Maria Mróz

Agnozja

Marek po raz pierwszy zorientował się, że coś jest nie tak w sylwestra. Stał na molo, obejmując Martę ramieniem, i patrzył w niebo, na fajerwerki. Pompon jej czapki łaskotał go w podbródek, bąbelki szampana łaskotały podniebienie, a fakt, że świętował sylwestra ze swoją kobietą, łaskotał jego ego. W snopach iskier na głową nie widział kwiatów, które zawsze obiecywali producenci i wiedział, że nawet Psia Gwiazda się przelękła i znikła z firmamentu, ale dalej śledził barwne wybuchy. Czerwone, purpurowe, niebieskie, złote i srebrne skry spadały z nieba i gasły w zimnym powietrzu.

Córka

Chloris wiedziała, że naśmiewają się z niej za plecami. Była królową, ale jej autorytet nie sięgał kuchni. Mogli się śmiać, bo nie widzieli tego, co ona, zresztą służba i tak zawsze wydaje się myśleć, że złotogłów wrasta w skórę, jak pancerz, a po jedwabiu, jak po piórkach, spływają drobne złośliwości.

Czy to oni sami nie byli sobie winni? Boskie bliźnięta przeszywały strzałami jej braci i siostry, bo to oni byli źródłem pełnych pychy słów jej matki. W końcu mieli czelność urodzić się w tak zatrważającej gromadzie.

Rutherford

Unnilquadium było odpowiednią nazwą dla tego pierwiastka. Spektakularna fasada, za którą nic się nie kryło. Jak pracować na czymś, co istnieje tylko 65 sekund,  potem rozpada się na pół i znowu na pół, i znowu, aż nie pozostaje nic oprócz wzmianki w raporcie. Sfabrykowany przez człowieka, niedoskonały, niestały i niepotrzebny.

I pomimo tego –  dwa mocarstwa rościły sobie prawo do nadania mu nazwy.

_GB

W pokoju telewizora ściany są niebieskie i rosną paprotki. Już na samym początku zadbałam o  to, żeby pomalować pomieszczenie łatwo zmywalną farbą olejną (chociaż równie dobrze mógł to być zbieg okoliczności, ostatnie puszki w niskiej cenie na wyprzedaży w supermarkecie). Ściany były więc niebieskie, paprotki zielone, fotel na którym siedziałam czerwony. Czerwona była też moja sukienka w której zasiadałam do seansu. Czerwone usta i paznokcie. Telewizor nie był najnowszej generacji, z tych co mierzy się na metry

Niedobór

Do: Internetowa poradnia zdrowia

Temat: Skacząca powieka

Zgodnie z waszymi zaleceniami dotyczącymi walki z drganiem powieki (kto by pomyślał, że brak magnezu może wywołać aż tak nieprzyjemne komplikacje! Z drugiej strony, niedobór witaminy C powoduje szkorbut, przy którym wypadają zęby, więc to skakanie chyba nie jest najgorsze...) postanowiłam zjeść czekoladę, ograniczyć spożycie kawy i zakupić suplement diety. Czy macie może jakieś dalsze wskazówki?

Do: Internetowa poradnia zdrowia

Temat: Skacząca powieka – c.d.

Resublimacja

Jan Rozier pokochał powietrze, kiedy zobaczył kota tonącego w rzece po wiosennych roztopach. Porwane silnym nurtem zwierzę raz po raz wychylało łebek nad powierzchnię, ale nie miało już siły miauczeć, tylko walczyło o łyk świeżego powietrza. W końcu przegrało i zamiast haustu powietrza do płuc wciągnęło wodę. Nie wynurzyło się więcej, za to Jan zaczął łykać powietrza za dwoje.

I tak już zostało – Jan i powietrze, Jan i niebo.

Subskrybuj RSS - Maria Mróz