Styczeń 2016

Tydzień z Danem Simmonsem - Letnia noc

Nowy rok, a u nas Tydzień z Danem Simmonsem trwa i nie kończy się tak szybko.

Dzisiaj książka także wydana przez Maga, ale już jakiś czas temu.

Letnia noc - Dan Simmons

Latem roku 1960 ktoś - albo coś - prześladuje dzieci w miasteczku Elm Haven. Z niedostrojonych odbiorników przemawiają tajemnicze głosy, nie wiadomo skąd i dlaczego zrywa się porywisty, lodowaty wiatr, w ziemi pojawiają się zagadkowe otwory o krwawych krawędziach. Wszystko wskazuje na to, że ośrodkiem tych zdumiewających zjawisk jest Old Central - stara, nieczynna już szkoła tkwiąca w środku miasteczka. Kiedy w nocy rozlega się bicie milczącego od wielu lat dzwonu o ponurej, tragicznej historii, dzieci i ich rodzice wiedzą, iż oto skończył się czas niewinności i zabawy a nadeszła pora, by zmierzyć się z potwornościami, których istnienia wcześniej nawet się nie domyślali.

Tydzień z Danem Simmonsem - Terror

I jedna z najsławniejszych książek Simmonsa, w Polsce wydana przez Rzeczpospolitą, a ostatnio wznowiona przez Vesper:

Terror - Dan Simmons

W maju 1845 roku na dwóch statkach – HMS Erebus i HMS Terror – ku północnym wybrzeżom Kanady wyrusza kierowana przez sir Johna Franklina ekspedycja badawcza, której celem jest poszukiwanie Przejścia Północno-Zachodniego. To ciąg przesmyków pomiędzy wyspami Archipelagu Arktycznego, gdzie od kilkuset już lat szukano możliwości opłynięcia Ameryki Północnej, chcąc zaoszczędzić na odległości przemierzanej drogą morską pomiędzy wybrzeżami Atlantyku i Pacyfiku. Członkowie wyprawy – zarówno oficerowie, jak i prości marynarze – wiedzą doskonale, co ich czeka podczas tej wyprawy: miesiące trudów przedzierania się przez skute lodem wody i nieustanne opady śniegu oraz gwałtowne huraganowe wiatry, trudne do wytrzymania temperatury poniżej zera, wieczny mrok, a być może i głód... Realną groźbą są też dzikie zwierzęta. Czeka ich również walka z własnymi lękami, przesądami, ale i z nieuchronnie pojawiającymi się na statkach chorobami, od szkorbutu po przypadki szaleństwa... Spotyka ich tam jednak coś jeszcze. I to coś znacznie gorszego... coś, czego nie mogli przewidzieć, a co czai się w arktycznej pustce, w mroku, śledzi każdy ich ruch, karmi się ich przerażeniem, atakuje i pożera... Dla osaczonych pośród lodu marynarzy jedynym wyjściem z tej przerażającej sytuacji wydaje się śmierć.
Dan Simmons, zdobywca Hugo Awards oraz w 1990 roku nagrody Locusa za powieść Hyperion, szczegółowo i z literackim wyczuciem odtwarza przebieg jednej z najbardziej zagadkowych, tragicznych wypraw w całej znanej nam historii badań polarnych. Terror to pasjonująca opowieść o determinacji, bohaterstwie oraz o pragnieniu sławy, heroizmie, ale i zwykłej ludzkiej podłości. O grozie i zwątpieniu, które czyhają na każdym kroku...

Tydzień z Danem Simmonsem - Pieśń bogini Kali

I pierwsza powieść Simmonsa za którą otrzymał World Fantasy Award.

Pieśń bogini Kali - Dan Simmons

PIEŚŃ BOGINI KALI to fantastyczny początek zaznajamiania się i oswajania z tradycjami, zwyczajami i pewnymi aspektami kultury Indii. O ile szczegółowe opisy Simmonsa, dotyczące gnijących ciał walających się po ulicach Delhi a także służących jako odrażający komitet powitalny dla wolnoduchów Europejczyków i Amerykanów, wywołują odruchy raczej niechciane, to cały klimat powieści jest porywający i tajemniczy.

Stajemy twarzą w twarz z Kali - piękną boginią płodności o wielu członkach oraz z jej bhaktami (wyznawcami), szaleńcami wierzącymi w prawdziwość jej władzy. Głównym tematem powieści jej metafizyka - zmarły poeta hinduski ożywiony wolą Kali, domagającą się z tego tytułu krwawych ofiar i obrzędów, ukrywa się w śmierdzących slamsach miasta, gdzie dalej tworzy dla bogini chwalebne wiersze i pieśni, które wydostają się z Indii i płyną jak czysta melodia na Zachód. Pieśni te docierają do w pełni cywilizowanego Amerykanina, pragnącego wyjaśnić ich pochodzenie. Wsiada więc w samolot i ląduje na śmierdzącym lotnisku, a także w, jak się niedługo okazuje, śmierdzących sytuacjach.

Polecam tą powieść wszystkim tym, którym literatura kojarzy się z gromadzeniem w sobie różnorakich emocji, a także tym, którzy poszukują w formie i treści pięknej struktury. Będzie to nie tylko podróż po gorącym państwie świętych krów, ale także spojrzenie na doskonały styl pisarski, operowanie emocjami, gradację przeżyć. Nie zabraknie też miejsca na refleksję.

Kochani czytelnicy, jeżeli chcecie sięgnąć po coś co na zawsze pozostanie w waszej pamięci - przeczytajcie PIEŚŃ BOGINI KALI. Zapewniam, że pomimo gorszącej atmosfery szczegółowych opisów, jest to wspaniale przyrządzone danie zaserwowane na pięknym orientalnym talerzu. Nie tylko dla koneserów.

Aziula

(za biblionetka.pl)

Bękarty z Południa: Był to facet, co się zowie, tom 1 – Jason Aaron, Jason Latour

Sweet Home Alabama

Maciej Rybicki

Powroty do miejsca, z którego się pochodzi, bywają trudne. Zarówno te fizyczne, jak i te intelektualne lub artystyczne. W przypadku Bękartów z Południa, jednej z najciekawszych serii komiksowych, które ukazały się na  amerykańskim rynku w ostatnich latach, mamy do czynienia z powrotem podwójnym, jeśli nie potrójnym. Jak się nietrudno domyślić, scenerią dla opowiedzianych w tym komiksie wydarzeń jest południe Stanów Zjednoczonych – obszar kulturowo specyficzny, o wyraźnej tożsamości i kulturze – przez Amerykanów (zarówno tych z Południa, jak i spoza niego), pospołu ukochany i znienawidzony. Stamtąd właśnie wywodzą się obaj autorzy: Jason Latour z Charlotte, zaś twórca scenariusza, Jason Aaron, z Alabamy, gdzie umiejscowiona jest zresztą akcja komiksu. Dla nich Bękarty z Południa są takim właśnie powrotem do domu, okazją do popatrzenia z dystansem na swoja małą (no, nie taka małą…) ojczyznę, na jej wady i zalety, na oddanie jej hołdu i wyrzucenie w twarz wszystkich frustracji. Ale jest to też powrót do domu dla Earla Tubba – starszego faceta, który wraca do hrabstwa Craw w Alabamie, aby załatwić parę formalności. Nic z tym miejscem go już nie łączy, nigdy go nie lubił, ale, jak się okazuje, to gorące Południe, przesycone zapachami grilla, potu z futbolowej szatni i moczu oddanego wprost na ulicę, po prostu wciąga… i tak łatwo nie chce wypuścić.
 

Aaron i Latour w Subiektywnie

Powroty do miejsca, z którego się pochodzi, bywają trudne. Zarówno te fizyczne, jak i te intelektualne lub artystyczne. W przypadku Bękartów z Południa, jednej z najciekawszych serii komiksowych, które ukazały się na  amerykańskim rynku w ostatnich latach, mamy do czynienia z powrotem podwójnym, jeśli nie potrójnym...

Nowy rok (wszystkiego dobrego w nowym roku!) zaczynamy napisaną przez Maćka recenzją komiksu.

Longar

Niech na dobry początek Nowego Roku wybrzmi na Szortalu Pieśń kobiet, skomponowana przez Sebastiana Uznańskiego.

Tydzień z Danem Simmonsem - Fazy grawitacji, Eden w ogniu

Dzisiaj ostatnie cztery książki Simmonsa.

Fazy grawitacji - Dan Simmons

Richard Baedecker był na Księżycu. Jednak program "Apollo" to już historia, a Baedecker jest obecnie zwykłym człowiekiem, skrępowanym ziemskimi więzami. Fazy grawitacji to historia pielgrzymki Baedeckera po marzeniach i wspomnieniach z przeszłości, historia jego walki o odnalezienie sensu życia. Żywa i wciągająca akcja błyskotliwie napisanej powieści wprowadza nas w tajemnice ludzkiej duszy, zaprasza w podróż po regionach bardziej odległych i niedostępnych niż powierzchnia Księżyca.

Eden w ogniu - Dan Simmons

W luksusowym kąpielisku na Hawajach w niewyjaśnionych okolicznościach znikają goście. Miliarder Byron Trumbo, właściciel tego raju dla turystów, postanawia sprzedać ten ośrodek. Zaprasza inwestorów, by na miejscu sfinalizować transakcję. Nikt nie wie, że nadciąga katastrofa. Wszyscy goście Mauna Pele znajdą się w ogniu odwiecznej walki potężnej bogini wulkanów z jej nieśmiertelnymi wrogami...

Tydzień z Danem Simmonsem - Ostrze Darwina, Wydrążony człowiek. Muza ognia

I ostatnie. Wydrążony człowiek był wydany wcześniej, też przez Prószyńskiego, we wznowieniu dołożono nowelę Muza ognia.

Ostrze Darwina - Dan Simmons

Jak wszystko, co napisał Simmons, tak i Ostrze Darwina jest powieścią ponadgatunkową, tym razem mamy do czynienia ze skrzyżowaniem thrillera, powieści detektywistycznej, prawniczej i kryminału. Bohater, Darwin Dar Minor, jest byłym oficerem śledczy NTSB (Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu) i doktorem fizyki, a obecnie pracuje w prywatnej kalifornijskiej firmie jako specjalista od rekonstrukcji wypadków.

Wydrążony człowiek. Muza ognia - Dan Simmons

Dwie powieści jednego z najwybitniejszych współczesnych twórców science fiction.

Wydrążony człowiek, Jeremy Bremen, jest telepatą. Ludzkie umysły są dla niego jak książki. Zna ich mroczne tajemnice i najgłębiej skrywane pragnienia. To dar. I zarazem przekleństwo, które doprowadza go na granicę obłędu.

Myśleliśmy, że jesteśmy panami wszechświata. Demiurgowie rozwiali nasze złudzenia. Zamienili Ziemię w grobowiec. Osuszyli oceany, a z ludzi zrobili niewolników. Czy trupie wędrownych aktorów, podróżujących Muzą ognia, uda się wygrać pojedynek z nową, potężną władzą? Wolność przestaje być tylko marzeniem.

Fight Club 2, tom 4 i 5 - Chuck Palahniuk i Cameron Stewart

Marek Adamkiewicz

Wydawanie w Polsce komiksów w formie zeszytowej nie jest zabiegiem specjalnie popularnym. Nasz rynek jest dosyć specyficzny i o ile zbiorcze wydania cieszą się względną popularnością (o czym świadczy choćby liczba tytułów z uniwersów DC i Marvela), tak publikowanie zeszytówek zawsze jest obarczone pewnym ryzykiem. Obecne El Dorado sprawia jednak, że coraz więcej wydawców decyduje się spróbować. Jednym z nich jest Niebieska Studnia, która wzięła na warsztat komiksową kontynuację kultowego Fight Clubu. Kolejne numery ukazują się u nas krótko po amerykańskiej premierze, zresztą nie tak dawno recenzowałem tu numery 0-3. Teraz pora na opinię o dwóch kolejnych.

Historia jest odcinkowa, tak więc siłą rzeczy, fabuła zostaje podjęta w miejscu, w którym zostawił ją zeszyt numer trzy. Marla i Sebastian kontynuują poszukiwania porwanego syna, a od czasu do czasu pojawia się także miejsce dla Tylera Durdena, który w swoim charakterystycznym stylu, przejmuje wówczas kontrolę – tak nad wydarzeniami, jak i nad uwagą czytelnika. Poszukiwania wiodą Sebastiana ponownie do klubu walki, ale, co dla niego bardziej niebezpieczne, jego stary druh, bierze go w końcu na celownik. Tymczasem Marla, za pomocą grupy śmiertelnie chorych dzieci, penetruje kolejne grupy wsparcia, co ostatecznie również może zawieźć ją w dosyć niebezpieczne rejony.

Pahlaniuk i Stewart w Subiektywnie

Wydawanie w Polsce komiksów w formie zeszytowej nie jest zabiegiem specjalnie popularnym. Nasz rynek jest dosyć specyficzny i o ile zbiorcze wydania cieszą się względną popularnością (o czym świadczy choćby liczba tytułów z uniwersów DC i Marvela), tak publikowanie zeszytówek zawsze jest obarczone pewnym ryzykiem. Obecne El Dorado sprawia jednak, że coraz więcej wydawców decyduje się spróbować. Jednym z nich jest Niebieska Studnia, która wzięła na warsztat komiksową kontynuację kultowego Fight Clubu. Kolejne numery ukazują się u nas krótko po amerykańskiej premierze, zresztą nie tak dawno recenzowałem tu numery 0-3. Teraz pora na opinię o dwóch kolejnych.

Tego, jak jest opinia Marka (Chala-Cheneta), dowiecie się z lektury jego najnowszej recenzji.

Świetlista brygada – Peter J. Tomasi, Peter Snejbjerg

Druga wojna niebiańska

Maciej Rybicki

Druga wojna światowa ma długa tradycję bycia tematem komiksów: od propagandowych opowiastek z superbohaterami wydawanych jeszcze w trakcie wojny, przez pełen przegląd historyjek wydawanych od Stanów po Polskę już po wojnie (Hans Kloss!), aż po poważne współczesne ujęcia tematu, jak choćby Opowieści wojenne Gartha Ennisa. Nie znaczy to jednak, że wojna nie może być wykorzystana w nieco odmienny od klasycznego sposób – udowodnił to choćby Hellboy, czerpiąc pełnymi garściami z rozbudowanej paranormalnej otoczki, jaka istniała wokół pewnych kręgów nazistów. Pomysł, który stoi za Świetlistą Brygadą dwóch Peterów: Tomasiego i Snejbjerga, jest z ducha podobny. Otóż pośrodku wojennej zawieruchy dochodzi do starcia mocy znacznie przekraczających ludzkie pojmowanie.

Tomasi i Snejbjerg w Subiektywnie

Druga wojna światowa ma długa tradycję bycia tematem komiksów: od propagandowych opowiastek z superbohaterami wydawanych jeszcze w trakcie wojny, przez pełen przegląd historyjek wydawanych od Stanów po Polskę już po wojnie (Hans Kloss!), aż po poważne współczesne ujęcia tematu, jak choćby Opowieści wojenne Gartha Ennisa. Nie znaczy to jednak, że wojna nie może być wykorzystana w nieco odmienny od klasycznego sposób – udowodnił to choćby Hellboy, czerpiąc pełnymi garściami z rozbudowanej paranormalnej otoczki, jaka istniała wokół pewnych kręgów nazistów. Pomysł, który stoi za Świetlistą Brygadą dwóch Peterów: Tomasiego i Snejbjerga, jest z ducha podobny. Otóż pośrodku wojennej zawieruchy dochodzi do starcia mocy znacznie przekraczających ludzkie pojmowanie.

Ten ciężki, świąteczny tydzień kończymy (tak, wiem) recenzją Maćka.

Zagraniczniak

Możliwe, że po świątecznym obżarstwie nie macie ochoty czytać o przekąskach, ale zapewniam, że warto. Jurassic Snack to naprawdę wyjątkowe danie przygotowane przez doskonale Wam znanego Franka Rogera.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem

I ostatnia akcja z cyklu Tydzień z ..., przynajmniej na razie. I z tej okazji nietypowa, bo tydzień zamienia się w 10 dni, tyle książek mam do przedstawienia.

Chciałbym Wam bowiem przedstawić Lee Childa i jego cykl książek, których głównym bohaterem jest były żandarm wojskowy - Jack Reacher.

13 stycznia 2016 roku wydawnictwo Albatros wyda dwudziestą pozycję z tego cyklu, więc jak widzicie, będzie co przedstawiać, zwłaszcza, że Albatros wznawia poprzednie książki Childa w nowej szacie graficznej.

Tutaj krótka notka ze strony wydawnictwa:

W Samo Południe - odsłona CCX

Witajcie! Nowy rok zaczynamy z Albatrosem i jednym z najpopularniejszych spośród wydawanych przez to wydawnictwo cykli. A zatem, ni mniej ni więcej, zdobywca pierwszego miejsca przechwyci ten oto pakiecik książek Lee Childa  - siedem świeżych tytułów z serii przygód Jacka Reachera. Myślę, że obrazek jest na tyle czytelny, że nie muszę wymieniać wszystkich tytułów, jednego po drugim. Poza tym, zaraz mnie w tym wyręczycie... Ale ja tu smęcę, a trzeba jeszcze powiedzieć, że zdobywcy drugiego i trzeciego miejsca dostaną po również należącej do tego cyklu powieści Zmuś mnie. Oczywiście domyśliliście się już, że to właśnie Albatros jest sponsorem tego konkursu?

Zasad konkursu nie ruszałem.

Pytania:

1. Wydawnicze:  Część pierwsza. Proszę wymienić wszystkie tytuły z cyklu Jack Reacher, które ukażą się w czasie trwania tego konkursu i które można tu wygrać. Część druga. Proszę podać nazwisko autora, którego książki, wydane przez Albatrosa, recenzował ostatnimi czasy Rafał, i którego dwie książki mają się ukazać w Albatrosie jeszcze w tym miesiącu.

2. Historyczne: W styczniu ma się pojawić jeden z najlepszych thrillerów wszechczasów. Podpowiedzi to: wysoki facet z dużym nosem, zabójca o ksywce takiej samej, jak nazwa kilku gatunków niewielkich (w porównaniu z ponadstukilowym nieświeciem) drapieżników i jaką nadano parę lat po premierze tej książki pewnemu prawdziwemu terroryście oraz komisarz policji, który nazywa się tak samo, jak pewien francuski karabin. Proszę podać tytuł tej powieści, kto ją napisał oraz polskie wątki tak w powieści, jak i w historii wspomnianego prawdziwego terrorysty.

3. Szortalowe: Jako że pierwsze dwa pytania są proste, więc tu zagmatwamy. Po pierwsze primo, proszę powiedzieć, ile utworów można znaleźć w najnowszym, zimowym Szortalu na Wynos. Po drugie primo, z czym kojarzy się Wam układ książek Lee Childa z obrazka firmującego ten konkurs. Znaczy, chodzi mi o kształt, który ułożyłem z okładek.

To wszystko - do boju!

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Poziom śmierci

POZIOM ŚMIERCI - Lee Child

PIERWSZA POWIEŚĆ Z JACKIEM REACHEREM

Mógłby jedną ręką załatwić Jamesa Bonda, Brudnego Harry’ego, Jasona Bourne’a albo Ethana Hunta, a potem z raz czy dwa przelecieć ich dziewczyny, zanim złapie ostatni autobus i wyjedzie z miasta.
„SUN”
 
Nie ma dziś na amerykańskim rynku kryminałów serii równie dynamicznej jak przygody Jacka Reachera. Każda powieść  Lee Childa z tym bohaterem to zabójcza dawka napakowanej testosteronem akcji.
„Newsweek”
 
W Margrave, sennym miasteczku w Georgii, wszystko wygląda idealnie. Tak idealnie, że aż budzi grozę. Zero problemów, zero przemocy. Jack Reacher zamierza spędzić tu leniwy weekend, ale ledwie przekracza granice miasta, zostaje aresztowany.Właśnie popełniono morderstwo, a że Reacher jest jedynym obcym, automatycznie staje się głównym podejrzanym. Kilkadziesiąt godzin spędzonych w więzieniu  wśród najbardziej niebezpiecznych kryminalistów to dopiero początek jego kłopotów. Nie ma pojęcia, że wdepnął w aferę, która sięga do Waszyngtonu, a w Margrave zrobi się naprawdę gorąco.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Uprowadzony

UPROWADZONY - Lee Child

Życiem Reachera rządzi jak zwykle przypadek. Chicago, początek upalnego lata. W biały dzień dwóch uzbrojonych mężczyzn uprowadza go z ruchliwej ulicy w centrum miasta. Los Jacka dzieli atrakcyjna młoda kobieta, której przed chwilą udzielił pomocy. Skuty kajdankami z nieznajomą, zamknięty w dusznej półciężarówce pędzącej w nieznanym kierunku, próbuje odgadnąć plany napastników. Jego współtowarzyszka niedoli, Holly Johnson, okazuje się agentką FBI. Zawziętą, twardą i wyjątkowo pewną siebie. Czy dlatego została porwana – z powodu śledztwa, w którym uczestniczy? A może o uprowadzeniu przesądził fakt, że ojciec dziewczyny, generał Johnson, zajmuje najwyższe wojskowe stanowisko w Ameryce? Reacher i Holly dotrą w końcu do odległego o prawie trzy tysiące kilometrów celu podróży i wspólnie stawią czoła szaleńcowi, gotowemu bez mrugnięcia powieką zgładzić setki ludzi. Sytuacja wydaje się bez wyjścia, zaś odwaga i spryt mogą nie wystarczyć w walce z niezwykle niebezpiecznym, gotowym na wszystko przeciwnikiem...

Superman Wyzwolony – Scott Snyder, Jim Lee, Dustin Nguyen

Kolejna ikona w interpretacji Snydera

Marek Adamkiewicz

Scott Snyder jest scenarzystą, który przeżywa ostatnimi czasy swoje chwile chwały. To jedno z najgorętszych nazwisk w komiksie superbohaterskim, a dzieje się tak, rzecz jasna, nie bez powodu – to właśnie Snyder jest twórcą odświeżonej wersji Batmana i to w znacznej mierze za sprawą brawurowych scenariuszy do Mrocznego Odbicia, Nocy Sów czy Śmierci Rodziny, autor zyskał taką renomę. Podarowanie mu kolejnej serii, tym razem traktującej o następnym ikonicznym amerykańskim bohaterze, czyli Supermanie, było kwestią czasu. Taki ruch decydentów jest zresztą ze wszech miar zrozumiały. Przy nie najlepszych recenzjach głównej serii o Człowieku ze Stali, trzeba było przedsięwziąć pewne kroki, które pozwoliłyby przywrócić eSowi należny mu blask.

Wszystko zaczyna się zgodnie z hitchcockowską regułą, czyli na początek otrzymujemy trzęsienie ziemi. Ktoś strąca z przestrzeni kosmicznej orbitujące wokół Ziemi satelity. Superman co prawda zapobiega większej katastrofie, ale pojawiają się pytania – kto doprowadził do tej sytuacji, jakie są jego cele, do czego się posunie w następnej kolejności? To jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej, zaczynają się bowiem pojawiać kolejne komplikacje, a los zetknie Supermana z przeciwnikiem równie silnym co on sam, w tle zaś pojawi się stary, lecz wciąż śmiertelnie niebezpieczny wróg. Wyjść cało z tylu zagrożeń będzie niezwykle trudno.

