Wrzesień 2014

Nowość wydawnictwa Solaris

Rzeczypospolita magiczna - Cezary S. Frąc

"Rzeczypospolita Magiczna" to pozycja na polskim rynku wyjątkowa. Fantasy na wesoło – a uśmiechnąłem się podczas lektury kilka razy, w tym raz zarżałem. Kolegium magów recenzentów dokonuje przeglądu wydarzeń magicznych, które ostatnio miały miejsce w ich krainie i cenzuruje, które mają pozostać w annałach uniwersyteckich, a które lepiej usunąć z oficjalnego obroty.

Przez karty przewijają się postaci magów zdolnych, ale i nieudaczników, pijaków oraz erotomanów. Do tego tępi krasnoludowie, pijane smoki i wiele innych, zabawnych osób, maszkar i potworów. A alkohol, jak to w Rzeczypospolitej, leje się strumieniami.

Autor znany dotąd z licznych przekładów z angielskiego, często z żoną, Marią Gębicką-Frąc. Pisywał do czasopism i antologii. Teraz nadszedł czas na debiut książkowy.

Zapowiedź wydawnictwa Papierowy Księżyc

Więzień labiryntu - James Dasher

(wersja z filmową okładką ukaże się 12 września)

Światowy bestseller, na podstawie którego powstał film wytwórni Twentieth Century Fox. Film już w kinach!

„Więzień Labiryntu" to pierwszy tom trylogii amerykańskiego autora Jamesa Dashnera, która stała się światowym bestsellerem i jest uznawana za jedną z najlepszych książek tego gatunku, obok takich tytułów jak „Igrzyska Śmierci” czy „Niezgodna”.

To powieść pełna akcji i nieustającego napięcia, która chwyci czytelnika za gardło i nie puści aż do ostatniej strony. Każde wejście do Labiryntu może stać się przepustką do koszmaru, i walką na śmierć i życie...

*

Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą jaką pamięta jest jego imię. Kiedy drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupa nastoletnich chłopców, która wita go w Strefie – otwartej przestrzeni otoczonej wielkimi murami, która znajduje się w samym centrum wielkiego i przerażającego Labiryntu.

Podobnie jak Thomas, żaden z mieszkańców Strefy nie wie z jakiego powodu się tu znalazł i kto ich tu zesłał. Czują jednak, że ich obecność nie jest przypadkowa i każdego ranka próbują znaleźć odpowiedź, przemierzając korytarze otaczającego ich Labiryntu. Jednak ta droga nie jest łatwa, bowiem Labirynt skrywa swoje okrutne tajemnice.

Kiedy następnego dnia po Thomasie windą do Strefy po raz pierwszy zostaje dostarczona dziewczyna przynosząc tajemniczą wiadomość, wszyscy Streferzy zdają sobie sprawę, że od tej pory nic nie będzie już takie jak było. Thomas podświadomie czuje, że to właśnie on i dziewczyna są kluczem do rozwiązania zagadki Labiryntu i znalezienia wyjścia. Ale z każdą chwilą czasu na to jest coraz mniej, a pytań wciąż więcej.

Dlaczego w ogóle znaleźli się w Strefie?

Jaka jest ich rola?

Kim są Stwórcy, którzy sprawują nad nimi kontrolę?

Czym jest Labirynt i czy można znaleźć z niego wyjście?

Jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić i czy są na to gotowi?

Szansa jest tylko jedna:

Nowość wydawnictwa Solaris

Antologia - Maszyna sukcesu

Science fiction Złotego Wieku, czy dekady 50., 60, 70. lat XX wieku to wciąż terra incognita dla polskich czytelników. Znamy już słynne powieści i cykle z tamtych lat, większość tekstów wyróżnionych różnorakimi nagrodami, ale to jedynie wierzchołek góry lodowej. Wciąż czekają na odkrycie setki znakomitych opowiadań, krótkich powieści, jakie zapełniały stronice licznych magazynów z fantastyką, które ukazywały się w USA czy Wielkiej Brytanii.

Te nieznane opowieści wybitnych twórców anglosaskiej science fiction chcemy przedstawić w cyklu kilku antologii. Pierwsza z nich, Maszyna sukcesu, zawiera opowiadania takich tuzów fantastyki jak Henry Slesar, Fritz Leiber, Alfred Bester, Poul Anderson, James Blish, Frank Herbert i Bob Shaw.

Tutaj mamy spis treści.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Ani słowa prawdy - Jacek Piekara

Magia, intrygi i wielka przygoda

Był bardem i najemnikiem, na którego kolanach umarł krasnoludzki król. W tajemniczych okolicznościach odziedziczył Księgę Czarów, Kryształową Kulę oraz różdżkę. Obwołał się magiem, a wkrótce został najsłynniejszym czarodziejem znanego świata.

Zbiór opowiadań o Arivaldzie z Wybrzeża – człowieku inteligentnym, silnym i sprawiedliwym. W zmieniającym się jak kalejdoskop świecie on niezmiennie pozostaje kimś na kogo można liczyć. Chociaż czasami musi dokonywać arcytrudnych wyborów moralnych.

W Samo Południe - odsłona CXL

Witajcie!
Alek mówi, że skoro mamy stuczterdziestą edycję W Samo Południe, to powinniśmy zaszaleć. No to szalejemy! W obecnej odsłonie będzie można wygrać zestawy książek Orsona Scotta Carda - "Cień Endera" i "Cień Hegemona" - które ufundowało Wydawnictwo Prószyński i S-ka. I to nie trzy zestawy, tylko pięć! Pięć ślicznych, nowiutkich, pachnących farbą drukarską dwupaków!

Zasady konkursu znajdziecie tutaj. Ale to tylko dla tych, których nudzi zabawa w mącznego, prezydencko-pałacowego berka z BORem.

Pytania:

1. Książkowe: Ile rodzeństwa miał Ender Wiggin?

2. Autorskie: Orson Scott Card wydaje swoją twórczość również używając pseudonimów artystycznych. Proszę podać przynajmniej dwa z nich.

3. Szortalowe: Jeśli w naszej szortalowej wyszukiwarce wpiszecie frazę "nowość Wydawnictwa Prószyński i S-ka", to ile otrzymamy linków do artykułów z taką frazą w tytule? Powiedzmy, że można się pomylić o jeden (według stanu na 1 września 2014 roku - dopisek AK, żeby nie było nieporozumień).

To wszystko - do boju!


Dopisek - 7 września 2014 roku - 23:21.

Ogłoszenie!

Sami nie wiemy co z tą wyszukiwarką, ale żeby załatać jakoś sytuację ogłaszam co następuje:

1. Wśród tych, co odpowiedzieli do tej pory rozlosujemy dwie pakiety książek.
2. Anuluję pytanie numer trzy.
3. Przedłużam trwanie konkursu do środy - 10 września 2014 roku do godziny 10:00.

AK




Króciak

Czy Akt notarialny może zostać bohaterem szorta? Piotr Borowiec przekonuje nas, że jak najbardziej.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Tina Seskis - O krok za daleko

Szczęśliwe z pozoru małżeństwo. Uroczy synek. Piękny dom. Co więc sprawia, że Emily Coleman pewnego ranka wstaje i jak gdyby nigdy nic porzuca swoje życie, by zacząć wszystko od nowa? Przeżyła załamanie nerwowe? Chce uciec przed dysfunkcyjną rodziną – szczególnie przed zaburzoną siostrą bliźniaczką? I co oznacza prześladująca ją data, kiedy będzie musiała stawić czoło przeszłości? Nikt dotąd nie odkrył jej tajemnicy. Czy tobie się uda?

Tina Seskis dorastała w Hampshire, a po studiach na Uniwersytecie Bath przez ponad dwadzieścia lat pracowała w marketingu i reklamie. Mieszka w północnym Londynie z mężem i synem.

Nowość wydawnictwa Solaris

Szortal Fiction 2 - PoStoSłowie - antologia stusłówek

Dzisiaj premiera naszej nowej antologii!!!

Już się cieszymy, bo czemu mamy się nie cieszyć? :) 80 autorów, 460 drabbli. Jest moc!!!

Kolejna antologia przygotowana przez ekipę portalu Szortal.com.

Kilkudziesięciu autorów, stale lub sporadycznie współpracujących z portalem.

Kilkaset tekstów. Bardzo różnych. I bardzo krótkich.

Wszystkie teksty łączy jedno – każdy z nich składa się dokładnie ze stu słów.

A jak wiele można powiedzieć używając jedynie stu słów?

Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w tej antologii.

Zresztą, niewykluczone, że znajdziecie w niej odpowiedzi na wiele innych pytań. Również tych, które nie do końca ośmielacie się zadać…

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Anna Klejzerowicz - Sekret czarownicy

Kolejna po „Czarownicy” i „Córce czarownicy” powieść, traktująca o poszukiwaniu siebie, własnych korzeni czy może źródeł, z których bierze się nasze życie, świadomość i tożsamość.

Problemy młodego małżeństwa – wynikające z odmiennych oczekiwań, z banalnych życiowych nieporozumień – splatają się z potrzebą zgłębienia wiedzy o własnych korzeniach, historii, kulturze. Czy coś łączy ludzi żyjących w innym czasie, lecz w tym samym miejscu? Jakaś „energia”? A może po prostu pamięć, zakodowana gdzieś głęboko w podświadomości?

W pobliskiej miejscowości archeolodzy odkrywają zamurowaną w czasach krzyżackich tajną kryptę, a w niej szczątki rycerza. Analiza kości wskazuje, że kilkaset lat temu człowiek ten padł ofiarą zbrodni. Krzyżak to, a może… templariusz? Jak poznać prawdę? Przy okazji znaleziony zostaje ślad pewnej średniowiecznej „czarownicy”…
Życie bohaterów zaczyna splatać się w symboliczny sposób z losem ludzi sprzed wieków. Uczucia są wszak niezmienne.

Anna Klejzerowicz – pisarka, publicystka, fotograf, redaktor. Gdańszczanka. Autorka opowiadań i powieści kryminalnych, obyczajowych oraz opowieści grozy. Przez wiele lat współpracowała z Teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotograf i redaktor publikacji teatralnych. Z wykształcenia mgr resocjalizacji, prywatnie kociara, miłośniczka gór, książek, sztuki – a w szczególności drzeworytu japońskiego ukiyo-e – oraz historii i zabytków swojego regionu.

Nowość wydawnictwa Akurat

Czerwone koszule - John Scalzi

Andrew Dahl właśnie osiągnął sukces, o jakim marzył. Został przyjęty do załogi "Nieustraszonego", flagowego okrętu Unii Galaktycznej. Młodemu i żądnemu przygód bohaterowi nie mogło się trafić nic lepszego. Tak przynajmniej sądził. Do czasu. Po przybyciu na pokład zorientował się, że członkowie załogi zachowuję się nie do końca tak, jak by się tego spodziewał. Większość z nich poświęcała całą energię na szukanie skutecznych kryjówek i unikaniu za wszelką cenę uczestniczenia w misjach zwiadowczych. Dahl szybko zrozumiał, że to nie lenistwo czy tchórzostwo, ale jedyna szansa na przetrwanie. Nawet najbardziej błaha misja kończyła się śmiercią wszystkich - z wyjątkiem dowódców. Podporucznik Andrew Dahl nie ma zamiaru zostać kolejną ofiarą bezsensownej potyczki na jakiejś bezimiennej asteroidzie. Postanawia wyjaśnić zagadkę „Nieustraszonego”. To, co odkrywa, okazuje się gorsze od najczarniejszych scenariuszy.

John Scalzi stworzył brawurową powieść przełamującą znane konwencje. „Czerwone koszule” mają wiele z klasycznej powieści science-fiction nawiązującej do słynnego serialu „Star Trek”. Scalzi traktuje jednak tę dość oczywistą inspirację jedynie jako punkt wyjścia; rozwinięcie tematu zaskoczy najbardziej wybrednych czytelników. Jego powieść jest przewrotna: zabawna, ale jednocześnie gorzka, pełna absurdów, ale stojąca blisko rzeczywistości, w niebanalny i poruszający sposób demaskująca brutalne zasady rządzące światem. Scalzi udowadnia, że gatunek science-fiction ma się świetnie, nie kostnieje, ale wkracza na nowe tereny, zyskując sobie rzesze oddanych fanów.

John Scalzi - rocznik 1969, światowy rozgłos zdobył powieścią Wojna starego człowieka, która, podobnie jak kolejne dwie pozycje z zapoczątkowanej przez nią serii, była nominowana do Nagrody Hugo. Pełnił funkcję przewodniczącego Amerykańskiego Stowarzyszenia Autorów Science Fiction i Fantasy. Jego książki, poza wartką akcją i doskonale skonstruowanymi postaciami, charakteryzuje ogromne poczucie humoru, przywodzące na myśl najlepsze powieści Harry’ego Harrisona.

Zapowiedź wydawnictwa Insignis

Czy jesteś psychopatą?
Nowa książka Jona Ronsona trafia do polskich księgarń

Już 10 września na półki polskich księgarń trafi nowa książka znanego brytyjskiego dziennikarza i prezentera Jona Ronsona „Czy jesteś psychopatą?”. To druga – po „Człowieku, który gapił się na kozy” – wydana w Polsce książka Ronsona.

„Czy jesteś psychopatą” to opowieść o obłędzie. O psychopatach. Tych najbardziej niebezpiecznych, z zakładów zamkniętych, tych na szczytach władzy i biznesu, oraz tych, których niegroźne szaleństwo jest pożądane przez media.

Wszystko zaczęło się spotkania Jona Ronsona z pewną specjalistką z zakresu neurologii. Podobnie jak wielu innych kolegów z branży, otrzymała ona pocztą od anonimowego nadawcy dziwną zaszyfrowaną książkę. O pomoc w odkryciu jej tajemnicy poprosiła Jona. Ten zaś zupełnie niespodziewanie odkrył, że w poszukiwaniu rozwiązania zagadki zawędrował do fascynującego świata obłędu.

Jon spotyka pensjonariusza zakładu zamkniętego Broadmoor, który zaklina się, że symulował chorobę psychiczną w celu złagodzenia wyroku, a teraz utknął tu, bo nikt nie chce uwierzyć, że jest normalny; rozmawia z osobami zajmującymi się katalogowaniem schorzeń psychicznych i tymi, którzy zaciekle się im sprzeciwiają; kontaktuje się z wpływowym psychologiem, twórcą stosowanego powszechnie testu na psychopatę, przekonanego, że wielu prezesów i polityków to w rzeczywistości psychopaci.

To właśnie od niego Jon uczy się rozpoznawać osoby o skłonnościach psychopatycznych. Wyposażony w tę wiedzę zmierza ku domenie wpływów i władzy. Przeprowadza wywiad z niesławnym dowódcą szwadronów śmierci i rozmawia ze znanym prezesem, którego domniemana psychopatia doprowadziła do sporych fluktuacji na giełdzie. Ale Jon nie spotyka się wyłącznie z psychopatami; kontaktuje się też z tymi, których działalność zawodowa w jakiś sposób związana jest z szaleństwem i którzy dzięki niemu zarabiają na życie. Odkrywa przy tym niepokojącą prawdę, że wielu ludzi ze szczytów tej branży jest na swój sposób tak samo szalonych jak ci, którzy są przedmiotem ich badań.

Informacja wydawnictwa Egmont

KANON KOMIKSU – 12 komiksów, które wypada znać

Moore, Miller, Bilal, Eisner, Loisel, Rosiński, Van Hamme, Gaiman, Manara, Moebius, Satrapi, Bourgeon

Nakładem Egmont Polska już 8. września br. ukażą się pierwsze albumy w niezwykłej kolekcji Kanon Komiksu. Kanon to 12 przełomowych, reprezentujących różne style plastyczne i narracyjne komiksów, które powinny stanąć w bibliotece każdej osoby zainteresowanej literaturą i sztuką współczesną. Kanon to próba odpowiedzi, czym jest sztuka komiksu, to dzieła wybitne i nagradzane, to wielkie nazwiska i znakomite opowieści.

Kolekcja KANON KOMIKSU powstała z myślą o odbiorcach, którzy chcieliby zapoznać się ze sztuką komiksu i mieć gwarancję, że w ich ręce trafiły najważniejsze albumy w tej dziedzinie.

- Wybraliśmy 12 tytułów, stworzonych przez najważniejszych autorów gatunku. Znajdują się wśród nich opowieści fantastyczne i historyczne, mitologiczne i obyczajowe, surrealistyczne i superbohaterskie. Komiksy kolorowe i czarno-białe, wykorzystujące różnorodne techniki graficzne. W kolekcji znalazły się dzieła wybitnych rysowników i scenarzystów takich jak Bilal, Eisner, Gaiman, Loisel, Manara, Miller, Moebius, Moore, Rosiński, Van Hamme – mówi Tomasz Kołodziejczak, Redaktor Naczelny Klubu Świata Komiksu (Egmont Polska).

Komiks, jako odrębna forma sztuki, nie ma w Polsce silnych tradycji. Wprawdzie obecny jest na naszym rynku od niemal stu lat, dorobił się lokalnych mistrzów i klasyków oraz europejskiej supergwiazdy (Grzegorz Rosiński),  jednak wciąż pozostaje medium niszowym, mało rozpoznanym poza środowiskiem specjalistów i fanów. Dla wielu osób, nawet tych zainteresowanych literaturą czy sztukami plastycznymi, komiks pozostaje rozrywką dla dzieci, często jest postrzegany jako naiwna, gorsza forma literatury.

Drabble

Najemnik Łukasza Kieczki na pewno nie rzuca słów na wiatr. Zresztą ma ich do dyspozycji tylko sto.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Katarzyna Puzyńska - Więcej czerwieni

W Lipowie lato w pełni. Na polach rozpoczynają się żniwa, a w sadach dojrzewają jabłka. Młodszy aspirant Daniel Podgórski czuje, że znalazł się w najlepszym momencie swojego życia. Tymczasem w okolicach sennego zazwyczaj Lipowa zostają zabite dwie młode kobiety. Sprawca okaleczył brutalnie ich ciała. Policja kryminalna z Brodnicy podejrzewa, że oba zabójstwa mogą być dziełem seryjnego mordercy. Podgórski dołącza do ekipy śledczej prowadzonej przez kontrowersyjną komisarz Klementynę Kopp. Policja stara się znaleźć punkty wspólne pomiędzy obiema ofiarami i stworzyć profil zabójcy. Brak postępów w śledztwie zbiega się z kłopotami w życiu prywatnym policjanta. Czy Podgórski odkryje, jaki jest prawdziwy cel mordercy? Czy uda się w porę zapobiec śmierci kolejnej kobiety?

Katarzyna Puzyńska (ur. 1985) – z wykształcenia psycholog, z zawodu nauczyciel akademicki na wydziale psychologii, z powołania pisarz. W wolnych chwilach biega, spaceruje ze swoimi trzema psami i jeździ konno. Uwielbia Szwecję i Hiszpanię. Debiutowała doskonale przyjętą książką „Motylek”, która rozpoczyna sagę o policjantach z niewielkiej wsi Lipowo. Seria o Lipowie to nie tylko trzymające w napięciu klasyczne kryminały psychologiczne, ale także powieści z rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym, które porównywane są do książek Agathy Christie i szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Jack Cohen, Terry Pratchett, Ian Stewart

Nauka Świata Dysku IV. Dzień sądu


Na Naukę nigdy nie jest za późno…

W świecie Dysku dojrzewa wszechpotężna awantura i lord Vetinari przewodniczy trybunałowi. Omnianie chcą przejąć kontrolę nad światem Kuli, którego istnienie stanowi kpinę z ich religii. Jednak magowie z Niewidocznego Uniwersytetu nie bardzo chcą go oddać – w końcu to oni go stworzyli.

Na scenę wkracza bibliotekarka ze Świata Kuli, panna Marjorie Daw. Może to ona – w szpilkach Jimmy'ego Choo i obdarzona analitycznym umysłem – potrafi pomóc? Ponieważ ludzie po obu stronach zaczynają się mocno irytować, padają bardzo ważne pytania i ktoś musi się chyba wytłumaczyć…

W „Dniu sądu”, czwartym tomie cyklu Nauki Świata Dysku, Terry Pratchett, profesor Ian Stewart i doktor Jack Cohen kreują oszałamiającą mieszankę fikcji, najnowszej nauki i filozofii, by znaleźć odpowiedzi na NAPRAWDĘ wielkie pytania, mierząc się z Bogiem, Wszechświatem i – prawdę mówiąc – ze wszystkim.

Terry Pratchett (ur. 1948) jako autor opowiadań zadebiutował w wieku 13 lat, w 1971 r. wydana została jego pierwsza powieść „Dywan”. W 1983 r. ukazała się pierwsza część cyklu Świat Dysku – „Kolor magii”. W 1998 r. został uhonorowany przez królową Elżbietę II Orderem Imperium Brytyjskiego za zasługi dla literatury.

Max Kidruk - Bot

Fantastyka wciąż uczy i bawi*

Anna Klimasara


Czy fantastyka naukowa musi wybiegać daleko w przyszłość? Czy jej autorzy muszą sobie łamać głowy wymyślaniem nowych technologii i ekstremalnymi prognozami dotyczącymi jej rozwoju? Niekoniecznie, szczególnie że w dzisiejszym świecie jest to coraz trudniejsze. Rzeczywistość potrafi bardzo szybko prześcignąć literacką fikcję, a ta – jak nigdy wcześniej – starzeje się niemal z dnia na dzień. Dlatego bardzo cenię sobie autorów, którzy nie próbują wychodzić przed szereg i do tworzenia fantastycznych scenariuszy wykorzystują wiedzę już dostępną, łącząc – często w zaskakujący sposób – informacje z różnych dziedzin i co najwyżej nieco naginając dane do swoich potrzeb. Doskonale czuje się w tych klimatach Robert J. Sawyer**, ale nie jest na tym polu jedyny. Zza wschodniej granicy przybył do nas właśnie „Bot” Maksa Kidruka i dobrze, bo brakowało mi takich właśnie nowości na półkach.
 
