Grudzień 2017

Wydanie Specjalne Szortal Na Wynos (Jesień-Zima 2017) - Nabór prac (Przypomnienie)

Jako, że do końca terminu składania prac pozostały trzy tygodnie, przypominamy:

Nowość wydawnictwa Mag

Richard Morgan - Modyfikowany węgiel

W dwudziestym szóstym wieku ludzkość rozprzestrzeniła się po galaktyce, zabierając ze sobą w zimny kosmos podziały rasowe i religijne. Pomimo napięć i wybuchających tu i ówdzie krwawych wojen, Protektorat NZ trzyma nowe światy żelazną ręką, wykorzystując do tego elitarne oddziały uderzeniowe: Korpus Emisariuszy.

To, czego nie mogła zagwarantować religia, zapewniła technika. Teraz, gdy świadomość można zapisać w stosie korowym i w prosty sposób przenieść do nowego ciała, śmierć stała się zaledwie drobną niedogodnością. O ile tylko stać cię na nowe ciało...

Były Emisariusz NZ, Takeshi Kovacs, zna smak umierania, to ryzyko zawodowe. Jednakże ostatnia śmierć była szczególnie brutalna. Przetransferowany strunowo na odległość wielu lat świetlnych, upowłokowiony w nowym ciele w San Francisco na Starej Ziemi i rzucony w środek spisku bezwzględnego nawet jak na standardy społeczeństwa, które zapomniało o wartości ludzkiego życia, szybko uświadamia sobie, że pocisk, który wybił dziurę w jego piersi na Świecie Harlana, to dopiero początek problemów.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Andrzej Pilipiuk - Raport z Północy

Podróż do wnętrza Wielkiego Grafomana, a jednocześnie wędrówka po jego ukochanej Skandynawii.

Ta książka jest poniekąd książką podróżniczą – jednak w przeciwieństwie do książek prawdziwych podróżników nie opisuję miejsc egzotycznych ani choćby trudno dostępnych. Zamiast to draństwo czytać możecie wsiąść w samolot tanich linii lotniczych i zobaczyć to wszystko na własne oczy.

Obsesją mojego życia zawsze była chęć odgryzienia się.

Podjąłem walkę by nie dać się wdeptać w błoto. By się uratować. By się odegrać. By żyć po swojemu, a nie tak jak nam wymyślono. Moje podróże po Skandynawii to część tego planu. I ta książka jest pełna moich obsesji. To jest książka napisana przez wkurzonego niewolnika, który zdołał zerwać się z łańcucha.

To, o czym marzyłem, będąc nastolatkiem, spełniło się. Jestem pisarzem. Żyję w wolnym świecie otwartych granic w którym z samolotu korzysta się jak z PKS-u. Żegluję jachtem przez fiordy, czasem nawet stoję za sterem. Piszę książkę na laptopie. Nastąpiło dopełnienie. Ostatni kawałek rozsypanej układanki wskoczył na swoje miejsce.

Lektor – Bernhard Schlink

Nie wszystko złoto…

Jagoda Wochlik

Bernhard Schlink urodził się, gdy jeszcze trwała II wojna światowa. Jego dzieciństwo i dorastanie przypadły na lata powojenne, kiedy Niemcy mierzyły się ze skutkami wywołanej przez siebie zawieruchy. Potomkowie nazistów stawiali czoła własnemu, wstydliwemu dziedzictwu. Taki był świat, w którym żył autor „Lektora”, pisarz i profesor nauk prawnych, mieszkaniec Berlina. Jego powieść, jako pierwsza w historii literatury niemieckiej, trafiła na listę „New York Timesa”. Czy słusznie?

Bohater powieści ma zaledwie piętnaście lat, gdy przypadkiem poznaje Hannę, trzydziestosześcioletnią, skrytą bileterkę. Chłopak natychmiast odczuwa do niej pociąg seksualny i nawiązują romans. Nieoczekiwanie, zaczyna ich jednak łączyć coś więcej – literatura. Bohater czyta bowiem Hannie na głos książki. Ich znajomość kończy się równie gwałtownie, jak się zaczęła. Kobieta znika. Chłopak kończy szkołę, idzie na studia, zapomina o dawnej kochance. Spotykają się ponownie, gdy on jest jednym z obserwatorów procesu strażniczek z obozu koncentracyjnego. Ona siedzi na ławie oskarżonych.

Trudno określić, o czym jest ta powieść. Gdyby uznać ją za opis zauroczenia młodego chłopaka dorosłą kobietą, za literacką wizję „nieodpowiedniego” związku osoby, wydawałoby się, dorosłej i odpowiedzialnej, z dzieckiem, to oczywiste, że „Lektor” musi przegrać z „Lolitą” Nabokova. Gdyby uznać ją za opis pierwszej fascynacji drugim człowiekiem, historię zachłyśnięcia się pierwszą miłością, również znajdą się lepsze książki, jak choćby „Spóźnieni kochankowie”. Jednakże sprowadzenie „Lektora” tylko do tych dwóch tematów robi tej powieści krzywdę. Należy także zauważyć, że relacja tej dwójki oparta jest na miłości do literatury. Chłopiec staje się dla Hanny tytułowym lektorem. To dzięki niemu kobieta stopniowo nabiera świadomości. Jej postrzeganie świata zmienia się właśnie dzięki poznanym lekturom.

Bernhard Schlink w Subiektywnie

Bernhard Schlink urodził się, gdy jeszcze trwała II wojna światowa. Jego dzieciństwo i dorastanie przypadły na lata powojenne, kiedy Niemcy mierzyły się ze skutkami wywołanej przez siebie zawieruchy. Potomkowie nazistów stawiali czoła własnemu, wstydliwemu dziedzictwu. Taki był świat, w którym żył autor „Lektora”, pisarz i profesor nauk prawnych, mieszkaniec Berlina. Jego powieść, jako pierwsza w historii literatury niemieckiej, trafiła na listę „New York Timesa”. Czy słusznie?

 

O tym, czy powieść Lektor trafiła na rzeczoną listę słusznie, dowiecie się z reszty recenzji Jagody.

Króciak

Grudzień na Szortalu rozpoczynamy Fizyką czarów Mateusza Antczaka.

Zakazane życzenie – Jessica Khoury

Tysiąc i jedna wersja tej samej historii

 

Jagoda Wochlik

 

Jessica Khoury to autorka specjalizująca się w historiach, które zakwalifikować można do nurtu young adult fiction. W 2012 roku na polskim rynku ukazał się jej debiut – „Geneza”. W tym roku, nakładem wydawnictwa SQN, światło dzienne ujrzało „Zakazane życzenie”, pierwszy tom cyklu o tym samym tytule.

Wszyscy z grubsza znamy historię Aladyna, młodego złodzieja, który odnajduje zaczarowaną lampę, a zamieszkujący ją dżin zgadza się spełnić jego trzy życzenia. Przygody Aladyna, podobnie jak wiele innych klasycznych opowieści, jak choćby o Sindbadzie Żeglarzu, Pinokiu czy Piotrusiu Panie, pamiętają wszyscy. Garstka osób czytała oryginalne historie, inni kojarzą uproszczone przekazy zawarte w zbiorach dla dzieci, a jeszcze inni przyswoili sobie te postaci z animacji Disneya.

Jessica Khoury postanowiła przedstawić nam swoją wariację na temat historii Aladyna. W jej opowieści znajdziemy sztandarowe dla tej opowieści punkty – biednego złodzieja, lampę i dżina. Tyle, że złodziej okazuje się być synem straconych przez władzę rewolucjonistów, lampa (na szczęście!) pozostaje lampą, a dżin zmienia płeć i staje się kobietą. Oczywiście jest i księżniczka, której serce postanawia podbić nasz dzielny bohater Aladyn. Tyle tylko, że tym razem księżniczka jest dzielnym ninja asasynem. Na dodatek kombinuje, jak by tu odsunąć od władzy parszywego wuja wezyra i zdobyć tron. Aladyn i jego dżin wpadają więc w sam środek pałacowych spisków. A jakby tego było mało, to jeszcze główna bohaterka ma na pieńku z królem wszystkich dżinów.

Jessica Khoury w Subiektywnie

Jessica Khoury to autorka specjalizująca się w historiach, które zakwalifikować można do nurtu young adult fiction. W 2012 roku na polskim rynku ukazał się jej debiut – „Geneza”. W tym roku, nakładem wydawnictwa SQN, światło dzienne ujrzało „Zakazane życzenie”, pierwszy tom cyklu o tym samym tytule.

 

W Subiektywnie przeczytać dziś można kilka słów od Jagody dotyczących książki Zakazane życzenie.

Drabble

Halo, halo! Łączymy się z naszym korespondentem Marcinem Zwoleniem, który ma dla nas Njusa.

Nowości wydawnictwa Zysk i S-ka

David Day - Atlas Tolkienowski

W książce Davida Daya znajdziemy tablice chronologiczne, zestawiające najważniejsze wydarzenia z historii Śródziemia i Nieśmiertelnych Krajów czy rozmaitych królestw oraz wojen, barwne mapy ukazujące poszczególne etapy tworzenia Ardy, tablice genealogiczne ras, a także wizualizacje flory Tolkienowskiego świata. Poszczególne wydarzenia, postacie i miejsca są opisane w zwięzłych notkach, ozdobionych ilustracjami licznych autorów, znanych z wcześniejszej publikacji Davida Daya, Bestiariusza Tolkienowskiego. Przewodnik jest podzielony na osiem rozdziałów, traktujących o stworzeniu Ardy, o Nieśmiertelnych Krajach, o Śródziemiu, o królestwach Beleriandu w Pierwszej Erze, o imperium Númenoru w Drugiej Erze, o królestwach Dúnedainów w Trzeciej Erze, o wyprawie do Samotnej Góry i o wyprawie z Jedynym Pierścieniem.


Arthur Ransome - Jaskółcza Dolina

Młodzi Walkerowie – John, Susan, Titty i Roger – podobnie jak rok wcześniej przyjeżdżają na letnie wakacje nad jezioro. Z głowami pełnymi pomysłów nie mogą się doczekać spotkania z siostrami Blackett, Nancy i Peggy. Gdy „Jaskółka”, ich żaglówka, wpada na skałę i tonie, a straszna ciotka Amazonek przyjeżdża z wizytą, wszystkie letnie plany wydają się zrujnowane. I właśnie wtedy Jaskółki i Amazonki odkrywają cudowną dolinę i wszystko zaczyna zmierzać ku lepszemu.

Jaskółcza Dolina jest drugą częścią trzynastotomowego cyklu zwanego, od tytułu pierwszej książki, także „Jaskółki i Amazonki”.

Kaznodzieja Tom drugi – Garth Ennis, Steve Dillon

Aż do końca świata

Marcin Knyszyński

Pierwszy tom nowej edycji „Kaznodziei” kończy się bardzo znaczącą popkulturowo widokówką. Jesse i Tulip obejmują się na tle trawionej przez iście piekielny ogień rezydencji Babci i przysięgają sobie miłość aż do końca świata. Garth Ennis wie, jakie obrazki działają na odbiorcę, zna spuściznę popkultury i nie waha się jej użyć. Drugi tom opowieści o przygodach nietypowego Kaznodziei to dalszy ciąg atrakcyjnej i wyjątkowo udanej żonglerki ogranymi motywami. Bohaterowie powinni dalej poszukiwać Boga, tymczasem muszą szukać po prostu sposobu na przeżycie.

Jesse i Tulip otrzymują od życia nową szansę. Długo tłumione uczucia eksplodują i dwójka bohaterów zaczyna bardzo namiętnie nadrabiać stracone lata. Ekstaza, szczęście, sielanka – w powietrzu wisi wyraźna zapowiedź nadchodzących problemów. To wszystko musi się spieprzyć, o czym byśmy czytali w przeciwnym razie? Nasza zakochana na nowo para spotyka ponownie irlandzkiego wampira Cassidy’ego i szybciutko wpada w kłopoty. Heroina, znaleziona w mieszkaniu dziewczyny Cassidy'ego, okazuje się własnością Jesusa de Sade, króla perwersji, przy którym organizatorzy imprezy z „Salò, czyli stu dwudziestu dni Sodomy” to niewinni żartownisie. Dodatkowo, na Jessego zagina parol organizacja Graal, będąca czymś w rodzaju sekretnej loży, pociągającej za wszystkie możliwe sznurki w świecie polityki i Kościoła. Jesse, Tulip i Cass będą musieli stawić czoła ogólnoświatowemu spiskowi, spiskowi wewnątrz tego spisku, poznają karykaturalnego ojca D'Aronique, „seksualnych detektywów”, znerwicowanego Herr Starra, wysoko postawionego członka Graala, ukrywającego w torbie kuriozalny przyrząd nabijany ćwiekami i szokującego więźnia celi numer 99. Ponownie zobaczymy Świętego od Morderców, stojącego za stosem podziurawionych ciał.

Garth Ennis i Steve Dillon w Subiektywnie

Pierwszy tom nowej edycji „Kaznodziei” kończy się bardzo znaczącą popkulturowo widokówką. Jesse i Tulip obejmują się na tle trawionej przez iście piekielny ogień rezydencji Babci i przysięgają sobie miłość aż do końca świata. Garth Ennis wie, jakie obrazki działają na odbiorcę, zna spuściznę popkultury i nie waha się jej użyć. Drugi tom opowieści o przygodach nietypowego Kaznodziei to dalszy ciąg atrakcyjnej i wyjątkowo udanej żonglerki ogranymi motywami. Bohaterowie powinni dalej poszukiwać Boga, tymczasem muszą szukać po prostu sposobu na przeżycie.

 

Więcej o o drugim tomie Kaznodziei dowiemy się od Marcina w Subiektywnie

Zabij albo zgiń – Ed Brubaker, Sean Phillips, Elizabeth Breitweiser

O zabijaniu kadrów kilka

Marek Adamkiewicz

Ed Brubaker to jeden z najbardziej utalentowanych scenarzystów naszych czasów. Myślę, że takie zdanie nie wywoła żadnych kontrowersji wśród fanów komiksu. Amerykanin umie pisać, robi to bardzo dobrze, a od czasu do czasu spod jego pióra (czyt. klawiatury) wychodzą takie perełki jak „Gotham Central” czy „Fatale”. Ten drugi tytuł jest zresztą efektem kooperacji scenarzysty z rysownikiem – Seanem Phillipsem i kolorystką – Elizabeth Breitweiser. Tej trójce współpracuje się, jak widać, bardzo dobrze, bo połączyli swoje siły także w „Zabij albo zgiń”. I również w tym przypadku efekty okazały się więcej niż zadowalające.

Dylan, przynajmniej na pierwszy rzut oka, jest normalnym studentem. Prowadzi spokojne, nudne życie, w którym największa ekstrawagancja to ukrywana miłość do przyjaciółki, Kiry. Dziewczyna jest w związku z najlepszym przyjacielem bohatera, a on sam nie wie, jak sobie z tą sytuacją poradzić. Pewnego dnia dochodzi do wniosku, że jedyne wyjście to samobójstwo. Skok z dachu kończy się jednak inaczej, niż zaplanował – upadek nie przynosi oczekiwanego rezultatu, ale nadchodzą inne, bardzo mroczne i wyjątkowo niespodziewane konsekwencje. Na drodze Dylana staje bowiem demon chcący zmusić młodego mężczyznę do zabijania w jego imieniu jednej złej osoby miesięcznie.

Ed Brubaker z pozornie prostych pomysłów potrafi wyciągnąć coś niespodziewanego. Motyw zamaskowanego mściciela, rozprawiającego się ze zbrodnią na własną rękę, jest stary jak popkultura, jednak tutaj ani nie poprowadzono, ani nie umotywowano go w zwyczajowy sposób. Wprowadzenie demona do głęboko osadzonej w realności intrygi to mocno niecodzienny zabieg, który jednak zaskakuje. Czytelnik nie odbiera tego elementu jako niepasującego do całości, a dzieje się tak głównie dlatego, że piekielna postać pojawia się zazwyczaj w okolicznościach, które mogą poddać w pewną wątpliwość jej istnienie, dzięki czemu tak bohater, jak i czytelnicy wciąż zadają sobie pytanie, czy to, co widzimy, na pewno jest prawdziwe.

Ed Brubaker, Sean Phillips oraz Elizabeth Breitweiser w Subiektywnie

Ed Brubaker to jeden z najbardziej utalentowanych scenarzystów naszych czasów. Myślę, że takie zdanie nie wywoła żadnych kontrowersji wśród fanów komiksu. Amerykanin umie pisać, robi to bardzo dobrze, a od czasu do czasu spod jego pióra (czyt. klawiatury) wychodzą takie perełki jak „Gotham Central” czy „Fatale”. Ten drugi tytuł jest zresztą efektem kooperacji scenarzysty z rysownikiem – Seanem Phillipsem i kolorystką – Elizabeth Breitweiser. Tej trójce współpracuje się, jak widać, bardzo dobrze, bo połączyli swoje siły także w „Zabij albo zgiń”. I również w tym przypadku efekty okazały się więcej niż zadowalające.

 

Marek opowie dzisiaj o pierwszym tomie serii komiksowej Zabij albo zgiń.

W Samo Południe CCCXXV

Już czas na poniedziałkowy konkurs W Samo Południe! Dziś do wygrania mamy trzy egzemplarze książki Agnieszki Sudomir "Faza REM". Nagrody zostały ufundowane przez wydawnictwo Genius Creations.

Zasady niezmienne: odpowiedzieć na trzy łatwe pytania:


1. Wydawnicze: Czy w roku 2018 Genius Creations ma w planach wydanie innej książki autorstwa Agnieszki Sudomir? Jeżeli tak, to podaj tytuł.
2. Szortalowe: Jak wyglądają literackie plany Tomka Siwca na najbliższą przyszłość? (Info w Szortal na wynos nr 54)
3. Inne: 30 listopada 2017 w Warszawie w klubokawiarni Jaś i Małgosia odbyło się spotkanie z Andrzejem Pilipiukiem. Tego dnia odbyła się również premiera jego książki. Jakiej?


Adres na który należy przesyłać odpowiedzi: odpowiedz@szortal.com
Powodzenia.

Nowości wydawnictwa Rebis

Jeffrey Archer - Dzienniki więzienne

Autor bestsellerów za więziennym murem!
W 2001 roku Jeffrey Archer został skazany na cztery lata więzienia za krzywoprzysięstwo i utrudnianie pracy wymiaru sprawiedliwości – proces był echem skandalu z roku 1987, kiedy Archer walczył w sądzie z gazetą „The Daily Star”, która oskarżyła go o korzystanie z usług prostytutki.

Pisarz nie byłby sobą, gdyby czasu w więzieniu – ostatecznie dwóch lat z zasądzonych czterech – nie poświęcił na stworzenie nowego dzieła. Już pierwszego dnia zaczął prowadzić dziennik. Opisywał swoje doświadczenia z poznawania zupełnie mu obcego świata, kontakty z innymi więźniami, procedury, zdarzenia, przelewał na papier własne refleksje. Tak powstały Dzienniki więzienne – w trzech częściach, odpowiadających zakładom, w których odsiadywał wyrok: od najcięższego Belmarsh – Piekła, przez łagodniejsze Wayland – Czyściec, po więzienie otwarte North Sea Camp – Niebo.