Snyder, Lee i Nguyen w Subiektywnie

Scott Snyder jest scenarzystą, który przeżywa ostatnimi czasy swoje chwile chwały. To jedno z najgorętszych nazwisk w komiksie superbohaterskim, a dzieje się tak, rzecz jasna, nie bez powodu – to właśnie Snyder jest twórcą odświeżonej wersji Batmana i to w znacznej mierze za sprawą brawurowych scenariuszy do Mrocznego Odbicia, Nocy Sów czy Śmierci Rodziny, autor zyskał taką renomę. Podarowanie mu kolejnej serii, tym razem traktującej o następnym ikonicznym amerykańskim bohaterze, czyli Supermanie, było kwestią czasu. Taki ruch decydentów jest zresztą ze wszech miar zrozumiały. Przy nie najlepszych recenzjach głównej serii o Człowieku ze Stali, trzeba było przedsięwziąć pewne kroki, które pozwoliłyby przywrócić eSowi należny mu blask.

Czy to się Snyderowi udało? Dowiecie się tego z lektury najnowszego omówienia, które napisał Marek (Chal-Chenet).

Nowość wydawnictwa Rebis

Równolegle z premierą kinową, do księgarń trafiła książka Bella i Sebastian 2. Przygoda trwa napisana na podstawie scenariusza filmu CHRISTIANA DUGUAYA i powieści CÉCILE AUBRY. 

"Gdy zapadł zmrok, Sebastian dyskretnie wymknął się z domu. Ruszył dobrze znaną ścieżką prowadzącą do kamiennego szałasu. Czuł potrzebę, by być daleko od wioski, od Cezara, od wszystkiego. Tylko Bella mogła go zrozumieć... Wtulony w białe futro zwierzęcia długo wpatrywał się w lśniące na czystym niebie gwiazdy. Potem wyjął z kieszeni sfatygowaną kartkę mocno wytartą na brzegach od wielokrotnego rozkładania. Zaczął czytać..."

Druga wojna światowa się skończyła. Sebastian podrósł. Niecierpliwie wyczekuje powrotu Angeliny. Angelina jednak nie wraca. Z samolotu, którym leciała, został tylko zagubiony gdzieś w górach wypalony wrak. Wszyscy sądzą, że Angelina nie żyje. Wszyscy - oprócz Sebastiana,Cezara i Belli.

Cała nadzieja spoczywa w człowieku, którego Cezar bynajmniej nie darzy zaufaniem...

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Wróg bez twarzy

WRÓG BEZ TWARZY - Lee Child

Jack Reacher dowiaduje się, że poszukuje go prywatny detektyw – na zlecenie kobiety, której nazwisko nic mu nie mówi. Detektyw zostaje zamordowany, a Jack postanawia wyjaśnić, co się za tym kryje. Okazuje się, że klientka detektywa to Jodie, córka jego byłego dowódcy generała Garbera. Kiedyś oboje łączyło uczucie. Na prośbę rodziców żołnierza zaginionego w Wietnamie generał zobowiązał się ustalić jego losy. Teraz zlecenie przejmuje Reacher. Trop prowadzi go do Hobiego - najbardziej bezwzględnego kryminalisty, z jakim miał dotąd do czynienia. Jodie i Jack stanowią dla niego śmiertelne zagrożenie...

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Podejrzany

PODEJRZANY - Lee Child

Sierżant Amy Callan i porucznik Caroline Cook miały ze sobą wiele wspólnego. Obie służyły w armii, obie stały się ofiarami napastowania seksualnego, obie musiały zrezygnować ze służby – i obie nie żyją. Ich ciała znaleziono we własnych łazienkach, zanurzone w wojskowej farbie maskującej. Żadnych śladów przemocy, żadnych oznak walki. Jack Reacher znał każdą z kobiet. FBI zmusza go do współpracy z grupą dochodzeniową, w skład której wchodzi Julia Lamarr, specjalistka od portretów psychologicznych. Reacher kwestionuje opracowany przez nią motyw zbrodni – zemstę – uważa, że jej przyczyn należy szukać zupełnie gdzie indziej. Jego teoria bierze w łeb, gdy w podobny sposób ginie następna dziewczyna...

I odpuść nam nasze winy. Grzeszna antologia – antologia opowiadań

Siedem (nierównych) grzechów głównych

Mirosław Gołuński

Siedem grzechów głównych to, zwłaszcza w katolickiej tradycji, fundament konstytuujący religijną tożsamość wierzących. Co więcej, znakomita większość z nich jest przekonana, że znany wszystkim uczęszczającym na katechezę kolejność grzechów jest ściśle powiązana z ich hierarchią (czyżby dlatego, że „lenistwo” jest na ostatnim miejscu?). Mało kto wie, że tak nie jest, gdyż pierwotnie ich układ w języku łacińskim był mnemotechniczny, to znaczy ułożono je w takiej kolejności, by łatwiej było zapamiętać słowa. Dopiero z czasem, zwłaszcza gdy mechanicznie przeniesiono nazwy grzechów do języków narodowych i ich początki zatarły się w pomroce dziejów, to się zmieniło (swój udział miał też w tym Dante i jego Boska komedia, ale to już inna kwestia). I dziś traktujemy kolejność grzechów również jako ich ważność. I choć antologia I odpuść nam nasze winy zachowuje tradycyjną kolejność, to jednak inne względy decydują, że w mojej głowie grzechy te zaczęły się układać nieco inaczej.

O zbiorach opowiadań pisze się trudno, o zbiorach, których autorami są różni (w tym wypadku aż siedmioro) twórcy, pisać jest jeszcze trudniej. Opowiadania są wszak krótkimi formami, które aż nazbyt łatwo byłoby streścić, a przecież nie o to chodzi. Trudno też jest wystawić spójną ocenę, gdy ma się do czynienia z siedmioma pisarzami i pisarkami o różnych temperamentach i sposobach budowania narracji. Nie mniej, spróbujmy:

Antologia opowiadań magazynu Histeria w Subiektywnie

O zbiorach opowiadań pisze się trudno, o zbiorach, których autorami są różni (w tym wypadku aż siedmioro) twórcy, pisać jest jeszcze trudniej. Opowiadania są wszak krótkimi formami, które aż nazbyt łatwo byłoby streścić, a przecież nie o to chodzi. Trudno też jest wystawić spójną ocenę, gdy ma się do czynienia z siedmioma pisarzami i pisarkami o różnych temperamentach i sposobach budowania narracji. Nie mniej, spróbujmy...

Obiema rękami podpisuję się pod powyższym urywkiem z najnowszego omówienia Mirka i zapraszam do lektury całości jego recenzji.

Nowość wydawnictwa Świat Książki

Moje córki krowy - Kinga Dębska

Ciepła, pozbawiona fałszu i tanich wzruszeń opowieść o relacjach rodzinnych. Trochę smutna, trochę zabawna; prawdziwa jak życie.

Marta jest aktorką, gwiazdą popularnego serialu; zdobyła sławę i pieniądze, ale wciąż nie może ułożyć sobie życia. Samotnie wychowała dorosłą już córkę. Kasia, w przeciwieństwie do swojej silnej i dominującej starszej siostry, jest wrażliwa i skłonna do egzaltacji. Pracuje jako nauczycielka, ma nastoletniego syna, jej małżeństwu daleko do ideału - mąż to nieudacznik, który bezskutecznie szuka pracy. Siostry nie przepadają za sobą, ale gwałtowne pogorszenie się stanu zdrowia matki zmusza je do współdziałania. Trzeba zaopiekować się despotycznym ojcem, który zachowuje się coraz bardziej niepokojąco. Tragikomiczne sytuacje, wynikające z przymusowej współpracy Marty i Kasi, powodują, że siostry stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt.

Kinga Dębska
urodziła się w Białymstoku w 1969 r. Jest absolwentką reżyserii filmowej praskiej FAMU i japonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, autorką cenionych filmów fabularnych i dokumentalnych. Zanim zaczęła robić filmy, pracowała jako dziennikarka. Moje córki krowy to jej literacki debiut. Film pod tym samym tytułem zdobył Nagrodę Publiczności i Nagrodę Dziennikarzy na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Gdyni oraz Nagrodę Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Echo w płomieniach

ECHO W PŁOMIENIACH - Lee Child

Jack Reacher. Dawniej żandarm wojskowy, obecnie cień bez stałego miejsca zamieszkania, bez dokumentu ze zdjęciem, samochodu czy konta w banku. Pojawia się, by następnego dnia zniknąć bez słowa wyjaśnienia. Pod palącym słońcem Texasu, Jack spotyka na swojej drodze Carmen Greer - żonę bogatego właściciela pól naftowych. Czy można odmówić pomocy oszalałej ze strachu, pięknej kobiecie? Reacher zgadza się wystąpić w roli ochroniarza. Ale czy nieznajoma jest szczera, czy naprawdę była maltretowana przez męża, czy grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo? Inspirowana przez demony przeszłości spirala zacieśnia się coraz bardziej, ofiara staje się katem, kat zaś ofiarą. W poszukiwaniu prawdy Reacher jest zdany tylko na własny spryt i intuicję.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - W tajnej służbie

W TAJNEJ SŁUŻBIE - Lee Child

Do Jacka Reachera, jak zwykle podróżującego bez celu po Stanach, zgłasza się kobieta, E. M. Froelich, z propozycją zabicia wiceprezydenta Armstronga. Twierdzi, że chodzi o sprawdzenie skuteczności ochrony, którą kieruje. Po kilku dniach Reacher demonstruje jej, jak z pomocą dawnej sierżant Neagley, mógł zabić Armstronga trzy razy. Reacher jest pewien, że w tej sprawie chodzi o coś więcej, niż zwykłe ćwiczenia…

Lady S. 59° szerokości północnej – Jean Van Hamme, Philippe Aymond

Szpieg od niechcenia

Maciej Rybicki

O Jeanie Van Hamme zwykło się czasem mówić jako o Midasie komiksu – twórcy, który czego się nie dotknie, obraca w złoto. Jasne, nie da się odmówić współtwórcy Thorgala, XIII czy Largo Winch (i wielu, wielu innych) ogromnych sukcesów, ale nie da się ukryć, iż niektóre z jego scenariuszy nie zdobyły aż tak wielkiego uznania. Co wcale nie znaczy, że są jakoś znacząco gorsze. Jedną z serii, nad którymi Belg pracował w ostatnich kilkunastu latach (do 2013r.), była tworzona wespół z francuskim rysownikiem Philippem Aymondem szpiegowsko-sensacyjna seria Lady S.

W wielkim skrócie, bohaterką serii jest Suzan (a może Szania?) – potajemnie pracująca na rzecz międzynarodowej organizacji szpiegowskiej walczącej z terroryzmem adoptowana córka amerykańskiego dyplomaty, której prawdziwi rodzice byli Estończykami, którzy w burzliwych latach 80. zginęli w więzieniu KGB w nie do końca jasnych okolicznościach. Skomplikowane, prawda? Na szczęście nie jest tak strasznie, szczególnie, że autorzy skrupulatnie wprowadzają w historię postaci. Obawiałem się nieco, że rozpoczynając lekturę cyklu od trzeciego tomu - 59° szerokości północnej – może pojawić się spora bariera wejścia wynikająca z rozwijania zawiązanych już wcześniej wątków. Szczęśliwie jednak, komiks otwiera krótki (1 plansza), ale bardzo treściwy wstęp skutecznie przybliżający czytelnikowi główną bohaterkę. Sama zaś akcja, choć eksploatuje przeszłość Suzan/Szanii jako jednego z elementów napędzających fabułę, w znacznym stopniu jest on niej niezależna i stanowi zgrabną, zamkniętą całość. Mamy więc zimne, szwedzkie plenery i bankietowo-hotelowe intrygi na wielką skalę. A w środku tego wszystkiego znajduje się nasza tytułowa Lady S.

Van Hamme i Aymond w Subiektywnie

O Jeanie Van Hamme zwykło się czasem mówić jako o Midasie komiksu – twórcy, który czego się nie dotknie, obraca w złoto. Jasne, nie da się odmówić współtwórcy Thorgala, XIII czy Largo Winch (i wielu, wielu innych) ogromnych sukcesów, ale nie da się ukryć, iż niektóre z jego scenariuszy nie zdobyły aż tak wielkiego uznania. Co wcale nie znaczy, że są jakoś znacząco gorsze. Jedną z serii, nad którymi Belg pracował w ostatnich kilkunastu latach (do 2013r.), była tworzona wespół z francuskim rysownikiem Philippem Aymondem szpiegowsko-sensacyjna seria Lady S.

Żebyście mogli troszkę odpocząć od tych ciągłych recenzji książek, dziś prezentujemy Wam napisane przez Maćka omówienie komiksu.

Szortal Na Wynos - styczeń 2016

Aura wreszcie sprostała wyzwaniu, sypnęło śniegiem. W numerze szorty, recenzje, kontynuacja komiksu. Są też zapowiedzi nowości, przede wszystkim jedna w pełnej okazałości. Nowy cykliczny konkurs. Nadaliśmy mu nazwę "Na deser", sami zgadniecie dlaczego. Są pytania, są nagrody a to oto miejsce idealnie nadaje się jako baza dla odpowiedzi. Zatem pobierajcie najnowszy "Szortal Na Wynos", czytajcie szorty i recenzje. Na deser zaś możecie sięgnąć po fanty, udzielając poniżej tego newsa odpowiedzi na zadane pytania.

Czas na udzielenie odpowiedzi macie do 24 stycznia włącznie. Powodzenia!

Drabble

Cisza przed burzą Jacka Wilkosa to nasze sto słów na czwartek. Co zwiastuje? Przekonajcie się sami.

Misja: rodzinka - John-Paul Flintoff, Hariett Green

Notatnik niezwyczajny

Aleksandra Brożek-Sala

Ostatnimi czasy możemy zauważyć na naszym rynku wysyp określonego rodzaju książek przeznaczonych dla dzieci i młodzieży. Zadaniem czytelników jest nie tylko ich przeczytanie, ale też: rysowanie, wklejanie, wycinanie, dzielenie się, czy nawet niszczenie! Moda przyszła z Ameryki i, jak większość amerykańskich rzeczy, przyjęła się dość szybko, przy czym mnie samej, choć nie zawsze za nowinkami zza oceanu przepadam, wspomniane książki całkiem przypadły do gustu. Jedną z nich jest Misja: rodzinka.

Autorzy książki to małżeństwo, które swoje życie zawodowe połączyło ze światem mediów. Nie wątpię, że Misja: rodzinka powstała częściowo dla ich córki, ale na pewno też dla wielu innych dzieci, które chciałyby prowadzić coś na kształt rodzinnego pamiętnika, pobawić się w detektywów i prześledzić drzewo genealogiczne swojej rodziny.

Misja: rodzinka, to tak naprawdę książka, którą trzeba sobie dopiero napisać. Wykonując różne zadania, rysując schematy, wypełniając tabele, wklejając zdjęcia, a przede wszystkim puszczając wodze wyobraźni i robiąc „mini-wywiady” z pozostałymi członkami rodziny, właściciel książki tworzy oryginalną w formie opowieść o swoich bliskich, ich przodkach oraz różnych rodzinnych relacjach. Ba, może nawet odkryje jakąś niezwykłą tajemnicę z przeszłości! Co istotne – autorzy nie ograniczyli się do suchego instruktażu, ale w swoje wskazówki włożyli serce i inwencję twórczą, dzięki czemu kolejne zadania są i zabawne, i inspirujące.

Książka na pewno zajmie na dłuższy czas nasze pociechy, ale nikt nie twierdzi, że to pozycja wyłącznie dla dzieci. Misja: rodzinka może okazać się interesująca nie tylko dla ciekawych świata dzieci w wieku 8-12 lat, ale też dla nastolatków czy nawet dorosłych. W końcu, kto by nie chciał pobawić się w Sherlocka Holmesa? A dzięki temu, że pozycja ta okazuje się interesująca zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników, stanowi dobrą zachętę do wspólnego spędzania czasu. Można by wręcz powiedzieć, że łączy pokolenia.

Flintoff i Green w Subiektywnie

Ostatnimi czasy możemy zauważyć na naszym rynku wysyp określonego rodzaju książek przeznaczonych dla dzieci i młodzieży. Zadaniem czytelników jest nie tylko ich przeczytanie, ale też: rysowanie, wklejanie, wycinanie, dzielenie się, czy nawet niszczenie! Moda przyszła z Ameryki i, jak większość amerykańskich rzeczy, przyjęła się dość szybko, przy czym mnie samej, choć nie zawsze za nowinkami zza oceanu przepadam, wspomniane książki całkiem przypadły do gustu. Jedną z nich jest Misja: rodzinka.

Czwartkowo zapraszam Was do lektury najnowszej recenzji Oli.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Manula Kalicka - Dziewczyna z kabaretu

Warszawa, wrzesień 1939: Irenka Górecka, młoda tancerka z kabaretu, ucieka z bombardowanej stolicy wraz ze swoim sąsiadem Witoldem Kiersnowskim i jego szoferem. Kiersnowski, urzędnik jednego z ministerstw, przewozi bardzo cenny obraz, autoportret Rembrandta, który ma zostać wywieziony do Szwajcarii. Niestety, w czasie drogi Kiersnowski i szofer giną, a Irenka zostaje sama z Rembrandtem. W dodatku znajduje małego żydowskiego chłopca, który stracił matkę... Od tej chwili Irence grozi podwójne niebezpieczeństwo, związane zarówno z ukrywaniem Rembrandta, jak i żydowskiego dziecka.

„Dziewczyna z kabaretu” to wydane pod nowym tytułem długo wyczekiwane wznowienie powieści Manuli Kalickiej „Rembrandt, wojna i dziewczyna z kabaretu”.
Powieści, o której czytelnicy pisali tak:
… to napisana z humorem powieść o prawdziwej przyjaźni i bezinteresownym poświęceniu. Książka, która wzrusza i jednocześnie wywołuje uśmiech na twarzy.
…to jest sztuka napisać książkę o czasach wojny, z której bije humor, która nie przytłacza smutkiem i śmiercią, a jednocześnie pokazuje realia tamtych czasów.
…czy może być coś cudowniejszego, jak śmiać się i płakać nad kartkami książki? Jak zaciskać kciuki, aby komuś udało się uciec, schować, przeżyć?
…autorka udowodniła, że o wojnie można pisać w inny, aczkolwiek również ciekawy sposób.

Nowość wydawnictwa Albatros

REGULATORZY - Stephen King

Wentworth w stanie Ohio - typowe amerykańskie miasteczko, w którym wszyscy się znają, a każdy nowy dzień nie różni się od poprzedniego. Do Wentworth wkracza przeznaczenie: przyjazną, senną ulicę Topolową pochłonie surrealistyczny koszmar, obracając ją w pustynię zniszczenia i desperacji. Nadchodzą siły zła, a wraz z nimi postacie i pojazdy z telewizyjnego serialu 'MotoGliny 2200', niosąc śmierć przerażonym mieszkańcom. Ci, którzy ocaleją, znajda się w innym świecie, gdzie wszystko, nawet najstraszniejsze, jest możliwe... Czy cierpiący na autyzm chłopiec, jego ciotka i starzejący się pisarz Johnny Marinville będą zdolni stawić czoło Regulatorom i ocalić Wentworth przed zagładą?

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Siła perswazji

SIŁA PERSWAZJI - Lee Child

Nigdy nie wybaczaj, nigdy nie zapominaj. To motto zawsze  przyświecało Reacherowi. Francis Xavier Quinn był z pewnością jednym z najgorszych  ludzi,  jacy  stanęli  na  jego  drodze. Człowiekiem, który  zrobił coś naprawdę niewybaczalnego.  Dlatego  jego  śmierć  tak  bardzo cieszyła Jacka. Aż do dnia, gdy po dziesięciu latach zobaczył go ponownie – całego i zdrowego w czarnym cadillacu przed budynkiem bostońskiej  filharmonii... Nie przepraszaj,  z niczego  się nie tłumacz.  Dobry sposób na życie. Sposób Reachera. Jack jest  świadkiem  brutalnej  próby porwania młodego studenta.  Postanawia  interweniować. W  rezultacie  kilka  osób  traci  życie. Ginie też policjant. Reacher  nie  zamierza  jednak  składać wyjaśnień. Czyżby w  końcu  przestał odróżniać dobro od zła?  Tylko  dlatego,  że  sprawa  dotyczy  go  osobiście?

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Nieprzyjaciel

NIEPRZYJACIEL - Lee Child

Sylwester  1990 roku, dwa miesiące po upadku muru berlińskiego. Koniec zimnej wojny.

W obskurnym motelu w Karolinie Północnej zostaje odnalezione ciało generała amerykańskiej armii, wtóry w tym momencie powinien być w Europie. Jack Reacher – wierzący w szczytne ideały i żołnierski honor major żandarmerii wojskowej – ma przeprowadzić śledztwo i jak najszybciej zamknąć sprawę. Kiedy jednak pojawiają się kolejne zwłoki, żony generała, i giną ważne dokumenty, otrzymuje rozkaz  przerwania śledztwa.

Reacher nie byłby jednak sobą, gdyby tak łatwo zrezygnował ze sprawy, która na kilometr pachnie spiskiem.

W samo południe - odsłona CCIX - ogłoszenie wyników

Dzisiaj jest poniedziałek, czwartek czy coś tam. W sam raz na ogłoszenie zwycięzców konkursów.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Proszę podać, ile książek Dana Simmonsa wydało do tej pory wydawnictwo Mag. Dodatkowo, proszę podać, ile wydawnictw wydawało do tej pory książki Simmonsa w Polsce oraz które książki Simmonsa były wydane przez dwa wydawnictwa.

1.1 8: "Drood", "Letnia noc", "Trupia otucha", "Ilion", "Hyperion", "Upadek Hyperiona", "Endymion", "Triumf Endymiona"

1.2 7: Alfa, Amber, Mag, Prószyński i Spółka, Rzeczpospolita, Vesper, Zysk i Spółka 

1.3 "Hyperion", "Upadek Hyperiona"/"Zagłada Hyperiona", "Endymion", "Triumf Endymiona", "Ilion", "Terror"

2. Autorskie: W zeszłym tygodniu przedstawiałem antologie redagowane przez Martina. Proszę podać, w której z nich zamieścił swoje opowiadanie Simmons oraz podać tytuł tego opowiadania.

Opowiadanie "Nos przewodnik Ulfänta Banderōza" w antologii "Pieśni Umierającej Ziemi"

3. Szortalowe: Proszę podać tytuły trzech ostatnio recenzowanych przez Huberta książek (na Szortalu oczywiście) oraz napisać, która recenzja Wam się najbardziej podobała.

Oczywiście Hubert musiał mi zrobić niespodziankę i w połowie konkursu wstawić nową recenzję, ale cóż, nie byłby Hubertem, gdyby tego nie zrobił. Tak więc uznawałem:

Rychło w czas - odsłona czterdziesta - ogłoszenie wyników

Przyszło naprawdę dużo odpowiedzi, aż się zdziwiłem. Nawet się ucieszyłem, bo wydawało mi się, że mnie już niewiele rzeczy dziwi.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wymieńcie przynajmniej pięć gier, które możecie rozegrać tymi kartami.

To było pytanie otwarte, bardzo dużo gier można rozegrać tymi kartami.

2. Twórca tych kart - Mariusz „Noistromo” Siergiejew udzielił krótkiego wywiadu. Co odpowiedział na pytanie: W jakim słowie zamknąłbym opis moich prac i dlaczego?

