Maj 2014

Zapowiedź wydawnictwa Solaris

Na 15 maja Solaris zapowiada książkę Władimira Michajłowa - Stróż brata mego.

Pierwszy ziemski statek kosmiczny z napędem nadprzestrzennym wyrusza z misją zbadania najbliższych Ziemi gwiazd, czy aby nie są w stadium wybuchu i zamiany w novą. Taki proces miałby tragiczne skutki dla naszego układu, zamieszkanego przez miliardy zadowolonych z siebie obywateli. Komunizm został z sukcesem zrealizowany, wszyscy są szczęśliwi, nie ma zbrodni, głodu itp. Zadowolenie sięgnęło takiego stopnia, że zarzucono nawet podróże międzygwiezdne, bo nikomu nie chce się ryzykować życiem i w dodatku podróżować z prędkościami relatywistycznymi.

A ponieważ wynaleziono urządzenie, które może "zgasić" zbuntowane słońce, zanim zagrozi Ziemi, i pojawił się napęd pozwalający te słońca szybko zbadać, to w przestrzeń rusza statek "Sonda". Jego załogę techniczną stanowi załoga dość niezwykła... A statek napotyka słońce będące potencjalnym zagrożeniem dla Ziemi, ale w jego pobliżu krąży planeta. Zamieszkana planeta...

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Wydawnictwo Mag zapowiada na maj 2014 trzy książki, pierwszą z nich jest kolejna pozycja z jakże uwielbianej przez nas serii: Uczta Wyobraźni:

Imajica - Clive Barker

Spod pióra Clive'a Barkera, mistrza opowieści, wyszła tym razem historia o micie, magii i zakazanej namiętności. "Imajica" to epopeja, która nie ma sobie równych: bogata koncepcyjnie, obsesyjnie szczegółowa w wykonaniu, z iście apokaliptycznym zakończeniem. Życie protagonisty powieści, hedonisty i genialnego fałszerza imieniem Gentle, wali się w gruzy po spotkaniu z Judith Odell, która nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielki może mieć wpływ na losy mężczyzn, i Pie'o'Pahem, nieludzkim zabójcą pochodzącym z ukrytego wymiaru egzystencji.

Ten wymiar jest jednym z pięciu wchodzących w skład uniwersum nazywanego "Imajicą", zespołu światów zupełnie niepodobnych do naszego, lecz zaludnionych, rządzonych i nawiedzanych przez istoty, których losy są z naszymi nierozłącznie splecione. Przemierzając Imajicę, Gentle, Judith i Pie'o'Pah odkrywają szlak zbrodni i osobistych zdrad, prowadzący do objawienia, który na zawsze zmieni rzeczywistość.

Rychło w czas - odsłona piętnasta

Tak z zaskoczenia, z doskoku, tak majowo, weekendowo postanowiłem zaserwować Wam kolejny konkurs, a co mi tam, każdemu się należy :)

Dzisiaj mam do zaoferowania trzy egzemplarze antologii, której Szortal patronuje - Krwawnik, spójrzcie na prawą stronę, to wszystko będziecie wiedzieć.

Zasady są proste, proszę odpowiedzieć na moje jedno pytanie, wysłać na adres: odpowiedz@szortal.com, najpóźniej do 4 maja, do godziny 15:55.

Ja potem wyłonię zwycięzców, proste, nie?

Pytanie nie należy do gatunku guglowatych, ani kalambórowo-hubertowych, bowiem jest następujące:

Jeżeli mielibyście wybrać jedno, ale tylko jedno opowiadanie z wszystkich napisanych przez wszystkich do tej pory, to które by to było i dlaczego.

Wiecie, trochę w tym jest prywaty, przeczytałem mnóstwo opowiadań, uważam, że jest to idealna forma, więc może się zdarzy, że podsuniecie mi coś nowego (oczywiście super dobrego)? Kto wie?

Do dzieła!

Kocham cię, Lilith - Radek Rak

Śniąc na jawie, żyjąc we śnie

Anna Klimasara


Czy sięgając obecnie po debiut możemy mieć gwarancję, że będzie to książka co najmniej dobra? Kryzys wydawniczy ponoć w pełni, więc skoro wydawca każdą złotówkę ogląda siedem, a może i siedemnaście razy, nim się z nią rozstanie, to chyba można przyjąć, że inwestuje tylko w pozycje, które są tego warte. Z takim nastawieniem sięgałam po debiut powieściowy Radka Raka „Kocham cię, Lilith”, do którego dodatkowo zachęcają niezwykle entuzjastyczne komentarze Wita Szostaka i Jacka Dukaja, zamieszczone na okładce. Tylko czy gustowi wydawcy, a tym bardziej tekstom marketingowym można zaufać…?

Zaczyna się dość niepozornie – poznajemy głównego bohatera, który trafia do zapomnianego przez czas i zapewne większość ludzi sanatorium w górach. Naturalnie szybko odkrywa, że jest najmłodszym z kuracjuszy, co raczej nie zwiastuje obfitującego w przygody turnusu. Niespodziewanie jednak poznaje tajemniczą malarkę Iwonę i nawiązuje z nią dość skomplikowaną relację, którą trudno określić jednoznacznie mianem romansu, a na dodatek zaczyna zaprzyjaźniać się ze swoją lekarką Małgorzatą. Dwie kobiety, jeden mężczyzna – to się nie może dobrze skończyć… i jakby tego było mało, pewnego dnia Robert odkrywa, że malarka nigdy nie figurowała na liście gości sanatorium i nikt jej tam nigdy nie widział. Jeśli oczekujecie, że od tej chwili „Kocham cię, Lilith” to pełnokrwisty thriller, w którym Robert przemienia się w detektywa, ruszającego na pomoc damie w opałach, to możecie się poważnie zawieść.

Rak w Subiektywnie

Czy sięgając obecnie po debiut możemy mieć gwarancję, że będzie to książka co najmniej dobra? Kryzys wydawniczy ponoć w pełni, więc skoro wydawca każdą złotówkę ogląda siedem, a może i siedemnaście razy, nim się z nią rozstanie, to chyba można przyjąć, że inwestuje tylko w pozycje, które są tego warte. Z takim nastawieniem sięgałam po debiut powieściowy Radka Raka „Kocham cię, Lilith”, do którego dodatkowo zachęcają niezwykle entuzjastyczne komentarze Wita Szostaka i Jacka Dukaja, zamieszczone na okładce. Tylko czy gustowi wydawcy, a tym bardziej tekstom marketingowym można zaufać…?

To pytanie jest z gatunku tych, na które pewnie żaden czytelnik nie pozna nigdy odpowiedzi. Przynajmniej dopóki nie zaprzęgnie do pracy największego łgarza wszechczasów - statystyki :)  Ja natomiast wiem, ze stuprocentową pewnością, że mogę zaufać Ani i jej opiniom o przeczytanych przez nią książkach. I dlatego gorąco zapraszam do zapoznania się z jej najnowszym omówieniem, które znajdziecie tutaj.

Drabble

Sto słów na dobry początek maja.

Autorstwa Gosi Garkowskiej Dopóki Ciebie.

Miłego drabblowania.

Wszechświat z niczego. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic - Lawrence M. Krauss

Dawid „Fenrir” Wiktorski

Nasz Wszechświat nie istniał wiecznie – to wie każde dziecko. Pytanie jednak, czy jakieś czternaście miliardów lat dla całego uniwersum to czas długi, czy też ledwo ułamek długości „życia” tak ogromnego tworu. To jednak zapewne kwestia, którą można wyjaśnić z dużą pomocą współczesnych osiągnięć fizyków – bardziej zastanawiające jest to, co było przed Wielkim Wybuchem, wszak trudno wyobrazić sobie wielkie nic, gdzie nie istnieją nawet podstawowe prawa znane nam dzisiaj, jak grawitacja, budowa materii z atomów i podobne rzeczy. Lawrence M. Krauss w swojej kolejnej wydanej w Polsce książce zajmuje się jednak nie przeszłością Wszechświata, a tym, co bezpośrednio z niej wynika – jego przyszłością.

Podtytuł brzmi dość osobliwie: „Dlaczego istnieje raczej coś niż nic” i może sugerować czytelnikom nieznającym Kraussa raczej filozoficzno-teologiczne rozważania na temat istoty Wszechświata. I owszem, wspomniane wyżej motywy pojawią się w książce kilkukrotnie, ale raczej w formie porównań i analogii – cała reszta „Wszechświata z niczego” oparta jest zarówno na naukowych osiągnięciach, jak i hipotezach, nie trzeba więc martwić się o kupno przysłowiowego kota w worku.

„Wszechświat z niczego” składa się zasadniczo z dwóch elementów: przypuszczeń i teorii, oraz pokazanych dowodów w formie wyników badań i eksperymentów (aczkolwiek druga składowa została przedłożona w pewnych miejscach odrobinę zbyt chaotycznie – widać, niestety, że Krauss czasami zbyt mocno zapędza się w swój naukowy świat). Nie można jednak odmówić autorowi, że umie zainteresować – co najlepiej wychodzi mu we wstępach w konkretnych rozdziałach (każdy z nich dotyczy także innego zagadnienia związanego z istnieniem uniwersum).

Krauss w Subiektywnie

Przed Wami najnowsza recenzja Dawida, znaleźć ją możecie tutaj. Zapraszam do lektury!
Ale zanim co - małe co nieco na apetyt:

Nasz Wszechświat nie istniał wiecznie – to wie każde dziecko. Pytanie jednak, czy jakieś czternaście miliardów lat dla całego uniwersum to czas długi, czy też ledwo ułamek długości „życia” tak ogromnego tworu. To jednak zapewne kwestia, którą można wyjaśnić z dużą pomocą współczesnych osiągnięć fizyków – bardziej zastanawiające jest to, co było przed Wielkim Wybuchem, wszak trudno wyobrazić sobie wielkie nic, gdzie nie istnieją nawet podstawowe prawa znane nam dzisiaj, jak grawitacja, budowa materii z atomów i podobne rzeczy. Lawrence M. Krauss w swojej kolejnej wydanej w Polsce książce zajmuje się jednak nie przeszłością Wszechświata, a tym, co bezpośrednio z niej wynika – jego przyszłością.


Zapowiedź wydawnictwa Mag

Na 16 maja Mag zapowiedział wznowienie Księgi cmentarnej Neila Gaimana.

Kiedy małemu dziecku udaje się uciec przed mordercą zamierzającym zabić całą rodzinę, kto mógłby przypuszczać, że schronienia udzieli mu miejscowy cmentarz? Wychowany przez zamieszkujące go duchy, zjawy i widma, Nik musi uczyć się życia od umarłych. Ale wciąż grozi mu niebezpieczeństwo...

Fragment powieści.

Zapowiedź wydawnictwa Prószyński i S-ka

Na 15 maja Prószyński i S-ka zapowiada najnowszą książkę Terry'ego Pratchetta - Para w ruch.

Najnowsza powieść z cyklu Świat Dysku!

Ku zaskoczeniu Patrycjusza, lorda Vetinariego, w Ankh-Morpork pojawia się nowy wynalazek – wielka i hałaśliwa machina, wykorzystująca potęgę wszystkich czterech żywiołów: ziemi, powietrza, ognia i wody. A że to Ankh-Morpork, już wkrótce ściąga tłumy zachwyconych gapiów; niektórzy wcześniej dostrzegli ducha czasów i przybywają uzbrojeni w notesy i płaszcze przeciwdeszczowe.

Moist von Lipwig nie należy do miłośników ciężkiej pracy. Oczywiście, kierując Urzędem Pocztowym, Królewskim Bankiem i Mennicą wnosi swój wkład, ale polega on głównie na słowach. A słowa na szczęście nie są zbyt ciężkie i rzadko wymagają smarowania. Jednakże Moist bardzo lubi pozostawać przy życiu, co sprawia, że nowa oferta Vetinariego jest trudna do odrzucenia...

Para idzie w ruch nad światem Dysku, a jej poganiaczem jest pan Simnel, człowiek z kaszkietem i suwakiem logarytmicznym, mający ciekawy układ z sinusem i cosinusem. Jeśli Moist chce się utrzymać na torze, musi się zmierzyć z wiadrami smaru, człowiekiem, który niekiedy zrzuca pracowników ze schodów, i grupą mocno rozgniewanych krasnoludów...

Terry Pratchett (ur. 1948) jako autor opowiadań zadebiutował w wieku 13 lat, w 1971 r. wydana została jego pierwsza powieść „Dywan”. W 1983 r. ukazała się pierwsza część cyklu Świat Dysku – „Kolor magii”. W 1998 r. został uhonorowany przez królową Elżbietę II Orderem Imperium Brytyjskiego za zasługi dla literatury.

Króciak

W odwiedziny wpadł dziś do nas Władimir Arieniew. Przyniósł ze sobą prezent: opowiadanie pt. Spuścizna.
Miło z Jego strony, nie uważacie?

Drabble

Ostatniego dnia majówki dajemy Wam sto słów do przeczytania.
Naga kobieta zabija Gosi Garkowskiej.
Miłej lektury.

Nowość wydawnictwa Papierowy Księżyc

„Pierwszy dotyk ognia to pierwszy tom serii "Nocny książę", autorstwa Jeaniene Frost, amerykańskiej mistrzyni urban fantasy. Seria osadzona jest w dobrze znanym polskim czytelnikom świecie Nocnej Łowczyni, opowiadająca o Vladzie i nowej postaci – Leili.


Kiedy tragiczny wypadek pokrył jej ciało bliznami i zniszczył jej marzenia, Leila nie wyobrażała sobie nawet, że najgorsze jeszcze ją czeka. Zyskała jednak przerażającą moc, która pozwala jej przewodzić elektryczność i w jednej chwili poznać najczarniejsze tajemnice każdej osoby, jakiej dotknie. Leila jest skazana na samotne życie… Lecz wtedy zostaje porwana przez nocne stwory i w potrzebie musi telepatycznie wezwać najbardziej niesławnego wampira na świecie…


Vlad Tepesh zainspirował najwspanialszą wampiryczną legendę – ale pod żadnym pozorem nie należy nazywać go „Dracula”. Zdolność panowania nad ogniem sprawia, że Vlad jest postrachem nawet wśród wampirów, lecz jego wrogowie znaleźli przeciw niemu nową broń: piękną śmiertelniczkę, której potęga równa jest jego własnej. Kiedy się spotykają, rozpala się między nimi namiętność, która może pochłonąć ich oboje. Będą musieli posunąć się do granic, by powstrzymać nieprzyjaciela, który zrobi wszystko, by strawiły ich płomienie.

Fragment powieści.

Antologia - Ostatni dzień pary

„Ostatni dzień pary” to antologia prac konkursu Krakonowego łączącego w sobie tematykę steampunk i postapo. W skład jury weszli: Anna Kańtoch, Krzysztof Piskorski, Romuald Pawlak i Michał Stonawski, organizatorem konkursu a także jego koordynatorem był Maciej Pitala. Na pierwsze wydanie składały się finałowe teksty i opowiadania Anny Kańtoch i Krzysztofa Piskorskiego. Ujrzało ono światło dzienne już na konwencie. Wydanie drugie zawiera w sobie opowiadania wszystkich finalistów wśród których pojawia się wiele znanych nazwisk, dodatkowo całość w spójnej estetyce starannie zilustrowano i ozdobiono wiktoriańską ornamentyką, która, mamy nadzieję, urozmaici i umili czytanie. Premiera e-booka wydanego przez wydawnictwo Solaris dostępnego za darmo w formie opasłego pdf’a i epub jest przewidziana na przełom wiosny i lata tego roku. Do zbioru weszły następujące opowiadania:

„Królewskie dzieci” Anna Kańtoch

„Małpiarnia” Krzysztof Piskorski

„Kukła” Grzegorz Piórkowski

„Pierwszy człowiek w eterze” Adam Podlewski

„Ostatni dzień pary” Karolina Cisowska

„Dni naszej hańby” Bartosz Szczygielski

„Człowieszyna” Jacek Wróbel

„Doktor Dietl ratuje świat” Marcin Podlewski

„Którego nie ma” Gerard Nibybyłowski

„Szkiełko i oko” Anna Głuszek

„Zona Kraków” Magdalena Wieczorek

„Wojna adaptacyjna” Maria Dunkel

„Radioaktywny blues” Paulina Kuchta

„Owieczki” Aleksander Daukszewicz,

„Panna Anna i chłopiec z drewna” Karolina Cisowska

„Kolebka” Filip Laskowski

„FIN DE SIÈCLE” Ida Żmiejewska

„Apokanibalipsa” Kornel Mikołajczyk

„Golem z Festung Krakau” Daniel Nogal

„Steampark Jurajski” Przemysław Zańko

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Zapowiedź na 23 maja 2014 roku. Żywe srebro - Neal Stephenson

Akcja serii rozgrywa się na przestrzeni 60 lat (1655-1714) niemal na całym globie. Angażuje dwory królewskie, myślicieli i filozofów, żołnierzy i złodziei, wynalazców i pisarzy, astrologów i alchemików, postaci historyczne i fikcyjne.

Przez karty książki przewijają się wszystkie znaczniejsze osobistości siedemnasto- i osiemnastowiecznej Europy i Ameryki: nie tylko Newton, i Leibniz, ale także John Locke, Robert Hooke, Robert Boyle, Christiaan Huygens, Czarnobrody, cała rzesza królów i książąt, a nawet siedmioletni Ben Franklin.

Pełno tu pojedynków i pościgów, lecz nie brak także opisów systemów filozoficznych, rekonstrukcji powstania rachunku różniczkowego i teorii Newtona.

Cykl barokowy wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Trudno określić jego przynależność gatunkową, wskazać poprzedników czy nadać mu etykietkę poza etykietką powieści absolutnie genialnej. Stephenson ma niepowtarzalny dar: skomplikowane idee przedstawia w sposób zarazem prosty, zabawny, rozczulający i przyprawiający o dreszcze.

Fragment powieści.


W Samo Południe - odsłona CXXIII

Witajcie! Właśnie wybiło południe (na zachodzie Ameryki Północnej) więc najwyższy czas na nową odsłonę naszego stałego konkursu. Tym razem mamy dla Was trzy egzemplarze "Rzek Londynu" Bena Aaronovicha, ufundowanych przez Wydawnictwo MAG.

Zasady konkursu znajdzie tutaj (nie ma żadnych haczyków!).

Pytania:

1. Wydawnicze: Wydanie wznowienia pierwszej części jakiego i czyjego cyklu zapowiedział MAG na drugą połowę tego miesiąca? Z ilu książek składało się pierwsze, wydane przez Maga wydanie tego cyklu?

2. Historyczne: W naszej swojskiej fantastyce również mamy cykl, w którym dość istotną rolę odgrywa alchemia. Proszę podać tytuł i autora tego cyklu. Podpowiem tylko, że w tymże cyklu miga przez moment bohater innego cyklu tego samego autora. Miga ciągnąc za sobą opary bimbru, pieczonej psiny i zakonserwowanych przedwiecznym brudem skarpetek.

To wszystko - do boju!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

C.L. Taylor - Gdzie kończy się cisza?

Dokąd ma uciec córka obciążona sekretem, który ją zabija? Co ma zrobić matka, której dziecko próbowało odebrać sobie życie?

Susan Jackson ma kochającą rodzinę i piękny dom, a jej życie wydaje się szczęśliwe i poukładane, lecz gdy Charlotte, jej nastoletnia córka, wbiega pod autobus i zapada w śpiączkę, Susan musi przewartościować swoje spojrzenie na świat. Szukając przyczyn próby samobójczej córki, Susan odkrywa w jej pamiętniku wzmiankę o jakiejś przerażającej tajemnicy. Zaczyna prywatne śledztwo i trafia do mrocznego świata, o którego istnieniu nie miała nawet pojęcia…

Na ile rodzic może poznać swoje dziecko i co może zrobić, by w pełni mu ufało? Jak bardzo nierozwiązane sprawy z przeszłości mogą wpłynąć na życie człowieka po latach?

C.L. Taylor mieszka w Bristolu razem ze swoim partnerem i synkiem. Urodziła się w Worcester, studiowała psychologię, obecnie – oprócz tego, że pisze – pracuje jako manager na uniwersytecie w Londynie. Jest członkinią Crime Writers Association i British Psychological Society. „Gdzie kończy się cisza?” to jej najnowsza powieść, która wyznacza nowy kierunek w gatunku thrillerów psychologicznych.

Rychło w czas - odsłona piętnasta - ogłoszenie wyników

Oczywiście nie było jednej, właściwej odpowiedzi, nawet nie było stu, czy tysiąca właściwych odpowiedzi. Sam nie mam ulubionego opowiadania, mam kilkanaście, kilkadziesiąt najlepszych opowiadań. W zależności od nastroju, od pogody, raz wygrywa jedno, drugim razem, na przykład siedemnaste.

Ale dziękuję za zabawę, za przesłane typy, z niektórym być może skorzystam :)

Zwycięzcy:

1. Hubert Przybylski (nie brał udziału w konkursie, pisał na portalu, ale tak ładnie napisał, tak ładnie motywował, że musiałem mu przyznać nagrodę,

2. Ewelina Jamrozik,

3. Anna Kozak.

Zwycięzców proszę o dane do wysyłki nagród i do zobaczenie na następnej odsłonie konkursu: Rychło w czas.

Drabble

Łyk literatury, czyli Traktat o zachowaniu przy stole Bartłomieja Balcerzaka.

Mała porcja również potrafi ugasić pragnienie.

