luty 2015

Króciak

Czasem warto sobie przypomnieć, co bywa Niewybaczalne. W roli strażnika pamięci wystąpił Grzegorz Woźnik.

Thunderbolts: Wiara w potwory. Wielka Kolekcja Komiksów Marvela, tom 57 – Warren Ellis, Mike Deodato Jr.

Maciej Rybicki

Na początku muszę przyznać, że choć WKKM śledzę dość pobieżnie, to jej 57 tom zapowiadał się jako jeden z ciekawszych w Kolekcji. Jest ku temu kilka powodów. Po pierwsze, przedstawia on bohaterów (a w zasadzie antybohaterów) raczej mało w Polsce znanych, a Ci, którzy już nie raz gościli w dostępnych na naszym rynku publikacjach, pojawiają się tu w bynajmniej nie oczywistym kontekście. Po drugie, zawsze intryguje mnie wykorzystanie figury antybohatera, a w Thundebolts mamy ich w zasadzie kilku. Po trzecie, ciekawy jest kontekst historii: osadzenie jej tuż po wydarzeniach Wojny Domowej (moim zdaniem w jednym z najlepszych momentów w historii uniwersum Marvela), gdy trwa obława na superbohaterów, którzy nie zgodzili się poddać rządowej rejestracji. Po czwarte wreszcie, czynnikiem przyciągającym do tej pozycji jest osoba scenarzysty. Warren Ellis, znany choćby z Transmetropolitan, The Authority czy wydanego w WKKM Iron Man: Extremis, zwykł nie schodzić poniżej pewnego poziomu, pisząc historie nie tylko ciekawe, ale też w pewien sposób łamiące utarte konwencje. Wszystko to razem wzięte, a także uzupełniająca duet autorski osoba brazylijskiego rysownika Mike’a Deodato Juniora (na koncie ma pracę m.in. przy Avengers, Elektrze, Spider-Manie czy Wonder Woman), powodowało, że zdecydowałem się po niniejszy tom sięgnąć.

Ellis i Deodato Jr w Subiektywnie

Na początku muszę przyznać, że choć WKKM śledzę dość pobieżnie, to jej 57 tom zapowiadał się jako jeden z ciekawszych w Kolekcji. Jest ku temu kilka powodów.

Tyle w zajawce najnowszego tekstu Maćka. Następne zdania zdradzają zbyt dużo (ale nie żeby zaraz spoilerowały historie, co to, to nie), więc przeczytacie je w czasie lektury całości. Do czego zapraszam goraco!

Zapowiedź wydawnictwa Genius Creations

Malajski Excalibur - Daniel Nogal (13 lutego 2015 roku)

Kuala Lumpur, nieodległa przyszłość. Trwa zimna wojna pomiędzy globalnymi potęgami, czyli Chinami i światem arabskim, stolica Malezji stanowi zaś jedną z głównych aren konfliktu. Owain Llewelyn, specjalista od zdobywania trudno dostępnych informacji, otrzymuje nietypowe zadanie: ma odnaleźć Taming Sari, legendarny malajski artefakt. Przyjmując zlecenie, wplątuje się w grę, w której chodzi już jednak o coś więcej, znacznie więcej, niż tylko o zdobycie pamiątkowego ostrza.

Na planszy pojawiają się kolejni gracze: chiński i kuwejcki wywiad, nigeryjskie i hinduskie gangi, triada oraz tajne stowarzyszenie, które od dawna nie powinno istnieć. Giną ludzie, odżywają uśpione konflikty, w wieloetnicznym malezyjskim kotle zaczyna wrzeć. A to przecież dopiero początek.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Lubonie. Powieść z X wieku - Józef Ignacy Kraszewski


Jest rok 964. Nieopodal Gniezna do dworu należącego do rodu Luboniów nieoczekiwanie powraca z niewoli niemieckiej Włast, syn zamożnego władyki. Nikt nie wie, że ukrywa pewną tajemnicę. Jest bowiem chrześcijańskim duchownym, który przybrał imię Matia. Dowiaduje się o tym władca Państwa Polan, książę Mieszko, na którego dworze panują obyczaje pogańskie. Docierają tam jednak wieści o potędze kneziów i panów, którzy się ochrzcili. Ci zaś uchodzą za zdrajców i niemieckich przyjaciół, a lud, nie dowierzając im, stroni od nich i czyha tylko, by się ich pozbyć. Książę Polan także nie okazuje ochoty do nawrócenia. Tymczasem na ziemie polskie przybywa księżniczka czeska Dobrawa. Mieszko ją poślubia i przyjmuje chrzest. Wypowiada potajemnie wojnę starej wierze i rozpoczyna długotrwały proces chrystianizacji swojego państwa. Pomaga mu w tym ojciec Matia...

Józef Ignacy Kraszewski – (ur. 28.07.1812 r. w Warszawie, zm. 19.03.1887 r. w Genewie). Pisarz, dziennikarz, malarz, rysownik, muzyk, kolekcjoner o imponującym dorobku literackim. Autor ponad 220 powieści, około 150 opowiadań, nowel, utworów dramatycznych, relacji z podróży i wspomnień z różnych okresów życia, publicystyki społeczno-politycznej, tomików poetyckich, przekładów z języków angielskiego, francuskiego, łaciny, niemieckiego i włoskiego.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Kroniki Amberu. Tom 1 - Roger Zelazny


Istnieją dwa światy – Amber i Dworce Chaosu. Pomiędzy nimi istnieje nieskończona liczba cieni – rzeczywistości równoległych, które są tylko bladym odbiciem prawdziwych światów.

Corwin jest księciem i prawowitym następcą tronu Amberu. W wyniku wypadku stracił pamięć i nieświadom tego, kim jest, spędził na Ziemi wiele stuleci. Jednak gdy ktoś z jego krewniaków chce go zabić, Corwin musi sobie przypomnieć swoją przeszłość. Dowiaduje się, że jego rodzina posiada niezwykłe zdolności, pozwalające na kontrolowanie rzeczywistości i podróżowanie pomiędzy wymiarami. Corwin postanawia wyjaśnić tajemnicę zniknięcia swego ojca, króla Oberona i staje do brutalnej walki o należny mu tron.

Zapowiedź wydawnictwa Noir sur Blanc

W nawiązaniu do naszej niedawnej akcji: Tydzień z Bukowskim chciałem Was poinformować, że już w marcu Noir sur Blanc opublikuje nową książkę Charlesa Bukowskiego - Listonosz.


Charles Bukowski - Listonosz


Bukowski, choć szczerze nienawidził swej pracy, trzymał się jej jednak przez kilka lat. Ta mieszanka fascynacji i niechęci musiała przynieść książkę pełną pasji, chwilami przypominającą reportaż. Listonosza czyta się niczym powieść sensacyjną, element niepewności tkwi tu niemal za każdymi drzwiami, do których puka bohater, przyjmowany euforycznie lub wrogo, nagabywany lub odpędzany.

Tydzień z Johnem Steinbeckiem

Wraz z wydawnictwem Prószyński i S-ka Szortal organizuje kolejną odsłonę naszej akcji: Tydzień z ....

Tym razem moje czujne oko padło na Johna Steinbecka i właśnie tego autora chciałem Wam przypomnieć (bo przecież nie przedstawić).

Wszystko to za sprawą wydania książki Krótkie panowanie Pepina IV.

Dzisiaj krótka notka o autorze, od jutra będę przedstawiał Jego książki, które od 2011 roku wydaje Prószyński i S-ka (wznowienia i nowości).

Oczywiście, jak to mamy w zwyczaju dzisiaj również Hubert ogłosi konkurs z Jego książkami.

John Steinbeck (1902–1968) – amerykański powieściopisarz, laureat literackiej Nagrody Nobla 1962 za „realistyczny i poetycki dar, połączony z subtelnym humorem i ostrym widzeniem spraw społecznych". Jego najbardziej znane powieści to „Na wschód od Edenu”, „Tortilla Flat”, „Myszy i ludzie” i „Grona gniewu”.

Zdjęcie za Wikipedią, tam też odsyłam do dalszych informacji o autorze.

Redaktor działu zagranicznego poszukiwany!

Zagraniczniak w ostatnich miesiącach rozrósł się znacząco, jednak doba dla członków redakcji pozostała bez zmian (magiczne próby rozciągnięcia jej do 36 godzin spełzły na niczym). Tym samym jesteśmy zmuszeni rozpocząć poszukiwania nowego redaktora do naszej wesołej kompanii. Czego wymagamy?

- Znajomości języka angielskiego na poziomie pozwalającym na swobodną pracę nad tłumaczeniami

- Znajomości samych prawideł redakcji :)

- Bezkonfliktowości i sumienności

Co zaś oferujemy?

- Współtworzenie zacnego, elitarnego i olśniewającego działu w Szortalu

- Nawiązanie bezcennych kontaktów 

- Chwałę i glorię spływające na twe nazwisko

- Zacne trunki w przypadku spotkania się w większym (lub mniejszym) gronie

Wszystkie chętne osoby zapraszam do kontaktu na adres email dawidwiktorski@gmail.com

W Samo Południe - odsłona CLXII

Witajcie! Jak już zdążyliście pewnie zauważyć, zaczęliśmy Tydzień z Johnem Steinbeckiem, jednym z najważniejszych anglojęzycznych pisarzy świata. Stąd też dzisiejszy konkurs będzie się kręcił wokół jego książek i niego samego. A nagrody? Zdobywcy drugiego i trzeciego miejsca dostaną po jednym egzemplarzu Krótkiego panowania Pepina IV, a ten szczęśliwiec, lub ta... hmmm... szczęśliwczyni, który/która zajmie pierwsze miejsce, stanie się właścicielem pięciu, na razie okrytych tajemnicą, książek Steinbecka, które to wszystkie książki ufundował ich wydawca - Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Zasady konkursu poznacie zaglądając tutaj.

Pytania:

1. Wydawnicze: Część A. Ile książek Steinbecka wydał Prószyński i S-ka? Część B. Która była pierwsza, a która ostatnia (stan na dzień dzisiejszy, 02.02.2015)?

2. Steinbeckowe: Proszę podać tytuł powieści Steinbecka, która została uhonorowana Nagrodą Pulitzera. Proszę także podać, kto wyreżyserował ekranizację tej powieści i kto grał w niej role główne. To była część A zadania. Część B jest następująca: Steinbeck sygnował swoje prace pewnym charakterystycznym znakiem i mottem. Proszę podać, co przedstawiał ów znak i jak brzmiało motto Autora.

3. Szortalowe: Czy na Szortalu publikowaliśmy recenzje dzieł Steinbecka? Oczywiście, że tak. A więc podajcie tytuł omawianej książki i imię tego, kto recenzował.

To wszystko - do boju!

Wojna kobiet - Sally Armstrong

Sumienie współczesności

Olga „Issay” Sienkiewicz


Mało którą książkę zamykam z poczuciem prawdziwego gniewu. Fakt, czasem jest mi żal, że tekst się skończył, czasem irytuje mnie sposób zakończenia, albo zżymam się za coś na autora. I choć, jak wspomniałam, silne emocje nie towarzyszą mi w lekturze zbyt często – ta wyzwala je jak mało która. Wojna kobiet jest bez wątpienia najważniejszą książką, jaką przeczytałam w ostatnim czasie. I Wy również powinniście ją przeczytać.

Sally Armstrong jest dziennikarką i jednocześnie jedną z bardziej prominentnych działaczek na rzecz praw kobiet na świecie – jej praca nie polega jednak tylko na walce o równe prawa, jej celem jest również edukacja. I właśnie z potrzeby informowania ludzi - nie tylko kobiet, bo ta książka nie jest skierowana wyłącznie do jednej płci - wynikło powstanie Wojny kobiet. Przyznam szczerze, że nie przepadam za tekstami „z misją”, ponieważ mają tendencje do pokazywania problemów z tylko jednej strony, do wpadania w pouczający ton i wpędzania czytelnika w swoiste poczucie winy. A ja nie lubię czuć się winna, bo nie żyję w koszmarnych warunkach toczonej pandemią AIDS Afryki, nie boję się wieczorem wyjść z domu w obawie przed uzbrojonymi w maczety mężczyznami oraz nie grozi mi ukamienowanie. Na szczęście Armstrong nie zniża się do tego sposobu przemawiania do odbiorcy. Tak naprawdę nawet nie gra na emocjach, czego również się bardzo obawiałam. Nie musi. Podaje suche fakty zaczerpnięte z łatwo sprawdzalnych w dobie Google statystyk. Opowiada o kobietach, z którymi spotkała się w czasie pełnienia swoich obowiązków oraz o problemach, z którymi te się borykają. W bardzo piękny sposób podsumowuje to, co widzimy codziennie w serwisach informacyjnych, obudowując doniesienia o przemocy względem kobiet w różnych zakątkach świata w kontekst kulturowy i społeczny. I w jakiś przedziwny, niemal magiczny sposób te linijki pełne faktów i zestawień budzą o wiele większe emocje, niż wpędzanie w niesłuszną winę.

W czasie, który zajęło Ci przeczytanie powyższego tekstu, w Kongo zostały zgwałcone trzy kobiety.

Armstrong w Subiektywnie

Mało którą książkę zamykam z poczuciem prawdziwego gniewu. Fakt, czasem jest mi żal, że tekst się skończył, czasem irytuje mnie sposób zakończenia, albo zżymam się za coś na autora. I choć, jak wspomniałam, silne emocje nie towarzyszą mi w lekturze zbyt często – ta wyzwala je jak mało która. Wojna kobiet jest bez wątpienia najważniejszą książką, jaką przeczytałam w ostatnim czasie. I Wy również powinniście ją przeczytać.

Chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o tej książce? Przeczytajcie całe omówienie Olgi. Naprawdę warto!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Daniel Meyerson - Tajemnica hieroglifów. Champollion, Napoleon i odczytanie Kamienia z Rosetty

Napoleon, Champollion i arcydzieło o odczytaniu Kamienia z Rosetty.

Odczytanie Kamienia z Rosetty było jednym z najwybitniejszych dokonań intelektualnych wszech czasów. Umożliwiło poznanie tajemnic liczącej sobie tysiące lat starożytnej cywilizacji egipskiej. Tymczasem przez ostatnich dwieście lat okoliczności tego nadzwyczajnego dzieła translatorskiego pozostawały owiane nimbem mitu i tajemnicy. W swojej porywającej książce Daniel Meyerson przedstawia nadzwyczajną historię splotu losów dwóch geniuszy i przełomu, który zmienił nasze spojrzenie na przeszłość.
Meyerson snuje urzekającą historię – o odkryciu Kamienia z Rosetty podczas przeklętej kampanii, o szaleńczym wyścigu o ujawnienie jego tajemnicy, o nieszczęściu wszystkich tych, którzy mieli z nim styczność – którą czyta się z zapartym tchem, jak fascynującą powieść. W charakterze tła i kontrapunktu dla historii genialnego lingwisty i cesarza wizjonera, Meyerson wplata do swojej opowieści starożytne wątki o miłości, intrydze, brutalnej śmierci i cudownym odrodzeniu, które przez wieki trwały ukryte przed światem na ścianach egipskich grobowców – a które Champollion w końcu zdołał światu pokazać.

Daniel Meyerson pracuje na Columbia University. Jest autorem kilku książek historycznych, m.in. „W Dolinie Królów. Howard Carter i tajemnica grobowca Tutenchamona”. Absolwent Columbia University, gdzie obecnie zajmuje stanowisko Ellis Fellow.

Nowość wydawnictwa Rebis

Muzyka milczącego świata - Patrick Rothfuss

Głęboko w podziemiach Uniwersytetu, na którym najwybitniejsze umysły studiują sztuki tajemne, istnieje mroczne miejsce, o którym mało kto wie. To sieć starożytnych korytarzy i zniszczonych pomieszczeń. W sercu tego labiryntu mieszka dziewczyna, która przemierza samotnie rozległe tunele Podspodzia.

Ma na imię Auri i jest pełna tajemnic.

Muzyka milczącego świata to słodko-gorzka przygoda z życia Auri. Była studentka Uniwersytetu wie już, że niektórych zagadek lepiej nie rozwiązywać. Nastrojowa i liryczna opowieść ofiarowuje szansę ujrzenia niezwykłego świata oczami bohaterki i poznania spraw, o jakich wie tylko ona…

Patrick Rothfuss (ur. 1973) mieszka w Wisconsin, gdzie długie zimy i brak kablówki sprzyjały zainteresowaniu książkami. Studiował m.in. chemię, psychologię i literaturę angielską. Gdy nie czyta (nałogowo) i nie pisze, marnuje czas na gry komputerowe i eksperymenty z formułami alchemicznymi. Dwa pierwsze tomy „Kronik królobójcy” (Imię wiatruoraz Strach mędrca)  wyniosły go do grona największych gwiazd literatury fantasy.

Nowość wydawnictwa Rebis

Przez ciemne zwierciadło - Philip K. Dick - audiobook w interpretacji Grzegorza Pawlaka

„Lata sześćdziesiąte ubiegłego wieku – w Polsce wspominane jako szara i raczej ponura «mała stabilizacja» epoki Gomułki – w Stanach Zjednoczonych były czasem wielkiej społecznej rewolucji. Młodzi ludzie powszechnie odrzucali dotychczasowy, mieszczański model kultury. Ideologowie ruchu hipisowskiego nawoływali do poszerzania świadomości, poszukiwania nowych wymiarów rzeczywistości. Także za pomocą narkotyków.

Mekką amerykańskich hipisów stała się Kalifornia. Ściągali tam z całego kraju, przyciągani słońcem i obyczajowym luzem. To za ich sprawą narkomania, przedtem dość ekskluzywny nałóg, przekształciła się w powszechną modę.

Przez ciemne zwierciadło to swoista kronika tej radośnie niezobowiązującej epoki. A właściwie opowieść o jej końcu”.  z przedmowy Jacka Inglota

W 2006 roku Richard Linklater zekranizował Przez ciemne zwierciadło z Keanu Reevesem, Winoną Ryder i Robertem Downeyem jr. w rolach głównych.

Philip K. Dick urodził się w 1928 r. w Chicago, lecz większą część życia spędził w Kalifornii. Krótko był studentem Uniwersytetu Kalifornijskiego. Prowadził sklep z płytami i stację radiową. Przeszedł też doświadczenia z narkotykami, które wykorzystywał w swej twórczości. Zmarł w 1982 r. Wydał kilkadziesiąt powieści, z których wiele weszło na stałe do kanonu literatury SF. Był też autorem kilku powieści realistycznych, osadzonych w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. O większości jego rówieśników uhonorowanych Nagrodą Pulitzera czy literacką Nagrodą Nobla niewielu już pamięta, on zaś ma coraz liczniejsze grono wielbicieli, a o jego książkach pisze się doktoraty…

Dom Wydawniczy REBIS wydał takie jego powieści jak: Ubik, Blade runner, Valis czy Człowiek z Wysokiego Zamku.

Tydzień z Johnem Steinbeckiem

Dzisiaj przedstawiamy Wam pierwsze książki Johna Steinbecka wydane przez Prószyński i S-ka.

Na wschód od Edenu

Słynnym „Na wschód od Edenu” Prószyński i S-ka otwiera serię autorską, w której przypomni wszystkie dzieła Johna Steinbecka. Znajdą się w niej również tytuły nigdy wcześniej w Polsce niepublikowane.

Powieść uznawana za najwybitniejsze dzieło Steinbecka opowiada o tragicznym losie rodziny Trasków, która na przełomie XIX i XX wieku osiedliła się w dolinie Salinas. Adam Trask, farmer, samotnie wychowuje dwóch synów – Arona i Kaleba. Chłopcy różnią się od siebie jak woda i ogień, a jedyne co ich łączy, to nieustanna rywalizacja o miłość surowego ojca. Aron jest spokojny i posłuszny, Kal to urodzony buntownik, który żywi wyraźną niechęć do brata i za wszelką cenę chce odnaleźć matkę. Napiętą sytuację między braćmi pogłębia jeszcze miłość do tej samej dziewczyny – Abry. W końcu Kaleb odnajduje matkę, demoniczną Kathy, w domu publicznym i odkrywa, że jest ona zupełnym przeciwieństwem tego, co uosabia ukochany ojciec. Rozdarcie wewnętrzne, konieczność dokonania wyboru i nadmiar napięć doprowadzają do tragedii…

Na wschód od Edenu” to jedna z najwybitniejszych i zarazem najpopularniejszych powieści XX wieku. Podczas gdy w warstwie fabularnej jest realistyczną sagą rodziny kalifornijskich ranczerów, jej drugie, głębsze dno można odczytywać jako reinterpretację biblijnej historii o Kainie i Ablu i przypowieść o walce dobra ze złem w człowieku.

Myszy i ludzie

Piękna opowieść o bezwarunkowej przyjaźni, ludzkich tęsknotach i marzeniach.

Avengers: Impas. Wielka Kolekcja Komiksów Marvela, tom 12 – Geoff Johns, Alan Davis

Maciej Rybicki

Okładkę wydanego w maju 2013r. dwunastego tomu WKKM, czyli Avengers: Impas zdobi ilustracja pojedynku Thora z Iron Manem – coś, co niewątpliwie przyciągnie uwagę fanów Marvela. Zresztą zwykle tego typu konfrontacje między herosami rodzą sporo emocji. Czy tak jest też w tym przypadku?

Johns i Davis w Subiektywnie

Okładkę wydanego w maju 2013r. dwunastego tomu WKKM, czyli Avengers: Impas zdobi ilustracja pojedynku Thora z Iron Manem – coś, co niewątpliwie przyciągnie uwagę fanów Marvela. Zresztą zwykle tego typu konfrontacje między herosami rodzą sporo emocji. Czy tak jest też w tym przypadku?

W niedzielę opublikowaliśmy napisaną przez Macka recenzję świeżutkiego, 57-go zeszytu Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, a tym razem cofniemy się o prawie dwa lata, do zeszytu nr 12. Klikajcie i czytajcie. Zapraszam!

Drabble

Czas porządków to niekoniecznie to, co lubimy najbardziej, chyba że chodzi o sto słów na Szortalu... Dziś witamy w gronie naszych autorów Martynę Ojrzyńską.

Nowość wydawnictwa Rebis

Duchy wiatru - Mons Kallentoft

To już siódma część doskonałej serii skandynawskich powieści kryminalnych z niesforną komisarz Malin Fors w roli głównej!

Jest koniec lata. Wydaje się, że całe miasto jest już na skraju wytrzymałości. Tove, córka komisarz Malin Fors, pracuje jako opiekunka w domu starców. Pewnego dnia znajduje zwłoki jednego z pensjonariuszy, który powiesił się na kablu od dzwonka przyzywającego pielęgniarkę. Wszystko wskazuje na samobójstwo, jednak ci, którzy znali zmarłego, twierdzą, że był człowiekiem i optymistycznie nastawionym do życia. Sekcja zwłok potwierdza podejrzenia, że Konrad nie odebrał sobie życia. Kto mógłby zyskać na śmierci starego, schorowanego człowieka, nawet w społeczeństwie, w którym pieniądze wydają się ważniejsze niż ludzka godność?

Do księgarń trafiło także wznowienie Śmierci letnią porą.

Nikt nie pamięta tak gorącego lata; Linköping trapi męczący upał, szaleją pożary lasów. Po miejskim parku błąka się nastolatka, jest naga, zakrwawiona i nie pamięta, co się z nią stało. Niebawem na plaży nad jeziorem znaleziona zostaje kolejna ofiara, tym razem nieżywa, i do Malin Fors dociera, że upał to najmniej ważne z jej zmartwień – ma przecież córkę w tym samym wieku co dwie poprzednie ofiary.

Kolejna książka o Malin Fors to mrożąca krew w żyłach opowieść o nieodwzajemnionej miłości i najczarniejszym złu, które czai się wokół i zaczyna zagrażać ukochanej córce Malin Fors.

Nowość wydawnictwa Mag

Obudź się i śnij /Tchorosty i inne wytchnienia - Ian R. MacLeod

OBUDŹ SIĘ I ŚNIJ
Jest rok 1940 i Hollywood zostało zdominowane przez emotyki, filmy wykorzystujące tajemnicze pole Bechmeira, do przekazywania uczuć i wrażeń bezpośrednio do umysłu widza. Clark Gable, były gwiazdor, zmuszony do podjęcia pracy prywatnego detektywa, zostaje wynajęty przez April Lamotte, która zleca mu, by na jeden dzień podszył się pod jej męża, scenarzystę-samotnika, który ma sprzedać scenariusz biograficznego filmu, opowiadającego o wynalazcy pola Bechmeira. Po podpisaniu kontraktu ktoś próbuje zabić Gablea i upozorować jego samobójstwo. Detektyw wszczyna samodzielne dochodzenie, pozwalające mu odkryć spisek, w który zamieszane są osoby należące do hollywoodzkiej elity, często ginące w tajemniczych okolicznościach. Wszystkie wątki prowadzą do czegoś o nazwie Thrasis, sekretu wartego ludzkiego życia. MacLeod ze znawstwem uderza we wszystkie właściwe nuty, tworząc mroczną, fascynującą, dziwną opowieść, pełną melancholii spod znaku noir, wrażliwości na szczegóły i wielu błyskotliwych dialogów.

TCHOROSTY I INNE WY-TCHNIENIA
Siedem długich opowiadań i nowel (pierwotnie publikowanych od 1996 do 2001 w czasopismach SF/F), które składają się na tę ambitną kolekcję utworów brytyjskiego autora Iana R. MacLeoda. W tytułowej noweli, dziewczyna imieniem Dżalila wychowuje się na Habarze, planecie zaludnionej niemal wyłącznie przez kobiety. Bohaterka osadzonej w czasach drugiej wojny światowej "Fatalnej laluni" nosi swoje przezwisko, ponieważ piloci, którzy z nią tańczą, giną na polu walki. Walt Williams, złoty chłopiec brytyjskich sił powietrznych, uosobienie szczęścia, odnajduje ją z powodów zarazem prostych i złożonych, a fatalna lalunia dowiaduje się, czy naprawdę powoduje śmierć żołnierzy, czy po prostu przyciąga tych, którzy stracili nadzieję. W większości tekstów z tego zbioru wyraźnie

Nowość wydawnictwa Mag

Diaspora - Greg Egan

Najśmielszy ze współczesnych pisarzy fantastyki, Greg Egan, stworzył kwantowy nowy wspaniały świat, doskonałą opowieść o czasach, w których nie tylko ludzkie życie, lecz również sama cielesna rzeczywistość jest już tylko wspomnieniem…

Jest trzydziesty wiek. „Świat” przerodził się w szeroką sieć sond, satelitów i serwerów, łączących cały Układ Słoneczny w jedno środowisko. Ludzkość również się przekształciła. Większość ludzi wybrała nieśmiertelność, stała się świadomym oprogramowaniem zamieszkującym rozmaite polis. Inni wybrali wymienne ciała robotów, pragnąc zachować kontakt ze światem fizycznym. Nieliczni uparcie trzymają się ciała, wiodąc anachroniczną egzystencję w błocie i dżunglach Ziemi.
Jest też Sierota, bezpłciowe, cyfrowe stworzenie wyhodowane z ziarna umysłu.
Gdy na cielesnych ludzi spada nieoczekiwana katastrofa, mieszkańcy polis uświadamiają sobie, że im również mogą zagrozić dziwaczne astrofizyczne procesy z pozoru łamiące fundamentalne prawa natury. Sierota z garstką uchodźców wyruszają na poszukiwania wiedzy, która ocali wszystkich. Ta droga zaprowadzi ich do wyższych wymiarów, położonych poza makrokosmosem…

Laguna - Nnedi Okorafor

Troje nieznajomych, a każde z nich ma swoje problemy. Biolog morski Adaora. Słynny w całej Afryce raper Anthony. Udręczony żołnierz Agu. Kiedy wędrują po plaży Bar Beach w Lagos, legendarnej nigeryjskiej metropolii, są bardziej samotni niż kiedykolwiek.

