Dziennik pokładowy czołgu Swaróg

Ocena: 
5.75
Average: 5.8 (4 votes)

Dziennik pokładowy czołgu Swaróg, na którym pani porucznik namalowała kiedyś wyliniałego kocura, od czego maszyna wzięła swe miano.

Wolny dzień w trasie, gdzieś na dawnej polskiej granicy. Mimo że zatrzymaliśmy się na leśnej drodze, panuje okropny skwar. Orki nie atakują, zapewne jeszcze nie wyczuły naszego zapachu. Muszą być gdzieś dalej.

Moja nowa załoga jest... dziwna.

Sierżant „Flaszka” kręci się po krzakach i gdy tylko wyjrzy, głaszcze się pieszczotliwie po kieszeni na piersi, gdzie ukrył butelkę.

Kapral „Tygrzyk” opowiada coś o dawnych planach podbicia galaktyki przez Polskę.

A „Kicia”, pani porucznik, co o tych kosmosach słucha, na blasze smaży podpłomyki.

Wariaci.

Odpowiedzi

...a nawet mocno, nie wiadomo, o co właściwie w tym tekście idzie.