Powroty - Adam Pietrasiewicz i Wojciech Bogaczyk

Miłe złego początki

Hubert Przybylski


Niniejszą recenzję zacznę tak, jak zaczyna się pewnie ogromna większość omówień książek, których fabuła kręci się wokół zmieniania biegu historii. Czyli od takiego oto pytania: czyż ktokolwiek z Was, drodzy czytelnicy, nie pragnął nigdy cofnąć się w czasie, żeby zmienić cokolwiek w przeszłości? Niezależnie od pobudek - mniej lub bardziej egoistycznych, ideologicznych, czy też idealistycznych. Myślę, że przynajmniej raz w życiu każdego taka chętka naszła. Na nasze szczęście/nieszczęście, na chęciach się kończy, bo do ich realizacji potrzebny jest jeszcze jakiś gadżet, ustrojstwo, urządzenie, magiczny pierścionek*, przypadkowe uderzenie pioruna, tudzież działanie tajemniczych sił**. Jeśli chodzi o bohatera "Powrotów" Adama Pietrasiewicza i Wojciecha Bogaczyka, to takie magiczne ustrojstwo wpadło mu w ręce i nie zawahał się go użyć. I teraz pada drugie pytanie: czy było warto?

Ale zanim zagłębię się w tradycyjnie chybioną szczątkową oceno-analizę tekstu, pozwolę sobie nieco bardziej przybliżyć fabułę powieści. Jej bohaterem jest Piotr Zarzeczański, lat 50+, były działacz opozycyjny, który obecnie żyje z obrotu akcjami na GPW. Pewnego dnia dostaje prezent - lampę z Bliskiego Wschodu, przez darczyńcę zwaną "wracaczem". Ma ona umożliwiać cofanie się w czasie o kilkadziesiąt lat. I Piotr, wiedziony impulsem, używa jej aby cofnąć się do czasów powstania warszawskiego i zapobiec pewnej tragedii. Udaje mu się, ale gdy wraca do przyszłości, zauważa minimalne zmiany w otaczającym go świecie. A w kwestii jego samego nawet więcej niż minimalne. Piotr, po solidnym przemyśleniu sprawy, postanawia cofnąć się jeszcze raz, aby tym razem gruntowniej zmienić historię. A potem cofa się jeszcze raz, i jeszcze raz...

Pietrasiewicz i Bogaczyk w Subiektywnie

Tak w sumie, to troszkę nie wypada mi zapraszać Was do lektury mojego nowego omówienia... Ale co mi tam - zapraszam do lektury mojej najnowszej recenzji, w której biorę na celownik najnowszy tom serii "Zwrotnice czasu. Historie alternatywne". Tekst, jak zwykle, znaleźć możecie pod tym oto linkiem.

Konkurs literacki - Festiwal Fantastyki w Suwałkach

Suwalski Ośrodek Kultury, organizator Festiwalu Fantastyki w Suwałkach, zaprasza do udziału w konkursie literackim "Baśniowa Suwalszczyzna, magiczna Dzukija". Regulaminy konkursu i karty zgłoszeń (oba dokumenty są w wersjach polsko- i litewskojęzycznej - stąd liczba mnoga) można znaleźć tutaj.

Njusa zaaprobowało tajne Jednonieświeciowe Lobby Popierania Suwalszczyzny. W skrócie JeLoPS.

W poszukiwaniu nieskończoności - głosowanie

Pierwszy etap konkursu dobiegł końca. Odpowiedzi na zagadkę dotyczącą kosmicznej nieskończoności spróbowało znaleźć sześciu Autorów.

Postawiono sześć tez. Która najbardziej nam odpowiada? Która dotarła najbliżej krańca bytu? Nic prostszego jak przeczytać opowiadania i odpowiedzieć na pytanie zadane w ankiecie.

Autorzy dwóch opowiadań, które zdobędą największą ilość głosów otrzymają nagrody książkowe. Nagrodami są nowości Wydawnictwa MAG: "Północ galaktyki" Alastaira Reynoldsa oraz "Osierocone światy" Michaela Cobleya

Jest rzeczą oczywistą, iż aby oddać głos, należy być zarejestrowanym użytkownikiem naszego portalu, słowem: Szortalowiczem.

Zatem, Szortalowicze, do dzieła.

Szortal na wynos - Maj 2014

Wiosna. Maj. "Szortal na wynos"!

Cieszymy się, że możemy po raz kolejny zaprezentować Wam "Na wynos". Miłego czytania i oglądania.

Ekipa

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Na 30 maja Fabryka Słów zapowiada:

Pakt Złodziejki - Ari Marmell

Poznać przeszłość. Zrozumieć siebie.

W jedną noc Adrienne Satti straciła w powodzi krwi wszystko, co kochała. Od tej chwili przestała wieść normalne życie i przemieniwszy się w Złodziejkę, przemierza świat, torując sobie drogę przy pomocy ulubionego rapiera. W ten sposób pojmuje sprawiedliwość. Razem ze swoim bóstwem, Olgunem, próbuje zrozumieć, co i dlaczego stało się dawno temu w jej życiu.

Ceglane ściany i drewniane płoty stanowiły granicę jej świata, pełnego zakurzonych dróg, popękanego bruku, placów, rozklekotanych schodów i drzew. Dla kogoś w jej wieku i jej rozmiarów miasto nie było tylko „dużym miejscem” - było wszystkim, co znała; wszystkim, co miała znać.

Nowość wydawnictwa Papierowy Księżyc

W księgarniach pojawiła się książki Olgi Gromyko - Wierni wrogowie.

„Wierni wrogowie” to długo wyczekiwana powieść Olgi Gromyko, która z jednej strony usatysfakcjonuje miłośników bestsellerowej serii o przygodach wiedźmy Wolhy, jak również ukaże nieznane jeszcze polskim czytelnikom literackie oblicze autorki.

„Wierni wrogowie” ponownie przeniosą czytelnika do świata Belorii, ale na wiele lat przed narodzinami Wolhy, pomiędzy wilkołaki, trolle, driady, elfy i smoki, w czasy heroicznych czynów, które dawno już przeszły do legend.

Nie zawsze jest tak, że ucieszą cię kłopoty wroga. A ucieczka przed problemami hen na kraniec ludzkich ziem bynajmniej nie gwarantuje świętego spokoju. Ba, obrażanie się na cały świat nie oznacza, że masz stać z boku i patrzeć, jak ktoś usiłuje go podbić tudzież godzić się na plany dotyczące bezpośrednio twojej cennej skóry.

Zdarza się, że grupa przypadkowych osób wbrew woli wciągnięta w wydarzenia, o których nie wiedzą prawie nic może zdziałać więcej niż cały konwent arcymagów, który w praktyce wcale nie jest aż tak wszechmocny i wszystkowiedzący. A może nawet występuje w nie do końca słusznej sprawie...

Czasami wir przygody w jednej chwili burzy z trudem zbudowaną codzienność i ciska cię na drugi kraniec świata bez żadnej gwarancji na powrót, a nawet zachowanie życia.
Fragment powieści.

Takeshi. Cień Śmierci - Maja Lidia Kossakowska

Haiku prozą i krwią

Milena Zaremba


Chodzą słuchy, że pani Maja nie przepada za swoim cyklem Zastępy Anielskie, ostatnio, zresztą, wznowionym (Hosanna!). Popełniła też bardzo męski i brutalny cykl "Upiór Południa" (który zestresował mnie zakończeniem, które czytałam na ławce, w pełnym słońcu, w lato. NIE RÓB TEGO, TO STRASZNE). Była space opera. Teraz mamy opowieść osadzoną w klimatach Wschodu. Czy jest coś, czego pani Maja napisać nie potrafi? Wątpię. Pytanie brzmi, co następne.

Pokłon innemu
Tradycja obca sercu
Budzi szacunek

Parę lat temu miałam przyjemność zapoznać się z inną pozycją spod szyldu Fabryki Słów, tematycznie związaną z "Takeshim..", mowa, oczywiście, o "Opowieści o 47 Roninach". Pamiętam jak wielkie emocje we mnie wzbudziła. Niekoniecznie musimy się zgadzać z pojęciem honoru prezentowanym przez Japończyków, ale, mimo to, zawsze wzbudza ono w nas podziw. I tego też pragnęłam od najnowszej powieści pani Kossakowskiej - mówisz samuraj, słyszę honor. I nie zawiodłam się. Brak tu pompatyczności, bo i nie po to, zdaje się, była ta historia pisana, lecz dziwna mieszanka honoru, tradycji i kroczenia własną drogą została w nią wpleciona.

Czas pożegnania
Barwy słów uwięzione
Raduje wolność

Co jednak pierwsze uderza czytelnika, to opisy. Czysta poezja pisana prozą. Słońce tu nie świeci. Słońce ma długie palce muskające ściółkę. Nie ma nieba. Są Bogowie spoglądający na pejzaże jakby malowane na parawanach. Ogrom personifikacji i ożywień, dopieszczenie każdego szczegółu i skupienie uwagi na najmniejszych detalach sprawiają, że zasady pisania haiku można do kosza wyrzucić. Od dziś haiku pisze się prozą, wielowersowo. A tylko podkreślają to śliczne zdobienia po bokach stron, stylizowane na japońskie pismo. Mała rzecz, a cieszy. Może Fabryka wróci do zdobień pierwszych stron rozdziałów, były, chciałabym rzec, sugoi.

Łzy, czarne krople
Zwierz paruje olejem
Ciekawość pyta

Kossakowska w Subiektywnie

Chodzą słuchy, że pani Maja nie przepada za swoim cyklem Zastępy Anielskie, ostatnio, zresztą, wznowionym (Hosanna!). Popełniła też bardzo męski i brutalny cykl "Upiór Południa" (który zestresował mnie zakończeniem, które czytałam na ławce, w pełnym słońcu, w lato. NIE RÓB TEGO, TO STRASZNE). Była space opera. Teraz mamy opowieść osadzoną w klimatach Wschodu. Czy jest coś, czego pani Maja napisać nie potrafi? Wątpię. Pytanie brzmi, co następne.

Niestety, na to pytanie odpowiedzi w najnowszej recenzji Mileny nie znajdziecie. Ale za to znajdziecie tam tradycyjną, na wskroś szortalową, szczerą i subiektywną ocenę najnowszej książki Mai Lidii Kossakowskiej. A więc klikajcie w ten oto odnośnik i czytajcie - zapraszam!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Orson Scott Card - Cień Endera

Andrew „Ender” Wiggin nie był jedynym dzieckiem w Szkole Bojowej. Był tylko najlepszym z najlepszych. Kolejnym z tych przedwcześnie rozwiniętych generałów był chłopiec, zwany „Groszkiem”, który został „cieniem” Endera, jego strategiem i przyjacielem.


Orson Scott Card (ur. 1951) – jeden z najbardziej popularnych autorów science fiction. Zadebiutował w wieku 26 lat opowiadaniem „Gra Endera”; zostało ono później rozbudowane do rozmiarów powieści, która zapoczątkowała jeden z najpopularniejszych cykli powieściowych autora – Sagę o Enderze. Równie popularną i powiązaną z nią fabularnie serią jest Saga Cienia, którą otwiera „Cień Endera”. Kolejne jej części ukażą się wkrótce nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Nowość wydawnictwa Papierowy Księżyc

Nakładem Papierowego Księżyca ukazała się książka: "Pierwszy dotyk ognia" amerykańskiej mistrzyni urban fantasy Jeaniene Frost.

„Pierwszy dotyk ognia” to pierwszy tom serii "Nocny książę", autorstwa Jeaniene Frost, amerykańskiej mistrzyni urban fantasy. Seria osadzona jest w dobrze znanym polskim czytelnikom świecie Nocnej Łowczyni, opowiadająca o Vladzie i nowej postaci – Leili.


Kiedy tragiczny wypadek pokrył jej ciało bliznami i zniszczył jej marzenia, Leila nie wyobrażała sobie nawet, że najgorsze jeszcze ją czeka. Zyskała jednak przerażającą moc, która pozwala jej przewodzić elektryczność i w jednej chwili poznać najczarniejsze tajemnice każdej osoby, jakiej dotknie. Leila jest skazana na samotne życie… Lecz wtedy zostaje porwana przez nocne stwory i w potrzebie musi telepatycznie wezwać najbardziej niesławnego wampira na świecie…


Vlad Tepesh zainspirował najwspanialszą wampiryczną legendę – ale pod żadnym pozorem nie należy nazywać go „Dracula”. Zdolność panowania nad ogniem sprawia, że Vlad jest postrachem nawet wśród wampirów, lecz jego wrogowie znaleźli przeciw niemu nową broń: piękną śmiertelniczkę, której potęga równa jest jego własnej. Kiedy się spotykają, rozpala się między nimi namiętność, która może pochłonąć ich oboje. Będą musieli posunąć się do granic, by powstrzymać nieprzyjaciela, który zrobi wszystko, by strawiły ich płomienie.

Fragment powieści.

W samo południe - odsłona CXXII - ogłoszenie wyników

Nie rozwodząc się nas terminem przechodzę do sedna, czyli do rzeczy, czyli do prawidłowych odpowiedzi i zwycięzców. Mogę tylko dodać, że zawsze chcemy mieć tylu uczestników w naszych konkursach :)

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Czy Zysk i S-ka wydało wszystkie opublikowane do dnia dzisiejszego na Zachodzie części sagi Martina? Odpowiedź z gatunku "szybka piłka" - tak, czy nie?

Tak.

2. Historyczne: G. R. R. Martin ma na swym koncie pewne sławne opowiadanie SF, które ponad trzydzieści lat temu zdobyło koronę nagród za twórczość fantastyczną: Nebulę, Hugo i Locusa. Proszę podać polski tytuł tego opowiadania.

"Piaseczniki"

Tak krótkich odpowiedzi to już dawno nie było, chyba nigdy nie było :)

Zwycięzcy:

1. Bolesław Komendarski,

2. Klaudia Walczak,

3. Tomasz Sobiecki.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród, a pozostałych jak zwykle zapraszam na aktualną odsłonę.

Drabble

W drabblowni nieustanny ruch.

Sto słów na temat Zużycia, autorstwa Antoniego Nowakowskiego.

Przyjemnego czytania.

Wilq Superbohater. Syfon i papierosy - Bartosz i Tomasz Minkiewiczowie

Był raz, a nawet dwadzieścia razy, sobie superbohater...

Hubert Przybylski


Była niedziela. Niedziela, jak to niedziela - wiała nudą, zaokiennym smrodem płonącego, grilowanego plastiku (z dodatkiem soi) sprzedawanego na miliony ton w Stonkach i swojskimi emanacjami kociej kuwety*. Co gorsza, to było niedzielne popołudnie, czyli ostatni dzwonek, aby zażyć normalnego zdrowego relaksu przed początkiem nowego, pracowitego tygodnia. A nawet dwóch, bo za niecały tydzień wypadają obchodzone już po raz dwudziesty drugi piętnaste urodziny, więc o odpoczywaniu w następny łyk-end można całkowicie zapomnieć. A więc co ma zrobić w taki czas normalny zdrowy prawie dwudziestodwukrotny piętnastolatek z lekkim młodzieńczym puszkiem**? Odpowiedź brzmi: normalny zdrowy prawie dwudziestudwukrotny piętnastolatek powinien puścić sobie jakąś miłą, relaksującą muzykę***/**** i usiąść w fotelu z kotem (w tej roli Grucha) na kolanach, z piwkiem (<kryptoreklama, nazwa usunięta przez cenzurę> ale powiedzieć, że jest wyborne, to chyba mi nie zabronicie?) w jednej i komiksem w drugiej ręce. Cóż, tak właśnie zrobiłem***** A komiksem tym była najnowsza, dwudziesta odsłona serii "Wilq Superbohater" braci Bartosza i Tomasza Minkiewiczów.

Najnowszy zeszyt przygód Wilqa, zatytułowany "Syfon i papierosy", składa się z kilku oddzielnych historii. Mamy tu i typowe, kilkustronicowe (kilkuarkuszowe? tak to brzmi w slangu komiksiarzy?) opowieści, mamy króciutkie "jednoaktówki" i wreszcie mamy zajmującą ponad połowę zeszytu historię pierwszej sprawy Gondora (obecnie komisarza).

Minkiewiczowie w Subiektywnie

Od poniedziałku chodzę nakręcony jak sprężyna w materacu matki-przełożonej domu negocjowalnego afektu. Albowiem przeczytałem najnowszego Wilqa, a nie mogłem się z Wami podzielić moją o nim opinią. Aż do dziś...

A więc, oto przed Wami stawiam tego oto stricte honorowego linka, którym to linkiem posługując się ujrzeć możecie w pełnej krasie (wiem, że będę żałował użycia tego słowa) moje omówienie "Syfonu i papierosów" Braci Minkiewicz. Piszę z dużej, bo takich trzech, jak ich dwóch, to nie ma ani jeden.

Tradycyjnie już, zamiast wstawiać wstęp do swoich własnych spostrzeżeń powiem tylko, że to jest recenzja wysoce przedpremierowa (premiera 16-go maja), a w tekście znajdziecie dziesięć (10) przypisów. Tak jest, nie dziewięć, nie jedenaście, tylko równo dziesięć. I żebyście tylko wiedzieli, jak to było trudne...  

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Krasnoludy - Andrzej Pilipiuk, Katarzyna Pilipiuk, Zbigniew Larwa

Nowa, nieznana twarz Andrzeja Pilipiuka

Ich trzech i jedna słabość – piwo. A konkretnie, spożywanie złocistego płynu z pianą na trzy palce w nadmiernych ilościach. To najlepszy sposób na przehulanie rodzinnego majątku przeznaczonego na studia. Jak się teraz pokazać „kochającym rodzicom”? Bez dyplomu? Tak rozpoczyna się szalona, pełna humoru i zwrotów akcji historia krasnoludów.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Golem i Dżin cz.2 - Helene Wecker

Druga część znakomicie przyjętej powieści

Golem i dżin to książka, która wciąga czytelnika w świat wyrwany z baśni Tysiąca i jednej nocy, zatopiony w żydowskim folklorze, opleciony kabałą i pustynnymi legendami.

Kalina Lubicz-Stabińska – Opętani Czytaniem

Mamy tu szansę obserwować również życie dzielnicy żydowskiej i arabskiej, co już dodaje smaczku całej historii. A, gdy dorzucimy do tego jeszcze wspomnienia dżina z Syrii, to robi się ciekawiej i ciekawiej. Wiele warstw, wiele do odkrycia.

Agnieszka Tatera – Książkowo

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Henryk Jerzy Chmielewski
Tytus, Romek i A'Tomek jako rycerze Bolesława Krzywoustego z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani

Papcio znowu zaskakuje swoich czytelników! Kolejny, szósty już album historyczny przygód Tytusa, Romka i A’Tomka. Tym razem bohaterowie komiksu zostają wysłani w czasy wojny księcia Bolesława III Krzywoustego z Niemcami. Kultowy rysownik sięga do kronik Galla Anonima, Wincentego Kadłubka i Jana Długosza i prowadzi swoje postacie przez książęce dwory i pola bitewne. Tytus staje się Tytusławem, Romek – Romełem, a A’Tomek – Atomirem, i ruszają z odsieczą. A jeśli do tego dodać, że Atomir staje się poetą? To trzeba przeczytać!
Jak zapewnia autor: „Zapewne kronikarz Gall Anonim oraz książę Bolesław Krzywousty z wrażenia przekręcą się w grobie, gdy ujrzą album w sprzedaży”.
Nowy komiks zawiera 45 nowych, kolorowych plansz, pełnych przygód naszych ulubionych bohaterów. W końcu, jak radośnie powiada Papcio: „Tylko barbarzyńskie ludy nie mają komiksów”.

Henryk Jerzy Chmielewski (Papcio Chmiel) to najpopularniejszy autor komiksów w Polsce, grafik, rysownik i publicysta, nestor i mistrz polskich twórców komiksów. Urodził się 7 czerwca 1923 roku w Warszawie. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego. Karierę graficzną rozpoczął w 1947 roku jako rysownik w „Świecie Przygód”, a następnie w „Świecie Młodych”. Największą popularność przyniosła mu ukazująca się od 1957 roku seria komiksów „Tytus, Romek i A’Tomek”, która wyznaczyła poziom komiksowej narracji, warsztatu i humoru w twórczości dla młodszych czytelników. Henryk Jerzy Chmielewski był wielokrotnie nagradzany za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej oraz za osiągnięcia w działalności na rzecz rozwoju polskiej kultury; został odznaczony m.in. Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2007), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (w 2009 roku podczas uroczystości z okazji 65. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego).

Na początku był negatyw - Agnieszka Osiecka

Migawki z życia

Paulina Kuchta


Przeszłość. Czasem chcemy się nad nią pochylić, niekiedy zapomnieć. A czym innym są stare fotografie, zapomniane albumy, jak nie powrotem do przeszłości? Do czasów kiedy byliśmy piękni i młodzi, albo tylko młodzi. I właśnie w taką sentymentalną podróż zabiera nas Agnieszka Osiecka, dzieląc się z nami migawkami z życia własnego i bliskich.
Pstryk, błysk flesza i jesteśmy utrwaleni dla potomnych. A kogo utrwaliła Agnieszka Osiecka? Tego dowiemy się z książki Na początku był negatyw.

Agnieszka Osiecka była poetką, a także autorką tekstów wielu przebojów, to wie chyba każdy. Jednak niewielu pewnie, że uwielbiała robić zdjęcia. Na początku był negatyw jest zapisem tej fotograficznej pasji Agnieszki, która trwała od trzynastego lub czternastego roku życia. Przez lata migawką aparatu uchwyciła swoich przyjaciół, córkę Agatę Passent i miejsca do których chętnie powracała, zwłaszcza ukochane Mazury, Tykocin i Florydę.
Całość opatrzona jest barwnymi komentarzami, przemyśleniami działającymi inspirująco i przynajmniej na mnie trochę nostalgicznie. Ale nie z powodu posępności, tylko jakiejś aury starych czasów, która przewija się przez całą książkę.