Kiedy jednak coś podobnego do meteorytu wpada do oceanu, troje ludzi zabranych przez falę zostaje ze sobą związanych na wiele trudnych do zrozumienia sposobów. Wraz z Ayodele, gościem z gwiazd, przebijają się przez Lagos i walczą z czasem, by ocalić miasto, świat... i samych siebie.

"Nie było czasu na ucieczkę. Nie było czasu na odwrót. Nie było czasu na krzyk. I nie było też bólu. Przypominało to wyrzucenie w gwiazdy".


Tydzień z Johnem Steinbeckiem

Grona gniewu

„Grona gniewu” to nie tylko lekcja historii, przede wszystkim jest to znakomita proza; klasyka w najlepszym gatunku. 

Rozgrywająca się na przełomie lat 20. i 30. XX wieku historia amerykańskiej rodziny Joadów, którzy w czasach wielkiego kryzysu decydują się opuścić rodzinną Oklahomę pogrążoną w trudnej sytuacji ekonomicznej i w poszukiwaniu pracy, jak wielu innych mieszkańców południowych stanów Ameryki, migrują do Kalifornii. Na miejscu okazuje się jednak, że nie ma ona nic wspólnego z mlekiem i miodem płynącą krainą znaną im z reklamowych folderów. Tam też panuje bezrobocie, a miejscowi są wrogo nastawieni do przybyszów odbierających im ostatnie miejsca pracy. Kontrowersyjna fabuła podkreślająca wyzysk amerykańskich farmerów i ich wykorzenienie, a także zagrożenia, jakie niesie ze sobą kapitalizm, spowodowały, że przez pewien czas zakazano rozpowszechniania powieści.

Ulica Nadbrzeżna. Cudowny czwartek

Kolejny tom dzieł laureata literackiej Nagrody Nobla.

Ulica Nadbrzeżna położona w ubogiej dzielnicy portowego miasta Monterey jest domem „dziwek, alfonsów, szulerów”, ale wystarczy spojrzeć z innej perspektywy, by uznać, że to „święte, aniołowie, męczennicy i błogosławieni”. Wśród nich żyją Henry, malarz zbierający kawałki drewna, by zbudować łódź, Lee Chong – właściciel niewielkiego sklepu, w którym jest wszystko, i Doktor z laboratorium biologicznego, doglądający chorych i leczący nieszczęśliwe dusze.
To zaledwie kilka budynków, ale ludzie i historie, które skrywa ulica, emanują miłością, ciepłem, zrozumieniem i przywracają wiarę w proste wartości.

„Cudowny Czwartek” opisuje losy tych samych i nowych mieszkańców dzielnicy tuż po drugiej wojnie światowej.

John Steinbeck (1902 – 1968) – amerykański

Rychło w czas - odsłona dwudziesta siódma

Dawno nie było konkursu Rychło w czas, tak więc rychło w czas! ogłaszam właśnie nową odsłonę - już dwudziestą siódmą.

Tym razem mamy do wygrania trzy egzemplarze książki wydanej przez Videograf, także naszej szortalowej autorki - Anny Bichalskiej - Czarci most.

Konkurs trwa od ogłoszenia do wtorku - 10 lutego, do godziny 14:14.

Aby wziąć udział w losowaniu nagród proszę odpowiedzieć, prawidłowo oczywiście, na maila: odpowiedz@szortal.com na poniższe pytania:

1. Videograf wydał  dwutomową powieść naszej innej szortalowej pisarki. Proszę podać imię i nazwisko autorki, tytuł powieści, tytuły poszczególnych części oraz przynajmniej tytuł jednego jej szorta opublikowanego na Szortalu.

2. Proszę podać ile szortów opublikowała na Szortalu Anna Bichalska oraz podać tytuł przynajmniej jednego z nich.

3. Trzecie wolne: Proszę podać gdzie leżą Suwałki i dlaczego tak daleko?

Zapraszam do zabawy!!!

Ok, dla podkręcenia atmosfery, dorzucam jeszcze jeden egzemplarz książki. Otrzyma ją osoba, która jako ostatnia (według czasu szortalowego) odpowie prawidłowo na zadane pytania. Do dzieła!

Długi Mars - Terry Pratchett, Stephen Baxter

Czas na Następnych?

Magdalena Golec


Po raz kolejny Pratchett i Baxter zabierają nas na wykroczne Ziemie. Jak wskazuje tytuł - będzie to również podróż po wykrocznych Marsach. Wszyscy, którzy czytali wcześniejsze części serii, mają już wyobrażenie o świecie wykreowanym przez autorów. Przyglądali się oni wyglądowi innych Ziem - starali się pokazać, jak różnorodne efekty potrafi przynieść ewolucja organizmów żywych. Minęło 30 lat od Dnia Przekroczenia - może więc jest to wystarczający czas, żeby nastąpił kolejny etap w ewolucji samego człowieka? Jacy byliby Ci nowi ludzie?

W roku 2040 na Ziemi Podstawowej doszło do erupcji superwulkanu Yellowstone. Zmieniła ona diametralnie życie ludzkości. Duża część Ameryki Podstawowej pokryta została grubą warstwą popiołu i pumeksu. W powietrzu zawisł dwutlenek siarki. Wybuch kaldery wywołał nie tylko katastrofę w obrębie samej Ameryki, ale doprowadził również do globalnych zmian klimatu. Fala uchodźców z Podstawowej zalała Niskie Ziemie. Teraz, pięć lat po wybuchu, Ameryka powoli otrząsa się z chaosu. Zorganizowana zostaje kolejna wyprawa, która ma dotrzeć możliwie najgłębiej w wykroczne Ziemie, tam, gdzie nikt wcześniej jeszcze nie dotarł. Nie jest to jednak tylko wyprawa badawcza, ma ona również pokazać światu, że Ameryka nadal jest w grze.

Pratchett i Baxter w Subiektywnie

Po raz kolejny Pratchett i Baxter zabierają nas na wykroczne Ziemie. Jak wskazuje tytuł - będzie to również podróż po wykrocznych Marsach. Wszyscy, którzy czytali wcześniejsze części serii, mają już wyobrażenie o świecie wykreowanym przez autorów. Przyglądali się oni wyglądowi innych Ziem - starali się pokazać, jak różnorodne efekty potrafi przynieść ewolucja organizmów żywych. Minęło 30 lat od Dnia Przekroczenia - może więc jest to wystarczający czas, żeby nastąpił kolejny etap w ewolucji samego człowieka? Jacy byliby Ci nowi ludzie?

I oto pojawiła się na Szortalu recenzja trzeciego tomu cyklu Pratchetta i Baxtera. ponownie jak dwie poprzednie, tak i tę napisała Magda. Zapraszam do lektury!

Iron Man: Pięć Koszmarów – Matt Fraction, Salvador Larroca

Maciej Rybicki

Zawsze miałem sentyment do Iron Mana. Tony Stark często jawił mi się jako marvelowska, bardziej ludzka i barwna wersja Bruce’a Wayne’a – ot, milioner, który z takich lub innych przyczyn wchodzi na ścieżkę walki ze złem. Przy czym o ile postać nocnego obrońcy Gotham odmalowywana jest (przynajmniej od pewnego momentu swej przeszło 75-letniej historii) raczej w ponurej, mrocznej tonacji, o tyle w przypadku członka Avengers możemy dostrzec znacznie więcej kolorytu. I mam tu na myśli nie tylko żółto-czerwoną zbroję. W przeciwieństwie do wiecznie skrywającego się przed światem Batmana/Wayne’a, Iron Man/Stark po prostu bierze rzeczywistość  „na klatę”: żyje pełnią życia, pozwala sobie na ekscentryczność, ale jednocześnie angażuje się w sprawy tego świata bez względu na to, czy akurat nosi kostium, czy nie: jako biznesmen, filantrop, działacz polityczny, szef S.H.I.E.L.D itd. I choć oczywistym jest, że często płaci za to ogromną cenę (nie tylko w sensie finansowym) i niejednokrotnie upada, by potem wstać, dzięki temu wydaje się być postacią znacznie bardziej wielowymiarową, pełniejszą. Pięć Koszmarów jest historią, która w swych założeniach ma właśnie eksploatować słabości Starka, jego obawy, wątpliwości i słabe punkty. W pewnym momencie dochodzi bowiem do ataku terrorystycznego z wykorzystaniem technologii dziwnie podobnej do tej, na której opiera się cały program Iron Mana…

Fraction i Larroca w Subiektywnie

Zawsze miałem sentyment do Iron Mana. Tony Stark często jawił mi się jako marvelowska, bardziej ludzka i barwna wersja Bruce’a Wayne’a – ot, milioner, który z takich lub innych przyczyn wchodzi na ścieżkę walki ze złem. Przy czym o ile postać nocnego obrońcy Gotham odmalowywana jest (przynajmniej od pewnego momentu swej przeszło 75-letniej historii) raczej w ponurej, mrocznej tonacji, o tyle w przypadku członka Avengers możemy dostrzec znacznie więcej kolorytu. I mam tu na myśli nie tylko żółto-czerwoną zbroję.

O tym, co jeszcze miał na mysli Maciek, dowiecie się z jego najnowszego omówienia. Udanej lektury!

Nowość wydawnictwa Noir sur Blanc

Marco Malvaldi - Trzy karty

Powraca, znana już z Gry w ciemno, grupa detektywów z baru Lume w Pinecie, nazywanego także „starczym przedszkolem”.

Po właścicielu baru Massimie i barmance, pięknej i wyrozumiałej Tizianie, najmłodszym z grupy jest ponad siedemdziesięcioletni Aldo, właściciel restauracji Boccaccio. Oprócz niego, samozwańczą grupę dochodzeniową tworzą: dziadek Ampelio, Pilade , Del Tacca z urzędu miejskiego (żeby odróżnić go od pozostałych trzech Del Tacców) oraz Rimediotti.

Ich  jedynym w zasadzie zajęciem jest nieprzerwane przesiadywanie w barze "Lume" i omawianie, pod pretekstem gry w karty, wszystkich miejscowych plotek, z typową dla tego regionu – Toskanii -  swadą i oratorskim zacięciem. Czasami w morzu pogłosek zdarza im się natrafić na całkowicie rzeczywistą kryminalną aferę, którą rozwiązują z właściwym sobie wdziękiem i zgryźliwością wraz z barmanem Massimo, wyręczając nieudolnego komisarza Fusco.

Chór staruszków (włoskiej wersji "zgryźliwych tetryków") idealnie komponuje się z sennym, nadmorskim miasteczkiem Pineta, które fantazja autora umieściła gdzieś w okolicy jego rodzinnej Pizy.

W tej książce domorośli detektywi rozwiązują zagadkę związaną z zaskakującym i bardzo przykrym wydarzeniem podczas kongresu naukowego odbywającego się w pobliskim hotelu.

Fragment powieści.

Nowość Wydawnictwa Literackiego

Peter Pezzelli -  Pierwsza lekcja tańca

Mistrz obyczajowej, pachnącej bazylią i pomidorami opowieści powraca w wielkim stylu. Peter Pezzelli po raz kolejny zabiera nas w podróż do amerykańskiej Małej Italii. Bohaterem jego najnowszej powieści jest Fabio Terranova, mieszkający we Włoszech, młody, dobrze zapowiadający się tancerz, który marzy o karierze na Broadwayu. Nie jest mu jednak dane podbić serca amerykańskiej publiczności. W wypadku samochodowym giną jego przyjaciel Enzo oraz partnerka taneczna, Caterina. Pokiereszowany fizycznie i psychicznie Fabio wciąż na nowo przeżywa tragedię. Z demonami przeszłości rozprawi się dopiero na obcej ziemi, w Ameryce, ucząc się, pod czujnym okiem wuja trudnej sztuki artystycznego dmuchania szkła. Czy stanie się ona jego nowym fachem? A może Fabio powróci jednak do ukochanego tańca?

Tydzień z Johnem Steinbeckiem

Tortilla Flat

W niewielkim miasteczku Monterey, tuż po zakończeniu I wojny światowej żyje grupa paisanos, potomków hiszpańskich konkwistadorów. To lekkoduchy, których łączy głęboka pogarda do pracy, żyją więc z grabieży i resztek wyżebranych w restauracjach. Czas upływa im głównie na spaniu, zalecaniu się do kobiet i walce o najcenniejszy kruszec, czyli wino. Głównym bohaterem powieści jest Danny, mieszkający w dzielnicy Tortilla Flat, którego dom staje się miejscem spotkań jego przyjaciół, wiecznie głodnych jadła i przygód: Pilona, Pablo, Jezusa Marii, Wielkiego Joe Portugalczyka i Pirata.

Adaptując na własny użytek tematy i konstrukcję legend o królu Arturze, Steinbeck stworzył w kalifornijskim miasteczku prawdziwy Camelot i zasiedlił go barwną gromadą rycerzy o manierach rodem z Rabelais’go.

Adam Ferency czyta "Tortilla Flat"
:
ODCINEK 1
, ODCINEK 2, ODCINEK 3, ODCINEK 4, ODCINEK 5

Pastwiska Niebieskie, Złota Czara, Nieznanemu bogu

Zagraniczniak

Karma to dziwka. Nic dodać, nic ująć. Wypowiada się Mike Jansen.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

John Lutz - Rzeźnik

Każdego dnia podąża za nim cień z mrocznej przeszłości. Cień, który nie chce odejść do krainy umarłych. Cień śmierci.

Makabryczny rytuał…
…powtarza się wielokrotnie. Ciała ofiar są wykrwawiane i precyzyjnie ćwiartowane. Detektywi nie rozumieją logiki, kryjącej się za sposobem działania mordercy, nazywanego Rzeźnikiem. Nie potrafią odgadnąć, kim jest i dokąd zmierza.

Wszystkie tropy…
...prowadzą donikąd, jednak dawane przez mordercę znaki nie pozostawiają najmniejszych wątpliwości: to pojedynek z detektywem Frankiem Quinnem. Każda kolejna ofiara ma być jego osobistą porażką.

Cień śmierci…
…z odległej przeszłości nieustannie towarzyszy mordercy. Cień, przed którym bezskutecznie próbuje uciekać, prowadzi go jak złowrogie fatum. Cień, z którym będzie musiał się zmierzyć.

John Lutz – autor prawie pięćdziesięciu powieści kryminalnych, wielokrotny laureat nagród Edgar i Shamus, w tym Shamus Lifetime Achievement Award, przyznawanej za całokształt osiągnięć, były prezes Mystery Writers of America i Private Eye Writers of America. W Polsce ukazały się dotychczas następujące powieści autora: „Seryjny”, „Puls”, „Mister X”, „Łowca”, „Mrok”.

Nowość wydawnictwa Albatros

TĘSKNIĘ ZA TOBĄ - Harlan Coben

Wędrówki w przeszłość mogą być niebezpieczne, a pewnych spraw lepiej nie ruszać. Powiedzcie to Kat Donovan! Detektyw nowojorskiej policji, której dziwnym zbiegiem okoliczności nadarza się okazja, żeby wyjaśnić i zamknąć dawne sprawy. Obie dotyczą najważniejszych mężczyzn w jej życiu – byłego narzeczonego, który porzucił ją dawno temu, i ojca, zamordowanego przed kilkunastu laty policjanta.

PRZYSIĘGA - Michael Palmer

Siedemnasty z kolei thriller medyczno-polityczny i jednocześnie pierwszy z cyklu, którego bohaterem jest doktor Lou Welcome.
Doktor John Meacham wpada w szał, chwyta za broń i z zimną krwią morduje swojego wspólnika, personel medyczny przychodni i dwóch pacjentów. Na końcu popełnia samobójstwo.
Wina za to tragiczne zdarzenie spada na doktora Lou Welcome’a, który lata temu pracował z Meachamem jako terapeuta, gdy ten stracił licencję z powodu uzależnienia od narkotyków. Lou wiedział, że John jest świetnym lekarzem i twardo walczył o przywrócenie mu prawa do wykonywania zawodu. Wybuch niekontrolowanej agresji jest dla Welcome’a  szokujący, ale przede wszystkim kompletnie niezrozumiały. Usiłując rozwikłać zagadkę, Lou wpada na trop spisku, który zaprowadzi go do osób zajmujących najwyższe stanowiska w samym Białym Domu…


Nowość wydawnictwa Drageus

Kraniec nadziei - Rafał Dębski

W odległej przyszłości ludzie panują nad większą częścią ramienia Galaktyki. Jednak nie są to czasy pokoju. Dwie główne siły, Cesarstwo i Republika, wciąż toczą wojnę. Wrogie floty ścierają się, próbując przejąć kontrolę nad nowymi terytoriami i zasobami kosmosu.

Kapitan Aidan Samuels, dowódca niszczyciela „Sirene”, musi wziąć udział w tajemniczej misji. Uwielbiany przez własną załogę, Samuels jest solą w oku przełożonych. To mistrz wszechświata w lekceważeniu regulaminów, co nie przeszkadza mu znakomicie wykonywać powierzonych zadań. Podczas wojny tacy ludzie są na wagę złota. Bo właśnie ktoś tego pokroju potrafi rzucić się w wir walki, ryzykując wszystko, a jednocześnie jest w stanie wyjść obronną ręką z największego niebezpieczeństwa.

Co czeka grupę zadaniową floty cesarskiej w odległym rejonie kosmosu? Czy nieokiełznana natura Samuelsa będzie atutem, czy raczej przeszkodą podczas tej misji?

Dynamiczne, plastycznie ukazane walki w przestrzeni, podstępy i tajemnice, przyjaźń i zdrada, szaleńcza odwaga i poświęcenie... Wszystko to można znaleźć na kartach pierwszego tomu trylogii Rafała Dębskiego „Rubieże imperium”. Atutem powieści są także – jak zwykle u tego autora – świetnie skrojone, tętniące życiem, krwiste postaci bohaterów.

Tydzień z Johnem Steinbeckiem

Podróże z Charleyem. W poszukiwaniu Ameryki

"Kiedy byłem bardzo młody i czułem nieprzeparte pragnienie znalezienia się gdzie indziej, ludzie dojrzali zapewniali mnie, że dojrzałość uleczy te zachcianki. Kiedy zaś lata określiły mnie jako dojrzałego, przepisanym lekarstwem miał być wiek średni. W średnim wieku zapewniano mnie, że starszy wiek uśmierzy moją gorączkę, a teraz, kiedy mam lat pięćdziesiąt osiem, może załatwi to zgrzybiałość. Nic nie poskutkowało…"

Usłyszeć prawdziwy język Ameryki, sprawdzić, jacy dziś są Amerykanie, poczuć zapach trawy i drzew, przyjrzeć się kolorom i światłu – takie są główne cele Johna Steinbecka, który w wieku pięćdziesięciu ośmiu lat, w roku 1960 wyrusza w podróż, by na nowo odkryć kraj, o którym pisał przez tyle lat.
Wraz ze swoim psem, Charleyem, Steinbeck przemierza kamperem kolejne stany, autostrady, lokalne drogi, zaprzyjaźnia się z kierowcami ciężarówek, spotyka niedźwiedzie w parku Yellowstone i starych przyjaciół w San Francisco. Zastanawia się nad charakterem Amerykanów, rasizmem, szczególnym rodzajem typowej dla Amerykanów samotności, którą dostrzega niemal wszędzie, a także niespodziewaną gościnnością i otwartością, z jaką jego rodacy podchodzą do obcych.

Księżyc zaszedł, W niepewnym boju

W samo południe - odsłona CLXI - ogłoszenie wyników

Piątek, źle, ale cóż zrobić?

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Na marzec 2015 ERICA zapowiada wydanie pierwszej książki z cyklu Niezłomni - proszę podać jej tytuł i autora. Proszę podać także tytuł i autora innej książki, wydanej przez to samo wydawnictwo, a której akcja działa się tuż po ostatniej wojnie światowej we Wrocławiu.

"Piekło odzyskane" Grzegorza Majewskiego i "Wypędzony" Jacka Inglota

2. Historyczne: Wśród autorów ERIKI znajduje się też inny autor, który napisał powieść o samotniku walczącym z szabrownikami na Ziemiach Odzyskanych. Książka ta została sfilmowana i nie tylko ona. Autor ten ma w swoim dorobku również inną zekranizowaną, wydaną przez ERIKĘ książkę. Jej akcja dzieje się w tym samym czasie, co akcja omawianych ostatnio przez Jacka Lisowczyków Ossendowskiego, czy jeszcze nie omawianej (ale nie raz wspominanej, bo świetnej) powieści Korkozowicza - Jeźdźcy apokalipsy. Proszę podać, o którego autora chodzi i jaki tytuł ma owa zekranizowana i wydana przez Erikę powieść.

Józef Hen i "Crimen"

3. Szortalowe: Proszę podać, wg. stanu na godz. 00:00 dnia 26-go stycznia br., imiona trzech autorek, które ostatnio opublikowały u nas szorty.

Bonnie Jo, Anna, Anna.

Zwycięzcy:

1. Aneta Sosinowska,

2.. Paweł Burczyk,

3. Przemysław Wysocki.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród, jakże pokaźnych nagród :)

Czy słonie boją się myszy? Historyjki dla ciekawskich dzieci - Christian Dreller

Julia Maskiewicz, Rafał Sala

Najdłuższy maraton czytania na głos trwał nieco ponad sto trzynaście godzin, a w czasie jego trwania niejaki Deepak Sharma Bajagain przeczytał siedemnaście książek. Ten niesamowity wyczyn nie wpłynął jakoś szczególnie na moje życie, ale uświadomił mi, że ja sam bardzo rzadko czytam na głos. Właściwie robię to tylko wtedy, gdy czytam komuś innemu. Nie przedłużając za bardzo powiem, że moim jedynym słuchaczem była do tej pory Julka. Niestety, jakiś czas temu dziecko, nabywszy umiejętność czytania, zaczęło samodzielnie przemierzać krainę literatury. Muszę przyznać, że to był niesamowity skok w jej rozwoju, a gdzieś tam w człowieku odezwał się jakiś żal i niedowierzanie, że to już po.

Dziecko teraz czyta samo, a czasem mam wrażenie, że po prostu jest wygłodniałym czytelniczym wilkiem. Bardzo cieszy fakt, że Julka sama z siebie sięga po książki i traktuje je jak dobre, wręcz nieodzowne towarzyszki. Mimo tego z radością dowiedziała się, że będziemy czytać razem, bo to przecież zawsze fajna zabawa.
 
Gdy dostaliśmy napisaną przez Christiana Drellera książkę Czy słonie boją się myszy?, od razu zabraliśmy się za ogólny przegląd jej zawartości. Na pierwszy rzut oka książka wydana jest bardzo przyzwoicie. Twarda okładka jest doskonałym pomysłem, bo wiadomo, że dziecku książka lubi spaść, na książkę lubi się coś wylać, do książki lubi się coś przykleić. Tylko zasypianie na niej jest wtedy średnią przyjemnością. Na okładce mamy scenkę rodzajową z cyrku. Mysz na piłce i słoń na maleńkim krześle usiłują pokonać prawa natury. Julce się to spodobało, a pierwsze wrażenie jest przecież ważne.

Dreller w Subiektywnie

Najdłuższy maraton czytania na głos trwał nieco ponad sto trzynaście godzin, a w czasie jego trwania niejaki Deepak Sharma Bajagain przeczytał siedemnaście książek. Ten niesamowity wyczyn nie wpłynął jakoś szczególnie na moje życie, ale uświadomił mi, że ja sam bardzo rzadko czytam na głos. Właściwie robię to tylko wtedy, gdy czytam komuś innemu. Nie przedłużając za bardzo powiem, że moim jedynym słuchaczem była do tej pory Julka. Niestety, jakiś czas temu dziecko, nabywszy umiejętność czytania, zaczęło samodzielnie przemierzać krainę literatury. Muszę przyznać, że to był niesamowity skok w jej rozwoju, a gdzieś tam w człowieku odezwał się jakiś żal i niedowierzanie, że to już po.

Zapraszam do lektury recenzji, której autorami są Julka i Rafał. Dodam tylko, że na końcu czeka Was niespodzianka.

Tydzień z Johnem Steinbeckiem

Kończymy Tydzień z Johnem Steinbeckiem nowością wydawnictwa Prószyński i S-ka.


John Steinbeck - Krótkie panowanie Pepina IV

Najbardziej satyryczna powieść Steinbecka.

„Zaiste, gdyby w lutym 19.. spytać Pepina Héristala o jego wymarzony tryb życia, z kilku zaledwie zmianami opisałby życie, które wówczas prowadził. Miał pięćdziesiąt cztery lata, był szczupły, przystojny i, o ile wiedział, cieszył się dobrym zdrowiem, co oznaczało, że w ogóle nie musiał zaprzątać tym sobie głowy.
Jego małżonka, Marie, znała swoje miejsce i dobrze wywiązywała z obowiązków żony i pani domu. Była pulchna, miła i pogodna; równie dobrze mogłaby stać za barem wykwintnej restauracyjki. […] Podziwiała męża, nie próbując go zrozumieć, i udało jej się znaleźć w nim przyjaciela, co nie zdarza się w małżeństwach, gdzie na pierwszym miejscu stawia się namiętność, a nie spokój. […] Państwo Héristalowie mieli jedną pociechę – dwudziestoletnią Clotilde – obdarzoną bujnym temperamentem, ładną dziewczynę o obfitych kształtach. […]
14 lutego w sferach niebieskich doszło do wydarzenia, które miało olbrzymi wpływ na życie rodziny Héristalów […] Francja została bez rządu."
Cytat z powieści

John Steinbeck (1902–1968) – amerykański powieściopisarz, laureat literackiej Nagrody Nobla 1962 za „realistyczny i poetycki dar, połączony z subtelnym humorem i ostrym widzeniem spraw społecznych”. Jego najbardziej znane powieści to „Grona gniewu”, „Myszy i ludzie” i „Na wschód od Edenu”.