Zagłębianie się w Dzienniki więzienne Archera to jak wejście w zaklęty krąg na co dzień zamknięty przed naszymi oczami.

Jeffrey Archer to jeden z najpopularniejszych obecnie pisarzy na świecie. W 1992 roku otrzymał tytuł szlachecki, zasiadał też jako poseł w Izbie Gmin i w Izbie Lordów. Debiutował powieścią Co do grosza, która zyskała popularność w Wielkiej Brytanii. Kolejna, Kane i Abel, stała się wielkim bestsellerem. Obie książki zostały sfilmowane. Jego sławę ugruntowały następne powieści i opowiadania, m.in.: Ale to nie wszystko..., Więzień urodzenia, Pierwszy między równymi, Sprawa honoru, Na kocią łapę.
Z jego najnowszego cyklu „Kroniki Cliftonów” ukazały się dotychczas: Czas pokaże, Za grzechy ojca, Sekret najpilniej strzeżony, Ostrożnie z marzeniami, Potężniejszy od miecza i W godzinie próby i To był człowiek

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Greg, Hermann Huppen - Comanche. Tom 10. Zwłoki Algernona Browna

Pod nieobecność szeryfa Red Dust patroluje okolicę. Na brzegu rzeki odkrywa zwłoki: ciało Algernona Browna! Nie wydaje się, aby powodem zbrodni były pieniądze. Kim dokładnie był ten człowiek i dlaczego zginął? Zaczyna się trudne śledztwo.

Seria "Comanche" ukazywała się w Belgii i Francji od 1972 roku, a ostatni tom pierwszego cyklu wydano w 1983 roku. Hermann, będący wówczas wschodzącą gwiazdą komiksu frankofońskiego, tym właśnie tytułem wywalczył sobie miejsce wśród najważniejszych twórców komiksu europejskiego. W 2016 roku fakt ten został ukoronowany przyznaniem mu Grand Prix Festiwalu w Angoulême. Komiksy Hermanna – serie "Wieże Bois-Maury", "Bois-Maury" oraz pojedyncze tomy "Staruszek Anderson", "Stacja 16", "Bez przeznaczenia" (scen. Yves H.) i "Krwawe gody" (scen. Jean Van Hamme) – powinien znać każdy miłośnik europejskiego komiksu.

Autorem scenariusza jest Greg (właśc. Michel Régnier, 1931–1999), jeden z najwybitniejszych scenarzystów komiksowych, autor scenariuszy m.in. do serii komiksów o Spirou, we Francji najbardziej znany dzięki serii "Achille Talon", redaktor naczelny magazynu "Tintin" oraz dyrektor literacki wydawnictwa Dargaud. Szacuje się, że był współtwórcą ponad 250 albumów. Jego znajomość prawdziwej historii Dzikiego Zachodu, zweryfikowana podczas częstych wyjazdów do USA, pozwoliła mu nasycić każdy epizod "Comanche" autentycznością, która wzmocniła wymowę tej epickiej i pełnej humanitaryzmu opowieści.

Zapowiedź Wydawnictwa Literackiego

Ulf Nilsson - Komisarz Gordon. Pierwsza sprawa (17 stycznia 2018)

Łapy do góry!
Detektyw Gordon złapie każdego futrzanego przestępcę w swoim lesie!

Bestsellerowa szwedzka saga kryminalna dla najmłodszych czytelników w końcu po polsku!

Komisarz Gordon, prywatnie ropuch i wielki miłośnik ciasteczek, jest szefem policji i słynnym detektywem, którego boją się wszyscy przestępcy. Dba, by w lesie panował porządek i nikomu nie działa się krzywda. Kiedy więc wiewiórce Walerii ginie ponad dwieście orzeszków, przechowywanych z myślą o zimie, detektyw Gordon musi wkroczyć do akcji. Śledztwo okazuje się niełatwe, jest wielu podejrzanych, a fałszywych tropów jeszcze więcej.
 
Czy komisarz Gordon i jego dzielna asystentka Myszka Paddy rozwikłają zagadkę?
 
Pierwsza sprawa to jak sam tytuł wskazuje pierwszy tom przygód komisarza Gordona. Cykl stworzony przez szwedzkiego pisarza Ulfa Nilssona i znakomicie zilustrowany przez graficzkę Gitte Spee ujmuje ciepłem, humorem i zabawnymi zwierzęcymi postaciami. To nie tylko znakomita rozrywka, to także dowód, że na kartach jednej książki mogą się spotkać dwie szwedzkie tradycje – pisania wciągających kryminałów i tworzenia niezwykłych książek dla dzieci.

Ulf Nilsson (ur. 1948) – szwedzki pisarz, autor książek dla dzieci. Znakiem rozpoznawczym jego historii są urokliwe poczucie  humoru, lekka ironia i finał, w którym dobro zwykle zwycięża: słabi są otoczeni opieką, a strachy oswojone i pokonane.
Ulf Nilsson zdobył prestiżową nagrodę literacką The August Prize za książkę Goodbye, Mr. Muffin.
Seria o detektywie Gordonie w rodzinnej Szwecji cieszy się dużą popularnością, prawa do wydania zakupiły także wydawnictwa z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii i Korei. Już 22 grudnia w Szwecji  planowana jest premiera filmu animowanego, który powstał  na podstawie cyklu.

Batman Tom 1: Jestem Gotham – Tom King, David Finch, Mikel Janin, Ivan Reis

Falstart

Marek Adamkiewicz

Po bardzo długim okresie gdy „Batmanem” dowodził Scott Snyder, nadszedł czas na zmiany. Okazją do ich przeprowadzenia stało się „Odrodzenie”, inicjatywa DC Comics, która w założeniu ma odświeżyć uniwersum i nadać mu nową jakość. To świetny moment na wzbudzenie zainteresowania komiksami u nowych czytelników, a także utrzymanie go u wiernych fanów. Wszak zmiany są podobno motorem postępu. Serię powierzono Tomowi Kingowi,  który nie miał do tej pory zbyt dużej styczności z Nietoperzem. Oczekiwano, że otwarcie będzie tak efektowne, jak w „Nowym DC Comics”, jednak tom inaugurujący nowe oblicze „Batmana” skutecznie te zapędy studzi.

Ktoś strzela do lecącego nad Gotham City samolotu pasażerskiego. Ten zaczyna spadać i istnieje poważne ryzyko, że zniszczy dużą część miasta. Na posterunku jest jednak Batman, który robi co może, by zmienić tor lotu maszyny i skierować ją do pobliskiej zatoki, gdzie nie wyrządzi żadnych szkód. Problem w tym, że przeprowadzenie akcji spowoduje pewną śmierć obrońcy miasta. Chwilę przed zderzeniem z wodą na miejscu wydarzeń pojawia się dwójka tajemniczych postaci, które w ostatniej chwili ratują mu życie. Szybko wychodzi na jaw, że dorównują one mocą Supermanowi. Pytanie brzmi: kim właściwie są i co robią w Gotham?

Tom King zdecydował się na wprowadzenie na scenę nowych bohaterów. Zabieg już na pierwszy rzut oka wydawał się nie do końca sensowny, zważywszy na fakt, że Scott Snyder i współpracujący z nim scenarzyści na łamach wielu bat-tytułów wydawanych w poprzedniej wersji uniwersum znacząco powiększyli skład osobowy herosów operujących w Gotham City i okolicach. Czy kolejni, nawet jeśli nie zostaliby na pierwszym planie na zbyt długo, są naprawdę aż tak potrzebni, by budować wokół nich fabułę całego pierwszego tomu? Wydaje mi się, że niekoniecznie.

Tom King, David Finch, Mikel Janin oraz Ivan Reis w Subiektywnie

Po bardzo długim okresie gdy „Batmanem” dowodził Scott Snyder, nadszedł czas na zmiany. Okazją do ich przeprowadzenia stało się „Odrodzenie”, inicjatywa DC Comics, która w założeniu ma odświeżyć uniwersum i nadać mu nową jakość. To świetny moment na wzbudzenie zainteresowania komiksami u nowych czytelników, a także utrzymanie go u wiernych fanów. Wszak zmiany są podobno motorem postępu. Serię powierzono Tomowi Kingowi,  który nie miał do tej pory zbyt dużej styczności z Nietoperzem. Oczekiwano, że otwarcie będzie tak efektowne, jak w „Nowym DC Comics”, jednak tom inaugurujący nowe oblicze „Batmana” skutecznie te zapędy studzi.

 

Kilka krytycznych uwag Marka odnośnie pierwszego tomu nowej serii o Batmanie "Jestem Gotham".

Lanfeust z Troy Tom 1 – Christophe Arleston, Didier Tarquin

Magiczna kość (niezgody)

Maciej Rybicki

Mało która europejska seria komiksowa zdobyła popularność porównywalną z „Lanfeustem z Troy”. Można uznać ją wręcz za modelowe frankofońskie fantasy – lekkie i malownicze. Świat Troy, w którym każdy ma jakiś magiczny (mniej lub bardziej przydatny) talent, stał się ostatecznie areną wielu serii, składających się w sumie na kilkadziesiąt (!) albumów. W tym roku Egmont postanowił przypomnieć to uniwersum polskim czytelnikom w formie edycji zbiorczych. Wydany kilka miesięcy temu prequel zatytułowany „Zdobywcy Troy” spotkał się z dość mieszanym odbiorem. Tym razem jednak dostajemy pierwsze wydanie zintegrowane zasadniczej serii, zbierające cztery pierwsze albumy „Lanfeusta z Troy”.

Christophe Arleston i Didier Tarquin w Subiektywnie

Mało która europejska seria komiksowa zdobyła popularność porównywalną z „Lanfeustem z Troy”. Można uznać ją wręcz za modelowe frankofońskie fantasy – lekkie i malownicze. Świat Troy, w którym każdy ma jakiś magiczny (mniej lub bardziej przydatny) talent, stał się ostatecznie areną wielu serii, składających się w sumie na kilkadziesiąt (!) albumów. W tym roku Egmont postanowił przypomnieć to uniwersum polskim czytelnikom w formie edycji zbiorczych. Wydany kilka miesięcy temu prequel zatytułowany „Zdobywcy Troy” spotkał się z dość mieszanym odbiorem. Tym razem jednak dostajemy pierwsze wydanie zintegrowane zasadniczej serii, zbierające cztery pierwsze albumy „Lanfeusta z Troy”.

 

Tym bardziej warto przed lekturą tomu pierwszego przygód "Lanfeusta z Troy" przeczytać opinię Maćka.

Longar

Dziś Adrian Turzański, najwyraźniej bez winy, rzuca w nas Kamieniem retorycznym.

Nowość wydawnictwa Czarna Owca

Jonas Moström - Niebo jest zawsze wyżej

Niebo jest zawsze wyżej Co byś zrobił, gdyby twój najpotworniejszy koszmar miał się urzeczywistnić?

Psychiatra i policyjny psycholog śledczy, Nathalie Svensson, w końcu jest usatysfakcjonowana swoim życiem. Niedawno, po rozstaniu, kupiła sobie przytulny apartament w centrum Sztokholmu, gdzie może prowadzić dużo ciekawsze życie niż dotychczas – jako samotna matka w Uppsali.
Pewnego wieczoru otrzyma SMS-a od sławnego aktora Rickarda Ekengårda, z którym spędziła upojną noc kilka tygodni wcześniej. Stęskniony mężczyzna proponuje jej kolejną randkę. Gdy Nathalie przybywa na umówione spotkanie, na jej oczach Ricard zostaje brutalnie zastrzelony, a jego ciało wrzucone do fontanny.
W tle tej wstrząsającej sceny myśli Nathalie krążą wokół dojmującego poczucia deja vú… Dziesięć lat wcześniej Adam – miłość jej życia – został zamordowany w identyczny sposób. Sprawa ta nie została nigdy wyjaśniona.
Czy to tylko okrutne zrządzenie losu? A może zachodzi jakiś związek między tymi zabójstwami?
Prawda jest o wiele bardziej przerażająca, niż Nathalie może to sobie wyobrazić.

Nowość wydawnictwa Warbook

Marcin Ciszewski - Mgła

Polska. Nadchodzi zmiana.

Wybory wygrywa partia opozycyjna. Podinspektor Jakub Tyszkiewicz, szef Biura Zwalczania Terroryzmu CBŚ, nie był ulubieńcem urzędującego ministra, a już na pewno nie będzie nowego...
Tymczasem podczas lądowania na Okęciu rozbija się samolot wiozący ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej.
Dzień wcześniej ludzie podinspektora aresztują dwóch pochodzących z Bliskiego Wschodu terrorystów, którzy zamierzali dokonać zamachu na terenie Warszawy. Zeznają oni, że w mieście przebywa jeszcze jedna podobna im grupa.
Tyszkiewicz stara się znaleźć połączenie pomiędzy katastrofą rosyjskiego samolotu a terrorystami.
Musi się śpieszyć, bo w kolejnym tygodniu do Polski ma przylecieć prezydent Stanów Zjednoczonych...
Nie zdaje sobie także sprawy, że jego żona, światowej sławy malarka, pada ofiarą szantażu...

Nowość wydawnictwa Papierowy Księżyc

Daniel O'Malley - Wieża

Cykl: Archiwum Checquy, tom 1
Takiej książki jeszcze nie czytaliście!

Połączenie mrocznego urban fantasy z thrillerem paranormalnym i komedią. Niespotykany dotąd koktajl gatunkowy, na punkcie którego oszaleli czytelnicy na całym świecie, a najczęściej stawianym przez recenzentów pytaniem jest: „Dlaczego nie poznałem Wieży wcześniej?!”.
Jeżeli wydaje Wam się, że w literaturze powiedziano już wszystko, widocznie nie znacie jeszcze imponującego debiutu Daniela O’Malleya. Ta pokręcona, trzymająca w napięciu i inteligentna opowieść zabierze Was do świata, jakiego nie jesteście sobie w stanie nawet wyobrazić. A kiedy już do niego wkroczycie – nie będziecie chcieli wracać.
Myfanwy Thomas budzi się w parku w Londynie otoczona martwymi ciałami. Niczego nie pamięta, więc jej jedyną nadzieją na przetrwanie jest zaufanie instrukcjom, które zostawiła w kieszeni jej poprzedniczka. Wkrótce dowiaduje się, że jest Wieżą – wysoko postawionym członkiem sekretnej organizacji, która chroni świat przez nadnaturalnymi zagrożeniami. Ale wewnątrz organizacji jest zdrajca, który pragnie jej śmierci.
Walcząc o własne bezpieczeństwo, Myfanwy trafia na osobę z czterema ciałami, apodyktyczną kobietę, która może wejść w jej sny, sekretny ośrodek szkoleniowy, gdzie dzieci przekształca się w zabójczych wojowników i spisek większy, niż mogłaby sobie wyobrazić.
 
Zaskakująca i zabawna, Wieża jest szokująco pomysłowym debiutem, skierowanym do czytelników, którzy lubią powieści szpiegowskie z dawką fioletowego szlamu.

Dan O’Malley
Ukończył Uniwersytet w Michigan i zdobył tytuł magistra historii średniowiecznej na Uniwersytecie w Ohio. Potem wrócił do domy rodzinnego, do Australii. Obecnie pracuje Australijskim Biurze Bezpieczeństwa Transportu, pisząc wiadomości prasowe w sprawie rządowych dochodzeń na temat katastrof lotniczych i skradzionych łodzi.
„Wieża” to jego powieściowy debiut.

Green Arrow Tom 1: Śmierć i życie Olivera Queena – Benjamin Percy, Otto Schmidt, Juan Ferreyra

Siła pieniądza

Marek Adamkiewicz

„DC Odrodzenie” to inicjatywa, która fanom komiksu superbohaterskiego przynosi naprawdę wiele dobrego. Nie dość, że mamy okazję cieszyć się nowymi przygodami najbardziej rozpoznawalnych herosów takich jak Batman, Superman czy Wonder Woman, to w dodatku na naszym rynku zaczynają się w końcu ukazywać serie dawno niewidziane lub absolutnie nowe. Do tych ostatnich należy „Green Arrow”, bo chociaż o perypetiach dzielnego łucznika mogliśmy już czytać (na przykład w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów DC), tak traktujący o nim regularny cykl pojawia się w Polsce po raz pierwszy.

Oliver Queen, za dnia playboy i miliarder, nocą zakłada kostium Green Arrowa, postaci, która stoi na straży porządku w Seattle. Pewnego dnia wpada na trop potężnej afery – w podmiejskich dokach trafia na ślad handlu żywym towarem. Szybko okazuje się, że sprawa ma drugie dno, a badając kolejne tropy, Queen natyka się na swoją własną firmę. Wszystko wskazuje na to, że ktoś knuje za plecami nominalnego szefa. Zdrajcy szybko rosną w siłę, rozpoczynając spisek, który może przedwcześnie zakończyć życie głównego bohatera.

Cechą charakterystyczną Green Arrowa zawsze była duża wrażliwość na problemy społeczne, takie jak bieda czy wykluczenie. Odrodzone wcielenie bohatera także ją posiada. Jednak twórcy nie przesadzili i nie zrobili z Queena Robin Hooda. Owszem, zdarza mu się rozdawać pieniądze na prawo i lewo, ale nie służą  tylko  pomocy – bywają również łapówką. Taki manewr jest, bądźmy szczerzy, całkiem interesujący. Pokazuje bowiem, że można dojść do celu także dzięki lekkiemu naginaniu moralności. W tomie otwierającym serię to wszystko zostaje jednak dopiero zasygnalizowane, i choć na razie potencjał kreacji głównego bohatera jest widoczny, to musi zostać potwierdzony wraz z kolejnymi odsłonami runu Percy’ego.

Benjamin Percy, Otto Schmidt oraz Juan Ferreyra w Subiektywnie

„DC Odrodzenie” to inicjatywa, która fanom komiksu superbohaterskiego przynosi naprawdę wiele dobrego. Nie dość, że mamy okazję cieszyć się nowymi przygodami najbardziej rozpoznawalnych herosów takich jak Batman, Superman czy Wonder Woman, to w dodatku na naszym rynku zaczynają się w końcu ukazywać serie dawno niewidziane lub absolutnie nowe. Do tych ostatnich należy „Green Arrow”, bo chociaż o perypetiach dzielnego łucznika mogliśmy już czytać (na przykład w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów DC), tak traktujący o nim regularny cykl pojawia się w Polsce po raz pierwszy.

 

Czy pierwszy tom cyklu Green Arrow p.t.  Śmierć i życie Olivera Queena "daje radę" dowiemy się dzisiaj od Marka.

Nowości wydawnictwa Prószyński i S-ka

Barbara Hollender - Od Munka do Maślony

Trzeci tom spotkań z polskimi reżyserami.

Niezwykli artyści, niezwykłe spotkania i opowieść o polskim kinie.
Munk, Jakubowska, Chęciński, Żuławski, Stuhr, Kijowski, Wosiewicz, Wojtyszko, Szulkin, Krzystek, Kwieciński, Pasikowski, Jabłoński, Rosa, Kapeliński, Jakubik, Borcuch, Sadowska, Kazejak, Smoczyńska, Matuszyński, Zariczny, Kowalski, Domalewski, Maślona.
"Od Munka do Maślony" to historia kina z Polską w tle, ale przede wszystkim opowieść o ludziach, którzy tę Polskę próbują opowiedzieć widzom. Ich artystycznych wyborach,  wolności i poczuciu spełnienia.