Zdjęcia mają w sobie prawdę. Jest w nich magia, czasem większa niż w słowach i potrafią bardziej poruszyć. Pokazują kim jesteśmy, albo byliśmy. Te wszystkie, chciane i niechciane (bo tak wypada), grupowe, zrobione przez przypadkowe osoby - na których zazwyczaj nie wychodzimy dobrze, bo przypadkowe osoby chcą tylko szybko pstryknąć, a my wypaść naturalnie. Zdjęcia, którym przyglądając się dziwimy (jak ten czas szybko płynie), takie, które powodują uśmiech na twarzy i te nadające się tylko do wyrzucenia. Wszystkie one są wehikułem czasu do którego możemy wsiąść i przenieść się w przeszłość. Tym razem jest to przeszłość Agnieszki Osieckiej, choć nie tylko. To przeszłość legend tamtego pokolenia: Marka Hłaski, Zbyszka Cybulskiego, Jerzego Giedroycia i wszystkich ludzi, których sportretowała Osiecka, by zapamiętać ich, jakimi byli naprawdę.

Osiecka w Subiektywnie

Przeszłość. Czasem chcemy się nad nią pochylić, niekiedy zapomnieć. A czym innym są stare fotografie, zapomniane albumy, jak nie powrotem do przeszłości? Do czasów kiedy byliśmy piękni i młodzi, albo tylko młodzi. I właśnie w taką sentymentalną podróż zabiera nas Agnieszka Osiecka, dzieląc się z nami migawkami z życia własnego i bliskich.
Pstryk, błysk flesza i jesteśmy utrwaleni dla potomnych. A kogo utrwaliła Agnieszka Osiecka? Tego dowiemy się z książki
Na początku był negatyw.

Zapraszam do lektury najnowszej recenzji, którą
napisała dla Was Paulina. Znaleźć ją, znaczy recenzję, możecie tutaj. I nie dodam nic więcej, bo ze zmęczenia zaczynam chyba bełkotać :)

Króciak

Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka... Dla dzisiejszego opowiadania inspiracją był szort Krzysztofa "baranka" Baranowskiego, pt. Koło przyjaciół.

Marcin Brzostowski przeczytał króciaka, napisanego przez baranka, i natchnęło Go to do napisania Bankietu w Towarzystwie Przyjaciół Zwierząt.

To dobra rzecz, czerpać właściwe wzorce.

Drabble

Agnieszki Zienkowicz, Maleństwo. To dokładnie taki Stusłówek, jakie chciałbym czytać. Stusłówek jak się patrzy.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Henry James - Bostończycy

Po raz pierwszy w Polsce! Jedna z najbardziej prowokacyjnych i fascynujących powieści Henry’ego Jamesa.

Basil Ransom, młody, konserwatywny prawnik z Missisipi, przyjeżdża w odwiedziny do swojej dalekiej kuzynki Olive, zamieszkałej w Bostonie zamożnej emancypantki. Idzie z nią na spotkanie sufrażystek, gdzie oboje poznają Verenę Tarrant, młodą działaczkę wątpliwego pochodzenia. Mimo dezaprobaty dla jej poglądów, Basil jest oczarowany dziewczyną, próbuje „nawrócić” ją na własny punkt widzenia i podbić jej serce, lecz Olive ma wobec niej własne plany. Rozpoczyna się zaciekła, bezkompromisowa walka o duszę i umysł dziewczyny…

„Bostończycy” to portret świata rozdartego pomiędzy sferą dawnych wartości i duchem czasu oraz bezlitosna satyra społeczna na postęp, który bywa zaskakująco wsteczny.

Henry James (1843–1916) – wybitny amerykański pisarz, krytyk i teoretyk literatury, reprezentant realizmu psychologicznego. W swoich znakomitych powieściach zgłębiał mentalność Amerykanów, zderzając ją z kulturą europejską. „Bostończyków” zekranizował w 1984 roku James Ivory. W rolach głównych wystąpili między innymi Vanessa Redgrave i Christopher Reeve.

Nowość wydawnictwa Sine Qua Non

Jakub Ćwiek - Kłamca 2.5: Machinomachia

Wielka draka w centrum Tokio! Loki ograniczany przez anioły do prostych, nieangażujących go zadań za marną wypłatę, na reszcie ma okazję rozwinąć skrzydła. Co się jednak wydarzy, gdy naprzeciw Kłamcy stanie bóg, który jak nikt wcześniej wie jak wykorzystać… technikę przyszłości? I to w skali makro!

Zupełnie nowe opowiastki o Lokim – cynglu aniołów, znakomicie uzupełniające luki w jego dotychczasowej historii. Dowiedz się, co robił Kłamca, gdy byłeś przekonany, że odpoczywa na plaży z drinkiem.

KŁAMCIANKA

W świecie Kłamcy bogowie, anioły i demony, istoty z mitów i legend chodzą pośród nas. Jak dogaduje się Zeus z Archaniołem Gabrielem? Co na to Anubis i Święty Mikołaj? Każdy próbuje przetrwać i zdobyć wpływy na świecie. Im więcej osób w ciebie wierzy, tym większa szansa, że nie odejdziesz na zawsze w zapomnienie. Dlatego ziemia stała się polem podstępnej walki, w której nieśmiertelni wykorzystują śmiertelników i siebie nawzajem, by wygrać za wszelką cenę. Tym, kto może się okazać największym sprzymierzeńcem lub największym wrogiem, jest nordycki bóg szelma: Loki. Działa na usługach archaniołów, pozbywając się ich oponentów za drogocenne anielskie pióra. Ale nikt, nawet jego pracodawcy, nie może mu zaufać. To Kłamca.

Najważniejsze informacje o grze:
- na kartach znajdują się fikcyjne postacie znane z książek Jakuba Ćwieka;
- unikalny system gry stworzony z udziałem autora;
- gra stworzona i przetestowana przez profesjonalistów;
- dwie pełne talie (110 kolorowych kart z oryginalnymi grafikami);
- całość zapakowana w etui – grę można mieć zawsze przy sobie!

W Samo Południe - odsłona CXXIV

Witajcie! Przed Wami geometrycznie piękna, 124-ta odsłona naszego stałego, cotygodniowego konkursu. Tą razą trójka szczęśliwców będzie mogła się podzielić egzemplarzami debiutu powieściowego Radka Raka, "Kocham Cię, Lilith", które ufundowało Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Zasady konkursu są takie. A nie, jak sądzą niektórzy (a nawet - co poniektórzy), inne.

Pytania:

1. Wydawnicze: Prószyński od lat wydaje komiksy rysowane przez Papcia Chmiela, a że akurat w tym miesiącu pojawia się nowy zeszyt przygód Tytusa, Romka i A'Tomka, więc czy można by sobie wymarzyć lepszy temat pytania? A więc - proszę podać numer księgi przygód w/w trójki bohaterów, która ma bardzo dużo wspólnego z Suwałkami. Dla rozwiania wątpliwości wspomnę tylko, że tajne Jednonieświeciowe Lobby Popierania Suwalszczyzny nie ma absolutnie nic wspólnego z niniejszym pytaniem.

2. Historyczne: Proszę podać rok, w którym po raz pierwszy pojawił się drukiem komiks z Tytusem, Romkiem i A'Tomkiem.

Tyle - do boju!

Młot - K. J. Parker

Mikroekonomia w fantasy

Aleksander Kusz


Zacznę od rzeczy praktycznych: pierwsze założenie - dla potrzeb tego omówienia zakładam, że K. J. Parker to człowiek i będę pisał o nim w formie męskiej. To tak dla uszczypliwych, bo przecież ciągle nie wiadomo, kim rzeczywiście jest. Pewnie niektórzy dobrze wiedzą, ale równie dobrze to ukrywają. I niech tak będzie, skoro autor nie chce zdradzić swojej tożsamości, dlaczego inni mają to robić? Niech się ukrywa, nawet jeżeli jest Tomem Holtem:).
Drugie podstawowe założenie – musicie wiedzieć, że nie lubię fantasy. Nie trawię, nie znoszę! Jest wtórne, konwencjonalne, sztampowe, stanowczo za długie i rozwlekłe. Zwyczajnie szkoda mi czasu na czytanie rzeczy, które już kiedyś przeczytałem, na dodatek rozwleczonych do 10 tomów (Hubert, nie bierz tego do siebie :D). Bo właśnie tak jest: 98% wypocin twórców fantasy została już wcześniej napisana. Autorzy tylko przestawiają poszczególne trybiki, a to się kraina inaczej nazywa, a to główny bohater ma jeszcze bardziej skomplikowane imię i nazwisko niż we wcześniejszych książkach, a to kraina ma wyższe góry i szersze doliny niż wcześniej, itd., itp. Po prostu, słowami inżyniera Mamonia – lubimy to, co już widzieliśmy albo czytaliśmy. Fantasy to literatura czysto rozrywkowa, więc przede wszystkim ma nas bawić i odstresowywać. Tutaj nie są potrzebne nowe rekwizyty, komu by się chciało je wymyślać, skoro te stare tak się dobrze sprawdzają i to właśnie tę konwencję ukochali odbiorcy?

Parker w Subiektywnie

Moi drodzy Szortalowicze!. Zaprawdę powiadam Wam - nadejszła wiekopomna chwila. Po wielu tygodniach pustki, po tych wszystkich niezliczonych poniedziałkach, kiedy to snuliście się z kąta w kąt nie mogąc jeść czy spać, że o innych przejawach fizyczności Waszych drogich ciał nie wspomnę, kiedy... Ech, nie mogę dalej pisać - wzruszenie odbiera mi władzę w moich delikatnych, nieświecich paluszkach. Dlatego zanim całkiem zawładnie mną owo wzruszenie, powiem krótko - przed Wami, moi drodzy Szortalowicze, pierwszy od wielu, wielu tygodni, prawdziwy poniedziałek majsterski... I pierwsza od wielu tygodni, najnowsza, jeszcze ciepława przy krojeniu (i nie lepiła się do ostrza!!!) recenzja Alka!

Za niewielką chwileczkę będziecie mogli przeczytać maleńki fragmencik tego omówienia, ale wypada jeszcze zaznaczyć, że to tylko takie tycie ciut-ciut całego, epickiego wstępu. A więc, moi drodzy Szortalowicze, niech zacznie się święto!


Zacznę od rzeczy praktycznych: pierwsze założenie - dla potrzeb tego omówienia zakładam, że K. J. Parker to człowiek i będę pisał o nim w formie męskiej. To tak dla uszczypliwych, bo przecież ciągle nie wiadomo, kim rzeczywiście jest. Pewnie niektórzy dobrze wiedzą, ale równie dobrze to ukrywają. I niech tak będzie, skoro autor nie chce zdradzić swojej tożsamości, dlaczego inni mają to robić? Niech się ukrywa, nawet jeżeli jest Tomem Holtem:).

Tradycyjnie już, całość znajdziecie ukrytą tutaj. I tylko nie pytajcie, czy zapraszam... Na prostych łokciach to piszę.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Jim Baggott - Higgs. Odkrycie boskiej cząstki

Odkrycie bozonu Higgsa, nazywanego często boską cząstką, wymagało największych i najbardziej kosztownych doświadczeń w historii nauki. Okazało się, że warto było wydać miliardy na budowę Wielkiego Zderzacza Hadronów. Po czterdziestu ośmiu latach od momentu, gdy Peter Higgs sformułował swoje przewidywania dotyczące nowego bozonu i związanego z nim pola, odnaleziono w końcu nieuchwytną cząstkę, dowodząc tym samym, że to pole Higgsa jest odpowiedzialne za powstawanie jednej z najbardziej podstawowych własności fizycznych w naszym Wszechświecie – masy. Wygląda na to, że bardzo dużo zawdzięczamy istnieniu tego pola. To jeden z powodów, dla których bozon Higgsa, czyli cząstkę pola Higgsa, nazwano boską cząstką.

Odkrycie bozonu Higgsa to także najsilniejszy dowód przemawiający za tym, że Model Standardowy rzeczywiście opisuje podstawową strukturę Wszechświata.
W swojej najnowszej książce Jim Baggott wyjaśnia, co w istocie fizycy odkryli, czym jest pole Higgsa i związana z nim boska cząstka oraz dlaczego ma to tak ogromne znaczenie dla naszej wiedzy o Wszechświecie.

Jim Baggott jest wielokrotnie nagradzanym autorem książek popularnonaukowych i byłym wykładowcą Uniwersytetu w Reading. W Polsce ukazała się jego „Teoria kwantowa. Odkrycia, które zmieniły świat” (2013).

Informacja Wydawnictwa Literackiego

Międzynarodowy Festiwal Kryminału i Wydawnictwo Literackie
zapraszają na spotkanie
z debiutującym w Polsce, uznanym w Skandynawii, duńskim autorem

MICHAELEM KATZEM KREFELDEM

29 maja (czwartek), godz. 20.30,
Mediateka, pl. Teatralny 5, Wrocław.


Z autorem Wykolejonego rozmawiał będzie Piotr Bratkowski (Newsweek)

Wykolejony nie jest pierwszą powieścią w dorobku Michaela Katza Krefelda, ale pierwszym tomem serii, którą duński autor podbija serca międzynarodowej publiczności. Powieść sprzedano już do 18 krajów, w tym do Włoch, Francji, Niemiec i Holandii.
Poznajcie nowe, gorące nazwisko na liście skandynawskich mistrzów kryminału i nowego bohatera w zastępie wziętych detektywów, wirtuozów skomplikowanych śledztw - Thomasa „Ravna” Ravnsholdta.

Kłamca 2,5. Machinomachia - Jakub Ćwiek

Bogowie nie grają fair...

Paulina Kuchta


Myśleliście, że Loki już nie wróci? Nic bardziej mylnego. Dlaczego? Bo Kłamcy nie można ufać.
Jak ktoś mówi “zaraz wracam”, a oglądacie slasher - na bank nie wróci... Gdyby Loki zapowiedział to samo, to wiecie, że kłamie? Jednak nie można mieć pretensji do Kłamcy, w końcu taka jego natura. A zatem spotykamy go ponownie.
W realnym świecie do Lokiego nie sposób byłoby odczuwać cienia sympatii. W świecie fikcji, w uniwersum Ćwieka, jak najbardziej, bo to barwna postać, która budzi mimo wszystko pozytywne odczucia, chyba, że jest się pechowo mitologicznym bóstwem. Wtedy Loki nie będzie się z nami patyczkował, wyjmie tylko wykałaczkę z ust i spuści łomot.
Na szczęście do bóstwa mi daleko, jestem tylko człowiekiem z krwi i kości więc mogę spokojnie się wziąć za lekturę. A te karty jeszcze mnie tak kuszą. Może jednak partyjkę, a książka na bok? A może jednak nie? Powstrzymam się. Dam radę, na Odyna! Ale gdyby to była planszówka, kto wie...


Jak domyślacie się pewnie po tytule, Kłamca 2,5 plasuje się pomiędzy Bogiem marnotrawnym, a Ochłapem Sztandaru, czyli drugim i trzecim tomem cyklu. Pogłoski o tym, że Loki sączył drinki (czyt. upijał się) na plaży okazały się nieprawdziwe. W telegraficznym skrócie - zlecenia, zlecenia, zlecenia. Zdobywanie piórek, ciągle w ruchu, nowi ludzie, co dzień okazje do małych oszustw i wielkich przekrętów.
Kłamca 2,5. Machinomachia to trzy historie różnej długości i kalibru. Od zwykłych, prostych zleceń, jak w pierwszym opowiadaniu pt. Handlarz snów, poprzez SWAT, o którym powiem tylko tyle, że nie ma nic wspólnego z oddziałem policji do zadań specjalnych, skończywszy na tytułowej Machinomachii, w której... ale to sami już przeczytacie.
Nie chcąc psuć zabawy w odkrywaniu fabuły i intryg Lokiego, dodam, że w ostatnim opowiadaniu jest iście hollywoodzki rozmach, a w każdym - do czego przyzwyczaił nas już autor - masa nawiązań do popkultury.

Ćwiek w Subiektywnie

Myśleliście, że Loki już nie wróci? Nic bardziej mylnego. Dlaczego? Bo Kłamcy nie można ufać.

Pomyślałem sobie, że taki fragmencik najnowszego omówienia Pauliny wystarczy, żeby wbić Wam ćwieka. I tylko boję się, że zaraz przyjdzie baranek i powie: "Kłamca"...

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Kabalista z Pragi - Marek Halter

Przy wejściu do praskiego getta wznosi się pomnik, którego nie odważyli się zniszczyć ani naziści, ani Rosjanie. To posąg Maharala, największego kabalisty wszystkich czasów, tego, który z błota stworzył Golema, byt na ludzkie podobieństwo…


Pod koniec XVI wieku getto w Pradze znów płonęło i spływało krwią podczas kolejnego pogromu. Wnuczka Maharala, gdy zamordowano i poćwiartowano na jej oczach męża, zaczęła prosić dziadka, by stworzył siłę zdolną uratować Żydów od zagłady. Kabała, tajemna droga do mądrości, powiada, że człowiek cnotliwy może – na równi z Bogiem – stworzyć życie jedynie dzięki sile Słowa. Maharal, po usilnych błaganiach ukochanej wnuczki i kobiet z getta, zgodził się stworzyć Golema, istotę z błota, mającą niezwykłą siłę.

Czy jednak stosowanie siły może naprawdę doprowadzić do pokoju? W ożywionym tchnieniem Maharala Golemie ożywają także uczucia. A kiedy uświadomi sobie swoją kondycję – zwróci się przeciwko tym, którzy wydobyli go z nicości.

W tej fascynującej powieści, przesyconej erudycją i emocjami, Marek Halter przenosi czytelnika do świata Żydów Europy środkowej okresu renesansu, ówczesnych odkryć astronomicznych i wojen religijnych. Łącząc fikcję z rzeczywistością i z najbardziej współczesnymi problemami, zapoznaje nas z tajemnicami Kabały, z opowieściami i legendami, przekazanymi ludzkości przez naród żydowski. 

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Mark Lamprell - Czysty obłęd

Czasem człowiek nie może wziąć się w garść, dopóki się doszczętnie nie rozsypie…

Michael O’Dell wpada pod samochód. Ku swojemu zaskoczeniu i zadowoleniu, nie ginie. Jednak od tej chwili, pomimo heroicznego wsparcia żony, Wendy, życie Michaela zaczyna wymykać się spod kontroli.

Jego córka Rosie nokautuje mściwą koleżankę z klasy, co staje się początkiem koszmarnych przejść z jej szkołą. Syn Declan ukrywa w swoim pokoju narkotyki. Świrnięty policjant zaczyna prześladować całą rodzinę. Drobne nieszczęścia nabierają złowieszczego posmaku. Jakby tego było mało, życie zawodowe Michaela zaczyna walić się w gruzy.

„Czysty obłęd” to przezabawna, bolesna powieść o miłości, rodzinie i niepewności wpisanej w ludzki los.

Mark Lamprell od wielu lat pracuje w branży filmowej i telewizyjnej. Jest współautorem scenariusza filmu „Babe – świnka w mieście”, a także scenarzystą i reżyserem wielokrotnie nagradzanego filmu „My Mother Frank”. Jego najnowsze przedsięwzięcie to musical „Goddess”, którego jest współscenarzystą i reżyserem. „Czysty obłęd” to jego pierwsza powieść.

Noe - Ari Handel, Niko Henrichon, Darren Aronofsky

Nie tylko słowem pisanym żyje człowiek, czasami może dołożyć do tego obrazy. Dlatego też postanowiłem co jakiś czas przybliżyć Wam komiks, który przez ostatnie lata (naście lat, dziesiąt lat?) przestał być zeszycikiem dla dzieci, a stał się w wielu wypadkach rzeczą godną pożądania, a czasami wręcz dziełem sztuki. Wydawnictwa coraz mocniej inwestują w dobry, dorosły komiks, a my możemy tylko przyklasnąć.

Na pierwszy rzut idzie komiks Noe - Handel, Henrichon, Aronofsky wydawnictwa Sine Qua Non. W kwietniu ukazał się czwarty tom serii. 

Dzisiaj przedstawię dwa pierwsze tomy, jutro następne dwa. Pewnie wielu z Was nie muszę przekonywać, ale pozostali, zatwardziali zwolennicy książek tylko pisanych niech zobaczą, że komiks to też sztuka!

Noe. Za niegodziwość ludzi

„Bóg nie istnieje. A jeśli istnieje, odwrócił się od ludzkości.”

Świat bez nadziei, świat bez deszczu i upraw, rządzony przez okrutnych władców i ich barbarzyńskie hordy. W tej przerażającej rzeczywistości przyszło żyć Noemu – żołnierzowi, lecz również magowi i uzdrowicielowi, którego jedynym pragnieniem jest spokój własnej rodziny. Każdej nocy Noego niepokoją senne wizje niekończącej się powodzi. Powoli dociera do niego znaczenie wiadomości zesłanej mu przez Stwórcę, który zdecydował się straszliwie ukarać ludzkość. Dał jednak Noemu ostatnią szansę na ocalenie życia na Ziemi.

Noe 2. Wszystko, co pełza po ziemi

Noe był człowiekiem takim jak my. Kochamy, kłamiemy, zabijamy…
Ale to właśnie on miał zadecydować o tym, czy ocalejemy.

Króciak

Nowość w Szortowni, czyli opowiadanie Łukasza Wielgosza, pt. Kobieca intuicja.
Przyjemnej lektury.

Nowa antologia - Demononicon

Na początek czerwca Horror Masakra zapowiedziało wydanie antologii Demononicon.

"Piekielne moce towarzyszyły człowiekowi od początku istnienia ludzkości.

Diabły, demony i siły nieczyste toczą nieustanną walkę, w której jesteśmy zaledwie narzędziem ostatecznej, morderczej rozgrywki. 

DEMONONICON -- mroczna księga, gdzie w sześciu odsłonach poznamy przerażające oblicze demonów !!!"

KREW, BLUŹNIERSTWO, ŚMIERĆ I PŁACZ 
POWSTANIE PIEKŁO I ZADRŻĄ NIEBIOSA !!!

