Lotnik

Ocena: 
7
Average: 7 (1 vote)

- Czuję świeżą krew – pomyślał Artem, zwiększając prędkość.

- Hmm, AB Rh+, przedni gatunek.

Zbliżał się do latarni, za którą stała blada dziewczyna.

- Chyba ma rozerwaną wargę! Krew, tak słodko spływa po twarzy!

Drżał podekscytowany myślą o przyszłym posiłku, wpadając przy tym w niespodziewane turbulencje. Zwiększył pułap lotu przygotowując się do manewru, był coraz bliżej…

Zaatakował, wbijając się w twarz ofiary.

Pierwszy łyk okazał się ostatnim. Zesztywniały, ześlizgnął się z policzka, ostatkiem sił próbując rozłożyć zdrętwiałe skrzydła.

---

Wampirzyca poczuła ukłucie. Kątem oka dostrzegła opadającego na bruk komara.

- Nie nauczą się, że trupi jad jest zabójczy… – stwierdziła z uśmiechem.