"Klimat. To jedno słowo określa wszystkie moje działania przy tworzeniu ilustracji"3. Trefl Kraków sprzedaje również japońskie karty do gry. Proszę podać jak się nazywają.

3. Trefl Kraków sprzedaje również japońskie karty do gry. Proszę podać jak się nazywają.

Hanafuda.

Zwycięzcy:

1. Malwina Kukulska,

2. Magdalena Niska,

3. Dorota Pikalska.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Bez litości

BEZ LITOŚCI - Lee Child

O Jacku Reacherze nie wiadomo wiele. Jest byłym oficerem żandarmerii. Jest silny, inteligentny i przebiegły. Uwielbiają go kobiety oraz... kłopoty. Te drugie nawet bardziej. Tym razem miało obyć się bez zaskoczeń. Edward Lane zapakował właśnie milion dolców w różnych banknotach do walizki. To okup. Mężczyzna zapłaci o wiele więcej, by odzyskać żonę i dziecko, Jack o tym wie. Wie również, że ma wytropić porywaczy, zemścić się. Nie wie tylko jednego - że prowadzący nielegalne szkolenia najemników do wynajęcia Lane, ma jeszcze tajemnice, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Niedługo po rozpoczęciu polowania Reacher dowiaduje się o swoim pracodawcy więcej, niż kiedykolwiek chciałby wiedzieć. Ale jest już za późno, żeby się wycofać.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Jednym strzałem

JEDNYM STRZAŁEM - Lee Child

Sześć strzałów z karabinu, pięciu zabitych, sterroryzowane miasto, wzorowe śledztwo, zabójca ujęty w ekspresowym tempie. Dowody obciążające Jamesa Barra, byłego żołnierza piechoty i strzelca wyborowego, są niepodważalne. Dlaczego morderca nie chce rozmawiać z adwokatem, a jedynie z tajemniczym Jackiem Reacherem, którego zeznania mogłyby go jeszcze bardziej pogrążyć? Dlaczego strzelając chybił - raz? Kim jest Reacher-człowiek bez samochodu, konta bankowego i stałego miejsca pobytu? Rosemary, siostra oskarżonego, za wszelką cenę chce pomóc bratu. Kiedy James zostaje pobity w więzieniu i zapada w śpiączkę, wynajmuje młodą, zaangażowaną panią prawnik. Niespodziewanie pojawia się Reacher - i trup zaczyna ścielić się gęsto...

Herosi mitów germańskich. Sigurd Pogromca Smoka i inni Wölsungowie, tom 1 – Artur Szrejter

W świecie germańskich herosów

Marta Kładź-Kocot

Bohaterowie germańskich mitów to moi dobrzy znajomi – od czasu, kiedy mitoznawcza przygoda naprowadziła mnie na ślad Eddy poetyckiej (starszej) w wydaniu Biblioteki Narodowej, w przekładzie i ze wstępem Apolonii Załuskiej-Strömberg. Od czasu, kiedy czysty przypadek bądź dobrzy bogowie literatury oddali w moje ręce reprint XIX-wiecznego wydania Niedoli Nibelungów. Od chwili, kiedy porównałam przygody Tolkienowskiego Turina z losami znacznie odeń szczęśliwszego Sigurda, który podobną metodą zabił smoka. Wątki germańskie u Tolkiena to w ogóle oddzielny rozdział, na który, w braku miejsca na dygresje przekraczające objętością wątek główny, nie pozwolę sobie tutaj.

Do rzeczy zatem. Herosi mitów germańskich to kawał solidnej popularnonaukowej roboty. Zaczyna się – bardzo słusznie – od rzetelnego streszczenia mitów o rodzie Wölsungów. Dobrym posunięciem było również zamieszczenie wprowadzenia, dotyczącego stanu badań nad mitem heroicznym. Jest ono, przyznać trzeba, bardzo solidne i rzetelne, a do tego napisane w sposób niezwykle przystępny, zrozumiały dla każdego czytelnika. Bardzo słusznie, że autor poświęcił odpowiednio wiele miejsca wzorcowi modelowej biografii bohatera, opracowanemu przez lorda Raglana (obecność tego modelu staje się w późniejszej lekturze wyczuwalna, ujawniając się w trakcie omawiania biografii poszczególnych herosów). Jedyne, co budzi moje zastrzeżenia, to poświęcenie zaledwie marginalnej wzmianki znakomitej książce Josepha Campbella Bohater o tysiącu twarzy. Ale cóż, każdy dokonuje wyboru badawczej strategii we własnym zakresie. Mnie osobiście raglanowskie rytualistyczne skrzywienie nieco przeszkadzało, ale to kwestia mojego indywidualnego odbioru.

Następnie czytelnik zanurzyć się może w nie zawsze zrozumiałym dla współczesnego odbioru świecie germańskiego mitu – pełnym niekiedy przemocy i okrucieństwa, rządzonym surowymi prawami rodowej zemsty. Każda opowieść o bohaterze obudowana została kontekstami, które przybliżają sposób myślenia dawnych germanów, tak bardzo odległy od naszego.

Szrejter w Subiektywnie

Bohaterowie germańskich mitów to moi dobrzy znajomi – od czasu, kiedy mitoznawcza przygoda naprowadziła mnie na ślad Eddy poetyckiej (starszej) w wydaniu Biblioteki Narodowej, w przekładzie i ze wstępem Apolonii Załuskiej-Strömberg. Od czasu, kiedy czysty przypadek bądź dobrzy bogowie literatury oddali w moje ręce reprint XIX-wiecznego wydania Niedoli Nibelungów. Od chwili, kiedy porównałam przygody Tolkienowskiego Turina z losami znacznie odeń szczęśliwszego Sigurda, który podobną metodą zabił smoka. Wątki germańskie u Tolkiena to w ogóle oddzielny rozdział, na który, w braku miejsca na dygresje przekraczające objętością wątek główny, nie pozwolę sobie tutaj.

Zapraszam na trzecie i chyba ostatnie już u nas omówienie najnowszej pracy Artura Szrejtera. Tym razem, książka znalazła się na celowniku Marty. Czy jej zdanie będzie się pokrywało z naszymi wcześniejszymi opiniami? Wszystkiego dowiecie się z lektury omówienia.

Uhonorujmy Pratchetta!

Raczej rzadko znajdziecie u nas wieści o takich akcjach, ale ta jest szczególna.

Dwa dni temu ruszyła petycja w sprawie uhonorowania sir Terry'ego Pratchetta poprzez nadanie nowemu pierwiastkowi z liczbą atomową 117 nazwy "Octarine". Myślę, że Mistrz na to zasłużył.

P.S. dzięki ogromnej sile narrativum mój podpis ma numer 13113 :)

Drabble

Czy Ostatni w szeregu będzie pierwszym? A może to wcale nie ma takiego znaczenia? Odpowiedzi udziela Antoni Nowakowski.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Elita zabójców

ELITA ZABÓJCÓW - Lee Child

Jack Reacher jest bohaterem 20 powieści Lee Childa, przetłumaczonych na 38 języków i sprzedanych w dziesiątkach milionów egzemplarzy. Niebezpieczny i inteligentny twardziel obdarzony poczuciem humoru. Bez wahania używający siły. Facet, któremu nie należy wchodzić w drogę. Typ niezależnego samotnika, który nigdzie nie może zagrzać miejsca. Pojawia się, rozwiązuje problem i odchodzi. Mężczyźni go podziwiają, kobiety za nim szaleją. Do grona jego największych fanów zaliczają się m.in. Stephen King, Ken Follett i były prezydent USA Bill Clinton.


Jack Reacher nie ma sobie równych wśród bohaterów współczesnego thrillera
Stephen King 


Jeden z członków specjalnej grupy armii amerykańskiej zostaje odnaleziony na pustyni w Kalifornii. Martwy. Ktoś wyrzucił go z helikoptera. Pozostali członkowie ekipy zniknęli w zagadkowych okolicznościach. Jack Reacher otrzymuje zaszyfrowaną wiadomość i rusza na pomoc. Będzie musiał połączyć siły z dawnymi kolegami z żandarmerii wojskowej, żeby przeniknąć do sedna spisku związanego z międzynarodowym terroryzmem. Tylko w ten sposób ocali żywych, pogrzebie umarłych i rozwikła tajemnicę, którą z każdym dniem spowija coraz gęstszy mrok. Ludzie, którzy wzięli go na cel, nie zdają sobie jeszcze sprawy, że Reacherowi nie należy wchodzić w drogę.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Nic do stracenia

NIC DO STRACENIA - Lee Child

Nadzieja i Rozpacz. Dwa miasteczka połączone dwudziestoma kilometrami nieuczęszczanej szosy gdzieś pośród pustynnych bezkresów Kolorado. I przemierzający je samotnie Jack Reacher, który chce tylko napić się kawy. Rozpacz okazuje się mało gościnnym miejscem. Bez żadnego powodu czterech osiłków próbuje wyrzucić Jacka z miasta. Policja odstawia go do granicy grożąc, że jeśli wróci, trafi do aresztu. Czy mieszkańcy czegoś się boją? Mają coś do ukrycia? Jeśli tak, to się przeliczyli. Bo Reacher nie ma nic do stracenia. Ani żadnych zahamowań. Dziwne zachowanie przedstawicieli lokalnej władzy wzmaga tylko jego determinację, by wyjaśnić ponure tajemnice, skrywane przez miasto i położony w pobliżu potężny zakład recyklingu złomu. Tajemnice, które mogą mieć związek z odległą wojną, w której giną tysiące ludzi. Jedynym sojusznikiem Jacka będzie młoda policjantka z Nadziei...

Nowa granica – Darwyn Cooke i inni

Baśń o tym, jak Złoto zmieniło się w Srebro

Maciej Rybicki

Przełom lat 50. i 60. był jednym z najciekawszych okresów w historii współczesnego świata i choć nie wszędzie lata te kojarzą się z czasem radosnym i twórczym, niewątpliwie były to czasy ciekawe. Szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Z jednej strony jest to okres czerpania profitów z powojennej prosperity – era błyskawicznego rozwoju techniki i wkraczania jej w codzienność przeciętnego Amerykanina. Z drugiej strony jest to także okres gwałtownych przemian kulturowych i ciekawych procesów społecznych: od emancypacji społecznej, przez tworzenie się wzorców współczesnej popkultury, po napędzaną polityczną polaryzacją świata manię prześladowczą doby makkartyzmu. Te nowe czasy wymagały też nowych bohaterów. Ta symboliczna zmiana w pewnym sensie odbiła się też na świecie komiksu – mamy do czynienia z przejściem Złotej Ery w Srebrną Erę, z pokoleniową zmianą warty symbolizowaną choćby przez pojawienie się nowych herosów w stylu Flasha – Barry’ego Allena, czy Green Lanterna – Hala Jordana, w miejsce Jaya Garricka i Alana Scotta; czy też przejęcie przez Ligę Sprawiedliwości pałeczki zostawionej przez Amerykańskie Stowarzyszenie Sprawiedliwości. Nowa granica stanowi próbę wypełnienia luki opowieścią o czasach, w których bohaterowie Nowej Ery zajęli miejsce, które okupują do tej pory.

Cooke w Subiektywnie

Przełom lat 50. i 60. był jednym z najciekawszych okresów w historii współczesnego świata i choć nie wszędzie lata te kojarzą się z czasem radosnym i twórczym, niewątpliwie były to czasy ciekawe. Szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Z jednej strony jest to okres czerpania profitów z powojennej prosperity – era błyskawicznego rozwoju techniki i wkraczania jej w codzienność przeciętnego Amerykanina. Z drugiej strony jest to także okres gwałtownych przemian kulturowych i ciekawych procesów społecznych: od emancypacji społecznej, przez tworzenie się wzorców współczesnej popkultury, po napędzaną polityczną polaryzacją świata manię prześladowczą doby makkartyzmu. Te nowe czasy wymagały też nowych bohaterów...

Przed Wami jedyny dnia dzisiejszego tekst w Subiektywnie - omówienie Maćka.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - 61 godzin

61 GODZIN - Lee Child

Życie bez bagażu ma swoje plusy, ale może okazać się bolesne, gdy jest minus dwadzieścia stopni, z powodu śnieżycy zamknięto autostradę i nie można się szybko przenieść w cieplejsze klimaty. Taki los spotyka byłego wojskowego policjanta, Jacka Reachera, od lat prowadzącego życie nomady, kiedy autokar, którym podróżował, wpada w poślizg i ląduje w rowie. W końcu po długich perypetiach udaje się przetransportować pasażerów do pobliskiego miasteczka Bolton, gdzie Reacher odkrywa, że miejscowy komisariat policji jest w stanie paranoi. W więzieniu kilka mil dalej, siedzi przywódca motocyklowego gangu handlującego metamfetaminą. Przemarznięty do szpiku kości Reacher staje się w Bolton kimś w rodzaju męża opatrznościowego: on jeden może uratować Janet Salter,  koronnego świadka oskarżenia w sprawie o handel narkotykami, kiedy zejdą z posterunku pilnujące ją policjantki.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Jutro możesz zniknąć

JUTRO MOŻESZ ZNIKNĄĆ - Lee Child

Jack Reacher wie, po czym rozpoznać zamachowca-samobójcę. Listę dwunastu oznak behawioralnych sporządzoną przez izraelski wywiad zna na pamięć. Nowojorskie metro, linia numer sześć, godzina druga w nocy. Jack i pięcioro pasażerów. Czworo z nich nie budzi podejrzeń. Piąty, biała kobieta, około czterdziestki, wydaje się idealną kandydatką na gotową na śmierć terrorystkę. Reacher próbuje zagadać desperatkę, odwrócić jej uwagę; w trakcie rozmowy przerażona kobieta wyciąga rewolwer i strzela sobie w głowę. Policja umarza dochodzenie, lecz sprawą dziwnego samobójstwa nadal interesują się służby specjalne. I nie tylko one. Susan Mark pracowała w Pentagonie i miała dostęp do informacji istotnych dla bezpieczeństwa narodowego. Informacji, za które wiele osób gotowych jest zabić... a Reacher właśnie stał się ich celem numer 1. Tropiony przez policję, FBI i terrorystów z Al-Kaidy staje do nierównej walki.

Beowulf. Przekład i komentarz oraz Sellic Spell - J.R.R. Tolkien

Beowulf według Tolkiena

Marta Kładź-Kocot

Beowulf to kolejne dzieło spośród przepięknie wydanych przez Prószyńskiego „tolkienianów”. W tej samej serii ukazały się wcześniej: Legenda o Sigurdzie i Gudrun, Listy, Upadek króla Artura. Wszystkie cieszą moje serce, spragnione zarówno tolkienianów, jak i zanurzenia się w literaturze staroangielskiej, arturiańskich legendach i germańskich mitach.

Staroangielska opowieść o Beowulfie, bohaterze, który pokonał człekokształtnego potwora Grendela i jego matkę, został królem Geatów, a na starość zabił smoka, zrobiła w ostatnich czasach oszałamiającą karierę w kulturze popularnej. Wystarczy przypomnieć, jako jeden spośród wielu, film z 2007 roku w reżyserii Roberta Zemeckisa ze scenariuszem samego Neila Gaimana. Przekład, który ukazał się nakładem Prószyńskiego, pozwoli sięgnąć do samego źródła. Nie trzeba przypominać, jak ważną dla Tolkiena opowieścią był Beowulf. Wszak Bilbo kradnie puchar ze smoczego skarbca, budząc śpiącą poczwarę, podobnie jak w staroangielskiej opowieści czyni to anonimowy zbiegły niewolnik. Esej Potwory i krytycy to nie tylko znaczący przyczynek do interpretacji Beowulfa, który przywrócił staroangielskiemu literaturoznawstwu ten niedoceniany tekst, ale również hołd złożony ludzkiej wyobraźni, która tworzy groźne monstra. Był to więc esej nie tylko o Beowulfie, ale i o źródłach Tolkienowskiego imaginarium.

Tolkien w Subiektywnie

Beowulf to kolejne dzieło spośród przepięknie wydanych przez Prószyńskiego „tolkienianów”. W tej samej serii ukazały się wcześniej: Legenda o Sigurdzie i Gudrun, Listy, Upadek króla Artura. Wszystkie cieszą moje serce, spragnione zarówno tolkienianów, jak i zanurzenia się w literaturze staroangielskiej, arturiańskich legendach i germańskich mitach.

Zapraszam do lektury omówienia napisanego przez Martę.

Króciak

Doskonałe rozpoczęcie tygodnia? To musi być Kula. Przyturlana przez Mateusza Skrzyńskiego.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Czasami warto umrzeć

CZASAMI WARTO UMRZEĆ - Lee Child

Motel Apollo Inn, środek niezaludnionego okręgu rolniczego w stanie Nebraska. Jedyne miejsce noclegowe na obszarze pięciuset kilometrów kwadratowych, sto kilometrów od najbliższego posterunku policji. Reacher zatrzymuje się tu w drodze do Wirginii. Całym rejonem niepodzielnie rządzi znienawidzony przez wszystkich klan Duncanów – bracia Jasper, Jonas i Jacob oraz syn Jacoba, Seth, z zamiłowania damski bokser – wspomagany bandą wynajętych osiłków. Żaden z mieszkańców nie odważy się im podskoczyć, naturalnie poza Jackiem. Duncanowie oficjalnie prowadzą firmę transportową, ale prawdziwe dochody czerpią z innego procederu: nielegalnego importu pewnego towaru, który sprzedają pośrednikom z Las Vegas. Ludziom wyjątkowo niebezpiecznym, powiązanym z kryminalnym kartelem o międzynarodowym zasięgu. Reacher powinien zmykać stąd gdzie pieprz rośnie, lecz nierozwiązana od ponad dwóch dziesięcioleci tajemnica zaginięcia ośmioletniej dziewczynki nie pozwala mu tego uczynić...

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Ostatnia sprawa

I książka ze 'starą' okładką. Jedyna, do której nie znalazłem okładki w nowej szacie graficznej.

OSTATNIA SPRAWA
- Lee Child

Wszystko ma swój początek... W marcu 1997 roku Jack Reacher, czynny oficer żandarmerii wojskowej w randze majora, po raz ostatni wchodzi do Pentagonu. Za chwilę rozstrzygną się jego losy: zostanie aresztowany, zastrzelony w trakcie stawiania oporu lub dyscyplinarnie zwolniony ze służby. Zaledwie pięć dni wcześniej dowódca Reachera, generał Garber, wysłał go z tajną misją do Carter Crossing w stanie Missisipi. Na tyłach baru położonego przy głównej ulicy znaleziono zwłoki młodej kobiety, Janice Chapman, z poderżniętym gardłem. W bezpośrednim sąsiedztwie miasteczka znajduje się Fort Kelham – wielka baza wojskowa, zarazem ośrodek szkoleniowy komandosów. Czy zabójcą jest ktoś z miejscowych? Amerykański żołnierz? Aby nie nadawać śledztwu niepotrzebnego rozgłosu, Reacher ma przeprowadzić je incognito i złożyć raport przełożonym. Sprawy komplikują się, gdy szeryf Carter Crossing, niezwykle urodziwa Elizabeth Deveraux, rozszyfrowuje tożsamość Jacka. To od niej Reacher dowiaduje się, że Chapman nie była pierwszą, lecz trzecią kolejną ofiarą. W podobny sposób zginęły wcześniej dwie inne, olśniewająco piękne kobiety. Niestety, dochodzenia utknęły w martwym punkcie. Czy Deveraux, która je prowadziła, zależało na niewykryciu sprawcy?

W Samo Południe - odsłona CCXI

Witajcie! Druga tegoroczna odsłona naszego stałego konkursu stoi pod znakiem Narodowego Centrum Kultury i niedawno wydanej przez nich powieści Wojciecha Orlińskiego, Polska nie istnieje, która jest piętnastym tomem serii opowieści o alternatywnych rzeczywistościach, nazwanej Zwrotnice Czasu. Historie alternatywne. Dla trojki zwycięzców tego konkursu mamy po jednym egzemplarzu tej powieści.

Zasady bez zmian. Poza jednym, malutkim szczególikiem, który musiał wreszcie zostać dodany do regulaminu.

Pytania:

1. Wydawnicze: Część pierwsza. NCK zorganizowało w listopadzie akcję, która obejmowała wydanie książki (w formie gazety), płytę audio, wystawę multimedialną, koncerty z wizualizacjami i blog. Tematem przewodnim tego projektu była przestępczość w czasach międzywojennych. Proszę podać tytuł i autorów książki, która ukazała się w tym projekcie. Część druga. Proszę podać tytuły dwóch poprzednich tomów Zwrotnic czasu.

2. Historyczne: Jacek Dukaj i Tomasz Pacyński napisali powieści sf, niezbyt wesołe, w których również nie było Polski na mapie Europy. W jednej z nich komando polskich bojowników o wolność rusza do Moskwy, aby zdetonować w niej ładunek nuklearny, a w drugiej Polacy doświadczają drugiej kompani wrześniowej. Proszę o tytuły tych powieści.

3. Szortal: Część pierwsza: Czy wcześniej zdarzało nam się publikować recenzje książek z cyklu Zwrotnice czasu? Tak, czy nie? Część druga. Kto w najnowszym numerze Szortalu na Wynos stał za opracowaniem graficznym okładki, a kto robił grafikę?

To wszystko - do boju!

Spisek przeciwko ludzkiej rasie - Thomas Ligotti

Czy bycie żywym jest w porządku?

Marcin Knyszyński

Ludzkie życie to wartość najwyższa - przeważająca większość ludzi zgodzi się z tym stwierdzeniem i z niezrozumieniem, odrazą lub wręcz politowaniem spojrzy na kogoś, kto jest przeciwny tej tezie. Od tysiącleci, my, ludzki rodzaj, dążymy za wszelką cenę do prokreacji, utrzymania się przy życiu, utrzymania przy życiu naszych dzieci, zapewnienia dobrego bytu im i sobie. Afirmacja ludzkiego życia i przeświadczenie o jego istotności powstaje w najróżniejszy sposób – czasem z powodu religijnej obietnicy raju, jako nagrodą za godne życie, czasem poprzez wdrukowany atawistyczny imperatyw walki o przetrwanie, lub po prostu z powodu hedonizmu. Dotyczy to wszystkich - zarówno wierzących i niewierzących, tak jakby była to jakaś podstawowa zasada naszej egzystencji, aksjomat ludzkiego bytu - że ma on cel i sens. Wtedy przychodzi Thomas Ligotti, wyciąga z szafy swoich nieco przykurzonych prekursorów i pokazuje, że wcale tak nie jest. Że to wszystko to ułuda, spisek.

Spisek przeciwko ludzkiej rasie, wydany w tym roku przez Okulturę, to monumentalny esej - rozprawa filozoficzna, której myślą przewodnią jest to, że nasze istnienie to jedna, kolosalna pomyłka wszechświata. A żeby być precyzyjnym - chodzi o istnienie samoświadome. No bo czymże jesteśmy według Ligottiego?