Spis treści:
Magdalena M. Kałużyńska - INRI
Dawid Kain - INCYDENT
Tomasz MordumX Siwiec - ODLEW
Karol Mitka - KULT
Łukasz Radecki - PER ASPERA AD INFERI
Kazimierz Kyrcz Jr & Adrian Miśtak - TKWI W SZCZEGÓŁACH

Wydawca Horror Masakra
Z serii: Zeszyty Grozy Horror Masakra

Zapowiedź.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Miasteczko Zanesville - Kris Saknussemm

Kim jest Eliasz Prawojciec?

Futurystyczną bronią zagłady czy też zwykłym, staroświeckim mesjaszem?
 
Reinkarnacja gwiazdora porno czy zmutowanym rewolucjonistą na miarę wieku informacji?
 
Człowiek, który budzi się w Central Parku, w sercu Nowego Jorku, nie ma żadnych wspomnień – jedynym śladem jego przeszłości jest tajemniczy napis OJCZE, WYBACZ IM, B na plecach – i równie dobrze może okazać się każdym z powyższych.
 
Przygarnięty, a następnie wygnany przez grupę bojowników walczących z bezduszną Kultporacją Vitessa, Prawojciec staje się obcy w jeszcze bardziej obcym kraju. Kierując się treścią zagadkowych wiadomości pozostawianych przez Śmierdziela Krętacza, ścigany przez morderczych agentów Vitessy, wyrusza w surrealistyczną odyseję śladami własnej przeszłości.  Podczas swej wędrówki, przemierza Stany Zjednoczone przypominające teraz olbrzymi park rozrywki zrodzony z wizji Walta Disneya, Huntera S. Thompsona i Hieronima Boscha. W tej podróży towarzyszy mu galeria niezapomnianych postaci – Aretha Nightingale, były futbolista, a obecnie drag queen, Kaczor Dooley i Ubba Dubba – holograficzne postacie z kreskówek, w niewytłumaczalny sposób powołane do życia - i Kokomo, dziewczyna o eterycznej urodzie, której historia jest równie zagadkowa, co przeszłość Prawojca.
 
Zanesville to powieść komiczna i poruszająca jednocześnie, okrutna, błyskotliwa satyra, ale także wciągająca opowieść przygodowa i uniwersalna historia miłosna. To z pewnością jeden z najbardziej twórczych, brawurowych i zabawnych debiutów ostatniej dekady.

Noe - Ari Handel, Niko Henrichon, Darren Aronofsky, przedstawienia część II

Noe 3. I wody spadły na ziemię

Arka musiała zostać zamknięta…
A wszyscy ci, którzy zostali na zewnątrz mieli zginąć.

Z nieba spadają ciężkie krople deszczu, a ziemię barwi ludzka krew. Postawione na krawędzi istnienia człowieczeństwo pokazuje swoją prawdziwą naturę. Wody wzbierają, a pod arką trwa straszliwa bitwa – walka o przetrwanie. Przed Noem kolejny trudny wybór, który może obrócić syna przeciwko ojcu.

Noe 4. Kto przeleje krew

Z oczu Noego popłynęły łzy.
I płynęły, póki nie zdecydował.

Noem targają rozterki, podczas gdy Arkę atakują potężne fale Potopu. Jedyni ocalali znaleźli się na skraju ludzkiej wytrzymałości. Z utęsknieniem wypatrują na horyzoncie kawałka stałego lądu, który będą mogli nazwać nowym domem.

Noe kierowany słowem Boga dostrzega kolejny problem. Płeć nienarodzonego dziecka może bowiem wpłynąć na przyszłość odrodzonej ludzkości.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Chyba najbardziej oczekiwana nowość tego miesiąca - najnowsza powieść z cyklu Świat Dysku!

Terry Pratchett - Para w ruch

Ku zaskoczeniu Patrycjusza, lorda Vetinariego, w Ankh-Morpork pojawia się nowy wynalazek – wielka i hałaśliwa machina, wykorzystująca potęgę wszystkich czterech żywiołów: ziemi, powietrza, ognia i wody. A że to Ankh-Morpork, już wkrótce ściąga tłumy zachwyconych gapiów; niektórzy wcześniej dostrzegli ducha czasów i przybywają uzbrojeni w notesy i płaszcze przeciwdeszczowe.

Moist von Lipwig nie należy do miłośników ciężkiej pracy. Oczywiście, kierując Urzędem Pocztowym, Królewskim Bankiem i Mennicą wnosi swój wkład, ale polega on głównie na słowach. A słowa na szczęście nie są zbyt ciężkie i rzadko wymagają smarowania. Jednakże Moist bardzo lubi pozostawać przy życiu, co sprawia, że nowa oferta Vetinariego jest trudna do odrzucenia...

Para idzie w ruch nad światem Dysku, a jej poganiaczem jest pan Simnel, człowiek z kaszkietem i suwakiem logarytmicznym, mający ciekawy układ z sinusem i cosinusem. Jeśli Moist chce się utrzymać na torze, musi się zmierzyć z wiadrami smaru, człowiekiem, który niekiedy zrzuca pracowników ze schodów, i grupą mocno rozgniewanych krasnoludów...

Terry Pratchett (ur. 1948) jako autor opowiadań zadebiutował w wieku 13 lat, w 1971 r. wydana została jego pierwsza powieść „Dywan”. W 1983 r. ukazała się pierwsza część cyklu Świat Dysku – „Kolor magii”. W 1998 r. został uhonorowany przez królową Elżbietę II Orderem Imperium Brytyjskiego za zasługi dla literatury.

Nowość wydawnictwa Mag

Księga cmentarna - Neil Gaiman

Kiedy małemu dziecku udaje się uciec przed mordercą zamierzającym zabić całą rodzinę, kto mógłby przypuszczać, że schronienia udzieli mu miejscowy cmentarz? Wychowany przez zamieszkujące go duchy, zjawy i widma, Nik musi uczyć się życia od umarłych. Ale wciąż grozi mu niebezpieczeństwo...

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

PODRÓŻ, KTÓRA ZMIENIŁA ŚWIAT. Darwin na pokładzie Beagle

Alan Moorehead

Wszystko zaczęło się chłodnego poranka 1831 roku, gdy okręt Beagle wyruszył z portu Plymouth. Wiózł na pokładzie dwudziestodwuletniego uzdolnionego przyrodnika Karola Darwina. Ta wyprawa zmieni nie tylko jego życie. Dzięki niej bowiem stworzy podwaliny do jednej z najbardziej przełomowych teorii naukowych w historii ludzkości – teorii ewolucji. Rzucając religii, chcąc nie chcąc, otwarte wyzwanie.


 Darwin napotkał świat, którego nigdy przedtem nie widział. Penetrował brazylijskie dżungle, chilijskie Andy, argentyńskie pampasy, poznawał pierwotne kultury tubylców z Ziemi Ognistej. Zebrał bogate kolekcje zoologiczne, botaniczne, i geologiczne. Droga powrotna wiodła przez Galápagos, Tahiti, Nową Zelandię, Australię, Wyspy Kokosowe, Mauritius i Afrykę Południową. Wszystko, co przeżył w czasie tego rejsu, rozbudziło jego wyobraźnię i doprowadziło do wywrotowych wówczas wniosków.


Oto znakomita opowieść Alana Mooreheada o pięcioletniej wyprawie Darwina dookoła świata, która zapewniła mu miejsce wśród najwybitniejszych postaci wszech czasów. W pasjonującą podróż do przeszłości zabiorą unikatowe, malownicze ilustracje z epoki!

Nowość wydawnictwa Mag

Imajica - Clive Barker

Spod pióra Clive'a Barkera, mistrza opowieści, wyszła tym razem historia o micie, magii i zakazanej namiętności. "Imajica" to epopeja, która nie ma sobie równych: bogata koncepcyjnie, obsesyjnie szczegółowa w wykonaniu, z iście apokaliptycznym zakończeniem. Życie protagonisty powieści, hedonisty i genialnego fałszerza imieniem Gentle, wali się w gruzy po spotkaniu z Judith Odell, która nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielki może mieć wpływ na losy mężczyzn, i Pie'o'Pahem, nieludzkim zabójcą pochodzącym z ukrytego wymiaru egzystencji.

Ten wymiar jest jednym z pięciu wchodzących w skład uniwersum nazywanego "Imajicą", zespołu światów zupełnie niepodobnych do naszego, lecz zaludnionych, rządzonych i nawiedzanych przez istoty, których losy są z naszymi nierozłącznie splecione. Przemierzając Imajicę, Gentle, Judith i Pie'o'Pah odkrywają szlak zbrodni i osobistych zdrad, prowadzący do objawienia, który na zawsze zmieni rzeczywistość.

Króciak

Opowiadaniem Szmata Francis Violento wywalczył pierwsze miejsce w konkursie na miniaturę grozy, współorganizowanym przez Szortal oraz magazyn Horror Masakra.

Przeczytajcie ten szort i nie myślcie sobie, że szybko o nim zapomnicie.

W samo południe - odsłona CXXIII - ogłoszenie wyników

Piątek to nie jest dobry dzień, ale jakoś tak zeszło. Nieważne, ważne, że udało się w piątek.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Wydanie wznowienia pierwszej części jakiego i czyjego cyklu zapowiedział MAG na drugą połowę tego miesiąca? Z ilu książek składało się pierwsze, wydane przez Maga wydanie tego cyklu? 

"Cykl barokowy" - Neal Stephenson - osiem części w pierwszym wydaniu.

2. Historyczne: W naszej swojskiej fantastyce również mamy cykl, w którym dość istotną rolę odgrywa alchemia. Proszę podać tytuł i autora tego cyklu. Podpowiem tylko, że w tymże cyklu miga przez moment bohater innego cyklu tego samego autora. Miga ciągnąc za sobą opary bimbru, pieczonej psiny i zakonserwowanych przedwiecznym brudem skarpetek.

"Kuzynki" Andrzeja Pilipiuka

Zwycięzcy:

1. Małgorzata Siwek-Kotucha,

2. Andrzej Drewniok,

3. Robert Rusik.

Gratuluję, proszę o dane do przesłania nagród.

Więzień Układu. Tom 2 - Alan Akab

Wiele odpowiedzi

Istvan Vizvary


Powieść Alana Akaba „Więzień Układu” miała pecha  - tom I ukazał się w wydawnictwie „Ifryt”, które zakończyło działalność przed wydaniem tomu drugiego. Na szczęście „Solaris” dał nam szansę poznania dalszych losów Arto, Iwena i innych bohaterów, z którymi zdążyliśmy zaprzyjaźnić się w trakcie lektury pierwszej części.

Drugi tom „Więźnia układu” rozpoczyna się w momencie zakończenia tomu I. Dlatego publikacja, a co za tym idzie, czytanie obydwu w półtorarocznym odstępie zmienia nieco zarówno optykę, jak i percepcję. Na szczęście czytelnik szybko przypomina sobie pytania, z jakimi pozostawił go pierwszy tom: jakim cudem nieprawdopodobna struktura społeczna stacji kosmicznej utrzymuje się w dynamicznej, kruchej równowadze? Czy głównych bohaterów popchnął ku sobie wyłącznie ślepy los? Czy jedyne barwy świata stworzonego przez Akaba to przybrudzona konformizmem i upodleniem biel szlachetnych, ciemiężonych pracowników stacji oraz szatańska czerń Układu, którego jedynym celem istnienia jest odebranie ludziom wolność, pożądanej tak bardzo, że gotowi są ryzykować życiem w desperackich próbach dostania się do tętniących swobodą Kolonii?

Na szczęście, drugi tom „Więźnia”, oprócz nowych pytań, przynosi też wiele odpowiedzi. Nie zadowolą one wprawdzie zwolenników banalnych happy endów i prostych, czarno-białych obrazów, za to pozwolą przekonać się czytelnikowi, że zaufanie, którym obdarzył autora, nie okazało się nadużyte i wykorzystane do zbudowania karkołomnego, pozbawionego solidnych fundamentów świata. Przeciwnie, akcja nabiera tempa, rozbudowując i wiążąc w całość wątki, które wydają się najbardziej fascynujące, czyli próby wydostania się głównych bohaterów z piekielnej Stacji i zrozumienia przez Arto, nad wiek rozwiniętego dwunastolatka, roli, jaką przyszło mu odegrać w tej historii.

Akab w Subiektywnie

Powieść Alana Akaba „Więzień Układu” miała pecha  - tom I ukazał się w wydawnictwie „Ifryt”, które zakończyło działalność przed wydaniem tomu drugiego. Na szczęście „Solaris” dał nam szansę poznania dalszych losów Arto, Iwena i innych bohaterów, z którymi zdążyliśmy zaprzyjaźnić się w trakcie lektury pierwszej części.

Istvana pewnie znacie i lubicie dla jego utworów literackich (a Ci z Was, którzy znają go osobiście, pewnie też i dla innych jego, hmmm... emanacji?), więc tak sobie pomyślałem, że może warto byście przypomnieli sobie, że recenzje też mu się, od czasu do czasu, zdarza napisać. A więc, zapraszam do lektury najnowszego omówienia, które wyszło spod pióra Istvana i które można znaleźć tutaj

Nowość z BM Vision

Jeśli ktoś zapomniał, to dziś miała miejsce premiera najnowszego zeszytu przygód Wilqa - "Syfon i papierosy".

Tak - tego, <kryptoreklama_mode on> który przedpremierowo omawiałem ponad tydzień temu <kryptoreklama_mode off>

Króciak

Lektura tego opowiadania zmusiła mnie do popełnienia strasznego, najbardziej niewybaczalnego grzechu Szortalowicza: żalu, że jest to tylko szort, a nie coś znacznie dłuższego.

Od Drzewa poznania Dagmary Adwentowskiej oderwałem wzrok błędny, przepełniony rozpaczą, iż to już koniec.

W konkursie na miniaturę grozy zorganizowanym przez Szortal oraz magazyn Horror Masakra nagrodzono je wyróżnieniem.

W konkursie na pełnowymiarowe opowiadanie, gdzie liczba znaków waha się do pięciu zer po przecinku, mogłoby nawet wygrać.

Nowość wydawnictwa Solaris

Stróż brata mego - Władimir Michajłow

Pierwszy ziemski statek kosmiczny z napędem nadprzestrzennym wyrusza z misją zbadania najbliższych Ziemi gwiazd, czy aby nie są w stadium wybuchu i zamiany w novą. Taki proces miałby tragiczne skutki dla naszego układu, zamieszkanego przez miliardy zadowolonych z siebie obywateli. Komunizm został z sukcesem zrealizowany, wszyscy są szczęśliwi, nie ma zbrodni, głodu itp. Zadowolenie sięgnęło takiego stopnia, że zarzucono nawet podróże międzygwiezdne, bo nikomu nie chce się ryzykować życiem i w dodatku podróżować z prędkościami relatywistycznymi.

A ponieważ wynaleziono urządzenie, które może "zgasić" zbuntowane słońce, zanim zagrozi Ziemi, i pojawił się napęd pozwalający te słońca szybko zbadać, to w przestrzeń rusza statek "Sonda". Jego załogę techniczną stanowi załoga dość niezwykła... A statek napotyka słońce będące potencjalnym zagrożeniem dla Ziemi, ale w jego pobliżu krąży planeta. Zamieszkana planeta...


Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Słońce na ambach - Wacław Korabiewicz

Etiopia –  ziemia obiecana, kolebka ludzkości, biblijny Eden...

Wacław Korabiewicz trafił dwukrotnie do „krainy zaczarowanej baśni”, jak zwykł mawiać o Etiopii. W pierwszym spotkaniu wystąpił w roli lekarza, a w Afryce to wyzwanie tylko dla śmiałków o mocnych nerwach. Po kilku latach powrócił ogarnięty pasją badacza. Jego opowieść znakomicie wprowadza w mistyczny świat tej perły Rogu Afryki. Każdym słowem ożywia jej barwy, zapachy i smaki. Rozwikłuje tajemnice ukryte w bezcennych skarbach historii i kultury. A jest ich całe mnóstwo – od starożytnego cesarskiego miasta Gonder nieopodal gór Semien, przez wykuty w skałach kompleks sakralny w Lalibeli, aż do Aksum z Arką Przymierza, którą, według legendy, przywiózł z Jerozolimy Menelik I, syn króla Salomona i królowej Saby.

Słońce na ambach to niepowtarzalna podróż po świecie bajecznych krajobrazów Etiopii, gdzie panuje wszędobylski uśmiech i ujmujące spojrzenie najpiękniejszych i najdzielniejszych ludzi Afryki.

W Samo Południe - odsłona CXXV

Witajcie, moi drodzy Szortalowicze! Nie wiadomo jak, nie wiadomo kiedy, ale nie da się tego już ukryć - wybił nam ćwierćmetek oczekiwań na kolejną, -setną edycję naszego konkursu :)
Dlatego, aby należycie uczcić ten mały sukces, mamy dziś dla Was trzy egzemplarze "Ad Infinitum" Michała Protasiuka, które ufundował wydawca książki - Wydawnictwo Powergraph.

Zasady? Jak świętować, to świętować. Na całego. A więc dziś, moi drodzy Szortalowicze, obowiązują zasady świąteczne!

A oto pytania:

1. Wydawnicze: Nie tak dawno temu ogłoszono nominacje do tegorocznej Nagrody Literackiej imienia Andrzeja Żuławskiego. Proszę wymienić książki wydane przez Powergraph, które zdobyły nominacje w edycji "2014". Czyli aktualnej.

2. Historyczne: Na liście gości tegorocznego Festiwalu Fantastyki z Nidzicy znajdują się pewne trzy nazwiska. Są to nazwiska trzech wielkich, przez ostatnie kilkanaście lat prawie zapomnianych, a obecnie przez Solaris przypominanych, klasyków polskiej fantastyki. Proszę podać przynajmniej jedno z tych trzech nazwisk. Podpowiem tylko, że pierwszy pojawi się w Nidzicy po raz pierwszy, drugiemu Solaris wznawia dwa tomy opowiadań, a trzeci łapie się na oba te warunki.

To wszystko - do boju!

Podróże z Charleyem. W poszukiwaniu Ameryki - John Steinbeck

Spotykając klasyka

Aleksander Kusz


Sam nie wiem co mi się stało. Najprawdopodobniej starzeję się i to w tempie zastraszającym. Dopuszczam nawet taką możliwość, że jest to zauważalne dla innych. Mianowicie wzięło mnie na czytanie klasyków, na razie amerykańskich, i jeszcze nie takich klasycznych klasyków (wiadomo, jak to w Ameryce, tam nawet klasycy są młodzi, a zabytki mają pięćdziesiąt lat), ale kto wie, co będzie dalej… Kiedy przeglądałem zapowiedzi wydawnictwa Prószyński i S-ka moją uwagę przyciągnęła książka Johna Steinbecka „Podróże z Charleyem”. Nie „Na wschód od Edenu”, „Tortilla Flat”, „Myszy i ludzie” czy „Grona gniewu”, ale właśnie nieznana mi wcześniej książka drogi, „Podróże z Charleyem”. Na początku pomyślałem sobie „Ale babola wydawnictwo walnęło, nie potrafią poprawnie napisać nazwy motocykla”, bo skąd miałem wiedzieć, że o psa chodzi…

Pięćdziesięcioośmioletni, uznany, ale u schyłku swojej kariery pisarz John Steinbeck dochodzi do wniosku, że jak jeszcze w młodości znał swój kraj, podróżował po nim wzdłuż i wszerz, tak teraz, starszy, przyprószony siwizną już nie. Wie dużo o USA, ale już o samych jego mieszkańcach, tych normalnych, zwykłych, to już nie za wiele. Zamawia domek na ciężarówce i postanawia ruszyć w podróż przez swój kraj, oczywiście z takim zamiarem, że potem to wszystko opisze.

Steinbeck w Subiektywnie

Sam nie wiem co mi się stało. Najprawdopodobniej starzeję się i to w tempie zastraszającym. Dopuszczam nawet taką możliwość, że jest to zauważalne dla innych. Mianowicie wzięło mnie na czytanie klasyków, na razie amerykańskich, i jeszcze nie takich klasycznych klasyków (wiadomo, jak to w Ameryce, tam nawet klasycy są młodzi, a zabytki mają pięćdziesiąt lat), ale kto wie, co będzie dalej… Kiedy przeglądałem zapowiedzi wydawnictwa Prószyński i S-ka moją uwagę przyciągnęła książka Johna Steinbecka „Podróże z Charleyem”. Nie „Na wschód od Edenu”, „Tortilla Flat”, „Myszy i ludzie” czy „Grona gniewu”, ale właśnie nieznana mi wcześniej książka drogi, „Podróże z Charleyem”. Na początku pomyślałem sobie „Ale babola wydawnictwo walnęło, nie potrafią poprawnie napisać nazwy motocykla”, bo skąd miałem wiedzieć, że o psa chodzi…

Zapraszam do lektury najnowszego tekstu Alka. Całość znajdziecie tutaj, a w owej całości, maleńki konkursik :)

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Na 20 czerwca Fabryka Słów zapowiada:

Buntowniczka - Mike Shepherd

Galaktyka w ogniu intryg

Kris Longknife, córka premiera odległej planety wstępuje w szeregi Marines, aby wydostać się z cienia swej politycznie wpływowej rodziny.

Czy to los rzuca ją na pokład statku i wplątuje w sam środek negocjacji z flotą Ziemi? Czy spisek, który nie wróży niczego dobrego?

Króciak

W Szortowni opowiadanie nagrodzone wyróżnieniem w konkursie na miniaturę grozy, współorganizowanym przez magazyn Horror Masakra. Echo Kornela Mikołajczyka.

Miłej lektury.

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Na 14 czerwca Mag zapowiada:

Mongoliada t. 1 - N.Stephenson, G.Bear, M.Teppo

Łącząc historyczne wydarzenia z porywającą fikcyjną fabułą, pierwsza część trylogii „Mongoliada” ujawnia tajemną historię trzynastowiecznej Europy.

