Kwiecień 2015

Maciej Bachorski - Reguła Rothmana

Maciej Bachorski - Reguła Rothmana (oryginalny tekst)

Autor tekstu: Maciej Bachorski
Tytuł: Reguła Rothmana
Czyta: Michał Szwed, Kamil Dawid Gałuszka
Realizacja: Roar Studio, kontakt michal@r-studio.pl
Autorka ilustracji: Natalia Maszczyszyn
Patronacik: szortal.com
 

Nowość wydawnictwa Albatros

INFEKCJA - Tess Gerritsen
Powieści Gerritsen łączą w sobie profesjonalną wiedzę medyczną,
lekkość pióra i talent do filmowej narracji. Strach zgasić światło!


Na ostry dyżur do szpitala w Springer w Bostonie zostaje przyjęty staruszek z objawami choroby Alzheimera. Wstępne badanie nie ujawnia żadnych dolegliwości neurologicznych. Podejrzewając udar mózgu, doktor Toby Harper nakazuje wykonanie tomografii komputerowej. Gdy reanimuje kolejnego pacjenta, jej podopieczny dosłownie rozpływa się w powietrzu.

Kilkanaście dni później do szpitala trafia mężczyzna z takimi samymi objawami, jak u nadal nieodnalezionego Harry'ego Slotkina, i wkrótce umiera. Kilka innych tajemniczych zgonów, których wyjaśnieniem zajmuje się Toby, wskazuje coraz wyraźniej, że to nie epidemia, lecz rezultat czyjegoś świadomego działania.

Ślady prowadzą Toby od nastoletniej prostytutki w ciąży do niespodziewanej tragedii w jej własnej rodzinie. Przypadkowe kawałki układanki zaczynają tworzyć przerażający wzór…

NOSICIEL - Tess Gerritsen

Kroki twojego dziecka mogą być ostatnim, co usłyszysz...
 
Małe miasteczko położone wśród lasów, nad brzegiem jeziora, miało być azylem dla owdowiałej doktor Claire Elliot i jej nastoletniego syna – Noaha.
 
Było – przez kilka miesięcy. Dopóki jeden z nastolatków ze szkoły

Nowość wydawnictwa Albatros

ZDARZA SIĘ. KURT VONNEGUT: ŻYCIE - Charles J. Shields

PIERWSZA PEŁNA BIOGRAFIA KURTA VONNEGUTA
 
 Człowieka, który miał łatwość nawiązywania kontaktów z ludźmi, ale przez całe życie był samotny.
Sprzedał miliony egzemplarzy książek, ale nie czuł się doceniany.
Był przyjacielem ludzi, ale walczył z ludzkością.
 
Vonnegut z dziecięcą dezynwolturą niszczył rozmaite wyobrażenia na temat poważnej literatury (…) Powieść z obrazkami? Proszę bardzo. Rozdziały na trzy linijki tekstu? Voila. Bóbr – t e n bóbr – w towarzystwie amerykańskiej flagi? Jasne. Czerstwe dowcipasy zmiksowane z encyklopedią? (…) Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy. Kurt Vonnegut na spółkę ze Stanisławem Lemem i Jaroslavem Haškiem nieodwracalnie zepsuł mój mózg.
Piotr Kofta

Zapowiedź Wydawnictwa Literackiego

Ula Ryciak - Potargana w miłości   (23 kwietnia 2015 roku)

WSZYSTKIE TWARZE AGNIESZKI OSIECKIEJ

Agnieszka Osiecka słynęła z tego, że brakowało jej zapału do czekania, trwania i kolekcjonowania; ale do zmieniania, owszem zapał miała.

Lubiła opuszczać salony i znikać, miała talent do wyławiania ludzi na życiowych zakrętach. Kochała i porzucała. Pełna miłości rozdawała czułość w zwrotkach i refrenach. Przyciągała mężczyzn magnetyzmem błękitnych oczu i nordyckim pięknem twarzy. Nie do końca kochana, ale nieustannie zakochana. Od młodości, aż po kres. Jej piosenki są śpiewaną kroniką naszej współczesnej historii. Tworzyła z lekkością niezapomniane teksty, które trafiały do szerokiej publiczności. W samo serce! Oto wszystkie twarze Agnieszki Osieckiej mistrzowsko ukazane w znakomitej książce Uli Ryciak.

Autorka w błyskotliwej biografii brawurowo i skutecznie wydobywa różne prawdziwe i te na niby wersje Agnieszki Osieckiej. Potrafi dotrzeć do sedna i wyświetlić czytelnikom hologramową postać, która prowadziła życie na własną rękę. Osiecka nie pasowała do roli żony i matki, była za to wieczną dziewczyną z końskim ogonem. Pomimo to wiedziała, jak wzbić się na wyżyny altruizmu i odwagi. Choćby wtedy, gdy wstawiła się u władz za internowanym Januszem Andermanem. I wtedy, gdy dla uwięzionego Adama Michnika pisała dziennik.

Lubiła: gadać do utraty tchu,  pić we dwoje, samotne podróże, śmiech przez łzy i zabawy kotów.

Nie lubiła: fanatyków, iść wcześnie spać, żeby rano wstać, żoną być, uśmiechniętą na każde zawołanie.

Nudziło ją: kolekcjonowanie złotych myśli i wszelkie inne…


Ula Ryciak – pisarka i scenarzystka.

W samo południe - odsłona CLXIX - ogłoszenie wyników

Środa, pomimo tego, że cały dzień wydaje mi się, że jest czwartek. Bywa.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Część pierwsza. Proszę podać, która z powieści, które można wygrać w tym konkursie, jest prequelem trylogii złożonej z pozostałych i kiedy jest/była jej data polskiej premiery? Część druga. Niedawno ukazała się kolejna książka o życiu komandosów z Navy SEAL, napisana przez byłego członka tej formacji. Proszę podać tytuł tej książki, pseudonim tegoż ex-Sealsa oraz nazwisko i imię pisarza, który współpracował przy powstaniu tej książki.

1.1. "Clariel"  1.2."Zwykły bohater", Mark Owen, Kevin Maurer

2. Historyczne: Co ma wspólnego najgrubsza powieść (jak to mówili Galowie - "Bójcie się, aby niebo i ta książka nie spadły wam na głowy") jednego z czołowych polskich pisarzy-fantastów z oprogramowaniem chroniącym przed hackerami, które pojawia się w powieściach Williama Gibsona?

Jedno i drugie nazywa się "Lód"

3. Szortalowe: Alek prosił, żeby Was nie przeciążać, bo ostatnio strasznie słabo Wam Szortalowe szły... No to może tak - zaczęliśmy nowy "Tydzień z..." Z kim lub czym jest ten tydzień?

Tydzień ze Starym Królestwem.

Zwycięzcy:

1. Dawid Grzelczak,

2. Ewelina Warchulińska.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród.

Rychło w czas - odsłona dwudziesta dziewiąta

1 kwietnia. Konkurs. I zaraz nasunie się Wam pytanie: ściema, czy nie? Ale na to pytanie będziecie musieli odpowiedzieć sobie sami...

Konkurs organizujemy wspólnie z Narodowym Centrum Kultury, wydawcy książek z rewelacyjnej serii: Zwrotnice czasu.

Do wygrania mamy dwa komplety książek: Sicco Wojciecha Szydy i Utopie Konrada T. Lewandowskiego. Zacna nagroda, nieprawdaż?

Zasady:
Konkurs trwa od ogłoszenia do wtorku, 7 kwietnia do godziny 07:07. Odpowiedzi przesyłamy na adres: odpowiedz@szortal.com. Najlepiej prawidłowe, bo tylko takie będą brały udział w losowaniu zwycięzców. 

Tyle, przystępujemy do pytań:

1. Proszę podać ile książek ukazało się w serii Zwrotnice czasu.

2. Proszę podać imię i nazwisko wszystkich autorów, którzy opublikowali książki w tej serii.

3. Proszę podać tytuły następujących książek z serii: pierwsza, czwarta, siódma, dziesiąta i czternasta.

4. Proszę podać tytuły książek z serii, które mają więcej niż jednego autora.

5. Pytanie wolne: proszę napisać prozę jakiego autora, który opublikował książkę w serii Zwrotnice czasu, lubicie najbardziej i w krótkich, żołnierskich słowach napisać dlaczego.

Zapraszamy do zabawy!

Wonder Woman. Tom 1: Krew – Brian Azzarello, Cliff Chiang, Tony Akins

Maciej Rybicki

Wonder Woman, choć wymieniana obok Batmana i Supermana jako jedna z najważniejszych postaci komiksowego uniwersum DC, na dobrą sprawę nigdy nie doczekała w Polsce solowego debiutu. Jeśli już się pojawiała, to zwykle jako członkini Ligi Sprawiedliwości, lub też w charakterze gościa w innych komiksach. Na amerykańskim rynku ta heroina doczekała się co prawda mnóstwa interpretacji i należy do kategorii postaci, którzy za każdym razem jawią się jako nieco inni (szczególnie jeśli chodzi o cechy charakteru), nie da się jednak ukryć, iż do dziś cieszy się opinią wręcz modelowej superbohaterki. Bardzo cieszy zatem fakt, iż otwierając linię wydawniczą Nowego DC Comics Egmont uwzględnił w jej ramach serię poświęconą księżniczce Amazonek.

Azzarello, Chiang i Akins w Subiektywnie

Wonder Woman, choć wymieniana obok Batmana i Supermana jako jedna z najważniejszych postaci komiksowego uniwersum DC, na dobrą sprawę nigdy nie doczekała w Polsce solowego debiutu. Jeśli już się pojawiała, to zwykle jako członkini Ligi Sprawiedliwości, lub też w charakterze gościa w innych komiksach. Na amerykańskim rynku ta heroina doczekała się co prawda mnóstwa interpretacji i należy do kategorii postaci, którzy za każdym razem jawią się jako nieco inni (szczególnie jeśli chodzi o cechy charakteru), nie da się jednak ukryć, iż do dziś cieszy się opinią wręcz modelowej superbohaterki. Bardzo cieszy zatem fakt, iż otwierając linię wydawniczą Nowego DC Comics Egmont uwzględnił w jej ramach serię poświęconą księżniczce Amazonek.

Zapraszam do zapoznania się z recenzją Maćka, w której przygląda się on Wonder Woman. Jakby to dwuznacznie nie zabrzmiało.

APOKRYFKI I WYZNANIA JÓZEFA KOŁOBRZESKIEGO

Z cyklu

APOKRYFKI I WYZNANIA JÓZEFA KOŁOBRZESKIEGO

Adam Boberski

                                                                                                                                                                                                               Muzycy ci – odrzekł kapitan Nemo – są jakby współcześni Orfeuszowi, gdyż różnice w czasie nie mają żadnego znaczenia dla zmarłych, a ja nie żyję, panie profesorze. Jestem tak samo martwy jak ci wszyscy pańscy przyjaciele, którzy spoczęli już sześć stóp pod ziemią!

Juliusz Verne, 20 000 mil podmorskiej żeglugi

przeł. Agnieszka Włoczewska

 

 Wartość literatury polega na możliwości mistyfikacji i w mistyfikacji właśnie tkwi prawda literatury. Falsyfikat zatem, jako mistyfikacja mistyfikacji, równa się prawdzie do drugiej potęgi.

Italo Calvino, Jeśli zimową nocą podróżny

Boberski w Publicystyce

Tam następnie, na tej małej, słabo zaludnionej wysepce z wygasłym przed tysiącami lat wulkanem, któremu ani śniło się przebudzić, z pychy i rozpaczy Wokulski przemienił się w King Konga.

Mam nadzieję, że już to jedno zdanie zachęci Was do lektury tekstu napisanego przez debiutującego u nas Adama. I tak sobie myślę, że nie będziecie zawiedzeni.
A więc - zapraszam do Publicystyki!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Louisa Young - Wciąż czekam

Wojna się skończyła. Koszmar dopiero się zaczął.

Kwiecień 1919 roku. Minęło sześć miesięcy od podpisania rozejmu, który położył kres Wielkiej Wojnie. Ci, którym udało się przeżyć, będą teraz musieli stanąć do zupełnie nowej walki.
Zaledwie dwudziestotrzyletni były żołnierz, Riley Purefoy, oraz jego świeżo poślubiona żona, Nadine Waverney, mają przed sobą całe życie, ale rany odniesione przez Rileya podczas wojny zrodziły między obojgiem dziwne napięcie, a pozostałe po nich blizny mogą zniszczyć ich małżeństwo, zanim jeszcze na dobre się ono zaczęło.
Peter i Julia Locke też będą musieli zmierzyć się ze swymi demonami. Dręczony przerażającymi wspomnieniami wojennych potworności, Peter zamienia się w odludka, który szuka zapomnienia w alkoholu. Julia próbuje złagodzić nieco jego cierpienie. Jednak ich wspólna przyszłość stoi pod znakiem zapytania.
Losy obu par, które zetknęła ze sobą wojna, nadal pozostają splecione. Dręczeni przez poczucie straty i wyrzuty sumienia, nawiedzani przez mroczne wspomnienia, wszyscy czworo muszą sobie radzić ze zwątpieniem, wściekłością i bólem, próbując jednocześnie znaleźć odpowiedź na pytanie, czy miłość jest na tyle potężna, by pozwolić im uwolnić się od przeszłości?
„Wciąż czekam” to poruszająca, liryczna opowieść o niespokojnych czasach tuż po zakończeniu wojny – czasach ryzykownych początków, niepokojących prawd i przebłysków nadziei.

Louisa Young wychowała się w Londynie, w domu, w którym Barrie stworzył „Piotrusia Pana”, studiowała historię nowożytną w Cambridge. Pisywała do gazet jako wolny strzelec, wydała również dziesięć książek. „Wciąż czekam” jest swobodną kontynuacją wcześniejszej powieści autorki – „Kochanie, chcę Ci powiedzieć”. Mieszka z córką, dzieląc czas między Londyn a Włochy.

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

ANDRZEJ PILIPIUK - Oko Jelenia. Sowie zwierciadło

Premiera 8 kwietnia 2015

Spektakularny powrót bestsellerowej sagi „Oko Jelenia”

Hanza umarła, ale historia się nie skończyła.

Losy bohaterów poznało ponad ćwierć miliona czytelników.

W „Sowim Zwierciadle” bohaterowie rzuceni do roku 1864 zmierzą się z realiami  Polski pod okupacja rosyjską tuż po upadku powstania styczniowego.

Autor gna nas krętą trasą przez lasy, wsie, folwarki, strychy, czynszowych kamienic, wąskie zaułki Lublina, jarmarki, salony dam, dwory, łaźnie i wychodki. Poznamy kilka zapomnianych obyczajów naszych przodków, zajrzymy im w garnki i przez okno. Nie zabraknie scen akcji, ucieczek, strzelanin, mordów i pojedynków na szable.

Na zakończenie - jak zwykle u Andrzeja: drakońskie kary dla złoczyńców, kuriozalne nagrody dla bohaterów,pozytywnych - słowem happy end – oczywiście tylko dla tych którzy jakimś cudem go dożyją.

Fragment książki.

Dwaj podróżnicy w czasie - bohaterowie sagi o „Oku Jelenia” dożyli do finału poszukiwań artefaktu. Dziś powracają by raz jeszcze zmierzyć się z przeznaczeniem.

Licealista Staszek rzucony do października 1864-tego, próbuje odmienić wyrok bezlitosnego losu i uratować swoją dziewczynę. Nie wie że usieczenie szablą ośmiu uzbrojonych Rosjan to dopiero początek kłopotów.

Belfer Marek także popada w tarapaty. Nadepnął na odcisk potentatowi który jest w stanie rozgnieść go jak muchę. Jedyną szansą przeżycia jest współpraca, choć zlecone mu zadanie wydaje się niemożliwe do wykonania. W dodatku dowiaduje się że wcale nie jest taki sprytny jak sądził.

Króciak

Prima aprilis był wczoraj. Dzisiaj możemy powiedzieć prawdę: do szortalowego portu przypłynął Statek. Za kołem sterowym stoi Bogumiła Dziel.

Tradycyjnie miłej lektury oraz stopy wody pod kilem.

Demony czasu pokoju - Adam Przechrzta

Zabawy konstrukcją

Olga „Issay” Sienkiewicz


Twierdzeniem, z którym chyba najczęściej nie zgadzam się w dyskusjach dotyczących literatury, jest teza, że powieść musi być ambitna – co zwykle sprowadza się do wybitnie oryginalnego, wielowarstwowego pomysłu fabularnego, bohaterów z Przeszłością (przez koniecznie duże P) oraz stylu wymagającego od czytelnika dużego skupienia. Taka wizja literatury mnie, szczerze mówiąc, mierzi. Chyba każdy czytający książki człowiek od czasu do czasu ma ochotę sięgnąć po coś lżejszego, tekst który nie wymaga stuprocentowego skupienia i można go na przykład potraktować jak lekturę pociągową bez ryzyka przegapienia swojej stacji.

Demony czasu pokoju są kontynuacją losów Razumowskiego, znanego już czytelnikom z poprzednich części Cyklu Wojennego autorstwa Adama Przechrzty. Tym razem wojna się już skończyła, więc i bohater musi dostosować się do nowych realiów, znaleźć swoje miejsce w tej zmienionej rzeczywistości, w której poprzednie reguły gry już nie obowiązują. Nie zmienia się jednak to, że Razumowski po raz kolejny staje się pionkiem w rozgrywce ludzi o wiele od niego potężniejszych, musi rozwiązać kryminalną zagadkę i przy okazji uniknąć przedwczesnego zejścia z tego świata.
Tom ten na całe szczęście nie wymaga gruntownej znajomości poprzednich części cyklu, choć podejrzewam, że ci czytelnicy, którzy znają inne teksty Przechrzty, będą się w Demonach czasu pokoju lepiej orientować i lektura będzie dla nich bardziej wartościowa. Ja nie zdążyłam sobie ich odświeżyć, jednak nie miałam żadnych problemów z nadążaniem za akcją (no, chyba że chodzi o imiona postaci dalszoplanowych, jednak nie były one w żaden sposób kluczowe).

Przechrzta w Subiektywnie

Twierdzeniem, z którym chyba najczęściej nie zgadzam się w dyskusjach dotyczących literatury, jest teza, że powieść musi być ambitna – co zwykle sprowadza się do wybitnie oryginalnego, wielowarstwowego pomysłu fabularnego, bohaterów z Przeszłością (przez koniecznie duże P) oraz stylu wymagającego od czytelnika dużego skupienia. Taka wizja literatury mnie, szczerze mówiąc, mierzi. Chyba każdy czytający książki człowiek od czasu do czasu ma ochotę sięgnąć po coś lżejszego, tekst który nie wymaga stuprocentowego skupienia i można go na przykład potraktować jak lekturę pociągową bez ryzyka przegapienia swojej stacji.

Początek już znacie, więc z pewnością nie muszę Was jakoś specjalnie zachęcać do przeczytania całej najnowszej recenzji Olgi. Zresztą - dobrze wiecie, że warto.

Nowość wydawnictwa Noir sur Blanc

Robert Littell - Wredny typ

Były agent CIA Lemuel Gunn zszedł z pola walki w Afganistanie na przyspieszoną emeryturę na pustyni w Nowym Meksyku, gdzie pracuje jako prywatny detektyw w wygodnej, na tyle, na ile to możliwe, przyczepie kempingowej.

W jego życie  wkracza Ornella Neppi, trzydziestoparoletnia kobieta siejąca zamęt w firmie poręczeniowej swojego stryja. Sprawca jej kłopotów, Emilio Gava, został aresztowany za handel kokainą. Ornella ma powody, by sądzić, że uwolniony za kaucją zniknął i nie zamierza stawić się na rozprawę. Jeżeli go nie odnajdzie, jej stryj straci 125 000 dolarów.

Za 95 dolarów za dzień plus wydatki (nie wspominając o przyjemności przebywania w jej towarzystwie) Gunn zgadza się pomóc Ornelli w wytropieniu podejrzanego. O dziwo, wydaje się, że nie istnieją żadne zdjęcia Emilio Gavy. Gdy Gunn urządza swoją obławę, zaczyna  się zastanawiać, czy sam Gava w ogóle istnieje.

Robert Littell cieszy się powszechnym uznaniem jako jeden z najlepszych współczesnych autorów powieści szpiegowskich. Teraz użył swoich wielkich umiejętności w powieści kryminalnej, którą recenzent „Le Monde” pochwalił jako „jedną z tych ekscytujących opowieści detektywistycznych, które sprawiają wrażenie klasyki. (…) Chandlerowska powieść noir, zachwycająca i pełna napięcia”.

Krótkie panowanie Pepina IV - John Steinbeck

Opowieść komiczna

Magdalena Golec


Wydawnictwo Prószyński i S-ka po raz pierwszy od 20 lat wznowiło książkę Krótkie panowanie Pepina IV. Jest to jedna z mniej znanych powieści Steinbecka, w której autor ośmiesza politykę, mechanizmy władzy, społeczeństwo. Tak jak w innych utworach, także i tutaj widać, że pisarz był niezwykle przenikliwym obserwatorem ludzi i zjawisk społecznych.

Paryż, rok 19... Rodzina Héristal prowadzi spokojne i szczęśliwe życie zamożnych Francuzów. Pepin, głowa rodziny, z prawdziwą namiętnością oddaje się swojej pasji, jaką jest astronomia. Marie jest przykładną i oddaną żoną. Clotilde, ich dwudziestoletnia córka, wiedzie buntownicze, urozmaicone życie. Pewnej nocy na niebie niespodziewanie pojawia się obfity deszcz meteorów. Wydarzenie to tak mocno pochłania uwagę Pepina, że przestaje śledzić sytuację polityczną w kraju. Nie wie, że dochodzi do kolejnego upadku rządu. Po tygodniu zażartych sporów partie nadal nie mogą dojść do kompromisu. Wydaje się, że jedynym ratunkiem jest przywrócenie monarchii. Najbardziej odpowiednim kandydatem na tron króla okazuje się być właśnie Pepin Héristal, w którego żyłach płynie krew Karola Wielkiego.

Krótkie panowanie Pepina IV to historia człowieka, który nagle stał się ofiarą ślepego przypadku. Pepin nigdy nie był związany z żadną partią polityczną i, tak jak każdy przyzwoity Francuz, nie ufał rządowi. Był wykształcony, interesował się muzyką, pasjonował astronomią, cenił dobry humor, wierzył w dobroć ludzi. Ale przede wszystkim, wiódł wymarzone, bezpieczne i uporządkowane życie, które w ciągu jednego dnia zostało wywrócone do góry nogami. Został zmuszony do pełnienia funkcji, z którą nie chciał mieć nic do czynienia. Jego prywatność została ograniczona. Zaczęła gnębić go samotność, choć na brak ludzi w swoim otoczeniu nie mógł narzekać. Przyglądając się sytuacji Pepina nie sposób mu nie współczuć.

Steinbeck w Subiektywnie

Wydawnictwo Prószyński i S-ka po raz pierwszy od 20 lat wznowiło książkę Krótkie panowanie Pepina IV. Jest to jedna z mniej znanych powieści Steinbecka, w której autor ośmiesza politykę, mechanizmy władzy, społeczeństwo. Tak jak w innych utworach, także i tutaj widać, że pisarz był niezwykle przenikliwym obserwatorem ludzi i zjawisk społecznych.

Pamiętacie? Kilka tygodni temu można było tę książkę u nas wygrać. Teraz zapraszam Was do lektury jej recenzji, którą, specjalnie dla Was, napisała Magda.

Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919 - Zofia Kossak-Szczucka

Golgota Kresowa (wg. Zofii Kossak-Szczuckiej)
(z cyklu „Biegnący po kłączu")

Jacek "Franco" Horęzga


Skąd zło? Nie wiem. Ale wiem, że na zło można się przygotować. I nie powiem, żebym sam był gotowy.

Chrześcijanin. Katolik. Wiara. Bóg. Chrystus. Ateizm. Bolszewizm. Golgota. Ukrzyżowanie. Zmartwychwstanie. Kilka niby prostych słów. A jednak każde z nich wywołuje w nas emocje. Wzruszenia. Czasami agresję. Bywa, że i nienawiść. Niektórych składnia do refleksji i poszukiwań. Te zaś mogą stać się przyczynkiem do kolejnych uniesień, do ataków, do uzewnętrznień. Jest czy Go nie ma? Jest dobry? Dlaczego dopuszcza do zła, skoro ponoć jest samą dobrocią? Czym jest ta wiara? Jaka jest istota Chrześcijaństwa? Po co jest ksiądz? A po co ma samochód? I „Skąd zło?" (jak po wielokroć pyta autor niesamowitej książeczki "Filozofia z przyległościami" - Wojciech Czaplewski). Jak wiara wyglądała kiedyś? Jaka jest teraz? W Kogo wierzy Wierzący i w co nie wierzy Bolszewik? Czy można być wierzącym, ale wątpiącym? Czy dogmatyzacja kościelnej wiary musi oznaczać bezkrytyczne przyjęcie prawd katechetycznych? Pytamy, myślimy, kłócimy się. Emocje niosą. Czasami niosą za daleko...

Oto nastał czas Świąt Wielkiej Nocy. Czas, w którym półki w sklepach uginają się pod ciężarem czekoladowych jajeczek i kurczaczków. Czas kolorów wiosny i nowego życia. Radujmy się! – „krzyczą" niektóre reklamy, próbując zwabić klientów na uświęcone mocą tradycji hasła. No i radujemy się, w syzyfowej pielgrzymce pchając rok po roku przed siebie ciężar wózka wyładowanego tym wszystkim, bez czego celebrowanie świąt wydaje się nam niemożliwe w chwilach wędrówek pasażami dyskontów i marketów. I nie ma się co dziwić, że zacny w piórze Adam Boberski pochyla się czasami nad wyraźnym rozdźwiękiem pomiędzy tym, co zostało napisane i przykazane, a tym, jakim przełożenie religijnych nauk na zachowania, jawi się w jego umyśle.

