Maria Mróz

Resublimacja

Jan Rozier pokochał powietrze, kiedy zobaczył kota tonącego w rzece po wiosennych roztopach. Porwane silnym nurtem zwierzę raz po raz wychylało łebek nad powierzchnię, ale nie miało już siły miauczeć, tylko walczyło o łyk świeżego powietrza. W końcu przegrało i zamiast haustu powietrza do płuc wciągnęło wodę. Nie wynurzyło się więcej, za to Jan zaczął łykać powietrza za dwoje.

I tak już zostało – Jan i powietrze, Jan i niebo.

Subskrybuj RSS - Maria Mróz