Jest 1241 rok, a Mongołowie po przekroczeniu Azji przygotowują się do najazdu na Europę. Niewielka drużyna wojowników, spadkobierców starożytnej sekretnej tradycji, obmyśla rozpaczliwy plan powstrzymania ataku. Muszą zabić Chana nad Chanami; jeśli zawiodą, cały chrześcijański świat czeka zagłada.

Po koniec dziewiętnastego wieku tajemnicza grupa angielskich entuzjastów sztuk walki poprosiła Sir Richarda F. Burtona, słynnego specjalistę od egzotycznych języków i historii szermierki, o przetłumaczenie zbioru rękopisów – zaginionych kronik tej rozpaczliwej walki o ocalenie Europy. Tłumaczenia Burtona przepadły, dopóki zespół archeologów amatorów nie odkrył ich w ruinach pewnej posiadłości w Trieście. Na podstawie tych przekładów oraz materiałów źródłowych odtworzono epicką opowieść, której nadano tytuł „Mongoliada”.

W samo południe - odsłona CXXIV - ogłoszenie wyników

Wtorek, zadziwiające, nie? I to nie będzie tylko jedno zdziwienie , zobaczycie :)

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Prószyński od lat wydaje komiksy rysowane przez Papcia Chmiela, a że akurat w tym miesiącu pojawia się nowy zeszyt przygód Tytusa, Romka i A'Tomka, więc czy można by sobie wymarzyć lepszy temat pytania? A więc - proszę podać numer księgi przygód w/w trójki bohaterów, która ma bardzo dużo wspólnego z Suwałkami. Dla rozwiania wątpliwości wspomnę tylko, że tajne Jednonieświeciowe Lobby Popierania Suwalszczyzny nie ma absolutnie nic wspólnego z niniejszym pytaniem.

XXVI (Podróż poślubna Tytusa)

2. Historyczne: Proszę podać rok, w którym po raz pierwszy pojawił się drukiem komiks z Tytusem, Romkiem i A'Tomkiem.

1957 r.

Zwycięzcy:

1. Anna Wierzańska,

2. Jakub Sroczyk,

3. Ewelina Jamrozik,

4. Małgorzata Błauciak.

Ale Was zdziwiłem, nie? Bo czterech zwycięzców dostanie książki Radka Raka, taka mała niespodzianka :)

Proszę o dane do wysyłki książek, pozostałych zapraszam na aktualną odsłonę.

Księżyce Jowisza - Alice Munro

„Księżyce Jowisza”
(kolejny esej pochwalny)


Katarzyna Lizak


Spotkała mnie ogromna przyjemność i mam dla Was omówić zbiór opowiadań Alice Munro zatytułowany „Księżyce Jowisza”. Pierwszy esej pochwalny na cześć Autorki i Jej opowiadań napisał Alek pod koniec września. Obiema rękami podpisuję się pod tamtym omówieniem.

Zakochałam się w twórczości Alice Munro od pierwszego przeczytania, i to bardzo mocno. Wiedziałam od razu, że jest to uczucie na zawsze, i że na pewno przeczytam wszystko, co wyszło spod Jej pióra. Pamiętam, jak ogromne wrażenie zrobiło na mnie pierwsze przeczytane opowiadanie – „Miłość dobrej kobiety”. Jego zakończenie zaskoczyło mnie tak mocno, że dosłownie wbiło mnie w fotel. Już wtedy wiedziałam, że mam do czynienia z literaturą wybitną. Każde opowiadanie to prawdziwy literacki majstersztyk. Język opowiadań Alice Munro jest elegancki, absolutnie precyzyjny, a jednocześnie niesamowicie plastyczny.  Opowiedziane historie zachwycają, urzekają, zaskakują, a czasem przerażają. Choć są to opowieści o zwyczajnych ludziach, najczęściej kobietach, o ich codzienności i przeróżnych doświadczeniach. Alice Munro często opisuje te najtrudniejsze, takie jak ciężka choroba, samotność, zranienia, nienawiść i życie z poczuciem winy. Ale opisuje również chwile szczęścia i głębokie fascynacje drugim człowiekiem. Tak naprawdę w opowiadaniach Alice Munro znajdziemy całą gamę doświadczeń i uczuć, które Autorka potrafi pokazać jak nikt inny. Wraz z Nią zaglądamy bardzo głęboko w ludzkie serca i dusze. Przyznaję, że niektóre opowiadania są bardzo trudne, wręcz ciężkie. Aż chce się zamknąć oczy, żeby „tego” nie widzieć. Alice Munro mówi, że inspiracją dla Niej jest życie. W Jej opowiadaniach znajdziemy wątki zaczerpnięte z Jej własnych doświadczeń, jak i z obserwacji. Jak sama kiedyś powiedziała, w Jej opowiadaniach „fakty stają się fikcją, a fikcja to wspomnienie”
   

Munro w Subiektywnie

Spotkała mnie ogromna przyjemność i mam dla Was omówić zbiór opowiadań Alice Munro zatytułowany „Księżyce Jowisza”. Pierwszy esej pochwalny na cześć Autorki i Jej opowiadań napisał Alek pod koniec września. Obiema rękami podpisuję się pod tamtym omówieniem.

Wiem, że po takim fragmencie najnowszego omówienia Kasi części z Was może się wydawać, że wiedzą już, jaka będzie całość. Ale sprawdzić to możecie jedynie klikając w ten oto link. Zapraszam!

Edit:
Zapomniałem dodać, że to przedpremierowe omówienie :)

Informacja wydawnictwa Fabryka Słów

Wydawnictwo Fabryka Słów serdecznie zaprasza na kolejną edycję Warszawskich Targów Książki.

Poniżej przedstawiamy listę naszych autorów, którzy w dniach 24 i 25 maja będą podpisywać swoje książki na Stadionie Narodowym na stoisku FK Olesiejuk D9/83.

Oto szczegółowy harmonogram i godziny spotkań:

24 maja:

11.00-12.00 Rafał Ziemkiewicz

12.00-13.00 Andrzej Ziemiański

14.00-15.00 Maja Lidia Kossakowska

14.30-15.30 Jarosław Grzędowicz

17.00-18.00 Jacek Komuda

17.00-18.00 Michał Gołkowski

25 maja:

11.00-12.00 Andrzej Pilipiuk i Zbigniew Larwa

14.00-15.00 Aneta Jadowska

Warszawskie Targi Książki na Stadionie Narodowym – zapraszamy

Informacja wydawnictwa Mag

Mag na Targach Książki

Wydawnictwo Mag zaprasza na V Warszawskie Targi Książki, które odbędą się w dniach 22-25 maja 2014 roku, na Stadionie Narodowym.  Zapraszamy na stoisko FK Olesiejuk w sektorze D9, oznaczone numerami 72 i 83 (stoisko  będzie rozmieszczone  po obu stronach ciągu komunikacyjnego, w pobliżu głównego wejścia, po prawej stronie).

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Na 20 czerwca Fabryka Słów zapowiada wznowienie książki Jarosława Grzędowicza.

Księga Jesiennych Demonów - Jarosław Grzędowicz

Wierzysz w demony? Większość ludzi nie wierzy.

Niesłusznie. Demony istnieją. I potrafią zniszczyć twoje życie. Tylko dlatego, że na kogoś musiało paść. A może kiedyś wszedłeś w ich sfery lub po prostu zwróciłeś na siebie ich uwagę zbytnim optymizmem? Może uśmiechnąłeś się w złym momencie? A teraz dziwisz się, że życie wali ci się na głowę...

„Księga jesiennych demonów” to książka o wszystkim, co niezwykłe; o wszystkim, co nie powinno się zdarzyć w życiu normalnego człowieka. A jednak się zdarza.

Proste rozwiązania są dla prostych problemów. Dla ciebie jest Księga.

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Księżyc nad Soho - Ben Aaronovitch

Nazywam się Peter Grant i jestem detektywem posterunkowym w potężnej armii sprawiedliwości znanej jako policja londyńska (tudzież psiarnia). Szkolę się także na czarodzieja, jestem pierwszym takim uczniem od pięćdziesięciu lat. Oficjalnie pracuję w wydziale do zwalczania przestępstw gospodarczych i innych, w jednostce dziewiątej, znanej też jako Szaleństwo i jako jednostka, o której grzeczni, dobrze wychowani gliniarze nie rozmawiają w kulturalnym towarzystwie.

Jako dzieciak zajmowałem się zmienianiem płyt ojca, podczas gdy on wylegiwał się, popijając herbatę – dzięki temu nauczyłem się odróżniać wytwórnie płytowe, choćby Argo od Tempo. I dlatego, kiedy doktor Walid wezwał mnie do kostnicy, żebym posłuchał trupa, rozpoznałem melodię - to było „Body and Soul”. Coś brutalnie nadnaturalnego przydarzyło się ofierze, dostatecznie silnego, żeby zostawić swój odcisk na zwłokach, jakby to był woskowy cylinder fonograficzny. Poprzedni właściciel ciała, Cyrus Wilkinson, grywał jako jazzowy saksofonista, chociaż na pełen etat pracował jako księgowy; padł na atak serca zaraz po koncercie.

Nowość wydawnictwa Powergraph

Dzisiaj mają premierę dwie nowe książki Rafała Kosika, które, mamy nadzieję, zapadną w pamięć czytelników podobnie jak cykl „Felix, Net i Nika”.

Amelia i Kuba. Godzina duchów oraz Kuba i Amelia. Godzina duchów to opowieść o nawiedzonym domu, ale tym razem nie jest to budynek sprzed wieków, lecz nowy apartamentowiec na warszawskim osiedlu, do którego dopiero zaczynają się sprowadzać mieszkańcy, typowi przedstawiciele polskiej klasy średniej. Jedenastoletnia Amelia poznaje jedenastoletniego Kubę, a zwykła przeprowadzka okazuje się początkiem niezwykłej przygody, w którą zamieszani będą: Amelia i Kuba, szalony naukowiec, legwan Franek, sąsiadka – pani Kożuszek, nadpobudliwy pies Imbir, pewna nierozgarnięta Celebrytka, nowa linia jogurtów, wybitnie inteligentny  dziewięcioletni brat Amelii i absolutnie postrzelona, złośliwa sześcioletnia siostra Kuby. No i jeszcze... DUCHY. Takie całkiem współczesne.

Nietypowe jest to, że tak naprawdę całość tworzą dwie książki. Jedna opowiada historię Amelii, druga Kuby. Każda jest zamkniętą całością, ale aby zrozumieć tę drugą osobę, warto przeczytać wersję „przeciwną”, dopiero wtedy opowieść będzie pełna i wszystko się wyjaśni. Dla czytelnika 7–12 lat.

Jak napisał Agaton Koziński w „Polska The Times”: „Całość aż iskrzy się od humoru, zabawnych (ale czasami strasznych) zdarzeń. Wygląda na to, że Kosik znalazł kolejny zestaw bohaterów, którzy popularnością dorównają Felixowi, Netowi i Nice”.

Nowość wydawnictwa Papierowy Księżyc

Na własne oczy - Linwood Barclay

Cierpiący na schizofrenię Thomas Kilbride uważa swój pokój za bezpieczną twierdzę, której stara się nigdy nie opuszczać. Jego obsesją jest analizowanie map. Za pomocą programu Whirl360.com Thomas może podróżować po całym świecie nie wychodząc z pokoju. Ogląda ulicę po ulicy, zapamiętując najdrobniejsze szczegóły, zapisując w pamięci poszczególne budynki oraz twarze ludzi uchwycone na ekranie komputera.

Pewnego dnia, zwiedzając jedną z ulic w centrum Nowego Jorku, Thomas dostrzega w oknie mijanego domu przerażającą scenę. Podejrzewa, że jest świadkiem brutalnego morderstwa.  Postanawia zwierzyć się swojemu bratu Rayowi – opiekunowi, łącznikowi z zewnętrznym światem i powiernikowi zawiłych i coraz bardziej niewiarygodnych teorii. Ray traktuje te zwierzenia z przymrużeniem oka, decyduje się jednak przeprowadzić pobieżne śledztwo, aby uspokoić brata. Wkrótce zdaje sobie sprawę, że wraz z bratem zostali wplątani w śmiertelną intrygę.  Co gorsza, znaleźli się na celowniku…

Zwiastun książki nr 1


Zwiastun książki nr 2

Fragment powieści

W poszukiwaniu nieskończoności - rozstrzygnięcie konkursu

Konkurs dobiegł końca. Dotarliśmy do krańca rzeczywistości. Głosujący w ankiecie wyłonili tego, który osiągnął nieskończoność jako pierwszy i właśnie On będzie miał przywilej wybrania nagrody: egzemplarza "Północy galaktyki" Alastaira Reynoldsa lub "Osieroconych światów" Michaela Cobleya. Zdobywcy ex aequo drugiego miejsca otrzymają po jednym egzemplarzu drugiej. Wszyscy troje proszeni są o podanie swoich adresów na skrzynkę konkurs@szortal.com.

I miejsce - Robert Rusik Na krańcu wszechświata

II miejsce (ex aequo) - Bartłomiej Balcerzak Chwalebny świt

II miejsce (ex aequo) - Dagmara Adwentowska Wielki triumf ludzkości

Kornel Mikołajczyk Kres

Patrycja Paliczka Fatum

Simon Zack Arka

Wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie, jako Autorzy, czytelnicy, komentujący oraz oddający głosy w ankiecie, składamy podziękowania i zachęcamy do wzięcia udziału w następnym.

Kwantowy Wszechświat. Dlaczego zdarza się wszystko, co może się zdarzyć - Brian Cox i Jeff Forshaw

Dawid "Fenrir" Wiktorski

Fizyka to zapewne słowo, które w sporej grupie (jeśli nie w znakomitej większości) uczniów budzi grozę – zrozumienie zawiłych zasad rządzących wszechświatem, na czele z hordami wzorów, przekształceń i stałych nigdy nie było łatwe. Te tortury są jednak pieszczotą w porównaniu do clue fizyki kwantowej – nauki, do zrozumienia której trzeba odrzucić znaną nam logikę i przestawić się na rozumienie Wszechświata w zupełnie innych wymiarach. Naukowy duet z Ameryki rodem postanowił przybliżyć tę dziwną logikę czytelnikom – aczkolwiek osiągnęli skutek raczej odwrotny od zamierzonego.

Opracowań na temat fizyki kwantowej (lub fragmentów tej dziedziny nauki) powstało naprawdę wiele, a nawet na naszym rynku za sprawą wydawnictwa Prószyński zainteresowani tematyką mają spory wybór. Że jednak nie każdy amerykański naukowiec radzi sobie z rolą przewodnika po temacie trudnym i pełnym pułapek – to widać. Nawet w przypadku recenzowanego „Kwantowego Wszechświata” Coxa i Forshawa, bo jest to pozycja raczej mocno zagmatwana i w pewnych aspektach zostawiająca jeszcze większy informacyjny chaos u czytelnika, niż przed rozpoczęciem lektury.

„Kwantowy Wszechświat” porusza raczej standardowy zestaw zagadnień – już spis treści z rozdziałami zatytułowanymi w tak osobliwy sposób jak „Znajdowanie się w dwóch miejscach naraz”, „Muzyka atomów” czy „Pusta przestrzeń nie jest pusta”. Z jednej więc strony mamy do czynienia z kolejnym „kwantowym abecadłem” (chociaż trochę w bardziej zaawansowanej formie), z drugiej jednak z popularyzacją wątpliwą. Chociażby dlatego, że brakło w niej tego, co w podobnych książkach jest kwestią kluczową – pasji i łatwości w przekazywaniu wiedzy.

Cox i Forshaw w Subiektywnie

Zapraszam do lektury najnowszego omówienia Dawida, w którym po raz kolejny mierzy się on z popularyzatorami fizyki kwantowej i ich próbami dotarcia do zwyczajnego człowieka. Cały tekst znajdziecie tutaj, natomiast poniżej małe co nieco na zachętę:

Fizyka to zapewne słowo, które w sporej grupie (jeśli nie w znakomitej większości) uczniów budzi grozę – zrozumienie zawiłych zasad rządzących wszechświatem, na czele z hordami wzorów, przekształceń i stałych nigdy nie było łatwe. Te tortury są jednak pieszczotą w porównaniu do clue fizyki kwantowej – nauki, do zrozumienia której trzeba odrzucić znaną nam logikę i przestawić się na rozumienie Wszechświata w zupełnie innych wymiarach. Naukowy duet z Ameryki rodem postanowił przybliżyć tę dziwną logikę czytelnikom...

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Anne Holt - W cieniu zdarzeń

W deszczowe piątkowe popołudnie w lipcu 2011 roku ośmioletni jedynak Sander Mohr umiera we własnym domu. Rodzice są zdruzgotani. Inger Johanne Vik, psycholog zajmująca się kryminalistyką, uważa, podobnie jak wszyscy inni, że chłopczyk zginął na skutek tragicznego wypadku. Jedynie młodziutki Henrik Holme, policjant, który zaledwie przed sześcioma tygodniami ukończył szkołę, zaczyna podejrzewać, że być może nie wszystko wyglądało tak kolorowo w zamożnej i pozornie świetnie funkcjonującej rodzinie mieszkającej pod jednym z najlepszych adresów w Oslo. Bez doświadczenia, za to z ogromną siłą woli i intuicją angażuje Inger Johanne w śledztwo, które przynosi nieoczekiwany wynik. W cieniu narodowej katastrofy na wyspie Utøya, która dotknęła Norwegię w dniu śmierci Sandra, tych dwoje usiłuje rozwikłać najbrudniejsze tajemnice rodziny chłopca. Pogoń za prawdą o śmierci ośmiolatka staje się brutalną konfrontacją z uprzedzeniami i znieczulicą, ze wstydem, upokorzeniem i kłamstwami...

Anne Holt ukończyła prawo na Uniwersytecie w Oslo. Pracowała jako dziennikarka w telewizji, młodszy prokurator policji w Oslo, a następnie prowadziła własną praktykę adwokacką. W latach 1996–1997 była ministrem sprawiedliwości w Norwegii. Jako pisarka zadebiutowała w roku 1993. Dwie serie jej kryminałów cieszą się ogromną popularnością. W 2012 r. została laureatką Honorowej Nagrody Wielkiego Kalibru.
„W cieniu zdarzeń” to piąta – i jak zapowiada autorka – ostatnia część serii kryminałów o Inger Johanne Vik i Yngvarze Stubø. W tym cyklu ukazały się dotąd: „To co moje”, „To, co się nigdy nie zdarza”, „Wybór pani prezydent” i „Materialista”. Seria została przetłumaczona na 25 języków i sprzedana w milionach egzemplarzy na całym świecie.

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Na 27 czerwca Fabryka Słów zapowiada antologię:

I żywy stąd nie wyjdzie nikt

Andrzej W. Sawicki,  Marcin Pągowski,  Martin Ann, Łukasz Sawczak, Marcin Guzek,  Filip Laskowski, Joanna Maciejewska, Anna Dominiczak, Grzegorz Piórkowski, Tomasz Zawada

10 mocnych strzałów najbardziej epickiej armii świata.

WOJNA – najpopularniejsza dyscyplina sportowa w galaktyce od początku ludzkości. Nie jest ważne, kto z kim, gdzie i dlaczego. Ważne, by Hitlera dobrze robaki żarły!

Dowiedz się kim jest seledynowa olbrzymka i jak rozprawia się z najważniejszymi ludźmi w armii oraz dlaczego dobrzy Niemcy nigdy nikogo nie krzywdzą!

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Na 28 czerwca Mag zapowiada:

Ogrody słońca - Paul J. McAuley

Skończyła się cicha wojna. Miasta-państwa na księżycach Jowisza i Saturna przeszły pod władzę Rządu Trzech Mocarstw – Wielkiej Brazylii, Unii Europejskiej i Wspólnoty Pacyficznej. Legły w gruzach osiągnięcia stuletniego oświecenia, racjonalnej utopii i badania nowych dróg rozwoju człowieka. Ziemianie zapędzili Zewnętrznych do obozów pracy i zmusili do współpracy przy rabunkowej eksploatacji zasobów ich wiedzy naukowej i technicznej, zaczęli szabrować miasta, osiedla i statki, planując także ostateczne rozwiązanie "kwestii Zewnętrznych".

Zwycięstwo Ziemian ma jednak kruche podstawy, które mogą zburzyć z pozoru drobne zmiany w wewnętrznej polityce. Guru genetyczna Sri Hong-Owen, poszukując i starając się poznać osobliwe ogrody porzucone przez Avernus, największą i genialną uczoną Zewnętrznych, wplątuje się w intrygi i kontrintrygi rodu, który ją zatrudnia. Dyplomata Loc Ifrahim szybko stwierdza, że dorobić się na zwycięstwie nie jest tak łatwo, jak myślał. A w Wielkiej Brazylii nasiona demokratycznej tradycji Zewnętrznych znajdują podatny grunt wśród ludności, pragnącej uciec spod jarzma tyranii wielkich rodów.

Dobiegł końca konflikt, którego celem było poskromienie ekspansjonistycznych, postludzkich dążeń Zewnętrznych, mimo to przyszłość jest niepewna jak nigdy. Jasne jest tylko jedno: konsekwencji wojny nie uniknie nikt. A zwłaszcza zwycięzcy.

Rychło w czas - odsłona szesnasta

Dzisiaj zaczynają się WTK (to nic wspólnego z koniami, chociaż nie wiem czemu tak mi się kojarzy, nie wiem jak Wam). To Warszawskie Targi Książki. Czterodniowe, na Stadionie Narodowym. Prawie wszyscy tam będą. Piszę prawie, bo mnie tam nie będzie. Huberta też nie będzie. Krzysia też nie będzie. Czyli tak teraz patrząc, to prawie nikogo tam nie będzie. Z Szortalu oczywiście, bo z wydawnictw, które z nami współpracują, to będą chyba wszyscy. Tak sobie myślę, bo pewności nie mam.

