Niespodziewany kłopot

Ocena: 
7.42857
Average: 7.4 (7 votes)

– Poprzedni truposz nie ma głowy… – Jeden z grabarzy zmarszczył brwi. – Nie kończy się tak, jak trzeba. Nieporządek...  

– Cóż z tego? – Drugi wzruszył ramionami. – Inne ciało zajmie jego miejsce. Jakaś kobieta. Topielica… Jednakże masz rację – ciągnął – dobrze zapłacono za wyszykowanie grobu, a z niego pozostał niekompletny szkielet. Źle może to o nas świadczyć. Podrzućmy jakąś czaszkę...

– Znakomicie. – Pierwszy zdecydował się w okamgnieniu. – Wezmę z sąsiedniej mogiły: zwariowana kobieta, syfilityczka, w dodatku dzieciobójczyni. Dawno temu wsadziłem tam jej ścięty czerep. Kościotrup odzyska zwieńczenie…

 – Doskonale! – Towarzysz zatarł dłonie. – A ten do wyrzucenia, jak się nazywał? 

– Yorick. – Odpowiedź padła natychmiast. – Kiedyś zabawiał naszego króla.  

Odpowiedzi

No i masz ci babo placek! No!
Fajne, jakże fajne nawiązanie literackie. Lubię takie gry. Ale niestety kłopot mam, bo jednak czegoś mi zabrakło, bym czuła się z lektury kontenta:)
Iskra się gdzieś zgubiła i wyszło fajnie, ale nie iskrzy.
Szkoda. Ale nic to, czasem się zdarza:)

...stuwyrazowcu cała reszta pozostawiona została domyślności czytelnika - i jego wyobraźni, jak to Hamlet przemawia do czaszki wariatki, syfilityczki i dzieciobójczyni... Czyżby zabrakło wyobraźni?
Pozdrówka.

Taaaa...
Wszystko wyszło, tylko czytelnik nieudany:)

...należy zdecydowanie odrzucić. Jeżeli wyszło fajnie, to dobrze...
PS. A co sądzisz o "Zużyciu"?
Pozdrówka.