Kompleks Portnoya - Philip Roth

Na wywrotowej kozetce psychoanalityka

Mirosław Gołuński


Na początku XX wieku Marcel Proust rozpoczął publikację W poszukiwaniu straconego czasu. Na początku powieść oskarżono o niemoralność (między innymi pojawiły się w niej erotyczne sceny homoseksualne). Szybko jednak okazało się, że prowadzona w pierwszoosobowej narracji opowieść, traktująca o życiu w przemijającej właśnie "belle epoque", stała się jednym z najważniejszych tekstów XX wieku, a wykorzystany w niej nowy sposób prowadzenia historii (tzw. zasada asocjacji, zwana też proustowską magdalenką) dała literaturze zupełnie nowe możliwości literackiej ekspresji.

Te, dla czytelników dość oczywiste, fakty przypomniały mi się w trakcie lektury Kompleksu Portnoya Philipa Rotha. Napisana niemal pół wieku później powieść stawia sobie za cel, podobnie jak jej wielka poprzedniczka, zdanie sprawy z przemijającego czasu. I podobnie jak u Prousta podejmuje się tego narrator, patrzący na swoją przeszłość z perspektywy człowieka, który jednocześnie odniósł sukces i ma poczucie totalnej klęski.

W przeciwieństwie do swojego starszego kolegi Alexander Portnoy nie spowiada się zapisywanym kartkom, ale spoczywa na psychoanalitycznej kozetce. I ta podstawowa różnica wskazuje czytelnikowi, jak wiele zmieniło się od początków XX wieku. Narrator amerykańskiej powieści nie wywodzi się z elit intelektualnych (jak Marcel), ale wyrósł w żydowskiej dzielnicy i właśnie bezkompromisowa diagnoza tej grupy społecznej należy w moim przekonaniu do najważniejszych elementów składających się na Kompleks.

Roth w Subiektywnie

Na początku XX wieku Marcel Proust rozpoczął publikację W poszukiwaniu straconego czasu. Na początku powieść oskarżono o niemoralność (między innymi pojawiły się w niej erotyczne sceny homoseksualne). Szybko jednak okazało się, że prowadzona w pierwszoosobowej narracji opowieść, traktująca o życiu w przemijającej właśnie "belle epoque", stała się jednym z najważniejszych tekstów XX wieku, a wykorzystany w niej nowy sposób prowadzenia historii (tzw. zasada asocjacji, zwana też proustowską magdalenką) dała literaturze zupełnie nowe możliwości literackiej ekspresji.

Właśnie przeczytaliście wstęp do najnowszego omówienia, które, specjalnie dla Was, napisał Mirek. Zapraszam do lektury całości tekstu!

Longar

Ta dam! Inaugurujemy nowy dział. Szorty oczywiście rulez, ale zimą jakieś longary zawsze się przydadzą. Na pierwszy ogień idzie Krzysztof Baranowski (jakżeby inaczej), który (całkiem słusznie) mówi ...i po świętach.

Marvels. Wielka Kolekcja Komiksów Marvela, tom 13 – Kurt Busiek, Alex Ross

Maciej Rybicki

Gdybym miał wymienić superbohaterskie komiksy, które już od pierwszego przeczytania jawiły mi się jako absolutnie wyjątkowe, wybijające się ponad mnóstwo znakomitych i całą masę po prostu dobrych pozycji, pewnie byłbym w stanie policzyć takowe na palcach. Zabójczy żart, Mroczny rycerz mrocznego miasta z Batmanem w roli głównej, Torment McFarlane’a, Strażnicy Moore’a¸ Weapon X Barry’ego Windsor-Smitha, Saga Mrocznej Phoenix, Daredevil Franka Millera i… no w zasadzie tyle. Wychodzi na to, że muszę to tej wyliczanki dołożyć kolejną pozycję – Marvels autorstwa Kurta Busieka z przecudownymi ilustracjami Alexa Rossa.

Na samym wstępie warto podkreślić jedną zasadniczą rzecz: to nie do końca jest komiks dla każdego. Albo inaczej: nie każdy czytelnik będzie w stanie w pełni docenić tytaniczną pracę, jaką wykonali jego autorzy umieszczając w swym dziele nie tylko mnóstwo stylizacji na pewne konkretne osoby, ale przede wszystkim budując całość wokół przeogromnej ilości wydarzeń opisanych we wczesnych komiksach Marvela. Często jeden, dwa kadry, lub drobne wspomnienie jakiegoś faktu w jednej z ramek odnoszą się do komiksu ważnego z punktu widzenia całego uniwersum. Ogarnięcie wszystkich tych odniesień wymaga nie lada wiedzy. Z drugiej strony ich poszukiwanie może stać dać wiele satysfakcji i wpłynąć zdecydowanie in plus na świadomość tego, jak misterną konstrukcją jest cały marvelowski świat. Marvels są bowiem niczym innym jak ponownym opowiedzeniem historii, które wypełniały karty komiksów tego wydawnictwa w jego początkach. Pomysł sam w sobie niezbyt oryginalny, ani specjalnie fascynujący – wszelkiej maści retellingi klasycznych opowieści pojawiają się przecież aż nazbyt często.

Busiek i Ross w Subiektywnie

Gdybym miał wymienić superbohaterskie komiksy, które już od pierwszego przeczytania jawiły mi się jako absolutnie wyjątkowe, wybijające się ponad mnóstwo znakomitych i całą masę po prostu dobrych pozycji, pewnie byłbym w stanie policzyć takowe na palcach. Zabójczy żart, Mroczny rycerz mrocznego miasta z Batmanem w roli głównej, Torment McFarlane’a, Strażnicy Moore’a¸ Weapon X Barry’ego Windsor-Smitha, Saga Mrocznej Phoenix, Daredevil Franka Millera i… no w zasadzie tyle. Wychodzi na to, że muszę to tej wyliczanki dołożyć kolejną pozycję – Marvels autorstwa Kurta Busieka z przecudownymi ilustracjami Alexa Rossa.

Zapraszam do lektury kolejnego, napisanego przez Maćka, omówienia komiksu z uniwersum Marvela.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Nadejście mrocznej mgły - Anna Kendall


Czasami wybór między życiem a śmiercią nie jest żadnym wyborem…

Roger niegdyś poprowadził armię Umarłych. Uratował swoją ojczyznę i przyjaciół, ale w inwazji dzikich stracił miłość swojego życia oraz swój dar przenikania do krainy Umarłych. A przynajmniej tak mu się wydaje.

Teraz, kiedy na tronie zasiada młoda księżniczka Stephanie, Roger wreszcie zaznaje spokoju. Razem z Maggie i Jee od dwóch lat prowadzą małą, położoną na uboczu gospodę i powodzi się im coraz lepiej. To proste, wypełnione ciężką pracą życie nagle się jednak kończy. Kraj ponownie nawiedzają zastępy barbarzyńców - syn lorda Soleka przybywa na czele armii po swą małoletnią narzeczoną. Ale dzicy przybyli tu nie tylko po księżniczkę, której rękę im obiecano, lecz również po zemstę - szukają młodego czarownika, tego, który poprowadził armię magicznych iluzji przeciwko lordowi Solekowi. Szukają Rogera. Jedynym ratunkiem jest ucieczka…

Anna Kendall to pseudonim wielokrotnie nagradzanej amerykańskiej autorki książek science fiction i fantasy Nancy Kress. Nadejście mrocznej mgły to druga część trylogii zapoczątkowanej powieścią Na drugą stronę, świetnie przyjętą przez młodego odbiorcę. Dramatyczne losy bohatera oraz oryginalna wizja życia po śmierci to główne atuty cyklu, stanowiącego mroczne fantasy i powieść o dojrzewaniu w jednym. Nie sposób się od niego oderwać!

W Samo Południe - odsłona CLXIII

Witajcie, o czcigodni Szortalowicze! Zaczynamy nową odsłonę naszego stałego konkursu. Tym razem możecie w nim wygrać jeden z trzech zestawów książek ufundowanych przez Wydawnictwo Genius Creations. Na każdy taki zestaw składają się dwie powieści: Błąd warunkowania Anny Nieznaj i Chór zapomnianych głosów Remigiusza Mroza.

Zasady konkursu? Są tutaj. Znaczy, tutaj tutaj.

Pytania? Też:

1. Wydawnicze: W 2015 roku, nakładem Genius Creations ma się ukazać drugi tom opowiadań o przygodach pewnego syna, który ma ze swoim... hmmm... dość wysoko postawionym ojcem, na pieńku. A że obaj są nieśmiertelni, więc kłótnia rodzinna ciągnie się stuleciami... Proszę podać imię tegoż syna oraz tytuł książki, w której, dzięki Genius Creations, się pojawi. No i, oczywiście, proszę też o imię i nazwisko autora, który wymyślił owego bohatera.

2. Historyczne: Polska fantastyka dość często sięga po tematykę wiary i religii. Choć często w nieco przewrotny sposób. W jednej z klasycznych - i mówiąc "klasycznych", mam na myśli klasykę-klasyk - pozycji polsko-fantastycznych, w której bohaterami byli bezdomni, Chrystus powrócił. Ale nic nie poszło tak, jak pójść powinno. Proszę podać tytuł i jej autora tej powieści.

3. Szortalowe: Jak się nazywa najdłuższy cykl publicystyczny, który pojawia się na Szortalu?

To wszystko - do boju!

Nowość wydawnictwa Nauka i Innowacje

Koń w kulturze polskiego średniowiecza. Wierzchowce na ścieżkach wyobraźni 

Marcin Henryk Gapski

Praca podejmuje nie poruszany dotychczas w literaturze naukowej relacji jakie na przestrzeni wieków wytworzyły się między człowiekiem i koniem, a które bezpośrednio lub pośrednio znalazły swój wyraz w kulturze polskiego średniowiecza. Autor ukazuje w jakich obszarach kutlruy koń zajmował szczególnie istotną pozycję. Praca prezentuje wzajemne współistnienie wątków kulturowych zaczerpniętych z różnych tradycji: pogańskiej, chrześcijańskiej, bliskowschodniej i świata grecko-rzymskiego. Sporo miejsca poświęca Autor podobieństwu rodzimych rytuałów do tych po raz pierwszy zapisanych w źródłach indyjskich, greckich, rzymskich. Stara się wykazać archaiczność wielu rytuałów, symboli i wierzeń, które od wczesnego średniowiecza towarzyszyły Polakom, które można zrozumieć dopiero dzięki naświetleniu szerszego, europejskiego kontekstu. Praca ma znamiona w pełni pionierskie, po raz pierwszy w mamy w niej naukową analizę potknięć, parsknięć, pozornie nic nie znaczących gestów, ceremonialnych wpadek i realnych upadków z końskiego grzbietu. Książka adresowana jest do czytelników interesujących się polskim średniowieczem i jego kulturą.

Dr Marcin Gapski jest historykiem związanym z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Specjalizuje się w dziejach średniowiecznej kultury powszechnej i polskiej. Swoje artykułu publikował na łamach czasopism naukowych oraz w tygodnikach społeczno-kulturalnych (np. „Tygodnik Powszechny”)..

Wszystkie białe damy - Piotr Borowiec

Marek Ścieszek

Podziękowania Wydawnictwu Gmork, które nie poszło w ślady pewnego innego wydawnictwa sprzed paru laty i na okładce książki nie porównało debiutującego autora do Stephena Kinga. Król jest jeden, a aspirujących wielu i trudno przejść do porządku dziennego, gdy o rolę władcy grozy ubiega się debiutant. Śmieszność. To tak, jakby dziobać starego orła próbowało ledwie wyklute z jaja pisklę. Zwłaszcza, że orzeł choć stary, to jary.

Oczywiście nie oznacza to, że autor świeży na literackim rynku nie może zadziwić dojrzałością warsztatu oraz przykuć uwagę do wykreowanej historii. Piotr Borowiec na początek proponuje ich trzynaście i, jak to bywa ze zbiorami opowiadań, nie wszystkie są równe. Nie ma jednak takich, które kazałyby się zastanawiać, po co je wydano. Nie wszystkie są dziewicze. Co najmniej dwa dostąpiły zaszczytu publikacji wcześniej: Czwarte użycie noża, rozpoczynające zbiorek, swego czasu zajęło II miejsce w konkursie Horror na debiut zorganizowanym przez Okiem na Horror. Akt notarialny, nie chwaląc się, opublikowaliśmy my, jedyny w swoim rodzaju Szortal.

Wszystkie łączy wspólna cecha: są to opowieści o duchach, nawiedzeniach, strzygach. Klasyczne nie tylko w treści, ale i w formie, uderzają dokładnie w punkt, w tę stronę grozy, która najbardziej mi odpowiada. Kto, w przeciwieństwie do mnie, szuka krwi i wnętrzności, ten ich we Wszystkich białych damach nie znajdzie, przynajmniej nie w ilościach przekraczających stosowne minimum.

Czwarte użycie noża przestrzega brzydszą połowę ludzkości przed wyrządzaniem krzywdy połowie piękniejszej. I robi to tak sugestywnie, że powinno być użyte przez specjalistów jako środek leczący z brutalności.
O zgubnym przekonaniu, iż zdrada małżeńska może pozostać słodką tajemnicą, mówi Przyczyna, skutek, przyczyna. Trudno jednak dociec przyczyn, dlaczego skutek nie zawsze jest zgodny z oczekiwaniami. Czasami dobro nie rodzi dobra i lepiej pozwolić działać złu.

Borowiec w Subiektywnie

Podziękowania Wydawnictwu Gmork, które nie poszło w ślady pewnego innego wydawnictwa sprzed paru laty i na okładce książki nie porównało debiutującego autora do Stephena Kinga. Król jest jeden, a aspirujących wielu i trudno przejść do porządku dziennego, gdy o rolę władcy grozy ubiega się debiutant. Śmieszność. To tak, jakby dziobać starego orła próbowało ledwie wyklute z jaja pisklę. Zwłaszcza, że orzeł choć stary, to jary.

Przed Wami najnowsza recenzja Marka. Zapraszam do lektury! Po stukroć, bo Marek wspomina o najlepszym portalu literackim ever! :)  A zupełnie przy okazji dowiecie się też, czy pisklę ma zadatki na króla przestworzy...

Drabble

Nie lada Dylemat opisał w stu słowach Maciej Zawadzki.

Nowość wydawnictwa Rebis

Tengu - Graham Masterton

Opowieść o demonicznej zemście nuklearnej – Japończycy ciągle pamiętają o atomowej zagładzie sprzed ponad półwiecza. W potwornie zniekształconym ciele Kappy kryje się straszliwa śmiercionośna moc, która sprawia, że na Kalifornię spadają najokrutniejsze japońskie demony. Będzie to pierwszy krok w kierunku całkowitego zniszczenia Ameryki. Tylko jeden człowiek zna plany Kappy. Czy zdoła go powstrzymać…

Graham Masterton urodził się w 1946 roku w Edynburgu. Pracował jako reporter i redaktor w czasopismach „Mayfair” i „Penthouse”. W roku 1976 debiutował horrorem Manitou, który stał się światowym bestsellerem. Od tego czasu napisał ponad 100 książek, które przełożono na 18 języków
i wydano w 27 milionach egzemplarzy. Jego powieści otrzymały wiele międzynarodowych nagród, m.in. Edgar Allan Poe Award, Prix Julia Verlanger i Srebrny Medal West Coast Review. Oprócz horrorów Masterton pisze thrillery, powieści historyczne i romanse. Od lat zajmuje się również seksuologią.

Pozaświatowcy. W pogoni z proroctwem - Brandon Mull

Laura "Visenna" Papierzańska

Przyszedł czas, by zmierzyć się z finałem Pozaświatowców i postawić trylogii Brandona Mulla ostatnią diagnozę. Rozpoczynając od przeniesienia do alternatywnego świata, poprzez pomniejsze zwycięstwa i porażki, autor pozostaje bardzo tradycyjny i w finale wysyła swoich bohaterów na wielką bitwę, która zdecydować ma o losach Lyrianu. Taki schemat to rozwiązanie bezpieczne, ale też nieco zużyte patrząc na wysyp książek z gatunku. Pytanie brzmi – czy pisarz był w stanie jednocześnie oprzeć się o klasykę i  stworzyć coś, co wyróżniałoby Pozaświatowców z tłumu podobnych pozycji? Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.

Ostatnie, trzecie już spotkanie z Jasonem i Rachel to przede wszystkim utrzymywanie poziomu poprzednich części, kontynuacja wątku i kondensacja przygód, które mają doprowadzić nas do ostatecznego rozwiązania konfliktu z cesarzem Maldorem. Mimo, że startujemy z poziomu rozgrzebanej fabuły, autor aplikuje historii dawkę przyspieszenia, więc można by oczekiwać wyjątkowych emocji i intensywnej akcji. Oczekiwania te zostały niemal spełnione, z tym że autor postanowił kontynuować eksperymentowanie na każdej kolejnej części i tym razem poszedł w stronę introspekcji bohaterów rozpisanych na średnio dwie i pół strony, których lektura wymaga kubka mocnej kawy i wykrzesania z siebie odrobiny cierpliwości. Zazwyczaj są to zbiory bardzo oczywistych wniosków i próby zbudowania emocji poprzez parę mało odkrywczych pytań retorycznych. Gdyby nie odloty w głąb prostej duszy bohaterów, książka straciłaby nieco na objętości i mielibyśmy na Ziemi parę drzew więcej, a to już zarzut niemały.

Mull w Subiektywnie

Przyszedł czas, by zmierzyć się z finałem Pozaświatowców i postawić trylogii Brandona Mulla ostatnią diagnozę. Rozpoczynając od przeniesienia do alternatywnego świata, poprzez pomniejsze zwycięstwa i porażki, autor pozostaje bardzo tradycyjny i w finale wysyła swoich bohaterów na wielką bitwę, która zdecydować ma o losach Lyrianu. Taki schemat to rozwiązanie bezpieczne, ale też nieco zużyte patrząc na wysyp książek z gatunku. Pytanie brzmi – czy pisarz był w stanie jednocześnie oprzeć się o klasykę i  stworzyć coś, co wyróżniałoby Pozaświatowców z tłumu podobnych pozycji? Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.

Przed Wami trzecia recenzja Laury dotycząca Pozaświatowców. Zapraszam do lektury.

Nowość wydawnictwa Albatros

KLUB MEFISTA - Tess Gerritsen

Łacińskie słowo 'Zgrzeszyłam', zapisane krwią w miejscu brutalnego zabójstwa młodej kobiety, to w dzień Bożego Narodzenia ponure motto dla lekarza sądowego Maury Isles i detektyw Jane Rizzoli. Obie kobiety szybko ustalają powiązania ofiary z psychiatrą Joyce O`Donnell, członkinią tajnego stowarzyszenia „Klub Mefista”. W ekskluzywnej rezydencji na Beacon Hill członkowie klubu zajmują się analizą zła. Czy można je naukowo wyjaśnić? Czy ma fizyczną postać? Czy szatan i jego demony naprawdę żyją wśród nas? Kolejne zwłoki znalezione tuż przed wejściem do rezydencji przewodniczącego klubu, historyka Anthony`go Sansone`a, nie pozostawiają wątpliwości, że pojawił się nowy seryjny morderca. Czy należy do stowarzyszenia? Czy Maura Isles, na której drzwiach ktoś wymalował te same symbole, co przy zamordowanych, będzie kolejną ofiarą?

Komisarz Bordelli. Morderca, którego nie było - Marco Vichi

Kryminał pachnący naftaliną

Olga „Issay” Sienkiewicz


Od czasu do czasu dobrze jest sięgnąć po coś klasycznego. Po powieść, która ma początek, rozwinięcie i zakończenie, której fabuła zamyka się w jednym tomie. Taką, która ponad efekciarskie budowanie napięcia i zaskakujące zmiany kierunku wątku preferuje przemyślany ciąg zdarzeń i dobrze zarysowane postacie. Dla mnie czytanie takich retro kryminałów, które nie szokują opisami brutalności, a zachwycają sposobem opowiadania historii, jest wręcz uspokajające. Dlatego z dużą przyjemnością sięgnęłam po dość niepozorną publikację wydawnictwa Albatros.

Bardzo wiele współczesnych powieści traktujących o mordercach, ich ofiarach i nieznużonych stróżach prawa dążących do złapania przestępcy opiera się na kilku bardzo prostych założeniach fabularnych. Po pierwsze, nie zdradzają osoby mordercy, ale sięgają po jego punkt widzenia zachowując jego anonimowość. Po drugie, ofiarą jest osoba, której czytelnik może współczuć, zaś morderstwo należy do brutalnych. Po trzecie, punktem kulminacyjnym powieści jest starcie śledczego i przestępcy, zazwyczaj poza pokojem przesłuchań i z użyciem broni palnej.
Morderca, którego nie było nie ma nic wspólnego z żadnym z powyższych założeń fabularnych. Na całe szczęście.
Tempo i nastrój powieści są zupełnie jak wyjęte z osobliwej mieszanki tekstów Agathy Christie z filmami Wesa Andersona. Pomiędzy zagadką kryminalną, której nie powstydziłby się Hercules Poirot, zabawnymi dialogami i bohaterem, który równie dobrze mógłby rezydować w hotelu Grand Budapest, Vichi stworzył niezwykle przyjemną powieść. Nie ma w niej tych wszystkich zwyczajowych fajerwerków, do których zdążyły przyzwyczaić (i znudzić) czytelnika inne pozycji z półki kryminałów pisanych w XXI wieku.

Vichi w Subiektywnie

Od czasu do czasu dobrze jest sięgnąć po coś klasycznego. Po powieść, która ma początek, rozwinięcie i zakończenie, której fabuła zamyka się w jednym tomie. Taką, która ponad efekciarskie budowanie napięcia i zaskakujące zmiany kierunku wątku preferuje przemyślany ciąg zdarzeń i dobrze zarysowane postacie. Dla mnie czytanie takich retro kryminałów, które nie szokują opisami brutalności, a zachwycają sposobem opowiadania historii, jest wręcz uspokajające...

Czy powieść, którą właśnie omawia Olga, spełniła te wymagania? Dowiecie się z lektury jej recenzji. Zapraszam!

W samo południe - odsłona CLXII - ogłoszenie wyników

Na ścianie mam jeszcze kalendarz z zeszłego roku, takie piękne niedźwiedzie polarne. Ale wiadomo, że tak jak i zima, ona także muszą odejść. Tak jak i odchodzi następna odsłona konkursu: W samo południe.

Przyszło nad wyraz dużo odpowiedzi, na dodatek prawidłowych, już nikt nie łapie się na pułapki Huberta, a właściwie mało kto..., coś trzeba z tym zrobić, bo przecież tak nie może być!

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Część A. Ile książek Steinbecka wydał Prószyński i S-ka? Część B. Która była pierwsza, a która ostatnia (stan na dzień dzisiejszy, 02.02.2015)?

1.A. Na ten dzień osiem, ale uznawałem też dziewięć, bo dookreślenie, które nastąpiło potem mogło nie dotyczyć punktu 1.A.

1.B. "Na wschód od Edenu" była pierwsza, "Księżyc zaszedł. W niepewnym boju" ostatnia (na dzień wyznaczony przez Huberta).

2. Steinbeckowe: Proszę podać tytuł powieści Steinbecka, która została uhonorowana Nagrodą Pulitzera. Proszę także podać, kto wyreżyserował ekranizację tej powieści i kto grał w niej role główne. To była część A zadania. Część B jest następująca: Steinbeck sygnował swoje prace pewnym charakterystycznym znakiem i mottem. Proszę podać, co przedstawiał ów znak i jak brzmiało motto Autora.

2.A. "Grona gniewu", reż John Ford, w rolach głównych: Henry Fonda, Jane Darwell i John Carradine.

2.B. Znakiem tym był Pigasus (skrzydlata świnia), a mottem Ad astra per alas porcic (Do gwiazd na skrzydłach świni).

3. Szortalowe: Czy na Szortalu publikowaliśmy recenzje dzieł Steinbecka? Oczywiście, że tak. A więc podajcie tytuł omawianej książki i imię tego, kto recenzował.

Hmm,

"Podróże z Charleyem", Aleksander.

Zwycięzcy:

1. Beata Kajtanowska (komplet),

2. Andrzej Filipiuk,

3. Hanna Piecychna.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród.

Drabble

Tłusty Czwartek to doskonały dzień na Przyjęcie. Tylko czy Marcin Jamiołkowski zaserwuje nam pączki, pączusie, pączusiątka?

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Emilia Padoł - Damy PRL-u

Fascynująca opowieść o sławie, szczęściu i pięknie – uosabianych w PRL-u przez dwanaście niezwykłych kobiet. Bohaterki tej książki, damy sceny i ekranu, były ikonami swojego czasu. Niektóre są wielbione do dziś, inne niemal zostały zapomniane – jednak historie ich wszystkich bezdyskusyjnie warte są przypomnienia. Która z nich była największą seksbombą? Która najprawdziwszą władczynią serc widzów? Która przełamywała obowiązujące kanony urody, a która najbardziej gorszyła obywateli Polski Ludowej? Której wreszcie sława przyniosła największe łzy? Kalina Jędrusik, Beata Tyszkiewicz, Barbara Brylska, Nina Andrycz, Pola Raksa, Anna Dymna, Elżbieta Czyżewska, Małgorzata Braunek, Teresa Tuszyńska, Barbara Kwiatkowska-Lass, Ewa Krzyżewska i Grażyna Szapołowska – to bohaterki tej historii. Kobiety o pięknych ciałach i często mało znanych życiorysach, na które ta książka rzuca odrobinę światła.

Aby stać się symbolem seksu, wystarczy chwila. Jedna scena, kilka minut utrwalonych na filmowej taśmie. Uśmiech, spojrzenie, gest, kusząca linia ciała pod materiałem zapowiedź, depozyt pewnej tajemnicy. To właśnie owa obietnica, początek opowieści, bywa najważniejsza. Wiele tu dopowiedzeń wyobraźni, realnych zdarzeń znacznie mniej. Pozostają fantazmaty i marzenia, często znacznie trwalsze niż zapisane obrazy.
Fragment książki

Emilia Padoł (ur. 1985) – dziennikarka i antropolożka literatury. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, obecnie doktorantka na Wydziale Polonistyki. Na co dzień współpracuje z portalem Onet, gdzie publikuje swoje teksty i wywiady. Mieszka w Krakowie.

Rychło w czas - odsłona dwudziesta siódma - ogłoszenie wyników

Czwartek, po dwóch dniach od zakończenia konkursu, jest dobrze Panie i Panowie, jest dobrze.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Videograf wydał  dwutomową powieść naszej innej szortalowej pisarki. Proszę podać imię i nazwisko autorki, tytuł powieści, tytuły poszczególnych części oraz przynajmniej tytuł jednego jej szorta opublikowanego na Szortalu.

