Alicja Wlazło

Skonam

Iskra we mnie wypalona

tli się na obrzeżach absurdu

skoczyć pragnę

myślę – „skonam”

choć nie taki ma być los mój

pragnę zniknąć wszystkim z oczu

bo gdy dobro już zanika

zła też niedostatek noszę

to przy próbie

tej kolejnej

me pragnienia niczym pędy

wzniosą się do góry

Sił brak

Nie zwykłem był przegrywać

walka co innego znaczy

co innego

rozum mówi

i prawdę pragnie przekazać

do głuchego na rzeczywistość serca

ściany tak twarde jak muru najmocniejszego

kamienie

nie do przebicia

a walka ta sama

choć co innego znaczy dla każdego

a wygrać jeden tylko może

serce

rozum

ja

Bo gdy brak pierwiastka ludzkiego

Przebiegłem przez wąski korytarz utkany z cieni moich wątpliwości. Mary dopadły mnie zewsząd, spychając niegdyś silne jestestwo do głębin zasranej duszy. Śmierdziała niczym zepsute mięso, nadgryzione przez korniki czasu. Skulony, pod jedynymi drzwiami, próbowałem znaleźć rozwiązanie. Grzechy, tak wiele… Ciałem wstrząsnęły drgawki, a na marmur polała się żółta ciecz. Tak wiele grzechów. Już nawet diabeł na tronie piekieł zaniechał kapitalizacji odsetek. Stanąłem przed nim czas temu nieznany, młodszy byłem o jakieś trzy

Iluzoryczny czas

Iluzoryczny czas oszukuje zmysły, próbując ukoić zatraconą moralność. Plugawość, wszeteczeństwo, gwałt - przed nimi nie ma ucieczki. Uchylając riuszkę spódnicy zrozpaczonej lunatyczki, próbując zatuszować koszmarne noce, pozwolić jej oddalić się w przewidywalną podróż.

Gdybyś wybrać raczył

Gdybyś wybrać raczył

wybrać możesz raz

czy dwa, góra,

wybór dokonać

w Twojej jest mierze.


Ja milczeniem związana

sznurem kamiennym

ozłoconym

bo niemoc z wyboru

trudniej pokonać

bo wybór niemocy

a życie nieskalane

skalać można

złym jednym wyborem.


Gdybyś wybrać raczył

wybierz raz

– a dobrze.

Wybierzesz niewłaściwie

szansę znów dostaniesz

albo drzwi zamknięte

lub otwarte.

Skamieliny

Trzy metry samotności,

oddzielając nas od siebie

niczym skały

gładkie

obłe

niewrażliwe

nie potrafiąc się poruszyć

zakleszczone

w grząskim błocie

i przegrane

samotność

– z wyboru

i miłość

– bez niego


ja

sama


i

ty

Siła

Kontynuować drogę

raz obraną

znaczyć więcej

ponad coś

zepchnąć niepewność w otchłań zapomnienia

drążyć

kopać

młot pneumatyczny ideałów

przewierca się

na powierzchnię

by stać się

prawdą


rzeczywistością


moim byciem

Strony

Subskrybuj RSS - Alicja Wlazło