Marzec 2014

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Już od 25 kwietnia będziecie mogli przeczytać kontynuację Ołowianego świtu Michała Gołkowskiego - Drugi brzeg.

Prypeć – wymarłe miasto-antychryst   

Wyścig z czasem w świecie po katastrofie. Stalker Miszka przechodzi na prawy brzeg rzeki – nigdy wcześniej tak daleko nie zabrnął.

Podróż do Serca Zony: Martwe Miasto, Oko Moskwy i czarnobylskie cmentarzysko statków w otoczeniu lasów i bagien.

Naprawdę samotny jesteś tylko w ciemności - wejdź do Zony i poczuj się elementem uniwersum S.T.A.L.K.E.R.

Informacja wydawnictwa Drageus

Prawa do ekranizacji powieści „Red Rising” zostały kupione za siedmiocyfrową sumę!

Książka, której premiera amerykańska miała miejsce 28 stycznia już odnosi sukcesy na tamtym rynku wydawniczym. Prawa do ekranizacji debiutanckiej powieści Pierce’a Browna wylicytował Universal Pictures przebijając ofertę Sony Pictures. Reżyserem filmu będzie Marc Forster  znany widzom z produkcji World War Z. Scenariusz napisał osobiście autor powieści.

Przyglądając się losom produkcji World War Z, która zarobiła na świecie 540 milionów dolarów można przypuszczać, że „Red rising” reżyserowany przez utalentowanego Forstera ma duże szanse na powtórzenie tego sukcesu. Film a szczególności jego scenografia będzie sporym wyzwaniem, ponieważ akcja rozgrywa się na Marsie przyszłości i trzeba będzie sprostać futurystycznej wizji tamtejszego społeczeństwa jaką Brown przedstawił w swojej powieści.

Pierwsza część trylogii Pierce’a Browna pt. „Red Rising. Złota krew” ukaże się nakładem wydawnictwa Drageus Publishing House już 5 marca!

Tutaj znajdziecie fragment powieści.

Drabble

Marzec rozpoczynamy trzęsieniem ziemi, a potem sytuacja się jeszcze rozwinie.

Sto słów w wykonaniu Romka Pawlaka. Z cyklu: "Zdarzyło się" - Mydelniczka

Tytuł wskazuje, że sytuacja będzie się miała z czego rozwijać.

Potęga północy - Lara Adrian

Ewelina Wyraz

„Potęga północy” Lary Adrian to kolejny tom cyklu Rasa Środka Nocy. Tym razem autorka opowiada historię Rio – nieśmiertelnego wampira – wojownika, zdradzonego przez najbliższe mu osoby oraz posiadającej paranormalne zdolności nowojorskiej dziennikarki, Dylan Alexander.

Cała historia rozpoczyna się w Czechach, gdzie Dylan, zmuszona przez nieuleczalną chorobę matki, wyrusza z jej przyjaciółkami na wyprawę po Europie. W czasie jednej z górskich wędrówek napotyka ducha młodej kobiety, która prosi o uratowanie jej ukochanego. Wiedziona ciekawością Dylan trafia do mrocznej jaskini, która skrywa wiele tajemnic i która, jak się później okaże, jest początkiem wielkiej wojny Pierwotnych z Prastarymi.

W jaskini Dylan odnajduje Rio. Porzuconego i załamanego zdradą ukochanej wampira, członka Zakonu, który jest tuż o krok od tego, aby wypełniając misję narzuconą przez Zakon, unicestwić nie tylko jaskinię, w której spędził kilka ostatnich miesięcy, ale także i samego siebie.

Spotkanie tych obojga daje początek niesamowitej historii, która może doprowadzić do zachwiania równowagi pomiędzy światem żywych i nieumarłych, i spowodować nieodwracalne szkody dla ukochanego Zakonu Rio.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Co prawda nie jest to najwyższych lotów rozrywka intelektualna, ale za to idealnie odpręża i nadaje się w sam raz na wieczór z książką w ręce. Historia Ria i Dylan przyciąga. Autorka posługuje się dobrym językiem, ma lekkie pióro. Stworzone przez nią postacie mają swój charakter, nie są marudne i niezdecydowane. Akcja książki zmienia się z minuty na minutę, nie ma żadnych przestojów.

„Potęga północy” to klasyka gatunku. Zawiera wszystko, co romans paranormalny mieć powinien. Ciekawych bohaterów, wartką akcję, a jako że każda z książek uchyla tylko odrobinę tajemnicy wampira Dragosa, śmiertelnego wroga Zakonu, nigdy nie dając ostatecznego zakończenia, czyta się całą serię z zapartym tchem.

Zdecydowanie godna polecenia. Jeżeli już raz sięgnie się po książkę z cyklu Rasa Środka Nocy, zawsze chce się jej więcej. 

Adrian w Subiektywnie

„Potęga północy” Lary Adrian to kolejny tom cyklu Rasa Środka Nocy. Tym razem autorka opowiada historię Rio – nieśmiertelnego wampira – wojownika, zdradzonego przez najbliższe mu osoby oraz posiadającej paranormalne zdolności nowojorskiej dziennikarki, Dylan Alexander.

Przed Wami króciutka recenzja debiutującej u nas Eweliny (przywitajcie ją ciepło). Cały tekst znajdziecie tutaj. Zapraszam do lektury!

Zapowiedź wydawnictwa Prószyński i S-ka

Na 3 kwietnia Prószyński zapowiedział debiut Radka Raka. Pewnie nie muszę przedstawiać autora, no, na pewno nie muszę!

Bo jak ktoś nie zna autora, to proszę natychmiast udać się w zacisze i zapoznać! Warto, oj jak warto!!!

Radek Rak - Kocham cię, Lilith

Napisana przepięknym językiem opowieść o poszukiwaniu miłości i spełnienia, literaturze i życiu, których czasem nie można od siebie oddzielić.

Do sanatorium w Beskidzie Niskim przyjeżdża młody kuracjusz Robert. Chce odpocząć i podreperować zdrowie. Ale czy to się uda, jeśli niemal cały czas dzieli między spotkania z piękną i demoniczną malarką Iwoną oraz intrygującą lekarką Małgorzatą? Na dodatek pogrąża się w lekturze powieści o lwowskim detektywie Jesipowiczu, który staje się jego wiernym towarzyszem i doradcą w miłosnych podbojach.
Po nocy, którą Robert i Iwona spędzają razem, malarka znika i okazuje się, że nikt w sanatorium nie pamięta takiej kuracjuszki. Czy wszystko się tylko Robertowi wydaje? Czy wszystko jest tylko powieścią?

„Kocham Cię, Lilith” to opowieść zwodnicza. Zaczyna się niewinnie, by niebawem wciągnąć nas w dziwne krainy duszy, które zazwyczaj omijamy. Transowa, wspaniale napisana proza. Radek Rak już teraz zapuszcza się w regiony polszczyzny, które dla wielu pisarzy pozostają niedostępne. Znakomity debiut!
Wit Szostak

Radek Rak (ur. 1987) – lekarz weterynarii, pracuje w swoim zawodzie. Mieszka w Dębicy na Podkarpaciu. Lokalny patriota, miłośnik gór, zwłaszcza Beskidu Niskiego. Publikował opowiadania w „Nowej Fantastyce”, „Lampie” i e-zinie „Esensja”. „Kocham cię, Lilith” to jego pierwsza powieść.

Kindle 5*

Daniel Augustynowicz

W tym tygodniu będzie trochę z innej beczki.
Od czasu, gdy zakupiłem czytnik, spotykam się często z przeróżnymi pytaniami, w stylu: Jak zrobiony jest ten ekran? Fajnie się na tym czyta? Widzisz coś na tym gówienku?
I odpowiadam ze spokojem, że owszem widzę i czyta się całkiem fajnie, bo do tego to zostało stworzone. A ekran to nie wiem, z czego, bo ja nie producent.
Rozumiem ciekawość ludzką, bo w Polsce nie jest to jeszcze tak popularne urządzenie. Wiedzą o nim ci, którzy się czytaniem interesują. Mimo wszystko zainteresowanie czytnikami rośnie, toteż postanowiłem odpowiedzieć na standardowe pytania, a także dodać coś od siebie.
Świat idzie naprzód i trzeba się z tym pogodzić. Ja przez dłuższy czas nie potrafiłem, aż obliczyłem, ile za jeden czytnik mógłbym kupić książek. Wyszło, że osiem cegieł, po pół stówy za jedną. Więc poszedłem o krok dalej w swych rozważaniach i zadałem sobie pytanie, ile takich książek pomieści się na czytniku? Wyszło, że ponad sto razy więcej. Niezła liczba. Szczególnie, że czytnik gabarytowo jest niewielki, a tysiąc książek naraz, to można przewozić półciężarówką. Na wakacje raczej się z tym nie wybierzemy. Chociaż różnie z tym bywa.
Zacznijmy, więc od czytnika i jego plusów.
Osobiście posiadam czytnik od Amazonu – Kindle 5. Nie żaden Kundel, Kundelek. Tylko Kindel. Jak widzę opinie o czytnikach i ktoś tam sobie nabazgrolił: „A mój Kundelek…”, to mnie szczerze trafia.
Ludzie! To jest Kindle! A jak piszecie Kundelek, to wcale nie brzmicie, jakbyście znali się na czytnikach. Brzmicie jakbyście mieli nierówno pod sufitem.
Ale wracajmy do tematu.
Mam Kindle 5 i to o nim będę pisał.
Gdy wybierałem czytnik, stwierdziłem, że wolę sięgnąć po coś droższego, żeby działało mi sprawnie i nie było wadliwe. Może inne firmy też robią dobre czytniki – nie wiem. Wiem natomiast, że Amazon ma świetne.

Kindle w Publicystyce

Choć tekst Daniela na temat jego ukochanego Kun... znaczy, Kindle'a, to w sumie recenzja, to jednak, żeby ją oddzielić od omówień książek, pozwalam sobie na opublikowanie jej w Publicystyce, a konkretnie tutaj. Jeśli chcecie zadać Danielowi jakieś pytania, to nie wahajcie się - od tego są komentarze :) 
Zapraszam do lektury!

Małpy Pana Boga. Obrazy - Maciej Parowski

Dawid „Fenrir” Wiktorski

Kinematografia, to jeden z najmłodszych (jeśli w ogóle nie najmłodszy) nośnik kultury. Pierwszy film pojawił się trochę ponad wiek temu (co, w odniesieniu do literatury, malarstwa czy nawet teatru, jest czasem żenująco krótkim). Wystarczyło jednak sto lat, by z krótkich sekwencji kadrów na ekranach film pojawiały się wielomilionowe produkcje z efektami specjalnymi, o jakich filmowcy sprzed dziesięciu czy dwudziestu lat mogli tylko marzyć (kwestią dyskusyjną jest, czy to dobrze, czy źle). Komiksy cieszyły się mniej gwałtowną ewolucją – od pulpowych historyjek po dzieła sztuki. I oba te młode nurty kultury są przewodnim tematem kolejnego tomu zbiorczego wydania publicystyki Macieja Parowskiego: „Małpy Pana Boga. Obrazy”.

„Obrazy” podzielone zostały – ze względu na objętość – na dwie części. Pierwszy z nich zawiera szeroko rozumianą publicystykę (wywiady, artykuły, felietony i podobne), drugi zaś to lekko ponad czterysta stron recenzji filmowych Macieja Parowskiego. Oba wyglądają atrakcyjnie, aczkolwiek ten pierwszy jakby bardziej.

Na okładce widnieje hasło „Z notatnika wędrownego popularyzatora”. I nie jest ono przypadkowe w kontekście tekstów Parowskiego, twórcy z wieloletnim doświadczeniem. Myli się jednak ten, kto sądzi, że słowo „popularyzacja” oznacza zrównywanie całej zawartości opracowania do poziomu strawnego dla każdego czytelnika, bo jednego współtwórcy „Fantastyki” odmówić nie można – lekkiego pióra i jednocześnie przedstawiania swoich przemyśleń w taki sposób, że seria „Małpy Pana Boga” to niemalże dokument historyczny na temat polskiego fandomu fantastycznego, grupy z bogatą historią i doświadczeniami.

Parowski w Subiektywnie

Kinematografia, to jeden z najmłodszych (jeśli w ogóle nie najmłodszy) nośnik kultury. Pierwszy film pojawił się trochę ponad wiek temu (co, w odniesieniu do literatury, malarstwa czy nawet teatru, jest czasem żenująco krótkim). Wystarczyło jednak sto lat, by z krótkich sekwencji kadrów na ekranach film pojawiały się wielomilionowe produkcje z efektami specjalnymi, o jakich filmowcy sprzed dziesięciu czy dwudziestu lat mogli tylko marzyć (kwestią dyskusyjną jest, czy to dobrze, czy źle). Komiksy cieszyły się mniej gwałtowną ewolucją – od pulpowych historyjek po dzieła sztuki. I oba te młode nurty kultury są przewodnim tematem kolejnego tomu zbiorczego wydania publicystyki Macieja Parowskiego: „Małpy Pana Boga. Obrazy”.

Zapraszam do lektury najnowszego tekstu Dawida, który możecie znaleźć tutaj.

Drabble

Jak nie dotarłam na koniec świata, czyli drabble Jerzego Wiśniewskiego.
Do zobaczenia gdzieś tak mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Sci a Fi.

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Takeshi. Cień Śmierci - Maja Lidia Kossakowska

Sztuka walki – najważniejsza ze sztuk?

Nie ma ucieczki przed przeznaczeniem. Mroczny cień śmierci wyłania się z każdą chwilą, niespodziewanie.

Samotna wędrówka gościńcem i krótki wypad do karczmy w sekundę może odwrócić porządek świata. I tylko jeden człowiek potrafi zachować spokój. Nawet w trakcie ostatecznej próby. Walki o życie ze wściekłą jak wulkan psychopatyczną Mariko.

Porywające, pełne intryg starcie klanów podkreślone szkarłatnym cięciem katany.

Kadr wycięty z Kill Bill’a .

Już 11 kwietnia 2014 roku w sprzedaży.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Anaïs Nin - Małe ptaszki

Wyrafinowane i zmysłowe „Małe ptaszki” to niezapomniana podróż do pełnego tajemnic świata erotyki.

Od malowniczych miasteczek Normandii po mroczne ulice Nowego Orleanu; tych trzynaście opowieści to kalejdoskop wyjątkowych postaci i zdarzeń. Poznajemy więc chciwego francuskiego malarza, flaneura cierpiącego na bezsenność, cygańskiego gitarzystę i wielu innych, którzy pragną zatracić się w bezmiarze cielesnych doświadczeń...

Odłożyłam na bok prawdziwe pisarstwo, odkąd zajęłam się poszukiwaniem erotyki. Oto moje przygody w świecie prostytucji. Początkowo przychodziło mi z trudem wydobywanie ich na światło dzienne. Życie seksualne kryje się zazwyczaj pod wieloma powłokami, dla nas wszystkich – poetów, pisarzy, artystów. Jest jak zawoalowana, na poły wyśniona kobieta. - Anaïs Nin

Anaïs Nin (1913–1977) – francuska pisarka. W latach 20. i 30. uczestniczyła w życiu artystycznej bohemy Paryża. Słynna jest historia trójkąta miłosnego między Anaïs i poznanymi w 1931 roku w Paryżu Henrym Millerem i jego żoną June.

Nowość Studia Truso

Księga wampirów - antologia

Pierwsza polska wampirza antologia!

Tęsknisz za bezwzględnymi bestiami lub arystokratycznymi, lecz bezlitosnymi krwiopijcami? Pragniesz prawdziwej, gęstej i pachnącej człowiekiem krwi? Masz dość brokatowej popkulturowej papki? Wampir – to kiedyś brzmiało dumnie. Przywróćmy sens temu słowu i niech na nowo króluje bezpretensjonalna przemoc!
„Księga Wampirów” zabierze Cię na szaloną przejażdżkę przez najciekawsze wampirze historie – retro, high-end, postapo, klasyka czy satyra. Spotkasz tutaj zarówno wampiry uzbrojone w kły i pazury, jak i energetycznych cwaniaków. Wszystkie na równi prawdziwe i niebezpieczne.
Dwudziestu jeden zbuntowanych przeciwko dziwnym trendom autorów postanowiło na nowo zdefiniować obraz wampira. To już nie jest zakochany nastolatek...
Dołącz do szeregu albo chwytaj za krzyż i walcz! To nowa epoka. Krwawa i NASZA.

Autorzy: Krzysztof T. Dąbrowski, Dawid Kain, Kazimierz Kyrcz jr, Łukasz Radecki, Grzegorz Gajek, Marcin Pągowski, Paweł Mateja, Michał Stonawski, Marcin Rusnak, Sylwia Błach, Kamil Czepiel, Marcin Rojek, Marcin Podlewski, Paulina Kuchta, Maciej Kaźmierczak, Artur Kuchta, Artur Olchowy, Robert Rusik

Do nabycia tutaj.


Tęsknisz za bezwzględnymi bestiami lub arystokratycznymi, lecz bezlitosnymi krwiopijcami? Pragniesz prawdziwej, gęstej i pachnącej człowiekiem krwi? Masz dość brokatowej popkulturowej papki?

Wampir – to kiedyś brzmiało dumnie. Przywróćmy sens temu słowu i niech na nowo króluje bezpretensjonalna przemoc!

„Księga Wampirów” zabierze Cię na szaloną przejażdżkę przez najciekawsze wampirze historie – retro, high-end, postapo, klasyka czy satyra. Spotkasz tutaj zarówno wampiry uzbrojone w kły i pazury, jak i energetycznych cwaniaków. Wszystkie na równi prawdziwe i niebezpieczne.

W Samo Południe - odsłona CXIV

Witajcie w pierwszej w tym roku marcowej odsłonie W Samo Południe! Tym razem mamy dla Was po dwa egzemplarze książek "Serce nie do pary. O księdzu Janie Twardowskim i jego wierszach" Waldemara Smaszcza oraz "Talia niezwykłych postaci II RP" Jerzego Chociłowskiego, ufundowanych przez Instytut Wydawniczy ERICA.