Horęzga (o Kossak-Szczuckiej) w Publicystyce

Skąd zło? Nie wiem. Ale wiem, że na zło można się przygotować. I nie powiem, żebym sam był gotowy.

Zapraszam do zapoznania się z tekstem Jacka - tym razem motywem przewodnim jest Pożoga. Wspomnienie z Wołynia 1917-1919 Zofii Kossak-Szczuckiej.

Longar

Czy kogoś dziwi, że treść opowiadania pod takim tytułem trudno zamknąć w stu słowach? Oto longar pt. Być kobietą. Jego autorem jest Antoni Kaja.

Miłej lektury.

Wektor zagrożenia - Wiktor Noczkin

Rozmowa o Wektorze zagrożenia Wiktora Noczkina

Rafał Sala, Aleksandra Brożek-Sala



Ola: Wektor zagrożenia. To chyba nie pierwsza książka Noczkina, którą czytałeś?

Rafał: Zgadza się, nie była to pierwsza książka Noczkina, którą miałem okazję czytać. Wcześniej sięgnąłem po Ślepą plamę, której fabuła rozgrywała się w uniwersum  S.T.A.L.K.E.R.. Tym razem jest to Survarium, świat, w którym Las (tak, świerki, brzozy i jodełki) stał się największym zagrożeniem dla człowieka. Też mamy anomalie, najrozmaitsze pułapki i ludzi, którzy starają się przeżyć, w ten czy inny sposób. Już od pierwszych stron poczułem się, jakbym tu kiedyś był.

Ola: A więc to Zona, której w zasadzie nie da się opuścić?

Rafał: Da się. Można umrzeć :) A tak serio, to cały świat jest po Kataklizmie, który sprawił, że rośliny i zwierzęta zmutowały. Las rozrasta się i wdziera się tam, gdzie dotychczas panowali ludzie. Powstały najróżniejsze bandy takie jak choćby Czarny Rynek czy Armia Odrodzenia, które bezlitośnie walczą ze sobą, nie przejmując się takimi ludźmi jak główny bohater Aleks czy jego trochę przymusowy kompan Szwed. W postapokaliptycznym świecie większość pragnie przeżyć, dlatego tak ważne są pozostałości dawnej cywilizacji, które mogą zdecydowanie to przeżycie ułatwić. To właśnie o to toczy się walka. Więc może masz rację, że to taka strefa, której opuścić się nie da.

Ola: Wektor zagrożenia to już druga książka osadzona w tym świecie, należąca do cyklu Survarium. Czy czytałeś również Łowcę z lasu Andrieja Lewickiego?

Rafał: Muszę przyznać, że jeszcze nie, ale z pewnością nadrobię zaległości. Zauważyłem, że Fabryka Słów bardzo szybko rozwija serię Fabryczna Zona, toteż pewnie przyjdzie nam się cieszyć niejedną dobrą powieścią. Mam tylko nadzieję, że uda się im zachować odpowiedni poziom.

Noczkin w Subiektywnie

Tym razem bez zajawki zapraszam Was do lektury rozmowy Oli i Rafała. Będzie o Wektorze zagrożenia.

Wielkanocne ogródki Adonisa - Jacek „Franco" Horęzga

Wielkanocne Ogródki Adonisa
(Z cyklu: „Biegnący po kłączu")

Jacek "Franco" Horęzga

Czy wracając ze świątecznych zakupów zastanawiamy się nad symboliką upychanych do koszy gadżetów?

Wierze powinna towarzyszyć identyfikacja z historyczną i rytualną ciągłością tradycji instytucji religijnej
Thomas Stearns Eliot

Jedną z nielicznych tradycji wpisanych w celebrowanie Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, jakie dotrwały do naszych czasów, jest rytualne wysiewanie rzeżuchy i owsa w małych koszyczkach i naczyniach w taki sposób, aby ziarno zakiełkowało pędami soczystej zieleni tuż przed samymi świętami, stając się tym samym integralną częścią wielkanocnego wystroju gospodarstwa domowego. Wg. słów Matki autora, zwyczaj wysiewania owsa pochodzi z terenów Zamojszczyzny, z której bezpośrednio po zakończeniu II Wojny Światowej wysiedlono będącą wówczas jeszcze dzieckiem matkę wraz z jej rodzicami i rodzeństwem. Wysiewanie rzeżuchy jest natomiast kontynuacją tradycji wyniesionej z domu rodziców ojca autora, przesiedlonych z terenów obecnej Ukrainy.

Zwyczaj ten nie jest jednak wynalazkiem kultury chrześcijańskiej. Jak wiele obyczajów i obrzędów, rozciąga swoje kłączaste odgałęzienia po terytorium całej Europy i Azji, w czasie zaś dociera do pradawnych obrządków agrarnych, kultywowanych przez najstarsze kultury ludzkie. Kanoniczne do dziś dzieło ewolucjonisty Jamesa Frazera „Złota Gałąź”, jest próbą zapisu przeszczepu przez Kościół Katolicki tych pradawnych obyczajów na grunt Chrześcijaństwa. Dzieło to zresztą wywarło spory wpływ na pokolenia Frazera i kilka następnych (czyta je na przykład pułkownik Kurtz w filmie „Czas Apokalipsy” F.F. Coppoli). Podkreśla to chociażby wybitny poeta i eseista, Thomas S. Eliot:

Horęzga o zwyczajach wiosennych

Zapraszam Was do lektury kolejnego wielkanocnego tekstu Jacka. Tym razem myślą przewodnią jest:

Czy wracając ze świątecznych zakupów zastanawiamy się nad symboliką upychanych do koszy gadżetów?

W Samo Południe - odsłona CLXXI

Witajcie! Mimo że mamy Lany (a nawet może i Zalany_ poniedziałek, to wciąż jest to poniedziałek, więc czas na nową odsłonę W Samo Południe. Tym razem, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Genius Creations, mamy dla Was pięć pakietów składających się z książek Artura Laisena i Daniela Nogala.

Zasady bez zmian.

Pytania:

1. Wydawnicze: Proszę wymienić tytuły książek z planu wydawniczego GC na 2015 rok, których autorkami są panie.

2. Historyczne: Wielu pisarzy sięgało po motyw historii o Robin Hoodzie, ale dziś pytam o dwóch szczególnych. Obaj byli (już nie żyją) Polakami. Książki obu należą do kanonu lektur, które znać powinien każdy. Choć ten starszy jest ostatnimi czasy ździebko zapomniany. Dodam jeszcze, że jedna z powieści starszego ma coś wspólnego z jednym z najstarszych polskich powiedzeń (pierwsza wzmianka o tym powiedzeniu pochodzi od samego mikołaja Reya, z 1562 roku). Natomiast jedna z powieści młodszego to postapokaliptyczna wizja Polski, z której Zachód ze Wschodem zrobili sobie poligon... Proszę podać ich imiona i nazwiska oraz tytuły książek, w których opowiadali oni po swojemu legendę Robina z Sherwood.

3. Szortalowe: Proszę podać, którym numerem opatrzona była przedostatnia edycja Rychło w Czas.

To wszystko - do boju!

Pół króla - Joe Abercrombie

Marek Adamkiewicz

Znakiem rozpoznawczym Joego Abercrombiego są powieści, których akcja rozgrywa się w realiach trylogii Pierwsze Prawo. Autor eksploruje ten świat dosyć intensywnie, ze sporą regularnością dostarczając czytelnikowi kolejne powieści. Jednak nawet najciekawsze serie dotyka czasami zmęczenie materiału. Pół Króla wydaje się być sposobem na ominięcie tego problemu. To zupełnie nowa historia, dająca oddech zarówno autorowi, jak i czytelnikom. Jednak Abercrombie nie odchodzi daleko od stylu, dzięki któremu zyskał popularność. To wciąż fantasy, i mimo że już nie tak brutalna, jak poprzednie powieści (łatka young adults zobowiązuje), to styl wciąż jest rozpoznawalny.

Yarvi jest jeszcze nieopierzonym młokosem, gdy dowiaduje się, że musi zostać królem. Jego ojciec i starszy brat zostali zamordowani w zastawionej przez wrogów zasadzce. Prawa sukcesji są jasno określone, nawet jeśli władcą ma zostać kaleka z niesprawną ręką. Jednak nie wszystkim taki obrót spraw pasuje. W wyniku intrygi, tym razem Yarvi omal nie żegna się z życiem. Dzięki dużej dozie szczęścia przeżywa i trafia na statek, gdzie zmuszony jest żyć jako niewolnik. Nie zamierza jednak rezygnować z dziedzictwa tak łatwo. Szybko nadarza się sposobność do ucieczki i walki o utracony tron.

Joe Abercrombie już w swoich poprzednich powieściach pokazał, że potrafi bardzo dobrze operować w ramach utartych schematów, korzystać z ich licznych zalet, ale jednocześnie w umiejętny sposób unikać wad. Nie inaczej jest tym razem. Bo z czym tu mamy do czynienia? Motyw dojrzewania młodego człowieka do odpowiedzialności, walka o utracone dziedzictwo, niekorzystne okoliczności hartujące charakter. Czyż nie pachnie to sztampą na kilometr? Tak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, jednak autor wyszedł z tej sytuacji obronną ręką, świetnie rozgrywając posiadane karty.

Abercrombie w Subiektywnie

Znakiem rozpoznawczym Joego Abercrombiego są powieści, których akcja rozgrywa się w realiach trylogii Pierwsze Prawo. Autor eksploruje ten świat dosyć intensywnie, ze sporą regularnością dostarczając czytelnikowi kolejne powieści. Jednak nawet najciekawsze serie dotyka czasami zmęczenie materiału. Pół Króla wydaje się być sposobem na ominięcie tego problemu. To zupełnie nowa historia, dająca oddech zarówno autorowi, jak i czytelnikom. Jednak Abercrombie nie odchodzi daleko od stylu, dzięki któremu zyskał popularność. To wciąż fantasy, i mimo że już nie tak brutalna, jak poprzednie powieści (łatka young adults zobowiązuje), to styl wciąż jest rozpoznawalny.

Zapraszam do lektury napisanej przez Marka przedpremierowej (premiera książki już jutro) recenzji powieści Pół króla.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Paulina Młynarska - Na błędach! Poradnik-odradnik

Wszystko jest dobrze? A może wszystko powinno być inaczej? To zależy, z której strony spojrzeć. Jeśli stoisz na rozstaju dróg, ta książka doda Ci otuchy i rozweseli. Być może sprawi, że wreszcie czegoś się nauczysz — na cudzych błędach.
W kilkunastu historiach Paulina Młynarska opowiada o swoich największych życiowych burzach i przejaśnieniach, które po nich przychodzą, dając przy tym garść przyjacielskich rad, a czasem lekkiego prztyczka w nos. Wszystko po to, by zarazić swoim optymizmem i apetytem na życie.
„Na błędach! Poradnik-odradnik” to opowieść o trudnej sztuce błądzenia. O codziennych łzach i śmiechu. O pułapkach macierzyństwa. O samotności i tęsknocie silnej kobiety za silnym mężczyzną. O udanych i nieudanych podróżach, o wyplątywaniu się z toksycznych związków i... o miłości, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie.

Paulina Młynarska (ur. 1970) – dziennikarka, producentka radiowa i telewizyjna, związana z rynkiem polskim i francuskim. Felietonistka, blogerka, autorka scenariuszy i książek, znana z ciętego języka, własnego zdania i odważnego podejścia do tematów tabu. Od ponad dekady na antenie TVN Style współprowadzi talk-show „Miasto Kobiet”. Feministka, narciarka i podróżniczka. Matka dorosłej córki. Mieszka w Kościelisku, gdzie przyjmuje gości, smaży konfitury i pisze książki.

Nowość wydawnictwa Rebis

Ewa Ornacka, Piotr Pytlakowski -"Wojny kobiet"

Żona włoskiego policjanta lub przemytnika papierosów, siostra porwanego syna przedsiębiorcy, matka gangstera, córka generała policji... i wiele innych. 

Każda z przedstawionych w tej książce kobiet miała swój bezpieczny, wypełniony pracą i miłością świat. Do dnia, w którym ich najbliżsi zmarli, zginęli, zostali porwani lub aresztowani, a ich sprawy znalazły się na ustach wszystkich. Od tej chwili - często poniżane, wyśmiewane, a nawet zagrożone - musiały walczyć. O siebie i o swoich mężczyzn. Z bezwzględną mafią, skorumpowaną policją i bezmyślnym wymiarem sprawiedliwości.

Wojny kobiet to najgłośniejsze, doskonale znane z mediów sprawy kryminalne ostatnich kilkunastu lat. Sprawy pokazane z perspektywy kobiet, które - chociaż bezpośrednio ich one nie dotyczyły - straciły wiele, a musiały walczyć o wszystko.

Ewa Ornacka - dziennikarka śledcza i scenarzystka. Autorka książek Tajemnice zbrodni i Alfabet mafii, scenariusza filmu Świadek w reżyserii Andrzeja Kostenki i serialu dokumentalnego Zbrodnie niedoskonałe. Autorka reportaży telewizyjnych o przestępczości zorganizowanej i białych kołnierzykach. Publikowała na łamach "Głosu Szczecińskiego", "Życia Warszawy", "Prawa i Życia", "Wprost", "Newsweeka", "Uważam Rze" i "Śledczego" ("Focus"). Nagrodzona "Srebrną Kaczką" SDRP za odwagę w opisywaniu mafii. W 2007 roku chroniona przez Centralne Biuro Śledcze.

Nowość wydawnictwa Rebis

Pół króla - JOE ABERCROMBIE


Książę Yarvi poprzysiągł zemstę zabójcom ojca. Chce odzyskać czarny tron.

Najpierw jednak jako sprzedany w niewolę galernik musi stawić czoło okrucieństwu i srogiemu morzu. I to mając tylko jedną sprawną rękę!

Oszukany stanie się oszustem.

W oczach świata jest słaby. Nie utrzyma tarczy ani nie chwyci za topór, dlatego musi z umysłu uczynić zabójczą broń.

Zdradzony sam zostanie zdrajcą.

W osobliwej kompanii wyrzutków znajduje wsparcie, na jakie nie mógłby liczyć wśród szlachetnie urodzonych.

Czy ten, który padł ofiarą uzurpatora, sam się nim stanie?

Yarvi ma u boku lojalnych przyjaciół, lecz zawiła ścieżka, którą kroczy, może się zakończyć tym, czym się rozpoczęła - niespodziewanym zwrotem, zasadzką i śmiercią króla.

Joe Abercrombie

w dzieciństwie mnóstwo czasu spędzał w wyimaginowanych światach, a gdy kończył szkołę, umiał już nieźle fantazjować. Przeniósł się do wielkiego miasta i został montażystą telewizyjnym. Pracował przy tworzeniu programów dokumentalnych, relacjach z wydarzeń kulturalnych i koncertach różnych zespołów, od Iron Maiden po Coldplay. Ale po zmroku nadal lubił wymyślać fantastyczne historie. Dzięki temu powstała znakomita trylogia "Pierwsze prawo" (Samo ostrze, Zanim zawisną na szubienicy, Ostateczny argument królów) i powieści osadzone w tym świecie (Zemsta najlepiej smakuje na zimno, Bohaterowie, Czerwona kraina). Był nominowany do Nagrody Campbella dla najlepszego pisarza oraz w 2010 i w 2012 roku do British Fantasy Award.

Przedpremierowa recenzja Marka.

W samo południe - odsłona CLXX - ogłoszenie wyników

Wtorek, jest dobrze.

Prawidłowe odpowiedzi:

Zadanie Wydawnicze: Insignis wydaje książki trójki dość znanych facetów. Pierwszy był jednym z członków legendarnej grupy angielskich komików i jednym z niewielu ludzi, którzy objechali świat dookoła w osiemdziesiąt dni. Dwa razy. Drugi był (ale może za jakiś czas się przeproszą i wróci) jednym z prowadzących najpopularniejszego programu okołomotoryzacyjnego na świecie. Trzeci jest w tej chwili najpopularniejszym Rosjaninem piszącym fantastykę. Proszę podać, kim są Ci trzej panowie i podać tytuły ich książek, które jako ostatnie ukazały się w Isignisie.

Michael Palin i "Brazylia", Jeremy Clarkson i "Świat według Clarksona 5. Przecież nie proszę o wiele..." oraz Dmitry Glukhovsky i "FUTU.RE"

Zadanie Autorskie: Część pierwsza: Bohaterka dzisiejszego konkursu przeszła do kanonu polskiej fantastyki serią powieści o wampirach w tajnych służbach. Proszę podać nazwę tego cyklu. Część druga: Bohaterka dzisiejszego konkursu a). jest lekarzem wojskowym w stopniu oficera, b). skacze na spadochronie, C). strzela także poza służbą, d). uprawia walkę wręcz - nieprawdziwe skreślić.

A. Nocarz (Uznawałem też Wampiry w ABW za lubimyczytac.pl i Cykl o Vesperze za wikipedią, normalnie jak już wymyślisz pytanie Hubert...)

B. Wszystkie są prawdziwe.

Zadanie Szortalowe: Czyja, wystarczy imię, recenzja książki wydanej przez Insignis jest u nas najświeższa.

Justyna.

Zwycięzcy:

1. Krzysztof Nigler,

2. Wojciech Miemiec,

3. Natasza Cholewa.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród.

Drabble

Okazuje się, że sto słów wystarczy, aby opowiedzieć o związku idealnym.
Nexus autorstwa Andrzeja Betkiewicza.
Zapraszamy.

Zima świata - Ken Follett

Dawid „Fenrir” Wiktorski

Zima świata to drugi tom pokaźnej trylogii Stulecie autorstwa brytyjskiego twórcy, Kena Folletta, który w beletrystycznym ujęciu przedstawił niemal cały dwudziesty wiek, kamień milowy w dziejach świata. Tym razem czytelnicy wraz z bohaterami przenoszą się na początek lat trzydziestych, do Berlina, nad którym wisi już widmo nadchodzącego największego konfliktu zbrojnego, w jakim kiedykolwiek dotąd uczestniczyła ludzkość.

Zima świata, podobnie jak Upadek gigantów, to kilka opowieści rozgrywających się równolegle w całej Europie. Zarówno w Wielkiej Brytanii (starającej się po omacku nie dopuścić do ekspansji faszystowskich Niemiec), jak i w Rosji (w której to komunistyczny moloch rośnie z dnia na dzień w siłę), czy w Hiszpanii (pochłoniętej wojną domową). Widmo nadchodzącego konfliktu zdaje się być wyczuwalne w powietrzu, a polityka zagraniczna imperiów to przysłowiowe beczki prochu, gdzie wystarczy jedna iskra, by spowodować wybuch.

Co zmieniło się w kwestii bohaterów w Zimie świata w stosunku do Upadku gigantów? Całkiem sporo: bohaterowie pierwszego tomu Stulecia zostali przez twórcę zepchnięci na drugi plan, na pierwszym zaś pojawiają się… potomkowie tych pierwszych. Z jednej strony to duża zmiana, z drugiej jednak nawet tak diametralne posunięcie nie sprawiło, że Ken Follett nauczył się tworzyć głębsze, bardziej wiarygodne postacie. Owszem, trudno wymagać jakości w momencie, gdy ich spis liczy sobie, bagatela, sześć stron, ale trudno nie odnieść wrażenia, że najważniejszym bohaterom można było poświęcić więcej czasu.

Druga wojna światowa jest idealnym podsumowaniem słów Józefa Stalina: „Jedna śmierć to tragedia, milion to statystyka”, i najwyraźniej ta myśl przyświecała Brytyjczykowi podczas tworzenia Zimy świata. W drugim tomu Stulecia większą uwagę poświęcił on właśnie jednostkom, czyli swoim bohaterom, mniejszy nacisk kładąc na tło i historyczne postaci, które w Upadku gigantów przewijały się w dość wielu scenach.

Follett w Subiektywnie

Była recenzja pierwszego tomu Stulecia, była trzeciego, to teraz czas na drugi - oddaję głos Dawidowi:

Zima świata to drugi tom pokaźnej trylogii
Stulecie autorstwa brytyjskiego twórcy, Kena Folletta, który w beletrystycznym ujęciu przedstawił niemal cały dwudziesty wiek, kamień milowy w dziejach świata. Tym razem czytelnicy wraz z bohaterami przenoszą się na początek lat trzydziestych, do Berlina, nad którym wisi już widmo nadchodzącego największego konfliktu zbrojnego, w jakim kiedykolwiek dotąd uczestniczyła ludzkość.

Oko na niebie - Philip K. Dick

Aleksander Kusz

Przeczytać książkę Philipa K. Dicka to święto. Duże święto. Niedawno przeczytałem Oko na niebie i prawie przez tydzień myślałem sobie, co przy tej okazji napiszę Wam o moim Guru. Siadając do pisania recenzji zajrzałem do mojego eseju sprzed około roku i okazało się, że prawie wszystko, co teraz wymyśliłem, wcześniej napisałem. Stary już jestem i pamięć już nie ta, ale przynajmniej nie zmieniam poglądów i przemyśleń, co z drugiej strony też świadczy o starości. Cóż zrobić… czasu nie zmienimy (bo nie jesteśmy Dickiem, a On oczywiście mógł wszystko!). Wracając jednak do tematu – przeczytajcie proszę to, co tam napisałem i potraktujcie tamte wspominki jako wstęp do dzisiejszego omówienia.

Pewnie dobrze się domyślacie, że powodem powrotu do prozy Philipa K. Dicka jest wydanie następnej pozycji z Rebisowej serii: Dzieła wybrane/zebrane Philipa K. Dicka (wciąż nie wiem, czy będą wydawać wszystko). To już osiemnasta pozycja w serii, trochę książek się już zebrało i ładnie wyglądają na półce, a jeszcze tyle przed nami! Tak licząc szybko (tutaj zaglądam przez ramię, bo oczywiście książki Dicka są zawsze blisko mnie), gdyby mieli wydać wszystko, to jeszcze ponad dwadzieścia pozycji zostało. Dick był płodnym autorem. Aczkolwiek nie wszystkie pozycje zasługują na przypomnienie. Rozumiem szaleństwo lat ’80 i ’90 ubiegłego wieku, gdzie wydawnictwa prześcigały się w wydawaniu prozy Dicka -, pewny autor, pewny nakład, czego chcieć więcej? Jednak teraz po latach, myślę, że lepiej ograniczyć serię do pewnej, ograniczonej ilości pozycji. Nie chodzi tu  o pojemność mojej biblioteczki. Chociaż nowe, piękne, ‘siudmakowe’ wydania PKD zajmują tak z trzy razy więcej miejsca niż poprzednie, przede wszystkim wydane przez Amber, są tak piękne (nie da się ukryć), że miejsce dla nich zawsze się znajdzie. Więc będę je kupować, tego przed nikim też nie ukryję, nie ma się co oszukiwać, jestem po prostu fanboyem Dicka.

Dick w Subiektywnie

...I nie potrzeba więcej, nie potrzeba lania wody, dodawania opisów, dodatków, żeby zwiększyć objętość...

Jak już się pewnie domysliliście - to powyżej, to cytat z najnowszej recenzji Alka. do której lektury serdecznie Was zapraszam.

Nowość wydawnictwa Albatros

STARTER - Lissa Price

Callie straciła rodziców, kiedy wojna bakteriologiczna zmiotła z powierzchni ziemi wszystkich w wieku między 20 a 60 lat. Ona i jej młodszy brat, Tyler, uciekają, aby mieszkać na odludziu wraz z przyjacielem Michaelem, i walczą z regenatami, którzy byliby w stanie zabić ich choćby dla ciastka. 
  Jedyną nadzieją Callie jest „Prime Destinations”, niepokojące miejsce w Beverly Hills, rządzone przez tajemniczą postać znaną jako Old Man. Ukrywa nastolatków, aby wypożyczyć ich ciała Endersom – seniorom, którzy chcą być znowu młodzi. Callie wie, że pozyskane w ten sposób pieniądze utrzymają ją, Tylera i Michaela żywych, więc zgadza się być dawcą. Ale neurochip, który został umieszczony w jej głowie, ma awarię i Callie budzi się w życiu Helen – kobiety, która wypożyczyła jej ciało. Mieszka w jej domu, jeździ jej samochodami i umawia się z wnukiem senatora. Wszystko wygląda jak w bajce, dopóki Callie nie odkrywa, że Helen zamierza robić coś więcej, niż tylko imprezować – a plany Prime Destinations są dużo gorsze, niż Callie mogła sobie kiedykolwiek wyobrazić…

SYSTEM - Tom Rob Smith


THRILLER RÓWNIE WSTRZĄSAJĄCY JAK „MILCZENIE OWIEC” I „HANNIBAL”

Przerażający obraz stalinowskiego Związku Radzieckiego. Kraju, w którym terror jest metodą sprawowania rządów. Paranoicznego społeczeństwa, w którym nikomu nie można ufać.

W raju, jakim jest ZSRR lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, przestępczość nie istnieje. Tak w każdym raz twierdzą władze, i kiedy na torach zostają znalezione okaleczone zwłoki chłopca, utrzymują, że był

Nowość wydawnictwa Insignis

Antonow Siergiej - Ciemne tunele

Stworzyć nową rasę, która będzie odporna na promieniowanie. Jej przedstawiciele bez drżenia w kolanach wyjdą na powierzchnię i zdołają zbudować nowy świat. Stworzą przyszłość nie dla tunelowych szczurów, lecz dla odrodzonej ludzkości. Ludzie znów zobaczą gwiazdy, o których z taką przejmującą nostalgią opowiadają starzy mieszkańcy metra“.

Najbardziej nieprawdopodobna i nieprzewidywalna książka "Uniwersum Metra 2033". Jej bohater, młody anarchista żołnierz z moskiewskiej stacji Wojkowska nie uznaje żadnej władzy – jego ideałem jest wolność. Cóż, kiedy w metrze brak miejsca dla takich jak on. Na jednej ze stacji dobiegają końca eksperymenty nad stworzeniem idealnej broni. Jeśli zostaną uwieńczone sukcesem, metro wpadnie w ręce autorytarnego ugrupowania i o wolności będzie można zapomnieć. Ktoś musi ich powstrzymać…

Fragment powieści.


