Czterdzieści i cztery poniedziałki wskrzesiciela narodu

Ocena: 
0
Brak głosów

8 poniedziałek roku

Siedzę.

Dłubię w nosie.

Myślę: Parszywy świat. Świnia z tej… Szarość. Pustka. Nuda.


14 poniedziałek roku

Siedzę.

Patrzę w okno.

Myślę: Deszcz. Mgła. Nicość. Trzeba zmienić. Nikt nie chce pomóc. Chamy. Ja im pokażę. Sam zmienię… Niemoc.


17 poniedziałek roku

Siedzę.

Żuję gumę.

Myślę: Zmienię. Wstrzymam deszcz. Rozdmucham mgłę. Stworzę kolory. Znajdę kobietę. Ona wszystko odmieni.


22 poniedziałek roku

Siedzę.

Kołyszę się.

Myślę: Mieszka niedaleko. Ładna. Zgrabna. Mądra. Ona zrobi mi kolory. Podejdę. Namówię.


26 poniedziałek roku

Chodzę (cały).

Oglądam wystawy (kolorowe).

Myślę: Cudowna dziewczyna. Zakochałem się. Rozrobiła kolory najlepszą farbą. Nie do opisania. Cudowna. Ach, cudowna.


30 poniedziałek roku

Chodzę.

Podziwiam świat.

Myślę: Wspaniała. Przepiękna. Rozpaliła serce. Zatrzymała deszcz. Rozgoniła mgłę.

Słońce przygrzewa. Nogi się moczą. Obok ona. Rewelacja.


44 poniedziałek roku

Siedzę.

Obok siedzi ona.

Dłubiemy w nosie.

Odpowiedzi

ubawiłem się :)

To dobrze :)

:)