W zaspie

Ocena: 
8
Average: 8 (1 vote)

Znajdujemy się na placu Tuwima, na którym od siedmiu miesięcy unieruchomiony jest w zaspie autobus poznańskiego MZK.

Rzecznik prasowy ogłosił przed chwilą, że wyczerpały się resztki benzyny, w związku z czym dziś nie zostanie włączone na zwyczajowe trzy minuty oświetlenie wnętrza maszyny.

– Na co pan czeka? – pytam jednego z gapiów, którym lokalny Czerwony Krzyż rozdał koc i ciepłe napoje.

– Podobno mają dziś wylosować tego, kogo zjedzą jako pierwszego. Skończyło im się żarcie.

Z wnętrza wozu dochodzi nas tryumfalny krzyk.

– Chyba już wiedzą, kto – zgaduje widz, dopijając herbatę.

– A jeśli im ucieknie?  – zastanawiam się.

– Spokojnie. Skradziono obydwa młotki do okien ewakuacyjnych.