Avengers. Impas. Atak na Pleasant Hill – Gerry Duggan, Nick Spencer i inni (scenariusz), Ryan Stegman, Marcus To i inni (rysunek)

Kapitan Ameryka i żony ze Stepford

Jagoda Wochlik

W przededniu jednej z najbardziej oczekiwanych premier tego roku, mowa tu oczywiście o „Avengers: Endgame”, Egmont proponuje nam komiks „Avengers. Impas. Atak na Pleasant Hill”. Tom liczy sobie 420 stron i zawiera komplet wszystkich zeszytów składających się na daną historię. Jest to pierwszy crossover w ramach serii „Marvel Now 2.0”, stworzony w ramach celebracji 75 rocznicy powołania do życia Kapitana Ameryki – jednego z najsławniejszych herosów Marvela. Wydarzenie rozpisano w sumie na 16 zeszytów tworzonych wspólnie przez siedmiu scenarzystów i kilkunastu rysowników.

Maria Hill, obecna szefowa Shield, postanawia zbudować nietypowe więzienie dla najbardziej niebezpiecznych superłotrów. Ma to jednak być więzienie bez krat. Tworzy miasteczko Pleasant Hill, spełnienie amerykańskiego snu. Trafiają tam kryminaliści pozbawieni przez Hill wspomnień i tożsamości. Gdy dowiaduje się o tym Steve Rogers, który nie przyjmuje już serum superżołnierza i znacznie się postarzał, postanawia działać i powstrzymać nadużywającą uprawnień dyrektorkę. Pech chce, że tego samego dnia przebudzeni złoczyńcy postanawiają się zbuntować.

Choć „Avengers. Impas. Atak na Pleasant Hill” to typowy superbohaterski crossover z masą bijatyk i rozwałki (bywa, że zupełnie bezsensownej – patrz sceny z Elektrą), autorzy starają się też poruszyć kilka istotnych kwestii. Po raz kolejny pada pytanie o granice wolności. Jak daleko można się posunąć, by zapewnić bezpieczeństwo obywatelom swojego państwa? Kiedy zaczyna się samozwańcza zabawa w boga w ramach prawa? Choć w Pleasant Hill zbiera się najgorszych morderców i zwyrodnialców, zdają się oni być zadowoleni. Realizują klasyczny model żon ze Stepford. Miejsce jest tak idealne, że aż nierealistyczne. Kłopot w tym, że niektórzy z nich po przebudzeniu stwierdzają, że wiodąc swoje fałszywe życie, pozbawieni wolnej woli, z zaszczepionymi przez agencję nowymi wspomnieniami, byli znacznie szczęśliwsi i nie potrafią już wrócić do dawnej egzystencji. Sytuacja została więc odwrócona. Złoczyńcy są tym razem ofiarami, a ich przeciwnicy to oprawcy.

Choć w najnowszej odsłonie przygód Avengers spotkamy cała plejadę bohaterów (i łotrów) – to Bucky, Falcon, który teraz jest już najnowszym, trzecim, Kapitanem Ameryką, Thor (obecnie tytuł ten należy do Jane Foster), Hawkeye, Iron Man, Quicksilver – najważniejszym jest Steve Rogers oraz postać Kapitana Ameryki. Trzej Kapitanowie, dwóch byłych i obecny, zmagają się z pytaniem, co to znaczy być Kapitanem, co to oznacza dla nich, jakie wartości ma symbolizować kostium i tytuł. Ponadto Steve, który znacznie się postarzał, mierzy się też z oznakami własnego wieku. Patrzy wstecz na swoje życie i stara się je ocenić. Coraz więcej też myśli o śmierci, przemijaniu, własnym dziedzictwie.

O ile Steve mierzy się z nieuniknionym odchodzeniem z powodu wieku, o tyle Jane Foster, która okazała się godna miana Thora, zmaga się z chorobą nowotworową. Jako człowiek konfrontuje się z własnym przemijaniem i z rakiem, woli więc kryć się za maską bohaterki, bo wtedy czuje się silna. To kolejny bardzo ciekawy wątek w tym komiksie.

„Avengers. Impas. Atak na Pleasant Hill” nie jest komiksem bez wad. Niektóre wątki spokojnie można by odpuścić (choćby ten z amerykańskim kaiju czy też ukazanie tych samych wydarzeń z tymi samymi dialogami, z perspektywy dwóch różnych postaci na przestrzeni dwóch bardzo oddalonych od siebie zeszytów, co sprawia, że czytelnik ma nieprzyjemne uczucie, że już to czytał, ponieważ w istocie tak było). Są zupełnie niepotrzebne, nic nie wnoszą.

Jeśli chodzi o rysunki, „Atak na Pleasant Hill” nie prezentuje się imponująco. Historię tworzyło kilkunastu rysowników, którym udało się zachować spójność, ale żaden z nich nie wzbił się też ponad przeciętność. Kadry są poprawne, ale niczym się nie wyróżniają. Nic tu nie odpycha, ale też nic nie zachwyca.

„Atak na Pleasant Hill” to zdecydowanie tom, którym warto się zainteresować. To interesująco opowiedziana superbohaterska przygoda, honorująca 75 lat przygód Kapitana Ameryki.

Tytuł: Avengers. Impas. Atak na Pleasant Hill
Autor: Gerry Duggan, Nick Spencer, Mark Waid, Joshua Williamson, Frank Barbiere, Marc Guggenheim (scenariusz) Ryan Stegman, Marcus To, Daniel Acuña, Adam Kubert, Mark Bagley, Paul Renaud, Angel Unzueta, Germán Peralta, Mike Henderson, Juanan Ramírez, Jesús Saiz, Brent Schoonover, Matt Yackey (ilustracje)
Tłumaczenie: Marek Starosta
Tytuł oryginału: Avengers: Standoff
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: marzec 2019
Liczba stron: 420
ISBN: 9788328134942