Kaczogród. Kamień filozoficzny i inne historie z lat 1955–1956 – Carl Barks

Kaczogród

Jagoda Wochlik

Carl Barks to człowiek legenda. To jemu w dużej mierze zawdzięczamy dzisiejszy wygląd uniwersum Kaczek. Wymyślił również takie miejsca jak Kaczogród czy Skarbiec Sknerusa. On powołał do życia Sknerusa McKwacza, braci Be, Diodaka. Will Eisner nazywał go „Andersenem komiksów”. „Kamień filozoficzny” to czwarta już odsłona przygód Donalda i spółki. Tom zawiera zarówno długie fabuły, jak i jednostronicowe, krótkie historyjki.

W tym tomie razem z Donaldem, Sknerusem i siostrzeńcami wybierzemy się między innymi do Kolchidy, gdzie będziemy musieli pokonać harpie. Wyruszymy także na poszukiwania kamienia filozoficznego. Będziemy mieli do czynienia z Minotaurem. Ale oprócz historii w których scenarzysta twórczo i zgrabnie korzysta z mitologii, natrafimy też na opowieści z codziennego życia Kaczek – na przykład o postanowieniach noworocznych czy sporze między Donaldem a siostrzeńcami o bród.

„Kamień filozoficzny” zawiera wszystko co najlepsze w historiach o Kaczkach. Jest w nich dużo akcji, dużo humoru, trochę absurdu. Na dodatek opowieści są naprawdę zróżnicowane. Niektóre zawierają elementy fantastyczne, inne dotyczą codzienności, choćby kiedy Donald po raz kolejny próbuje znaleźć pracę. Poza tym bohaterów naprawdę się lubi, mimo ich wad i przywar. Czytelnik czerpie prawdziwą przyjemność z obserwowania ich przygód.

„Kaczogród” ma tę dodatkową zaletę, że oddano klasyczny wygląd Kaczek. Nie wiem, jaki jest wasz stosunek do ich nowego, odświeżonego wizerunku, który zobaczyć możemy choćby w najnowszym serialu animowanym „Kacze opowieści”, ale ja zdecydowanie wolę ich tradycyjny wygląd, którym te tomy pozwalają mi się nacieszyć.

Zastanawia mnie tylko dobór niektórych słów w polskim tłumaczeniu. Kacze historie pisane były mimo wszystko z myślą o dzieciach. Zastanawiam się, czy takie wyrazy jak „urwipołeć” czy „szelma” nie są nieco za trudne dla młodego czytelnika. Z drugiej strony może to dobry sposób na poznawanie nowych zwrotów?

To już kwestia bardzo subiektywna, ale czytając „Kaczogród”, w którym mamy do czynienia z opowieściami z lat pięćdziesiątych, a więc obecnie liczącymi sobie już ponad pół wieku, odniosłam wrażenie, że czas obszedł się z nimi znacznie łaskawiej niż z historiami superbohaterskimi. Wydaje mi się, że obecnie są równie przyjemne dla oka jak wtedy, gdy powstawały, czego o przygodach herosów w trykotach z lat sześćdziesiątych czy nawet siedemdziesiątych zdecydowanie powiedzieć nie mogę.

Warto zwrócić także uwagę na dodatki. W „Kamieniu filozoficznym” jest to krótkie wprowadzenie omawiające wątki mitologiczne wykorzystane w tym tomie, reprodukcje dwóch obrazów Banksa z uniwersum Kaczek oraz znajdujący się na końcu tomu spis postaci wraz z ich charakterystyką.

Dla miłośników Kaczek to zdecydowanie pozycja obowiązkowa. Pozostałe osoby również będą się świetnie bawić podczas lektury tych historyjek. Nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej, gdyż są naprawdę cudowne. Tylko brać i czytać!


Tytuł: Kaczogród. Kamień filozoficzny i inne historie z lat 1955–1956
Autor: Carl Barks
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski, Marcin Mortka
Tytuł oryginału: Carl Barks’ Andeby – De vises sten og andrer historier fra 1955–1956
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: maj 2019
Liczba stron: 242
ISBN: 9788328141018