Korpożona

Ocena: 
0
Brak głosów

Poziom bursztynowego płynu malał systematycznie.

– Mówię wam, odkąd Basia pracuje w korporacji mam wrażenie, że mówimy różnymi językami – skarżył się Marcin.

Podsunął kumplom smartfona. Aplikację odpowiedzialną za komunikację SMS-ową otworzył na zakładce „żona”.

Odczekuj czelendże na taskliście.

Jak wrócę zrobimy waluację zawartości lodówki.

Skoczymy na lunch? Starbaks? Po brifie mam tylko jeden konfrens-kol i będę wolna.

Spóźnię się! Marlena z timu aj-ti nie apgrejdowała softłeru do stoktejku. Nie zrobiliśmy targetu. Mamy niezły fakap!

– A jak z… no wiesz? – spytał Tomek.

– Przewiń.

– No! Nie narzekaj!

Jutro mam day-off. Możemy wyczilować i sfokusować się na sobie, if ju noł łot aj min.