Antologia - Szepty zgładzonych

„Szepty zgładzonych“ to tytuł wyjątkowego zbioru opowiadań fanów "Uniwersum Metro 2033".

Antologia „Szepty zgładzonych“ to efekt drugiej edycji konkursu na opowiadanie z "Uniwersum Metra 2033", ogłoszonego w 2014 r. na forum zrzeszającym fanów postapokalipsy, a zwłaszcza autorskiego projektu Dmitrija Glukhovsky’ego. Spośród zgłoszonych na konkurs tekstów jury wyłoniło czternaście i to one tworzą zbiór.

Książka sprzedawana w pakiecie z "Ciemnymi tunelami" Siergieja Antonowa.

Opowiadanie Gieroj ze zbioru Szepty zgładzonych.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Kroniki Amberu. Tom 2 - Roger Zelazny


Merle Corey to inteligentny i czarujący młody informatyk. Próbuje wieść normalne życie, jednak nie może uciec od swego dziedzictwa. Co roku 30 kwietnia ktoś próbuje dokonać na niego zamachu. Chłopak jest przekonany, że ma to związek z tym, kim jest naprawdę. W rzeczywistości nazywa się Merlin i jest czarodziejem, synem księcia Corwina z Amberu i Dary z Dworców Chaosu. Łączy w sobie moce dwóch potężnych rodów, które władają walczącymi między sobą światami. Wplątany w dworskie intrygi, musi wyjaśnić tajemnicę zniknięcia swego ojca i wbrew sobie stanąć do rywalizacji o władzę.

"Zelazny to niezrównany gawędziarz. Stworzył światy tak kolorowe, egzotyczne i niezapomniane, jakich nikt z nas jeszcze nie widział".

 

George R.R. Martin

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Oko Jelenia. Sowie Zwierciadło - Andrzej Pilipiuk

Hanza umarła. Ale czy coś tak wielkiego może zniknąć całkowicie bez śladu? Andrzej Pilipiuk po czterech latach przerwy wraca do uniwersum „Oka Jelenia” by wreszcie opowiedzieć nam tę historię do końca. Hmmm… Czy na pewno do końca?

Staszek rzucony do października 1864-tego, próbuje odmienić wyrok bezlitosnego losu i uratować swoją dziewczynę. Nie wie że usieczenie szablą ośmiu uzbrojonych Rosjan to dopiero początek kłopotów.

Belfer Marek także popada w tarapaty. Nadepnął na odcisk potentatowi który jest w stanie rozgnieść go jak muchę. Jedyną szansą przeżycia jest współpraca, choć zlecone mu zadanie wydaje się niemożliwe do wykonania. W dodatku dowiaduje się że wcale nie jest taki sprytny jak sądził.

Jesień 1864. Kraj pod okupacją, przecięty wojskowymi kordonami. Siatki konspiracyjne rozbite, powstańcze oddziały wystrzelane po lasach.

Rozlana krew wsiąka w ziemię. Walka przegrana. Wyroków historii nie da się już zmienić. Ale nadal po dworach jest do wypęku broni, nadal są też wyrywni młodzieńcy pałający chęcią walki, choćby ostatni raz.

Rychło w czas - odsłona dwudziesta dziewiąta - ogłoszenie wyników

Proszę bardzo, dzisiaj rozstrzygnięcie następnego konkursu.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Proszę podać ile książek ukazało się w serii Zwrotnice czasu.

14.

2. Proszę podać imię i nazwisko wszystkich autorów, którzy opublikowali książki w tej serii.

Maciej Parowski, Marcin Wolski, Szczepan Twardoch, Jacek Inglot, Zbigniew Wojnarowski, Wojciech Szyda, Łukasz Orbitowski, Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz, Adam Przechrzta, Konrad T. Lewandowski, Wojciech Bogaczyk, Adam Pietrasiewicz (część z Was nie uwzględniła po parę nazwisk, zwłaszcza Bogaczyk i Pietrasiewicz Wam umykali, co wydaje mi się dziwne, bo przecież w pytaniu numer jeden wszyscy odpowiedzieli prawidłowo...)

3. Proszę podać tytuły następujących książek z serii: pierwsza, czwarta, siódma, dziesiąta i czternasta.

1 -"Burza. Ucieczka z Warszawy 40",

4 -"Jedna przegrana bitwa",

7 -"Fausteria. powieść antyhagiograficzna",

10 -"Gambit Wielopolskiego",

14 -"Sicco: Powieść o świętokradztwie i szaleństwie"

4. Proszę podać tytuły książek z serii, które mają więcej niż jednego autora.

Zacytuję odpowiedź jednego z uczestników, bo jest najbardziej właściwa, dodam tylko, że uznawałem i Powroty i Powroty ze Śniąc o potędze:

De facto tylko jedna Powroty (Bogaczyk Wojciech, Pietrasiewicz Adam)  ale jest też antologia Śniąc o potędze zawierający fragmenty opowiadań lub powieści n.w.  autorów: Barszczewski Stefan, Słonimski Antoni, Ligocki Edward (pseud. Młot Jan), Junosza-Olszakowski Aleksander, Niezabitowski Wacław, Krüger Edward, Czyżowski Kazimierz Andrzej, Smolarski Mieczysław, Dąbrowski Roman (pseud. Romański Marek lub Dąbrowski Marek), Żarnowiecki Bolesław (właśc. Umiastowski Roman), Karczewski Jan, Ziemięcki Andrzej, Marczyński Antoni, Adamowicz Bogusław (pseud. Korda B.), Zagórski Włodzimierz, Wierzbiński Maciej (Wierzbiński Maciej R., pseud. Rola Roman), Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander).

Antipolis - Tomasz Fijałkowski

Rzecz o złudnych notkach wydawniczych

Olga „Issay” Sienkiewicz


Wybierając książki do czytania dość często posiłkuję się opisami dokonanymi przez ich wydawców – zarys fabuły, ogólne wyczucie konwencji powieści to rzeczy, które warto wiedzieć przed zabraniem się do czytania. Czasem jednak zdarza się, że tekst jest reklamowany nadmiernie i wydawca obiecuje w tak zwanym blurbie, czyli tekście na czwartej stronie okładki, treści które się w książce nie pojawiają. A od czasu do czasu sytuacja ma się wręcz odwrotnie – tekst z tyłu nie zachęca tak, jak powinien. I doskonałym przykładem tej ostatniej sytuacji jest Antipolis.

Krótki tekst dostępny na stronie wydawcy, Czwartej Strony, owszem – informuje o roku i miejscu akcji (Korona, 1936 – słowem wyjaśnienia, stolicą Korony była kiedyś Warszawa, jednak została zrównana z ziemią w czasie wojny światowej i stolicę przeniesiono do tytułowego Antipolis). Mówi też o zderzających się rzeczywistościach, manifestacjach bóstw, postaciach obdarzonych nadnaturalnymi mocami i organizacji zwanej Strukturą. I na tym koniec.
Do lektury siadłam więc spodziewając się tekstu skupionego właśnie na powyższych, w koncepcji miksu historii alternatywnej oraz s-f, stylistycznie raczej nudnego i wymagającego ode mnie dużego skupienia żeby ogarnąć autorski zamysł świata i tkanki rzeczywistości. Otóż – nic bardziej mylnego.
Ja się tak ogółem bardzo lubię dziwić, kiedy niespodzianka wygląda w taki sposób! Bo zamiast przeciętnej, bądź przynajmniej solidnej powieści powielającej błędy wielu debiutantów porywających się na raczej złożony zamysł fabularny, dostałam coś zupełnie innego. Antipolis to dobrze przemyślany, wielowątkowy tekst. Większość głównych bohaterów została solidnie, realistycznie odmalowana – i nawet jeśli czasem któraś postać drugoplanowa wydaje się nieco sztuczna, można to autorowi wybaczyć. Z dużą radością odkryłam kryminalny aspekt powieści, zaś ilość punktów widzenia zapobiega literackiej nudzie.

Fijałkowski w Subiektywnie

Wybierając książki do czytania dość często posiłkuję się opisami dokonanymi przez ich wydawców – zarys fabuły, ogólne wyczucie konwencji powieści to rzeczy, które warto wiedzieć przed zabraniem się do czytania. Czasem jednak zdarza się, że tekst jest reklamowany nadmiernie i wydawca obiecuje w tak zwanym blurbie, czyli tekście na czwartej stronie okładki, treści które się w książce nie pojawiają. A od czasu do czasu sytuacja ma się wręcz odwrotnie – tekst z tyłu nie zachęca tak, jak powinien.

A jak jest w przypadku mającej dziś swoją premierę powieści Antipolis? Dowiecie się tego z lektury najnowszej recenzji Olgi.

Starter - Lissa Price

Wypożyczalnia ciał

Magdalena Golec


Jaki będzie świat przyszłości? Czy będziemy przemierzać kosmos? Jak bardzo rozwinie się technika? Czy pandemia zdziesiątkuje populację ludzką? A może wybijemy się wzajemnie w wojnach? Wizje pisarzy potrafią być fascynujące, dlatego chętnie sięgam po książki fantastyczne. Ciekawa byłam również Startera, należącego do gatunku powieści postapokaliptycznych. W tym przypadku mamy do czynienia ze światem po wojnie bakteriologicznej.

Price w Subiektywnie

Jaki będzie świat przyszłości? Czy będziemy przemierzać kosmos? Jak bardzo rozwinie się technika? Czy pandemia zdziesiątkuje populację ludzką? A może wybijemy się wzajemnie w wojnach? Wizje pisarzy potrafią być fascynujące, dlatego chętnie sięgam po książki fantastyczne. Ciekawa byłam również Startera, należącego do gatunku powieści postapokaliptycznych. W tym przypadku mamy do czynienia ze światem po wojnie bakteriologicznej.

A oto druga recenzja książki mającej dziś swoją premierę. Tym razem omawia Magda. Zapraszam do lektury!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Konstanty Ildefons Gałczyński - Mężczyzna w damskim kapeluszu

Wyjątkowa, wielotomowa edycja dzieł zebranych Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego z okazji 110. rocznicy urodzin Poety.

Zbiór sztuk teatralnych, monologów estradowych i słuchowisk radiowych pióra mistrza absurdu. Gałczyński jako błyskotliwy prześmiewca wydobywa nasze uprzedzenia i śmiesznostki. Wnikliwie przygląda się ludzkiej naturze. Przy tym z wdziękiem zaraża nas swoim widzeniem świata. Potwierdza ciętym piórem, że teatr nie może być nudny.
Tom zawiera odnaleziony scenariusz filmowy o Andrzeju Boboli oraz teksty, które od ponad trzydziestu lat nie były wznawiane.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Kristina Ohlsson - Papierowy Chłopiec

Stara żydowska legenda opowiada o Papierowym Chłopcu, który przychodzi nocą i porywa dzieci. Dziś już prawie nikt nie pamięta tej legendy…
Pewnego dnia w Sztokholmie przed wejściem do szkoły należącej do gminy żydowskiej od kuli wystrzelonej przez nieznanego sprawcę ginie nauczycielka. Umiera na oczach dzieci i ich rodziców. Dwie godziny później w drodze na zajęcia sportowe zaginęło dwóch chłopców z tej samej szkoły.
Fredrika Bergman i Alex Recht muszą stawić czoło jednemu z największych wyzwań w czasie swojej dotychczasowej pracy w policji. Muszą ruszyć w pościg za przestępcą, który jest równie groźny, co skuteczny. Wszystkie ślady prowadzą do Izraela.
Eden Lundell, która pracuje w szwedzkiej policji bezpieczeństwa, staje wobec innego wyzwania: musi zmierzyć się ze swoją własną przeszłością, gdy w jej życiu pojawia się nagle Efraim Kiel. Wkrótce potem na jaw wychodzi dobrze strzeżona tajemnica.
W każdej z tych spraw pojawia się postać Papierowego Chłopca. Kim jest naprawdę? Czyżby szukał nowych ofiar?

Kristina Ohlsson urodziła się w 1979 roku w Kristianstad. W 2009 roku ukazała się jej pierwsza książka pt. „Niechciane”, która od razu przyniosła jej sukces zarówno w Szwecji, jak i za granicą. Kolejna książka – „Odwet” – otrzymała nagrodę Stabilopriset i w 2010 roku była nominowana w Szwecji do książki roku w kategorii powieść kryminalna, podobnie jak jej kolejna powieść „Na skraju ciszy”. W 2012 roku jeden z największych dzienników szwedzkich, „Expressen”, uznał Kristinę Ohlsson za najlepszą skandynawską autorkę powieści kryminalnych. „Papierowy Chłopiec” to piąta część serii, w której głównymi bohaterami są Fredrika Bergman i jej koledzy z ekipy śledczej.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Dying Light. Aleja Koszmarów - Raymond Benson


Świat w obliczu światowej pandemii...

 

Na kilka tygodni przed Światowymi Igrzyskami Atletycznymi w Harranie pojawiają się dziwne przypadki zachorowań. Nagle znikają sąsiedzi, spokojny dotąd ojciec morduje brutalnie rodzinę, żebrak zaczyna się zachowywać jak wściekły pies... Zewsząd dochodzą nieludzkie wrzaski i widać wszechobecne ślady ugryzień. A wszystko to w przededniu międzynarodowej imprezy sportowej...

 

W sobotę, w dzień apogeum Tragedii Światowych Igrzysk Atletycznych, Harran ogarnęły nieprzeniknione ciemności...

 

Mel Wyatt przyjechała z rodziną do miasta na Światowe Igrzyska Lekkoatletyczne niemal miesiąc wcześniej. Nigdy dotąd nie opuściła Stanów Zjednoczonych. Wycieczka do państwa-miasta Harranu była niczym spełnienie egzotycznego snu. Nie spodziewała się, jak szybko stanie się on koszmarem...


Oboje rodzice już nie żyli, a o losie brata Paula nie miała najbledszego pojęcia. Czy nadal żył i przede wszystkim, czy uległ przemianie? Czy jej samej uda się zachować człowieczeństwo jeszcze przez choćby jeden dzień? Czy istniał dla niej ratunek w postaci antidotum, czy powinna sobie palnąć w łeb tu i teraz? Nie chciała zostać rozszarpana i pożarta żywcem, ale nie chciała również stać się bestią. Nie mając nic do stracenia, Mel postanawia wyruszyć do miasta w poszukiwaniu leku. Po drodze musi jednak pokonać Koszmarną Aleję, teren opanowany przez żądne krwi hordy Zarażonych...

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Dzień zapłaty - Marcin Wolski


Minęło pięć lat odkąd rosyjski inżynier Igor Rykow udaremnił zamach na polskiego prezydenta. Jednak jego wysiłki poszły na marne – kilka miesięcy później prezydent zginął w tajemniczym wypadku samochodowym. Rykow mieszka z żoną pod fałszywym nazwiskiem w Stanach Zjednoczonych, ukrywając się przed rosyjskimi służbami specjalnymi. W Rosji umacnia się autorytarna władza prezydenta. Kiedy Rykowa spotyka rodzinna tragedia, wie, że nie może dłużej czuć się bezpieczny. Postanawia skontaktować się z bogatym dysydentem Iwanem Bortnikiem, który złożył mu kiedyś propozycję udziału w walce z kremlowską machiną.


Tymczasem rządzący Polską czują, że władza wymyka im się z rąk. Zdecydowani na wszystko, byle nie przegrać nadchodzących wyborów, gotowi są użyć aparatu bezpieczeństwa przeciw własnym obywatelom.

Marcin Wolski po raz kolejny brawurowo obnaża mechanizmy wielkiej polityki. Sugestywność jego książki sprawi, że czytelnicy spojrzą na otaczającą ich rzeczywistość w nowym świetle.

Zapowiedź wydawnictwa Solaris

Światy Solarne - Jan Maszczyszyn (15 kwietnia 2015 roku)

Światy Solarne to powieść przenosząca nas w inną rzeczywistość, która spełnia wszelkie wymogi rzeczywistości steampunkowej.  Mamy więc technologię jakby wziętą z XIX wieku, ale udoskonaloną tak, że parowe statki przemierzają kosmos. Mamy Układ Słoneczny, którego wszystkie planety są zamieszkane, a Ziemia jest w tym układzie światem zacofanym, peryferyjnym - prym wiodą Merkury, Mars i Wenus.

Na ten system napadają najeźdźcy z kosmosu, a przypomina to trochę steampunkową wersję "Wojny światów" Wellsa.

Przestrzeń kosmiczna wypełniona jest eterem, którym wyszkolony człowiek - czy może raczej humonoid rasy ludzkiej, może oddychać. Aborygeni z kontynentu Australion, czyli u nas Australii, potrafią się dzięki swojej magii w eterze teleportować. Humanoidzi mają różne ciekawe sposoby rozmnażania i czasu płodnego, które wprowadzają czytelnika w konsternację, dopóki się w trakcie lektury nie przestawi na wytwory rozbuchanej wyobraźni Maszczyszyna.

Bo przestawić się trzeba koniecznie - powieść jest zakręcona, przewrotna, łamie stereotypy - musimy się myśleć kategoriami innej fizyki, innej biologii. Nie każdemu taka powieść przypadnie do gustu - niewątpliwie jest jednak ciekawym głosem w rodzimym steampunku.

Jan Maszczyszyn to pisarz urodzony w 1960 roku w Bytomiu. W wieku 29 lat wyemigrował do Autralii, gdzie mieszka do dziś. Laureat pierwszego konkursu literackiego miesięcznika "Fantastyka" (obok Sapkowskiego i Huberatha). Kilka jego opowiada weszło do antologii: Spotkania w przestworzach, Pożeracz szarości, Sposób na wszechświat i Dira necessitas.

Fragment powieści.

Drabble

Przyszłość ludzkości gdy Ziemia stanie się już dla nas zbyt ciasna, czyli Kroniki podboju kosmosu, autorstwa Bartłomieja Balcerzaka.
Miłego czytania.

Ostatni honorowy - Jacek Komuda

Komu da, a komu nie da?

Rafał Sala


Problem z powieściami opartymi na prawdziwych wydarzeniach jest taki, że nigdy nie wiadomo do końca, które fragmenty są autentyczne, a które jedynie zmyślone po to, by nieco podkoloryzować historię. Przyznam się, że zasiadając do czytania Ostatniego honorowego Jacka Komudy nie myślałem o tym wcale, ale po lekturze takie myśli pojawiły się same. Jeśli mieliście wcześniej okazję czytać którąkolwiek z powieści Jacka Komudy, z pewnością będziecie nieco zdziwieni. Ja byłem. Jakoś tak się stało, że przyzwyczaiłem się do Komudy, który w swoich powieściach ukazuje sarmacką rzeczywistość, a nie realia komunizmu.

Głównym bohaterem Ostatniego honorowego jest Jakub Błażyk,  polski szermierz warszawskiej Legii, który w połowie lat osiemdziesiątych XX wieku bierze udział w Spartakiadzie w NRD. Mimo talentu i zdecydowanej przewagi nad swoimi przeciwnikami nie jest mu dane wygrać z Rosjaninem, z którym mierzy się w finale. Niesprawiedliwa decyzja sędziów sprawia, że Jakub Błażyk zdecyduje się na bardzo niebezpieczną grę, w której stawką nieraz będzie jego własne życie. Goniąc za dolarami, stanie się zawodnikiem w nielegalnych walkach odbywających się w różnych rejonach Europy. Jako najemny siepacz będzie rozstrzygał honorowe spory za swoich zleceniodawców. Zanim jednak weźmie udział w pierwszej walce, potrzebuje trenera, który nauczy go nie sportowej szermierki, ale walki na śmierć i życie. Znajduje takiego w osobie tajemniczego Tarły.
Tuż obok głównego wątku śledzić możemy wydarzenia, które rozgrywały się kilkadziesiąt lat wcześniej, tuż przed drugą wojną światową, w trakcie jej trwania, czy nawet kilka lat po niej. Mimo że początkowo wydaje się, że obie opowieści nie mają wiele wspólnego, w pewnym momencie wszystko się wyjaśnia.

Komuda w Subiektywnie

Problem z powieściami opartymi na prawdziwych wydarzeniach jest taki, że nigdy nie wiadomo do końca, które fragmenty są autentyczne, a które jedynie zmyślone po to, by nieco podkoloryzować historię. Przyznam się, że zasiadając do czytania Ostatniego honorowego Jacka Komudy nie myślałem o tym wcale, ale po lekturze takie myśli pojawiły się same. Jeśli mieliście wcześniej okazję czytać którąkolwiek z powieści Jacka Komudy, z pewnością będziecie nieco zdziwieni. Ja byłem. Jakoś tak się stało, że przyzwyczaiłem się do Komudy, który w swoich powieściach ukazuje sarmacką rzeczywistość, a nie realia komunizmu.

Zapraszam do lektury najnowszej recenzji Rafała. Tym razem w klasycznej postaci.

APOKRYFKI I WYZNANIA JÓZEFA KOŁOBRZESKIEGO - część kolejna

Tajemnica tworzenia
z cyklu
APOKRYFKI I WYZNANIA JÓZEFA KOŁOBRZESKIEGO
Adam Boberski

Tajemnica wielkiej literatury polega na tym, że daje ona zarówno pisarzowi, jak i czytelnikowi estetyczną przyjemność panowania nad materią słowa. Owo panowanie jest czymś realnym. Z drugiej strony, prowadzi ono do poczucia, że panuje się również nad tym, co słowo nazywa, a więc nad światem, w całej jego grozie, a to już jest niestety tylko złudzenie. Człowiek w wielkiej literaturze słowem opanowuje takie rzeczy i sprawy, które tylko w słowie dają się opanować, natomiast poza słowami, w realnym świecie – one panują nad człowiekiem.
Iwan Gribojedow, Smutek pisania,
przeł. Tomasz Leszuk

„Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie...” A myśli nie kłamią? Ileż razy!
Gerwazy Protazeńko, Jankiel, czyli początki Mosadu

Boberski w Publicystyce

Zapraszam do Publicystyki, gdzie znajdziecie kolejny tekst Adama.

Nowość wydawnictwa Albatros

PLAN IDEALNY - Michael Crichton

Powiedzieć, że Steve, Miguel i Bryan są przyjaciółmi to zdecydowanie za dużo. Są jedynie znajomymi, którzy postanawiają przeprowadzić napad doskonały. Za swój cel obierają ekskluzywny hotel Reina, położony na wyspie w hiszpańskim Costa Brava. 
Plan jest doskonały – w całości opiera się na obliczeniach komputerowych i statystykach. Steve, który jest mózgiem całej operacji, zaplanował wszystko w najdrobniejszych szczegółach –łącznie z tym, jak pod nieobecność gości dostać się do pokoi, okraść hotelowy sejf i wysadzić most łączący wyspę z lądem. Pozostaje jedynie wcielić ten dokonały plan w życie – mężczyźni przyjeżdżają więc do hotelu jako goście, nawiązują nowe znajomości i badają teren. 
Sytuacja jednak komplikuje się, gdy odkrywają, że ktoś ich uprzedził i działając w taki sam sposób, dokonał skoku idealnego i zagarnął dla siebie całą pulę…

MISTYFIKACJA BOURNE'A - Eric Van Lustbader, Robert Ludlum


Siódma z serii książek o Jasonie Bournie, zbuntowanym agencie powołanym do życia przez Roberta Ludluma. 'Mistyfikacja Bourne'a' to znakomity thriller spiskowy kontynuujący wątki z poprzedniej powieści, 'Sankcja Bourne'a', wydanej w Polsce w 2009 roku.
Gdy Leonid Arkadin, rosyjski zabójca, zniknął w zimnych wodach oceanu, Bourne myślał, że przynajmniej ta sprawa została rozwiązana. Mylił się. Arkadin zmartwychwstaje, by znowu tropić śmiertelnego wroga. Nieświadomy Bourne wpada w zastawioną przez niego zasadzkę i nieomalże ginie od

Dom na skraju - Kasia Bulicz – Kasprzak

Łagodność z plot twistem

Olga „Issay” Sienkiewicz


Literatura tak zwana „kobieca”, czy też po prostu obyczajowa i skupiająca się na skomplikowanych relacjach międzyludzkich, niesłusznie pokutuje z łatką literatury niemądrej i raczej nietrudnej. Nie jest to oczywiście gatunek dla każdego: być może jego typowa tematyka bardziej przemawia do odbiorców wrażliwszych czy bardziej zainteresowanych zagadką, jaką jest ludzka psychika, a nie sensacyjną akcją czy fantastycznymi konceptami. Czy powieści wpisujące się w nurt obyczajowy są w jakikolwiek sposób gorsze, niż inne? Zdecydowanie nie!

Dom na skraju to z fabularnego punktu widzenia typowa obyczajówka – jedna ulica w spokojnym miasteczku, cała gama bohaterów z rodzinnymi i romantycznymi związkami, sporo tajemnic i niedopowiedzeń. W tle konkurs na najpiękniejszy ogród oraz związane z nim ogrodnicze zacięcie mieszkanek ulicy, nomen omen, Różanej. Czyli w zasadzie to, czego można się spodziewać po większości dostępnych na rynku wydawniczym tekstów oznaczonych etykietką „kobiecych”. Być może faktycznie takie skupienie na tym, kto z kim, dlaczego i kiedy, jest bardziej domeną kobiet – jednak to wcale nie oznacza, że fabuła Domu na skraju jest automatycznie skierowana tylko do nich. Podejrzewam, że niektórzy mężczyźni też mogliby się fantastycznie bawić podczas lektury.

Jak to zwykle w powieściach obyczajowych bywa, fabuła toczy się raczej niespiesznie (bo i do czego się spieszyć?), stopniowo prezentując czytelnikowi wszystkich bohaterów i skomplikowane powiązania, które ich łączą. Co się zdecydowanie chwali, bo autorka stworzyła naprawdę liczną gromadę mieszkańców ulicy Różanej – i, szczerze mówiąc, nie jestem pewna czy nie przesadziła z ich ilością. Łatwo jest się wśród nich pogubić, szczególnie kiedy lekturę traktuje się raczej w kategoriach rozrywki, a nie wyzwania intelektualnego.