Zasady konkursu, w drodze wyjątku, znajdziecie tutaj.

Pytania:

1. Wydawnicze: Nakładem Instytutu Wydawniczego ERICA ukazał się niedawno kolejny tom cyklu traktującego o przygodach pewnego polskiego żołnierza. Tudzież pirata. A także awanturnika i bojownika za "wolność Waszą i naszą". Proszę podać jego imię i nazwisko, imię i nazwisko autora cyklu oraz wymienić tytuły tomów cyklu, które ukazały się przed dniem dzisiejszym.

2. Historyczne: Bohater cyklu z pierwszego pytania nie jest jedynym z naszych żołnierzy, którzy musieli opuścić Ojczyznę w skutek powojennych, rozbiorowych czy popowstańczych zawirowań i którzy, choć na obcej ziemi i pod obcymi sztandarami, to jednak głosili sławę polskiego oręża. Tak się złożyło, że najwięcej z nich trafiło do Ameryki Północnej, gdzie pomagali tworzyć dzisiejszą wielkość Stanów Zjednoczonych. Kościuszko i Pułaski to zdecydowanie najbardziej znane w tej grupie nazwiska, ale jest taki stan USA, Teksas, gdzie to nie oni są do dzisiejszego dnia wspominani najczęściej. Podpowiem, że ów Polak brał udział w rewolucji teksańskiej (1835-1836) oraz w czasie wojny amerykańsko-meksykańskiej (1846-1848). Proszę podać imię i nazwisko tego żołnierza oraz tytuł i autora książki, którą mu poświęcono. Dodam jeszcze, że w tym roku mija 25 rocznica wydania tej książki.

Wszystko - do boju!

Golem i dżin, część I - Helene Wecker

Niespodziewajka czytelnicza

Aleksander Kusz


Dawno już tak nie miałem, że przeczytałem pod rząd kilka książek, których wcześniej nie planowałem. Jakoś tak same wpadły mi w ręce, a że inne nie chciały ich wyprzedzić,  skończyło się przeczytaniem właśnie tych. Tydzień temu przedstawiłem Wam „Po apokalipsie” Maureen F. McHugh, a dzisiaj zajmę się książką innej pani – debiutantki Helene Wecker – „Golem i dżin”, część 1.

Wecker w Subiektywnie

Wszelkie znaki na Szortalu wskazują (nawet tak mało oczywiste, jak nowa odsłona W Samo Południe, czy też nasz szortalowy zegar), że dziś jest dzień majsterski. A jak jest na Szortalu dzień majsterski, to wiadomo - pojawia się nowa recenzja Alka. No i co? No i się pojawiła. O tutaj się pojawiła. Ale zanim zaproszę do jej lektury - króciutka zajawka:

Dawno już tak nie miałem, że przeczytałem pod rząd kilka książek, których wcześniej nie planowałem. Jakoś tak same wpadły mi w ręce, a że inne nie chciały ich wyprzedzić,  skończyło się przeczytaniem właśnie tych. Tydzień temu przedstawiłem Wam „Po apokalipsie” Maureen F. McHugh, a dzisiaj zajmę się książką innej pani – debiutantki Helene Wecker – „Golem i dżin”, część 1.



Nowa Fantastyka 03/2014

Ukazał się już marcowy numer Nowej Fantastyki, znajdziecie w nim:

PUBLICYSTYKA

ZASTRZYK PRZYSZŁOŚCI Mateusz Wielgosz, OBLICZA HYDROZAGŁADY Przemysław Pieniążek, MAŁY SREBRNY EKRAN Adam Siennica, „NF” I PYRKON NAGRADZAJĄ Marcin Zwierzchowski, FANTASTYCZNY ŚWIAT – IZRAEL CZ .2 Marek Grzywacz, AMBITNE PULP FICTION Rozmowa z Lavie Tidharem, OBRAZ, SŁOWO, ALZHEIMER, CZ .1 Maciej Parowski, POTWÓR Z LAMUSA Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz, CENZUROWANIE JĘZYKA Rafał Kosik, CZŁOWIEK PRACY I DUCHY Łukasz Orbitowski

PROZA POLSKA

FALSTART Wawrzyniec Podrzucki

KRE(JZ)OLKA Krystyna Chodorowska

PROZA ZAGRANICZNA

COŚ NAJBLIŻSZEGO Genevieve Valentine

DZIKA FARMA Charles Stross

UTRACONA DUSZA MARGUERITE ESPINOZY Jeremiah Tolbert


Zapowiedź wydawnictwa Mag

Na marzec Mag zapowiada cztery książki, przedstawię je do końca tygodnia. Dzisiaj, premiera z 14 marca:

Galaktyczna północ - Alastair Reynolds

Daleka przyszłość. Zasiedlono Układ Słoneczny i otoczenie najbliższych gwiazd. Postęp techniczny wytworzył potężne narzędzia, ale jednocześnie przyniósł śmiertelne zagrożenia. Rasa ludzka jest – jak zwykle – podzielona. Demarchiści i Hybrydowcy walczą o prawo do wzmacniania inteligencji człowieka poza jej naturalne granice. Nerwowi, paranoiczni Ultrasi obsługują ogromne światłowce gwiazdoloty, które utrzymują łączność między skłóconymi koloniami. Hiperświnie schodzą wszystkim z oczu i robią swoje. Bogaci stają się coraz bogatsi. Na rubieżach zasiedlonego kosmosu odkrywane są martwe cywilizacje, ale lepiej o tym nie myśleć. Któż może bowiem zagwarantować, że cywilizacja ludzka nie będzie następna?

 „Północ galaktyczna” to pierwszy taki zbiór w dorobku Alastaira Reynoldsa: osiem dłuższych opowiadań – trzy publikowane po raz pierwszy. Zaglądamy do mrocznego wszechświata „Przestrzeni Objawienia” i ciarki przechodzą nam po plecach.

Wielka wyprawa księcia Racibora. Zdobycie grodu Konungahela przez Słowian w 1136 roku - Artur Szrejter

Trudna sztuka naprawiania błędów 2

Hubert Przybylski


Zapewne już zauważyliście, że Szortal promuje wydawnictwa. Broń Boże nie wszystkie, tylko te, które w dzisiejszych czasach karmienia odbiorcy przeżutą i polukrowaną papką idą temu trendowi na przekór i wydają książki mądre i ważne, nie zawsze lekkie w odbiorze, ale zawsze takie, które na długo pozostają w pamięci. Jedne z tych wydawnictw skupiają się przede wszystkim na fantastyce, inne na sferze obyczajowej, jeszcze inne na prozie, że tak powiem, kryminalnej. Jest też i takie wydawnictwo, które sporą część swoich wysiłków kieruje w stronę historii. Wśród książek z ich logo nie znajdziemy pozycji w rodzaju "Wikingowie. Poradnik dla opornych w pięciuset kolorowych obrazkach i sześciu stronach tekstu*", "Czterysta siedemdziesiąt trzy powody, dla których PzKpfw IV jest lepszy/gorszy** od Szermana", czy "Siedem tysięcy trzynaście najważniejszych bitew w historii Suwalszczyzny"***. Jak już się pewnie domyśliliście, niniejsze omówienie poświęcę jednej z książek wydanych sumptem Instytutu Wydawniczego ERICA.

W lipcu zeszłego roku przedstawiłem Wam "Fenomen husarii" Radosława Sikory - opracowanie mające wskazać i poprawić błędy, które do dziś funkcjonują w naszym myśleniu na temat husarii, a które latami były utrwalane przez historyków. Dzisiaj będę kontynuował ten temat za sprawą kolejnej "naprawczej" pozycji na rynku - "Wielkiej wyprawy księcia Racibora. Zdobycie grodu Konungahela przez Słowian w 1136 roku" Artura Szrejtera.

Szrejter w Subiektywnie

Zapraszam do lektury omówienia "Wielkiej wyprawy księcia Racibora..." Artura Szrejtera, które to omówienie napisałem własnoręcznie i które, równie własnoręcznie, zamieściłem tutaj.
Dodam jedynie, że po krótkiej przerwie wróciły przypisy.

Jeśli ktoś ciekaw jest innej opinii na temat tej monografii, a w międzyczasie zapomniał, że już ją u nas czytał, to przypominam, że Maciek zajmował się tą książką w listopadzie (tutaj znajdziecie jego tekst).

Nowość wydawnictwa Drageus

Red Rising. Złota krew - Pierce Brown

Czasem, żeby pokonać tyranów trzeba stać się jednym z nich…

Darrow jest zwykłym górnikiem w kolonii na Marsie. No, może nie takim zwykłym, bo wykonuje niebezpieczną pracę Helldivera. Jednak należy do najniższej kasty.W dodatku nie ma ambicji, żeby przebić się wyżej, zresztą w jego świecie to zwyczajnie niemożliwe. Człowiek rodzi się i umiera dokładnie w tym samym miejscu, w tym samym układzie. Lecz nagle w życiu Darrowa zdarza się coś, co sprawia, że wszystko staje na głowie, a niemożliwe staje się możliwe. Nieszczęście może człowieka przytłoczyć, ale może też zeń wydobyć niesamowitą energię. Dopiero kiedy chłopak wyrywa się z ciasnych ograniczeń kolonii, zaczyna dostrzegać, jak funkcjonuje świat, w którym przyszło mu żyć. W dodatku może w tym świecie zostać bogiem… a właściwie jednym z bogów. Jednak aby to osiągnąć, musi walczyć, zapomnieć w dużej mierze, kim był przedtem.

Pierce Brown przedstawia uniwersum pełne skrajności. To rzeczywistość obca nam, choć oparta na nieobcych podstawach. Autor nabudowuje świat na doskonale znanych nam mitach, z tym że to ludzie są tutaj zarówno bogami, jak i ostatnią mierzwą, bezwzględnie wdeptywaną w ziemię. Brown w mistrzowski sposób prowadzi akcję, trzymając czytelnika w ciągłym napięciu. I jeśli nawet ktoś podczas lektury zyska pewność, że wie, co się za chwilę zdarzy, tak naprawdę jest w błędzie.

Fragment powieści.

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Rzeki Londynu -Ben Aaronovitch

Premiera - 19 marca 2014 roku

Nazywam się Peter Grant. Jestem detektywem i uczę się na czarodzieja – jako pierwszy uczeń od pięćdziesięciu lat. Zajmuję się gniazdem wampirów w Purley, negocjuję rozejm między walczącymi ze sobą bogiem i boginią Tamizy, wykopuję groby w Covent Garden – a to tylko rutynowe działania. Duch rozruchów i rebelii obudził się w mieście i na mnie spada obowiązek przywrócenia porządku chaosie, który wywołał. Albo tego dokonam, albo umrę próbując…

Króciak

Opowiadanie. W świetle ostatnich wydarzeń oraz usilnych starań, być może przyszłego laureata pokojowej nagrody Nobla, oby nie prorocze.

Antoni Nowakowski zaprasza na Wyspę

Red Rising. Złota Krew - Pierce Brown

Gdyby świat cofnął się do niewolnictwa

Hubert Stelmach


„Red Rising” to ciekawa i trzymająca w napięciu, choć miejscami nieco naiwna powieść science fiction. Autor za pomocą symboliki wywodzącej się z mitologii greckiej i rzymskiej przedstawił dystopiczne społeczeństwo, w którym przynależność do danej kasty jest nie tylko dziedziczona, ale wręcz uwarunkowana genetycznie. Debiut Pierce’a Browna to pozycja warta uwagi, zwłaszcza dla młodszego czytelnika.

W „Red Rising” przedstawiono przyszłość, w której ludzie w zależności od pełnionej funkcji zostali podzieleni na kolory. Najwyższy kolor to Złoty – politycy i przywódcy, natomiast najniższy to Czerwony – pracujący w skrajnych warunkach górnicy. Darrow urodził się Czerwony, ale wiedzie spokojne i szczęśliwe życie. Gdy okazuje się, że świat jaki mu przedstawiano jest iluzją mającą utrzymać jego lud w kopalniach, postanawia coś zmienić. Jednak najpierw musi umrzeć.

Brown w Subiektywnie

Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, mamy dziś premierę pierwszego tomu trylogii Red Rising Pierce'a Browna, "Red Rising. Złota krew", wydanego przez Drageus Publishing House. Z tej okazji zapraszam Was do lektury omówienia tej książki, napisanego przez mojego Młodszego imiennika. Ów tekst możecie znaleźć tutaj, a zanim klikniecie w odnośnik - małe co nieco na zachętę:

„Red Rising” to ciekawa i trzymająca w napięciu, choć miejscami nieco naiwna powieść science fiction. Autor za pomocą symboliki wywodzącej się z mitologii greckiej i rzymskiej przedstawił dystopiczne społeczeństwo, w którym przynależność do danej kasty jest nie tylko dziedziczona, ale wręcz uwarunkowana genetycznie. Debiut Pierce’a Browna to pozycja warta uwagi, zwłaszcza dla młodszego czytelnika.

Nowość wydawnictwa Zielona Sowa

Dzisiaj zapowiedź jutrzejszej premiery wydawnictwa Zielona Sowa. Tym razem coś innego, odmiennego, do innego czytelnika, ale przecież trzeba wychowywać sobie przyszłych szortopisarzy, nie możemy pozostać ślepi na młode pokolenie i ich lektury. Przecież w nich drzemie duch przyszłego szortopisarstwa w Polsce!

Tym samych chciałem Was poinformować o nawiązaniu przez Szortal współpracy z wydawnictwem Zielona Sowa. Niech moc współpracy będzie z nami!

Legenda - Patriota - Marie Lu

June i Day poświęcili bardzo wiele dla ludu Republiki i dla siebie nawzajem. Teraz ich kraj zaczyna pisać swoją historię od nowa. June wraca do łask Republiki, pracując z rządową elitą skupioną wokół Najwyższego Elekta, zaś Day awansuje na wysoką pozycję w armii. Ale żadne z nich nie może przewidzieć okoliczności, które sprawią, że znów będą musieli działać razem. Właśnie wtedy, gdy pokój wydaje się być tak bliski osiągnięcia, wybuch epidemii powoduje panikę w Koloniach i do granic miast Republiki zbliża się wojna. Nowy rodzaj epidemii jest najbardziej zabójczy z wszystkich dotychczasowych i, jak wkrótce przekonuje się June, jedyny sposób obrony Republiki może kosztować Daya wszystko, co ma.
Historia, która zapiera dech w piersiach i trzyma w niepewności do końca. Bestsellerowa trylogia Marie Lu zmierza ku zaskakującemu rozwiązaniu.

W samo południe - odsłona CXIII - ogłoszenie wyników

Czwartek, ale dlatego, że etatowa sierotka była chora, nie mogła losować, ale wydobrzała już i polosowała sobie, oj polosowała, bo było co losować :)

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Jako że ostatnie pytanie wydawnicze sprawiło Wam tak olbrzymie trudności, nie mogę się oprzeć chęci kontynuowania zabawy. A zatem zajrzyjcie sobie na stronę MAGa (www.mag.com.pl), do zakładki "Nowości" i popatrzcie na listę książek wydanych w tym roku - pomiędzy 1 stycznia, a 23 lutego. Już? Prawidłowo, dostatecznie. To teraz proszę podać tytuły i autorów tych książek, które (jeszcze) nie były u nas recenzowane (tutaj obowiązuje okres od początku wszechświata do dziś, do godziny 20:00 czasu szortalowego). Poza tym proszę podać, nazwisko i imię autora, który wiedzie prym w ilości wydanych w Uczcie Wyobraźni książek (bez względu na ilość wydań). Ale to nie koniec - proszę też podać, która z książek z Uczty Wyobraźni została u nas zrecenzowana jako pierwsza.

Nie był recenzowany "Młot" K.J. Parker; tutaj znowu była trudność, ale niestety wynikająca z braku skupienia przy czytaniu. Jak widzicie powyżej, pytanie było wyraźnym skierowaniem na stronę Maga z konkretnymi datami. A Wy wypisujecie książki z tego okresu, ale których nie ma na stronie, ale wypisujecie książki z grudnia. Tego nie mogłem uwzględnić, niestety.

Catherynne M. Valente i M. John Harrison; Po cztery, ale dopuszczałem też możliwość odpowiedzi, że Harrison, bo Valente też miała wprawdzie cztery książki, ale dwie z nich to było dwie części "Opowieści sieroty". Niektórzy sugerując się zapisem "bez względu na ilość wydań" traktowali te dwie książki jako jedną.

"Palimpsest" Catherynne M. Valente (29 VII 2011)

2. Historyczne: Jako że od jakiegoś czasu atakuje mnie zapalenie spojówek, więc pozwolę sobie powiązać to pytanie z komputerami. Jedna z książek z Uczty Wyobraźni opowiada o alternatywnej historii Ziemi, na której zaczęto wykorzystywać komputery sto lat szybciej, niż u nas. Co to była za książka i o jaki komputer chodziło.

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Dzisiaj Magowa zapowiedź na 21 marca 2014 roku.

Droga serca - John M. Harrison

John M. Harrison stworzył niezwykłą, ponadgatunkową opowieść, w której splata mitologię z seksualnością oraz niespokojną przeszłością i teraźniejszością Europy Wschodniej. Wszystko zaczyna się pewnego upalnego majowego wieczora, gdy troje studentów Cambridge odprawia rytuał, który zmienia ich życie. Po latach żadne z nich nie pamięta, co dokładnie się wtedy wydarzyło, jednak nad ich zamglonymi wspomnieniami unosi się przytłaczająca groza. Pam Stuyvesant jest epileptyczką, którą nawiedzają dziwaczne zmysłowe wizje. Jej mąż Lucas wierzy, iż prześladuje go karłowaty stwór. Samozwańczy mag Yaxley wpada w obsesję na punkcie innej rzeczywistości, przerażającej i nieuchwytnej. Pozornie najmniej doświadczony przez los uczestnik rytuału (dręczony wonią róż) usiłuje pomóc swoim przyjaciołom uciec przed cierpieniem, które ogarnęło ich życie.