Barbara Hollender — krytyk filmowy, wiceprzewodnicząca Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych FIPRESCI, członek Europejskiej Akademii Filmowej. Od 1992 r. jest związana z dziennikiem „Rzeczpospolita”, dla którego relacjonuje m.in. festiwale w Cannes, Berlinie, Wenecji, Karlowych Warach, Gdyni. W latach 2000-2005 była korespondentką „Variety”, jest autorką szkiców o polskim kinie w przewodniku „International Film Guide” wydawanym przez brytyjskie wydawnictwo Wallflower Press i współautorką książek "Gwiazdy w zbliżeniu", "Studio Tor" (razem z Zofią Turowską). W 2014 roku wydała tom szkiców o ludziach kina "Od Wajdy do Komasy", w 2016 kolejną część "Od Kutza do Czekaja". Przetłumaczyła na język polski kilka powieści, m.in. "Waszyngton za zamkniętymi drzwiami", "Batman".


Marek Grechuta - Pani mi mówi niemożliwe. Najpiękniejsze wiersze i piosenki

Najpiękniejsze i najpopularniejsze wiersze oraz piosenki barda poetyckiej nuty.

Nowości wydawnictwa SQN

Mark Hodkinson - Roger Federer. Geniusz przy pracy

Rekordowa liczba wielkoszlemowych tytułów.
Rekordowa liczba tygodni na pozycji lidera rankingu.
Najlepiej zarabiający zawodnik w historii tenisa.
Rekordowa liczba tytułów Wimbledonu, w tym pięć z rzędu.
Zdobywca Karierowego Wielkiego Szlema.
Jedyny mężczyzna, który wygrał pięć kolejnych zawodów US Open.

Roger Federer niemal przez wszystkich uznawany jest za najlepszego tenisistę w historii. Możliwe też, że za największego sportowca w dziejach.

Podziwiany na całym świecie Federer stał się ikoną współczesnego sportu. Ta nowatorska biografia w sposób szczególnie widoczny pokazuje jego geniusz. Przepiękne infografiki pozwalają odkryć, jak serwuje, z jaką prędkością uderza piłkę, a nawet jaką rotację jej nadaje. Ale nie tylko. Roger Federer. Geniusz przy pracy to również opowieść o tym, jak Szwajcar w sytuacjach stresowych radzi sobie z ogromną presją. Zdumiewające rekordy Federera zaprezentowane na tle rywali oraz legend tej dyscypliny sportu tylko potwierdzają jego dominację na tenisowej scenie.

Opierając się na rozmowach z tenisistą oraz wywiadach na wyłączność przeprowadzonych z jego bliskimi, Mark Hodgkinson – ceniony dziennikarz, autor książek i tenisowy ekspert – opowiada historię młodego, porywczego chłopaka z Bazylei, który przeistoczył się w spokojnego i pewnego siebie sportowca. Sportowca, który będąc grubo po trzydziestce, nadal stara się ulepszać swoją grę, rzuca wyzwania o wiele młodszym graczom i rywalizuje o największe tenisowe trofea.

Nowości wydawnictwa Jaguar

Paddington 2. Nowela filmowa    

Paddington od kilku miesięcy mieszka
w Londynie w swoim nowym domu.
Często jednak myśli o swojej ciotce Lucy
z Peru, a gdy zbliżają się jej 100 urodziny, Paddington pragnie ofiarować jej idealny prezent. Znajduje jedyną w swoim rodzaju książkę, która niestety zostaje skradziona. Czy Paddingtonowi uda się ją odnaleźć?

Książka zawiera wkładkę z kolorowymi zdjęciami z filmu.


Paddington 2. Opowieść filmowa

Paddington wrócił z kolejnymi niesamowitymi przygodami!
Dołącz do ekscentrycznej rodziny Brown
i ich adoptowanego niedźwiadka, a także całej rzeszy nowych bohaterów i złoczyńców. Wspanialsza niż kiedykolwiek historia,
jest zarówno zabawna, jak i chwytająca
za serce.

Każdą stronę wypełniają fotosy z filmu, którego premiera będzie miała miejsce 29.12.2017.


Paddington 2. Historyjki naklejkowe. 150 naklejek

Paddington wrócił w nowym filmie (polska premiera 29.12.2017)!Spotkaj się z ulubionymi postaciami i zdobądź nowych przyjaciół. Kochający marmoladę niedźwiadek powraca w kolejnej naklejkowej przygodzie.

Ponad 100 naklejek pomoże ci stworzyć całkiem nowe historyjki. Idealny prezent dla małych łapek!

Nowość Wydawnictwa Literackiego

Nikołaj Iwanow - Komunizm po polsku. Historia komunizacji Polski widziana z Kremla

Skoro Churchill twierdził, że „skomunizować Polskę to czyste szaleństwo”, a Stalin miał powiedzieć, że „komunizm pasuje Polsce jak siodło krowie”, jak to możliwe, że PRL powstał i przetrwał niemal pół wieku?

Jakimi metodami Stalin próbował podporządkować sobie Polskę i dlaczego jego polityka nie dała trwałych efektów?
Dlaczego polska opozycja antykomunistyczna okazała się trwalsza od kolosa spod znaku sierpa i młota?

Komunizm po polsku to książka ukazująca dzieje nieudanej, z perspektywy czasu, próby zdominowania Polski przez Związek Sowiecki: od stalinowskiej agresji aż po 1993 rok. Nikołaj Iwanow, polski historyk i były rosyjski dysydent, pisze o tym, jak postrzegano komunizm polski i problem sowietyzacji nasze go kraju w Moskwie. Analizuje, jak postrzegany jest w Polsce, a jak w Rosji fakt zajęcia terytorium RP przez Armię Czerwoną. Daje do myślenia i stawia pytania ważne również w kontekście aktualnej sytuacji politycznej – na czele z tegoroczną ustawą dekomunizacyjną i reakcją Rosji na jej wejście w życie.

Iwanow korzysta z nieznanych w Polsce dokumentów z archiwów rosyjskich. Jako historyk rosyjskiego pochodzenia ma bezbłędne wyczucie w analizie mechanizmów zniewolenia, jakie stosowali Sowieci – poczynając od samego Stalina, jako bardzo ważnej w książce postaci, a kończąc na działaczach NKWD czy przedstawicielach różnych służb sowieckich u dołu hierarchii władzy, wcielających w terenie wytyczne swoich naczelników.

Nowość wydawnictwa Drageus

Ian Douglas - Star Carrier 7: Mroczny umysł

Rok 2425. Wojna między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską zakończyła się. Jednak zanim na Ziemi rozpocznie się era pokoju, ludzkość musi połączyć swe siły i stworzyć wspólną flotę kosmiczną do walki z nieznanym zagrożeniem przy Gwieździe Kapteyna. Bez ostrzeżenia obca potęga zniszczyła tam ludzką placówkę naukową. Zagrożenie musi zostać zneutralizowane, zanim obcy zainteresują się Ziemią.

Admirał Trevor „Piachu” Gray, dowódca lotniskowca „Ameryka”, ma własną misję. Konstantin, sztuczna inteligencja o niezwykłych możliwościach, przekonał go, że jedyną szansą na przetrwanie ludzkości jest technologia, którą można znaleźć w pewnym odległym układzie. Teraz Gray musi złamać rozkazy, aby zdobyć broń potężniejszą od wszystkiego, co stworzył człowiek.

Informacja wydawnictwa Albatros

Goodreads Choice Award dla książki "Cudowny chłopak. Wszyscy jesteśmy wyjątkowi" R.J. Palacio

Z ogromną przyjemnością informujemy, że książka Cudowny chłopak. Wszyscy jesteśmy wyjątkowi autorstwa R.J. Palacio, której wydanie zaplanowaliśmy na styczeń 2018 roku, otrzymała tytuł najlepszej książki obrazkowej 2017 roku w plebiscycie Goodreads.

Goodreads to największy na świecie portal dla czytelników, skupiający ponad 55 milionów miłośników książek z całego świata. Serwis, będący bazą półtora miliarda tytułów i gromadzący ponad 50 milionów recenzji, co roku przyznaje nagrody w plebiscycie Goodreads Choice Awards, a zwycięzców typują właśnie jego użytkownicy.

W kategorii książka obrazkowa (picture book) nominowanych było 20 tytułów; Cudowny chłopak. Wszyscy jesteśmy wyjątkowi napisany i zilustrowany przez R.J. Palacio zwyciężył w tej kategorii, uzyskując 24 470 głosów, co dało mu znaczącą przewagę nad pozostałymi nominowanymi.

Cudowny chłopak to wzruszająca i niezwykle przejmująca opowieść o Auguście Pullmanie, zwykłym chłopcu o niezwykłej twarzy. Sprzedana w liczbie przeszło 6 milionów egzemplarzy powieść R.J. Palacio weszła już do klasyki współczesnej literatury, zdobywając serca kolejnych czytelników, a także widzów – ekranizacja książki z Julią Roberts, Jacobem Tremblayem i Owenem Wilsonem, właśnie miała swoją premierę w Stanach Zjednoczonych, a do polskich kin trafi już 19 stycznia 2018 roku.

Na fali międzynarodowego sukcesu wydawca książki postanowił wyjść naprzeciw oczekiwaniom najmłodszych czytelników i opowiedzieć tę niezwykle inspirującą historię na nowo – tym razem z ilustracjami. Autorka postawiła na barwne i wyraziste obrazy dopełnione oszczędnie mocnym tekstem. Tak stworzyła pełną przygód historię Augusta i jego czworonożnej przyjaciółki, suczki o imieniu Daisy.

Informacja Wydawnictwa Literackiego

Ignacy Karpowicz - premiera książki "Miłość" oraz spotkanie autorskie (10 grudnia 2017)

Miłość. Premiera nowej powieści Ignacego Karpowicza (Wydawnictwo Literackie) w TR Warszawa.

Wydawnictwo Literackie we współpracy z TR Warszawa zaprasza na spotkanie z Ignacym Karpowiczem i premierę jego najnowszej powieści "Miłość". Fragmenty książki przeczytają aktorzy TR Warszawa – Maria Maj i Rafał Maćkowiak. Rozmowę z autorem poprowadzi Roman Pawłowski.

Wydarzenie odbędzie się 10 grudnia 2017 roku o godzinie 17:00 na dużej scenie w TR Warszawa (ul. Marszałkowska 8, Warszawa).

Wstęp na premierę jest wolny (liczba miejsc ograniczona, wstęp za okazaniem bezpłatnej wejściówki do odbioru w kasie TR Warszawa lub na stronie https://bilety.trwarszawa.pl/)

Wydarzenie „Premiera literacka w TR. "Miłość". Nowa powieść Ignacego Karpowicza” jest współorganizowane przez TR Warszawa i Wydawnictwo Literackie.
 
"Retrofuturystyczna powieść, wyzwalająca od wstydu, strachu, niechęci"
Ryszard Koziołek
 
Lustrzane światy, sny i miłość
W dworku wczesnych lat powojennych, w dystopijnej Polsce przyszłości, w baśniowym królestwie toczonym zarazą, w krzywym zwierciadle tu i teraz – ścierają się ludzkie namiętności. Każdy pragnie spełnić swoją powinność. Nikt nie chce być samotny. Każdego czeka ból.

 

Saga. Tom siódmy - Brian K. Vaughan, Fiona Staples

Nadchodzi noc komety

Maciej Rybicki

Być może się powtarzam, ale „Saga” Briana K. Vaughana i Fiony Staples jawiła mi się zawsze jako klasyczny komiksowy tasiemiec. Jak mało który tytuł ucieleśnia (nieco upraszczające) tłumaczenie terminu „space opera” jako „opera mydlana w kosmosie”. Jest bowiem przede wszystkim (nomen omen) rodzinną sagą, rozciągniętą w czasie i przestrzeni. Na szczęście jednak chce się ją czytać, a na każdy kolejny album czeka się z niecierpliwością.

Siódmy tom, to, rzecz jasna, kontynuacja opowieści o rodzinie małej Hazel – rodzinie wreszcie połączonej. Na skutek problemów technicznych uciekający przed wojną Alana i Marko, wraz z córką i towarzyszami, trafiają na kometę Phang – świat od lat objęty intensywnymi działaniami wojennymi. Krótki postój w celu uzupełnienia paliwa nieco się jednak przeciąga… co nie podoba się wszystkim uczestnikom gwiezdnej wędrówki i, oczywiście, komplikuje i tak już niełatwą sytuację.

Vaughan w zasadzie nie zaskakuje w tym albumie niczym nowym, może poza faktem, iż perypetie na Phang stanowią wyraźnie odrębny, zamknięty epizod, opleciony wokół kilku postaci i tematów. Pojawiają się nowi bohaterowie drugoplanowi, zaś losy niektórych z dotychczasowych protagonistów toczą się w dość nieoczekiwany sposób.

Brian K. Vaughan i Fiona Staples w Subiektywnie

Być może się powtarzam, ale „Saga” Briana K. Vaughana i Fiony Staples jawiła mi się zawsze jako klasyczny komiksowy tasiemiec. Jak mało który tytuł ucieleśnia (nieco upraszczające) tłumaczenie terminu „space opera” jako „opera mydlana w kosmosie”. Jest bowiem przede wszystkim (nomen omen) rodzinną sagą, rozciągniętą w czasie i przestrzeni. Na szczęście jednak chce się ją czytać, a na każdy kolejny album czeka się z niecierpliwością.

W Subiektywnie recenzja Maćka, który właśnie przeczytał siódmy tom Sagi.

Outcast Tom 3: Światełko – Robert Kirkman, Paul Azaceta

Demoniczne przymierze

Marek Adamkiewicz

Sięgnięcie po „Outcast” nie było ze strony wydawnictwa Mucha Comics praktycznie żadnym ryzykiem. Serię tworzy scenarzysta o naprawdę dużym nazwisku; jego każdy kolejny projekt cieszy się sporym zainteresowaniem fanów. To on dał nam bestsellerowe „The Walking Dead”, na podstawie którego nakręcono bijący rekordy popularności serial. Następny horror w dorobku Amerykanina sprawiał początkowo wrażenie bardziej mrocznego niż opowieść o żywych trupach. Mniej w nim było socjologii, a więcej ponurego nastroju i bardziej namacalnej grozy. Dwa pierwsze tomy zbiorcze okazały się ze wszech miar godne uwagi, trzeci – na szczęście – ten wysoki poziom utrzymuje.

„Światełko” podejmuje wszystkie wątki w miejscu, w którym się urywały. Kyle musi tym razem zmierzyć się z własną siostrą opętaną przez jedną z istot nękających Rome. Demoniczne stwory wciąż nie ujawniły celu, w jakim przybyły na Ziemię, jednak ich aktywność niepokojąco przybiera na sile. Jednak tak naprawdę Barnesowi i współpracującemu z nim wielebnemu Andersonowi uprzykrza jednak życie coś innego. Sidney, domniemany lider złowieszczych intruzów, coraz bardziej panoszy się w mieście, prawie otwarcie werbując nowych żołnierzy do swojej armii. Konfrontacja z nim nie należy do najłatwiejszych – przeciwnik jest sprytny i nie da łatwo wytrącić sobie z rąk przewagi.

Robert Kirkman i Paul Azaceta w Subiektywnie

Sięgnięcie po „Outcast” nie było ze strony wydawnictwa Mucha Comics praktycznie żadnym ryzykiem. Serię tworzy scenarzysta o naprawdę dużym nazwisku; jego każdy kolejny projekt cieszy się sporym zainteresowaniem fanów. To on dał nam bestsellerowe „The Walking Dead”, na podstawie którego nakręcono bijący rekordy popularności serial. Następny horror w dorobku Amerykanina sprawiał początkowo wrażenie bardziej mrocznego niż opowieść o żywych trupach. Mniej w nim było socjologii, a więcej ponurego nastroju i bardziej namacalnej grozy. Dwa pierwsze tomy zbiorcze okazały się ze wszech miar godne uwagi, trzeci – na szczęście – ten wysoki poziom utrzymuje.

 

Brzmi zachęcająco. Marek recenzuje trzeci tom Outcast.

Longar

Longar w sam raz na weekend? Proszę bardzo: Król Szczurów Anny Karnickiej już na Was czeka.

48 – Andreas Gruber

Współczuję dzieciom w Niemczech

Marek Ścieszek

Autor do tej pory w Polsce niepublikowany, niespecjalnie oryginalny tytuł, okładka epatująca przemocą oraz intrygujący opis budzą mieszane uczucia. Jako fan kryminału retro, jednak niestroniący od makabry, mógłbym z łatwością przeoczyć nowość wydawnictwa, które kojarzy mi się raczej z fantastyką (i to fantasy, nie horrorem), a zespół wymienionych w pierwszym zdaniu cech wywołujących tak skrajne wrażenia jedynie by w tym mi pomógł. Nie przeoczyłem jednak. Przeczytałem. I dobrze. Zdrowo jest czasem odejść od schematów, wprowadzić we własne upodobania lekki chaos, odsunąć na chwilę na bok grozę oraz podszytą kryminałem historię. Odświeżający ruch. Polecam.

Skąd w takim razie taki tytuł recenzji? Czemu współczuję dzieciom w Niemczech? Wolnego. Jak w dobrym kryminale, a z takim mamy do czynienia, krok za krokiem do wyjaśnienia.

Tytułowe 48 stanowi część informacji, jaką otrzymuje ktoś z rodziny bądź z grona znajomych od porywacza: „Masz dokładnie dwa dni, czterdzieści osiem godzin, na znalezienie odpowiedzi, dlaczego porwałem twoją matkę/żonę/znajomą. Po tym czasie ta osoba umrze”. Śledzimy zatem równolegle poczynania Sabine Nemez usiłującej poznać tożsamość zabójcy matki oraz Helen Berger, która stanęła przed zadaniem odgadnięcia motywu porwania prawdopodobnie obcej jej osoby. Gdzieś pomiędzy tymi dwoma podobnymi historiami biegnie trzecia, dotycząca sądowej psycholog prowadzącej terapię pewnego młodego człowieka .Wraz z kolejnym rozdziałami nici informacji splatają się w coraz bardziej zwartą sieć i już przestajemy mieć wątpliwości, że wszystkie te opowieści łączy osoba nieuchwytnego zabójcy.

Andreas Gruber w Subiektywnie

Autor do tej pory w Polsce niepublikowany, niespecjalnie oryginalny tytuł, okładka epatująca przemocą oraz intrygujący opis budzą mieszane uczucia. Jako fan kryminału retro, jednak niestroniący od makabry, mógłbym z łatwością przeoczyć nowość wydawnictwa, które kojarzy mi się raczej z fantastyką (i to fantasy, nie horrorem), a zespół wymienionych w pierwszym zdaniu cech wywołujących tak skrajne wrażenia jedynie by w tym mi pomógł. Nie przeoczyłem jednak. Przeczytałem. I dobrze. Zdrowo jest czasem odejść od schematów, wprowadzić we własne upodobania lekki chaos, odsunąć na chwilę na bok grozę oraz podszytą kryminałem historię. Odświeżający ruch. Polecam.