Ligotti w Subiektywnie

Ludzkie życie to wartość najwyższa - przeważająca większość ludzi zgodzi się z tym stwierdzeniem i z niezrozumieniem, odrazą lub wręcz politowaniem spojrzy na kogoś, kto jest przeciwny tej tezie. Od tysiącleci, my, ludzki rodzaj, dążymy za wszelką cenę do prokreacji, utrzymania się przy życiu, utrzymania przy życiu naszych dzieci, zapewnienia dobrego bytu im i sobie. Afirmacja ludzkiego życia i przeświadczenie o jego istotności powstaje w najróżniejszy sposób – czasem z powodu religijnej obietnicy raju, jako nagrodą za godne życie, czasem poprzez wdrukowany atawistyczny imperatyw walki o przetrwanie, lub po prostu z powodu hedonizmu. Dotyczy to wszystkich - zarówno wierzących i niewierzących, tak jakby była to jakaś podstawowa zasada naszej egzystencji, aksjomat ludzkiego bytu - że ma on cel i sens. Wtedy przychodzi Thomas Ligotti, wyciąga z szafy swoich nieco przykurzonych prekursorów i pokazuje, że wcale tak nie jest. Że to wszystko to ułuda, spisek.

Dziś odpoczywamy i od komiksów, i od beletrystyki. Wszystko to za sprawą Marcina i jego najnowszego omówienia.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Remigiusz Grzela, Barbara Krafftówna - Krafftówna w krainie czarów

Barbara Krafftówna stworzyła jeden z najciekawszych i zapadających w pamięć portretów kobiecych w kinie – Felicję w „Jak być kochaną”. Wzorcowa aktorka w dramatach Witkacego. Pierwsza odtwórczyni Gombrowiczowskiej tytułowej „Iwony, księżniczki Burgunda” i wykonawczyni słynnego walca „Embarras”. Niezapomniana aktorka legendarnego Kabaretu Starszych Panów, która przeklinała Bohdana Łazukę, szarpała bas i nudziła się w czasie deszczu. W filmowej roli Honoratki swoim gorącem topiła serce nie tylko Gustlika. Prawdziwa mistrzyni teatru, piosenki i kabaretu. Genialna interpretatorka kryminałów Joanny Chmielewskiej, które często nagrywała dla radia, i głos Czerwonego Kapturka ze słynnej bajki słuchanej z winylowych płyt. Głos, którego nie można pomylić z żadnym innym.

Nie ma polskiej kultury bez Barbary Krafftówny, która z ciekawością dziecka i zarazem mądrością dorosłej Alicji wędruje przez świat, przyglądając mu się, zadając pytania i zagadki. Właściwie nie ma oczekiwań, więc i nie przeżywa rozczarowań. Po prostu jest Krafftówną w Krainie Czarów!
W 2016 roku obchodzi wyłącznie okrągłe jubileusze – będzie świętowała, jak sama mówi, rok dwóch bałwanków, czyli 88. rocznicę urodzin, oraz 70. rocznicę debiutu scenicznego. Aktorka powtarza, że zamierza dożyć co najmniej trzech kaktusów, czyli 111 urodzin, zatem – dopiero się rozkręca! Można więc śmiało uznać te rozmowy za tom I.

Z Barbarą Krafftówną rozmawia Remigiusz Grzela – urodzony w Starogardzie Gdańskim dziennikarz, pisarz, dramaturg. Autor zbiorów rozmów „Rozum spokorniał”, „Hotel Europa”, „Wolne”, „Obecność”, wywiadów-rzek „Marian Kociniak. Spełniony”, „Było, więc minęło. Joanna Penson – dziewczyna z Ravensbrück, kobieta Solidarności, lekarka Wałęsy”, „To, co najważniejsze. Irena Jun i Stanisław Brudny”, książek reporterskich „Bagaże Franza K. czyli Podróż, której nigdy nie było” i

Informacja wydawnictwa Zysk i S-ka

Zapraszamy na spotkanie autorskie z Joanną Siedlecką poświęcone jej najnowszej książce "Biografie odtajnione"

14 stycznia, godz. 18:00

Cafe Niespodzianka, ul. Marszałkowska 7, Warszawa

Spotkanie poprowadzi Mateusz Matyszkowicz.

Joanna Siedlecka to autorka wielu głośnych, wznawianych biografii polskich pisarzy, m.in. „Jaśnie panicza” o Witoldzie Gombrowiczu, „Mahatmy Witkaca” o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu czy „Pana od poezji” o Zbigniewie Herbercie.

W swoich ostatnich książkach „Obława. Losy pisarzy represjonowanych” i „Kryptonim »Liryka«. Bezpieka wobec literatów” zajrzała za kulisy życia literackiego w PRL-u, zapuszczając się w rewiry wstydliwie dotychczas omijane.

W „Biografiach odtajnionych” kontynuuje ten wątek. Autorka przedstawia dramatyczne losy pisarzy rangi Gombrowicza, Broniewskiego i innych, którym machina totalitarnego państwa zrujnowała nie tylko kariery, ale przede wszystkim życie osobiste i prywatne. Zniszczyła zdrowie, rozbiła rodziny, wdarła się głęboko w cztery ściany ich domów, które nie były przystanią, ale nafaszerowaną podsłuchami pułapką.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

John Irving - Aleja tajemnic

Czternastoletni Juan Diego, który urodził się i dorastał w Meksyku, ma młodszą siostrę Lupe, która myśli, że zna przyszłość, zwłaszcza swoją i brata. Jest telepatką, czyta w myślach i umie bezbłędnie rozszyfrować przeszłość większości ludzi, z którymi ma do czynienia. Z przyszłością różnie bywa, ale wyobraźcie sobie, co czuje dziewczynka, która myśli, że wie, co czeka ją lub osobę, którą najbardziej kocha. Do czego się posunie, aby odwrócić bieg przeznaczenia?
Z wiekiem, szczególnie w snach i wspomnieniach, żyjemy przeszłością. Bywa, iż żyjemy nią bardziej niż tym, co otacza nas w chwili obecnej.
Po latach Juan Diego wyruszy w podróż na Filipiny, ale będą mu towarzyszyć sny oraz wspomnienia z dzieciństwa i czasów dorastania; to w nich jest najbardziej żywy. „Los naznaczył go swoim piętnem”, opisuje John Irving Juana Diego. „Ciąg zdarzeń, ogniwa naszego życia – to wszystko, co wiedzie nas tam, dokąd zmierzamy, szlaki, którymi podążamy do końca, to, czego się spodziewamy i nie spodziewamy, może stać pod znakiem zapytania, trwać niewidoczne, albo rzucać się w oczy”.
„Aleja tajemnic” to opowieść o tym, co spotyka Juana Diego na Filipinach, gdzie wydarzenia z przeszłości – z Meksyku – ścierają się z tym, co ma dopiero nastąpić.

John Irving
urodził się w Exeter w stanie New Hampshire w 1942 roku. Jego pierwsza powieść, „Uwolnić niedźwiedzie”, ukazała się w roku 1968. Przez dwadzieścia lat był zapaśnikiem, karierę trenera zapasów zakończył w wieku lat dwudziestu siedmiu. Trzykrotnie nominowany do National Book Award, zdobył ją raz, w 1980 roku za powieść „Świat według Garpa”. W 1981 roku otrzymał O. Henry Award za opowiadanie „Interior Space”. W 2000 roku zdobył Oscara za najlepszy scenariusz na podstawie książki za „Wbrew regułom”, a w 2013 roku Lambda Literary Award za „W jednej osobie”. Jest znany i podziwiany na całym świecie, a jego powieści zostały przełożone na kilkadziesiąt języków. Za najpopularniejszą z nich wszędzie uważa się „Modlitwę za Owena”. „Aleja

Joker – Brian Azzarello, Lee Bermejo

… i uśmiechaj się do ludzi.

Maciej Rybicki

Szaleństwo ma wiele oblicz. W komiksowym uniwersum DC wiele z nich można dostrzec w Azylu Arkham. A najbardziej charakterystycznym z nich jest oblicze Jokera – uśmiechniętego szaleńca, morderczego błazna-psychopaty, klasycznego odwiecznego nemesis Batmana, tak udanie sportretowanego na kartach Zabójczego żartu przez Alana Moore’a, czy też zagranego na wielkim ekranie przez Jacka Nicholsona i Heatha Ledgera. Zawsze jednak postać ta była pokazywana przede wszystkim z perspektywy jego konfliktu z Mrocznym Rycerzem, a jej działania były skierowane właśnie na zamaskowanego obrońcę Gotham. Znani z miniserii Luthor Brian Azzarello i Lee Bermejo postanowili pokazać Jokera od nieco innej strony, bardziej osobistej, codziennej, choć nie mniej szalonej. I trzeba przyznać, że efekt – powieść graficzna zatytułowana po prostu Joker – jest po prostu brawurowy.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Poszukiwany

POSZUKIWANY - Lee Child

Siedemnasta powieść z Jackiem Reacherem. Zdobywca tytułu Thrillera i Kryminału Roku 2012 w Wielkiej Brytanii. Zimową nocą w nieczynnej pompowni w Nebrasce dochodzi do brutalnego morderstwa: niezidentyfikowany mężczyzna ginie od ciosów nożem. Zabójstwo wygląda na robotę zawodowców. Policja szybko rozsyła komunikat o dwóch podejrzanych, mężczyznach w czarnych garniturach, których widziano na miejscu zbrodni. Szeryf Victor Goodman oraz przysłana z lokalnego biura FBI agentka Julia Sorenson rozpoczynają śledztwo. W tym samym czasie podróżujący autostopem do Wirginii Jack Reacher stoi na węźle autostrady w pobliżu Omaha, czekając na okazję. Ze złamanym, zakrwawionym nosem nie budzi zaufania przejeżdżających kierowców; potrzebuje aż 93 minut, by zabrać się chevroletem, którym jadą trzy identycznie ubrane osoby: dwaj mężczyźni i kobieta. Karen Delfuenso wygląda na przestraszoną i praktycznie całą drogę milczy; natomiast jej bardziej rozmowni towarzysze, King i McQueen, najwyraźniej nie są ludźmi, za których się podają. Jack zastanawia się, jaka ma być jego rola. Czy chodzi o to, by łatwiej przedostać się przez policyjne blokady? Kim jest Delfuenso – współpracowniczką obu mężczyzn czy może ich zakładniczką? Wkrótce Reacher i agentka Sorenson przekonają się, że pozory mylą. W tej sprawie – którą, oprócz FBI, interesują się także CIA i Departament Stanu – nikt, ani nic, nie jest tym, czym się z początku wydaje. Gra toczy się o coś znacznie poważniejszego niż zwykłe morderstwo... zdemaskowanie niebezpiecznego wroga ukrytego w samym sercu Ameryki.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Nigdy nie wracaj

NIGDY NIE WRACAJ - Lee Child

Osiemnasta powieść z Jackiem Reacherem, byłym oficerem żandarmerii wojskowej, który, przemierzając autostopem Stany Zjednoczone, samotnie wymierza sprawiedliwość. Tym razem Jack, powodowany impulsem, powraca do swojej macierzystej 110-tej jednostki specjalnej żandarmerii wojskowej. Jednak znajome mu otoczenie wcale nie okazuje się przyjazne, a rozwikłanie zagadki nie będzie ani odrobinę łatwiejsze.

Azzarello i Bermejo w Subiektywnie

Szaleństwo ma wiele oblicz. W komiksowym uniwersum DC wiele z nich można dostrzec w Azylu Arkham. A najbardziej charakterystycznym z nich jest oblicze Jokera – uśmiechniętego szaleńca, morderczego błazna-psychopaty, klasycznego odwiecznego nemesis Batmana...

Jako że niektórzy z Was protestują od rana pisząc do mnie maile z pogróżkami, że to już dwa dni mijają od ostatniej recenzji komiksu, publikujemy recenzję Maćka, w której chce on przybliżyć Wam pewien klasyczny komiks.

Króciak

Dziś na Szortalu Konrad Staszewski i jego Upiór.

Nowość wydawnictwa Mag

Stop prawa - Brandon Sanderson

Trzysta lat po wydarzeniach opisanych w trylogii „Zrodzonego z Mgły” Scadrial unowocześnia się, koleje uzupełniają kanały, ulice i domy bogaczy oświetlają elektryczne lampy, a w niebo wznoszą się pierwsze drapacze chmur o żelaznej konstrukcji.
Kelsier, Vin, Elend, Sazed, Spook i pozostali są teraz częścią historii – lub religii. Jednakże, choć nauka i technika wznoszą się na wyżyny, stara magia Allomancji i Feruchemii wciąż odgrywa rolę w odrodzonym świecie. Na pograniczu zwanym Dziczą jest podstawowym narzędziem dzielnych mężczyzn i kobiet, którzy starają się zaprowadzić tam prawo i porządek.
Jednym z nich jest Waxillium Ladrian, rzadki Podwójny, który dzięki Allomancji może Odpychać metale, a dzięki Feruchemii zmniejszać lub zwiększać swój ciężar. Po dwudziestu latach spędzonych w Dziczy Wax został zmuszony przez rodzinną tragedię do powrotu do stolicy Elendel. Z dużą niechęcią musi odłożyć broń i przyjąć obowiązki przynależne głowie arystokratycznego rodu. W każdym razie tak mu się wydaje, do chwili, gdy boleśnie przekonuje się, że posiadłości i eleganckie ulice Miasta mogą kryć w sobie większe niebezpieczeństwa niż piaszczyste równiny Dziczy.

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Mag

Smocze proroctwo - Tui T. Sutherland

Smocze proroctwo
"Smocze proroctwo" to pierwszy tom serii "Skrzydła ognia".

Łupek dorastał z przyjaciółmi pod górą. Zostali wychowani w tajemnicy przez Szpony Pokoju, aby wypełnić tajemniczą przepowiednię. Piątce małych smocząt pisane jest zakończyć wojnę, która rozszalała się między plemionami zamieszkującymi Pyrrię. Niestety, nikt nie wie, w jaki sposób mają tego dokonać.

Nie każde smoczę marzy o wielkim przeznaczeniu. Kiedy jednemu z piątki grozi niebezpieczeństwo, Łupek i jego przyjaciele postanawiają uciec. Może zdołają odzyskać wolność i zarazem zakończyć wojnę… A może wręcz przeciwnie: zawiodą wszystkie pokładane w nich nadzieje…

Skrzydła ognia
Siedem smoczych plemion walczy ze sobą od wielu pokoleń, tocząc wojnę o utracony starodawny skarb. Tajny ruch zwany Szponami Pokoju poprzysiągł położyć kres walkom za pomocą proroctwa – przepowiedni, która wymaga ogromnej ofiary.

Zebrano pięć smocząt, aby wypełniły proroctwo. Dla zakończenia straszliwej wojny zostały zwerbowane wbrew swojej woli i wychowane w ukrytej jaskini.

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Mag

Czerwony rycerz - Miles Cameron

Zapomnijcie o Jerzym i smoku. Zapomnijcie o sir Lancelocie i rycerskich opowieściach. To będzie brudna robota. Poleje się krew, pofruną flaki. Oto najemny rycerz, jakiego jeszcze nie widzieliście.

Dwadzieścia osiem florenów miesięcznie to wygórowana opłata dla człowieka, który ma stawić czoło Dziczy.

Dwadzieścia osiem florenów miesięcznie to stanowczo za mało, kiedy w bitewnym tumulcie szczęki wiwerny zatrzaskują się człowiekowi na hełmie i potwór zaczyna mu odgryzać głowę. Sama taka walka to nie przelewki; dowodzenie kompanią ludzi – a nawet gorzej, kompanią najemników – w obliczu zabójczo przebiegłych bestii z Dziczy jest jeszcze trudniejsze. Trzeba mieć do tego odpowiednie urodzenie, wyszkolenie i diabelne szczęście.

Czerwony Rycerz dysponuje tymi wszystkimi przymiotami, na dodatek jest młody i żądny zarobku. Kiedy więc najmuje się wraz ze swoim oddziałem do ochrony żeńskiego klasztoru, traktuje to zadanie jako jedno z wielu zleceń. Klasztor jest bogaty, siostrzyczki zakonne śliczne, a zagrażający im potwór – wcale nie taki straszny.

Kłopot w tym, że to nie będzie zwykłe zlecenie. To będzie wojna…

Fragment powieści.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Sprawa osobista

SPRAWA OSOBISTA - Lee Child

„Możesz się rozstać z armią, ale armia nie rozstaje się z tobą. Nie zawsze. I nie do końca”. I nie w przypadku Jacka Reachera.
 
W samym centrum Paryża snajper oddaje strzał do prezydenta Francji. Wystrzelony z odległości tysiąca pięciuset metrów pocisk zatrzymuje kuloodporna szyba. Wszystko wskazuje na to, że chodziło tylko o próbę generalną przed zbliżającym się szczytem G8, który ma się odbyć w Londynie, a jednym z potencjalnych celów jest prezydent USA.
 
Wywiad wojskowy, FBI i CIA zwracają się do Reachera z prośbą o pomoc w schwytaniu zamachowca. Według nich może nim być John Kott, którego przed szesnastu laty wpakował za kratki. Z natury podejrzliwy wobec służb specjalnych Reacher nie wierzy w tę teorię i próbuje się trzymać z dala od całej sprawy. Do czasu, aż na własne oczy zobaczy zdjęcia ze swoją twarzą, na których Kott po opuszczeniu więzienia ćwiczył strzelanie do celu właśnie z odległości tysiąca pięciuset metrów…

Teraz Reacher już nie może się wycofać, bo sprawa stała się osobista.

Tydzień, a właściwie półtora tygodnia z Lee Childem - Zmuś mnie

I kończymy przedłużony tydzień z Lee Childem i Jackiem Reacherem. Dzisiaj ostatni, jak na razie, tom cyklu, dzisiejsza premiera przy okazji:

ZMUŚ MNIE - Lee Child

Dwudziesta powieść z Jackiem Reacherem.
 
195 cm wzrostu, ok. 100 kg żywej wagi, 127 cm w klatce piersiowej. Były żandarm wojskowy, bez prawa jazdy, adresu i osób na utrzymaniu. Potężny i inteligentny gość, który z przyjemnością wymierza sprawiedliwość, a potem odchodzi w stronę zachodzącego słońca. Zazwyczaj sam, ale tym razem jest nieco inaczej…

Właściwie jedzie do Chicago, ale wcale nie musi tam dotrzeć. Więc dlaczego nie miałby wysiąść w mieścinie na pustkowiu w Oklahomie? Choćby po to, by się dowiedzieć, skąd ta dziwna nazwa - Matczyny Spoczynek. Ale za sprawą pewnej kobiety Reacher następnego dnia nie wsiada do pociągu.

Michelle Chang, była agentka FBI, obecnie prywatny detektyw, szuka wspólnika, który przyjechał do Oklahomy i zniknął, a ona nie ma pojęcia, co właściwie tu załatwiał. Boi się jednak, że przytrafiło mu się coś bardzo, bardzo złego. Zachowanie miejscowych tylko potwierdza obawy Chang. I umacnia Reachera w decyzji, by jej pomóc. Nawet jeśli będzie musiał w tym celu przemierzyć całę Amerykę i szukać tam, gdzie nigdy dotąd się nie zapuszczał - w internetowej Głębokiej Sieci. Nawet jeśli będzie musiał zostawić za sobę kilka uszkodzonych ciał. Niektórych tak na amen.


Nowość Wydawnictwa Poznańskiego

Hieroglify egipskie. Mowa bogów - Andrzej Ćwiek


W powszechnej opinii tradycja europejska zaczyna się od kultur antycznych – starożytnej Grecji i Rzymu. Jesteśmy nieświadomi egipskiego pochodzenia wielu wynalazków, idei i motywów. Dotyczy to nauki, religii, filozofii, symboliki w sztuce, ale także imion, jak Onufry czy Zuzanna, czy słów takich jak chemia, heban czy bazalt. Dzielimy dobę na dwadzieścia cztery godziny nieświadomi, że zawdzięczamy to faraońskim kapłanom. Używamy komputerowych programów Adobe, nie wiedząc, że to słowo pochodzące od staroegipskiego terminu oznaczającego „cegłę”, które dzięki Arabom zawędrowało do Hiszpanii i dalej, z Kolumbem, do Ameryki. Oglądamy Catherine Deneuve w Zagadce nieśmiertelności noszącą na szyi (w morderczych celach zresztą) anch, kojarząc go raczej z ezoterycznym krzyżem Atlantydów niż ze staroegipskim znakiem życia.

Z podziwem i niezrozumieniem patrzymy na teksty na ścianach świątyń i grobowców. A przecież warto spróbować zrozumieć coś samemu. Nie tylko by powrócić do korzeni; zajrzenie w niezwykły świat hieroglifów może przynieść ze sobą zdumiewające odkrycia dotyczące nie tylko przeszłości, lecz także pewnych prawd ponadczasowych. A przede wszystkim wiąże się z ogromną satysfakcją, kiedy uda się nam odczytać to, co niezrozumiałe, ukryte, tajemnicze. Kamienie zaczynają wtedy mówić, a mają naprawdę wiele do powiedzenia...

W samo południe - odsłona CCX - ogłoszenie wyników

Środowy wieczór, za oknem deszcz ze śniegiem, który zaraz zacznie marznąć. Ludzie czekają w poczekalniach dworcowych na ogłoszenie zwycięzców następnej edycji konkursu W samo południe. Jedni trzymają kciuki, inni obgryzają paznokcie, ale wszyscy wpatrują w wielkie tablice, na których mają wyświetlić się nazwiska zwycięzców.

Nie będę już dłużej przeciągał, w końcu paznokci nie mamy aż tyle. Proszę Państwa - oto wyniki!

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze:  Część pierwsza. Proszę wymienić wszystkie tytuły z cyklu Jack Reacher, które ukażą się w czasie trwania tego konkursu i które można tu wygrać. Część druga. Proszę podać nazwisko autora, którego książki, wydane przez Albatrosa, recenzował ostatnimi czasy Rafał, i którego dwie książki mają się ukazać w Albatrosie jeszcze w tym miesiącu.

1.1. 61 godzin, Echo w płomieniach, Elita zabójców, Nigdy nie wracaj i Poszukiwany.
1.2. Stephen King.

2. Historyczne: W styczniu ma się pojawić jeden z najlepszych thrillerów wszechczasów. Podpowiedzi to: wysoki facet z dużym nosem, zabójca o ksywce takiej samej, jak nazwa kilku gatunków niewielkich (w porównaniu z ponadstukilowym nieświeciem) drapieżników i jaką nadano parę lat po premierze tej książki pewnemu prawdziwemu terroryście oraz komisarz policji, który nazywa się tak samo, jak pewien francuski karabin. Proszę podać tytuł tej powieści, kto ją napisał oraz polskie wątki tak w powieści, jak i w historii wspomnianego prawdziwego terrorysty.

Dzień Szakala, Frederick Forsyth. Polski ślad w książce - nazwiska dwóch oasowców to Wiktor Kowalski i Józef "Jojo" Grzybowski. Polski ślad w historii prawdziwego Szakala - w 1970 roku był szkolony w Polsce, przez LWP (jest czym się chwalić, co nie?).

3. Szortalowe: Jako że pierwsze dwa pytania są proste, więc tu zagmatwamy. Po pierwsze primo, proszę powiedzieć, ile utworów można znaleźć w najnowszym, zimowym Szortalu na Wynos. Po drugie primo, z czym kojarzy się Wam układ książek Lee Childa z obrazka firmującego ten konkurs. Znaczy, chodzi mi o kształt, który ułożyłem z okładek.

Eifelheim - Michael Flynn

Ela Graf

Nie bardzo wiem, jak zachęcić do przeczytania tej książki, nie potrafię pisać recenzji, to mój pierwszy raz… a w dodatku wydaje mi się, że siadam od razu na wysokiego konia, ponieważ książka łatwa do opisania nie jest. Ale wiem, że warto ją przeczytać. Powieść była mianowana do nagrody Hugo i nie rozumiem, dlaczego jej nie zdobyła.
 
