Arpeggio

Ocena: 
6.57143
Average: 6.6 (7 votes)

– Jestem…

To wtedy odwrócił jej uwagę od lustra.

– Cii – szepnęła, wyciągając rękę poza ramy własnego odbicia.

Powiodła paznokciem po granicy czerwieni warg mężczyzny, w skupieniu wyrysowała ich kształt. Niecierpliwym ruchem języka podążył za pieszczotą.

– Cii… – Zabroniła ruchem głowy.

Teraz palce – niby w skrzypcowym pasażu – przebiegały nieśpiesznym dotykiem wzdłuż jego piersi aż po wibrujące podbrzusze, by wrócić w nagłym arpeggio do serca. Na jedną sekundę zabrzmiała w nim. W sobie samej.

Uderzenie.

Precyzyjnie. Sztyletem. Cios w serce.

Tak powinno się stać – ćwiczyła wiele nocy z fantomem – żeby ciało nie zdążyło zaprotestować ze zdumienia. 

Potem ubierała się powoli.

– Mogłeś być. Mogliśmy. Nieważne.

Odpowiedzi

Czy to ma być jakaś szortalowa wersja Romance TV? Czy to wersja piracka, czy tez brazylijska licencja została opłacona? Jako że w innym szorcie widziałem, że autorka potrafi świetnie pisać, nie muszę specjalnie w tym przypadku mojej opinii owijać w bawełnę. Dla mnie to jest bardzo słabe. A końcówka to wręcz dno. Ni to historia, ni to obrazek, ni to refleksja. Ode mnie trzy punkty na 10.

Wróciłam do tego 100słówka po kilku dniach i ciągle nie rozumiem. Gdzieś pomiędzy Nagim instynktem, transwestytą szyjącym kobiece przebranie z ludzkich skór, a tą blondynką-striptizerką z Heroes, której odbicie w lustrze żyło własnym życiem i mordowało ludzi. Wydaje mi się, że 100słówko to za mało jak na to - z chęcią przeczytałabym rozwinięcie tego szorta, albo wyjaśnienie autorki.

To tak:
1. To jest mój pierwszy drabble w zyciu. Rzadko się mieszczę w mniej niż 30k.Najlepiej 1000 stron :D
2. To jest drabble konkursowy w "Naga kobieta zabija"
3. Autor miał na myśli ;): jego (tego "Go") nie ma, jest poza jej (tej "Jej") światem. I ona chce zniszczyć pamięć o jego ciele, niszczy w s o b i e, swoją rozkosz, jej pragnienie. Zabija go. Może nawet codziennie...

Nie umiałam :(