Przechodząc jednak do rzeczy, czyli do sedna. Tak sobie wymyśliłem, że z okazji WTK (bez koni) zorganizujemy konkurs, fajnie wymyśliłem, nie?

Fabryka Słów się dołożyła, znaczy się przekazała trzy egzemplarze komiksu "Krasnoludy" i już możemy się bawić.

Zasady są proste: Konkurs trwa od czwartku, 22 maja 2014 roku, od godziny 10:00, do niedzieli, 25 maja 2014 roku do godziny 20:00. Na maila: odpowiedz@szortal.com proszę odpowiedzieć na następujące pytanie:

Jakiego autora chciałbym spotkać na WTK (bez koni) i w jakiej książce tego autora chciałbym dostać autograf (pytanie miało brzmieć: jakiego autora chciałbyś/chciałabyś spotkać, ale napisało mi się chciałbym. I pomyślałem sobie, że pewnie podświadomość mi to podpowiedziała, więc zostawiam tak. Jestem ciekaw co wymyślicie :D).

Wśród najlepszych, najbardziej pokręconych, najdziwniejszych, najbardziej realnych, najbardziej prawdziwych (właściwe skreślić) rozlosuję trzy komiksy ufundowane przez Fabrykę Słów.

Do dzieła! Bawcie się dobrze!

Propozycja współpracy


Szortal. Miejsce, gdzie opowieści krótkie i jeszcze krótsze zyskały status świętości. Portal literacki, publicystyczny, informacyjny. Przede wszystkim fantastyczny, lecz nie tylko. Nie samą bowiem fantastyką żyje człowiek. Chociaż przyznać należy uczciwie, że właśnie fantastyce składamy hołd najbardziej uniżony. Tworzy go grupa fan(atyk)ów, opętanych myślą, że w pięciu tysiącach znaków, ba! w stu słowach można zamknąć pełnoprawną historię, z dopiętą na ostatni guzik fabułą. Zbieramy je w naszej skrzynce, przesiewamy na sicie redakcyjnym i publikujemy. Czasami odrzucamy. Tak, to smutne, ale przecież wszystkim nam zależy na jak najwyższym poziomie treści, pod którymi się przecież podpisujemy. Kiedy decydujemy się opublikować, robimy to na łamach naszego wyjątkowego portalu. Ale nie tylko tam.
Raz w miesiącu, w trzech formatach (na komputer oraz wszelkiej formy czytniki), ukazuje się elektroniczne czasopismo. Pewnie o nim słyszeliście. Jeśli nie, już nadrabiam zaległości: To „Szortal Na Wynos” – miesięcznik w szortach i o szortach. I jak każde czasopismo potrzebuje ludzi, odpowiedzialnych za pewne czynności. Liczne grono grafików, ilustratorów, tłumaczy, korektorów, fachowców od składu nie stanowi dowodu na to, iż nie mogłoby być ono jeszcze liczniejsze.
Zarówno portal, jak miesięcznik, tworzone są non profit. Nie otrzymujemy za to żadnego wynagrodzenia w formie biletów Narodowego Banku Polskiego, drogich zegarków, jeszcze droższych limuzyn czy apartamentów. Naszą nagrodą jest świadomość tworzenia czegoś wielkiego, złożonego z niezliczonej ilości mniejszych elementów.

Czysty obłęd - Mark Lamprell

Gdy życie staje na głowie…

Anna Klimasara


Niedawno ogłoszono, że Australia po raz czwarty z rzędu została uznana za najszczęśliwszy kraj uprzemysłowiony. Jako że o miejscu w rankingu decydują głosy mieszkańców, mam oczywiście własną teorię tłumaczącą fenomen tego kraju. Biorąc pod uwagę fakt, iż nie jest to najprzyjaźniejsze dla ludzi miejsce na świecie (przypominam, że spośród nieszkodliwych stworzeń tam żyjących można wymienić… niektóre owce*), Australijczykom znacznie łatwiej cieszyć się z życia niż chociażby nam. Taki statystyczny Australijczyk budzi się… przelicza wciąż dostępne mu kończyny… i już. Pełna radość – udało się dożyć kolejnego poranka, nic go nie użarło, nie ukąsiło, ani nie rozszarpało na strzępy. Kto by się w takich okolicznościach przyrody przejmował tak prozaicznymi kwestiami jak podatki, afery rządowe czy niedostatki służby zdrowia? Zresztą na co Australijczykowi służba zdrowia? Jak już go coś użre, to i tak nie zdąży dojechać do szpitala.
 
Tylko czemu Wam o tym piszę? Otóż cały ten wstęp ma nas doprowadzić do powieści Marka Lamprella – Australijczyka z krwi i kości, której akcja rozgrywa się nie gdzie indziej, a na Ostatnim Kontynencie. Znaczy się na Antypodach… no wiecie, na lewo od Shire. Przed lekturą zastanawiałam się, czy książka potwierdzi ten sielankowy obraz krainy bezwstydnie taplającej się w szczęściu i błogości. Tymczasem już na samiutkim początku dzieje się źle.

Lamprell w Subiektywnie

Niedawno ogłoszono, że Australia po raz czwarty z rzędu została uznana za najszczęśliwszy kraj uprzemysłowiony. Jako że o miejscu w rankingu decydują głosy mieszkańców, mam oczywiście własną teorię tłumaczącą fenomen tego kraju. Biorąc pod uwagę fakt, iż nie jest to najprzyjaźniejsze dla ludzi miejsce na świecie (przypominam, że spośród nieszkodliwych stworzeń tam żyjących można wymienić… niektóre owce*), Australijczykom znacznie łatwiej cieszyć się z życia niż chociażby nam. Taki statystyczny Australijczyk budzi się… przelicza wciąż dostępne mu kończyny… i już. Pełna radość – udało się dożyć kolejnego poranka, nic go nie użarło, nie ukąsiło, ani nie rozszarpało na strzępy. Kto by się w takich okolicznościach przyrody przejmował tak prozaicznymi kwestiami jak podatki, afery rządowe czy niedostatki służby zdrowia? Zresztą na co Australijczykowi służba zdrowia? Jak już go coś użre, to i tak nie zdąży dojechać do szpitala.
 
Tylko czemu Wam o tym piszę?...


No właśnie. Jeśli chcecie poznać odpowiedź, musicie zajrzeć tutaj, bo za tym linkiem ukrywa się najnowsze omówienie Ani, którego fragmencik zamieściłem powyżej. Zapraszam do lektury!

Nowość Wydawnictwa Literackiego

Księżyce Jowisza - Alice Munro

Polska premiera tomu laureatki Nobla (2013) i Bookera (2009), Alice Munro, z 1982 roku!

W tych przepięknych i nieustannie zaskakujących opowiadaniach jednej z najbardziej uznanych współczesnych prozatorek wiele się dzieje: zdrady, pojednania, romanse czy żałoba po ukochanej osobie. Ale najważniejsze w "Księżycach Jowisza" są przemiany bohaterów, ich konfrontacje z sobą samym pełne gniewu, urazy i nieskończonego współczucia, które bohaterowie komunikują czytelnikom z elektryzującą mocą. Tematyka zbioru zdominowana jest przez rozpacz i smutek kobiet.

Autorka przedstawia rzeczywistość w najdrobniejszych szczegółach, tak wyraźną, że pozwala nam żyć przez chwilę cudzym życiem
. - “Publishers Weekly”

Dla przypomnienia: tutaj macie przepremierową recenzję Kasi.

Nowość wydawnictwa Mag

Żywe srebro - Neal Stephenson

Akcja serii rozgrywa się na przestrzeni 60 lat (1655-1714) niemal na całym globie. Angażuje dwory królewskie, myślicieli i filozofów, żołnierzy i złodziei, wynalazców i pisarzy, astrologów i alchemików, postaci historyczne i fikcyjne.

Przez karty książki przewijają się wszystkie znaczniejsze osobistości siedemnasto- i osiemnastowiecznej Europy i Ameryki: nie tylko Newton, i Leibniz, ale także John Locke, Robert Hooke, Robert Boyle, Christiaan Huygens, Czarnobrody, cała rzesza królów i książąt, a nawet siedmioletni Ben Franklin.

Pełno tu pojedynków i pościgów, lecz nie brak także opisów systemów filozoficznych, rekonstrukcji powstania rachunku różniczkowego i teorii Newtona.

Cykl barokowy wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Trudno określić jego przynależność gatunkową, wskazać poprzedników czy nadać mu etykietkę poza etykietką powieści absolutnie genialnej. Stephenson ma niepowtarzalny dar: skomplikowane idee przedstawia w sposób zarazem prosty, zabawny, rozczulający i przyprawiający o dreszcze.

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Solaris

Problem kluczy do mieszkania w Piasecznie - 

Nie jest to przegląd najważniejszych dzieł fantastycznych dekady i czytanie Oramusa wyłącznie jako krytyka literackiego spłyca obraz całości. Pisze bowiem autor o książkach, ale myśli o świecie, w lekturze znajdując jedynie pretekst do refleksji nad kondycją współczesnego człowieka. Wszędzie dostrzega nadchodzącą katastrofę i znaki zwiastujące koniec świata. W swojej krytyce cywilizacji przypomina Oramus trochę Stanisława Lema, z tym że dochodzi tu wymiar metafizyczny, którego Lemowi brak.                                                                                                                                                Krzysztof Pietrowicz

Siedziałem kiedyś na tarasie pewnej knajpy, popijając z kufla piwo i medytując nad życiem. Traf chciał, że opodal popijał inny obywatel, który przyszedł z psem. Psisko, dosyć już na oko sędziwe, zasiadło przy nodze pana, zadowolone z chwili wytchnienia, mrużyło oczy wystawiając pysk do słońca, od czasu do czasu czemuś się przyglądało bez zainteresowania – i oto wyobraziłem sobie, że ten pies to nie pies, tylko przybysz z obcej planety, jakiś Szczekn od Strugackich, dajmy na to. Pies ten miał swoje życie wewnętrzne, nad czymś wytrwale debatował, nie zważając na smycz, gdyż tego typu poniżenie nie jest dla mędrca istotne. Pan jego nie wyglądał na umysłowego osiłka i gdy napocząłem kolejne piwo, dotarłem do sedna paradoksu: oto głuptak wiedzie na smyczy psiego Sokratesa, i na tym polega nasza cywilizacja, że odwraca właściwy porządek rzeczy.  (fragment książki)

Antologia Tea Book Fantastyka już do pobrania

Tea Book Fantastyka - Antologia

Ze wstępu:
To nie miało tak wyglądać. Z założenia „Herbatka u Heleny” miała być portalem uniwersalnym (tak właściwie to miała być portalem dla młodych dziewcząt, ale to zupełnie inna historia…), z prozą i poezją wszelkiego ro-dzaju. Czas jednak zweryfikował te założenia i po roku było już wiadomo, że „fantastyką Herbatka stoi”. Najlepszy dowód macie właśnie przed sobą. Planowana antologia najlepszych opowiadań z pierwszego roku zamieniła się w dwie antologie, przy czym ta z fantastyką jest cztery razy „grubsza” niż ta z tekstami niefantastycznymi. Nie, żebym jakoś specjalnie z tego powodu ubolewała. Sama jestem wielbicielką fantastyki.

No właśnie… Fantastyka to jednak bardzo ogólne pojęcie i każdy obznajomiony z tematem (a przypuszczam, że jeśli ktoś się skusi na tę pozycję, to raczej obznajomiony jest) zastanawia się w tym momencie, czego tak naprawdę może się spodziewać po tym zbiorze. Przyznaję, że sama nie mam stuprocentowej pewności co do przynależności podgatunkowej niektórych opowiadań… (...)

Autorzy:
Krzysztof Baranowski, Adrian Groeling, Przemek Morawski, Magdalena Pasik, Rafał Sala, Jarosław Sapierzyński, Agata Sienkiewicz, Andrzej Trybuła, Bohdan Waszkiewicz, Łukasz Wrzalik

Do pobrania tutaj.

Króciak

Fantasy w klasycznej formie: są czarodzieje, są kapłani oraz jest Drużyna. Czego chcieć więcej?

Wyzwoliciel, autorstwa Bartłomieja Dzika.

Antologia - Ostatni dzień pary - premiera

„Ostatni dzień pary” to antologia prac konkursu Krakonowego łączącego w sobie tematykę steampunk i postapo. W skład jury weszli: Anna Kańtoch, Krzysztof Piskorski, Romuald Pawlak i Michał Stonawski, organizatorem konkursu a także jego koordynatorem był Maciej Pitala. Na pierwsze wydanie składały się finałowe teksty i opowiadania Anny Kańtoch i Krzysztofa Piskorskiego. Ujrzało ono światło dzienne już na konwencie. Wydanie drugie zawiera w sobie opowiadania wszystkich finalistów wśród których pojawia się wiele znanych nazwisk, dodatkowo całość w spójnej estetyce starannie zilustrowano i ozdobiono wiktoriańską ornamentyką, która, mamy nadzieję, urozmaici i umili czytanie. Do zbioru weszły następujące opowiadania:

„Królewskie dzieci” Anna Kańtoch, „Małpiarnia” Krzysztof Piskorski, „Kukła” Grzegorz Piórkowski, „Pierwszy człowiek w eterze” Adam Podlewski, „Ostatni dzień pary” Karolina Cisowska, „Dni naszej hańby” Bartosz Szczygielski, „Człowieszyna” Jacek Wróbel, „Doktor Dietl ratuje świat” Marcin Podlewski, „Którego nie ma” Gerard Nibybyłowski, „Szkiełko i oko” Anna Głuszek, „Zona Kraków” Małgorzata Wieczorek, „Wojna adaptacyjna” Maria Dunkel, „Radioaktywny blues” Paulina Kuchta, „Owieczki” Aleksander Daukszewicz, „Panna Anna i chłopiec z drewna” Karolina Cisowska, „Kolebka” Filip Laskowski, „FIN DE SIÈCLE” Ida Żmiejewska, „Apokanibalipsa” Kornel Mikołajczyk, „Golem z Festung Krakau” Daniel Nogal, „Steampark Jurajski” Przemysław Zańko.

Książkę można pobrać tutaj.

Himmler. Buchalter śmierci - Peter Longerich

Księgowy śmierci

Paulina Kuchta


Nie tak dawno czytałam wywiad Piotra Zychowicza z brytyjskim historykiem Davidem Irvingiem. Kontrowersyjny badacz wysnuwał tezę, jakoby Himmler był odpowiedzialny za zagładę Żydów, a Hitler o niczym nie wiedział. Przyznam, zaskoczyło mnie to. Zaczęłam się zastanawiać, czy to w ogóle było możliwe. Czyżby Himmler był gorszy od Hitlera? Z drugiej strony, Irving znany był już z wypowiedzi wywołujących oburzenie, łącznie z negacją używania w obozach zagłady gazu. Więc gdy tylko nadarzyła się okazja sięgnęłam po Buchaltera śmierci, drugą, po omawianej jakiś czas temu na Szortalu biografii Stalina, część serii "Oblicza zła". Nie bez powodu tak nazwanej, gdyż poznajemy w niej największych zbrodniarzy i fanatycznych przywódców XX wieku.

Peter Longerich stworzył kompletną biografię Himmlera. Wnikliwe studium prawej ręki Hitlera i jednego z najbardziej wpływowych ludzi III Rzeszy, obejmujące okres od wczesnego dzieciństwa, aż do samobójczej śmierci po (według oficjalnej wersji) połknięciu kapsułki z cyjankiem. Prześledzić możemy całe życie Himmlera i odpowiedzieć sobie na pytanie: jak to się stało, że chłopiec wychowywany w porządnej, chrześcijańskiej rodzinie, stał się “księgowym śmierci”?
Autor równie dobrze nakreślił też historyczne tło czasów, w których przyszło żyć Himmlerowi. Był to okres, gdy Niemcy dochodziły do siebie po przegranej wojnie. W kraju szalała inflacja, a wszystko to miało niebagatelny wpływ na poglądy i decyzje Heinricha, które okazały się katastrofalne w skutkach.

Jest to najbardziej obszerna i wnikliwa biografia Himmlera, jaka do tej pory została napisana. Peter Longerich pracował nad książką ponad dziesięć lat z przerwami na inne publikacje. Tyle zajęło mu dotarcie do źródeł, przestudiowanie zebranych materiałów, konsultacje z innymi historykami, a nawet psychoanalitykami. Ten ogrom pracy zaowocował książką, która licząc prawie tysiąc stron, ukazuje wszystkie przejawy działalności i twarze Heinricha Himmlera.

Longerich w Subiektywnie

Nie tak dawno czytałam wywiad Piotra Zychowicza z brytyjskim historykiem Davidem Irvingiem. Kontrowersyjny badacz wysnuwał tezę, jakoby Himmler był odpowiedzialny za zagładę Żydów, a Hitler o niczym nie wiedział. Przyznam, zaskoczyło mnie to. Zaczęłam się zastanawiać, czy to w ogóle było możliwe. Czyżby Himmler był gorszy od Hitlera? Z drugiej strony, Irving znany był już z wypowiedzi wywołujących oburzenie, łącznie z negacją używania w obozach zagłady gazu. Więc gdy tylko nadarzyła się okazja sięgnęłam po Buchaltera śmierci, drugą, po omawianej jakiś czas temu na Szortalu biografii Stalina, część serii "Oblicza zła". Nie bez powodu tak nazwanej, gdyż poznajemy w niej największych zbrodniarzy i fanatycznych przywódców XX wieku.

Cały tekst najnowszej recenzji Pauliny znajdziecie tutaj. Zapraszam do lektury!

Nowa Fantastyka 5 (380) 2014

Sławomir Szlachciński

Lekturę Nowej Fantastyki zaczynam zwykle od wstępniaka naczelnego i raczej nie komentuję tego fragmentu, bo o czym tu pisać? Ale tym razem, aż mną zatrzęsło. Jerzy Rzymowski całkiem otwarcie i z pełnym przekonaniem plecie kompletne bzdury uprawiając prawdopośrodkizm stosowany. Proponuje by ewolucjonizm i kreacjonizm traktować jako równorzędne teorie naukowe o przeciwnych zwrotach i by w rzeczowej dyskusji znaleźć płaszczyznę porozumienia. Przepraszam, że się powtarzam, ale takiej głupoty, wygłaszanej na poważnie, dawno nie słyszałem. Z całym szacunkiem, ale człowiek myślący nie może poważnie traktować argumentów wysnuwanych przez zwolenników kreacjonizmu, homeopatii, orgonu, egzorcyzmów czy płaskiej Ziemi. Debata z tymi, wyssanymi z palca ideami, jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu, i nigdzie, żadnej wspólnej płaszczyzny po prostu znaleźć się nie da. Teorie dotyczące boga przemilczę. Uff.

Dla odstresowania, na początek, dział literacki raczy nas bardzo przyjemnym Gambitem Petermanna autorstwa Sławomira Prochockiego. Klasyczna SF przestrzeni międzyplanetarnej, napisana bardzo zgrabnym językiem z potoczystą narracją i przyjemnym dowcipem tu i ówdzie. Od pewnego momentu autor sugeruje swoistą koncepcję, której do samego końca nie potwierdza ani nie zaprzecza. I dobrze, nadaje to opowiadaniu odrobinę głębszego charakteru i pozostawia czytelnika w stanie pewnej zadumy.

Najcenniejszy skarb na świecie Jacka Wróbla to pozycja w konwencji fantasy z wyraźnie zamierzonym ukierunkowaniem humorystycznym. Niestety, nie wyszło to wszystko najlepiej. Fabuła trywialna, oparta na starych żartach, na dodatek naciągana i bez specjalnego sensu. Komizm raczej umowny i też naciągany. Moim zdaniem, rzecz do czytania w upalnym słońcu, na plaży, pomiędzy drugim a trzecim piwem.

Nowa Fantastyka 5/2014 w Subiektywnie

Zapraszam do zapoznania się z omówieniem najnowszego numeru Nowej Fantastyki, które, jak zawsze, napisał dla Was Sławek.

Drabble

Kolejne niebanalne fantasy w wykonaniu Bartłomieja Dzika. Tym razem to drabble pt. Dane osobowe.

Informacja Wydawnictwa Literackiego

Z radością informujemy, że dwie nasze znakomite książki - „Drugi dziennik” Jerzego Pilcha oraz „ości” Ignacego Karpowicza - znalazły się w gronie tytułów nominowanych to tegorocznej edycji Nagrody Literackiej Nike. Finałową siódemkę poznamy we wrześniu.

Z mojej strony dodam tylko, że na liście nominowanych znalazła się także "Szczęśliwa ziemia" Łukasza Orbitowskiego, jedna z najlepszych książek 2013 roku według xana4 :)

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Zapowiedź na 28 czerwca 2014 roku.