Motylek - Katarzyna Puzyńska

Efekt motylka

Anna Klimasara


O tym, że lubię historie osadzone w małych, hermetycznych społecznościach, pisałam już kilka razy, więc nie będę się powtarzać. Nie mogę jednak nie zauważyć, że coraz częściej w zapowiedziach wydawniczych pojawiają się tego typu powieści, a pośród nich można trafić na prawdziwe perełki, takie jak „Zbieg okoliczności” Katarzyny Pisarzewskiej, o którym opowiadałam Wam kilka miesięcy temu. O czym świadczy ta tendencja do zwracania się ku małym miasteczkom? Nie mam pojęcia, może po prostu metropolie wymuszają zwiększenie skali prezentowanych problemów, spektakularne pościgi samochodowe, strzelaniny i mnóstwo innych, pretensjonalnych zdarzeń fabularnych, przywodzących na myśl amerykańskie seriale klasy B? W każdym razie zawsze z przyjemnością sięgam po kryminały rozgrywające się w bardziej kameralnych okolicznościach, a „Motylek” Katarzyny Puzyńskiej właśnie to obiecał mi swoim opisem.

W tym miejscu powinnam Wam przybliżyć fabułę, ale mam wrażenie, że czego bym nie napisała, zepsuję Wam przyjemność z ewentualnej lektury. Odniosę się więc tylko do tytułu niniejszego tekstu i napiszę, że trzepotem skrzydeł motyla (tudzież motylka) jest klasyczny, zdawać by się mogło, przypadek potrącenia, po którym sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia (tyle się musiałam nawyjaśniać, a po angielsku to po prostu „hit and run”, przepraszam za wtręt, tak mi się przypomniało). Potrącona (ze skutkiem śmiertelnym) zakonnica jest postacią tajemniczą, a próby ustalenia, kto jest sprawcą, w jakim celu kobieta przyjechała do Lipowa oraz kim w ogóle była, dają początek całej serii niespodziewanych wydarzeń, wydobywających na światło dzienne szereg najmroczniejszych tajemnic mieszkańców sennego (poza sezonem turystycznym) Lipowa. Mogę jeszcze dodać, że główną bohaterką, obserwującą rozwój śledztwa, a także poznającą wraz z czytelnikami mieszkańców Lipowa, jest „uciekinierka” z Warszawy – Weronika Nowakowska, próbująca w zaciszu mazurskiej wsi odnaleźć się po nieudanym małżeństwie.

Puzyńska w Subiektywnie

O tym, że lubię historie osadzone w małych, hermetycznych społecznościach, pisałam już kilka razy, więc nie będę się powtarzać. Nie mogę jednak nie zauważyć, że coraz częściej w zapowiedziach wydawniczych pojawiają się tego typu powieści, a pośród nich można trafić na prawdziwe perełki, takie jak „Zbieg okoliczności” Katarzyny Pisarzewskiej, o którym opowiadałam Wam kilka miesięcy temu. O czym świadczy ta tendencja do zwracania się ku małym miasteczkom? Nie mam pojęcia, może po prostu metropolie wymuszają zwiększenie skali prezentowanych problemów, spektakularne pościgi samochodowe, strzelaniny i mnóstwo innych, pretensjonalnych zdarzeń fabularnych, przywodzących na myśl amerykańskie seriale klasy B? W każdym razie zawsze z przyjemnością sięgam po kryminały rozgrywające się w bardziej kameralnych okolicznościach, a „Motylek” Katarzyny Puzyńskiej właśnie to obiecał mi swoim opisem.

Czy były to tylko czcze obiecanki? Tego dowiecie się zaglądając tutaj i czytając całą recenzję Ani. Zapraszam!

Króciak

Agnieszka Zienkowicz odwiedziła Szortal aby opowiedzieć o Lalce. Lalka, jaka jest, każdy widzi...

Ale czy aby na pewno?

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Lawrence M. Krauss - Wszechświat z niczego. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic

Odważna i kontrowersyjna książka Lawrence’a M. Kraussa stanowi dla czytelników zainteresowanych fizyką i kosmologią takie samo wyzwanie, jakim dla zainteresowanych biologią były książki Richarda Dawkinsa. Zbieżność tę podkreśla wyraźnie posłowie, w którym autor „Samolubnego genu” stwierdza, że „Wszechświat z niczego” to w dziedzinie kosmologii ekwiwalent śmiertelnego ciosu, jakim dla supernaturalizmu w biologii było „O powstawaniu gatunków” Darwina. „Tytuł wyraża dokładnie to, co jest napisane. A to, co jest napisane, jest druzgocące” – pisze Dawkins.
Jednak „Wszechświat z niczego” to nie tylko wspaniała polemika, ale przede wszystkim potężna dawka wiedzy na temat przyszłości naszego Wszechświata, opartej na najnowszych osiągnięciach fizyki, z odkryciem pola Higgsa na pierwszym miejscu, i przekazywanej w sposób prosty, niebanalny i z dużą dawką humoru.

Lawrence M. Krauss jest światowej sławy fizykiem teoretykiem, zaangażowanym w badania dotyczące kosmologii, a także cząstek elementarnych. Pracuje na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Stanowego Arizony, jest również dyrektorem kilku interdyscyplinarnych projektów naukowych.
Wielokrotnie nagradzany za swoje badania oraz działalność popularyzatorską, jest jedynym laureatem nagród trzech głównych amerykańskich towarzystw fizycznych: American Physical Society, American Association of Physics Teachers i American Institute of Physics.

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Żywe srebro - Neal Stephenson

Premiera - 28 marca 2014 roku

Akcja serii rozgrywa się na przestrzeni 60 lat (1655-1714) niemal na całym globie. Angażuje dwory królewskie, myślicieli i filozofów, żołnierzy i złodziei, wynalazców i pisarzy, astrologów i alchemików, postaci historyczne i fikcyjne. Przez karty książki przewijają się wszystkie znaczniejsze osobistości siedemnasto- i osiemnastowiecznej Europy i Ameryki: nie tylko Newton, i Leibniz, ale także John Locke, Robert Hooke, Robert Boyle, Christiaan Huygens, Czarnobrody, cała rzesza królów i książąt, a nawet siedmioletni Ben Franklin. Pełno tu pojedynków i pościgów, lecz nie brak także opisów systemów filozoficznych, rekonstrukcji powstania rachunku różniczkowego i teorii Newtona. Cykl barokowy wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Trudno określić jego przynależność gatunkową, wskazać poprzedników czy nadać mu etykietkę poza etykietką powieści absolutnie genialnej. Stephenson ma niepowtarzalny dar: skomplikowane idee przedstawia w sposób zarazem prosty, zabawny, rozczulający i przyprawiający o dreszcze.

Przetrwałam. Życie ofiary Josefa Mengele - Eva Mozes Kor i Lisa Rojany Buccieri

Dawid „Fenrir” Wiktorski

Literatura drugowojenna to na rynku dokumentów historycznych niemalże osobny dział – największy konflikt zbrojny w historiach ludzkości był tak złożony, że naukowcy jeszcze przez długie lata będą mogli analizować jej rozmaite aspekty (zaginiony skarb nazistów, Bursztynowa komnata, tajemnicze projekty, których potencjalna rola pozostaje dotąd niewyjaśniona). Gdy dla jednych wojna to statystyka i liczby, tak dla innych osobiste tragedie (najczęściej stojące w cieniu tych pierwszych). Jednymi z bardziej znanych wspomnień z okresu drugiej wojny światowej są te zawarte w „Innym świecie” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Sporo też wspomnień byłych więźniów nazistowskich obozów zagłady. „Przetrwałam…” porusza temat raczej rzadko spotykany w tym kontekście (co może być wynikiem tego, że mało kto przeżył jego zabiegi): eksperymenty tytułowego Josefa Mengele, Anioła Śmierci.

Paradoks Mengele jest dość charakterystyczny – niemalże każdy wie, jak wielkie zbrodnie niesie za sobą to nazwisko, z drugiej jednak strony jego chore eksperymenty są owiane dziwnym nimbem tajemnicy, jakby ukryte przed światem (niezbyt skrzętnie, by doprecyzować). Za jego dokonaniami stała oczywiście nazistowska chęć stworzenia rasy doskonałej: to zaś wiązało się z koniecznością testowania nowych teorii na ludziach, najlepiej z możliwością porównywania zdrowej i chorej jednostki. Do tego celu idealnie nadawały się zaś bliźnięta: autorka wspomnień należała do tej grupy wraz z siostrą i to jej przypadł niechlubny udział w projekcie wojennym.

Kor i Buccieri w Subiektywnie

Literatura drugowojenna to na rynku dokumentów historycznych niemalże osobny dział – największy konflikt zbrojny w historiach ludzkości był tak złożony, że naukowcy jeszcze przez długie lata będą mogli analizować jej rozmaite aspekty (zaginiony skarb nazistów, Bursztynowa komnata, tajemnicze projekty, których potencjalna rola pozostaje dotąd niewyjaśniona). Gdy dla jednych wojna to statystyka i liczby, tak dla innych osobiste tragedie (najczęściej stojące w cieniu tych pierwszych). Jednymi z bardziej znanych wspomnień z okresu drugiej wojny światowej są te zawarte w „Innym świecie” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Sporo też wspomnień byłych więźniów nazistowskich obozów zagłady. „Przetrwałam…” porusza temat raczej rzadko spotykany w tym kontekście (co może być wynikiem tego, że mało kto przeżył jego zabiegi): eksperymenty tytułowego Josefa Mengele, Anioła Śmierci.

Zapraszam do lektury najnowszej recenzji Dawida, której cały tekst możecie znaleźć tutaj.

Rychło w czas - odsłona czternasta

Już powoli kładłem się spać, kiedy przypomniałem sobie, że obiecałem jeszcze dzisiaj niespodziankę z okazji wydania przez Wydawnictwo Zielona Sowa trzeciej części Legendy - Patriota - Marie Lu.

Nadganiam więc zaległości, w końcu zdążyłem, bo dzisiaj 7 marca, premiera książki.

Mamy dla Was bardzo ładną nagrodę. Jeden komplet trylogii Marie Lu - Legenda, składającą się z: Rebeliant, Wygnaniec, Patriota. Musicie przyznać, że nagroda całkiem, całkiem :)

Dzisiaj nietypowo, więc zasady podam tutaj.

Konkurs trwa od ogłoszenia do piątku, 14 marca 2014 roku, godziny 22:00.

Odpowiedzi przesyłamy na adres: odpowiedz@szortal.com. W tytule podaje nazwę i numer odsłony, w mailu podpisujemy się imieniem i nazwiskiem.

Zwycięzca będzie podany do trzech dni od zakończenia konkursu. Zwycięzcę wylosuje nasza zapracowana sierotka. Nagrody wysyłamy na terenie Polski. Tyle, chyba wystarczy!

Pytania:

1. Wydawnicze: Od ilu lat istnieje na rynku wydawnictwo Zielona Sowa, albo inaczej, w którym roku powstało?

2. Szortalowe: Proszę podać tytuły książek wydane przez Zieloną Sowę, które recenzowaliśmy na Szortalu.

3. Wolne: Napiszcie proszę jakie tytuły książek kojarzą się Wam z Zieloną Sową, albo inaczej, żeby ułatwić: z zieloną sową, albo jeszcze inaczej, z sową.

Proste? Bardzo proste! Zapraszam więc do zabawy!

Nowość IW Erica

Andrzej Sawicki - Szabla Sobieskiego

Zapowiadałem Wam tę książkę na 20 lutego, premiera trochę się jednak przeciągnęła, ale już jest, więc przypominam jeszcze raz, bo warto!

Major Kazimierz Lux (1780-1846) – polski żołnierz Napoleona. Legionista w korpusie Dąbrowskiego, weteran batalii na San Domingo, pirat karaibski, bohater wojny wyzwoleńczej 1807 roku, oficer armii Księstwa Warszawskiego, uczestnik wyprawy na Moskwę 1812 roku, żołnierz armii Królestwa Kongresowego. Odznaczony Legią Honorową, Krzyżem Złotym Virtuti Militari i Orderem św. Stanisława. Awanturnik, bohater, poszukiwacz przygód, dzielny żołnierz, a w potrzebie oddany przyjaciel. Walczył o honor i ojczyznę, równość, wolność, braterstwo, za Cesarza oraz o złoto i sławę.

Oto jego historia.

Rok 1798. Armia francuska podbija Państwo Kościelne i wkracza do Rzymu. Republikańscy dowódcy nie radzą sobie z sytuacją w ogarniętym chaosem Wiecznym Mieście. Wzywają na pomoc Legion Polski. Sierżant Kazimierz Lux, osiemnastoletni warszawiak służący w Legionie zakochuje się i wplątuje w intrygę związaną z zaginioną szablą, którą po Wiktorii Wiedeńskiej król Sobieski podarował papieżowi. Tymczasem w pobliskiej prowincji agenci Marii Karoliny Austriaczki, królowej Neapolu, przygotowują powstanie, które ma zupełnie zaskoczyć nieliczne siły polskie.

Oto druga część niewiarygodnej opowieści, która wydarzyła się naprawdę. Kazimierz Lux przebędzie pół świata, nim po latach dane mu będzie powrócić do odrodzonej pod protektoratem Napoleona Polski, gdzie spisze swoje pamiętniki.

Drabble

Krzysztof Baranowski stworzył drabble okazjonalne, pasujące jak ulał do udostępnienia go szerszej czytelniczej publiczności właśnie w tym szczególnym dniu.

W samo południe. No, może trochę wcześniej.

Paniom wszystkiego naj...

Drabble

Tym razem do działu Stusłówek zawitał Krzysztof Guz, aby opowiedzieć krótką, ale burzliwą historię o pewnej miłości: Miłości w Palermo.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Gdy Panna Emmie była w Rosji - Harvey Pitcher

Wyjazd do carskiej Rosji i podjęcie tam pracy nie były łatwymi krokami w życiu, jednak decydowało się na nie wielu przybyszów z Zachodu, w tym i guwernantki. Wszedłszy dzięki temu do środowisk rosyjskiej arystokracji i klasy średniej, osiągnęły rangę, której odmawiano im w kraju rodzinnym. Oczarowane, ale i przytłoczone nieznanym i odległym zakątkiem świata, próbowały odnaleźć się w obcej kulturze. Pokonanie różnic stało się ich wspólną pasją. Poznały Rosję przyziemną, zajętą codziennymi sprawami, problemami i troskami. Chociaż słynącą także z przyjęć oraz wystawnych balów. Gdy na początku XX wieku anarchia i chaos ogarnęły Rosję, panna Emmie Dashwood znajdowała się w samym epicentrum tych wydarzeń. Wspomnienia jej i innych angielskich guwernantek układają się w niezwykłą opowieść o prawdziwym obliczu dwóch rosyjskich rewolucji i wojny domowej. Te unikatowe relacje z pierwszej ręki zebrał i ocalił Harvey Pitcher.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

ULICZNY FILOZOF I ŚWIĄTOBLIWY GŁUPIEC - MARIUS KOCIEJOWSKI
Magiczny świat Syrii

Syria obecnie dla reszty świata kojarzy się ze złowieszczym miejscem, które spływa krwią powstańców. Życie wśród pomników historii miało jednak swoje piękne sekrety, które odkrył Marius Kociejowski. Towarzyszyły mu przy tym całe zastępy tubylców, z których każdy to wyjątkowy outsider.

Sulejman to alchemik i uzdrowiciel, który idzie ścieżką ascetyzmu, przedziwną nawet dla jego braci muzułmanów. Abed, uliczny filozof, tęskni za światem wygodnym i doczesnym. Ich przyjaźń zdumiewa, jest niczym mur obronny przed syryjską codziennością. Tam, w starożytną kulturę, bezlitośnie wdzierają się współczesne interesy polityczne i ekonomiczne.

Pojawiają się też Myrna, chrześcijańska stygmatyczka, Abu al-Talib mówiący przypowieściami, i największy żartowniś wśród sufich Damaszku, szajch Ahmad al-Harun. W ich doborowym towarzystwie autor stąpa po cienkiej linie odgraniczającej rozum i szaleństwo.

Uliczny filozof, świątobliwy głupiec to urzekający język, radość i melancholia, poszukiwanie bratniej duszy, ale przede wszystkim przenikający duch odwiedzanych miejsc. To sprawi, że każdy odkryje głębsze cele podróżowania i wróci zmieniony.

Konkurs Horror Masakra - Ogłoszenie wyników

Wyniki konkursu „Horror Masakra”!!!

Na początku zaznaczę, że dostaliśmy od Was czterdzieści trzy prace, więc mieliśmy z czego wybierać. Poziom był zróżnicowany, ale już sam fakt, że postanowiliśmy wyróżnić kilkanaście tekstów, świadczy o tym, iż było warto zoorganizować taki konkurs. Można powiedzieć, że czytelnicy nie muszą się już bać… choć z drugiej strony mają się czego bać.

Po wielogodzinnych obradach jury, złożonego z trzech umarlaków i jednej krwawej baronowej, udało się ustalić werdykt:





 

 

Pierwsze miejsce  – „Szmata” Francis Violento  
Publikacja w magazynach „Horror Masakra” i „Szortal na wynos” oraz książka „Złoto Himmlera” – Leo Kessler (IW ERICA).


Drugie miejsce – „Jaka jest najgorsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłeś” Marek Ścieszek 
Publikacja w „Szortalu na wynos” oraz książka „Ruiny” - Orson Scott Card (Prószyński i S-ka).


Trzecie miejsce – „Mała syrenka” Katarzyna Szelenbaum 
Publikacja w „Szortalu na wynos” oraz książka „Wyprawa w Góry Księżycowe” - Mark Hodder (Fabryka Słów).

