Październik 2013

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Na 8 listopada Fabryka Słów zapowiada pierwszą rosyjskojęzyczną powieść z uniwersum S.T.A.L.K.E.R.-a przetłumaczona na język polski.

Ślepa Plama - Wiktor Noczkin

Tajemniczy sektor Zony

Ślepy jest chyba jednym z najbardziej pechowych stalkerów. A jednak to właśnie jemu zaproponowano, by  został przewodnikiem wybitnego uczonego Dietricha van de Meera.

Dietrich nie płaci nazbyt hojnie i porywa się na niemalże samobójcze ryzyko – ale Ślepy, szczerze mówiąc, nie za bardzo ma w czym przebierać.

Wkrótce tej dość dziwnej drużynie przychodzi się zetknąć z cokolwiek nietypowym problemem – zbadaniem sprawy tajemniczych zniknięć stalkerów, wciąż ginących w jednym i tym samym sektorze Zony. Co takiego im się przydarzyło? Jaki spotkał ich los? Tego nie wie nikt.

Jedynym tropem Ślepego i Dietricha są pijackie opowieści byłego stalkera, przysięgającego na wszystkie świętości, że to właśnie tam znajdują się szczególnie bogate pola artefaktów…

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Neal Stephenson nie rozczarowuje. Mimo że ma już ugruntowaną pozycję, niczego nie musi udowadniać i z powodzeniem mógłby do końca życia produkować kolejne wersje swoich najpopularniejszych książek, on wciąż niestrudzenie bada intelektualne narzędzia, za pomocą których człowiek usiłuje oswoić rzeczywistość i szuka nowych sposobów na przełożenie ich na język literatury. Najnowsza próba zmierzenia się z jego ulubionym tematem nosi tytuł Peanatema. Grunt pod Peanatemę Stephenson przygotował monumentalną trylogią pt.: Cykl Barokowy, w którym odsłania przed czytelnikiem moment narodzin nowożytnej nauki i racjonalnego świata cywilizacji Zachodu. Stephenson skupił się na odnalezieniu prawdziwych fundamentów XXI wiecznej cywilizacji Zachodu zbudowanej dzięki racjonalnemu opisowi rzeczywistości narzuconemu w epoce Baroku przez ludzi takich jak Newton czy Leibniz i uporządkował te nowe zdobycze ludzkiej myśli, nowe idee i prądy filozoficzne, które ją ukształtowały. Już w Cyklu Barokowym widać proces odwrotu autora od nowoczesnych technologii i skoncentrowanie się na człowieku i potędze ludzkiego umysłu. Peanatema stanowi ukoronowanie tego procesu. Stephenson opisał tu badaczy, filozofów, naukowcy, którzy zostali zamknięci w zakonach i pozbawieni dostępu do komputerów, akceleratorów cząstek oraz reszty niezbędnego ustrojstwa, lecz nie zaprzestali swoich badań. Opracowali nowe metody pracy, równie dobre, a może nawet lepsze od starych, bo działające wyłącznie w oparciu o wszechstronne możliwości psychofizycznego instrumentarium człowieka. Tym samym Stephenson zdaje się mówić wprost - jedyną technologią, którą warto rozwijać jest człowiek. Tytuł Peanatema powstał z połączenia dwóch słów: pean (hymn pochwalny, lub pieśń dziękczynna) i anatema (klątwa, albo ostre potępienie), co razem daje słowo, które pięknie oddaje ambiwalentny stosunek człowieka do własnego umysłu, bo łączy w sobie pochwałę i przekleństwo jego możliwości. Oczywiście u Stephensona więcej jest tego pierwszego, w czym jego książka również przypomina klasyczną powieść SF, ale odartą z dawnej naiwności i zrestartowaną w nowej formule. Formule na miarę XXI wieku.

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Bogowie świata rzeki Philipa Jose Farmera od 25 października w sprzedaży.

Trzydzieści miliardów ludzi ze wszystkich okresów historii Ziemi zostało wskrzeszonych na brzegach wielkiej i krętej Rzeki. Większość rozpoczęła swe życie na nowo - bez oporu przyjmując pożywienie z rąk tajemniczych dobroczyńców. Niewielka grupa rzuciła jednak wyzwanie nie ujawniającym się władcom, decydującym o losie wskrzeszeńców.

Teraz owi zbuntowani poszukiwacze przygód dotarli do wnętrza wielkiej wieży, wnoszącej się z dna morza oblewającego północny biegun tej zadziwiającej planety. W tej budowli zastali potężny komputer kontrolujący proces wskrzeszania miliardów istot ludzki. I to w tej gigantycznej budowli sir Richard Burton, Alicja Liddell Hargreaves, Peter Frigate i Li Po staną twarzą w twarz ze swym największym wyzwaniem - i najgroźniejszym z wrogów.

Niewiarygodna zagadka Świata Rzeki zostanie wkrótce rozwiązana...

Zapowiedź wydawnictwa Zysk i S-ka

W połowie października będzie miała miejsce premiera kolejnej rewelacyjnej książki Roberta Ziółkowskiego, autora sensacyjnych "Łowców głów". Osadzona w realiach współczesnego Poznania powieść "Wściekły pies" opowiada o Nadkomisarzu wielkopolskiego Zespołu Poszukiwań Celowych Sebastianie Zimnym, który niespodziewanie zostaje oskarżony o popełnienie zbrodni i z  wytrawnego myśliwego staje się zwierzyną, ściganym, na którego poluje nie tylko policja, ale także politycy a nawet bandyci.

Polska szykuje się do mistrzostw Europy w piłce nożnej. Nadkomisarz Sebastian Zimny z wielkopolskiego Zespołu Poszukiwań Celowych zostaje oskarżony o dokonanie zbrodni na ulicach Poznania. Uwikłany, próbuje za wszelką cenę udowodnić swoją niewinność. Nie zdaje sobie sprawy, jak daleko sięgają nici intrygi. Z wytrawnego myśliwego, którym był do tej pory, staje się zwierzyną, ściganym, na którego polują politycy, biuro spraw wewnętrznych policji, prokuratura i bandyci. Do tego jego życie rodzinne właśnie legło w gruzach…
 
Niespodziewanie znajduje wsparcie wśród eksżołnierzy GROM-u. Równie poranionych jak on. Wspominających swe akcje w górach Kosowa i Afganistanu, pamiętających zasadzki bagdadzkich ulic. Zimny szuka prawdy w tym zagmatwanym kotle ludzi i wydarzeń. Pomimo krwi na rękach, kłamstwa szerzącego się wokół, próbuje pozostać prawym człowiekiem. Choć już sam nie bardzo wie, co to znaczy…

W samo południe - odsłona XCI - ogłoszenie wyników

Środa, znowu wieczór, tradycja czy co?

Tym razem przyszło bardzo dużo odpowiedzi, co mnie bardzo cieszy, bo to konkurs z Munro był. Rozumiecie, z MUNRO, Alice Munro! No, pewnie zrozumieliście :)

Dużo odpowiedzi, ale bardzo dużo nieprawidłowych. Potykaliście się na zagranicznej części drugiego pytania. Fakt, było skomplikowane, ale przecież nie na takie pytania odpowiadaliście :) Ewidentnie nie doczytaliście wszystkich podpowiedzi i podpunktów do podpunktów pytania.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Ile książek Alice Munro wydało do tej pory Wydawnictwo Literackie? Wydanie których z jej książek WL zapowiada na rok przyszły?

Wydawnictwo Literackie wydało do tej pory pięć książek Alice Munro: "Drogie życie", "Przyjaciółka z młodości", "Taniec szczęśliwych cieni", "Widok z Castle Rock", "Zbyt wiele szczęścia". W 2014 planowane jest wydanie: "Księżyców Jowisza" i "Odcieni miłości".

2. Historyczne: W pierwszej połowie lat 70-tych dwóch autorów, Polak i Amerykanin, opublikowało utwory, których akcja dzieje się w na przeludnionej Ziemi, gdzie ludzkości, oprócz braku przestrzeni życiowej, coraz bardziej zaczyna doskwierać głód. Oba utwory doczekały się ekranizacji i obie te ekranizacje dość luźno podchodziły do swoich literackich pierwowzorów. Obaj autorzy byli znani z umiejętności pisania różnymi stylami pisarskimi. Obaj równie dobrze czuli się w prozie poważnej, ale przy tym nie stronili od parodii i groteski. Obaj panowie urodzili się w latach 20-tych XX wieku, przeżyli ponad osiemdziesiąt lat i umarli już w XXI wieku. Proszę podać imiona i nazwiska obu tych panów oraz tytuły utworów, o których mowa.

Harry Harrison - "Przestrzeni! Przestrzeni!" ( film: "Zielona pożywka"); Stanisław Lem - "Kongres futurologiczny" (film: "Kongres").

Zwycięzcy:

1. (tutaj numer jeden szczególnie ważny, bo to aż trzy wygrane książki) Tomasz Długopolski,

2. Małgorzata Gołko,

3. Jacek Nawrot.

Zwycięzcom gratuluję, proszę o dane do wysłania nagród. Pozostałych jak zwykle zapraszam na aktualną odsłonę naszego nieustającego konkursu: W samo południe.

Krzyk aniołów - Joseph Nassise

Echo, do boju!

Paulina Kuchta


Specjalna jednostka bojowa współczesnych Templariuszy, zespół Echo wyrusza na niezbadane terytorium stawić czoła nieznanym siłom. Przyjdzie im się zmierzyć z istotami prosto z otchłani. Pod dowództwem Cade Williamsa staną oko w oko z koszmarem nie z tego świata.
Czy elitarnej jednostce, profesjonalistom wyszkolonym do walki z nadnaturalnymi bytami uda się osiągnąć swój cel i unieszkodliwić wroga?


Wiem, że cytaty na okładkach często są przesadzone. A ich autorzy niekiedy pewnie nawet nie czytają reklamowanych przez siebie pozycji. I tak Clive Barker obiecuje, że Krzyk aniołów dosłownie zapiera dech w piersiach.
Książka Nassisa jednak nie zaparła mi tchu. Nie dlatego, że to była zła książka, po prostu nie dla mnie. Czego innego się spodziewałam, co innego otrzymałam. Może gdyby autor postawił bardziej na akcję, a nie na planowanie i opisywanie niemalże każdego kroku chłopaków z jednostki Echo, to czułabym przynajmniej jakąś adrenalinę. Wiem, że starannie trzeba zaplanować atak, ale przez to przysypiałam i budziłam się, gdy coś faktycznie zaczynało się dziać.

Gdyby książka była nastawiona na budowanie klimatu, również byłoby lepiej. Bo niektóre bardziej klimatyczne opisy Nassise’a naprawdę bardzo przypadły mi do gustu. Dużo bardziej wolałabym przeczytać ich więcej, niż przez prawie trzy strony o tym jak zapalane jest światło po awarii generatora.
Chciałam, by pojawiało się uczucie, że „to” nadchodzi i będzie strasznie. I czasem tak było, ale częściej techniczne opisy, w moim odczuciu, zabijały grozę.

Nassise bardziej stawia na fantasy, chwilami mroczne, ale zdecydowanie więcej jest efektów specjalnych niż grozy. Celowniki laserowe i na wszelki wypadek LED-owe, blackhawki, NOMADA, dla mnie tego wszystkiego było za dużo.

Nassise w Subiektywnie

Specjalna jednostka bojowa współczesnych Templariuszy, zespół Echo, wyrusza na niezbadane terytorium stawić czoła nieznanym siłom. Przyjdzie im się zmierzyć z istotami prosto z otchłani. Pod dowództwem Cade Williamsa staną oko w oko z koszmarem nie z tego świata.
Czy elitarnej jednostce, profesjonalistom wyszkolonym do walki z nadnaturalnymi bytami uda się osiągnąć swój cel i unieszkodliwić wroga?


Tego dowiecie się jedynie czytając "Krzyk aniołów" Josepha Nassisego. Natomiast tego, czy Paulinie ta lektura przypadła do gustu, dowiecie się jedynie czytając całość jej omówienia. Które znajdziecie tutaj. Zapraszam!

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Już od jutra w księgarniach: 2312 Kima Stanleya Robinsona.

Kto decyduje, kiedy należy działać? Nikt. Chwila nadchodzi.

Gdyby Ludwig van Beethoven był pisarzem, tworzyłby właśnie takie dzieła – prawdziwe uczty dla wyobraźni i intelektu?

Jest rok 2312. Postęp naukowy i technologiczny otworzył niewiarygodne możliwości. Ziemia przestała być jedyną bazą ludzkości, skolonizowano cały układ słoneczny wraz z planetami i księżycami pomiędzy nimi. Jednak w roku 2312 sekwencja zdarzeń zmusza ludzkość do konfrontacji przeszłości z teraźniejszością i przyszłością. Wszystko to w śmiertelnym blasku wschodzącego nad Merkurym Słońca.

Tu zawsze jest przed świtem. Merkury obraca się tak powoli, że można iść po jego skalistej powierzchni wystarczająco szybko, by uniknąć wschodu słońca. I wielu ludzi tak robi. Wielu uczyniło z tego styl życia. Podążają mniej więcej na zachód, wyprzedzając zawsze zbliżający się świt.

Autor zapowiada swoją powieść.

Fragment powieści.

Posępna Litość - Robin LaFevers

Czy te oczy mogą kłamać?

Milena Zaremba


Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle - z takiego założenia musiał wychodzić sam bóg śmierci, płodząc swoje córki. I, choć nie można odmówić mu racji, a wyznający go zakon wygląda jak żywcem wyjęty z "Seksmisji", chyba nie słyszał dowcipu o świecie rządzonym przez kobiety. 

Powyższe może nawet uchodzić za bardzo krótki spoiler powieści. Nie zdradza jednak jej fabuły bardziej, niż blurby na okładce i, zupełnie jak one, podkreśla to, co się sprzeda i może kreować błędny obraz całości. Wywiad środowiskowy w postaci przyjaciółki oznajmił mi, że żałuje, że muszę to czytać i podziwia mnie za poświęcenie. Gniot dla nastolatek - to chyba najlepsze określenie, które przychodzi na myśl.  Ale ten sam gniot mówi wprost, słowami jednej z zakonnic, że ludzie widzą to, co chcą widzieć. I szkoda, bo, jeśli zajrzeć głębiej, to ten gniot okaże się całkiem dobrym kawałkiem literatury.

Początek na to, jednakże, nie wskazuje. U Hitchcocka zaczyna się trzęsieniem ziemi, a potem napięcie rośnie. U LaFevers sprzedażą córki w małżeństwo, niedoszłym gwałtem i wspomnieniem nieudanego morderstwa. Niestety, potem trafiamy do Hogwartu, gdzie szlachetna matrona  oznajmia You're a wizard, Harry, odbywa się trzyletnie szkolenie w kilkanaście stron, Harry w postaci Ismae, dziewczyny z blizną (akurat na plecach, nie na czole), przemienia się w assassino! i z kuszą pod spódnicą (na delikatnym łańcuszku, zaznaczmy) wyrusza wypełniać zadania bardzo związane z licencją na zabijanie, mając na dodatkowym wyposażeniu gadżety odlotowej agentki, takie jak bransoleta z garotą i zatrute perełki. Borze liściasty....!
Ale ta bransoletka to fajna, w sumie...

LaFevers w Subiektywnie

Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle - z takiego założenia musiał wychodzić sam bóg śmierci, płodząc swoje córki. I, choć nie można odmówić mu racji,  a wyznający go zakon wygląda jak żywcem wyjęty z "Seksmisji", chyba nie słyszał dowcipu o świecie rządzonym przez kobiety. 
Powyższe może nawet uchodzić za bardzo krótki spoiler powieści...


Śmiałbym nawet rzec, że może uchodzić również za bardzo krótki spoiler recenzji "Posępnej litości" Robin LaFevers, której autorką jest Milena i której całą treść znajdziecie tutaj. Zapraszam!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

No i znowu mamy coś popularno naukowego, a co, nie wolno?

James D. Stein - Kosmiczne liczby. Liczby, które definiują naszą rzeczywistość

Księga natury, jak powiedział Galileusz, jest napisana językiem matematyki. To właśnie liczby pozwalają nam precyzyjnie określać fakty, a także siły, których na co dzień doświadczamy. W ten sposób powstają prawa, takie jak druga zasada termodynamiki, która opisuje uporczywą tendencję Wszechświata do nieporządku, równania Maxwella, dotyczące pola elektrycznego i magnetycznego, czy równania pola Einsteina, które wyrażają nasze obecnie najlepsze zrozumienie grawitacji. W równaniach ukryte są kosmiczne liczby, stałe opisujące matematycznie fundamentalne fakty dotyczące Wszechświata, takie jak ładunek elektronu czy stała, która określa, jak silne pole grawitacyjne wytwarza dany obiekt.

W "Kosmicznych liczbach" James Stein, matematyk i autor książek popularnonaukowych, przedstawia matematyczne aspekty najistotniejszych znanych nam faktów, dotyczących Wszechświata, a także historie ich poszukiwania, które niekiedy wymagały wysiłków wielu pokoleń badaczy. W napisanej z przenikliwością i zachwytem książce autor odbywa wraz z czytelnikami niezwykłą, zabawną i pouczającą wyprawę w świat liczb o fundamentalnym znaczeniu dla naszej rzeczywistości.

James D. Stein – profesor matematyki w California State Univeristy w Long Beach. Uzyskał doktorat nauk ścisłych w University of California w Berkeley. Autor książek: „How Math Explains the World”, „The Right Decision” i „How Math Can Save Your Life”.

Zapowiedź wydawnictwa Papierowy Księżyc

Na październik i listopad Papierowy Księżyc zapowiedział wydanie dwóch tomów książki Roberta McCammona -- Łabędzi śpiew.

W odpowiedzi na bezprecedensowo wrogi atak rząd decyduje się użyć broni atomowej. Ameryka, jaką znaliśmy, przestaje istnieć. Teraz wszyscy, od prezydenta USA po nowojorskich bezdomnych, będą walczyć o pozostanie przy życiu.


Na pustyni rządzonej przez strach i agresję, zaludnionej przez potwory i samozwańcze armie, każdy z tych, którzy przeżyli Apokalipsę, zostanie uczestnikiem ostatniej bitwy między dobrem a złem - bitwy która zadecyduje o losach ludzkości. Siostra, która w gruzach Manhattanu znajduje dziwny szklany artefakt, będący katalizatorem przemian… Joshua Hutchins, były zapaśnik, który chroni się przed opadem promieniotwórczym na stacji benzynowej w Nebrasce… I ona, dziewczynka obdarzona szczególnym darem, która wędruje wraz z Joshem do miasta w Missouri, gdzie zacznie uzdrawiać. Jednak przedwieczna moc, która zniszczyła Ziemię, wciąż zaciąga rekrutów do swej nieznużonej armii.

Riddick - David Twohy

Riddick

Marek Adamkiewicz


Są filmy, na które czeka się z zapartym tchem, śledząc kolejne newsy o stanie postępów w produkcji. W moim przypadku takim tytułem był właśnie „Riddick”, projekt, który pozwalał mieć w końcu nadzieję, że pojawi się w tym roku w kinach film, który będzie, mówiąc kolokwialnie, zwyczajnie wymiatał i dostarczał czystej rozrywki, wywołującej uśmiech u kinomana - dużego chłopca. Starałem się nawet szerokim łukiem omijać wszelakie recenzje i opinie, by nic nie popsuło frajdy, jaką spodziewałem się czuć podczas seansu. Warunki do zachowania czystego umysłu zostały zachowane. Jakie to przyniosło efekty? O tym poniżej.