 

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zajrzeć dziś do Subiektywnie i dowiedzieć się, co Marek Ś. ma do powiedzenia w temacie makabrycznej powieści "48".

Superman. Action Comics Tom 1: Ścieżka Zagłady – Dan Jurgens, Patch Zircher i inni

Odrodzona zagłada Supermana

Marek Adamkiewicz

Po starcie „Odrodzenia” – najnowszej inicjatywy DC Comics – polscy fani Supermana mają w końcu powody do radości. Egmont zdecydował się wydawać nie jedną, ale aż dwie serie o solowych przygodach tego bohatera. To znaczący skok ilościowy w porównaniu do „Nowego DC Comics”, w ramach którego ukazały się zaledwie trzy zbiorcze tomy jednej regularnej serii oraz jednotomowa zamknięta historia. Obecny stan rzeczy może cieszyć także ze względu na niedawne wydanie tomy wprowadzające do „Odrodzenia”, które traktowały właśnie o eSie i trzymały całkiem przyzwoity poziom, co dawało nadzieję, że ich kontynuacja będzie równie interesująca.

Mimo tego że Superman umarł, świat nie pozostał bez obrońcy. W obliczu publicznego wystąpienia Lexa Luthora, który obwołuje się nowym Człowiekiem ze Stali, z ukrycia postanawia wyjść ten, który przybył na tę Ziemię po wydarzeniach przedstawionych we „Flashpoincie” i dotąd żył gdzieś z boku. Superman i Superlex nie mają jednak okazji, by się ze soba zmierzyć, ponieważ muszą zażegnać znacznie poważniejsze niebezpieczeństwo. To Doomsday, bestia, z którą Człowiek ze Stali już kiedyś, jeszcze na starej Ziemi, walczył i przegrał. Czy i tym razem cena za pokonanie tego niewyobrażalnego zagrożenia będzie równie wysoka?

Dan Jurgens, Patch Zircher i inni w Subiektywnie

Po starcie „Odrodzenia” – najnowszej inicjatywy DC Comics – polscy fani Supermana mają w końcu powody do radości. Egmont zdecydował się wydawać nie jedną, ale aż dwie serie o solowych przygodach tego bohatera. To znaczący skok ilościowy w porównaniu do „Nowego DC Comics”, w ramach którego ukazały się zaledwie trzy zbiorcze tomy jednej regularnej serii oraz jednotomowa zamknięta historia. Obecny stan rzeczy może cieszyć także ze względu na niedawne wydanie tomy wprowadzające do „Odrodzenia”, które traktowały właśnie o eSie i trzymały całkiem przyzwoity poziom, co dawało nadzieję, że ich kontynuacja będzie równie interesująca.

 

Czy jest taka, dowiemy się od Marka A. czytając recenzję tomu pierwszego Action Comics, zatytułowanego "Ścieżka zagłady".

Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości – Andrea de la Barre de Nanteuil, Lovisa Burfitt

Książka dla małych i dużych dziewczynek?

Jagoda Wochlik


    Z okładki różowej książki (czyżby sugestia, że treść jest tylko dla dziewczynek?) patrzy na nas dama w czarno-białej sukience i kapelusiku. Ma fantazyjnie rozwiane, płomiennorude włosy. Niesie ją wiatr, tuż nad dachami Paryża. W tle wieża Eiffla, by nie było wątpliwości, z jakim miastem mamy do czynienia. Nasuwa się  skojarzenie z Mary Poppins, ale czy jest trafne? Słowa na odwrocie strony tytułowej obiecują nam cudowną opowieść dla małych kobietek i dużych dziewczynek, o Paryżu, kotach, magii i przyjaźni. Czy to właśnie otrzymamy w rzeczywistości?


    Isabella jest podopieczną Mademoiselle Oiseau, która pewnego jesiennego dnia usiadła na dywanie i, unoszona przez swoje ptaki, wyfrunęła przez okno, by odwiedzić swą siostrę w Wenecji. Pozostawiła Isabellę w pustym mieszkaniu, w towarzystwie kotów, kurzu i swojej krewnej, Isis.

Andrea de la Barre de Nanteuil i Lovisa Burfitt w Subiektywnie

Z okładki różowej książki (czyżby sugestia, że treść jest tylko dla dziewczynek?) patrzy na nas dama w czarno-białej sukience i kapelusiku. Ma fantazyjnie rozwiane, płomiennorude włosy. Niesie ją wiatr, tuż nad dachami Paryża. W tle wieża Eiffla, by nie było wątpliwości, z jakim miastem mamy do czynienia. Nasuwa się  skojarzenie z Mary Poppins, ale czy jest trafne? Słowa na odwrocie strony tytułowej obiecują nam cudowną opowieść dla małych kobietek i dużych dziewczynek, o Paryżu, kotach, magii i przyjaźni. Czy to właśnie otrzymamy w rzeczywistości?

 

Nowa recenzja Jagody w Subiektywnie.

Hulk. Koniec i inne opowieści – Peter David, Joe Keatinge, George Pérez, Dale Keown, Piotr Kowalski

Sałata Marvela


Maciej Rybicki


Gdy myślimy o najbardziej ikonicznych postaciach uniwersum Marvela, jest niemal pewne, że wśród nich wymienimy Hulka. Potężny, niemal niemożliwy do pokonania olbrzym stał się jedną z wizytówek wydawnictwa już od swojego debiutu w 1962r. Przez lata przyzwyczailiśmy się jednak, iż historie z Hulkiem w roli głównej często sprowadzały się do mniej lub bardziej efektownej rozwałki. Od połowy lat osiemdziesiątych obserwujemy jednak jego ewolucję. Scenarzyści zaczęli dostrzegać ogromny potencjał tkwiący w Hulku/Brusie Bannerze, pozwalający wykroczyć poza proste portretowanie go jako komiksowej wersji doktora Jekylla i pana Hyde’a. We wrześniowej propozycji z linii Klasyka Marvela Egmont zaproponował przegląd kilku poświęconych tej postaci miniserii, w których popularna „Sałata Marvela” pokazana jest z nieco bardziej złożonej, poważniejszej strony.

Peter David, Joe Keatinge, George Pérez, Dale Keown i Piotr Kowalski w Subiektywnie

Gdy myślimy o najbardziej ikonicznych postaciach uniwersum Marvela, jest niemal pewne, że wśród nich wymienimy Hulka. Potężny, niemal niemożliwy do pokonania olbrzym stał się jedną z wizytówek wydawnictwa już od swojego debiutu w 1962r. Przez lata przyzwyczailiśmy się jednak, iż historie z Hulkiem w roli głównej często sprowadzały się do mniej lub bardziej efektownej rozwałki. Od połowy lat osiemdziesiątych obserwujemy jednak jego ewolucję. Scenarzyści zaczęli dostrzegać ogromny potencjał tkwiący w Hulku/Brusie Bannerze, pozwalający wykroczyć poza proste portretowanie go jako komiksowej wersji doktora Jekylla i pana Hyde’a. We wrześniowej propozycji z linii Klasyka Marvela Egmont zaproponował przegląd kilku poświęconych tej postaci miniserii, w których popularna „Sałata Marvela” pokazana jest z nieco bardziej złożonej, poważniejszej strony.

Nowa recenzja Maćka, którą koniecznie musicie przeczytać!

Króciak

Dziś zaczynamy wprowadzać się w świąteczny nastrój, tylko że... zresztą sami zobaczcie, jak to wygląda Po siedemnastu latach. Zaprasza Jakub Tyszkowski.

Nowość wydawnictwa Papierowy Księżyc

Mark Lawrence - Klucz kłamcy

Autor bestsellerowej trylogii Rozbite imperium. przedstawia kolejną część cyklu Wojna Czerwonej Królowej.

Trylogia Wojna Czerwonej Królowej jest osadzona w tych samych realiach, które znamy z poprzednich powieści tego autora: „Książę Cierni”, „Król Cierni”, „Cesarz Cierni”.

Tym razem staje przed nami bohater inny niż Jorg Ancrath, ale nie mniej wyrazisty, dzięki czemu nowa trylogia Marka Lawrence'a jest z jednej strony powrotem w dobrze znane strony, ale z drugiej zupełnie nową wyprawą, która udowodni, że Mark Lawrence nie bez powodu uznawany jest za jedno z największych objawień gatunku fantasy ostatnich lat. Po straszliwych przygodach, których o mało nie przypłacili życiem, Książę Jalan Kendeth i wiking Snorri ver Snagason znaleźli się w posiadaniu klucza Lokiego, zdolnego otworzyć każde drzwi, artefaktu poszukiwanego przez najniebezpieczniejsze istoty zamieszkujące Rozbite Imperium, łącznie z Martwym Królem. Jal pragnie jedynie wrócić do domu, do wina, kobiet i śpiewu, ale Snorri ma zamysł, jak wykorzystać klucz - zamierza odnaleźć drzwi do śmierci, otworzyć je na oścież i sprowadzić z powrotem do świata żywych swoją rodzinę. Gdy Snorri przygotowuje się na poszukiwania drzwi śmierci, babka Jala, Czerwona Królowa, nie przestaje manipulować królami i pionkami, aby zakończyć grę wedle jej planu...

Gotham Central Tom 4: Corrigan – Greg Rucka, Ed Brubaker, Kano, Stefano Gaudiano, Steve Lieber

Koniec wieńczy prawdziwe dzieło

Marek Adamkiewicz

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Niby trudno o większy banał, jednak w przypadku „Gotham Central” to znane przysłowie ma doskonałe zastosowanie. Seria Brubakera i Rucki już od samego początku ujmowała nieszablonowym podejściem do Gotham City i pracujących w mieście policjantów. To funkcjonariusze wyszli w niej na pierwszy plan, gdzieś w tle zostawiając zamaskowanych herosów. Postawienie na takie rozwiązanie przyniosło wiele dobrego i wpłynęło na realizm kolejnych historii prezentowanych w ramach cyklu. I to właśnie niektóre z rozpoczętych wcześniej wątków grają pierwsze skrzypce w zamykającym całość „Corriganie”.

Zawartość omawianego tomu to cztery opowieści. „Natura” traktuje o prawdziwej pladze Gotham, czyli skorumpowanych gliniarzach. Dwóch z nich, odbierając działkę za przymknięcie oka na pewne sprawy, ładuje się w poważne tarapaty. Mundurowi zabijają świadka – młodą, bezdomną dziewczynę. Próbując zatuszować całą sprawę, wpadają jednak w ręce kogoś, kto nie chce, by uszło im to płazem. „Martwy Robin”, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy morderstwa z denatem w stroju Robina na pierwszym planie. „Krwawa niedziela” zahacza o Kryzys Nieskończoności i pokazuje priorytety funkcjonariuszy w sytuacji, gdy na terenie miasta grasują zamaskowani złoczyńcy. Z kolei „Corrigan II” zamyka wątki zapoczątkowane w pierwszej części tej opowieści. W centrum wydarzeń stoją Montoya i Allen, a zakończenie historii oznacza poważne zmiany dla całego Wydziału Poważnych Przestępstw.

Greg Rucka, Ed Brubaker, Kano, Stefano Gaudiano oraz Steve Lieber w Subiektywnie

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Niby trudno o większy banał, jednak w przypadku „Gotham Central” to znane przysłowie ma doskonałe zastosowanie. Seria Brubakera i Rucki już od samego początku ujmowała nieszablonowym podejściem do Gotham City i pracujących w mieście policjantów. To funkcjonariusze wyszli w niej na pierwszy plan, gdzieś w tle zostawiając zamaskowanych herosów. Postawienie na takie rozwiązanie przyniosło wiele dobrego i wpłynęło na realizm kolejnych historii prezentowanych w ramach cyklu. I to właśnie niektóre z rozpoczętych wcześniej wątków grają pierwsze skrzypce w zamykającym całość „Corriganie”.

 

Pożegnajmy serię Gotham Central wspólnie, przy lekturze recenzji Marka. Oraz, oczywiście, samego komiksu.

Uncanny X-Men: Kontra SHIELD – Brian Michael Bendis, Chris Bachalo, Kris Anka

Wojna to czas wyznań

Maciej Rybicki

W przypadku superbohaterskich tasiemców często bywa tak, że co jakiś czas następuje lekkie zmęczenie materiału. Historia toczy się swoim rytmem, a scenarzyści wysilają się, by uczynić poszczególne tomy (bo już raczej nie zeszyty) w jakikolwiek sposób różnymi od siebie. Lektura czwartego tomu „Uncanny X-Men” kazała mi się zastanowić, czy faktycznie istnieje potrzeba jakiejś regularnie pojawiającej się kody, większego „bum”, które miałoby skupić uwagę czytelnika lub… wyrwać go z marazmu.

„Kontra SHIELD” można podzielić na dwie wyraźne części. Pierwsza to niewątpliwie kontynuacja dotychczasowych wątków serii, pokazująca wzajemne podchody mutantów, kierowanych przez Cyclopsa, S.H.I.E.L.D z Marią Hill na czele, Mystique i jej popleczników, a także jakiegoś bliżej nieznanego gracza, który rozpoczyna polowanie na mutantów. No i wszystko toczy się jak po sznurku, mamy zwroty akcji, mamy pewne zaskoczenia, napięcie między postaciami – wręcz podręcznikowo. Niestety, trudno oprzeć się wrażeniu, że to nic więcej jak tylko solidne rzemiosło. Widać fachową rękę Briana Michaela Bendisa, jednak zasadniczy problem z pierwszą częścią komiksu polega na tym, że jeśli dotąd nie wciągnęliśmy się w opowieść o krucjacie Cyclopsa, to raczej trudno będzie nam wkręcić się w tę historię podczas lektury pierwszej części komiksu. Nawet jeśli, technicznie rzecz biorąc, wszystko jest jak najbardziej na swoim miejscu.

Brian Michael Bendis, Chris Bachalo oraz Kris Anka w Subiektywnie

W przypadku superbohaterskich tasiemców często bywa tak, że co jakiś czas następuje lekkie zmęczenie materiału. Historia toczy się swoim rytmem, a scenarzyści wysilają się, by uczynić poszczególne tomy (bo już raczej nie zeszyty) w jakikolwiek sposób różnymi od siebie. Lektura czwartego tomu „Uncanny X-Men” kazała mi się zastanowić, czy faktycznie istnieje potrzeba jakiejś regularnie pojawiającej się kody, większego „bum”, które miałoby skupić uwagę czytelnika lub… wyrwać go z marazmu.

 

Nie dowiemy się tego, jeśli nie przeczytamy recenzji Maćka czwartego tomu Uncanny X-Men p.t. Kontra SHIELD.

Nowości wydawnictwa Zysk i S-ka

George R.R. Martin - Rycerz Siedmiu Królestw. Wydanie ilustrowane

Rycerz Siedmiu Królestw to prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników George'a R.R. Martina i jego Gry o tron. Osadzone w świecie cyklu Pieśń Lodu i Ognia trzy minipowieści (Wędrowny rycerz, Zaprzysiężony miecz, Tajemniczy rycerz) prezentują wszystko to, co przyniosło autorowi światową sławę - fascynującą "rycerską" fabułę, nakreślone wiarygodnie psychologicznie postaci, rubaszny humor i niespodziewane zwroty akcji, a wszystko to okraszone odrobiną unoszącej się nad krainami Westeros smoczej magii.

Rycerskie turnieje, zhańbione damy, dworskie intrygi - to codzienne życie młodzieńca imieniem Dunk, który po śmierci swego rycerza wyrusza na turniej w poszukiwaniu sławy oraz honoru, nie wiedząc, że świat nie jest gotowy na przyjęcie kogoś, kto dotrzymuje przysiąg. W kolejnych częściach Dunk oraz jego kumpel Jajo (późniejszy Aegon V Targaryen, książę Westeros, król i obrońca królestwa) wmieszają się w konflikt ser Eustace'a Osgreya ze Standfast z lady Webber z Zimnej Fosy, a także przybędą na ślub lorda Ambrose'a Butterwella z Białych Murów, gdzie Dunk stanie do turnieju jako Tajemniczy Rycerz, nieświadomy prawdziwego charakteru rozgrywających się wydarzeń...


Piotr Gajdziński - Gomułka. Dyktatura ciemniaków

All-Star Batman Tom 1: Mój największy wróg – Scott Snyder, John Romita Jr., Declan Shalvey

Snydera kolejne spojrzenia na Nietoperza

Marek Adamkiewicz

Spośród wydawanych serii z Batmanem w roli głównej „All-Star” wyróżnia się tym, że prezentowane w niej wydarzenia dotyczą perypetii bohatera niepowiązanych z podstawowym uniwersum Daje to dużą niezależność scenarzystom, którzy mogą skupić się na tym, co chcą opowiedzieć bez oglądania się na inne tytuły. W ramach imprintu ukazywały się historie od tak znakomitych twórców jak Grant Morrison (on pisał o Supermanie) czy Frank Miller (tutaj na tapecie był już Nietoperz). Tym, którego zaangażowano do „All-Star Batman” tym razem jest zaś Scott Snyder – młoda gwiazda DC, autor dobrze już obeznany z postacią Batmana. Czytelnicy mieli wszelkie podstawy, by spodziewać się, że wynik jego pracy będzie stał powyżej przeciętnej. Czy tak jest w istocie?

Batman znalazł się setki mil od Gotham City. Mroczny Rycerz podróżuje wraz z Two Face’em, by odnaleźć lekarstwo na trawiące dawnego przyjaciela szaleństwo i wyciągnąć na powierzchnię jego umysł Harvey’ego Denta, byłego prokuratora generalnego. Problem w tym, że złoczyńca nie ma najmniejszego zamiaru ustępować miejsca dobrej stronie swojej osobowości. Za oboma mężczyznami rusza pościg, w którym uczestniczą zarówno zwykli obywatele Gotham, jak i najsłynniejsze czarne charaktery. Two Face zna tajemnice każdego ze ścigających i grozi ich ujawnieniem, jeśli Batman nie zostanie zatrzymany.

Scott Snyder, John Romita Jr. oraz Declan Shalvey w Subiektywnie

Spośród wydawanych serii z Batmanem w roli głównej „All-Star” wyróżnia się tym, że prezentowane w niej wydarzenia dotyczą perypetii bohatera niepowiązanych z podstawowym uniwersum. Daje to dużą niezależność scenarzystom, którzy mogą skupić się na tym, co chcą opowiedzieć bez oglądania się na inne tytuły. W ramach imprintu ukazywały się historie od tak znakomitych twórców jak Grant Morrison (on pisał o Supermanie) czy Frank Miller (tutaj na tapecie był już Nietoperz). Tym, którego zaangażowano do „All-Star Batman” tym razem jest zaś Scott Snyder – młoda gwiazda DC, autor dobrze już obeznany z postacią Batmana. Czytelnicy mieli wszelkie podstawy, by spodziewać się, że wynik jego pracy będzie stał powyżej przeciętnej. Czy tak jest w istocie?

 

Odpowiedź na zadane przez Marka pytanie znajdziemy w Subiektywnie w recenzji Mojego największego wroga, pierwszego tomu z serii All-Star Batman.

Nowości wydawnictwa Zysk i S-ka c.d.