 

Ponadto postanowiliśmy wyróżnić autorów następujących tekstów:

„Drzewo poznania” Dagmara Adwentowska
„Echo” Kornel Mikołajczyk
„Grzech” Filip Laskowski
„Horroroterapia” Bartłomiej Dzik

„Marek” Karol Pajdak

W Samo Południe - odsłona CXV

Witajcie! Nową odsłonę W Samo Południe czas odsłonić! Ci z Was, którzy nie tylko czytają ze zrozumieniem, ale i dobrze liczą, już wiedzą, że numer obecnej odsłony oznacza, że do dwusetnej edycji zostało nam raptem osiemdziesiąt pięć odsłon! A przecież po drodze będzie jeszcze ciut-nie-okrągła stupięćdziesiąta edycja! Normalne zdrowe szaleństwo, nie?
Ale wróćmy do obecnej odsłony WSP. Jak widać, tym razem można wygrać jeden z egzemplarzy powieści "Powroty" Adama Pietrasiewicza i Wojciecha Bogaczyka, które ufundowało Narodowe Centrum Kultury. A ilu będzie szczęśliwców, którym listonosz przyniesie powroty? Liczba ta większa niż dwa i mniejsza niźli cztery. Znaczy, trzech ich będzie.

W następnej kolejności nasuwa się pytanie o to, z ilu zasad składa się ten konkurs. Cóż, możecie zbić trochę EXP zaglądając tutaj. Co prawda nie dodaje się to do punktów zwycięstwa, ale jak komuś do następnego levelu brakuje tylko tak ździebko-ździebko, to te parę punktów może się ukazać przysłowiowym kamyczkiem u szyi.

Pytania. Jeśli chodzi o pytania, to tu nie nasuwa mi się żadne pytanie, jakie moglibyście chcieć zadać. Albowiem pytania jakie są, każdy widzi. Znaczy, takie są te pytania:

1. Wydawnicze: Z niewyobrażalną przyjemnością patrzę, jak straszne problemy od kilku tygodni sprawiają Wam pytania o książki danego wydawnictwa, które były u nas zrecenzowane. A że ja się lubię pastwić, no to nie ma zmiłuj - proszę wymienić wszystkie książki z serii "Zwrotnice Czasu
. Historie alternatywne", które zrecenzowaliśmy na Szortalu.

Chłopaki Anansiego - Neil Gaiman

Trzeci Guru puka do drzwi, nie ma wyjścia, trzeba otworzyć

Aleksander Kusz


Nadeszła wiekopomna chwila, zamierzam napisać coś o Neilu Gaimanie. Omawiani niedawno Dick, Wolfe i właśnie Gaiman, to chyba pierwsza trójka na mojej osobistej liście najlepszych autorów. Wiadomo, że są wyjątki potwierdzające to stwierdzenie: pojedyncze książki innych autorów, które będę stawiał wyżej niż niektóre dokonania trzech właśnie wymienionych. Ale tak ogólnie, patrząc na całokształt, to właśnie DWG są dla mnie świętościami i moimi Guru.

Ciężko podchodzi się do omawiania książek swoich ulubieńców. Bo od razu dostają plusa na dzień dobry, bo patrzymy na ich dokonania przez różowe okulary, bo od razu klasyfikujemy zaczynaną książkę półkę wyżej. Jednak z Gaimanem nigdy tak nie miałem. Nie to, co z Dickiem, gdzie czytałem każdą jego kolejną książkę na kolanach. Można by powiedzieć, że z Gaimanem mam niepisaną dżentelmeńską umowę, że owszem, to Guru, ale przyjmowany na ogólnych warunkach, dotyczących także innych autorów, nawet tych klasę niżej.

Gaiman w Subiektywnie

Nadeszła wiekopomna chwila, zamierzam napisać coś o Neilu Gaimanie. Omawiani niedawno Dick, Wolfe i właśnie Gaiman, to chyba pierwsza trójka na mojej osobistej liście najlepszych autorów. Wiadomo, że są wyjątki potwierdzające to stwierdzenie: pojedyncze książki innych autorów, które będę stawiał wyżej niż niektóre dokonania trzech właśnie wymienionych. Ale tak ogólnie, patrząc na całokształt, to właśnie DWG są dla mnie świętościami i moimi Guru.

Chyba nie ma sensu zmuszać Was do zgadnięcia, do lektury czyjej recenzji zaproszę Was dzisiaj. Dodam tylko, że będzie m.in. ""króciutko" o treści". A zatem, przed Wami najnowsze omówienie Alka!


Szortal na wynos - Marzec 2014

Tu miałem napisać, co dobrego znajdziemy w marcowym "Na wynos". A że znajdziemy samo dobre, od razu odeślę Was do numeru! 

Zapraszamy!





NUMER

Nowa antologia - Krwawnik

Krwawnik jest zbiorem opowiadań grozy, które zostały wyróżnione w HALLOWEENOWYM konkursie organizowanym przez portal kostnica.com.pl.

Czytelnicy portalu wybrali wtedy dwanaście opowiadań dziesięciu autorów, które znalazły się w KRWAWNIKU.

Premiera antologii przewidziana jest na początek kwietnia a wśród autorów będzie można spotkać znane już nazwiska z rodzimej sceny horroru jak i debiutantów. KRWAWNIK OPOWIADANIA Z POZORNIE MARTWEJ STREFY nie jest lekturą dla wszystkich, gdyż jest to dawka 100% horroru przeznaczonego tylko dla dorosłych czytelników i raczej o mocnych nerwach i odpornych żołądkach ;)

BRZYTWA - Tomasz Czarny
CHŁOPSKI LAS - Paulina J. Król
HISTORIA EDWINA - Bartosz Słowiński
JESIENNA MUZYKA - Maciej Lewandowski
KAT - Łukasz Radecki
MORA - Patryk Hirsekorn
NA DRUGIE MI JOLA - Natalia Golik
NIE MOJA BAJKA - Krzysztof Pakuła
POSSESION - Tomasz MordumX Siwiec
SATELLITE 15 - Łukasz Radecki
ULTIMATUM - Paulina J. Król
ZAGADKA NIEŚMIERTELNOŚCI - Beata Smółkowska

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Nora Roberts - Siły ciemności

Pierwszy tom nowego bestsellerowego cyklu romansów Nory Roberts.

Iona Sheehan dorastała w obojętnej rodzinie i od zawsze pragnęło bliskości i akceptacji. Dopiero od babci ze strony matki dowiaduje się, gdzie znaleźć jedno i drugie – w kraju bujnych lasów, głębokich jezior i wiekowych legend. W Irlandii. A dokładnie w Hrabstwie Mayo, gdzie w ludziach od pokoleń płynie krew i magia jej przodków – i gdzie czeka jej przeznaczenie.

Iona przyjeżdża do Irlandii wyposażona jedynie we wskazówki babci i niewyczerpany optymizm. Niedaleko luksusowego zamku, w którym spędza pierwszy tydzień, odnajduje kuzynostwo, Brannę i Connora O’Dwyer, którzy – wszak rodzina to rodzina – zapraszają ją do swojego domu i życia.
Iona dostaje pracę w lokalnej stadninie i poznaje jej właściciela, Boyle’a McGratha. Kowboj, pirat, dziki jeździec – jest on uosobieniem jej wszystkich najskrytszych fantazji.
Iona zaczyna rozumieć, że właśnie tutaj może zbudować swój dom i żyć tak, jak chce – i bez pamięci zakochuje się w Boyle’u. Jednak w rzeczywistości nic nie jest takie, jak się wydaje. Pradawne zło od stuleci wije się wokół drzewa genealogicznego Iony i ktoś wreszcie musi położyć mu kres. Rodzina i przyjaciele ramię w ramię staną do walki, aby obietnica nadziei i miłości nie umarła…

Nora Roberts jest autorką ponad 200 romantycznych powieści. Pod pseudonimem J.D. Robb pisze również bestsellerowe kryminały futurystyczne. Wydrukowano ponad 400 milionów egzemplarzy jej książek. „Siły ciemności” to pierwsza część nowego bestsellerowego cyklu romansów.

Chata - William P. Young

Joanna Rogalska

Jeśli nurtuje Cię pytanie, dlaczego Bóg dopuszcza zło, lub też zupełnie o tym nie myślisz, bo na przykład nie wierzysz z żadnego boga tudzież istotę wyższą, to być może zastanawiasz się, czemu w ogóle istnieje zło. Te stare prawie jak świat pytania nabierają mocy w momentach, gdy owo zło dotyka Cię osobiście, przybierając różnorakie formy. Widniejąca na okładce książki „Chata” informacja o statusie bestsellera i imponującej liczbie sprzedanych egzemplarzy wydaje się świadczyć, iż zawartość kryje warte poznania odpowiedzi.

Tak oto poznajesz życie Mackenzie Allena Phillipsa, przykładnego męża i ojca, który pewnego pięknego dnia traci ukochaną córeczkę. Pogrążony w Wielkim Smutku mężczyzna, niepotrafiący poradzić sobie z targającymi nim emocjami, otrzymuje tajemniczy list. Przesyłka jest zaproszeniem do będącej miejscem tragedii tytułowej chaty, zaś jej nadawcą ... Tata.

Nie mając nic do stracenia, Mackenzie wyjeżdża na weekend, który spędzi z trzema wyjątkowymi osobami i który, jak się potem okaże, na zawsze zmieni jego życie. Brzmi banalnie? A i owszem. Takie są jednakże tylko pozory. To, co się wydarzy w chacie, może być dla Ciebie albo oryginalną historią z pogranicza fantastyki i kryminału, albo poruszającym opisem relacji między Bogiem a człowiekiem, relacji, za którą mniej lub bardziej świadomie tęskniłeś/łaś całe życie. A może odkryjesz jeszcze coś innego?

Mnie książka ta urzekła ukrytą między wersami tęsknotą za rajem utraconym, światem, gdzie zło zostaje zwyciężone siłą dobra i nadzieją, która nigdy nie umiera. Podobało mi się świeże, raczej u nas niespotykane, gdyż autor jest protestantem, podejście do poważnego tematu, jakim są teologiczne dogmaty. Nie przekonały natomiast miejscami zbyt ugrzeczniony język oraz pewna naiwność, jednak w drodze wyjątku te niedociągnięcia można wybaczyć.

Pozbawiona taniego moralizatorstwa i jednoznacznych odpowiedzi „Chata” oferuje czytelnikowi wolność wyboru – wierzyć, czy nie wierzyć?

Tytuł: Chata
Tytuł oryginału: The Shack
Autor: William P. Young
Tłumaczenie: Anna Reszka

Young w Subiektywnie

Jeśli nurtuje Cię pytanie, dlaczego Bóg dopuszcza zło, lub też zupełnie o tym nie myślisz, bo na przykład nie wierzysz z żadnego boga tudzież istotę wyższą, to być może zastanawiasz się, czemu w ogóle istnieje zło. Te stare prawie jak świat pytania nabierają mocy w momentach, gdy owo zło dotyka Cię osobiście, przybierając różnorakie formy. Widniejąca na okładce książki „Chata” informacja o statusie bestsellera i imponującej liczbie sprzedanych egzemplarzy wydaje się świadczyć, iż zawartość kryje warte poznania odpowiedzi.

Przed Wami króciutka, ale za to rzeczowa i na temat, recenzja Asi. Zapraszam do lektury!

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Na 25 kwietnia Fabryka Słów zapowiada dalszą część Posępnej litości.

Mroczny triumf - Robin LaFevers

Zemsta jest słodka! 

Ekscytujący sequel Posępnej litości.

Sybella jest bezwzględną zabójczynią, służebnicą śmierci wyszkoloną przez zakonnice z Mortain. Do dziś nosi blizny będące świadectwem krzywd, jakich doznała od ojca.

Mroczna przeszłość nie przestała jej jednak nawiedzać, szuka więc zemsty. Tym razem nie będzie litości.

Nie przybyłam do zakonu Świętego Mortaina całkiem zielona. Miałam już wtedy za sobą trzy trupy i dwóch kochanków. Mimo to mogłam się tam nauczyć wielu rzeczy, od siostry Serafiny stosowania trucizn, od siostry Thominy posługiwania się ostrzem, a od siostry Arnette, niczym map konstelacji gwiazd, umiejscowienia najwrażliwszych punktów na ciele mężczyzny, w które to ostrze najskuteczniej wbić.

Nowość wydawnictwa Solaris

Uczeń czarnoksiężników (Wojny Haoltańskie 2) - Czesław Białczyński

Jan San jest intuicjonałem. To znaczy człowiekiem, który dzięki specjalnemu szkoleniu i własnej intuicji potrafi rozwiązywać zagadki zdawałoby się nierozwiązywalne. Ma też dużo szczęścia. Jest mu potrzebne, Jan San nie należy do zbyt rozgarniętych adeptów tej sztuki.

Tom zawiera powieść z jedną przygodą Jana San, uwięzionego na planecie CO2 i spisującego swoje losy dla potomnych. "Uczeń czarnoksiężników" to dzieje pobytu naszego bohatera w Akademii Psionicznej w Krakatos, gdzie kształcił się na intuicjonała. Przyjęcie Jana do szkoły odbywa się w chwili bezprecedensowego ataku nieznanych sił na tę uczelnię. Jan San i inni studenci starają się rozwikłać tę zagadkę.

W samo południe - odsłona CXIV - ogłoszenie wyników

Środa, wstępne popołudnie, średnie popołudnie, nie jest źle :)

Prawidłowe odpowiedzi:


1. Wydawnicze: Nakładem Instytutu Wydawniczego ERICA ukazał się niedawno kolejny tom cyklu traktującego o przygodach pewnego polskiego żołnierza. Tudzież pirata. A także awanturnika i bojownika za "wolność Waszą i naszą". Proszę podać jego imię i nazwisko, imię i nazwisko autora cyklu oraz wymienić tytuły tomów cyklu, które ukazały się przed dniem dzisiejszym.

Bohater - Kazimierz Lux. Autor - Andrzej Sawicki. Tytuły tomów cyklu: "Honor Legionu" i "Szabla Sobieskiego".

2. Historyczne: Bohater cyklu z pierwszego pytania nie jest jedynym z naszych żołnierzy, którzy musieli opuścić Ojczyznę w skutek powojennych, rozbiorowych czy popowstańczych zawirowań i którzy, choć na obcej ziemi i pod obcymi sztandarami, to jednak głosili sławę polskiego oręża. Tak się złożyło, że najwięcej z nich trafiło do Ameryki Północnej, gdzie pomagali tworzyć dzisiejszą wielkość Stanów Zjednoczonych. Kościuszko i Pułaski to zdecydowanie najbardziej znane w tej grupie nazwiska, ale jest taki stan USA, Teksas, gdzie to nie oni są do dzisiejszego dnia wspominani najczęściej. Podpowiem, że ów Polak brał udział w rewolucji teksańskiej (1835-1836) oraz w czasie wojny amerykańsko-meksykańskiej (1846-1848). Proszę podać imię i nazwisko tego żołnierza oraz tytuł i autora książki, którą mu poświęcono. Dodam jeszcze, że w tym roku mija 25 rocznica wydania tej książki.

Jest to Feliks Andrzej Wardziński, a książka o nim to "Żołnierz samotnej gwiazdy" Wiesława Fijałkowskiego.

Zwycięzcy:

1. Aneta Sosinowska (SNDP),

2. Rafał Biernacki (SNDP),

3. Dorota Bogucka (TNP),

4. Karolina Pasieka (TNP).

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród, pozostałych zapraszam na aktualną odsłonę z książkami NCK.

Króciak

Niebanalna opowieść o Kole przyjaciół. Autor, Krzysztof Baranowski, z przyczyny wrodzonej skromności pewnie tego nie powie, ale my wyręczymy baranka, jak zwykle bezczelnie, życząc wszystkim dobrej zabawy przy lekturze.

Księga Wampirów - antologia

Godność ma narrator*

Anna Klimasara


Antologie chyba nie są tym, co polski rynek lubi najbardziej, a antologie tematyczne to już prawdziwy rarytas. W tym miejscu powinien wkroczyć Alek, który na pewno wszystkie tego typu publikacje ma odnotowane dokładnie w pamięci, z datą wydania i numerem ISBN włącznie. Ja z ostatnich lat przypominam sobie mgliście coś o kotach, coś o smokach, coś o bohaterach, coś o czasie… I nawet jeśli przyjmiemy, że w mojej pamięci nie zapisała się nawet połowa antologii tematycznych, to i tak chyba można uznać, że nie było ich za wiele. Tym większą niespodzianką było dla mnie pojawienie się „Księgi Wampirów”, która nie dość, że bardzo precyzyjnie określa tematykę opowiadań, to jeszcze sięga po postaci nie mające ostatnio najlepszej prasy. Najpierw bowiem krwiożercze bestie zostały namaszczone różowo-brokatowymi olejkami komercji i sprowadzone do roli idolów nastolatek, a kiedy przestały się wystarczająco dobrze sprzedawać, spece od marketingu sprawnym „mykiem scenicznym” zastąpili je cuchnącymi rozkładem, ale przy tym – paradoksalnie – świeżutkimi zombiakami. I pewnie wampir siedziałby sobie nadal w kąciku, pochlipując cichutko, gdyby nie grupa polskich autorów, która wyciągnęła do niego pomocną dłoń w nadziei, że przywróci mu choć odrobinę godności.

Choć ostatnie lata faktycznie położyły się głębokim cieniem na wampirzej braci i mam wrażenie, że wszyscy zaczęli patrzeć na postać wąpierza z przymrużeniem oka, nie zapominajmy, że kilka „niedupowatych” wampirów nakreślonych z pomysłem jednak się pojawiło. Moim osobistym numer jeden jest (nie będzie chyba zaskoczenia) Regis Sapkowskiego, ale i Pratchett z właściwą sobie gracją dołożył swoje trzy grosze w temacie, a Watts wyprawił wampiry w kosmos. Nie ukrywam, że sięgając po „Księgę Wampirów” liczyłam może nie na jakieś rewolucyjne podejście, ale przynajmniej na nieco nowych pomysłów i próbę pokazania tematu od innej strony. I kilka z dwudziestu opowiadań zamieszczonych w antologii właśnie to mi zaoferowało.

