Marcin Moń

Jedna długa noc

Nazywam się Nikki-Sapphire-Audrey i gdy noc dobiegnie końca, umrę. Sama wybrałam dla siebie taki los i nie żałuję.

Obudziłam się krótko przed zachodem słońca, bo zawsze najlepiej pracowało mi się nocą. Byłam idealnie wypoczęta i przepełniał mnie spokój. Błogie zadowolenie. Niewymuszona sympatia do wszystkiego co żywe. Myśl o czekającym mnie zadaniu i o tym, co stanie się później, wypłynęła na wierzch świadomości powoli i łagodnie, żeby mnie nie wystraszyć i nie pozbawić entuzjazmu.

Przepaść

Staliście kiedyś nad przepaścią – może na dachu wieżowca, może na wąskiej grani gdzieś w Tatrach – i zastanawialiście się, co by było, gdybyście skoczyli? Na dnie czeka stuprocentowe unicestwienie, nie ma „może” ani „prawdopodobnie”, jest tylko krótki lot zakończony mokrym plaśnięciem o beton albo skałę. Pusta przestrzeń wzywa was, przyciąga, kusi. Wiecie, że nie skoczycie – no przecież! – ale to nieskakanie z każdą chwilą wymaga coraz więcej wysiłku. Pocicie się, drżycie, odwracacie wzrok. Nie skoczycie. Ale gdyby jednak…?

Subskrybuj RSS - Marcin Moń