Raczej nie jest to pozycja, od której można zaczynać przygodę z fantastyką, ale polecam ją wszystkim, lubiącym inteligentne i solidne hard science-fiction. Spokojnie wytrzymuje na półce towarzystwo takich autorów, jak Dan Simmons czy Peter Watts. Jest to lektura wymagająca pewnego pojęcia zarówno o teoriach związanych z prędkością światła, wielowymiarowości, jak i orientacji w historii Europy i Kościoła, jednak bez wpędzania czytelnika w kompleksy związane z niewiedzą. Wydaje mi się, że autorowi udało się zachować równowagę między nauką - i przekazywaną czytelnikowi wiedzą, a fikcją – ciekawą fabułą w wykreowanym przez siebie świecie.
 
Eifelheim to doskonale napisana (i, moim skromnym zdaniem, też bardzo dobrze przetłumaczona) powieść science-fiction, osadzona w realiach późnego średniowiecza. Właściwie, akcja toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych; dziś – gdy para naukowców poszukuje odpowiedzi na pytanie, dlaczego Eifelheim, osada w Szwarcwaldzie, nigdy nie została ponownie zasiedlona po przejściu zarazy w XIV tym wieku, (ten wątek akurat mniej przypadł mi do gustu, momentami zbyt dużo tu fizyki, jak na moją małą główkę humanisty), i wtedy, gdy w środku lasu nieopodal średniowiecznej wioski pojawia się uszkodzony statek kosmiczny. Diabły! Demony! Siły nieczyste!
 
Kiedy czytamy powieść SF o pierwszym kontakcie z cywilizacją pozaziemską, zazwyczaj akcja rozgrywa się w naszych czasach – lub zbliżonych; w każdym razie, najczęściej mamy do czynienia z epoką industrialną, w której Człowiek widzi kosmitę jako Kosmitę, nie jako diabła.
 

Flynn w Subiektywnie

Ale co by było, gdyby kosmici zjawili się gdzieś w jakiejś zapadłej dziurze, dawno temu, i zamiast żądnych krwi generałów, ciekawych wszystkiego studentów, racjonalnych naukowców i rezolutnych seksownych blondynek – spotkali prostych wieśniaków? Gdyby zamiast ze zwykłymi uczuciami wywołanymi takim kontaktem, jak lęk, agresja, ciekawość – musieli się zmierzyć także z religijnymi zabobonami i chrześcijańskim mistycyzmem i miłosierdziem?

Odpowiedzi na te pytania szukajcie w książce Michaela Flynna. Natomiast o tym, czy warto tę książkę przeczytać, pisze (krótko i na temat) - debiutująca u nas w roli recenzentki - Ela Graf. Zapraszam do lektury jej recenzji!

Nowość wydawnictwa Noir sur Blanc

Andrea Camilleri - Śmierć na otwartym morzu

W ośmiu opowiadaniach zawartych w tym tomie komisarz Montalbano zmaga się z przestępstwami rozmaitego typu, nie tylko z morderstwami, ale także z tajemniczym pożarem w hotelu czy ze złodziejem dżentelmenem. Przez karty książki przewijają się wszyscy bohaterowie znani i lubiani z cyklu powieści - gapowaty Catarella, uwodzicielski komisarz Augello, wieczna narzeczona Livia i wierna gosposia Adelina - tyle że tak jak  sam główny bohater, młodsi, bardziej optymistyczni, pełni energii i pomysłów.

Opowieści z ostatnich dni - Oleg Pawłow


Opowieści z ostatnich dni to trylogia, na którą składają się trzy krótkie powieści: Służbowa baśń, Sprawa Matuszyna i Karagandyjska tryzna. Akcja wszystkich toczy się w schyłkowym okresie sowieckiego imperium, w wojsku i łagrach Kazachstanu. Pierwsza z nich opisuje dzieje kapitana ukaranego za to, że bez rozkazu obsadził pole kartoflami, by wyżywić swoich okradanych przez zwierzchność żołnierzy, druga – życie obozowego strażnika, trzecia – podróż grupy żołnierzy z trumną zabitego kolegi. Posępny obraz tego czasu, jego grozy i absurdów, ludzkiej niedoli rozjaśnia wysokiej próby czarny humor, sugestywność psychologicznych portretów bohaterów i tak charakterystyczna dla wielkiej rosyjskiej prozy solidarność z prostym, poniżonym, bezbronnym człowiekiem.

Nowość Wydawnictwa Literackiego

Gavin Extence - Lustrzany świat Melody Black

Raz na wozie, raz pod wozem.

Najnowsza powieść autora głośnego debiutu Wszechświat kontra Alex Woods

Jak to nieraz w życiu bywa, wszystko zaczęło się od trupa. To był zwykły sąsiad, nie ktoś, kogo Abby dobrze by znała, jednak mimo wszystko… Znalezienie zwłok, podczas gdy przyszło się pożyczyć puszkę pomidorów, może być lekko szokujące. A przynajmniej powinno być. 

Teraz, ponownie analizując minione wypadki, kobieta nie może pozbyć się wrażenia, że wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej, gdyby feralnej środy nie weszła do mieszkania naprzeciwko. A z pewnością nie poznałaby Melody Black…

Brytyjski humor, literacki talent i nieszablonowa historia. Lustrzany świat Melody Black jest drugą powieścią Gavina Extence’a, autora znanej już polskim czytelnikom książki Wszechświat kontra Alex Woods. To szalenie błyskotliwa i uszczypliwie prawdziwa opowieść o tym, że każdy ma swoje wzloty i upadki, a życie bardzo łatwo potrafi wyślizgnąć się z rąk.

Nowość Wydawnictwa Literackiego

Philip Roth - Spisek przeciwko Ameryce

Political fiction w najlepszym wydaniu

Kolejna powieść Philipa Rotha w kolekcjonerskiej serii Wydawnictwa Literackiego

Kiedy za Atlantykiem na dobre rozpętał się koszmar II wojny światowej, wybory prezydenckie w USA w 1940 roku wygrywa Charles A. Lindbergh – bohaterski lotnik i zaciekły zwolennik izolacjonizmu. Nowy przywódca nawiązuje serdeczne stosunki z Adolfem Hitlerem. Jego rząd z dnia na dzień wciela w życie mordercze pomysły rodem z faszystowskich Niemiec – głównie dotyczące tzw. kwestii żydowskiej.

Dla dorastającego w Newark chłopca, narratora powieści, wybory z 1940 roku to moment, w którym pęka jego świat. Lindbergh – alternatywa wobec wybranego w rzeczywistości Franklina Delano Roosevelta – uosabia lęk przed stopniową utratą tego, co najbliższe: bezpiecznego miejsca na ziemi, matki, ojca, starszego brata.

Philip Roth, wieloletni kandydat do literackiego Nobla i jeden z najbardziej przenikliwych pisarzy współczesnych, w powieści Spisek przeciwko Ameryce przedstawia alternatywne dzieje Stanów Zjednoczonych. Autor nagrodzonej Pulitzerem Amerykańskiej sielanki proponuje brawurową powieść polityczną, w której pesymistyczna wersja wydarzeń staje się przerażająco wiarygodna.

Zapowiedź wydawnictwa Papierowy Księżyc

Oksana Pankiejewa – Pierwszy dzień wiosny   (10 lutego 2016)

Kroniki Dziwnego Królestwa, tom 2

Pojedynki, intrygi, alkowiane przygody, śmieszne i zajmujące sytuacje — wszystko to czyta się lekko i przyjemnie. Kim tak naprawdę jest Kantor? Co się stało z legendarnym bardem El  Draco? Czy Oldze uda się uwolnić od zaklęcia „martwego małżonka” i nareszcie stracić cnotę? Bohaterka pomyślnie znajduje swoje miejsce w obcym świecie, lecz w finale okazuje się, że to dopiero początek. Lecz nie wszystko jest zabawne: cztery bohaterskie dziewczęta idą prosto w paszczę smoka. Ich bronią magia, miecz, karabin i modlitwa. Czy wyjdą z tego cało? Król nie jest w stanie im wiele pomóc. Liczne intrygi potężnych polityków dosłownie wyrywają spod niego tron. Jeśli szczęśliwy los i genialny umysł Szellara III zawiodą, Ortan zostanie „republiką konstytucyjną” czyli w rzeczywistości zostanie rozszarpany od wewnątrz przez skorumpowanych oligarchów.

Fascynujący cykl, pełen niespodzianek.

Kroniki Dziwnego Królestwa to cykl urzekający humorem, mnogością wątków i postaci, wędrówkami między światami równoległymi, złożonością intryg i tajemnic oraz niepowtarzalnym stylem, który czyni obcowanie z prozą Oksany Pankiejewej niepowtarzalną czytelniczą przygodą.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Shilpi Somaya Gowda - Ukochany syn

Poruszająca opowieść o losach młodego człowieka u progu dorosłego życia pióra autorki bestsellerowej „Sekretnej córki”.

Anil przyszedł na świat w zamożnej rodzinie z rolniczych rejonów Indii. Wszyscy oczekują, że jako najstarszy, ukochany syn przejmie po ojcu rolę głowy klanu oraz lokalnego sędziego, mądrze i z wyczuciem rozstrzygającego spory mieszkańców wioski. Anil dokonuje jednak innych wyborów. Jako pierwszy w swojej rodzinie skończy studia i zostanie lekarzem, pierwszy opuści też Indie, by pracować za oceanem. Tysiące kilometrów od rodzinnej wioski rozpoczyna nowe życie w pełnym pokus Dallas, poznaje smak alkoholu i miłości, odkrywa również mroczne strony swojej przybranej ojczyzny i na własnej skórze przekonuje się, ile niebezpiecznych sprzeczności ona skrywa. Praca w obleganym przez najbiedniejszych mieszkańców miasta szpitalu jest wyczerpująca i nie szczędzi mu rozczarowań, mimo to Anil nie zamierza się poddawać, zdecydowany w tym właśnie miejscu na świecie zbudować swoją przyszłość.
Tymczasem w Indiach przyjaciółka Anila z dzieciństwa Leena wychodzi za mąż i opuszcza ukochany dom, by zamieszkać z nową rodziną. Wkrótce pozna smak okrucieństwa i przekona się, że marzenie o miłości równie silnej jak ta, która połączyła jej rodziców, może na zawsze pozostać niespełnione. Źle dzieje się również w życiu Anila. Dramatyczne wydarzenie stawia pod znakiem zapytania jego wartość jako lekarza i przyjaciela. Nawet jego szczęśliwy dotychczas związek zaczyna się psuć. Podczas letniej wizyty w rodzinnej wiosce Anil odnawia znajomość z Leeną, która zdaje się go rozumieć lepiej niż ktokolwiek inny. Na drodze ich miłości stanie jednak pewna fatalna w skutkach decyzja sprzed lat.
Dwoje młodych ludzi będzie musiało wybierać pomiędzy wolnością a obowiązkiem, lojalnością a prawdziwym uczuciem.

Shilpi Somaya Gowda urodziła się i wychowała w Toronto, w rodzinie imigrantów z Bombaju. Latem 1991 roku pracowała jako

Łotrzyki – antologia po redakcją G.R.R. Martina i Gardnera Dozoisa

Słowacki znów nie zachwyca

Sławomir Szlachciński

George R. R. Martin to marka. Z Dozoisem to już w ogóle, wiadomo. Must have.

Serio?

Człek często przyjmuje rzeczy na wiarę, zwłaszcza gdy młody, głupi i niedoświadczony. Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza, inni (w tym rozmaite autorytety) sugerują, popierają i potwierdzają. Z czasem jednak, podświadomie czujesz, że coś nie gra. Początkowo niespecjalnie się zastanawiasz, niemniej drzazga uwiera początkowo delikatnie, potem coraz mocniej, aż przychodzi taki moment, w którym dysonans jest zbyt duży i zaczynamy myśleć. No i ja w końcu zacząłem.

Łotrzykowska antologia Martina i Dozoisa w Subiektywnie

George R. R. Martin to marka. Z Dozoisem to już w ogóle, wiadomo. Must have.

Zajawka dzisiejszego Subiektywnie jest niezwykle krótka. Ale nie dajcie się uśpić. Recenzję napisał Sławek.

Króciak

Ewa Marchwińska debiutuje dziś u nas Pomiędzy. Pomiędzy innymi autorami naturalnie.

Informacja wydawnictwa Zysk i S-ka

Zapraszamy na spotkanie z Józefem Baranem poświęcone jego twórczości oraz jego najnowszemu tomikowi poezji "Szczęście w czapce niewidce i 99 nowych wierszy"

21 stycznia w Krakowie, godz. 19:00

Scena Ata, ul. Czarnowiejska 93, Kraków

wstęp 10 zł

Szczęście w czapce niewidce i 99 nowych wierszy to najnowszy tom wierszy Józefa Barana, poety lubianego przez czytelników i cenionego przez krytyków. Józef Baran jest laureatem m.in. Nagrody Fundacji Kościelskich w Genewie i wyróżnienia PEN WEST w Los Angeles. Talent Barana odkrył przed laty Artur Sandauer, który napisał, że jego poezja "umie trafić bezpośrednio do serc ludzkich". Sam poeta o swoich wierszach mówi, że adresuje je "do wybrednych znawców sztuki poetyckiej i do tzw. zwykłego odbiorcy z wyobraźnią i wrażliwością".
Tom Szczęście w czapce niewidce zawiera utwory powstałe w latach 2009-2015. 

Nowość wydawnictwa Albatros

DZIEŃ SZAKALA - Frederick Forsyth

Wiosna 1963 roku. Po kolejnym nieudanym zamachu na prezydenta Francji Charles'a de Gaulle'a szef komórki operacyjnej organizacji terrorystycznej OAS, Marc Rodin, wynajmuje zawodowego zabójcę.
Tajemniczy Anglik posługujący się pseudonimem 'Szakal', układa misterny plan zamachu. O zamiarach OAS dowiadują się służby specjalne. Ale jak ścigać mordercę, skoro nikt nie wie, jak wygląda, jakim nazwiskiem się posługuje i gdzie przebywa? Do wytropienia Szakala zostaje wyznaczony komisarz Claude Lebel, najlepszy francuski gliniarz.
Rozpoczyna się dramatyczny pojedynek pomiędzy bezwzględnym i nieprzeciętnie inteligentnym zabójcą a skrępowanym przez biurokrację policjantem. Szakal z łatwością wymyka się z kolejnych pułapek.

Roderick Hudson - Henry James

Klasyka (wreszcie) przetłumaczona

Mirosław Gołuński

W istotnych opracowaniach dotyczących kultury przełomu XIX i XX wieku można znaleźć informację, że o ile Oscar Wilde jest tym, który własnym życiem płacąc stworzył ramy dla homoseksualizmu, o tyle Henry James położył podwaliny pod zjawisko, współcześnie zwane kampem. W przeciwieństwie do swego brytyjskiego kolegi po piórze bardzo zamożny z domu (jego starszy brat, William, to znany filozof amerykański, twórca pragmatyzmu i badacz… religijności), mógł sobie pozwolić na ekstrawagancje zachowania, a jednocześnie nie tylko nie zostać za nie ukaranym, ale nawet usuniętym z high class, o bycie w której Wilde całe życie zabiegał.

Przywołałem autora Portretu Doriana Greya, ponieważ druga w kolejności powieść amerykańskiego pisarza (po raz pierwszy przetłumaczona na język polski!) oczekuje od czytelnika nie tylko emocjonalnego, ale również intelektualnego zaangażowania, gdyż inaczej nazbyt wiele może umknąć jego uwadze. Spróbujmy zasugerować przynajmniej podstawowe poziomy, na których Rodericka Hudsona można (nie śmiem twierdzić, że powinno się) czytać.

Fabuła opowieści jest niezbyt złożona. Młody, zamożny Amerykanin, Rowland Mallet, pod wpływem trochę kaprysu bogacza, trochę fascynacji osobowością przyjaciela domu wdowy po członku rodziny, proponuje tytułowemu bohaterowi, rzeźbiarzowi in spe, Roderickowi Hudsonowi, wspólną wyprawę do Europy. Rowland odbywał już podróże po Europie (podobnie jak autor), ale ma świadomość, że nie ma żadnego talentu, za to dość pieniędzy, by pokazać świat biednemu, lecz bardzo utalentowanemu (póki co, jego zdaniem) artyście. Pomysł okazuje się trafiony, a Hudson – umiejętnie prowadzony przez starszego przyjaciela – zaczyna robić oszałamiającą karierę artystyczną. Niestety, pewnego dnia zakochuje się w pięknej nieznajomej, a ponieważ miłość pozostaje nieodwzajemniona, nagle traci talent. Rowland zrobi wszystko, by ratować przyjaciela…

James w Subiektywnie

W istotnych opracowaniach dotyczących kultury przełomu XIX i XX wieku można znaleźć informację, że o ile Oscar Wilde jest tym, który własnym życiem płacąc stworzył ramy dla homoseksualizmu, o tyle Henry James położył podwaliny pod zjawisko, współcześnie zwane kampem. W przeciwieństwie do swego brytyjskiego kolegi po piórze bardzo zamożny z domu (jego starszy brat, William, to znany filozof amerykański, twórca pragmatyzmu i badacz… religijności), mógł sobie pozwolić na ekstrawagancje zachowania, a jednocześnie nie tylko nie zostać za nie ukaranym, ale nawet usuniętym z high class, o bycie w której Wilde całe życie zabiegał.

W piątkowy wieczór zapraszam do lektury najnowszego omówienia Mirka.

Humans of New York. Ludzie Nowego Jorku – Brandon Stanton

Miejsce, w którym zaczyna się tęcza

Justyna Chwiedczenia

Nowy Jork. Miejsce w którym szarość wieżowców i zieleń Central Parku łączą się w niemal idealną całość. Ludzie, budynki, ulice, drzewa, muzea, galerie sztuki, najlepsze restauracje serwujące kuchnie całego świata i żółte taksówki to połączenie pełne różnorodności, które inspiruje i przyciąga jak magnes. Nowy Jork to miasto marzeń tysięcy osób. W tym moich.

Jednak póki nie mam pieniędzy na bilet powrotny, a zanim je uzbieram minie trochę czasu, zostałam poszukiwaczem przygód we własnym domu. Są książki, przewodniki, Google Maps, dzięki którym wyrażenie „palcem po mapie” staje się bardziej rzeczywiste. Jest też Internet. Potęga, która po odsianiu wszelkiego brudu i jadu daje też mnóstwo pozytywów. Dzięki Internetowi trafiłam na Humans of New York. Miejsce absolutnie wyjątkowe.

Był to przypadek, jak zazwyczaj bywa w romantycznych i miłych historiach. Ktoś polubił zdjęcie starszej pary na fejsbuku. Przeczytałam podpis, wzruszyłam się, polubiłam profil. Szybko okazało się, że nie są to zwykłe brednie jakich tysiące, w których chodzi tylko o to, by zdobyć jak największą popularność jak najmniejszym kosztem. Jasne, Brandon Stanton chciał trafić do jak największej liczby odbiorców, ale dokonał tego ciężką, czasem stresującą pracą. Zrobił to, bo wierzył w siebie i wierzył, że jego praca ma jakiś większy sens. Przekonać się o tym można w jego książce, której bohaterami są mieszkańcy Nowego Jorku. Ludzie, których Stanton od miesięcy zaczepia na ulicach i robi im zdjęcia. Wiele z tych fascynujących postaci dodaje od siebie kilka słów. I tak powstaje cała historia i cały urok Humans of New York.

Zdziwiłam się jednak, co można w tej pozycji recenzować. Zdjęcia? Ni to powieść, ni komiks, właściwie można tę książkę uznać za coś w rodzaju albumu z pamiątkowymi zdjęciami. Miszmasz pięknego z brzydkim, nie wiadomo na czym oko zatrzymać. Zastanawiałam się, czy mam to czytać, czy tylko oglądać? Ale czułam wewnętrzny przymus, by mieć tę książkę, bo Nowy Jork kocham miłością beznadziejną.

Straton w Subiektywnie

Nowy Jork. Miejsce w którym szarość wieżowców i zieleń Central Parku łączą się w niemal idealną całość. Ludzie, budynki, ulice, drzewa, muzea, galerie sztuki, najlepsze restauracje serwujące kuchnie całego świata i żółte taksówki to połączenie pełne różnorodności, które inspiruje i przyciąga jak magnes. Nowy Jork to miasto marzeń tysięcy osób. W tym moich.

Znaczy, marzeń Justyny, bo to zajawka jej najnowszej recenzji.

Longar

Dziś czeka na Was tekst Gniotek Mateusza Skrzyńskiego. W sam raz do przemyśleń w zimowe, niedzielne popołudnie.

Informacja wydawnictwa Genius Creations

Nasz pierwszy konkurs „Dobro złem czyń” pokazał, jak wiele twórczej energii drzemie w piszących. Nie będziemy ukrywać, że bardzo nam się to spodobało i chcielibyśmy teraz – jak i w przyszłości – kontynuować ideę podobnych zmagań.
Zapraszamy Was więc do udziału w naszym drugim konkursie, tym razem na mikropowieść, pod dwuznacznym tytułem „Ten pierwszy raz”. Choć nie boimy się erotyki, to jednak kochamy SF i mamy na myśli pierwszy kontakt ludzkości z obcą, inteligentna rasą. Oczywiście jeśli Waszym zdaniem zapałamy do siebie – platoniczną lub nie – miłością, możecie o tym napisać, ale zdecydowanie bardziej ciekawi nas, jak wyobrażacie sobie nasze pierwsze spotkanie trzeciego stopnia.

Minęła już niemal połowa czasu na przyjmowanie tekstów, a licznik niebezpiecznie zbliża się do zera. Przypominamy, że mikropowieści będą przyjmowane tylko do końca marca! Nie zwlekajcie i zaskoczcie nas pomysłami!

Wszystkie informacje na temat konkursu można znaleźć na stronie http://geniuscreations.pl/ten-pierwszy-raz/

Polska nie istnieje - Wojciech Orliński

Śpieszę donieść...

Hubert Przybylski

Bo czasami jest tak, że się człowiek śpieszy. Śpieszy się dokądś albo skądś*, żeby coś zrobić, albo żeby nie musieć czegoś robić. Tak. Można się normalnie zdrowo śpieszyć w każdej materii. Tylko, czy warto? Albo inaczej - czy pośpiech jest wskazany? Czasami pewnie tak. Na ten przykład, wypakowując w domu zakupy przypominamy sobie, że zapomnieliśmy kupić najnowsze wydanie ulubionego kolorowego tygodnika pani domu i teraz szarżuje na nas z mokrą szmatą w sękatej łapie wściekły nosoro.... znaczy, nasza ukochana małżonka przypomina nam o powadze*** naszego błędu - w takich, losowych przecież sytuacjach pośpiech jest wskazany. Ale zdarza się też tak, że lepiej unikać pośpiechu. Sex, to jest pierwsza rzecz, która przychodzi mi do głowy. Druga, to proces twórczy.