W poprzedniej części przygód Richarda B. Riddicka, David Twory pozostawił bohatera wysoko, bo na czele tzw. Necromongerów, kosmicznych najeźdźców, pustoszących kolejne planety. Do tych wydarzeń znajdziemy nawiązanie jedynie na początku filmu, gdy Riddick dostaje się na dosyć niegościnną planetę i zostaje zmuszony do walki o przetrwanie, a w dalszej perspektywie do wyrwania się z tej cywilizacyjnej pustelni. Reszta filmu to już opis perypetii bohatera, gdy planetarny survival przeradza się w dobrze widzowi znaną konfrontację z łowcami nagród i żyjącymi na planecie potworami.

Jak zwykle największą atrakcją seansu jest sam główny bohater. To w dużej mierze dzięki wykreowanej przez Vina Diesela postaci, ta seria zyskała tak dużą popularność, a gdzieniegdzie status prawie że kultowy. Twardzieli w kinie było mnóstwo, ale Riddick umiejętnie wykorzystuje najlepsze cechy swoich poprzedników. Sporo atrakcyjności dodaje mu przede wszystkim fakt, że nie jest dobrym chłopcem, to istna szumowina, za głowę której można sporo zarobić. Nie brak mu jednak zasad, nie można więc powiedzieć, że jest typowym antybohaterem. Jego niejednoznaczność moralna to jeden z jego największych atutów. Zresztą widzowie zawsze lubili bohaterów nie do końca kryształowych. Tacy mają najostrzejsze pazury. A Riddick należy pod tym względem do czołówki, intrygował już od pierwszego spotkania i nie rozczarowuje także tym razem.

Riddick w Subiektywnie

Uwaga - uwaga! Niniejszym mam zaszczyt zaprosić Was do lektury pierwszej na Szortalu, niejako testowej recenzji filmu. Jej autorem jest Marek, a bohaterem - niejaki Riddick. Poniżej znajdziecie mały fragmencik na zachętę, natomiast całości szukajcie tutaj. Zapraszam!

Są filmy, na które czeka się z zapartym tchem, śledząc kolejne newsy o stanie postępów w produkcji. W moim przypadku takim tytułem był właśnie „Riddick”, projekt, który pozwalał mieć w końcu nadzieję, że pojawi się w tym roku w kinach film, który będzie, mówiąc kolokwialnie, zwyczajnie wymiatał i dostarczał czystej rozrywki, wywołującej uśmiech u kinomana - dużego chłopca. Starałem się nawet szerokim łukiem omijać wszelakie recenzje i opinie, by nic nie popsuło frajdy, jaką spodziewałem się czuć podczas seansu. Warunki do zachowania czystego umysłu zostały zachowane. Jakie to przyniosło efekty? O tym poniżej.


Króciak

obrazek

Po dłuższej przerwie wracamy z tekstami. Na pierwszy ogień idzie Marcin Brzostowski i jego Autorytet

Wierzę, że tak jak mi i Wam się spodoba. Bez zbędnej reklamy podajemy pierwszego październikowego szorta. Jesiennego :)

Kim jest Iks? - Rozwiązanie Konkursu

Drodzy Szortalowicze!!!



Jesteśmy bardzo uradowani faktem, że tak licznie wzięliście udział w naszym konkursie. Niniejszym odkrywamy tożsamość Iksa, którym był:


Krzysztof Piskorski


Dzięki Krzyśku za świetny tekst i za bycie jednym z najlepszych Iksów w historii iksowych konkursów. A teraz nagrody i nagrodzeni, bo o to chyba w konkursach chodzi.


Książkę "Ziarna Ziemi" - Michaela Cobleya otrzymują:


Beata Kajtanowska,

Małgorzata Gołko,


które jako pierwsze odgadły tożsamość Iksa.


Nagrodę specjalną ("Pradawna Stolica" Sullivana) losowaną otrzymuje:


Aneta Sosinowska


Gratulacje :)


Wszystkie trzy panie proszę o przesłanie adresów korespondencyjnych potrzebnych do wysyłki nagród na adres:

akusz@szortal.com

Liga Ekstraordynarnie Oczytanych Szortalowiczów - odsłona III


Witajcie!

Zapraszam do trzeciej - bohaterskiej - odsłony naszego konkursu dla ekstraordynarnie oczytanych. Tym razem mamy dla zwycięzcy powieść "2312" Kima Stanleya Robinsona, ufundowaną przez Fabrykę Słów.

Zasady konkursu znajdziecie tutaj. Żeby być w pełni uszczegółowionym dodam tylko, że termin przysyłania odpowiedzi mija 21-go października, o godz. 00:01.

A teraz pytania:

1. Bohater w czarnym mundurze na tle urodzin Hitlera. Siedemdziesiątych którychś.

2. Bohater, który panicznie bał się golenia. W przeciwieństwie do przejażdżek nago na motorze.

3. Bohater z nazwiskiem jak napój, tylko inaczej się pisze. Nie zabił?

4. Bohater, który dla zemsty na zdrajcy wrócił "zza grobu". A przy okazji obrobił Brygadę.

5. Z kałachem, ale na bosaka. Oczywiście bohater.

Dla ułatwienia dodam, że pytania są ułożone wg. klucza (nie, nie chodzi o bohaterów). Zatem Ci, którzy ten klucz odgadną, będą mieli pół roboty z głowy ;)

Króciak

obrazekDziś mamy szorta o poważnej tematyce.

Robert Sarnecki - Pogotowie

Zapraszamy

Przystań wiatrów - George R.R. Martin & Lisa Tuttle

Skrzydła dla każdego

Bartłomiej Cembaluk


Chyba wszyscy pamiętamy ze szkoły mit o Dedalu i Ikarze, czyli jedną z pierwszych opowieści, w których przedstawiono odwieczne marzenie człowieka o lataniu. Od tamtego czasu powstała cała masa podobnych utworów, ale żaden z nich nigdy nie stał się tak samo popularny. Obecnie, aby wzbić się w powietrze wystarczy wsiąść do samolotu, bądź użyć paralotni (lotni, balonu, helikoptera, co komu bardziej pasuje). Co jednak, gdy nas na to nie stać, lub po prostu bezpieczniej czujemy się na ziemi? W takim przypadku trzeba powrócić do świata wyobraźni, najlepiej z książką w ręce. I wcale nie mam tu na myśli mitologii. Źródeł jest znacznie więcej, a przykładem niech będzie „Przystań Wiatrów” Georga R.R. Martina i Lisy Tuttle.

Przed wielu laty gwiezdni żeglarze rozbili swój statek na obcej planecie, a z jego szczątków zbudowali skrzydła, które umożliwiały im przemieszczanie się pomiędzy wyspami, otoczonymi przez wiecznie wzburzone wody oceanu. Każdą parę traktowano jak skarb, a przekazywanie jej z pokolenia na pokolenie sprawiło, że w Przystani Wiatrów wytworzył się podział na rodziny lądowców i lotników. Taki stan rzeczy nikomu nie przeszkadzał, dopóki nie pojawiła się Maris. Choć urodziła się jako córka rybaka, to wychowanie odebrała u lotnika Russa i w przyszłości miała zająć jego miejsce. Jednak kiedy jej macocha zaszła w ciążę i urodziła chłopca, wydawało się, że Maris może zapomnieć o lataniu, które przez kilka lat treningu tak bardzo pokochała. Mimo tego dziewczyna nie poddawała się i robiła wszystko, by zwołać radę, na której zmieniono by zasady dostępu do skrzydeł. Udało jej się przeforsować pomysł otwarcia akademii, dzięki którym nie tylko pierworodne dzieci lotników, ale i wszystkie inne, mogły w przyszłości wzbić się w powietrze. Osiągnięcie tego celu pociągnęło jednak za sobą całą masę negatywnych wydarzeń. W gronie lotników nastąpił podział, który z roku na rok pogłębiał się, zagrażając całej Przystani Wiatrów. Maris stanęła przed najtrudniejszym wyzwaniem w życiu – będzie musiała stawić czoła swojemu dziełu i przywrócić spokój wyspiarskiej krainie.

Martin & Tuttle w Subiektywnie

Chyba wszyscy pamiętamy ze szkoły mit o Dedalu i Ikarze, czyli jedną z pierwszych opowieści, w których przedstawiono odwieczne marzenie człowieka o lataniu. Od tamtego czasu powstała cała masa podobnych utworów, ale żaden z nich nigdy nie stał się tak samo popularny. Obecnie, aby wzbić się w powietrze wystarczy wsiąść do samolotu, bądź użyć paralotni (lotni, balonu, helikoptera, co komu bardziej pasuje). Co jednak, gdy nas na to nie stać, lub po prostu bezpieczniej czujemy się na ziemi? W takim przypadku trzeba powrócić do świata wyobraźni, najlepiej z książką w ręce. I wcale nie mam tu na myśli mitologii. Źródeł jest znacznie więcej, a przykładem niech będzie „Przystań Wiatrów” Georga R.R. Martina i Lisy Tuttle.

Zapraszam do lektury najnowszej, napisanej przez Bartka recenzji. Już wiecie, co będzie jej tematem, zatem powiem tylko, że resztę omówienia znajdziecie tutaj. Zapraszam!


Informacja wydawnictwa Powergraph

Wydawnictwo Powergraph idzie z duchem czasu i dba o czytelników! Nieco ponad miesiąc temu w formie e-booka ukazała się antologia "Rok po końcu świata", w której znalazły się teksty m.in. Anny Kańtoch, Jakuba Nowaka, Wojciecha Szydy, a także Michała Cetnarowskiego.

Ponieważ jednak rynek książki elektronicznej potrzebuje odważnych, popularyzatorskich działań, opowiadanie tego ostatniego zdecydowaliśmy się udostępnić w Sieci, w różnych formatach - bez jakiejkolwiek opłaty.

Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że "Cyberpunk" to bardzo dobry tekst jest. Poza tym być może będzie on wskazówką dla tych, którzy nie wiedzieli, czego spodziewać się po antologii "Rok po końcu świata".

Opowiadanie w formatach epub i mobi znajdą Państwo w załączniku, pliki są także dostępne pod tym adresem:

http://www.powergraph.pl/czytelnia/

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Na 31 października Fabryka Słów zapowiada:

Zgon - Gina Damico

Ze śmiercią jej do twarzy!

Lex ma 16 lat i sporo ostatnio nabroiła. Bezsilni rodzice wysyłają ją na wakacje do wujka na wieś. Lex nie jest zachwycona wizją spędzenia lata na farmie. Okazuje się jednak, że wujek nie jest tylko zwykłym farmerem, lecz mrocznym żniwiarzem i przeprowadza dusze zmarłych na drugą stronę.

Śmieszne i straszne!

Zgon to całkiem nowoczesne miejsce. Tam na górze są Sosnowe Kwatery, gdzie mieszka trochę młodzieży, jest kilka dobrych sklepów przy Alei Zgładzonych. – Wskazał na boczną uliczkę wyłożoną brukiem, w odróżnieniu od gładkiego asfaltu, po którym jechali. Lex wyciągnęła szyję i dostrzegła tych kilka sklepów o dziwnych nazwach. Kwiaciarnia o nazwie „Kwiatki od spodu”, sklep z materacami „Wieczny sen” i sklep spożywczy z wielkim szyldem „Wyciągnięte kopyta”. Na skrzyżowaniu dróg z małej fontanny wyrastał obelisk.

GINA DAMICO

Wychowała się w Syracuse w stanie Nowy Jork. Zdobyła wykształcenie teatralne i socjologiczne. Zawsze fascynowała się tajemnicą morderstwa i zbrodni. Wykonywała różne zawody szukając dla siebie idealnej pracy. I znalazła. Zgon to jej debiutancka powieść, w której łączy zdobyte wykształcenie z zainteresowaniami. Mieszka pod Bostonem z mężem, dwoma kotami, psem i szafą pełną czarnych bluz.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Agnieszka Osiecka - Dzienniki 1945-1950

Tylko najbliżsi wiedzieli o dziennikach Agnieszki Osieckiej. Wreszcie trafiają do Czytelników!

Dzienniki – pisane od dziewiątego roku życia aż do śmierci Poetki – to najintymniejszy z wszystkich tekstów Agnieszki Osieckiej. I choć w wielu swoich wierszach, z właściwą sobie lekkością, przemycała prywatny ton, dopiero tutaj wolna jest od jakiejkolwiek cenzury wobec samej siebie. Do bólu szczera, prawdziwa, a tym samym dla wielu Czytelników kontrowersyjna.
Pierwszy tom „Dzienników” Agnieszki Osieckiej obejmuje lata 1945–1950 i otwiera wielotomową edycję. Jedno z największych i najbarwniejszych dzieł polskiego pamiętnikarstwa na pewno wywoła burzę wokół postaci Autorki. Po latach narosłych mitów i plotek oddajemy głos Jej samej. Zgodnie z życzeniem samej Poetki – kiedy Jej już nie ma. Choć przecież jest…

Agnieszka Osiecka
(1936–1997) – polska poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyser teatralny i telewizyjny, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Dorobkiem Agnieszki Osieckiej zajmuje się założona przez córkę poetki Agatę Passent Fundacja Okularnicy. Pośmiertnie została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Nowość Narodowego Centrum Kultury

Ukazała się wreszcie długo oczekiwana książka Macieja Parowskiego

Małpy Pana Boga - Obrazy.

W I tomie pt. „Słowa", który ukazał się nakładem NCK w 2011 r., Parowski pełnił rolę kronikarza sztuki wyobraźni w III Rzeczpospolitej. Tom II został natomiast poświęcony związkom literatury science-fiction ze sztukami wizualnymi. Tym razem Parowski pisze o grafice, komiksie i filmie fantastycznym. Z publikacji tej wyłania się obraz ewolucji sztuk wizualnych, które dzisiaj stały się pełnoprawnymi obywatelami fantastycznego światka.

Tom ,,Małpy Pana Boga. Obrazy" składa się z dwóch woluminów.

Książkę możecie nabyć w sklepie internetowym NCK.

W Samo Południe - odsłona XCIII

Witam w najnowszej odsłonie naszego cotygodniowego konkursu. Tym razem mamy dla Was trzy egzemplarze "Holocaustu F" Cezarego Zbierzchowskiego, ufundowane przez Wydawnictwo Powergraph.

Zasady konkursu znajdziecie tutaj.

Pytania:

1. Wydawnicze: W ilu antologiach (powtarza - antologiach) wydanych przez Powergraph pojawiły się utwory Cezarego Zbierzchowskiego.

2. Historyczne: Czyj napis odkrył na środku pola Ryki Ohyda? Plus, tradycyjnie, poproszę jeszcze o tytuł książki i jej autora.


Do boju!

A tak przy okazji, skoro już przy Powergraphie jesteśmy. Jutro są urodziny Rafała Kosika - wypadałoby złożyć życzenia, co nie?  ;)

Cienioryt - Krzysztof Piskorski

Magiczna trójka

Aleksander Kusz


Nie wiem czy magiczna, ale spodobał mi się ten tytuł, więc jest. Tak na mnie spłynął nad ranem, bo ja recenzje z reguły rano w weekendy piszę. Pewnie Wam ta informacja do niczego nie jest potrzebna, ale i tak postanowiłem Was oświecić w tym zakresie. Poniżej wytłumaczę, że mam trzy (?!) powody, aby tak zatytułować tą recenzję. To powinno wystarczyć, czyż nie?

Piskorski w Subiektywnie

Nowy poniedziałek, a więc nowa recenzja napisana Alka - "Magiczna trójka". Tym razem Alek bierze na celownik "Cienioryt" Krzysztofa Piskorskiego. Całość tekstu znajdziecie tutaj, natomiast poniżej jest coś na zachętę. Zapraszam do lektury!
Aha - dodam tylko, że to recenzja przedpremierowa.


Nie wiem czy magiczna, ale spodobał mi się ten tytuł, więc jest. Tak na mnie spłynął nad ranem, bo ja recenzje z reguły rano w weekendy piszę. Pewnie Wam ta informacja do niczego nie jest potrzebna, ale i tak postanowiłem Was oświecić w tym zakresie. Poniżej wytłumaczę, że mam trzy (?!) powody, aby tak zatytułować tą recenzję. To powinno wystarczyć, czyż nie?

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Orson Scott Card - Gra Endera

Ekranizacja kultowej powieści Orsona Scotta Carda w kinach od 1 listopada 2013 roku!

Wobec śmiertelnego zagrożenia nadciągającego z kosmosu Ziemia przygotowuje swoją broń ostatniej nadziei. Jest nią chłopiec, w którym odkryto zalążki niezwykłego geniuszu wojskowego. Czas nagli, a przyszłość dwóch cywilizacji spoczywa w rękach dziecka...

Przygody Endera będą zdobywać nowych czytelników, kiedy dziewięćdziesiąt dziewięć procent książek pójdzie w zapomnienie.
- Gene Wolfe

Jedna z tych książek, które pojawiają się raz na kilka lat, kiedy autorowi udaje się tak dobrać składniki, że powstaje prawdziwy eliksir magiczny.
- Lech Jęczmyk

Orson Scott Card (ur. 1951) – jeden z najbardziej popularnych autorów science fiction. Zadebiutował w wieku 26 lat opowiadaniem „Gra Endera”; zostało ono później rozbudowane do rozmiarów powieści, która zapoczątkowała kultowy cykl. Już w listopadzie na ekranach polskich kin zagości adaptacja książki w reżyserii Gavina Hooda. W filmie wystąpią między innymi – Ben Kingsley, Harrison Ford i Asa Butterfield w roli Endera.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Stephen King - Carrie

Debiutancka powieść Stephena Kinga ponownie zekranizowana! Film w kinach od 18 października 2013 roku!

Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka – religijna fanatyczka – za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetką o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.
„Carrie” to debiut Kinga. 18 października na ekrany polskich kin wejdzie nowa ekranizacja powieści, w rolę głównej bohaterki wcieliła się Chloë Grace Moretz, natomiast jej matkę zagrała Julianne Moore.

Stephen King (ur. 1947 w Portland) napisał ponad pięćdziesiąt książek i wszystkie zyskały status światowych bestsellerów. Znajdują się między nimi: „Miasteczko Salem”, „Misery”, „Dallas ’63”, „Lśnienie”, czy „Doktor Sen”. Powieści Kinga doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z jego nazwiskiem na okładce. Stephen King mieszka w stanie Maine z żoną, powieściopisarką Tabithą King.

Panowie z Salem - Rob Zombie & B.K. Evenson

Co skrywa Salem?

Paulina Kuchta


Rob Zombie to człowiek wielu talentów. Muzyk, założyciel kultowej kapeli rockowej White Zombie, wielki sympatyk horroru i reżyser. Jego filmy Dom 1000 trupów, Halloween i Panowie Salem, na podstawie którego powstała książka, zdobyły wielką popularność. Ten ostatni zwłaszcza został dobrze odebrany przez widzów i krytykę. Czy to sprawiło, że Rob Zombie wziął się za pisarstwo?