Rudyard Kipling - Księga Dżungli

Kto jeszcze nie zna Mowgliego? Ten nieustraszony chłopiec przygarnięty przez wilki wychowuje się w indyjskiej dżungli u boku wymagającego niedźwiedzia Baloo oraz budzącej respekt czarnej pantery Bagheery. Jak sobie poradzi w starciu z okrutnym tygrysem Shere Khanem? Kto mu pomoże, kiedy zapuści się zbyt daleko do miasta Małpiego Plemienia? Mowglie może polegać na swoich zwierzęcych przyjaciołach i nie zapomni o nich, nawet jeśli któregoś dnia będzie musiał powrócić między ludzi.

Dziecięcą sympatię wzbudzą także odważna foczka Kotik, zadziorny ichneumon Rikki-Tikki-Tavi a nawet hipnotyzujący pyton Kaa. Zwierzęta i ludzie nie zawsze żyją w zgodzie, ale każdy odnajduje swoje miejsce w świecie rządzonym prawami natury.

Dołącz do nich i poznaj Czarnoksięskie Słowa Dżungli!


David Day - Atlas Tolkienowski

W książce Davida Daya znajdziemy tablice chronologiczne, zestawiające najważniejsze wydarzenia z historii Śródziemia i Nieśmiertelnych Krajów czy rozmaitych królestw oraz wojen, barwne mapy ukazujące poszczególne etapy tworzenia Ardy, tablice genealogiczne ras, a także wizualizacje flory Tolkienowskiego świata. Poszczególne wydarzenia, postacie i miejsca są opisane w zwięzłych notkach, ozdobionych ilustracjami licznych autorów, znanych z wcześniejszej publikacji Davida Daya, Bestiariusza Tolkienowskiego. Przewodnik jest podzielony na osiem rozdziałów, traktujących o stworzeniu Ardy, o Nieśmiertelnych Krajach, o Śródziemiu, o królestwach Beleriandu w Pierwszej Erze, o imperium Númenoru w Drugiej Erze, o królestwach Dúnedainów w Trzeciej Erze, o wyprawie do Samotnej Góry i o wyprawie z Jedynym Pierścieniem.

Zapowiedź Wydawnictwa Literackiego

Andrzej Chwalba - Legiony Polskie 1914-1918 (31 stycznia 2018)

Historia Legionów — na stulecie odzyskania niepodległości

6 sierpnia 1914 roku. Pierwsza Kompania Kadrowa opuszcza budynki przy krakowskich Oleandrach i pod dowództwem Józefa Piłsudskiego wyrusza w kierunku granicy z Rosją. W Warszawie powstał już tajny Rząd Narodowy, który mianował go komendantem polskich sił zbrojnych. Przynajmniej tak twierdzi Piłsudski. Ale gdy legioniści docierają do Kielc, zamiast kwiatów witają ich zamknięte okiennice i wrogie spojrzenia. Tym razem legioniści nie wzbudzili entuzjazmu, ale to właśnie oni pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, niezmordowanego awanturnika, po latach walki na frontach I wojny światowej powrócą do domów w wolnej Polsce, a wkrótce potem utworzą trzon armii, która odeprze bolszewików spod Warszawy.
 
W roku jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości Andrzej Chwalba proponuje książkę, jakiej przez dekady brakowało na polskim rynku: napisaną żywym językiem popularną syntezę dziejów Legionów Polskich i legionistów, którzy po 1918 roku stanowili istotną część elit politycznych II Rzeczypospolitej, współtworząc historię Polski.
 
Andrzej Chwalba od lat uchodzi za historyka, którego książki czyta się jednym tchem. Nie inaczej jest i tym razem: militarne dzieje Legionów Polskich, broń i wyposażenie, zażarte spory między brygadami, posługi medyczna i duchowa, wreszcie wpływ legionowego etosu na popularyzację sportu, literatury i sztuki wśród Polaków – kompletna legionowa historia i mitologia w jednym pasjonującym tomie.

W Samo Południe CCCXXVI

Witamy w kolejnej odsłonie konkursu WSP! W tym tygodniu możecie zgarnąć 3 egzemplarze książki Małgorzaty Lisińskiej - Tropiciel. Nagrody zostały ufundowane przez wydawnictwo Genius Creations.

 

Zasady: odpowiedzieć na trzy łatwe pytania:


1. Wydawnicze: W jakich magazynach internetowych publikowała swoje utwory Małgorzata Lisińska?
2. Szortalowe:  Wymień min.4 pozycje, które znalazły się w zeszłym tygodniu w dziale Subiektywnie. (posty dodane od 4.12 do 10.12)
3. Inne: Kim lub czym jest tytułowa wieża? (Daniel I'Malley - Wieża)

 

 
Adres na który należy przesyłać odpowiedzi: odpowiedz@szortal.com
Powodzenia!

Informacja wydawnictwa Fronda

Magdalena Ogórek - Lista Wächtera. Generał SS, który ograbił Kraków

Na temat historii II wojny światowej napisano tysiące książek, jak również nakręcono setki filmów. Wydawałoby się, że już niewiele można dodać do oceny największej tragedii, która miała miejsce w XX wieku. Jednak dopiero
z pewnego oddalenia, również upływu czasu, jak przy oglądaniu dzieł sztuki, widać pełny obraz II wojny światowej.
W swej najnowszej książce, historyk Magdalena Ogórek przybliża temat dotychczas stosunkowo słabo opisany lub celowo przemilczany. Dziennikarka uzupełnia, jak w skomplikowanej mozaice, bardzo ważny element całości przy ocenie II wojny. Przedstawia losy jednostki, barona SS Otto von Wächtera, ukazując w tle kwestię polskich strat wojennych dotyczących dzieł sztuki. W czasie II wojny światowej wywieziono z terenów naszego kraju blisko pół miliona dzieł sztuki. Metodycznie, często w sposób perfekcyjnie zaplanowany, ograbiano zarówno muzea, jak
i kolekcje prywatne. Tylko znikoma część zabranych z Polski obrazów, rzeźb, map, gobelinów, numizmatów czy zabytkowych mebli wróciła po zakończeniu wojny

(...)

Dr Magdalena Ogórek.
Z urodzenia Ślązaczka. Historyk, patriotka, pasjonatka sztuki. Doktor nauk humanistycznych.  W 2015 r. kandydowała na urząd Prezydenta RP. Dziennikarka TVP Info i Polskiego Radia 24. W 2017 r. dzięki jej staraniom powróciły do Krakowa trzy obiekty muzealne, wywiezione przez rodzinę Wächterów podczas II wojny światowej.


Wydawnictwo Fronda ma zaszczyt zaprosić na spotkanie autorskie dr Magdaleny Ogórek poświęcone jej książce „Lista Wächtera. Generał SS, który ograbił Kraków”.

Spotkanie odbędzie się:
14 grudnia o godzinie 18.00
w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej,
ulica Dziekania 1.

Rozmowę z Autorką poprowadzi Krzysztof Feusette, publicysta tygodnika „Sieci.”

Informacja sieci salonów prasowych Kolporter

Strefa książki w salonikach Kolportera

Do 450 punktów urosła w tym roku liczba saloników Kolportera z wydzieloną „Strefą książki”. Klienci mogą znaleźć w niej aktualne bestsellery wydawnicze, o zróżnicowanej tematyce.   

Książki są od dawna nieodłączną częścią oferty Kolportera. Przez lata były dostępne głównie jako dodatki do czasopism. Sześć lat temu zarząd firmy zdecydował o wprowadzeniu ich do stałej oferty wybranych saloników prasowych. Początkowo półki z bestsellerami pojawiły się w 85 punktach, a z czasem sieć saloników z książkowym TOP 12 powiększyła się do blisko 300. Obecnie sprzedaż książek odbywa się w całej sieci saloników Kolportera, a w 450 z nich stworzona została specjalna „Strefa książki”.
(...)

Oferta tytułowa w 450 salonikach Kolportera została poszerzona i wydzielono z niej „Strefę książki”. Na specjalnych, dedykowanych książkom nośnikach wyeksponowane są tytuły z ogólnopolskiej listy „Top bestsellerów”.

Jessica Jones: Alias, tom 4 – Brian Michael Bendis, Michael Gaydos, David Mack i inni

Purpurowe demony przeszłości

Maciej Rybicki

Wreszcie się doczekaliśmy – przed nami czwarta odsłona „Aliasa”, czyli finałowy tom doskonałej serii autorstwa Briana Michaela Bendisa. Ci, którzy poznali postać Jessiki Jones poprzez serial Netflixa, wreszcie dostaną szansę skonfrontowania go  historią, która posłużyła za jego kanwę. Na szczęście jednak komiksowy oryginał różni się nieco od adaptacji z małego ekranu.

Brian Michael Bendis, Michael Gaydos, David Mack i inni w Subiektywnie

Wreszcie się doczekaliśmy – przed nami czwarta odsłona „Aliasa”, czyli finałowy tom doskonałej serii autorstwa Briana Michaela Bendisa. Ci, którzy poznali postać Jessiki Jones poprzez serial Netflixa, wreszcie dostaną szansę skonfrontowania go  historią, która posłużyła za jego kanwę. Na szczęście jednak komiksowy oryginał różni się nieco od adaptacji z małego ekranu.

 

Dzisiaj w Subiektywnie  Maciek rozprawia się z czwartym tomem serii Jessica Jones: Alias

Zapowiedź wydawnictwa Phantom Books Horror

Guy N. Smith - Przeklęci (10 stycznia 2018)

Guy N Smith powraca z powieścią zapowiadaną w 1992 roku.
Wielki powrót światowej legendy b-klasowego horrory. Horror okultystyczny w najlepszej odsłonie.
Najnowsza pozycja wydawnictwa Phantom Books!
W latach dwudziestych XXw. angielski archeolog, wielebny Mason, wdarł się do starożytnego egipskiego grobowca i wywiózł z niego do swojej ojczyzny dwie mumie, oraz talizman boga Seta.
Starożytna klątwa odżywa po latach we współczesnej Anglii. Wszystkie plagi, które wiekami nawiedzały Egipt, teraz rozszalały się po całym angielskim kraju. Na domiar złego światu grozi globalny konflikt zbrojny.

Przedsprzedaż:
Wysyłka od 10 stycznia 2018 roku!

Fragment:
Okiem na Horror

Hawkeye – Lekkie trafienia – Matt Fraction, David Aja, Steve Lieber, Jesse Hamm, Franceso Francavilla

Pieskie życie

Maciej Rybicki

Gdy recenzowałem pierwszy tom „Hawkeye’a” autorstwa Matta Fractiona i Davida Aji, zwracałem uwagę na znakomity, oryginalny sposób, w jaki potraktowali tak bohatera, jak i samą konwencję superbohaterską. Zdobyli zresztą za to w pełni zasłużone laury, w postaci nagród Harveya i Eisnera. Okazuje się jednak, że ci, którzy myśleli, że nie da się popchnąć tej wizji jeszcze dalej mylili się… i to bardzo.

Matt Fraction, David Aja, Steve Lieber, Jesse Hamm oraz Franceso Francavilla w Subiektywnioe

Gdy recenzowałem pierwszy tom „Hawkeye’a” autorstwa Matta Fractiona i Davida Aji, zwracałem uwagę na znakomity, oryginalny sposób, w jaki potraktowali tak bohatera, jak i samą konwencję superbohaterską. Zdobyli zresztą za to w pełni zasłużone laury, w postaci nagród Harveya i Eisnera. Okazuje się jednak, że ci, którzy myśleli, że nie da się popchnąć tej wizji jeszcze dalej mylili się… i to bardzo.

 

Ponownie Maciek, tym razem omawiający Lekkie trafienia, czyli drugi tom serii Hawkeye.

Drabble

Co prawda jest dość chłodno, ale taki krótki Spacer na 100 słów jeszcze nikomu nie zaszkodził. Zaprasza Jakub Rykowski.

Nowości Wydawnictwa Literackiego

Jacek Dukaj - Katedra

Niebezpiecznie jest za bardzo się zapatrzyć…

Planetoidy w układzie gwiazdy Lévie. Wypadek zmusza holownik „Sagittarius” do schronienia się na jednej z nich. Zapasów tlenu nie starczy jednak dla wszystkich. Izmir Predú poświęca się, by reszta załogi holownika przeżyła.

Do jego grobu na zimnej, pozbawionej atmosfery planetoidzie ciągną pielgrzymki. Czy naprawdę zdarzają się tam cudowne uzdrowienia? Jeden z ozdrowieńców funduje na grobie Izmira Katedrę. Katedry się nie buduje, lecz sadzi; Katedra rośnie, dojrzewa, rozkwita.

Coś lub ktoś wpływa na kod żywokrystu Katedry i trajektorię roju planetoid. Wysłany na Izmiraidy ksiądz Pierre Lavone ma rozstrzygnąć kwestię świętości i cudów Izmira Predú oraz odkryć tajemnicę Izmiraid – zanim planetoidy razem z Katedrą przepadną na wieczność w pustce międzygwiezdnej...

Na podstawie opowiadania Jacka Dukaja powstał film Tomasza Bagińskiego nominowany do Oscara. Ale znana oscarowa animacja pokazuje jedynie ostatnie sceny, dlatego warto przeczytać książkę, aby samemu spróbować rozwikłać tajemnice planetoid, Katedry i żywokrystu.

„Unoszę głowę i przed oczyma mam kosmos. Rorschachowe wyciemnienia mgławic, rzekę Drogi Mlecznej, delikatne kwiaty gwiezdnych gromad, srebrny piasek odległych galaktyk, kwazarów, zgrzytliwe świetlne staccato pulsarów… A umysł to chłonie, obraca, organizuje, nazywa formy. Pierwsi kosmonauci, powracając z orbity, często mówili o doświadczeniu mistycznym. Dane im było obcować pośrednio z wysoką transcendencją. Kosmos – Katedra – oddziałują w ten sam sposób”.

(fragment tekstu)

Nowość w Rymowisku

Dziś Adrian Turzański zaprasza nas na Kraniec kresu.

Nowość wydawnictwa Czarna Owca

Camilla Läckberg - Czarownica (audiobook)

audiobook CD
audiobook (mp3 do pobrania)
Lektor: Marcin Perchuć

Zaginięcie czteroletniej Linnei z gospodarstwa koło Fjällbacki przypomina tragiczne wydarzenie sprzed trzydziestu lat. Z tego samego miejsca zginęła wtedy mała dziewczynka, której ciało zostało wkrótce znalezione w pobliskim leśnym jeziorku. Do morderstwa przyznały się dwie trzynastolatki, potem to odwołały, jednak sąd uznał je za winne, chociaż jako nieletnie nie trafiły do więzienia. Jedna z nich mieszkała potem spokojnie w Fjällbace. Druga wróciła po latach jako słynna hollywoodzka aktorka, aby zagrać w kręconym tam filmie o aktorce Ingrid Bergman, która często spędzała wakacje w tej okolicy.

Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede zaczynają szukać jakiegoś związku między obiema sprawami, chociaż początkowo sami w niego nie wierzą. Pomaga im Erika Falck, która pracuje nad książką o zbrodni sprzed lat.

Plan wydawniczy Noir sur Blanc - 2018

Albert Sánchez Piñol – Victus (25 stycznia 2018)

Malowniczy obraz wojny o sukcesję hiszpańską, która rozdarła Europę na początku XVIII w. i oporu Barcelony, miasta, które stawiło czoło dwóm cesarstwom i przez rok broniło się przed jednym z najstraszniejszych oblężeń. Zrozumieć dlaczego dzieci katalońskie bawią się raczej w Habsburgów i Burbonów zamiast w kowbojów i Indian, to uchwycić istotę dzisiejszego projektu odłączenia Katalonii.

„To ja poddałem miasto, którego obronę mi powierzono, miasto, które rzuciło wyzwanie potędze dwóch sprzymierzonych imperiów. Moje miasto. A zdrajcą, który je wydał, jestem ja”. Miastem jest Barcelona, „zdrajcą” – Martí Zuviría, inżynier wojskowy, który u schyłku swego długiego życia spisuje wspomnienia, będące zarazem kroniką wydarzeń z czasów hiszpańskiej wojny sukcesyjnej.

Barwna, pełna przygód opowieść toczy się we Francji, Kastylii i Katalonii, gdzie w roku 1714 rozgrywa się ostatni akt dramatu – oblężenie, heroiczna obrona i upadek Barcelony. Świetnie naszkicowane, wyraziste portrety autentycznych i fikcyjnych postaci kierują uwagę czytelnika na ludzi, których losy tworzą opartą na faktach i zarazem bardzo osobistą wersję historii.

„Victus” to książka zaskakująco aktualna w dzisiejszym targanym konfliktami świecie, a burzliwy epizod z dziejów walczącej o niepodległość Katalonii pozwala autorowi stawiać pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi.

Longar

Co powiecie na przerwę w przedświątecznych porządkach na longara? Na krawędzi jest słodko, przynajmniej według Anny Karnickiej.

Nowości wydawnictwa Dom Horroru

Karolina Kaczkowska, Edward Lee, Tomasz Czarny - Potrójne uderzenie

Karolina Kaczkowska "Pieśń Zielenicy" - Czasem przychodzi taki moment, że trzeba się zatrzymać, oderwać od codzienności i przemyśleć swoje życie . Czasem z pozoru nieistotne spotkania stają się kluczowe dla tego, co wydarzy się później. Czasem legendy mają w sobie więcej prawdy, niż mogłoby się zdawać -  zwłaszcza opowieści związane z morzem. Morskie fale przechowują w pamięci dawne krzywdy, a ci, których upatrzy sobie mściwy żywioł, mogą żegnać się z życiem, gdy w powietrzu rozbrzmiewa pieśń Zielenicy...

Edward Lee "The McCrath Model SS40-C, Series S" - Kiedy spotkasz na swojej drodze nieodpowiednich ludzi, musisz przetrwać. Dobrze, jeśli posiadają zasady - przynajmniej wiesz, czego się trzymać. Ale jeśli tylko złamiesz którąś z reguł, licz się z konsekwencjami. Nie wyobrażasz sobie, jak brutalna może być kara... Jak dalece może ponieść fantazja, byś zapamiętał, że za zdradę karze się śmiercią. Choć śmierć może stać się wówczas wybawieniem...

Tomasz Czarny "Dom ciał" - Dawno, dawno temu wydarzyło się coś... co wcale nie było bajką, choć dotyczyło dzieci. Kiedy Jeremi Skalski przyjeżdża rozwikłać zagadkę ich zaginięć, sprawy przybierają zupełnie nieoczekiwany obrót. Kto kogo schwyta w pułapkę? Czy tajemnica zostanie wyjaśniona?


Krzysztof T. Dąbrowski - Ucieczka

W Samo Południe CCCXXV - ogłoszenie wyników

Dwa tygodnie temu ogłosiliśmy konkurs, w którym do wygrania była powieść Agnieszki Sudomir "Faza REM" wydana i przekazana nam przez wydawnictwo Genius Creations.

Dzisiaj wylosujemy troje zwycięzców.

 

Odpowiedzi na zadane przez nas pytania:

1. Tak. W planach na nadchodzący rok Genius Creations ma wydanie książki Agnieszki Sudomir p.t "Szablon".

2. Najbliższe plany Tomka Siwca to horror oraz opowieści dla młodych czytelników. Z uwzględnieniem tego pierwszego: animal-horror, powieść w wydawnictwie Phantom Books Horror, zbiór opowiadań "Imperium Horroru"...