Julia Bernard: "Czarownice z Wolfensteinu. T1. Pierścień i sito, T 2 Wstęga i kamień

Szorty autorki można przeczytać tutaj:

2. Proszę podać ile szortów opublikowała na Szortalu Anna Bichalska oraz podać tytuł przynajmniej jednego z nich.

Sześć, a można je przeczytać tutaj:

3. Trzecie wolne: Proszę podać gdzie leżą Suwałki i dlaczego tak daleko?

Było wolne, ale było parę fajnych odpowiedzi, wkleję parę poniżej.

Zwycięzcy:

1. Patrycja Filipowicz,

2. Patrycja Paliczka,

3. Tomasz Piskorski,

Jako czwarta, idealnie ostatnia odpowiadająca, książkę otrzymuje Elżbieta Smolak.

Gratuluję i proszę zwycięzców o dane do wysyłki nagród.

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Wektor zagrożenia - Wiktor Noczkin ( 13 marca 2015)

Survarium - duchowy spadkobierca S.T.A.L.K.E.R.a

Świat przyszłości, w którym ziemia powstała przeciwko człowiekowi, aby go zniszczyć.

Na planecie pojawia się przerażająca bio-anomalia – Las pełen zmutowanych roślin i zwierząt. Nieliczni dają radę przeżyć w nowym świecie pełnym agresywnych mutantów i odmienionej przyrody. Ludzie formują bandy, klany i zgrupowania, walczące o resztki pozostałe po upadku cywilizacji.

Włóczęga Aleks wbrew swej woli wplątuje się w poszukiwanie sekretów porzuconych laboratoriów naukowych. Naprzeciw siebie stają oddziały Czarnego Rynku oraz Armii Odrodzenia, chcące posiąść na własność odpowiedź na zagadkę z przeszłości...

Krwiożercza siła Matki Natury kontra natura człowieka

Malajski Excalibur - Daniel Nogal

Bo z debiutami nigdy nie wie, oj nie wie się…

Anna Klimasara


Na wydawnictwo Genius Creations spoglądam coraz częściej jak na raroga. Nie udało mu się co prawda zrealizować ambitnych planów wydawniczych na ubiegły rok, ale mimo wszystko jest, czyni równie ambitne plany na rok obecny, a przede wszystkim wydaje polskich autorów, w tym debiutantów. I właśnie książce debiutanta chciałabym się dzisiaj przyjrzeć. Jak już zapewne zdążyliście się zorientować, chodzi o Malajski Excalibur Daniela Nogala, którego okładka niewątpliwie przyciąga spojrzenie, ale mnie by chyba nie przekonała do nabycia książki, gdyż jest zbyt… nieokreślona. Co prawda po lekturze mogę stwierdzić, że w sumie dobrze oddaje treść, jednakże jako czynnik mający przekonać potencjalnych nabywców wypada blado. Ale to już uwagi do wydawcy, zajmijmy się lepiej samym debiutem.

Nogal w Subiektywnie

Na wydawnictwo Genius Creations spoglądam coraz częściej jak na raroga. Nie udało mu się co prawda zrealizować ambitnych planów wydawniczych na ubiegły rok, ale mimo wszystko jest, czyni równie ambitne plany na rok obecny, a przede wszystkim wydaje polskich autorów, w tym debiutantów. I właśnie książce debiutanta chciałabym się dzisiaj przyjrzeć. Jak już zapewne zdążyliście się zorientować, chodzi o Malajski Excalibur Daniela Nogala, którego okładka niewątpliwie przyciąga spojrzenie, ale mnie by chyba nie przekonała do nabycia książki, gdyż jest zbyt… nieokreślona. Co prawda po lekturze mogę stwierdzić, że w sumie dobrze oddaje treść, jednakże jako czynnik mający przekonać potencjalnych nabywców wypada blado. Ale to już uwagi do wydawcy, zajmijmy się lepiej samym debiutem.

Ale zanim zabierzecie się za lekturę najnowszej recenzji Ani, dodam tylko, że książka ma jutro swoją "papierową" premierę.

Nowość wydawnictwa Albatros

ROK WILKOŁAKA - Stephen King

Za każdym razem gdy nadchodzi pełnia, małe miasteczko Tarker Mills nawiedza groza. Nikt nie wie, kto jako następny trafi w ręce potwora.  Ale jedno jest pewne. Gdy na niebie płonie krągła tarcza księżyca, wszystkich mieszkańców Tarker Mills ogarnia paraliżujący strach. Bo wiatr niesie ze sobą skowyt, w którym słychać jakby ludzkie słowa. A wokół widać ślady bestii... Nikt nie wie, kto stanie się następną ofiarą – wszyscy wiedzą, że jej apetytu nie da się zaspokoić. Miesiąc po miesiącu, przez cały rok…

Nowość wydawnictwa Albatros

SMOCZA WYSPA - Matthew Reilly

Po dokonaniu szeregu ataków terrorystycznych Armia Złodziei przejmuje ośrodek na Smoczej Wyspie. I rozpoczyna próbę uruchomienia znajdującej się tam niezwykłej broni atmosferycznej, znanej jako Aparat Tesli: instalacji, mogącej podpalić atmosferę. Zagrożone jest przede wszystkim bezpieczeństwo mieszkańców USA. 
Władze amerykańskie, które dowiadują się o planowanym ataku, są przerażone. Rosyjska próba zaatakowania Smoczej Wyspy za pomocą rakiet z bombami atomowymi skończyła się fiaskiem, kolejne są niemożliwe. Uratować świat może już tylko Shane Schofield oraz jego sześciu ludzi. Na zasabotowanie Aparatu Tesli mają dwie godziny, a przeciwko sobie kilkuset znakomicie przygotowanych i wyposażonych w rakiety, samoloty, helikoptery i amfibie żołnierzy Armii Złodziei, przemyślne fortyfikacje i nieludzką pogodę. Zaczyna się walka z czasem. 

OSTATNI, KTÓRY UMRZE - Tess Gerritsen

Pięć ofiar, w tym troje dzieci, zabitych strzałami w głowy. Rodzina zastępcza czternastoletniego Teddy'ego Clocka, jedynego świadka zbrodni, który ocalał, ukrywszy się pod łóżkiem. Przerażony chłopak już po raz drugi cudem uniknął śmierci: dwa lata wcześniej niezidentyfikowany sprawca zastrzelił na jachcie, odbywającym rejs dookoła świata, jego rodziców i dwie siostry. Okaleczony psychicznie, nie mający dokąd pójść Teddy trafia pod opiekę detektyw Jane Rizzoli, która prowadzi śledztwo w sprawie koszmarnych morderstw. Po kolejnej próbie zamachu na życie nastolatka Jane decyduje się umieścić go w Evensong, prywatnej szkole

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Mag rusza z nową serią - Artefakty. Na początek, w kwietniu ukażą się trzy pozycje.

Wszyscy na Zanzibarze - John Brunner

Na Ziemi w początkach XXI wieku tłoczy się ponad siedem miliardów ludzi. Jest to epoka inteligentnych komputerów, psychodelicznych narkotyków w wolnej sprzedaży, polityki uprawianej za pomocą zabójstw i naukowców obłaskawiających wulkany poprzez palenie kadzideł… Histeria niebezpiecznie przeludnionego świata przedstawiona w olśniewająco nowatorskim stylu.
Brunner był człowiekiem gniewnym, złościła go niesprawiedliwość i cynizm, a ta desperacka powieść (w połączeniu z towarzyszącym jej tomem The Sheep Look Up) miała być pobudką dla świata pogrążonego w opiumowych oparach konsumeryzmu; dla ludzkości tkwiącej w mglistym przeświadczeniu, że to my władamy naturą.

W SF nie chodzi o przewidywanie przyszłości – SF ma objaśniać przeszłość i teraźniejszość. Koszmar Brunnera z roku 1968 ziszcza się wokół nas na rozliczne sposoby, których on nie był w stanie przewidzieć. Gdyby właściwi ludzie przeczytali wtedy tę książkę i zareagowali w sposób zgodny z jej duchem, nasz świat nie byłby dzisiaj w tak niepewnej sytuacji. Być może, nadszedł czas, żeby poznało ją nowe pokolenie. - Joe Haldeman

Niewiarygodnie ambitna powieść… W dalszym ciągu jeden z najsolidniejszych kawałków „przyszłej rzeczywistości”, jakie którykolwiek pisarz podrzucił nam do przeżucia. - Science Fiction: 100 Best Novels

Nowość wydawnictwa Genius Creations

Malajski Excalibur - Daniel Nogal

Kuala Lumpur, nieodległa przyszłość. Trwa zimna wojna pomiędzy globalnymi potęgami, czyli Chinami i światem arabskim, stolica Malezji stanowi zaś jedną z głównych aren konfliktu. Owain Llewelyn, specjalista od zdobywania trudno dostępnych informacji, otrzymuje nietypowe zadanie: ma odnaleźć Taming Sari, legendarny malajski artefakt. Przyjmując zlecenie, wplątuje się w grę, w której chodzi już jednak o coś więcej, znacznie więcej, niż tylko o zdobycie pamiątkowego ostrza.

Na planszy pojawiają się kolejni gracze: chiński i kuwejcki wywiad, nigeryjskie i hinduskie gangi, triada oraz tajne stowarzyszenie, które od dawna nie powinno istnieć. Giną ludzie, odżywają uśpione konflikty, w wieloetnicznym malezyjskim kotle zaczyna wrzeć. A to przecież dopiero początek.

Recenzja Ani.

Szarlatanów nikt nie kocha. Wiersze zebrane, t. I - Konstanty Ildefons Gałczyński

„Ojczyzną moją jest muzyka...”. Refleksje nad dziełami Gałczyńskiego w księgi zebranymi (tom I)
(Z cyklu „Biegnący po kłączu”)

Jacek „Franco” Horęzga


Pokazałeś w wesołej herezji
Przez swe fraszki fiołkowe i gęsie,
Ile jest nonsensu w poezji
I ile poezji w nonsensie
Leopold Staff

Wizerunek Gałczyńskiego obłożony jest anatemą. Zarówno na poecie, jak i na jego literackim dorobku, ciąży piętno twórcy zaprzedanego bolszewickiej władzy. Bez większego trudu odnajdziemy w sieci wiersze gloryfikujące „walczącego o pokój dla całego świata Stalina” czy też sławiące narzędzie owej walki - socjalizm. Swój wpływ na dorobienie „prosowieckiej mordy” artyście ma również Czesław Miłosz, który w esejach zebranych w tomik „Zniewolony umysł” przedstawił uwikłanego w relacje z „czerwoną” władzą Gałczyńskiego pod postacią Delty.

Poniekąd Miłoszowi trudno się dziwić. Przed wojną związany był z radykalnie lewicującą grupą literacką „Żagary”. Po wojnie, w 1951 roku uciekł z Polski, co „Delta” skwitował „Poematem dla zdrajcy”. Miał więc Miłosz osobiste powody, aby do Gałczyńskiego solidarności twórczej nie czuć, a nawet nosić głęboką, sięgającą czasu przedwojennych podgryzanek prasowych, urazę. Równie dobrze mógł też Miłosz próbować wykorzystać Gałczyńskiego do zatuszowania swoich romansów z marksizmem i lewicowym radykalizmem, o czym jednak trudno wyrokować, nie odwołując się do dorobku samego Miłosza, gdyż być może ten był dokonał rozliczeń ze swoich przedemigracyjnych sympatii.

Horęzga (o wierszach Gałczyńskiego) w Publicystyce

Wizerunek Gałczyńskiego obłożony jest anatemą. Zarówno na poecie, jak i na jego literackim dorobku, ciąży piętno twórcy zaprzedanego bolszewickiej władzy. Bez większego trudu odnajdziemy w sieci wiersze gloryfikujące „walczącego o pokój dla całego świata Stalina” czy też sławiące narzędzie owej walki - socjalizm. Swój wpływ na dorobienie „prosowieckiej mordy” artyście ma również Czesław Miłosz, który w esejach zebranych w tomik „Zniewolony umysł” przedstawił uwikłanego w relacje z „czerwoną” władzą Gałczyńskiego pod postacią Delty.

Wszystkich, nie tylko uczniów i studentów, zapraszam do lektury najnowszego tekstu Jacka. Rzecz warta przeczytania.

Nowość w Rymowisku

Zaryzykuję stwierdzenie, że wszystkie wiersze (tak jak piosenki) są o miłości. W związku z czym mamy dziś dla Was wiersz, a że za oknem piękna wiosna, zatytułowany jest Jesień. Podmiot odpowiedzialny - Justyna Chwiedczenia.

Błąd warunkowania - Anna Nieznaj

Homo sapiens w wersji GMO

Magdalena Golec


Inżynieria genetyczna jest technologią, która intensywnie się rozwija, a lista jej zastosowań cały czas się wydłuża. Pozwala badać funkcje genów, ma zastosowanie w medycynie. Dzięki niej stała się możliwa chociażby masowa produkcja insuliny przy wykorzystaniu bakterii. Organizmy modyfikowane genetycznie budzą jednak wątpliwości i obawy. Jeszcze więcej emocji wywołuje sam pomysł interwencji w genom człowieka. Czy taka manipulacja nie stworzyłaby nadludzi? A jeśli pojawiłyby się jakieś niezaplanowane skutki uboczne? Na dzień dzisiejszy te pytania są jedynie teoretyczne. Wyobraźcie sobie jednak, że udało się stworzyć skuteczną metodę manipulacji materiałem genetycznym człowieka. Dodatkowo jakaś wyjątkowa, kryzysowa sytuacja światowa wymusiła zmianę przepisów i dała zielone światło naukowcom. Jak wyglądaliby taki zmodyfikowani ludzie? Jak daleko poszłyby te zmiany? Nad tym właśnie tematem zastanawia się Anna Nieznaj w swojej książce Błąd warunkowania.

Autorka zabiera nas w niedaleką przyszłość. Jest koniec XXI wieku: Unia Europejska sfederalizowała się, Kalifat ze stolicą w Rijadzie, obejmuje terytorium północnej Afryki, Stany Zjednoczone nie odgrywają już tak ważnej roli w światowej polityce. Nauka znacznie się rozwinęła. Wykorzystuje się nanoboty, udoskonalone zostały metody manipulacji materiałem genetycznym. Jest to również świat Czarnych Kotów - ulepszonych szpiegów, stworzonych oczywiście na potrzeby armii. Ich zadanie polega na przenikaniu na terytorium wroga, wtapianiu się w środowisko i zdobywaniu tajnych informacji.

Nieznaj w Subiektywnie

Inżynieria genetyczna jest technologią, która intensywnie się rozwija, a lista jej zastosowań cały czas się wydłuża. Pozwala badać funkcje genów, ma zastosowanie w medycynie. Dzięki niej stała się możliwa chociażby masowa produkcja insuliny przy wykorzystaniu bakterii. Organizmy modyfikowane genetycznie budzą jednak wątpliwości i obawy. Jeszcze więcej emocji wywołuje sam pomysł interwencji w genom człowieka. Czy taka manipulacja nie stworzyłaby nadludzi? A jeśli pojawiłyby się jakieś niezaplanowane skutki uboczne? Na dzień dzisiejszy te pytania są jedynie teoretyczne. Wyobraźcie sobie jednak, że udało się stworzyć skuteczną metodę manipulacji materiałem genetycznym człowieka. Dodatkowo jakaś wyjątkowa, kryzysowa sytuacja światowa wymusiła zmianę przepisów i dała zielone światło naukowcom. Jak wyglądaliby taki zmodyfikowani ludzie? Jak daleko poszłyby te zmiany? Nad tym właśnie tematem zastanawia się Anna Nieznaj w swojej książce Błąd warunkowania.

Wstęp już przeczytaliście, to teraz czas na całość najnowszej recenzji Magdy. Zapraszam!

Szortal Na Wynos - Luty 2015

Z poślizgiem, ale jest, numer lutowy naszego miesięcznika. A w nim tradycyjnie, dużo do czytania.
Jest też niespodzianka. Wywiad grupowy.

Lektura kolejnego Na Wynos z pewnością przyniesie wszystkim mnóstwo satysfakcji.

Błąd warunkowania - Anna Nieznaj

Kici, kici...

Aleksandra Brożek-Sala


Koty to niezwykłe zwierzaki – zwinne i pełne gracji, a przede wszystkim niezależne. Kot, jak to mówią, chadza swoimi drogami. A że od wieków drogi kocie spotykały się z ludzkimi, koty zajmują szczególne miejsce w świecie człowieka, zarówno w życiu codziennym, jak i artystycznym. W literaturze też kotów nie brakuje; od bardziej słynnych, jak choćby kot z Cheshire czy Behemot, po całkiem anonimowe przytulaki z ckliwych historyjek o miłości. Dlatego czytelnikowi, który zerknie na okładkę Błędu warunkowania, by zobaczyć kobietę-kota, może zapalić się lampka ostrzegawcza: kolejna książka z kotami w tle? Koty plus science fiction?

Akcja Błędu warunkowania rozgrywa się w stosunkowo niedalekiej przyszłości, pod koniec XXI wieku. Postęp technologiczny umożliwił genetyczną modyfikację ludzkich płodów, a co za tym idzie, stworzenie wyjątkowo sprawnych żołnierzy do zadań specjalnych, zwanych Kotami. Czytelnik ma okazję śledzić ich przygody na przestrzeni kilku lat, równocześnie poznając bohaterów przestępczego półświatka, których losy splatają się z losami Kotów. Główni bohaterowie, spośród których na czoło wysuwa się Kotka Sanja, prowadzą stosunkowo normalne, rodzinne życie, jednak co rusz dana sytuacja, czyjeś słowo czy gest przypominają im o ich niezwykłości. Codzienność rzecz jasna stoi na drugim miejscu w stosunku do służby; Sanja i jej przyjaciele regularnie biorą udział w różnych misjach, bo „gdzie kota nie ma, tam myszy harcują”.

Książka ma interesującą budowę. Poszczególne rozdziały łączą się w fabularną całość, stanowiąc jednocześnie oddzielne historie. Trudno więc powiedzieć, że mamy do czynienia z powieścią; raczej ze zbiorem opowiadań o tych samych bohaterach. Aby jednak wzbudzić ciekawość czytelnika, autorka wplotła w ostatnią z historii wątki, które będą wymagały kontynuacji. Stąd też zapowiedź tomu drugiego.

Nieznaj w Subiektywnie

Koty to niezwykłe zwierzaki – zwinne i pełne gracji, a przede wszystkim niezależne. Kot, jak to mówią, chadza swoimi drogami. A że od wieków drogi kocie spotykały się z ludzkimi, koty zajmują szczególne miejsce w świecie człowieka, zarówno w życiu codziennym, jak i artystycznym. W literaturze też kotów nie brakuje; od bardziej słynnych, jak choćby kot z Cheshire czy Behemot, po całkiem anonimowe przytulaki z ckliwych historyjek o miłości. Dlatego czytelnikowi, który zerknie na okładkę Błędu warunkowania, by zobaczyć kobietę-kota, może zapalić się lampka ostrzegawcza: kolejna książka z kotami w tle? Koty plus science fiction?

Wczoraj mieliście poznać opinię Magdy, dziś zapraszam do lektury omówienia książki Anny Nieznaj, które napisała, specjalnie dla Was, Ola. Znajdziecie je, jak zawsze, ukryte pod odnośnikiem.

Longar

Paweł Paliński i jego Bohaterowie międzymiastowi to kolejny z naszych longarów. Miłej lektury!

Zapowiedź wydawnictwa Insignis

FUTU.RE Glukhovsky’ego już 4 marca w polskich księgarniach

Już za dwa tygodnie w księgarniach całej Polski pojawi się FUTU.RE – najnowsza powieść Dmitrija Glukovsky’ego, autora kultowego Metra 2033 i twórcy najsłynniejszej postapokaliptycznej serii – Uniwersum Metro 2033.

FUTU.RE to opowieść o świecie, w którym nie istnieje śmierć – badania naukowe, prowadzone jeszcze przez nasze pokolenie, zapewniły kolejnym nieśmiertelność, zatrzymały starzenie się i sprawiły, że ludzkość weszła w posiadanie Graala, poszukiwanego przez nią od zarania dziejów. Ziemię zaludniają teraz wiecznie młode, zdrowe i piękne istoty. Jednak każda utopia ma swoje cienie. Świat pęka w szwach od przeludnienia. Środki potrzebne do życia muszą być ściśle racjonowane – dotyczy to również mieszkań: Europa, Ameryka i olbrzymie połacie innych kontynentów zostały zabudowane wzwyż: ogromnymi wieżowcami, które najniższymi partiami swoich trzewi przykryły znany nam świat, a najwyższymi sięgają ponad chmury. To w nich, w koszmarnie ciasnych kubikach, gnieździ się ludzkość, zmagająca się z niedoborem środków i legislaturą, która ma utrzymać przeludnienie w ryzach.

FUTU.RE Glukhovsky’ego to jego dotychczasowe opus magnum. To niezwykle dojrzała powieść, która oprócz charakterystycznych elementów gatunku science fiction (trzymająca w napięciu, pełna nieoczekiwanych zwrotów fabuła, dziejąca się w niezwykle klimatycznej przyszłości), zawiera coś jeszcze. Glukhovsky podejmuje w niej bowiem bardzo głęboki dyskurs o relacji Boga i człowieka w świecie, w którym każdy jest lub może być nieśmiertelny, oraz dokonuje bardzo celnej krytyki społeczeństw Europy i Ameryki, z których każde na swój sposób radzi sobie z cywilizacyjnymi konsekwencjami nieśmiertelności.

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Drażliwe tematy - Neil Gaiman (22 kwietnia 2015 roku)

Nowy zbiór opowiadań autora „Amerykańskich bogów” i "Nigdziebądź". Gaiman, autor wszechstronny, wyrafinowany i niezrównanie twórczy, czaruje nas swoją literacką alchemią i przenosi daleko w nieznaną krainę, gdzie fantazja staje się rzeczywistością, a codzienność płonie własnym blaskiem. "Drażliwe tematy", pełne grozy, niespodzianek i dobrej zabawy, to skarbnica literackich perełek, które zajmują umysł, poruszają serce i wstrząsają duszą.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Londyn podziemny - Peter Ackroyd


NIEZNANY LONDYN POD STOPAMI

 

Peter Ackroyd powraca do Londynu, tym razem w fascynującej podroży po podziemnym świecie, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością, pełnym szczurów, węgorzy, potworów i duchów. Książka odkrywa przed czytelnikiem zupełnie nowy Londyn, pradawnych źródeł, strumieni, rzymskich amfiteatrów i kryjówek gangów. Autor jest zainteresowany nie tylko ukrytymi śladami londyńskiej przeszłości,  ale również tym, co te ślady - a także sama idea podziemia -  znaczą dla kultury.  W jego ujęciu podziemny świat Londynu to replika miasta.


Londyn podziemny to jednak nie tylko historia ruin i pozostałości minionych wieków, ale również miejsca pełnego tajemnic, żyjącego pod stopami współczesnych mieszkańców. To podróż po sercu stolicy Anglii. W końcu Londyn zbudowany jest na ciemności…

Informacja wydawnictwa Powergraph

Na rozpoczynającym się 24 kwietnia Pyrkonie prapremierę będzie miał długo oczekiwany IV tom cyklu „Meekhańskich opowieści” Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza Roberta M. Wegnera.
O terminach spotkania z autorem w trakcie trwania konwentu oraz premiery książki w księgarniach poinformujemy wkrótce.
Do tej pory w cyklu ukazały się:
Opowieści z meekhańskiego pogranicza Północ-Południe (2009)
Opowieści z meekhańskiego pogranicza Wschód-Zachód
(2010)
Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza
(2012)

W Samo Południe - odsłona CLXIV

Witajcie! Zaczynamy nową odsłonę Waszego ulubionego konkursu. Przy okazji chciałbym przypomnieć, że już niedługo, w październiku, zagramy po raz dwusetny :)

A teraz nagrody. Jak sami widzicie, lutowa ofensywa nagród trwa i dziś mamy dla Was trzy egzemplarze pierwszego tomu Kronik Amberu Rogera Zelaznego, czyli kompletnego wydania Kronik Corwina! Pięć książek w jednej! Normalne zdrowe szaleństwo! Szaleństwo, którego doświadczamy dzięki przychylności wydawcy książki - Wydawnictwa Zysk i S-ka.

Zasady znajdziecie tutaj. Punkt po punkcie. Pamiętajcie, że tym razem będę dzwonił w nocy do uczestników i odpytywał z regulaminu. Na wyrywki! Kto się pomyli, ten się będzie w wiadomym miejscu bawił w proszkowego ganianego z wiadomymi BORowcami.

Pytania:

1. Wydawnicze: Po przejrzeniu zapowiedzi Zyska i S-ki stwierdziłem, że dobrych książek z tej listy starczyłoby na jeszcze na co najmniej kilka konkursów. Conrad, Wolski, Swift... Kiedy to czytać? Są jednak na tej liście dwie książki, które w jakiś szczególny sposób zwróciły moją uwagę. Pierwsza, to jedna z moich absolutnie ulubionych książek podróżniczych, napisana przez lekarza, kajakarza (może nie przepłynął Atlantyku, ale podróż kajakiem z Polski do Indii to tez nie byle co), żeglarza, podróżnika, etnografa... Druga, to poezja jednego z przedstawicieli Młodej Polski, poezja, która miała bawić, uczyć i wychowywać w patriotycznym duchu najmłodszych. Proszę podać tytuły i autorów obu tych pozycji.

2. Historyczne: Zelazny nigdy nie bał się podejmowania trudnych tematów. Nawet/zwłaszcza (niepotrzebne skreślić) religii. Z problematyką religii i wiary związane są dwie, dość szczególe i będące dziś ścisłą klasyką SF książki. Pierwsza, to zbiór opowiadań, których akcja dzieje się na Marsie, drugą napisał razem z facetem, od którego książki wziął nazwę pewien białostocki klub fantastyki. Proszę podać polski tytuł zbioru opowiadań oraz łaciński tytuł powieści i autora, z którym ową powieść napisał.

Lubonie. Powieść z X wieku - Józef Ignacy Kraszewski

Co zdarzyło się 1050 lat temu?

Mirosław Gołuński


Józef Ignacy Kraszewski właściwie zniknął z kulturowej świadomości Polaków. Niegdyś uważany za jednego z największych polskich pisarzy (miano najpłodniejszego dzierży niepodzielnie, a nawet znalazł się w Księdze Rekordów Guinessa), pierwszego polskiego dziejopisarza, wznawianego również w latach socjalizmu, przepadł. Owszem, kilka lat temu dzięki filmowi Stara baśń – kiedy Słońce było bogiem przywrócono jedną z jego najlepszych powieści do życia, ale mogło się wydawać, że był to łabędzi śpiew po wielkim pisarzu. Nie miejsce tu, by dociekać przyczyn takiego oto stanu rzeczy: autor ponad stu powieści historycznych jest praktycznie nieznany w Polsce doby szeroko dyskutowanej „polityki historycznej”!