Takich, czyli jakich? – zapytacie, a może przynajmniej pomyślicie. Czyżbym wyczekiwała z niecierpliwością powieści, której głównym bohaterem jest młody, ukraiński programista, pewnego dnia otrzymujący propozycję wyjątkowo intratnej pracy w Chile? No, może nie dosłownie, ale przyznaję, że zaintrygował mnie zawód głównego bohatera, a jeszcze bardziej fakt, że książka nie jest klasyfikowana jako cyberpunk, a technothriller tudzież thriller science-fiction. Przygotowałam się zatem na mieszankę nauki i akcji, i z takim nastawieniem zabrałam się za lekturę.

Kidruk w Subiektywnie

Czy fantastyka naukowa musi wybiegać daleko w przyszłość? Czy jej autorzy muszą sobie łamać głowy wymyślaniem nowych technologii i ekstremalnymi prognozami dotyczącymi jej rozwoju? Niekoniecznie, szczególnie że w dzisiejszym świecie jest to coraz trudniejsze. Rzeczywistość potrafi bardzo szybko prześcignąć literacką fikcję, a ta – jak nigdy wcześniej – starzeje się niemal z dnia na dzień. Dlatego bardzo cenię sobie autorów, którzy nie próbują wychodzić przed szereg i do tworzenia fantastycznych scenariuszy wykorzystują wiedzę już dostępną, łącząc – często w zaskakujący sposób – informacje z różnych dziedzin i co najwyżej nieco naginając dane do swoich potrzeb. Doskonale czuje się w tych klimatach Robert J. Sawyer**, ale nie jest na tym polu jedyny. Zza wschodniej granicy przybył do nas właśnie „Bot” Maksa Kidruka i dobrze, bo brakowało mi takich właśnie nowości na półkach.

Tych, którzy właśnie się zastanawiają, dlaczego Ania zaczyna numerację przypisów w swojej najnowszej recenzji od "dwójki", odsyłam do lektury całości. Bardzo szybko wszystko stanie się jasne. Zapraszam.

Zagraniczniak

Oddaję Was pod troskliwą opiekę Nano niani Charlesa Mussera. Słodkich snów nie gwarantuję.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Wilcze gniazdo - Jacek Komuda

Gdyby Henryk Sienkiewicz żył w XXI wieku, to pisałby tak jak Jacek Komuda.

Jacek Piekara

Mamy tutaj wszystko, czego potrzebuje dobra powieść historyczno-przygodowa.

Jest wiek XVII. Gedeon Siemieński, zubożały szlachcic, chcąc zająć dobra po swoim stryju, wyrusza na zieloną Ukrainę – dziki, nieokiełznany kraj na rubieżach Rzeczpospolitej szlacheckiej. Kraj bardzo piękny w swej bezwzględności. Siemieńskiemu nieustannie przytrafiają się liczne przygody i tarapaty – powstanie kozackie, wielka miłość, zajazdy i pojedynki. Jednakże polski szlachcic nawet z największych opresji wychodzi w sposób odważny i pomysłowy, doskonale się przy tym bawiąc.

Opowieści z Dzikich Pól - Jacek Komuda

Brzęk szabel, błysk zbroi, zabobony i szubienice

Doskonały styl Jacka Komudy sprawia, że odległe i straszne dzikie pola stają się nam bliskie. Każdy, kto tam mieszka, choćby hultaj i zabijaka, jest w stanie czymś zauroczyć. Tylko niektórzy mogą rzucić prawdziwy urok i sprytnie podsunąć do podpisu cyrograf.

Podróż na Kresy Rzeczpospolitej, miejsca zabójczo pięknego i piekielnie groźnego.

Jedyny taki zbiór opowiadań na polskim rynku.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Czerwona mgła - Tomasz Kołodziejczak

Ostatnia Rzeczpospolita wciąż walczy - na miecze i bomby, runy i satelity,  relikwie i karabiny.

W niedalekiej przyszłości złowrogie istoty z innej rzeczywistości, korzystające z magii i niezwykłych technologii, atakują nasz świat. Błyskawicznie podbijają kolejne państwa. Jednym z ostatnich bastionów zjednoczonych sił ludzi i elfów staje się Królestwo Polski.

Kajetan Kłobucki – tajny wysłannik hetmana wielkiego koronnego, władający potężnymi mocami i artefaktami – musi zbadać tajemnicę czerwonej mgły, w której z niejasnych przyczyn ludzie nagle zmieniają się w mordercze potwory.

Mocna dawka fantasy, science fiction i historii Polski w doskonale napisanych opowiadaniach wprowadzających do niezwykłego uniwersum Ostatniej Rzeczpospolitej.

W samo południe - odsłona CXXXIX - ogłoszenie wyników

Całkowicie o Was zapomniałem, znaczy się o tym, że nie rozstrzygnąłem jeszcze poprzedniej odsłony, a już następna zbliża się do powolnego końca.

Już śpieszę nadgonić.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Proszę podać tytuły i autorów trzech książek wydanych przez Wydawnictwo ERICA, w których pojawiają się wikingowie i które zostały zrecenzowane na Szortalu.

"Bohatyr. Żelazny kostur" Juraja Červenáka, "Pieśń miecza" Bernarda Cornwella, "Skald. Karmiciel Kruków" Łukasza Malinowskiego, "Wielka wyprawa księcia Racibora. Zdobycie grodu Konungahela przez Słowian w 1136 roku" Artura Szrejtera i "Bohatyr. Smocza Cesarzowa" Juraja Červenáka (chronologicznie, wg. dat recenzji).

2. Historyczne: Regnak (Rek), bohater jednej z najbardziej znanych powieści Davida Gemmella, "Legendy", również był berserkiem. Proszę podać, jak Gemmell wytłumaczył to zjawisko. Do wyboru macie:
a). gniew
b). strach
c). alkohol i grzybki
d). opętanie przez demona
e). szok spowodowany odniesioną raną.

Gemmell wytłumaczył to strachem.

3. Szortalowe: Andrzej W. Sawicki, autor świetnego cyklu o przygodach Kazimierza Luxa, opublikował na Szortalu artykuł, w którym porównał dzieje fikcyjnej Czarnej Kompanii z cyklu książek Glena Cooka do dziejów Legionów Polskich. Proszę podać tytuł tego artykułu oraz datę jego publikacji.

"Czarna Kompania a sprawa polska", 07.03.2013.

Zwycięzcy:

1. Maria Siemienkowicz,

2. Sylwia Dudzicz,

3. Joanna Kałuża.

Gratuluję, proszę o przesłanie danych do wysyłki nagród.

Informacja wydawnictwa Powergraph

Powergraph postanowił wydawać w formie e-booków wznowienia tytułów, których wersje papierowe nie są już powszechnie dostępne na rynku, ale do których czytelnicy chętnie by powrócili.

Takim tytułem jest: Trzynasty anioł Ani Kańtoch, której Przedksiężycowi t. 3 oraz opowiadania Okno Wyszogrodu  (antologia Rok po końcu świata) i Człowiek nieciągły (antologia Pożądanie) nominowane są do Nagrody im. Janusza Zajdla za rok 2013.

Książka zostaje wydana tylko w formie e-booka w serii „Ebookowe wznowienia”, oficjalna premiera odbędzie się na Polconie (w dniach 5-12 września dostępna tylko na publio.pl i w sklepie Powergraphu, po 12 września trafi na wszystkie platformy sprzedażowe).

Horyzonty zdarzeń - Rafał Dębski - Światło cieni

Z wydawaniem polskiej fantastyki jest ostatnio krucho, dlatego też cieszą takie inicjatywy, jak ta Rebisu, żeby rozpocząć nową serię.

To Horyzonty zdarzeń, do tej pory Rebis wydał cztery pozycje, następne są już w zapowiedziach. Codziennie przypomnę Wam te tytuły, które już się ukazały, na koniec może będzie dla Was jakaś niespodzianka :)

Dzisiaj wydana w kwietniu książka Rafała Dębskiego - Światło cieni.

Pierwsza powieść w nowej serii polskiej fantastyki Horyzonty zdarzeń!

W przestrzeni kosmicznej każdy jest samotny, nawet jeśli przebywa wśród ludzi. Ale niektórzy są naprawdę samotni, zwłaszcza gdy nie wiedzą, czy ogarnia ich szaleństwo, czy też rzeczywistość ma więcej twarzy, niż im się dotąd wydawało.

Komandor Reuben Vaybar musi stawić czoło nie tylko przeciwnościom losu, ale także własnej załodze. Na dalekiej Cronnie wojskowi ścierają się z kadrą naukową, piloci widzą tajemnicze cienie, a jeden z dowódców wyprawy popełnia samobójstwo. W końcu sam Vaybar zaczyna widzieć i słyszeć dziwne rzeczy...

W powieści Rafała Dębskiego wartka akcja przenika się z przemyśleniami na temat natury ludzkiej, a filozofia przetrwania krzyżuje ostrze z filozofią poświęcenia siebie dla dobra ludzkości. Która z nich weźmie górę? Czy doświadczony, twardy pilot da sobie radę w obliczu tajemniczych, nie do końca rozpoznanych zagrożeń?

Odpowiedzi czytelnik znajdzie, śledząc losy bohaterów książki.

Rafał Dębski urodził się jeszcze w poprzedniej epoce, dokładnie 43 dni przed lądowaniem załogi Apolla 11 na Księżycu. Z zawodu psycholog, z powołania rycerz, z zamiłowania - pisarz i tłumacz. Debiutował w 1998 roku tekstem "Siódmy liść", a pierwszą książkę wydał w roku 2005. Ma na koncie kilkanaście powieści (fantasy, historycznych, science fiction, kryminalnych, sensacyjnych i wojennych) oraz kilkadziesiąt opowiadań. Jest dwukrotnym laureatem nagrody Nautilusa (2007, 2008).


Cień Hegemona - Orson Scott Card

Marek Adamkiewicz

Pierwsze części cyklów „Endera” i „Cienia” bez problemów można było ze sobą zestawić. Były to na dobrą sprawę powieści równoległe. Przedstawiały te same wydarzenia, widziane z różnych perspektyw. Oczywiście, różnice między nimi były dostrzegalne, w innym wypadku powstanie opowieści o Groszku mijałoby się z celem, jednak w ostatecznym rozrachunku, więcej te książki łączy niż dzieli. W przypadku „Cienia Hegemona” sprawa już taka prosta nie jest. Nastąpiło wyraźne rozdzielenie obu serii. Krok z jednej strony dosyć ryzykowny, z drugiej jednak dający możliwość opowiedzenia historii nowej, nie powiązanej już tak bardzo z Enderem.

Po wojnie z Robalami, uzdolnione dzieci, dzięki którym Międzygwiezdna Flota odniosła zwycięstwo, powracają na Ziemię. Jednak ostatnim na co mogą liczyć, jest spokój. Po kolei zostają porwane i izolowane. Wśród uprowadzonych znajduje się także Petra Arkanian, jedna z bardziej zauganych towarzyszek Endera podczas decydującej bitwy. Na domiar złego, dziewczyna trafia w ręce Achillesa, psychopatycznego nastolatka, którego ambicje wydają się być nieograniczone. Uratować Petrę może tylko Groszek, po którego stronie staje starszy brat Endera, Peter Wiggin. Jednak zadanie trzeba będzie wykonać w wyjątkowo niesprzyjających okolicznościach. Na południu Azji szykuje się bowiem wywołana przez Achillesa wojna.

„Cień Hegemona” to w znacznej mierze powieść wojenna. Card kreuje przekonujący obraz konfliktu zbrojnego, do jakiego dochodzi na kontynencie azjatyckim. Indie stają w szranki z Birmą, do wojny szykuje się także Tajlandia. Pakt o nieagresji Indii i Pakistanu ma zapewnić temu pierwszemu krajowi wolne pole do podboju południowo-wschodniej części kontynentu, a w szerszej perspektywie, dalszych ziem. I w niczym nie przeszkadza, że armiami dowodzą, a przynajmniej są jej ważnymi elementami, dzieci. Już w poprzednich tomach ten ruch został fabularnie uzasadniony i nie ma powodów, by nie przyjąć go jako naturalny stan rzeczy.

Card w Subiektywnie

Pierwsze części cyklów „Endera” i „Cienia” bez problemów można było ze sobą zestawić. Były to na dobrą sprawę powieści równoległe. Przedstawiały te same wydarzenia, widziane z różnych perspektyw. Oczywiście, różnice między nimi były dostrzegalne, w innym wypadku powstanie opowieści o Groszku mijałoby się z celem, jednak w ostatecznym rozrachunku, więcej te książki łączy niż dzieli. W przypadku „Cienia Hegemona” sprawa już taka prosta nie jest. Nastąpiło wyraźne rozdzielenie obu serii. Krok z jednej strony dosyć ryzykowny, z drugiej jednak dający możliwość opowiedzenia historii nowej, nie powiązanej już tak bardzo z Enderem.

Dla tych, którzy jeszcze nie zdecydowali, czy warto wystartować w naszym aktualnym W Samo Południe, mamy najnowszą recenzję Marka, w której pochyla się on nad "Cieniem Hegemona" Carda.
Jakby co, koincydencja jest zupełnie przypadkowa.

Rychło w czas - odsłona dwudziesta piąta

Mamy Polcon, więc z tej okazji zrobimy Wam szybki konkurs, dwudziestą piątą odsłonę Rychło w czas.

Wydawnictwo Insignis przesłało nam jeden egzemplarz książki naszego wspaniałego agrafka, znaczy się Pawła Majki, który pewnie gości się teraz w Bielsku Białej. Chodzi oczywiście o książkę "Dzielnica obiecana" napisaną w Uniwersum Metro 2033.

Zasady są jakie są. Konkurs trwa od ogłoszenia do środy 10 września 2014 roku, do godziny 10:10 (czasu szortalowego). Podpisane imieniem i nazwiskiem odpowiedzi z nazwą i numerem konkursu prosimy przesyłać na maila: odpowiedz@szortal.com. W konkursie rozlosujemy jeden egzemplarz książki wśród tych, którzy nadeślą prawidłowe odpowiedzi.

Pytania:
1. Proszę wymienić wszystkie książki ze świata Metro 2033 wydane w Polsce przez wydawnictwo Insignis.
2. Proszę napisać przynajmniej dwa tytuły powieści i opowiadań Pawła Majki.
3. Wydawnictwo Insignis wydało ostatnio książkę "Brazylia", proszę podać z czego najbardziej jest znany autor.
4. Dmitry Glukhovsky, autor bestsellerowego Metra 2033 napisał także zbiór opowiadań wydany ostatnio przez Insignis. Proszę podać tytuł.

Zapraszam do zabawy!

Króciak

Tomasz Borkowski serwuje nam Terapię grudniową już we wrześniu. I pamiętajcie, że w tym roku to Szortal był pierwszy!

Polaroidy z zagłady - Paweł Paliński

Teatr jednej aktorki

Anna Klimasara


Nie od dziś wiadomo, że autorzy lubią znęcać się nad swoimi bohaterami. I nie musi to wcale oznaczać, że wszyscy co do jednego to okrutni sadyści, dający ujście swoim najmroczniejszym instynktom na kartach książek. Najwyraźniej jest coś niesamowitego w możliwości postawienia niczego niespodziewającej się postaci w ekstremalnej sytuacji i obserwowania, co z tego wyniknie. W „Polaroidach z zagłady” najkrótszą zapałkę wyciągnęła Teresa Szulc i to ona musi się zmierzyć z nieznanym.

Zdawać by się mogło, że jeśli nieznane przyjmuje formę świata, w którym nagle zabrakło innych ludzi, nie jest jeszcze najgorzej, gdyż to przecież ze strony innych grozi nam największe niebezpieczeństwo. Tymczasem, jak szybko przekonujemy się czytając „Polaroidy z zagłady”, świat sam w sobie jest wystarczająco nieprzyjazny, by napytać nam biedy, nie mówiąc już o tym, jak wielkim wrogiem jest dla człowieka on sam i natrętne myśli, od których nie sposób uciec. Powiedziałabym więc, że główną bohaterką powieści – pomijając oczywiście Teresę – jest samotność, która zdaje się automatycznie stawiać pod znakiem zapytania jakiekolwiek ludzkie odruchy. Czy pozbawieni kontekstu społecznego (wszak społeczeństwa jako takiego brak) nadal pozostajemy ludźmi? Czy trzymanie się zasad wyznaczonych niegdyś na potrzeby współistnienia z innymi ma jeszcze jakieś uzasadnienie? Czy też w obliczu katastrofy zmieniamy się w bezrozumne zwierzęta nastawione jedynie na przetrwanie, bez względu na cenę, jaką przyjdzie nam zapłacić? Nawet jeśli Teresie przychodzą na myśl te pytania, nie ma czasu się nad nimi zastanawiać, bo każdy dzień to dla niej prawdziwa batalia.

Paliński w Subiektywnie

Nie od dziś wiadomo, że autorzy lubią znęcać się nad swoimi bohaterami. I nie musi to wcale oznaczać, że wszyscy co do jednego to okrutni sadyści, dający ujście swoim najmroczniejszym instynktom na kartach książek. Najwyraźniej jest coś niesamowitego w możliwości postawienia niczego niespodziewającej się postaci w ekstremalnej sytuacji i obserwowania, co z tego wyniknie. W „Polaroidach z zagłady” najkrótszą zapałkę wyciągnęła Teresa Szulc i to ona musi się zmierzyć z nieznanym.

Jeśli chodzi o to, kogo zapałka wskazała na recenzenta książki, to była to Ania*. Wynik spotkania znajdziecie tutaj. Zapraszam!

*Choć mam wrażenie, że Ania przy losowaniu
ździebko oszukiwała...

**A w tym wszystkim mi uciekło, że książka ma właśnie swoją premierę. Na Polconie :)

Nagrody im. Janusza A. Zajdla za 2013 rok

Nagrody imienia Janusza A. Zajdla za 2013 zdobyli wczoraj w Bielsku Białej Krzysztof Piskorski za powieść "Cienioryt" i Anna Kańtoch za opowiadanie "Człowiek nieciągły" z antologii Powergraphu - "Pożądanie". Gratulujemy!

Przy okazji przypominamy recenzje "Cieniorytu" i "Pożądania" na Szortalu.

Tutaj tylko zacytuję siebie, żeby pokazać Wam, jakim jestem prorokiem :) -  „Zadra” była nominowana do nagród: Zajda i Żuławskiego, „Krawędź czasu” także była nominowana do Zajda i Żuławskiego. Zabawię się w proroka i powiadam Wam, że „Cienioryt” będzie nominowany do Zajdla i Żuławskiego. A myślę, że w końcu, za trzecim razem, Piskorski może nawet ustrzelić dublet. Należy mu się.

Horyzonty zdarzeń - Marcin Przybyłek - CEO Slayer. Pogromca prezesów

Wczoraj byłem na Polconie, gdzie kręcił się też autor przedstawianej książki, więc dzisiaj spokojnie mogę ją Wam przedstawić:

Marcin Przybyłek - CEO Slayer. Pogromca prezesów

Prezentujemy drugi tom serii Horyzonty zdarzeń.

W połowie XXI wieku światem rządzą korporacje, powszechny jest wyzysk pracowników. Nie inaczej jest w Warszawie, gdzie banki bezkarnie okradają ludzi, a producenci leków wpędzają ich w choroby.

Niespodziewanie w tym mroku rozbłyska płomyk nadziei. Dyrektorzy wielkich firm padają ofiarą CEO Slayera, tajemniczego mściciela, równie jak oni bezwzględnego, silnego i brutalnego.

Za skrywającym twarz pod maską mistrzem sztuk walki korporacje wysyłają przebiegłego detektywa - kobietę, która cynizmem i wyrachowaniem bije na głowę nawet upokorzonych menedżerów.

Warszawa staje się areną zmagań samotnego anioła z piekielnymi bestiami. W tej nierównej walce z wykorzystaniem najnowszych technologii CEO Slayer ma jednak cichych sojuszników: opinię publiczną, media i... nie tylko.

Marcin Przybyłek (ur. 1968) to lekarz medycyny, wieloletni pracownik koncernu farmaceutycznego, obecnie trener i konsultant biznesowy. Autor największej polskiej sagi science fiction "Gamedec", antyporadnika dla menedżerów "Sprzedaż albo śmierć?", powieści (teoretycznie dla dzieci) "Kalina i Kaj" i zbioru anegdot dla graczy "Grao Story". Od lat zainteresowany psychologicznym, technologicznym oraz finansowym rozwojem ludzkości, przekazuje swoje wizje w książkach, wykładach i podczas szkoleń. Ma żonę Annę i córkę Kalinę.


Drabble

Na dobry początek tygodnia sto słów od baranka, który przedstawia nam pewną Linię obrony.

Nowość wydawnictwa Solaris

Kir Bułyczow - Ostatnie sto minut

W serii Galaktyka Gutenberga ukazał się drugi tom opowiadań Kira Bułyczowa, rosyjskiego klasyka science fiction. Dwanaście opowiadań, połowa objetości to nowe teksty. Starsze zebrane z czasopism.

Nowe:

Ostatnie sto minut

O strachu

Pora spać

Szum za ścianą

Niewolnik obowiązku

Nowość wydawnictwa Egmont

Dzisiaj dzień premiery pierwszych czterech pozycji Egmontu z serii: Kanon Komiksu (dzisiaj przedstawię pierwszą dwójkę, jutro drugą).

Strażnicy

Scenariusz: Alan Moore
Rysunki: Dave Gibbons

Wielowątkowa opowieść rozgrywająca się w alternatywnej Ameryce
w latach 80. XX wieku, pokazująca świat na skraju wojny atomowej. Strażnicy stali się przełomem w opowiadaniu historii superbohaterskich, wyznaczając nowy kierunek amerykańskiej popkultury.  

Dzieło Moore’a otrzymało liczne nagrody branży komiksowej. Magazyn Time umieścił je, jako jedyny komiks, na liście stu najważniejszych powieści w historii. Doczekało się adaptacji filmowej (Watchmen, 2009), a także kontynuacji w serii Strażnicy – Początek.

Alan Moore jest jednym z najbardziej uznanych scenarzystów komiksowych. Poza Strażnikami stworzył tak znane dzieła, jak Liga Niezwykłych Dżentelmenów, Saga o Potworze z Bagien czy V jak Vendetta. Dave Gibbons, brytyjski pisarz i rysownik komiksowy, pracował m.in. nad seriami: Judge Dredd, Superman.