Bulicz – Kasprzak w Subiektywnie

Literatura tak zwana „kobieca”, czy też po prostu obyczajowa i skupiająca się na skomplikowanych relacjach międzyludzkich, niesłusznie pokutuje z łatką literatury niemądrej i raczej nietrudnej. Nie jest to oczywiście gatunek dla każdego: być może jego typowa tematyka bardziej przemawia do odbiorców wrażliwszych czy bardziej zainteresowanych zagadką, jaką jest ludzka psychika, a nie sensacyjną akcją czy fantastycznymi konceptami. Czy powieści wpisujące się w nurt obyczajowy są w jakikolwiek sposób gorsze, niż inne? Zdecydowanie nie!

Jak to, "nie"? Dajcie żyć... Znaczy, zapraszam do zapoznania się z najnowszym tekstem Olgi. Który, jak zawsze, znajdziecie ukryty pod linkiem.

System - Tom Rob Smith

Marek Ścieszek

System, w którym pojedynczy człowiek postrzegany jest jako zagrożenie i należy mieć go pod stałą obserwacją. Świat, gdzie pod pozorem ładu społecznego wartością nadrzędną są pryncypialne potrzeby garstki ludzi zajmujących wysokie stanowiska partyjne, a przede wszystkim tego jednego. Realia, w jakich jedynie Generalissimus może być pewny swego losu, poniżej zaś funkcjonują tysiące pozornie ważnych stanowisk, istotnych o tyle, iż ważą o losach tych, co jeszcze niżej, lecz same stanowią tło nieustannych zmian idących od góry. Nie liczy się człowiek, bo tego w kraju nieprzeliczonych mas zawsze można wymienić. Istotne jest to, aby przewidzieć kto jest wrogiem i zareagować odpowiednio szybko. Machina nieustannego terroru, psychotyczna, podejrzliwa, paranoiczna, działająca z wyprzedzeniem, zanim jednostka zdąży pomyśleć o zdradzie. Nawet gdy nie ma postaw po temu, aby tak myśleć. Najdrobniejszy element aparatu państwowego poświęcony jest temu, aby dusić w zarodku podejrzenia o nielojalności względem tego, co nazwane jest ładem. Sposoby są nieprzeliczone, przemoc osiągnęła tutaj mistrzostwo.

W tej rzeczywistości Lew Demidow, wysoki rangą funkcjonariusz Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, wczesnej formy KGB, wydaje się kimś o władzy nieograniczonej. Wolno mu podejmować decyzje o odbieraniu wolności innym, wolno mu oskarżać ich o zbrodnie popełnione lub niedokonane, zamierzone lub nieświadome. Wolno mu torturować, wymuszać nieprawdziwe zeznania, zabijać. Lecz jego władza ma granice. Nie ma prawa w żaden sposób podważyć pozoru ładu panującego w Związku Radzieckim. Obserwuje lecz sam też jest obserwowany.

Kiedy więc w Moskwie znalezione zostaje ciało dziecka, jedynym oficjalnym stanowiskiem władz może być wypadek. Nieszczęśliwy, bez oznak przestępstwa: dziecko, kilkuletni chłopiec, wpadło pod pociąg, bawiło się zbyt blisko torów. Na Lwa nałożone zostaje zadanie, aby przekonał o tym pogrążonych w smutku rodziców, którzy zaczęli zbyt głośno się zastanawiać, dlaczego ich syna znaleziono nagiego, z sznurkiem obwiązanym wokół kostki jednej ze stóp.

Smith w Subiektywnie

System, w którym pojedynczy człowiek postrzegany jest jako zagrożenie i należy mieć go pod stałą obserwacją. Świat, gdzie pod pozorem ładu społecznego wartością nadrzędną są pryncypialne potrzeby garstki ludzi zajmujących wysokie stanowiska partyjne, a przede wszystkim tego jednego. Realia, w jakich jedynie Generalissimus może być pewny swego losu, poniżej zaś funkcjonują tysiące pozornie ważnych stanowisk, istotnych o tyle, iż ważą o losach tych, co jeszcze niżej, lecz same stanowią tło nieustannych zmian idących od góry. Nie liczy się człowiek, bo tego w kraju nieprzeliczonych mas zawsze można wymienić. Istotne jest to, aby przewidzieć kto jest wrogiem i zareagować odpowiednio szybko. Machina nieustannego terroru, psychotyczna, podejrzliwa, paranoiczna, działająca z wyprzedzeniem, zanim jednostka zdąży pomyśleć o zdradzie. Nawet gdy nie ma postaw po temu, aby tak myśleć. Najdrobniejszy element aparatu państwowego poświęcony jest temu, aby dusić w zarodku podejrzenia o nielojalności względem tego, co nazwane jest ładem. Sposoby są nieprzeliczone, przemoc osiągnęła tutaj mistrzostwo.

Przed Wami najnowsza recenzja Marka. Zapraszam do lektury!

Króciak

W dziale Szortownia najnowszy zagraniczniak autorstwa Franka Rogera p.t. Ostatni oddech.
Zapraszamy do...
Miłej...

Make Life Harder - Lucjan i Maciej

Z czego się śmieją w polskiej blogosferze

Olga „Issay” Sienkiewicz


Z zasady nie do końca rozumiem celu wydawania blogów w postaci książkowej – nie wszystkie, rzecz jasna, jednak większość z upływem czasu traci na aktualności i po paru miesiącach, czy latach, od premiery już w zasadzie mija się z celem. Trzeba sporo przemyślenia, aby książkę napisaną przez blogerów wydawać w formie, która nie stanie się w pewnym momencie mniej zrozumiała czy wręcz przestarzała.

Lucjan i Maciej nie są dla mnie ludźmi zupełnie anonimowymi – na ich bloga od czasu do czasu zdarzało mi się już wcześniej zapędzić, jednak z całą pewnością nie można mnie nazwać regularną czytelniczką. Do Make Life Harder podeszłam jednak z pewną świadomością tego, czego mogę się spodziewać… i zostałam bardzo mile zaskoczona. Sądziłam bowiem, że w moje ręce trafia przekopiowany zapis bloga, może podzielony chronologicznie albo tematycznie. A tu jednak obiecywany na okładce przewodnik po życiu, śmierci i „lajfstajlu” rzeczywiście okazał się być przewodnikiem.

Co do samej konwencji: oczekiwałam humoru i dokładnie to dostałam. Sporo łamania tabu i pokazywania naszej typowej, polskiej rzeczywistości, trochę w krzywym zwierciadle i z dużą dozą dystansu. Choć może nie każdy żart do mnie przemówił, to jednak zdecydowanie uchichotałam się przy lekturze, co wcale nie zdarza się zbyt często. Miałam więc okazję poczytać sobie charakterystykę mojego znaku zodiaku, porównać ze znakami znajomych (momentami – przerażająco trafne!), dowiedzieć się co nieco o realiach trójmiejskiego życia w sezonie turystycznym oraz pośmiać z tak nieśmiertelnych tematów jak Radom czy Sosnowiec. Podejrzewam, że mieszkańcy wspomnianych miast (oraz kilku innych, bo Lucjan i Maciej nie dyskryminują i obrażają wszystkich jak leci) mogą być tym nieco mniej ubawieni. Albo, jeśli mają do siebie tak potrzebny w Polsce dystans, wprost przeciwnie.

Lucjan i Maciej w Subiektywnie

Z zasady nie do końca rozumiem celu wydawania blogów w postaci książkowej – nie wszystkie, rzecz jasna, jednak większość z upływem czasu traci na aktualności i po paru miesiącach, czy latach, od premiery już w zasadzie mija się z celem. Trzeba sporo przemyślenia, aby książkę napisaną przez blogerów wydawać w formie, która nie stanie się w pewnym momencie mniej zrozumiała czy wręcz przestarzała.

Czy Lucjanowi i Maciejowi udała się ta sztuka? Przeczytajcie najnowszą recenzję Olgi, to się dowiecie.

Drabble

Tydzień rozpoczynamy od Podkarpackiego Perseusza. Co by Wam się dobrze... czytało.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Uczta dla wron: Cienie śmierci - George R.R. Martin


PIEŚŃ LODU I OGNIA
Tom 4, część 1

Po stuleciach ciągłych wojen i zdrad siedem osłabionych potęg dzielących władzę nad krainą zawarło ze sobą rozejm. Tak się przynajmniej wydaje. Po śmierci króla potwora, Joffreya, Cersei przejęła władzę w Królewskiej Przystani. Śmierć Robba Starka złamała kręgosłup buntowi północy, a rodzeństwo Młodego Wilka rozproszyło się po całym królestwie. Trwająca tak długo wojna wreszcie się wypaliła. Jednakże wkrótce zaczynają się zbierać niedobitki, banici, renegaci i padlinożercy, którzy ogryzają kości poległych i łupią tych, którzy wkrótce również rozstaną się z życiem. W Siedmiu Królestwach ludzkie wrony zgromadziły się na bankiet z popiołów…

Uczta dla wron: Sieć spisków - George R.R. Martin


PIEŚŃ LODU I OGNIA
Tom 4, część 2

 Wojna pięciu królów zbliża się do końca. Lannisterowie i ich sojusznicy uważają się za zwycięzców, jednakże nie wszystko w kraju idzie dobrze. Niezadowoleni z ich rządów wciąż spiskują i zawierają nowe sojusze. Martellowie z Dorne szukają zemsty za swych zabitych krewniaków, a dziedzic króla Balona z Żelaznych Wysp, Euron Wronie Oko, jest najstraszliwszym piratem, jaki kiedykolwiek pływał po morzach. Brienne Ślicznotka, szuka Sansy Stark, której poprzysięgła bronić przed gniewem królowej Cersei.


To czas, w którym szlachetnie urodzeni i prości ludzie, żołnierze i czarodzieje, skrytobójcy i mędrcy muszą połączyć siły, ponieważ na uczcie dla wron jest wielu gości, ale tylko nieliczni ujdą z niej z życiem.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Niepokoje wychowanka Törlessa - Robert Musil


Powieść Niepokoje wychowanka Törlessa to wnikliwe studium relacji międzyludzkich, które zadaje fundamentalne pytania o źródła przemocy i w niezwykle przejmujący sposób opisuje mechanizmy manipulacji człowiekiem.

Akcja powieści rozgrywa się w czasach monarchii austro-węgierskiej w szkole kadetów dla chłopców z „dobrych domów” i przedstawia wewnętrzne zmagania wrażliwego wychowanka, zmuszonego stawić czoło szkolnej rzeczywistości. Konflikty między uczniami oraz perwersyjne zachowania, kryjące się za fasadą ekskluzywnego internatu, niepokoją, dręczą, a zarazem fascynują Törlessa. Dwaj liderzy klasowi szantażują Basiniego, słabszego ucznia przyłapanego na drobnej kradzieży. Straszą, że ujawnią jego przewinienie wobec całej klasy i nauczycieli. Trzymają go w szachu i wymagają coraz większej uległości. Törless jest dostatecznie silny i inteligentny, by nie poddać się dominacji zwyrodniałych moralnie kolegów, ale na tyle słaby, by nie przeciwstawiać się ich działaniom. Wciągnięty w spisek, staje się współuczestnikiem przeprowadzonego przez nich samosądu nad upatrzoną ofiarą...

Robert Musil (1880-1942) – austriacki prozaik, dramaturg i eseista, jeden z najwybitniejszych pisarzy niemieckojęzycznych. Autor m.in. powieści Zespolenia, dramatu Marzyciele oraz Człowieka bez właściwości, nowatorskiej, monumentalnej powieści psychologicznej, dzięki której stał się prekursorem najważniejszych nurtów literatury XX wieku.

Szortal Na Wynos - Kwiecień 2015

Raźnym krokiem Szortal wszedł w kwiecień, niosąc jak zwykle moc szortów, drabbli, zniewalającej urody grafik oraz recenzji.
I jako, że wiosna, pozwolił sobie na małe porządki pod postacią ankiety. Wasze odpowiedzi (W komentarzach pod ankietą) pozwolą nam przenieść Szortal Na Wynos na wyższy poziom doskonałości.
Endżojcie zatem i niech Wam kwiecień lekkim będzie!

W Samo Południe - odsłona CLXXII

Witajcie, po raz ceelixixii dajemy Wam możliwość wygrania, w tym jakże banalnie prostym konkursie, jedną z atrakcyjnych książkowych nagród. W tym tygodniu w puli jest pięć egzemplarzy Szyfru, bestsellerowej powieści Mai Jia, ufundowanych przez wydawcę - Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Zasady naszego, pozostającego pod ścisłym nadzorem służb wywiadowczych naszego kraju konkursu znajdziecie tutaj. Żeby owe służby nie miały zbyt łatwo, zasady zostały przetłumaczone na egipskie hieroglify, następnie zapisane w postaci pisma węzełkowego i nawinięte na skytale. I biorąc pod uwagę, że nie znam żadnego z tych języków, że narobiłem tyle błędów i że zamiast skytale użyłem zapałki, jestem w pełni usatysfakcjonowany poziomem zabezpieczeń. 

1. Wydawnicze: Przeglądając pozycje mające się ukazać dzięki Prószyńskiemu i S-ce w ciągu następnych kilku tygodniu natknąłem się na kilka, które przykuły moją uwagę. Pierwsza, to zbiór publicystycznych tekstów niedawno zmarłego twórcy światów (m.in. jednego płaskiego jak naleśnik - choć z iglicą na środku - i drugiego, który wypełnił Płaskość, gęstego od frędzli i nawiedzanego przez Tąpnięcia). Druga, to pierwsze zbiorcze wydanie polskiego komiksu-legendy, opartego o teorie pewnego znanego szwajcarskiego hotelarza (był niedawno temu na Polconie). Trzecia to też komiks, kolejne dzieło twórcy "Wież Bois-Maury". Czwarta natomiast to popularnonaukowa książka o najsłynniejszych egiptologach dwudziestolecia międzywojennego. Proszę podać tytuły i autorów owych pozycji.

2. Autorskie: Na podstawie ilu powieści Mai Jia nakręcono filmy pełnometrażowe lub seriale telewizyjne? Wystarczy jednym słowem.

Epopeja. Legendy fantasy - antologia pod red. Johna Josepha Adamsa

Powrót do antologii, powrót do fantasy

Aleksander Kusz


Lubię antologie wszelkiej maści, o czym doskonale wiecie. Wiecie również, że nie lubię fantasy. A gdyby tak połączyć antologie i fantasy? Co z tego wyjdzie? Jak myślicie? Spróbuję Wam to przedstawić na podstawie omówienia najnowszej antologii fantasy wydanej przez Rebis – p.t. Epopeja. Legendy fantasy pod redakcją Johna Josepha Adamsa.

Celowo użyłem słowa „najnowszej”, bo dla wydawnictwa Rebis wydawanie antologii fantasy to już coś na rodzaj tradycji. Począwszy od Legend (pierwszy i drugi tom) - bardzo dobre antologie, które przeczytałem z przyjemnością, a kończąc na kilku innych, wśród których można znaleźć tzw. nieporozumienia (Miecze i mroczna magia, Czarnoksiężnicy, Chodząc nędznymi ulicami). Niemniej jednak pozycje Rebisu są zawsze wydane bardzo ładnie edytorsko - twarda oprawa, dobry papier, obwoluty. Nic tylko postawić na półce i podziwiać.
O ile dobrze pamiętam, w przeszłości antologie wychodziły w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. Tym razem antologia fantasy ukazała się na Święta Bożego Zmartwychwstania. To mniej prezentowe święta, ale jednak.

Okładka, powiedzmy, klasyczna, pasująca jednak mocno do tytułu i całego fantasy. Jak dobrze wiecie, fantasy jest takie sobie, cóż…, pewnego poziomu nie przeskoczy. Na okładce tytuł błyszczy złotymi literami i mamy tu dużo nazwisk znanych autorów. Wszystko po to, żeby przyciągnąć czytelnika. To dość dziwna metoda, ale wciąż skuteczna.

Antologia legend fantasy w Subiektywnie

Lubię antologie wszelkiej maści, o czym doskonale wiecie. Wiecie również, że nie lubię fantasy. A gdyby tak połączyć antologie i fantasy? Co z tego wyjdzie? Jak myślicie? Spróbuję Wam to przedstawić na podstawie omówienia najnowszej antologii fantasy wydanej przez Rebis – p.t. Epopeja. Legendy fantasy pod redakcją Johna Josepha Adamsa.

Czy wiecie, to taki wtręt w kwestii aktualnych nagród we WSP, że gdyby zastosować na tym fragmencie najnowszego tekstu Alka metodę deszyfracji Brunschwicka (tego od plazmotronicznego antycypatora Brunschwicka), czyli deszyfrację przez eliminację, to zostałoby tylko "Lubię fantasy"? Potwierdzenie tego znajdziecie czytając całość omówienie, które znajdziecie tutaj. Zapraszam!

Zagraniczniak

Szortalowe biuro podróży ma dziś dla Was szczególną ofertę all-inclusive. Po Somnalizbonie oprowadzi Was Mike Jansen.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Orson Scott Card - Cień olbrzyma

Czwarta część kultowej Sagi Cienia.

Przeszłość Groszka to walka o przetrwanie. Po raz pierwszy pojawił się na ulicach Rotterdamu – maleńki dzieciak o umyśle daleko przewyższającym wszystkich rówieśników. Potem odkryli go werbownicy Szkoły Bojowej. Ziemia prowadziła straszliwą wojnę z obcym najeźdźcą. Groszek był najmniejszym uczniem w Szkole Bojowej, został jednak prawą ręką Endera Wiggina. Służył Hegemonowi jako strateg i dowódca w wojnach, które wybuchły po zwycięstwie Endera nad wrogim imperium atakującym Ziemię. Teraz on i jego żona, Petra, szukają bezpiecznego miejsca, gdzie mogliby stworzyć rodzinę. Na Ziemi nie ma jednak kraju, gdzie nie byłoby jego wrogów. Petra i Groszek muszą raz jeszcze podążyć śladem Endera.

Orson Scott Card (ur. 1951) – jeden z najbardziej popularnych autorów science fiction. Zadebiutował w wieku 26 lat opowiadaniem „Gra Endera”; zostało ono później rozbudowane do rozmiarów powieści, która zapoczątkowała jeden z najpopularniejszych cykli powieściowych autora – Sagę o Enderze. Równie popularną i powiązaną z nią fabularnie serią jest Saga Cienia. „Cień olbrzyma” to jej czwarta część, kolejne ukażą się wkrótce nakładem Prószyński i S-ka.

Zapowiedź wydawnictwa Wiatr od morza

Sweetland - Michael Crummey    (11 maja 2015 roku)


Historia przekornej miłości człowieka do chłodnej i niegościnnej ziemi, na której się urodził.

W powieści Michaela Crummeya polscy czytelnicy znajdą wszystko to, za co pokochali jego twórczość. Autor kolejny raz odmalowuje pejzaż Nowej Fundlandii zaludniony przedziwnymi postaciami, które spotkać można wyłącznie na tamtejszych wybrzeżach – ludźmi twardymi i krnąbrnymi, pomimo nadejścia XXI wieku wciąż opisującymi świat w sobie tylko właściwy sposób.

Osadę Chance Cove na wysepce Sweetland zamieszkuje kilkadziesiąt osób, które z trudem wiążą koniec z końcem po zapaści nowofundlandzkiego rybołówstwa. Nic dziwnego, że złożona przez rząd propozycja sowitej rekompensaty za opuszczenie podupadającej mieściny na krańcu świata wywołuje wśród byłych rybaków ogromne poruszenie. Jedynym warunkiem jest jednomyślna zgoda wszystkich mieszkańców na przeprowadzkę. Plany sąsiadów krzyżuje Moses Sweetland, emerytowany latarnik uparcie sprzeciwiający się opuszczeniu ukochanej wyspy. Gdy zbliża się termin ostatecznej decyzji, narastająca niechęć mieszkańców Chance Cove daje Sweetlandowi podstawy do obaw o własne życie. Splot konfliktów, tragedii oraz wciąż żywych bolesnych wspomnień popchnie go do szalonego postanowienia, w wyniku którego świadomie skaże się na nieodwołalną izolację…

"Sweetland" to poruszająca, kameralna powieść o schyłku dawnego świata oraz powolnym zaniku małych, odosobnionych społeczności, niemających racji bytu z dala od skrawka ziemi, na którym się zawiązały. To misternie skonstruowane dzieło o autodestrukcyjnej przekorze oraz zawziętej walce człowieka z nieubłaganymi prawami stanowionymi przez społeczeństwo i naturę. To wreszcie subtelna przypowieść o samotności ekstrapolowanej daleko poza granice absurdu.

Nowość wydawnictwa Rebis

OSTATNI TABOR. Jak władza ludowa zakazała Cyganom wędrowania - Jolanta Drużyńska

Ostatni tabor to opowieść o polskich Romach i peerelowskim zakazie romskich wędrówek –  końcu ich dawnego świata.

W 1996 roku z Tarnowa wyruszył pierwszy Tabor Pamięci Romów, który miał  nie tylko przypomnieć ten zakaz, ale też odwiedzić największe w Polsce, poza obozami koncentracyjnymi, miejsca kaźni Cyganów w czasie II wojny światowej.

Na kanwie wędrówek z Taborem Pamięci autorka opowiada o odkrywaniu „cygańskiego świata”. Sięga do wspomnień z dzieciństwa, odnajduje cygańskie wątki w dawnych  lekturach, filmach i obrazach, wykorzystuje relacje świadków ostatnich lat taborowego życia polskich Romów, a także dokumenty peerelowskich urzędów i jednostek MSW zgromadzone w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej.

Ostatni tabor to opowieść o romantycznym świecie taborów i o brutalnej ingerencji władz państwowych w tradycyjny styl życia Romów, która zepchnęła ich na margines życia społeczno-ekonomicznego.

Jolanta Drużyńska – dziennikarka związana z Radiem Kraków, autorka cenionych reportaży i audycji dokumentalnych dotyczących kontrowersyjnych i mało znanych wydarzeń z najnowszej historii. Jej artykuły ukazują się w prasie krajowej i polonijnej. Współpracowała przy pisaniu biografii Piotra Skrzyneckiego pióra Joanny Olczak-Ronikier oraz przy wydaniu albumu CD Piwnicy pod Baranami. Wraz ze Stanisławem M. Jankowskim jest współautorką książki Kolacja z konfidentem. Piwnica pod Baranami w dokumentach SB oraz scenariuszy kilku filmów dokumentalnych. 

REBIS opublikował jej książki: Ucieczki specjalnego znaczenia, Wyklęte życiorysy (ze Stanisławem M. Jankowskim) i Krok do wolności.    

Informacja wydawnictwa Insignis



Gadki, opowiastki i bzdurki belferskie - Adam Boberski

O smutnym turyście
z cyklu
GADKI, OPOWIASTKI I BZDURKI BELFERSKIE
Adam Boberski


Możliwe, że księżyc im pomógł, że bębenek, księżyc i łamliwy głos krótkowzrocznego Wiktora wspólnie wyczarowały spod ziemi tyle koni: dudniły podkowy, parskały nozdrza, brzęczały ostrogi, rżały ogiery, hajże i hola... nic z tego, nic nie dudniło, nie parskało, nie brzęczało, nie rżało, nie krzyczało hajże ani hola, coś posuwało się w ciszy zżętymi polami za Gerresheim, był to szwadron polskich ułanów, bo proporczyki na lancach trzepotały biało-czerwono, jak lakierowany bębenek pana Matzeratha, nie, nie trzepotały, tylko płynęły, jak i cały szwadron płynął pod księżycem, może nadciągając z księżyca, zwracając się w lewo płynął w stronę naszego ogródka, wydawało się, że nie jest z ciała i krwi, mimo to płynął, pomykał, nierzeczywisty, niby zabawka, przypominając trochę owe supłowe stwory, jakie pielęgniarz pana Matzeratha wyplata ze sznurków: polska kawaleria z supłów, w ciszy, a jednak dudniąc, bez ciała i krwi, a mimo to polska i niepowstrzymana, gnała ku nam, aż rzuciliśmy się na ziemię, przetrzymaliśmy księżyc i polski szwadron, tamci przecwałowali przez ogródek mojej matki, przez wszystkie inne starannie wypielęgnowane ogródki, ale żadnego nie stratowali, zabrali tylko biednego Wiktora i obu katów, zniknęli potem w otwartej przestrzeni pod księżycem – zginęli, jeszcze nie zginęli, pocwałowali na wschód, do Polski, za księżyc.
Günter Grass, Blaszany bębenek,
przeł. Sławomir Błaut

Nie jestem stąd. Jestem ze Lwowa, skąd też nie jestem, ale tam powinno być moje miejsce. Wszyscy zresztą w Polsce jesteśmy ze Lwowa. Z wyjątkiem tych, oczywiście, którzy są z Wilna.
Maciej Stryjkowski, Nie jestem stąd

Boberski w Publicystyce

Zapraszam do lektury tekstu Adama, którego motywem jest fragment z powieści zmarłego wczoraj Gunthera Grassa. Tym razem będzie bez zajawki.

Queen. Królewska historia - Mark Blake

Justyna Chwiedczenia

Queen to historia. Queen to legenda. Queen to … Freddy Mercury. Tak przynajmniej wynika z mojej prywatnej mini-ankiety. Piętnaście na dwadzieścia osób na pytanie, z czym kojarzy im się zespół Queen, bez wahania odpowiadało, że właśnie ze słynnym i kontrowersyjnym wokalistą tej grupy. Dwie osoby wymieniły film Flash Gordon, a trzy ostatnie  piosenki: Don’t stop me now, I want to break free i Living on my own ( która swoją drogą jest jednym z singli z solowej płyty artysty, Mr. Bad Guy). Nie dziwią mnie te odpowiedzi, tak to już bywa z popularnymi kapelami i ich frontmanami. Na pytanie o Rolling Stones zapewne często słyszałabym o Micku Jaggerze i chociaż jest to krzywdzące dla pozostałych członków zespołu, Freddy powiedziałby pewnie coś w tym stylu :  „Skarbie, nieważne, jak mówią i czy kojarzą, kto w Queen gra na basie, ważne, żeby te dupki kupowały nasze płyty”.

