Urok starszego brata

Ocena: 
8
Average: 8 (1 vote)

– Zaczyna się od tego, że świecą ci w oczy światłem jaśniejszym od słonecznego – obwieścił starszy brat z charakterystycznym dla siebie dostojeństwem. Młodszy, z opuchniętym policzkiem i pulsującą wargą, słuchał przez łzy.

– A potem wbijają ci wiertło i borują. Gdyby było mało, przebijają kołkiem i pieczętują zaprawą. Ale zanim to zrobią... – zrobił dramatyczną pauzę, by popatrzeć na zapłakanego młodego. – Dezynfekują wodą mocniejszą od święconej!

– Chłopcy! Spokój tam!

– Ale mamo! Jak Vladyen dał łowcy połamać sobie kły, to niech...

– Laszlo! Przestań straszyć brata!

– To już mu nie powiem, że sto lat temu, jak miałem złamany ząb, dentyście czuć było czosnkiem z ust...