Komunikat o błędzie

  • Nie udało się utworzyć pliku.
  • Nie udało się utworzyć pliku.

Oblicze Boga - Roger Scruton

Rafał Sala

Jeśli dana rzeczywistość zakłada istnienie Boga, to z pewnością znajdą się tacy, którzy na każdym kroku będą go poszukiwać. Można to robić na najróżniejsze sposoby i z rozmaitym podejściem. Niezależnie od stopnia wiary albo i poziomu niewiary, warto się zastanowić czasem, kim jesteśmy my sami oraz czy Bóg naprawdę istnieje. Wątpliwości, chęć zrozumienia, nadzieja oraz gorycz rozczarowania, to uczucia będące pewnymi składowymi zarówno dochodzenia do Boga, jak i oddalania się od niego.
A jeśli Bóg jest?


Roger Scruton właściwie stawia nas w bardzo trudnym położeniu. Usiłuje za pomocą analogii i porównań odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących samej istoty Boga. W każdym z rozdziałów porusza zarówno aspekt boskości, jak i dotyka problemów ludzkiej egzystencji. Będziemy mogli się dowiedzieć między innymi o miejscu człowieka w świecie czy o sposobie patrzenia na Boga z różnych perspektyw. W każdym rozdziale dokładanie analizowane są poszczególne wywody autora, a wszystkie one prowadzą do jednego punktu, którym jest Bóg.

Jeśli prawdą jest, że Bóg jest Inny, a tak sugeruje choćby fragment księgi Izajasza (powtarzane na każdej mszy słowa „Święty, święty, święty...” w języku hebrajskim oznaczały „Inny, inny, inny...”), nie jest możliwym zrozumieć go choćby w najmniejszym stopniu. Istnieje też pogląd, że jeśli komuś wydaje się, że zrozumiał Boga, to nie jest to już Bóg. Książka Oblicze Boga jest zapisem wykładów Rogera Scrutona, których odczyt miał miejsce na uniwersytecie St Andrews w Szkocji. Czy w takiej publikacji można starać się dotknąć tematu, jakim jest istnienie i obecność Boga? Autor nie stara się czytelnikowi zaproponować wiary w Boga, nie jest jego celem nawrócenie swoich czytelników (choć w sumie jest, bo jakżeby inaczej :) ). Scruton punkt po punkcie pokazuje, gdzie brak Boga staje się początkiem niczego, zalążkiem pustki, którą przecież w końcu trzeba czymś wypełnić. Może faktycznie jest tak, że przy stworzeniu człowieka Bóg pozostawił w sercu każdej ludzkiej istoty ranę, którą przez całe życie staramy się czymś wypełnić. Lecz nic poza Stwórcą nie jest w stanie wypełnić jej całkowicie. Być może stąd poszukiwania czegoś więcej?

Scruton doszukuje się Boga w drugim człowieku, a w wielu przypadkach stara się przyrównać człowieka do swojego stwórcy. „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył” nie jest zwykłym sloganem, ale rzeczywistością. Jeśli uwierzyć w tę prawdę, to nie można patrzeć na Boga inaczej niż na kogoś w pewien sposób podobnego do nas. Jak przypomina autor, Mojżesz spotykał się z Bogiem twarzą w twarz i być może dopiero taki kontakt z nim może spowodować prawdziwe szczęście. Zauważa też, że podobnie kontakt jednego człowieka z drugim możliwy jest dzięki twarzy, która jest bramą duszy i czymś, co odróżnia nas od zwierząt. Tylko człowiek posiada twarz i mimikę.

W wielu przypadkach autor prezentuje najróżniejsze dzieła sztuki, w których uchwycone zostało niewątpliwe piękno człowieka oraz jego wyjątkowość. Na przestrzeni wieków artyści byli w stanie przelać na płótno czy też oddać w rzeźbie emocje, stan duszy, głębię kryjącą się w ludzkich twarzach i pozach.

Wydaje się, że Bóg jest tutaj nie tylko dla tych, którzy w niego wierzą i idą za jego głosem. Scruton dowodzi, że każdy człowiek znajdzie go w swoim życiu, którego pełnia objawia się tylko w jego obecności. W dzisiejszych czasach, gdy uparte dążenia do zanegowania istnienia Boga są tak widoczne, można ulec pokusie pójścia drogą niewiary. Ateizm nie jest oczywiście postawą nową. Istniał zawsze, ale obecnie zdaje się być wręcz formą religii. Bez Boga, bez światła, bez celu. Scruton nie wierzy w przypadkowość. Przedstawia tezy, które jednoznacznie określają człowieka jako stworzenie jedyne w swoim rodzaju.

Bardzo ciekawe przemyślenia dotyczą tego, w jaki sposób dana jednostka odnajduje się w świecie. Każdy człowiek patrzy z określonego miejsca, patrzy jako samodzielna istota, która ma całe życie na to, by odkryć samego siebie. To, kim jesteśmy, jest dla nas samych ogromną tajemnicą, zrozumienie drugiego człowieka to już zupełna niemożliwość. Jak tu podjąć się próby zrozumienia Boga?

Ta naturalna potrzeba okiełznania świata sprawia, że człowiek musi sięgać dalej i głębiej. Nie może jednak dotrzeć dalej niż do swego własnego Ja. Ja, które i tak jest niezmierzone.

Książka Scrutona to opowieść o niezwykłości Boga oraz jego dzieł, w tym największego z nich - człowieka. Autor nie przekonuje czytelnika do wiary w Boga. On po prostu proponuje podróż w głąb samego siebie. Być może właśnie ta wyprawa zakończy się odkryciem ścieżki do Boga.

Oblicze Boga nie jest pozycją łatwą. Wymaga od czytającego wielkiego skupienia, dzięki któremu treści staną się zrozumiałe. Jest to bardzo przydatny podręcznik poznawania samego siebie. Na dodatek wiara w Boga nie jest tu postawiona jako pewnik, od którego wyprowadzone są dalsze wywody. To właśnie poszukiwania doprowadzają szukającego do jedynej możliwości. Być może to jest największą zaletą Oblicza Boga. O innych szkoda mówić. Książka jest dobra.


Tytuł: Oblicze Boga. Wykłady imienia Gifforda 2010
Tytuł oryginału: The Face of God. The Gifford Lectures 2010
Autor: Roger Scruton
Tłumaczenie: Justyna Grzegorczyk
Wydawca: Zysk i S-ka Wydawnictwo
Data premiery: lipiec 2015
Ilość stron: 240
ISBN: 978-83-7506-490-7