Wiedźmy z Salem są doskonałym materiałem zarówno na film, jak i książkę. Było już rewelacyjne Miasteczko Salem, w nawiązaniu do nazwy oczywiście, bo z wiedźmami nie miało nic wspólnego. Teraz pora na Panów Salem napisanych przez Roba Zombie, przy współpracy z B. K. Evensonem. Dodam, że ta współpraca była całkiem owocna, choć nie wiem, ile w tym swojego udziału miał Rob Zombie, a na ile to zasługa Evensona.
Zawsze w takich przypadkach mam podejrzenie, że bardziej znana osoba firmuje tylko swoim nazwiskiem książkę. Skąd moje podejrzenia? Może dlatego, że nie czytałam wcześniej ani jednego opowiadania Roba Zombie. Natomiast B. K. Evenson jest laureatem nagrody International Horror Guild Award i autorem dwunastu publikacji.
Ale jak pisałam powyżej, Rob Zombie to człowiek wszechstronnie utalentowany, więc może?

Przejdźmy zatem do książki. Ponieważ niedawno oglądałam film, miałam realne obawy, że akcja mnie nie wciągnie, a lektura będzie się dłużyć. Książka to jednak inne medium, inne środki wyrazu. Jak dla mnie było to dopełnienie filmu. Czytając miałam przed oczami kadry z Panów Salem. Heidi widziałam jako Sheri Moon Zombie, szczupłą blondynkę o charakterystycznych rysach twarzy, prywatnie żonę Roba Zombie. Mogłam też pełniej wyobrazić sobie wygląd tytułowego miasteczka. Nie zepsuło mi to odbioru książki i pozwoliło lepiej wczuć się w klimat, przeżycia, wizje Heidi. Wszystko ładnie złożyło się w pełny obraz.

Zombie & Evenson w Subiektywnie

Rob Zombie to człowiek wielu talentów. Muzyk, założyciel kultowej kapeli rockowej White Zombie, wielki sympatyk horroru i reżyser. Jego filmy Dom 1000 trupów, Halloween i Panowie Salem, na podstawie którego powstała książka, zdobyły wielką popularność. Ten ostatni zwłaszcza został dobrze odebrany przez widzów i krytykę. Czy to sprawiło, że Rob Zombie wziął się za pisarstwo?

Odpowiedzi na to pytanie możecie szukać w najnowszej recenzji autorstwa Pauliny, która dotyczy właśnie "Panów z Salem" i której cały tekst znajdziecie tutaj. Zapraszam!

Nowość wydawnictwa Mag

Już dzisiaj szóste wydanie najlepszej książki Neila Gaimana - Amerykańscy bogowie.

Amerykańscy bogowie to coś więcej niż historia miłosna, jest bowiem opowieścią o współczesnym świecie, o przemijaniu wartości, konflikcie pomiędzy tym co nowe, a tradycjami, które powstawały przez wieki. Opowiada o pasji, miłości, nienawiści i śmierci, o codziennych problemach i rozterkach trapiących nas ludzi na początku nowego tysiąclecia. W swojej niepokojącej, wciągającej i bardzo osobliwej powieści Neil Gaiman, wyrusza w podróż w poszukiwaniu duszy Ameryki.

 Po trzech latach spędzonych w więzieniu Cień ma wyjść na wolność. Ale w miarę jak do końca odsiadki pozostają tygodnie, godziny, minuty, sekundy, czuje narastający niepokój. Na dwa dni przed zakończeniem wyroku, jego żona, Laura, ginie wypadku samochodowym w tajemniczych okolicznościach – wszystko wskazuje na zdradę małżeńską. Oszołomiony Cień powraca do domu, gdzie spotyka tajemniczego Pana Wednesday, twierdzącego, iż jest uchodźcą wojennym, byłym bogiem i królem Ameryki. Razem wyruszają oni w niesamowitą podróż przez Stany, rozwiązując zagadkę morderstw, które co zimę są dokonywane w małym amerykańskim miasteczku. Jednak podąża za nimi ktoś, z kim Cień musi zawrzeć pokój.

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Mag

Ocean na końcu drogi - Neil Gaiman - nowa książka mistrza pióra!

"Ocean na końcu drogi" to książka o pamięci, magii i przetrwaniu, o potędze opowieści i mroku skrytym w każdym z nas, dzieło niezrównanej wyobraźni Neila Gaimana.
"Ocean na końcu drogi" to baśń, nadająca nowe ramy współczesnej fantasy: poruszająca, przerażająca i poetycka - czysta jak sen, delikatna jak skrzydełko motyla, niebezpieczna jak klinga w ciemności - owoc geniuszu narracyjnego Gaimana.
Dla naszego narratora wszystko zaczęło się czterdzieści lat temu, kiedy lokator, wynajmujący pokój u jego rodziców, ukradł im samochód i popełnił w nim samobójstwo, budząc tym czynem pradawne moce, które lepiej byłoby zostawić w spokoju. Pojawiają się mroczne stwory spoza naszego świata i nasz narrator potrzebuje wszystkich sił i sprytu, by nie stracić życia w obliczu pierwotnej grozy, zarówno tej przyczajonej w rodzinnym domu, jak i  sił, które gromadzą się, by ją zniszczyć.
Pomocy może szukać wyłącznie u trzech kobiet z farmy na końcu drogi. Najmłodsza z nich twierdzi, że jej staw to ocean. Najstarsza pamięta Wielki Wybuch.

Neil Gaiman, światowej sławy pisarz, scenarzysta, reżyser, autor tekstów piosenek, scenarzysta komiksowy. Uznany przez krytyków i kochany przez czytelników jest laureatem kilkudziesięciu międzynarodowych nagród. Jego powieści „Koralina”, „Gwiezdny pył” i „Amerykańscy bogowie” zostały sfilmowane. „Amerykańscy bogowie” to serial wyprodukowany przez HBO, którego emisja 6 sezonów zapowiadana jest na jesień 2013.

Fragment powieści.

Rok po końcu swiata - antologia

Cyberpunk is, koorva, dead

Hubert Stelmach


Powergraph wydał kolejną książkę dostępną jedynie w formie e-booka – antologię opowiadań cyber- i steampunkowych w klimatach apokaliptycznych. Tematyka już od jakiegoś czasu na fali, dlatego taki wybór wydawnictwa nie dziwi. Jedynym zaskoczeniem może być to, że wydawca, który zgarnął większość liczących się statuetek, skomponował aż tak przeciętny zbiór i w dodatku nie wysilił się, żeby opatrzeć go jakimkolwiek wstępem, czy redakcyjnym komentarzem.

Książkę otwiera tekst Michała Cetnarowskiego pod tytułem ( ¥ b 3 r p µ n |{ !. Cetnarowski, jak to on, bawi się językiem i formą, co zresztą wychodzi mu całkiem nieźle. O fabule nie można tego powiedzieć – jej zarys jest bliźniaczo podobny do tego, co mogliśmy przeczytać w „Supersmutnej i prawdziwej historii miłosnej” Shteyngarta. Niestety ten sam pomysł, choćby nie wiem jak rewelacyjny, po raz drugi nie smakuje już tak dobrze. Poza tym tekst jest bardzo rozwlekły, a autor zaczyna mocno felietonizować, przez co naprawdę trudno uchwycić to, co w nim najlepsze – mroczny klimat i ciekawe spojrzenie na społeczeństwo wirtualne, w które coraz bardziej się zagłębiamy.

Drugi tekst, „Iskry w wodzie” Emila Strzeszewskiego, to zdecydowanie najsłabsze opowiadanie w antologii. Autor zapewne próbował ubrać ważkie refleksje w szaty baśni, ale zdecydowanie mu to nie wyszło. Operować metaforą trzeba umieć.

„Pasażerowie” Pawła Ciećwierza i „Retro (fantazja alternatywna)” Jakuba Nowaka to dobrze napisane, trzymające w napięciu opowiadania osadzone w niezbyt przyjemnej przyszłości. Obecnie czytając teksty, w których przedstawiona jest wizja dymu, fabryk, zanieczyszczeń i ogólnej biedy, odnoszę wrażenie, że to relikty minionego, mocno industrialnego wieku. Współczesne trendy są zupełnie inne – nawet jeśli przyszłość okaże się przegrana, to nie będzie to przyszłość kopalń i brudu. Kiedy w końcu polscy autorzy spróbują się zmierzyć z tym tematem?

Rok po końcu świata w Subiektywnie

Powergraph wydał kolejną książkę dostępną jedynie w formie e-booka – antologię opowiadań cyber- i steampunkowych w klimatach apokaliptycznych. Tematyka już od jakiegoś czasu na fali, dlatego taki wybór wydawnictwa nie dziwi. Jedynym zaskoczeniem może być to, że wydawca, który zgarnął większość liczących się statuetek, skomponował aż tak przeciętny zbiór i w dodatku nie wysilił się, żeby opatrzeć go jakimkolwiek wstępem, czy redakcyjnym komentarzem.

Czy naprawdę jest tak źle, jakby się mogło wydawać po przeczytaniu tej króciutkiej zajawki? Przekonać się o tym możecie czytając całość najnowszego omówienia, które wyszło spod pióra Huberta Młodszego. Zapraszam!

W samo południe - odsłona XCII - ogłoszenie wyników

Przypomniało mi się, że dzisiaj przecież środa, więc wracam szybko na Szortal i ogłaszam rozwiązanie XCII odsłony naszego nieustającego konkursu :)

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Proszę wymienić nazwiska przynajmniej trzech tłumaczy (dowolnej płci), których przekłady dzieł C. Mieville'a ukazały się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka.

Krystyna Chodorowska, Tomasz Bieroń, Maciej Szymański, Michał Jakuszewski, Grzegorz Komerski, Dorota Guttfeld, Konrad Walewski.

2. Historyczne: Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, pewien młody amerykański pisarz napisał mikro-powieść, w której ludzie mogli wziąć udział w grze o życie. Własne i cudze, gdyż raz to na nich polowano, a raz to oni polowali. Nie chcę spojlerować, więc skupmy się na odbiorze tej mniej więcej stustronicowej książeczki. A był on na tyle duży, że zaczął się bum na tego typu powieści. Sam jej twórca też postanowił nie porzucać tego tematu i napisał jeszcze kilka utworów nawiązujących do fabuły naszej dzisiejszej bohaterki. Co więcej? Nawet sam Stefan Król nie oparł się jej wdziękowi i popełnił coś, co później sfilmowano - ku uciesze fanów Arniego ("Uplink underground, uplink underground. If you say that one more time, I'll uplink your ass, and you'll be underground!"). Zresztą, naszą dzisiejszą bohaterkę też sfilmowano. I to z nie byle kim w rolach głównych: główną rolę żeńską zagrała dziewczyna Bonda, a główną rolę męską pewien dość znany włoski aktor. Żeby jeszcze bardziej Wam ułatwić zadanie dodam, że owa mikropowieść "ma dwa angielskojęzyczne tytuły"... A więc - proszę podać jej polski tytuł oraz imię i nazwisko autora, który ją napisał.

Było bardzo dużo odpowiedzi: Najniebezpieczniejsza  gra Richarda Connella, ale to niestety zła odpowiedź, prawidłowa to: Dziesiąta ofiara Roberta Sheckleya.

Zwycięzcy:

1. Małgorzata Ślązak,

2. Piotr Sidorowicz,

3. Marcin Łukasiewicz.

Gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród, pozostałych zapraszam na nową edycję :)

PS: Kto chciałbym podyskutować z Hubertem na temat odpowiedzi na pytanie drugie, to zapraszam poniżej, chętnie poczytam :)

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Fabryka Słów rozpoczyna wznowienia opowiadań Andrzeja Pilipiuka. Akcję zakończy 20 listopada kiedy to ukaże się nowy zbiór - Carska manierka.

Carska Manierka - Andrzej Pilipiuk

Najnowszy zbiór opowiadań Andrzeja Pilipiuka, to pasjonujące i pełne przygód historie, w których tajemnicza przeszłość miesza się z brutalną teraźniejszością.

Krótkie i barwne historie utkane w niezwykłą kompozycję światów.

Pilipiuk jest autorem perełek – jeżeli chodzi o koncepty, jeżeli chodzi o opowiadania – naprawdę zazdroszczę autorowi takich pomysłów.

Paweł Dunin-Wąsowicz

Ma nieokiełznaną wyobraźnię i odwagę, żeby tworzyć światy, które stoją w poprzek zdrowemu rozsądkowi…

 Grzegorz Kapla „MALEMEN”

Nowość Wydawnictwa Literackiego

Dzisiaj premiera nowej książki Krzysztofa Piskorskiego - Cienioryt.

Urok siedemnastowiecznych zaułków, nonszalancja oraz tempo opowieści spod znaku płaszcza i szpady, tajemnice rodem z książek Arturo Pereza-Reverte oraz odrobina magii tak charakterystyczna dla literatury iberoamerykańskiej. Wszystko to składa się na Cienioryt, nową powieść Krzysztofa Piskorskiego, jednego z najzdolniejszych twórców polskiej fantastyki.

W portowym mieście południa, Serivie, każdy cień jest oknem do groźnej i niezbadanej cieńprzestrzeni, w której tunele ryją adepci tajemnych sztuk. Sześciu grandów walczy o wpływy trucizną, zdradą i stalą, małoletni król z trudem trzyma się przy władzy, a inkwizycja rośnie w siłę.

Ale to wszystko sprawy, które trudno obserwować z okna małej izby przy ulicy Alaminho, gdzie mieszka Arahon Caranza Martenez Y’Grenata Y’Barratora, doświadczony nauczyciel szermierki. Arahon pragnie jedynie zapewnić bezpieczeństwo bliskim i odłożyć dość pieniędzy, by opuścić miasto. Przynajmniej do czasu, gdy w jego ręce wpada cienioryt – wypalony na szkle obraz przedstawiający tajemniczą postać…

Cienioryt to nie tylko bogata, pięknie napisana powieść, pełna zaskakujących zwrotów akcja, ale także galeria bohaterów, którzy na długo pozostają w pamięci.

W Serivie cień potrafi rzucić człowieka, odległe o wiele mil drzwi mogą się łączyć, zwykły uścisk dłoni przynosi czasem tragiczne skutki, a słońce ma czarnego brata bliźniaka. Podróż do tego miejsca to niezapomniane przeżycie. Szczególnie w towarzystwie tajemniczego narratora powieści.

Tutaj macie moje przemyślenia na temat książki.

Natomiast tutaj macie szorta Krzysztofa, którego to napisał specjalnie dla nas. Jak jeszcze nie wiecie, to sprawdźcie, jak pisze i pędźcie do księgarń kupić książkę :).

Nowość wydawnictwa RM

Nowy tom cyklu „Diabłu ogarek” i cała seria w nowej odsłonie!

Zwieńczenie cyklu szlacheckiego fantasy Konrada T. Lewandowskiego.

Weteran wojny smoleńskiej Stanisław Jakub Lawendowski herbu Paprzyca, woźny trybunału ziemi liwskiej, strzeże prawa ziemskiego i pozaziemskiego. Wie, że ład i porządek raz zburzony trudno przywrócić. Tymczasem przybywa dowodów na to, że komuś bardzo zależy na uwolnieniu okiełznanych od wieków demonów.

Najnowszy tom cyklu – „Diabłu ogarek. Ostatni hołd” to pełna przygód i niespodziewanych zwrotów akcji opowieść rozgrywająca się w magicznej scenerii siedemnastowiecznej Warszawy i Mazowsza. Ład między światem i zaświatami zaczyna się chwiać, a Rzeczpospolitej grozi pogrążenie się w chaosie. Aby do tego nie dopuścić, Stanisław Jakub Lawendowski wyrusza w najniebezpieczniejszą ze swoich dotychczasowych misji, która sprowadzi na niego lawinę kłopotów, łącznie z klątwą i losem żywego potępieńca.

Razem z tomem trzecim również poprzednie dwie części ukazują się w nowej oprawie graficznej. Autorką okładek do nowego wydania jest Wioletta Markiewicz.

Nowa Fantastyka 10 (373) 2013

Król jaki jest, każdy widzi

Sławomir Szlachciński


Na stanowisku redaktora naczelnego nastąpiła zmiana, Jakuba Winiarskiego zastąpił Jerzy Rzymowski. Podziękowania za pracę, czas i poświęcenie oraz gratulacje, owacje i życzenia samych sukcesów. We wstępniaku mamy exposé, które jak to exposé, ładne, zgrabne i okrągłe jest. Jednakże jedna rzecz budzi mój niepokój. Jerzy deklaruje wizję pisma jak najszerszego, dla wszystkich. Niby dobrze, ale czy na pewno? Stare przysłowie pszczół mówi, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Z pewnością trzeba przyjąć jakieś założenie pomiędzy zupełną niszowością a totalną otwartością (czemuż by nie dołożyć wiadomości wędkarskich, programu telewizyjnego, krzyżówek i horoskopów?). Oczywiście ironizuję i przejaskrawiam, ale chyba wiadomo, o co chodzi. Osobiście uważam, że wyraźne(!) nacechowanie literackie byłoby zdecydowanie na miejscu.

Październikowa odsłona pisma stoi pod znakiem Stephena Kinga. Już na okładce autor pojawia się w trzech osobach, a wewnątrz pisma mamy festiwal artykułów, reklam, recenzji i konkursów. Oczywistym jest, że musi za tym stać intensywna kampania reklamowa. Cóż, taka rzeczywistość. Wydaje się, że King wielkim pisarzem jest – muszę zawierzyć na słowo jako, że to działka zupełnie spoza moich kompetencji. Horror to dla mnie terra incognita; nie lubię, nie czytuję, nie znam, nie znam się. Samego Kinga czytałem w śladowych ilościach, nie zostawił po sobie niczego interesującego. Podobnie z adaptacjami filmowymi, nudzą mnie. Wydaje się, że w tym miejscu, zupełnie rozmijam się z gustami społeczeństwa.

Nowa Fantastyka 10/2013 w Subiektywnie

Na stanowisku redaktora naczelnego nastąpiła zmiana, Jakuba Winiarskiego zastąpił Jerzy Rzymowski. Podziękowania za pracę, czas i poświęcenie oraz gratulacje, owacje i życzenia samych sukcesów. We wstępniaku mamy exposé, które jak to exposé, ładne, zgrabne i okrągłe jest. Jednakże jedna rzecz budzi mój niepokój. Jerzy deklaruje wizję pisma jak najszerszego, dla wszystkich. Niby dobrze, ale czy na pewno? Stare przysłowie pszczół mówi, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Z pewnością trzeba przyjąć jakieś założenie pomiędzy zupełną niszowością a totalną otwartością (czemuż by nie dołożyć wiadomości wędkarskich, programu telewizyjnego, krzyżówek i horoskopów?). Oczywiście ironizuję i przejaskrawiam, ale chyba wiadomo, o co chodzi. Osobiście uważam, że wyraźne(!) nacechowanie literackie byłoby zdecydowanie na miejscu.

Przed Wam recenzja październikowego numeru Nowej Fantastyki autorstwa Sławka. Całość omówienia znajdziecie tutaj. Zapraszam!

Króciak

obrazekKolejny już w ostatnim czasie króciak Marcina Brzostowskiego. Tym razem naprawdę bardzo krótki ;)

Zapraszamy Do gwiazd.

