Herbata Nieśmiertelnego

Ocena: 
8
Average: 8 (1 vote)

Nieśmiertelny musiał na chwilę wyjść. Najwyraźniej miał mieszkanie i oto musiał je opuścić na czas bliżej nieokreślony i jednocześnie niezbyt długi. Dla niego. Zapewne z roztargnienia zostawił niedopity kubek herbaty.

Gdy wrócił, coś go zaskoczyło – rzadka sprawa dla Nieśmiertelnego. Na resztkach jego herbaty rozwinęła się zaawansowana cywilizacja, z własnym programem kosmicznym i kablówką. Nieśmiertelny postanowił się jej chwilę poprzyglądać.

Herbaciana cywilizacja całkiem nieźle radziła sobie w jego kubku. Wznosiła wieżowce, kręciła seriale i konstruowała sportowe samochody. Część populacji wyznawała różne kulty, wytykające sobie nawzajem nieprawdziwość, a osobom nie przynależącym do żadnego z nich, głupotę. Nieśmiertelny obserwował to z rosnącym zaciekawieniem, przegryzając ciastkiem. Tak się złożyło, że kilka okruchów wpadło do kubka rozsypując się po wszystkich jego regionach, co zapewniło zapas słodyczy na wiele lat wszystkim jego mieszkańcom. Oczywiście każdy z kultów uznał to za odpowiedź na modlitwy o dobrobyt i szczęście, a sugestie jakoby miało być to na razie niezrozumiałe, lecz ostatecznie wytłumaczalne zjawisko, zostały zignorowane.

Chwile mijały – te nieokreślone jednostki czasu, niezbyt długie dla kogoś, kto żyje wiecznie. Nieśmiertelny podglądał powstałą na herbacie cywilizację, dochodząc do wniosku, że podglądanie innych jest całkiem ciekawe.

Nagle wzdrygnął się i czym prędzej wylał wszystko do zlewu. Kto by pomyślał, że cywilizacja w kubku zacznie budować broń masowego rażenia…

Odpowiedzi

Bardzo fajny debiut. Super napisane, jest morał, jest wszystko, czego można oczekiwać od dobrego szorciaka.