Tom King, David Finch i inni w Subiektywnie

Pośród serii o Batmanie, które po „Odrodzeniu” zdecydował się wydawać w Polsce Egmont, ta główna okazała się, przynajmniej początkowo, najgorsza. Pierwsze dwa tomy zbiorcze prezentowały mizerny poziom, a serwowane przez Toma Kinga fabuły wypełniały nielogiczne i nieprzekonujące rozwiązania. Po ich lekturze można było odnieść wrażenie, że autor niespecjalnie czuje postać Nietoperza, nie ma pojęcia, dlaczego jest on tak popularny  i nie wie, z jakiego powodu czytelnicy darzą go uwielbieniem. Pozytywnych przesłanek przed tomem numer trzy było zatem naprawdę mało.

 

W drugiej dzisiejszej recenzji Marek powie nam, czy trzeci tom Batmana z serii "Odrodzenie" sprostał jednak dużym oczekiwaniom fanów.