Nowość wydawnictwa Mag

Myto ogarów - Steven Erikson

Powiadają, że Kaptur, Pan Śmierci, zgromadził zastęp bogów w miejscu znajdującym się poza zasięgiem śmiertelników. Powiadają, że czeka on na końcu każdego planu i spisku, wszystkich zakrojonych na wielką skalę ambicji. Tym razem jednak sprawy mają się inaczej. Tym razem Kaptur jest na początku…
Darudżystan poci się w letnim upale. Miasto jest pełne złowrogich omenów, niepokojących pogłosek i podstępnych szeptów. Przybyli obcy, morderca wziął się do roboty, możliwe też, że budzi się pradawna tyrania. Na byłych Podpalaczy Mostów z Baru K’rula zwrócili swe śmiercionośne spojrzenia miejscy skrytobójcy. Niski, korpulentny człowieczek w czerwonej kamizelce jest przerażony swą wciąż rosnącą tuszą, wie jednak, że to najmniejsze z jego zmartwień. Gdzieś w dali słychać bowiem ujadanie ogarów.
W dalekim Czarnym Koralu z pozoru obojętne rządy sprawują Tiste Andii. Pod potężnym kurhanem usypanym pod miastem gromadzą się tysiące wyznawców kultu Odkupiciela. Ongiś był on śmiertelnikiem, a jego honor i szlachetność czynią go bezbronnym wobec wypaczonych ambicji wyznawców.
Tak więc, Kaptur stoi na początku spisku, który wstrząśnie całym kosmosem, na jego końcu zaś czeka ktoś inny. Nadszedł czas, by Anomander Rake, Syn Ciemności, naprawił straszliwy, starożytny błąd.

Z tym kolejnym rozdziałem wspaniała opowieść Stevena Eriksona zbliża się do ostatniego etapu.

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Dziwni - Stefan Bachmann

Nie daj się zauważyć, a nie trafisz na stryczek. Bartłomiej i jego siostra Hettie żyją w zgodzie z tą brutalną zasadą. Bo są inni. Pewnego dnia, tacy jak oni zaczynają ginąć w tajemniczych okolicznościach. Bartłomiej nagle znajduje się w centrum zainteresowania dziwnych. Staje się numerem 10.

Intrygująca i pełna magii opowieść o przyjaźni i odwadze napisana przez genialnego nastolatka.

I wtedy coś się stało. Bartłomiej przyglądał się z takim napięciem, że pochylił się i nosem dotknął szyby. A gdy tylko jego skóra musnęła szkło, przez podwórze coś przemknęło, a pani sięgnęła do głowy i szarpnęła za swój kok. Bartłomiejowi krew ścięła się w żyłach. Tam, patrząc wprost na niego, znajdowała się druga twarz – mała brązowa i brzydka twarz jak powyginany korzeń, pomarszczona i z ostrymi zębami.

Ze stłumionym piskiem Bartłomiej cofnął się od okna, nie zwracając uwagi na wbijające mu się w dłonie drzazgi. Nie, nie, nie. Nie mogła go widzieć. Nikt nie mógł wiedzieć, że Bartłomiej tu jest.

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Mag

Mroczna geneza - Ian Tregillis

Szaleni brytyjscy czarownicy kontra nazistowscy obłąkani nadludzie.

Pracujący w terenie agent, Raybould Marsh, wraz z innymi członkami brytyjskiego wywiadu przejął poważnie zniszczony fragment filmu nakręconego na terytorium wroga. Wynika z niego, że żołnierze niemieccy są w stanie przenikać przez ściany, wzniecać pożary i niszczyć czołgi oraz pojazdy opancerzone na odległość. Film ten wraz z innymi utajnionymi raportami potwierdza najgorsze obawy, że hitlerowscy uczeni zdołali obdarzyć żołnierzy Führera nadnaturalnymi, niepohamowanymi mocami. Wywiad brytyjski może być zmuszony do podjęcia własnych kontrowersyjnych działań, aby położyć kres temu niezwykłemu zagrożeniu.

Fragment powieści.

2iedemdziesiąt 2wie litery - Ted Chiang

72 bzdury, ale nieźle podane

Istvan Vizvary

 
Ted Chiang robi z nas idiotów. Pisze niezłe opowiadania zahaczające o prawdziwą, solidną naukę współczesną, a jednocześnie co chwila śmieje się z nas, kiedy z powagą zachwycamy się nad przeróżnymi bzdurami, które przedstawia jako prawdy objawione. Można oczywiście powiedzieć to samo o każdym autorze, który swobodnie korzysta z prawa postmodernisty do traktowania nauki instrumentalnie, jako źródła dumnie brzmiących nazw (liczba urojona, horyzont zdarzeń), przerażających gawiedź twierdzeń (entropia zawsze rośnie, dusza waży 21 gramów) czy kontrowersyjnych teorii (człowiek pochodzi od drożdży, wolna wola ma naturę kwantową). Prawdą jest jednak, że Chiang nie tylko mistrzowsko doi naukę współczesną w poszukiwaniu nośnych tematów, ale też opanował do perfekcji sztukę demagogii, niezbędną do użycia nauki na ów postmodernistyczny sposób. Czytelnikowi nie będącemu specjalistą (lub przynajmniej zapalonym amatorem) w dziedzinie, z której Chiang akurat czerpie, ciężko jest wskazać konkretne, subtelne błędy w użyciu, czy poruszaniu się po tejże dziedzinie. Błędy, które, trzeba przyznać, są niezbędne, żeby opowieść nie rozpadła się na luźne, pozbawione większego sensu kawałki.

Żeby nie być gołosłownym, przytoczę zaraz kilka rzeczywistych przykładów z opowiadań Chianga, które doprowadziły mnie do tych, a także innych wniosków, głównie na temat natury czytelnika (czy ogólniej, konsumenta sztuki).

Chiang w Subiektywnie

Ted Chiang robi z nas idiotów. Pisze niezłe opowiadania zahaczające o prawdziwą, solidną naukę współczesną, a jednocześnie co chwila śmieje się z nas, kiedy z powagą zachwycamy się nad przeróżnymi bzdurami, które przedstawia jako prawdy objawione. Można oczywiście powiedzieć to samo o każdym autorze, który swobodnie korzysta z prawa postmodernisty do traktowania nauki instrumentalnie, jako źródła dumnie brzmiących nazw (liczba urojona, horyzont zdarzeń), przerażających gawiedź twierdzeń (entropia zawsze rośnie, dusza waży 21 gramów) czy kontrowersyjnych teorii (człowiek pochodzi od drożdży, wolna wola ma naturę kwantową). Prawdą jest jednak, że Chiang nie tylko mistrzowsko doi naukę współczesną w poszukiwaniu nośnych tematów, ale też opanował do perfekcji sztukę demagogii, niezbędną do użycia nauki na ów postmodernistyczny sposób. Czytelnikowi nie będącemu specjalistą (lub przynajmniej zapalonym amatorem) w dziedzinie, z której Chiang akurat czerpie, ciężko jest wskazać konkretne, subtelne błędy w użyciu, czy poruszaniu się po tejże dziedzinie. Błędy, które, trzeba przyznać, są niezbędne, żeby opowieść nie rozpadła się na luźne, pozbawione większego sensu kawałki.

Tak oto zaczyna się felieton-recenzja, którego (której) autorem jest nasz ulubiony Istvan. A konkretnie - Istvan Vizvary. Całość tekstu możecie znaleźć tutaj i tam też, w komentarzach, możecie wyrazić swoje poparcie dla głoszonych przez Istvana tez. Lub też, wyrazić swoją dezaprobatę dla jego poglądów. Zapraszam serdecznie!

Antologia opowiadań fantastycznych - "Czarna Kawka"

obrazek Ruszył nowy fantastyczny projekt.
Grupa zapaleńców pragnie stworzyć antologię opowiadań lekkich i rozrywkowych, których czytanie będzie czystą przyjemnością; )
Szukają autorów!

Szczegóły znajdziecie na profilu:
Projekt Czarna Kawka

Zapowiedź Wydawnictwa RW2010

okładka

ZIEMIĄ WYPEŁNISZ JEJ USTA

 

Debiut literacki piszącej pod pseudonimem Niny A. Neumann.

Jest to gotycka powieść szkatułkowa o burzliwym spotkaniu dwóch legend miejskich: psychopatycznego mordercy kobiet i żydowskiego sukuba.

 

Królewskie miasto nie zasypia nigdy, ale dopiero po zmroku budzą się jego upiory. Łowca, skryty w cieniu starych kamienic, poluje na samotne kobiety, by podzielić się ich ciałami z rzeką. Ta noc będzie dla niego wyzwaniem – z prześladowcy stanie się ofiarą. Utarty schemat życia Łowcy rozsypie się w pył, gdy mężczyźnie przyjdzie zmagać się z podobną mu, choć o wiele potężniejszą istotą – estrią.

Stare legendy czasem ożywają, by zawładnąć ludzką wyobraźnią. Na żydowskim Kazimierzu czają się one tuż pod powierzchnią życia, wystarczy tylko zeskrobać nieco tynku z zaniedbanych ścian, poruszyć luźną cegłę, wejść do małego antykwariatu pełnego rupieci, by znaleźć się w innej epoce i czasie minionym.

Ina – choć przecież polska szlachcianka – egzystuje od wieków pod postacią żydowskiego demona, czuje jednak, że jej czas dobiega końca. Wybrała Łowcę na powiernika swojej historii, a nawet kogoś znacznie więcej…

Nie zaglądajcie na zakurzone strychy, nie schodźcie do wilgotnych piwnic, omijajcie śmierdzące bramy i podwórka, bo może już nigdy nie uda się wam odzyskać spokoju zaklętego w słonecznych porankach spędzanych przy stoliczkach kawiarenek na Kazimierzu. Kto by tam jednak słuchał takich ostrzeżeń...

Drabble

drabble

Nie powinienem tutaj nic pisać. Bo przecież Cisza nie wymaga słów. Zapraszamy na debiut Krzysztofa Guza. 

Szortal na wynos - Październik 2013

Październik nas nie zaskoczył. Jesień nas nie zaskoczyła i pewnie zima również tego nie uczyni. Za to my postaramy się Was zaskakiwać coraz częściej. Oddajemy w Wasze ręce (elektroniczne, ma się rozumieć) najnowszy "Na wynos", w którym oprócz opowiadań i recenzji znajdziecie też ilustracje. Autorką okładki jest Agnieszka Wróblewska. Nowością będzie zapewne dział "7 pytań do...", w którym na najczęściej zwariowane pytania będą odpowiadać mniej lub bardziej znani pisarze i nie tylko;) W tym numerze Michael Crummey. 

Zapraszamy!!!

Króciak

obrazek
Tego autora nie trzeba przedstawiać. Ale można ;)

Autor takich powieści jak "Inne okręty", "Cabezano. Król karłów", "Bo to jest wojna, rzeź i rąbanka" czy przeznaczonej dla młodszego czytelnika książki "Miłek z Czarnego Lasu". Moglibyśmy tutaj długo jeszcze prawić, ale dla nas najważniejsze jest, że możemy zaprezentować Wam szorta od Romualda Pawlaka. Zatem zapraszamy do szortowni.

Romuald Pawlak - Kociaki

Informacja wydawnictwa Fabryka Słów

Wszystkie tomy Samozwańca są już od miesiąca dostępne w księgarniach.

15 października na Uniwersytecie Warszawskim Jacek Komuda rozpocznie historyczną trasę promocyjną.

Rafał A. Ziemkiewicz porozmawia z autorem o legendarnej wyprawie Dymitra na Moskwę, historii i literaturze.

Spotkanie odbędzie się w auli starego BUWU – Kampus Centralny, ul. Krakowskie Przedmieście 26/28 o godz. 20:00

Spotkanie ze studentami UW rozpoczyna cykl spotkań Jacka Komudy z czytelnikami w całej Polsce.

Zapowiedź wydawnictwa Paperback

Antologia - Science fiction po polsku 2

Premiera: listopad 2013

Autorzy: Eugeniusz Dębski, Rafał Dębski, Tomasz Duszyński, Tomasz Kaczmarek, Anna Kańtoch, Magdalena Kempna. Mikołaj Maria Manicki, Marcin Mortka, Anna Nieznaj, Marcin Podlewski, Marcin Wełnicki, Andrzej Zimniak.

Wszystko, co najlepsze w polskiej fantastyce. Nadszedł czas na „Science fiction po polsku 2”!

Bez względu na to, jak bardzo przyszłość może być nam zarazem obca i bliska, w centrum zainteresowania i tak pozostanie człowiek.

TEKST OKŁADKOWY:

„Mam tysiąc rąk, setki oczu i ani jednych ust. Robię wszystko, co mogę, by nie oszaleć, lecz jestem o krok, tylko o krok, od postradania zmysłów. 

Jak wszyscy przede mną i ci, którzy nadejdą po mnie – walczę o pozostanie sobą. A jednocześnie pochłania mnie praca, którą mam do wykonania. Muszę być skupiony jedynie na fragmencie całości, ale też gotowy do objęcia umysłem gigantycznej ilości czujników. Nienawidzę tego. Kiedy mam szczęście, moja praca ogranicza się do serii przeglądów technicznych, ewentualnie drobnych napraw. Jeśli natomiast dzień jest wyjątkowo parszywy, rozbrzmiewa alarm. Wszystko eksploduje czerwienią i hałasem. A ja jestem w centrum tego chaosu i muszę go opanować. Niestety. Od czasu do czasu każdy z nas musi się z tym zmierzyć. Pieprzona demokracja”.

Tomasz Kaczmarek - „Machinatio lucis”

Nowość wydawnictwa Solaris

Lensman 1: Trójplanetarni - 

E. E. "Doc" Smith to twórca gatunku, który nazywamy space operą. Kosmiczne zmagania na olbrzymią skalę, gwiezdne cywilizacje, nieprawdopodobne technologie. Smith zasłynął z dwóch cykli tych opowieści: Lensman i Skylark. Te kosmiczne westerny przyniosły mu olbrzymią popularność w Ameryce, do fascynacji nimi przyznają się naukowcy czy twórcy "Star Treka", tymczasem w Europie pozostał kompletnie nieznany.

Trójplanetarni to pierwszy tom serii Lensman. Wszechświat jest areną zmagań dwóch cywilizacji, chwilowo będących w stanie rozejmu. Manipulują one wszelkimi rasami w galaktyce, chcąc pozyskać je do konfliktu, który rozstrzygnie, kto będzie przewodził galaktykom.

Imperium - 

Clifford D. Simak pisząc "Imperium" był już uznanym autorem opowiadań. Redaktorzy pism, w których je publikował, naciskali go, by napisał powieść, najlepiej space operę.

Simak wreszcie się zgodził, ale zamiast pełnokrwistej space opery napisał pastisz gatunku, który stworzył słynny E.E. "Doc" Smith.

Mamy więc międzyplanetarne zmagania, czarny charakter, dwóch wynalazców, którzy co chwila tworzą nieprawdopodobne urządzenia i wynalazki, a każdy o epokowym znaczeniu dla ludzkości. Czyta się to niezwykle lekko, bo ironia Simaka jest subtelna i inteligentna, okraszona nostalgią za gatunkiem, z którego wyrosła nowoczena science fiction.

W Samo Południe - odsłona XCIV

Witajcie w szóstej (przed okrągłą, setną) edycją naszego cotygodniowego konkursu! Tym razem, mamy dla Was trzy egzemplarze "Cieniorytu" Krzysztofa Piskorskiego, ufundowane przez Wydawnictwo Literackie.

Zasady konkursu znajdziecie tutaj.

Pytania:

1. Wydawnicze: Ile książek Cormaca McCarthy'ego ukazało się do końca września tego roku w Wydawnictwie Literackim?

2. Historyczne: Ilu twórców, w całej historii wręczania Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, zdobyło i nominację do tej nagrody, i samą nagrodę (dowolnego stopnia)? Niezależnie od roku, oczywiście. Proszę ich wszystkich wymienić.

(dopisek AK: oczywiście chodzi o różne lata, żeby nie było nieporozumienia, bo przecież wiadomo, że jak jakaś książka zdobyła nagrodę, to była wcześniej nominowana).

Edit: Oczywiście - do boju!

Nowi ludzie - Rafał Kosik

Królestwo Powergraph

Aleksander Kusz


Dawno nie omawiałem żadnej pozycji wydanej przez Powergraph. Początkowo wydawało mi się nawet, że tak dziwnie się złożyło, że nic powergraphowego jeszcze na Szortalu nie omówiłem. Jednak jedno omówienie książki z Powergraphu mam za sobą. Był Szczepan Twardoch i jego „Tak jest dobrze”. Jak na dorobek tego zacnego wydawnictwa to mało, ale już śpieszę to nadrobić. Może nie zdążyliście się jeszcze zorientować, ale właśnie czytacie wstęp do recenzji drugiego zbioru opowiadań Rafała Kosika „Nowi ludzie.” (Jeżeli cokolwiek, co wyszło spod mojej klawiatury, można nazwać recenzją. Zazwyczaj to dość subiektywny zestaw informacji na temat opisywanej książki i wszystkiego wokół niej).

Lubię Kosików. Bardziej lubię Kasię, ale to chyba zrozumiałe dla wszystkich. Mniej więcej cały fandom mógłby grać w serialu pt. „Wszyscy kochają Kasię”. Przypuszczam, że zgodzicie się ze mną :) Nie dlatego, że jak to mówią, do Rafała coś mam. Rafał ma jedną bardzo poważną wadę - nie jest Kasią. Natomiast ma też jedną bardzo poważną zaletę – dobrze pisze literaturę science fiction, co w ostatnich latach w Polsce, jak i na świecie, nie jest zbyt powszechne.

Rafał zaczynał opowiadaniami publikowanymi w Nowej Fantastyce i Science Fiction. Potem była pierwsza powieść – „Mars”. Następnie poleciały już powieści dla młodzieży (?) FNiN, których jedenasty tom jest zapowiedziany na listopad 2013 roku. Po drodze były dwie bardzo dobre „dorosłe” powieści – „Vertical” i „Kameleon” oraz kilkanaście opowiadań. Właśnie podsumowaniem dorobku krótkiej formy Rafała są dwa zbiory opowiadań: wydany w 2011 roku „Obywatel, który się zawiesił” i niedawno wydany „Nowi ludzie”.

Książka zawiera dziesięć opowiadań, z czego jak dobrze policzyłem, cztery zostały opublikowane po raz pierwszy. Są to zamykający zbiór „Wielki błękit” i pewnie ku uciesze szortalowiczów, trzy szorty.
Książka jest wydana, jak to zwykle w Powergraphie bywa, bardzo ładnie (a od czasu kiedy wprowadzili zasadę, że publikują tylko w twardych oprawach – wychodzi im jeszcze ładniej niż bardzo ładnie).

Kosik w Subiektywnie

Przed Wami malutki fragmencik najnowszego tekstu Alka (cały znajdziecie tutaj). Tym razem, na jego celowniku wylądowali "Nowi ludzie" Rafała Kosika. A wszystko zaczyna się tak...

Dawno nie omawiałem żadnej pozycji wydanej przez Powergraph. Początkowo wydawało mi się nawet, że tak dziwnie się złożyło, że nic powergraphowego jeszcze na Szortalu nie omówiłem. Jednak jedno omówienie książki z Powergraphu mam za sobą. Był Szczepan Twardoch i jego „Tak jest dobrze”. Jak na dorobek tego zacnego wydawnictwa to mało, ale już śpieszę to nadrobić. Może nie zdążyliście się jeszcze zorientować, ale właśnie czytacie wstęp do recenzji drugiego zbioru opowiadań Rafała Kosika „Nowi ludzie.” (Jeżeli cokolwiek, co wyszło spod mojej klawiatury, można nazwać recenzją. Zazwyczaj to dość subiektywny zestaw informacji na temat opisywanej książki i wszystkiego wokół niej).

