Dopóki Ciebie

Ocena: 
7.83333
Average: 7.8 (6 votes)

Była już wstawiona. Czuł to całym sobą. Jeszcze chwila i zrobi z nią, co zechce. Za marne kilka minut będzie jego. Przyjemne ciepło oczekiwania rozlało się w nim, wędrując leniwie od dołu, wypełniając powoli jego wnętrze, rozkosznie zwiększając natężenie, zapowiadając wrzące, rozpasane buzowanie. Gorąco narastało do granicy wytrzymałości, napięte zmysły boleśnie wibrowały na granicy wybuchu.

Napawał się swoją siłą, poczuciem, że może ją poprowadzić, gdzie zechce. Dumny, rozochocony, unurzany w chwale, parł bez zatrzymania do wrzenia, buchając, dysząc, parując. Wreszcie wybuchło spełnienie. Wyraził satysfakcję przeciągłym gwizdem. Bryzgnął.

Brązowozłoty napar zatańczył swawolnie w porcelanie, łapiąc światło na brzegach filiżanki.

Herbata gotowa.

Odpowiedzi

Fajne :) Początek zapowiadał masakrę, a to tylko herbata. Uff :) Jedyny minus - ale to już nie wina autorki tylko moich skojarzeń to "utwór" Wiśniewskiego o tytule "Filiżanka" gdzie M.W. wyraża miłość właśnie do filiżanki (ale tam chyba nie ma herbaty a jest kawa?) chociaż śpiewa jakby było o kobiecie. Na szczęście to stusłówko swoi na dużo wyższym poziomie :)

Prześwietne!