Queen to czterech utalentowanych muzyków, którzy stworzyli oryginalny, choć nie zawsze spójny zespół. Mogę być nieobiektywna ponieważ kupuję tych panów i ich twórczość w całości. Bez pytań. Najwidoczniej Blake był podobnego zdania i chociaż pisze o Freddym trochę więcej, bo wokalista (zwłaszcza tak wyrazisty jak Mercury) zawsze wzbudza kontrowersje i niezdrowe wręcz zainteresowanie, to po 477 stronach książki nadal nie wiem, który muzyk Queen to jego faworyt. Brawa dla niego za rzeczową, chronologicznie spójną historię, która nie nudzi. Ba! Wciąga i jest absolutnie fantastyczna!

Blake w Subiektywnie

Queen to historia. Queen to legenda. Queen to … Freddy Mercury. Tak przynajmniej wynika z mojej prywatnej mini-ankiety. Piętnaście na dwadzieścia osób na pytanie, z czym kojarzy im się zespół Queen, bez wahania odpowiadało, że właśnie ze słynnym i kontrowersyjnym wokalistą tej grupy...

Takim to smutnym spostrzeżeniem zaczyna się najnowszy tekst Justyny, do którego lektury zapraszam gorąco. Choć pewnie niepotrzebnie. W końcu jest o QUEEN...

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Sztywny - Michał Gołkowski    (29 kwietnia 2015 roku)

Nowa książka Michała Gołkowskiego osadzona w kultowym uniwersum „Stalkera” jest zupełnie wyjątkowa i kompletnie miażdży, to zadawałoby się, znane uniwersum. Nietypowy bohater, dosadny i soczysty język oraz akcja, która wywraca na nice postrzeganie dobra i zła.

Sztywny jest bandytą, chociaż sam za takiego się nie uważa.

Gdyby spytać jego samego, to jest po prostu jednym z lokalnych ziomali, robiących różne rzeczy żeby przeżyć – najprostszą z nich jest wejście do Zony i przyniesienie stamtąd tego, co zażyczy sobie zamawiający. Bez zadawania pytań. A to, że czasem wejdzie się we trzech, a wyjdzie samemu... No cóż, gówno chodzi po ludziach.

Główny bohater Sztywny jest dresiarzem w prawdziwym tego słowa znaczeniu: dziewczyny, imprezy broń i ciemne sprawy to jego codzienność. Życie leci jak szalony teledysk ukraińskiego rapera.. Wyprawy do Zony służą napchaniu kieszeni żeby mieć hajs na coraz bardziej odjechane przyjemności. Ostatnio wszytko się po.…ło. Trzeba zabrać kupę szmalu albo do piachu. W świecie gangsterki nie łamie się bezkarnie obietnic. Miałeś przynieść fanta z Zony to przynieś albo masz przesrane. Kumple albo martwi albo poznikali. Może to złe decyzje a może za bardzo wyrywna ręka, każdy chce Sztywnego zabić, a i on nie pozostaje dłużny więc trup ściele się gęsto. Niestety z dnia na dzień Stalker zdaje się zmierzać dziarskim krokiem do grobu wykopanego gdzieś na wysypisku. Ale może wystarczy sto gram i „ Ch.. ze wszystkim, jakoś to będzie. Życie się ułoży”. Pistolet w garści jest, desperacja też, no to do dzieła , czas kogoś rozwalić.

Michał Gołkowski

Kiedy nie tłumaczy orędzia Putina pisze jak szalony. Wszędzie go pełno, wyrzucony oknem wróci kanałem.Bezkompromisowy autor przebojowej trylogii: Ołowiany świt, Drugi brzeg i Droga do nikąd oraz cyklu Stalowe szczury, który jest efektem jego fascynacji historią i wojskowością czasu Wielkiej Wojny.

Informacja wydawnictwa Powergraph

Meekhan.com - pogranicze w Internecie

Ruszyła strona meekhan.com, która zawiera najważniejsze informacje o coraz obszerniejszym świecie Meekhanu, stworzonym przez Roberta M. Wegnera, autora popularnego cyklu fantasy Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wraz ze stroną zadebiutowało również logo Meekhanu i ostateczna wersja okładki Pamięci wszystkich słów, najnowszej części cyklu.

Wydawnictwo Powergraph, wydawca książek Roberta M. Wegnera, postanowiło zebrać w jednym miejscu najważniejsze informacje o wydanych do tej pory książkach i ich autorze. Strona zawiera też parę darmowych opowiadań, a także unikalne fragmenty prozy stworzone przez pisarza z okazji premiery Pamięci wszystkich słów, która będzie miała prapremierę podczas Pyrkonu.

– Marzymy o tym, żeby Meekhan.com stał się w przyszłości centrum wiedzy o meekhańskim pograniczu – mówi Kasia Kosik-Sienkiewicz. – Fani prozy Wegnera będą też mogli dowiedzieć się ze strony o najbliższych spotkaniach autorskich, obecności na konwentach, recenzjach i wywiadach.  

Wydawca zakłada, że strona będzie stopniowo rozbudowywana o nowe sekcje, zawierające między innymi wywiady, filmiki, a także galerię grafik. Wydawca liczy na pomoc fanów, ponieważ universum Meekhanu bardzo szybko rozrasta się. Sprzyja temu wielowątkowość prozy Roberta M. Wegnera, która jest swoistą mozaiką postaci, wydarzeń, społeczności, miejsc, wierzeń i różnorodnych zwyczajów. 

Informacja wydawnictwa Insignis

Tego jeszcze nie było – apokalipsa zombie w czasach PRL-u

Już tylko tydzień pozostał do premiery Szczurów Wrocławia, najnowszej powieści Roberta J. Szmidta. Jej akcja rozgrywa się w 1963 roku we Wrocławiu, gdzie dochodzi do wybuchu epidemii czarnej ospy. Okazuje się jednak, że to nie czarna ospa stanowi najpoważniejszy problem miasta – w izolatoriach pacjenci i personel medyczny przeistaczają się w zombie. Do walki z tą o wiele groźniejszą epidemią, która bardzo szybko wymyka się spod kontroli, zostają skierowane oddziały KBW i ZOMO.

Szczury Wrocławia to pełnokrwista (w podwójnym tego słowa znaczeniu) polska apokalipsa zombie, a jednocześnie podróż sentymentalna do czasów obskurnego, siermiężnego i cuchnącego bimbrem PRL-u, który stanowi klimatyczne tło zmagań żołnierzy i zomowców z hordami nieumarłych.

Nowa powieść Roberta J. Szmidta, która ukaże się 22 kwietnia nakładem wydawnictwa Insignis, jest wyjątkowa również z innego powodu: na jej kartach ginie ponad dwieście dwadzieścia rzeczywistych osób wyłonionych z grona ponad dwóch tysięcy trzystu ochotników skupionych wokół facebookowego profilu powieści (www.facebook.com/SzczuryWroclawia). Jest to pierwszy tego typu eksperyment socjologiczno-literacki na naszym rynku.

Wydawnictwo Insignis wraz z księgarniami internetowymi i e-bookowymi rozpoczyna właśnie akcję przedsprzedaży Szczurów Wrocławia.

Nowość wydawnictwa Albatros

NA WŁASNĄ RĘKĘ - Martin Cruz Smith


Kultowy inspektor Arkadij Renko przetrwał przemianę Związku Radzieckiego w „nową” Rosję. Ale tylko po to, by się przekonać, że właściwie nic się zmieniło.
 
Dziennikarka śledcza Tatiana Pietrowna od lat balansuje na linie, narażając się Kremlowi i rosyjskim oligarchom. Lista ludzi, którzy mogliby skorzystać na jej śmierci, jest długa. A jednak kiedy Tatiana wypada z balkonu swojego mieszkania, policja uznaje to za samobójstwo i zamyka sprawę.
Tylko Arkadij Renko nie wierzy w taką wersję zdarzeń i wbrew przełożonym prowadzi dochodzenie na własną rękę.

Tylko czym skorumpowanej Rosji uczciwy policjant ma szansę wymierzyć sprawiedliwość?

ZAGADKI KRYMINALNE PANNY FISHER: KOKAINOWY BLUES - Kerry Greenwood

Lata dwudzieste ubiegłego wieku. W jednym z londyńskich salonów bawi się śmietanka towarzyska tego miasta. Nagle, w środku przyjęcia, dochodzi do bezczelnego rabunku – gaśnie światło, ktoś wybija szybę w oknie i kradnie bezcenny naszyjnik ambasadorowej. Na szczęście wśród gości jest Phryne Fisher – młoda, piękna, ale przede wszystkim niebywale bystra dama będąca detektywem amatorem. Błyskawicznie rozwiązuje zagadkę zuchwałej kradzieży, co sprawia, że emerytowany pułkownik, weteran z Indii, i jego żona postanawiają poprosić ją o przysługę. Para martwi się o swoją córkę, Lydię, która wraz z mężem mieszka w Melbourne. Gdy do nich przyjeżdża, jest słaba, dosłownie gaśnie w oczach, natomiast po dłuższym pobycie  w domu rodzinnym dochodzi do siebie. Ale kiedy wraca do męża, historia się powtarza. Rodzice podejrzewają więc, że

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

J.D. Robb - Ukryta śmierć

Niezrównana J.D. Robb przedstawia swoją najnowszą, poruszającą i pełną napięcia powieść z cyklu o porucznik Eve Dallas, zajmującego pierwsze miejsce na liście bestsellerów „New York Timesa”.

W walącym się i od dawna niezamieszkałym nowojorskim budynku przystąpiono do rozbiórki; na początek ktoś potężnym młotem rozwala ścianę. A kiedy opada pył, znajduje dwa zawinięte w folię szkielety.
Tym kimś jest mąż porucznik Eve Dallas, multimiliarder Roarke. Natychmiast ją wzywa. Na jakiś czas trzeba wstrzymać jego nową inwestycję budowlaną, ponieważ nim Eve razem ze swoją ekipą skończy przeszukiwanie nieruchomości, ma do rozwiązania zagadkę dwunastu zabójstw…
Ze wstępnych ustaleń wynika, że w latach czterdziestych XXI wieku mieściło się tu prowizoryczne schronisko dla bezdomnych i przeżywających trudności nastolatków. Eve dociera do ówczesnych jego pracowników. Dzięki ich wspomnieniom i znakomitej pracy nowo zatrudnionego przez policję antropologa, Eve udaje się zidentyfikować ofiary. Okazuje się, że to same dziewczyny: wytatuowana twarda nastolatka, zajmująca się nielegalnym handlem narkotykami; zbiegła córka małżeństwa dobrze prosperujących lekarzy. Wszystkie wiele przeżyły. I wszystkie straciły szansę na lepsze życie.
Każdy ma coś do ukrycia. I kiedy Eve trafia na trop szokującego związku między ofiarami i swoją przyjaciółką, zyskuje jeszcze większy bodziec, by ujawnić tajemnice miejsca nazywanego Azylem… I odkryć zło, ukryte w ludzkim sercu.

J.D. Robb to pseudonim Nory Roberts – autorki ponad dwustu powieści, które sprzedały się w łącznym nakładzie ponad czterystu milionów egzemplarzy i regularnie trafiają na listę bestsellerów „New York Timesa”. Dużą popularnością cieszy się jej seria powieści sensacyjnych, których akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości.

Nowość wydawnictwa Solaris

 Światy Solarne - Jan Maszczyszyn

Światy Solarne to powieść przenosząca nas w inną rzeczywistość, która spełnia wszelkie wymogi rzeczywistości steampunkowej.  Mamy więc technologię wziętą z XIX wieku, ale udoskonaloną tak, że parowe statki przemierzają kosmos. Mamy Układ Słoneczny, którego wszystkie planety są zamieszkane, a Ziemia jest w tym układzie światem zacofanym, peryferyjnym - prym wiodą Merkury, Mars i Wenus.

Na ten system napadają najeźdźcy z kosmosu, a przypomina to trochę steampunkową wersję "Wojny światów" Wellsa.

Przestrzeń kosmiczna wypełniona jest eterem, którym wyszkolony człowiek - czy może raczej humonoid rasy ludzkiej, może oddychać. Aborygeni z kontynentu Australion, czyli u nas Australii, potrafią się dzięki swojej magii teleportować. Humanoidzi mają różne ciekawe sposoby rozmnażania i czasu płodnego, które wprowadzają czytelnika w konsternację, dopóki się w trakcie lektury nie przestawi na wytwory rozbuchanej wyobraźni Maszczyszyna.

Bo przestawić się trzeba koniecznie - powieść jest zakręcona, przewrotna, łamie stereotypy - musimy się myśleć kategoriami innej fizykę, innej biologii. Nie każdemu taka powieść przypadnie do gustu - niewątpliwie jest jednak ciekawym głosem w rodzimym steampunku.

Jan Maszczyszyn to pisarz urodzony w 1960 roku w Bytomiu. W wieku 29 lat wyemigrował do Autralii, gdzie mieszka do dziś. Laureat pierwszego konkursu literackiego miesięcznika "Fantastyka" (obok Sapkowskiego i Huberatha). Kilka jego opowiada weszło do antologii: Spotkania w przestworzach, Pożeracz szarości, Sposób na wszechświat i Dira necessitas.

W 2013 opublikował zbiór opowiadań Testimonium.

Książkę możecie nabyć w księgarni Solarisu.

W samo południe - odsłona CLXXI - ogłoszenie wyników

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Proszę wymienić tytuły książek z planu wydawniczego GC na 2015 rok, których autorkami są panie.

"Paradoks marionetki" Anna Karnicka, "Pieśń węży" Maria Dunkel, "Redlum" Katarzyna Rupiewicz, "Przedstawienie mojego życia" Joanna Krystyna Radosz, "Spalić wiedźmę" Magdalena Kubasiewicz

2. Historyczne: Wielu pisarzy sięgało po motyw historii o Robin Hoodzie, ale dziś pytam o dwóch szczególnych. Obaj byli (już nie żyją) Polakami. Książki obu należą do kanonu lektur, które znać powinien każdy. Choć ten starszy jest ostatnimi czasy ździebko zapomniany. Dodam jeszcze, że jedna z powieści starszego ma coś wspólnego z jednym z najstarszych polskich powiedzeń (pierwsza wzmianka o tym powiedzeniu pochodzi od samego mikołaja Reya, z 1562 roku). Natomiast jedna z powieści młodszego to postapokaliptyczna wizja Polski, z której Zachód ze Wschodem zrobili sobie poligon... Proszę podać ich imiona i nazwiska oraz tytuły książek, w których opowiadali oni po swojemu legendę Robina z Sherwood.

"Robin Hood" i "Marianna, żona Robin Hooda" Tadeusza Kraszewskiego oraz cykl Sherwood ("Sherwood", "Maskarada", "Wrota światów. Zła piosenka" i "Wrota światów. Garść popiołu" - ostatnia nieukończona) Tomasza Pacyńskiego.

3. Szortalowe: Proszę podać, którym numerem opatrzona była przedostatnia edycja Rychło w Czas.

28

Zwycięzcy:

1. Piotr Posna,

2. Krzysztof Zachara,

3. Anna Hebel,

4. Piotr Figiel,

5. Joanna Galar.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki.

Lichotek i Dragodon - Ian Ogilvy

Jak przeżyć w fantastyczno-groteskowym świecie?

Rafał Sala


Poprzednią recenzję książki z serii o Lichotku zacząłem od przypomnienia pozycji literackich (bajek?), które towarzyszyły mi w dzieciństwie i niejako miały wpływ na moje późniejsze gusta literackie. Widzę to dopiero dziś, ale wtedy te opowieści o dziewczynie zamienionej w gałązkę wierzbową, czy o czarownicy, która swoją facjatą mogłaby przerazić każdego, bardzo mnie fascynowały. Nawet teraz, na samą myśl o przeniesieniu się do świata przedstawionego w jednej z tych historii, czuję swego rodzaju dyskomfort (nie, nie nazwę tego strachem :)). Bajki, im są straszniejsze, tym głębiej zapisują się na twardym dysku dziecka. Nie twierdzę, że mamy faszerować pociechy horrorami, ale odrobina dreszczyku emocji jest jak najbardziej wskazana. Żeby jednak nie przeholować ze strachajłami, należy na drugiej szali wagi ustawić elementy komiczne, śmieszne.

Ogilvy w Subiektywnie

Poprzednią recenzję książki z serii o Lichotku zacząłem od przypomnienia pozycji literackich (bajek?), które towarzyszyły mi w dzieciństwie i niejako miały wpływ na moje późniejsze gusta literackie. Widzę to dopiero dziś, ale wtedy te opowieści o dziewczynie zamienionej w gałązkę wierzbową, czy o czarownicy, która swoją facjatą mogłaby przerazić każdego, bardzo mnie fascynowały. Nawet teraz, na samą myśl o przeniesieniu się do świata przedstawionego w jednej z tych historii, czuję swego rodzaju dyskomfort (nie, nie nazwę tego strachem :)). Bajki, im są straszniejsze, tym głębiej zapisują się na twardym dysku dziecka. Nie twierdzę, że mamy faszerować pociechy horrorami, ale odrobina dreszczyku emocji jest jak najbardziej wskazana. Żeby jednak nie przeholować ze strachajłami, należy na drugiej szali wagi ustawić elementy komiczne, śmieszne.

Przed Wami najnowsza recenzja Rafała. Miłej lektury!

Króciak

Szortalowe Przedszkole wszystkich czytelników kocha... Marek Ścieszek otworzył właśnie taką placówkę, odwiedzacie ją na własną odpowiedzialność.

Tengu - Graham Masterton

Japońskie demony

Aleksandra Brożek-Sala


Po przeczytaniu kilku nowszych pozycji Grahama Mastertona, w tym między innymi dość słabej Suszy, postanowiłam sięgnąć po którąś z jego starszych powieści. Chociaż wydawało mi się, że swojego czasu przeczytałam wszystkie dostępne w lokalnej bibliotece książki autora, tytuł Tengu, powieści, która pojawiła się w Polsce w 1991 roku, nic mi nie mówił.

Akcja książki rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych, dokładniej w Kalifornii. Choć od zakończenia II wojny światowej minęło wiele lat, w Japonii wciąż żyją ludzie, którzy pamiętają zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki. Niektórzy z nich są strasznie okaleczeni i pałają rządzą zemsty. A kiedy na scenę wkroczą siły nadprzyrodzone, kto wie - może okrutny plan odwetu się będzie miał szansę się powieść?

Jeśli ktoś interesował się co nieco Japonią i japońską mitologią, skojarzy tengu ze złośliwymi upiorami, które doprowadzają ludzi do szaleństwa. W książce Mastertona to opętani przez demona wojownicy, niemal niezwyciężeni najemnicy mściwego Kappy.

Tengu jest przede wszystkim horrorem, a to gatunek, w którym Graham Masterton osiągnął mistrzostwo. Książka nie nudzi – wręcz przeciwnie, jest bardzo wciągająca. Osoby liczące na typowe dla horroru nieziemskie zjawiska i zagadkowe wydarzenia z pewnością się nie zawiodą. Nie zabraknie też typowych dla podgatunku gore brutalnych scen, jednak czytelnicy, którzy nie przepadają za epatowaniem przemocą i makabrycznymi obrazami, nie powinni czuć się zniechęceni. Tengu to horror wielowymiarowy, w którym można znaleźć nie tylko pałające żądzą mordu potwory, ale też całkiem niezłą kryminalną zagadkę, ciekawy klimat i interesujące postaci.

Przyznam, że sięgając po Tengu, byłam nastawiona dość sceptycznie. Książki Grahama Mastertona raz są całkiem dobre, innym razem dość przeciętne. Tym razem byłam przyjemnie zaskoczona, gdyż „król horroru" zdołał nie tylko skonstruować ciekawą intrygę i stworzyć klimat grozy, ale też nadał postaciom ciekawy rys psychologiczny, a to coś, co u tego autora nieczęsto się spotyka.

Masterton w Subiektywnie

Po przeczytaniu kilku nowszych pozycji Grahama Mastertona, w tym między innymi dość słabej Suszy, postanowiłam sięgnąć po którąś z jego starszych powieści. Chociaż wydawało mi się, że swojego czasu przeczytałam wszystkie dostępne w lokalnej bibliotece książki autora, tytuł Tengu, powieści, która pojawiła się w Polsce w 1991 roku, nic mi nie mówił.

Z cyklu Klasyki Czar - Ola i Tengu Mastertona. Zapraszam do lektury!

Drabble

Czasem Rytuał wymaga pewnych poświęceń. O tym właśnie sto słów napisała Joanna Maciejewska.

Autostopy

Niedawno, dzięki akcji Wykup Słowo, pojawiła się antologia „Autostopy, 10 opowiadań o wolności”.

Projekt skupia 10. kobiet, które postanowiły „wziąć sprawy w swoje stopy”. Nie jest to zwykła antologia, ponieważ autorki współpracowały z przyszłymi czytelnikami, którzy za pośrednictwem portalu PolakPotrafi.pl, wspierali  projekt poprzez wpłaty. W nagrodę (poza gadżetami) mogli wskazać słowa, imiona, frazy, które pojawią się w opowiadaniach. W jednym przypadku sponsorzy wykreowali bohatera głównego, w innym przyjaciela bohatera głównego - słowem teksty po części są „współtworzone” ze sponsorami.


Pomocne linki:

Reportaż w  4 Programie Polskiego Radia:
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1260233,Kazdy-moze-kupic-slowo

Radio Gdańsk, wywiad z Włodkiem Raszkiewiczem:
http://radiogdansk.pl/index.php/audycje-rg/kawalek-swiata-i-herbata/item/20705-dorota-szelezinska-wie-ile-kosztuje-slowo.html

Blog:
http://autostopy.com/

Drabble

Korpostan w poniedziałek rano... czy to może dobrze wróżyć rozpoczynającemu się tygodniowi? Przekonajcie się sami, sto słów dostarczyła Joanna Rogalska.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Laur - Jewgienij Wodołazkin


Powieść nagrodzona najbardziej cenioną rosyjską nagrodą literacką „Wielka Księga”, w zgodnej opinii krytyków i czytelników stanowi wybitne zjawisko we współczesnej literaturze,  swoistą podróż w głąb rosyjskiej duszy.

Autor, okrzyknięty przez prasę „rosyjskim Umberto Eco”, cieszący się autorytetem filolog, specjalista w zakresie literatury staroruskiej, napisał powieść, której akcja toczy się wprawdzie w XV wieku w Rosji, jednak jest odbierana w sposób jak najbardziej aktualny. Powieść, umiejętnie łącząca pieczołowicie odwzorowane realia epoki z elementami mistycznymi, by nie powiedzieć magicznymi, pokazuje zamknięty w czterech księgach cykl przemiany bohatera, który pokonuje długą drogę od osieroconego chłopca do uzdrowiciela, potem mnicha-pustelnika, jurodiwego, a w końcu – świętego uznanego przez kościół. Przemierzając Rosję, stykając się na co dzień z przemocą i okrucieństwem, z powszechnym wśród ludu lękiem przed Apokalipsą, który potęguje szerząca się zaraza i nieustanne wojny, bohater modli się cały czas w intencji ukochanej kobiety, która zginęła z jego winy, a w rezultacie – modli się za wszystkich ludzi.

„Chciałem opowiedzieć o człowieku zdolnym do ofiary – powiedział autor w jednym z wywiadów. – Nie chodzi o jakąś wielką jednorazową ofiarę, dla której wystarczy jedna chwila ekstazy, lecz o ofiarę składaną każdego dnia, o każdej godzinie, o całe życie oddane w ofierze. Kultowi sukcesu, jaki panuje współcześnie, chciałem przeciwstawić coś innego”. Z kolei w wywiadzie dla „Głosu Rosji" dodał: „Bohater wyrósł z dziesiątków tego rodzaju ludzi, którzy żyli na Rusi. Nie istnieje żaden jeden pierwowzór. To bohater z wielu historii o rosyjskich świętych, z legend i kronik. Wszyscy oni połączyli się w postaci mojego Laura i stali się jego literackimi przodkami”.

W Samo Południe - odsłona CLXXIII

Witajcie! Troszkę bardziej później niż normalnie później zapraszam Was do najnowszej odsłony naszego stałego konkursu. Dziś mamy dla Was trzy egzemplarze drugiego tomu Kronik Amberu Zelaznego, które to nagrody ufundował wydawca książki - Wydawnictwo Zysk i S-ka.

Zasady znajdziecie tutaj.

Pytania:

1. Wydawnicze: Jedną z najświeższych nowości Zyska i S-ki jest książka bez wątpienia podróżnicza, ale nie z gatunku tych, w których autor jedzie na drugi koniec świata, aby tam, w miejscach, do których nie zaglądają nawet autochtoni, jeść robaki zapijając je własnym moczem. Ta książka jest o zwykłych ludziach, którzy postanowili szukać dziczy na własnym podwórku. I ją znaleźli. W postaci trzech tysięcy kilometrów górskich odludzi, których przejście wcale a wcale nie okazało się łatwizną, choć przygodą życia na pewno. Proszę o tytuł i autora tej książki. A że dla takiej nagrody trzeba się troszkę pomęczyć, więc teraz proszę Was o zajrzenie do Zapowiedzi Zyska - tam znajdziecie popularnonaukową książkę historyczną o jednym z naszych ulubionych narodowych nałogów, której to książki tytuł i autor będą stanowiły drugą część odpowiedzi do tego zadania.

2. Historyczne: Z jakich mitologii Zelazny czerpał pomysły do swoich utworów? Podajcie mi proszę także imię i nazwisko autora, przepraszam, Autora, z którym Zelazny napisał trylogię o przygodach pewnego demona.

3. Szortalowe: Jaki tytuł ma nasza najnowsza ankieta?

To wszystko - do boju!