Batman. Powrót Mrocznego Rycerza

Scenariusz: Frank Miller

Rysunki: Frank Miller, Klaus Janson, Lynn Varley

Gotham City stacza się w otchłań bezprawia, ale pomoc nie nadchodzi. Czy współczesny człowiek wart jest tego, aby superbohater ryzykował dla niego życie? Jeden z najważniejszych komiksów o Batmanie.

Horyzonty zdarzeń - Andrzej W. Sawicki - Aposiopesis

Aposiopesis - ANDRZEJ W. SAWICKI

Kolejna książka w nowej serii HORYZONTY ZDARZEŃ pokazującej polską fantastykę.

Akcja toczy się w 1871 r. w Warszawie. Junkierka Henrietta von Kirchheim, w której kocha się szalony inżynier Danił Downar, w czasie przedstawienia w operze jest świadkiem nagłej i tajemniczej śmierci wysokiego austriackiego urzędnika. Konflikt dyplomatyczny wisi na włosku. Śledztwo toczy się na najwyższym szczeblu.

Bohaterowie tej dowcipnej i napisanej z werwą powieści - zarówno ludzie z krwi i kości, jak mechaborgi i jeden autentyczny dżinn - są obdarzeni nadzwyczajnymi cechami, a znakomicie oddane realia oraz postaci historyczne stanowią tło dla rozgrywek, które przekraczają ramy rzeczywistości, by przenosić się w dawne i przyszłe światy.

Andrzej W. Sawicki, rocznik 1974. Przygodę z pisaniem zaczął od debiutu na łamach "Fahrenheita". Z wykształcenia inżynier chemik. Dotychczas opublikował kilka opowiadań w pismach "Science Fiction, Fantasy i Horror" oraz w "Magazynie Fantastycznym". Jest autorem powieści "Inkluzja" i "Nadzieja czerwona jak śnieg".

Przy okazji: link do mojego omówienie książki.

W Samo Południe - odsłona CXLI

Witajcie, moi drodzy Szortalowicze!
Jeśli ktoś z Was myślał, że po szaleństwie ubiegłego tygodnia dzisiejsza edycja naszego stałego konkursu przemknie sobie przez Szortal cichutko, jak maleńki duszek maleńkiej myszki przez zabetonowaną maleńką mysią dziurkę, to ten ktoś z Was nie może się już bardziej mylić. Albowiem mamy dziś dla Was małe święto polskiej fantastyki - trzy komplety pierwszych czterech tomów nowej, podwójnie fantastycznej, bo polskiej, serii wydawniczej Horyzonty Zdarzeń. Tym, którzy korzystają ze smartfonów i dostępnych na nich przeglądarek tekstowych wyjaśniam, że te pierwsze cztery tomy, to "Światło Cieni" Rafała Dębskiego, "CEO Slayer" Marcina Przybyłka, "Aposiopesis" Andrzeja W. Sawickiego i "Łatwo być bogiem" Roberta J. Szmidta. Jak już się pewnie domyśliliście, nagrody ufundował ich wydawca - Dom Wydawniczy REBIS.

Zasady konkursu - tu akurat nie zaszaleliśmy, ale po otworzeniu tego oto linka pewnie każdy znajdzie coś dla siebie.

Pytania:

1. Wydawnicze: Od jakiegoś czasu Rebis wydaje książki autora, bez którego heroic fantasy, zwane także opowieściami "magii i miecza" nigdy nie odniosłoby takiego sukcesu. W związku z tym proszę podać imię i nazwisko tego Autora oraz piracki przydomek jego najsłynniejszego bohatera. Ale to nie wszystko. W zapowiedziach wydawniczych Rebisu pojawił zbiór opowieści o przygodach innego z wykreowanych przez tegoż Autora bohaterów - jaki tytuł ma ta książka?

2. Historyczne: Steven Erikson zawsze powtarza, że nie zasiadłby do pisania Malazańskiej, gdyby nie książki pewnego autora. Które to książki, absolutnie nieprzypadkowo, od wielu lat, wydaje Rebis. Proszę podać imię i nazwisko "eriksonowego natchnienia" oraz nazwy dwóch jego najsłynniejszych, należących do ścisłego kanonu fantasy cykli.

Światło Cieni - Rafał Dębski

Marek Adamkiewicz

Powieść Rafała Dębskiego otworzyła nową serię, wydawaną przez poznański Rebis, zatytułowaną „Horyzonty Zdarzeń”. Jak sama nazwa wskazuje, w jej ramach mają się ukazywać, nieco zaniedbane ostatnimi czasy, historie science fiction. W ramach serii, do dnia dzisiejszego ukazały się już cztery powieści (w niecałe pół roku) a wypatrywać należy kolejnych. Na pierwszy ogień otrzymaliśmy właśnie „Światło Cieni”. Czy wybór otwierający był wystarczająco dobry, by zachęcić fanów do dalszego śledzenia planu wydawniczego?

Ogólny zarys fabularny przedstawia się dosyć prosto. Grupa naukowców i pilotów przybywa na planetę Cronna. Już na jej powierzchni, piloci, którzy często muszą wybierać się na eskapady poza stacją, zaczynają dostrzegać bliżej nieokreślone „cienie”, których jednak nie rejestrują żadne urządzenia. Naukowcy podejrzewają mistyfikację, a atmosfera na stacji badawczej coraz bardziej się zagęszcza. Rośnie nerwowość, a ludzie wzajemnie się oskarżają o prawdziwe i wyimaginowane winy. Z bałaganem musi sobie poradzić dowódca wyprawy, komandor Reuben Vaybar.

Jednym z największych atutów powieści Rafała Dębskiego jest skupienie na bohaterach. To oni stanowią tutaj oś, wokół której rozgrywać się będą wydarzenia. Relacje między przybyłymi na Cronnę naukowcami i pilotami oraz narastająca między nimi agresja, stanowią integralny element opowiadanej historii. Autorowi udało się wykreować wiarygodną atmosferę nerwowości i irytacji, w której egzystować musi załoga, a która w dodatku ma, wydawałoby się, nieznane źródło. Nawarstwiające się złe emocje muszą doprowadzić do eskalacji konfliktu. Tutaj z kolei, udanym manewrem było ominięcie jego bezpośredniego wybuchu. Gdy następuje, Dębski urywa i przenosi fabułę w inne miejsce, a o tym co się stało, dowiadujemy się stopniowo z relacji poszczególnych bohaterów.

Dębski w Subiektywnie

Powieść Rafała Dębskiego otworzyła nową serię, wydawaną przez poznański Rebis, zatytułowaną „Horyzonty Zdarzeń”. Jak sama nazwa wskazuje, w jej ramach mają się ukazywać, nieco zaniedbane ostatnimi czasy, historie science fiction. W ramach serii, do dnia dzisiejszego ukazały się już cztery powieści (w niecałe pół roku) a wypatrywać należy kolejnych. Na pierwszy ogień otrzymaliśmy właśnie „Światło Cieni”. Czy wybór otwierający był wystarczająco dobry, by zachęcić fanów do dalszego śledzenia planu wydawniczego?

Nie wiem, czy zauważyliście, ale coraz częściej publikowane u nas recenzje mają wstęp zakończony pytaniem. Jaka by jednak nie była tego przyczyna, odpowiedzi na te pytania zawsze możecie znaleźć czytając pełne teksty. W tym konkretnym przypadku najnowszego omówienia Marka, odpowiedź znajdziecie tutaj. Zapraszam!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Marek Harny - Dwie kochanki

Nakreślona z epickim nerwem opowieść o gorzkiej polsko-żydowskiej historii, bolesnych rozliczeniach i inicjacji w dorosłość.

Ostatnie lata XX wieku, Prowansja. Pisarz Marcin Cichy zmuszony jest dokonać obrachunku z własnym życiem. Podążając śladami tragicznie zmarłej Maryli-Miriam, swej pierwszej miłości, próbuje równocześnie odnaleźć swoją ścieżkę, którą przed laty zagubił gdzieś między Nowym Sączem, Krakowem i Paryżem. Związek z Agatą, nową kobietą jego życia, rozbudza w nim zarówno nowe nadzieje, jak i stare niepokoje. Oboje muszą stawić czoło przeszłości.

Marek Harny (ur. 1946) urodził się w Zabrzu, wychował w rodzinnym Nowym Sączu. Ukończył Technikum Chemiczne w Krakowie i studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim. Chwytał się różnych zajęć, m.in. przez kilka lat był zatrudniony jako pracownik fizyczny w kombinacie siarkowym w Tarnobrzegu. Później pracował jako dziennikarz. Debiutował w roku 1975 tomem opowiadań „Unieś mnie, wielki ptaku”, za który otrzymał Nagrodę im. Stanisława Piętaka. Wydał kilka powieści, m.in. „Urodzony z wiatru”, „Lekcja miłości”, „Samotność wilków”, „Zdrajca”. Jest także autorem trzech książek kryminalno-sensacyjnych o dziennikarzu śledczym Adamie Bukowskim („Pismak”, „Wszyscy grzeszą”, „W imię zasad”). Mieszka w Krakowie.

Nowość wydawnictwa Egmont

V jak Vendetta

Scenariusz: Alan Moore

Rysunki: David Lloyd

Dystopijna opowieść o walce jednostki z opresyjnym, zniewalającym systemem. Londyn, rok 1997. Tajemniczy anarchista o pseudonimie „V” walczy z dyktatorskim rządem, kolejno eliminując jego członków.

Główny bohater komiksu Moore`a i Lloyd`a nawiązuje do postaci Guy'a Fawkesa, jednego ze spiskowców planujących zamach na brytyjskiego króla Jakuba I. Maska z twarzą Fawkesa stała się w ostatnich latach jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli popkultury; najpierw za sprawą filmu (V jak Vendetta, 2006), później w związku z wykorzystaniem jej przez globalną grupę aktywistów internetowych „Anonymous”, sprzeciwiającą się ograniczaniu swobód obywatelskich.

Fins de siècle
Polowanie, Falangi czarnego porządku
Scenariusz: Pierre Christin
Rysunki: Enki Bilal

Dwie historie o sile nienawiści. Polowanie to wizja dziejów komunizmu przedstawiona we wspomnieniach aparatczyków z państw Układu Warszawskiego. Falangi czarnego porządku ukazują wyznawców dwóch zbrodniczych ideologii, którzy czterdzieści lat po zakończeniu wojny domowej w Hiszpanii nie potrafią przestać zabijać.

Komiks z gatunku political fiction, w którym atmosferę strachu i zwątpienia wspaniale oddają charakterystyczne rysunki Bilala.

Enki Bilal to jeden z najsłynniejszych artystów europejskich. Twórca komiksów, rysownik, scenarzysta, reżyser filmowy. Do najbardziej znanych cykli komiksowych, które stworzył, należą: Tetralogia potwora oraz Trylogia Nikopola, sfilmowana w 2004 r. (Immortal – Kobieta pułapka).

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Kate Elliot - Nadciągająca burza

Król Henryk został owładnięty obsesją przywrócenia potęgi starożytnego cesarstwa, w wyniku czego jego poddani żyją w nędzy, kraj zaś jest łatwym celem ataku. Kiedy ziemskie i nadprzyrodzone siły robią wszystko, by zniweczyć plany Henryka, zaczyna się spełniać bliźniacze przeznaczenie Alaina i Liath. To właśnie oni znają sekret, dzięki któremu można jeszcze ocalić królestwo Henryka, ale nawet to nie pomoże, jeśli na ziemię powrócą Przeklęci...
Czas wielkiego kataklizmu jest już bardzo bliski. Wiele wieków temu wygnano Aoi za pomocą niezwykle potężnego zaklęcia, a teraz ich kraina ma powrócić na dawne miejsce, co sprawi, że nastąpi straszliwa katastrofa. A choć Liath odnalazła wreszcie drogę powrotną na ziemię, dziewczyna wie, że stanie się nieuniknione. Pozostało niewiele czasu, by zapobiec zniszczeniu ludzkości. Ku swemu przerażeniu Liath odkrywa, że w czasie jej krótkiego pobytu w magicznej krainie na ziemi upłynęły aż cztery lata...

Kate Elliot - Książę psów

Henryk, król Wendaru, podróżuje z dworem przez swe królestwo, walcząc ze zbuntowaną szlachtą. Podczas walk o odbicie Gentu spod okupacji okrutnych Eików więźniowie przeznaczenia - Sanglant, Liath, Alain i Piąty Syn - toczą własne bitwy przeciw niemal niezwyciężonym wrogom. Sanglant więziony przez Eików, walczy, aby zachować resztki świadomości. Liath opłakuje rzekomo zmarłego Sanglanta i stara się rozwikłać tajemnice swej przeszłości.
Alain pragnie życia w pokoju, a trafia w środek wojny z Eikami. Piąty Syn, pogardzany potomek wodza Eików, wraca do kraju swych ziomków, by na żądanie ojca zebrać armię. Jednak czas pokaże, kto z nich zwycięży i jaką przyjdzie im zapłacić cenę...

Kate Elliot - Głaz gorejący

Horyzonty zdarzeń - Robert J. Szmidt - Łatwo być bogiem

Łatwo być bogiem - Robert J. Szmidt

Fantastyka naukowa w najtwardszej odmianie, prawdziwa uczta dla miłośników gatunku

W połowie XXIV wieku ludzkość ma za sobą skok cywilizacyjny. W ciągu piętnastu pokoleń skolonizowano ponad tysiąc planet i zbadano kilkanaście tysięcy układów gwiezdnych. Stoczono też krwawą wojnę domową.

Teraz cywilizacja stoi w obliczu rewolucyjnych zmian. W układzie Xan 4 naukowcy i wojskowi Federacji, w tym zwolniony czasowo z karnej kolonii sierżant Henryan Święcki, obserwują ze stacji orbitalnej tych, których od dawna chcieli spotkać - dwie rasy Obcych. Sierżant ma zidentyfikować ludzi, którzy wbrew procedurom próbują ocalić jedną z ras. Stawką będzie nie tylko przetrwanie Wojowników Kości, ale i życie Henryana.

Tymczasem w odległym układzie New Rouen "Nomada", okręt Korpusu Utylizacyjnego usuwający zniszczone jednostki, natrafia na tajemniczy wrak. Zaawansowana technologia jest imponująca, ale odnaleziona na pokładzie jednostki istota może wstrząsnąć podstawami ludzkiej cywilizacji...

"Łatwo być Bogiem" to pierwszy tom trylogii science fiction "Pola dawno zapomnianych bitew".

Robert J. Szmidt (ur. 1962) pierwsze teksty (magazyn "Fikcje") i tłumaczenia (m.in. dla Iskier i "Fantastyki") opublikował na początku lat osiemdziesiątych. Przez kolejne dziesięć lat wydawał czasopisma dla branży filmowej, następnie przerzucił się na gry komputerowe, by w 2001 roku wrócić do korzeni i stworzyć "Science Fiction", ukazujący się nieprzerwanie dziewięć lat magazyn literacki, na którego łamach zadebiutowała większość znaczących pisarzy ostatniego pokolenia. Twórca portalu www.fantastykapolska.pl. Napisał cztery powieści i niemal dwadzieścia opowiadań, przetłumaczył prawie pięćdziesiąt książek, odpowiadał za spolszczenie jedenastu gier komputerowych. REBIS wydał w 2013 roku jego "Apokalipsę według Pana Jana".

Wakacyjny Konkurs Literacki - wyniki

Wakacje się skończyły, skończyło się również głosowanie w konkursie wakacyjnym. Miło mi oznajmić, iż pierwsze miejsce zdobyło opowiadanie Anny Siewiery.

<oklaski>

Drugie miejsce podium podzielili między siebie Tomasz Siwiec – „Porwana” oraz Paweł Panfil – „Tarło”.

Autorami pozostałych tekstów byli:

Marcin Estkowski – „Fenomen”, Damian Zdanowicz – „Upadek moralności”, tajemnicza Magda 17-17 – „To”, Grzegorz Paterka – „Film o dzikiej plaży”, Mikołaj Tomaszek – „Piasek, krew i niebo” oraz Bartłomiej Balcerzak – „Cud Aleksandry”.

Zwyciężczyni oraz pozostałej dwójce laureatów gratulujemy i prosimy o podesłanie swoich adresów na redakcyjną skrzynkę. Powędruje do Was w nagrodę książka Anny Kendall – „Na drugą stronę”. Życzę ciekawej lektury i zapraszam wszystkich do kolejnego konkursu, który już niedługo.

Pola dawno zapomnianych bitew, tom 1: Łatwo być bogiem - Robert J. Szmidt

Space opera jak się patrzy

Aleksander Kusz


Tak się złożyło, że przeczytałem ostatnio (bo wiecie, ja czasami sobie coś czytam tak z nudów, bo przecież nie z przymusu, ani z obowiązku) następną pozycję z nowej serii wydawnictwa Rebis zatytułowanej Horyzonty zdarzeń, a mianowicie „Łatwo być bogiem” autorstwa Roberta J. Szmidta. Niedawno omawiałem dla Was „Aposiopesis” Andrzeja W. Sawickiego i muszę przyznać, że obie książki to bardzo dobre rozrywkowe pozycje. Do tego stopnia, że zacząłem się zastanawiać, czy aby nie wrócić do dwóch pierwszych książek z tej serii: „Światło cieni” Rafała Dębskiego i „CEO Slayer” Marcina Przybyłka. A to naprawdę poważne wydarzenie, bo przy obecnym zalewie nowości na rynku wydawniczym, planuję sobie, co bym chciał przeczytać i rzadko wracam do wcześniej wydanych książek. Muszę mieć ku temu solidny powód. W tym wypadku jest to naprawdę dobry i równy poziom obu przeczytanych pozycji z serii.

Wyszedł mi dość dziwny wstęp, nie uważacie? Bo właściwie zaraz na początku zdradziłem Wam, że omawiana książka przypadła mi do gustu. Nie myślcie jednak, że na tym poprzestanę, nie ma zmiłuj, trochę Wam jeszcze o niej napiszę.

Szmidt w Subiektywnie

Zapowiedź najnowszej recenzji Alka zacznę od tego, że wyciął mi numer i zamiast wstępu podsumował książkę. Dlatego też, żeby nie psuć Wam niespodzianki, wrzucam jako zajawkę to, co napisał zaraz po tym podsumowywowującym wstępie. Mało tego, wrzucam to w wersji ocenzurowanej. Ha!

Wyszedł mi dość dziwny wstęp, nie uważacie? Bo właściwie zaraz na początku zdradziłem Wam, że omawiana książka <cenzura>. Nie myślcie jednak, że na tym poprzestanę, nie ma zmiłuj, trochę Wam jeszcze o niej napiszę.

Drabble

Bartłomiej Balcerzak twierdzi, że Rozmiar się liczy. Co Wy na to?

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

W Służbie Klanu - Miroslav Žamboch

Brutalny świat zajadłej wojny klanów. Wszystko co najlepsze z Żambocha.

Herbert Ducatti wydobywa aktywne drogie kamienie dla klanu czarodziejów w Górach Północnych. Nie jest łatwo, bo skoncentrowana tam magia w ciągu kilku godzin potrafi wypalić mózg każdego zwyczajnego człowieka. Na dużej głębokości wystarczy do tego kilka sekund. W Głębinie mogą przeżyć jedynie czarodzieje.

Kamieni pożądają wszystkie klany. A o to, czego chcą wszyscy, zazwyczaj toczy się krwawa walka.

Herbert Ducatti chce tylko przeżyć… Chciał… przynajmniej na początku.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Mój przyjaciel Meaulnes - Alain-Fournier

Arcydzieło literatury francuskiej!
 

Francja, tuż przed I wojną światową. Do szkoły Sainte-Agathe przybywa nowy uczeń – Augustin Meaulnes. Żądny przygód, impulsywny chłopak nie chce poddać się dyscyplinie. Szybko staje się swoistym przywódcą, zyskując podziw i uznanie kolegów. Pewnego dnia ucieka ze szkoły i przypadkowo trafia do wioski, w której poznaje piękną Yvonne de Galais. To spotkanie staje się początkiem wielkiej namiętności, która opęta nie tylko Augustina, ale także jego najlepszego przyjaciela, Françoisa. Czy słowo „kocham” zniszczy tą więź?


Czarująca opowieść o miłości trudnej i pięknej niosącej ze sobą dylematy i wyzwania. O miłości w sercach pełnych młodzieńczego żaru, który zagłusza głos rozumu i każe pędzić w świat emocji.


Alain-Fournier (1886-1914), właściwie Henri Alban Fournier, francuski powieściopisarz i poeta. Urodził się w La Chapelle-d’Angillon. Wychowywał się blisko przyrody, na wsi w prowincji Sologne, jego rodzice byli nauczycielami. Ukończył liceum Lakanal w Paryżu. Tam poznał przyszłego pisarza, krytyka literackiego Jaquesa Rivière’a (który został jego szwagrem). Po wybuchu I wojny światowej wziął udział w walkach. Zginął w pierwszych dniach wojny.


Jest autorem jednej z najwybitniejszych powieści początku XX wieku: Mój przyjaciel Meaulnes (Le Grand Meaulnes, 1913). Pisarz nawiązał w niej do miłosnego epizodu ze swych lat młodzieńczych, rozwinął wątek niespełnionej miłości i nieosiągalnego szczęścia. Książka powstawała długo, w latach, kiedy wielu pisarzy nie uświadamiało sobie faktu, że powieść francuska przeżyła się w dawnym kształcie. Alain-Fournier, jako jeden z niewielu, dostrzegł, że nadszedł czas mądrych zmian.

W samo południe - odsłona CXL - ogłoszenie wyników

Dziś koniec konkursu, dzisiaj rozstrzygnięcie, ale cóż zrobić, były błędy, trzeba nadgonić.

1. Książkowe: Ile rodzeństwa miał Ender Wiggin?

Ender miał 2 rodzeństwa: siostrę Valentine i brata Petera.

2. Autorskie: Orson Scott Card wydaje swoją twórczość również używając pseudonimów artystycznych. Proszę podać przynajmniej dwa z nich.

Scott Richards, Dinah Kirkham, Frederick Bliss, P.Q. Gump, Byron Walley, Brian Green, Noam D. Pellume.