Świetnym przykładem pośpiechu w procesie twórczym i wynikających z niego konsekwencji jest Polska nie istnieje. Akcja powieści toczy się, przez pewien czas, dwutorowo. W pierwszym, głównym wątku, jest rok pański 2015**** i Polska nie istnieje. W 1877 roku w USA wybuchła rewolucja, w następstwie tego nie było pierwszej wojny światowej, ani drugiej, europejskie mocarstwowe status quo z XIX wieku twa nadal i nie było możliwości wywalczenia sobie niepodległości. W takich oto okolicznościach przyrody Karol Hirsch, młody absolwent dziennikarstwa na UJ, wygrywa konkurs CK Ministerium Informacji i dofinansowanie podróży życia - za dni kilka wyrusza do Ameryki, aby tam zabrać materiały do książki o udziale Polaków w rewolucji. I nagle atmosfera wokół niego się zagęszcza. Wszyscy zaczynają się nim interesować - zarówno ludzie mu znani, jak i tajemniczy obcy. Jedni go zachęcają do podróży, inni zniechęcają. Jedni pilnują, aby dotarł na miejsce, inni chcą mu w tym za wszelką cenę przeszkodzić. Drugi wątek śledzi postać tajemniczego polskiego emigranta, powstańca styczniowego, który w USA wplątuje się, a właściwie to zostaje wplątany w działania rewolucyjne. A jeszcze wspomnieć trzeba, że niektóre z

Orliński w Subiektywnie

Niedzielnym wieczorkiem zapraszam Was do lektury mojej najnowszej recenzji.

Nightmares – Mariusz „Noistromo” Siergiejew

Wygrać z Cthulhu

Rafał Sala

Czasami, w chwilach wolnych od innych zajęć, po uśpieniu młodszej pociechy udaje nam się zasiąść do jakiejś gry. Czy może być coś lepszego, niż dobra karcianka czy planszówka, przy której człowiek może się odprężyć, a jednocześnie poczuć dreszczyk emocji. Dla mnie to wspaniała okazja do pośmiania się, porywalizowania z najbliższymi na nieprawdziwym polu walki. Posiadanie w domu talii kart daje niezwykłe możliwości rozgrywania kilku z wielu gier, jakie człowiek wymyślił. Jak się komuś znudzą gry, można ułożyć domek z kart. A potem go rozwalić.

W swoich dłoniach mam okazję trzymać naprawdę niezwykłą talię kart. Wydana przez Trefla talia zaprojektowana została przez Mariusza „Noistromo” Siergiejewa, którego prace można obejrzeć na stronie www.noistromo.com. Zobaczymy tam grafiki, które znalazły się na kartach. Wszystkie one są zainspirowane stworzoną przez H.P. Lovecrafta mitologią Cthulhu. Zatem można spodziewać się potworności w starym dobrym stylu, a podejrzewam, że fani Przedwiecznych będą usatysfakcjonowani.

Siergiejew w Subiektywnie

Czasami, w chwilach wolnych od innych zajęć, po uśpieniu młodszej pociechy udaje nam się zasiąść do jakiejś gry. Czy może być coś lepszego, niż dobra karcianka czy planszówka, przy której człowiek może się odprężyć, a jednocześnie poczuć dreszczyk emocji. Dla mnie to wspaniała okazja do pośmiania się, porywalizowania z najbliższymi na nieprawdziwym polu walki. Posiadanie w domu talii kart daje niezwykłe możliwości rozgrywania kilku z wielu gier, jakie człowiek wymyślił. Jak się komuś znudzą gry, można ułożyć domek z kart. A potem go rozwalić.

Tak-tak. Oczy Was nie mylą. Oto pierwsza na Szortalu, napisana przez Rafała recenzja kart do gry.

Nowość wydawnictwa Rebis

Rebis ma dużo nowości (wznowień) na 19 stycznia, więc dzisiaj już przestawię część.

Trzej towarzysze - Erich Maria Remarque

Trzej towarzysze to powieść o pięknej i głębokiej prawdziwej męskiej przyjaźni, rozgrywająca się  w latach dwudziestych w Niemczech. Lohkamp, Lenz i Kőster należą do straconego pokolenia Niemców – pokolenia tych, którzy w poczuciu bezsensu wojny wrócili z frontu i już nie umieli ułożyć sobie życia. Trwają bez celu, bez złudzeń co do przyszłości i nawet gdy jeden z nich się zakocha, wszystko zakończy się tak, jakby życie w istocie nie miało już sensu. Tymczasem znów czuć nadciągające zło – po niemieckich miastach już krążą nazistowskie bojówki...

Nowość wydawnictwa Rebis

Siła dobra. Świat oczami Dalajlamy - Daniel Goleman

Od ponad pół wieku Jego Świątobliwość Dalajlama w swoich książkach, jak m.in. Sztuka szczęścia czy Uzdrawianie gniewu, prowadzi nas na ścieżce do współczucia i uczy doskonalić swoje życie wewnętrzne. W Sile dobra wraz z Danielem Golemanem, swym przyjacielem i autorem bestsellerowej Inteligencji emocjonalnej, wyjaśnia, jak emanować dobrą energię na zewnątrz i wykorzystać ją, by przekształcać nasz świat w praktyczny i pozytywny sposób. Ta inspirująca praca łączy główne koncepcje Dalajlamy, potwierdzające je naukowe dowody i historie ludzi, którzy wcielili je w życie, pokazując nam, jak dzięki właściwemu ukierunkowaniu duchowej energii można uporać się z dręczącymi ludzkość problemami.

Dalajlama jest nie tylko duchowym przywódcą Tybetańczyków, ale i wizjonerem, który ma głęboką świadomość bolączek współczesnego świata oraz jasną wizję tego, jak można im przeciwdziałać. Wspólnie z Danielem Golemanem napisali już książkę Emocje destrukcyjne: jak możemy je przezwyciężyć (REBIS 2003).

Daniel Goleman jest psychologiem, konsultantem wielkich firm, popularyzatorem nauki. Doktoryzował się na Harvardzie. Przez kilkanaście lat pisał artykuły do „New York Timesa”, jest autorem popularnej Inteligencji emocjonalnej. Dom Wydawniczy REBIS spośród jego prac opublikował dotychczas Inteligencję społeczną, Inteligencję ekologiczną i Emocje destrukcyjne – dialog naukowy z udziałem Dalajlamy.

Wywiad z Dawidem Golemanem.

W samo południe - odsłona CCXII

Hubert znowu przykazał mi konkurs, nieważne, że urlop, nieważne, że śnieg zasypał, Hubert kazał, ja robię. Jak mogę inaczej?!

Dzisiaj do wygrania mamy trzy egzemplarze nowej książki Kinga - Bazar złych snów. Nagrody oczywiście ufundowało wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Zasady konkursu oczywiście ustalił Hubert.

Pytania:

1. Wydawnicze: Prószyński i S-ka wydawało ostatnio 'zbiorówki' komiksowe wraz z Wydawnictwem Komiksowym. Proszę podać tytuły komiksów, o których mówię oraz kto je łączy.

2. Autorskie: Prószyński i S-ka w listopadzie wydał nową książkę Kinga, ale to nie jest pytanie, pytanie dopiero teraz: Rok wcześniej Prószyński i S-ka wydało inną książkę Kinga, proszę podać jej tytuł. I dodatkowo, King napisał kiedyś książkę o pisaniu, również wydaną przez Prószyńskiego, proszę podać jej tytuł.

3. Szortalowo: Proszę podać imiona recenzentów, którzy omawiali na Szortalu Bazar złych snów.

Tyle, wystarczy, do dzieła!

Drabble

Wykres żelazo-serce Marcina Jamiołkowskiego już czeka na Was w dziale stusłówkowym. Wbrew tytułowi nie chodzi ani o matematykę, ani o metalurgię, ani nawet o kardiochirurgię.

Nowość wydawnictwa Rebis

Pompeje. Życie rzymskiego miasta - Mary Beard

Ruiny Pompejów, pogrzebanych przez wybuch Wezuwiusza w 79 roku, są najlepszym świadectwem codziennego życia w cesarstwie rzymskim – od spraw najbardziej intymnych po publiczne, od kuchni po religię i poziom wykształcenia. Budząc miasto na nowo do życia, autorka burzy wiele mitów. Na całość obrazu światło rzucają wymowne szczegóły –porzucone przez malarzy naczynia z farbami, figurka hinduskiej Lakszmi, woskowe tabliczki z zapisami transakcji miejscowego bankiera…  Poznajemy barwną galerię mieszkańców, między innymi Eumachię, zamożną kapłankę, Numeriusza Ampliaatusa, słynnego trenera gladiatorów, i gwiazdę areny, pożeracza serc niewieścich Celadusa.

Mary Beard należy do najbardziej oryginalnych i znanych współczesnych filologów klasycznych. Kieruje katedrą w Cambridge, jest członkiem Newnham College oraz redaktorem działu klasycznego „Times Literary Supplement”. Audycje radiowe oraz blog w „Timesie” A Don’s Life zyskały jej wielką popularność, podobnie jak książki: The Parthenon, The Colosseum (z Keithem Hopkinsem), a także najnowsza, ciesząca się dużym uznaniem The Roman Triumph.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Art Friedman , Leonard Susskind - Mechanika kwantowa. Teoretyczne minimum

Drugi tom serii autorstwa Leonarda Susskinda. Pierwszy, „Teoretyczne minimum”, dotyczył mechaniki klasycznej. „Mechanika kwantowa. Teoretyczne minimum” to książka dla wszystkich, którzy kiedykolwiek zastanawiali się nad tym, jak bardzo niezrozumiała jest mechanika kwantowa. Autor dostarcza narzędzi, które nie tylko umożliwiają zapoznanie się ze sposobem myślenia fizyków o mechanice kwantowej, lecz także dają praktyczną podstawę, by o własnych siłach pogłębiać wiedzę i poszerzać umiejętności. A wszystko to z charakterystyczną dla Leonarda Susskinda lekkością, błyskotliwością i poczuciem humoru!

Leonard Susskind – profesor fizyki teoretycznej katedry im. Felixa Blocha w Stanford University, jeden z twórców teorii strun. Susskind jest członkiem Academy of Sciences oraz American Academy of Arts and Sciences, a także laureatem licznych nagród, w tym przyznawanej przez American Institute of Physics nagrody dla autorów najlepszych publikacji popularnonaukowych. Autor „Kosmicznego krajobrazu”, „Bitwy o czarne dziury” i „Teoretycznego minimum”.

Art Friedman – inżynier oprogramowania i wieczny student fizyki, słuchacz wykładów Leonarda Susskinda.

Nowość wydawnictwa Rebis

Serce wojny - Terry Goodkind

Ostatni tom opowieści zapoczątkowanej we "Wróżebnej machinie", a kontynuowanej w "Trzecim królestwie" i "Skradzionych duszach".

Wydaje się, że wszystko stracone i zło wkrótce zaleje imperium D’Hary. Richard, siewca śmierci i "kamyk w stawie", nie żyje. Jego ciało spoczywa na stosie pogrzebowym. Wszyscy porzucili nadzieję. Tylko nie Kahlan. Matka Spowiedniczka decyduje się na ostatni, desperacki krok, który może odmienić świat na zawsze…

Terry Goodkind swoim świetnie znanym i mającym wielu fanów cyklem "Miecz Prawdy" stworzył całkiem nową jakość w literaturze fantasy.

Star Wars. Koniec i Początek – Chuck Wendig

Galaktyczna średnia

Marek Adamkiewicz

Decyzja o skasowaniu tworzonego przez dekady Expanded Universe była ze strony decydentów marki krokiem, trzeba przyznać, dosyć kontrowersyjnym. Wśród fanów gwiezdnowojennego uniwersum toczono na ten temat wiele dyskusji, a opinie były (i nadal są) dosyć spolaryzowane. Jedno jest pewne – to dopiero początek drogi i jeszcze trochę czasu minie zanim czytelnik otrzyma powieści, które zapiszą się złotymi zgłoskami w historii nowego kanonu, powieści na miarę Ja, Jedi Stackpole’a czy Dartha Bane’a Karpyshyna. Nie zmieniły tego dwie książki wydane do tej pory przez Uroboros, które chociaż dobre, były raczej pozycjami jednokrotnego użytku, w dodatku przeznaczonymi stricte dla fanów. A jakie szanse ma Koniec i Początek?

Na Akivie, jednym ze światów Zewnętrznych Rubieży, rozpoczyna się tajna narada sił imperialnych. Przedstawiciele tej potężnej niegdyś machiny zebrali się, by debatować nad krokami, które muszą podjąć po klęsce pod Endorem, gdzie zniszczona została druga Gwiazda Śmierci. Podczas wypełniania zleconej przez dowództwo Nowej Republiki misji lokalizowania sił imperialnych, w ręce przeciwnika wpada pilot, Wedge Antilles. Ponadto na Akivę przybywa Norra Wexley. Była pilotka Rebelii chce pojednać się z synem, którego zostawiła, by walczyć z Imperium. Na planecie trafia jednak nie tylko na swojego potomka, ale i na innych, obeznanych w walce ludzi, a ich spotkanie może mieć zgoła nieoczekiwane i dramatyczne konsekwencje.

Wendig w Subiektywnie

Decyzja o skasowaniu tworzonego przez dekady Expanded Universe była ze strony decydentów marki krokiem, trzeba przyznać, dosyć kontrowersyjnym. Wśród fanów gwiezdnowojennego uniwersum toczono na ten temat wiele dyskusji, a opinie były (i nadal są) dosyć spolaryzowane. Jedno jest pewne – to dopiero początek drogi i jeszcze trochę czasu minie zanim czytelnik otrzyma powieści, które zapiszą się złotymi zgłoskami w historii nowego kanonu, powieści na miarę Ja, Jedi Stackpole’a czy Dartha Bane’a Karpyshyna. Nie zmieniły tego dwie książki wydane do tej pory przez Uroboros, które chociaż dobre, były raczej pozycjami jednokrotnego użytku, w dodatku przeznaczonymi stricte dla fanów. A jakie szanse ma Koniec i Początek?

Przed Wami najnowszy tekst Marka (Chala-Cheneta).

Oskar Schindler. Prawdziwa historia - David M. Crowe

Droga do człowieczeństwa

Rafał Sala

Czym jest człowieczeństwo? Co sprawia, że pośród tylu gatunków zwierząt jesteśmy zupełnie odmienni, niepodobni i niepowtarzalni? Człowiek jest istotą nieprzewidywalną, gotową zarówno do ponoszenia największej ofiary dla drugiej osoby, jak i do zbrodni, w których trudno dopatrzyć się choćby odrobiny ludzkich odruchów. Podobno człowiek jest decyzją, na jego obraz składają się wszystkie wybory, których dokonał. „Czyny, nie słowa” – przypominam sobie słowa, które przeczytałem na jednym z plakatów wyborczych swego czasu. I faktycznie, jeśliby w tej kategorii oceniać człowieczeństwo, można szczególnie przypatrzeć się czasom próby. A tych w historii nie brakowało.

Oskar Schindler jest postacią, o której pewnie można powiedzieć tyle samo dobrego co złego. Trudno nie odnieść się tutaj do wspaniałego filmu Lista Schindlera, który w pewien sposób nakreślił sposób patrzenia na tytułowego bohatera. Oskar Schindler. Prawdziwa historia napisana przez Davida M. Crowe’a, to książka bezkompromisowa, opierająca się na wszelkich dostępnych materiałach źródłowych opowieść o człowieku, który w czasie II wojny światowej uratował ponad tysiąc ludzkich istnień. Autor, który pisanie książki rozpoczął pod koniec lat dziewięćdziesiątych, przeprowadził gruntowne badania, niejednokrotnie odwiedzając miejsca związane z Schindlerem. Trudno znaleźć pozycję tak skrupulatnie odtwarzającą jego losy.

Crowe w Subiektywnie

Czym jest człowieczeństwo? Co sprawia, że pośród tylu gatunków zwierząt jesteśmy zupełnie odmienni, niepodobni i niepowtarzalni? Człowiek jest istotą nieprzewidywalną, gotową zarówno do ponoszenia największej ofiary dla drugiej osoby, jak i do zbrodni, w których trudno dopatrzyć się choćby odrobiny ludzkich odruchów. Podobno człowiek jest decyzją, na jego obraz składają się wszystkie wybory, których dokonał. „Czyny, nie słowa” – przypominam sobie słowa, które przeczytałem na jednym z plakatów wyborczych swego czasu. I faktycznie, jeśliby w tej kategorii oceniać człowieczeństwo, można szczególnie przypatrzeć się czasom próby. A tych w historii nie brakowało.

W dzisiejszym Subiektywnie - najnowsza recenzja Rafała.

Nowość wydawnictwa Czarne

Dobrze się myśli literaturą - Ryszard Koziołek

Dobrze się myśli literaturą to zbiór esejów o praktykowaniu wiary w literaturę, rozumianą jako konieczność mówiącego człowieka. Ryszard Koziołek przekonuje, że ilekroć próbujemy coś wyjaśnić, porozumieć się z innym lub wyrazić własne emocje, jesteśmy skazani na literaturę. Czynimy to również bez lektury, ale – jak przekonuje autor – czytanie ulepsza nasze myślenie i mowę.

W myśleniu literaturą autor sięga do twórczości klasyków – jak Prus, Kraszewski, Sienkiewicz, Przybyszewska czy Mrożek – oraz pisarzy współczesnych – Springera, Stasiuka, Pilcha czy Karpowicza. Życiorysy są dla niego równie ważne, jak fikcje, jeśli tylko pozwalają myśli ruszyć z miejsca i ćwiczyć się w wyrażaniu i opowiadaniu świata.

Eseje Ryszarda Koziołka to także głos w sprawie przywrócenia literaturze należnego jej miejsca, które ostatnimi czasy osłabiły media wizualne. Autor udowadnia, że dla człowieka nie ma lepszego programu symulacyjnego do trenowania wyobraźni, mowy i myślenia niż literatura.

Publikacja dofinansowana przez Uniwersytet Śląski w Katowicach.

Nowość wydawnictwa Albatros

DZIEŃ SZAKALA - Frederick Forsyth

Wiosna 1963 roku. Po kolejnym nieudanym zamachu na prezydenta Francji Charles'a de Gaulle'a szef komórki operacyjnej organizacji terrorystycznej OAS, Marc Rodin, wynajmuje zawodowego zabójcę.
Tajemniczy Anglik posługujący się pseudonimem 'Szakal', układa misterny plan zamachu. O zamiarach OAS dowiadują się służby specjalne. Ale jak ścigać mordercę, skoro nikt nie wie, jak wygląda, jakim nazwiskiem się posługuje i gdzie przebywa? Do wytropienia Szakala zostaje wyznaczony komisarz Claude Lebel, najlepszy francuski gliniarz.
Rozpoczyna się dramatyczny pojedynek pomiędzy bezwzględnym i nieprzeciętnie inteligentnym zabójcą a skrępowanym przez biurokrację policjantem. Szakal z łatwością wymyka się z kolejnych pułapek.

Króciak

Pamięć rzecz ważna i właśnie takim ważnym tematem debiutuje u nas Krzysztof Piasek.

Informacja wydawnictwa Zysk i S-ka

Szanowni Państwo,

z przyjemnością zapraszamy na spotkania z Joanną Siedlecką pisarką i członkinią Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, autorką najnowszej książki "Biografie odtajnione".

Joanna Siedlecka to autorka wielu głośnych, wznawianych biografii polskich pisarzy, m.in. „Jaśnie panicza” o Witoldzie Gombrowiczu, „Mahatmy Witkaca” o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu czy „Pana od poezji” o Zbigniewie Herbercie.

W swoich ostatnich książkach „Obława. Losy pisarzy represjonowanych” i „Kryptonim »Liryka«. Bezpieka wobec literatów” zajrzała za kulisy życia literackiego w PRL-u, zapuszczając się w rewiry wstydliwie dotychczas omijane. W „Biografiach odtajnionych” kontynuuje ten wątek. Autorka przedstawia dramatyczne losy pisarzy rangi Gombrowicza, Broniewskiego i innych, którym machina totalitarnego państwa zrujnowała nie tylko kariery, ale przede wszystkim życie osobiste i prywatne. Zniszczyła zdrowie, rozbiła rodziny, wdarła się głęboko w cztery ściany ich domów, które nie były przystanią, ale nafaszerowaną podsłuchami pułapką.

Zapraszamy na spotkania autorskie:

26 stycznia w Warszawie, godz. 18:00

Dom Książki MDM, ul. Koszykowa 34/50

Spotkanie poprowadzi Tomasz Zapert

https://www.facebook.com/events/1532216700425087/


2 lutego w Łodzi, godz. 18:00

Księgarnia Wojskowa im. gen. S. Grota-Roweckiego, ul. Tuwima 34


8 lutego w Warszawie, godz. 19:00

Klub Ronina, ul. Foksal 3/5

Spotkanie poprowadzi Marcin Wolski


12 lutego w Krakowie, godz. 18:00

Dom Kultury Podgórze, ul. Sokolska 13


25 lutego w Łodzi, godz. 18:00

Muzeum Tradycji Niepodległościowych, ul. Gdańska 13

Spotkanie poprowadzi Mikołaj Mirowski

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

John Steinbeck - Zagubiony autobus

Steinbeck opisuje podróż autobusem po drogach Kalifornii. W autobusie spotykają się przypadkowi pasażerowie, każdy z nich jest inny i każdy ma do powiedzenia swoją historię. Spotykamy tu ludzi chciwych, skąpych, intelektualistów, marzycieli, pięknych i brzydkich, głupich i dobrodusznych. Poznajemy ich marzenia i troski, stosunek do życia i drugiego człowieka.

John Steinbeck (1902–1968) – amerykański powieściopisarz, laureat Nagrody Nobla w 1962 r. za „realistyczny i poetycki dar, połączony z subtelnym humorem i ostrym widzeniem spraw socjalnych". Jego najbardziej znane powieści to „Na wschód od Edenu”, „Tortilla Flat", „Myszy i ludzie", „Grona gniewu" i „Ulica Nadbrzeżna".

Nowość Wydawnictwa Literackiego

Garth Nix - Zagubieni książęta


Nadludzka siła. Nieśmiertelność. Miano Księcia Galaktycznego Imperium. Czy można marzyć o czymś więcej?

Gdy Kemri zostaje wybrany na Księcia, szybko przekonuje się, że Książęta są w ciągłym niebezpieczeństwie. Kto jest dla nich największym zagrożeniem? Inni Książęta. Każdy marzy o tym, by zostać Imperatorem. Najprościej osiągnąć to, zabijając lub dyskwalifikując najgroźniejszych konkurentów w drodze do władzy. Jak wszędzie i tutaj obowiązują zasady, ale zasady można przecież nagiąć, a nawet złamać.

Kemri jako zdolny uczeń zostaje wciągnięty do tajnej organizacji, dbającej o sprawy Imperium i wysłany na misję specjalną. Na zgliszczach galaktycznej bitwy spotyka młodą kobietę. Rejni zmienia spojrzenie naszego bohatera na Imperium, pretendentów to tronu i jego samego. Jednak Kemri jest Księciem. Nawet gdyby chciał zostawić Imperium za swoimi plecami, jego życiem kierują siły, które mają sprecyzowane plany co do przyszłości naszego bohatera. Czy Kemri wygra walkę o swoje życie? Czy znów stanie się człowiekiem i wróci do ukochanej?

