Locus minoris resistentiae

Ocena: 
9
Average: 9 (1 vote)

Potwór wypełzł ze swego leża. Pomalutku, z ogłuszającym rykiem przemierza swój teren, pożerając wszystko, co znajdzie na swej drodze.

Zwykle uciekam i chowam się, gdy tylko usłyszę pierwsze tony jego upiornego wycia, ale nie dziś. Dziś stawię mu czoła.

Omijam go szerokim łukiem. Wiem, że na nic były bezpośredni atak na jego opancerzone ciało. Za to znam jego słaby punkt. Nie wiem, skąd we mnie ta wiedza, ale zamierzam z niej skorzystać. Zakradam się do potwora od tyłu. Wpatruję się w długi, cienki, poskręcany ogon.

Teraz!

Jeden skok, jedno ugryzienie i głos poczwary urywa się.

- Mamo! Królik zepsuł odkurzacz!