3. Szortalowe: Jeśli w naszej szortalowej wyszukiwarce wpiszecie frazę "nowość Wydawnictwa Prószyński i S-ka", to ile otrzymamy linków do artykułów z taką frazą w tytule? Powiedzmy, że można się pomylić o jeden (według stanu na 1 września 2014 roku - dopisek AK, żeby nie było nieporozumień).

Pytanie jak wiadomo anulowane, ale według Huberta prawidłową odpowiedzią było: 141.

Zwycięzcy: (numery 1 i 2, to Ci, którzy odpowiedzieli wcześniej na trzy pytania, pozostałych trzech zostało wylosowanych wśród wszystkich, którzy odpowiedzieli prawidłowo na dwa pytania)

1. Malwina Kowol,

2. Paulina Ogórek,

3. Przemysław Szczęsny,

4. Piotr Posna,

5. Tomasz Piskorski.

Ogrody Słońca - Paul J. McAuley

Koniec-nie-koniec?

Hubert Przybylski


Kiedy trzy miesiące temu omawiałem "Cichą Wojnę", pierwszy tom cyklu Paula J. McAuley'a o tym samym tytule, miałem się czym zachwycać i nad czym ubolewać. Byłem oczarowany wizją przyszłości, którą Autor karmił moją duszę. Podziwiałem świetnie poprowadzoną fabułę. I jednocześnie serce mi się krajało, że powieść była prawie całkowicie pozbawiona humoru, a bohaterowie mocno mi obojętni. Podsumowując recenzję wyraziłem nadzieję, że "Ogrody Słońca" wyjdą McAuley'owi lepiej. I co, spytacie, wyszły? O tym za chwilkę.

Bo najpierw małe wprowadzenie do fabuły "Ogrodów...". Cicha Wojna się zakończyła, ale wciąż jeszcze trwa polowanie na odmawiających poddania się uciekinierów spośród Wolnych Zewnętrznych, w tym na grupkę, w której znaleźli się Macy Minnot i Newton Jones i która, wydawać by się mogło, znajduje wreszcie azyl w okolicy skolonizowanej przez inny odłam Zewnętrznych - Duchy. W tym samym czasie ziemskie mocarstwa prowadzą mniej lub bardziej rabunkową okupację habitatów zajętych w czasie konfliktu. O ile Wspólnota Pacyficzna stara się w cywilizowany sposób podejść do podbitych terenów i bardziej współpracuje z Zewnętrznymi, niż ich gnębi, o tyle Brazylijczycy kradną wszystko, co się da, a kwestię Zewnętrznych chcą rozwiązać w sposób definitywny, choć nieco bardziej długofalowy niż drugowojenni naziści. Jeśli chodzi o innych bohaterów, których poznaliśmy w pierwszym tomie serii, to oddają się oni poszukiwaniom. Sri Hong-Owen szuka Avernus i jej odkryć, Szpieg szuka Zi Ley, Loc Ifrahim szuka Macy Minnot, a Cash Baker swego miejsca na świecie. I szukaliby sobie tak dalej, gdyby Wielkiej Brazylii nie ogarnęła fala niepokojów...

McAuley w Subiektywnie

Nieśmiało i z krasnymi licami zapraszam do lektury mojej najnowszej recenzji.

Zagraniczniak

Samotne ucztowanie Ady Hoffman to tekst, po którym już żaden posiłek nie będzie smakował tak samo. Smacznego!

Informacja Bahama Films

Warsztaty scenariopisarskie

Trwa nabór na jesienną edycję warsztatów scenariopisarskich w Bahama Films w Warszawie i Krakowie. Przeszkoliliśmy już ponad 350 osób!

Każdy Uczestnik kończy zajęcia z własnym profesjonalnym scenariuszem oraz podstawowym warsztatem scenarzysty stanowiącym bazę do dalszego rozwoju. W czasie czterech 8-godzinnych spotkań Uczestnicy poznają tajniki warsztatu scenarzysty, począwszy od wyboru tematu, opracowania konceptu i struktury scenariusza, aż po sposób kreacji postaci i pisanie dialogów.

Warsztaty obejmują 30 godzin zajęć. Organizowane są  zarówno w dni powszednie, jak i w weekendy (możliwość wyboru dogodnego terminu). Praca przebiega w małych grupach (4 – 8 osób).

Zapisy na warsztaty trwają do końca września 2014 r.


WSZELKIE INFORMACJE DOSTĘPNE SĄ NA STRONIE INTERNETOWEJ: http://www.bahamafilms.pl


Czekamy na Was również na facebooku: http://www.facebook.com/bahamafilms.fanpage

Zapowiedź wydawnictwa Genius Creations

Okup krwi – Marcin Jamiołkowski (koniec września 2014)

 Herbert wiedzie spokojne życie w jednej z podwarszawskich miejscowości, gdzie nikt nie zna jego mrocznej przeszłości. Nawet przed ukochaną kobietą skrzętnie skrywa kim jest naprawdę. Bycie skromnym krawcem z Podkowy Leśnej jest spełnieniem jego marzeń.

Przeszłość jednak nie pozwala o sobie zapomnieć. Melania zostaje uprowadzona i jej życie zależy tylko od tego czy Herbert zdąży na czas dostarczyć tajemniczą przesyłkę do Warszawy – miasta, od dawna pozbawionego magii, w którym moce Herberta nie działają.

Pokonanie 30 kilometrów w kilka godzin nie wydaje się być wielkim wyzwaniem. Staje się nim jednak, kiedy jego tropem ruszają: magowie, wysłannicy tajemniczego „Bractwa Miast”, wyznawcy Bazyliszka, najemnicy i policja. Przeszkody piętrzą się na każdym kroku i tylko poznani przypadkowo sojusznicy oraz niespodziewanie budząca się do życia magia stolicy dają szanse na ocalenie ukochanej.

Czasu jest coraz mniej.

Warszawa nie miała do tej pory swojego maga.
Teraz już ma! Nazywa się Herbert Kruk.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Ramita Navai - Miasto kłamstw. Cała prawda o Teheranie

Aby żyć w Teheranie, musisz kłamać, i to po mistrzowsku. Względy moralne nie mają tu nic do rzeczy. W Teheranie kłamie się, żeby przetrwać… Prawda stała się tajemnią; rzadkim, niebezpiecznym, wysoko cenionym towarem, z którym należy się obchodzić niezwykle ostrożnie. Szczerość to w Teheranie akt najwyższego zaufania albo bezgranicznej desperacji.

„Miasto kłamstw” to portret niezwykłego miasta – świeży, zaskakujący, prowokujący. Łącząc wątki kryminalne i polityczne, seks i suspens, trafi szerokiego grona czytelników na całym świecie.
Przez centrum Teheranu i serce książki Ramity Navai przebiega Waliasr – główna arteria Teheranu i najdłuższa ulica na Bliskim Wschodzie. Autorka zabiera nas w wędrówkę po Waliasr, ukazuje jej architekturę, kulturę i historię, odkrywa przed nami jej duszę.
Osiem niezapomnianych postaci – w tym zabójca, aktorka filmów pornograficznych, podstarzała lwica salonowa i przemytnik broni – wprowadza nas w ukryte zakamarki Teheranu, odmalowując niezwykły, barwny i często zaskakujący obraz tego miasta.

Ramita Navai to wielokrotnie nagradzana brytyjska dziennikarka pochodzenia irańskiego, specjalizująca się w sprawach zagranicznych, laureatka Emmy, autorka artykułów i telewizyjnych filmów dokumentalnych. Pracowała w ponad 30 krajach i nakręciła 20 filmów dokumentalnych dla „Unreported World”, cieszącego się uznaniem krytyków serialu dokumentalnego produkcji Channel 4. W latach 2003–2006 była teherańską korespondentką „The Times”, sporządziła także dla ONZ sprawozdania z Iranu, Pakistanu i Iraku. Znana jest z prowadzenia śledztw dziennikarskich na trudnych terenach. Laureatka przyznawanej przez Królewskie Towarzystwo Literackie nagrody Jerwood w dziedzinie literatury faktu w roku 2012.

Nowość wydawnictwa Albatros

KAIKEN - Jean-Christophe Grange


Nowa powieść najmodniejszego obecnie we Francji twórcy powieści sensacyjnej i detektywistycznej, autora megabestsellerów
PURPUROWYCH RZEK i IMPERIUM WILKÓW

– To kaiken – mruknął
– Wiesz, do czego służy?
– Takim sztyletem zadawały sobie samobójczą śmierć żony samurajów. Podcinały sobie nim gardła...
fragment powieści
Seryjny morderca drastycznością swoich czynów szokuje mieszkańców Paryża i okolic. Bo kto mógłby pozostać obojętny na to, że ofiarami są kobiety w zaawansowanej ciąży, zabijane w wyjątkowo bestialski sposób?
Nawet Olivier Passan, oficer policji, który ciemną stronę ludzkiej natury poznał nie tylko w życiu zawodowym, jest poruszony kolejnymi zabójstwami szaleńca. Chcąc go dopaść, ryzykuje własną karierę.
I bezpieczeństwo swoich dzieci...

Informacja wydawnictwa Almaz

Wydawnictwo Almaz z końcem września zamyka swój sklep internetowy. Z tej okazji wszystkie wydane przez nich książki (papierowe i e-booki) zostały przecenione na 9,99. W pakiecie (papier + e-book) jeszcze taniej, bo po 16,99.

Zapraszamy do skorzystania z niesamowitej okazji! :)


Rychło w czas - odsłona dwudziesta piąta - ogłoszenie wyników

I przyszedł czas na rozwiązanie konkursu z książka agrafka.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Proszę wymienić wszystkie książki ze świata Metro 2033 wydane w Polsce przez wydawnictwo Insignis.

"Peter" Szymun Wroczek, "W mrok" Andriej Diakow, "Do światła" Andriej Diakow, "Za horyzont" Andriej Diakow, "Korzenie niebios" Tullio Avoledo, "Dzielnica obiecana" Paweł Majka, Metro 2034" Dmitry Glukhovsky, "Metro 2033" Dmitry Glukhovsky, "W blasku ognia" (wybór najlepszych opowiadań), "Dziedzictwo przodków" Suren Cormudian.


2. Proszę napisać przynajmniej dwa tytuły powieści i opowiadań Pawła Majki.

Powieści wydał dwie, więc nie było za dużo wyboru: "Pokój światów" i "Dzielnica obiecana". Opowiadań więcej, znajdziecie je tutaj.

3. Wydawnictwo Insignis wydało ostatnio książkę "Brazylia", proszę podać z czego najbardziej jest znany autor.

Michael Palin - występował w "Latającym cyrku Monty Pythona" gdzie dał się poznać jako doskonały komik,  ponadto autor pisze doskonałe książki podróżnicze . Powtórzył między innymi wyczyn  Sir Fogga i objechał ziemie i to dwukrotnie.


4. Dmitry Glukhovsky, autor bestsellerowego Metra 2033 napisał także zbiór opowiadań wydany ostatnio przez Insignis. Proszę podać tytuł.

"Witajcie w Rosji".

Zwycięzca: Karolina Mądra.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagrody.

Odcienie Miłości - Alice Munro

"Bo miłość niejedno ma imię"

Katarzyna Lizak


Uwielbiam i podziwiam twórczość Alice Munro. Przeczytałam kilka zbiorów Jej opowiadań. Jeden z nich dla Was omówiłam. Dlatego też nie mogę się nadziwić, że dałam się zwieść zarówno tytułowi, jak i okładce tomu opowiadań Autorki, który ukazał się właśnie nakładem Wydawnictwa Literackiego. Tytuł „Odcienie miłości” i zmysłowy zarys kobiecej sylwetki w pięknej sukience na okładce sprawiły, że naiwnie spodziewałam się opowiadań o miłości romantycznej i namiętnej, choć na pewno niełatwej. Już w trakcie lektury pierwszego opowiadania zatytułowanego tak samo jak cały zbiór, wiedziałam, że gama odcieni miłości, o których będę czytać, jest przebogata, a wątki opowiadań nie tylko damsko-męskie. Przecież to opowiadania samej Mistrzyni.

„Odcienie Miłości” to zbiór jedenastu opowiadań, które, jak zawsze, kiedy mamy do czynienia z twórczością Alice Munro, w przedziwny sposób zdają się być bardzo podobne do siebie, a z drugiej strony w każdym z nich znajdziemy zupełnie inną historię, a tytułowa miłość przybiera przeróżne, niejednokrotnie zaskakujące kształty i barwy. Jak w całej twórczości Autorki, opowiedziane przez Nią historie są o zwykłych ludziach i ich prozaicznych losach. Jednak przenikliwy wzrok Alice Munro sięga głęboko i zaglądamy w zakamarki ludzkich serc w poszukiwaniu motywów i uzasadnienia działań bohaterów. Z drugiej strony dzięki genialnemu zmysłowi obserwacji, Alice Munro dostrzega odcienie miłości tak niejednoznaczne, rozmyte i schowane pod płaszczykiem innych emocji, że są one ledwo dostrzegalne. Jestem przekonana, że po lekturze Jej opowiadań czytelnik inaczej patrzy na ludzi wokół siebie i kilka razy się zastanowi zanim surowo oceni takie czy inne postępowanie. Proza Alice Munro na pewno uwrażliwia i sprawia, że otwieramy oczy szerzej.  

Munro w Subiektywnie

Jako że Kasia, w swoim najnowszym omówieniu, robi mi to samo, co kilka dni temu zrobił Alek, czyli podsumowuje książkę już we wstępie, więc nie mam innego wyjścia, jak tylko wrzucić jako zajawkę jakiś wyrwany z kontekstu cytat ze środka tekstu. Ale żeby zdradzić Wam jeszcze mniej, będzie to cytat cytatu :) 

[...]
i tu pozwolę sobie przypomnieć swoje słowa: „Język opowiadań Alice Munro jest elegancki, absolutnie precyzyjny a jednocześnie niesamowicie plastyczny”.

Oh evil me, hłe-hłe-hle... >:D


Drabble

Łukasz Kieczka mówi, że Znowu się rozpadało. Prorok jakiś?

E-bookowa nowość wydawnictwa Powergraph

Trzynasty anioł - Anna Kańtoch

Kryminał w konwencji urban fantasy, w którym w niebanalnej scenografii rozgrywa się dynamiczna, precyzyjnie rozplanowana intryga.

Aniołowie zostawili Arlenowi magię, Tangarze - technikę. Granicą jest rzeka Getteim. Ludzka pomysłowość nie zna jednak żadnych granic - Aimeric Tyren wybudował na rzece miasto, w którym łączą się obie rzeczywistości, a technika współistnieje z magią. Budowniczy umarł, a jego dziełu grozi Apokalipsa. Zapobiec jej może tylko jego syn, Meric Tyren, jeżeli zdoła odnaleźć anioła o imieniu Joel. Pomogą mu w tym prywatny detektyw o anielskim imieniu i jego asystentka - kobieta uwięziona w ciele dziecka.

Czy trójka desperatów, z których każdy zmaga się z własnymi demonami, zdoła rozwiązać zagadkę i ocalić Getteim przed gniewem aniołów? Czas ucieka, a znaki Apokalipsy się mnożą. Tajemnica Trzynastego anioła czeka na odkrycie!

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Wielki Bazar, Złoto Brayana - Peter V. Brett

Nieznane losy bohaterów Cyklu Demonicznego

W „Wielkim Bazarze” zawarłem wszystko to, co kocham w Arlenie. Bez względu na to, czy jesteś nowym Czytelnikiem, czy też fanem serii, sądzę, że „Wielki Bazar” przypadnie ci do gustu.

Peter V. Brett

Nowość wydawnictwa Papierowy Księżyc

Więzień labiryntu - James Dashner

Światowy bestseller, na podstawie którego powstał film wytwórni Twentieth Century Fox. Film już w kinach!

„Więzień Labiryntu" to pierwszy tom trylogii amerykańskiego autora Jamesa Dashnera, która stała się światowym bestsellerem i jest uznawana za jedną z najlepszych książek tego gatunku, obok takich tytułów jak „Igrzyska Śmierci” czy „Niezgodna”.

To powieść pełna akcji i nieustającego napięcia, która chwyci czytelnika za gardło i nie puści aż do ostatniej strony. Każde wejście do Labiryntu może stać się przepustką do koszmaru, i walką na śmierć i życie...

*

Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą jaką pamięta jest jego imię. Kiedy drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupa nastoletnich chłopców, która wita go w Strefie – otwartej przestrzeni otoczonej wielkimi murami, która znajduje się w samym centrum wielkiego i przerażającego Labiryntu.

Podobnie jak Thomas, żaden z mieszkańców Strefy nie wie z jakiego powodu się tu znalazł i kto ich tu zesłał. Czują jednak, że ich obecność nie jest przypadkowa i każdego ranka próbują znaleźć odpowiedź, przemierzając korytarze otaczającego ich Labiryntu. Jednak ta droga nie jest łatwa, bowiem Labirynt skrywa swoje okrutne tajemnice.

Kiedy następnego dnia po Thomasie windą do Strefy po raz pierwszy zostaje dostarczona dziewczyna przynosząc tajemniczą wiadomość, wszyscy Streferzy zdają sobie sprawę, że od tej pory nic nie będzie już takie jak było. Thomas podświadomie czuje, że to właśnie on i dziewczyna są kluczem do rozwiązania zagadki Labiryntu i znalezienia wyjścia. Ale z każdą chwilą czasu na to jest coraz mniej, a pytań wciąż więcej.

Dlaczego w ogóle znaleźli się w Strefie?
Jaka jest ich rola?
Kim są Stwórcy, którzy sprawują nad nimi kontrolę?
Czym jest Labirynt i czy można znaleźć z niego wyjście?
Jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić i czy są na to gotowi?

Szansa jest tylko jedna:

Znajdź wyjście albo giń.

Nowość Wydawnictwa Literackiego

Odcienie miłości - Alice Munro

Ostatni z dorobku Noblistki nie publikowany jeszcze w Polsce tom zawiera jedenaście opowiadań, dotyczących przede wszystkim stosunków między mężczyznami i kobietami. Rozpadających się i rozkwitających uczuć, zdrady i wierności, rozstań i powrotów, rozwodów i ponownych ślubów. A wszystko to w anturażu rodzinnych wspomnień, jak w tytułowych "Odcieniach miłości", marzenia sennego, jak w przypadku "Eskimoski" czy intrygi kryminalnej, która jest osią  "Kataklizmów".

Bo miłość miewa zaskakujące oblicza, nierozerwalnie powiązana jest ze zdradą, pociąga za sobą nienawiść, a jej odcieni nie sposób zliczyć. A któż inny lepiej umiałby opisać różne barwy miłości, niż ubiegłoroczna noblistka, laureatka Man Booker Prize (2009) - Alice Munro.

Uczucia, relacje międzyludzkie to stały element jej opowiadań, w pisaniu których stała się prawdziwą mistrzynią. Na kilkunastu, kilkudziesięciu stronach autorka Przyjaciółki z młodości potrafi przedstawić całe życie i wachlarz emocji, które mu nieodzownie towarzyszą. Właściwie do całej jej twórczości (w ciągu 45 lat, napisała i wydała 14 oryginalnych zbiorów) można zastosować określenie odcienie miłości, ale ona sama nazwała tak swój tom z 1986 roku.

Premierowa recenzja Kasi.

Informacja Wydawnictwa Literackiego

W czwartek 11 września ruszyliśmy z cyklem Czytam to – wideoblogiem, w którym Robert Kasprzycki wybiera, recenzuje i poleca nasze książki. Do obejrzenia na kanale Youtube Wydawnictwa Literackiego.

O nowym, świeżym cyklu internetowo-telewizyjnym myśleliśmy od dłuższego czasu. Będzie to w naszym zamyśle pierwszy cykliczny program o książkach produkowany przez wydawnictwo i zamieszczany w portalu YouTube. Chcemy oddać ster w ręce kogoś, kto zna się na książkach i potrafi o nich zajmująco opowiadać. Reguły gry są proste: My dajemy ekipę, światło i dźwięk, Księgarnia Pod Globusem – scenografię, a prowadzący wybiera sobie najsmakowitsze – jego zdaniem – kąski spośród naszych nowości i opowiada. Kiedy można – poleca, kiedy trzeba, nie szczędzi nam gorzkich słów.

Najdłużej zastanawialiśmy się nad osobą prowadzącego, wreszcie wybór padł na Roberta Kasprzyckiego – znanego muzyka, autora tekstów, kompozytora, polonistę, felietonistę i ironistę. Robert na szczęście nie odmówił i co dwa tygodnie specjalnie dla widzów naszej Telewizji Literackiej prezentuje się jako znawca i smakosz literatury. Czytam to - pięć minut, trzy książki. Co dwa tygodnie w czwartek – nowy odcinek. Zapraszamy do ogladania, udostępniania i komentowania! Wystarczy kliknąć: https://www.youtube.com/watch?v=CoZvU_kur3E 

Więcej czerwieni - Katarzyna Puzyńska

Mniej i rzadziej, a dokładniej

Anna Klimasara


Debiutowi poświęca się mnóstwo czasu, jest zazwyczaj dopieszczony do ostatniego przecinka, każda scena przechodzi kilka poprawek, autor przymierza najróżniejsze warianty, w razie wątpliwości konsultując się z licznymi, potrafiącymi zachować obiektywizm krewnymi i przyjaciółmi, a nim naciśnie drżącym palcem „Wyślij”, doczytuje jeszcze kluczowe fragmenty, by w ostatniej chwili zdążyć coś udoskonalić. A przynajmniej tak to sobie wyobrażam. Z kolei kontynuacje często pisane są w pośpiechu, byle załapać się na falę popularności debiutu, byle czytelnicy nie zdążyli zapomnieć. Niestety skutkuje to licznymi uproszeniami, pominięciami, pewne sceny wyraźnie traktowane są po macoszemu, stanowią wyłącznie zaślepki, pozwalające szybko przejść do kolejnego tematu. Bohaterowie są sztampowi, dialogi sztuczne, a tekstowi brakuje świeżości i lekkości. Lista grzechów kontynuacji jest długa. Założę się, że umieracie z ciekawości, które z tych grzechów popełniła Katarzyna Puzyńska w książce „Więcej czerwieni”.

