Klaudia Sowiak

Droga na Costa Brava

Lubiłam nocne spacery. Zazwyczaj wychodziłam z domu po zmroku, obserwując miasto, które gasło, stygło. Miałam swoje ulubione miejsca. Szczególnie lubiłam przechodzić pod północnym murem cmentarza. Znajdował się na wzgórzu, więc mogłam stamtąd obserwować całą panoramę miasta. Wtedy czułam się naprawdę wolna. Kiedyś zabierałam na te spacery przyjaciół, jednak oni nie rozumieli. Zdawali się nie czuć, nie widzieć tego, co ja. Świateł błyszczących w ciemności i wilgotnego powietrza, które dawało mi poczucie, że żyję. Nie rozumieli i byli rozdrażnieni. Dlaczego chodzę

Bezkofeinowa

Dręczy mnie pewien obraz. Siedzę w kawiarni z ojcem. On pije mocne espresso. Ja jestem dzieckiem - wystarcza mi czekolada z bitą śmietaną. Milczymy. Przyglądamy się ludziom podchodzącym do baru. W większości to studenci, którzy mają przerwę w zajęciach. Do moich uszu co pewien czas dobiega jeden wyraz. „Bezkofeinowa”. Kiedy o nim myślę, nadal mam ciarki na plecach. Ci ludzie nie wiedzieli, jakie będą konsekwencje ich decyzji.

Subskrybuj RSS - Klaudia Sowiak