3. Tego dnia, podczas spotkania z Andrzejem Pilipiukiem, miała miejsce premiera "Raportu północy".

 

Nagrody otrzymują:

Katarzyna Kasperek, Marta Gągorowska, Joanna Gill

 

Gratulujemy

Nagrody zostaną przesłane po przekazaniu nam adresów na naszą skrzynkę konkursową odpowiedz@szortal.com

Hrabstwo Harrow Tom 3: Węże – Cullen Bunn, Tyler Crook i inni

Subtelnej grozy ciąg dalszy

Marek Adamkiewicz

Po lekturze dwóch pierwszych tomów „Hrabstwa Harrow” można było mieć pewne wątpliwości, czy seria stanie się jednym z mocniejszych punktów w katalogu wydawnictwa Mucha Comics. O ile pierwsza odsłona cyklu robiła naprawdę dobre wrażenie, o tyle druga nieco studziła entuzjazm czytelników. Kontynuacja nie była co prawda komiksem złym, ale nie rozwijała świata przedstawionego na tyle, by móc uznać, że całość zmierza w ciekawym kierunku. To kolejne zeszyty miały dać odpowiedź na pytanie czy Bunn i Crook zaprezentowali już szczyt możliwości, czy może jednak wciąż mają pomysły jak kontynuować swoją opowieść. I w „Wężach” tę odpowiedź otrzymujemy.

Emmy, nowa wiedźma z okolic Harrow, prowadzi śledztwo w sprawie nawiedzonego domu. Mieszkająca w nim rodzina prosi o pomoc, bo nie może już wytrzymać prześladujących ją duchów. W innym rejonie hrabstwa Bernice, koleżanka Emmy, zagłębia się w las, by poznać tajemnice mieszkającej na odludziu starej kobiety, która prawdopodobnie umie rozmawiać z wężami i rozkazywać im. Z kolei bezskóry chłopiec poszukuje prawdy o swojej przeszłości i chce poznać własne imię.

Tyler Bunn zdecydował się tym razem na zaprezentowanie kilku mniejszych fabuł zamiast jednej dużej. Zmiana wyszła zdecydowanie na plus, bo mamy okazję spojrzeć na inne elementy świata przedstawionego niż dotychczas. Duże wrażenie robią zwłaszcza rozdziały traktujące o Bernice, w których scenarzysta prezentuje twórczą wariację na temat reguły, by nie sądzić rzeczy po pozorach. Bohaterka, dotąd zaledwie drugoplanowa, otrzymuje więcej miejsca i okazuje się, że także jest postacią interesującą, a ponadto może odegrać znaczącą rolę w nadchodzących wydarzeniach. Traktująca o Bernice część albumu wyróżnia się dobrze budowanym napięciem i umiejętnym myleniem przez twórcę tropów dotyczących rozwiązania fabularnych zagadek. To również udane rozwinięcie galerii potwornych stworzeń, występujących na kartach kolejnych tomów „Hrabstwa Harrow”.

Cullen Bunn, Tyler Crook i inni w Subiektywnie

Po lekturze dwóch pierwszych tomów „Hrabstwa Harrow” można było mieć pewne wątpliwości, czy seria stanie się jednym z mocniejszych punktów w katalogu wydawnictwa Mucha Comics. O ile pierwsza odsłona cyklu robiła naprawdę dobre wrażenie, o tyle druga nieco studziła entuzjazm czytelników. Kontynuacja nie była co prawda komiksem złym, ale nie rozwijała świata przedstawionego na tyle, by móc uznać, że całość zmierza w ciekawym kierunku. To kolejne zeszyty miały dać odpowiedź na pytanie czy Bunn i Crook zaprezentowali już szczyt możliwości, czy może jednak wciąż mają pomysły jak kontynuować swoją opowieść. I w „Wężach” tę odpowiedź otrzymujemy.

 

Po odpowiedź należy udać się do Subiektywnie, gdzie Marek recenzuje dziś trzeci tom Hrabstwa Harrow p.t. Węże.

Króciak

Wczoraj podobno był Dzień bez Przekleństw, a u nas dziś Dzień sądu. Zaprasza Hubert Sosnowski.

The Black Monday Murders Tom 1: Chwała Mamonie – Jonathan Hickman, Tomm Coker

Ciemna strona pieniądza

Marek Adamkiewicz

Polski rynek komiksowy opiera się w znacznej mierze na nurcie superbohaterskim. Wydawane w jego ramach tytuły zyskały przez kilka ostatnich lat na tyle dużą popularność, że walnie przyczyniło się to do renesansu powieści graficznej w naszym kraju. W efekcie obok największych wydawnictw zaczęły wyrastać nowe, mniejsze, ukierunkowane na innego odbiorcę – bardziej świadomego i wymagającego. Jedną z takich firm jest Non Stop Comics. Postawiła ona między innymi na serie wydawane przez Image Comics, które wyróżnia większa swoboda twórcza, jaką włodarze marki pozostawiają autorom. I właśnie takim tytułem, niedającym się wrzucić do żadnej szufladki, jest „The Black Monday Murders”.

Na całym świecie istnieje kilka szkół-banków, których głównym celem jest obrót pieniędzmi. To one rządzą wszystkim, więc ten, kto umie odpowiednio dobrze zarządzać środkami,  de facto panuje  nad światem. Jednak żeby ją utrzymać, nie wystarczy być tylko diablo dobrym finansistą. Owszem, to pożądana cecha, ale aby dzierżyć prawdziwą władzę, niezbędny jest wiekuisty pakt z niebezpieczną, pierwotną siłą. Zawarli go członkowie amerykańskiego banku inwestycyjnego Caina, obecnie połączonego z rosyjskim Kankrinem. Jednak wszystko ma swoją cenę, a władza na takim poziomie przynosi nowe rodzaje zagrożeń.

„The Black Monday Murders” jest komiksem, który zachwyca na wielu płaszczyznach. Podobać się może przede wszystkim sposób, w jaki Jonathan Hickman wykreował członków finansowej elity. To ludzie świadomi, którzy dobrze wiedzą czego chcą, potrafiący osiągnąć założone cele. Posiadana przez nich władza jest nieograniczona praktycznie niczym, a sporadycznie prezentowane manifestacje jej prawdziwych rozmiarów mrożą krew w żyłach. Do tego obrazu scenarzysta dokłada jeszcze element nadprzyrodzony, który, o dziwo, pasuje tu idealnie. Świat wielkiej finansjery jest dla przeciętnego człowieka wyjątkowo enigmatyczny, więc połączenie go z okultyzmem to strzał w dziesiątkę. Oba elementy współgrają ze sobą naprawdę doskonale.

Jonathan Hickman i Tomm Coker w Subiektywnie

Polski rynek komiksowy opiera się w znacznej mierze na nurcie superbohaterskim. Wydawane w jego ramach tytuły zyskały przez kilka ostatnich lat na tyle dużą popularność, że walnie przyczyniło się to do renesansu powieści graficznej w naszym kraju. W efekcie obok największych wydawnictw zaczęły wyrastać nowe, mniejsze, ukierunkowane na innego odbiorcę – bardziej świadomego i wymagającego. Jedną z takich firm jest Non Stop Comics. Postawiła ona między innymi na serie wydawane przez Image Comics, które wyróżnia większa swoboda twórcza, jaką włodarze marki pozostawiają autorom. I właśnie takim tytułem, niedającym się wrzucić do żadnej szufladki, jest „The Black Monday Murders”.

 

Dzisiaj Marek recenzuje Chwałę mamonie, tom pierwszy z serii The Black Monday Murders.

Zapowiedzi oraz informacja wydawnictwa Zwierciadło

Katarzyna Miller - Kup kochance męża kwiaty (17 stycznia 2018)

Zdrada. Jak jej uniknąć? Jak się po niej podnieść? W bestsellerowym poradniku pod przekornym tytułem "Kup kochance męża kwiaty" Katarzyna Miller mierzy się ze zdradą – jednym z najboleśniejszych doświadczeń, które mogą dotknąć człowieka.

To oczywiste, że nikt nie chce być zdradzony. Jednocześnie jednak, chyba nie ma człowieka, który nie został kiedyś zdradzony: przez partnerów, przyjaciół, bliskich, rodzinę. Jak zatem uniknąć kolejnej zdrady? Jak dać sobie radę, kiedy nam się przydarzy?

W tym, co mówi Autorka nie ma moralizatorstwa ani ckliwości. Jest za to siła działania i wiara, że ze zdrady można wyjść zwycięsko.

Dziewczyny, zdradajest paskudna, ale można ją przeżyć i mnóstwo się z niej nauczyć. A potem można mieć jeszcze lepsze życie. Nie wierzycie? Przeczytajcie Kup kochance męża kwiaty.

Katarzyna Miller


Katarzyna Miller - Nie bój się życia (31 stycznia 2018)

Nowe, poszerzone wydanie bestsellerowego poradnika Katarzyny Miller "Nie bój się życia".

Katarzyna Miller pokazuje, że najważniejszy w życiu jest... brak lęku przed nim i tym wszystkim, co ono niesie. Opierając się na doświadczeniach swoich pacjentów i przyjaciół, Autorka pomaga stawiać czoło najrozmaitszym lekom, które nas ogarniają. I zachęca, by żyć pełną piersią.

Szortal Na Wynos - Grudzień 2017

W Wasze ręce składamy numer grudniowy miesięcznika Szortal Na Wynos, tuż przedświąteczny. (...)

W ostatnim miesiącu roku zabieramy Was na Stację Kosmiczną AS3745, wspólnie zdobywamy futurystyczną wersję antycznego miasta, wyceniamy straty poniesione w dzieciństwie, pozwalamy przyłączyć się do grupy badaczy zjawisk paranormalnych, zawieramy bolesne przyjaźnie... Wszystko to i dużo więcej, gdy za oknem sypnie od czasu do czasu błyskawicznie znikającym śniegiem, a grzejniki nadal nie muszą dawać z siebie pełnej mocy. Przynajmniej w lewym górnym rogu mapy Polski. (...)

Niech Święta będą dokładnie takie, jak je sobie zaplanowaliście, zaś Nowy Rok – wstępem do całej serii fortunnych zdarzeń.

Szortalowa Ekipa oraz Redakcja Szortalu Na Wynos

Powrót królów – Grzegorz Gajek

Jak przerosnąć mistrza

Hubert Przybylski

Wojna trojańska to jeden z najstarszych, mających potwierdzenie w odkryciach archeologicznych, konfliktów w historii ludzkości*. Przez stulecia, a właściwie tysiąclecia, uważany za mit, legendę, dopiero w XIX wieku, dzięki wysiłkom ludzi takich jak Frank Calvert i Heinrich Schliemann**, doczekał się naukowego uznania. Mimo tego, a może właśnie dzięki temu, tak bardzo oddziaływał na wyobraźnię twórców. Z samej tylko starożytnej Grecji zachowało się kilkadziesiąt poematów i tragedii mu poświęconych. Co prawda ze względu na stuprocentową pogańskość historii temat ten w średniowieczu ignorowano (choć były wyjątki, jak utwory Geoffreya Chaucera) i przez to ździebko zapomniany w późniejszych wiekach (choć nawet Szejkspir umieścił akcję jednej ze swoich tragedii w Troi), to dzięki pracy wspomnianych archeologów doczekał się prawdziwego renesansu w ciągu ostatnich stu pięćdziesięciu lat.

Jakby jednak nie było, najważniejsi twórcy, którzy opowiedzieli tę historię, to Homer i David Gemmell. Obaj mają ze sobą dużo wspólnego, ale nas powinno zainteresować zwłaszcza jedno. Jak „Iliada” i „Odyseja” pierwszego stanowiły niedościgły wzór dla starożytnych i średniowiecznych poetów i dramatopisarzy – że wymienię tu choćby Safonę, Ajschylosa, Sofoklesa, Eurypidesa, Wergiliusza, Owidiusza czy wspomnianego Chaucera – tak drugi swoją „Troją” ustawił równie wysoką poprzeczkę dla wszystkich tych, którzy od dziesięciu lat z hakiem chcą iść w jego ślady*** i zająć się wojną trojańską po swojemu. Najnowszą próbę pobicia brytyjskiego mistrza podjął nasz rodzimy twórca, Grzegorz Gajek, a jego „Powrót królów” właśnie zamierzam dla Was omówić.

Gajek w Subiektywnie

Wojna trojańska to jeden z najstarszych, mających potwierdzenie w odkryciach archeologicznych, konfliktów w historii ludzkości*. Przez stulecia, a właściwie tysiąclecia, uważany za mit, legendę, dopiero w XIX wieku, dzięki wysiłkom ludzi takich jak Frank Calvert i Heinrich Schliemann**, doczekał się naukowego uznania. Mimo tego, a może właśnie dzięki temu, tak bardzo oddziaływał na wyobraźnię twórców. Z samej tylko starożytnej Grecji zachowało się kilkadziesiąt poematów i tragedii mu poświęconych. Co prawda ze względu na stuprocentową pogańskość historii temat ten w średniowieczu ignorowano (choć były wyjątki, jak utwory Geoffreya Chaucera) i przez to ździebko zapomniany w późniejszych wiekach (choć nawet Szejkspir umieścił akcję jednej ze swoich tragedii w Troi), to dzięki pracy wspomnianych archeologów doczekał się prawdziwego renesansu w ciągu ostatnich stu pięćdziesięciu lat.

 

Dzisiaj Hubert opowie nam jak się mają sprawy z Powrotem królów.

Drabble

Spadek tuż przed Świętami? Brzmi zachęcająco, ale... Zaprasza Marcin Zwoleń.

Harley Quinn Tom 6: Cała w czerni, bieli i czerwieni – Amanda Conner, Jimmy Palmiotti, John Timms, Chad Hardin i inni

Coś się kończy…

Marek Adamkiewicz

Szósta odsłona przygód zwariowanej klaunicy to zarazem finalny tom serii oraz ostatni akcent „Nowego DC Comics” na polskim rynku. Amanda Conner i Jimmy Palmiotti na łamach trzydziestu regularnych zeszytów (oraz kilku wydarzeń specjalnych) zaprezentowali nam zrewitalizowany wizerunek jednej z najbardziej szalonych (anty)bohaterek DC Comics. Dotąd mieliśmy okazję cieszyć się historiami dynamicznymi, nieprzewidywalnymi i pełnymi „radosnej” przemocy. Twórcy dawali nam rozrywkę niewyszukaną, ale energetyczną i – summa summarum – także satysfakcjonującą. Jak w ten obraz wpasowuje się tom kończący całość? Trzeba przyznać, że całkiem nieźle, chociaż lekkie zmęczenie materiału można w nim jednak wyczuć.

Byłej dziewczynie Jokera nie przestają przydarzać się niespotykane rzeczy. Tym razem stała się obiektem westchnień zamaskowanego szaleńca, niejakiego Red Toola, który chce za wszelką cenę dowieść swojej miłości. Tylko czy odpowiednim sposobem jest porwanie oblubienicy, próba przymuszenia jej do stanięcia na ślubnym kobiercu i mordowanie innych ludzi? Jakkolwiek nie brzmiałyby odpowiedzi na te pytania, podczas potyczek z absztyfikantem Harley przypadkowo zabija syna groźnego mafiosa, co skutkuje poważnymi konsekwencjami. Za głowę byłej psychiatry w Azylu Arkham zostaje bowiem wyznaczona wysoka nagroda.

Obraz całości nie różni się zasadniczo od tego, co otrzymaliśmy na łamach poprzednich pięciu odsłon serii. Na kolejnych kartach dominuje szalona akcja, podlana soczystą porcją przemocy. Sytuacji sprzyja fakt, że twórcy wprowadzają tu postać, która w założeniu jest parodią Deadpoola z konkurencyjnego uniwersum Marvela. Mowa o niejakim Red Toolu, facecie który swoje uczucia lubi uzewnętrzniać w wybitnie niekonwencjonalny sposób. Innymi słowy – do, i tak szalonego, cyklu dodano postać, która jeszcze to szaleństwo podkręca. Wszędzie indziej taki miszmasz raziłby i powodowałby przesyt, ale w prowadzonym przez Conner i Palmiottiego tytule nie tylko nie przeszkadza, ale wręcz zdaje się być na miejscu.

Amanda Conner, Jimmy Palmiotti, John Timms, Chad Hardin i inni w Subiektywnie

Szósta odsłona przygód zwariowanej klaunicy to zarazem finalny tom serii oraz ostatni akcent „Nowego DC Comics” na polskim rynku. Amanda Conner i Jimmy Palmiotti na łamach trzydziestu regularnych zeszytów (oraz kilku wydarzeń specjalnych) zaprezentowali nam zrewitalizowany wizerunek jednej z najbardziej szalonych (anty)bohaterek DC Comics. Dotąd mieliśmy okazję cieszyć się historiami dynamicznymi, nieprzewidywalnymi i pełnymi „radosnej” przemocy. Twórcy dawali nam rozrywkę niewyszukaną, ale energetyczną i – summa summarum – także satysfakcjonującą. Jak w ten obraz wpasowuje się tom kończący całość? Trzeba przyznać, że całkiem nieźle, chociaż lekkie zmęczenie materiału można w nim jednak wyczuć.

 

Zanim na lekturze Całej w czerni, bieli i czerwieni zakończycie swoją przygodę z Harley Quinn, przeczytajcie recenzję Marka.

W Samo Południe CCCXXVII

Z lekkim poślizgiem wprawiamy w ruch konkursową machinę. Do wygrania będą trzy egzemplarze Bestii w jaskini i innych opowiadań H. P. Lovecrafta udostępnione nam przez wydawnictwo Zysk i Sk-ka.

Warunek wzięcia udziału w losowaniu nagród jest śmiesznie prosty: udzielenie prawidłowej odpowiedzi na trzy banalnie proste pytania.

Regulamin konkursu.

 

1. Wydawnicze: Wydawnictwo Zysk i S-ka na styczeń zaplanowało publikację powieści autora współczesnego dla H.P. Lovecrafta. Proszę podać imię i nazwisko owego autora, tytuł zapowiadanego dzieła oraz rok pierwszego jego wydania.

2. Szortalowe: Mijający rok przyniósł nam szortalową recenzję innego lovecraftowego zbioru wydawnictwa Zysk i S-ka, mianowicie "W górach szaleństwa i innych opowieści". Kto jest autorem tej recenzji?

3. Historyczne: Jaki tytuł nosi fikcyjna księga opisująca tajemną wiedzę dotyczącą między innymi okładkowej bestii "Bestii w jaskini..."?

 

Na odpowiedzi czekamy pod adresem odpowiedz@szortal.com

Postapo w AMC

Kraina bezprawia - zdjęcia z planu

Kanał AMC udostępnił pierwsze zdjęcia z 3. sezonu serialu sztuk walki „Kraina bezprawia”, który kręcony jest aktualnie w Dublinie w Irlandii. Emisja 3. sezonu planowana jest na wiosnę 2018 roku. W Polsce serial będzie można oglądać na kanale AMC.