Na początku marca podzieliłam się z Wami refleksjami na temat „Motylka”, pierwszego tytułu z serii książek Katarzyny Puzyńskiej, które można by chyba zbiorczo nazwać „Kryminalnymi zagadkami Lipowa”. W „Więcej czerwieni” wracamy do znanej nam już wsi oraz niektórych z poznanych wcześniej bohaterów. Mamy środek upalnego lata (przewidziałam!), ale morderca tym razem uderza bezpośrednio w mieszkańców Lipowa (i kolonii Żabie Doły), czyli generalnie w miejscowych. Ponownie okazuje się, że bardzo wielu bohaterów ma na sumieniu znacznie więcej, niż można by przypuszczać i ponownie dojdzie do ujawnienia tajemnic z przeszłości, które wiele osób wolałoby pogrzebać na zawsze. Pojawia się też jakże nośny motyw seryjnego zabójcy, który według mnie został potraktowany nieco po łebkach, gdyż z wywodów pani psycholog na ten temat dowiadujemy się mniej więcej tyle, co z kilku odcinków „Zabójczych umysłów”. No dobrze, czepiam się, ale przecież miało być o grzechach…

Puzyńska w Subiektywnie

Debiutowi poświęca się mnóstwo czasu, jest zazwyczaj dopieszczony do ostatniego przecinka, każda scena przechodzi kilka poprawek, autor przymierza najróżniejsze warianty, w razie wątpliwości konsultując się z licznymi, potrafiącymi zachować obiektywizm krewnymi i przyjaciółmi, a nim naciśnie drżącym palcem „Wyślij”, doczytuje jeszcze kluczowe fragmenty, by w ostatniej chwili zdążyć coś udoskonalić. A przynajmniej tak to sobie wyobrażam. Z kolei kontynuacje często pisane są w pośpiechu, byle załapać się na falę popularności debiutu, byle czytelnicy nie zdążyli zapomnieć. Niestety skutkuje to licznymi uproszeniami, pominięciami, pewne sceny wyraźnie traktowane są po macoszemu, stanowią wyłącznie zaślepki, pozwalające szybko przejść do kolejnego tematu. Bohaterowie są sztampowi, dialogi sztuczne, a tekstowi brakuje świeżości i lekkości. Lista grzechów kontynuacji jest długa. Założę się, że umieracie z ciekawości, które z tych grzechów popełniła Katarzyna Puzyńska w książce „Więcej czerwieni”.

No to żeby nie przedłużać agonii powiem tylko, że to był wstęp do najnowszej recenzji Ani. Zapraszam do lektury!

Tamte cudowne lata - Marian Izaguirre

Nostalgiczna powieść o dwóch kobietach, mężczyznach w tle i czytanej książce

Aleksander Kusz


Uwielbiam książki o książkach, o bibliotekach, o księgozbiorach – krótko pisząc: lubię  książki w książkach. Po prostu uwielbiam wszystko, co jest związane z książkami, nawet - przez co niektórzy mnie przeklną - książką elektroniczną. Długo musiałem do tego dochodzić, że e-book to też książka. W końcu e-booka nie można powąchać, przewertować, ani pogłaskać okładki. Jednak zawitała nowoczesność w domu i zagrodzie – do domu Alka zawitała książka elektroniczna i - tutaj znowu zaskoczenie – wcale się tego nie wstydzę!

Teraz mały twist, to omówienie wcale nie jest o książce elektronicznej. Nawet nie czytałem omawianej pozycji na czytniku, po prostu taki mały wtręt mi się zrobił o nowoczesności. Ale już przechodzę do sedna, czyli do książki Marian Izaguirre pt. „Tamte cudowne lata”.

To opowieść o dwóch kobietach, o dwóch kochających kobietach. Kochających tak, jak tylko kobiety umieją, całą sobą, do końca. O kobietach rozumiejących więcej, niż może przyjść do głowy mężczyznom. Oczywiście w powieści jest więcej kobiet, również kochających, płaczących, walczących, ale to jest opowieścią o Alice i Loli, które spotykają się w antykwariacie w dosyć podłej madryckiej dzielnicy i, pomimo różnicy wieku, znajdują szybko wspólny język, wspólne zrozumienie, by wspólnie zagłębić się w pewną historię.

To opowieść o mężczyznach, ale zawsze w tle. Niby też kochają, też są kochani, jadą na wojnę, giną, są ranieni, wydaje im się, że są panami świata w tej swojej zaborczości, ale tak naprawdę są tłem dla swoich kobiet. Nawet Matias, który jest prawie tak czuły i emocjonalny, że mógłby być kobietą, jest tylko tłem dla Loli. Bo tak trzeba po prostu. Henry, ukochany Henry, jest też tylko ukochanym Alice.

To opowieść o Paryżu szalonych lat ’20 XX wieku, o zabawach, hulankach, strojach, o powiewie wolności po I wojnie światowej. O niesamowitych artystach, zwłaszcza tych amerykańskich, którzy okrywają Paryż. Nawet jak się dobrze wczytamy, to domyślimy się, o którego artystę mogło chodzić autorce.

Izaguirre w Subiektywnie

Uwielbiam książki o książkach, o bibliotekach, o księgozbiorach – krótko pisząc: lubię  książki w książkach. Po prostu uwielbiam wszystko, co jest związane z książkami, nawet - przez co niektórzy mnie przeklną - książką elektroniczną. Długo musiałem do tego dochodzić, że e-book to też książka. W końcu e-booka nie można powąchać, przewertować, ani pogłaskać okładki. Jednak zawitała nowoczesność w domu i zagrodzie – do domu Alka zawitała książka elektroniczna i - tutaj znowu zaskoczenie – wcale się tego nie wstydzę!

Dlaczego na potrzeby zajawki wybrałem akurat ten fragmencik najnowszego omówienia Alka? Gdyż albowiem... Albo nie. Nie będę Wam psuł niespodzianki :)

Drabble

Dziś Bartłomiej Balcerzak przedstawia nam Wojnę na słowa, a konkretnie na sto słów.

W Samo Południe - odsłona CXLII

Witajcie, moi drodzy Szortalowicze! Zapraszam Was wszystkich do udziału w najnowszej edycji naszej cotygodniowej zabawy. Zabawy, w której stawką są trzy egzemplarze "Ogrodów Słońca", drugiej części cyklu Cicha Wojna, którego autorem jest Paul J. McAuley. Nagrody zostały ufundowane przez wydawcę książki - Wydawnictwo MAG.

Zasady? Ludzie mówią, że zasady są po to, żeby je łamać. Ale jak można łamać takie piękne, proste zasady? No jak?

Pytania? Są. Nawet jak mnie nie ma, to pytania są. Dziś padło tak:

1. Wydawnicze: Dzisiejsze wydawnicze jest dwuczęściowe. Część pierwsza. W zapowiedziach MAGa znajdziecie książkę, w której wampiry nie leżą w trumnach w podziemiach jakichś starych rezydencji czy na wpół zrujnowanych zamczysk, tylko podbijają kosmos - proszę o tytuł i autora tej powieści. Druga część. Jedna z aktualnych zapowiedzi MAGa pasuje do początku roku szkolnego - tu też poproszę o tytuł i autora.

2. Historyczne: Proszę podać, która książka rozpoczęła serię Uczta Wyobraźni.

3. Szortalowe: Jako że Alek wyjechał i nie może mnie zablokować, hłe-hłe, to on będzie ofiarą, pardąsik, bohaterem tego pytania. A więc. Nasz drogi i chwilowo nieobecny Alek na jednym z for fantastyczno-literackich, z którego zresztą spora część ekipy się wywodzi, ma pewien status. Status niezmienny od lat, prawie jak zasady W Samo Południe. Podajcie proszę, jaki Alek ma tam status. Podpowiem, że gdzie by się Alek nie pojawił, to nick ma zawsze taki sam :)  Poza Nidzicą. Tamtejsza Policja nadała mu nieco inny nick. Sześcioczłonowy. Ale o tym może za tydzień...

To wszystko - do boju!

Czerwone Koszule - John Scalzi

Dick, Vonnegut, Fforde i wiele, wiele innych

Aleksander Kusz


Tak mnie wzięło ostatnio na space opery, sam nie wiem dlaczego. Mam do nich bardzo duży sentyment, pamiętam z dawnych czasów książki C. C. McApp, ale również moją ulubioną space operę wszechczasów – „Gwiazdy moje przeznaczenie” Bestera - książkę, która wstrząsnęła mną bardzo mocno w młodości. Ostatnimi czasy czytam mniej książek z tego gatunku, ale zauważam nowości, czasami nawet ich próbując: Reynoldsa, McAuleya (był teraz na Polconie), Cobleya czy Scalziego.

I właśnie najnowszą książkę tego ostatniego autora chciałem Wam omówić. Pamiętam jego „Wojnę starego człowieka”, więc z chęcią sięgnąłem po „Czerwone koszule”, zwłaszcza, że to powieść obsypana nagrodami za ubiegły rok.

Doczytałem (bo jak wiecie, ja lubię wcześniej dowiedzieć się czegoś o książce, którą chcę przeczytać, żeby nie mieć niepotrzebnym rozczarowań), że to pozycja skierowana mocno w stronę  fanów Star Treka. To na pewno u mnie nie był argument na plus, ponieważ do filmów i seriali sf mam stosunek, jaki mam - zawsze uważałem, że moja wyobraźnia jest o wiele lepsza niż to, co pokazują nam filmowcy (tutaj muszę jednak dodać, że ostatnio coś się w tej dziedzinie zmienia, jest o wiele lepiej ze strony filmowców, więc albo moja wyobraźnia dziadzieje, albo sztuka filmowa, zwłaszcza efekty poprawiły się. Ewentualnie, wpływ na to mają oba wymienione punkty). Nie oglądałem zbyt dużo filmów i seriali sf, tych kosmicznych (przychodzi mi na myśl z lat dziecięcych „Kosmos 1999”, to był film!), „ale cóż zrobić” - pomyślałem, „spróbuję poczytać książkę pomimo tego, że nie znam za bardzo Star Treka”. Oczywiście kojarzę Kirka i Spocka i wiem mniej więcej, o co chodzi w filmach i serialach, ale nie mam orientacji w szczegółach i niuansach. Żeby dobrze przygotować się do czytania zaserwowałem sobie jednak ostatniego Star Treka – film fabularny z 2013 roku: „Star Trek. W ciemność”, albo jak chce dystrybutor filmu: „W ciemność. Star Trek”. Przyjemny wizualnie film, muszę przyznać, ale bez żadnych szaleństw. 

Scalzi w Subiektywnie

Tak mnie wzięło ostatnio na space opery, sam nie wiem dlaczego. Mam do nich bardzo duży sentyment, pamiętam z dawnych czasów książki C. C. McApp, ale również moją ulubioną space operę wszechczasów – „Gwiazdy moje przeznaczenie” Bestera - książkę, która wstrząsnęła mną bardzo mocno w młodości. Ostatnimi czasy czytam mniej książek z tego gatunku, ale zauważam nowości, czasami nawet ich próbując: Reynoldsa, McAuleya (był teraz na Polconie), Cobleya czy Scalziego.

A ja dodam tylko, że aby przeczytać dalszy ciąg najnowszej recenzji Alka, musicie zajrzeć tutaj. Zapraszam!

Drabble

Łukasz Kieczka przeprowadzi Was dziś Spacerem przez brydż.

Kobieta z impetem – Mariola Zaczyńska

Justyna Czerniawska

Ostatnimi czasy coraz częściej sięgam po powieści typowo kobiece. Staram się wybierać lekkie tytuły, utrzymane w rozrywkowej konwencji. Co to może oznaczać? Starzeję się… Albo co gorsze, moje życie staje się monotonne idealnie wpisując się w schemat: praca->dom i zapętlić. Czyżby zatem babska literatura miała mi przynieść ukojenie nerwów, zaspokojenie dzikich, skrywanych żądz, pokazać nowe pomysły na życie? Być może, póki co jednak, dają mi sporo przyjemności i dobrej zabawy. Zmierzając tym tropem, czy książka „Kobieta z impetem” spisze się równie dobrze, jak jej poprzedniczki? Za chwilę odpowiem na to pytanie, najpierw kilka słów o fabule.

Romans – trudna sprawa, ale zdarzyć się może każdemu. Romanse rządzą się swoimi prawami i jak wiadomo naczelną zasadą jest zachowanie go w tajemnicy przed małżonkiem, tym bardziej, jeśli kochankiem jest znany polityk i mogłoby to zaszkodzić jego „karierze”. W normalnych warunkach wydaje się to dość trudne, a co dopiero w wykonaniu Ireny, której dom jest niczym ostoja ludzi uciśnionych, potrzebujących pomocy, porady, towarzystwa. Ledwo za jednym gościem zamkną się drzwi, już wchodzi następny. Nie samym romansem ta powieść się karmi. Świetną pożywka jest również morderstwo, które i tutaj się pojawi. Nie sam akt zabójstwa jest tu jednak ważny, nawet nie trup, gdy do akcji wkroczy przezabawna postać pani aspirant…

Od czego zacząć… Myślę, że w pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę nie na ludzkich bohaterów, a na zwierzaki. Na pochwałę zasługuje umiejętne zaangażowanie zwierząt, czy raczej zakotwiczenie ich fabule. Nie wiem jak to nazwać, aby oddać dosłownie to, co ma miejsce w powieści. Autorka w sposób przemyślany wprowadza do historii postaci zwierzęce. Nie wrzuca ich przypadkowo, ot byle by coś po podłodze biegało ku uciesze gawiedzi. Podobnie postępuje z opisami, występuje ich dość sporo, nie są jednak sienkiewiczowskie, raczej spójne, zwarte i konkretne, ale również umożliwiające złapanie oddechu przed kolejnymi szalonymi wydarzeniami.

Zaczyńska w Subiektywnie

Ostatnimi czasy coraz częściej sięgam po powieści typowo kobiece. Staram się wybierać lekkie tytuły, utrzymane w rozrywkowej konwencji. Co to może oznaczać? Starzeję się… Albo co gorsze, moje życie staje się monotonne idealnie wpisując się w schemat: praca->dom i zapętlić. Czyżby zatem babska literatura miała mi przynieść ukojenie nerwów, zaspokojenie dzikich, skrywanych żądz, pokazać nowe pomysły na życie? Być może, póki co jednak, dają mi sporo przyjemności i dobrej zabawy. Zmierzając tym tropem, czy książka „Kobieta z impetem” spisze się równie dobrze, jak jej poprzedniczki? Za chwilę odpowiem na to pytanie, najpierw kilka słów o fabule.

Zapraszam do lektury całego tekstu najnowszej recenzji Justyny. Znajdziecie go tutaj.

Nowość Wydawnictwa Prószyński i S-ka

Panna młoda - Nike Farida

Libia pod rewolucyjnymi rządami Kaddafiego – w coraz bardziej podzielonym ideologicznie społeczeństwie muszą odnaleźć się polskie rodziny, które los rzucił do nieznanego, rządzącego się swoimi prawami kraju.

W jaki sposób islamski świat ukształtuje charakter młodych braci bliźniaków, zawsze nierówno traktowanych przez pochłoniętą pracą zawodową matkę? Jak z nowym życiem poradzi sobie nastoletnia dziewczyna, która cierpi z powodu rozbicia rodziny? Czy radykalna społeczność zaakceptuje związek Araba i Amerykanki?

Barwna, pełna licznych retrospekcji opowieść, pozwalająca poznać rodzinne dzieje kilku pokoleń. Towarzysząc bohaterom w fascynujących podróżach, staniemy pod Ścianą Płaczu, przemierzymy Saharę, a także będziemy mogli podziwiać imponujące wieżowce Nowego Jorku. Wszystko to przyprawione aromatyczną kolendrą, zabarwione wspaniałą egzotyczną roślinnością, z miarowym nawoływaniem muezzina w tle.

Nike Farida – Polka, która wychowywała się w Libii. Uczyła się w arabskiej szkole dla dziewcząt, z której została relegowana za to, że nie salutowała Kaddafiemu. Młodość spędziła wśród gościnnych Arabów, w libijskich domach, gdzie nauczyła się gotować arabskie specjalności, tańca brzucha i malować ręce henną; na pachnących kurkumą, miętą i kardamonem soukach; na pływaniu w gorącym morzu, udziale w wykopaliskach archeologicznych, odkrywaniu zatopionych miast. Samodzielnie przejechała garbusem tysiąc kilometrów po Saharze.
Na jej oczach Libia, kraj ropą i miodem płynący, zmieniła się w ziemię spływającą krwią.
Przez wiele lat pracowała w branży PR i filmowej w amerykańskich korporacjach. Jest historykiem sztuki, a jej ukochani malarze to Vermeer i Caravaggio.
Farida – „jedyna, niepowtarzalna” – nazwała ją arabska przyjaciółka Salha, która zginęła podczas Libijskiej Wiosny w 2011 roku.

Od dziś w sprzedaży.

Dzielnica Obiecana - Paweł Majka

Marek Adamkiewicz

A więc stało się. Znana i popularna seria „Metro 2033” powiększyła się o pierwszą powieść napisaną przez polskiego autora. Fani czekali na to wydarzenie i zastanawiali się kim będzie ów pisarz. Gdy ujawniono jego nazwisko, wielu dziwiło się, że to człowiek mający na koncie ledwie jedną, w dodatku wydaną niedawno powieść. Jednak wystarczyło poszperać nieco głębiej, by dowiedzieć się, że brak doświadczenia to ostatnie, co można Pawłowi Majce zarzucić. To autor wielu wyśmienitych opowiadań, a wejście w niektóre z wykreowanych przez niego światów pozwala przekonać się, że wyobraźnię to on ma. Z tego względu, jest więc wyborem nader uzasadnionym.

Akcja dzieje się w Polsce, w części Krakowa - Nowej Hucie. Po tzw. Pożodze, ludność egzystuje pod ziemią. Część skupiła się w Federacji Schronów, inni żyją w osobnych społecznościach. W Federacji działa aktorska grupa, która przy pozwoleniu władz, podróżuje od schronu do schronu, wystawiając przedstawienia. Aktorzy prowadzą ponadto loterię, w której można wygrać wartościowe przedmioty codziennego użytku. Część zysku trafia do władz danej społeczności, część biorą aktorzy, jest też oczywiście pula trafiająca do zwycięzcy losowania. Po jednym z występów artyści zostają jednak aresztowani, postawiony też im zostaje zarzut zdrady i planowania przewrotu. Karą za to przewinienie jest śmierć. Paru oskarżonym udaje się jednak uciec. Nie mając dalszego życia w Schronach, wyruszają na powierzchnię, rozpoczynając ryzykowną wędrówkę w celu oczyszczenia własnego imienia.

Majka w Subiektywnie

A więc stało się. Znana i popularna seria „Metro 2033” powiększyła się o pierwszą powieść napisaną przez polskiego autora. Fani czekali na to wydarzenie i zastanawiali się kim będzie ów pisarz. Gdy ujawniono jego nazwisko, wielu dziwiło się, że to człowiek mający na koncie ledwie jedną, w dodatku wydaną niedawno powieść. Jednak wystarczyło poszperać nieco głębiej, by dowiedzieć się, że brak doświadczenia to ostatnie, co można Pawłowi Majce zarzucić. To autor wielu wyśmienitych opowiadań, a wejście w niektóre z wykreowanych przez niego światów pozwala przekonać się, że wyobraźnię to on ma. Z tego względu, jest więc wyborem nader uzasadnionym.

Oto przed Wami najnowsze omówienie Marka. Zapraszam do lektury!

Zagraniczniak

W czasie deszczu zmarli się nudzą. Według Sama Clough to ogólnie znana rzecz.

Miasto kłamstw. Cała prawda o Teheranie - Ramita Navai

Miasto jakich (nie)wiele

Anna Klimasara

Z czym Wam się kojarzy Iran? Trochę mi wstyd przyznawać się do własnej ignorancji, ale przed lekturą „Miasta kłamstw” nie miałam wielu skojarzeń. Owszem, coś tam wiedziałam o Persji, majaczyły mi niewyraźnie w pamięci nazwiska kilku polityków, no i naturalnie wizja ortodoksyjnego islamu, a co za tym idzie – nieciekawej sytuacji kobiet (o której rozpisywały się całkiem niedawno portale internetowe przy okazji siatkarskich mistrzostw świata). Nie za wiele tego, prawda? Ale od czego mamy książki, jeśli nie od uzupełniania luk w naszej wiedzy o świecie?

Często jest tak, że książki z założenia o ludziach opowiadają tak naprawdę historię konkretnego miejsca, a ludzie są tylko pretekstem do ukazania, jak miejsce to funkcjonuje bądź ulega przemianom. Tymczasem w książce Ramity Navai tytułowym bohaterem jest miasto, ale szybko przekonujemy się, że w rzeczywistości to zbiór historii ludzi, dla których elementem wspólnym jest Teheran, czy raczej Teherany, bo w każdym z rozdziałów miasto odkrywa przed nami inne oblicze. Można by nawet rzec, że w przypadku niektórych postaci aż trudno uwierzyć, że żyją tak niedaleko siebie – bogatsze i biedniejsze dzielnice dzieli prawdziwa przepaść, a ich mieszkańcy zdają się nie mieć pojęcia o sobie nawzajem.

Navai w Subiektywnie

Z czym Wam się kojarzy Iran? Trochę mi wstyd przyznawać się do własnej ignorancji, ale przed lekturą „Miasta kłamstw” nie miałam wielu skojarzeń. Owszem, coś tam wiedziałam o Persji, majaczyły mi niewyraźnie w pamięci nazwiska kilku polityków, no i naturalnie wizja ortodoksyjnego islamu, a co za tym idzie – nieciekawej sytuacji kobiet (o której rozpisywały się całkiem niedawno portale internetowe przy okazji siatkarskich mistrzostw świata). Nie za wiele tego, prawda? Ale od czego mamy książki, jeśli nie od uzupełniania luk w naszej wiedzy o świecie?

A od czegóż są recenzje, jeśli nie od sprawdzenia, czy warto po jakąś książkę sięgnąć? A więc - zapraszam do lektury recenzji, którą specjalnie dla Was napisała Ania.

Drabble

Dziś głos oddajemy Bartłomiejowi Balcerzakowi i jego refleksjom na temat Wolności słowa. Zapraszamy!

