Siewca Śmierci

Ocena: 
6.5
Average: 6.5 (8 votes)

I starły się armie w ostatecznej bitwie. Czerń przeciw bieli. Mrok przeciw światłu. Zło przeciw dobru. Szczęk stali i krzyki poległych niosły się wysoko, lecz pomimo krwi obficie wsiąkającej w ziemię nikt nie potrafił zdobyć przewagi.

Wtedy nadszedł człek mikry, spowity bladą poświatą i wyszeptał rozkaz:

– Zwyciężajcie.

I bestie zwyciężyły, rozdzierając obrońców na strzępy.

Gdy opadł kurz, a armie chaosu zalały krainę, niosąc ogień, miecz i łańcuchy, poniosły również historię swego władcy.

Podobno miał być odkupicielem, ale w chwili próby wybrał inaczej. I był teraz ON. Jeden, by wszystkimi rządzić i w ciemności związać.

A imię jego Frodo – Siewca Śmierci.

Odpowiedzi

...i dobrze napisane. Tylko - naprawdę polegli krzyczą?

ładne ale końcówka zbyt łopatologiczna, przydałoby się odrobinę finezji

Nie podoba mię się pomieszanie ról. Przecież to Pierścień był tym, który wszystkimi rządził, człowiek nie mógł nad nim zapanować. Jeśli zatem intencją piszącego było pokazanie, co by było, gdyby w walce z Gollumem Frodo zwyciężył i następnie pokonał Saurona, to ostatnie zdanie powinno zostać zmienione. Gdyż Frodo - wbrew pozorom - nie zostałby Panem Pierścienia.

przekombinowane