Anna Grzeszczyk

Żab

– Idzie tu, idzie! – Franek jak zwykle wyskoczył z wody jako pierwszy. To on dzisiaj obserwował drogę i gdy tylko zauważył idącą w kierunku stawu dziewczynę, natychmiast zawołał kolegów.

Przesyłka

– Dzień dobry. Pan Bruce...?

 – Tak.

 – Mam dla pana przesyłkę.

 – Ale ja nic nie zamawiałem...

 – Jak to? Megaodporny, czarny, lateksowy, tak?

 – Ale ja...

 – Aleja to jest gwiazd, a ja mam dostarczyć przesyłkę.

 – Nie, to pom...

Zapracowany

Śmierć, wygodnie rozparta w fotelu, przyglądała się Jackowi. Mężczyzna za pomocą ramienia przyciskał do ucha telefon, żeby w trakcie rozmowy z przełożonym móc jednocześnie wypełniać tabelki w komputerze. Praca w korporacji cholernie wyniszczała, ale Jacek zdawał się tego nie zauważać. Podobnie jak tego, że niedawno żona odeszła z innym i tego, że w fotelu obok siedzi zakapturzona postać z kosą w jednej ręce i jego poranną kawą w drugiej. Ponura Żniwiarka upiła kilka łyków, po czym powoli wstała, przeciągnęła paliczkiem po ostrzu i zbliżyła się do Jacka, przelotnie zerkając
Subskrybuj RSS - Anna Grzeszczyk