Powrót - Izabela Sowa

Nie w tej bajce

Paulina Kuchta   


Okładka nawiązuje do modnego chyba ostatnio stylu, rockabilly. Piszę chyba, bo nie jestem specjalistką od mody. Ale patrząc na okładkę najnowszej powieści Izabeli Sowy, czy Marty Obuch, a także na styl okładek książek Sylwii Chutnik można odnieść wrażenie, że tak właśnie jest. I obserwujemy powrót do retro, pin-up. Nie ukrywam, że głównie przez to zwróciłam uwagę na powieść, choć nie tylko, bo o czym zdążyłam się przekonać w opowiadaniach “10 minut od centrum” Izabela Sowa jest dobrą obserwatorką rzeczywistości. I na to liczyłam w Powrocie. Na trafne spostrzeżenia, trochę humoru, luzu i, co najważniejsze, ciekawą historię.

Dorotka po sześciu latach zagranicznej tułaczki powraca do rodzinnego Krakowa. Nie jest jeszcze pewna co ją czeka, ale wie, że wakacje spędzi na RODos, czyli Rodzinnych Ogródkach Działkowych otoczonych siatką.
Zawiodła wszystkich, zamiast skończyć studia na ASP zajęła się robieniem tatuaży. Ale czy “dziaranie” nie jest sztuką?

Sowa w Subiektywnie

Okładka nawiązuje do modnego chyba ostatnio stylu, rockabilly. Piszę chyba, bo nie jestem specjalistką od mody. Ale patrząc na okładkę najnowszej powieści Izabeli Sowy, czy Marty Obuch, a także na styl okładek książek Sylwii Chutnik można odnieść wrażenie, że tak właśnie jest. I obserwujemy powrót do retro, pin-up. Nie ukrywam, że głównie przez to zwróciłam uwagę na powieść, choć nie tylko, bo o czym zdążyłam się przekonać w opowiadaniach “10 minut od centrum” Izabela Sowa jest dobrą obserwatorką rzeczywistości. I na to liczyłam w Powrocie. Na trafne spostrzeżenia, trochę humoru, luzu i, co najważniejsze, ciekawą historię.

Czy tak było? dowiecie z się tego z lektury najnowszego omówienia Pauliny. Zapraszam!

Nowości Wydawnictwa Prószyński i S-ka

Cząstka na końcu Wszechświata. Bozon Higgsa i nowa wizja rzeczywistości - Sean Carroll

Teorię opisującą bozon Higgsa uważa się za jedno z największych osiągnięć nauki. Nieuchwytną cząstkę, będącą kluczem do zrozumienia istnienia masy i atomów, udało się w końcu odkryć w Wielkim Zderzaczu Hadronów.
Sean Carroll, fizyk z w California Institute of Technology, autor książek popularnonaukowych, zaprasza swoich czytelników za kulisy programu badań prowadzonego w CERN. Wyjaśniając podstawy naukowe idei bozonu Higgsa, umożliwia nam spotkanie z teoretykami, inżynierami i fizykami doświadczalnymi, którzy wiedzą na ten temat najwięcej.
Carroll wyjaśnia, że bez bozonu Higgsa nie moglibyśmy wytłumaczyć, skąd cząstki elementarne mają masę, oraz że cząstka ta jest ostatnim brakującym elementem teorii opisującej zwyczajną materię, czyli atomy, i siły leżące u podstaw naszej rzeczywistości. Odkrycie bozonu Higgsa jest sukcesem ludzkiej pasji odkryć i początkiem nowej epoki badań Wszechświata.
„Cząstka na końcu Wszechświata” to pasjonująca opowieść o tym, jak ludzkie pragnienie zrozumienia zaowocowało największym osiągnięciem naukowym naszych czasów.

Zagadnienia naukowe zostały wyjaśnione rzetelnie i w sposób niezwykle zajmujący. Opowieść jest bogato udokumentowana, a mimo to pełna ludzkich dramatów. Carroll zabiera wszystkich w podróż ku największym nowoczesnym odkryciom.
Frank Wilczek, laureat Nagrody Nobla, autor „Lekkości bytu”

W tej wspaniałej książce Sean Carroll maluje fascynujący, barwny obraz najbardziej tajemniczej i najważniejszej cząstki oraz doświadczeń prowadzących do jej odkrycia. Każdy, kto interesuje się fizyką, powinien przeczytać tę książkę i wspólnie z Carrollem zajrzeć do świata nowej fizyki, który może stanąć przed nami otworem za sprawą tego odkrycia.

Leonard Mlodinow, autor „Matematyki niepewności”

Carroll opowiada historię cząstki, o której wszyscy słyszeli, choć

Rafał Kosik na Festiwalu Książki dla Dzieci i Młodzieży

W ramach Festiwalu Książki dla Dzieci i Młodzieży „Czytajmy”, trwającego w dniach 19-21 września w Arkadach Kubickiego w Warszawie, zapraszamy w sobotę (20.09) na spotkania z Rafałem Kosikiem:

- 15:00 – 15:50 - Sala Konferencyjna  

 - 16:00 – 17:00 - stoisko Firmy Księgarskiej Olesiejuk; nr 11 – podpisywanie książek.

 Cały program na stronie organizatora http://www.festiwalczytajmy.pl/

Festiwal Fantasy w Suwałkach, 19-21 września 2014

Już jutro rusza w Suwałkach Festiwal Fantasy.

Program imprezy znajdziecie na festiwalowej stronie.

Wstęp wolny (poza koncertem Persivala Schuttenbacha i projekcjami filmów).

Jakby co, ja tam będę. Będę prowadził spotkanie z Andrzejem Pilipiukiem :)

Zapraszam serdecznie!

Jamnik z Kluskami - Ola Trzeciecka

„Jamnik z Kluskami”, czyli ile psa w psie…

Justyna Czerniawska


Nie oceniaj książki po okładce, to powiedzenie zna każdy i każdy się z nim zgodzi. Nie oszukujmy się jednak, prawda często bywa zgoła inna. Lubimy, gdy coś ładnie wygląda, rozpieszcza nam oko. W wyborze książki bierze udział szereg czynników. Czytamy blurb, a tam atakuje nas „Bestseller New York Timesa” i tym podobne historie. No jak tu się nie zachwycić? Już samo to powinno nas nakłonić do lektury. Za mało? A co powiecie na fantastyczna oprawę, gdzie na froncie widnieje kilka słów zachęty, ochów i achów z dopiskiem: poleca Beata Tyszkiewicz, czy inny celebryta. Wydawać by się mogło, że już jesteśmy kupieni, daliśmy się złapać, ale aby dokręcić nam śrubkę i utwierdzić w przekonaniu, że oto dokonaliśmy najlepszego z możliwych wyborów, niebanalny tytuł, który przykuje uwagę. To nic, iż często nijak ma się do treści. Najważniejsze, że wszystko razem tworzy przepis na sprzedanie każdej, nawet kiepskiej książki. Skoro polecają tę książkę sławy, tytuł nie schodzi z list bestsellerów, wylicza się nam na okładce miliony sprzedanych egzemplarzy, to chyba rzeczony milion nie może się mylić i wyboru dokonaliśmy trafnego, prawda? A co, jeśli mimo wszystko tak nie jest ? Tym zgrabnym wstępem chciałabym przedstawić czytelnikom powieść „Jamnik z Kluskami” Oli Trzecieckiej.

Młoda doktorantka trafiła do szpitala. Przypadkowa kontuzja odmieniła całkowicie jej nędzne życie. Oto stanął przed nią doktor Adam Klusek. Właściwsze byłoby tu chyba powiedzenie doktor Adam Klusek i szanowna mamusia (tych dwoje występuje jedynie w pakiecie). Później historia toczy się szybko i gładko, nim minął szum po pierwszej randce, Anka była zaręczona z doktorkiem. Trzeba dodać, iż bardzo chciała wyjść za mąż, ale nie z przypadku czy z miłości. Szanowny małżonek musiał być dobrze sytuowany, aby zapewnić jej dostatnie i bezproblemowe życie. Niestety w pewnym momencie chytry plan zawiódł. Jak przejść do porządku dziennego, gdy pod małżeńskim łożem znalazło się bardzo erotyczna bieliznę, wyraźnie przeznaczoną dla kogoś innego niż żona? Niestety się nie da, ale trzeba próbować.

Trzeciecka w Subiektywnie

Nie oceniaj książki po okładce, to powiedzenie zna każdy i każdy się z nim zgodzi. Nie oszukujmy się jednak, prawda często bywa zgoła inna. Lubimy, gdy coś ładnie wygląda, rozpieszcza nam oko. W wyborze książki bierze udział szereg czynników. Czytamy blurb, a tam atakuje nas „Bestseller New York Timesa” i tym podobne historie. No jak tu się nie zachwycić? Już samo to powinno nas nakłonić do lektury. Za mało?

Cóż. Więcej znajdziecie w najnowszej recenzji Justyny. Zapraszam do lektury.

Nowości Wydawnictwa Albatros

Erica Heller - Tu spał Yossarian

TU SPAŁ YOSSARIAN
KIEDY JOSEPH HELLER BYŁ OJCEM, A ŻYCIE – PARAGRAFEM 22

Zabawne, momentami złośliwe, ale i wzruszające wspomnienia Eriki Heller o jej słynnym ojcu.
 
Nagroda Redaktorów NEW YORK TIMES BOOK REVIEW 2011
 
Czego pisarz, publicysta i wciąż kochający, chociaż raczej niewierny, były mąż może chcieć od ciężko chorej byłej żony? Oczywiście przepisu na doskonałą pieczeń. Joseph Heller nie mógł się pogodzić z myślą, że nie zje jej już nigdy w życiu. Autor Paragrafu 22 próbował tysiącami dolarów przekupić swoją córkę, by ta wyciągnęła od matki przepis. Bez skutku. Matka na łożu śmierci wymogła na Erice obietnicę, że Heller nigdy przepisu nie pozna.
 
SARKASTYCZNA, BEZLITOSNA, DOSKONAŁA
Erika Heller napisała książkę na miarę córki wielkiego kpiarza, cynika i pisarza.
 
Urocza i niepokorna 
 The New York Times
 
Kiedy ludzie dowiadywali się, że Joseph Heller był jej ojcem, wykrzykiwali: „Jak wspaniale!”. To dzięki niemu poznała Mela Brooksa i jego żonę Anne Bancroft, w ich rodzinnym domu gościł Mario Puzo, a zaproszenia na sylwestrowe przyjęcia przysyłał sam Woody Allen. A jednak…
 
„— Niezależnie od wszystkiego, nie zostawię twojej matki — powtarzał raz po raz, dobitnie, z dziwnym uśmiechem. — Nigdy!  Nawet jeśli ona przechodzi załamanie nerwowe albo chce doprowadzić do niego mnie. Nawet

I jeszcze jedna nowość Wydawnictwa Albatros

Urban White - Na krawędzi

TAK MOCNA JAK TO NIE JEST KRAJ DLA STARYCH LUDZI

"Kiedy jesteś głodny, jesz. Kiedy chce ci się pić, pijesz. A kiedy jesteś spłukany, przemycasz do kraju heroinę o wartości dziewięćdziesięciu tysięcy dolarów".

Czasami dwieście kilo heroiny.

Jeśli masz pecha, trafiasz na nadgorliwego stróża prawa i wtedy żarty się kończą. Dobry szeryf depcze ci po piętach, żeby sprawiedliwości stało się zadość. Źli ludzie z kartelu ścigają cię, żeby odzyskać towar. Ty musisz stanąć do walki na śmierć i życie. Przy czy to pierwsze jest bardziej prawdopodobne.

Bo to nie jest kraj dla... pechowych ludzi.

WEDŁUG "ESQUIRE'A" JEDNA Z DZIESIĘCIU NAJLEPSZYCH POWIEŚCI 2011 ROKU.

Nowość Wydawnictwa Fabryka Słów

Andrzej Pilipiuk i Andrzej Łaski - Zabójca

Gniewny warchoł w gumofilcach, kufajce i czapce uszance.

Terminator napędzany samogonem. Samozwańczy egzorcysta, łowca wampirów, kłusownik i bimbrownik – Jakub Wędrowycz powraca!

Niszczy wszelką gadzinę, która stanie mu na drodze, ale czy poradzi sobie z zabójcą?

 

Jedyny taki komiks na polskim rynku wzbogacony o opowiadanie Andrzeja Pilipiuka.

Dwa, a nawet trzy w jednym – Pilipiuk, Łaski i Jakub Wędrowycz.


Horror Day – Dolnośląski Festiwal Grozy


4 października 2014 Dolnośląska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu (Rynek 58) organizuje Horror Day – Dolnośląski Festiwal Grozy. Bezpłatna impreza poświęcona jest szeroko rozumianemu horrorowi. W programie m.in.: prelekcje, warsztat zombie survivalu, pokaz filmu „Strange Sounds” (z udziałem reżysera i producentki), spotkanie ze Stefanem Dardą oraz panel dyskusyjny. Wykłady poprowadzą pasjonaci tematyki, jak np. Hannibal Smoke czy redaktorzy portalu Carpe Noctem. W trakcie trwania festiwalu będzie można w specjalnej „Martwej Strefie” kupić książki, zapoznać się z różnymi materiałami tematycznymi oraz napić się kawy i herbaty.

Horror Day na Facebooku
Horror Day na Twitterze

Link do trailera Horror Day: Horror Day na Youtube


Króciak

Piotr A. Kaczmarczyk proponuje na weekend szorty z nieco dłuższymi nogawkami. Szlachetny rycerz z pewnością umili Wam czas.

Szortal Na Wynos - wrzesień 2014

Zrobiło się tak jakoś wrześniowo. Trzeba to wykorzystać. Jesień zaczynamy solidną porcją szortów, rodzimych i zagranicznych, oraz drabbli.
Dla dociekliwych proponujemy kolejny wywiad. Niezdecydowani będą mogli dowiedzieć się co nieco w dziale recenzji, co warto przeczytać, a co niekoniecznie.
Cóż jeszcze można dodać, prócz życzeń miłej lektury?
Tego właśnie życzy wszystkim Szortmaniakom Ekipa.

Drabble

Łukasz Kieczka opowie Wam dziś o pewnym Amatorze recyklingu. Bycie zielonym nabiera w tym kontekście zupełnie nowego znaczenia.

Czarne skrzydła - Sue Monk Kidd

Wolność kochać i rozumieć

Anna Klimasara


Ameryka – kraj wolności i swobód obywatelskich, ziemia obiecana, gdzie każdy może spełnić swoje marzenia. Jasne. Ameryka – kraj przypominający najgorsze z antyutopijnych wizji, bezwzględnie podzielony na ludzi właściwych i podludzi traktowanych niczym sprzęty domowe, kraj zniewolenia, kraj przemocy, kraj, w którym własne zdanie przysługuje wyłącznie tym myślącym „po właściwej myśli”. Pierwsza z wersji chyba nigdy tak do końca się nie ziściła, za to druga niestety nie jest wymysłem fantastów. „Czarne skrzydła” Sue Monk Kidd przenoszą nas właśnie do takiego świata, o którym Stany Zjednoczone zapewne chciałyby jak najszybciej zapomnieć, ale obawiam się, że jeszcze długo będą się z niego rozliczać.

Początek dziewiętnastego wieku, Charleston, Karolina Południowa. Poznajemy Szelmę, młodą niewolnicę z posiadłości szanowanej rodziny Grimké oraz Sarę – jedenastoletnią córkę państwa Grimké. To oczami tych dwóch dziewcząt – a później kobiet – prześledzimy ponad trzydzieści lat niezwykle ciekawego okresu, kiedy to w USA zaczynał zmieniać się sposób patrzenia na świat, ludzi i ich prawa. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że młoda niewolnica jest postacią fikcyjną, a tymczasem Sara wraz ze swoją młodszą siostrą Angeliną stały się „pierwszymi w historii działaczkami na rzecz abolicji i jednymi z prekursorek amerykańskiej myśli feministycznej*”.

Sue Monk Kidd w Subiektywnie

Ameryka – kraj wolności i swobód obywatelskich, ziemia obiecana, gdzie każdy może spełnić swoje marzenia. Jasne. Ameryka – kraj przypominający najgorsze z antyutopijnych wizji, bezwzględnie podzielony na ludzi właściwych i podludzi traktowanych niczym sprzęty domowe, kraj zniewolenia, kraj przemocy, kraj, w którym własne zdanie przysługuje wyłącznie tym myślącym „po właściwej myśli”. Pierwsza z wersji chyba nigdy tak do końca się nie ziściła, za to druga niestety nie jest wymysłem fantastów. „Czarne skrzydła” Sue Monk Kidd przenoszą nas właśnie do takiego świata, o którym Stany Zjednoczone zapewne chciałyby jak najszybciej zapomnieć, ale obawiam się, że jeszcze długo będą się z niego rozliczać.

Więcej w recenzji Ani do książki Sue Monk Kidd pt. Czarne skrzydła. Zapraszamy do lektury.

Nowość Wydawnictwa Genius Creations

Ród – Emil Strzeszewski

Książka, która zwala z nóg niczym apateja!
Gdzieś w naszej lub nie naszej rzeczywistości istnieje Miasto, które z pozoru tętni życiem. Bezimienni bohaterowie zmagają się z codziennością skrywającą całkowity rozkład społeczeństwa i moralności.
Zdegenerowane miasto jednak upomina się o każdego z nich i zmusza do dokonania najistotniejszych wyborów.
Wolna wola zdaje się być jednak iluzją, a jedynym ratunkiem jest wyciszenie, ucieczka w stan beznamiętnej konsumpcji rzeczywistości. Ale czy takie życie warte jest kontynuowania? Być czy trwać?

To wspaniale, że nareszcie doczekaliśmy się na kogoś takiego, jak Strzeszewski. Świetne pióro, odważne i oryginalne pomysły, punkowa zadziorność - "Ród" to brawurowa i bezwzględna literatura.
Paweł Majka, autor bestsellerowego „Metro 2033: Dzielnica obiecana” i „Pokój światów”
.

Romans z "Rodem" Emila rozpoczął się banalnie - od uwiedzenia. Zostałem uwiedziony. I chociaż wydawałoby się, że za stary jestem na miłość od pierwszego wejrzenia, to jednak dałem się zauroczyć tej historii od pierwszych akapitów.
Marcin Jamiołkowski, autor „Okupu krwi”
.

Fragment powieści do przeczytania na stronie wydawnictwa.

Zagraniczniak

Jesień przyszła, nie ma na to rady. Ale to też dobra pora na spacery, czy nawet Wędrówki w mojej głowie Garetha D. Jonesa.

W Samo Południe - odsłona CXLIII

Witajcie!
Na wstępie przepraszam za jednodniowe opóźnienie, ale jakiś wredny, zesłany przez naszą konkurencję
spambot po raz trzeci w tym miesiącu zablokował mi konto. Na szczęście nie permanentnie.
Ale do rzeczy - w aktualnej odsłonie mamy dla Was trzy egzemplarze "Polaroidów z zagłady" Pawła Palińskiego, ufundowane przez Wydawnictwo Powergraph.

Zasady - wyjątkowo będzie jedna mała zmiana - z powodu opóźnienia ta edycja zakończy się w przyszły poniedziałek (29-go) o 23:59.

Pytania:

1. Wydawnicze: Powergraph będzie wydawał wznowienia starszych, ale wciąż poszukiwanych książek polskich autorów fantastycznych. Proszę podać, jaki tytuł nosi ta seria i w jakiej formie wydawane będą te książki. Ale to nie wszystko - proszę podać też tytuł i autora książki, która ukazała się ostatnio w tej serii.

2. Historyczne: W którym roku miał premierę pierwszy tekst o przygodach Felixa, Neta i Niki?

3. Szortalowe: Proszę podać imiona autorów pierwszych pięciu szortów, jakie pojawiły się na Szortalu.

To wszystko - do boju!

Nowość Wydawnictwa Prószyński i S-ka

Arno Strobel - Schemat

Kilka lat temu napisał wstrząsającą powieść kryminalną o seryjnym mordercy. Teraz ktoś skrupulatnie kopiuje opisane w niej zbrodnie, popełniane przez niespełnionego pisarza. Czy sam autor, Christoph Jahn, jest sadystycznym mordercą, obdzierającym ofiary ze skóry, by umieszczać na niej fragmenty swojej powieści?
Czy może mordercą jest chory psychicznie wielbiciel talentu Jahna, który kilka lat wcześniej popełnił zbrodnię wzorowaną na jednej z jego poprzednich książek i nigdy nie został schwytany?
Pewne jest tylko jedno: przerażająca historia z ostatniej powieści Christoph Jahna powtarza się. Powieść nosi tytuł „Schemat”.

Arno Strobel mieszka w pobliżu Trewiru. Pracuje w Luksemburgu, gdzie zajmuje się projektami informatycznymi w jednym z niemieckich banków. Zaczął pisać, mając czterdzieści lat. Wydał dotychczas sześć książek. W Polsce opublikowano jego powieści „Trakt” i „Istota”.

Łatwo być bogiem - Robert J. Szmidt

Hubert Stelmach

„Łatwo być bogiem” to pierwszy kawałek literatury Szmidta, który miałem okazję przeczytać i szczerzę mogę powiedzieć, że się nie zawiodłem. Co prawda, autor nie wskoczył na listę moich ulubionych, ale akurat ta powieść to przyzwoita space opera opierająca się (jeśli nie mylę się, co do treści kolejnych tomów) na naprawdę błyskotliwym pomyśle.

Fetowane na całej ziemi lądowanie na księżycu to odległa przeszłość. W 2354 roku ludzie osiągnęli poziom technologii, który pozwolił im skolonizować pięćdziesiątą część ramienia spiralnej galaktyki.  Jednak dopiero po tym osiągnięciu udało się napotkać inną inteligentną rasę - i to od razu więcej niż jedną. W tym czasie Henryan Święcki zostaje zwolniony z jednej z najcięższych kolonii karnych, w której odsiadywał wyrok za zabójstwo przełożonego. Wezwano go do tajnej stacji orbitalnej prowadzącej obserwację dwóch prymitywnych i wrogo nastawionych do siebie ras. Jednym z jego zadań jest zidentyfikowanie Bogów – grupy ludzi, którzy łamią przyjętą zasadę nieingerencji i próbują wpływać na losy toczącej się wojny. W międzyczasie jeden z okrętów korpusu utylizacyjnego, zajmującego się usuwaniem kosmicznych śmieci – pozostałości po wojnie domowej, dokonuje odkrycia, sugerującego, że w kosmosie jest ktoś jeszcze.

