Piknik

Ocena: 
6
Average: 6 (5 votes)

– Kiedy wrócimy do domu? – Mała Liz zmarszczyła nos. – Muszę utulić lalki do snu…

– Obejrzymy całe zaćmienie Słońca – aż do końca. – Sven odsunął przydymioną płytkę od oczu. – Dlatego zorganizowaliśmy piknik.

Dagny, jego żona, westchnęła. Nałożyła na grilla kolejną porcję kiełbasek.   

– Cholerny Księżyc nie chce się ruszyć – zauważyła z uśmiechem, nalewając piwo. –  Zadziwiająco długo stoi w miejscu. 

– Z ziemi wychodzą robaki... – Liz nakłuwała teraz patykiem grunt. – Pomogę im – zrobię dziurki!

– Trawnik jakoś dziwnie drga. – Dagny uchwyciła nóżkę paleniska. – Zaćmienie strasznie się przeciąga – jakby miało trwać aż do końca świata...

– Końca świata… – Sven wzruszył ramionami. – Spokojnie – przecież w telewizji o tym nie informowali.

5 czerwca 2014 r.           

Odpowiedzi

Fajne :)

...fajne. Pozdrówka.