Z tym większą radością należy powitać wznowienie drugiej w układzie dziejowym, po wspomnianej Starej baśni, powieści z cyklu Dziejów PolskiLubonie. To mniej znana powieść XIX-wiecznego pisarza, po raz pierwszy opublikowana w 1876. Jej akcja przenosi nas w czasy Mieszka I. Jest rok 964. Do mieszkającej nieopodal Gniezna możnego rodu Luboniów z niemieckiej niewoli powraca Włast. Lata spędzone poza domem dziwnie go odmieniły. Rodzina szybko się orientuje, że on już nie jest „swój” i ma tajemnicę, której nie chce lub którą boi się wyjawić.

Kraszewski w Subiektywnie

Józef Ignacy Kraszewski właściwie zniknął z kulturowej świadomości Polaków. Niegdyś uważany za jednego z największych polskich pisarzy (miano najpłodniejszego dzierży niepodzielnie, a nawet znalazł się w Księdze Rekordów Guinessa), pierwszego polskiego dziejopisarza, wznawianego również w latach socjalizmu, przepadł. Owszem, kilka lat temu dzięki filmowi Stara baśń – kiedy Słońce było bogiem przywrócono jedną z jego najlepszych powieści do życia, ale mogło się wydawać, że był to łabędzi śpiew po wielkim pisarzu. Nie miejsce tu, by dociekać przyczyn takiego oto stanu rzeczy: autor ponad stu powieści historycznych jest praktycznie nieznany w Polsce doby szeroko dyskutowanej „polityki historycznej”!

Dlaczego warto czytać takie "ramoty"? A może to nie są wcale żadne "ramoty"? Zapraszam do lektury omówienia Mirka - tam dowiecie się wszystkiego. 

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Lucjan i Maciej - Make Life Harder

Przed wami Make Life Harder, czyli 270 stron o tym, jak się zachowywać na rynku, co robić z rękoma w windzie, gdzie siadać na dworcu i jak wychodzić z psem, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Słowem – przewodnik po życiu. Ale jest więcej słów, którymi można opisać tę książkę. „Dobra” być może nie jest jednym z nich. Nie czepiajmy się jednak słówek. Kiedyś pewien mądry człowiek powiedział, że życie jest jak Karkonosze – niby ładne widoczki i wszystko spoko, ale jak nie masz przewodnika, to prędzej czy później spadniesz w przepaść albo zje cię niedźwiedź. Ta książka jest właśnie przewodnikiem po Karkonoszach życia. Dokąd zmierzamy? Jak kochać i być kochanym? I – co najważniejsze – jaki pasek do jakich lakierków? To tylko niektóre z pytań, na jakie odpowiadamy na stronach niniejszej księgi. Razem będziemy płakać i śmiać się. Razem będziemy kotłować się w śpiworku pod gwiaździstym niebem.

PS Tak naprawdę to nie jest przewodnik po Karkonoszach. Jeśli nie chcecie, żeby zjadł was niedźwiedź, to kupcie prawdziwy przewodnik. Albo nie jedźcie w góry. Pojedźcie do Łeby albo coś.

„Make Life Harder", czyli Maciej i Lucjan – samozwańczy eksperci zajmujący się złożoną problematyką lifestyle’u, mody i urody oraz mniej istotnymi zagadnieniami społeczno-egzystencjalnymi, takimi jak religia, polityka, przemijanie i śmierć. Ze względu na nieprzerwane pasmo spektakularnych sukcesów, zwani Jolą Rutowicz polskiej blogosfery. Są nieustającym rozczarowaniem dla swoich rodziców, nauczycieli i przyjaciół, a przede wszystkim dla samych siebie. Urodzeni i wychowani w Gdańsku, a konkretnie w Polsce.

Wczoraj skończyłem czytać, muszę przyznać, że "dobrze wchodzi", nawet parę razy się uśmiechnąłem :) (AK)

Nowość wydawnictwa Rebis

Miecz Attyli - David Gibbins

RZYM UPADŁ. RODZI SIĘ NOWE IMPERIUM...

Rok 439. Cesarstwo rzymskie staje w obliczu zagłady. Wandalska nawała w zdumiewającym tempie przetacza się przez Hiszpanię i północną Afrykę. Rzymianie tracą twierdzę w Kartaginie, a to może oznaczać kres ich panowania w basenie Morza Śródziemnego. Jednakże na wschodzie rodzi się nowe, nieporównywalnie większe zagrożenie: barbarzyńska potęga z azjatyckich stepów, plemię najokrutniejszych wojowników, gnanych żądzą podboju - armia Huna Attyli.

Dla grupki rzymskich żołnierzy i tajemniczego mnicha z Brytanii szansa na ocalenie jest jedna. Trzeba wznieść się ponad zepsucie i słabość cesarzy, przywrócić pamięć o dniach chwały rzymskiej armii. Natchnieni duchem walki, gotowi są zrealizować zuchwały plan, lecz droga do zwycięstwa prowadzi przez samo serce ciemności – cytadelę króla-wojownika, najokrutniejszego władcy w dziejach świata. Zbliża się bowiem rozstrzygające starcie, największa bitwa w historii Rzymu, a wygra ją ten, kto dzierżyć będzie najpotężniejszy symbol władzy stworzony ludzką ręką: święty mieczy Attyli.

David Gibbins (ur. 1962)€“ kanadyjski autor siedmiu przygodowo-historycznych powieści, bestsellerów "New York Timesa" oraz "London Sunday Times", wydanych w 30 krajach w łącznym nakładzie 2 milionów egzemplarzy. Z wykształcenia jest archeologiem. Jego hobby to nurkowanie.

Nakładem Domu Wydawniczego REBIS ukazała się również powieść Total War: Rome. Zniszczyć Kartaginę.

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Damy z Grace Adieu - Susanna Clarke (27 marca 2015 roku)

Rekomendowana przez Neila Gaimana. Susanna Clarke powraca z tomem nowych opowiadań fantasy. Pełen magii, melancholijny, mroczny świat Anglii minionych epok, zamieszkany przez elfy i ludzi. W opowiadaniach składających się na ten tom pojawiają się bohaterowie znani polskim czytelnikom z debiutanckiej powieści Susanny Clarke "Jonathan Strange i pan Norrell".

Szósta ofiara - Gregg Olsen

Na tropie zabójcy

Aleksandra Brożek-Sala


Po przeczytaniu takich książek jak Zgliszcza, Więzy krwi i Wszędzie śnieg przyszedł czas na Szóstą ofiarę. Tak jak pozostałe wydane w Polsce powieści autora, Szósta ofiara posiada prostą, a zarazem miłą dla oka, ciekawą okładkę, na której widnieją zniszczony falochron i ptaki przelatujące nad lekko falującym morzem. Wydaje się, że woda jest czerwona od krwi...

Co tam u Olsena słychać? Dzień jak co dzień - policyjni detektywi szukają złych ludzi. A że detektywi też ludzie, śledztwo nie zawsze idzie im szybko i sprawnie. Na czyim tropie są tym razem?

Akcja powieści rozgrywa się w niewielkim miasteczku w Stanach Zjednoczonych. W okolicy ginie w nieznanych okolicznościach młoda kobieta, zbieraczka runa leśnego. Nie wiadomo, czy stało się jej coś złego, czy po prostu uciekła od obecnego narzeczonego. Kiedy przypadkowy rowerzysta odnajduje kępkę jej włosów wraz z częścią skalpu, wiadomo już o zaginięciu kolejnej kobiety. Zadaniem detektywów Kendall Stark i jej partnera Josha Andersona jest znalezienie zaginionych bądź ich ciał, jednak mijają tygodnie, a w końcu miesiące, a śledztwo stoi w martwym punkcie. Zegar tyka, a prasa donosi o kolejnych ofiarach seryjnego mordercy.

Szósta ofiara
, podobnie jak pozostałe kryminały autora, posiada wciągającą fabułę i wartką akcję, dzięki którym książkę można przeczytać w jeden wieczór. Czytelnik razem z detektywami stara się rozwikłać zagadkę tajemniczych zaginięć, a następnie próbuje dociec, kto jest za nie odpowiedzialny. Kiedy natomiast udaje mu się posiąść i tę wiedzę, nadal z zaciekawieniem śledzi losy bohaterów, wraz z nimi odczuwając strach czy złość.

Ponieważ to już czwarta książka autora, jaką było mi dane przeczytać, widzę, jak ważną rolę odgrywają w budowanej przez niego fabule wątki rodzinne. Olsena intryguje nie tylko mroczna strona ludzkiej osobowości. Jego antyprotagoniści to ludzie, których poznajemy od podszewki, obserwując ich w codziennym życiu. Zupełnie jakby autor szukał genezy zachowań przestępców. Tylko czy możliwe jest jej odnalezienie?

Olsen w Subiektywnie

Co tam u Olsena słychać? Dzień jak co dzień - policyjni detektywi szukają złych ludzi. A że detektywi też ludzie, śledztwo nie zawsze idzie im szybko i sprawnie. Na czyim tropie są tym razem?

Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie w najnowszej recenzji Oli. Klikajcie i czytajcie!

W samo południe - odsłona CLXIII - ogłoszenie wyników

Wtorek, oczekuję pochwał.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: W 2015 roku, nakładem Genius Creations ma się ukazać drugi tom opowiadań o przygodach pewnego syna, który ma ze swoim... hmmm... dość wysoko postawionym ojcem, na pieńku. A że obaj są nieśmiertelni, więc kłótnia rodzinna ciągnie się stuleciami... Proszę podać imię tegoż syna oraz tytuł książki, w której, dzięki Genius Creations, się pojawi. No i, oczywiście, proszę też o imię i nazwisko autora, który wymyślił owego bohatera. 

Hedaard, "Trzech Cnotliwych Morderców" Marcin Pągowski

2. Historyczne: Polska fantastyka dość często sięga po tematykę wiary i religii. Choć często w nieco przewrotny sposób. W jednej z klasycznych - i mówiąc "klasycznych", mam na myśli klasykę-klasyk - pozycji polsko-fantastycznych, w której bohaterami byli bezdomni, Chrystus powrócił. Ale nic nie poszło tak, jak pójść powinno. Proszę podać tytuł i jej autora tej powieści.

"Zabijcie Odkupiciela" Grzegorz Drukarczyk

3. Szortalowe: Jak się nazywa najdłuższy cykl publicystyczny, który pojawia się na Szortalu?

"Biegnący po kłączu” (jakim cudem parę osób wymyśliło "Stusłówka"!!!???)

Zwycięzcy:
1. Łukasz Reszke,
2. Joanna Galar,
3. Piotr Posna.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród.

Króciak

Patrz w lusterka zaleca Tomasz Borkowski. Czyżby chciał przypomnieć, że motocykliści są wszędzie? Przekonajcie się sami. Chlap i plusk!

Nowość wydawnictwa Sine Qua Non

Strefa skażenia - Richard Preston

Błyskotliwe połączenie literatury faktu z wstrząsającym thrillerem medycznym.

W sierpniu 2014 roku świat stanął na krawędzi zagłady. Epidemia eboli szybko opanowała najpierw Gwineę, a potem całą Afrykę Zachodnią. W krótkim czasie pojawiły się pierwsze ogniska choroby poza Czarnym Lądem. Migawki telewizyjne z miejsc objętych epidemią budzą grozę, ale prawda jest jeszcze bardziej przerażająca – ebola za każdym razem zbiera krwawe żniwo. W niewyobrażalnych męczarniach ginie około 90% zarażonych. Później wirus znika i skrycie czeka, żeby móc ponownie zaatakować. Zabijać. Strefa skażenia prezentuje burzliwą historię badań nad ebolą. Pierwsi zakażeni, drobiazgowe opisy przebiegu choroby, specjalistyczne laboratoria, ścieżki rozwoju wirusa i dramatyczne pomyłki, które mogły przypieczętować nasz los już dawno temu. Wcześniej udawało się zażegnać kryzys. Ale czy i tym razem, w obliczu kolejnego zagrożenia niepowstrzymanej pandemii, ludzkości się poszczęści? Fascynująca historia najgroźniejszego seryjnego mordercy!

Richard Preston – znany amerykański dziennikarz. Otrzymał szereg nagród i wyróżnień w dziedzinie reportażu. Autor dziewięciu bestsellerowych książek. Strefa skażenia przyniosła mu międzynarodową sławę. Jego nazwiskiem nazwano asteroidę. Regularnie pisze dla „The New Yorkera”.

Nowość wydawnictwa Mag

Okaleczone oko - Brent Weeks

Starzy bogowie się przebudzili, satrapie się rozpadają, a Chromeria gorączkowo szuka jedynego człowieka, który nadal może zakończyć wojnę domową, nim pochłonie cały znany świat. Niestety, Gavin Guile wpadł w ręce dawnego wroga i został niewolnikiem na galerze pirackiej. Co gorsza, stracił coś więcej niż tylko moc Pryzmata – w ogóle nie może posługiwać się magią.
Bez ochrony ze strony ojca Kip Guile stawi czoło panu cieni, kiedy jego dziadek postanowi wybrać nowego Pryzmata i przejąć władzę. Czy, dysponując tylko pomocą Teii i Karris oraz własnym sprytem, Kip przetrwa w sekretnej wojnie między rodami arystokratycznymi, frakcjami religijnymi, buntownikami i potężnym stowarzyszeniem tajnych zabójców zwanym Zakonem Złamanego Oka?

Każde światło rzuca cień.
Każdy cień skrywa tajemnicę.
Każda tajemnica skrywa prawdę.

Nowość wydawnictwa Albatros

AUTOPSJA - Tess Gerritsen

Lekarz sądowy, Maura Isles, sądziła, że w pracy nic jej już nie zaskoczy. Gdy zapakowana w plastikowy worek piękna kobieta otwiera nagle oczy, problemy spiętrzają się w lawinę. Przewieziona do szpitala bezimienna ofiara z zimną precyzją zabija ochroniarza i bierze zakładników. Maura musi połączyć siły z mężem, agentem FBI, by odkryć tożsamość zabójczyni.

IMPERATYW BOURNE'A - Eric Van Lustbader, Robert Ludlum

Za namową wzmacniających swoją potęgę Chin, które rozpaczliwie potrzebują nowych źródeł energii, Maceo Encarnacion, meksykański baron narkotykowy, wchodzi w układ z Ben Davidem, pułkownikiem Mossadu, który nadzoruje pracę tajnego ośrodka badawczego w Libanie. Izraelczycy doskonalą tam SILEX – metodę szybkiego uzyskiwania paliw nuklearnych i materiałów wykorzystywanych do produkcji broni jądrowej. Na trop ich układu wpada Rebeka, agentka Mossadu, która, nie ufając swoim przełożonym, postanawia sama zająć się sprawą. Spotyka Jasona Bourne’a, którego poznała podczas poprzedniej misji, i razem tropią zamieszanych w aferę.

Nowość wydawnictwa Egmont

Persepolis - Marjane Satrapi

Jedna z najbardziej znanych i wielokrotnie nagradzanych powieści graficznych świata! "Persepolis" jest donośnym głosem sprzeciwu wobec narzuconego siłą religijnego reżimu.

Autobiograficzna historia Marjane Satrapi ukazuje początek rewolucji islamskiej w Iranie, kilkuletni pobyt bohaterki w Wiedniu i wreszcie powrót do kraju. Persepolis to dzieło uniwersalne, pełne niezwykle celnych obserwacji i obrazów, zabarwione zarówno humorem, jaki i ironią czy nostalgią. Przed patosem chroni je jednak poczucie dystansu autorki, wspaniale współgrające z czarno-białymi, często symbolicznymi ilustracjami.

"Persepolis" zostało wyróżnione nagrodą za scenariusz roku na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Angouleme, a w 2007 r. powstała animowana adaptacja komiksu pod tym samym tytułem.

Szpon, tom 2. Upadek sów - Tynion IV James

Druga i ostatnia część miniserii ukazującej prawdziwe oblicze Gotham City. Niewiele osób wie, że miasto Batmana od chwili swego założenia rządzone jest przez Trybunał Sów, tajną organizację ludzi bogatych i wpływowych.

Kocha, lubi, szanuje... - Alice Munro

Historie prywatne

Olga „Issay” Sienkiewicz


Sztuka pisania opowiadań może wydawać się łatwiejsza, niż tworzenie powieści – w końcu to forma o wiele krótsza, więc wymaga zwracania uwagi na mniejszą ilość kwestii. Jednak to bardzo złudne wrażenie. Zaryzykowałabym nawet twierdzenie, że opowiadanie jest w pewnych aspektach trudniejsze od długiej formy literackiej: autor dysponuje mniejszą ilością miejsca na zarysowanie swoich bohaterów, nawiązanie emocjonalnego zaangażowania pomiędzy nimi a czytelnikiem, nie wspominając już o fabule, która, choć zwykle o wiele mniej skomplikowana niż powieściowa, musi być równie dopracowana i wciągająca. A już prawdziwym mistrzostwem jest snucie historii nie o wielkich, ważnych wydarzeniach – a po prostu o życiu.

Muszę przyznać, że do Noblistów z dziedziny literatury podchodzę zwykle z podobnym entuzjazmem, co pies do jeża. Ich powieści kojarzą mi się z tekstami należącymi bardziej do jakiegoś elitarnego klubu książki niż na moją półkę, a czytanie tych kilku, po które sięgnęłam, było bardziej obowiązkiem niż przyjemnością. O twórczości Alice Munro słyszałam jednak bardzo wiele dobrego, więc trochę w ramach eksperymentu zdecydowałam się sięgnąć po Kocha, lubi, szanuje.... I zdecydowanie się nie zawiodłam – pochlebne opinie okazały się stuprocentowo uzasadnione.

Munro jest mistrzynią historii życia codziennego. Tom zawiera dziewięć takich opowieści – każda o innych ludziach (specjalnie nie chcę ich nazywać postaciami, bo wydają się tak namacalni, że aż ciężko mi uwierzyć, że autorka nie opisywała rzeczywistych zdarzeń), jednak łączy je wspólny element emocji. Autorka skupia się na uczuciach jako elemencie determinującym ludzkie postępowanie, zarówno w małych, codziennych sprawach, jak i wielkich, zmieniających życie decyzjach. Nie boi się pokazywać ich słabości i wad, nie upiększa ich postępowania, ale także i nie krytykuje: mi przypomina to trochę literacki portret, w którym twórca powstrzymuje się od jakiegokolwiek komentarza. Są to przy okazji obrazy szalenie intymne, bo wnikające w najbardziej osobistą część ludzkiego życia.

Munro w Subiektywnie

Sztuka pisania opowiadań może wydawać się łatwiejsza, niż tworzenie powieści – w końcu to forma o wiele krótsza, więc wymaga zwracania uwagi na mniejszą ilość kwestii. Jednak to bardzo złudne wrażenie. Zaryzykowałabym nawet twierdzenie, że opowiadanie jest w pewnych aspektach trudniejsze od długiej formy literackiej: autor dysponuje mniejszą ilością miejsca na zarysowanie swoich bohaterów, nawiązanie emocjonalnego zaangażowania pomiędzy nimi a czytelnikiem, nie wspominając już o fabule, która, choć zwykle o wiele mniej skomplikowana niż powieściowa, musi być równie dopracowana i wciągająca. A już prawdziwym mistrzostwem jest snucie historii nie o wielkich, ważnych wydarzeniach – a po prostu o życiu.

Co prawda premiera książki jest zaplanowana na jutro, ale już dziś mamy dla Was jej recenzję, którą napisała Olga. Zapraszam do lektury!

Utopie: Wysłanniczka bogini. Królowa Joanna d’Arc - Konrad T. Lewandowski

Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek?

Mirosław Gołuński


Po przedwczesnej śmierci Mieszka II (1034) w Polsce zapanował chaos. Możnowładcy przegnali znienawidzoną niemiecką żonę zmarłego władcy wraz z jej młodszym synem, Kazimierzem; nastąpiła tak zwana „reakcja pogańska”, czyli próba powrotu – podobno przede wszystkim ludu, choć nie jest to takie pewne – do religii rodzimowierczej; na Mazowszu zaś niemal znikąd pojawił się Miecław (zwany też w dawnych kronikach Masławem), skutecznie zdobywając dla siebie całą, słabo jeszcze wówczas zjednoczoną z resztą władztwa Piastów dzielnicę. Wykorzystał to książę czeski Brzetysław i najechał nasze ziemię, łupiąc, paląc, a nawet zdobywając Gniezno i wśród łupów uwożąc święte relikwie św. Wojciecha. Dopiero irytacja niemieckiego cesarza, który nie życzył sobie zbytniego wzmocnienia Czechów sprawiły, że wsparł on swego bratanka (?) Kazimierza solidnym pocztem wojskowym i pomógł w powrocie do Polski. Z Miecławem Kazimierz walczył jeszcze kilka lat i pokonał go ostatecznie prawdopodobnie w roku 1049 dzięki wsparciu teścia, księcia kijowskiego. Tak było…

Lewandowski w Subiektywnie

Po przedwczesnej śmierci Mieszka II (1034) w Polsce zapanował chaos. Możnowładcy przegnali znienawidzoną niemiecką żonę zmarłego władcy wraz z jej młodszym synem, Kazimierzem; nastąpiła tak zwana „reakcja pogańska”, czyli próba powrotu – podobno przede wszystkim ludu, choć nie jest to takie pewne – do religii rodzimowierczej; na Mazowszu zaś niemal znikąd pojawił się Miecław (zwany też w dawnych kronikach Masławem), skutecznie zdobywając dla siebie całą, słabo jeszcze wówczas zjednoczoną z resztą władztwa Piastów dzielnicę...

Mam nadzieję, że nie obraziliście się na mnie za to, że wrzuciłem tylko fragmencik wstępu do najnowszego omówienia Mirka. Na usprawiedliwienie mogę tylko rzec, że wystarczy otworzyć ten oto odnośnik, aby przeczytać całą recenzję. Do czego Was serdecznie zapraszam.

Maklak. Oczami córki - Marta Maklakiewicz

Bardzo mi przykro, Mamoń jestem

Aleksandra Brożek-Sala


Często się zdarza, że dzieci postanawiają napisać książkę o sławnych rodzicach. Tym razem rodzicem tym jest Zdzisław Maklakiewicz, polski aktor, który zasłynął ze wspaniałych kreacji w takich filmach jak Rejs, Wniebowzięci czy Hydrozagadka. Widzowie pamiętają go przede wszystkim z produkcji, w których towarzyszył mu Jan Himilsbach, zapominając o niezliczonych rolach drugoplanowych i pracy w teatrze.

Autorką książki jest córka autora, owoc jego małżeństwa z młodziutką aktorką Renatą Firek. Choć tytuł i okładka mogłyby sugerować, iż mamy do czynienia z biografią aktora, wspomnienia Marty Maklakiewicz mają dość luźną konstrukcję, gdyż, jak sama przyznaje, jej celem nie było napisanie życiorysu ojca. Czytelnik poznaje historię pierwszego spotkania rodziców Marty oraz pianina, na którym jej ojciec grał swojej przyszłej żonie romantyczne melodie. Bo Maklak, o czym nie każdy wie, mógł poszczycić się nie byle jakim talentem muzycznym. Autorka przywołuje też różne scenki i anegdoty z życia swojego ojca, pisze o swoich dziadkach, o matce, o własnym pobycie w Ameryce.

Przyjemną niespodzianką była dla mnie szata graficzna książki. Wspomnieniom autorki towarzyszą liczne zdjęcia, dzięki którym pozycja ta nabiera charakteru kroniki. Czytelnik może też obejrzeć fotografie rękopisów rodziców autorki. Znajdują się tu skreślone na serwetkach wiersze, dłuższe i krótsze listy, rysunki i różne zapiski. Lekturę urozmaicają też umieszczane na marginesach książki dodatkowe informacje.

Maklaka czyta się zadziwiająco szybko i to nie tylko dzięki licznym zdjęciom czy dużej czcionce, ale też ze względu na lekki styl autorki. Treść książki oparta jest na konkretach i ciekawostkach, a Marta Maklakiewicz, choć z pewnym sentymentem wspomina swoją burzliwą raczej przeszłość i nie do końca szczęśliwe dzieciństwo, jednocześnie unika dłużyzn i nie przynudza.

Maklakiewicz w Subiektywnie

Często się zdarza, że dzieci postanawiają napisać książkę o sławnych rodzicach. Tym razem rodzicem tym jest Zdzisław Maklakiewicz, polski aktor, który zasłynął ze wspaniałych kreacji w takich filmach jak Rejs, Wniebowzięci czy Hydrozagadka. Widzowie pamiętają go przede wszystkim z produkcji, w których towarzyszył mu Jan Himilsbach, zapominając o niezliczonych rolach drugoplanowych i pracy w teatrze.

Zapraszam do lektury najnowszej recenzji Oli - tym razem przygląda się spojrzeniu córki Maklakiewicza na ojca.

Oberki na końcu świata - Wit Szostak

Dziewięć miliardów oberków. Refleksje nad książką „Oberki do końca świata” Wita Szostaka
(Z cyklu „Biegnący po kłączu”)

Jacek „Franco” Horęzga


„Jestem istotą taką jak ty! Naucz mnie więcej!”
Morgana do Merlina

Twórcy filmu „Excalibur” Johna Boormana z 1981 roku, umieścili ceremonię zaślubin króla Artura z Guenewerą w środku lasu, gdzie nowożeńcom błogosławi znakiem Krzyża kapłan o wyraźnie chrześcijańskim rodowodzie, a nad umownym ołtarzem rozpięty jest wizerunek okaleczonej ciernistą koroną głowy Chrystusa. Tam, w katedrze sklepionych koronami w soczystozielone łuki drzew, gromadzi się rycerstwo wraz z dworem, aby wypełnić leśną świątynię blaskiem zbroi i towarzyszyć władcy w rytuale przemiany niewiasty w żonę i królową. Scenę ilustruje zaś muzycznie motyw śpiewanej po łacinie litanii.

Czarownik Merlin jednak nie wydaje się zbytnio zainteresowany uroczystością. W zadumie oddala się ze zgromadzenia, próbując wyjaśnić podążającej za nim Morganie charakter zachodzącej właśnie w świecie zmiany. Szkicując jednocześnie przed widzami naturę symbolicznego jej wymiaru:
„Droga czarownika [necromanty] jest drogą samotnika, a dni naszego rodzaju są policzone.” – mówi, rozciągając sylaby. „Jeden Bóg zastępuje wielu bogów...” – kontynuuje, spoglądając w kierunku trwającej ceremonii. - „A duchy drzew i strumieni milkną.” - dodaje, opierając się o kamień przypominający oblicze człowieka. „Taka jest kolej rzeczy. Nadszedł czas ludzi”.