Zamęt - Neal Stephenson

Jest rok 1689. Grupa galerników - wśród nich Jack Shaftoe, znany również jako król wagabundów, Jack Półkuśka - więzionych przez Berberów opracowuje szatański plan, który ma im pozwolić odzyskać wolność i zdobyć fortunę. W ten sposób rozpoczyna się ciąg niezwykłych przygód, bitew, pościgów, ryzykownych ucieczek i krwawych pojedynków; niebezpieczny wyścig po srebro… po złoto… nie, to też mało powiedziane: wyścig po legendarny skarb, który narazi nieustraszonych awanturników na gniew możnych i szalonych tego świata, na złość alchemików, jezuitów, flot wojennych, pirackich królowych i mściwych despotów na wszystkich morzach i oceanach naszego globu.
A w Europie…
Śliczna i przedsiębiorcza Eliza, hrabina de la Zeur, królowa handlu, pionek i powiernica królów, dawna turecka nałożnica-dziewica, traci całą fortunę na rzecz zuchowatego francuskiego korsarza. Bez grosza przy duszy, otoczona przez ludzi, którzy pragną albo jej samej, albo jej głowy (jeśli nie jednego i drugiego), wpada w sieć międzynarodowych intryg, rozpaczliwie próbując odzyskać to, co straciła najcenniejszego: dziecko.
Tymczasem…
Newton i Leibniz nadal przedstawiają światu swoje wspaniałe teorie. Ich wzajemna wrogość narasta, uparta alchemia walczy o prymat z filozofią naturalną, arystokraci tracą głowy, powstają nikczemne spiski, we wrogich twierdzach bije się nowe monety (albo i nie), w odległych krajach ojcowie spotykają dawno nie widzianych synów, kapłani wstają z martwych… A Daniel Waterhouse usiłuje dostać się do Massachusetts, aby uciec przed obłędem, który ogarnia cały świat.
Oto drugi brawurowy tom Cyklu Barokowego, kontynuacja bestsellerowego "Żywego srebra". Cykl Barokowy wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Trudno określić jego przynależność gatunkową, wskazać poprzedników czy nadać mu etykietkę - poza etykietką powieści absolutnie genialnej. Stephenson ma niepowtarzalny dar: skomplikowane idee przedstawia w sposób zarazem prosty, zabawny, rozczulający i przyprawiający o dreszcze.

Zapowiedź wydawnictwa Solaris

Na Nidzicę (koniec czerwca) przygotowujemy rozszerzoną wersję Czasu fantastyki Macieja Parowskiego. Wydana w Globie w 1990 roku, była książką bardzo ważną dla polskiej fantastyki. Podsumowywała ósmą dekadę XX wieku polskich fantastów oczami krytyka, który – jako szef działu polskiego jedynego miesięcznika fantastycznego w Polsce – miał wpływ na to, co się wydawało, rozmawiał z autorami, kreował, uczył pisać, poprawiał. Wielki boom na fantastykę w tamtych latach to w dużej mierze jego zasługa. A „Fantastyka”, powstała w 1982 roku, w stanie wojennym, była nie tylko oknem na świat kilkuset tysięcy Polaków (najwyższy nakład 200 tysięcy, absolutny światowy rekord dla pisma tego typu), ale i miejscem spotkań pisarzy, krytyków, komiksiarzy, grafików, filmowców.

Czym różni się to wydanie? Jest przejrzane przez autora i w kilku miejscach poprawione. Dodano cały dział VII: Na wirażu – suplement, w którym znalazły się dyskusje krytyków, pisarzy, wydawców.  Nowością są też zdjęcia z tamtych lat. Maciej Parowski był jednym z nielicznych autorów, którzy nie rozstawali się z aparatem fotograficznym na konwentach. Jego archiwum jest imponujące.

Czas fantastyki opisuje wielki boom w polskiej fantastyce, jaki miał miejsce w latach 80. Parowski przytacza wiele zdarzeń, faktów, książek, które ten boom poprzedziły i umożliwiły.  Dzisiaj mamy kolejny boom, który nie byłby możliwy bez tego sprzed ćwierćwiecza. Ale pierwsze wydanie książki kończyło się ostrzeżeniem przed komercjalizacją i możliwością utraty poczucia powinności przez twórców fantastyki. I były to chyba słowa prorocze.

Październikowa lista - Jeffery Deaver

Daniel Augustynowicz

Człowiek, gdy wybiera się do kina, to za 15 złotych chce rozpływać się w zachwytach nad wiadrem popcornu i opowiadać znajomym, jaki super film ostatnio oglądał. W innym wypadku wraca do domu rozgoryczony i wyładowuje swą frustrację w sieci z innymi rozgoryczonymi. Widz stał się bardziej wybredny, bo w końcu ma, z czego wybierać i chce dobrze ulokować ciężko zarobione pieniądze. Dzięki czemu wciąż podnosi się poprzeczka i możemy obejrzeć takie cuda, jak "Pulp Fiction", "Memento", "Prestiż" czy "Incepcja".
Podobnie ma się sprawa w świecie książek.
Ludzie nie mają zbyt wiele czasu, więc jeżeli mają „zmarnować” kilka godzin na lekturę, to musi to być arcydzieło. Szczególnie, że książki tanie nie są i trzeba wydać nieraz nawet 50 złotych. Sam pisarz musi wykazać się pomysłowością i talentem, często eksperymentując z formą i kreacją. W wyniku, czego powstają takie perełki, jak „Październikowa lista”.
Po rozdarciu koperty i wyjęciu z niej książki byłem zachwycony. Wydawnictwo Prószyński i S-ka, znów staje na wysokości zadania. „Październikowa lista” ma ładną okładkę. Grafika zrobiona jest bardzo profesjonalnie i śmiało możemy podarować książkę w formie prezentu lub przyozdobić nią własny regał.  
W grafice zaciekawił mnie jeden element – odwrócony zegar. Nie bardzo wiedziałem, czego jest symbolem, skoro w tytule mowa o jakiejś liście. Po powierzchownym przewertowaniu książki zorientowałem się, w czym rzecz.
„Październikowa lista” zaczyna się po prostu od zakończenia, co mocno mnie zdziwiło i dość sceptycznie podszedłem do takiego zabiegu. Przystąpiłem jednak do lektury i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że napisanie książki w taki sposób to strzał w dziesiątkę!
Poznajemy przerażoną Gabriel w tajemniczym mieszkaniu, prowadzącą rozmowę z nowym znajomym. Z dialogu dowiadujemy się, że córka Gabriel została porwana, a sama Gabriel oczekuje przybycia swego przyjaciela, Daniela, który pojechał zapłacić okup. A cały zamęt spowodowany jest enigmatyczną październikową listą.

Deaver w Subiektywnie

Człowiek, gdy wybiera się do kina, to za 15 złotych chce rozpływać się w zachwytach nad wiadrem popcornu i opowiadać znajomym, jaki super film ostatnio oglądał. W innym wypadku wraca do domu rozgoryczony i wyładowuje swą frustrację w sieci z innymi rozgoryczonymi. Widz stał się bardziej wybredny, bo w końcu ma, z czego wybierać i chce dobrze ulokować ciężko zarobione pieniądze. Dzięki czemu wciąż podnosi się poprzeczka i możemy obejrzeć takie cuda, jak "Pulp Fiction", "Memento", "Prestiż" czy "Incepcja".

Na szybcika, pomiędzy szóstą a siódmą (dzisiejszego dnia) burzą, zapraszam do lektury najnowszego omówienia Daniela. Które znajdziecie tutaj.

Króciak

To już ostatnie opowiadanie podiumowe konkursu na miniaturę grozy Szortala oraz magazynu Horror Masakra.

Mała syrenka, Katarzyny Szelenbaum. Miejsce trzecie.

Zapowiedź IW Erica

Zapowiedź na 9 czerwca 2014 roku.

Marek Orłowski - SAMOTNY KRZYŻOWIEC - Miecz Salomona

Rok Pański 1187, Ziemia Święta. Wojska krzyżowców ponoszą miażdżącą klęskę na wzgórzach Hittinu. Zwycięski sułtan Saladyn zdobywa większość ziem Królestwa Jerozolimskiego. Wielki mistrz templariuszy wysyła z sekretną misją poselstwo do Starca z Gór, wodza owianej złą sławą sekty asasynów. Wraz z braćmi zakonnymi podąża Roland de Montferrat, zwany Czarnym Rycerzem.

Co chce osiągnąć mistrz templariuszy, układając się ze skrytobójcami Starca z Gór? Dlaczego los pcha Rolanda do siedziby asasynów, gdzie ukryto wykuty przed wiekami niezwykły miecz, przeklęty przez demona?

Krzyżowcy i Saraceni, zbroczone krwią pola bitew, mroczne tajemnice starożytnej Jerozolimy, zaginione skarby króla Salomona, starotestamentowa magia – oto świat rycerza z Montferratu. Aby w nim przeżyć, samotny krzyżowiec musi stawić czoło nie tylko wrogim mieczom, ale też siłom nadprzyrodzonym.

Czy czarna zbroja ochroni rycerza przed ścigającymi go cieniami przeszłości?

Marek Orłowski, a właściwie Marko Szapkarow–Orłowski, urodził się w 1958 roku w Warszawie. Jest absolwentem ASP w macedońskim Skopje. Pasjonuje się jeździectwem, sportami wodnymi i turystyką górską, ale też historią średniowiecza i zabytkową bronią. Aktywny tryb życia łączy z zamiłowaniem do czytania książek o dość eklektycznie dobranej tematyce. Samotny krzyżowiec jest jego literackim debiutem.

W Samo Południe - odsłona CXXVI

Witajcie! Przed Wami najnowsza odsłona naszego stałego konkursu! Tym razem mamy dla Was trzy egzemplarze "Księżyców Jowisza" Alice Munro, ufundowane przez Wydawnictwo Literackie.

Zasady znajdziecie tutaj.

Pytania:

1. Wydawnicze: Ile książek wydanych przez WL zdobyło nominacje w tegorocznej edycji Nagrody Literackiej Nike? Proszę podać tytuły i autorów.

2. Historyczne: Dziś mija xx rocznica śmierci pewnego amerykańskiego pisarza. Proszę podać jego imię i nazwisko oraz ile razy, w ciągu swojego, życia zdobył on nagrodę Hugo, a ile Nebulę.

To wszystko - do boju!

LeBron James. Krój jest tylko jeden? – Marcin Harasimowicz

Maciej Rybicki

Nie jest łatwo napisać dobrą biografię. Niby idea jest prosta: zbieramy wszelkie dostępne, możliwie zróżnicowane materiały na temat interesującej nas osoby, dokonujemy selekcji, przyjmujemy jakiś klucz (chronologiczny, tematyczny), wybieramy motyw przewodni, łapiemy za pióro lub klawiaturę i po jakimś czasie mamy gotowy tekst. No niestety, to nie wystarczy, a biograf często spotyka na swojej drodze poważne przeszkody, choćby w dostępie do faktów na temat obiektu swego zainteresowania. Przy tym wszystkim zakładamy, że bohater biografii jest faktycznie osobą na tyle interesującą, aby tekst taki  wzbudził ciekawość czytelnika, a sam autor ma na niego pewien pomysł. W przypadku biografii osób żyjących, ba, wciąż aktywnych w polu swej działalności, zaczynają się już naprawdę strome schody. Ciężko tu o stworzenie spójnej zamkniętej narracji, pokazującej daną osobę i jej działalność całościowo, w pewien sposób ją komentującą, czy podsumowującą. W końcu życie naszego bohatera może potoczyć się w wielu, zupełnie nieprzewidzianych kierunkach, które karzą spojrzeć na jego dotychczasowe dokonania z zupełnie innej perspektywy. Takie biografie są trochę jak przysłowiowe „chwalenie dnia przed zachodem słońca” (wersję z „chwaleniem baby” sobie odpuśćmy). A jednak powstają i są czytane. Świetny przykład może stanowić najnowsza propozycja wydawnictwa Sine Qua Non pt. „LeBron James. Król jest tylko jeden?” autorstwa Marcina Harasimowicza.

Harasimowicz w Subiektywnie

Nie jest łatwo napisać dobrą biografię.

Tym oto zdaniem zaczyna się najnowsza recenzja Maćka, do której lektury niniejszym Was zapraszam. Czy znajdziecie tam odpowiedź na tak sprytnie ukryte w owym stwierdzeniu pytanie? Przekonajcie się sami :)

Rychło w czas - odsłona szesnasta - ogłoszenie wyników

Muszę przyznać, że potrafiliście popłynąć w przedziwne rejony wyobraźni. Czasami prosto, czasami zakręceni jak słoik ogórków konserwowych. Czasami pisaliście kogo Wy chcielibyście spotkać, czasami kogo ja chciałbym spotkać. Ot, zwykłe nieporozumienie, niedoczytanie, ale zabawa była fajna, więc obiecuję, że niedługo powtórzę, zwłaszcza, że dostałem następny komiks na nagrody :)

Zwycięzcami w konkursie zostali:
1. Marek Gratkiewicz,
2. Sylwia Dudzicz,
3, Krzysztof Wolenty.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród.

Poniżej w komentarzach parę ciekawych tekstów :)

Informacja Wydawnictwa Literackiego

KARRAMBA!

BALTAZAR GĄBKA POWRACA


Kultowa trylogia Stanisława Pagaczewskiego znów w księgarniach
Kultowe wydanie trzech powieści Stanisława Pagaczewskiego o przygodach profesora Baltazara Gąbki i Smoka Wawelskiego znów dostępne na rynku. W twardej oprawie i z oryginalnymi, kolorowymi ilustracjami Alfreda Ledwiga.

Cykl stworzony przez Stanisława Pagaczewskiego składa się z trzech powieści: "Porwanie Baltazara Gąbki", "Misja profesora Gąbki" oraz "Gąbka i latające talerze". Autor w mistrzowski sposób połączył elementy powieści przygodowej i szpiegowskiej z dużą dawką niezwykle oryginalnego humoru, zdobywając w efekcie rzesze oddanych czytelników, którzy do dziś recytują z pamięci fragmenty książek o Smoku i jego przyjaciołach.

Na przygodach Baltazara Gąbki wychowało się kilka pokoleń Polaków, choć szpiedzy z Krainy Deszczowców robili wszystko, aby w tym przeszkodzić.
Zapraszamy dzieci i rodziców na stronę http://www.baltazar-gabka.pl/

Stanisław Pagaczewski (1916-1984), poeta, prozaik, reportażysta i autor przewodników krajoznawczych. Ukończył studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. W okresie okupacji uczestniczył w tajnym nauczaniu. Po wojnie był dziennikarzem i działaczem organizacji turystyczno-krajoznawczych. Autor książek, które na trwałe weszły do klasyki literatury dziecięcej, kawaler Orderu Uśmiechu.

W samo południe - odsłona CXXV - ogłoszenie wyników

Tak Was chciałem zaskoczyć, że niby wtorek i tak dalej..., ciekawe, czy mi się udało :)

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Nie tak dawno temu ogłoszono nominacje do tegorocznej Nagrody Literackiej imienia Andrzeja Żuławskiego. Proszę wymienić książki wydane przez Powergraph, które zdobyły nominacje w edycji "2014". Czyli aktualnej.

"Przedksiężycowi" tom 2 i 3 Ani Kańtoch oraz "Holocaust F" Cezarego Zbierzchowskiego

2. Historyczne: Na liście gości tegorocznego Festiwalu Fantastyki z Nidzicy znajdują się pewne trzy nazwiska. Są to nazwiska trzech wielkich, przez ostatnie kilkanaście lat prawie zapomnianych, a obecnie przez Solaris przypominanych, klasyków polskiej fantastyki. Proszę podać przynajmniej jedno z tych trzech nazwisk. Podpowiem tylko, że pierwszy pojawi się w Nidzicy po raz pierwszy, drugiemu Solaris wznawia dwa tomy opowiadań, a trzeci łapie się na oba te warunki.

Czesław Białczyński, Konrad Fiałkowski i Wiktor Żwikiewicz.

Zwycięzcy:

1. Magdalena Golec,

2. Marcin Tomczak,

3. Wiesław Strzelnicki.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród.

Jeszcze więcej Szortalu w Szortalu :)

Krótka forma literacka to rzecz fajna - tego nie trzeba powtarzać bywalcom Szortalu. Nasi autorzy spisują się pod tym względem wyśmienicie (co widać zresztą po liście nazwisk twórców już opublikowanych), jednakże prozatorski minimalizm nie jest tylko naszą domeną, bo i za granicą radzą sobie z tym bardzo dobrze. :) Nie myślcie jednak, że rzucam te słowa na wiatr, bo od kilku dni trwają prace nad działem zagranicznym, którego do tej pory w naszym serwisie niemalże nie było (wyłączając kilka miłych wyjątków). Już teraz mogę powiedzieć, że nie będziecie zawiedzeni - pierwsze zgody na tłumaczenie i publikację zostały pozyskane, a tłumacze w pocie czoła pracują nad nimi. A nieformalne otwarcie działu będzie w stylu filmów Hitchocka, bo rozpoczniemy już na początku czerwca "Tajemnym życiem Dave'a Driscolla" Jeffa VanderMeera. :)

Czy warto czekać? Nawet bardzo. Bo i to nie koniec niespodzianek, jakie zostały dla was przygotowane.

Jak zbudować wehikuł czasu. Nauka a podróże w przeszłość i w przyszłość - Brian Clegg

Dawid „Fenrir” Wiktorski

Podróżowanie w czasie to marzenie ludzkości stosunkowo młode – od tysięcy lat prekursorom naszej cywilizacji sen z powiek spędzała nieśmiertelność, wieczna młodość i inne, równie ciekawe co nierzeczywiste, zagadnienia; ideę podróży w czasie spopularyzował dopiero Wells lekko ponad wiek temu za sprawą „Wehikułu czasu”. Marzenia o możliwości sprawdzania numerów totka raczej nigdy się nie ziszczą, a podsumował to bardzo pięknie Stephen Hawking słowami: „Najlepszym dowodem, jaki posiadamy na to, że podróż w czasie nie jest możliwa i nigdy nie będzie, jest to, że nie przeżywamy dziś najazdu hord turystów z przyszłości.”. Czym więc jest "Jak zbudować wehikuł czasu" Briana Clegga - dziełem wizjonera czy raczej szarlatana?

Patrząc z boku na teoretyczne założenia podróży w czasie mogłoby się wydawać, że to całkiem prosta rzecz, o ile dostarczy się odpowiedniemu urządzeniu wystarczająco dużo energii. Jednakże już sama lektura Clegga pokazuje, jak bardzo ten proces jest skomplikowany w samej tylko teorii (bo nietrudno się domyślić, że do realizacji chociaż części takiego eksperymentu jest nam bardzo daleko). Brytyjski naukowiec wskazuje w „Jak zbudować wehikuł czasu” na dziesiątki zależności, ograniczeń, a nawet praw rządzących wszechświatem (w tym obala także popularną w niektórych kręgach) teorię, jakoby do podróży w czasie można wykorzystać czarną dziurę). To jednak nie wszystko, co w recenzowanej pozycji można odnaleźć.

Clegg w Subiektywnie

Podróżowanie w czasie to marzenie ludzkości stosunkowo młode – od tysięcy lat prekursorom naszej cywilizacji sen z powiek spędzała nieśmiertelność, wieczna młodość i inne, równie ciekawe co nierzeczywiste, zagadnienia; ideę podróży w czasie spopularyzował dopiero Wells lekko ponad wiek temu za sprawą „Wehikułu czasu”. Marzenia o możliwości sprawdzania numerów totka raczej nigdy się nie ziszczą, a podsumował to bardzo pięknie Stephen Hawking słowami: „Najlepszym dowodem, jaki posiadamy na to, że podróż w czasie nie jest możliwa i nigdy nie będzie, jest to, że nie przeżywamy dziś najazdu hord turystów z przyszłości.” Czym więc jest "Jak zbudować wehikuł czasu" Briana Clegga - dziełem wizjonera czy raczej szarlatana?

No, tak poważnego pytania, to chyba jeszcze nikt u nas we wstępie do swojej recenzji nie postawił. Wszystkich ciekawych tego, jak Dawid, w swoim najnowszym omówieniu, odpowiada na tak zadane, przez samego siebie, pytanie, zapraszam do kliknięcia w ten oto link. I lektury jego zawartości.

Nowość wydawnictwa Replika

Czarne krowy - Roland Topor

Roland Topor – mistrz groteski i czarnego humoru powraca!

„Wszyscy mówią, że krowy mają cielęce spojrzenie. Jednak to spojrzenie jest nie tylko cielęce. Ono jest wredne. To spojrzenie zabójcy, które można znaleźć w jednym z kryminałów z Série noire. Czarna krowa wyciąga broń i kieruje w waszą stronę grad kul, nie przestając nawet przeżuwać swojej gumy. Bez rozterek i wyrzutów sumienia. Zlecenie jak każde inne, dla kasy. Takie są właśnie czarne krowy. Istne bydlęctwo!”

Czarne krowy to ostatnia książka Rolanda Topora, którą napisał krótko przed śmiercią. W tym nieopublikowanym dotąd zbiorze trzydziestu trzech opowiadań znaleźć można wszystkie tematy, które prześladowały autora: wyalienowanie w świecie rzeczy i pieniądza, potworność i starzenie się, lęk przed uciekającym czasem i krążącą wokół śmiercią. A wszystko to zroszone czarnym humorem, wrodzonym poczuciem groteski oraz na przemian sztubacką i niepokojącą fantazją – znakami rozpoznawczymi Topora.

Siedemnaście lat po śmierci, Topor wciąż się śmieje!

Króciak

Dzisiejsza nowość w Szortowni to tekst Wędrująca dziura Pawła Kwiatka. Myślę, że będzie dla Was świetnym lekarstwem na deszczową środę.

Informacja Wydawnictwa Literackiego

Arteteka Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie oraz Wydawnictwo Literackie zapraszają na spotkanie z jedną z najbardziej obiecujących polskich pisarek ostatnich lat, Agnieszką Drotkiewicz. Podczas rozmowy z Anną  Marchewką, autorka nominowanej do Nike powieści „Teraz”, opowie o swojej nowej książce pt. „Nieszpory”. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17.00

„Nieszpory” to zwierciadło, w którym możesz się przejrzeć; gabinet luster, w którym współistnieją podobne do siebie, a jednak różne odbicia; wnikliwy i wciągający obraz naszych czasów.

Skonstruowana niczym pieśń chóralna, rozpisana na głosy, czwarta powieść w dorobku Agnieszki Drotkiewicz (nominowanej do Paszportu Polityki za książkę „Teraz”) nawiązuje tytułem do „Nieszporów maryjnych” Claudio Monteverdiego, kompozytora, którego muzyka jest w książce bardzo istotna. To wielogłosowa opowieść o samotności i miłości, o współczesnych emocjonalnych nomadach.

Zapraszamy!