Nowość wydawnictwa Enso Publishing

NOWA POWIEŚĆ WITOLDA JABŁOŃSKIEGO - "MIASTO NAWIEDZONYCH" 
 
Dziedziczka niemieckich fabrykantów przybywa do Miasta N odzyskać rodowy majątek. Musi zmierzyć się z niechęcią lokalnych władz, a także ponurą przeszłością swojej rodziny. Kamienicę zamieszkują dziwni ludzie, różnej maści odmieńcy, z których każdy skrywa w głębi duszy mroczną tajemnicę. Sam dom emanuje złowrogą energią…

Pojawienie się dziedziczki zbudziło upiory z dawnych epok i tylko odpowiednio użyta magia może je powstrzymać przed inwazją w dzisiejszy świat. Brama wymiarów uchyla się coraz bardziej, a poszcze­gólni lokatorzy zagadkowo znikają. Dom ma jednak swoich obrońców, którzy starają się powstrzymać nadciągającą katastrofę.

Kto ostatecznie zawładnie Źródłem Mocy, bijącym w podziemiach?

Oto największa zagadka Miasta Nawiedzonych.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Paula Daly - Co z ciebie za matka?

Przejmujący i złowieszczy thriller dla czytelników, którym podobała się „Zaginiona dziewczyna”.


Wyobraź sobie, że dziecko twojej przyjaciółki znika. A ty jesteś temu winna... Dokładnie taka sytuacja spotyka Lisę Kallisto, zapracowaną matkę trojga dzieci. Wystarczyło jedno drobne niedopatrzenie, by jej życie zamieniło się w koszmar. Dręczona poczuciem winy i publicznie potępiona przez rodzinę dziecka, Lisa postanawia naprawić swój błąd. Wkrótce przekonuje się, że spokojne miasteczko, w którym mieszka, wcale nie jest takie, jak sobie wyobrażała…

Jak chwila nieuwagi i jeden błąd mogą zaważyć na reszcie życia? Jak daleko można się posunąć, by dopiąć swego? Czy można być jednocześnie idealną matką i realizować się zawodowo bez szkody dla dziecka? Jaką Ty jesteś matką?

Paula Daly mieszka w Kumbrii ze swoim mężem, trójką dzieci i chartem o imieniu Skippy. Pracowała jako fizjoterapeutka i mieszkała przez jakiś czas we Francji, ale wróciła do Anglii stęskniona za tamtejszym tempem życia. „Co z ciebie za matka?” to jej pierwsza powieść.

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Na 29 listopada Fabryka Słów zapowiada wznowienie Demonów Leningradu i pierwszy tom Demonów wojny Adama Przechrzty.

Demony Leningradu - Adam Przechrzta

Koszmar, który dusi grozą nawet zimne, bezlitosne serce Ławrienitja Berii.

 Ulicami udręczonego głodem, oblężonego Leningradu przemyka wcielona Śmierć. Coś więcej niż oszaleli z rozpaczy kanibale, żerujący na trupach poległych towarzyszy. Coś, co nawet w ludziach, którzy przetrwali stalinowskie czystki oraz furię dywizji Wehrmachtu, czy Waffen SS powoduje skrajne przerażenie.

 Kiedy ryczą działa budzą się demony.

Istoty, których istnienie nie mieści się w bolszewickiej ideologii. Tam gdzie nie wystarcza rozkaz Stalina, furia Berii i bestialstwo katów z NKWD - tam wkraczają do akcji drużyny GRU.

Demony Wojny

Wspaniała, zaskakująca kontynuacja Demonów Leningradu.

Mroczna i brutalna opowieść. Trochę powieść wojenna, trochę sensacja w niezwykłych realiach. Aleksander Razumowski jest prawdziwym twardzielem, który Jamesa Bonda zjadłby na drugie śniadanie, jednak obcując z okrutnikami pokroju Genkoma Ławrientija Berii, nie wiadomo, co się zdarzy za chwilę, skąd padnie cios.

Bezlitosny świat NKWD, GRU i walk pomiędzy wywiadami oraz polityczne czystki. Adam Przechrzta niezwykle drobiazgowo odtwarza realia życia w sowieckiej Rosji podczas wojny.

Z każdą przeczytaną stroną chcesz więcej i więcej...

Króciak

obrazek

Tamara Bińczak napisała bajkę, a dokładniej Bajkę o dwóch żabach. Oczywiście nie jest ona tylko dla dzieci ;) 

Zapraszamy!!!

Informacja wydawnictwa Powergraph

Plany wydawnicze Powergraphu na koniec roku 2013 i I kwartał 2014, oj będzie się działo :)

2013

20 listopada - Rafał Kosik „Felix, Net i Nika oraz Sekret Czerwonej Hańczy” (powieść, oprawa twarda, e-book od 27 listopada)

22 listopada - Emil Strzeszewski „Ektenia” (powieść, e-book)

29 listopada - Anna Kańtoch „Przedksiężycowi III” (powieść, oprawa twarda + e-book)

I kwartał 2014

Robert M. Wegner „Opowieści z meekhańskiego pogranicza tom IV” (powieść, oprawa twarda + e-book)

Wit Szostak „Sto dni bez słońca” (powieść, seria Kontrapunkty, oprawa twarda + e-book)

Paweł Paliński „Twoje oczy rejestrują śmierć” (powieść, seria Kontrapunkty, oprawa twarda + e-book)

Paweł Majka (spaceopera, e-book)

Michał Protasiuk „Ad Infinitum” (thriller, oprawa miękka + e-book)

a to raczej nie wszystko, szczególnie jeżeli chodzi o e-booki, i ciąg dalszy nastąpi...

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Tydzień temu ukazało się wznowienie książki Macieja Parowskiego - Burza. Ucieczka z Warszawy '40.

Wyróżnienie w IX edycji Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza w 2010 roku.

We wrześniu 1939 roku ulewne deszcze powstrzymały natarcie niemieckiej armii na Polskę. Hitler poniósł klęskę i zostaje w niesławie zesłany na Wyspę Świętej Heleny. Tymczasem do świętującej zwycięstwo Warszawy zjeżdżają najwybitniejsi intelektualiści z Europy, powstaje też film z udziałem gwiazd światowego kina. Ktoś jednak próbuje zakłócić ten festiwal wolności – niemiecki mistrz czarnej magii porywa polskiego jasnowidza Ossowieckiego, a niemieccy i sowieccy szpiedzy snują sieci spisków. Rzeczywistość ulega dziwnemu rozszczepieniu – różne możliwe wersje historii przeplatają się ze sobą. Kanałami stolicy przemyka Antoś Powstaniec – chłopak przekonany, że miasto ogarnięte jest wojną...

Maciej Parowski (ur. 1946 r. w Warszawie) to człowiek instytucja. Pisarz, krytyk i redaktor od ponad trzydziestu lat będący jednym z filarów polskiego środowiska fantastycznego. Od 1982 roku kierownik działu literatury polskiej w miesięczniku „Fantastyka” (później „Nowa Fantastyka”), w latach 1992-2003 również jego redaktor naczelny. Twórca i redaktor naczelny magazynu „Czas Fantastyki”. Autor książek: Bez dubbingu (zbiór felietonów, 1978), Twarzą ku ziemi (powieść, 1982), Sposób na kobiety (zbiór opowiadań, 1985), Czas fantastyki (eseje, wywiady, recenzje, 1990), Burza. Ucieczka z Warszawy '40 (powieść, 2009) i Małpy Pana Boga. Słowa (eseje, wywiady, recenzje, 2011), a także współtwórca komiksów: cyklu o Funkym Kovalu (z Bogusławem Polchem i Jackiem Rodkiem) i Wiedźminie (z Bogusławem Polchem i Andrzejem Sapkowskim) oraz Burza (z Krzysztofem Gawronkiewiczem) i Naród Wybrany (z Jarosławem Musiałem). Wkrótce ukaże się jego nowa książka Małpy Pana Boga. Obrazy. W 2007 roku minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski uhonorował Macieja Parowskiego srebrnym medalem „Gloria Artis”.

Króciak

obrazek

Dziś w Szortowni tekst Marcina Brzostowskiego Krzysiek i Rysiek. I nie ma on nic wspólnego ze Żwirkiem i Muchomorkiem :)

Moim zdaniem bardzo dobre opowiadanie. 

Zapraszam!

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Wściekły pies - Robert Ziółkowski

Polska szykuje się do mistrzostw Europy w piłce nożnej. Nadkomisarz Sebastian Zimny z wielkopolskiego Zespołu Poszukiwań Celowych zostaje oskarżony o dokonanie zbrodni na ulicach Poznania. Uwikłany, próbuje za wszelką cenę udowodnić swoją niewinność. Nie zdaje sobie sprawy, jak daleko sięgają nici intrygi. Z wytrawnego myśliwego, którym był do tej pory, staje się zwierzyną, ściganym, na którego polują politycy, biuro spraw wewnętrznych policji, prokuratura i bandyci. Do tego jego życie rodzinne właśnie legło w gruzach…

Niespodziewanie znajduje wsparcie wśród eksżołnierzy GROM-u. Równie poranionych jak on. Wspominających swe akcje w górach Kosowa i Afganistanu, pamiętających zasadzki bagdadzkich ulic. Zimny szuka prawdy w tym zagmatwanym kotle ludzi i wydarzeń. Pomimo krwi na rękach, kłamstwa szerzącego się wokół, próbuje pozostać prawym człowiekiem. Choć już sam nie bardzo wie, co to znaczy…

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

ŚWIATŁO I DŹWIĘK. Moje życie na różnych planetach - Lech Jęczmyk


Lech Jęczmyk, wydawca, tłumacz, publicysta, tym razem przedstawia wspomnienia widza i uczestnika wielkiego widowiska typu „światło i dźwięk”, w jakim uczestniczył od początku drugiej wojny światowej…

 
"Zawsze fascynowała mnie różnorodność światów, w których przyszło mi żyć. Postanowiłem podzielić się tą fascynacją z czytelnikami, tym bardziej, że byłem - jak mi sie wydaje - dość bystrym obserwatorem, a - poza tym - pamiętam wszystko, co sie wokół mnie działo, od drugiego roku życia. Kawał czasu - od niemowlectwa do sklerozy. To prawda, że nie wszystko rozumiałem, byłem jak magnetofon i aparat fotograficzny, a potem, kiedy obrazki zaczęły sie łączyć w ciągi, jak kamera filmowa.

Moje wspomnienia nie pretendują do roli przyczynku historycznego, są jedynie zapisem obserwacji, zdziwień i fotografii moich oraz relacji moich znajomych. Jednym z bodźców do ich powstania była lekka irytacja po lekturze młodych historyków, którzy grzebią w papierach z pieczątkami, nie znając dźwięków, obrazów i zapachów. A mnie tylko to w życiu interesuje."


Lech Jęczmyk
 


Lech Jęczmyk urodził się w 1936 roku w Bydgoszczy, a od 1939 mieszka w Warszawie. Z wykształcenia jest filologiem rosyjskim. Publikował m.in. w „Nowej Fantastyce”, „Frondzie”, „Gazecie Polskiej”, „Rzeczpospolitej”; był (krótko) kierownikiem działu publicystyki w telewizji publicznej. Tłumaczył książki Vonneguta, Hellera, Dicka i Le Guin. Wydał dotąd trzy zbiory esejów: Trzy końce historii, czyli Nowe Średniowiecze (2006), Dlaczego toniemy, czyli jeszcze nowsze Średniowiecze (2011) i Nowe Średniowiecze. Felietony zebrane (2013). W 2011 roku otrzymał Nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich - Laur SDP za całokształt twórczości, „za to, że widzi to, co skryte".

W samo południe - odsłona XCIII - ogłoszenie wyników

Czwartek, i to wieczór! no nieładnie, oj nieładnie, ale cóż począć, i czwartki się w życiu zdarzają :)

Śpieszę więc jak najszybciej rozwiązać konkurs z zeszłego tygodnia.

Prawidłowe odpowiedzi:
1. Wydawnicze: W ilu antologiach (powtarza - antologiach) wydanych przez Powergraph pojawiły się utwory Cezarego Zbierzchowskiego.

Utwory Cezarego Zbierzchowskiego pojawiły się w dwóch antologiach (opowiadanie "Płonąc od środka" w antologii "Nowe idzie" oraz opowiadanie "Smutek parseków" w antologii "Science Fiction") wydanych przez Powergraph.

2. Historyczne: Czyj napis odkrył na środku pola Ryki Ohyda? Plus, tradycyjnie, poproszę jeszcze o tytuł książki i jej autora.

Informacja Wydawnictwa Literackiego

O Cieniach trochę więcej :)

Myślenie bohaterów Cieniorytu nie wydają nam się przekombinowane, przyjmujemy je naturalnie. Potrafimy wczuć się w ich lęki, bo każdy przecież choć raz poczuł się niekomfortowo wędrując nocą przez miasto, lub idąc do łazienki przez ciemny dom    –  mówi Krzysztof Piskorski, autor powieści.

Zapraszamy do obejrzenia trailera książki i wysłuchania rozmowy z Autorem.

Cienioryt Krzysztofa Piskorskiego już w księgarniach!

Pamiętajcie!!! Nie ma to jak dobry Cień!

Drabble

drabble

Lubicie teksty Romka Pawlaka? My tak. Chcieliśmy powiadomić, że jego drabble i szorty będą się co jakiś czas pojawiać na Szortalu. Dziś właśnie drugi króciak z cyklu "Zdarzyło się".

Romuald Pawlak - "Zdarzyło się" - Szczury

Zapraszamy i mamy nadzieję, że seria przypadnie Wam do gustu ;)

Informacja wydawnictwa Powergraph

Rafał Kosik w Krakowie

Rafał Kosik odwiedzi 17. Targi Książki w Krakowie, spotkanie odbędzie się w sobotę, 26 października o godz. 13.00 na stoisku Firmy Księgarskiej Olesiejuk (A39). Zapraszamy!

http://www.targi.krakow.pl/pl/strona-glowna/targi/17-targi-ksiazki-w-krakowie/17-targi-ksiazki-w-krakowie.html

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Ukazało się wznowienie książki:

Zbieracz Burz - Maja Lidia Kossakowska

Oto on... Niszczyciel Światów,

Miecz Pana, Lewa Ręka Boga. 

Oto Królestwo Niebieskie... w którym nie ma Boga.

Oto miejsce, gdzie archanioł sprzymierza się z diabłem.

Oto Daimon Frey. Wiara, Nadzieja, Miłość...

To jego grzechy kardynalne.

Nad jego głową znów zawisły ciężkie chmury, a w Siódmym Niebie zaległa głucha cisza... cisza przed burzą.

Maja Lidia  Kossakowska 

Wychowana na klasyce i literaturze amerykańskiej, czyli Faulknerze, Steinbecku, Hemingwayu, Chandlerze, Cortazarze i Llosie.

Ceni dobrą prozę nowoczesną. Miłośniczka antyku, niezwykłych mitologii, wiedzy tajemnej, szamanizmu i starożytnych artefaktów.

Lubi stare westerny, nowe filmy wojenne, środkowe Morawy, awantury arabskie i grillowane krewetki. Przyjaźni się z kotami i końmi oraz lekko zdumiewa fenomenem mrówkojadów.

Wykazuje całkowity brak tolerancji wobec chamstwa, głupoty, arogancji, minoderii, pychy i pająków.

Króciak

obrazek

W szortowni tekst Nadzieja. Skoro tak, my też mamy nadzieję, że Wam się spodoba. Autorem miniaturki jest Krzysztof Guz.

Doktor Sen - Stephen King

Marek Adamkiewicz

„Lśnienie” to powieść powszechnie uznawana za jedną z najlepszych w dorobku Stephena Kinga. Pomysł, by dopisać do niej ciąg dalszy z jednej strony wydawać się mógł szalenie interesujący, z drugiej jednak można było odczuć pewien niepokój, związany przede wszystkim z tym, czy autorowi uda się osiągnąć poziom tak samo wysoki, jak w przypadku poprzedniczki. I faktycznie, wydaje się,  że klasykiem „Doktor Sen” w żadnym wypadku nie zostanie, ale nie jest to też książka, o której zapomnimy zaraz po lekturze. Ale po kolei…

Ogniwem, które łączy oba dzieła jest Danny Torrance. Cudem ocalały z wyprawy do hotelu Panorama chłopczyk, jest teraz dorosłym mężczyzną. Podobnie jak jego ojciec, Jack, Dan zmaga się z problemem alkoholowym. Picie sprowadza na niego własne demony, z którymi będzie próbował się rozprawić. Życie Dana zmieni się diametralnie, gdy bohater dotrze do Frazier, małej miejscowości, w której żyje obdarzona jasnością Abra. Wraz z dziewczyną, będą musieli stawić czoła Prawdziwemu Węzłowi, organizacji,  której członkowie polują na dzieci obdarzone jasnością i wysysają z nich tzw. „parę”. Teraz na ich celowniku znalazła się właśnie Abra.

Ci czytelnicy, którzy myśleli, że King w swojej nowej powieści z przytupem powróci do horroru, mogą poczuć się nieco rozczarowani. Niby można się było spodziewać, że książka spenetruje nieco inne rejony literackie, niekoniecznie grozę - wszak autor porusza się ostatnimi czasy na granicy, bardzo rzadko wplatając w swoje dzieła poważniejsze motywy związane ze straszeniem; tym niemniej jednak po książce, która określana jest przez wydawcę mianem „kontynuacji Lśnienia”, można było spodziewać się mocniejszych nawiązań do tej klasyki gatunku.

Kolejną sprawą jest fakt, że w sumie „Doktor Sen” powiązany jest z „Lśnieniem” dosyć luźno. To bardziej powieść obyczajowo-przygodowa niż cokolwiek innego, i mimo, że ten zabieg ma swój urok, to jednak nie tego się spodziewałem. Brakuje przede wszystkim tego specyficznego, niesamowicie sugestywnego klimatu zagrożenia, jaki odczuwaliśmy przez większą część lektury „Lśnienia”.

King w Subiektywnie

„Lśnienie” to powieść powszechnie uznawana za jedną z najlepszych w dorobku Stephena Kinga. Pomysł, by dopisać do niej ciąg dalszy z jednej strony wydawać się mógł szalenie interesujący, z drugiej jednak można było odczuć pewien niepokój, związany przede wszystkim z tym, czy autorowi uda się osiągnąć poziom tak samo wysoki, jak w przypadku poprzedniczki. I faktycznie, wydaje się,  że klasykiem „Doktor Sen” w żadnym wypadku nie zostanie, ale nie jest to też książka, o której zapomnimy zaraz po lekturze. Ale po kolei…

Owe "po kolei", czyli dalszy ciąg najnowszej recenzji Marka znajdziecie tutaj. Zapraszam!

Króciak

obrazek

W przypadku tego tekstu trudno mówić o przesycie. Zresztą sami zobaczcie ;)

Marcin Brzostowski - Z legend i podań polskich

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Artur Andrus, Maria Czubaszek, Wojciech Karolak - BOKS NA PTAKU, czyli każdy szczyt ma swój CZUBASZEK i KAROLAK

Tak śmiesznie chyba jeszcze nie było!