Na zdjęciach zobaczyć można aktorów znanych z poprzednich sezonów – Daniela Wu (który pojawi się w 2018 roku w filmie „Tomb Rider”) w roli Sunny’ego, Ally Ioannides („Parenthood”) w roli Tildy oraz Emily Beecham (nominowaną w 2017 r. do nagrody British Independent Film Award za rolę tytułową w komediodramacie „Daphne”) w roli Wdowy. Zdjęcia przedstawiają także dwójkę aktorów, która dopiero w tym sezonie dołączy do obsady serialu – Lorraine Toussaint („Orange is the New Black”) w roli Cressidy i Babou Ceesay’a („Guerilla”), który wcieli się w rolę postaci nazywanej Pilgrim.

„Kraina bezprawia” to osadzona w postapokaliptycznej przyszłości, zachwycająca pod względem wizualnym historia. Głównymi motywami serii są władza oraz walka o przetrwanie w świecie, w którym powrócił ustrój feudalny. W Stanach Zjednoczonych 2. sezon produkcji znalazł się w pierwszej dziesiątce najchętniej oglądanych seriali fabularnych emitowanych w telewizji kablowej.

Nowość wydawnictwa RW2010

Marcin Rusnak - Sklepik z zabawkami

To nie jest zwyczajny sklepik, nie znajdziesz w nim zabawek reklamowanych w telewizji. W jego ciemnym, dusznym wnętrzu podejrzane typy przemykają chyłkiem, rozmawiają przyciszonymi głosami, a na przypadkowych przybyszy spoglądają spode łba. Rozejrzyj się, skoro tak bardzo chcesz, ale zaufaj mi, nie znajdziesz tutaj gadającej lalki dla swojej siostrzenicy ani klocków Lego dla młodszego brata. Możesz za to trafić na mapę świata, gdzie między Rosją a Niemcami leży tylko placek ziemi niczyjej. Znajdziesz tu miecz pamiętający czasy Celtów i papierzyska gęsto zadrukowane runami na gnomich automatach, i sześciostrzałowy rewolwer, za pomocą którego zabito kiedyś Minotaura. Jest tu akustyczna gitara z łapą diabła odbitą na cienkim drewnie pudła, a także twardy dysk, w którym pomieszkuje wyjątkowo #cenzura# sztuczna inteligencja... Racja, to wcale nie są zabawki. Bo to właśnie taki sklepik – nie sprzedajemy w nim zabawek. My tu sprzedajemy opowieści.

Marcin Rusnak
Wrocławianin, rocznik 1984. Z wykształcenia anglista i doktor literaturoznawstwa, z zamiłowania pisarz i muzyk. Fan Neila Gaimana, Jima Jarmuscha, ostrego rocka i czeskiego piwa. Publikował w Nowej Fantastyce, SFFiH, Coś na progu, licznych antologiach. Jego opowiadania wygrywały w konkursach literackich (m.in. Horyzonty Wyobraźni 2009, Świetlne Pióro 2011). Autor steampunkowego fantasy "Czas ognia, czas krwi" oraz zbioru opowiadań "Opowieści niesamowite". Prywatnie szczęśliwy mąż, dumny ojciec i nieprzeciętny łasuch.
Więcej na: http://marcinrusnak.wordpress.com

Rant – Chuck Palahniuk

Nowoczesny mit

Marcin Knyszyński

Rant nie żyje. Tak po prostu, już na początku książki. A może nigdy go nie było? Kolejna, po „Opętanych”, powieść Chucka Palahniuka to biografia Bustera Casey’a a.k.a. „Rant”. To wielki wywiad-rzeka z „świadkami”, czyli wszystkimi tymi ludźmi, którzy znali Ranta za życia, a teraz, bazując na swoich zawodnych i subiektywnych wspomnieniach, odtwarzają jego historię. Jak to zwykle bywa, dopiero śmierć unieśmiertelnia niektórych ludzi, dopiero wtedy zaczynają istnieć naprawdę. Powstaje mit Ranta – „najgorszego pacjenta zero w historii chorób zakaźnych, „Amerykańskiej Broni Biologicznej Masowej Zagłady z Krwi i Kości”.

Rant urodził się w Middleton, dziurze zabitej dechami, gdzie wieczorami grasują watahy bezpańskich psów a wiatr miota tonami obrzydliwych śmieci z wywróconych kubłów. Mały Rant to ktoś, w kim nie chcielibyście widzieć kolegi własnego dziecka. To dzieciak wsadzający ręce do lisich bądź króliczych nor w oczekiwaniu na pogryzienie przez chorego na wściekliznę zwierzaka. W jego żyłach płyną przede wszystkim toksyny, nie krew. To łobuz, który wywołał w rodzinnej miejscowości absurdalną inflację i histerię wróżki-zębuszki; to kolekcjoner tysięcy dziecięcych zębów; to jajcarz, który podmienił sztuczne wnętrzności zwierząt na prawdziwe w miejskim „nawiedzonym domu” i wzniecił Erekcyjną Rewolucję w swojej szkole podstawowej. Żuł smołę, aby mieć czarne zęby. Wąchał i lizał innych , zgadując (za każdym razem trafnie), co jedli wczoraj na obiad. To chłopak, który pragnął, aby ludzie dookoła niego przeżyli choć jeden raz w życiu coś naprawdę realnego. Aby odrzucili egzystencję w kłamstwie, która mimo iż powszechnie znana, jest akceptowana jako sposób na wygodne, lecz jałowe trwanie.

Palahniuk w Subiektywnie

Rant nie żyje. Tak po prostu, już na początku książki. A może nigdy go nie było? Kolejna, po „Opętanych”, powieść Chucka Palahniuka to biografia Bustera Casey’a a.k.a. „Rant”. To wielki wywiad-rzeka z „świadkami”, czyli wszystkimi tymi ludźmi, którzy znali Ranta za życia, a teraz, bazując na swoich zawodnych i subiektywnych wspomnieniach, odtwarzają jego historię. Jak to zwykle bywa, dopiero śmierć unieśmiertelnia niektórych ludzi, dopiero wtedy zaczynają istnieć naprawdę. Powstaje mit Ranta – „najgorszego pacjenta zero w historii chorób zakaźnych, „Amerykańskiej Broni Biologicznej Masowej Zagłady z Krwi i Kości”.

 

Jeśli chcemy się czegoś dowiedzieć o twórczości Palahniuka, najłatwiej jest zapytać Marcina. Dzisiaj zrecenzował powieść Rant.

Króciak

Precyzja marzeń chyba przyda się przed Świętami. Wszystko wyjaśnia Paulina Łoś.

Thorgal. Młodzieńcze Lata Tom 5: Slivia – Yann, Roman Surżenko

Spadek formy

Marek Adamkiewicz

Ze wszystkich pobocznych serii, towarzyszących od jakiegoś czasu „Thorgalowi”, to właśnie „Młodzieńcze Lata” od samego początku sprawiają najlepsze wrażenie. Pierwsze dwa tomy mocno zahaczały o tematykę nadprzyrodzoną, można w nich było znaleźć wiele nawiązań do nordyckiej mitologii i wierzeń. Następne dwie odsłony przygód młodego Thorgala przyniosły zmianę tego podejścia – scenarzysta skupił się w nich na świecie realnym, odstawiając fantastykę na boczny tor. Wybór okazał się trafiony. „Runa” i „Berserkowie” są naprawdę warte uwagi i prawdopodobnie godne nawet głównego cyklu. W tym kontekście można było mieć spore oczekiwania co do tomu numer pięć, „Slivii”.

W wyniku wydarzeń przedstawionych w „Berserkach” Gandalf chce pozbyć się wszystkich świadków swojego niegodziwego zachowania. Jednym z ostatnich, którym udało się przeżyć gniew władcy, jest Hierulf Myśliciel, przedstawiciel zgromadzenia mędrców Północy, ukrywający się w okolicznych lasach. Thorgal postanawia odnaleźć starszego mężczyznę, zanim zrobią to siepacze króla, i wyrusza na poszukiwania. Tymczasem Bjorn, syn Gandalfa, próbuje nagabywać młodą dziewczynę, która została uratowana z rąk berserków. Młodzian niezbyt dobrze znosi odrzucenie i chce publicznie upokorzyć swoją niedoszłą wybrankę. Jakby tego było mało, Gandalf przetrzymuje w wieży, oddalonej od wioski, brankę. Tajemnicza kobieta od dziewięciu lat więziona jest w odosobnionym miejscu, ale w końcu nadchodzi czas, kiedy będzie mogła wyzwolić się z okowów, a także spróbuje dokonać zemsty na swoim oprawcy.

Yann i Roman Surżenko w Subiektywnie

Ze wszystkich pobocznych serii, towarzyszących od jakiegoś czasu „Thorgalowi”, to właśnie „Młodzieńcze Lata” od samego początku sprawiają najlepsze wrażenie. Pierwsze dwa tomy mocno zahaczały o tematykę nadprzyrodzoną, można w nich było znaleźć wiele nawiązań do nordyckiej mitologii i wierzeń. Następne dwie odsłony przygód młodego Thorgala przyniosły zmianę tego podejścia – scenarzysta skupił się w nich na świecie realnym, odstawiając fantastykę na boczny tor. Wybór okazał się trafiony. „Runa” i „Berserkowie” są naprawdę warte uwagi i prawdopodobnie godne nawet głównego cyklu. W tym kontekście można było mieć spore oczekiwania co do tomu numer pięć, „Slivii”.

 

Czy Slivia, piąty tom serii Thorgal. Młodzieńcze lata, spełnia wysokie oczekiwania narzucone przez poprzednie cztery tomy, tego dowiemy się dzisiaj w Subiektywnie od Marka.

Wrzask rebeliantów. Historia geniusza wojny secesyjnej – S.C. Gwynne

Być jak „Stonewall” Jackson

Hubert Przybylski

Żeby nie uchybić tradycji, zacznę od oczywistej oczywistości. A mianowicie – każda wojna ma swojego dowódczego geniusza*. Co jednak sprawia, że się taki geniusz objawia? Moim zdaniem najczęściej to potrzeba pokonania liczniejszego, lepiej zaopatrzonego przeciwnika. Gdy trzeba skłonić głodnych, poobdzieranych, gorzej wyekwipowanych żołnierzy do wysiłku i walki. Tak właśnie musiał walczyć z Rzymianami Hannibal Barkas. Jednak nawet on miał bez porównania lepsze warunki niż dziadek Blitzkriegu – konfederacki generał Thomas J. „Stonewall” Jackson. I dlatego nie ma się co dziwić, że to właśnie on, spośród wszystkich dowódców biorących udział w wojnie secesyjnej, został bohaterem największej liczby opracowań naukowych, monografii i biografii. Omówię Wam dziś jedną z tych ostatnich, biografię zatytułowaną „Wrzask rebeliantów”, a napisaną przez S.C. Gwynne’a.

Biografia jak to biografia – o czym jest, każdy z Was dobrze wie. Ta konkretna nic a nic nie obiega od przeciętnej. Poznamy niespecjalnie radosne dzieciństwo Jacksona, trudne lata młodzieńcze i studia na West Point, bohaterską postawę w czasie napaści USA na Meksyk**, kłopoty w czasie powojennej służby w armii, przeplatane osobistymi tragediami (śmierć pierwszej żony i dziecka) lata pracy jako wykładowca w Akademii Wojskowej Wirginii (będę trzymał się książkowego tłumaczenia nazwy tej uczelni) i wreszcie okres jego największej chwały w czasie wojny secesyjnej przerwany przez pechowy wypadek i śmierć.

S.C. Gwynne w Subiektywnie

Żeby nie uchybić tradycji, zacznę od oczywistej oczywistości. A mianowicie – każda wojna ma swojego dowódczego geniusza. Co jednak sprawia, że się taki geniusz objawia? Moim zdaniem najczęściej to potrzeba pokonania liczniejszego, lepiej zaopatrzonego przeciwnika. Gdy trzeba skłonić głodnych, poobdzieranych, gorzej wyekwipowanych żołnierzy do wysiłku i walki. Tak właśnie musiał walczyć z Rzymianami Hannibal Barkas. Jednak nawet on miał bez porównania lepsze warunki niż dziadek Blitzkriegu – konfederacki generał Thomas J. „Stonewall” Jackson. I dlatego nie ma się co dziwić, że to właśnie on, spośród wszystkich dowódców biorących udział w wojnie secesyjnej, został bohaterem największej liczby opracowań naukowych, monografii i biografii. Omówię Wam dziś jedną z tych ostatnich, biografię zatytułowaną „Wrzask rebeliantów”, a napisaną przez S.C. Gwynne’a.

 

Z dzisiejszej recenzji Huberta, zwanego Nieświeciem, dowiemy się sporo o Wrzasku rebeliantów.

Głębia. Tom 1: Iluzja nadziei – Rick Remender, Greg Tocchini

Podwodna dystopia

Maciej Rybicki

Pisząc o „Rat Queens” – jednej z niedawnych premier Non Stop Comics – wspomniałem, że fakt wydania tej serii cieszy mnie między innymi ze względu na to, iż stanowi cenne uzupełnienie polskiego rynku komiksowego. Pokazuje bowiem nieco odmienne, amerykańskie podejście do konwencji fantasy, którą w polskich warunkach zdominowały komiksy europejskie. Nie inaczej jest w przypadku „Głębi”, tyle tylko, że na niwie konwencji science fiction. Tu także mamy do czynienia ze sporą nadreprezentacją komiksów spoza anglosaskiego kręgu kulturowego. Nie znaczy to jednak, że dobra twarda fantastyka naukowa za Oceanem się nie ukazuje. Znakomitym przykładem może być choćby „Black Science” Ricka Remendera i Matteo Scalery. Tym razem dostajemy do ręki pierwszy tom innej, nieco nowszej serii, pisanej przez tego samego scenarzystę.

„Głębia” jest serią osadzoną w bardzo dalekiej przyszłości Ziemi, gdy Układ Słoneczny znajduje się na skraju zagłady wywołanej rychłym wybuchem naszej gwiazdy. W związku z zabójczym promieniowaniem ludzkość od tysięcy lat egzystuje pod powierzchnią oceanów, gdzie skupiła się w niewielkich enklawach. Od mileniów prowadzone są też poszukiwania planet, które mogłyby posłużyć mieszkańcom naszej planety za nowy dom. Jak dotąd bezskutecznie. Remender głównymi bohaterami czyni Stel Caine i jej rodzinę – ostatnich żyjących sterników jednego z podwodnych miast.

Rick Remender i Greg Tocchini w Subiektywnie

Pisząc o „Rat Queens” – jednej z niedawnych premier Non Stop Comics – wspomniałem, że fakt wydania tej serii cieszy mnie między innymi ze względu na to, iż stanowi cenne uzupełnienie polskiego rynku komiksowego. Pokazuje bowiem nieco odmienne, amerykańskie podejście do konwencji fantasy, którą w polskich warunkach zdominowały komiksy europejskie. Nie inaczej jest w przypadku „Głębi”, tyle tylko, że na niwie konwencji science fiction. Tu także mamy do czynienia ze sporą nadreprezentacją komiksów spoza anglosaskiego kręgu kulturowego. Nie znaczy to jednak, że dobra twarda fantastyka naukowa za Oceanem się nie ukazuje. Znakomitym przykładem może być choćby „Black Science” Ricka Remendera i Matteo Scalery. Tym razem dostajemy do ręki pierwszy tom innej, nieco nowszej serii, pisanej przez tego samego scenarzystę.

 

Ostatnia przedświąteczna recenzja należy do Maćka, który przeczytał i podzielił się wrażeniami z lektury Iluzji nadziei, pierwszego tomu z serii Głębia.

W Samo Południe CCCXXVI - ogłoszenie wyników

Pierwsze poświąteczne rozstrzygnięcie konkursowe. Rozdamy dzisiaj trzy egzemplarze książki Małgorzaty Lisińskiej Tropiciel, przekazane nam przez wydawnictwo Genius Creations.

Należało udzielić trzech poniższych odpowiedzi, aby wziąć udział w losowaniu:

 

1. Te magazyny to: „Histeria”, „Silmaris” i „Szortal”.

2. Między innymi: "Kaznodzieja Tom drugi" Gartha Ennisa i Steve Dillona; "Zabij albo zgiń" Eda Brubakera, Seana Phillipsa i Elizabeth Breitweiser; "Batman Tom 1: Jestem Gotham" Toma Kinga, Davida Fincha, Mikela Janina oraz Ivana Reisa; "Lanfeust z Troy Tom 1" Christophe Arlestona i Didiera Tarquina.

3. Wieża to wysoko postawiony członek sekretnej organizacji, która chroni świat przez nadnaturalnymi zagrożeniami.

 

Nagrody otrzymują:

Anna Kromplewska, Kamil Matuszak, Marzena Malinowska

 

Gratulujemy

Skrzynka na którą należy przesłać adresy: odpowiedz@szortal.com

Zapowiedzi wydawnictwa Jaguar

Cath Crowley - Graffiti Moon (17 stycznia 2018)

Wielokrotnie nagradzana (6 prestiżowych nagród!), entuzjastycznie przyjęta przez czytelników (ponad 16 000 opinii na goodreads.com!) powieść o szaleństwach młodości.

Lucy jest zakochana w tajemniczym malarzu graffiti. Ed myślał, że zakochał się w Lucy, dopóki ta nie złamała mu nosa. Dylan kocha Daisy, ale obrzucanie jej jajami prawdopodobnie nie było najlepszym sposobem, by to okazać. Jazz i Leo powoli zbliżają się do siebie. Intensywne i pełne radości 24 godziny z życia czworga nastolatków u progu dorosłości, odkrywania, kim są i kim chcą być.

Nowa liryczna powieść autorstwa wielokrotnie nagradzanej autorki Cath Crowley.
Jesienią kolejna powieść autorki.

    
Alice Pantermüller, Daniela Kohl - Pamiętnik Zuzy-Łobuzy, tom 9 (24 stycznia 2018)

Dziewiąty tom uwielbianej przez dzieci Zuzy-Łobuzy! W przygotowaniu kolejne części.

Seria w stylu niezapomnianych Dzienników cwaniaczka i Hani Humorek. Przezabawne zapiski jedenastoletniej Zuzy, która przeżywa niezwykłe przygody. Znakomite połączenie narracji z komiksem, zabawy z edukacją.

Zośka i Sandra mają malutkiego braciszka! Wczoraj ich tata zjawił się w ich życiu z małym Eryczkiem jak grom z jasnego nieba. Chłopczyk ma już kilka ząbków i umie chodzić i jest słodki. Jasna sprawa, że Zuza pomoże swojej najlepszej przyjaciółce się nim opiekować ‒ jakby nie było, na młodszych braciach zna się jak nikt!

Informacje o serii i obszerne fragmenty na: www.pamietnikzuzylobuzy.czasdzieci.pl

Zapowiedź wydawnictwa Drageus

Evan Currie - Atlantis Rising 1: Rycerze Atlantydy (25 stycznia 2018)

Przegraliśmy wojnę. Nadeszła zguba.

Czas na rewanż.

Po upadku cywilizacji władzę w dawnej domenie ludzi objęły demony. Wspaniałe dzieła ludzkości zostały zniszczone, ci, którzy przetrwali, żyli pokornie w niewoli, nie pamiętając o wielkich osiągnięciach swoich przodków. Byli jednak też tacy, którzy chcieli walczyć, i zapłacili za swój opór krwią. Ostatecznie demony zwyciężyły, pozostało im tylko pozbyć się resztek ludzkości z terytorium podbitego świata.