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Ona - H. Rider Haggard

Ona to opowieść o wykładającym w Cambridge profesorze Hollym i jego podopiecznym Leo Vinceyu i ich podróży do zagubionego gdzieś w afrykańskim interiorze królestwa.  Impulsem do wyprawy staje się tajemnicza paczka zostawiona Leo przez ojca z poleceniem, aby otworzono ją dopiero w jego dwudzieste piąte urodziny. W pakunku bohaterowie znajdują resztki starych glinianych skorup oraz dokumenty, które sugerują, iż z rodem Vinceyów wiąże się jakaś pradawna tajemnica. Profesor Holly i Leo po licznych tarapatach docierają do królestwa we wschodniej Afryce, gdzie prymitywnymi krajowcami włada biała królowa Ayesha, która panuje jako wszechwładna Ona, a którą z młodym Leo łączą jakieś zagadkowe więzy…


Wydana w roku 1887 powieść Ona H. Ridera Haggarda, która natychmiast stała się bestsellerem, wiktoriańska podróżnicza powieść grozy, to jedna z najsilniej oddziałujących powieści we współczesnej literaturze. O tym, jak wielki wpływ miała na ich twórczość, zwierzali się tacy autorzy jak Rudyard Kipling, Henry Miller, Graham Greene, J.R.R. Tolkien czy Margaret Atwood. Ze względu na swe bogactwo znaczeniowe powieść cieszyła się wielkim zainteresowaniem psychoanalityków -  odwołania do niej znalazły się w koncepcjach Sigmunda Freuda i Carla Junga, dla którego Ona była uosobieniem archetypu Animy. Z kolei wątki fantastyczne stały się inspiracją dla wielu opowieści o zaginionych  cywilizacjach – m.in. Edgara Rice Burroughsa i Arthura Conan Doyle’a, czy wymyślania mitów o nieistniejących  krainach w rodzaju Shangri-La, ale również wywarły wielki wpływ na klasyczne opowieści fantastyki mistycznej: Władcę Pierścieni Tolkiena i Opowieści z Narnii C.L.Lewisa.

Zapowiedź IW Erica

Juraj Červenák - Miecz Radogosta

Najsłynniejsza seria fantasy rynków czeskiego i słowackiego!

Rogan powrócił z królestwa zmarłych, aby w świecie śmiertelników walczyć z biesami i siłami ciemności. Jako potomek czarnoksiężników z Góry Dzika musi jednak najpierw wydrzeć święty Krwawy Ogień z pazurów złowieszczych  służalców Białoboga. Nie będzie to możliwe bez pamiątki rodowej - miecza wojennego, należącego niegdyś do boga Radogosta. Poszukiwania prastarego oręża zawiodą go daleko na zachód, gdzie plemię Czechów jest zagrożone przez plemię Łuczan dowodzonego przez demonicznego księcia Włościsława. Czarnoksiężnik i jego drużyna, wiedźma Mirena oraz  przywódca wilczej sfory z zaświatów - Gorywałd, muszą stawić czoła nie tylko własnym nieprzyjaciołom, ale wciągnięci zostaną także w wir wojny, która zatrzęsie w posadach tronem książąt przemyślidowskich.

Juraj Červenák w drugim tomie cyklu „Czarnoksiężnik”  ponownie zabiera czytelników w pełną przygód podróż po świecie słowiańskich bohaterów, bogów i demonów.

Czarnoksiężnik, to znakomita seria, która błyskawicznie wciąga w świat słowiańskich herosów, książąt oraz magii, kapryśnych bogów i żądnych krwi biesów, a wszystko to na tle prawdziwych wydarzeń historycznych.

Juraj Červenák (ur. 1974 r.)  to słowacki pisarz, który mistrzowsko łączy trzymającą w napięciu fantastyczną przygodę z historycznymi detalami. Za serię Czarnoksiężnik otrzymał Nagrodę Akademii Science Fiction, Fantasy i Horroru w kategorii „Najlepsza czeska i słowacka książka roku”. Nareszcie ukazuje się w języku polskim, co więcej w nowej, poprawionej przez autora wersji.


Stephen King. Sprzedawca strachu - Robert Ziębiński

Mówiono o nim King...

Paulina Kuchta   


Jest już Po zachodzie słońca, a ja wciąż siedzę nad recenzją. Szkoda, że nie mam Ręki mistrza, wtedy z omówienia wyszłaby perełka. Nie czekam na oLśnienie, bo Pod kopułą klaruje mi się pomysł. W Czarnym domu pogasły światła, nikt mi nie przeszkadza. Dochodzi Czwarta po północy, Komórka milczy, ja cierpię na Bezsenność, mając tylko swoje Marzenia i koszmary całe Cztery pory roku. Na ekranie laptopa, który Złote lata ma już za sobą, miga kursor, czeka na moje przemyślenia o książce Sprzedawca strachu Roberta Ziębińskiego.

Robert Ziębiński napisał książkę, na jaką czekałam. Przy ogromnej ilości ekranizacji dzieł Kinga, jeszcze nikt nie poświęcił całej uwagi temu zagadnieniu. Teraz temat jest wyczerpany... A było o czym pisać. Bo Stephen King jest jednym z nielicznych pisarzy, których prawie cała bibliografia została przeniesiona na ekran. Trochę mnie to zastanawiało, a po przeczytaniu tej książki wiem już dlaczego.

Sprzedawca strachu zawiera omówienia wszystkich filmów Kinga. Oczywiście tych oficjalnych, bo gdyby wziąć pod uwagę produkcje amatorskie, byłoby tego tyle, że Robert Ziębiński spędziłby pewnie na pisaniu tej książki jeszcze z rok. A tak, mamy już dziś bazę ekranizacji mistrza, zebraną w jednym miejscu.
Jednak Sprzedawca... to coś więcej niż leksykon. Każdy film, oprócz opisu fabuły, opatrzony jest oceną autora i bardzo często zestawem ciekawostek o produkcji, czy Kingu.
Możemy się zatem dowiedzieć czemu Stephen, mimo, że nie znosi ekranizacji Lśnienia Stanleya Kubricka, nie może mówić o nim źle, jak skończył się reżyserski debiut Kinga, w których ekranizacjach stanął osobiście przed kamerą i czy jest dobrym aktorem.

Ziębiński w Subiektywnie

Jest już Po zachodzie słońca, a ja wciąż siedzę nad recenzją. Szkoda, że nie mam Ręki mistrza, wtedy z omówienia wyszłaby perełka. Nie czekam na oLśnienie, bo Pod kopułą klaruje mi się pomysł. W Czarnym domu pogasły światła, nikt mi nie przeszkadza. Dochodzi Czwarta po północy, Komórka milczy, ja cierpię na Bezsenność, mając tylko swoje Marzenia i koszmary całe Cztery pory roku. Na ekranie laptopa, który Złote lata ma już za sobą, miga kursor, czeka na moje przemyślenia o książce Sprzedawca strachu Roberta Ziębińskiego.

Wszystkich tych, których dopadła Desperacja, wszystkich tych, którzy po całym dniu znoju (lub wypoczynku) czują się jak Worek kości, wszystkich tych, którzy sobie nie pośpią, bo mają dziś Nocną zmianę - jednym słowem - zapraszam Was wszystkich do lektury najnowszej recenzji Pauliny.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Ian Stewart - Wielkie problemy matematyczne

Jest to książka poświęcona naprawdę wielkim pytaniom matematyki, problemom, które decydowały o rozwoju całej dziedziny. Są to zagadnienia takie jak wielkie twierdzenie Fermata, którego prawdziwości dowiódł Andrew Wiles po siedmiu latach samotnie prowadzonych, wytężonych badań; hipoteza Poincarégo, udowodniona przez ekscentrycznego geniusza Grigorija Perelmana, który odmówił przyjęcia wyróżnień naukowych i nagrody w wysokości miliona dolarów; czy hipoteza Riemanna, którą matematycy z całego świata już od 150 lat bezskutecznie próbują udowodnić lub obalić. Nie ona jedna do dziś stanowią zagadkę, za której rozwiązanie, każdy matematyk bez wahania dałby sobie odciąć rękę.

W „Wielkich problemach matematycznych” znajdziemy zagadnienia obejmujące trzy tysiąclecia historii rozwoju nauki, od osiągnięć starożytnych Greków po najnowsze odkrycia uczonych z CERN-u. Dowiemy się z tej książki, jakie tropy naprowadziły uczonych na sformułowanie wielkich pytań i dlaczego są one tak ważne dla matematyki i całej nauki. Ian Stewart objaśnia je wszystkie. W swojej najnowszej książce opisuje, w jaki sposób współczesnym matematykom udaje się w końcu sprostać wyzwaniom postawionym przez poprzednie pokolenia i rozwiązywać kolejne wielkie zagadki przeszłości dzięki wykorzystaniu najnowszych technik badawczych. Tak właśnie rodzi się nauka przyszłości.

Matematyka jest jednym z największych osiągnięć ludzkości, a jej wielkie problemy – te rozwiązane, i te, które wciąż stanowią zagadkę – dzisiaj tak samo jak w przeszłości napędzają jej dalszy rozwój.

Ian Stewart – światowej sławy matematyk i autor bestsellerowych książek popularnonaukowych. Jest emerytowanym profesorem Uniwersytetu w Warwick, gdzie wciąż prowadzi aktywną działalność naukową. W roku 2001 otrzymał nagrodę Towarzystwa Królewskiego im. Michaela Faradaya za popularyzację nauki. Jest autorem licznych książek poświęconych matematyce, z których na język polski przetłumaczono

Rychło w czas - odsłona siedemnasta

Czwartek, za oknem leje, więc postanowiłem Was zaskoczyć nowym konkursem. Może obudzicie się, bo nagroda jest zacna, bardzo zacna :)

Mianowicie mam do rozlosowania 4-tomowy komiks Noe ufundowany przez wydawnictwo Sine Qua Non. Jeden komiks w czterech tomach. Cztery tomy jednego komiksu. Jest o co walczyć!

Zasady są proste: odpowiedzi przesyłamy na maila: odpowiedz@szortal.com, w tytule maila piszemy nazwę konkursu, w mailu podpisujemy się imieniem i nazwiskiem. Odpowiedzi proszę przesyłać od ogłoszenia konkursu do wtorku, 3 czerwca 2014 roku, do godziny 12:00. Prawidłowe odpowiedzi i zwycięzcę podam do końca przyszłego tygodnia.

Pytanie:

Tym razem będzie wydawnicze, spytamy Was o wydawnictwo Sine Qua Non, będzie składać się z czterech podpytań, tyle ile jest tomów komiksu.

1. Proszę podać tytuł, autora pierwszej książki wydanej przez SQN i dodatkowo, czemu jest ona taka nietypowa.

2. Wprawdzie ja osobiście nie rozumiem piłki nożnej, bo nie rozumiem dlaczego 25 dorosłych niby ludzi biega przez 90 minut za jedną piłeczką, a na dodatek, od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy innych dorosłych ludzi ogląda to na trybunach, ale rozumiem, że są różne zainteresowania, więc i czymś tak dziwnym można się interesować. Przechodząc jednak do pytania: proszę podać tytuł i autora pierwszej książki o piłce nożnej wydanej przez SQN.

3. Fantastykę lubimy, tutaj się zgodzimy, więc proszę podać komu była poświęcona pierwsza 'fantastyczna' książka wydana przez SQN.

4. Komiksy też lubimy, więc proszę podać tytuł i autorów pierwszego komiksu wydanego przez SQN.

Bardzo proste, aż za proste, jak na taką nagrodę, ale cóż zrobić..., tak dobrze jest tylko na Szortalu!!!

Zapraszam do zabawy.

Króciak

Dzisiaj dzięki uprzejmości Agnieszki Pileckiej poznacie całą prawdę o Robin Hoodzie. I wcale nie chodzi o to, że Robin Hood była kobietą...

Pobojowisko - Michael Crummey

Jeśli spadać, to z wysokiego konia

Aleksander Kusz


Za miesiąc minie rok od powstania wydawnictwa Wiatr od morza. Tempa może nie mają zabójczego, ale za to z jakością książek jest bardzo dobrze (piszę o tych beletrystycznych, pozycji publicystycznych nie czytałem). Wszystkie trzy pozycje wydane do tej pory zostały omówione na Szortalu - tacy jesteśmy, normalnie na zawołanie, frontem do klienta.

Teraz będzie trochę po księgowemu: to czwarta powieść wydana przez wydawnictwo, trzecia o Kanadzie (Nowej Fundlandii), druga Michaela Crummeya. Nie wiem, jak opisać jedynkę/pozycję pierwszą (żeby było konsekwentnie) Taki mam wybór: była jedna powieść dziejąca się w Anglii, jedna dostała nagrodę Bookera, tylko jednej z tych czterech nie przetłumaczył Michał Alenowicz, czyli mózg całego wydawnictwa. Chyba wystarczy?

Tak sobie piszę o wydawnictwie, ale cóż zrobię, skoro lubię takie małe, prężne wydawnictwa z ‘duszą’. Chciałbym, aby rynek wydawniczy składał się w większości właśnie z takich wydawnictw, a nie molochów, gdzie duszę zastępuje portfel i tabelka w excelu. Nie chodzi o to, żebym coś miał do tych większych. Wiadomo - zarabiają na życie, muszą utrzymać personel, więc muszą wydawać hity (nawet, a właściwie zwłaszcza, jeśli są to jakieś gnioty), żeby móc czasami wydać coś innego. Jednak przy większej skali granica gdzieś się rozmywa, nawet kochając książki można się zatracić.

Przejdźmy może jednak do omawianej pozycji, bo potem znowu będziecie szukać zawartości książki w moim omówieniu, a ja przecież obiecałem, że teraz proporcje będą już lepsze :)

Crummey w Subiektywnie

Za miesiąc minie rok od powstania wydawnictwa Wiatr od morza. Tempa może nie mają zabójczego, ale za to z jakością książek jest bardzo dobrze (piszę o tych beletrystycznych, pozycji publicystycznych nie czytałem). Wszystkie trzy pozycje wydane do tej pory zostały omówione na Szortalu - tacy jesteśmy, normalnie na zawołanie, frontem do klienta.

Przed Wami najnowsza recenzja Alka. Zapraszam do kliknięcia w ten oto link i lektury.

I tak, wiem, że dziś czwartek...

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Pierwszy krok - Adam Przechrzta


Nie licz na przechadzkę. Pierwszy krok zagoni Cię do galopu.

Alternatywna historia naszego globu, w której Dwór francuski, Cesarstwo Rzymskie oraz Niebiańskie Imperium są największymi potęgami.
Pełne przygód losy Adama de Sarnac, francuskiego księcia, który oprócz władzy, posiada niezwykłe magiczne moce.
Magia i technika. Wojna i walka. Ludzie i demony. Tortury, miłość, intryga.

Nawet czwórka muszkieterów, ba – nawet Geralt Sapkowskiego, nie mieli tylu cnót i nie byli, tak jak de Sarnac, już na starcie skazani na przychylność dzielnych kobiet.
Maciej Parowski

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Pakt Złodziejki - Ari Marmell


Poznać przeszłość. Zrozumieć siebie.

W jedną noc Adrienne Satti straciła w powodzi krwi wszystko, co kochała. Od tej chwili przestała wieść normalne życie i przemieniwszy się w Złodziejkę, przemierza świat, torując sobie drogę przy pomocy ulubionego rapiera. W ten sposób pojmuje sprawiedliwość. Razem ze swoim bóstwem, Olgunem, próbuje zrozumieć, co i dlaczego stało się dawno temu w jej życiu.

Ceglane ściany i drewniane płoty stanowiły granicę jej świata, pełnego zakurzonych dróg, popękanego bruku, placów, rozklekotanych schodów i drzew. Dla kogoś w jej wieku i jej rozmiarów miasto nie było tylko „dużym miejscem” - było wszystkim, co znała; wszystkim, co miała znać.

Fragment powieści.


Nowość wydawnictwa Solaris

Pierwszy kontakt - Murray Leinster 

Wybór opowiadań i nowel klasyka science fiction.

Murray Leinster był tym pisarzem w amerykańskiej science fiction Złotego Wieku, który miał najwięcej prekursorskich pomysłów. Choćby tytułowe opowiadanie tego zbioru - w przewrotny sposób, z doskonałą woltą, pokazało kontakt z opbcą cywilizacją.

W niniejszym tomie zebrano sześć jego nowel i opowiadań, napisanych w latach 1930-1955, pokazujących szerokie spektrum zainteresowań. Jednocześnie opowieści te są prekursorskie dla science fiction. Tytułowy „Pierwszy kontakt” jest przez krytyków opisywany jako sztandarowe i pierwsze poważne potraktowanie problematyki kontaktu. „Zespół badawczy” to przykład fantastyki eksploracyjnej, a „Dziwny przypadek Johna Kingmana” opisuje sprawę tajemniczego pacjenta szpitala psychiatrycznego, którego po półtora wieku rozpoznaje się jako przybysza z gwiazd.

Nowa Fantastyka 06/2014

W kioskach możecie już nabyć czerwcowy numer Nowej Fantastyki.

Znajdziecie w nim:

PUBLICYSTYKA

KOSMICI NA PRERII Andrzej Kaczmarczyk, W CIENIU TOTEMÓW Kamil Jach, KTO KONTROLUJE KONTROLUJĄCYCH? Wawrzyniec Podrzucki, WIELOWYMIAROWY ANARCHISTA Adam Rotter, Z DYMKU DO KADRU... Michał Chudoliński, Radosław Pisula, CZYTAĆ CZY PISAĆ? Maciej Parowski, NIE PISZĘ FANFIKÓW Wywiad z Kevinem J . Andersonem, EMPATIA SP Z O.O. Rafał Kosik, NAJSŁABSZE OGNIWO Peter Watts, OBSESJA ZEJŚCIA Łukasz Orbitowski

PROZA POLSKA

REKORDZISTA Szymon Stoczek, STARZEC Z BAGIEN Artur Wierzchowski, UTRACONE ŚWIATY NIÑO SANDOVALA Jakub Małecki

PROZA ZAGRANICZNA

GLINIANE ŁAWICE Derek Künsken, WYSCHNIĘTA RZEKA Rachel Sobel

Króciak

Tydzień kończymy mocnym akcentem, wyróżnionym w konkursie "Horror Masakra" - zapraszam do lektury Grzechu Filipa Laskowskiego.

Drugi Brzeg - Michał Gołkowski

Rafał Sala

Pamiętam dzień, w którym usłyszałem, że Michał Gołkowski napisał kontynuację „Ołowianego świtu”. Z niecierpliwością wyczekiwałem chwili, gdy powieść pojawi się na mojej półce. Od razu muszę nadmienić, że nigdy, przenigdy nie grałem w którąkolwiek z gier ze świata S.T.A.L.K.E.R. Nie byłem też w Czarnobylu, nie biegam na co dzień z wojskowym wyposażeniem na plecach i nie strzelam do puszek. Samotne wyprawy urządzam wyłącznie do sklepu, a z mutantami spotykam się jedynie mentalnymi. Nie byłbym jednak z Wami szczery, gdybym powiedział, że „Drugi Brzeg” jest dobrą książką z akcją rozgrywającą się w uniwersum S.T.A.L.K.E.R. Jest znacznie lepiej.

„Drugi Brzeg” to sprawnie napisana powieść, w której po raz kolejny spotykamy stalkera Miszkę, poznanego w „Ołowianym świcie”. W odróżnieniu od pierwszej części, gdzie poszczególne rozdziały były raczej oderwanymi epizodami – mimo, że gdzieś tam przeplatała się nić fabularna – co przypominało nieco stylistykę gier z tej serii, tutaj mamy jedną historię i wyraźny wątek główny. Nadal jednak to sam bohater opisuje nam to, co widzi, słyszy i czuje. Razem z Miszką przeprawiamy się na drugi brzeg rzeki, by zbadać najbardziej niebezpieczne miejsca w Zonie. Reaktor jest na wyciągnięcie dłoni. Tu już nie ma miejsca na zabawę, gdyż każdy krok postawiony przez Miszkę może być ostatnim. Każda lokacja jest wielką zagadką, a pozorny spokój, to tylko cisza przed burzą. Mutanty, anomalie, czasem zbytnia brawura, to zdawałoby się największe zagrożenia dla stalkera, ale jest jeszcze coś, o czym szczególnie w Zonie nie można zapominać. Bo największy strach i największe niebezpieczeństwo pochodzi nie z zewnątrz, a z wewnątrz. Czy Zona musi kogoś rozszarpać na strzępy, rozerwać czy spalić, żeby zniszczyć? Nie. Samotność, stres, ciągła walka o życie – nawet mimo tego, że takie życie samemu się wybrało – sprawiają, że stalkerzy stają się ludzkimi wrakami.

Gołkowski w Subiektywnie

Pamiętam dzień, w którym usłyszałem, że Michał Gołkowski napisał kontynuację „Ołowianego świtu”. Z niecierpliwością wyczekiwałem chwili, gdy powieść pojawi się na mojej półce. Od razu muszę nadmienić, że nigdy, przenigdy nie grałem w którąkolwiek z gier ze świata S.T.A.L.K.E.R. Nie byłem też w Czarnobylu, nie biegam na co dzień z wojskowym wyposażeniem na plecach i nie strzelam do puszek. Samotne wyprawy urządzam wyłącznie do sklepu, a z mutantami spotykam się jedynie mentalnymi. Nie byłbym jednak z Wami szczery, gdybym powiedział, że „Drugi Brzeg” jest dobrą książką z akcją rozgrywającą się w uniwersum S.T.A.L.K.E.R.

Tak nieco przewrotnie pozwoliłem sobie wkleić tu taki fragment najnowszej recenzji Rafała, który niekoniecznie oddaje jego opinię o książce. Oczywiście, żeby zapoznać się z całym omówieniem wystarczy tylko zajrzeć tutaj. Do czego, jak zawsze, zapraszam.