Szara zima

Ocena: 
6
Average: 6 (2 votes)

 – Zimo, Zimo, sypnij śniegiem! – prosili narciarze, właściciele wyciągów i hoteli w górach.

 – Zimo, Zimo, gdzie jest śnieg?! – wołały dzieci, skore do zabaw i budowania igla.

 – Zimo, Zimo, tak nie można! – Pogroził jej palcem przegrzewający się w podbitym futrem stroju Święty Mikołaj, stojąc obok smętnych elfów i liniejących reniferów.

Lecz Zima nadal śpiewała dźwiękiem topniejącego lodu i klaskała na przekór szarą pluchą.

 – Po co wam śnieg? Przecież tak jest lepiej – szeptała szumem uwolnionej wody.

 – Dlaczego? – pytali turyści, górale, dzieci, Święty Mikołaj... Nawet elfy pytały.

A ona tylko odpowiadała deszczowymi kroplami:

 – Może nie do końca lepiej... ale... naprawdę znudził mi się biały.