Szafa

Autor: 
Ocena: 
8.33333
Average: 8.3 (3 votes)

Większość swojego życia spędziłem w szafie. Krótkie, całkiem szczęśliwe dzieciństwo wśród kochających ludzi, a potem ciemność. Nie rozumiałem co się stało, co się zmieniło. Jednego dnia słońce, trawa, ciepło pierwszych dni września, następnego kompletna pustka, zamknięta przestrzeń. Nie mogłem się wydostać, drzwi zatrzaśnięte. W środku szaf nie ma klamek.

Na początku zaprzeczenie. To się nie mogło się stać, nie mnie. Potem myślałem, jak się wydostać. Ale pomysły nie przychodziły, nawet te głupie. Zacząłem wspominać lato, to, które cały czas było świeże w mojej pamięci. Słońce i trawa, ta z ostatnich dni. Ciepło na twarzy. Zapach jeżyn, ubrudzone nimi twarze ludzi, których kochałem. Wspomnienia bolały, ale pozwalały przeżyć. Uciekałem w nie, by nie pamiętać, gdzie jestem.

Co jakiś czas, nie wiem nawet jak długi, ktoś otwiera szafę i wyjmuje z niej kurtki na zimę albo parawan i parasol przeciwsłoneczny. Na początku próbowałem wtedy uciec, ale zawsze czyjaś brutalna ręka wpychała mnie z powrotem. A ja byłem zbyt słaby z braku słońca i świeżego powietrza, by próbować walczyć. Po jakimś czasie przestałem rzucać się do wyjścia na widok światła uchylanych drzwi. W kącie zrobiłem posłanie z najrzadziej używanych ubrań i próbowałem, trochę jak niedźwiedź zimę, przespać cały ten czas. Nie było łatwo, ale czasem udawało mi się zasnąć. Czasami nawet śniłem, ale nie cieszyło mnie to. W snach było tak, jak kiedyś – jasno i dobrze. Gdy się budziłem, chciało mi się płakać. Czułem, jakby ktoś pokazał mi cukierka, a potem okrutnie go zabrał. Wspomnienia aż tak nie bolały, wiedziałem, że należą do przeszłości.

Nie wiem, jak długo to już trwa. Przestałem liczyć otwarcia szafy, któreś zresztą na pewno przespałem.

Nie wiem, dokąd idą pluszaki po szafie, ale mam nadzieję, że jest tam słońce i trawa.

Odpowiedzi

Przeczytałam wcześniej, gwiazdki dawno wysłane, tylko teraz sumienie mnie ciśnie za każdym razem, gdy zaglądam do szafy i jest mi po prostu przykro. Tak trafił w punkt ten tekst.

Z początku sądziłam, że to o jakieś zwierzątko chodzi, bo tyle teraz delikatnie mówiąc źle traktowanych zwierząt.

Dobry tekst. Gratuluję.