Historia wojen morskich. Wiek żagla i Wiek pary – Paweł Wieczorkiewicz

Sławomir Szlachciński

Historyka i popularyzatora nauki, profesora Pawła Wieczorkiewicza, nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. No dobrze, może trzem czy czterem osobom, ale z pewnością nikomu ponadto. Bystry, samodzielnie myślący umysł, nonkonformista, przeciwnik politycznej poprawności. Znany głównie ze swej wiedzy dotyczącej Rosji i Związku Radzieckiego, był również cenionym fachowcem w dziedzinie wojskowości i historii marynistycznej. Współpracował z czasopismami popularyzatorskimi takimi jak Morze, Polska Zbrojna, Nowa Technika Wojskowa czy Wojskowy Przegląd Historyczny. Owocem tej strony jego zainteresowań jest właśnie omawiana Historia wojen morskich w dwóch tomach.

Jak autor sam mówi, do napisania tej pracy skłonił go żenująco skromny stan polskiego piśmiennictwa w tym zakresie. Zaraz, zaraz, krzyknie uważny czytelnik, jak to 'żenująco skromny'? Wszak rynek księgarski pełen jest literatury tego typu. Ano właśnie. Rzecz w tym, że Wieczorkiewicz napisał swoją Historię wojen morskich w połowie lat osiemdziesiątych, po czym dłuższą chwilę zajęło mu znalezienie wydawcy, i w efekcie pierwsze wydanie ukazało się dopiero w 1995 roku. Co ciekawe, w aktualnej odsłonie Zysku nie ma żądnej wzmianki o tym, że to drugie wydanie. Nie mam pojęcia, co popchnęło wydawcę do takiego postępku. Próba sprzedania rzeczy jako zupełnej nowości? Wydaje się to mało prawdopodobne, bardzo łatwo sprawdzić, że autor nie żyje od 2009 roku, ale kto wie.

Wieczorkiewicz w Subiektywnie

Historyka i popularyzatora nauki, profesora Pawła Wieczorkiewicza, nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. No dobrze, może trzem czy czterem osobom, ale z pewnością nikomu ponadto. Bystry, samodzielnie myślący umysł, nonkonformista, przeciwnik politycznej poprawności. Znany głównie ze swej wiedzy dotyczącej Rosji i Związku Radzieckiego, był również cenionym fachowcem w dziedzinie wojskowości i historii marynistycznej...

I dlatego zapraszam Was teraz do lektury napisanej przez Sławka recenzji dwutomowej Historii wojen morskich Pawła Wieczorkiewicza.

Cząstki elementarne - Michel Houellebecq

Kijem w mrowisko, czy głową w mur?

Marcin Knyszyński


Michel Houellebecq jest pisarzem odsądzanym od czci i wiary, zarówno przez sporą cześć krytyków literackich, jak i zwykłych czytelników. Nazywany jest mizoginem, grafomanem, seksistą, rasistą, zarzuca mu się szerzenie pornografii, nienawiści rasowej i wyznaniowej oraz używanie tanich chwytów (jak epatowanie seksem i pseudonaukowy język, sugerujący głęboką wiedzę autora w dziedzinach, o których tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia) w celu zwrócenia uwagi na swoją niskich lotów literaturę. Ja pozwolę sobie nie zgodzić się takimi opiniami. Ostatnio wznowione przez W.A.B. (przy okazji premiery Uległości) praktycznie wszystkie jego książki to okazja na wyrobienie sobie własnego zdania na temat Houellebecqa – a jego druga powieść Cząstki elementarne to dobry materiał.

Książkę napisała Nieświęta Trójca, Houellebecq Skandalista-Nihilista-Ateista. Niechęć do otaczającego go świata jest tu równie prawdziwa jak np. u Thomasa Ligottiego (jakby nie było również nihilisty), lecz sprowadzona z metafizyki na ziemię i rzutowana bardziej na obszar socjologiczno-humanistyczny, niż na filozofię bytu i poznania.

Podobnie jak w Poszerzeniu pola walki dostajemy bohatera, którego nie sposób lubić. Ba, dostajemy ich nawet dwóch. Obaj urodzeni pod koniec lat 50tych XX wieku, przez tą samą matkę, która zamiast skupić się na macierzyństwie, wolała odpłynąć w kierunku rodzącej się powoli kultury New Age. Dwóch różnych ojców, żaden nie był w stanie wychowywać dzieci – wychowywali je dziadkowie. Bracia różnią się tak bardzo, jak tylko mogą się od siebie różnić istoty ludzkie.
Bruno, to ciężko doświadczony w dzieciństwie humanista, targany nieustającymi namiętnościami wiecznie niespełniony seksoholik, który całe swoje życie podporządkował jednemu celowi – zaspokojeniu swej żądzy. Nie wychodzi mu to za bardzo – jest nieszczęśliwy, gdy zaczyna mu to wychodzić – jest nieszczęśliwy jeszcze bardziej.

Houellebecq w Subiektywnie

Książkę napisała Nieświęta Trójca, Houellebecq Skandalista-Nihilista-Ateista. Niechęć do otaczającego go świata jest tu równie prawdziwa jak np. u Thomasa Ligottiego (jakby nie było również nihilisty), lecz sprowadzona z metafizyki na ziemię i rzutowana bardziej na obszar socjologiczno-humanistyczny, niż na filozofię bytu i poznania.

Tym razem zajawką codziennej porcji Subiektywnie jest fragment ze środka najnowszego omówienia Marcina. Tekst, jak zwykle, znajdziecie pod linkiem.

Nowość wydawnictwa Albatros

MROCZNA POŁOWA - Stephen King

Thad Beaumont i George Stark. Doktor Jekyll i Mr. Hyde. Thad jest powieściopisarzem, szczęśliwym mężem i ojcem dwójki uroczych bliźniąt. Sukces, pieniądze i status autora bestsellerów przyniosły mu epatujące przemocą, wydane pod pseudonimem George Stark kryminały, w których stworzył postać brutalnego mordercy Alexisa Machine'a. Pod własnym nazwiskiem napisał nominowaną do National Book Award powieść Niespodziewany taniec, zdobywając tytuł najbardziej obiecującego pisarza Ameryki. Niespodziewany szantaż ze strony dociekliwego studenta, który grozi, że zdemaskuje go jako twórcę postaci Machine'a, zmusza go do publicznego wyznania, iż George Stark to w rzeczywistości Thad Beaumont. W obecności reporterów tygodnika „People” Thad urządza Starkowi symboliczny pogrzeb. Ale jego „mroczna połowa” nie zamierza zniknąć – wydaje się, iż powstała z grobu i prześladuje wszystkich, których uważa za winnych ujawnienia tożsamości Starka. W otoczeniu pisarza mnożą się bestialskie morderstwa, zaś pozostawione na miejscach zbrodni ślady jednoznacznie wskazują na Beaumonta jako zabójcę…

Nowość wydawnictwa Mag

Martwy rewir - Jim Butcher

Poznajcie Harry’ego Dresdena, pierwszego (i jedynego) chicagowskiego maga-detektywa. Okazuje się, że w naszym „zwykłym” świecie wprost roi się od niezwykłych, magicznych istot, które najczęściej mają z ludźmi na pieńku. I tu na scenę wkracza Harry.
Na szczęście nie jest w swojej roli osamotniony. Wprawdzie większość ludzi nie wierzy w magię, ale w chicagowskiej policji istnieje Wydział Dochodzeń Specjalnych, którym kieruje serdeczna przyjaciółka Harry’ego, Karrin Murphy. WDS zajmuje się… niezwykłymi sprawami.
I właśnie z powodu Karrin Harry udaje się na cmentarz Graceland na potajemne spotkanie z wampirzycą imieniem Mavra. Mavra dysponuje materiałami, które mogłyby zniszczyć karierę Karrin, i ma jedno bardzo proste żądanie: chce dostać Słowo Kemmlera i posiąść związaną z nim moc. Najpierw jednak Harry musi się dowiedzieć, co dokładnie zgodził się jej dostarczyć. W ten właśnie sposób rozpoczyna się jego wyścig z czasem i sześciorgiem nekromantów, którego stawką jest nie tylko Słowo, lecz także powstrzymanie Halloween, w czasie którego umarli naprawdę powstaną z grobów.

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Upadła świątynia - Dominika Węcławek

Dwie dekady po Zagładzie skuta lodem i pogrzebana pod radioaktywnym śniegiem metropolia wydaje się być martwa. Przyroda jednak nie znosi próżni. Pojawił się ktoś, lub coś, co wabi do siebie ocaleńców, skazując ich na śmierć. Z samego serca stołecznego metra wyrusza więc specjalna ekspedycja. Jej członków łączy niewiele, a różni niemal wszystko. Przeprawa przez wyklęte rewiry, nawiedzone pustkowia i mroczne podziemia okaże się prawdziwym wyzwaniem. Na szczęście rozkazy generała są jasne: dotrzeć do prawdy, nie dać się zabić, wszystkie zagrożenia eliminować bez pytania. Pozostaje tylko jedna wątpliwość, czy aby na pewno na uwadze władz jest dobro całej społeczności Tuneli?

Nowość wydawnictwa Mag

Czasomierze - David Mitchell

W pewien upalny dzień w 1984 roku piętnastoletnia Holly Sykes ucieka z domu i spotyka starszą panią, która proponuje jej kubek herbaty w zamian za „schronienie”. Minie kilkadziesiąt lat, zanim Holly zrozumie, o jakie schronienie prosiła nieznajoma…

"Czasomierze" to opowieść o meandrach losów Holly, od lat dorastania w Gravesend, na których piętno odciska rodzinna tragedia, po późną starość w Irlandii, w domu nad brzegiem oceanu, kiedy w całej Europie kończą się zasoby ropy naftowej. Życie Holly jest niby całkiem zwyczajne, a jednak naznaczone przebłyskami z przyszłości, odwiedzinami ludzi pojawiających się znikąd i chwilami, w których rozregulowują się prawa rządzące rzeczywistością. Holly Sykes - córka, siostra, matka i opiekunka - ma bowiem do odegrania rolę w wojnie toczonej na śmierć i życie za kulisami naszego świata. Być może Holly okaże się ostateczną bronią, która zadecyduje o losach tego wielkiego starcia.

Thriller metafizyczny, refleksja nad śmiertelnością i kronika naszych konsumpcjonistycznych czasów - "Czasomierze" to panoramiczna, pełna błyskotliwych pomysłów powieść autorstwa Davida Mitchella, któremu niezwykła wyobraźnia pisarska przyniosła sławę jednego z najciekawszych twórców pokolenia. Czasomierze to literatura, która Was zaczaruje i głęboko zapadnie w pamięć.

Fragment powieści.

Nowości wydawnictwa Genius Creations (papierowe, lekko spóźnione)

Order – Marcin Jamiołkowski

Magia powróciła do Warszawy, a wraz z nią nadciągnęły kłopoty – zaginął ważny dla bezpieczeństwa stolicy artefakt. Prowadzone konwencjonalnymi metodami śledztwo nie przynosi rezultatów, a więc czas na rozwiązania magiczne. Do pomocy zostaje zwerbowany Herbert Kruk. Kto planuje wyrządzić krzywdę pozbawionej ochrony Warszawie i jej mieszkańcom? Jaką moc kryje w sobie Order, który miasto otrzymało kilkadziesiąt lat temu z rąk potężnego maga i dlaczego został skradziony? „Coś się wydarzy" – mówią ogłoszenia w autobusach. Czy ponure przeczucia Herberta się sprawdzą? Jakie sekrety skrywają tajemnicze tunele, położone głęboko pod Warszawą? Tropy prowadzą w różne miejsca, a czasu jest jak zwykle za mało.

W samo południe - odsłona CCXI - ogłoszenie wyników

Piątkowy wieczór, ale mam uzasadniony powód.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Część pierwsza. NCK zorganizowało w listopadzie akcję, która obejmowała wydanie książki (w formie gazety), płytę audio, wystawę multimedialną, koncerty z wizualizacjami i blog. Tematem przewodnim tego projektu była przestępczość w czasach międzywojennych. Proszę podać tytuł i autorów książki, która ukazała się w tym projekcie. Część druga. Proszę podać tytuły dwóch poprzednich tomów Zwrotnic czasu.

1.1. Nowy Tajny Detektyw, Jacek Dehnel i Barbara Klicka.
1.2. Utopie Konrada T. Lewandowskiego i Sicco. Powieść o świętokradztwie i szaleństwie Wojciecha Szydy.

2. Historyczne: Jacek Dukaj i Tomasz Pacyński napisali powieści sf, niezbyt wesołe, w których również nie było Polski na mapie Europy. W jednej z nich komando polskich bojowników o wolność rusza do Moskwy, aby zdetonować w niej ładunek nuklearny, a w drugiej Polacy doświadczają drugiej kompani wrześniowej. Proszę o tytuły tych powieści.

2. Xawras Wyżryn i Wrzesień.

3. Szortal: Część pierwsza: Czy wcześniej zdarzało nam się publikować recenzje książek z cyklu Zwrotnice czasu? Tak, czy nie? Część druga. Kto w najnowszym numerze Szortalu na Wynos stał za opracowaniem graficznym okładki, a kto robił grafikę?

3.1. Tak.
3.2. Opracowanie graficzne - Milena Zaremba; autor grafiki - Weronika Dobrowolska.

Zwycięzcy:

1. Piotr Wilczek,

2. Dariusz Wierzański,

3. Michał Grot.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród.

Drabble

Dziś Justyna Szczepańska dzieli się z nami Żalem.

Brama 2/15

Marek Ścieszek

Jeszcze groza nie umarła, póki rodzą się tak świetne inicjatywy, jak kwartalnik Brama. Wszak w kraju nad Wisłą grozy nadal jak na lekarstwo. Dla fana tej fantastycznej konwencji jest to bardzo bolesne. Kilka wydawnictw puszczających co roku po kilka książek, dwa czy trzy netowe periodyki. Tyleż samo papierowych. To nadal za mało. Jeśli mowa o tych ostatnich, równorzędnymi stolicami polskiej literatury mającej na celu straszyć, stały się z pewnością Sucha Beskidzka i Szczecinek. Pierwsza straszy makabrą, skupia się na wywoływaniu odrazy. Druga preferuje horror klasyczny. Odwiedźmy zatem Pomorze Zachodnie, przekroczmy Bramę, za którą władzę przejmują lęk i przerażenie.

Po pierwsze, numer drugi Bramy, to trzecia odsłona tego pisma. Po drugie, trzecia odsłona pisma to moje pierwsze z nim spotkanie. I po trzecie wreszcie, drugi numer ma wielkie szanse stać się dla mnie absolutną jedynką pośród wszystkich krajowych pism skupiających się na grozie, zarówno klasycznych, na papierze, jak i tych w formie elektronicznej. Już piszę dlaczego.

Zacznę od spraw wizualnych. Twarda solidna okładka, format A-4 i mocne łączenie pozwalają wierzyć, że całość się nie pogniecie, ani nie rozleci w trakcie czytania. Prócz solidności, okładka robi wrażenie pod względem artystycznym. Widziałem te z poprzednich numerów, świetne, imponujące i ta również w niczym im nie ustępuje. Zróżnicowany layout. Tła stron przeznaczonych dla poszczególnych konwencji fantastycznych odróżniają się od siebie kolorystycznie, różne są również elementy dekoracyjne. Zarówno na pierwszej, jak i na ostatniej stronie okładki, widnieją grafiki autorstwa Anny Jarmołowskiej i są one prawdziwą ozdobą numeru. Mnóstwo wysiłku włożono w dzieło uatrakcyjnienia produktu, z doskonałym, jak widać, skutkiem.

Brama w Subiektywnie

Jeszcze groza nie umarła, póki rodzą się tak świetne inicjatywy, jak kwartalnik Brama. Wszak w kraju nad Wisłą grozy nadal jak na lekarstwo. Dla fana tej fantastycznej konwencji jest to bardzo bolesne. Kilka wydawnictw puszczających co roku po kilka książek, dwa czy trzy netowe periodyki. Tyleż samo papierowych. To nadal za mało. Jeśli mowa o tych ostatnich, równorzędnymi stolicami polskiej literatury mającej na celu straszyć, stały się z pewnością Sucha Beskidzka i Szczecinek. Pierwsza straszy makabrą, skupia się na wywoływaniu odrazy. Druga preferuje horror klasyczny. Odwiedźmy zatem Pomorze Zachodnie, przekroczmy Bramę, za którą władzę przejmują lęk i przerażenie.

W sobotnie popołudnie zapraszamy na recenzję Marka (terebki).

Venla - J.K. Johansson

Pożegnanie z Palokaski

Paulina Kuchta

Regularnie sięgam po kryminały z Wydawnictwa Literackiego. Wśród nich było kilka tytułów, które przypadły mi do gustu i śmiało mogę je polecać. Tak było między innymi w przypadku antologii Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens, i powieści Betonowy pałac Gai Grzegorzewskiej, Wykolejony Michaela Katza Krefelda, czy Broadchurch Erin Kelly, będącej książkową adaptacją serialu o tym samym tytule. Podobnie było z Laurą i Noorą, pierwszymi dwoma tomami trylogii Miasteczko Palokaski. Dlatego sięgając po Venlę miałam pewność, że tym razem także będę mogła pochwalić powieść. Laurę i Norę wychwalałam aż miło, a teraz muszę niestety dołożyć przysłowiową łyżkę dziegciu do tej beczki miodu. Żałuję tego, ale dobra, przejdźmy do rzeczy.

Długo przyszło mi czekać by poznać zakończenie trylogii Palokaski. Poprzednie części cyklu wspominam bardzo dobrze. Dlatego nie przypuszczałam, że będę mieć jakieś zastrzeżenia, uwagi, że tu i ówdzie można byłoby coś poprawić. Nastawiłam się na napięcie, które w poprzednich tomach udało się autorom doskonale zbudować i rozwiązanie zagadki (bo jak ostatni tom, to chyba napiszą, kto zabił). I napisali, owszem, ale z pozostałymi elementami, było troszeczkę słabiej. Coś poszło nie tak, nie zaskoczyło i nie zgrało się w dobrze przemyślaną całość.

Venla Pohjavirta zaginęła przed ponad dwudziestoma laty, miała wtedy szesnaście lat. Jej młodsza siostra Miia, była policjantka i szkolny pedagog w palokaskim liceum nigdy do końca nie pogodziła się ze stratą Venli. Kiedy w nadmorskim miasteczku Palokaski dwie jej uczennice znikają bez śladu i okazuje się, że wszystkie zaginione nosiły identyczny wisiorek ze srebrnym aniołkiem (również Venla była w posiadaniu takiej zawieszki), Miia zdaje sobie sprawę, że te zdarzenia są ze sobą powiązane i postanawia rozwikłać zagadkę. Dodatkowo jej bliscy zdają się coś ukrywać...

Johansson w Subiektywnie

Regularnie sięgam po kryminały z Wydawnictwa Literackiego. Wśród nich było kilka tytułów, które przypadły mi do gustu i śmiało mogę je polecać. Tak było między innymi w przypadku antologii Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens, i powieści Betonowy pałac Gai Grzegorzewskiej, Wykolejony Michaela Katza Krefelda, czy Broadchurch Erin Kelly, będącej książkową adaptacją serialu o tym samym tytule. Podobnie było z Laurą i Noorą, pierwszymi dwoma tomami trylogii Miasteczko Palokaski. Dlatego sięgając po Venlę miałam pewność, że tym razem także będę mogła pochwalić powieść...

Czy tak było? Dowiecie się tego z lektury całości najnowszej recenzji Pauliny.

Króciak

Nowy tydzień zaczynamy z hukiem, jaki towarzyszy Upadkowi bastionu. Za zamieszanie odpowiada Grzegorz Woźniak, choć - jak się przekonacie po lekturze - może nie tak do końca on...

W Samo Południe - odsłona CCXIII

Witajcie! Za oknem plucha, w odpowiedzi na życzenia zaczynających właśnie ferie uczniów deszcz zmywa resztki zimy, a woda, powoli ale nieubłaganie, pochłania kolejne piętra. W takich okolicznościach przyrody będziecie mogli powalczyć o jeden z trzech egzemplarzy powieści Wodny nóż, napisanej przez naczelnego hydraulika fantastyki - Paolo Bacigalupiego. Jak już się pewnie domyśliliście, nagrody ufundował ich wydawca - MAG.

Zasady niedawno zmienialiśmy, więc jakby co, to miejcie na uwadze, że pranie mundurów po mącznym berku leży w gestii złapanego.

Pytania:

1. Wydawnicze: Część pierwsza - proszę podać tytuł i autora najnowszej książki, która ukazała się w serii Uczta wyobraźni. Część druga - tu również poproszę o autorów i tytuły, ale książek, które w przyszłym tygodniu zasilą szeregi tomów cyklu Artefakty.

2. Historyczne: Matematyka. Ile lat (łącznie) skończyły w zeszłym roku dwa ostatnio omawiane u nas tomy serii Artefakty?

3. Szortalowe: Miałem się spytać, kto ostatnio z okazji urlopu robił W Samo Południe, ale to by było za trudne. Dlatego pytanie będzie proste. Czego było w styczniu 2016 więcej - recenzji książek, czy recenzji komiksów?

To wszystko - do boju!

 

Magazyn Fantastyczny: The Best. Część III - antologia

Jesienna deprecha 2. Dzień sądu.

Hubert Przybylski

Bo czasami jest tak, że ma się jesienną deprechę. Wszystko wokół jest szare i/lub bure. Nikt Cię nie lubi. Wszyscy Cię nienawidzą. Przegrasz*. Jeśli będziesz z tym uczuciem walczył, to w pewnym momencie pozytywne odczucia zaczną się równoważyć z negatywnymi, a Ty załapiesz się na pierwszorzędną huśtawkę nastrojów***. I to będzie punkt przełomowy - albo będziesz walczył dalej i uda Ci się całkowicie zerwać z dołem, albo się poddasz i normalnie zdrowo jesienna deprecha strikes back. Jaki to ma związek z Magazynem Fantastycznym: The Best. Część III?

Cóż. Pierwsza część antologii była jak właśnie taka próba wyjścia z psychicznego dołka - jest paskudnie, ale gdzieniegdzie przebija się ździebko światła. Drugi tom, to pół na pół - jesteśmy dokładnie na środku huśtawki - jeszcze się bujamy, raz w tę, raz w tamtą, i obie możliwości są otwarte, ale nie da się ukryć, że nasze szanse wzrosły. Trzeci tom antologii, to niekontrolowana jazda bobslejem depresji z powrotem w dół. I Bob jest Twoim wujem****.

Magazyn Fantastyczny: The Best. Część III, to dwanaście tekstów, z których aż dwa mają mniej lub bardziej optymistyczne zakończenie. W sumie, przy sporej dozie uporu, można by jeszcze znaleźć trzecie opowiadanie, które nie budzi w człowieku impulsu do szukania brzytwy czy wiązania na konopnej linie najpopularniejszego z węzłów - jest wybitnie czarno-wisielczo-humorzaste, napisane z tzw. przymrużeniem oka*****. Ale to tylko styl, w jakim zostało napisane, bo jego przesłanie już takie różowo-czarne nie jest.

Pierwszy pozytywny tekst, to otwierające antologię opowiadanie Piotra Pałubińskiego - Tipor i Parpoor. Space opera o dwóch kosmicznych przestępcach z dużym pechem. Opowiadanie napisane w sheckleyowskim stylu z delikatną nutką tradycyjnie polskiego, wrodzonego optymizmu******.