Wampirza antologia w Subiektywnie

Antologie chyba nie są tym, co polski rynek lubi najbardziej, a antologie tematyczne to już prawdziwy rarytas. W tym miejscu powinien wkroczyć Alek, który na pewno wszystkie tego typu publikacje ma odnotowane dokładnie w pamięci, z datą wydania i numerem ISBN włącznie. Ja z ostatnich lat przypominam sobie mgliście coś o kotach, coś o smokach, coś o bohaterach, coś o czasie… I nawet jeśli przyjmiemy, że w mojej pamięci nie zapisała się nawet połowa antologii tematycznych, to i tak chyba można uznać, że nie było ich za wiele. Tym większą niespodzianką było dla mnie pojawienie się „Księgi Wampirów”, która nie dość, że bardzo precyzyjnie określa tematykę opowiadań, to jeszcze sięga po postaci nie mające ostatnio najlepszej prasy.

Co prawda wstęp o najnowszej recenzji Ani jest ździebko dłuższy, ale myślę, że nie ma co przesadzać z przekąskami, bo się reszta obiadu nie zmieści. Tak więc klikajcie w ten oto odnośnik i ucztujcie. Zapraszam!

A tak w ogóle, to żadna tam przypisjoza. Ja tak mam od małego ;P

Co by było, gdyby... - konkurs literacki

Życie nie znosi próżni. Powoli dopełnia się konkurs zorganizowany przy współudziale magazynu Horror Masakra. Spoczęcie na laurach w momencie gdy tętno nadal nie powróciło do rytmu spacerowego, byłoby niewskazane. Najlepszym odpoczynkiem jest działanie. Działajmy więc, pisząc. Oto garść informacji:

Temat kolejnego konkursu: "Co by było, gdyby" czyli opowieści osadzone w realiach historii alternatywnej.

Termin nadsyłania opowiadań: do 26 marca do północy.

Limit znaków: 3500 (drobne odstępstwa, w granicach zdrowego rozsądku, będą wspaniałomyślnie wybaczone)

Dodatkowe informacje: do dwóch odpowiadań od jednej Weny (jak ktoś ma na utrzymaniu więcej Wen, niż dwie, niech zagrają w "marynarza")

Nagroda: "Burza. Ucieczka z Warszawy '40" Macieja Parowskiego, Wydawnictwa Zysk i S-ka (jury ma do dyspozycji więcej niż jeden egzemplarz książki, więc nabijajcie frekwencję i piszcie)

Konkursowy e-mail: konkurs@szortal.com


Czas start!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Mateusz M. Lemberg - Zasługa nocy

Witczak, komisarz stołecznej policji: detektyw, jazzman i samotnik w trudnej relacji z kobietą o mrocznej przeszłości. Tymański, policjant, wdowiec, nieustannie godzący skomplikowane życie rodzinne z zawodowym awansem. Cynowska, dziewczyna, która do policji przyszła z fundacji Itaka, gdzie po traumatycznych doświadczeniach poprzysięgła ścigać przestępców do upadłego. Prokurator Malicka, ambitna profesjonalistka, pełna ciepła mimo nieudanego związku z oficerem służb wewnętrznych.

Policjanci, ale też zwykli ludzie z problemami, muszą zmierzyć się z tajemniczą serią zbrodni. Próbują wyjaśnić sprawę znalezionych zwłok trzech mężczyzn, którzy giną w zadziwiających okolicznościach. Wikłają się przy tym w szereg niebezpiecznych wydarzeń, które kładą się cieniem również na ich prywatność.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka


Miasto, które nigdy nie śpi, stało się miastem, któremu nie pozwala zasnąć lęk przed koszmarem. Seryjny morderca zwany Nocnym Łowcą wciąż pozostaje nieuchwytny. Pojawia się niespodziewanie. Wkracza w życie nieprzeczuwających niebezpieczeństwa ofiar i cierpliwie czeka na odpowiedni moment.

Pojedynek z seryjnym mordercą nie jest dla detektywa Franka Quinna tylko kolejną sprawą do rozwiązania. Schwytanie Nocnego Łowcy to dla niego ostatnia szansa, by odbudować życie, które legło w gruzach wskutek misternie skonstruowanej intrygi. Tym razem Quinn będzie walczył przede wszystkim o samego siebie.

Odkrycie tajemnicy drzemiącej w mrocznej przeszłości szaleńca to jedyny sposób, by położyć kres krwawej krucjacie. Quinn musi się spieszyć. Liczba ofiar rośnie. Każda z twarzy, które widzi na ulicach miasta, może być twarzą mordercy… albo kolejnej ofiary.

John Lutz – autor prawie pięćdziesięciu powieści kryminalnych, wielokrotny laureat nagród Edgar i Shamus, w tym Shamus Lifetime Achievement Award, przyznawanej za całokształt osiągnięć, były prezes Mystery Writers of America i Private Eye Writers of America. W Polsce ukazały się dotychczas dwie powieści autora: „Seryjny” i „Puls”.

Marcowy "Na wynos" już w trzech formatach

Trzy formaty marcowego "Na wynos". Tutaj

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Wszystko zostaje w rodzinie - Aneta Jadowska

 Rozlew krwi w rytmie Bad moon rising

Dora Wilk udowadnia, że męska skleroza jest początkiem wszelkich kłopotów.

I tak – wampiry zapominają, że słońce im szkodzi; wilki zapominają, kto jest ich Alfą;

Gajusz zapomina o dobrym wychowaniu; Miron zapomina o tym, co ważne; Baal zapomina, że nie może wpadać bez zaproszenia i robić jej śniadania; a nowy koleś zapomina, gdzie jest jego miejsce w szeregu.

Wiedźma Dora, z właściwym sobie wdziękiem, musi posprzątać cały ten bajzel, zanim ktoś przeprowadzi naprawdę morderczy test białej rękawiczki. A że od mopa woli glocka i miecz... nie obejdzie się bez przelania krwi, ale wszystko zostaje w rodzinie.

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Dziewczyna w mechanicznym kołnierzu - Kady Cross

X-Meni w Nowym Jorku

Kronika gangów

Jest rok 1897 - życie w Nowym Jorku nigdy nie wcześniej nie było tak bardzo ekscytujące i niebezpieczne.

Cały Manhattan zalewa fala gotowych na wszystko gangów. Do jednego z nich wnika szesnastoletnia Finley Jayne.

Zadziwiająca i pełna zwrotów akcji kronika epoki wiktoriańskiej okraszona tajemnicą mechanicznego kołnierza.

Fragment powieści.

Drabble

Dzisiaj wśród szortalowych nowalijek takie oto drabble: Wszystko przemija/oswajając chaos autorstwa Małgorzaty Lewandowskiej.

Rychło w czas - odsłona czternasta - ogłoszenie wyników

Szaleństwa nie było, ale frekwencja całkiem, całkiem. Myślałem, że tabuny nastolatków rzucą się na Szortal, że GAndrel nie będzie umiał sobie poradzić z natłokiem użytkowników, ale okazało się, że zbudował nasz portal na tyle porządnie, że wytrzymał. Portal wytrzymał, a nie GAndrel.

Śpieszę więc ogłosić wyniki, szczęśliwiec, albo szczęśliwca będzie mogła cieszyć się całą niedzielę, no i część tygodnia zanim dostanie książki. Przypuszczam, że potem też się będzie cieszyć, ale będzie łączyć te cieszenie się z czytanie otrzymanej trylogii :)

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Od ilu lat istnieje na rynku wydawnictwo Zielona Sowa, albo inaczej, w którym roku powstało?

Wydawnictwo powstało w 1995 roku. Osiemnaście lat, a rocznikowo wręcz dziewiętnaście. Już trochę, nie?

2. Szortalowe: Proszę podać tytuły książek wydane przez Zieloną Sowę, które recenzowaliśmy na Szortalu.

Nie recenzowaliśmy żadnych książek Zielonej Sowy. Nadmienię tylko, że nawiązaliśmy współpracę i mamy nadzieję, że w najbliższym czasie to zmienimy :)

3. Wolne: Napiszcie proszę jakie tytuły książek kojarzą się Wam z Zieloną Sową, albo inaczej, żeby ułatwić: z zieloną sową, albo jeszcze inaczej, z sową.

Pytanie wolne, więc i odpowiedzi były wolne. Czasami narzucające się, jak sowa z Kubusia Puchatka, czasami przedziwne, jak prezes Zielonej Sowy. W większości jednak Zielona Sowa kojarzyła się Wam z lekturami, książkami wydanymi przez to wydawnictwo. "Ania z Zielonego Wzgórza" itp (Ania utkwiła w mi w pamięci, bo bardzo lubię tę książkę).

Zwyciężczyni (raczej nie mogło być inaczej, bo chyba 95% odpowiedzi przyszło od płci pięknej i piękniejszej :D): Klaudia Przegrodna.

Proszę o dane do wysyłki nagrody, a właściwie trzech nagród, albo inaczej, nagrody w trzech tomach. Gratuluję! Pozostałych zapraszam na nasze nieustającego konkursy!

W Samo Południe - odsłona CXVI

Czołem Szortalowicze!
Południe wybiło, jakiś czas temu, więc najwyższa pora na nową odsłonę naszego cotygodniowego konkursu. Tym razem mamy dla Was 3 egzemplarze pierwszego tomu trylogii "RED RISING" Pierce'a Browna - "Złota krew" - ufundowane przez Drageus Publishing House.

Zasady - całkiem prawdopodobnym jest, że można je znaleźć tutaj.
UWAGA - w związku z wyjazdem Alka, rozstrzygnięcia wszystkich konkursów zostaną ogłoszone w drugiej połowie kwietnia br.


Pytania:

1. Wydawnicze: Kontynuujemy zabawę z zeszłych tygodni - proszę zajrzeć na stronę wydawnictwa Drageus, otworzyć zakładkę "Książki wydane" i podać tytuły książek, które były u nas recenzowane.

2. Historyczne: Ech... Góglanie... Nuda...
....
I znowu góglanie... Nuda...
...
...
Góglanie? Nuuuuuda...
...
A może by tak... Dobra, dziś nie będzie góglania. Dziś wysilicie szare komórki. Albowiem w całym majestacie swego nieobliczalnego geniuszu stworzyłem dla Was karamból. Znaczy, rebus taki. Przyjrzyjcie się trzem obrazkom poniżej i podajcie tytuł książki (oraz, oczywiście, jej autora), która to książka kojarzy Wam się z tymi obrazkami. Oki? No to "jadziem ze tem koksem":












I to by było na tyle :)  Do boju!

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Przez Afrykę środkową.
Angola, Republika Środkowoafrykańska i Czad

 Wiesław Olszewski

Jądro ciemności, czarne serce Afryki, mroczny karnawał wolności... Rejon ten można opisać wielobarwnie. Unikalny, niebezpieczny, dziki, tajemniczy, o burzliwej i krwawej przeszłości, poza zgiełkiem amatorów safari, poza naiwnym myśleniem o kolorowych fotografiach z Afryką w tle. Teren właściwie niedostępny dla turystów. Dotrze tam tylko najodważniejszy.


Oto fascynująca podróż Wiesława Olszewskiego do samego niepokornego serca kontynentu. Do jego historii, kultury i natury. Przed nami legendarne jezioro Czad, Pigmeje z rejonu Monasao i Bayanga, park Dzanga-Sangha, majestatyczne leśne słonie, bagienne bestie, których legowiska są usłane kłami ofiar, gigantyczne goryle i ryba-potwór. Ale także makabryczność odwiedzanych miejsc: od leków przygotowywanych z dziecięcych zwłok, przez upiorne działania Jeana-Bedela Bokassy, aż po religijne pogromy, które pochłonęły tysiące mieszkańców.


I jak zawsze u Wiesława Olszewskiego: mistrzowska dygresyjność, niewymuszona erudycja,  swada, ciekawostki ubarwione dowcipem i język oryginalnie łączący swojski dukt opowiadania z naukowym dyskursem. Czyli wszystko bez zadęcia, na serio i z przymrużeniem oka, ale bez taryfy ulgowej.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Virginia C. Andrews - Mroczny anioł

Drugi tom nowej sagi autorki bestsellerowych „Kwiatów na poddaszu”.

Siedemnastoletnia Heaven Leigh Casteel otwiera kolejny rozdział swego życia, przenosząc się do babci Gillian i jej znacznie młodszego męża, Tony’ego Tattertona. Tony, właściciel zabawkowego imperium Tatterton Toys, jest człowiekiem zamożnym i powszechnie szanowanym. Dla Heaven, obciążonej traumą dzieciństwa spędzonego w nędzy i upodleniu pośród dzikich wzgórz Zachodniej Wirginii, a potem koszmaru, jakiego doświadczyła w przybranej rodzinie, nowe miejsce wydaje się rajem. A jednak Farthingale Manor, pełna przepychu posiadłość, w której wreszcie może żyć w dostatku, wkrótce narzuca dziewczynie swój ponury, gotycki klimat. Pewnego dnia Heaven, błądząc w zielonym labiryncie wielkiego ogrodu, natyka się na maleńki domek, jakby żywcem wyjęty z bajek. I jak w bajce, spotyka tam swoją nową miłość – Troya, młodszego brata Tony’ego, zadeklarowanego samotnika i odludka. Troy, choć zrazu niechętnie, dopuszcza ją do swojego życia i romans w cieniu labiryntu zaczyna rozkwitać. Dokąd zaprowadzą tych dwoje poplątane ścieżki? Fenomen popularności V.C. Andrews trwa nieustannie od czasu wydania „Kwiatów na poddaszu”. Książki autorki, tworzące prawie dwadzieścia bestsellerowych serii, osiągnęły łączny nakład ponad 106 milionów egzemplarzy i zostały przetłumaczone na dwadzieścia dwa języki. „Mroczny anioł” to druga część nowego cyklu, którego kolejne tomy wkrótce ukażą się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Króciak

Nie każdy obcy to nieznajomy. Nie każdy nieprzyjaciel to wróg.
O niezwykłym Spotkaniu opowie nam dzisiaj Antoni Nowakowski.

W samo południe - odsłona CXV - ogłoszenie wyników

Wtorek, nie jest źle, więc od razu przejdźmy do rzeczy, to znaczy do nagród i zwycięzców :)

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Z niewyobrażalną przyjemnością patrzę, jak straszne problemy od kilku tygodni sprawiają Wam pytania o książki danego wydawnictwa, które były u nas zrecenzowane. A że ja się lubię pastwić, no to nie ma zmiłuj - proszę wymienić wszystkie książki z serii "Zwrotnice Czasu. Historie alternatywne", które zrecenzowaliśmy na Szortalu.

"Śniąc o potędze" Agnieszki Haskiej i Jerzego Stachowicza, "Ogień" Łukasza Orbitowskiego, "Gambit Wielopolskiego" Adama Przechrzty.

2. Historyczne: Był taki Autor, który zabierał swoich czytelników w odwiedziny na Ziemi, której, co kilka tysięcy lat, dość nagle, zmieniały się bieguny. Co oczywiście prowadziło do apokalipsy, postapokalipsy i długotrwałego odbudowywania się cywilizacji połączonego z zapominaniem o tych wcześniejszych. I tak, ów Autor m.in. pokazał nam obronę twierdzy, która składała się z sześciu przecinających przełęcz murów, pozwolił śledzić losy Uthera Pendragona i Parmeniona, a także ukazał, w innym niż jego poprzednicy świetle, prawdę o wydarzeniach rozgrywających się w Troi. Oraz przybliżyl nam paradoks podróży w czasie, które to mogą, ale wcale nie muszą, zmieniać historię. Proszę podać tytuły trzech tomów miniseri, które opowiadają właśnie o tym ostatnio wymienionym paradoksie. Dla ułatwienia dodam tylko, że główny bohater zdradza niejakie podobieństwo do Niesamowitego Jeźdźca w wydaniu niejakiego Eastwooda Clinta i cierpi na przypadłość, którą nasi bracia zza oceanu określają jako "trigger-happy" (czyli nie czuje oporów przed pociąganiem za spust, a raczej dwa spusty) i która to przypadłość idzie w parze z cytowaniem fragmentów Biblii, na przykład tego o cienistej dolinie i nieulękaniu się zła.

"Wilk w cieniu", "Ostatni strażnik" i "Kamień krwi", a ich Autorem jest oczywiście David Gemmell.

Zwycięzcy:

1. Beata Kajtanowska,

2. Adam Faliński,

3. Szczepan Serawiński.

Zwycięzcom gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród, pozostałych zapraszam na obecną odsłonę :)

Sto dni bez słońca - Wit Szostak

Pięć godzin rozkoszy

Anna Klimasara


Jak już zapewne wielokrotnie wspominałam, dzielę książki na takie, których główną bronią jest fabuła, przez co nie mogę się od nich oderwać, bo muszę koniecznie dowiedzieć się, co dalej, i na takie, które mogą być o niczym, ale są napisane językiem, którym można się rozkoszować. Naturalnie szczytem szczytów są powieści stanowiące wypadkową tych dwóch cech – nie mogę się od nich oderwać nie tylko ze względu na fabułę, ale i przyjemność, jaką daje mi sama lektura. Na takie książki nieczęsto trafiam na półkach z nowościami wydawniczymi, ale jednak czasem spotyka mnie to szczęście, często pod postacią tytułów, po których się tego nie spodziewałam. Po „Stu dniach bez słońca” nie spodziewałam się w zasadzie niczego, gdyż mając jako takie zaufanie do autora (i – co równie ważne – do wydawnictwa), nie miałam bladego pojęcia, o czym ta książka jest. Nie czytałam o niej w Internecie i nawet nie zadałam sobie trudu, by zapoznać się z opisem z okładki. Pewnej niedzieli po prostu zaczęłam czytać… no i mnie trafiło.