Powieść Szmidta to niezła rozrywkowa space opera, która pewnymi elementami aspiruje do innych gatunków – a to powieści detektywistycznej, a to do sf kontaktowej i do paru innych również. Czyta się ją lekko i przyjemnie, a postawienie ludzi w roli obcych porywających na eksperymenty medyczne jest miłą alternatywą dla panującej od lat w Hollywood mody na wszelkiego rodzaju inwazje. Ponadto autor postanowił nie bawić się w udziwnianie ludzkiego społeczeństwa, które mogło wykształcić się na przestrzeni tych kilkuset lat i po prostu wziął człowieka, takiego jakiego znamy i wrzucił go pomiędzy dużo nowocześniejszą technologię, jedynie lekko zabarwiając używany język słowami, takimi jak skurwykloństwo.

Szmidt w Subiektywnie

Na koniec mała dygresja odnośnie tytułu – komu, jak komu, ale to właśnie pisarzowi najłatwiej być bogiem. Tworzy nowe światy, przywołuje nowe życie i wszystko obraca w pył, jeśli akurat będzie miał na to ochotę. Chociaż nie przypominam sobie, żeby którykolwiek z twórców kazał się wielbić swoim bohaterom (choć niewątpliwie „Oda do Autora” pióra Bohatera mogłaby być czymś ciekawym).

Tak sobie pomyślałem, że nudno mogło się Wam zrobić od tych ciągłych zajawek z tekstami ze wstępów recenzji. Dlatego tym razem wrzucam koniec recenzji, którą napisał dla Was Hubert zwany Młodszym. Zapraszam do lektury!

Nowość w Rymowisku

Pamiętacie Kaśkę? Dzisiaj powraca, nie jestem pewna, czy w glorii i chwale, ale z pewnością w Balladzie o Kaśce cz. II Małgorzaty Lewandowskiej.

Informacja wydawnictwa Powergraph

Żuław dla Zbierzchowskiego!

Przyznano Nagrodę Literacką im. Jerzego Żuławskiego – otrzymał ją Cezary Zbierzchowski za powieść science fiction Holocaust F (Powergraph). Złote Wyróżnienie dostał Krzysztof Piskorski za Cienioryt (WL), a Srebrne – Adam Przechrzta za Gambit Wielopolskiego (NCK).

Holocaust F Cezarego Zbierzchowskiego to ambitna hard SF w nowoczesnym stylu, kreśląca kształt nieubłaganej przyszłości, opowiadająca o wojnie, w której akcje militarne same w sobie są dziełami sztuki.

Holocaust F to opowieść o rozpadzie nie tylko światów, ale również sensów, społeczeństw, systemów metafizycznych i ontologii. To dynamiczna mieszanka energii Strossa, rozmachu wizji Stephensona, pesymizmu Wattsa i więcej niż szczypty szaleństwa Dicka. To pytanie o granice człowieczeństwa. Takie książki zdarzają się niezwykle rzadko, ale kiedy już się ukazują, niezmiennie stają się wielkim czytelniczym świętem.

Powieść nominowana była do Nagrody im. Janusza A. Zajdla, nagrodzona została nagrodą Sfinksa, a Cezary Zbierzchowski otrzymał Reflektor – nagrodę „Nowej Fantastyki” dla młodego twórcy, „który zdaniem jury zasługuje na zwrócenie uwagi czytelników”.

Nowości Wydawnictwa MAG

Peter Watts - Echopraksja

Przygotujcie się na całkowicie nową Osobliwość. Oto „Echopraksja”, kontynuacja nominowanego do nagrody Hugo „Ślepowidzenia”. Zbliża się XXII wiek. Jest to świat, w którym ci, co odeszli, wysyłają żywym pocztówki z Nieba, wierni wprowadzają się w ekstazę religijną, dokonując rewolucji w nauce; w którym genetycznie zrekonstruowane wampiry rozwiązują problemy nierozwiązywalne dla zwykłych ludzi, a żołnierze mają w głowie przełącznik trybu zombie, odcinający im samoświadomość podczas walki. A wszystko to monitoruje obca inteligencja, która nie zamierza się ujawnić.

Daniel Brüks jest żywą skamieliną, biologiem terenowym w świecie, gdzie biologia się zinformatyzowała; jest marionetką wykorzystaną przez terrorystów do zabicia tysięcy ludzi. Ukrywa się na pustyni w Oregonie, odwróciwszy się plecami do ludzkości, rozpadającej się z każdą sekundą na odrębne podgatunki. Jednakże którejś nocy budzi się w oku cyklonu, który wywróci cały świat do góry nogami.
Uwięziony na pokładzie statku lecącego do środka Układu Słonecznego, po lewej stronie ma dręczonego tęsknotą żołnierza, którego obsesją są szeptane wiadomości od dawno zmarłego syna. Po prawej – panią pilot, tropiącą człowieka, którego przysięgła zabić na miejscu. W cieniach za jego plecami czai się wampirzyca ze świtą zombie-ochroniarzy. Przed sobą zaś mają garstkę mnichów w szponach religijnego uniesienia, prowadzącą ich na spotkanie z czymś, co nazwali „Aniołami z asteroid”.
Na tej pielgrzymce Daniel Brüks, ludzka skamieniałość, stanie oko w oko z największym przełomem ewolucyjnym od powstania rozumu.

**************************************

Robin Hobb - Uczeń Skrytobójcy

Nowość Wydawnictwa RM

Nathan Belofsky - Jak dawniej leczono

Na ból zębów historyk Pliniusz Starszy zalecał nacieranie ust lewym zębem hipopotama i jadanie popiołu ze spalonego wilczego łba. Jan z Gaddesden, doktor nauk medycznych z Oksfordu, zawieszał łebki kukułek na szyjach epileptyków. Osiemnastowieczni studenci medycyny z Nowego Jorku zwykli rzucać z okien odciętymi kończynami pacjentów, a na publiczne sekcje zwłok sprzedawano bilety…

Od starożytnej Grecji niemal do drugiej wojny światowej medycyna wyrządzała ludziom więcej złego niż dobrego, bardziej szkodząc, niż pomagając. Historyk David Wootton stwierdził: „Od 2400 lat chorzy uważają, że lekarze postępują właściwie; przez 2300 lat było to błędne mniemanie.” Dopiero w XX wieku medycyna poniekąd odzyskała rozsądek – zbyt późno dla wielu cierpiących. Hipokrates zapewne byłby tym przerażony.

Ta skrząca się czarnym humorem książka w pasjonujący sposób opisuje najdziwniejsze i najbardziej przerażające koncepcje medyczne od starożytności do XX wieku. Wspomina również o tych lekarzach, uczonych i myślicielach, którzy nieświadomie przyczynili się do zacofania w zakresie teorii i praktyki medycznej, zwalczając schorzenia wraz z… pacjentami, z niemal komicznym zapałem i łatwymi do przewidzenia rezultatami. Przeraża fakt, że wszyscy „specjaliści”, o których mowa, w swoich czasach należeli do czołowych autorytetów w dziedzinie medycyny.

Nowość Wydawnictwa Sine Qua Non

Colin Woodard - Republika Piratów

Epickie bitwy morskie, błyskawiczne abordaże, wiatr w żaglach, morski pył na twarzach i tony cennych łupów ukrytych pod karaibskim słońcem.
To nie fikcja – to fakty!
 
Początek XVIII wieku. Czarnobrody, Czarny Sam Bellamy, Charles Vane i kilku innych wielkich pirackich kapitanów łączy siły, tworząc coś więcej niż przypadkową zbieraninę złodziei. Byli żeglarze, niezadowoleni służący, zbiegli niewolnicy – każdy z nich zwrócił się ku piractwu w wyrazie protestu przeciwko warunkom panującym na statkach i plantacjach. Wspólnymi siłami ustanawiają surową demokrację, wykrawając własną strefę swobody, w której służący stali się wolni, Czarni zyskali status równych, a przywódców wybierano i obalano na drodze głosowania.
 
Posiłkując się szczegółowymi badaniami archiwów brytyjskich i amerykańskich, Colin Woodard opowiada dramatyczną historię Republiki Piratów, która śmiała zatrząść fundamentami brytyjskiego i hiszpańskiego imperium, a także rozprzestrzeniła idee demokratyczne. Kilkadziesiąt lat później doprowadziły one do powstania Stanów Zjednoczonych.

Nowości Wydawnictwa Albatros

Stephen King - Sklepik z marzeniami

Tajemniczy przybysz z Europy, Leland Gaunt, otwiera w Castle Rock sklep, w którym można kupić „wszystko, o czym zamarzysz”. Za zrealizowanie marzeń płaci się jednak nie pieniędzmi, ale… pozornie niewinnymi figlami, które płata się mieszkańcom miasteczka. W rzeczywistości, spełniając ludzkie pragnienia, Gaunt niewoli dusze swoich klientów. Żaden bowiem nie potrafi wyzwolić się z mocy spełnionych marzeń, znieść myśli, że mógłby utracić to, co udało mu się zdobyć za sprawą jakiegoś cudu. Tylko Pangborn, miejscowy szeryf, będzie próbował przeciwstawić się przybyszowi. Czy bez pomocy sił nadprzyrodzonych uda mu się odnieść zwycięstwo w walce z czarną magią? Jaką cenę przyjdzie mu zapłacić? Pangborn ma także pewną słabość – bardzo chciałby poznać sekret tajemniczej śmierci swojej żony i dziecka...

**********************
Robert Harris - Oficer i szpieg

Oni kłamią, by chronić swój kraj.
On mówi prawdę, by ten kraj ocalić.
 
Powieść osnuta wokół afery Dreyfusa, politycznego skandalu, który wstrząsnął Europą końca XIX wieku. Francuski oficer odkrywa dowody na to, że najgłośniejszy proces o zdradę ojczyzny opierał się na sfabrykowanych dowodach. Najwyżsi rangą dowódcy wojskowi robią wszystko, żeby zatuszować sprawę.
 
Oficer i szpieg to jednocześnie trzymająca w napięciu do ostatniej chwili książka polityczno-szpiegowska i doskonała, uniwersalna powieść o wynaturzeniach władzy. To także historia o służbach specjalnych, które wymykają się spod kontroli prawa i zaczynają uprawiać własną politykę, wedle której w imię „bezpieczeństwa narodowego” można gwałcić prawa jednostki.
 
Do napisania powieści zainspirował autora Roman Polański.
Harris jest autorem scenariusza do filmu w jego reżyserii.

Nowości Wydawnictwa AKURAT

Mariusz Zielke - Twardzielka

Pierwszy kryminał o polskim show-businessie. Mocna historia o zepsuciu i zbrodni w świecie pełnym kłamstw.

Sześć dziewczyn: pięć trupów, jedna zaginiona. Ktoś brutalnie morduje piękne modelki. Ściągnięta ze szpitala psychiatrycznego agentka o specyficznej urodzie i poszarpanym życiorysie musi wyjaśnić tajemnicę, mierząc się także z własną, pełną sekretów przeszłością. W świecie okrutnych zbrodni, perwersyjnego seksu, luksusowej prostytucji, dziwacznych wynaturzeń zepsutego show-businessu rozpocznie się gra o najwyższą stawkę.

"Twardzielka" to bezkompromisowy thriller, którego akcja ukazuje prawdziwe oblicze cynicznego świata wielkich pieniędzy, gwiazd, mediów i salonów. Mocna lektura, pełna napięcia i dramatycznych wydarzeń.

MARIUSZ ZIELKE
jest autorem kontrowersyjnych i skandalizujących thrillerów. Jego "Wyrok" (Czarna Owca, 2012) zyskał znakomite opinie czytelników i recenzentów, książka błyskawicznie znikała z księgarskich półek i doczekała się dwóch dodruków. Z kolei wydana w 2013 roku "Formacja trójkąta" opisywała m.in. kulisy największej w historii Polski afery korupcyjnej. Zaledwie kilka tygodni po ukazaniu się powieści doszło do masowych aresztowań urzędników ministerialnych i pracowników firm, co automatycznie przełożyło się na zainteresowanie książką. Ten były dziennikarz zasłynął wojnami z finansistami i wysokimi urzędnikami państwowymi. Wielokrotnie grożono mu i próbowano go przekupić ogromnymi łapówkami, a najbogatsi polscy biznesmeni żądali od niego milionowych odszkodowań za ujawnianie ich tajemnic. Wszystkie procesy jednak przegrali.

*****************************
Tove Alsterdal - Grobowiec z ciszy

Katrine, mieszkająca w Londynie dziennikarka szwedzkiego radia, wraca po latach do Sztokholmu, żeby zająć się schorowaną matką. Okazuje się, że matka jest właścicielką domu we wsi za kołem polarnym, za który firma maklerska oferuje niezrozumiale wysoką kwotę. Zaintrygowana Katrine

Horyzonty zdarzeń - Andrzej Zimniak - Władcy świtu

Na 7 października wydawnictwo Rebis zapowiada następną książkę z serii Horyzonty zdarzeń.

Andrzej Zimniak - Władcy świtu

Powieść SF z zakresu social fiction, która mimo silnego sztafażu fantastycznego skupiona jest na aspektach socjologicznych i psychologicznych.

Habitat Valios to prywatne piekło, w którym były lekarz Shoza Fogh odbywa karę za podjętą kiedyś trudną decyzję. Pozbawiony prawa wykonywania zawodu, z nędznym zasiłkiem orbituje między swoją norą a barem. Promykiem nadziei wydaje się wygrana wycieczka na Ortusa, planetę słynącą z rozgrywanych na niej igrzysk. Wyruszając w podróż między wszechświatami, która dla niego jest szansą odrodzenia, nie zdaje sobie jeszcze sprawy, na co tak naprawdę się zdecydował. Istoty, które napotka, są wieczne, doskonale wiedzą o jego unikatowym darze adiunkcji i mają wobec niego konkretne plany. Wobec niego i całej ludzkości...

Andrzej Zimniak (ur. 1946) to doktor nauk chemicznych i pisarz science fiction. Debiutował w 1980 roku opowiadaniem Pojedynek, pierwszą książkę zaś wydał w roku 1984. Do tej pory opublikował dwie powieści, osiem zbiorów opowiadań, zbiór esejów futurologicznych i zbiór fraszek – w sumie blisko osiemdziesiąt utworów.

Nowość Wydawnictwa Dolnośląskiego

Wydawnictwo Dolnośląskie wydało następną część z rewelacyjnego cyklu Waltera Moersa o wyimaginowanych świecie - Camonia.

Labirynt śniących książek - Walter Moers

Zaintrygowany zagadkowym listem Hildegunst powraca do Księgogrodu. Odbudowane z przepychem miasto przeistoczyło się w tętniącą życiem metropolię literacką i mekkę księgarstwa, pełną zbzikowanych pasjonatów książek wszelkiej maści. Podążając tropem tajemniczej przesyłki, Rzeźbiarz Mitów zostaje wciągnięty w wir przygód, ledwo przekroczy granice miasta. Spotyka dawnych znajomych, m.in. kolegę po piórze, Owidiosa, któremu udało się osiągnąć Orma, eydetę Hachmeda Ben Kibicera i przeraźnicę Inaceę Anacaci. Natyka się też na wielu nowych mieszkańców, fenomeny i cuda; tajemniczych librinautów, osławionych lalalistów, a przede wszystkim poznaje najmłodszą i zarazem najpotężniejszą z atrakcji Księgogrodu – Lalacircus Maximus oraz jego Niewidziany Teatr, w którym skonfrontowany zostaje z własną historią.

Nowość Wydawnictwa Prószyński i S-ka

Tadeusz Pluciński i Magdalena Adaszewska - Na wieki wieków amant

Tadeusz Pluciński w rozmowie o barwnym życiu aktora, przyjaźniach z legendami filmu i teatru oraz trudnej sztuce bycia amantem.

Aktor lekkim, dowcipnym, czasem ciętym językiem opowiada o swoim życiu, na podstawie którego można nakręcić pasjonujący film. Anegdoty i historie są tak nieprawdopodobne, że gdyby nie wydarzyły się naprawdę, nikt by ich nie wymyślił…
Kochał sport i dobre samochody. Nade wszystko swoje wierne psy. Na swojej liście tych grzechów większych i mniejszych ma burzliwe miłości, flirty i romanse. Do tego cztery żony i kochanki o bardzo znanych nazwiskach. A jakby tego było mało – kilkadziesiąt listów dziennie od kobiet, sceny zazdrości, skandale, ucieczki przed tłumem fanek i zazdrosnym mężem oraz inne zaskakujące zwroty akcji. Wszystko to na tle Warszawki czasów PRL i całej bohemy minionej epoki.

Tadeusz Pluciński – aktor teatralny i filmowy. Artysta estradowy. Ulubieniec publiczności i kolegów z branży. Znakomity zarówno w repertuarze poważnym, jak rewiowym i komediowym. Aktorskim bakcylem zaraził go Edward Dziewoński. Ukończył szkołę teatralną w Łodzi, gdzie zawodu uczył się od najwybitniejszych: Leona Schillera, Aleksandra Zelwerowicza, Jacka Woszczerowicza, Józefa Węgrzyna. Na scenie zagrał ponad dwieście ról. Z Niną Andrycz, Ireną Eichlerówną, Aleksandrą Śląską, Ireną Kwiatkowską, Hanką Bielicką, Kaliną Jędrusik, Kazimierzem Brusikiewiczem, Lidią Korsakówną, Władysławem Hańczą, Barbarą Krafftówną… Zagrał w sześćdziesięciu filmach, jego ekranowe epizody to perełki. Niezapomniany minister Jaszuński w serialu „Kariera Nikodema Dyzmy”, znakomite role w kultowych komediach Stanisława Barei: „Poszukiwany, poszukiwana”, „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”, „Brunet wieczorową porą”, w „Dzięciole” Jerzego Gruzy oraz „Hydrozagadce” Andrzeja Kondratiuka.

Magdalena Adaszewska – dziennikarka, autorka literackich portretów znanych osób ze środowiska aktorskiego, artystycznego oraz tekstów o tematyce społecznej i psychologicznej.

Szortal Fiction 2 - PoStoSłowie - antologia stusłówek

Uroki lapidarności

Maciej Musialik


W ostatniej scenie filmu "Most na rzece Kwai" jeden z bohaterów spogląda na krajobraz po bitwie, powtarzając: "szaleństwo... szaleństwo...". Moment ten dobrze oddaje także uczucia osoby, która po raz pierwszy widzi spis treści antologii "Szortal Fiction 2. PoStoSłowie". To już nie solidny zbiór kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu opowiadań, lecz wstrząsająca lista kilkuset tytułów. Jak to możliwe, że wszystkie pomieściły się w jednym tomie? Odpowiedź jest prosta i kryje się w idei, która przewodziła redaktorom przedsięwzięcia: by w jednym miejscu zgromadzić wyłącznie tzw. drabble, czyli teksty liczące sobie ni mniej, ni więcej jak sto słów.

Pomysł wydaje się karkołomny, lecz ludzie związani z portalem Szortal.com mają już za sobą podobne przedsięwzięcie, choć "Szortal Fiction" stawiało na formy na tyle długie, że zmieściło ich się tam "zaledwie" 165. Tutaj mamy więc do czynienia z zaiste onieśmielającym urodzajem. Co się zaś tyczy wrażeń czytelniczych, po pierwszym oszołomieniu dochodzi się do wniosku, że nie taki "drabel" straszny, bo teksty zawarte w zbiorze skutecznie spełniają rolę lekkostrawnych, literackich "pigułek". Ich główna cecha, czyli zwięzłość wypowiedzi, może jednak stanowić jednocześnie zarówno o sile, jak i słabości " PoStoSłowie ", bowiem w sytuacji, w której choćby na dłuższe budowanie klimatu zwyczajnie nie ma w tekście miejsca, na placu boju chwilami pozostaje już tylko literacka zabawa formą i kreatywne układanie klocków w dozwolonych przez zasady ramach, a większość treści to krótki rozbieg przed jak najefektowniejszą pointą. Czy to źle? Trudno powiedzieć - taka już drabblowa specyfika i albo ją zanegujemy, albo przyjmiemy pod strzechy z całym dobrodziejstwem inwentarza.

PoStoSłowie w Subiektywnie

W ostatniej scenie filmu "Mostu na rzece Kwai" jeden z bohaterów spogląda na krajobraz po bitwie, powtarzając: "szaleństwo... szaleństwo...". Moment ten dobrze oddaje także uczucia osoby, która po raz pierwszy widzi spis treści antologii "Szortal Fiction 2. PoStoSłowie". To już nie solidny zbiór kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu opowiadań, lecz wstrząsająca lista kilkuset tytułów. Jak to możliwe, że wszystkie pomieściły się w jednym tomie? Odpowiedź jest prosta i kryje się w idei, która przewodziła redaktorom przedsięwzięcia: by w jednym miejscu zgromadzić wyłącznie tzw. drabble, czyli teksty liczące sobie ni mniej, ni więcej jak sto słów.

Co prawda wstęp do omówienia napisanego przez Maćka Musialika nie ma stu słów, ale i tak zapraszam Was do przeczytania pierwszej na Szortalu recenzji "PoStoSłowia".

Króciak

Nie ma to jak odrobina zadumy pod koniec tygodnia. Przed Wami Mateusz Cioch i Epitafium dla anioła.

Nowość wydawnictwa Mag

Nigdziebądź - Neil Gaiman

Najlepsza humorystyczna powieść fantasy lat dziewięćdziesiątych. Pełna niezwykłych przygód, barwnych postaci i niesamowitych zdarzeń. Neil Gaiman, laureat World Fantasy Award, jest znany w Polsce m.in. z powieści ′′Dobry Omen′′, napisanej wspólnie z Terrym Pratchettem.

"Richard Oliver Mayhew, bohater Nigdziebądź, jest w tarapatach. Przyszły na niego, prawdę powiedziawszy, takie kłopoty i takie terminy, że zaczął pisać - w pamięci - pamiętnik. Zaczął tak: Drogi pamiętniku. W piątek miałem pracę, narzeczoną, dom i sensowne życie, o ile w ogóle życie może mieć sens. Potem znalazłem na chodniku ranną, krwawiącą dziewczynę i próbowałem zostać dobrym Samarytaninem. Teraz nie mam narzeczonej, domu ani pracy i wędruję sto metrów pod ulicami Londynu z perspektywą życia krótszego niż jętka o skłonnościach samobójczych. Ha, nic dodać, nic ująć. " -  Andrzej Sapkowski.

