Hume Nisbet

Wampirza panna

Tamta sadyba była dokładnie tym, czego szukałem przez poprzednie kilka tygodni, gdyż znajdowałem się w stanie, w jakim ponowna izolacja od społeczeństwa stała się niezbędna. Straciłem całą pewność siebie i ludzkie towarzystwo mnie wykańczało. We krwi płynął dziwny niepokój, w głowie ziała jałowa pustka. Znajome twarze i obiekty mnie odpychały. Chciałem być sam.

Demoniczne zaklęcie

Działo się to w czasach, gdy serca angielskich obywateli biły szybciej na myśl o wszystkim, co związane ze spirytualizmem i żadnego przyjęcia nie wolno było uznać skończonym bez obowiązkowego seansu przywoływania duchów, traktowanego równorzędnie z innymi towarzyskimi rozrywkami.

 Pewnego wieczoru zaproszony zostałem do domu przyjaciela, ogromnego entuzjasty przejawów świata astralnego, który o uświadomienie i przekonanie mnie do spraw niewyjaśnionych poprosił pewną popularną medium.

Subskrybuj RSS - Hume Nisbet