BBPO. Piekło na Ziemi. Tom 1 – Mike Mignola i inni

Potworni bogowie, boskie potwory

Marcin Knyszyński

Mike Mignola w 2010 roku oznajmił autorom „B.B.P.O”, że od sierpnia na okładce komiksu pojawi się podtytuł „Hell on Earth”. Chciał w ten sposób zaznaczyć nowe otwarcie w historii Biura Badań Paranormalnych i Obrony – żabie piekło kipiące pod ziemią objawiło się w końcu całemu światu. Koniec tajemnicy, mieszkańcy naszej planety już wiedzą, że nie są i nigdy nie byli tu sami. Współmieszkańcy wcale nie mają pokojowych zamiarów, a grupa naszych bohaterów ma coraz więcej problemów.

Wszystkie numery sprzed „Piekła na Ziemi” otrzymały po pewnym czasie podtytuł, który już dobrze znamy – „Plaga żab”. Nowe odcinki „B.B.P.O” bezpośrednio kontynuują wydarzenia „Plagi…”. Liz Sherman, która w tak spektakularny sposób zakończyła pewien etap nie tylko w życiu grupy, ale i wszystkich mieszkańców globu, nadal jest zaginiona. Biuro działa już teraz pod egidą ONZ, globalnie i w pełni jawnie – w końcu nikt nie może zaprzeczyć istnieniu gigantycznego potwora w niecce Salton Sea. Bohaterów czeka naprawdę trudne zadanie – wszystko wskazuje na to, że świat powoli i nieubłaganie zmierza ku apokalipsie.

Pierwszy tom nowej serii w ramach „B.B.P.O” to cztery krótsze niż zwykle, kilkuodcinkowe opowieści. Pierwsza, o jakże wymownym tytule „Nowy świat”, przywraca z niebytu jedną z najciekawszych postaci uniwersum – kapitana Daimio. Razem ze zmagającym się z własnymi demonami Abe’em Sapienem rozwiązuje on zagadkę tajemniczych zaginięć ludzi w Kolumbii Brytyjskiej. Tymczasem Kate Corrigan próbuje trzymać w ryzach całe Biuro, agent Devon oskarża Sapiena o to, że jest tajnym sprzymierzeńcem Żab (patrz: zaskakujący zwrot akcji z ostatniego tomu „Plagi Żab”), a starożytna mumia Panya nadal knuje jakiś swój tajemniczy i niepokojący plan.

„Bogowie” to niestety już ostatni występ Guya Davisa na stanowisku rysownika serii. Obserwujemy grupę „Beduinów”, młodych Amerykanów, którzy – tak jak coraz więcej ludzi na świecie – opuszczają wielkie metropolie zagrożone atakiem potworów i decydują się na koczowniczy tryb życia. Grupą młodych nomadów dowodzi obdarzona paranormalnymi umiejętnościami dziewczyna o imieniu Fenix, która zwraca na siebie uwagę Biura. W „Potworach”, rysowanych już przez Tylera Crooka, powraca Liz Sherman i dowiadujemy się w końcu, co u niej słychać. No cóż, jest nieciekawie… A w ostatniej opowieści, zatytułowanej „Rosja”, lecimy do… Rosji. A dokładnie lecą Kate Corrigan i Johan Kraus z ekipą żołnierzy. Coś niedobrego dzieje się w podziemiach małego, przemysłowego miasteczka, a rosyjski odpowiednik Biura pod dowództwem niejakiego Josifa Ninczajki, decyduje się poprosić B.B.P.O. o pomoc. Amerykańskie i rosyjskie ekipy do walki z nadnaturalnymi zagrożeniami muszą odłożyć na bok wzajemne animozje i spróbować działać razem. A nie będzie to łatwe.

Na zakończenie otrzymujemy krótki odcinek specjalny, typowy punkt kontrolny dla czytelników śledzących jednocześnie przygody „Hellboya”. I tutaj ostrzeżenie – nie wolno czytać go bez znajomości szóstego tomu przygód czerwonego diabła – „Burza i pasja. Piekielna narzeczona”. Mamy tu bowiem gigantyczny, bezlitosny spojler.

„Piekło na ziemi” przynosi sporą zmianę w narracji i kreacji świata. Świat trzęsie się w posadach, apokalipsa staje się powoli faktem – całej Ziemi zagraża niebezpieczeństwo. Samo B.B.P.O. jest wewnętrznie skłócone i przestaje działać jak zgrany kolektyw – każdy z bohaterów dostaje swoje pięć minut, ale nie czujemy już, że ruszyliby za sobą w ogień. A reszta świata wcale nie pomaga – pojawiają się głosy, że nie można ufać bohaterom-dziwolągom. Co z tego, że walczą z potworami, skoro sami nimi są? Sytuację na świecie wykorzystują politycy, grając na emocjach coraz bardziej przerażonych ludzi oraz podejrzani kaznodzieje na czele coraz to nowych religii. I tutaj znowu wyraźnie czuć ducha Howarda Philipsa Lovecrafta, który znowu pojawił się w świecie wykreowanym przez Mike’a Mignolę. Gargantuiczne, sięgające chmur istoty stają się niemal bóstwami, pozostając jednocześnie w pełni materialnymi, namacalnymi potworami. Z czym mamy tutaj do czynienia? Z potwornymi bogami czy boskimi potworami? A czy ma to w ogóle znaczenie?

Guy Davis przestał rysować „B.B.P.O”. Godnie zastąpił go Tyler Crook, który na początku próbował nieco nawiązywać do stylu poprzednika, ale na szczęście już w „Rosji” widać, że idzie na swoje. Guy Davis był znakomitym rysownikiem, jego charakterystyczna kreska tak naprawdę utworzyła i utrwaliła wygląd bohaterów w wyobraźni fanów. Ale Crook też doskonale wie, o co chodzi w świecie Mignoli – „czuje klimat” i moim zdaniem wywiązał się z zadania znakomicie.

Widać wyraźnie, że mamy do czynienia z nową historią. Dostajemy nowe puzzle i zaczynamy je układać. Kto wie, może znajdziemy tu brakujące elementy poprzedniej układanki? Co dokładnie oznacza tytuł – „Piekło na ziemi”? Czy to coś więcej, niż obserwujemy? Dosłownie – piekło? Jaki to ma związek z wydarzeniami z „Hellboya”? Nowy rozdział „B.B.P.O.” rozpoczął się w sierpniu 2010 roku i trwał aż do końca 2016. Piekło szaleć będzie na Ziemi jeszcze przez kolejne cztery opasłe tomy – drugi już w czerwcu.

 

Tytuł: BBPO. Piekło na Ziemi. Tom 1
Seria: BBPO. Piekło na Ziemi
Tom: 1
Scenariusz: Mike Mignola
Rysunki: Guy Davis, Tyler Crook
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Tytuł oryginału: B.P.R.D. Hell on Earth Volume 1
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: Dark Horse Comics
Data wydania: kwiecień 2019
Liczba stron: 448
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 175 x 265
Wydanie: I
ISBN: 9788328141131