Neil Gaiman, bestsellerowy pisarz, od dawna należy do grona najwyżej cenionych autorów. Tworzy książki dla czytelników w każdym wieku. Słownik Biografii Literackich wymienia go wśród pierwszej dziesiątki najważniejszych żyjących pisarzy postmodernistów. Urodzony 10 listopada 1960 r. w Portchester w Anglii, Gaiman pisuje prozę, wiersze, scenariusze filmowe, teksty dziennikarskie, komiksy, teksty piosenek i dramaty. Książki i komiksy Gaimana tłumaczono na dziesiątki języków całego świata na pięciu kontynentach, a łączne nakłady osiągnęły kilkadziesiąt milionów egzemplarzy.

Fragment powieści.

Zapowiedź wydawnictwa Prószyński i S-ka

„Przebudzenie” już w listopadzie!

Stephen King, mistrz literatury grozy, jest kochany przez swoich fanów także za to, że nie każe im zbyt długo czekać na swe nowe książki. Jego najnowsza powieść  - „Przebudzenie” – ukaże się w Polsce już 13 listopada, dwa dni po premierze światowej.

Jak zapowiada wydawca, „Przebudzenie” (oryg. „Revival”) to mroczna, elektryzująca powieść o tym, co może istnieć po drugiej stronie życia. Bohaterem jest Jamie Morton, którego poznajemy w przełomowym dla niego momencie. Ścigany przez demony z przeszłości, od wielu lat gra na gitarze w zespołach na terenie całego kraju i wiedzie tułaczy żywot rock-and-rollowego muzyka, uciekając od rodzinnej tragedii. Po trzydziestce – uzależniony od heroiny, pozostawiony na pastwę losu, zdesperowany – Jamie ponownie spotyka Charlesa Jacobsa, którego przed laty był pastorem w jego rodzinnym miasteczku. Spotkanie po latach będzie miało głębokie konsekwencje dla obu mężczyzn, a ich więź przerodzi się w pakt, o jakim nawet diabłu się nie śniło. Jamie odkryje, że słowo „przebudzenie” ma wiele znaczeń…

Ta bogata, niepokojąca opowieść poprowadzi czytelnika przez pięć dekad do najbardziej przerażającego zakończenia, jakie kiedykolwiek wyszło spod pióra Stephena Kinga! Wprawny czytelnik znajdzie w niej nawiązania do twórczości takich wybitnych amerykańskich pisarzy jak Frank Norris, Nathaniel Hawthorne i Edgar Allan Poe.

W samo południe - odsłona CXLI - ogłoszenie wyników

Spóźnione, więc bez zbędnych komentarzy.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Od jakiegoś czasu Rebis wydaje książki autora, bez którego heroic fantasy, zwane także opowieściami "magii i miecza" nigdy nie odniosłoby takiego sukcesu. W związku z tym proszę podać imię i nazwisko tego Autora oraz piracki przydomek jego najsłynniejszego bohatera. Ale to nie wszystko. W zapowiedziach wydawniczych Rebisu pojawił zbiór opowieści o przygodach innego z wykreowanych przez tegoż Autora bohaterów - jaki tytuł ma ta książka?

Robert E. Howard, Amra, "Salomon Kane. Okrutne przygody".

2. Historyczne: Steven Erikson zawsze powtarza, że nie zasiadłby do pisania Malazańskiej, gdyby nie książki pewnego autora. Które to książki, absolutnie nieprzypadkowo, od wielu lat, wydaje Rebis. Proszę podać imię i nazwisko "eriksonowego natchnienia" oraz nazwy dwóch jego najsłynniejszych, należących do ścisłego kanonu fantasy cykli.

Glen Cook, "Czarna Kompania" i "Imperium Grozy"(uznawałem także zamiennie za "Imperium Grozy" także "Detektywa Garretta").

3. Szortalowe: Jako że, jak się okazuje, nie wszyscy w poprzednim życiu zasłużyli sobie, aby w obecnym wcieleniu dostąpić zaszczytu posiadania dostępu do szortalowej przeglądarki, to tym razem pytanie będzie miało mniej wspólnego z wykopkami. Choć to akurat sezon na wykopki. Dlatego też proszę podać, które z książek z Horyzontów Zdarzeń zostały u nas zrecenzowane i przez kogo. Przyjmijmy, że to pytanie nabiera mocy dziś, po 20:00.

"Aposiopesis" Andrzeja W. Sawickiego (Aleksander Kusz) i "Światło cieni" Rafała Dębskiego (Marek Adamkiewicz).

Zwycięzcy:

1. Piotr Stelnicki,

2. Aleksander Grobelny,

3. Marcin Łukasiewicz.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród.

Polaroidy z zagłady - Paweł Paliński

Apokalipsa według Palińskiego

Paulina Kuchta


W Polaroidach z zagłady Paweł Paliński podjął się karkołomnego zadania. Wybrał rzadko spotykany i najtrudniejszy w moim odczuciu sposób narracji. Na pisanie w drugiej osobie decydują się raczej eksperymentatorzy i nawet tym najlepszym to nie zawsze dobrze wychodzi. Poza tym, trudniej przekonać czytelnika do tak specyficznej formy przekazu.
Pierwszy raz zetknęłam się z takim typem narracji w powieści Stan wstrzymania Charlesa Strossa i wtedy wydało mi się to wszystko udziwnione. Może jeszcze kiedyś powrócę, sprawdzę, ale póki co książkę odłożyłam na półkę i dałam sobie na wstrzymanie. Jeśli jesteście ciekawi, jak wybrnął z tego Paweł Paliński, to o tym poniżej.


Teresa Szulc lat sześćdziesiąt cztery. Idzie jej sześćdziesiąt pięć. Walczy z nieuniknionym. Rozmyśla o nieuniknionym. Bywa, że w chwilach słabości planuje nieuniknione. Jeśli odejście można zaplanować.
Więc rozmyśla, ucieka w świat wyobraźni, czasem karze się za te rozmyślania, zwłaszcza kiedy musi odesłać panikę i defetyzm. Nakazuje sobie spokój i opanowanie, jest słaba, głodna, wycieńczona, samotna i w jakiś sposób zdeterminowana.
Jej cel: przetrwanie. Czy może być lepsza motywacja? Czyż nie to się liczy?
To nie jest łatwe, zwłaszcza w świecie, w którym Teresa jest prawdopodobnie ostatnim człowiekiem. Każdego dnia toczy bitwę z sobą, a  własne myśli to nie jedyny jej problem, są jeszcze Bierni.

Gdy zdarza mi się (na szczęście) sięgnąć po tak dobre pozycje, mam dylemat, jak to ładnie ująć, przedstawić najlepiej jak potrafię, że warto i podkreślić to grubą czcionką. Ostatnio takie zachwyty towarzyszyły mi przy lekturze Orbitowskiego, czy Chutnik, a teraz dołączył Paliński. Napisał jedną z tych książek, które z całą pewnością zrobiły na mnie wrażenie.

Paliński w Subiektywnie

Pierwszy raz zetknęłam się z takim typem narracji w powieści Stan wstrzymania Charlesa Strossa i wtedy wydało mi się to wszystko udziwnione. Może jeszcze kiedyś powrócę, sprawdzę, ale póki co książkę odłożyłam na półkę i dałam sobie na wstrzymanie. Jeśli jesteście ciekawi, jak wybrnął z tego Paweł Paliński, to o tym poniżej.

Znaczy, akurat teraz owo "poniżej" jest podsumowaniem zajawki, które właśnie czytacie, ale w recenzji Pauliny, którą to recenzję możecie znaleźć tutaj, na pewno będzie "poniżej". Zapraszam do lektury.
A tak w ogóle, to zauważyliście, że kontynuuję moją krucjatę wrzucania zajawek całkowicie wyrwanych z kontekstu? ;P

W samo południe - odsłona CXLII - ogłoszenie wyników

Nie wiem, czy kiedyś w sobotę było rozstrzygnięcie konkursu, ale chyba nie ma to znaczenia, ważne, że ktoś coś wygrał :)

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Dzisiejsze wydawnicze jest dwuczęściowe. Część pierwsza. W zapowiedziach MAGa znajdziecie książkę, w której wampiry nie leżą w trumnach w podziemiach jakichś starych rezydencji czy na wpół zrujnowanych zamczysk, tylko podbijają kosmos - proszę o tytuł i autora tej powieści. Druga część. Jedna z aktualnych zapowiedzi MAGa pasuje do początku roku szkolnego - tu też poproszę o tytuł i autora.

"Echopraksja" Petera Wattsa, "Uczeń Skrytobójcy" Robin Hobb.

2. Historyczne: Proszę podać, która książka rozpoczęła serię Uczta Wyobraźni.

"Wieki światła" Ian R. MacLeod

3. Szortalowe: Jako że Alek wyjechał i nie może mnie zablokować, hłe-hłe, to on będzie ofiarą, pardąsik, bohaterem tego pytania. A więc. Nasz drogi i chwilowo nieobecny Alek na jednym z for fantastyczno-literackich, z którego zresztą spora część ekipy się wywodzi, ma pewien status. Status niezmienny od lat, prawie jak zasady W Samo Południe. Podajcie proszę, jaki Alek ma tam status. Podpowiem, że gdzie by się Alek nie pojawił, to nick ma zawsze taki sam :)  Poza Nidzicą. Tamtejsza Policja nadała mu nieco inny nick. Sześcioczłonowy. Ale o tym może za tydzień...

Tatuś Muminków.

Zwycięzcy:

1. Łukasz Hippe,

2. Andrzej Skowroński,

3. Magdalena Micuła.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród.

Drabble

Wakacyjny podryw Łukasza Kieczki chyba nie przywoła wspomnień dopiero co minionego lata, choć kto Was tam wie...

Zagraniczniak

Tajna broń Cezara. Greg R. Fishbone. Proza zagraniczna. Nic, tylko czytać.

Nowość wydawnictwa Genius Creations

Okup krwi – Marcin Jamiołkowski

Herbert wiedzie spokojne życie w jednej z podwarszawskich miejscowości, gdzie nikt nie zna jego mrocznej przeszłości. Nawet przed ukochaną kobietą skrzętnie skrywa kim jest naprawdę. Bycie skromnym krawcem z Podkowy Leśnej jest spełnieniem jego marzeń.

Przeszłość jednak nie pozwala o sobie zapomnieć. Melania zostaje uprowadzona i jej życie zależy tylko od tego czy Herbert zdąży na czas dostarczyć tajemniczą przesyłkę do Warszawy – miasta, od dawna pozbawionego magii, w którym moce Herberta nie działają.

Pokonanie 30 kilometrów w kilka godzin nie wydaje się być wielkim wyzwaniem. Staje się nim jednak, kiedy jego tropem ruszają: magowie, wysłannicy tajemniczego „Bractwa Miast”, wyznawcy Bazyliszka, najemnicy i policja. Przeszkody piętrzą się na każdym kroku i tylko poznani przypadkowo sojusznicy oraz niespodziewanie budząca się do życia magia stolicy dają szanse na ocalenie ukochanej.

Czasu jest coraz mniej.

Warszawa nie miała do tej pory swojego maga.
Teraz już ma! Nazywa się Herbert Kruk.

Książka objęta jest patronatem naszego portalu.

W Samo Południe - odsłona CXLIV

Witajcie! Zapraszam Was, moi drodzy Szortalowicze, do udziału w najnowszej, kobiecej edycji naszego stałego konkursu. Tym razem mamy dla Was trzy egzemplarze powieści "Kobiety" Stanisławy Kuszelewskiej-Rayskiej, ufundowane przez Wydawnictwo Zysk i S-ka.

1. Wydawnicze: Zysk i Ska planuje wydać powieść pewnej znanej i bardzo płodnej, w sensie literackim, amerykańskiej autorki piszącej fantastykę. Powieść ta to pierwsza część kolejnego z podcykli, których akcja dzieje się w pewnym uniwersum (w sumie wydano blisko czterdzieści książek). Proszę podać tytuł tej książki, nazwę podcyklu, nazwę uniwersum oraz imiona i nazwiska autorów (podpowiedź - autorka napisała tę powieść wspólnie z mężem).

2. Historyczne: W Zapowiedziach Zyska i S-ki znaleźć można wznowioną po wielu, wielu latach biografię pewnej szczególnej Polki - pisarki, poetki, patriotki - powiązanej w pewien sposób z Suwałkami. Proszę podać tytuł i autora tej biografii.

3. Szortalowe: Kiedy ukazała się pierwsza edycja Rychło w Czas?

To wszystko - do boju!

O krok za daleko - Tina Seskis

Katarzyna Lizak

Zastanawiam się, co skłoniło mnie do przeczytania powieść pt. „O krok za daleko” autorstwa Tiny Seskis. Jak wszyscy doskonale wiemy i czasem się tym dzielimy w naszych omówieniach, powody, dla których sięgamy po książkę, są przeróżne. A to zachęciła nas okładka, innym razem miejsce akcji przywołuje miłe skojarzenia, ewentualnie skusi nas atrakcyjna zapowiedź. Sięgając po tę książkę przede wszystkim miałam ochotę na dobry thriller psychologiczny. Przemówiły też do mnie miejsca związane z biografią autorki – Hampshire, Bath, Londyn. Miałam nadzieję, że znajdę je w książce, bo lubię kiedy akcja toczy się w miejscach, które znam. I tu się nie zawiodłam. W bonusie dostałam nawet na moment kawałek Szkocji, mianowicie hotelik nad brzegiem Loch Lomond. Jak wyczytałam w blurbie, omawiana przeze mnie powieść ma trzymać czytelnika w napięciu, a zakończenie mocno zaskoczyć. Czy takie mam odczucia po zakończonej lekturze? 

Seskis w Subiektywnie

Zastanawiam się, co skłoniło mnie do przeczytania powieść pt. „O krok za daleko” autorstwa Tiny Seskis. Jak wszyscy doskonale wiemy i czasem się tym dzielimy w naszych omówieniach, powody, dla których sięgamy po książkę, są przeróżne. A to zachęciła nas okładka, innym razem miejsce akcji przywołuje miłe skojarzenia, ewentualnie skusi nas atrakcyjna zapowiedź. Sięgając po tę książkę przede wszystkim miałam ochotę na dobry thriller psychologiczny. Przemówiły też do mnie miejsca związane z biografią autorki – Hampshire, Bath, Londyn. Miałam nadzieję, że znajdę je w książce, bo lubię kiedy akcja toczy się w miejscach, które znam. I tu się nie zawiodłam. W bonusie dostałam nawet na moment kawałek Szkocji, mianowicie hotelik nad brzegiem Loch Lomond. Jak wyczytałam w blurbie, omawiana przeze mnie powieść ma trzymać czytelnika w napięciu, a zakończenie mocno zaskoczyć. Czy takie mam odczucia po zakończonej lekturze?

Przyznam, że nie mam zielonego pojęcia. Dlatego też w te pędy klikam w ten oto odnośnik, aby jak najszybciej przenieść się tam, gdzie będę mógł przeczytać całość najnowszej recenzji Kasi. Idziecie ze mną?

Króciak

Antoni Kaja podrzucił nam do Szortowni Pożeraczy dziewic. Czyżby była to pięćdziesiąta pierwsza twarz Greya? Czy może bardziej tradycyjne ujęcie tematu? Przekonajcie się sami!

Nowość wydawnictwa Wiatr od morza

Anglicy na pokładzie - Matthew Kneale

Niezwykła powieść o wyprawie morskiej z Anglii na Tasmanię – opowiedziana przez 21 narratorów, przełożona przez 21 tłumaczy!

Rok 1857. Natchniony pastor Geoffrey Wilson postanawia udowodnić, że biblijny ogród Eden znajduje się na Tasmanii. Kaznodzieja staje na czele ekspedycji, w której towarzyszy mu botanik Timothy Renshaw – młody utracjusz, wysłany przez rodziców na wyprawę, aby „poznał życie” – oraz chirurg Thomas Potter, zawzięcie badający „typy ludzkie” i opracowujący pseudoantropologiczne, rasistowskie teorie. Angielscy dżentelmeni czarterują statek, nie zdając sobie sprawy, że jego załogę stanowią przemytnicy z Wyspy Man uciekający przed londyńskimi celnikami, a ładownie pełne są tytoniu i francuskiej brandy.
Komiczna zbieranina dziwaków wyrusza na drugi koniec świata, nie spodziewając się, że to, co zastanie na Tasmanii, niewiele ma wspólnego z rajem – wyspa usiana jest bowiem koloniami karnymi, a angielscy osadnicy okazują miejscowej ludności niezrozumienie i pogardę, przemocą narzucając jej europejskie standardy życia.
Swobodnie bawiąc się konwencją dziewiętnastowiecznych powieści marynistycznych, Kneale tworzy niezwykle bogatą, wciągającą i momentami komiczną fabułę, a zarazem przekonująco przedstawia tragiczny los rdzennej ludności Tasmanii. Autor dopuszcza do głosu aż dwudziestu jeden narratorów (w tym tasmańskiego Aborygena czy na wpół obłąkanego doktora Pottera), wspaniale różnicując styl, podkreślając konflikty między bohaterami i kulturami oraz pokazując, jak nierzadko ograniczeni jesteśmy w naszym postrzeganiu świata.

W porozumieniu z autorem wydawnictwo Wiatr od Morza zrealizowało bezprecedensowe przedsięwzięcie translatorskie – tekst każdego z narratorów został przełożony przez innego tłumacza.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Turban mistrza Mansura - Marek Kochan

Turban mistrza Mansura to zbiór opowieści sufickich, których autorem był żyjący w XIV wieku w Bagdadzie arabski mędrzec Ibn Musa al Mansur, zwany Sufim Drogi. Niemal wszystkie egzemplarze tej legendarnej książki zaginęły. Podobno jeden z ostatnich spłonął w Bibliotece Aleksandryjskiej. Niniejsza publikacja jest próbą rekonstrukcji zaginionej książki i uwspółcześnienia nauk sławnego Mistrza Mansura. W lekkiej i przystępnej formie przybliża polskim Czytelnikom mądrości Wschodu.

Dr Marek Kochan - pisarz i wykładowca (Uniwersytetu Warszawskiego, SWPS i innych uczelni). Od ponad dwudziestu lat doradza w zakresie komunikacji firmom i instytucjom. Opublikował pewną ilość prac naukowych, kilka powieści (m.in. Plac zabaw – 2007 i Fakir z Ipi – Zysk i S-ka,  2013) oraz kilkanaście dramatów, prezentowanych i nagradzanych w Polsce i za granicą. Współpracuje z Teatrem Polskiego Radia. Ostatnio otrzymał Nagrodę Specjalną ZAIKS-u za dramat Reduty (2013), a także, na festiwalu Dwa Teatry (Sopot 2014), nagrodę za scenariusz do słuchowiska Trzej panowie jadą autem.

Anglicy na pokładzie - Matthew Kneale

Oczko

Aleksander Kusz


Właśnie ujrzała światło dzienne następna nietuzinkowa książka wydawnictwa Wiatr od morza. To kolejna nietypowa pozycja wyszukana przez Michała Alenowicza. A może inaczej: to następna książka typowa dla Michała Alenowicza i jego wydawnictwa Wiatr od morza (przyjmuję, że recenzja ukaże się 30 września 2014 roku, to jest w Międzynarodowym Dniu Tłumacza, albo parę dni później. Jednak któż tam wie, co Hubert wymyśli? Może wklei ją na Święta Bożego Narodzenia?). 

„Anglicy na pokładzie” Metthewa Kneale’a, bo o tej powieści mowa, to książka, którą można czytać na wiele sposobów. Właśnie na tym polega jej nietypowość - tak typowa dla Wiatru od morza.

Po pierwsze, to gra konwencją XIX wiecznej powieści marynistycznej: wciągające opisy żeglugi przemytników z wyspy Man, wraz z przedziwnie dobranymi pasażerami do…, no właśnie, jak myślicie? Nie, nie zgadlibyście! …do Tasmanii! Dobre, nie?

Po drugie, to dwudziestu jeden narratorów, którzy z różnych punktów widzenia (to znaczy swoich punktów widzenia) opisują przeżywane przygody. Tak więc mamy tu doskonale pokazane, jak różnią się poglądy i myśli ludzi, którzy widzą i działają w tych samych warunkach oraz sytuacjach. To niby nic odkrywczego, ale muszę przyznać, że zostało to wymyślone tak, że czasami aż nie chciało się wierzyć, że można było patrzeć na to samo i postrzegać to w tak odmienny sposób. Na dodatek pisarz stworzył dla każdej postaci charakterystyczny dla niej język i sposób wypowiadania się. Wiadomo przecież, że inaczej mówi pastor, inaczej chirurg, inaczej policjant, a jeszcze inaczej Aborygen. To bardzo dobry pomysł.

Kneale w Subiektywnie

Właśnie ujrzała światło dzienne następna nietuzinkowa książka wydawnictwa Wiatr od morza. To kolejna nietypowa pozycja wyszukana przez Michała Alenowicza. A może inaczej: to następna książka typowa dla Michała Alenowicza i jego wydawnictwa Wiatr od morza (przyjmuję, że recenzja ukaże się 30 września 2014 roku, to jest w Międzynarodowym Dniu Tłumacza, albo parę dni później. Jednak któż tam wie, co Hubert wymyśli? Może wklei ją na Święta Bożego Narodzenia?).

Widzicie, moi drodzy Szortalowicze... Widzicie taką niczym nieusprawiedliwioną uszczypliwość w moim na wskroś delikatnym kierunku i nie grzmicie. Ja wiem, że to pewnie dlatego, że jesteście ciekawi, co jeszcze napisał Alek w swoim najnowszym omówieniu, ale mimo to... Snif...
A swoją drogą to nie wiem, jakim cudem Alek się domyślił, że miałem puścić owo omówienie w drugi dzień Świąt... To jakiś taki normalnie zdrowy i ździebko przedwczesny cud Bożego Narodzenia, czy jak?