Fabuła na pierwszy rzut oka jest prosta – oto pewien polski wykładowca akademicki o wdzięcznym nazwisku Lesław Srebroń trafia na nieznaną mu wcześniej uczelnię – St. Brendan College – na równie nieznajomych Finneganach, gdzie ma spędzić semestr, prowadząc zajęcia poświęcone prozie wielkiego polskiego fantasty – Filipa Włócznika. Jeżeli napiszę Wam, że nie dochodzi do żadnej podejrzanej zbrodni, która wymaga rozwikłania, w uczelnianych murach nie straszy i nie doczekamy się inwazji kosmitów, a wydarzenia rozgrywają się w dość leniwym tempie dostosowanym do sennego rytmu życia Newport, zapewne pomyślicie, że „Sto dni bez słońca” nie ma nic ciekawego do zaoferowania, a być może stwierdzicie nawet, że nie ma sensu sięgać po tę pozycję. I w ten sposób ominie Was jedna z lepszych powieści, jakie pojawiły się na polskim rynku od… nie pamiętam kiedy.

Szostak w Subiektywnie

Jak już zapewne wielokrotnie wspominałam, dzielę książki na takie, których główną bronią jest fabułą, przez co nie mogę się od nich oderwać, bo muszę koniecznie dowiedzieć się, co dalej, i na takie, które mogą być o niczym, ale są napisane językiem, którym można się rozkoszować. Naturalnie szczytem szczytów są powieści stanowiące wypadkową tych dwóch cech – nie mogę się od nich oderwać nie tylko ze względu na fabułę, ale i przyjemność, jaką daje mi sama lektura. Na takie książki nieczęsto trafiam na półkach z nowościami wydawniczymi, ale jednak czasem spotyka mnie to szczęście, często pod postacią tytułów, po których się tego nie spodziewałam. Po „Stu dniach bez słońca” nie spodziewałam się w zasadzie niczego, gdyż mając jako takie zaufanie do autora (i – co równie ważne – do wydawnictwa), nie miałam bladego pojęcia, o czym ta książka jest. Nie czytałam o niej w Internecie i nawet nie zadałam sobie trudu, by zapoznać się z opisem z okładki. Pewnej niedzieli po prostu zaczęłam czytać… no i mnie trafiło.

Przed Wami przedpremierowa recenzja najnowszej książki Wita Szostaka, której autorką jest Ania. Cały tekst znajdziecie tutaj, ale zanim klikniecie odnośnik, zapiszcie sobie - 22-go marca książka trafia do księgarń, więc warto tak sobie ustalić plan dnia, żeby o którąś zahaczyć. 

I byłbym zapomniał - przypisjoza
Ani przeszła... :)

Informacja wydawnictwa Powergraph

Powergraph zaprasza na Pyrkon! Poznań 21-23 marca.

14/03/21 (piątek):

16:30 - Rafał Kosik - panel: Miłość niejedno ma imię - szczególnie w fantastyce (Aula 2) 17:00 - Michał Cetnarowski - spotkanie z redakcją „Nowej Fantastyki” i „Czasu Fantastyki” - Literacka 1 (14, III p.) 18:00 - Łukasz Orbitowski - blok: Literacki (Scena). Autor Szczęśliwej ziemi opowie o swoich planach pisarskich i odpowie na pytania czytelników.

19:00 - Anna Kańtoch - blok: Literacki (Aula 1, 14, I p.) 19:00 - Rafał Kosik - panel: Czy czytanie przeszkadza w pisaniu? (Aula 1)

14/03/22 (sobota):

12:00 - Michał Protasiuk - panel: Wizje przyszłości - blok Literacki (Literacka 1 14, III p.) 13:00 - Wit Szostak - dyżur autografowy (Autografy 7, I p.) 13:30 - Anna Kańtoch, Łukasz orbitowski - panel: Każdemu piekło na własną miarę - wizje piekła i co nas przeraża w literaturze fantastycznej(Aula 2 - Literacka).

14:30 - Anna Kańtoch - panel: Fantasypolis (Aula 2 - Literacka 14, II p.) 15:30 - Michał Cetnarowski, Wit Szotak - panel: Rozdroża historii, czyli o historiach alternatywnych (Aula 2 - Literacka 14, II p.) 16:00 - Michał Protasiuk - dyżur autografowy (Autografy 7, I p.) 16:30 - Anna Kańtoch - dyżur autografowy (Autografy 7, I p.) 16:30 - Łukasz Orbitowski, Rafał Kosik - panel: Obudzić pasję w młodym umyśle - blok: Literacki (Aula 2 - Literacka) 17:30 - Michał Cetnarowski, Anna Kańtoch, Rafał Kosik, Łukasz Orbitowski, Michał Protasiuk, Wit Szostak -  Premiery wydawnictwa Powergraph (Aula 2 - Literacka 14, III p.) 18:30 - Rafał Kosik - dyżur autografowy (Autografy 7, I p.) 19:00 - Łukasz Orbitowski- dyżur autografowy (Autografy 7, I p.) 20:30 - Wit Szostak - spotkanie autorskie - Literacka 2 (14, III p.).

Autor opowie o swojej twórczości, oraz nowej książce Sto dni bez słońca.

14/03/23 (niedziela):

Informacja wydawnictwa Papierowy Księżyc

„Wierni wrogowie” Olgi Gromyko – prapremiera na Pyrkonie 2014

Do literackich premier największego w Polsce Festiwalu Fantastyki Pyrkon dołącza najnowsza książka Olgi Gromyko - "Wierni wrogowie"! To długo wyczekiwana powieść, która z jednej strony usatysfakcjonuje miłośników bestsellerowej serii Olgi Gromyko o przygodach wiedźmy Wolhy, a z drugiej ukaże polskim czytelnikom nowe, nieznane literackie oblicze autorki.

„Wierni wrogowie” ponownie przeniosą czytelnika do świata Belorii, ale na wiele lat przed narodzinami Wolhy, pomiędzy wilkołaki, trolle, driady, elfy i smoki, w czasy heroicznych czynów, które dawno już przeszły do legend.

Nie zawsze jest tak, że ucieszą cię kłopoty wroga. A ucieczka przed problemami hen na kraniec ludzkich ziem bynajmniej nie gwarantuje świętego spokoju. Ba, obrażanie się na cały świat nie oznacza, że masz stać z boku i patrzeć, jak ktoś usiłuje go podbić tudzież godzić się na plany dotyczące bezpośrednio twojej cennej skóry.

Zdarza się, że grupa przypadkowych osób wbrew woli wciągnięta w wydarzenia, o których nie wiedzą prawie nic może zdziałać więcej niż cały konwent arcymagów, który w praktyce wcale nie jest aż tak wszechmocny i wszystkowiedzący. A może nawet występuje w nie do końca słusznej sprawie...

Czasami wir przygody w jednej chwili burzy z trudem zbudowaną codzienność i ciska cię na drugi kraniec świata bez żadnej gwarancji na powrót, a nawet zachowanie życia.

Nowość wydawnictwa Mag

Rzeki Londynu - Ben Aaronovitch

Nazywam się Peter Grant. Jestem detektywem i uczę się na czarodzieja – jako pierwszy uczeń od pięćdziesięciu lat. Zajmuję się gniazdem wampirów w Purley, negocjuję rozejm między walczącymi ze sobą bogiem i boginią Tamizy, wykopuję groby w Covent Garden – a to tylko rutynowe działania. Duch rozruchów i rebelii obudził się w mieście i na mnie spada obowiązek przywrócenia porządku chaosie, który wywołał. Albo tego dokonam, albo umrę próbując…

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Orson Scott Card - Złodziej Wrót

„Złodziej Wrót” to druga, po „Zaginionych Wrotach”, część nowej serii młodzieżowej autora kultowej „Gry Endera”.

Orson Scott Card przedstawia niezwykłą współczesną baśń o klanie magów, przebywających na wygnaniu w naszym świecie, którzy żyją w stanie rozejmu z innymi klanami, do czasu gdy narodziny Danny’ego Northa rozniecają na nowo płomień wojny. Danny North jest magiem wrót, pierwszym od tysiąca lat, i może pootwierać zamki, które bronią dostępu do ich wspólnej ojczyzny, świata Westil.
To, że Danny North jest najpotężniejszym magiem na Ziemi i Westilu, wcale nie ułatwia mu życia w szkole średniej. Spontanicznie czynione przez niego cuda tylko utrudniają ukrywanie się przed Rodzinami, które chcą albo nim zawładnąć, albo go zabić. Danny wie, że gotowe są wykorzystać przeciwko niemu jego przyjaciół. I zaczyna podejrzewać, że popełnił wielki błąd, posługując się zniewoloną mocą dawno nieżyjących magów do stworzenia Wielkich Wrót.
Tymczasem na Westilu zwyciężony Złodziej Wrót zachował tylko nieliczne swoje wrota. Obawia się, że brak doświadczenia Danny’ego, jego niewiedza o wielkiej wojnie sprzed stuleci, otworzy wielkiemu wrogowi przejście między światami. Nie brak mu też kłopotów w jego własnym świecie – mściwa królowa, walka o sukcesję, odtrącona kochanka króla.
Musi pokazać Danny’emu, dlaczego zamknął Wielkie Wrota. Musi uzmysłowić mu zagrożenie ze strony magów Bela, zanim będzie za późno…

Orson Scott Card (ur. 1951) – jeden z najbardziej popularnych autorów science fiction. Debiutował w wieku 26 lat opowiadaniem „Gra Endera”, które zostało później rozbudowane do rozmiarów powieści. Zapoczątkowała ona kultowy cykl. Do najsłynniejszych utworów autora należą ponadto: cykl o Alvinie Stwórcy, „Glizdawce” czy saga „Powrót do domu”. „Złodziej Wrót” to druga część nowej serii młodzieżowej autora.

Edit:

MultiRzeczywistość - David Louis Edelman

Bardziej

Aleksander Kusz


Prawie dokładnie dwa lata temu omówiłem dla Was na Szortalu pierwszą część trylogii Davida Louisa Edelmana „Skok 225” zatytułowaną „Infoszok”. Podobała mi się. Wprawdzie miała swoje wady, ale na pewno plusów było o wiele więcej. To omówienie znajduje się tutaj.
Teraz, po prawie dwóch latach, mogę napisać, że ciągle mam dobre wrażenia związane z „Infoszokiem”. Pamiętam o co tam chodziło. Zrobiły na mnie wrażenie zwłaszcza przerażające mnie wizje świata tak przesiąkniętego technologią przyszłości, że nie ma już w nim miejsca dla ludzi i dla człowieczeństwa. No i oczywiście mój konik – ekonomia. Mało który autor zahacza o tę tematykę, więc kiedy to już robi, z miejsca to zauważam. Autor bardzo ładnie rozrysował ekonomiczne i polityczne aspekty zmian, o których pisał w książce. To bardzo cenne, ważne dla mnie, lubię sobie co jakiś czas poczytać „co by było gdyby” w aspektach ekonomicznych i politycznych. Mam tu na myśli nie tylko opracowania, ale również wizje pisarzy sf.

Ogólnie „Infoszok” oceniłem bardzo pozytywnie, czekałem więc na zapowiadaną drugą część trylogii pt. „MultiRzeczywistość”. A tej jak nie było, tak nie było. Ciągle spadała dalej i dalej w zapowiedziach wydawnictwa. Już straciłem nadzieję. Pomyślałem, że widocznie pierwsza część sprzedała się na tyle słabo, że wydawnictwo nie chce inwestować w wydanie następnych tomów. Nawet sprawdziłem, czy to może autor ociąga się z napisaniem następnych części, jak to ma ostatnio miejsce z niektórymi (Martin, Lynch). Okazało się jednak, że nie. Trylogia została wydana cała, tomy ukazały się oryginalnie od 2008 do 2010 roku. Pozostało odpuścić. Choć szkoda było i człowiek chciałby się dowiedzieć co stało się dalej.

Edelman w Subiektywnie

Co prawda dopiero jutro będzie premiera nowej książki Edelmana, ale już dziś zapraszam Was do lektury jej omówienia. Tym bardziej zapraszam, że jego autorem jest Alek, którego recenzje ukazują się u nas zwykle w poniedziałki*. Zanim jednak klikniecie w odnośnik - małe co nieco na zachętę, tym razem ze środka:

Teraz, po prawie dwóch latach, mogę napisać, że ciągle mam dobre wrażenia związane z „Infoszokiem”. Pamiętam o co tam chodziło. Zrobiły na mnie wrażenie zwłaszcza przerażające mnie wizje świata tak przesiąkniętego technologią przyszłości, że nie ma już w nim miejsca dla ludzi i dla człowieczeństwa. No i oczywiście mój konik – ekonomia. Mało który autor zahacza o tę tematykę, więc kiedy to już robi, z miejsca to zauważam. Autor bardzo ładnie rozrysował ekonomiczne i polityczne aspekty zmian, o których pisał w książce. To bardzo cenne, ważne dla mnie, lubię sobie co jakiś czas poczytać „co by było gdyby” w aspektach ekonomicznych i politycznych. Mam tu na myśli nie tylko opracowania, ale również wizje pisarzy sf.

*Ot, taka mała kumulacja zwichrowań kontinuum czasoprzestrzennego: recenzja dzień przed premierą i majsterki poniedziałek w czwartek.

Edit: Jeśli ktoś nie czytał jeszcze "Infoszoku", to tutaj może znaleźć jego fragment.

Drabble

Czekanie zwiększa apetyt. Oto nadszedł czas na kolejne, zapowiadane danie Z cyklu "Zdarzyło się" - Powrót wiosny po niezwykle długiej zimie, przyrządzone przez Romka Pawlaka.

Smacznego.

Nowość wydawnicwa Prószyński i S-ka

Joanna Marat - Monogram

Nadkomisarz Marek Kos – zwany żartobliwie Koszmarkiem – ma przerwę między górnymi jedynkami i ujmujący uśmiech, w czym przypomina, bliskiego swemu pokoleniu, Janka Kosa, bohatera „Czterech pancernych i psa”. Niestety, szpetnie klnie, nie stroni od mocnych trunków i ubiera się w ciuchy kupowane na bazarze.
Komisarz Ernest Malinowski to jego przeciwieństwo – czterdzieści trzy lata, metr osiemdziesiąt wzrostu. Ciemny blondyn, mocno szpakowaty, ale włosy w komplecie, może nawet w nadkomplecie. Zawsze elegancko ubrany, chodzi na siłownię, co widać. Ma ładną klatę i podobno jacht.

Obaj są bardzo niedoskonali, przeraźliwie samotni, uciekają przed swoimi lękami w alkohol, przelotne związki i kłamstwa. Każdy z nich ciągnie za sobą ciężki worek ze swoimi, a często także cudzymi grzechami. Mają też emblematy, coś co streszcza ich bolesną tożsamość. Czasem jest to nazwisko, monogram, czerwona gwiazda na szubienicy wyrysowana ręką wandala na nagrobku rodziców albo dżinsowy mundurek. A mimo to mają dystans do siebie i potrafią śmiać się z kolegów.

Otrzymują sprawę brutalnego zabójstwa pewnej trzydziestoparolatki. Morderstwo to wywołuje z niepamięci inną zbrodnię oraz tajemnicę kobiety o złożonej tożsamości.



Joanna Marat – laureatka konkursu na opowiadanie kryminalne Międzynarodowego Festiwalu Kryminału 2010. Debiutowała w 2011 roku w antologii „Zaułki zbrodni”, samodzielnie zaś powieścią obyczajową „Grzechy Joanny”. Ostatnio jej opowiadanie „Kaplica Jedenastu Tysięcy Dziewic” zostało wyróżnione w konkursie „Literacka podróż po Gdańsku”.

Edit: Zaglądając tutaj możecie zapoznać się z fragmentem powieści.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Maja Lidia Kossakowska - Żarna niebios

Nic, co anielskie, diabelnie nie jest nam obce. 


Te żarna przemielą Waszą wiarę w zaświaty.

Aniołowie paktują z diabłami. Grzeszą pychą. Piją, bywają w burdelach i kasynach. Knują, zabijają, umierają.  Z niebiańskiej doskonałości pozostał im tylko doskonały wygląd.

Stworzeni na obraz i podobieństwo człowieka, mają nasze słabości. Jak anioł ćpun uzależniony od trawki z Fatimy, anioł stróż czujący niechęć do człowieka, którym przyszło mu się opiekować czy anioł zagłady, który nieszczególnie lubi niszczyć.

Nie inaczej z mieszkańcami piekieł. I oni są do bólu… ludzcy. Nic dziwnego, skoro wyszliśmy spod ręki tego samego Boga.

Spis opowiadań: Światło w tunelu, Dopuszczalne straty, Sól na pastwiskach niebieskich, Zobaczyć czerwień, Kosz na śmierci, Smuga krwi, Żarna niebios, Wieża zapałek, Gringo, Beznogi tancerz.

Wydanie II

Nowość wydawnictwa POWERGRAPH

Kilka dni temu pojawiła się u nas przedpremierowa recenzja tej książki, którą, specjalnie dla Was, napisała Ania. A dziś? A dziś szczęśliwcy, którzy do Poznania nie muszą jechać 12 godzin, z sześcioma przesiadkami, czerpiąc pełnymi garściami wygody oferowane przez PKP i w ogóle, którzy na dzisiejszy dzień dostali wolne w pracy, lub też zrobili sobie drugi dzień wagarowicza - jednym słowem, owi szczęśliwcy mogą już dziś nabyć najnowszą książkę Wita Szostaka na Pyrkonie. Pozostali muszą czekać do 1 kwietnia, bo to wtedy książka trafi do księgarń.

Króciak

W dziale Szortownia gości dzisiaj Antoni Kaja, z opowiadaniem pt. Rozbitek.



