Lekkoduch

Ocena: 
6.5
Average: 6.5 (6 votes)

– Cholernie przesadziłeś z kosztami… – W głosie kobiety zabrzmiała irytacja. – Rachuba alarmuje, że nie zgadzają się rachunki, o dużą kwotę… Przerżnąłeś pieniądze w pokera! Szastasz groszem!

– Błahostka, brakuje trzystu tysięcy funtów... – Mężczyzna wzruszył ramionami. – Otrzymałem wolną rękę w załatwieniu sprawy. Pozwoliłem wygrać temu gnojowi… – ciągnął rozbawionym tonem. – Zajęty liczeniem potężnej puli nie zauważył, gdy strzeliłem mu w łeb. Jeden członek obstawy terrorysty przeżył. Uciekł, zabierając sporo plików banknotów.

– Zgarnął fundusze – stwierdziła rozmówczyni – pochodzące z podatków! Gamoń z ciebie. I lekkoduch!

Walnęła dłonią w biurko.

– Gadanina księgowej... – James Bond wygodnie wyciągnął nogi. – M, przygotuj tradycyjny drink dla uczczenia sukcesu – wstrząśnięty, nie zmieszany…

18 kwietna 2015 r.