Łzy Diabła - Magdalena Kozak

Ziemski Dżahan

Magdalena Golec


Kiedy przeczytałam, że Łzy diabła stanowią odzwierciedlenie doświadczeń autorki z wojskowych misji afgańskich, od razu pojawiły mi się przed oczami obrazy, które widziałam w telewizji, internecie, wydarzenia, o których czytałam, a dotyczące właśnie Afganistanu. Towarzyszyły mi one do końca lektury - planeta Dżahan rzeczywiście bardzo przypomina to ziemskie państwo. Nie sposób uniknąć skojarzeń, może nie tyle z samym Afganistanem, ile ogólnie z kulturą i mentalnością krajów islamskich.  

Akcja Łez diabła rozgrywa się w przyszłości, na planecie Dżahan zamieszkanej przez cywilizację inteligentną, nie dysponującą jednak zaawansowaną technologią. Poznajemy bliżej rządzone przez króla Sakawata Szamara królestwo Farji. Zamieszkuje je lud niezbyt zamożny, ale za to obyty z walką, nie tylko z wrogimi sąsiadami, ale i z surowym klimatem. Z tego też względu to honor i odwagę za swój największy skarb uważają mieszkańcy Farji. Ziemianie, którzy niegdyś wylądowali na Dżahanie, właśnie z nimi rozwinęli najściślejsze relacje, z upływem czasu doprowadzone niemal do symbiotycznej zależności. Ludzie dostarczają mieszkańcom technologię i, jak to zwykle bywa, najcenniejsza okazała się być ta wojskowa. Dżahanie w zamian zapewniają stałe dostawy czarsu - nieprzydatnego dla nich chwastu, który z kolei dla ludzi na Ziemi stanowi "cudowny" lek na wszelkie zło. Trudno o bardziej oczywiste skojarzenie ze znaną nam z mediów rzeczywistością.

Kozak w Subiektywnie

Kiedy przeczytałam, że Łzy diabła stanowią odzwierciedlenie doświadczeń autorki z wojskowych misji afgańskich, od razu pojawiły mi się przed oczami obrazy, które widziałam w telewizji, internecie, wydarzenia, o których czytałam, a dotyczące właśnie Afganistanu. Towarzyszyły mi one do końca lektury - planeta Dżahan rzeczywiście bardzo przypomina to ziemskie państwo. Nie sposób uniknąć skojarzeń, może nie tyle z samym Afganistanem, ile ogólnie z kulturą i mentalnością krajów islamskich. 

Zapraszam do lektury najnowszej recenzji Magdy, w której przygląda się ona książce innej Magdy. Przypadek?

APOKRYFKI I WYZNANIA JÓZEFA KOŁOBRZESKIEGO - część kolejna

Dalszego ciągu nie będzie
z cyklu
APOKRYFKI I WYZNANIA JÓZEFA KOŁOBRZESKIEGO
Adam Boberski


Gdybym spotkał się ze swoim „ja” sprzed wielu lat – moglibyśmy się pokłócić. Ale na pewno pogodziłaby nas niezmienna melancholia. Semicko-słowiańska melancholia.
Czesław Salamon, Naczelny rabin Brzegu

...naród (...), który przed wiekami przeprowadził dowód na istnienie Boga, a następnie w XX wieku na nim przeprowadzono ostateczny dowód na nieistnienie Boga...
Stanisław Lemberg, Przybysz z Wysokiego Zamku


Zanim spopielił ich pożar świata, zanim z życia przeszli prosto w mit, byli tutaj, jeszcze wczoraj. Dzisiaj to już starożytność, coś pomiędzy Troją a Kartaginą. Ich rojne i gwarne bycie obok nas, ich przyziemna krzątanina i modlitwy, chałaty, jarmułki, pejsy, filakterie, swojsko brzmiąca obca mowa, z nadwiślańskimi naleciałościami, geszefty i dowcipy, wszystko to należało niegdyś do rzeczy najzwyczajniejszych pod słońcem. Jeśli coś wydawało się trwałe, to ta ich pospolita obecność. Wybrzydzaliśmy na tę pewność, na tę jaskrawą oczywistość, że byli, że są i że będą. Nudziło nas ich sąsiedztwo. Oni byli tacy jak my, my byliśmy tacy jak oni. Byli jak bliska rodzina, której się nie lubi. Tęskniliśmy za egzotyką, za minaretami albo straganami Ormian na lwowskim targu. Teraz żyjemy na zgliszczach, zgliszcza mamy w sobie i sami jesteśmy zgliszczami. Rozgrzebujemy popioły i gruzy w poszukiwaniu ocalałych resztek, pojedynczych malowanych kafli z rozbitych pieców. Poszukujemy jak skrupulatni paleontolodzy najdrobniejszej kosteczki, aby na jej podstawie rekonstruować przeszłość... A po tamtych nie zostały nawet cienie, nie unoszą się nad tą ziemią, nie odeszły do szeolu, nigdzie ich nie ma...

Boberski w Publicystyce

Jak zwykle bez zajawki zapraszam Was do lektury tekstu Adama. Tym razem nawiązuje on do wczorajszej rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Daniel Meyerson - W Dolinie Królów. Howard Carter i odkrycie grobowca Tutanchamona

Wciągająca opowieść o obsesji, zachłanności, sławie i utraconej fortunie, a przede wszystkim o okrywaniu tajemnic starożytnego Egiptu.

W 1922 roku brytyjski archeolog Howard Carter dokonał jednego z największych odkryć w historii. Nienaruszony grobowiec króla Tutanchamona, skrywał w środku nieprzebrane skarby starożytnej cywilizacji. Nadzwyczajne odkrycie przyniosło Carterowi międzynarodową sławę i miejsce na kartach historii, jednak wywarło destrukcyjny wpływ na jego dalsze życie.
Carter rozpoczynał pracę w Egipcie jako siedemnastolatek. Był niedoświadczony, niewykształcony i nieznany. Stopniowo pogłębiał wiedzę, doskonalił umiejętności i zdobywał uznanie przedstawicieli świata archeologii, jednak dopiero nawiązanie znajomości z lordem Carnarvonem przyniosło zwrot w jego karierze i poszukiwaniach. Chociaż poszukiwacze bardzo się od siebie różnili, razem potrafili stawić czoło wszelkim przeciwnościom.
„W Dolinie Królów” to fascynująca opowieść o niezwykłych czasach w dziejach archeologii starożytnego Egiptu – czasach takich postaci, jak opromieniony sławą po odkryciu Troi Heinrich Schliemann i Howard Carter. Snując fascynującą relację, Daniel Meyerson odkrywa przed nami niesamowite życie nadzwyczajnych ludzi i pozwala nam poznać ducha archeologii tamtych czasów.

Daniel Meyerson – absolwent Columbia University, gdzie obecnie pracuje. Jest autorem kilku książek historycznych, m.in. „Tajemnica hieroglifów. Champollion, Napoleon i odczytanie Kamienia z Rosetty”.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Paul Ham - 1914. Rok końca świata

Rok 1914 zmienił świat na zawsze. Europa osunęła się w otchłań. W ciągu następnych lat ofiary wojny – które ostatecznie przyszło liczyć w milionach – ginęły w walkach, których jedynym rezultatem bywało często zdobycie przez którąś ze stron niewielkiego skrawka błotnistego gruntu. Rok 1914 pogrzebał La Belle Époque i wprowadził kontynent na drogę wiodącą ku bolszewickiemu przewrotowi i faszyzmowi. Był to rok, który – jak żaden inny przed nim – ukształtował przyszłość Europy.
W swojej pasjonującej książce Paul Ham z lekkością powieściopisarza i wnikliwością historyka opisuje niezwykle skomplikowany splot okoliczności, które doprowadziły do katastrofy niemającej precedensu w dziejach świata. Zderzenie dwudziestowiecznej techniki wojennej i osadzonego w o wiek wcześniejszych realiach sposobu myślenia przywódców stało się przyczyną hekatomby na nieznaną dotąd skalę. Zderzenie romantycznych haseł z rzeziami na polach bitew sprawiło, że wiara w dawne wartości runęła w gruzy.
Paul Ham w fascynujący sposób opisuje tragiczny koniec Złotego wieku i dramatyczne, pierwsze starcie gigantycznych sił, którego – jak pisał Winston Churchill – podczas Wielkiej Wojny nic już nie zdołało przewyższyć.

Paul Ham jest wybitnym australijskim historykiem specjalizującym się w historii XX wieku. Jego książki nagradzano i nominowano do nagród NSW Premiers Prize for History, Prime Ministers Prize for Non-Fiction oraz Walkley Award for Non-Fiction. Jest absolwentem London School of Economics and Political Science i Charles Sturt University. Mieszka w Paryżu i Sidney.

Nowość wydawnictwa Rebis

Ucząc psa czytać - JONATHAN CARROLL

Niesamowita opowieść Jonathana Carrolla - niedługa, acz dorównująca jego największym dziełom.

Najpierw pojawił się zegarek na rękę za dziewięć tysięcy dolarów. Potem stalowoszare porsche wraz z dowodem rejestracyjnym wypisanym na jego nazwisko. Jakby tego było mało, Tony Areal zdobył serce kobiety, o której śnił skrycie od wielu lat. Co sprawiło, że skromny urzędnik, będący pośmiewiskiem kolegów z pracy, stał się z dnia na dzień wybrańcem losu?

Przenikanie się świata realnego i świata marzeń sennych stawia głównych bohaterów tej historii wobec zaskakujących wyborów i dylematów, ale daje im też niewyobrażalne możliwości. Tylko Jonathan Carroll umie tak uchwycić "to coś", co wymyka się chłodnej obserwacji, a Ucząc psa czytać dorównuje jego najlepszym opowieściom.

Jonathan Carroll to jeden z najpopularniejszych w Polsce pisarzy amerykańskich. Wiedeńczyk z wyboru, twórca magicznych światów przelanych na karty książek. REBIS opublikował wszystkie jego powieści - m.in. najsłynniejszą Krainę Chichów (polecaną w Polsce przez Stanisława Lema; Carroll uczył w Wiedniu jego syna, Tomasza), a także Dziecko na niebie, Śpiąc w płomieniu, Zakochanego ducha, trzy zbiory opowiadań i jeden zbiór scenariuszy filmowych oraz książkę-blog Oko dnia.

Nowość wydawnictwa Rebis

Ostatni z żywych - ROGER MOORE


Zbiór opowieści z fabryki snów autorstwa legendy kina, Rogera Moore'a.

Niemal od początku kariery Roger Moore znajdował się w samym sercu show-biznesu. Jako aktor wystąpił w filmach, które przyniosły mu światową sławę, ale poza tym jest jeszcze wyjątkowym żartownisiem, kpiarzem i gawędziarzem. Uchodzi za jednego z najmilszych ludzi w branży i nigdy nie stroni od dobrej zabawy.

W tej bajecznej kolekcji anegdot sir Roger wspomina zabawne i zaskakujące epizody z własnego życia - od pracy modela na początku lat 50. po realizację siódmej części Gwiezdnych wojen w Pinewood Studios - a także zasłyszane historie o imponującym gronie gwiazd, takich jak Frank Sinatra, Gregory Peck, David Niven, Joan Collins, Michael Caine, Christopher Lee i wiele innych. Ostatni z żywych to klasyczny, intrygujący i dowcipny Moore w szczytowej formie.

W związku z fenomenalnym, ogólnoświatowym sukcesem mojej pierwszej autobiografii, zatytułowanej Nazywam się Moore, Roger Moore - sprzedały się dwa egzemplarze w miękkiej oprawie i jeden w twardej w Burkina Faso - moi wydawcy, nieszczęśnicy o wielkich sercach i ciasno zawiązanych sakiewkach, zamówili u mnie kolejny zbiór opowieści prawie prawdziwych.

Roger Moore

urodził się w 1927 roku w Londynie. Służył jako oficer w Royal Army Service Corps. Krótko studiował aktorstwo w Royal Academy of Dramatic Art. Zdobył sławę dzięki występom w serialach telewizyjnych Ivanhoe, Maverick, Święty i Partnerzy. W latach 1973-1985 wcielił się w postać agenta Jamesa Bonda w siedmiu kolejnych filmach cyklu, od Żyj i pozwól umrzeć do Zabójczego widoku. Później poświęcił się głównie pracy na rzecz UNICEF-u. Za działalność charytatywną został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego.

Sąsiady - Adrian Markowski

Człowiek człowiekowi wilkiem

Aleksandra Brożek-Sala


Lubię różne literackie eksperymenty. Od czasu do czasu dobrze jest przeczytać książkę, której autor postanowił pobawić się stylem bądź fabułą, lub też udziwnił swój utwór w ten czy inny sposób. Pod warunkiem oczywiście, że jest to eksperyment udany, gdyż, co by nie mówić, takie zabawy formą są dość ryzykowne.

Sąsiady Adriana Markowskiego to zbiór powiązanych ze sobą opowiadań. Każdy tekst przedstawia inną historię, a właściwie scenkę rodzajową, która płynnie przechodzi w następną. Zarazem każde opowiadanie poświęcone jest któremuś z mieszkańców pewnej starej kamienicy, a wszystkie te teksty jako komplet stanowią osobliwą, wielowątkową powieść obyczajową prezentującą ludzkie relacje, emocje i zależności.

Jak się można domyślić, książka poświęcona jest przede wszystkim tematowi sąsiedzkich i międzyludzkich relacji. Jak wiemy, z sąsiadami najlepiej żyć w zgodzie, jednak „sąsiady” różne są. Sąsiady nas obserwują, a my obserwujemy i krytykujemy ich, sąsiady mają dziwne zwyczaje, bywają irytujący czy hałaśliwi, wtrącają się w nie swoje sprawy. Markowski, posługując się pierwszoosobową narracją i bawiąc się szykiem zdania, ukazuje bezimiennych mieszkańców kamienicy w różnych codziennych sytuacjach, a przede wszystkim przy ich obowiązkowym zajęciu – przyglądaniu się pozostałym sąsiadom.

Markowski posłużył się ciekawym zabiegiem stylistycznym. Pod tytułem książki znajduje się podpis „poemat”. Oczywiście ta informacja ma wydźwięk nieco ironiczny, bo choć tekst jest dość rytmiczny, poematem bym go nie nazwała. Nie ma tu rozbudowanych metafor, nie ma wielkich bohaterów - wręcz przeciwnie, są anonimowi, przeciętni obywatele i ich czarno-biała egzystencja. Składnia zdań budowanych przez Markowskiego i liczne - celowe - powtórzenia, na dłuższą metę mogą nużyć, ale równocześnie też doskonale wkomponowują się w przekaz powieści.

Markowski w Subiektywnie

Lubię różne literackie eksperymenty. Od czasu do czasu dobrze jest przeczytać książkę, której autor postanowił pobawić się stylem bądź fabułą, lub też udziwnił swój utwór w ten czy inny sposób. Pod warunkiem oczywiście, że jest to eksperyment udany, gdyż, co by nie mówić, takie zabawy formą są dość ryzykowne.

A jak Ola ocenia eksperyment Markowskiego? Dowiecie się tego z jej najnowszej recenzji. Zapraszam!

Zagraniczniak - Longar

Co powiecie na nieco dłuższą lekturę? Trzy miasta-bracia Deborah Walker już tu są.

Nowość wydawnictwa Rebis

Samotność Anioła Zagłady. Adam - Robert J. Szmidt

Dramatyczna podróż przez postapokaliptyczny krajobraz Stanów Zjednoczonych
Adam Sawyer to pod wieloma względami wybraniec - ma bronić Amerykanów przed wojną atomową, a gdyby jednak wybuchła, przez udział w tajnym projekcie "Arka", przyczynić się do odrodzenia życia na Ziemi. Przyszłość wydaje się określona, bezpieczna, wręcz pewna... dopóki wojna rzeczywiście nie wybucha.
Okrutny los sprawia, że po kilku latach kriogenicznego snu Adam rusza do odległego centrum "Arki", które jest dla niego jedyną szansa na przetrwanie. Samotna podróż przez wyludnioną Amerykę to jednocześnie wyprawa w głąb siebie, a także nieustanna walka z nieubłaganymi siłami natury i najskrytszymi lękami. Obie drogi prowadzą jednak do odkrycia prawdy po stokroć gorszej od wszystkiego, z czym zetknął się człowiek.
Czy Adam zdoła ją udźwignąć?

Nowość wydawnictwa Mag

Drażliwe tematy - Neil Gaiman

Nowy zbiór opowiadań autora „Amerykańskich bogów” i "Nigdziebądź". Gaiman, autor wszechstronny, wyrafinowany i niezrównanie twórczy, czaruje nas swoją literacką alchemią i przenosi daleko w nieznaną krainę, gdzie fantazja staje się rzeczywistością, a codzienność płonie własnym blaskiem. "Drażliwe tematy", pełne grozy, niespodzianek i dobrej zabawy, to skarbnica literackich perełek, które zajmują umysł, poruszają serce i wstrząsają duszą.

Fragment książki.

Nowość wydawnictwa Albatros

TĘSKNIĘ ZA TOBĄ - Harlan Coben

Wędrówki w przeszłość mogą być niebezpieczne, a pewnych spraw lepiej nie ruszać. Powiedzcie to Kat Donovan! Detektyw nowojorskiej policji, której dziwnym zbiegiem okoliczności nadarza się okazja, żeby wyjaśnić i zamknąć dawne sprawy. Obie dotyczą najważniejszych mężczyzn w jej życiu – byłego narzeczonego, który porzucił ją dawno temu, i ojca, zamordowanego przed kilkunastu laty policjanta.

ZABIĆ ALEXA CROSSA - James Patterson


W osiemnastej powieści z serii Alex Cross detektyw waszyngtońskiej policji rozwiązuje dwie zagadki: uprowadzenia oraz zamachów terrorystycznych. 
Dzieci prezydenta USA zostają porwane ze szkoły. Cross dowiaduje się o tym przypadkiem, ponieważ sprawę prowadzi FBI i Tajna Służba, zdecydowane trzymać policję na dystans. Dopiero interwencja Pierwszej Damy powoduje wciągnięcie Alexa, będącego ekspertem od porwań, w śledztwo. Uprwadzenie ma nietypowy charakter – przekazane przez sprawców informacje – list i nagranie – nie zawierają żadnych żądań, a sugerują, że może to być akt prywatnej zemsty. Równocześnie toczy się sprawa wykrycia sprawców ataków dokonywanych przez organizację terrorystyczną, zwaną „Rodziną”. Wspólnie z innymi członkami ugrupowania małżeństwo Al Dossari dokonuje udanego zamachu na Sekretarza Stanu oraz szeregu innych prób ataków terrorystycznych. Istnieje także podejrzenie, że to „Rodzina” stoi za porwaniem dzieci prezydenckiej pary.

Nowość wydawnictwa Insignis

To dziś – premiera kultowych już „Szczurów Wrocławia”!

Dziś premiera najnowszej książki Roberta J. Szmidta „Szczury Wrocławia” – powieści z wielu powodów niezwykłej. Przede wszystkim jest to pierwsza pełnokrwista polska apokalipsa zombie. Po drugie – została osadzona w niesamowitych realiach: akcja powieści rozgrywa się we Wrocławiu w roku 1963 – w mrocznych, absurdalnych i przesiąkniętych bimbrem czasach najgorszej komuny. Po trzecie – intrygujący są sami bohaterowie zmagań przedstawionych na kartach powieści: przeciwko hordom zombie zostają wysłane doborowe oddziały ZOMO i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a decyzje związane z walką z epidemią podejmują nierzadko pijani decydenci i komunistyczni karierowicze, którzy nie cofną się przed niczym. No i po czwarte – na kartach „Szczurów Wrocławia” giną rzeczywiste postaci: osoby wylosowane przez Roberta J. Szmidta ze stale powiększającej się rzeszy fanów facebookowego profilu powieści: facebook.com/Szczury.Wroclawia.

Zachęcamy do lektury tej powieści, w której autor z niezwykłą pieczołowitością i dynamiką odtworzył realia Wrocławia z 1963 roku i błyskotliwie sportretował przedstawicieli różnych grup społecznych i zawodowych: komunistycznych decydentów, członków oddziałów ZOMO i KBW, studentów, ludzi trudniących się pędzeniem alkoholu, duchownych, przypadkowych podróżnych, dziewcząt ze szkół pielęgniarskich i wielu innych. A wszystko to w zapierającej dech w piersiach akcji z wieloma punktami przełomowymi, z których każdy pogrąża Wrocław i jego mieszkańców w coraz większym chaosie, powodowanym niedającą się opanować epidemią czarnej ospy i zombie.

Przypominamy również o zbliżających się dwóch spotkaniach autorskich z Robertem J. Szmidtem – 23 kwietnia we Wrocławiu w Empiku Renoma i 29 kwietnia w Warszawie w Empiku Junior.

A teraz oddajmy głos samemu autorowi, który po wezwaniu Lao Che do zaaplikowania sobie maści na zombie, znakomicie wkomponowującym się w klimat powieści, opowie o swojej książce.

Nowość wydawnictwa Mag

Mag dzisiaj rozpoczyna serię Artefakty.

Wszyscy na Zanzibarze - John Brunner

Na Ziemi na początku XXI wieku tłoczy się ponad siedem miliardów ludzi. Jest to epoka inteligentnych komputerów, psychodelicznych narkotyków w wolnej sprzedaży, polityki uprawianej za pomocą zabójstw i naukowców obłaskawiających wulkany poprzez palenie kadzideł… Histeria niebezpiecznie przeludnionego świata przedstawiona w olśniewająco nowatorskim stylu.

Brunner był człowiekiem gniewnym, złościła go niesprawiedliwość i cynizm, a ta desperacka powieść (w połączeniu z towarzyszącym jej tomem The Sheep Look Up) miała być pobudką dla świata pogrążonego w opiumowych oparach konsumeryzmu; dla ludzkości tkwiącej w mglistym przeświadczeniu, że to my władamy naturą. W SF nie chodzi o przewidywanie przyszłości – SF ma objaśniać przeszłość i teraźniejszość. Koszmar Brunnera z roku 1968 ziszcza się wokół nas na rozliczne sposoby, których on nie był w stanie przewidzieć. Gdyby właściwi ludzie przeczytali wtedy tę książkę i zareagowali w sposób zgodny z jej duchem, nasz świat nie byłby dzisiaj w tak niepewnej sytuacji. Być może, nadszedł czas, żeby poznało ją nowe pokolenie.
- Joe Haldeman

fragment powieści.

Trylogia ciągu: Neuromancer, Graf Zero, Mona Liza Turbo - William Gibson

Kultowa trylogia Gibsona, zapoczątkowana „Neuromancerem”, za którego autor otrzymał najważniejsze nagrody światowej fantastyki: nagrodę im. Philipa K. Dicka, Hugo i Nebulę. Pierwsze wydanie zbiorcze.

Nowość wydawnictwa Sine Qua Non

Pieśń Kwarkostwora - Jasper Fforde

Dawno, dawno temu magia zniknęła z powierzchni ziemi.
Lecz z dnia na dzień wszystko się zmieniło.

Poziom energii magicznej znowu rośnie i król Snodd IV zaczyna rozumieć, że kto ma władzę nad mocą, ma władzę nad… praktycznie wszystkim innym. Tylko jedna osoba może rozwiać jego chciwe sny o bogactwie i potędze. Poznajcie Jennifer Strange, szesnastoletnią menedżerkę Kazam, agencji zatrudniającej czarodziejów i jasnowidzów.

Mogąc liczyć tylko na jednego ze swoich magów oraz wiernego asystenta Tygrysa, Jennifer musi pokrzyżować niecne plany króla. A nie będzie to łatwe, gdyż monarcha sprzymierzył się z szefem konkurencyjnej firmy, doświadczonym i niegodziwym czarodziejem Blixem Zadziwiającym. Jennifer zrobi jednak wszystko, aby szlachetna sztuka magii nie stała się narzędziem w rękach skorumpowanego, żądnego zysku despoty.

Na kartach tej powieści pojawią się także tajemniczy Tymczasowy Łoś, pozbawiona mocy Kiedyś Cudowna Boo, dobrze nam znana Matka Zenobia, a także sam Pan Zambini. Oraz… Kwark!

„Pieśń Kwarkostwora” to druga książką opowiadająca przygody Jennifer Strange. Pierwszą jest „Ostatni Smokobójca”.


Czas Żniw. Tom 2. Zakon Mimów - Samantha Shannon


Kontynuacja bestsellerowego cyklu!

Zrobili z nas przestępców.
Czas odzyskać, co nasze.

Spektakularna ucieczka z kolonii karnej Szeol I ma tragiczny finał. Zaledwie garstce udaje się ukryć na ulicach Londynu. Sajon nie śpi. Czuwa. Każdy z ocalałych musi się mieć na baczności.

Nowość Instytutu Wydawniczego Erica

Duchy Arłamowa - Henryk Nicpoń

Bieszczady epoki gierkowskiej. Nad rozległymi połoninami i lasami w imieniu PZPR sprawują władzę wojskowi. Tajny ośrodek wypoczynkowo-myśliwski w Arłamowie jest ulubionym miejscem pobytu dostojników z „bratnich krajów”. Bieszczady w niniejszej książce to miejsce niezwykłe, miejsce działania duchów i demonów otwierające się na różne czasy i przestrzenie. Obok Edwarda Gierka, Piotra Jaroszewicza, pułkownika Kazimierza Doskoczyńskiego oraz generała Zygmunta Berlinga pojawiają się Eutropiusz, Konstantyn Wielki, Justynian Wielki, Władysław Warneńczyk, Tamerlan, Stalin. Akcja przenosi Czytelnika do Konstantynopola początków chrześcijaństwa, Moskwy czasów „kultu jednostki”, aż po Warszawę lat 70. Podróż przez ponad 1500 lat umożliwia zrozumienie, a raczej odczytanie na nowo, teraźniejszości.