Po absolutnym bestsellerze przychodzi czas na nową książkę Marii Czubaszek i Artura Andrusa! Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać – Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów! We trójkę wspominają dawne czasy, historie miłosne, PRL, jazz i całą plejadę słynnych artystów: Koftę, Urbaniaka, Ptaszyna Wróblewskiego, Dobrowolskiego i wielu innych. Autorzy opowiadają masę anegdot, bezlitośnie punktują przeróżne absurdy, okraszając tekst brawurową twórczością Marii Czubaszek i sporą dawką abstrakcyjnego humoru najwyższej próby. Czytelnicy dowiedzą się m.in. kiedy Pani Maria bywała zazdrosna, czemu mierzyła z nabitej broni do milicjanta, jak jazzmani pili wódkę w Krakowie, dlaczego szwedzka policja myślała, że Karolak zastrzelił świnkę morską, oraz… z jakiego właściwie powodu zaproponowano Marii Czubaszek BOKS NA PTAKU.

Wszystkie teksty Marii Czubaszek, które znajdują się w tej książce, pochodzą z cudem odnalezionej w „piwnicy”, wysmaganej wiatrem i wychłodzonej mrozem walizki leżącej wcześniej wśród kilkunastu kołpaków do opla.
Artur Andrus

Wydawnictwo Akurat - Wśród obcych - Jo Walton

Nawiązaliśmy, na razie dyskretną współpracę z wydawnictwem Akurat.

 Akurat to imprint wydawnictwa MUZA SA, działającego na polskim rynku wydawniczym od 1991 roku. Będą się w nim ukazywać książki z szeroko rozumianej literatury popularnej: thrillery, kryminały, science fiction i fantasy, literatura erotyczna, a także współczesna proza polska. Prezentowane będą zarówno światowe bestsellery doskonale znanych i popularnych autorów, jak i książki obiecujących debiutantów z Polski i zagranicy. W roku 2013 z logiem Akurat ukaże się ok. 20 pozycji, na rok 2014 i lata kolejne plan wydawniczy przewiduje 40-50 książek rocznie. Redaktorem naczelnym imprintu jest Arkadiusz Nakoniecznik.

W tym tygodniu przedstawię Wam pięć książek wydanych do tej pory i zapowiedź na 6 listopada. Zatem do dzieła. Na pierwszy rzut:

„Wśród obcych” Jo Walton

„Wśród obcych”, najczęściej nagradzana książka science fiction i fantasy ostatniego dziesięciolecia, to hołd autorki  złożony najważniejszym pisarzom i książkom tego gatunku. Za „Wśród obcych” Jo Walton otrzymała główne nagrody Nebuli i Hugo - dwa najważniejsze branżowe wyróżnienia literackie. Tym samym dołączyła do autorów takich jak George R.R. Martin, Ursula K. Le Guin czy Arthur C. Clarke.

Króciak

obrazek

Bartłomiej Dzik - Adaptacja

Bartek jak zwykle popisuje się lekkim piórem i dobrymi pomysłami. Jeśli chcecie się przekonać, sprawdźcie.

Zapraszamy!

W Samo Południe - odsłona XCV

Witajcie w dziewięćdziesiątej piątej odsłonie naszego cotygodniowego konkursu! W tym tygodniu czekają na Was trzy egzemplarze "Modlitewnika amerykańskiego/Luizjańskiego bluesa/Viatora" Luciusa Sheparda, ufundowane przez wydawnictwo MAG.

Zasady konkursu znajdziecie tutaj.

Pytania:

1. Wydawnicze: Za chwilkę wrzucę w sąsiednim wątku najnowszą recenzję Alka, w której omawia on książkę, która ma się ukazać 23-go października br. Dlatego proszę Was o podanie tytułów i autorów premier, które tego samego dnia ukażą się nakładem MAG-a.

2. Historyczne: W pewnej powieści spotkali się: noszący w sobie demona szermierz, kobieta-generał i jej ukochany - siłacz z rozwidloną brodą, złoty wieśniak, lubiący owsiane placki geniusz i harfiarz, który wyzwolił swój gniew. Poproszę o tytuł i autora powieści.

Szczęśliwa ziemia - Łukasz Orbitowski

Orbitowski - mon amour, a może min kærlighed

Aleksander Kusz

Łukasz Orbitowski to od dawna mój ulubieniec. Można powiedzieć, że polubiłem Jego niebanalne pióro (wtedy może maszynę do pisania, ale nie wiem, czy maszyna do pisania może być niebanalna) od pierwszego opublikowanego opowiadania (2001 Science Fiction – „Diabeł na Jabol Hill”). Śledzę Jego karierę (tak, myślę, że to dobre słowo) i czekam na Jego opowiadania czy książki. Uwielbiałem tę Jego ‘grozę dnia codziennego’. Potrafił tak opisać historię, że ciarki przechodziły po plecach. Nawet kiedy opisywał przejście kolesia do sklepu po piwo. Wiadomo, ze po drodze napisał rzeczy rewelacyjne i takie sobie, ale od jakiegoś czasu (myślę, że tak od trzech lat) czułem, że nasze drogi się rozchodzą. Już mnie Jego proza tak nie porywa, nie rozwala myśli, nie powoduje przyśpieszonego tętna. Po prostu jest. Wygląda na to, że Orbitowski dorósł (co nie do końca wydawało się możliwe), a ja zostałem na swoim poziomie, którego nie jestem w stanie przeskoczyć. Przeczytam sobie Jego książkę a potem odkładam ją na półkę. (nie, żebym wcale nie przeczytał, to jednak Orbitowski!). Czułem to zwłaszcza po „Widmach” - bardzo wychwalanych i nagradzanych, a które mnie zostawiły bardzo, ale to bardzo obojętnym.
Aż tu nagle, jakiś czas temu, dowiaduję się, że Łukasz wyda nową książkę No, niby nic nowego czy odkrywczego. W końcu pisuje książki i co jakiś czas je wydaje. Na dodatek nie w WL, ale w Sine Qua Non - wydawnictwie, które znałem do tej pory z książek o sporcie i z książki Jakuba Ćwieka, którego doceniam za to, co robi niebanalnego dla promowania książek i czytelnictwa, ale…, no właśnie, nie o Ćwieku tu ma być. Wielce zdziwiony poprosiłem o egzemplarz recenzencki i po jego otrzymaniu natychmiast usiadłem, żeby go przeczytać (chociaż czasami leżę, kiedy czytam). W końcu Orbitowski jest mą amur, nawet jeżeli już lekko przechodzoną.

Orbitowski w Subiektywnie

Łukasz Orbitowski to od dawna mój ulubieniec. Można powiedzieć, że polubiłem Jego niebanalne pióro (wtedy może maszynę do pisania, ale nie wiem, czy maszyna do pisania może być niebanalna) od pierwszego opublikowanego opowiadania (2001 Science Fiction – „Diabeł na Jabol Hill”). Śledzę Jego karierę (tak, myślę, że to dobre słowo) i czekam na Jego opowiadania czy książki. Uwielbiałem tę Jego ‘grozę dnia codziennego’. Potrafił tak opisać historię, że ciarki przechodziły po plecach. Nawet kiedy opisywał przejście kolesia do sklepu po piwo. Wiadomo, ze po drodze napisał rzeczy rewelacyjne i takie sobie, ale od jakiegoś czasu (myślę, że tak od trzech lat) czułem, że nasze drogi się rozchodzą. Już mnie Jego proza tak nie porywa, nie rozwala myśli, nie powoduje przyśpieszonego tętna. Po prostu jest. Wygląda na to, że Orbitowski dorósł (co nie do końca wydawało się możliwe), a ja zostałem na swoim poziomie, którego nie jestem w stanie przeskoczyć. Przeczytam sobie Jego książkę a potem odkładam ją na półkę. (nie, żebym wcale nie przeczytał, to jednak Orbitowski!). Czułem to zwłaszcza po „Widmach” - bardzo wychwalanych i nagradzanych, a które mnie zostawiły bardzo, ale to bardzo obojętnym.

Niniejszym zapraszam Was do lektury najnowszej recenzji Alka, w której mierzy się on ze "Szczęśliwą Ziemia" Łukasza Orbitowskiego. Całość znajdziecie tutaj - zapraszam!

Nie ma, że boli - konkurs stusłówkowy - wyniki

Bez fanfar może i bez werbli, gdyż efekty specjalne koszmarnie drogie są, a rezultaty ich zastosowania bywają wiedźmińskie, podam Wam, tak nagle i niespodziewanie, wyniki konkursu stusłówkowego.

Może nie tyle wyniki, bo jakie są – każdy widzi, (tutaj, dopisek xan4) może po prostu podam Wam autorów poszczególnych stusłówek. W kolejności, poniekąd, alfabetycznej.

Oto oni:

Andrzej Betkiewicz - Nie ma, że boli

Anna Łucja Nowak - Z głębi serca

Istvan Vizvary - Za nasze grzechy (na wszelki wypadek przypomnę, iż to stusłówka na miarę „Strzygoni”)

Krzysztof Guz – Chłód

Małgorzata Ślązak - Syber albo Ja

Małgorzata Ślązak - W kocim trybie

Małgorzata Ślązak – Zwarcie

Michał Suchecki – Pomoc

Milena Zaremba – Sadystka

Natalia Bieniaszewska - Cierpcy i nędzarze

Robert Rusik - Bardzo miła dziewczyna

A ponieważ dopisaliście nad wyraz i popisaliście się, nomen omen, setnie, i teksty reprezentują poziom dość wyrównany, wszystkie konkursowe stusłówka pozostaną na portalu (oczywiście, że już nie anonimowo) i wszystkie znajdą się w „Szortalu na Wynos”

Pozdrawiam Was serdecznie

Piszcie

Bierzcie udział w szortalowych konkursach

I bawcie się dobrze

Wasz baranek

terebka – w Twoje ręce!

Szortal Kanau

Nie wszyscy może zauważyli, ale od pewnego czasu na serwisie YouTube pojawiają się nasze audiobooki szortowe. Nie jest tajemnicą, że mamy w tym swój niewielki udział. Założyliśmy nawet specjalny kanał, który nazwaliśmy Szortal Kanau (łatwo możecie go znaleźć). Audiobooki te powstają w Roar Studio, a swoich głosów użyczają Michał Szwed oraz Jolanta Solarz. Mamy nadzieję, że spodobają się Wam pomysły interpretacyjne naszych gości.

Dziś do kanauowej kolekcji doszły dwa audiobooki:




Joanna Maciejewska - Rozbitkowie

Rafał Sala - Z pamiętnika umarlaka: Matrymonalia


Wcześniej zaprezentowaliśmy Wam:

Andrzej Betkiewicz - Obcy w obcym kraju

Krzysztof Baranowski - Falka o ogień


Na tym nie koniec, bowiem znaleźli się też amatorzy, którzy chcieli spróbować swoich sił audiobookowo-filmowych :)


Rafał Sala - Anna mówi: Hobby

Aleksander Kusz - Dobry wujek


Zapraszamy do posłuchania ;)

Informacja wydawnictwa Mag

17. Targi Książki w Krakowie

 Wydawnictwo Mag zaprasza Czytelników do stoiska FK Olesiejuk, na którym znajdą najnowsze premiery książek Wydawnictwa: długo oczekiwaną kontynuację Niecnych Dżentelmenów Scotta Lyncha oraz najnowsza powieść cenionego przez krytyków i uwielbianego przez Czytelników Neila Gaimana pt.: Ocean na końcu drogi.

 17. Targi Książki w Krakowie są zaplanowane na 24-27 października 2013 r.

Informacja wydawnictwa Fabryka Słów

Wiktor Noczkin to najpopularniejszy współczesny autor rosyjskojęzyczny.

W trakcie ostatniej dekady wydał ponad 30 powieści, których sprzedano 1,5 mln egzemplarzy.

Film promujący książkę: http://youtu.be/bpBI4gnN6MU

8 listopada – polska premiera Ślepej Plamy – pierwszej powieści z uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a przetłumaczonej na język polski.

Wydawnictwo Akurat - Poza zasięgiem - Hank Steinberg

„Poza zasięgiem” - debiutancki thriller Hanka Steinberga, autora serialu „Bez śladu” polecany przez samego Harlana Cobena

Szesnastego października była premiera książki „Poza zasięgiem”. Napisany przez doświadczonego scenarzystę Hanka Steinberga thriller to opowieść, w której mąż, poszukując zaginionej żony, wkracza do groźnego świata międzynarodowego szpiegostwa.

Akcja książki „Poza zasięgiem” rozpoczyna się zwyczajną rodzinną wycieczką do Disneylandu. W drodze powrotnej, po nieplanowanym zjeździe z autostrady, znika Julie Davis, żona głównego bohatera. Drobne kłopoty, które zasygnalizowała mężowi telefonicznie, przedłużają się. Jej komórka przestaje działać. Przestraszone dzieci odnajdują się w bocznej uliczce na obrzeżach miasta, jednak nie potrafią wyjaśnić co się wydarzyło. Podczas przesłuchania na komisariacie okazuje się, że funkcjonariusze podejrzewają głównego bohatera o zamordowanie żony. Zrozpaczony mąż postanawia na własną rękę poprowadzić śledztwo. Jego dochodzenie pokazuje, że Julia, kobieta którą kochał i której ufał, miała swoje tajemnice.

Bohater dowiaduje się, że sprawa, w którą wplątała się jego żona, miała swój początek  podczas zamieszek w Uzbekistanie sześć lat wcześniej. Państwo Davis uciekli stamtąd, ledwo uchodząc z życiem. Po traumatycznych wydarzeniach obiecali sobie prowadzić bezpieczną egzystencję w Los Angeles. Charlie mimo, podsuwanych mu przez policjantów dowodów na zdradę Julie chce ratować żonę. Wyrusza do Uzbekistanu. Czy uda mu się rozwiązać zagadkę z przeszłości?

Łącząc w mistrzowski sposób klasyczny kryminał Harlana Cobena z międzynarodową intrygą Roberta Ludluma, Hank Steinberg stworzył błyskotliwą opowieść o zdradzie i zemście, tajemnicy i małżeństwie - skomplikowaną łamigłówkę pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji i mylnych tropów, które trzymają czytelnika w napięciu aż do ostatniej strony.

Drabble

drabble

Bartłomiej Dzik napisał drabbla o bardzo medialnym tytule Tele-bazar. O czym jest tekst, dowiecie się po przeczytaniu. Zanim to zrobicie, muszę Was ostrzec: 

Dziko znów w doskonałej formie :)

Zapraszam.

Nowość wydawnictwa Sine Qua Non

Łukasz Orbitowski - Szczęśliwa ziemia

Spełnianie marzeń.
Płatne przy odbiorze.
Pragniesz bogactwa? Szukasz miłości? A może głosy w głowie nie dają ci żyć? Wypowiedz życzenie i patrz, co się stanie.
Ostatni dzień lata. Szymon i jego przyjaciele postanawiają w niezwykły sposób pożegnać się z dzieciństwem. Wkrótce ich drogi się rozchodzą, a każdy z nich wkracza w dorosłość z brzemieniem wspólnej tajemnicy.
W kopenhaskim wietrze i pośród zgiełku Warszawy, w krakowskich kawiarniach i na sennej dolnośląskiej prowincji – w różnych miejscach i różnymi metodami czterej młodzi mężczyźni uparcie szukają tego, co pozwoli im uwolnić się od przeszłości: prawdy lub zapomnienia.
Łukasz Orbitowski przedstawia swoją najbardziej dojrzałą i zaskakującą powieść. Szczęśliwa ziemia to podróż po rzeczywistości spotworniałej i zarazem niebywale pociągającej. Porusza i prowokuje do dyskusji o potrzebie miłości i stałości, uzależnieniu od stanu posiadania i wszechobecnej pustki. Na historii czterech przyjaciół związanych tajemnicą Orbitowski buduje opowieść o współczesnych trzydziestoparolatkach, ich dylematach i cieniach przeszłości. Bezsprzecznie potwierdza swoją klasę, a jeśli jeszcze pisze fantastykę, to flirtuje z nią równie urzekająco jak Palahniuk czy Vonnegut.

Tutaj macie recenzję Alka.

A tutaj trasa koncertowa Łukasza:

Nowość wydawnictwa Mag

A właściwie wznowienie dwóch pierwszych tomów serii Scotta Lyncha: Niecni dżentelmeni.

Kłamstwa Locke'a Lamory

Bestseller New York Timesa i Publisher’s Weekly
 Powiadają, że Cierń Camorry to niezwyciężony fechmistrz, złodziej nad złodziejami, duch, który przenika ściany. Pół miasta wierzy, że jest legendarnym bohaterem i obrońcą biedaków; druga połowa uważa, że opowieści o nim to mit dla głupców. Jedni i drudzy się mylą.
 Drobny i słabo władający rapierem Locke Lamora rzeczywiście jest (ku swemu utrapieniu) Cierniem Camorry. Z pewnością nie cieszy się z plotek towarzyszących jego wyczynom – a specjalizuje się w najbardziej złożonych oszustwach. Istotnie, okrada bogatych (kogóż innego warto okradać?), ale biedni nie oglądają ani grosza z jego zdobyczy. Wszystko, co zdobędzie, przeznacza na użytek swój i swojego nielicznego gangu złodziei: Niecnych Dżentelmenów.
 Wielobarwny i kapryśny światek przestępczy wiekowej Camorry jest ich jedynym domem. Niestety, w ostatnich czasach nad miastem zawisło widmo tajemnicy, która grozi wybuchem wojny gangów i rozdarciem półświatka na strzępy. Locke’a i jego przyjaciół, wplątanych w śmiertelną rozgrywkę, czeka niezwykle trudna próba pomysłowości i lojalności. Jeśli chcą żyć, muszą z niej wyjść zwycięsko…

Na szkarłatnych morzach

Nowość wydawnictwa Mag

Trzeci tom serii Scotta Lyncha: Niecni dżentelmeni - Republika złodziei, w dwóch wydaniach, różniących się okładkami.

Po przygodach na wzburzonych morzach, Locke i Jean wracają na ziemię – i to w przyspieszonym tempie. Jean opłakuje śmierć ukochanej, Locke zaś zmaga się ze skutkami wejścia w drogę wszechpotężnym magicznym zabójcom, zwanym więzimagami.
Jedną z konsekwencji tego konfliktu będzie spotkanie obu bohaterów z dawno utraconą ukochaną Locke’a – Sabethą. Zauroczyła go w dzieciństwie i do dziś pozostała miłością jego życia, teraz zaś – po tym, jak zostali zatrudnieni przez dwie przeciwne frakcje więzimagów uwikłane w zajadły spór – przyświeca jej tylko jeden cel: raz na zawsze unicestwić Locke’a.
Cykl o przygodach Niecnych Dżentelmenów stał się literacką sensacją w kręgach miłośników fantasy. Jego trzecim tomem Scott Lynch pieczętuje odniesiony sukces.

Fragment powieści.

Szortcon 2013

Szortcon 2013

Wszyscy zwolennicy krótkiej i jeszcze krótszej formy literackiej zebrali się w zeszły weekend w Krakowie na spotkaniu (nie wiem dlaczego w Krakowie, ani to środek Polski, ani nic innego, może dlatego, że wszystkim się wydaje, że to stolica kulturalna Polski jest?). Nazwaliśmy go Szortcon, bez żadnych podtekstów pod każdą literką, po prostu Szortcon, tak z angielska, jakbyście nie wiedzieli, super nam to wyszło, nie? Poniżej przedstawię małe streszczenie naszego spotkania.

