To sprawa nadziei

Ocena: 
0
Brak głosów

Jedną nogą stoję w sercu

odbitym stemplem na podłodze

 

kobieta w białej chuście włosów

uśmiecha się z łóżka pod ścianą

pogryza kromkę chleba

 

trzymam cię mocno za rękę

dyskretnie przemieniam ból na małe anioły

ale nie wiem czy nie zbyt małe

by spełniły jakiekolwiek marzenie

 

później jak zagubiona mrówka przebiegam szklany labirynt

który prawem wiosennego światła ma uwolnić mnie od cienia

 

kobieta w białych włosach zjadła swój chleb

machnęła ręką jakby wiedziała więcej niż jest dozwolone