Horęzga (o Szostaku) w Publicystyce

Twórcy filmu „Excalibur” Johna Boormana z 1981 roku, umieścili ceremonię zaślubin króla Artura z Guenewerą w środku lasu, gdzie nowożeńcom błogosławi znakiem Krzyża kapłan o wyraźnie chrześcijańskim rodowodzie, a nad umownym ołtarzem rozpięty jest wizerunek okaleczonej ciernistą koroną głowy Chrystusa. Tam, w katedrze sklepionych koronami w soczystozielone łuki drzew, gromadzi się rycerstwo wraz z dworem, aby wypełnić leśną świątynię blaskiem zbroi i towarzyszyć władcy w rytuale przemiany niewiasty w żonę i królową. Scenę ilustruje zaś muzycznie motyw śpiewanej po łacinie litanii.

Niniejszy fragment otwiera najnowszy tekst Jacka. Zapraszam do przeczytania całości!

Nowość Wydawnictwa Literackiego

Amerykańska sielanka - Philip Roth

Nowe, kolekcjonerskie wydanie przełomowego tekstu autora „Kompleksu Portnoya”. Powieść została uhonorowana Nagrodą Pulitzera za 1998 rok.

Gdy dwudziesty wiek zmierzał ku niejednoznacznemu końcowi, Philip Roth podarował nam książkę wielką. Elegię na cześć wszystkich obietnic naszego stulecia: obietnic dobrobytu, porządku społecznego i błogosławieństwa domowego zacisza.

Bohaterem „Amerykańskiej sielanki” jest Swede Levov, uwielbiany sportowiec w szkole średniej w Newark, który dorasta w czasach powojennej prosperity. Żeni się z miss stanu New Jersey, dziedziczy po ojcu fabrykę rękawiczek i przeprowadza się do kamiennego domu w sielskiej osadzie Old Rimrock. I nagle, pewnego dnia w 1968 roku, opuszcza go piękny amerykański sen o szczęściu.

Oto ukochana córka Swede’a, Merry, wyrosła z kochającej, bystrej dziewczynki na zamkniętą, fanatyczną nastolatkę zdolną do niebywale brutalnego aktu politycznego terroryzmu. Z dnia na dzień Swede zostaje wyrwany z wytęsknionej amerykańskiej sielanki i rzucony w odmęty szaleństwa. Przykuwająca, napędzana żalem, wściekłością i głębokim zrozumieniem dla opisywanych postaci, powieść ta jest arcydziełem Rotha.

Nowość Wydawnictwa Literackiego

Kocha, lubi, szanuje... - Alice Munro

Miłość jest przeznaczeniem, ale nie wytycza drogi na całe życie. Bywa, że pojawia się tam, gdzie jej nie oczekiwano, zmienia lub porzuca obiekt uczuć, niesie ze sobą namiętność bądź nudę przyzwyczajenia, nieraz utrzymuje się na niej „leciutki nalot nienawiści”. Autorka  wypełnia przestrzeń między „kocha” a „szanuje” wielością odcieni uczuć i relacji. W jednym z opowiadań pisze, że „przypomina to bardziej chwytanie czegoś w powietrzu niż budowanie historii”. Opowiada o przeszłości,  tworzy prawdopodobne scenariusze, ale nie namawia do poszukiwania prawdy o przyszłości za wszelką cenę: „Nie pytaj, bo wiedzieć nie trzeba… co gotuje nam los, tobie i mnie”.

Munro  pokazuje, jak głębokie  i niepowtarzalne  może być  życie zwykłych ludzi zawieszonych między prowincją a miastem, wiarą a bezbożnością, historią własnego życia a zapisanym gdzieś losem.

Przedpremierowa recenzja Olgi.

Króciak

Każdy z nas ma własne Potwory. Dzisiaj proponujemy refleksję na ten temat autorstwa Hektora Sztycha.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Piętno Rzeki - Patricia Briggs


Mercedes Thompson, kojot nie całkiem pospolity. Nie boi się złego wilka, ale pęka przed własną matką. Bohaterka pełną gębą. Nic dziwnego, że ciągle wpada w kłopoty po uszy.

Zawsze wiedziała, że jest inna. I nie chodziło tylko o to, że potrafi reperować silniki Volkswagenów. Mercy to zmiennokształtna. Cechę tę odziedziczyła po swoim ojcu. Nigdy nie poznała nikogo ze swojego gatunku. Aż do teraz.

Zło mieszka w dorzeczu rzeki Kolumbia – tylko jeden człowiek może mu stawić czoła. Mercy i jej towarzysz Wilkołak alfa, będą potrzebować jego pomocy. Jeśli chcą przeżyć...

Nowość wydawnictwa Albatros

KURT VONNEGUT: LISTY - Kurt Vonnegut

Listy Kurta Vonneguta to bogaty zbiór osobistej korespondencji obejmujący całe życie pisarza. W tomie znalazły się – w większości wcześniej niepublikowane – listy do różnych adresatów, zawierające uwagi autora na temat najważniejszych wydarzeń w jego życiu prywatnym i zawodowym. Różnorodna tematyka korespondencji i wyczerpujący komentarz Dana Wakefielda sprawiają, że Listy można czytać zarówno jako zbiór esejów, jak i nigdy nienapisaną autobiografię Vonneguta.

SKANDAL! - Annalena McAfee

Porywająca historia dwóch dziennikarek, które – poza łączącą ich profesją – dzieli wszystko. Tamara Sim, pisująca na zlecenie dla plotkarskiego dodatku z programem telewizyjnym, niespodziewanie otrzymuje zlecenie przeprowadzenia wywiadu z Honor Tait – legendarną korespondentką wojenną, która z linii frontu komentowała przebieg najważniejszych konfliktów zbrojnych XX wieku. Młoda dziennikarka nie ma jednak ani czasu, ani ochoty, by przeczytać wcześniejsze zbiory artykułów Honor Tait i ogranicza się do przejrzenia wycinków prasowych. Interesuje się wyłącznie pikantnymi szczegółami z życia osobistego pani Tait: jej przyjaciółmi, kochankami, historią trzech małżeństw i krążącymi plotkami. Osiągnięcia zawodowe słynnej reporterki, którymi zasłużyła na nagrodę Pulitzera,  wydają się młodej adeptce dziennikarstwa po prostu nudne.
Zderzenie Tamary i Honor, reprezentujących całkiem inne postawy życiowe i przede wszystkim inne rodzaje dziennikarstwa, przeradza się w skomplikowaną zabawę w kotka i myszkę – grę pełną kłamstw i wzajemnego szukania haków. Tymczasem konkurencyjne gazety wykorzystują ich zdaniem

Rychło w czas - odsłona dwudziesta ósma

Czekałem z konkursem na recenzje, trochę się recenzentom zeszło, Jacka esej już jest na Szortalu, dzisiaj, jutro będzie Dawida, będziecie mogli porównać opinie starszego i młodszego, która lepsza.

Konkurs ogłaszam. Rychło w czas. Dwudziesta ósma odsłona. Z tej racji, że lubię ósemki, bo zaczynają się na 'ó', to dzisiaj wyjątkowa książka, a właściwie trzy egzemplarze wyjątkowej książki Wita Szostaka - Oberki do końca świata. Ufundowane przez wydawnictwo Powergraph oczywiście :)

Zasady: Konkurs trwa od ogłoszenia do środy, 25 lutego 2015 roku, do godziny 16:16. Prawidłowe odpowiedzi przesyłamy na adres: odpowiedz@szortal.com. Tyle, potem wylosuję spośród prawidłowych odpowiedzi zwycięzców, poproszę o dane do wysyłki i wyślę te piękne książki, fajnie, nie?

Pytania:

1. Proszę podać wszystkie tytuły, które ukazały się w serii Kontrapunkty wydawnictwa Powergraph.

2. Proszę napisać jaką to wielką, oczekiwaną nowość niedługo dostaniemy z wydawnictwa Powergraph. Proszę podać tytuł, autora i datę prapremiery.

3. Była sobie książka, zbiór opowiadań właściwie, wydana przez autora w dziwnym wydawnictwie. Następnie autor napisał powieść w tym samym uniwersum. Następnie Powergraph wydał najpierw wznowienie zbioru opowiadań w e-booku, a potem powieść w papierze i e-booku. Proszę podać imię i nazwisko tego autora oraz tytuły tych dwóch książek.

4. Wolne. Zawsze w podstawówce na klasówkach z polskiego ostatnie zadanie było wolne, mogli je pisać ci co mieli średnią minimum 4,0, więc pisałem różne, przedziwne opowieści, zamiast rozprawek o Kochanowskim czy Mickiewiczu. Tak mi się przypomniało. A teraz pytanie - wolne.
Proszę napisać, całkowicie hipotetycznie, kiedy Rafał Kosik wyda dorosłą powieść sf na którą przez cały czas czekam, oraz dlaczego tak długo ją pisze.

Zapraszam do zabawy!

Oberki na końcu świata - Wit Szostak

Dawid „Fenrir” Wiktorski

Polska wieś ewoluowała przez ostatnie sto, może dwieście lat – na próżno już szukać urokliwych obrazów z Wesela Wyspiańskiego czy Nad Niemnem Orzeszkowej, podobnie jak i tekstów obracających się wokół tej tematyki. Polska literatura w pewnym momencie powiedziała „dość” i raczej zapomniała o tym klasycznym, sielskim miejscu; Wit Szostak postanowił jednak popłynąć pod prąd. I tak oto czytelnicy mogą cieszyć się już drugim wydaniem jego Oberków na końcu świata, biografii Józefa Wichra, ostatniego członka rodziny skrzypków pochodzącej z Równiny Radomskiej.

Już niemal od pierwszych stron powieści widać motyw przewodni, jaki postanowił wykorzystać Szostak: przemijanie. Konkretniej mowa zaś o schyłku ery skrzypków, wiejskich muzykantów, nadejściu nowego porządku rzeczy, w którym nie będzie już dla nich miejsca lub, w najlepszym wypadku, zostaną zepchnięci na margines, stanowiąc raczej osobliwą atrakcję turystyczną niż nieodłączny element folkloru. Co jest o tyle ważne, że Józef został nietknięty podłościami drugiej wojny światowej, która w historii Europy, a szczególnie naszego narodu, jest zakończeniem pewnej epoki i wkroczeniem w brutalny, dwudziesty wiek.

Jednak to inny czynnik decyduje o niezwykłości Oberków…: muzyka. W powieści krakowskiego twórcy nie jest to tylko dodatek do całości, lecz raczej spoiwo tworzące jedną, niepowtarzalną całość. Zarówno w sferze obyczajowej (Rokiciny, w których rozgrywa się akcja powieści, to miejsce, w którym niemal każda sfera życia jest w jakiś sposób celebrowana właśnie poprzez muzykę), jak i literackiej (rytmy, rymy, odpowiedni układ zdań – trudno w pewnym momencie stwierdzić, czy Oberki… bardziej się czyta, czy też wyśpiewuje, nuci). Nie sposób nie docenić takiego kunsztu i jednoczesnego połączenia literatury i muzyki.

Szostak w Subiektywnie

Polska wieś ewoluowała przez ostatnie sto, może dwieście lat – na próżno już szukać urokliwych obrazów z Wesela Wyspiańskiego czy Nad Niemnem Orzeszkowej, podobnie jak i tekstów obracających się wokół tej tematyki. Polska literatura w pewnym momencie powiedziała „dość” i raczej zapomniała o tym klasycznym, sielskim miejscu; Wit Szostak postanowił jednak popłynąć pod prąd. I tak oto czytelnicy mogą cieszyć się już drugim wydaniem jego Oberków na końcu świata, biografii Józefa Wichra, ostatniego członka rodziny skrzypków pochodzącej z Równiny Radomskiej.

Wczoraj, za sprawą Jacka, mogliście przeczytać o książce Szostaka w Publicystyce, dziś możecie też w Subiektywnie. A zatem, bez zbędnego przeciągania, zapraszam do lektury najnowszej recenzji Dawida.

Teoretyczne minimum. Co musisz wiedzieć, żeby zacząć zajmować się fizyką - Leonard Susskind, George Hrabovsky

Laura "Visenna" Papierzańska

Leonard Susskind jest wielkim entuzjastą jeżeli chodzi popularyzowanie fizyki. Tak wielkim, że poza wykładami akademickimi prowadził również zajęcia dla osób, które fizyką nigdy się nie zajmowały, lecz po dziś dzień bardzo tego żałują. Profesor ulitował się również nad sympatykami fizyki spoza murów Stanforda, przebywającymi daleko od USA i postanowił w odpowiedzi na prośby słuchaczy stworzyć to właśnie dzieło – Teoretyczne minimum, które równie dobrze mogłoby służyć jako podręcznik pt. "Jak zmieścić maksymalną ilość wzorów na dwustu pięćdziesięciu stronach maszynopisu".

Brzmi to trochę zgryźliwie i nieprzychylnie, ale jest dość dobrym opisem rzeczywistości, a przecież tym właśnie zajmuje się fizyka. Przechodząc jednak do samej treści, słowo "minimum" w tytule może zmylić niejednego sympatyka popularnonaukowych dzieł, często będących dość umownym zbiorem domysłów oraz anegdot, zawierających minimum ścisłej wiedzy na dany temat. Leonard Susskind ujął temat książki kierowanej do laika z zupełnie innej strony. Wcielił się w rolę prawdziwego profesora, przechodzącego od ogółu do szczegółu, ale jednocześnie wymagającego od swojego studenta samodzielnego wgryzania się głębiej w temat i regularnego przetrawiania materiału. Jeżeli dla kogoś brzmi to zniechęcająco, dodam, że sensowne lekcje z profesorem Susskindem można odbyć wyłącznie z przygotowanym zeszytem i długopisem, ponieważ po każdym zagadnieniu stawia on przed swoim anonimowym studentem serię pytań i ćwiczeń do samodzielnego wykonania.

Susskind i Hrabovsky w Subiektywnie

Leonard Susskind jest wielkim entuzjastą jeżeli chodzi popularyzowanie fizyki. Tak wielkim, że poza wykładami akademickimi prowadził również zajęcia dla osób, które fizyką nigdy się nie zajmowały, lecz po dziś dzień bardzo tego żałują. Profesor ulitował się również nad sympatykami fizyki spoza murów Stanforda, przebywającymi daleko od USA i postanowił w odpowiedzi na prośby słuchaczy stworzyć to właśnie dzieło – Teoretyczne minimum, które równie dobrze mogłoby służyć jako podręcznik pt. "Jak zmieścić maksymalną ilość wzorów na dwustu pięćdziesięciu stronach maszynopisu".

Dawno już nie mieliśmy recenzji książki popularno-naukowej. Aby zadość uczynić Waszej potrzebie samodoskonalenia przedstawiamy niniejszym napisane przez Laurę omówienie książki, która ma spopularyzować siostrę królowej nauk - fizykę.

Króciak

Dziś Dzień Języka Ojczystego, w związku z czym sobota czytająca. W Szortowni czeka na Was Zahir.

Z Archiwum X. Wyznawcy - Chris Carter, Joe Harris, Michael Walsh

Justyna Chwiedczenia

Jest późny wieczór. Może noc. Mam jakieś 12 lat i dorwałam się do telewizora. Siedzę na podłodze i zafascynowana wpatruję się w migający ekran. W pewnym momencie natrafiam na Z archiwum X, zakazany owoc, więc oczywiście oglądam. Mija nie więcej niż 10 minut. Tyle słyszałam o tym serialu od koleżanek, że musiałam poczuć te emocje na własnej skórze. Dziś nie pamiętam, jaki to był odcinek, ale w tamtym momencie zobaczyłam coś tak przerażającego, że przez wiele kolejnych lat omijałam kanały emitujące powtórki tej serii szerokim łukiem, a przez wiele nocy śniłam koszmary o kosmitach i zagrażających mi zjawiskach nadprzyrodzonych.

Oczywiście, kiedy po wielu latach, już we własnym domu, znów trafiłam w telewizji na powtórkę Z archiwum X, nie wzbudził we mnie tak silnych uczuć, chociaż nadal mnie fascynuje. Dlatego, skoro miałam okazję przeczytać komiks o dalszych przygodach Muldera i Scully, nie zastanawiałam się ani przez chwilę. Czułam, że to będzie dla mnie przełomowe wydarzenie. Tylko w ten sposób mogłam stanąć do ringu ze swoimi lękami i zmierzyć się z odwiecznym pytaniem : czy jesteśmy sami w kosmosie?

Jestem z pokolenia wychowywanego bez komputera i komórek, dlatego poza książkami i telewizją, zaczytywałam się w komiksach. Godziny spędzałam razem z Kaczorem Donaldem czy Asterixem i Obelixem. Dopiero później w moim życiu pojawiła się seria Thorgal, autorzy tacy jak Alan Moore, Andreas  czy opowieści typu Watchmen, Top Ten czy Y: Ostatni z mężczyzn. Właśnie wtedy zrozumiałam, że nie samymi powieściami człowiek żyje, że komiks jest idealnym dopełnieniem literackiego szaleństwa.

Carter, Harris i Walsh w Subiektywnie

Jest późny wieczór. Może noc. Mam jakieś 12 lat i dorwałam się do telewizora. Siedzę na podłodze i zafascynowana wpatruję się w migający ekran. W pewnym momencie natrafiam na Z archiwum X, zakazany owoc, więc oczywiście oglądam. Mija nie więcej niż 10 minut. Tyle słyszałam o tym serialu od koleżanek, że musiałam poczuć te emocje na własnej skórze. Dziś nie pamiętam, jaki to był odcinek, ale w tamtym momencie zobaczyłam coś tak przerażającego, że przez wiele kolejnych lat omijałam kanały emitujące powtórki tej serii szerokim łukiem, a przez wiele nocy śniłam koszmary o kosmitach i zagrażających mi zjawiskach nadprzyrodzonych.

W tym tygodniu mieliście już recenzje beletrystyki i popularnej nauki, teraz czas na omówienie komiksu, które, jak zawsze, specjalnie dla Was, napisała Justyna. Zapraszam do lektury.

Brama 0/2015

Coś się kończy, coś się zaczyna

Aleksandra Brożek-Sala


Fanów grozy w naszym kraju ostatnio nie brakuje. Pewien czas temu pojawił się całkiem przyzwoity magazyn internetowy Histeria. Alternatywą był natomiast zin Horror Masakra, którym jednak miłośnicy starego dobrego „papieru” mogli się cieszyć tylko trzykrotnie. Czy Brama będzie jego godnym następcą?

Po takim wstępie powinnam zaznaczyć, że Brama to nie tylko horror. Założyciele pisma postawili na szeroko pojętą fantastykę, więc poza opowiadaniami z dreszczykiem będziecie mogli liczyć na teksty z gatunku science fiction i, kto wie, może i fantasy. A żeby nie było nudno, opowiadania zostały przeplecione różnymi artykułami, które można poczytać sobie dla odprężenia pomiędzy jedną a drugą mroczną historią.

Brama 0/2015 w Subiektywnie

Fanów grozy w naszym kraju ostatnio nie brakuje. Pewien czas temu pojawił się całkiem przyzwoity magazyn internetowy Histeria. Alternatywą był natomiast zin Horror Masakra, którym jednak miłośnicy starego dobrego „papieru” mogli się cieszyć tylko trzykrotnie. Czy Brama będzie jego godnym następcą?

Literatura piekna? Checked. Popularna nauka? Checked. Komiks? Checked. Czasopismo? Za sprawą omówienia Oli, czasopismo też już jest "checked". Zapraszam do lektury!

Króciak

Wampir Byrona? A czemu by nie? Anna Barton dziś Wam o tym zjawisku opowie.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Orson Scott Card - Teatr Cieni

Trzecia część kultowej Sagi Cienia.

Wojna z obcymi dla Endera już się skończyła, ale jego kolegów ze Szkoły Bojowej czekają kolejne zagrożenia... Wśród meandrów międzynarodowej polityki i wojny, Peter Wiggin i Achilles prowadzą sekretną bitwę propagandy i skrytobójstw. Każdy chce pokonać przeciwnika i zostać Hegemonem Ziemi. Doszli jednak do sytuacji patowej. Najlepszy przyjaciel Endera, Groszek, może przechylić szalę zwycięstwa, choć nie zamierza swym taktycznym geniuszem wspomagać żadnej ze stron. Ale sklonowane embriony, u których rozwinie się kiedyś wybitna inteligencja Groszka, wpadły w ręce ludzi Achillesa. Jeśli Groszek ich nie odzyska, nic już nie zdoła powstrzymać Achillesa...

Orson Scott Card (ur. 1951) – jeden z najbardziej popularnych autorów science fiction. Zadebiutował w wieku 26 lat opowiadaniem „Gra Endera”; zostało ono później rozbudowane do rozmiarów powieści, która zapoczątkowała jeden z najpopularniejszych cykli powieściowych autora – Sagę o Enderze. Równie popularną i powiązaną z nią fabularnie serią jest Saga Cienia. „Teatr Cieni” to jej trzecia część, kolejne ukażą się wkrótce nakładem Prószyński i S-ka.

Chór zapomnianych głosów - Remigiusz Mróz

Wrogi wszechświat

Magdalena Golec


Spoglądacie czasem w nocne, rozgwieżdżone niebo? Co wtedy czujecie? Strach? Podziw dla jego zorganizowania? Jeśli chodzi o mnie, to z jednej strony czuję zachwyt nad jego pięknem. Odczuwam też swego rodzaju poczucie jedności z całym wszechświatem - w końcu wszystko zbudowane jest z tych samych pierwiastków. Z drugiej strony - pojawia się świadomość, że człowiek jest tylko pyłkiem w tym całym ogromie. Właśnie... ogrom... Czy w tej niewyobrażalnej przestrzeni, przy tej ilości galaktyk, odległościach milionów lat świetnych, naprawdę nie ma nigdzie inteligentnego życia? A jeśli jest - to czy te istoty wiedzą o nas? Jaki byłby ich stosunek do nas - przyjazny czy wrogi? Sięgając po Chór zapomnianych głosów dowiecie się, co o tym wszystkim myśli autor. 

Ara Maxima to największy ołtarz poświęcony Herkulesowi. Jest to również nazwa długofalowej misji badawczo-kolonizacyjnej, zorganizowanej na Ziemi. W ramach tego projektu kilkanaście statków, wypełnionych najlepszymi specjalistami z różnych dziedzin, rozproszyło się w przestrzeni kosmicznej. Ludzie mieli trwać w kriostazie przez ponad 100 lat, zanim nie dotrą do celu - planety, która dawała pewne nadzieje na kolonizację. Upłynęło 50 lat. Na ISS Accipter, jednym ze statków wchodzących w skład misji, astrochemik Håkon Lindberg budzi się z diapauzy. Pierwsze co ukazuje się jego oczom to zakrwawione ciało osuwające się ze szklanej osłony jego komory. Okazuje się, że na statku dokonano masakry. Wszędzie dookoła widać krew i wnętrzności. Oprócz Håkona, przeżyła jeszcze tylko jedna osoba - nawigator Dija Udin Alhassan. Czy niebezpieczeństwo minęło? Czy ruszy im ktoś na pomoc? I co, lub kto, jest sprawcą tej rzezi?

Mróz w Subiektywnie

Spoglądacie czasem w nocne, rozgwieżdżone niebo? Co wtedy czujecie? Strach? Podziw dla jego zorganizowania? Jeśli chodzi o mnie, to z jednej strony czuję zachwyt nad jego pięknem. Odczuwam też swego rodzaju poczucie jedności z całym wszechświatem - w końcu wszystko zbudowane jest z tych samych pierwiastków. Z drugiej strony - pojawia się świadomość, że człowiek jest tylko pyłkiem w tym całym ogromie. Właśnie... ogrom... Czy w tej niewyobrażalnej przestrzeni, przy tej ilości galaktyk, odległościach milionów lat świetnych, naprawdę nie ma nigdzie inteligentnego życia? A jeśli jest - to czy te istoty wiedzą o nas? Jaki byłby ich stosunek do nas - przyjazny czy wrogi? Sięgając po Chór zapomnianych głosów dowiecie się, co o tym wszystkim myśli autor.

A jeśli chcecie się dowiedzieć, co o tej książce myśli Magda, przeczytajcie jej recenzję. Zapraszam!

Złodziejki czasu - Hanna Cygler

Powieść w szpilkach

Olga „Issay” Sienkiewicz


O literaturze pisanej przez kobiety i dla kobiet pokutuje nie do końca uzasadnione przeświadczenie, że jest kiepska. Że to powieści do czytania w kuchni pomiędzy gotowaniem rosołu i lepieniem pierogów, albo przy malowaniu paznokci. Oczywiście, wiele książek „kobiecych” to rzeczy z jedną linią fabularną, pisane raczej prostym językiem i bez nadmiernego intelektualnego wyrafinowania. Jednak czy naprawdę tak bardzo różnią się od pełnych akcji powieści „męskich”? Cóż, ja uważam, że podział na literaturę adresowaną do płci jest głupi i ograniczający, bawię się równie dobrze czytając nieźle napisany romans, jak i powieść sensacyjną. Więc, nie przyklejając żadnych etykietek, sięgnęłam po Złodziejki czasu Hanny Cygler, książkę jak najbardziej o kobietach.

Pisarz też człowiek, jakkolwiek wielu z nich ma opinię chimerycznych, dziwnych istot które wymagają ostrożnego traktowania. Zazwyczaj to po prostu bardzo kreatywni ludzie z wyraźną, mocną osobowością więc nie dziwi mnie, że ta konkretna grupa społeczna jest niezłym tematem na powieść. Hanna Cygler stworzyła cztery bardzo od siebie różniące się pisarki: Kingę, Annę, Elwirę i Marię Teresę. Każda z nich zajmuje się innym gatunkiem literackim, dzieli je również wiek i sytuacja rodzinna. Jednak – literatura ponad podziałami, panie zostały przyjaciółkami mimo różnic również w podejściu do życia. Złodziejki czasu śledzą ich losy przez rok w trakcie którego bardzo wiele się dla nich zmienia.
Szczerze mówiąc, nie jest to powieść, która zaskakuje. Co prawda tylna okładka obiecywała rozbawienie i wzruszenia do łez, ale jak do tej pory jedną polską autorką obyczajową, której się udało mnie wzruszyć swoją prozą, jest Monika Szwaja. Cygler to pisarka sprawna – konstrukcji fabuły nie mam nic do zarzucenia, choć końcówka należy do rozwiązań dość sztampowych i idealnie wpisuje się w założenia gatunku.

Cygler w Subiektywnie

O literaturze pisanej przez kobiety i dla kobiet pokutuje nie do końca uzasadnione przeświadczenie, że jest kiepska. Że to powieści do czytania w kuchni pomiędzy gotowaniem rosołu i lepieniem pierogów, albo przy malowaniu paznokci. Oczywiście, wiele książek „kobiecych” to rzeczy z jedną linią fabularną, pisane raczej prostym językiem i bez nadmiernego intelektualnego wyrafinowania. Jednak czy naprawdę tak bardzo różnią się od pełnych akcji powieści „męskich”? Cóż, ja uważam, że podział na literaturę adresowaną do płci jest głupi i ograniczający, bawię się równie dobrze czytając nieźle napisany romans, jak i powieść sensacyjną. Więc, nie przyklejając żadnych etykietek, sięgnęłam po Złodziejki czasu Hanny Cygler, książkę jak najbardziej o kobietach.