Nowy magazyn grozy - Histeria

Większości znawców tematu rodzimej grozy zapewne nie zaskoczy informacja, iż pojawił się właśnie nowy magazyn w całości poświęcony tej konwencji fantastycznej, której celem nadrzędnym jest straszenie, przerażanie. Magazyn Histeria to darmowy periodyk internetowy, którego pierwszy numer można pobrać bezpośrednio z fejsowego fanpejdża magazynu, oraz ze stron Wydaje.pl oraz Issuu.com

W numerze otwierającym znajduje się 10 opowiadań 11 Autorów:

"Autostopowiczka" Marek Ścieszek
"Berserker" Karol Mitka
"Do M." Piotr Majdański
"Głód" Olga Kaczmarek
"Natchnienie" Maciej Zawadzki
"Nie istnieje" Szymon Dressler
"On" Grzegorz Kopiec
"Promocja" Michał Wzgarda
"Z pamiętnika kamerzysty" Inga Gumieniak, Łukasz Kiełbasa
"Zmywarka" Agnieszka Pilecka

Trupia otucha - Dan Simmons

Marek Adamkiewicz

Dan Simmons bez wątpienia należy do grona najbardziej rozpoznawalnych pisarzy, tworzących w ramach szeroko pojętej fantastyki. Jego „Hyperion” na stałe wszedł do panteonu tych książek, które każdy szanujący się fan gatunku, prędzej lub później po prostu musi przeczytać. Już wtedy autor pokazał, że ma patent na tworzenie historii monumentalnych, rozbudowanych, zostawiających czytelnikowi pole do własnej interpretacji. W tym samym roku, gdy ukazywał się ten monument, anglojęzyczni czytelnicy poznali także „Trupią Otuchę”, odmienną tematycznie wariację na temat motywów wampirycznych. W Polsce ukazuje się ona teraz, 25 lat po premierze.

W miasteczku Charleston spotyka się troje znajomych. Dwie kobiety i mężczyzna rozprawiają o dziwnych wydarzeniach, w których brali udział. Wszyscy licytują się i biorą udział w swego rodzaju grze. Nie jest to jednak rozrywka dostępna dla każdego. Bohaterowie bowiem, za sprawą swoich umysłów, są w stanie przejąć kontrolę nad zachowaniem innych ludzi, zmusić ich do wykonywania swojej woli, a nawet uczynić z nich bezwolnych, uwarunkowanych służących. Władza rodzi jednak konflikty. W Charleston rozpętuje się piekło, które może mieć poważne konsekwencje w skali ogólnokrajowej, jeśli nie światowej.

Mimo, że „Trupia Otucha” zdobyła prestiżową nagrodę Bram Stoker Award, nie można powiedzieć, by była horrorem sensu stricte. To, co łączy ją z tym gatunkiem to przede wszystkim postacie „umysłowych wampirów”. Od tych oryginalnych, różni je chociażby sposób żerowania na swoich ofiarach - wysysana nie jest krew, a wolna wola. Jednak poza tym motywem, „Trupia Otucha”jest na dobrą sprawę powieścią sensacyjną, poruszającą się na granicy psychologicznego thrillera z wyraźnym motywem zemsty. Dla czytelników oczekujących na horror z krwi i kości, może to być pewnym rozczarowaniem.

Simmons w Subiektywnie

Dan Simmons bez wątpienia należy do grona najbardziej rozpoznawalnych pisarzy, tworzących w ramach szeroko pojętej fantastyki. Jego „Hyperion” na stałe wszedł do panteonu tych książek, które każdy szanujący się fan gatunku, prędzej lub później po prostu musi przeczytać. Już wtedy autor pokazał, że ma patent na tworzenie historii monumentalnych, rozbudowanych, zostawiających czytelnikowi pole do własnej interpretacji. W tym samym roku, gdy ukazywał się ten monument, anglojęzyczni czytelnicy poznali także „Trupią Otuchę”, odmienną tematycznie wariację na temat motywów wampirycznych. W Polsce ukazuje się ona teraz, 25 lat po premierze.

Autorem omówienia, którego fragment własnie przeczytaliście, jest Marek. Cały tekst można znaleźć tutaj - zapraszam!

Czas zamykania - Jack Ketchum

Daniel Augustynowicz

Pamiętam, jak miałem może dziesięć, albo jedenaście lat, rodzice wypożyczyli na kasecie „Szósty zmysł”. Oglądałem to z młodszą siostrą chyba trzy razy z rzędu. Oboje zafascynowani. Może dlatego, że wiekiem za bardzo nie odbiegaliśmy od głównego bohatera i oboje wyobrażaliśmy sobie, że takowy szósty zmysł posiadamy. Fascynacja szybko uleciała, gdy tylko człowiek obudził się w środku nocy i trzeba było iść do toalety. Wtedy to powiedziałem sobie, że nigdy więcej nie obejrzę żadnego horroru.
Jak się pewnie domyślacie, kilka lat później stałem się ich zagorzałym fanem. A lęk przed nocnym chodzeniem do kibelka nie przeszkodził zainteresować się książkami o te samej tematyce.
Gdy przeczytałem, że Steven King uważa Jack’a Ketchum’a za najstraszniejszego gościa w całych Stanach, w tempie ekspresowym przeczytałem pierwsze opowiadanie ze zbioru „Czas zamykania”. A później chciałem tylko więcej.
Osobiście nie jestem miłośnikiem zbiorów opowiadań, szczególnie, gdy opowiadania nie są ze sobą powiązane fabularnie. Nie miałem również styczności z innymi dziełami Ketchum’a. Jednak za dobrą monetę przyjąłem słowa Kinga. Pomyślałem również, że brak wiedzy na temat innych dzieł, doda nieco obiektywizmu tej recenzji. A skoro o niej mowa – zaczynam…
Standardowo od okładki.
Okładka została wykonana dość przyzwoicie. Z pewnością nie będzie się ścierać przy użytkowaniu, ani łatwo zaginać. Zdobiąca ją grafika, choć nie nawiązuje bezpośrednio do fabuły opowiadań, tworzy niepokojący, czyli właściwy dla horroru, klimat. Najbardziej jednak poraziły mnie kiczowate napisy. Nie chodzi oczywiście o treść, ale o ich wykonanie. Jeżeli widział ktoś Kroniki Amberu, to wie, o czym mówię. W zestawieniu z okładkami od Prószyńskiego, czy Fabryki słów wypada to naprawdę blado.
W środku trochę lepiej. Papier lekko szorstki, aczkolwiek porządny. Dobrze dopasowana wielkość czcionki. Zastrzeżenie mam jedynie do marginesów, które są nieco zbyt duże i sztucznie powiększają zawartość książki. Ale, ślipieć, nie ślipimy, więc można zabrać się za lekturę.

Ketchum w Subiektywnie

Pamiętam, jak miałem może dziesięć, albo jedenaście lat, rodzice wypożyczyli na kasecie „Szósty zmysł”. Oglądałem to z młodszą siostrą chyba trzy razy z rzędu. Oboje zafascynowani. Może dlatego, że wiekiem za bardzo nie odbiegaliśmy od głównego bohatera i oboje wyobrażaliśmy sobie, że takowy szósty zmysł posiadamy. Fascynacja szybko uleciała, gdy tylko człowiek obudził się w środku nocy i trzeba było iść do toalety. Wtedy to powiedziałem sobie, że nigdy więcej nie obejrzę żadnego horroru.

Zapraszam do lektury najnowszego omówienia Daniela, które to omówienie można znaleźć tutaj.

W Samo Południe - odsłona CXVII

Witajcie!
Nowy tydzień, nowy dzień majsterski (i choć majster na wolnym, to my, jego pomocnicy, terminatorzy kielni słowa pisanego, wznosimy dalej ten gmach na chwałę Szortalu, a tym, czy się da zatynkować nasze murowanie z przeszkodami, będziemy się martwili za trzy tygodnie, jak majster wróci), południe wybiło raptem parę... set minut temu, więc czas na najnowszą odsłonę naszego cotygodniowego konkursu. Dziś mamy dla Was trzy egzemplarze "Infoszoku" Davida Louisa Edelmana, ufundowane przez wydawcę powieści - Fabrykę Słów.
I przy okazji, jeśli ktoś nie wie, albo już zapomniał, czy warto walczyć o nagrodę, przypomnienie (recenzję samego majstra) znajdziecie tutaj.

Zasady konkursu się nie zmieniły. Tak względnie się nie zmieniły. Bo pewnie jeszcze pamiętacie, że rozstrzygnięcia konkursów opublikujemy po powrocie majstra (polowa kwietnia). Pamiętacie?

Pytania:

1. Wydawnicze: W zapowiedziach wydawniczych FS na ten rok można znaleźć nietypową dla tego wydawnictwa pozycję - opowieść obrazkową. Proszę podać jej tytuł oraz nazwiska jej twórców.

2. Historyczne: Z prawej strony widzicie (lub nie - ale to już nie ode mnie zależy, tylko od stanu Waszych oczu i/lub ustawień Waszych komputerów/tabletów/smartfonów) jednoobrazkowy karamból, który powinien Was naprowadzić na tytuł i autora książki, która jest bohaterką tego pytania. Oczywiście, w odpowiedzi proszę podać ów tytuł i autora. Ale że to jest banalnie proste, więc druga część pytania brzmi tak - książka ta jest jedną z części bardzo popularnego (nadal) cyklu. Proszę podać tytuł pierwszego, według chronologii wewnętrznej cyklu, tomu. Podpowiem tylko, że tytuł tego pierwszego tomu również wiąże się z obrazkiem.

I to tyle - do boju!

Nowości wydawnictwa RW2010

Emma Popik - Tajemnice Emilki

Opis: „Tajemnice Emilki” to opowieść o wrażliwej, ciekawej świata dziewczynce, która nawet nie podejrzewa, jak wiele zmieni w jej życiu jeden dzień, jedno wydarzenie, jeden sekret. Emilka nieoczekiwanie zaczyna inaczej postrzegać świat wokół siebie. Próbując rozwikłać zagadkę kociąt, poznaje tajemnice swoich koleżanek, kolegów, dorosłych. Zaczyna zadawać pytania, których wcześniej nie zadawała. I widzi rzeczy, na które przedtem nie zwracała uwagi. na które przedtem nie zwracała uwagi. Emilkę podąża od jednej przygody do drugiej, od jednego sekretu do drugiego. Błądzi, myli się, ale w końcu szeroko otwiera oczy, a pojawiające się na jej drodze przeciwności i niebezpieczeństwa pokonuje własną wytrwałością i uporem. Niepostrzeżenie kształtuje się charakter Emilki – staje się coraz silniejsza, odważniejsza i pewniejsza siebie. Zdobywa wiedzę, jak odmawiać, gdy nie chce czegoś zrobić, i jak nie przejmować się tym, na co nie ma wpływu.

Darmowy fragment powieści.

*

Agnieszka Korol - Jak wydać książkę w Krainie Smoków

Opis: Niewinny Pastuszek, autor bajek, udaje się do wielkiego miasta, by wydać swoją pierwszą książkę. Napotyka wiele przeszkód. W odszukaniu właściwego wydawcy pomaga mu krasnoludek Tutejszy. "Jak wydać książkę w Krainie Smoków" to groteska i satyra w konwencji bajki na temat sytuacji, w jakiej znajdują się obecnie debiutujący polscy autorzy. Jest to powiastka zarówno dla starszego, jak i młodszego czytelnika. Zabawne ilustracje wykonała Jolanta Jaworska.

O Autorze: Agnieszka Korol to specjalistka od smoków. Zna ich obyczaje i cechy charakteru. A o Krainie Smoków wie tyle, jakby w niej mieszkała.

Nowość wydawnicwa Dom Snów

Choć premiera książki dopiero 4-go kwietnia, to drugi tom "Sennych pałacy" Sebastiana Uznańskiego jest już w przedsprzedaży. W tym samym linku można też pobrać darmowy fragment powieści.

Króciak

Antoni Kaja nadaje. Kolejny utwór Antoniego nosi tytuł Limbo.
Przeczytajcie i oczekujcie następnych raportów.

Bridget Jones. Szalejąc za facetem - Helen Fielding

Pełno bzdur

Katarzyna Lizak


„W dziennikach zawsze jest pełno bzdur” - powiedziała Bridget do Marka w jednej z końcowych scen filmu „Dziennik Bridget Jones”. Zanim wzięłam się za przeczytanie „Szalejąc za facetem” przypomniałam sobie pierwszą część serii w wersji filmowej. Zaprosiłam na seans nastoletnią córkę i spędziłyśmy razem miły, uchichrany, babski wieczór. Bridget, jako zwariowana singielka po trzydziestce, niezmiennie śmieszy i bawi, zarówno panie w słusznym wieku, jak ja, jak i ich dorastające córki.

Bridget, która właśnie wróciła, wciąż bawi, bo jeśli ktoś jest stworzony do tego, żeby wiecznie pakować się w kłopoty i popełniać faux pas jedno za drugim, taki już pozostanie, niezależnie od bagażu życiowych doświadczeń. Mimo wszystko to kwestia charakteru i osobowości. Jednak „Szalejąc za facetem” to historia nie tylko słodka i śmieszna, ale również gorzka. Bridget ma już 51 lat i od kilku lat jest mamą w pojedynkę z dwojgiem małych jeszcze dzieci, co nie jest łatwą życiową rolą. Coraz częściej czuje się również mamą samotną, potrzebującą bliskości i intymności. Równocześnie tęskni za życiem, które się skończyło, no a przede wszystkim tęskni do Marka. W związku z tym miota się próbując znowu być kochaną i kochającą kobietą. Okazuje się, że jest to bardzo trudne, a powodów jest wiele. Tak samo jak przed laty, Bridget ma wokół siebie wianuszek przyjaciół i znajomych, na których zawsze może liczyć i z którymi na bieżąco analizuje swoje życie uczuciowe i którzy mają w tej kwestii niezmiennie dużo do powiedzenia. Miło mi było znowu spotkać przesympatycznego Johna, uroczą Jude, no i Daniela, który obecnie wzbudza bardzo dużo sympatii. Bridget wciąż walczy z nadwagą i na tym polu odnosi większe sukcesy niż kilkanaście lat temu. Cały czas skrupulatnie zapisuje w swoim dzienniku ilość pochłoniętych kalorii, jak i spożytego alkoholu. Notuje również skrzętnie ilość otrzymanych smsów, tudzież wiadomości na Twisterze i ilość śledzących ją tam osób. W tej kwestii autorka poszła z duchem czasu i uzależniła Bridget od smsów i wiadomości na portalach społecznościowych.

Fielding w Subiektywnie

„W dziennikach zawsze jest pełno bzdur” - powiedziała Bridget do Marka w jednej z końcowych scen filmu „Dziennik Bridget Jones”. Zanim wzięłam się za przeczytanie „Szalejąc za facetem” przypomniałam sobie pierwszą część serii w wersji filmowej. Zaprosiłam na seans nastoletnią córkę i spędziłyśmy razem miły, uchichrany, babski wieczór. Bridget, jako zwariowana singielka po trzydziestce, niezmiennie śmieszy i bawi, zarówno panie w słusznym wieku, jak ja, jak i ich dorastające córki.

A jakie były wrażenia Kasi z lektury książki? Tego dowiecie się czytając cały tekst jej najnowszego omówienia. Zapraszam!

Nowa Fantastyka 3 (378) 2014

Sławomir Szlachciński

Ech, wiosna, soki w człowieku zaczynają żwawiej krążyć, ciepełko i przyrodnicze ożywienie nastraja optymistycznie, na wszystko łypiemy przychylniejszym okiem. Nie wiem, czy maczała w tym palce wiosna, wypełniając mnie życzliwymi humorami, czy faktycznie takie to wszystko dobre, ale znajduję aktualny numer wielce atrakcyjnym. Marcowe poletko prozatorskie przynosi sporo satysfakcjonujących wrażeń, wszystkie opowiadania czytałem z dużą przyjemnością.

Pierwsze z brzegu, Falstart Wawrzyńca Podrzuckiego, to smakowity, niemal klasyczny, kryminał z fantastyką raczej bliskiego zasięgu. Oprócz zgrabnej warstwy fabularnej mamy tu przemyślenia nad kondycją człowieka w nadchodzącej szybkimi krokami przyszłości. Czy jest w nim cokolwiek, czego nie da się zastąpić sztucznym tworem? Czy może jednak każdy aspekt człowieczeństwa da się podrobić i substytut w niczym nie ustąpi oryginałowi? A jeśli tak, to co wtedy z nami. Nie dowiemy się tego podczas tej lektury, i dobrze, ale może dzięki niej wymyślimy coś sami.

Są ludzie, dla których za jedno „szłem” czy „szedłem”, inni znowu będą toczyć nieustające batalie o czystość języka i poprawność wypowiedzi, choć nieświadomie „włanczajom światło”. Język to twór niejednorodny, żywy, podlegający nieustannym zmianom, fluktuacjom i innym ewolucjom. Czy ktoś tego chce, czy nie. Krystyna Chodorowska w Kre(jz)olce przygląda się współczesnym tendencjom językowym i zręcznie, tudzież wiarygodnie, przewiduje przyszłe meandry językowych szlaków. Tekst oryginalny, pobudzający, zdecydowanie warto przeczytać.

Coś najbliższego Genevieve Valentine, jest dobrze napisanym opowiadaniem z rzetelnie skonstruowanym światem i bohaterami, rzecz wciągająca, czyta się bardzo dobrze. Koncept i problematyka mocno przywodzą na myśl treści zawarte przez Dicka i Scotta w historii o człowieczeństwie androidów.

Nowa Fantastyka 3/2014 w Subiektywnie

Ech, wiosna, soki w człowieku zaczynają żwawiej krążyć, ciepełko i przyrodnicze ożywienie nastraja optymistycznie, na wszystko łypiemy przychylniejszym okiem. Nie wiem, czy maczała w tym palce wiosna, wypełniając mnie życzliwymi humorami, czy faktycznie takie to wszystko dobre, ale znajduję aktualny numer wielce atrakcyjnym. Marcowe poletko prozatorskie przynosi sporo satysfakcjonujących wrażeń, wszystkie opowiadania czytałem z dużą przyjemnością.

Cały tekst najnowszego omówienia Sławka znajdziecie tutaj. Zapraszam do lektury!