Było miło, raźnie i przyjemnie. Nie było tabunów szturmowców, bo wszyscy przecież wiedzą, że szturmowcy to zwolennicy dłuższej formy literackiej. Nie było też oblanych krwią zwolenników gore i tym podobnych, bo wiadomo, że oni też są raczej dłużsi niż krótsi. Pomalowanych na zielono i niebiesko też nie było, bo oni też dłużsi cokolwiek są. Prawdę mówiąc, prawie nikogo nie było, ale sami rozumiecie, to początki dopiero są.

Było miło, raźnie i przyjemnie. Rozmawialiśmy sobie, przy herbatce z wkładką, bo wiadomo, że czystych napojów wyskokowych nam nikt nie podał, bo wiadomo, że zwolennikami krótkiej formy literackiej są gimbusy, bo wiadomo, że z tego się wyrasta (znaczy się z krótkiej formy, bo tak patrząc po starszych, to z alkoholu raczej nie). Ale mieliśmy przemycone napoje wyskokowe, pomimo solidnej ochrony (w większości składającej się z naszych rodziców, cóż zrobić, jakie spotkanie, taka ochrona).

Było miło, raźnie i przyjemnie. Rozmawialiśmy w naprawdę inteligentnym towarzystwie, nie ma to jak rozmawiać ze sobą przecież. I tak rozmawiając sobie, ustaliliśmy, że po co nam ta całą zgraja długodystansowców. Oni nam są niepotrzebni. My przecież możemy sobie sami różne rzeczy. Ci dłużsi nie są nam do tego potrzebni, tylko niepotrzebne kompleksy powodują. A tak rach ciach i nożyczkami ich odcięliśmy, nie przypuszczamy, żeby to zauważyli, bo my tacy krótcy jesteśmy, że czasami nas nie widać, a po odcięciu, to tak patrząc na siebie, to takie kikuciki trochę jesteśmy.

Informacja wydawnictwa Zysk i S-ka

ZYSK I S-KA WYDAWNICTWO

NA 17. TARGACH KSIĄŻKI W KRAKOWIE


Po kilku latach przerwy znów nas będzie można spotkać na Targach Książki w Krakowie! Tym razem będzie to już 17. edycja wydarzenia, która potrwa od najbliższego czwartku do niedzieli. Poza specjalną ofertą cenową, jaką dla Was przygotowaliśmy będzie też można spotkać naszych autorów!

Zapraszamy na stoisko A16!

25 PAŹDZIERNIKA, PIĄTEK


16:00 -
Elżbieta Cherezińska

17:00 - Barbara Petrozolin-Skowrońska

26 PAŹDZIERNIKA, SOBOTA


12:00 -
Ryszard Ćwirlej

14:00 - Tadeusz Biedzki

15:00 - Paweł Leśniak

16:00 - Józef Baran

27 PAŹDZIERNIKA, NIEDZIELA


13:00 -
Sławomir Cenckiewicz (spotkanie, sala seminaryjna nr 3)

14:00 - Sławomir Cenckiewicz

Nowość wydawnictwa Mag

Na zawsze martwy - Charlaine Harris

następna część cyklu o Sookie Stackhouse

Szokujące morderstwo wstrząsa Bon Temps i Sookie zostaje aresztowana. Na szczęście, dowody są słabe i dziewczyna zostaje zwolniona za kaucją. W czasie śledztwa, które prowadzi, dowiaduje się, że to, co w Bon Temps uchodzi za prawdę, jest tylko wygodnym kłamstwem. To, co uchodzi za sprawiedliwość, jest unurzane we krwi.  I to, co uchodzi za miłość, jest…

Fragment powieści.

Wydawnictwo Akurat - Milcz nawet po śmierci - James Craig

Brytyjski kryminał w nowej odsłonie. „Milcz nawet po śmierci”

James Craig, nowy przedstawiciel brytyjskiego kryminału, powraca do Londynu. W „Milcz nawet po śmierci” stolica Wielkiej Brytanii to miejsce niezwykłe i pełne sprzeczności, w którym elementy kultury wniesione przez emigrantów łączą się z posmakiem starej Anglii, a popełnianie zbrodnie stanowią taki sam element codzienności jak kolejne kawy wypijane przez głównego bohatera. Autor wraz z kolejnymi odsłonami przygód inspektora prowadzi czytelnika przez dzielnice Londynu i odkrywa tajemnice, które kryje to spokojne z pozoru miasto. 

„Milcz nawet po śmierci” to kryminał pełen sensacyjnych wątków, z których najważniejszy dotyczy zagadkowego morderstwa sędziwej Agathy Mills. O przestępstwo zostaje posądzony mąż. Choć jego wina wydaje się oczywista, inspektor John Carlyle ma wątpliwości. Z biegiem prowadzonego śledztwa śmierć starszej pani okazuje się mieć związek ze skomplikowaną intrygą sprzed lat. Sprawa sięga coraz dalszych kręgów i dotyka przewrotu wojskowego z 1973 roku w Chile. Bohater zaangażowany jest w kilka dodatkowych spraw - między innymi w porwanie chłopca oraz zabójstwa znajomej dziennikarki i kobiety dręczonej objawami stresu pourazowego po wojnie w Iraku.

John Carlyle to bohater z krwi i kości - pełen jest niedoskonałości i nie zawsze rusza do działania z równym zapałem. Oprócz wielkich tajemnic musi rozwiązywać codzienne problemy, popełnia błędy i z uporem stara się je naprawiać. W natłoku spraw stara się wiązać koniec z końcem i sprostać oczekiwaniom rodziny.

James Craig  urodził się w Szkocji.  Zanim zajął się pisaniem, przez trzydzieści lat pracował jako dziennikarz, konsultant i producent telewizyjny. Mieszka z żoną i córką w londyńskiej dzielnicy Covent Garden, skąd czerpie inspirację do kryminalnych opowieści. Autor swoją twórczość nazywa „europejskim kryminałem" - pełnym odcieni szarości, niejednoznacznej moralności i niedokończonych spraw. Czytelnicy dostrzegą w książkach Craiga wiele typowo brytyjskich akcentów i detalicznych opisów Londynu.

Nowość wydawnictwa Druga Strona

Życie źle cię traktuje? Pora zacząć je zmieniać!

Książka ta nie jest gotową receptą na osobiste szczęście i sukces zawodowy. Jej autor rozprawia się z czytelnikiem w dość bezpardonowy sposób. Pisze wprost, że jeśli jesteś niezadowolony ze swojego życia, to winę za to ponosisz Ty sam. Nikt nie rozwiąże za ciebie twoich problemów. Sam musisz sobie z nimi poradzić. Rusz tyłek i bierz się do roboty. Tylko w ten sposób możesz osiągnąć, zarobić więcej pieniędzy i zacząć cieszyć się życiem.

Larry Winget uważa że wszystko wokół dzieje się lepiej, gdy my sami stajemy się lepsi. Jego język jest ostry jak brzytwa, a obserwacje i osądy bezkompromisowo nakierowują na dobrą drogę.

Masz plan na osiągnięcie sukcesu? Jeżeli nie, to właśnie nadszedł czas na stworzenie takiego!

Wszyscy mówią, że chcieliby odnieść sukces. Mieć więcej pieniędzy, lepszą pracę czy być zdrowszym. Niestety tylko niektórzy rzeczywiście robią coś, aby to osiągnąć. Większość chciałaby mieć wspaniałe dzieci, ale nie znajduje czasu aby z nimi porozmawiać. Inni kupują niepotrzebne rzeczy, aby potem martwić się, że brakuje im pieniędzy.

Larry Winget, autor bestsellera Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć, pokazuje jak pożegnać się ze złymi nawykami które hamują nas na drodze do lepszego życia. Sukces nie jest łatwy do osiągnięcia, ale każdy może zmienić swoje życie, zasady są proste. Trzeba tylko wyeliminować „czynnik głupoty” i zacząć działać.

Larry Winget, autor bestsellerów z listy New York Timesa, pokazuje jak sabotujemy swój sukces i proponuje proste rozwiązania, aby to zmienić!

Larry Winget jest trenerem rozwoju osobistego i jednym z najlepszych motywacyjnych mówców w Stanach Zjednoczonych, osobowością telewizyjna, mężem i ojcem dwóch synów. Jest autorem bestsellerów z listy New York Timesa: Ludzie to idioci, Twoje dzieci to Twoja wina, Jesteś bez grosza na własne życzenie.

W samo południe - odsłona XCIV - ogłoszenie wyników

Czwartek, ale za to wcześniej niż zwykle, może być?

Trudności z pytaniem numer dwa były, jak zwykle ostatnio, cóż zrobić.

Prawidłowe odpowiedzi (według Huberta):


1. Wydawnicze: Ile książek Cormaca McCarthy'ego ukazało się do końca września tego roku w Wydawnictwie Literackim?

Dziewięć, dziesiąta w październiku (a było kilka odpowiedzi, że dziesięć).

2. Historyczne: Ilu twórców, w całej historii wręczania Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, zdobyło i nominację do tej nagrody, i samą nagrodę (dowolnego stopnia)? Niezależnie od roku, oczywiście. Proszę ich wszystkich wymienić. (dopisek AK: oczywiście chodzi o różne lata, żeby nie było nieporozumienia, bo przecież wiadomo, że jak jakaś książka zdobyła nagrodę, to była wcześniej nominowana).

Tutaj była pełna dowolność: odpowiedzi były od czterech do dwudziestu dwóch (4 - 22). Prawidłowa odpowiedź według Huberta to sześć:

Anna Brzezińska, Marek S. Huberath, Krzysztof Piskorski, Michał Protasiuk, Wit Szostak i Szczepan Twardoch.

Prawidłowych odpowiedzi, że sześć, były dwie:

1. Sylwia Dudzicz,

2. Aneta Sosinowska,

z racji zakręcenia, wśród wszystkich pozostałych, którzy prawidłowo odpowiedzieli na pytanie numer jeden, wylosowałem jeszcze dwa egzemplarze Cieniorytu. Są to:

3. Edyta Chmura,

4. Wojciech Miemiec.

Gratuluję, proszę o dane adresowe, żebym mógł wysłać nagrody i zapraszam oczywiście na następną odsłonę (omnibusa Sheparda można wygrać!).

Tracę ciepło - Łukasz Orbitowski

Naznaczeni przez jeziora

Bartłomiej Cembaluk


Mniej więcej miesiąc temu prezentowałem na Szortalu „Święty Wrocław” Łukasza Orbitowskiego, zapowiadając przy okazji, że w kolejce czeka jeszcze jedna książka tegoż autora – nominowane do Nagrody im. Zajdla „Tracę ciepło” z 2007 roku. Parę dni temu skończyłem lekturę tej powieści, więc przyszła najwyższa pora, żeby podzielić się wrażeniami. Jednak wszystko w swoim czasie. Najpierw warto przybliżyć, z czym dokładnie mamy do czynienia.

Utwór krakowianina składa się z trzech części, a głównymi bohaterami są Kuba i Konrad, przyjaciele z krakowskiego Kazimierza. Początkowo ich relacje nie były zbyt dobre, ale trudno się dziwić, skoro ten drugi należał do grupy regularnie gnębiącej Kubę. Chłopców połączyła jednak niezwykła umiejętność dostrzegania jezior, a więc czegoś na kształt krainy zmarłych. Razem rozwiązują zagadkę śmierci starego dozorcy ze swojej podstawówki, a później, już jako całkiem dorośli mężczyźni, próbują zniszczyć sektę prowadzoną przez szaleńca oraz wydostać się z wioski, którą zawładnął zamieszkujący Ziemię anioł. Te wszystkie wydarzenia bardzo ich do siebie zbliżają, ale jednocześnie oddalają od reszty społeczeństwa, gdyż mało kto potrafi zrozumieć rzeczywistość, z jaką mierzą się na co dzień. Każdy człowiek ma jednak w życiu pewną misję do spełnienia, a ta, która staje się udziałem Kuby i Konrada, jest doprawdy niezwykła.

Orbitowski w Subiektywnie

Mniej więcej miesiąc temu prezentowałem na Szortalu „Święty Wrocław” Łukasza Orbitowskiego, zapowiadając przy okazji, że w kolejce czeka jeszcze jedna książka tegoż autora – nominowane do Nagrody im. Zajdla „Tracę ciepło” z 2007 roku. Parę dni temu skończyłem lekturę tej powieści, więc przyszła najwyższa pora, żeby podzielić się wrażeniami. Jednak wszystko w swoim czasie. Najpierw warto przybliżyć, z czym dokładnie mamy do czynienia.

Owo przybliżenie, a także dzielenie się wrażeniami, znajdziecie tutaj. Dodam tylko, że autorem omówienia jest Bartek. Zapraszam do lektury!

A przy okazji biję się w piersi, bo recenzja miała się ukazać przedwczoraj. I gdyby nie moja wrodzona skleroza, pewnie by tak było :/

Liga Ekstraordynarnie Oczytanych Szortalowiczów - odsłona III - ogłoszenie wyników

Witajcie, moi drodzy Oczytani Szortalowicze!

Najwyższy czas na rozstrzygnięcie październikowej edycji Ligi Ekstraordynarnie Oczytanych Szortalowiczów. A skoro czekaliście na to już od poniedziałku, więc nie będę przesadnie przedłużał.

Oto pytania i prawidłowe odpowiedzi:


1. Bohater w czarnym mundurze na tle urodzin Hitlera. Siedemdziesiątych którychś.

"Vaterland" Robert Harris

2. Bohater, który panicznie bał się golenia. W przeciwieństwie do przejażdżek nago na motorze.

"Rambo. Pierwsza krew" David Morrell

3. Bohater z nazwiskiem jak napój, tylko inaczej się pisze. Nie zabił?

"Zielona mila" Stephen King

4. Bohater, który dla zemsty na zdrajcy wrócił "zza grobu". A przy okazji obrobił Brygadę.

"Godzina zemsty" Richard Stark

5. Z kałachem na bosaka. Oczywiście bohater.

"Szklana pułapka" Rederick Thorp


Prawda, że nie było trudno? Dodam tylko tym, którzy jeszcze się nie domyślili, że kluczem w tej edycji były ekranizacje - wszystkie w/w książki zostały zekranizowane, niektóre nawet więcej niż raz.

A teraz ogłoszenie zwycięzcy.

Znowu dwie dziewczyny walczyły o miejsce na podium. Były to mpanko i Beata. Obie odpowiedziały prawidłowo na dwa pytania, ale to mpanko okazała się minimalnie szybsza. I dlatego to ona zajmuje drugie miejsce na podium, a Beata trzecie. Gratulacje! A kto zajął pierwsze? Zanim przejdę do zwycięzcy, dodam tylko, że to była chyba jedyna osoba, która rozszyfrowała klucz, wg. jakiego zadane były pytania. I to ona udzieliła pięć prawidłowych odpowiedzi! Proszę Państwa - brawa dla... life_is_sweet!!!

Informacja wydawnictwa Mag

Jak tworzyliśmy Sandmana - wspomina Neil Gaiman

The Guardian w ostatnim wydaniu zamieścił obszerny artykuł z ulubionymi planszami autorów z najsławniejszego komiksu Sandman.

Ponad dekada minęła od czasu, kiedy znany grafik Dave McKean zilustrował scenariusz Neila Gaimana do kultowego dzisiaj komiksu Sandman. Obserwowana dzisiaj „złota era komiksu” jest owocem tamtych eksperymentalnych prac – mówi Dave McKean w wywiadzie dla The Guardian.

Postać Snu – aka Sandmana lub Pana Snów – zawsze była w mojej głowie, tak jak analogicznie rzeźby Michała Anioła od zawsze były w marmurze. W 1988 roku, kiedy napisałem odcinek serii Black Orchid, mojego pierwszego komiksu dla DC, przyszło mi do głowy, że byłoby fajnie, gdyby Sandman, który pojawił się w komiksach innych pisarzy, również się tam znalazł. Zacząłem myśleć o tym, jak ponownie napisać tę postać, i rozmawiałem o tym z Janette Kahn [prezesem DC] i Karen Berger [wydawcą]. Potem dostałem telefon z prośbą, bym pisał komiks. Więcej w The Guardian : http://www.theguardian.com/culture/2013/oct/22/how-we-made-sandman-gaiman

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Pułapka Tesli - Andrzej Ziemiański

Ziemiański jak trójkąt bermudzki po raz kolejny wciąga czytelnika w swoje historie.

Bawi się jego wiedzą i niewiedzą o świecie. Dużo w tym wszystkim Wrocławia, miasta, które zdawałoby się dobrze znamy, a jednak poznajemy na nowo trzymając się śladów Autora.

Tutaj czas nie ma granic i ram. Gdzieś w tle przechadza się Amy Winehouse. Lars Ericsson poszukuje partnerów w dalekiej Japonii, a Nikola Tesla próbuje walczyć o swoje patenty z Bellem i Edisonem.

Prawdziwe testosteron story z intrygującą pułapką w tle.

Fragment powieści.

Wydawnictwo Akurat - Piękny kraj - Alan Averill

Piękny kraj - Alan Averill

W 2012 roku książka zwyciężyła w konkursie amazon.com na najlepszą powieść (nagroda Amazon Breakthrough Novel Award), pokonując ponad 10 tys. konkurentów. Pierwszy od wielu lat, ożywczy powiew w SF. Niezwykle sprawnie napisana, bohaterowie z krwi i kości, z którymi czytelnik bez trudu może się utożsamić.

Chłopak spotyka dziewczynę. Chłopak traci dziewczynę. Chłopak kradnie wehikuł czasu i próbuje uratować dziewczynę przed zbliżającą się zagładą. ... Wiecie, jak to jest.
Takahiro O'Leara to japońsko-amerykańskim prezenter telewizyjny, który po nieudanej próbie samobójczej znika z ekranu. Samira Moheb to irańsko-amerykańska tłumaczka wojskowa cierpiąca na zespół stresu pourazowego po wojnie w Iraku. Pokochali się od pierwszego wejrzenia, a ponieważ nie mieli odwagi tego sobie wyznać, ich drogi szybko się rozeszły. Dzięki tajemniczemu wynalazkowi  ukrytemu głęboko w australijskim buszu mają szansę przeżyć życie od nowa.
Oczywiście, nie będzie to proste. Miłość nigdy nie jest prosta. Najpierw muszą wyrwać się ze szponów potężnej i tajemniczej korporacji. Następnie muszą zlikwidować obłąkanego naukowca, który próbuje uwolnić przerażające stwory. Wreszcie muszą zrobić coś z wynalazkiem, który może zniszczyć czas. Wspólnie mają szansę ocalić świat.

Umiejętnie  skomponowana mieszanka akcji, humoru i niezwykłych, pełnokrwistych postaci, składa się na całość o niepowtarzalnym stylu. To pędząca przez czas i kosmos historia miłości z podróżami w czasie w tle. Science fiction dla ludzi, którzy nie czytują science fiction, za to cenią doskonałą literaturę, a przede wszystkim ponadczasowa opowieść o naturze wspomnień, cierpieniu, miłości, walce i odkupieniu.