Autor Duchów Arłamowa ukazuje, jak pewne odległe zjawiska historyczne znalazły swoją kontynuację w epoce budowy komunizmu. Stalin, tworząc państwo radzieckie, korzystał całymi garściami z doświadczeń i osiągnięć Bizancjum. Leninowski terror odwoływał się do Wielkiej Rewolucji Francuskiej, zaś stalinowski – do rządów Justyniana Wielkiego. Niemal bizantyjską władzą dysponowali także polscy dostojnicy partyjni, łącznie z pułkownikiem Kazimierzem Doskoczyńskim, któremu po bizantyjsku zamarzyło się zmienić nazwę Mucznego na Kazimierzowo.

Henryk Nicpoń urodzony w 1956 r. w Stalowej Woli, na stałe mieszka w Rzeszowie. Pisze artykuły i reportaże dla polskich dzienników. Otrzymał m.in. nagrodę im. Władysława Orkana za twórczość literacką: „Lewiatan królowej Bony”, zbiór reportaży „Za wrotami cudów” oraz „Tajemnica Soliny”. Jest również autorem tomiku poetyckiego „Zapach maciejki”.

Informacja wydawnictwa Powergraph

Powergraph na Pyrkonie


Prapremiera „Pamięci wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza” Roberta M. Wegnera odbędzie się na Pyrkonie, w sobotę 25 kwietnia o godz. 18.30 w sali Literackiej 1. Na Pyrkonie, oprócz Roberta M. Wegnera będą również Ania Kańtoch, Michał Cetnarowski, Paweł Paliński i Michał Protasiuk. Powergraph przygotował również specjalną pyrkonową promocję - „Kup dowolną książkę Powergraphu, drugą, z wybranej puli - dostaniesz gratis. Ważne do wyczerpania zapasów w księgarni pyrkonowej Wojtka Sedeńki”. Zapraszamy na wszystkie punkty programu naszych autorów!

piątek 24 kwietnia

14.30 - spotkanie z Michałem Cetnarowskim - „Futurologia i sf - pułapka czy racja istnienia?” - Literacka 1 18:00 - Spotkanie z Joe Haldemanem  z udziałem Michała Cetnarowskiego - Scena główna 20:00 - Spotkanie z redakcją „Nowej Fantastyki”  z udziałem Michała Cetnarowskiego - Literacka 2

sobota 25 kwietnia

10:00 - warsztaty pisania opowiadań z „Nową Fantastyką”  z udziałem Michała Cetnarowskiego - Literacka 2 10:30 - panel „Książki z drugim dnem” z udziałem m.in. Ani Kańtoch i Roberta M. Wegnera - Literacka 1 10:30 - panel „Polskich stolic fantastyczne portrety” z udziałem m.in.

Michała Protasiuka, Pawła Majki i Wojciecha Szydy 14:30 - panel „Wymyślanie ludzkości. Posthumanizm” z udziałem Michała Cetnarowskiego - Literacka 1 16:00 - panel „Fantastyczne Franczyzy” z udziałem m.in  Roberta M.

Wegnera i Pawła Majki - Literacka 2

18:30 - spotkanie z Robertem M. Wegnerem poprowadzi Michał Cetnarowski (premiera Pamięci wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza)

    - Literacka 1

19.00 - Anna Kańtoch - autografy

20:00 - R. M. Wegner – autografy

Nowość wydawnictwa Rebis

Niebezpieczny dar - Marcus Sakey

Mała dziewczynka poznaje najmroczniejsze sekrety ludzi po sposobie, w jaki krzyżują ręce na piersiach. Mężczyzna potrafiący odczytywać mowę ciała zgarnia na giełdzie trzysta miliardów dolarów. Kobieta staje się niewidzialna, bo umie poruszać się w tłumie tak, że nikt jej nie zauważa. Nazywani są „obdarzonymi” – od roku 1980 jeden procent ludzi rodzi się z wybitnymi uzdolnieniami. Należy do nich także agent specjalny Nick Cooper. Zdolności, którymi dysponuje, sprawiają, że jest niezwykle skuteczny w zwalczaniu terrorystów. Jego celem jest najbardziej niebezpieczny człowiek na świecie; to obdarzony, który dąży do wywołania wojny domowej. Jednak aby go ująć, Cooper będzie musiał stanąć po drugiej stronie barykady i zdradzić wszystko to, w co dotychczas wierzył.

Niebezpieczny dar to wciągająca opowieść o świecie, który jest zasadniczo inny, a jednak przerażająco podobny do naszego i w którym posiadanie szczególnych zdolności nie jest darem losu, lecz przekleństwem. A najbardziej przerażające jest to, że fikcja wymyślona przez Sakeya jest niepokojąco bliska rzeczywistości…

Marcus Sakey jest autorem nagradzanych zbiorów opowiadań i powieści: Na ostrzu, Dobrzy ludzie(powieść zekranizowana w 2014 roku), Na krańcach miastaoraz Dwukrotna śmierć Daniela Hayesa (REBIS 2012). Trwają prace nad ekranizacją Niebezpiecznego daru.

Autor zaprasza na swoją stronę MarcusSakey.com, a także do spotkań na Facebooku i Twitterze, gdzie zamieszcza swoje uwagi pod sprytnie wymyślonym adresem @MarcusSakey.

Nowość wydawnictwa Van Der Book

Na Pyrkonie będzie miała premierę antologia wydawnictwa Van Der Book -

Wolsung, tom 1

Daj się porwać w wyjątkowy świat fantasy, do którego zawitała Magiczna Rewolucja Przemysłowa.

Niebo pełne jest statków powietrznych, a ulicami mkną samochody napędzane mocą pary.

Dystyngowane damy i stylowi dżentelmeni spędzają czas na dyskusjach o nowinkach technomagicznych, życiu towarzyskim i polityce. Postaci rodem z Tolkiena spotykają bohaterów Verne'a, Herkules Poirot jest niziołkiem, a Indiana Jones walczy ze strzygami pragnącymi wskrzesić Nieumarłą Rzeszę. Żelazne smoki sieją postrach, a golemy są powszechnym widokiem zarówno w wojsku, jak i pośród pałacowej służby. Każdy miłośnik fantastyki i steampunku odnajdzie się w barwnym, przebogatym świecie Wolsunga. Topowi polscy pisarze i laureaci konkursu dla debiutantów zapraszają na ucztę wyobraźni - trzynaście opowiadań pełnych niezwykłych przygód, niebezpiecznych wypraw i legendarnych wyczynów!

Spis treści:

Colossus Mateusz Bielski
Czarne Jaskółki Maciej Guzek
Tajemnica Kwadratu Hamiltońskiego Sylwia Finklińska
Królowa Atlantydy Igor Myszkiewicz
Ostatnia praca PerfoklesaDurronta Paweł Majka
Archibald Compton i zaginione miasto Enli-La Krzysztof Piskorski
Krąg de Berville’a Marcin Rusnak
Głód Hubert Sosnowski
Dobre zakończenie Zbigniew Szatkowski
Jeźdzec wiwern Michał Studniarek
Dziennik doktora Augusty Anna Wołosiak-Tomaszewska
Przebudzenie Karol Woźniczak
Barona Nuchternkopfa tryumf potrójny Simon Zack

Plebiscyt Katedry - 2014


Na zaprzyjaźnionej z Szortalem Katedrze doroczny plebiscyt. Wybieramy to co najlepsze w fantastyce roku 2014.

Głosujcie tłumnie!

Sztywny - Michał Gołkowski

Rozpierdaszony system*

Rafał Sala


Było tak. Był dres. Był dres bez perspektyw, który po prostu sobie mieszkał w blokowisku. Blokowisko przykucnęło niedaleko Zony. A w Zonie, jak to w Zonie. Mutanty, arty, anomalie i pierdylion innych dziwactw, które albo przyniosą ci trochę kasy, albo zaciukają cię na śmierć. Czaicie, kurfa, ten klimat? Nasz bohater nazywany jest Sztywnym z racji prawie nieustannego wzwodu wiadomej części ciała. Jak to bywa w zapapranym życiu, ta cecha (umiejętność) doprowadza często Sztywnego do niekomfortowych sytuacji, które normalny, niepokręcony człek nazwałby kłopotami. A Sztywny wpiertala się w jakieś gówno prawie na każdej stronie powieści. Na samym początku książki spotykamy Sztywnego leżącego w dziurze w ziemi. Popierdzielający po Zonie stalker w adidasach nie jest w najlepszym stanie. Krótko mówiąc, dostał ostry wpiertol od życia. W tym właśnie momencie cofamy się w czasie. Podpatrujemy, jak w jakimś filmie odcinkowym, jak do tego doszło, że w miarę uczciwy stalker znalazł się w takim gównie?

Jeśli jesteście delikatnej natury i nijak nie potraficie zrozumieć przekleństw pojawiających się w książkach, muszę Wam, Drodzy Czytelnicy, wskazać palcem drzwi z napisem: Spadaj na drzewo, delikatesie! Sztywny jest napruty przekleństwami jak przeciętny żul mililitrami mózgojeba. Gdyby jednak imć Gołkowski jeno obsrał książkę kurfami i chuchami, to od razu odrzuciłbym ją w diabły. O przekleństwach wspominam dlatego, że akurat tu, w tej powieści, są wręcz mile widziane. Postać Sztywnego nabiera niezwykłego kolorytu i zostaje pięknie przedstawiona. Sztywny bez kurfy na ustach byłby Miętkim członkiem stalkerskiego świata.

Gołkowski w Subiektywnie

Ze względu na to, że Rafał napisał najbardziej twardzielską recenzję, jaka do tej pory pojawiła się na Szortalu i osoby wrażliwe mogłyby dostać udaru już przy czytaniu zajawki, zajawki nie będzie. A teraz zapraszam wszystkich najprawdziwskich twardzieli do lektury przedpremierowej recenzji najnowszej powieści Michała Gołkowskiego.

Króciak

Całkowita automatyzacja wkracza do różnych dziedzin życia, a nawet i... nie powiem, ale możecie o tym przeczytać. Szczegóły prezentuje Antoni Nowakowski.

Nowość wydawnictwa Albatros

DZIEWCZYNA OGNIA I CIERNI - Rae Carson

TRYLOGIA OGNIA I CIERNI - TOM I  

Raz na cztery pokolenia jedna osoba zostaje wybrana. Otrzymuje Boski Kamień, a wraz z nim – wielkie zadanie. Sama musi jednak odkryć jakie. I udowodnić, że jest godna boskiego daru.
Elisa została wybrana.

Nie wie dlaczego. Jest tą gorszą z dwóch księżniczek. Tą, która nigdy nie dokonała niczego godnego uwagi. I nie wyobraża sobie, że w ogóle by mogła.
W dniu swoich szesnastych urodzin zostaje oddana za żonę obcemu mężczyźnie. W yjeżdża z rodzinnego kraju i nagle wychodzi na jaw, że ma wielu wrogów, którzy wiedzą o niej wszystko.
Ona nie wie nic.   Musi znaleźć w sobie siłę, aby spełnić proroctwa o wielkości. Jeśli jej się nie uda – zginie młodo.  Jak większość wybrańców.

W samo południe - odsłona CLXXII - ogłoszenie wyników

Piątek, ale to tylko dlatego, że wcześniej było tyle informacji do przekazania, że nie zdążyłem.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Przeglądając pozycje mające się ukazać dzięki Prószyńskiemu i S-ce w ciągu następnych kilku tygodniu natknąłem się na kilka, które przykuły moją uwagę. Pierwsza, to zbiór publicystycznych tekstów niedawno zmarłego twórcy światów (m.in. jednego płaskiego jak naleśnik - choć z iglicą na środku - i drugiego, który wypełnił Płaskość, gęstego od frędzli i nawiedzanego przez Tąpnięcia). Druga, to pierwsze zbiorcze wydanie polskiego komiksu-legendy, opartego o teorie pewnego znanego szwajcarskiego hotelarza (był niedawno temu na Polconie). Trzecia to też komiks, kolejne dzieło twórcy "Wież Bois-Maury". Czwarta natomiast to popularnonaukowa książka o najsłynniejszych egiptologach dwudziestolecia międzywojennego. Proszę podać tytuły i autorów owych pozycji.

"Kiksy klawiatury" Pratchetta, "Ekspedycja. Bogowie z kosmosu. Wydanie kolekcjonerskie" Górnego, Mostowicza i Polcha, "Bez przebaczenia" Huppena i H. oraz "W Dolinie Królów. Howard Carter i odkrycie grobowca Tutenchamona" Meyersona.

2. Autorskie: Na podstawie ilu powieści Mai Jia nakręcono filmy pełnometrażowe lub seriale telewizyjne? Wystarczy jednym słowem.

Wszystkich.

3. Historyczne: Przez wiele lat setki tysięcy polskich telewidzów czekało raz w tygodniu przed ekranami, żeby zobaczyć pewnego Pana w Beżowych (Przeważnie) Spodniach, Jasnej (Przeważnie) Koszuli i Ciemnej Skórzanej (Ewentualnie Sztruksowej) Kurtce i posłuchać jego opowieści o szpiegach i wielkiej polityce na przestrzeni całego XX wieku. Kiedy stało się to możliwe, ten sam Pan, powiedzmy, że jego kryptonim szpiegowski mógłby brzmieć PwB(P)SJ(P)KiS(ESz)K, wziął się też za pisanie książek. Dlatego też proszę o podanie przynajmniej jednej książki popularnonaukowej (historia to też nauka) oraz jednej powieści, których był autorem. Oczywiście, w tym konkretnym przypadku nie może być mowy o żadnych nazwiskach. Dopilnuje tego doktor Huang i jego kolekcja górniczych wierteł dentystycznych.

Tutaj mamy szeroki wybór:

Kochaj bliźniego swego - Erich Maria Remarque

Laura "Visenna" Papierzańska

Kim jest Remarque, którego znamy z Na zachodzie bez zmian? Był czynnym uczestnikiem I wojny światowej, gdzie osobiście posmakował nie tylko towarzyszących jej emocji, ale też fizycznego bólu, który ostatecznie ściągnął go z frontu. Co jednak było potem? Remaque nie doznał ulgi wkraczając w czasy powojnia. Ścigany problemami finansowymi imał się różnych zawodów. Patrzył, jak na jego oczach do głosu dochodzą naziści, zmuszony przełknąć gorycz, jaką niosły nadchodzące czasy zapowiadające kolejne krwawe rozwiązania. Pomagał uciekać Żydom z Niemiec. Zabroniono wydawania jego książek, a uprzednio wydane spalono. Pomysłodawcą bym sam Goebbels. Na końcu Remarque został emigrantem z przymusu. Ten zaledwie dziesięcioletni fragment jego życiorysu starczy na niejeden film, lecz pisarz nie przekazuje swoich doświadczeń w jednej spójnej historii, lecz w wielu powieściach. Kochaj bliźniego swego jest wypadkową części z jego doświadczeń, ubraną w historię trójki bohaterów, Kerna, Ruth i Josefa Steinera.

"Surowe czasy. Pokój stabilizuje się za pomocą armat i bombowców, a ludzkość za pomocą obozów koncentracyjnych i pogromów. Żyjemy w odwróceniu wszelkich wartości, Kern. Napastnik jest dzisiaj strażnikiem pokoju, a bity i ścigany awanturnikiem, który wadzi światu. I całe plemiona w to wierzą!" Remarque nie szczędzi podobnych diagnoz. Nie robi tego jednak osobiście, bo z pomocą przychodzą mu Josef, Kern i Ruth. Błąkają się między Austrią, Szwajcarią i Francją, licząc na to, że za rogiem nie spotkają policjanta, który ponownie wydali ich z kraju. Nasza trójka diagnozuje stan powojennych emigrantów przez  poznawanie historii napotkanych osób i własne przemyślenia. Niejednokrotnie trafia na indywidua, które przekształciły się w pijawki żerujące na naiwności, świetnie przystosowane do nowych warunków życia dzięki wskazówkom wujka Darwina – przetrwa najsilniejszy. Można sobie tylko zadawać pytanie, ilu takich spotkał sam pisarz. Ilu na niego doniosło? Ilu zyskało dzięki temu uznanie partii?

Remarque w Subiektywnie

Kim jest Remarque, którego znamy z Na zachodzie bez zmian? Był czynnym uczestnikiem I wojny światowej, gdzie osobiście posmakował nie tylko towarzyszących jej emocji, ale też fizycznego bólu, który ostatecznie ściągnął go z frontu. Co jednak było potem?

Takim oto króciutkim fragmentem zapraszam Was do lektury najnowszego tekstu Laury.

Running. Autobiografia mistrza snookera - Ronnie O'Sullivan, Simon Hattenstone

Pomiędzy zielonym stołem a tym, co naprawdę ważne

Olga „Issay” Sienkiewicz


Snooker nie jest grą, która kojarzyłaby się z wielkimi emocjami, zapalonymi kibicami czy wielkimi skandalami sportowymi. Tak naprawdę jeszcze niedawno słowo „snooker” pewnie nie kojarzyło się z absolutnie niczym, na całe szczęście polskie grono wielbicieli tej dyscypliny bardzo się rozrosło, również dzięki pewnym sukcesom naszych polskich graczy. Jednak nikt tak nie rozpala wyobraźni fanów, które co kilka tygodni gromadzą się przed telewizorami albo w halach turniejowych, jak najlepsi gracze. A O'Sullivan jest najbardziej znanym i jednym z najbardziej kontrowersyjnych nazwisk, jakie padają w kontekście snookera.

Ronnie O'Sullivan to człowiek pełen sprzeczności. Z jednej strony – jeden z najlepszych graczy, jakich widziała dyscyplina. Snooker wymaga niewiarygodnej dyscypliny, spokoju i umiejętności zachowania stalowych nerwów nawet w sytuacjach, kiedy wygląda jakby się już przegrało (co, jak pokazują doświadczenia turniejowe, nigdy nie jest prawdą). Gracz, który potrafi zachwycać tłumy wirtuozerią zagrań i szaleńczym talentem. Z drugiej – człowiek z wielkimi problemami w życiu osobistym i skłonnością do depresji, walczący z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Gracz, któremu zdarzało się siedzieć z ręcznikiem na głowie (żeby nie patrzeć na to, co wyprawia jego przeciwnik) i wychodzić z własnego meczu. Czasem nawet barbarzyńca w gentlemańskiej grze.
Recenzja ta została napisana w czasie trwania pierwszej rundy Mistrzostw Świata 2015. Na dzień dzisiejszy, Ronnie O'Sullivan jest pięciokrotnym zwycięzcą tego turnieju i bezdyskusyjnym faworytem w każdej edycji, w której startuje.

O'Sullivan i Hattenstone w Subiektywnie

Snooker nie jest grą, która kojarzyłaby się z wielkimi emocjami, zapalonymi kibicami czy wielkimi skandalami sportowymi. Tak naprawdę jeszcze niedawno słowo „snooker” pewnie nie kojarzyło się z absolutnie niczym, na całe szczęście polskie grono wielbicieli tej dyscypliny bardzo się rozrosło, również dzięki pewnym sukcesom naszych polskich graczy. Jednak nikt tak nie rozpala wyobraźni fanów, które co kilka tygodni gromadzą się przed telewizorami albo w halach turniejowych, jak najlepsi gracze. A O'Sullivan jest najbardziej znanym i jednym z najbardziej kontrowersyjnych nazwisk, jakie padają w kontekście snookera.

Zajawkę już macie, teraz pora na całość najnowszej recenzji Olgi. Zapraszam do lektury!

W Dolinie Królów. Howard Carter i odkrycie grobowca Tutanchamona - Daniel Meyerson

Archeologiczny światek

Magdalena Golec


Tutanchamon, to najmłodszy faraon w historii starożytnego Egiptu. Na tronie zasiadł w 1333 r. p.n.e., w wieku około 10 lat. Zmarł dziesięć lat później. Jego zapieczętowany, nienaruszony i niezwykle bogaty grobowiec odkrył Howard Carter w 1922 roku. Dzięki rozwojowi techniki, w roku 2014 można było poznać wygląd faraona.

W Dolinie Królów nie jest jednak opowieścią o Tutanchamonie. Co prawda autor wspomina o nim, jak i o historii jego rodziny, ale bardziej robi to w kontekście poszukiwań grobowca młodego faraona. To przede wszystkim książka o Howardzie Carterze - człowieku, który dzięki swojemu zaangażowaniu i energii stał się jednym z najbardziej rozpoznawanych postaci w historii archeologii.

Z kart książki wyłania się konkretny wizerunek Howarda Cartera. W roku 1891, w wieku siedemnastu lat, trafił do Egiptu i spędził w nim większą część życia. Karierę rozpoczął jako asystent rysownik archeologiczny. Nie mógł pochwalić się wykształceniem, doświadczeniem ani umiejętnościami niezbędnymi w pracy archeologa. Nie poddawał się jednak i stopniowo te braki uzupełniał i doskonalił. Na jego drodze pojawiły się osoby, które wywarły istotny wpływ na jego późniejszą technikę prowadzenia badań i sukcesy, jak chociażby William Matthew Flinder Petrie i Georg Herbert - 5. erl Carnarvon. Nie brakowało mu zapału, pewności siebie, odwagi i wytrwałości, ale też i gwałtowności, wpędzającej go niejednokrotnie w kłopoty. Archeologia stała się jego pasją, która sprawiała, że przeciskał się przez ciasne tunele, spał w grobowcach, pracował od świtu do zmroku, ale też przyczyniła się do jego samotności.

Meyerson w Subiektywnie

W Dolinie Królów nie jest jednak opowieścią o Tutanchamonie. Co prawda autor wspomina o nim, jak i o historii jego rodziny, ale bardziej robi to w kontekście poszukiwań grobowca młodego faraona. To przede wszystkim książka o Howardzie Carterze - człowieku, który dzięki swojemu zaangażowaniu i energii stał się jednym z najbardziej rozpoznawanych postaci w historii archeologii.

Książka, niedawna bohaterka jednego z konkursowych pytań, za sprawą Magdy, stała się właśnie bohaterką recenzji. Klikajcie i czytajcie!

Longar

Sądzę, że dłuższa partyjka Kości to doskonała propozycja na niedzielę. Do gry zaprasza Adrian Turzański.

Szortal Na Wynos Wydanie Specjalne - Wiosna 2015

Wiosenne Wydanie Specjalne, a w nim opowiadania krótkie i krótsze, ale również zupełnie nie szortalowe, jakby trochę dłuższe niż zwykłe szorty. To longary.
Pożywka nie tylko dla wyobraźni, ale również uczta dla oczu. Trzydzieści grafik a każda równie piękna, równie wspaniała.
Jest też wywiad. Z samym Wielkim Grafomanem, twórcą najsłynniejszego polskiego bimbrownika oraz pogromcy komunistów, Jakuba Wędrowycza. Kreatora oraz niszczyciela. Ale nie tylko, bo powiedzieć o Andrzeju Pilipiuku jedynie w kontekście Wędrowycza, to tak jakby pstryknąć Mu fotkę do paszportu od kolan w dół.

Zachęcamy do pobierania numeru w dowolnym, preferowanym formacie oraz napawania się wiosennymi dobrociami.
Szortalowa Ekipa

W Samo Południe - odsłona CLXXIV

Witajcie, moi najdrożsi z najdroższych Szortalowicze! Jak zwykle rychło w czas zaczynamy najnowszą odsłonę naszego stałego konkursu. Dziś mamy dla Was trzy egzemplarze dopiero co wydanej książki Susanny Clarke - Damy z Grace Adieu - które to książki ufundował ich wydawca, Wydawnictwo MAG.

Zasady konkursu znajdziecie po drugiej stronie lustra. Znaczy, linku.

Pytania:

1. Wydawnicze: Tydzień po premierze naszej dzisiejszej nagrody MAG wznowił pewną trylogię. W jednym tomie. Proszę o tytuł tej trylogii i jej autora. I to nie wszystko. Wśród majowych zapowiedzi MAGa znajdziecie książkę, która odwołuje się do jednego z najstarszych eposów heroicznych. Proszę podać tytuł i autora tej książki.

2. Historyczne: Tytuł dzisiejszej nagrody przywodzi mi na myśl jedną z komedii Fredry, ta natomiast jest oparta na podobnym pomyśle, co jedna z komedii Shakespeare'a, w której najsłynniejszej z ekranizacji grali m.in. Elinor Dashwood, Neo, Batman (mój ulubiony), facet z deja vu (nie John Pollack!), Oktawian August i Selene. Proszę o tytuły obu sztuk oraz kto jest reżyserem tej najsłynniejszej ekranizacji.

3. Szortalowe: Nowe wydanie specjalne Szortalu Na Wynos. Strona 39, druga linijka od dołu, przedostatnie słowo. Strona 14, trzecia linijka, trzecie słowo. Strona 94, ostatnia linijka, trzecie słowo. Proszę z tych trzech słów ułożyć powiedzenie, ludowe porzekadło, lub tym podobną sentencję. Mądre, czy durne - nieważne. Aby miało w sobie te trzy słowa. Oczywiście można je odmieniać.

To wszystko - do boju!

Taniec w słońcu. Geniusz, celebra i kryzys prawdy w epoce nowoczesnej - Modris Eksteins

Odyseja kulturowa

Olga „Issay” Sienkiewicz


Święto wiosny Eksteinsa, jedna z najlepszych książek poświęconych kulturze europejskiej w kontekście przełomu wieków i niepokojów wiodących do pierwszej wojny światowej, zostawiła mnie z wielkimi oczekiwaniami względem Tańca w słońcu. Nie sposób wszak nie liczyć na głęboką refleksję oraz znakomicie opracowane zestawienie historii kultury z historią powszechną, kiedy poprzednia praca autora była tak znakomita! Na całe szczęście Taniec w słońcu, kontynuujący myśl rozpoczętą w Święcie wiosny acz pozostający pozycją, którą można czytać bez znajomości poprzedniego tekstu autora, nie zawiódł.

