James O'Barr w Subiektywnie

Być może zabrzmi to brutalnie, ale tragedia zawsze była motorem napędowym sztuki. Traumatyczne wydarzenia doskonale napędzają siły twórcze artystów, sprawiając, że ich dzieła, często są niezwykle przejmujące, osobiste i przepełnione emocjami. Ich ładunek emocjonalny i szczerość sprawiają, że zapadają w pamięć czytelników na dłużej. Do tego grona z pewnością można zaliczyć „Kruka”, komiks oparty w znacznej mierze na smutnych doświadczeniach jego autora. Podobnie jak bohater tej powieści graficznej O'Barr stracił bowiem miłość swojego życia i obwiniał się o jej śmierć. Swój smutek potrafił jednak przekuć w coś twórczego. Tak właśnie powstał „Kruk”, komiks, który dla wielu fanów komiksu jest dziełem wręcz kultowym.

 

Dzisiaj w Subiektywnie zrobiło się kultowo. Marek recenzuje Kruka.