Zapraszam do lektury drugiej dzisiejszej recenzji - tym razem omawiała książkę Olga.

Zagraniczniak

Co powiecie na początek nowego tygodnia z odrobiną zadumy? Zieleń Hokkaido Aidana Doyle'a już czeka na Was w Szortowni. Ze szczególną dedykacją dla miłośników niedźwiedzi!

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Kaukaz. Wspomnienia z dwunastoletniej niewoli - Mateusz Gralewski


Jedna z najciekawszych i najcenniejszych książek o Kaukazie!

Mateusz Gralewski zapłacił wysoką cenę za walkę o niepodległość Ojczyzny. Swą działalność konspiracyjną okupił zesłaniem w głąb Kaukazu spowitego mroczną aurą walk, mordu i zemsty, ale i emanującego wyjątkowym pięknem i różnorodnością. Autor w roli reportera i etnografa spisał się doskonale. Zostawił po sobie niedoścignione i ciekawe źródło wiedzy na temat Kaukazu sprzed lat. Podróż na Kaukaz z Mateuszem Gralewskim to wyprawa do wielu światów jednocześnie. Z jednej strony do czasów brutalnej kolonialnej ekspansji Imperium Rosyjskiego odbierającego wolność kolejnym narodom, z drugiej zaś do codziennego życia społeczności Dagestanu, Czeczenii, Osetii,  Kabardyno-Bałkarii czy Gruzji.

Wnikliwie szukając odpowiedzi na nurtujące go pytania, autor z wielką uwagą obserwował zwyczaje i tradycje mieszkańców gór, poznawał ich mentalność, historię i kulturę. Wspomina również o losach licznych Polaków, którzy tak jak Gralewski trafiali na Kaukaz głównie w ramach represji. Światy te minęły bezpowrotnie, ale ich historia toczy się nadal!

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Kolonizacja nauki i świata przez kapitał - Jacek Tittenbrun


Teoria światów równoległych w wydaniu socjologii wiedzy.    Idea napisania niniejszej książki narodziła się w wyniku obserwacji dwóch paralelnych, jak się wydaje, procesów - stąd w podtytule znalazło się określenie „teoria światów równoległych”. Z jednej strony jako czynny socjolog i naukowiec społeczny obserwuję narastającą od dłuższego czasu bardzo szkodliwą, moim zdaniem, modę na wprowadzanie do języka naukowego opisu i wyjaśniania życia społecznego terminów i pojęć naznaczonych swym niedającym się zatrzeć rodowodem ekonomicznym - mowa tu o niezliczonych „kapitałach”: ludzkim, społecznym, kulturowym itd. Z punktu widzenia socjologii wiedzy i nauki rodzi to palące pytanie: skąd ta inwazja ekonomicznych czy ekonomizujących pojęć na teren dotąd broniący się przed podbojami ekonomistów?  

Otóż wydaje się, że tendencja ta ma nie tylko wewnątrznaukowe źródła, co czyniłoby ją interesującą jedynie dla specjalistów. Świadczą o tym analogiczne procesy zachodzące w świecie rzeczywistym, gdzie obserwujemy dokonującą się z reguły pod neoliberalnymi sztandarami ekspansję tym razem realnego kapitału, obejmującą czy też wchłaniającą coraz to nowe sfery życia społecznego i indywidualnego. Procesy te można sprowadzić do dwóch zasadniczych form: komodyfikacji, czyli utowarowienia, oraz prywatyzacji. Przeprowadzona w książce analiza swym zakresem odpowiada zasięgowi owych dwóch trendów. Ukazuje najróżniejsze przejawy tak pojętej kolonizacji świata życia, by skorzystać z wyrażenia niemieckiego myśliciela Jürgena Habermasa. W końcowym rozdziale podejmuje się próbę objaśnienia na gruncie socjologii wiedzy tych zaskakująco bliskich sobie, choć zachodzących w odrębnych światach potężnych procesów, których działanie już zdążyło zmienić nie do poznania oblicze zarówno nauk społecznych, jak i życia zbiorowego i prywatnego ludzi żyjących w naszej epoce. Jest oczywiste, że autorowi przyświecała chęć wzniecenia alarmu lub przynajmniej zwrócenia uwagi na realność obu tych procesów, które rządzą tak różnymi, a jednak podobnymi światami: idei oraz faktycznego życia zbiorowości i jednostek.   

W Samo Południe - odsłona CLXV

Witajcie, moi najdrożsi Szortalowicze! Zaczynamy nową edycję naszego stałego konkursu. Tym razem, dzięki Wydawnictwu MAG oraz Brandonowi Sandersonowi i jego Słowu światłości trójka szczęśliwców będzie mogła zanurzyć się w klimatach fantasy z najwyższej półki.

Zasady? Klikając w ten oto odnośnik będziecie mogli wybrać się w podróż do uniwersum Ogólnego Regulaminu W Samo Południe, gdzie wszystko jest możliwe. Znaczy, jeśli tylko to spisaliśmy... Uwaga! Jest to wyprawa tylko dla zuchwałych śmiałków o stalowych nerwach, orłów i w ogóle.

Pytania:

1. Wydawnicze: Na początek marca MAG zapowiada wydanie powieści fantasy jednego z najpopularniejszych ostatnio pisarzy anglojęzycznych. Podpowiem tylko, że jeden z bohaterów tej książki ma tyle samo palców, co Sabata, jeden z moich ulubionych bohaterów spaghetti westernów. Proszę podać tytuł i autora tej powieści.

2. Historyczne: Jest taka osoba, która łączy nazwiska i twórczość kilku dość znanych, mam nadzieję, twórców fantastyki. Jak na przykład Williama Gibsona, Rogera Zeleznego, Terry'ego Pratchetta, Orsona Scotta Carda, czy Ursulę Le Guin. Dla ułatwienia dodam, że owa osoba obchodzi w tym roku sześćdziesiąte urodziny. I że
bez niej spora część książek MAGa nie byłaby tym, czym jest. Powiedzcie proszę, kim jest X.

3. Szortalowe: Jako, że nie tak dawno temu Alek pytał o Suwałki, więc tym razem zapytamy o jego ukochane miasto - Tarnowskie Góry. A więc, moje pytanie brzmi tak: obok jakiego innego miasta na "T" nie leżą Tarnowskie Góry i dlaczego. Pamiętajcie - gramy do jednego razu sztuka, a że mamy ostatnią lutową edycję W Samo Południe, liczyć się będą najbardziej szalone odpowiedzi.

To wszystko - do boju!

Osobliwość - Dariusz Domagalski

Marek Adamkiewicz

Osobliwość to już szósty tytuł wydany w ramach serii Domu Wydawniczego Rebis Horyzonty Zdarzeń. Do tworzenia cyklu zapraszani są znani twórcy polskiej fantastyki, a tematyka oscyluje tu  wokół szeroko pojętego kosmosu. Nawet w ramach tak hermetycznych założeń produkty końcowe często stoją na odległych od siebie granicach science fiction. Czytelnik może otrzymać albo dzieło kameralne i refleksyjne, albo bardziej akcyjne. Powieść Domagalskiego plasuje się w rejonach bardziej rozrywkowych.

Załoga statku zwiadowczego „Selene” zmierza ku gromadzie kulistej 47 Tucanae. Misja polega na określeniu, czy na miejscu panują odpowiednie warunki do ewentualnej kolonizacji planety przez ludzkość, lub eksploatacji odkrytych złóż surowcowych. Wyprawa wydaje się być rutynowa, jednak podczas jej trwania do załogi dociera, że w ten rejon kosmosu mogły być już wysyłane ekspedycje. Sęk w tym, że żadna z nich nie wróciła, a o ich losie nie tylko nic nie wiadomo, ale nawet utajniono fakt, że w ogóle miały miejsce. Gdy w dodatku ginie jeden z załogantów „Selene”, atmosfera wyraźnie się zagęszcza. Znika spokój i opanowanie podróżników, a te cechy mogą być niezbędne, by zmierzyć się czymś, co czeka na 47 Tucanae.

Problemem Osobliwości jest brak konkretnej przynależności gatunkowej. O ile w Silentium Universi (wcześniejsze podejście autora do science fiction) zabieg ten nie raził, dodawał wręcz fabule pewnych smaczków, tak tym razem można mieć wątpliwości. Postawienie obok siebie fantastyki naukowej, horroru, elementów sensacyjnych i metafizycznych, zamiast ekscytować, powoduje spory przesyt. Domagalski jakby nie mógł się zdecydować, w którą konkretnie stronę chce się udać, co niestety przyniosło jedynie takie efekty, że powieść sprawia wrażenie rozdartej między chęcią bycia czymś ambitniejszym, a dążeniem do rozwiązań prostych i efektownych.

Domagalski w Subiektywnie

Osobliwość to już szósty tytuł wydany w ramach serii Domu Wydawniczego Rebis Horyzonty Zdarzeń. Do tworzenia cyklu zapraszani są znani twórcy polskiej fantastyki, a tematyka oscyluje tu  wokół szeroko pojętego kosmosu. Nawet w ramach tak hermetycznych założeń produkty końcowe często stoją na odległych od siebie granicach science fiction. Czytelnik może otrzymać albo dzieło kameralne i refleksyjne, albo bardziej akcyjne. Powieść Domagalskiego plasuje się w rejonach bardziej rozrywkowych.

Zapraszam do przeczytania przedpremierowej recenzji najnowszej powieści Darka Domagalskiego, która już jutro będzie miała swoją premierę. A teraz, zanim zanudzę Was na śmierć, oddaję głos Markowi.

Koń w kulturze polskiego średniowiecza. Wierzchowce na ścieżkach wyobraźni - Marcin Henryk Gapski

Biały koń, czarny koń

Mirosław Gołuński


Rzadko się zdarza, by książka naukowa miała ambicję trafienia do przeciętnego czytelnika, a jeszcze rzadziej, by nasz kochany Szortal miał możliwość powiedzenia o niej słów kilku. Z tym większą radością, ale i pewnym niepokojem przystąpiłem do lektury Konia w kulturze polskiego średniowiecza. No i cóż…

A może powinienem zacząć inaczej:
Historia kulturowa, czasami zwana też mikrohistorią, to rozwijający się od kilkudziesięciu lat w Europie Zachodniej kierunek badań dotyczących przeszłości. W jego ramach autorzy podejmują badania pozornie niewielkich problemów: małych wspólnot religijnych (Mantoillou. Wioska heretyków Le Roy Laudrie), czy pojedynczej sprawy (Powrót Martina Guerre’a  Zemon Davies), przy pomocy których próbują powiedzieć nam coś o przeszłości. Chcąc oddać prawdę przeszłości badacze ci rezygnują z nudnego dla przeciętnego czytelnika naukowego stylu na rzecz opowieści żywej, pełnej szczegółów, które uruchamiają wyobraźnię każdego odbiorcy. Z kolei narastająca w ostatnich latach w społeczeństwach zachodnich świadomość ekologiczna sprawia, że również historycy coraz więcej uwagi zaczynają poświęcać zwierzętom, ich roli ekonomicznej, społecznej, ale również symbolicznej we wcześniejszych kulturach. Na skrzyżowaniu tych dwóch tendencji powstała książka Marcina Henryka Gapskiego.

Gapski w Subiektywnie

Rzadko się zdarza, by książka naukowa miała ambicję trafienia do przeciętnego czytelnika, a jeszcze rzadziej, by nasz kochany Szortal miał możliwość powiedzenia o niej słów kilku. Z tym większą radością, ale i pewnym niepokojem przystąpiłem do lektury Konia w kulturze polskiego średniowiecza. No i cóż…

Oczywiście, grono naszych wiernych Szortalowiczów wcale a wcale nie obruszy się na taką prowokację, bo dobrze pamiętają takie okresy w historii Szortalu, kiedy recenzowaliśmy więcej książek popularno-naukowych, niż beletrystyki, i w ogóle. Dlatego ja też pominę milczeniem prowokację Mirka i zaproszę Was do lektury jego najnowszej recenzji.

Króciak

Pamiętacie Rok tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty pierwszy? Ja pamiętam. Michał Chmielewski też. Zapraszam do konfrontacji wspomnień.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Sarah Waters - Za ścianą

Sarah Waters powraca do motywów, za które ją pokochaliśmy: jest tu miłość – namiętność gwałtowna i czasami niszcząca, jest zwrot akcji i tajemnica. „Za ścianą” to opowieść, która trzyma w napięciu aż do ostatniej strony.

Londyn, 1922 rok. Świat jeszcze się nie otrząsnął z wojennej zawieruchy, a już zbierają się nad nim kolejne ciemne chmury. Ludzie stracili złudzenia i domagają się zmian. Tymczasem na południu miasta, w eleganckiej dzielnicy Champion Hill, w domu, gdzie wspomnienia wojny są wciąż żywe, życie z dnia na dzień ma się zmienić nie do poznania.

Owdowiała pani Wray i jej dwudziestosześcioletnia córka Frances – niezamężna, o intrygującej przeszłości i widokach na staropanieństwo – są zmuszone przyjąć lokatorów. Przybycie Lilian i Leonarda Barberów, młodego, nowoczesnego małżeństwa z „klasy urzędniczej”, wnosi niespodziewany chaos w ich szarą rzeczywistość: hałaśliwą gramofonową muzykę, atmosferę nieustannej zabawy i koloryt. Zaintrygowana Frances zagląda do ich życia przez uchylone drzwi i nasłuchuje odgłosów zza ściany. Kiedy nieoczekiwanie zaprzyjaźnia się z Lilian, ich lojalność wobec bliskich staje pod znakiem zapytania. Rodzi się wiele pytań, jedna strona wraca do przeszłości, druga otwiera zupełnie nowy rozdział. I nikt nie jest w stanie przewidzieć, jaki to wszystko znajdzie finał.

Sarah Waters (ur. 1966) – popularna i wielokrotnie nagradzana brytyjska pisarka, autorka znanych na całym świecie powieści historycznych z wątkiem homoerotycznym. „Za ścianą” to jej szósta książka, która tuż po premierze podbiła listy bestsellerów „New York Timesa” i „Sunday Timesa”. Nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukażą się wkrótce wznowienia wszystkich powieści autorki w nowej szacie graficznej.

Nowość wydawnictwa Rebis

Osobliwość - Dariusz Domagalski

Statek zwiadowczy Selene podąża do gromady kulistej 47 Tucanae. Zwiadowcy mają ocenić, czy znajdują się tam zasoby, które warto wydobywać, oraz nadające się do kolonizacji planety. W trakcie wyprawy zachodzi jednak podejrzenie, że 47 Tucanae nie jest rejonem dziewiczym i Federacja Solarna wysyłała tam już swoje statki, z których żaden nie wrócił. Podczas prac badawczych ginie jeden z członków zespołu i wygląda na to, że to dopiero początek dziwnych zgonów. Nadchodzi czas ostatecznej konfrontacji z obcą rasą.

Przedpremierowa recenzja Marka.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Katarzyna Puzyńska - Trzydziesta pierwsza

Kolejny po „Motylku” i „Więcej czerwieni” tom sagi o policjantach z niewielkiej wsi Lipowo.

Seria o Lipowie to nie tylko trzymające w napięciu klasyczne kryminały psychologiczne, ale także powieści z rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym, które porównywane są do książek Agathy Christie i szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg.

W Lipowie nastał świąteczny czas. Wszystko pachnie sosnowym igliwiem, a w ceglanym kościele śpiewa się kolędy. Jedno tylko mąci spokój mieszkańców wsi: już za kilka dni ma wrócić morderca. Przez długie piętnaście lat nikt we wsi nie wymawiał nawet jego imienia. Młodszy aspirant Daniel Podgórski ma szczególne powody, żeby nienawidzić mężczyzny - sprawcy pożaru, w którym bohaterską zginął ojciec policjanta. Jakby tego było mało, we wsi zjawia się rodzeństwo ze Szwecji, które grozi jednemu z mieszkańców. Podgórski stara się zapanować nad sytuacją. Nie spodziewa się jednak, że na dzień przed Wigilią zabójczy ogień zapłonie na nowo.

Katarzyna Puzyńska (ur. 1985) – z wykształcenia psycholog, z zawodu nauczyciel akademicki na wydziale psychologii, z powołania pisarz. W wolnych chwilach biega, spaceruje ze swoimi trzema psami i jeździ konno. Uwielbia Szwecję i Hiszpanię.
Zapraszamy na stronę internetową autorki www.katarzynapuzynska.pl.

Do trzech razy Natalie - Olga Rudnicka

Siostry Sucharskie po raz ostatni?

Paulina Kuchta


Olga Rudnicka ma na koncie już dziesięć powieści kryminalnych, co, jak na tak młodą osobę (w tym roku skończy 27 lat), jest sporym osiągnięciem. Zadebiutowała w 2008 roku powieścią Martwe jezioro i od tego czasu nie daje czytelnikom o sobie zapomnieć, wydając przynajmniej jedną książkę w roku, a bywa, że dwie. Niespełna miesiąc temu premierę miała jej najnowsza powieść Do trzech razy Natalie, będąca kolejnym po Natalii 5 i Drugim przekręcie Natalii tomem przygód sióstr Sucharskich.

Międzyzdroje to jedna z najpopularniejszych miejscowości wypoczynkowych nad polskim morzem. I mimo, że co roku przyjeżdża tu mnóstwo turystów, najgorszą plagą są kieszonkowcy. Oczywiście do czasu, gdy zostają znalezione niezidentyfikowane zwłoki młodej kobiety. Podczas gdy policja bada okoliczności przestępstwa, ktoś włamuje się do pustego pokoju hotelowego, z którego jednak nic nie ginie. Czy te dwie sprawy mają ze sobą związek? To postarają się wyjaśnić siostry Sucharskie, które akurat przyjechały na wakacje. Nie ma to jak znaleźć się we właściwym miejscu o właściwym czasie.

Jak na kryminał przystało, jest trup i śledztwo. A w roli śledczych jak zwykle niezawodne, choć trochę roztrzepane siostry Sucharskie, które nie byłyby sobą, gdyby nie postanowiły pomóc policji, przy okazji prowadząc własne dochodzenie. Skoro już są na miejscu, przypadkiem widziały ofiarę tuż przed śmiercią, to nie wypadałoby stać bezczynnie, tudzież leżeć na plaży i spalić się na raka. Każdy wie, że znacznie ciekawsze jest rozwiązywanie zagadki kryminalnej. A dla nas jest to zupełnie bezpieczne zajęcie, bo czytając możemy przeżyć sytuacje, których w zwykłym życiu staralibyśmy się uniknąć.

Rudnicka w Subiektywnie

Olga Rudnicka ma na koncie już dziesięć powieści kryminalnych, co, jak na tak młodą osobę (w tym roku skończy 27 lat), jest sporym osiągnięciem. Zadebiutowała w 2008 roku powieścią Martwe jezioro i od tego czasu nie daje czytelnikom o sobie zapomnieć, wydając przynajmniej jedną książkę w roku, a bywa, że dwie. Niespełna miesiąc temu premierę miała jej najnowsza powieść Do trzech razy Natalie, będąca kolejnym po Natalii 5 i Drugim przekręcie Natalii tomem przygód sióstr Sucharskich.

Tym krótkim fragmentem zapraszam Was do lektury najnowszej recenzji autorstwa Pauliny.

Most nad otchłanią - Konrad T. Lewandowski

Most niezgody

Magdalena Golec


Po raz pierwszy Most nad otchłanią ukazał się w roku 1995, w serii Odmienne stany fantastyki. Teraz, wraz z rosnącą popularnością książek elektronicznych, Oficyna Wydawnicza RW2010 postanowiła przypomnieć tę powieść, wzbogacając nowe wydanie dwoma opowiadaniami z tego samego uniwersum.

Państwo-miasto Most zbudowane zostało nad przepaścią, która wydaje się ciągnąć w nieskończoność. Formalną władzę sprawuje doża, który jednak nie może podjąć żadnej decyzji bez konsultacji z Radą Miejską. Jej skład w dużej części zasilają członkowie Starych Rodów, których bardziej interesuje piękno, sztuka, kobiety i własny dobrobyt niż sprawy państwa-miasta. Andremil, jeden z potomków Starych Rodów, doskonale wpasowuje się w ten wizerunek. Jego ojciec pragnie coś w tej kwestii zmienić. Z okazji dwudziestych pierwszych urodzin kupuje mu patent oficerski, mimo że wydaje się on być jedynie nic nieznaczącym kawałkiem pergaminu. Niespodziewanie jednak Andremil dostaje rozkaz stawienia się na pole walki. Czy młody, niedoświadczony porucznik poradzi sobie z nową, niechcianą rolą? Wykaże się odwagą i honorem czy też ulegnie swojemu strachowi? Czemu właśnie on został wybrany na dowódcę?

W powieści Most nad otchłanią możemy zaobserwować kilka dobrze znanych konfliktów. Mamy spór pomiędzy dwiema różnymi religiami, ale także między religią a nauką. Obie te dziedziny tolerują swoje wzajemne istnienie, jednak konsekwentne trzymanie się własnych poglądów sprawia, że każda dyskusja między jej przedstawicielami pozbawiona jest sensu oraz uniemożliwia jakąkolwiek współpracę. Pojawiają się również napięcia polityczne, które prowadzą ostatecznie do walki o władzę, wpływy i bogactwo. Tego rodzaju spięcia odnajdziemy również w prologu - opowiadaniu Podziemna rzeka. Wszystkie wymienione konflikty wydają się wynikać z ludzkiej natury, z naszych namiętności, chciwości i niechęci do porozumienia.

Lewandowski w Subiektywnie

Po raz pierwszy Most nad otchłanią ukazał się w roku 1995, w serii Odmienne stany fantastyki. Teraz, wraz z rosnącą popularnością książek elektronicznych, Oficyna Wydawnicza RW2010 postanowiła przypomnieć tę powieść, wzbogacając nowe wydanie dwoma opowiadaniami z tego samego uniwersum.

Przed Wami drugi dzisiejszy tekst - tym razem omówienie, które napisała Magda. Zapraszam do lektury!

Króciak

Jutro u nas już dziś. Zaprasza Piotr Gociek.

Informacja wydawnictwa Prószyński i S-ka

Serdecznie zapraszam na spotkanie z Emilią Padoł, autorką książki „Damy PRL-u”, które odbędzie się 25 lutego o godz. 18:00 w Muzeum PRL-u w Krakowie (os. Centrum E1). Rozmowę poprowadzi Marcin Wilk. Wstęp wolny.

"Damy PRL-u" to opowieść o sławie, szczęściu i pięknie – uosabianych w PRL-u przez dwanaście niezwykłych kobiet. Bohaterki tej książki, damy sceny i ekranu, były ikonami swojego czasu. Niektóre są wielbione do dziś, inne niemal zostały zapomniane – jednak historie ich wszystkich bezdyskusyjnie warte są przypomnienia. Która z nich była największą seksbombą? Która najprawdziwszą władczynią serc widzów? Która przełamywała obowiązujące kanony urody, a która najbardziej gorszyła obywateli Polski Ludowej? Której wreszcie sława przyniosła największe łzy? Kalina Jędrusik, Beata Tyszkiewicz, Barbara Brylska, Nina Andrycz, Pola Raksa, Anna Dymna, Elżbieta Czyżewska, Małgorzata Braunek, Teresa Tuszyńska, Barbara Kwiatkowska-Lass, Ewa Krzyżewska i Grażyna Szapołowska – to bohaterki tej historii. Kobiety o pięknych ciałach i często mało znanych życiorysach, na które ta książka rzuca odrobinę światła.

Informacja wydawnictwa Insignis

Premiera FUTU.RE Glukhovsky’ego już za tydzień!

Najnowsza powieść Dmitrija Glukhovsky’ego – FUTU.RE – już 4 marca pojawi się w polskich księgarniach. To najdojrzalsze jak dotąd dzieło tego bardzo popularnego w Polsce rosyjskiego pisarza, autora bestsellerowego Metra 2033.

FUTU.RE jest opowieścią o świecie przyszłości, w którym nie istnieje już śmierć. Ludzkość, która posiadła sekret wiecznego życia, boryka się jednak z innymi problemami: depresją, przeludnieniem, kurczącymi się zasobami i legislaturą ograniczającą posiadanie potomstwa. Ten antyutopijny świat – zachowujący najlepsze cechy rasowego science fiction – to pretekst dla Glukhovsky’ego do rozważań na temat prawdziwej natury człowieka i roli Boga, który nieśmiertelnym istotom przestał już być potrzebny. FUTU.RE to nie tylko trzymająca w napięciu, wartka fabuła z niespodziewanymi zwrotami akcji i mroczną tajemnicą, ale także naładowana intensywnymi emocjami narracja, która szokuje i wzrusza.

Książka FUTU.RE, wydana przez Insignis Media, oprócz 640 stron tekstu zawiera 48 stron z kolorowymi klimatycznymi ilustracjami Siergieja Krickiego. Ilustracje te, jak również specjalnie skomponowana do książki muzyka autorstwa Nikołaja Krywina, dostępne są na stronie FUTU.RE – w pasek adresu przeglądarki należy wpisać tytuł powieści Glukhovsky’ego. Strona FUTU.RE ma również wersję polską – publikowane są tam sukcesywnie pełne początkowe rozdziały książki.

Tymczasem zapraszamy do wysłuchania drugiego już fragmentu powieści FUTU.RE – cały rozdział drugi, zatytułowany „Wir”, mistrzowsko interpretuje Krzysztof Banaszyk.

http://youtu.be/9O1yv20wlfE

lub

http://bit.ly/future-audio2

Nowość wydawnictwa Albatros

KOLONIA - Tana French

100 km na północ od Dublina, w nowym osiedlu domków jednorodzinnych, dokonano napaści na rodzinę Spainów: z pierwszych danych wynika, że doszło do poczwórnego  morderstwa.  Sceneria zbrodni jest upiorna: zbudowane tuż nad morzem, na kompletnym pustkowiu, osiedle zaczęło powstawać w hossie 2006 roku, lecz wraz z nadejściem kryzysu w roku 2008 budowę przerwano, pozostawiając w większości niezamieszkałe i niedokończone osiedle. 
Dochodzenie w sprawie zbrodni zostaje zlecone parze detektywów: jednemu z najlepszych ludzi Wydziału Zabójstw, Michaelowi „Rewelce” Kennedy’emu i przydzielonemu mu do przeszkolenia, nowicjuszowi w wydziale – Richiemu Curranowi. Wiadomo, że sprawa ma najwyższy priorytet i będzie jej się przyglądać cała Irlandia.