Co łączy Vincenta van Gogha i nazistów? Co w szalonych, wielkich słońcach i niezliczonych portretach wiejskiego życia tak bardzo fascynowało Europejczyków? Dlaczego to akurat ten malarz odniósł tak wielki sukces w tym konkretnym czasie, kiedy niemal cały kontynent podnosił się z ruin po Wielkiej Wojnie? W jaki sposób szaleństwo jednego artysty łączy się z szaleństwem całego narodu?
I co z tym wszystkim wspólnego ma wielki skandal dotyczący fałszerstw sztuki, o którym już prawie nikt nie pamięta?
Muszę przyznać, że punkt wyjścia do rozważań Eksteinsa bardzo mnie mocno zaskoczył, głównie dlatego, że pomimo całkiem niezłej znajomości historii sztuki nie skojarzyłam wzrostu popularności van Gogha z powojenną zawieruchą i kryzysem wartości, z poszukiwaniem kulturowego autentyzmu. A już z całą pewnością nie znałam historii skandalu i w konsekwencji procesu, który wstrząsnął artystycznymi i kolekcjonerskimi kręgami Europy Zachodniej, koncentrującego się wokół osoby Otto Wackera, posiadacza podobno nieznanych wcześniej dzieł van Gogha.

Eksteins w Subiektywnie

Święto wiosny Eksteinsa, jedna z najlepszych książek poświęconych kulturze europejskiej w kontekście przełomu wieków i niepokojów wiodących do pierwszej wojny światowej, zostawiła mnie z wielkimi oczekiwaniami względem Tańca w słońcu. Nie sposób wszak nie liczyć na głęboką refleksję oraz znakomicie opracowane zestawienie historii kultury z historią powszechną, kiedy poprzednia praca autora była tak znakomita!

Tyle zajawki najnowszego tekstu Olgi powinno Wam wystarczyć. Resztę znajdziecie tutaj. Zapraszam do lektury!

Zagraniczniak

Szczerość to zła praktyka. Tak przynajmniej twierdzi Nienke Pool. Co Wy na to? Ale tak szczerze...

Cudzoziemiec w Olondrii - Sofia Samatar

Obcy w niezwykłym kraju

Anna Klimasara


Seria Uczta Wyobraźni pokazała nam już wiele oblicz. Od tych najbardziej odjechanych, przez klasycznie fantastyczne, po skłaniające do refleksji i rozważań egzystencjalnych. Jeżeli miałabym nadać Cudzoziemcowi w Olondrii jakąś etykietkę, wpisałabym go chyba w nurt poetycki. Tego jednak przed lekturą wiedzieć nie mogłam, a do sięgnięcia po Cudzoziemca… skłoniła mnie informacja, że ważną rolę odgrywają w nim książki. Takich rzeczy naprawdę nie trzeba powtarzać mi dwa razy…

Swoją przygodę z Cudzoziemcem… zaczynamy na jednej z Wysp Herbacianych, gdzie poznajemy Jevicka – syna bogatego kupca handlującego pieprzem z Olondrią. Od pierwszych stron wyraźnie widać, że z Olondrią „coś jest nie tak”. Matka naszego bohatera nazywa ją Krainą Duchów i daje się odczuć atmosferę niesamowitości, jaką spowity jest ten kraj. Nieco więcej dowiadujemy się na temat Olondrii, czytając o naukach, jakie Jevick pobiera u Lunre – swego olondryjskiego nauczyciela. Lunre rozbudza w młodzieńcu zamiłowanie do książek, które w jego ojczystych stronach są wszechobecne, podczas gdy na Wyspach Herbacianych są praktycznie nieznane (to już chyba element horroru!).

Nie wchodząc zbytnio w szczegóły, napiszę tylko, że po nagłej śmierci ojca Jevick zmuszony jest szybko dorosnąć i przejąć rodzinny interes, ale – jak się można domyślić – Olondrię postrzega raczej jako miejsce oferujące rozrywki duchowe, a nie źródło dochodów. W trakcie swojej pierwszej podróży z ładunkiem pieprzu już na wstępie przytrafia mu się coś niezwykłego. Na statku jest świadkiem śmierci młodej dziewczyny, która wkrótce powróci, by namieszać nie tylko w życiu Jevicka, ale i całego kraju.

Samatar w Subiektywnie

Seria Uczta Wyobraźni pokazała nam już wiele oblicz. Od tych najbardziej odjechanych, przez klasycznie fantastyczne, po skłaniające do refleksji i rozważań egzystencjalnych. Jeżeli miałabym nadać Cudzoziemcowi w Olondrii jakąś etykietkę, wpisałabym go chyba w nurt poetycki. Tego jednak przed lekturą wiedzieć nie mogłam, a do sięgnięcia po Cudzoziemca… skłoniła mnie informacja, że ważną rolę odgrywają w nim książki. Takich rzeczy naprawdę nie trzeba powtarzać mi dwa razy…

Jeśli jeszcze nie wiecie, czy warto przeczytać książkę Sofii Samatar, zapoznajcie się z najnowszym omówieniem Ani. Tekst rozwieje Wasze wątpliwości. Zapraszam!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Edward Frenkel - Miłość i matematyka. Istota ukrytej rzeczywistości

„Miłość i matematyka” Edwarda Frenkla to znacznie więcej niż książka o najnowszych badaniach w matematyce – przede wszystkim jest to zaproszenie do oszałamiającego – jak ujmuje to sam autor – równoległego wszechświata matematyki, intrygująco splecionego z naszą rzeczywistością. Zaproszenie wystosowane przez jeden z najbardziej błyskotliwych umysłów naszych czasów, wybitnego matematyka zaangażowanego w słynny program Langlandsa.
Program Langlandsa jest jedną z największych idei, jaka pojawiła się w matematyce w ostatnim półwieczu. Przez wielu uważany jest za teorię wielkiej unifikacji świata matematyki. Stanowi fascynującą teorię, splatającą ze sobą różne, pozornie niezwiązane ze sobą obszary matematyki: algebrę, geometrię, teorię liczb, analizę matematyczną i mechanikę kwantową. Bywa często porównywany do Kamienia z Rosetty, który umożliwił odczytanie hieroglifów, a tym samym poznanie całego nieprzebranego bogactwa kultury starożytnego Egiptu.
Tym, którzy skorzystają z zaproszenia, autor nie obiecuje, że staną się matematykami. Obiecuje natomiast, że „Miłość i matematyka” zmieni ich sposób postrzegania matematyki i wzbogaci ich życie. Spełnienia tej obietnicy każdy czytelnik może być całkowicie pewny.

Edward Frenkel jest profesorem matematyki na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, laureatem Nagrody im. Hermanna Weyla. Prowadzi badania związane z realizacją programu Langlandsa – jednego z najbardziej ambitnych programów unifikacji w matematyce. Znaczenie programu Langlandsa dla matematyki jest porównywane z tym, jakie miało odczytanie Kamienia z Rosetty dla poznania kultury starożytnego Egiptu.
Oprócz pracy naukowej Frenkel zajmuje się intensywnie popularyzacją matematyki. Jest również współtwórcą głośnego, kontrowersyjnego filmu „Rites of Love and Math”, w którym zagrał jedną z głównych ról.

Nowość wydawnictwa Rebis

Philip K. Dick. „Czy był szalony? Bez wątpienia. Gdyby był normalny, nie byłby geniuszem”. – tak o autorze mówi Lech Jęczmyk. 28 kwietnia trafi do księgarń Philip K. Dick. Człowiek, który pamiętał przyszłość autorstwa Anthony’ego Peake’a.

Biografia jednego z największych prozaików minionego stulecia, zwanego Salvadorem Dalí świata literatury, autora najosobliwszych opowieści fantastycznonaukowych, jakie widział świat.

Philip K. Dick żył w okresie obfitującym w wielkie wydarzenia, jak Wielki Kryzys, II wojna światowa, pierwsze loty w kosmos czy rewolucja informatyczna. Napisał kilkadziesiąt powieści, na których odcisnęły one wyraźne piętno. Anthony Peake jednak ukazuje w tej książce nie tylko niezwykłego pisarza, ale i niezwykłego człowieka, kroczącego wąską ścieżką między geniuszem i szaleństwem. Szczególnie zaintrygowały go zdarzenia z życia Dicka, które mogą świadczyć, że – jak bohaterowie jego książek – miał on dar prekognicji, pamiętał swoją przyszłość…

„Utrata zmysłów bywa czasami najwłaściwszą reakcją na rzeczywistość”.

Philip K. Dick, Valis

Philip K. Dick urodził się w 1928 r. w Chicago, lecz większą część życia spędził w Kalifornii. Krótko był studentem Uniwersytetu Kalifornijskiego. Prowadził sklep z płytami i stację radiową. Przeszedł też doświadczenia z narkotykami, które wykorzystywał w swej twórczości. Zmarł w 1982 r. Wydał kilkadziesiąt powieści, z których wiele weszło na stałe do kanonu literatury SF. Był też autorem kilku powieści realistycznych, osadzonych w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. O większości jego rówieśników uhonorowanych Nagrodą Pulitzera czy literacką Nagrodą Nobla niewielu już pamięta, on zaś ma coraz liczniejsze grono wielbicieli, a o jego książkach pisze się doktoraty…

Nowość wydawnictwa Rebis

Pieczęć robaka - Adrian Tchaikovsky

Stało się! Imperatorowa Seda zerwała mistyczną Pieczęć. Niewyobrażalne zło uwięzione dotąd pod powierzchnią ziemi wyrywa się na świat. Za sprawą magii Che wraz z towarzyszami przenosi się w tę mroczną podziemną krainę. Czy będzie w stanie przekonać jej mieszkańców, by zerwali krępujące ich od tysięcy lat pęta? Kto przetrwa grę śmierci z odwiecznym wrogiem, w którego dominium magia przestaje działać i nie ma nawet śladu po zmarłych?

Na zewnątrz zaś w obliczu zagłady Seda zdaje sobie sprawę, że istnieje tylko jedno rozwiązanie. Równie straszliwe jak wróg. Imperatorowa pragnie ocalić świat, ale czy ktoś zdoła uchronić go przed nią…

Pojętnych czeka ostateczna rozprawa z nieznanym, a Imperium Os musi stawić czoło sprzymierzonym.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Sztywny - Michał Gołkowski


Michał Gołkowski to już w świecie postapo uznana marka.
Nie byłby jednak sobą, gdyby nie spróbował namieszać w swoim ulubionym gatunku.
Jego bohater to nie bohater, to zwykły żul i łajdak bez skrupułów, a przy okazji Stalker.
Sztywny jest bandytą, chociaż sam za takiego się nie uważa.
Gdyby spytać jego samego, to jest po prostu jednym z lokalnych ziomali, robiących różne rzeczy żeby przeżyć – najprostszą z nich jest wejście do Zony i przyniesienie stamtąd tego, co zażyczy sobie zamawiający.
Bez zadawania pytań.
A to, że czasem wejdzie się we trzech, a wyjdzie samemu... No cóż, gówno chodzi po ludziach.

Przedpremierowa recenzja Rafała.

Nowość wydawnictwa Albatros

BŁĘKITNA KREW - Harlan Coben

CYKL Z MYRONEM BOLITAREM

Precyzyjnie skonstruowana intryga, mistrzowsko stopniowane napięcie, fałszywe tropy prowadzące donikąd, pozornie niemożliwe do wyjaśnienia zagadki i zaskakujące zakończenie – to podstawowe cechy literackiego stylu Cobena, które uczyniły go megagwiazdą współczesnego thrillera. Fani pisarza doskonale znają też jego ulubionego bohatera – Myrona Bolitara, agenta sportowego i detektywa-amatora, który lubi pakować się w kryminalne kłopoty.

BŁĘKITNA KREW

Kto mógł porwać syna Jacka Coldrena, znanego golfisty, który jest liderem mistrzostw USA? Podejrzenia padają na jego dawnego asystenta, Lloyda Rennarta. Szybko okazuje się, że Rennart pół roku wcześniej popełnił samobójstwo, nie mógł zatem zorganizować porwania. A może Chad je sfingował? Myron Bolitar podejmuje się odnaleźć chłopca – po raz pierwszy bez swojego niezawodnego przyjaciela Wina, który z niewiadomych powodów odmawia udziału w śledztwie.

SCHRONIENIE - Harlan Coben

Księga I trylogii z Mickeyem Bolitarem, bratankiem Myrona Bolitara
 
Mickey próbuje rozwiązać zagadkę śmierci ojca

PODEJRZANY WYPADEK, ZMOWA MILCZENIA, TAJEMNICZE ZAGINIĘCIE
 
Mickey Bolitar, nastoletni bratanek detektywa Myrona Bolitara, ma za sobą traumatyczne przeżycia. Na jego oczach zginął ojciec. Matka trafiła na odwyk. A on sam musi zmienić szkołę i zamieszkać z nielubianym wujem.

Szyfr - Mai Jia

Marta Kładź-Kocot

Powieść szpiegowska. Chińskiego autora. Z intrygującą notą na tylnej okładce i z równie intrygującym napisem umieszczonym z przodu, tuż pod lakonicznym tytułem Szyfr: „Ta powieść jest jak chińska wersja Pięknego umysłu napisana przez chińskiego Dana Browna”. Przymiotnik „chiński” popiskuje z okładki niczym szelest wiatru na polach ryżowych, szmer czerwonych lampionów, delikatny syk płomieni liżących kadzidło dymiące z mosiężnej misy w sypialni umierającej babki Rong. Staje się słowem nie tyle przypisującym do określonej kategorii, co opisowym. Chiny od pierwszej strony czarują i biorą we władanie, a potem – biorą we władanie jeszcze bardziej. Nie tyle jednak czytelnika, co bohatera – nieszczęsnego, samotnego, niepotrafiącego komunikować się ze światem inaczej niż za pomocą matematyki, szyfrów, szachów i notatek, kompulsywnie zapisywanych w małym, strzeżonym niczym relikwia notatniku. Chiny wkręcają go w tryby państwowej maszyny, które zdążyły już zmielić na miazgę budowane przez wiele pokoleń dziedzictwo jego rodziny. O tych Chinach – niemal nieobecnych explicite, a jednak wszechobecnych – nie udaje się zapomnieć.

Mai Jia w Subiektywnie

Powieść szpiegowska. Chińskiego autora. Z intrygującą notą na tylnej okładce i z równie intrygującym napisem umieszczonym z przodu, tuż pod lakonicznym tytułem Szyfr: „Ta powieść jest jak chińska wersja Pięknego umysłu napisana przez chińskiego Dana Browna”. Przymiotnik „chiński” popiskuje z okładki niczym szelest wiatru na polach ryżowych, szmer czerwonych lampionów, delikatny syk płomieni liżących kadzidło dymiące z mosiężnej misy w sypialni umierającej babki Rong...

Taką oto, lekko poetycką zajawką, zapraszam Was do lektury napisanej przez Martę recenzji książki, którą to książkę można było niedawno temu wygrać w naszym stałym konkursie - W Samo Południe.

Drabble

Stusłówkowe Pogotowie? Pacjentów rejestruje Joanna Maciejewska.

W samo południe - odsłona CLXXIII - ogłoszenie wyników

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Jedną z najświeższych nowości Zyska i S-ki jest książka bez wątpienia podróżnicza, ale nie z gatunku tych, w których autor jedzie na drugi koniec świata, aby tam, w miejscach, do których nie zaglądają nawet autochtoni, jeść robaki zapijając je własnym moczem. Ta książka jest o zwykłych ludziach, którzy postanowili szukać dziczy na własnym podwórku. I ją znaleźli. W postaci trzech tysięcy kilometrów górskich odludzi, których przejście wcale a wcale nie okazało się łatwizną, choć przygodą życia na pewno. Proszę o tytuł i autora tej książki. A że dla takiej nagrody trzeba się troszkę pomęczyć, więc teraz proszę Was o zajrzenie do Zapowiedzi Zyska - tam znajdziecie popularnonaukową książkę historyczną o jednym z naszych ulubionych narodowych nałogów, której to książki tytuł i autor będą stanowiły drugą część odpowiedzi do tego zadania.

"Piknik z niedźwiedziami" Billa Brysona i "Alkoholowe dzieje Polski" Jerzego Besali

2. Historyczne: Z jakich mitologii Zelazny czerpał pomysły do swoich utworów? Podajcie mi proszę także imię i nazwisko autora, przepraszam, Autora, z którym Zelazny napisał trylogię o przygodach pewnego demona.

Amerykańska, egipska, grecka, indyjska, japońska, nordycka i jeszcze mitologia Cthulhu. Robert Sheckley

3. Szortalowe: Jaki tytuł ma nasza najnowsza ankieta?

pdf, mobi i epub - na drodze do ideału.

Zwycięzcy:

1. Aneta Sosinowska,

2. Aleksander Grobelny,

3. Katarzyna Jackowska.

Gratuluję, proszę o dane od wysyłki nagród.

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Zapowiedzi na 29 maja 2015 roku

Ilion - Dan Simmons

Na Marsie, u stóp wulkanu Olympus Mons rozgorzała pod kontrolą bogów wojna trojańska. Wydarzenia obserwuje sam Zeus ze swą olimpijską rodziną oraz Thomas Hockenberry, pochodzący z dwudziestego pierwszego wieku profesor literatury klasycznej, któremu przypadnie również rola pionka w wewnętrznych spiskach podstępnych bogów i zawistnych bogiń. Tymczasem na Ziemi niewielka grupa ludzi poszukuje utraconej przeszłości i straszliwej prawdy o świecie. Z okolic Jowisza z kolei wyrusza ekspedycja czterech rozumnych maszyn, których zadaniem jest zbadać i ewentualnie zlikwidować źródło dziwnych kwantowych zakłóceń stanowiących potencjalne źródło katastrofy na kosmiczną skalę. Zakłócenia koncentrują się wokół wulkanicznego stożka, wznoszącego się na wiele kilometrów ponad terraformowaną powierzchnię Czerwonej Planety.

Rozłąka - Christopher Priest

W 1936 roku dwaj bracia bliźniacy wracają do Wielkiej Brytanii z igrzysk olimpijskich w Berlinie z brązowymi medalami oraz młodą Żydówką, która uciekła przed nazistami, ukryta w ich furgonetce. Ten akt współczucia rozpoczyna ciąg wydarzeń, które mogą zmienić bieg historii.

Wkrótce więź łącząca braci nie wytrzymuje rywalizacji o względy dziewczyny i dochodzi do pierwszej rozłąki. Zbliża się II Wojna Światowa, lecz bracia obierają odmienne ścieżki: Jack zostaje pilotem RAF-u, a Joe odmawia służby wojskowej i zatrudnia się w Czerwonym Krzyżu. Zarówno pacyfista, jak i wojownik są skazani na to, by stać się ofiarami wojny.

Pięć lat później, w godzinie największego zagrożenia, niespodziewanie pojawia się szansa na zawarcie pokoju. Możliwa staje się istotniejsza rozłąka, rozejście się dróg dwóch zwaśnionych narodów. Który z braci zabłyśnie na scenie historii?



Nowość wydawnictwa Rebis

Dolina popiołów - Krzysztof Beśka

Jesień 1893 roku. W okolicach Łodzi zaczynają płonąć dwory, niegdyś odebrane uczestnikom powstania styczniowego, dziś zamieszkiwane przez rosyjskich urzędników. Czy to przypadek, czy zemsta albo wręcz zapowiedź nowego polskiego wystąpienia przeciwko carskiej władzy? Na pewno jest to kolejna sprawa dla detektywa Stanisława Berga, miłośnika pięknych kobiet i piwa, dandysa i kolegi Oscara Wilde’a. Rozwiązanie tej zagadki będzie wymagało od niego nie tylko wyjątkowych umiejętności, wytrwałości i siły, ale też dokładnego przyjrzenia się swojej przeszłości. Zarówno tej nieodległej, gdy zapracował sobie na nienawiść pewnego wysokiego funkcjonariusza Ochrany, jak i dzieciństwa.

„Czy można w sensowny sposób połączyć Ziemię obiecaną, Rozdzióbią nas kruki, wrony... i kryminał noir? Krzysztof Beśka udowadnia, że jak najbardziej. Jest w tej powieści wszystko, co w porządnym kryminale retro być powinno: historia, intryga, zemsta… Z powieści na powieść cykl o łódzkim prywatnym detektywie Stanisławie Bergu jest coraz lepszy”. Robert Ostaszewski

Krzysztof Beśka (ur. 1972 w Mrągowie) – prozaik, dziennikarz, twórca słuchowisk radiowych i tekstów piosenek. Wydał powieści Wrzawa (2004) i Bumerang (2007), przez krytykę zaliczone do nurtu prozy ukazującej w krzywym zwierciadle nową, wolnorynkową rzeczywistość. Autor rozliczeniowej Fabryki frajerów (2009), za którą otrzymał Wawrzyn – Literacką Nagrodę Warmii i Mazur oraz Wawrzyn Czytelników, a także kryminałów Wieczorny seans (2012), Ornat z krwi(2013) i Autoportret z samowarem(2015). Dolina popiołówto ostatnia część wydanej przez REBIS trylogii, na którą składają się również Trzeci brzeg Styksu(2012) i Pozdrowienia z Londynu(2014).

Nowość wydaniwctwa Noir sur Blanc

Wszystko jest cudowne - Sigrid Rausen

Sigrid Rausing prowadziła na przełomie lat 1993/1994 terenowe badania antropologiczne na półwyspie Naorootsi, w byłej radzieckiej strefie przygranicznej w Estonii. Porzucone wieżyczki obserwacyjne pstrzą tam linię wybrzeża, a ogromne pola kołchozu im. Lenina leżą odłogiem i czekają aż upomną się o nie byli właściciele, którzy uciekli z kraju przed wojną, przed radziecką  i hitlerowską okupacją.

Rausing rozmawiała z mieszkańcami tamtego rejonu o wielu sprawach: o biedzie dominującej postsowiecką rzeczywistość; o ich zachłyśnięciu się lawiną produktów z Zachodu i o szwedzkich korzeniach wielu z tych ludzi.

We "Wszystko jest cudowne" Rausing opowiada o historii, politycznych represjach i losach szwedzkiej mniejszości narodowej, zamieszkującej tamte okolice. Żyła i pracowała wśród tych ludzi, była świadkiem procesu ich przechodzenia od represji do wolności, od sowieckiego zacofania do postsowieckiej siermiężności.

Fan Fiction. Nowe formy opowieści - Lidia Gąsowska

Polonistyczna lektura obowiązkowa

Mirosław Gołuński


Przyjęło się powszechnie przekonanie, że zajmujący się naukowo humanistyką badacze nie nadążają za szybko zmieniającą się rzeczywistością kulturową. Utyskuje się, że są zapóźnieni, a ich zainteresowania lokują się raczej w przeszłości aniżeli w opisach właśnie zachodzących zjawisk. Szczególnie nielubiany przez – zwłaszcza literaturoznawców – miałby być obszar nowych mediów, a zwłaszcza literackie zjawiska związane z internetem. Kłam temu twierdzeniu zadaje Lidia Gąsowska po-doktorską książką Fan Fiction. Nowe formy opowieści.

Korzystając z najnowszych teorii badawczych i odwołując się do szerokiej gamy przykładów, autorka podejmuje trud analizy wskazanego w tytule zjawiska. Oczywiście, dla naszych młodszych czytelników fanfiki to codzienność, a komercyjny sukces 50 twarzy Greya, który zgodnie z zapewnieniami samej autorki jako fanfik do innego hitu – sagi Zmierzch – był pisany, tylko tę oczywistość potwierdza. Nie ukrywajmy jednak, że większość miłośników tej formy literackiej raczej nie ma świadomości metodologicznej i bez wątpienia trudno by im było przekonać swoich rodziców, a zwłaszcza nauczycieli – polonistów, że alternatywna wersja historii Harry’ego Pottera, w której Hermiona wiąże się z Draco Malfoyem, albo – co już brzmi jak bluźnierstwo – to sam Harry zakochuje się w swym najzagorzalszym przeciwniku, ma sens czy choćby prawo egzystencji. Lidia Gąsowska pokazuje, analizując problem właśnie z metapoziomu, że nie tylko ma takie prawo, ale należy je uznać być może za nowy kierunek w literaturze.

Czytając dociekania badaczki, nasunęło mi się kilka refleksji i problemów, na które chciałbym zwrócić uwagę, choć nie zawsze znajduję na nie odpowiedzi w samym tekście.

Gąsowska w Subiektywnie

Przyjęło się powszechnie przekonanie, że zajmujący się naukowo humanistyką badacze nie nadążają za szybko zmieniającą się rzeczywistością kulturową. Utyskuje się, że są zapóźnieni, a ich zainteresowania lokują się raczej w przeszłości aniżeli w opisach właśnie zachodzących zjawisk. Szczególnie nielubiany przez – zwłaszcza literaturoznawców – miałby być obszar nowych mediów, a zwłaszcza literackie zjawiska związane z internetem. Kłam temu twierdzeniu zadaje Lidia Gąsowska po-doktorską książką Fan Fiction. Nowe formy opowieści.

Zapraszam do lektury najnowszego omówienia Mirka. Znajdziecie je tutaj.

APOKRYFKI I WYZNANIA JÓZEFA KOŁOBRZESKIEGO - część kolejna

Wąż
z cyklu
APOKRYFKI I WYZNANIA JÓZEFA KOŁOBRZESKIEGO
Adam Boberski

Nic w przyrodzie nie ginie. Ani dobro, ani zło. Nie umierają wirusy zła, pierwiastki dobra nie odchodzą
 w niebyt.Tajemnicze pływy w naturze przynoszą jedno i drugie, raz więcej tego, raz – tamtego. Bywa
tak, że raz dobre dzieci złych rodziców, a raz złe dzieci dobrych rodziców
.
Rafał Olbromski, Całkiem zwyczajny antychryst

                                                                                   Buntownicy, o których pisze Albert Camus w Człowieku zbuntowanym, wychodzą z założenia, że Bóg jest
 winny, a więc człowiek jest bezwinny. Ja natomiast uważam, że człowiek aż tak daleko od Boga nie odbiegł.

Izrael Jakubowski, Bitwa na obrzeżach herezji

„Oł, maj gad!” – zawołał Starzec, zwany też przez niektórych Ogrodnikiem.

Boberski w Subiektywnie

Zgodnie z tradycją, bez żadnej zajawki zapraszam Was do zapoznania się z tekstem Adama.