Wilgotnym oddechem w cichej alei

Ocena: 
0
Brak głosów

Wilgotnym oddechem w cichej alei

Mgła się ściele.

Kasztanowca stare pniaki

Po pas zanurzone w mlecznej toni.

Liśćmi łoże ścielą.

 

I rosa się ściele...

 

 

Wilgotnym oddechem w cichej alei

Mgła się ściele...

Zamarłe, głodne muzyki

Nasłuchują kasztanowe korony.

Umazany siwą bielą,

 

I ja się ścielę...

 

 

 Wilgotnym oddechem w cichej alei

Słowo się ściele.

Chłoną drzewa uwerturę

Gestów, szeptów, drgań i spojrzeń.

Pragnienie się ściele,

 

I dłonie się ścielą...

 

 

 

Wilgocią oddechów w cichej alei

Nagość się ściele.

Drżeniem powiek, ust rozwartych

Ścielą się wezbrane dreszcze.

Tak niewiele się ściele,

 

A jednak... tak wiele.

 

 

11 X 2004