Piekło

Ocena: 
7
Average: 7 (5 votes)

– Przypuszczam, że było to Piekło – mówiła, trzymając dłonie zamknięte na butelce. –Przypuszczam też, że w dużej mierze udało mi się stamtąd uciec.

Kciukiem lewej ręki w lekkim zamyśleniu polerowała jasne szkło. Była młodziutka, drobnej budowy i bardzo niewinna. Wydawała się przeciętną licealistką. Jednak Karol nie kwestionował tego, co właśnie usłyszał.

– Muszę teraz uważać. Przyjdą moim śladem. Albo ja nieświadomie zawrócę. Wszyscy stale podróżujemy, choć wydawać by się mogło, że człowiek siedzi na ławce w parku i nic się nie zmienia.

Mężczyzna skinął głową. Teraz rozumiał, dlaczego od paru dni stara dobra Aleja Południowa wydawała się przepełniona zupełnie inną energią. Dosłownie.