Nowości wydawnictwa Prószyński i S-ka

Izabella Frączyk - Koniec świata

Czasem warto kusić los, by odnaleźć szczęście.


Prawie trzydziestoletnia Marylka, atrakcyjna i bystra, porzucona przed kilku laty przez narzeczonego, wciąż pozostaje singielką z widokami na obiecującą karierę w agencji reklamowej.
Pewnego dnia wpada w oko firmowemu przystojniakowi Marcelowi. Wskutek intrygi kolegi z pracy para nieoczekiwanie spędza romantyczny weekend w Sopocie. Po powrocie Marcel bez słowa wyjeżdża na szkolenie do Madrytu, Maryla zaś z zaciśniętymi zębami stara się sprostać wyzwaniu, jakim jest współpraca z jednym z najbardziej wymagających, a zarazem najbardziej atrakcyjnych klientów – Krzysztofem Gawłowiczem. Właściciel międzynarodowej firmy okazuje się uroczym mężczyzną, któremu dziewczyna wyraźnie się podoba…
Tymczasem świat przygotowuje się na prorokowaną przez Majów zagładę. Czy jego koniec będzie pretekstem do nowego początku w życiu Marylki?

Izabella Frączyk (ur. 1970) – absolwentka Akademii Ekonomicznej w Krakowie oraz Wyższej Szkoły Handlu i Finansów Międzynarodowych w Warszawie. Pisaniem zajęła się w 2009 roku. Do tej pory wydała trzy książki: „Pokręcone losy Klary” (2010), „Kobiety z odzysku” (2011) i „Dziś jak kiedyś” (2013), ciepło przyjęte przez czytelniczki.

*
Kristina Ohlsson - Wyścig z czasem

Nowa, trzymająca w napięciu powieść szwedzkiej autorki kryminałów.

Boeing 747 z kompletem pasażerów na pokładzie wylatuje ze Sztokholmu i bierze kurs na Nowy Jork. Krótko po starcie załoga znajduje list, który zawiera groźby skierowane pod adresem rządów Szwecji i USA.
Terroryści chcą zmusić rząd Szwecji do anulowania decyzji o wydaleniu z

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Elżbieta Rodzeń - Noc świetlików

Ekscytująca podróż w krainę magii, w poszukiwaniu prawdziwej miłości.

Paulina przebywa w szpitalu psychiatrycznym, ponieważ od kilku lat jej umysł walczy z ciałem, próbując zagłodzić ją na śmierć. Jedynym życzliwym człowiekiem dla niej jest młody pielęgniarz, Błażej. Chłopak namawia Paulinę do ucieczki.

Dziewczyna trafia do niezwykłej krainy elfów żyjących wśród ludzi, świata, którego istnienie jest głęboko skrywanym sekretem. Nie wie jeszcze, że jego zasady są surowe, także w stosunku do nowo przybyłych, a sprzeciwiając się im, narazi nie tylko swoje życie. Dziewczyna odkryje, że ów piękny świat rozrywają walki o władzę, o nadprzyrodzone zdolności, o miłość. Paulina nie jest jednak bezbronna - równolegle budzi się w niej niezwykła moc.

Dziewczyna będzie musiała złamać zakazy, które ją dotąd więziły, by móc uratować siebie, swoich bliskich i prawdziwą miłość.

Czy w każdym z nas może kryć się wielka tajemnica zmieniająca życie?

Króciak

To już kolejne spotkanie z przedstawicielem Szortalu na Ukrainę, Władimirem Arieniewem.

Opowiadanie nosi tytuł Zabójstwo niechcący (zagadka kryminalna).

Nie obawiajcie się. Zostało przetłumaczone na mowę Lachów przez Mariusza Drewniaka.

Co by było, gdyby... - głosowanie

Etap tworzenia fabuł oraz gromadzenia ich w skrzynce pocztowej Szortalu mamy już za sobą. Czas na konsumpcję, czyli czytanie gotowych dzieł. Mamy oto sześć opowiadań, z których wybierzemy te, które udzieliły najciekawszej odpowiedzi na pytanie, Co by było, gdyby... Aby ułatwić zadanie, obok, po prawej, znajduje się ankieta. Głosowanie trwa dokładnie dwa tygodnie.

Nagrody - to ta równie przyjemna część każdego konkursu. Nagrodami są trzy egzemplarze książki Macieja Parowskiego Burza. Ucieczka z Warszawy '40.

Przydział nagród będzie wyglądał następująco: Autorzy dwóch najlepszych szortów odbiorą swoje egzemplarze. Trzeci pójdzie w ręce tego ankietowicza, który trzyma sztamę ze szczęśliwym losem. Zasady losowania zwycięzcy spośród biorących udział w ankiecie zostaną jeszcze określone oraz podane do publicznej wiadomości.

Miłej lektury.

Zasługa nocy - Mateusz M. Lemberg

Sztuka uniku

Anna Klimasara


Przez ponad tydzień, jaki minął od chwili, gdy skończyłam czytać „Zasługę nocy”, zastanawiałam się, jak tę książkę ugryźć. Niby wiem, co mi się w niej podobało, a co niespecjalnie przypadło mi do gustu, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć. A przynajmniej nie wiedziałam do dzisiaj, kiedy to pomoc nadeszła z zupełnie niespodziewanej strony. Konkretnie była to strona „New York Times”, gdzie trafiłam na artykuł dotyczący polskich powieści kryminalnych, które z mniejszym lub większym powodzeniem robią karierę na rynku anglojęzycznym.

Jak się zapewne domyślacie, o „Zasłudze nocy” tam nie przeczytamy, bo powieść dopiero co ukazała się na polskim rynku (i choć naturalnie życzę autorowi tłumaczeń na wiele języków, zapewne chwilę to jeszcze potrwa). Artykuł ten pozwolił mi jednak spojrzeć na polskie tytuły obcym okiem i zwrócił moją uwagę na to, co atrakcyjnego mają do zaoferowania czytelnikowi, dla którego Polska jest tylko egzotycznym państewkiem gdzieś na końcu świata. Najwyraźniej ogromne znaczenie ma ich wartość edukacyjna – miłośnicy kryminałów z Zachodu chcą poznać nie tylko nasz kraj w chwili obecnej, ciekawi ich także kontekst historyczny, który nas ukształtował. Czy „Zasługa nocy” wnosi w tej kwestii coś nowego?

Niekoniecznie. I nie chodzi wcale o to, że akcja rozgrywa się jak najbardziej współcześnie. Mateusz M. Lemberg nie stara się w żaden sposób analizować kwestii specyficznych dla Polski, ani nie rozgrzebuje naszej historii (no, może troszeczkę, jest Niemiec, odzyskiwanie kamienicy, ale autor podszedł do tej sprawy w sposób instrumentalny). „Zasługa nocy” jest według mnie powieścią, która mogłaby się w zasadzie rozgrywać w każdym innym miejscu – wystarczyłoby zmienić kilka szczegółów, a historia by się obroniła, gdyż nie dość, że sama w sobie jest uniwersalna, to dodatkowo niekoniecznie wysuwa się w książce na pierwszy plan. Lemberg zdecydowanie stawia na troje głównych bohaterów, którzy stanowią zbieraninę oryginałów jakich mało.

Lemberg w Subiektywnie

Przez ponad tydzień, jaki minął od chwili, gdy skończyłam czytać „Zasługę nocy”, zastanawiałam się, jak tę książkę ugryźć. Niby wiem, co mi się w niej podobało, a co niespecjalnie przypadło mi do gustu, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć. A przynajmniej nie wiedziałam do dzisiaj, kiedy to pomoc nadeszła z zupełnie niespodziewanej strony. Konkretnie była to strona „New York Times”, gdzie trafiłam na artykuł dotyczący polskich powieści kryminalnych, które z mniejszym lub większym powodzeniem robią karierę na rynku anglojęzycznym.

Do czego natchnął Anię ów artykuł i jak ocenia ona książkę? Dowiecie się tego zaglądając tutaj. Zapraszam!

Nowość wydawnictwa RW2010

Marcin Orlik - Piaskospanie

Witaj w świecie, w którym granica między jawą a snem nie istnieje – witaj w piaskospaniu. Zdarzyło ci się tuż po obudzeniu mieć to dziwne wrażenie, że rozmawiałeś z kimś we śnie, czując jednocześnie, iż rozmowa odbyła się naprawdę? Przeżywałeś przygody, których nie można doświadczyć w rzeczywistości, a przecież kryły w sobie ten szczególny okruch realności dowodzący prawdziwości twoich przeżyć? Jeśli tak, może właśnie zdarzyło ci się piaskośnić... Lewy nie zna swojego imienia. Nie ma pojęcia, gdzie się znajduje. Nie wie nawet, czy posiada ciało. Jedyne, co zna i czego jest pewien, to piaskospanie. Moment, kiedy na twarzy czuje chłodny dotyk miękkiego piasku, by po chwili zobaczyć Miasto. Tam dowiaduje się, jakie przewidziano dla niego zadanie; tam ludzie, którzy mają nad nim władzę, wydają polecenia. Głównym obowiązkiem Lewego jest przesłuchiwanie więźniów. Razem z Prawym wchodzą do cudzych snów, by wyciągać z nich informacje. Ale przesłuchując, można czasem dowiedzieć się za dużo...

A z okazji premiery - dwie poprzednie powieści tegoż Autora ("Księga studencka - tom I" oraz "Szary len") o ponad 50% taniej!

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Andrew Fukuda - Polowanie

JESTEŚ ŁOWCĄ, ALBO ZDOBYCZĄ

Nie wolno się pocić. Nie wolno się śmiać. Nie wolno ściągać na siebie uwagi. I przede wszystkim, cokolwiek się robi, nie wolno zakochać się w jednym z nich.

Gene różni się od swoich rówieśników. Nie potrafi biegać szybko jak błyskawica, słońce mu nie szkodzi, nie dręczy go również żądza krwi. Gene jest człowiekiem i zna zasady. Trzeba ukrywać prawdę. To jedyny sposób, żeby zachować życie w świecie nocy – świecie, gdzie ludzie stanowią przysmak i poluje się na nich dla krwi.

"Kiedyś było nas więcej. Bez wątpienia. Nie tylu, żeby wypełnić stadion czy salę kinową, ale na pewno więcej niż teraz. Po prawdzie sądzę, że nikt już nie został. Oprócz mnie. Tak to jest z rzadkimi okazami. Są wysoko cenione i pożądane. I dlatego wymierają".


Chętnych do zapoznania się z fragmentem książki zapraszam tutaj, zaś pod tym linkiem znajdziecie trailer książki.

W Samo Południe - odsłona CXVIII

Witajcie! Zapraszam do najnowszej odsłony naszej stałej zabawy. Tym razem można w niej wygrać jeden z trzech egzemplarzy "Obcego" Maksa Frei, ufundowany przez Wydawnictwo Zysk i Ska.

Zasady znajdziecie tutaj.

Pytania:

1. Wydawnicze: Jeśli zajrzycie na listę zapowiedzi Zyska i S-ki, znajdziecie tam pewną powieść przygodową autora, którego uznaje się ojcem jednego z podgatunków fantastyki. Proszę podać imię i nazwisko tego autora oraz tytuł owej książki. To jest pierwsza część zadania. Druga część zadania jest taka - na tejże samej liście zapowiedzi jest też inna książka, a choć jej akcja nie jest fikcyjna, to równie fantastycznie przygodowa. Podpowiem tylko tyle, że na przestrzeni ostatniego roku raz już się o tego autora pytaliśmy, ale że niedawno wypadała jego dwudziesta rocznica śmierci, więc warto jego sylwetkę przypomnieć. A więc - proszę podać imię i nazwisko tegoż autora oraz tytuł jego książki, która niedługo ukaże się nakładem Zyska i S-ki.

2. Historyczne: Jako że tak strasznie słabo idzie Wam zgadywanie moich obrazkowych karambóli, więc dziś wracamy do tradycji, czyli góglania. A więc tak: w pierwszym pytaniu pojawił się pewien nienazwany podgatunek fantastyki - proszę podać polski tytuł i autora powieści, od której ów podgatunek wziął swoją anglojęzyczną nazwę. Dlaczego anglojęzyczną? Dlatego, że u nas nikt nie pokusił się o jego nazwanie.

To wszystko - do gógli!

Ad Infinitum - Michał Protasiuk

Nowe przyszło…?

Anna Klimasara


Mówią, że do rozwoju konieczne są zmiany. I dotyczy to prawdopodobnie wszystkich branż, w tym wydawniczej. Dlatego też pojawienie się w zapowiedziach Powergraphu thrillera nie było dla mnie zbyt wielkim zaskoczeniem, prędzej czy później wydawnictwo musiało spróbować dotrzeć do nowych czytelników i zagospodarować większy fragment rynku. Zmianę widać już na pierwszy rzut oka, gdyż okładka „Ad Infinitum” zdecydowanie wyróżnia się na tle wcześniejszych publikacji, zapewne przyciągając wzrok czytelników szukających sensacyjnych wrażeń. Żeby jednak zmiana nie była nazbyt drastyczna, postawiono na powieść autora, którego nazwisko powinno być znane fanom fantastyki – Michał Protasiuk publikował opowiadania w miesięczniku „Science Fiction” i antologiach Powergraphu, a ponadto wydał trzy powieści (z czego dwie ukazały się w serii „Behemot” Wydawnictwa Dolnośląskiego). Zabierając się za lekturę, zastanawiałam się więc przede wszystkim, czy mamy do czynienia ze zmianą niemalże rewolucyjną, czy tylko pozorną.

Protasiuk w Subiektywnie

Mówią, że do rozwoju konieczne są zmiany. I dotyczy to prawdopodobnie wszystkich branż, w tym wydawniczej. Dlatego też pojawienie się w zapowiedziach Powergraphu thrillera nie było dla mnie zbyt wielkim zaskoczeniem, prędzej czy później wydawnictwo musiało spróbować dotrzeć do nowych czytelników i zagospodarować większy fragment rynku. Zmianę widać już na pierwszy rzut oka, gdyż okładka „Ad Infinitum” zdecydowanie wyróżnia się na tle wcześniejszych publikacji, zapewne przyciągając wzrok czytelników szukających sensacyjnych wrażeń.

Cały tekst najnowszej recenzji Ani, w której omawia ona przedpremierowo najnowszą powieść Michała Protasiuka, możecie znaleźć tutaj. Zapraszam do lektury!

A że premiera "Ad infinitum" jest już jutro, więc jakby co, najwyższa pora aby wpisać się na listę komitetu kolejkowego.

Nowości Wydawnictwa Zysk i S-ka

Marcin Wolski - 7.27 do Smoleńska

Igor Rykow, rosyjski inżynier lotniczy, dowiaduje się, że jego koledzy z pracy zginęli w niejasnych okolicznościach. Domyśla się, że uciszył ich ktoś, kto nie chce, by świat dowiedział się, iż podczas remontu polskiego rządowego samolotu doszło do sabotażu. Podejrzewając, że sam może stać się celem zamachu, Igor postanawia uciec na Zachód. Już w Polsce wpada w poważne kłopoty – zostaje oskarżony o zabójstwo funkcjonariusza ABW, a jego tropem prócz polskiej policji podążają tajemniczy i gotowi na wszystko agenci rosyjskich służb specjalnych.

Rykow staje przed wyborem – ratować własną skórę, czy próbować dotrzeć do kogoś, komu mógłby powierzyć informacje niewygodne dla wielu ważnych ludzi. Tylko czy może komuś zaufać? Czas ucieka nieubłaganie. Samolot z prezydentem Polski na pokładzie za 24 godziny startuje do Smoleńska...

*
Tennent H. Bagley - Wojny szpiegów

W tej pasjonującej książce Tennent H. Bagley, były agent CIA, szef kontrwywiadu w Wydziale Rosji Sowieckiej, próbuje rozwikłać tajemnicę losu oficera KGB, Jurija Nosenki, który w 1964 roku uciekł do Stanów Zjednoczonych. Afera Nosenki, nadal pozostająca niezwykle kontrowersyjnym rozdziałem w historii szpiegostwa okresu zimnej wojny, wywoływała dyskusje przez ponad czterdzieści lat: czy Nosenko był istotnie zdrajcą dostarczającym prawdziwych informacji o pobycie Lee Harveya Oswalda w Związku Sowieckim, czy może lojalnym funkcjonariuszem KGB, prowadzącym skomplikowaną grę pozorów?

 
Kierujący w tamtym czasie operacjami CIA przeciwko KGB Tennent H. Bagley osobiście prowadził sprawę Nosenki. Zdobyta wtedy wiedza oraz informacje uzyskane w trakcie dziesiątków wywiadów z dawnymi

Nowości Wydawnictwa RM

Sian Price - Jeśli czytasz te słowa... Ostatnie listy żołnierzy z linii frontu.

Zbiór głęboko poruszających listów pożegnalnych, pisanych przez żołnierzy do swoich bliskich podczas wojen prowadzonych w trakcie minionych dwustu lat – od kampanii napoleońskiej przez wojnę secesyjną i obie wojny światowe po interwencje w Iraku i Afganistanie.

Niektóre z nich zostały napisane albo podyktowane przez śmiertelnie rannych; te, które powstały w przededniu wielkich bitew, zawierają przeczucie nadciągającej hekatomby; inne wyszły spod pióra żołnierzy nękanych wizją własnej śmierci, pilotów - samobójców albo skazanych na śmierć więźniów. Pisali o ponurych realiach pola bitwy i swoim codziennym żołnierskim trudzie, o  patriotyzmie lub rozgoryczeniu, o głębokiej wierze czy też rozczarowaniu polityką, o żywionym optymizmie lub chwilach załamania. Przede wszystkim jednak pisali o swojej miłości do bliskich i pragnieniu powrotu do domu.

Listy te, mimo że powstały w różnych epokach, mają wiele cech wspólnych. Wszystkie mówią o tragizmie każdej wojny i fundamentalnej ludzkiej potrzebie pożegnania się z bliskimi.