W samo południe - odsłona CLXIV - ogłoszenie wyników

Na pewno wszyscy czekają na wyniki, zastanawiając się kto wygrał piękne wydanie I tomu Kronik Amberu Rogera Zelaznego.

1. Wydawnicze: Po przejrzeniu zapowiedzi Zyska i S-ki stwierdziłem, że dobrych książek z tej listy starczyłoby na jeszcze na co najmniej kilka konkursów. Conrad, Wolski, Swift... Kiedy to czytać? Są jednak na tej liście dwie książki, które w jakiś szczególny sposób zwróciły moją uwagę. Pierwsza, to jedna z moich absolutnie ulubionych książek podróżniczych, napisana przez lekarza, kajakarza (może nie przepłynął Atlantyku, ale podróż kajakiem z Polski do Indii to tez nie byle co), żeglarza, podróżnika, etnografa... Druga, to poezja jednego z przedstawicieli Młodej Polski, poezja, która miała bawić, uczyć i wychowywać w patriotycznym duchu najmłodszych. Proszę podać tytuły i autorów obu tych pozycji.

"Mato Grosso" Wacława Korabiewicza i "Abecadło wolnych dzieci" Artura Oppmana (Or-Ota).

2. Historyczne: Zelazny nigdy nie bał się podejmowania trudnych tematów. Nawet/zwłaszcza (niepotrzebne skreślić) religii. Z problematyką religii i wiary związane są dwie, dość szczególe i będące dziś ścisłą klasyką SF książki. Pierwsza, to zbiór opowiadań, których akcja dzieje się na Marsie, drugą napisał razem z facetem, od którego książki wziął nazwę pewien białostocki klub fantastyki. Proszę podać polski tytuł zbioru opowiadań oraz łaciński tytuł powieści i autora, z którym ową powieść napisał.

"Róża dla Eklezjastesa" oraz napisany wspólnie z Philipem K. Dickiem "Deus Irae"

3. Szortalowe: Proszę podać dokładny czas (datę i godzinę, co do minuty) ukazania się najnowszego Szortalu Na Wynos.

15 lutego 2015 roku, o 19:29 czasu szortalowego :)

Zwycięzcy:

1. Agnieszka Kolano,

2. Dariusz Koziarz,

3. Sławomir Monik.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród. Zapraszam oczywiście na nasze inne konkursy!

Osobliwość - Dariusz Domagalski

Powtórka z rozrywki

Magdalena Golec


Świetna okładka, prawda? Ma w sobie coś enigmatycznego, nieokreślonego i nieskończonego. Przyznaję, że niezwykle przyciąga mój wzrok. Zastanawiałam się czy zawartość będzie równie interesująca. Jakie było moje zdziwienie, gdy uświadomiłam sobie, że Osobliwość to po prostu rozbudowane i nieco zmodyfikowane opowiadanie Upiorny błękit, które w roku 2012 ukazało się w antologii Science fiction po polsku. Moje rozczarowanie było tym większe, że Upiorny błękit nie wzbudził mojego zachwytu. 

Domagalski wysyła grupę zwiadowców do gromady kulistej 47 Tucanae na pokładzie statku "Selene". Celem misji jest poszukiwanie cennych zasobów naturalnych oraz sprawdzenie, czy w gromadzie nie ma planet, które posiadałyby odpowiednie warunki do kolonizacji. Podczas oczekiwania na wejście do tunelu czasoprzestrzennego ze statkiem nawiązuje kontakt pułkownik Federacji Solarnej. Może to oznaczać tylko jedno - kłopoty. Kiedy astronautom w końcu udaje się dotrzeć na miejsce odbierają sygnał SOS. Konwencja kosmiczna zmusza ich do udzielenia pomocy. Jakie jeszcze niespodzianki czekają na załogę "Selene"?

Trzeba przyznać, że zarys fabuły brzmi obiecująco. Można oczekiwać, że wiele będzie się działo. Kto wie, może pojawią się niebezpieczne starcia z Obcymi, bohaterowie będą walczyć o życie, czy też może zmuszeni zostaną rozwiązać jakieś zagadki? Niestety zawiedzie się ten, kto będzie szukał tu dynamizmu czy napięcia. Znacznie więcej miejsca zajmują banalne rozmowy, rozważania na temat świadomości i monolog wewnętrzny głównego bohatera. Kiedy akcja wreszcie przyspieszy, nie wywoła ekscytacji, zwłaszcza że łatwo przewidzieć, jak główny wątek dalej się rozwinie. Rozczaruje się również czytelnik, który lubi, gdy autor docenia jego inteligencję i dociekliwość, a lektura, oprócz dostarczenia rozrywki, rozrusza także szare komórki. Domagalski nie daje szansy na snucie domysłów, własne rozmyślania czy rozbudzenie wyobraźni. Właściwie wszystko tutaj jest dokładnie wyjaśnione, niemalże podane na tacy.

Domagalski w Subiektywnie

Świetna okładka, prawda? Ma w sobie coś enigmatycznego, nieokreślonego i nieskończonego. Przyznaję, że niezwykle przyciąga mój wzrok. Zastanawiałam się czy zawartość będzie równie interesująca. Jakie było moje zdziwienie, gdy uświadomiłam sobie, że Osobliwość to po prostu rozbudowane i nieco zmodyfikowane opowiadanie Upiorny błękit, które w roku 2012 ukazało się w antologii Science fiction po polsku...

W poniedziałek mieliście okazję zapoznać się z omówieniem Osobliwości, które napisał Marek, teraz zapraszam do lektury recenzji, którą napisała Magda.

Czarci most - Anna Bichalska

Krótka pogawędka o Czarcim moście i tym, co można znaleźć po jego drugiej stronie

Aleksandra Brożek-Sala, Rafał Sala


Rafał: Powiedz mi, czy książka, której tytuł ewidentnie sugeruje pewnego rodzaju wyprawę do innej krainy, może czymś zaskoczyć? Czytałem kilka książek Gaimana i zastanawiam się, czy porównanie autorki Czarciego mostu do tego właśnie pisarza jest na miejscu?

Ola: Nie lubię tego typu porównań. Oczywiście, świat przedstawiony w książce, czy pewne wątki fabularne mogą przywodzić na myśl lekturę przeczytanych dotąd powieści, jednak zestawianie tekstów początkującej autorki z twórczością pisarza, który cieszy się prestiżowym miejscem na rynku światowym, jest bez sensu. Bywają sytuacje, kiedy to uczeń prześciga mistrza, ale to się dzieje po wielu latach ciężkiej pracy. A czy wyprawa do innej krainy może być zaskakująca? Oczywiście, że tak. Zależy, jaka to kraina i kto ją zamieszkuje.

Rafał: Jeśli dobrze rozumiem, akcja powieści rozgrywa się w Polsce. Jaki kierunek obrała autorka, wybierając swoich bohaterów oraz miejsce ich działania?

Ola: Tak, akcja powieści rozgrywa się w Polsce, w miasteczku o nazwie Czarci most. To takie miejsce rodem ze snu. W historiach o Harrym Potterze bohaterowie wbiegali do innego świata na peronie 9 i 3/4, a tu mogą wkroczyć do krainy magii, o ile znajdą się w odpowiednim miejscu, we właściwym czasie. Baśniowa rzeczywistość stworzona przez Bichalską skłania czytelnika do refleksji nad tym, czy istnieją światy równoległe do naszego, i to tak nam bliskie, że gdybyśmy tylko dobrze się rozejrzeli, moglibyśmy wkroczyć do jednego z nich i uciąć sobie pogawędkę z zamieszkującymi go stworzeniami. Co więcej, być może takich światów jest nieskończenie wiele, a po śmierci po prostu wędrujemy z jednego miejsca w drugie? Widzę tu nieskończone pole do popisu dla wyobraźni.

Rafał: Czy jest to raczej baśniowa i nieco naiwna opowiastka z papierowymi postaciami czy może bohaterowie są z krwi i kości? Innymi słowy, dla kogo jest ta powieść?

Bichalska w Subiektywnie

Oto przed Wami recenzencka rozmowa na temat Czarciego mostu Anny Bichalskiej (kto nie zna szortów Ani - ręce do góry), którą toczą Ola i Rafał. Ten ostatni zagaja wymianę myśli tak:

Rafał: Powiedz mi, czy książka, której tytuł ewidentnie sugeruje pewnego rodzaju wyprawę do innej krainy, może czymś zaskoczyć? Czytałem kilka książek Gaimana i zastanawiam się, czy porównanie autorki Czarciego mostu do tego właśnie pisarza jest na miejscu?

Zagraniczniak

Chyba nikt nie ma wątpliwości, jak ważne są dobrze prowadzone Negocjacje. D. Thomas Minton właśnie o tym dziś Wam opowie.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Jim Baggott - Pożegnanie z rzeczywistością. Jak współczesna fizyka odchodzi od poszukiwania naukowej prawdy

Co współczesna fizyka mówi nam o rzeczywistości, a co jest tylko wytworem wyobraźni fizyków?

Współczesna fizyka jest bez wątpienia ekscytująca. Nieustannie zaskakuje nas nowymi, błyskotliwymi teoriami. Jednak zdaniem Jima Baggotta już najwyższy czas, by zadać sobie fundamentalne pytanie, co w tych teoriach jest naukową prawdą, a co jedynie czystą spekulacją. Czy dysponujemy jakimikolwiek dowodami na istnienie superstrun drgających w wielowymiarowej czasoprzestrzeni? W jaki sposób moglibyśmy rozpoznać, że żyjemy w multiświecie? Czy fundamentalnym składnikiem materii i promieniowania jest po prostu informacja? Jak można stwierdzić, że wszechświat jest hologramem wygenerowanym z informacji zakodowanej w jego powierzchni brzegowej?
Dzięki ustaleniom nauki dowiedzieliśmy się, iż otaczająca nas rzeczywistość fizyczna jest pod wieloma względami paradoksalna, ale ten jej paradoksalny aspekt ma oparcie w olbrzymiej liczbie nagromadzonych danych naukowych, co do których wszyscy się zgadzają. Tymczasem w przypadku wielu spośród idei współczesnej fizyki teoretycznej, jak supersymetryczne cząstki, superstruny, multiświat, wszechświat jako informacja, zasada holograficzna czy też antropiczna zasada kosmologiczna, jak dotąd nie ma ani jednej obserwacji ani eksperymentu, które by je potwierdzały. A w przypadku niektórych co bardziej nieokiełznanych spekulacji teoretyków wręcz z definicji ich być nie może.
Prowadząc błyskotliwą polemikę, Jim Baggott pokazuje czytelnikom, co współczesna fizyka mówi nam o naturze rzeczywistości, opierając się na obserwacjach i eksperymentalnie potwierdzonych faktach, a co jest tylko wytworem wybujałej wyobraźni uczonych.

Jim Baggott jest wielokrotnie nagradzanym autorem książek popularnonaukowych i byłym wykładowcą Uniwersytetu w Reading. W Polsce ukazały się jego „Teoria kwantowa. Odkrycia, które zmieniły

Zapowiedź Wydawnictwa Literackiego

Clariel - Garth Nix   (26 marca 2015 roku)

Prequel kultowej trylogii fantasy o Starym Królestwie!

Clariel jest młodą dziewczyną, która najbardziej na świecie lubi przebywać pośród dziczy lasu. Marzy jej się, by pewnego dnia zostać jednym z Pograniczników i spędzać życie jako łowca i strażnik. Wszystko zmienia się, kiedy jej matka zostaje przyjęta do Gildii Jubilerów w mieście Belisaere. Clariel musi wtedy dołączyć do Akademii, gdzie ma się nauczyć wszystkiego co niezbędne w życiu arystokratycznych elit.

Na szczęście szybko okazuje się, że Clariel posiada wyjątkowe cechy – jest dziedziczką wielkiego Abhorsena, pilnującego, by świat zmarłych nie przenikał do krainy żywych. Posiada również cechę berserku, trudnego do opanowania gniewu, który daje jej jednak nadludzką siłę. Za namową nauczyciela magii, Clariel dołącza do grupy spiskowców, walczących z demonami. Celem bohaterki jest jednak przede wszystkim ucieczka z miasta i powrót do lasu, a nowo poznani przyjaciele mają jej w tym pomóc…

Akcja Clariel rozgrywa się 600 lat przed narodzinami Sabriel - bohaterki pierwszego tomu trylogii
o Starym Królestwie, która podbiła świat i uczyniła z australijskiego pisarza Gartha Nixa gwiazdę pierwszej wielkości. Trzy tomy Sabriel, Lirael i Abhorsen uważane są za jedno z najważniejszych osiągnięć współczesnej literatury fantasy.

Diaspora - Greg Egan

Poza ciało, poza czas

Mirosław Gołuński


Seria Uczta wyobraźni wydawnictwa MAG przyzwyczaiła nas, że od blisko 10 lat daje nam do czytania dzieła nowe, nowatorskie, niezwykłe. I nazwijmy rzeczy po imieniu: niełatwe. Aż nazbyt często spotykam się z krzywieniem nosem nad tymi książkami, że „za trudne”, że „za mało akcji”, itp. Odpowiadam tym ludziom: to są dzieła Wielkie, ich czytanie mogłyby być pewnym snobizmem, gdyby nie fakt, że dla tych, którzy naprawdę fantastyką się interesują, są lekturami już kanonicznymi, oczywistymi, bez których znajomości (a więc bez MAGA i tej serii) bylibyśmy jako czytelnicy ubożsi i znów zacofani wobec tego, co dzieje się na świecie (ostatnio się dowiedziałem, że również wydany w tej serii Ciemny Eden Chrisa Becketta dopiero w tym roku wyjdzie po francusku – choć raz jesteśmy bliżej kulturowego centrum niż Paryż).

Wszystkie wymienione w poprzednim akapicie cechy można śmiało przyznać Diasporze Grega Egana. Czy jest to powieść nowatorsko myślowo? Na pewno. Czy jest w niej za mało akcji? To zależy, z której strony spojrzeć. Jeśli ktoś w literaturze szuka tylko pościgów, przemocy i innych fajerwerków, to faktycznie nie ma ich tutaj zbyt wiele, ale za to są wyjątkowo widowiskowe: groźba zniszczenia Ziemi w wyniku kosmicznej katastrofy to wszak jeden z ulubionych tematów mega-produkcji Hollywood, tyle tylko, że tym razem nie ma dzielnych amerykańskich astronautów, by ją przed tym uchronić – nie, to nie jest kolejna space opera!

Zapytacie więc zapewne, Drodzy Czytelnicy, ale o co chodzi? Dlaczego ten recenzent charakteryzuje dzieło w tak negatywny sposób, a jednocześnie widać, że się nim zachwyca? Bo to tekst naprawdę niezwykły. I choć można by go opowiedzieć w kilku zdaniach, nie zrobię tego, za to spróbuję Wam zaproponować, Moi Państwo, jakiś tam sposób jego czytania, by stało się – być może – tym bardziej warte Waszej uwagi.

Egan w Subiektywnie

Seria Uczta wyobraźni wydawnictwa MAG przyzwyczaiła nas, że od blisko 10 lat daje nam do czytania dzieła nowe, nowatorskie, niezwykłe. I nazwijmy rzeczy po imieniu: niełatwe. Aż nazbyt często spotykam się z krzywieniem nosem nad tymi książkami, że „za trudne”, że „za mało akcji”, itp. Odpowiadam tym ludziom: to są dzieła Wielkie, ich czytanie mogłyby być pewnym snobizmem, gdyby nie fakt, że dla tych, którzy naprawdę fantastyką się interesują, są lekturami już kanonicznymi, oczywistymi, bez których znajomości (a więc bez MAGA i tej serii) bylibyśmy jako czytelnicy ubożsi i znów zacofani wobec tego, co dzieje się na świecie (ostatnio się dowiedziałem, że również wydany w tej serii Ciemny Eden Chrisa Becketta dopiero w tym roku wyjdzie po francusku – choć raz jesteśmy bliżej kulturowego centrum niż Paryż).

Zapraszam do lektury najnowszego omówienia Mirka, w którym, jak widzicie, bierze on na warsztat Diasporę Egana.

Króciak

Poranek w wizji Hektora Sztycha nie jest lekki, łatwy i przyjemny. Za to poranek z Szortalem może taki być. Zapraszam do lektury!

Nowość wydawnictwa Albatros

Dzisiaj wznowienie jednej z najważniejszych książek (i o dziwo, także filmu zrobionego na podstawie tej książki) mojej młodości, a mianowicie:

LOT NAD KUKUŁCZYM GNIAZDEM - Ken Kesey


McMurphy, szuler, dziwkarz i zabijaka, udaje wariata, żeby się wykpić od odsiadywania wyroku. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym jawi mu się jako dobry żart do chwili, kiedy się dowiaduje, że nie odzyska wolności, dopóki nie uznają go za 'wyleczonego'. Decyzja należy do Wielkiej Oddziałowej, z pozoru uosobienia słodyczy i dobroci, w rzeczywistości sadystki znęcającej się nad pacjentami. McMurphy, który dotąd buntował przeciwko niej chorych, nagle zaczyna rozumieć, że musi ukorzyć się przed nią, jeśli chce opuścić szpital. Ale czy gotów jest dać się pokonać bezdusznemu Kombinatowi, który złamał tyle istnień ludzkich?

Nowość wydawnictwa Albatros

ZAGINIONA - Harlan Coben

Najnowszy thriller Harlana Cobena, niekwestionowanego króla gatunku. 'Zaginiona' to długo wyczekiwana, dziewiąta książka o Myronie Bolitarze, agencie sportowym i detektywie, ulubionym bohaterze pisarza.

Mron Bolitar nie miał kontaktu z dawną kochanką, Therese Collins, od ponad siedmiu lat. Niespodziewanie kobieta dzwoni do niego z prośbą o pomoc. Mąż Therese, Rick, o którym Myron nie miał zielonego pojęcia, miał spotkać się z żoną w Paryżu. Chciał przekazać jej jakąś ważną informację, ale przepadł bez wieści. Po chwili wahania Bolitar decyduje się lecieć do Europy. We Francji czeka na niego przykra niespodzianka. Już na lotnisku obydwoje zostają zatrzymani przez policję. Rick, pracujący jako reporter śledczy, został zamordowany, a Therese stała się główną podejrzaną... Jedna rzecz podważa tę hipotezę. Na miejscu zbrodni znaleziono ślady krwi, a badanie DNA ujawniło, że należy ona do nieżyjącej od lat córki Collinsów. Gdy tylko Myron zagłębia się w śledztwo, okazuje się, że ktoś bardzo nie chce, by prawda wyszła na jaw. Jakie tajemnice kryją się w przeszłości Ricka?

Rychło w czas - odsłona dwudziesta ósma - ogłoszenie wyników

Piątek, piąteczek, więc z rana zaserwuję Wam ogłoszenie prawidłowych odpowiedzi i zwycięzców.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Proszę podać wszystkie tytuły, które ukazały się w serii Kontrapunkty wydawnictwa Powergraph.

W serii kontrapunkty ukazało się 7 pozycji:

1. Tak jest dobrze Szczepan Twardoch

2. W odbiciu Jakub Małecki

3. Czarne Anna Kańtoch

4. I dusza moja Michał Cetnarowski

5. Sto dni bez słońca Wit Szostak

6. Polaroidy z zagłady Paweł Paliński

7. Oberki do końca świata Wit Szostak

2. Proszę napisać jaką to wielką, oczekiwaną nowość niedługo dostaniemy z wydawnictwa Powergraph. Proszę podać tytuł, autora i datę prapremiery.

IV tom cyklu „Meekhańskich opowieści” zatytułowany  "Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza", autorstwa  Roberta M.

Wegnera. Prapremiarę zapowiedziano na 24 kwietnia 2015 roku podczas Pyrkonu.

3. Była sobie książka, zbiór opowiadań właściwie, wydana przez autora w dziwnym wydawnictwie. Następnie autor napisał powieść w tym samym uniwersum. Następnie Powergraph wydał najpierw wznowienie zbioru opowiadań w e-booku, a potem powieść w papierze i e-booku. Proszę podać imię i nazwisko tego autora oraz tytuły tych dwóch książek.

Cezary Zbierzchowski

1. Requiem dla lalek

2. Holocaust F

4. Wolne. Zawsze w podstawówce na klasówkach z polskiego ostatnie zadanie było wolne, mogli je pisać ci co mieli średnią minimum 4,0, więc pisałem różne, przedziwne opowieści, zamiast rozprawek o Kochanowskim czy Mickiewiczu. Tak mi się przypomniało. A teraz pytanie - wolne.
Proszę napisać, całkowicie hipotetycznie, kiedy Rafał Kosik wyda dorosłą powieść sf na którą przez cały czas czekam, oraz dlaczego tak długo ją pisze.

Nowość wydawnictwa Genius Creations

CK Monogatari - Artur Laisen

W kieleckiej firmie KZDM-Nagita zawrzało. Z centrali w Tokio przysłano Sho Kyubimori, ekscentrycznego wiceprezesa, pragnącego zrealizować monumentalny i tajemniczy projekt architektoniczny. Jego śladem podąża enigmatyczna emisariuszka klanu Oda - Yuki Yamada oraz śmiertelnie niebezpieczny egzekutor Yakuzy - pan Toru.

I nie są to bynajmniej najbardziej egzotyczni przybysze z Kraju Kwitnącej Wiśni. Wkrótce w prowincjonalną rzeczywistość wedrą się też yūrei, kitsune i inni przedstawiciele japońskiego świata magii, duchów i demonów…

Piotr Jaskulski, dyrektor finansowy firmy, wiodący do tej pory spokojne i monotonne życie, nieoczekiwanie staje przed iście mefistofelesowym wyborem. Od tego, czego naprawdę pragnie i jaką cenę jest gotów zapłacić za spełnienie marzeń, zależeć będą losy całego miasta.

„CK Monogatari” to opowieść o samotności i przemijaniu, o naszym miejscu w czasie i przestrzeni, a także, przede wszystkim, o gubieniu i odnajdywaniu samych siebie.

Metafizyczny thriller nie tylko dla miłośników fantastyki!

Zapowiedź Wydawnictwa Literackiego

Sue Monk Kidd - Sekretne życie pszczół   (19 marca 2015 roku)

Najsłynniejsza książka Sue Monk Kidd, autorki bestsellerowych Czarnych skrzydeł.

Pachnąca miodem, ciepła, wzruszająca i przerażająca zarazem opowieść o konfliktach na tle rasowym i kobiecej przyjaźni ponad podziałami. Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem zewnętrznym. Najważniejsza jest wiara w siebie… 
Zekranizowana z sukcesem niezwykła książka przetłumaczona na 36 języków, sprzedana w samych Stanach Zjednoczonych w nakładzie ponad 6 milionów egzemplarzy, opowiada o przerażającej codzienności stanów południowych Ameryki połowy lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy niewolnicy odzyskali już wolność, ale tylko na papierze. 

Nowość Wydawnictwa Komiksowego

Pewnego razu we Francji. Tom 2. Czarne wrony

Drugi tom niezwykłej opowieści mistrzów francuskiego komiksu. Kim okaże się Joanovici? Czy tylko potworem? „Pewnego razu we Francji” to mistrzowska narracja, która przenosi czytelnika w trudny, wojenny czas.

Józef Joanovici. Nawet pisownia nazwiska tego człowieka pozostaje zagadką: Joinovici? Joanovici? Będziemy go nazywać „Joano”, tak jak jego przyjaciele ze „środowiska”.

Robotnik żydowskiego pochodzenia, który przyjechał do Francji bez grosza, a kilka lat później  kierował świetnie prosperującym przedsiębiorstwem zajmującym się skupem metali. Ten niezwykły awans społeczny pobudza wyobraźnię i przyczynia się do powstania „mitu Joano”: miliardera-analfabety, świetnego księgowego, śmieciarza chrupiącego żelazo i zbierającego złoto.

Opowiadając historię Joano, Nury i Vallée eksplorują ciemną stronę okupacyjnej historii Francji. Epoki odwróconych wartości, w której chuligani mogli robić wrażenie na policjantach, złodzieje nie musieli się ukrywać, a mordercom gratulowano i wręczano medale za zbrodnie.

Tak było... pewnego razu we Francji.

Z Archiwum X. Wyznawcy - Chris Carter, Joe Harris, Michael Walsh

Hubert Stelmach

Serial Z Archiwum X to jeden z symboli lat dziewięćdziesiątych, a przewodni motyw muzyczny bez problemu rozpoznają osoby, które w życiu nie obejrzały żadnego odcinka – innymi słowy, mieliśmy do czynienia z fenomenem. Niemal dekadę później serial zakończył się, a kolejne trzynaście lat przyszło czekać fanom na Sezon 10 – oficjalną komiksową kontynuację, w której przygotowywaniu bierze udział Chris Carter, twórca Z Archwium X.

Za projekt odpowiedzialny jest Joe Harris. Scenarzysta nie jest znany, jednak w swojej karierze zdążył już tworzyć dla Domu Pomysłów (m.in. Spider-Man, X-Men), DC Comics (m.in. Batman) czy wydawnictwa Dark Horse. Natomiast za rysunki odpowiada Michael Walsh, równie nieznany kanadyjski rysownik.

W tomie pierwszym, zatytułowanym Wyznawcy wracają znani nam bohaterowie. Nie tylko Fox Mulder i Dana Scully, ale również cała gama postaci drugoplanowych. Co ciekawe, wszyscy są przedstawieni dość wiernie w stosunku do odgrywających ich aktorów. Z kart komiksu patrzą na nas twarze Gillian Anderson (Scully), Davida Duchovny (Mulder) i Mitcha Pieggi (Skinner).

Fabuła komiksu rozpoczyna się wizytą dyrektora Skinnera u Foxa i Dany, którzy po odejściu z FBI starają się prowadzić zwykłe życie. Były przełożony ostrzega ich, że archiwa FBI zostały zinfiltrowane i z dużym prawdopodobieństwem dotyczy to również Archiwum X. Jednak zanim byli agenci decydują, co powinni zrobić, akcja nabiera bardzo szybkiego tempa i czy tego chcą, czy nie, zostają wplątani w wir wydarzeń.

Carter, Harris i Walsh w Subiektywnie

Serial Z Archiwum X to jeden z symboli lat dziewięćdziesiątych, a przewodni motyw muzyczny bez problemu rozpoznają osoby, które w życiu nie obejrzały żadnego odcinka – innymi słowy, mieliśmy do czynienia z fenomenem. Niemal dekadę później serial zakończył się, a kolejne trzynaście lat przyszło czekać fanom na Sezon 10 – oficjalną komiksową kontynuację, w której przygotowywaniu bierze udział Chris Carter, twórca Z Archwium X.

Ponownie zapraszam do przeczytania recenzji komiksu Z Archiwum X. Wyznawcy. Tym razem subiektywnie oceniającym jest Hubert, zwany Młodszym.

Nowość w Rymowisku

Pójdź za mną w lato proponuje Justyna Chwiedczenia. Chodźmy więc, w końcu lato tuż-tuż...