Trzecia antologia Magazynu Fantastycznego w Subiektywnie

Poniedziałkowo zapraszam Was do lektury mojej najnowszej recenzji.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Emilia Padoł - Piosenkarki PRL-u. Spotkanie I

To one – ich zawrotne kariery i wielbiąca je, gigantyczna publiczność. To one – ich niezapomniane przeboje, śpiewane z towarzyszeniem ogromnych orkiestr. To one – swingujące, jazzujące, dorównujące dramatyzmem, talentem i muzykalnością koleżankom z Nowego Jorku czy Paryża. To one – w sukienkach z wielu metrów materiału czy z intrygującym dekoltem – i ich szyk, szarm i urok. To one – te, których tournée to podróże po całym świecie czy koncertowe rejsy „Batorym”.
Piosenkarki, które były legendą muzyczną PRL-u: Marta Mirska, Maria Koterbska, Regina Bielska, Natasza Zylska, Rena Rolska, Ludmiła Jakubczak, Hanna Rek, Joanna Rawik. Jak wyglądały ich świetlane kariery? Jak potoczyło się ich życie? I co niektóre z nich robią dziś?

Emilia Padoł powraca do piosenek powojennych, z lat 50. i 60. minionego wieku, aby spotkać się z wielkimi gwiazdami polskiej estrady, o których często nie wiadomo niemal nic, ale których szlagiery nuci się do dziś. Dzięki bezpośrednim kontaktom z artystkami czy tymi, którzy je znali, archiwaliom i innym relacjom, Emilia Padoł odsłania kulisy ich popularności. To książka o życiu, które choć minione, nie skończyło się. O piosenkach, które wciąż trwają, także w nas.

Emilia Padoł (ur. 1985) – dziennikarka, autorka książek „Damy PRL-u” i „Dżentelmeni PRL-u”. Mieszka w Krakowie.

Nowość wydawnictwa Rebis

Kopia ojca - Philip K. Dick

"Kopia ojca" to trzeci tom opowiadań Philipa K. Dicka, znakomitego dwudziestowiecznego pisarza science fiction. W książce zebrano 23 utwory, które powstały na przestrzeni kilkunastu miesięcy poprzedzających wydanie pierwszej powieści "Loteria słoneczna".

Czytelnicy znajdą w zbiorze wiele niepublikowanych wcześniej w książkach opowiadań. Ponadto zamieszczono w nim kilka znanych utworów, m.in. "Już nie żyjesz, Foster" - przerażającą ekstrapolację nuklearnej histerii wojennej oraz "Złoty człowiek" - niezwykłą historię ludzkiego mutanta.

"Kopia ojca" to książka, która potwierdza ogromny talent Philipa K. Dicka, podkreślając jego cięty dowcip, pomysłowość i ciekawe spojrzenie na świat.

Mroczne Imperium – Tom Veitch, Cam Kennedy

Atak klonów

Marek Adamkiewicz

Rozpoczęta w 1991 roku miniseria Mroczne Imperium to tytuł, który po dziś dzień budzi wśród fanów Star Wars wyjątkowo dużo emocji i kontrowersji. W Polsce wydano go po raz pierwszy już sześć lat później, za sprawą niezapomnianego TM-Semic. Oczywiście jakość tego wydania pozostawiała wiele do życzenia, zwłaszcza za sprawą fatalnej jakości papieru, na którym wydrukowano całą historię. Na wznowienie trzeba było czekać bardzo długo, lecz fani w końcu się doczekali. Za sprawą serii Star Wars Legendy, której założenia są wszem i wobec znane, Mroczne Imperium zyskuje w końcu odpowiednią oprawę.

Od bitwy o Endor minęło sześć lat. Wydawać by się mogło, że po śmierci Dartha Vadera i Imperatora, Imperium Galaktyczne legło w gruzach i nigdy już nie podniesie głowy. Tymczasem zagrożenie nie minęło. Imperium się odradza i ponownie przypuszcza atak na siły Rebelii. A biorąc pod uwagę fakt, że dysponuje nową, potężną bronią, zagrożenie jest tym większe. Jakby wszystkiego było mało, siłami zbrojnymi dowodzi zmartwychwstały Imperator, który do swojej wizji władzy nad Galaktyką, stara się przekonać Luke’a Skywalkera. Ciemna Strona Mocy raz jeszcze mierzy się z siłą Jedi, jednak wynik tej potyczki jest tym razem wyjątkowo niepewny.

Veitch i Kennedy w Subiektywnie

Rozpoczęta w 1991 roku miniseria Mroczne Imperium to tytuł, który po dziś dzień budzi wśród fanów Star Wars wyjątkowo dużo emocji i kontrowersji. W Polsce wydano go po raz pierwszy już sześć lat później, za sprawą niezapomnianego TM-Semic. Oczywiście jakość tego wydania pozostawiała wiele do życzenia, zwłaszcza za sprawą fatalnej jakości papieru, na którym wydrukowano całą historię. Na wznowienie trzeba było czekać bardzo długo, lecz fani w końcu się doczekali. Za sprawą serii Star Wars Legendy, której założenia są wszem i wobec znane, Mroczne Imperium zyskuje w końcu odpowiednią oprawę.

Dawno nie było u nas recenzji komiksu, nie? No mamy dla Was jedną, napisaną przez Marka (Chala-Cheneta).

W samo południe - odsłona CCXII - ogłoszenie wyników

Wymyśliłem, że zaskoczę Was we wtorek. Bo ja taki wymyślacz jestem.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Prószyński i S-ka wydawało ostatnio 'zbiorówki' komiksowe wraz z Wydawnictwem Komiksowym. Proszę podać tytuły komiksów, o których mówię oraz kto je łączy.

Ekspedycja. Bogowie z kosmosu - Wydanie kolekcjonerskie; Funky Koval - Wydanie kolekcjonerskie; Wiedźmin - wydanie kolekcjonerskie. We wszystkich autorem rysunków jest Bogusław Polch.

2. Autorskie: Prószyński i S-ka w listopadzie wydał nową książkę Kinga, ale to nie jest pytanie, pytanie dopiero teraz: Rok wcześniej Prószyński i S-ka wydało inną książkę Kinga, proszę podać jej tytuł. I dodatkowo, King napisał kiedyś książkę o pisaniu, również wydaną przez Prószyńskiego, proszę podać jej tytuł.

Książka wydana 13 listopada 2014: "Przebudzenie"; książka o pisaniu: "Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika"

3. Szortalowo: Proszę podać imiona recenzentów, którzy omawiali na Szortalu Bazar złych snów.

Anna, Marek, Magdalena.

Zwycięzcy:

1. Marek Klasny,

2. Adriana Surwiło,

3. Aleksander Kowarz.

Gratuluję. Zwycięzców proszę o dane do wysyłki nagród.

Króciak

Głową w asymptotę to szortalowy debiut Michała Brzozowskiego. I niech Was tytuł nie odstraszy, to nie jest tekst tylko dla umysłów ścisłych.

Aleja Tajemnic - John Irving

Żyjąc przeszłością

Magdalena Golec

Aleja Tajemnic, La Calzada de los Misterios, to szeroka, meksykańska ulica prowadząca do Bazyliki Matki Bożej z Guadalupe. To również tytuł najnowszej powieści Johna Irvinga, w której Meksyk i religijność zajmują ważne miejsce, choć nie tak istotne, jak wspomnienia.

Juan Diego jest pisarzem i kaleką. Już od ponad pół wieku chodzi po świecie. Zawsze powtarza, że czas ten podzielony jest na dwa oddzielne życia. Pierwsze, to okres jego dzieciństwa i wczesnego dorastania, które spędził w Meksyku, jako tak zwane dziecko wysypiska (un niño de la basura). Drugie życie rozpoczął po dotarciu do Stanów Zjednoczonych. Po wielu latach, spędzonych w nowej ojczyźnie, Diego wyrusza w podróż na Filipiny, aby zrealizować obietnicę, którą złożył w dzieciństwie amerykańskiemu dekownikowi. Szybko okazuje się, że będzie to wyjątkowo wyprawa, nie tylko ze względu na osoby, które spotka na swej drodze, ale przede wszystkim dlatego, że będzie to również podróż w czasie, do lat spędzonych w Meksyku.

Jaka była pierwsza myśl, która nasunęła mi się jeszcze w trakcie lektury? Otóż, że jest to powieść o trwaniu w przeszłości. W sercu Juana Diego wyjątkowe miejsce zajmuje jego dzieciństwo. Był to okres, który ukształtował jego światopogląd, a sytuacje, w jakich się znalazł i osoby, które wówczas znał i poznał, wywarły ogromny wpływ na jego późniejsze życie. Bohater wciąż na nowo przeżywa minione chwile, nadal wywołują one emocje spychając chwilę obecną na dalszy plan. Odzwierciedla się to w jego wspomnieniach i snach o dawnym życiu - są o wiele barwniejsze, wyraźniejsze i bardziej namacalne niż jego teraźniejszość. Zupełnie tak, jakby przeszłość domagała się od Juana Diego uporządkowania, zrozumienia i pogodzenia.

Irving w Subiektywnie

Aleja Tajemnic, La Calzada de los Misterios, to szeroka, meksykańska ulica prowadząca do Bazyliki Matki Bożej z Guadalupe. To również tytuł najnowszej powieści Johna Irvinga, w której Meksyk i religijność zajmują ważne miejsce, choć nie tak istotne, jak wspomnienia.

W środowym Subiektywnie najnowsza recenzja Magdy (magfre). Zapraszam do lektury!

Zapowiedź wydawnictwa Drageus

Czarna kolonia - Arkady Saulski   (16 marca 2016)

Czerwona Planeta – tak bliska i tak daleka – wreszcie staje przed nami otworem. Postęp technologii umożliwia podróże na inne planety, terraformację wspomagają odkrycia dokonywane już na miejscu, na Marsie. Pustynia zamienia się w dżunglę, pojawiają się rzeki, jeziora, oceany, niezwykłe gatunki. Niesamowite możliwości planety przyspieszają kolonizację, na Marsie powstaje nowy, wspaniały świat, świat, w którym każdy znajdzie swoje miejsce – tak przynajmniej wyglądają reklamy emitowane przez korporacje, które kontrolują planetę i procesy osiedleńcze.

Co naprawdę dzieje się na Czerwonej Planecie? Ilu najemników i ile broni sprowadziły tam wielkie firmy? I najważniejsze – w jakim celu? Co takiego jest na Marsie, że najpotężniejsze korporacje chcą położyć na tym łapę?

Arkady Saulski przenosi nas w przyszłość, która w wielu aspektach zaskakuje, choć niekiedy wydaje się dziwnie znajoma. Oryginalnie prowadzona narracja, wartka akcja, nowoczesne technologie i zaskakujące rozwiązania – to wszystko składa się na naprawdę udany debiut.

Zapowiedź wydawnictwa Sine Qua Non

Jedna z moich ulubionych książek Łukasza zostaje wznowiona. A w nim ciągle pamiętany przeze mnie Kacper Kłapacz.

Wigilijne psy - Łukasz Orbitowski   (17 lutego 2016)

Kultowe opowieści Łukasza Orbitowskiego.

Niewyjaśnione samobójstwa taksówkarzy. Droga widziana tylko przez nielicznych. Spalony blok z lokatorem, którego nie powinno w nim być. Przekręt wystawiający przyjaźń na próbę. Przesyłka na zawsze odmieniająca życie doręczyciela…

Łukasz Orbitowski w sposób, w jaki nie zrobił tego nikt przed nim, pokazuje świat, w którym rodzą się współczesne koszmary: świat polskich blokowisk, miejskiego brudu, pierwszych poważnych związków, porannej wódki. Krwisty, podszyty czarnym humorem język tych opowieści, a także niezwykła wyobraźnia autora sprawiają, że Wigilijne psy hipnotyzują i niepokoją od pierwszych stron.

Oto drugie wydanie, gruntownie zredagowane oraz wzbogacone o dodatkowe teksty.
Książka laureata Paszportu POLITYKI 2015.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Następna książka z serii, która była u nas omawiana przez Agatę.

Deborah Hopkinson - Kim był Karol Darwin?

W jaki sposób Karol Darwin zmienił poglądy ludzi na temat rozwoju życia na Ziemi? Co tak naprawdę oznacza słowo ewolucja? W jaki sposób jego książka „O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego” zmieniła bieg historii? Dlaczego jego kolejna książka, „O pochodzeniu człowieka”, wywołała ogromny sprzeciw tak wielu ludzi? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w książce „Kim był Karol Darwin?”.

Seria „Wielcy i sławni” przedstawia pasjonujące historie wybitnych naukowców, sławnych odkrywców i wynalazców, najpotężniejszych i najodważniejszych umysłów, dzięki którym ludzkość coraz lepiej poznawała otaczający ją świat. Jest to jednocześnie fascynująca galeria wzorów dla każdej młodej osoby, która chciałaby im dorównać.

Nowość wydawnictwa Solaris

Wyznania idioty - Jacek Sobota

Kolejna książka w serii Krytycy o fantastyce przybliża postać Jacka Soboty, olsztynianina, wykładowcy na UWM. Sobota jest pisarzem, jego opowiadania zebrano w tomie Padlina (2007). W 2006 ukazała się powieść Głos Boga. Opowiadania publikował w Nowej Fantastyce, Magazynie Fantastycznym, antologiach.

Jacek Sobota zajmuje się też krytyką literacką, pisze eseje o fantastyce, artykuły o filmach. Wyznania idioty zbierają tę publicystykę w jeden, bardzo ciekawy tom.

Pierwszy Lensman - E.E. Doc Smith


Drugi tom serii o Lensmanach - superbohaterach stojących na straży Cywilizacji. Nie tylko ludzkiej - bo Lensmani i Patrol Galaktyczny strzegą pokoju w Galaktyce. Od tysiącleci trwa w naszym Wszechświecie i we wszechświatach równoległych cicha wojna pomiędzy dwoma super cywilizacjami. Zakulisowo wpływają one na historię i losy licznych ras. Jedna próbuje je zniszczyć, druga ocalić i tak sterować ich rozwojem, by zyskać sprzymierzeńców w walce z odwiecznym wrogiem.

Seria Lensman przyniosła Docowi wielka popularność i miano ojca space opery. Twórcy Star Treka nie ukrywali inspiracji tą serią.

Red Rising 2: Złoty Syn – Pierce Brown

Gdy nadszedł czas rewolucji

Hubert Stelmach

Złoty Syn to całkiem udana kontynuacja debiutanckiej space opery Pierce'a Browna. Autor delikatnie powiększa wykreowany przez siebie świat i z rozmachem skaluje wydarzenia. Ostatnio pisałem, że kiedyś spod jego pióra wyjdzie naprawdę wyjątkowa książka, jednak ten czas jeszcze nie nadszedł. Drugi tom Red Rising to porządnie napisana młodzieżowa powieść pełna wyrazistych bohaterów, wartkiej akcji i ciekawej, choć prostej fabuły.

Darrow Au Andromedus po ukończeniu Instytutu otrzymuje kontrakt od Arcygubernatora Marsa. Dzięki temu udaje się na dalsze nauki do Akademii, gdzie poznaje sztukę dowodzenia flotą wojenną w kosmosie. Wszystko wskazuje na to, że tym razem również zakasuje wszystkich przeciwników, ale życie szybko to weryfikuje – szczęśliwa gwiazda się od niego odwraca, jego notowanie w świecie Złotych lecą na łeb na szyję, a życiu zagraża poważne niebezpieczeństwo. Nowe okoliczności zdecydowanie utrudniają realizację misji powierzonej mu przez Tancerza.

Red Rising to przede wszystkim młodzieżówka. Pomimo, że sama fabuła opiera się na temacie dość poważnym – próbie obalenia systemu klasowego uwarunkowanego genetycznie – to wszystko podane jest w sposób uproszczony. Widać to przede wszystkim w konstrukcji bohaterów. Pomimo, że żadnemu z nich nie można zarzucić bezkrwistości czy prostoty, to są dość jednoznaczni. Kiedy ktoś jest zły lub dobry, to widać to na pierwszy rzut oka i nie ma żadnych wątpliwości. Zwroty akcji w tej materii są bardzo nieliczne.

Brown w Subiektywnie

Darrow Au Andromedus po ukończeniu Instytutu otrzymuje kontrakt od Arcygubernatora Marsa. Dzięki temu udaje się na dalsze nauki do Akademii, gdzie poznaje sztukę dowodzenia flotą wojenną w kosmosie. Wszystko wskazuje na to, że tym razem również zakasuje wszystkich przeciwników, ale życie szybko to weryfikuje – szczęśliwa gwiazda się od niego odwraca, jego notowanie w świecie Złotych lecą na łeb na szyję, a życiu zagraża poważne niebezpieczeństwo. Nowe okoliczności zdecydowanie utrudniają realizację misji powierzonej mu przez Tancerza.

Jako że Hubert zwany Młodszym w swojej najnowszej recenzji na każdym kroku zdradza swoją opinie, nie pozostało mi nic innego, jak użyć skrótu fabuły jako zajawki. Czy może wolicie, żebym następnym razem zepsuł Wam niespodziankę? Co? Dajcie znać w komentarzach.

Króciak

Leprechaun Artura Grzelaka zaprowadzi Was dziś na drugą stronę tęczy.

Lustrzany świat Melody Black - Gavin Extence

Wkrótce zrozumiesz, że to świat jest szalony

Anna Szumacher

Lustrzany świat Melody Black to książka, którą powinno czytać się od końca. Gdyby z posłowia autora zrobić „przedsłowie”, czytałoby się ją z o wiele większym zrozumieniem. Jednak od początku...

Gavin Extence zadebiutował całkiem niedawno, bo w 2013 roku, powieścią Wszechświat kontra Alex Woods. I to powieścią prawie natychmiast uznaną za niezwykle błyskotliwą i poruszającą. Minęły dwa lata i Extence pojawia się na rynku ze swoją drugą książką; równie brytyjskim Lustrzanym światem Melody Black. I jak przy syndromie drugiej płyty u muzyków, tak i przy głośnym debiucie literackim, właśnie to drugie artystyczne dziecko oceniane jest o wiele uważniej, ale i surowiej. Czytelnicy mogą już porównywać. Wyciągać wnioski i osądzać warsztat pisarza. Czy podołał zadaniu? Czy utrzymał ten niezwykły poziom? Czy napisał kolejną świetną książkę?

Cóż, trzy razy tak. Ci, którzy znają Extence'a z Wszechświata kontra Alex Woods, na pewno się nie zawiodą. Ci, którzy dopiero rozpoczynają przygodę ze światami Gavina Extence'a - w obu tytułach to słowo się powtarza - na pewno nie będą zawiedzeni.

Extence w Subiektywnie

Gavin Extence zadebiutował całkiem niedawno, bo w 2013 roku, powieścią Wszechświat kontra Alex Woods. I to powieścią prawie natychmiast uznaną za niezwykle błyskotliwą i poruszającą. Minęły dwa lata i Extence pojawia się na rynku ze swoją drugą książką; równie brytyjskim Lustrzanym światem Melody Black. I jak przy syndromie drugiej płyty u muzyków, tak i przy głośnym debiucie literackim, właśnie to drugie artystyczne dziecko oceniane jest o wiele uważniej, ale i surowiej. Czytelnicy mogą już porównywać. Wyciągać wnioski i osądzać warsztat pisarza. Czy podołał zadaniu? Czy utrzymał ten niezwykły poziom? Czy napisał kolejną świetną książkę?

I wiecie co? Normalnie zdrowo w swojej najnowszej recenzji Ania (Cet) odpowiada na te pytania. I na kilka innych także. Więc bez ociągania się, proszę - zacznijcie weekend z Subiektywnie!

Nowość w Rymowisku

Koniec stycznia to doskonały termin na Śnieg. Ale nie wyglądajcie za okno, Milena Zaremba zaśnieżyła nam dziś Szortal.

JLA: Amerykańska Liga Sprawiedliwości, tom 1 – Grant Morrison, Howard Porter, John Dell

Superherosi na bogato

Maciej Rybicki

Gdy mówi się o najbardziej znanych inkarnacjach superbohaterskich drużyn, bardzo często tuż obok Fantastycznej Czwórki Stana Lee, X-Men Chrisa Claremonta czy Avengers Briana Michaela Bendisa wymienia się reaktywację klasycznej Amerykańskiej Ligi Sprawiedliwości, za którą w drugiej połowie lat 90. odpowiedzialny był Grant Morrison. Szkocki scenarzysta, który zdążył wyrobić sobie nazwisko tworząc choćby Azyl Arkham czy Animal Mana dostał zadanie ponownego zebrania klasycznego składu jednej z najważniejszych drużyn superbohaterów w historii komiksu. To, co udało mu się stworzyć do dziś uchodzi za twórcze, świeże i wciągające.  Dzięki Egmontowi ma okazję przekonać się o tym także polski czytelnik.

Morrison, porter i Dell w Subiektywnie

Gdy mówi się o najbardziej znanych inkarnacjach superbohaterskich drużyn, bardzo często tuż obok Fantastycznej Czwórki Stana Lee, X-Men Chrisa Claremonta czy Avengers Briana Michaela Bendisa wymienia się reaktywację klasycznej Amerykańskiej Ligi Sprawiedliwości, za którą w drugiej połowie lat 90. odpowiedzialny był Grant Morrison. Szkocki scenarzysta, który zdążył wyrobić sobie nazwisko tworząc choćby Azyl Arkham czy Animal Mana dostał zadanie ponownego zebrania klasycznego składu jednej z najważniejszych drużyn superbohaterów w historii komiksu. To, co udało mu się stworzyć, do dziś uchodzi za twórcze, świeże i wciągające.  Dzięki Egmontowi ma okazję przekonać się o tym także polski czytelnik.

Wczoraj była mała przerwa techniczna, więc dziś podwójne Subiektywnie - na pierwszy ogień recenzja Maćka.

Batman Detective Comics. Tom 5: Gothtopia - John Layman, Jason Fabok

Kolejna wizyta w Gotham

Marek Adamkiewicz

Detective Comics, druga najważniejsza seria z Batmanem w roli głównej, doczekała się w końcu piątego zbiorczego tomu. Gothtopia zawiera kilka historii wydanych oryginalnie na łamach numerów 25-29 miesięcznika. Od dłuższego czasu scenarzystą serii jest John Layman i trzeba przyznać, że wybór tego właśnie twórcy to krok udany. Po słabych historiach Tony’ego S. Daniela, dźwignął on tytuł na nogi i postawił do pionu. Opowieści, które proponuje, być może nie zostaną zapamiętane jako wiekopomne dzieła, ale pewne jest, że oferując przyjemną dla oka rozrywkę, potrafią przynieść czytelnikowi nieco satysfakcji. Tak jest także w tym przypadku.

Większą część wydania zajmuje tytułowa Gothtopia. Jej założenia są wyjątkowo interesujące – oto Gotham, w którym przestępczość spadła o 90%, a najważniejszą rolą Batmana jest pomoc odpowiednim służbom przy sporadycznych incydentach typu pożar czy kolizja drogowa. Istna utopia. Coś jednak w tym sielankowym obrazie jest wyjątkowo nie w porządku. Przestępczość spadła, ale dlaczego drastycznie wzrosła liczba samobójstw? Ten błahy z pozoru fakt nie daje Mrocznemu Rycerzowi spokoju i staje się początkiem nitki, która w końcu doprowadzi go do przerażającej prawdy. Reszta objętości tomu to historia o Jamesie Gordonie z okresu Roku Zerowego, dokończenie opowieści o Man-Bacie i kilka okolicznościowych historyjek stworzonych z okazji jubileuszu 75-lecia Batmana.