Komunikat o błędzie

  • Nie udało się utworzyć pliku.
  • Nie udało się utworzyć pliku.

Opowieści praskie - Tomasz Bochiński

Duch i duchy   

Sławomir Szlachciński


W muzyce rozrywkowej ukuto pojęcie albumu koncepcyjnego stosowane do płyt na których istotna jest kolejność utworów, pod względem muzycznym i literackim tworzą zamkniętą całość, skupiają się na jakimś problemie, myśli, idei. Podczas lektury, bezwiednie w ten sposób określiłem, na własny użytek Opowieści Praskie. Jest to zbiór starannie przemyślany, umiejętnie skomponowany i pięknie zagrany na strunach emocji, sentymentu, nostalgii, wrażliwości. Z muzyki tej wyłania się spójny, prawdziwy – bo autor potrafi przekonać nas o tej prawdziwości - obraz Pragi. Bochiński ukazuję ją bez upiększania ale z miłością. Doskonały przykład uczucia dojrzałego, świadomego, znającego wady partnera i kochającego pomimo.

Menel u Bochińskiego to nie jest po prostu menel i nic poza tym. Bywa że to gość któremu życie napisało niesamowitą historię, czasem piękną, czasem przygnębiającą, pełną dramatyzmu. Rzeczy pozytywne jak radosna zabawa dzieci, uniesienia zakochanych, ofiarne wypełnianie trudnych obowiązków przeplatają się z gwałtowną i niewinną śmiercią, brutalnością, smrodem dna społecznego. W kolejnych opowieściach postacie to gdzieś giną, to wypływają, grają pierwsze skrzypce by później zaistnieć w epizodzie lub jako tło. To konsoliduje obraz całości. Mimo, że akcja kolejnych odsłon przemieszcza się w czasie i przestrzeni to, dzięki przeplatającym się losom, praski teatr odbieramy jako bardzo spójny. Ta koherentność wywołuje specyficzną atmosferę, odczuwamy subtelny aromat praskiego ducha. Jedynie podczas lektury Drugiej ligi, gdy autor skierował fabułę w rejony dość odległe od praskich zaułków, utraciłem gdzieś ten nastrój.

Bochiński opowiada bardzo stylowo, nieśpiesznie; językiem barwnym, pełnym i bez kantów. Czasem ironicznie, czasem humorystycznie a innym razem zupełnie na poważnie. Bohaterowie posługują się stosowną dla nich wersją języka polskiego. Inaczej mówi przedwojenna panienka, inaczej późnopowojenny przedstawiciel przestępczego półświatka. Ciekawą rolę spełnia zestaw miniatur, umieszczony pod wspólnym tytułem Menelskich Ballad. Nasycone emocjami, zupełnie autonomiczne w treści; w dużej mierze ich zasługą są barwy dalekiego tła na którego bazie budowane są historie regularnych opowiadań. 

Zbiór zdecydowanie nie jest li tylko rozrywkowym zestawem opowiadań. Co i rusz jakaś scena grzęźnie w  duszy czytelnika by po jakimś czasie o sobie przypomnieć skłaniając do przemyśleń, rewizji stereotypów czy chociażby ukazując dotąd nieznaną perspektywę. Na szczególną uwagę zasługuje Cudowny wynalazek Pana Bella, jedno z najlepszych opowiadań jakie czytałem. Historia nietypowego romansu, przeradza się w pozbawioną odrobiny kiczu czy patosu opowieść o miłości. Autor z najwyższym mistrzostwem muska struny uczuć i emocji autentycznie poruszając czytelnika.

Opowieści dziwnej treści. Mimo, że zbiór traktuje o prawdziwej Pradze to fantastyki tam nie brak. Od subtelnych jej przejawów po brutalne i żądne krwi demony. Opowieściom praskim przypięto już różne etykietki – fantasy, urban fantasy, horror, urban horror, realizm magiczny. I każde z tych określeń w jakiejś części oddaje prawdę. Dla mnie to po prostu rzetelne, dobrze napisane opowieści w odrobinę koślawej rzeczywistości.

Jedynym zastrzeżeniem jakie mam do tego wydawnictwa to sfuszerowana robota zecersko-redakcyjna. Literówki, błędy składni, rozjechany spis treści – rzeczy może nie pierwszej potrzeby, ale jednak czasem irytują. Nic nie wybija tak jak konieczność jednego zdania przeczytania wielokrotnegow celu odkrycia o co kaman w nim chodzi zrytmu czytelniczego i przemyślenia dla zorzumienia zamysłu autora. Szczęśliwie zjawiska tego typu nie są częste i nie obniżają znacząco przyjemności płynącej z lektury.

Krzykliwa współczesność zagłusza ducha Pragi, spycha w niebyt, ale póki co on istnieje, przynajmniej dla tych którzy wiedzą jak go odszukać. Być może za lat dwadzieścia, trzydzieści nikt go już nie odnajdzie, być może to czas ostatni. Wtedy opowieści Tomasza Bochińskiego staną na półce obok historii o Bazyliszku, Złotej Kaczce i Syrence.


Tytuł: Opowieści praskie
Autor: Tomasz Bochiński
Wydawca: Almaz
Data wydania:2012
Liczba stron: 240
ISSN: 2084-1191