Młoda dziewczyna, która wchodzi w dorosłe życie, wkracza zarazem w cień przeznaczenia.

Demony nauczą się jeszcze czegoś od ludzi, zanim nazwą nasz świat swoim.

Ogień oczyszczenia zapłonie od małej iskierki… a przed świtem panują zawsze najgłębsze ciemności.

Evan Currie Pochodzący z Kanady autor, który pisze od ponad dekady, tworząc zarówno fan fiction, jak i własne opowieści. Zaczynał od wydanego swoim nakładem technothrillera „Thermals”. Jest twórcą bestsellerowego cyklu Odyssey One, a także Warrior’s Wings oraz wielu innych książek. Najnowsza powieść Evana to altenatywna historia „Heirs of Empire”. Chociaż jego wykształcenie związane jest z komputerami i choć od ponad dekady pracuje stale w lokalnym zakładzie przetwór­stwa, pisanie zawsze było jego prawdziwą pasją. Najlepiej sam o tym mówi: „Właśnie tym zajmuję się dla przyjemności i relaksu. Nie potrafię sobie wyobrazić lepszego zajęcia niż tworzenie opowieści”.
http://evancurrie.ca

Hellboy Tom 1. Nasienie zniszczenia. Obudzić diabła – Mike Mignola

Piekielne pulp fiction

Marcin Knyszyński

W grudniu 1994 roku przeczytałem komiks „Batman: Sanctum” legendarnego już wydawnictwa TM-Semic. Była to bardzo dziwna rzecz, jakże inna od wszystkiego, co wcześniej ukazywało się w serii o Batmanie: horror, cmentarz, katakumby, wielkie plamy cienia, mrok i zero akcji. Nie doceniłem tego wtedy. A teraz wracam do tego odcinka ze świadomością, że Mike Mignola – dokładnie w tym samym czasie, kiedy tworzył „Sanctum” – intensywnie pracował nad swoją pierwszą miniserią o jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów komiksowych ostatnich dwudziestu lat – Hellboyu.

„Batman: Sanctum” to tak właściwie opowieść o samym Hellboyu, którego przypadkowo zastąpił Człowiek Nietoperz. Estetyka, sposób prowadzenia narracji, rozwiązania fabularne – są praktycznie takie same. O czym zatem jest „Hellboy”? W 1944 roku przybywa do Anglii trzech przedstawicieli tajnej organizacji B.B.P.O. (Biuro Badań Paranormalnych i Obrony). Profesor Bruttenholm i jego towarzysze są na tropie tajemniczego rosyjskiego czarownika – Rasputina – pozostającego na usługach nazistowskich okultystów. Rasputin przeprowadza pewien mroczny rytuał, w wyniku którego na Ziemię sprowadzona zostaje mała, czerwona istota – Hellboy. Ten pół człowiek, pół demon dziwnym trafem pojawia się dokładnie w miejscu, gdzie przebywają członkowie Biura oraz towarzyszący im amerykański oddział. Mija pięćdziesiąt lat, Hellboy jest już potężnym, dwumetrowym siłaczem pozostającym na usługach B.B.P.O. Nazistów nie ma, o Rasputinie słuch zaginął, a nasz bohater, w towarzystwie wiekowego profesora Bruttenholma, a także takich osobników jak człowiek ryba czy kobieta władająca pirokinezą, zajmuje się likwidacją paranormalnych zagrożeń spoza naszego świata. Ale przeszłość, jak to zwykle bywa, lubi dać znać o sobie.

Mike Mignola w Subiektywnie

W grudniu 1994 roku przeczytałem komiks „Batman: Sanctum” legendarnego już wydawnictwa TM-Semic. Była to bardzo dziwna rzecz, jakże inna od wszystkiego, co wcześniej ukazywało się w serii o Batmanie: horror, cmentarz, katakumby, wielkie plamy cienia, mrok i zero akcji. Nie doceniłem tego wtedy. A teraz wracam do tego odcinka ze świadomością, że Mike Mignola – dokładnie w tym samym czasie, kiedy tworzył „Sanctum” – intensywnie pracował nad swoją pierwszą miniserią o jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów komiksowych ostatnich dwudziestu lat – Hellboyu.

 

Święta minęły. Można znaleźć chwilę aby przeczytać wrażenia Marcina z lektury pierwszego tomu z serii Hellboy p.t. Nasienie zniszczenia. Obudzić diabła.

Króciak

Szortalowy debiut tuż przed końcem roku? Proszę bardzo: Jerzy Bogusławski i tekst Kiedy przyjdą podpalić dom.

Zapowiedzi Wydawnictwa Literackiego

Maz Evans - Kto wypuścił bogów? (28 lutego 2018)

Elliot Hooper nie ma łatwego życia. Od śmierci dziadka mieszka sam z mamą na starej farmie w południowej Anglii. Wstawać rano nie lubi, za szkołą nie przepada, ale to wszystko byłoby do zniesienia, gdyby tylko nie szwankująca pamięć mamy Elliota. Josie zamiast otaczać syna opieką, sama jej coraz częściej potrzebuje.
Rosnące długi, czyhająca na rodzinną farmę wścibska sąsiadka i znikająca raz za razem mama to zbyt dużo jak na dwunastolatka. A gdyby tego wszystkiego było za mało, pewnej nocy w oborze na farmie Elliota ląduje Panna, która przedstawia się jako „nieśmiertelna”, „gwiezdna konstelacja” i „członkini Rady Zodiakalnej”, licząca sobie niespełna dwa tysiące lat!
To dopiero początek kłopotów Elliota... Dziwaczna istota, którą – co tu dużo gadać – chłopiec ma za lekką szajbuskę, szuka „więźnia numer czterdzieści dwa”.
Kim jest więzień? Kto pragnie przejąć władzę nad światem bogów i światem ludzi? Czy chłopiec zdoła przeciwstawić się tajemniczemu i potężnemu wrogowi?
Jedno jest pewne – na Elliota i jego nowych, boskich przyjaciół spadną prawdziwe gromy!
 
Maz Evans – debiutująca pisarka brytyjska. Swoją karierę rozpoczęła jako dziennikarka i krytyk filmowy. Założycielka Story Crew, programu nauki kreatywnego pisania skierowanego do uczniów szkół podstawowych.


Joachim Petterson - Pszczoły (14 lutego 2018)

All-New X-Men. Jeden z głowy – Brian Michael Bendis, Stuart Immonen, David Marquez i inni

Jaki ojciec, taki syn?

Maciej Rybicki

„All-New X-Men” miało szansę, by stać się jednym z koni pociągowych linii Marvel Now!. W końcu scenarzystą został nie byle kto, a Brian Michael Bendis. I wszystko niby byłoby fajnie, zasadniczy pomysł na serię – przeniesienie do czasów obecnych młodych, oryginalnych X-Men i konsekwencje tego faktu – niewątpliwie jest interesujący. Problem w tym, że scenarzysta w pewnym momencie zaczął wyraźnie gonić w piętkę. Po czterech zasadniczych wydaniach zbiorczych i dwóch crossoverach („Bitwie Atomu” z pozostałymi seriami mutanckimi i „Procesie Jean Grey” ze „Strażnikami Galaktyki”, zresztą także pisanymi przez Bendisa) wiemy jednak, że seria ta wywołała pewne rozczarowanie. Z każdym kolejnym tomem zadawałem sobie bowiem pytanie: czy scenarzyście uda się wyjść poza tematyczne ramy, które sam sobie założył.

Brian Michael Bendis, Stuart Immonen, David Marquez i inni w Subiektywnie

„All-New X-Men” miało szansę, by stać się jednym z koni pociągowych linii Marvel Now!. W końcu scenarzystą został nie byle kto, a Brian Michael Bendis. I wszystko niby byłoby fajnie, zasadniczy pomysł na serię – przeniesienie do czasów obecnych młodych, oryginalnych X-Men i konsekwencje tego faktu – niewątpliwie jest interesujący. Problem w tym, że scenarzysta w pewnym momencie zaczął wyraźnie gonić w piętkę. Po czterech zasadniczych wydaniach zbiorczych i dwóch crossoverach („Bitwie Atomu” z pozostałymi seriami mutanckimi i „Procesie Jean Grey” ze „Strażnikami Galaktyki”, zresztą także pisanymi przez Bendisa) wiemy jednak, że seria ta wywołała pewne rozczarowanie. Z każdym kolejnym tomem zadawałem sobie bowiem pytanie: czy scenarzyście uda się wyjść poza tematyczne ramy, które sam sobie założył.

 

Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w Subiektywnie, gdzie Maciek zrecenzował właśnie piąty tom All-New X-Men p.t.  Jeden z głowy.

Zapowiedź wydawnictwa Phantom Books Horror

Tomasz Siwiec - Dom horroru (luty 2018)

W oddanym do użytku budynku mieszkalnym dochodzi do serii brutalnych samookaleczeń i morderstw. Wezwani na miejsce policjanci są przerażeni tym co zastają w mieszkaniach. Skala cierpienia i szaleństwa przeraża nawet ich.
Policja wpada na trop, który prowadzi do dawnego, mrocznego kultu wyznawanego w Indiach. Kultu o którym wspomina się szeptem i ze strachem.
Okazuje się, że administrator bloku przebywał przed laty w Tybecie, a jego przeszłość nie jest taka oczywista.

Modyfikowany węgiel – Richard Morgan

Cybernoir

Marcin Knyszyński

Bardzo rzadko się zdarza, aby główny bohater ginął już w pierwszym rozdziale. A tu jednak ginie i nie jest to symulacja, sen czy prekognicja. Tak oto rozpoczyna się powieść Richarda Morgana, wznowiona właśnie przez wydawnictwo MAG. Takeshi Kovacs umiera podziurawiony pociskami, by w następnym rozdziale kontynuować swą opowieść. O co chodzi?

„Modyfikowany węgiel” to cyberpunk ze wszystkimi przynależnymi temu gatunkowi rekwizytami. Autor zbudował świat przyszłości, w której ludzkość zasiedliła już inne planety, a wymiana informacji (i nie tylko) odbywa się z nadświetlną prędkością za pomocą tak zwanego transferu strunowego. Kosmiczna skala kreacji Richarda Morgana zaznaczona jest jednak tylko mimochodem, ponieważ cała akcja dzieje się na Ziemi i przez prawie całą powieść w jednym mieście – Bay City. Weźmy wizję z „Neuromancera” Gibsona (ale bardziej przygodowo nakreśloną), dołóżmy do tego pomysł kopiowania osobowości i klonowania ciał z „Perfekcyjnej niedoskonałości” Jacka Dukaja (ale w bardziej rozrywkowej formie) i zalejmy to wszystko obrazem przeludnionego, rozkrzyczanego i rozświetlonego neonami miasta z „Blade Runnera” Ridleya Scotta. Będziemy mieli wtedy pewien obraz tego, czym jest powieść Morgana.

Richard Morgan w Subiektywnie

Bardzo rzadko się zdarza, aby główny bohater ginął już w pierwszym rozdziale. A tu jednak ginie i nie jest to symulacja, sen czy prekognicja. Tak oto rozpoczyna się powieść Richarda Morgana, wznowiona właśnie przez wydawnictwo MAG. Takeshi Kovacs umiera podziurawiony pociskami, by w następnym rozdziale kontynuować swą opowieść. O co chodzi?

 

Dzisiaj Marcin informuje nas o co chodzi w powieści Modyfikowany węgiel.

Literacki Konkurs Tematyczny - Obscura

Literacki Konkurs Tematyczny - Obscura

Po raz drugi ruszył Literacki Konkurs Tematyczny. Tym razem tematem jest "Obscura".
Szortal obejmie wydarzenie patronatem.

"DRUGA EDYCJA KONKURSU RUSZA!
Moi Drodzy, był czas na Dreszcze, teraz czas na coś bardziej obskurnego.
Ogłaszam drugą edycję Konkursu Literackiego, której motywem przewodnim jest "Obscura".
Im obskurniej, brudniej, obrzydliwiej, obleśniej - tym lepiej.
W Jury w tej edycji zasiądzie pan Grzegorz Kopiec, który w zeszłej edycji znalazł się w antologii z opowiadaniem "Introligator z Doliny Płaczu", toteż polecam nie hamować się i iść na całość jeśli chodzi o obrzydlistwa!
Czas nadsyłania: 31.03.2018, 23:59.
Powodzenia!"

Strona organizatora:
https://www.facebook.com/LiterackiKonkursTematyczny/

Regulamin
https://www.facebook.com/notes/literacki-konkurs-tematyczny/regulamin-literackiego-konkursu-obscura/921877407969960/

Potter’s Field. Cmentarz Bezimiennych – Mark Waid, Paul Azaceta

Przywracanie pamięci i godności

Marek Adamkiewicz

Podczas gdy popularyzację komiksów superbohaterskich przejęło inne wydawnictwo, Mucha Comics skupiła się na powieści graficznej mniej typowej, nie tak bardzo mainstreamowej, i eksplorującej inne rejony rozrywki. Jednym z tytułów, które można do tej kategorii przypisać jest właśnie „Potter’s Field – Cmentarz bezimiennych”. Mark Waid i Paul Azaceta zaproponowali czytelnikowi wycieczkę do Nowego Jorku innego niż widziany w setkach kolorowych filmów. Wydanie albumu lekko się opóźniło, ale na dobre rzeczy warto czekać. Spojrzenie twórców na mroczne rejony miasta okazało się bowiem bardzo intrygujące.

Na peryferiach Nowego Jorku funkcjonuje cmentarz, na którym chowane są osoby o nieustalonej tożsamości, często ofiary niewyjaśnionych zbrodni. Pewien mężczyzna chce przywrócić tym ludziom imiona i opowiedzieć ich historię. Niejaki John Doe jest człowiekiem tajemniczym, nikt nie wie skąd przybył i dlaczego robi to, co robi. Dlaczego Doe wymierza pośmiertną sprawiedliwość i jaki jest cel jego misji? Co kryje jego przeszłość? To pytania, na które odpowiedzi chcą poznać niektórzy ze współpracowników anonimowego i samozwańczego dobroczyńcy umarłych.

„Potter’s Field” zwraca uwagę przede wszystkim oryginalnym pomysłem wyjściowym. Mark Waid zaprezentował nam bohatera bez przeszłości i imienia, którego praca, mimo swojej niecodzienności, jest zwyczajnie dobra. Nieznana pozostaje motywacja Johna Doe (w Stanach Zjednoczonych tych personaliów używa się w przypadku osoby o nieustalonym imieniu i nazwisku), tajemnicą jest także to, czy do działania skłoniły go jakieś wydarzenia z przeszłości – istotne, że dają mu  poczucie sprawiedliwości. Na początkowych stronach albumu śledzimy sposób postępowania bohatera, obserwujemy, jak dochodzi do prawdy o bezimiennych zmarłych i co robi, by przywrócić im tożsamość. To także w początkowej fazie albumu mamy okazję przeczytać jego najbardziej poruszający fragment, traktujący o przetrzymywanej w odosobnieniu dziewczynie, której bohater zwrócił imię.

Mark Waid i Paul Azaceta w Subiektywnie

Podczas gdy popularyzację komiksów superbohaterskich przejęło inne wydawnictwo, Mucha Comics skupiła się na powieści graficznej mniej typowej, nie tak bardzo mainstreamowej, i eksplorującej inne rejony rozrywki. Jednym z tytułów, które można do tej kategorii przypisać jest właśnie „Potter’s Field – Cmentarz bezimiennych”. Mark Waid i Paul Azaceta zaproponowali czytelnikowi wycieczkę do Nowego Jorku innego niż widziany w setkach kolorowych filmów. Wydanie albumu lekko się opóźniło, ale na dobre rzeczy warto czekać. Spojrzenie twórców na mroczne rejony miasta okazało się bowiem bardzo intrygujące.

 

Dzisiaj w Subiektywnie  Marek wprowadzi nas w świat z komiksu Potter's Field. Cmentarz bezimiennych.

Nowość w Rymowisku

Rok kończymy poetyckim debiutem, a w nim Słowa Agnieszki Surówki.

Sandman. Noce nieskończone – Neil Gaiman

Siedmiu wspaniałych

Marcin Knyszyński

Pomiędzy styczniem 1989 roku i lutym 1996 w świecie komiksu panował „Sandman”. Seria złożona z siedemdziesięciu pięciu odcinków podbiła serca zarówno czytelników, jak i krytyków. Została obsypana nagrodami i zapisała się na zawsze w historii nie tylko komiksu, lecz po prostu literatury. Neil Gaiman postanowił wrócić po siedmiu latach do świata snów i w 2003 roku, wraz z siedmioma zaprzyjaźnionymi grafikami, stworzył kolejne arcydzieło – „Noce nieskończone”.

Głównym bohaterem „Sandmana” jest Morfeusz, zwany też Snem. To spersonifikowana idea marzeń sennych, czyli tego elementu ludzkiej egzystencji, który jest z nią związany od zarania dziejów. Morfeusz ma szóstkę rodzeństwa, razem stanowią rodzinę Nieskończonych. Są to uosobienia odwiecznych, starszych niż kosmos idei, archetypów i wzorców wpływających na życie wszystkich rozumnych ras we wszechświecie. To nie gaimanowscy bogowie – w Nieskończonych nie trzeba wierzyć, aby istnieli. Byli przed naszym wszechświatem i będą po jego końcu. Gaiman, poproszony o krótkie podsumowanie tego, o czym był „Sandman”, powiedział: „Władca snów odkrywa, że każdy musi się zmienić bądź umrzeć i dokonuje wyboru”.

Właśnie o tym przede wszystkim jest „Sandman”. Ta wspaniała opowieść o opowieściach zadaje pytanie o potrzebę istnienia niezmiennych wartości w nowoczesnym, nieustannie zmieniającym się świecie. Morfeusz i jego rodzeństwo uczłowieczają się coraz bardziej, zsuwają się z zajmowanego od zawsze piedestału. „Noce nieskończone” są powrotem do ich przeszłości, do prapoczątków wszelkiego istnienia, kiedy to rodzeństwo było całkowicie oderwane od ludzkich spraw. Były to byty prawdziwie nieskończone.

„Noce nieskończone” to zbiór małych komiksowych dzieł sztuki, siedmiu opowieści, do których scenariusze napisał sam Neil Gaiman. Każdy z odcinków, ilustrowany przez innego mistrza, opowiada o jednym z Nieskończonych.

Neil Gaiman w Subiektywnie

Pomiędzy styczniem 1989 roku i lutym 1996 w świecie komiksu panował „Sandman”. Seria złożona z siedemdziesięciu pięciu odcinków podbiła serca zarówno czytelników, jak i krytyków. Została obsypana nagrodami i zapisała się na zawsze w historii nie tylko komiksu, lecz po prostu literatury. Neil Gaiman postanowił wrócić po siedmiu latach do świata snów i w 2003 roku, wraz z siedmioma zaprzyjaźnionymi grafikami, stworzył kolejne arcydzieło – „Noce nieskończone”.

 

Na koniec roku Marcin zachęca nas do lektury komiksu Sandman. Noce nieskończone.