Córka Stalina - Elwira Watała

Spuścizna

Aleksandra Brożek


Nie jest łatwo żyć w cieniu sławnego ojca. A jeśli tym sławnym ojcem jest dyktator – znienawidzony przez jednych i uwielbiany przez innych – sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Nic dziwnego więc, że życie Swietłany Alliłujewej, jedynej córki Stalina, było jak róża – pełne kolców.

Zresztą „Córka Stalina” to pozycja, z której dowiadujemy się wiele nie tylko o samej Swietłanie, ale też o jej ojcu, jego otoczeniu, o sytuacji w Związku Radzieckim za czasów panowania Stalina. Jest to lektura nader przygnębiająca, ale i fascynująca. Ludzi od zawsze zajmowało życie dyktatorów, powody ich decyzji, relacje prywatne.

Autorka już na samym początku informuje, iż nie zachowała chronologii, a różne fakty z życia Swietłany i jej ojca podaje wybiórczo. Muszę przyznać, że wyszło jej to nad wyraz zgrabnie. Zawsze, gdy przystępuję do czytania biografii, boję się, że będzie po prostu nudna. Tymczasem Elwira Watała, rezygnując z chronologii, całkiem zgrabnie przeskakuje z jednego momentu życia Swietłany do innego, dzięki czemu zainteresowanie czytającego nie słabnie, a zarazem zapoznaje się on z dość ważnym wycinkiem historii współczesnego świata. Poznaje orwellowską rzeczywistość, w której definitywnie nie chciałby się znaleźć, a zarazem mimochodem próbuje zrozumieć mechanizmy prowadzące do tego, że ludzie sami gotują sobie piekło.

Córka towarzysza Stalina, wielkiego ojca narodu, „czerwona księżniczka”, musiała uporać się z samobójstwem matki, tyranią ojca, a potem też z jego niesławą. W dzieciństwie miała praktycznie wszystko – oprócz miłości. Tę miłość ścigała przez całe życie. Niestety, bezskutecznie. A przy okazji: czy wiedzieliście, że wiele dziewczynek w ZSRR otrzymało imię „Swietłana” na cześć córki towarzysza Stalina? Również i Swietłana Tuchaczewska, która trafiła do sierocińca w Astrachaniu.

Watała w Subiektywnie

Nie jest łatwo żyć w cieniu sławnego ojca. A jeśli tym sławnym ojcem jest dyktator – znienawidzony przez jednych i uwielbiany przez innych – sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Nic dziwnego więc, że życie Swietłany Alliłujewej, jedynej córki Stalina, było jak róża – pełne kolców.

Tak oto zaczyna się recenzja "Córki Stalina" Elwiry Watały, która napisała dla Was Ola. I której pełen tekst znajdziecie tutaj. Zapraszam!

Wydawnictwo Akurat - Carnivia: bluźnierstwo - Jonathan Holt

Zbrodnia, która przenika świat rzeczywisty i wirtualny. „Carnivia: bluźnierstwo”

Już 6 listopada odbędzie się polska premiera książki „Carnivia: bluźnierstwo”. Pierwsza część trylogii autorstwa Jonathana Holta wprowadza czytelnika w świat misternych intryg i tajemniczych zbrodni rozgrywających się we współczesnej Wenecji oraz na portalu społecznościowym, będącym wirtualną kopią miasta.

„Carnivia: bluźnierstwo”Jonathana Holtato opowieść o zabójstwie, korupcji i międzynarodowej intrydze sięgającej czasów wojny na Bałkanach. Jest to pierwsza część trylogii, w której włoska policjantka, kapitan Kat Tapo, musi rozwikłać mroczną intrygę łączącą CIA i kościół katolicki. Jeszcze przed premierą prawa do publikacji książki sprzedano do 16 krajów.

Akcja powieści rozpoczyna się przed gmachem jednego z najważniejszych kościołów Wenecji. Przypływ przynosi na schody świątyni ciało z dwoma pociskami w tyle głowy. Ofiara – kobieta – ubrana jest w szaty katolickiego księdza, co w religijnych mieszkańcach budzi odrazę i zabobonny strach. Kapitan Karabinierów Kat Tapo, dla której jest to pierwsze śledztwo w sprawie morderstwa, trafia na ślady, które okazują się być równie skomplikowane i zagmatwane jak labirynt uliczek włoskiego miasta. Wkrótce do główniej bohaterki dołącza Holly Boland – młoda oficer amerykańskiej armii. Poszukiwania naprowadzają kobiety na trop siatki szpiegowskiej zorganizowanej przez Nato i CIA, która najwyraźniej wymknęła się spod kontroli.

Główna bohaterka odkrywa również trop w Carnivi – wirtualnym świecie, który jest wierną kopią Wenecji stworzoną przez Daniela Barbo. Kat szybko zauważa, że z pozoru zwykły portal społecznościowy stał się zadziwiająco popularny. Kluczem do jego sukcesu jest możliwość zachowania anonimowości i prowadzenia nielegalnych interesów bez kontroli jakichkolwiek władz. Jenak nie drobni przestępcy i handlarze narkotyków są celem jej poszukiwań. Czy młodej oficer karabinierów uda się rozwikłać intrygę i uniknąć nacisków ze strony przełożonych?

Jonathan Holt wykładał literaturę angielską na Oxfordzie. Obecnie pracuje jako dyrektor artystyczny w firmie reklamowej. Mieszka w Londynie.

W cztery strony świata - Grzegorz Zaleski

Wrażenia z lektury książki „W cztery strony świata” Grzegorza Zaleskiego

Aleksandra Brożek


Pamiętam, że kiedy miałam kilkanaście lat, zaczytywałam się serią powieści o Tomku Alfreda Szklarskiego. „Tomek w krainie kangurów”, „Tomek na tropach Yeti”, „Tomek wśród łowców głów”... Podobnie jak Tomek chciałam poznawać nieznane lądy i spotykać niepoprawnych awanturników. Całkiem możliwe, że autor książki „W cztery strony świata” miał podobne upodobania czytelnicze za młodu.

Kiedy wzięłam do ręki książkę Grzegorza Zaleskiego, poczułam lekkie rozczarowanie. Dziesięć miesięcy podróży i tylko 176 stron, z czego połowę zajmują zdjęcia? W miarę czytania jednak zadowolenie z lektury rosło. Mimo iż autor nie przestawia czytelnikowi szczegółowego opisu atrakcji, osobliwości i kultury odwiedzanych krajów, nie możemy jej zarzucić, by jego relacja była powierzchowna i byle jaka. Autor skupił się bowiem na tym, czego nie przeczytamy w pierwszym lepszym przewodniku. Jeśli więc chcecie poznać ciekawostki dotyczące Rosji, Uzbekistanu, Chin, Birmy, Peru, Argentyny i jeszcze kilku azjatyckich oraz południowoamerykańskich krajów, jest to książka dla Was. Dowiecie się, jak prowadzi samochód „pirat z Wyspy Śmierci” oraz gdzie oswojone z widokiem turystów małpy wyciągają im kolorowe rzeczy z kieszeni.

Poza ciekawostkami, w każdym z rozdziałów znalazły się praktyczne porady z pierwszej ręki, dotyczące poszukiwania miejsca na nocleg, wymiany waluty na lokalną, doboru potraw w jadłodajniach (próbowaliście kiedyś pieczonej tarantuli?), poruszania się środkami transportu publicznego. Wskazówki te doskonale uzupełnią wiedzę osób, które wybierają się do Azji czy Ameryki Południowej po raz pierwszy, a mają do dyspozycji jedynie standardowy przewodnik i źródła internetowe.

„W cztery strony świata” ma nieco „blogową” formę. Zresztą pierwotne relacje z podróży autor zamieszczał na bieżąco na serwisach internetowych. Przygotowując materiał do książki, przeredagował napisane wcześniej sprawozdania i dodał fotografie zrobione podczas wyprawy.

Zaleski w Subiektywnie

Zapraszam do przeczytania najnowszej recenzji Oli, zatytułowanej "Wrażenia z lektury książki „W cztery strony świata” Grzegorza Zaleskiego". Całość znajdziecie tutaj. A teraz małe co nieco na zachętę.

Pamiętam, że kiedy miałam kilkanaście lat, zaczytywałam się serią powieści o Tomku Alfreda Szklarskiego. „Tomek w krainie kangurów”, „Tomek na tropach Yeti”, „Tomek wśród łowców głów”... Podobnie jak Tomek chciałam poznawać nieznane lądy i spotykać niepoprawnych awanturników. Całkiem możliwe, że autor książki „W cztery strony świata” miał podobne upodobania czytelnicze za młodu.


Króciak

obrazek

Napisałbym po prostu Krzysztof Baranowski w szortowni, ale muszę wspomnieć, z czym on tam przybył. To będzie bardzo długi tytuł:

Trypciak, czyli tryptyk króciakowy pod niekonwencjonalnym językowo tytułem: "Rząd rulez!!!". Zapraszamy na pierwszą część ;)

Łowcy Kości - Steven Erikson

O miłości i współczuciu (króciutko)

Hubert Przybylski


Po raz pierwszy, odkąd wziąłem się za Malazańską Księgę Poległych, wiem, o czym chcę napisać i jak to zrobić, ale nie wiem, jak zgrabnie zacząć o tym pisać. Częściowo dlatego, że "Łowcy Kości" nie ułatwiają mi zadania, bo znajdziemy to dalszy ciąg poglądów Eriksona na tematy, o których wspominałem przy omawianiu poprzednich tomów cyklu. Ale chyba przede wszystkim z tego powodu, że o miłości i współczuciu pisało już tylu innych, że zwyczajnie ciężko w tych kwestiach powiedzieć coś nowego. No cóż, spróbujmy...

W szóstym tomie Malazańskiej wracamy do żołnierzy dowodzonej przez Tavore Czternastej Armii, którzy teraz nazywają się Łowcami Kości. Stoi przed nimi zadanie zmiażdżenia ostatniego oddziału z Tornada Sha'ik, który schronił się w Y'Ghatanie - mieście słynącym z największej klęski, jaką poniosło Imperium Malazańskie. Wbrew pozorom, nie będzie to ostatnie zadanie stojące przed Czternastą, lecz początek długiej i krwawej drogi, którą będą musieli przejść. Ale to nie wszystko - nieco dalej, w innej części Siedmiu Miast, Korsa Orlong spotyka wiedźmę, Samar Dev, razem z którą wyruszy w daleką podróż, która zmieni ich oboje. I w dalszym ciągu to nie wszystko. Poznamy jeszcze dalsze losy kilkudziesięciu innych bohaterów sagi, w tym świeżo upieczonego Władcy Talii, Genoesa Parana, który ponownie będzie musiał wdziać mundur i na czele zdziesiątkowanego morem Zastępu Dujeka stanąć do walki z samą Poliel, Boginią Zarazy.

A skoro już jesteśmy przy zarazie i związanych z nią cierpieniami, zatrzymajmy się na chwilę przy współczuciu, którego bez cierpień innych by nie było. Tylko czy to, co odczuwamy na widok cierpiących bliźnich, tudzież zwierząt, można nazwać współczuciem*? Erikson mówi, że nie. Wg. niego o współczuciu można mówić tylko wtedy, kiedy potrafimy spojrzeć na świat oczami cierpiącego, zrozumieć, dlaczego cierpi (i nie chodzi tu tylko o ból fizyczny) i cierpieć razem z nim**. Jeśli nie spełnimy tych warunków, to nie możemy mówić o współczuciu, tylko o zwykłym politowaniu, poczuciu winy, czy czymkolwiek innym.

Erikson w Subiektywnie

Zapraszam do lektury mojego najnowszego omówienia, zatytułowanego "O miłości i współczuciu (króciutko)", w którym stuprocentowo subiektywnie, choć po łebkach, analizuję "Łowców Kości" Eriksona.

Teraz powinienem wkleić tu fragment tekstu na zachętę, ale myślę, że mam coś lepszego. Uwaga - po raz pierwszy w moim tekście znajdziecie dwa przypisy!

Audiobook Szortowy

obrazek

Na naszym kanale kolejne opowiadanie zamieniło się w audiobooka. Tym razem Roar Studio wzięło na warsztat tekst Radosława Raka - Dom czasu przeszłego.

Zapewniam Was, że obcowanie z prozą Raka to sama przyjemność. Tutaj znajdziecie szort, na podstawie którego powstał audiobook. 

Nowa Fantastyka 11 (374) 2013

W sprzedaży pojawił się już listopadowy numer Nowej Fantastyki. Znajdziecie w nim:

PUBLICYSTYKA

ZASTRZYK PRZYSZŁOŚCI Mateusz Wielgosz, DOKTOR KTO? Andrzej Kaczmarczyk, FANTASTYCZNY ŚWIAT – CHINY CZ.1 Marek Grzywacz, CÓRKA SMOKÓW Marek Oziewicz, TRZY PYTANIA DO URSULI LE GUIN Michał Hernes, TALIA CARDA Joanna Kułakowska, HERETYCY I RELIGIANCI Maciej Parowski, MARSZAŁEK Z LAMUSA Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz, POWRÓT DO NOWOŚCI Emil Strzeszewski, UCIEKAJĄCA PROZA ŻYCIA Rafał Kosik, WIDZIEĆ ZNACZY ŻYĆ Łukasz Orbitowski

PROZA POLSKA

CYROGRAF Grzegorz Piórkowski, ZAGŁADA Przemysław Kopeć, AETERNITAS Karol Nowacki

PROZA ZAGRANICZNA

IDEALNY TEKST I TAJNA OPOWIEŚĆ Leonid Kudriawcew, PIKSELOWA MASKA Jeff Noon, ROK SZCZURA Chen Quifan

Z okazji premiery ekskluzywnego wydania “Ziemiomorza” Marek Oziewicz pisze, dlaczego cykl Ursuli Le Guin odegrał tak wielką rolę dla fantastyki. Z kolei premiera kinowej “Gry Endera” jest pretekstem do przybliżenia sylwetki twórcy jej powieściowego pierwowzoru, Orsona Scotta Carda. Obchodzimy także złoty jubileusz kultowej postaci brytyjskiej SF, czyli Doktora – na tę okazję przygotowaliśmy obszerny i smakowity materiał. Marek Grzywacz w kolejnym artykule z serii “Fantastyczny świat” przybliża tym razem fantastykę chińską (w numerze znajdziecie również opowiadanie autora z tego kraju), a Agnieszka Haska i Jurek Stachowicz wyjmą z “Lamusa” fantastyczne historie związane z marszałkiem Józefem Piłsudskim.

W dziale polskim przedstawiamy m.in. dwa opowiadania, które zajęły ex-aequo drugie miejsce w naszym konkursie literackim, zaś wśród zagranicznych premier znajdziecie opowiadanie Jeffa Noona, twórcy słynnego “Wurta”.

Oprócz tego możecie się spodziewać stałych działów – recenzji, felietonów, zapowiedzi. W tym numerze ma również premierę nowy dział “Zastrzyk przyszłości”, w którym Mateusz Wielgosz będzie prezentował naukowe odkrycia i niezwykłe wynalazki świadczące o tym, że rzeczywistość coraz szybciej dogania fantastykę.

Informacja wydawnictwa Fabryka Słów

S.T.A.L.K.E.R. – najnowszy utwór zespołu El Voltage. Piosenka zapowiada powieść Wiktora Noczkina Ślepa Plama.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=597beH6z_iA

Utwór jest nową wersją znanej i lubianej na wschodzie melodii За Кордон (И. Крутой - С. Романов).

WIKTOR NOCZKIN – ŚLEPA PLAMA – PREMIERA 8 LISTOPADA

Więcej o projekcie El Voltage:

https://www.facebook.com/pages/El-Voltage/476715425729346

Z wielką przyjemnością informujemy, że Wiktor Noczkin - najważniejszy twórca powieści przygodowych z uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a potwierdził przyjazd do Warszawy na polską premierę książki Ślepa plama.

8 listopada o godz. 18:00 Wiktor Noczkin pojawi się w warszawskim klubie Parking Bar przy ul. Nowogrodzkiej 27. 

Zapraszamy i DOBREJ ZONY!


Zapowiedzi wydawnictwa Solaris

Trzecia, ostatnia część cyklu Teatr węży Agnieszki Hałas - W mocy wichru już 6 listopada w sprzedaży, oczywiście w SolarisNet.

W świecie po Skażeniu, gdzie czarny dar czyni cię wyklętym i ściganym, każda maska, każda nowa tożsamość mogą zagwarantować bezpieczeństwo tylko przez krótki czas. Marshia Lavalle, która przez lata służyła Otchłani, musi się zmierzyć z konsekwencjami - i płaci wysoką cenę.

Krzyczący w Ciemności jeszcze nie wie, że przypomnieli sobie o nim wrogowie z poprzedniego życia.
Anavri musi nauczyć się posługiwać darem, którego nienawidzi. A w jednym z miast nad Zatoką Snów grasuje morderca. Co łączy tragedię, jaka rozegrała się przed laty w mieście ogarniętym zarazą, z człowiekiem w stroju błazna, który zabija kobiety lekkich obyczajów? I czy można wygrać z nieubłaganą logiką mówiącą, że w życiu czarnego maga każda więź prędzej czy później musi zostać zerwana?

Jedno jest pewne - nie należy liczyć na szczęśliwe zakończenie.

Mniej znaczy więcej. Duchowość dla zabieganych - Brian Draper

Warto się czasami zastanowić

Aleksander Kusz


Czasami człowiek w swoim pędzie, zazwyczaj nie wiadomo dokąd, przystanie. Zastanowi się. Każdego z nas to dopada. Czasami to tylko chwila, po której chwytamy mocniej teczkę, z którą biegniemy na następne, byle nie spóźnione spotkanie, albo wciśniemy mocniej pedał gazu, żeby zdążyć tam, gdzie się śpieszymy. Jednak czasami ta chwila wystarczy - przeleje czarę goryczy, albo przechyli szalę i zaczniemy inaczej żyć, inaczej się zachowywać, albo przynajmniej spróbujemy to zrobić. Właśnie dla takich - przystających, lub zamierzających przystanąć jest omawiana przeze mnie właśnie książka – „Mniej znaczy więcej. Duchowość dla zabieganych” Briana Drapera wydana przez wydawnictwo Zysk i S-ka.

Już widzę Wasze zdziwione miny. Cóż on tam znowu znalazł, nie miał nic lepszego do przeczytania? Widocznie nie. Wyznaję zasadę, że jak często my wybieramy książki, tak samo często książki wybierają nas. Wiadomo, jesteśmy w jakimś tam stanie, coś przeżywamy, albo i nie i właśnie wtedy książki odpowiednie do naszego nastroju wpadają nam do łapki. Widocznie ich potrzebujemy, z różnych oczywiście powodów: dla relaksu, dla fabuły lub akcji, dla wyjaśnienia jakiegoś problemu, a czasami dla zachwytu po prostu.

Tak też trafiłem na omawianą książkę. Otrzymałem newsletter z Zyska w momencie, kiedy taka książka wydawała mi się potrzebna. Przypuszczam, że kiedy indziej nie zainteresowałaby mnie, a może nawet obszedłbym ją szerokim łukiem.

Draper w Subiektywnie

Czasami człowiek w swoim pędzie, zazwyczaj nie wiadomo dokąd, przystanie. Zastanowi się. Każdego z nas to dopada. Czasami to tylko chwila, po której chwytamy mocniej teczkę, z którą biegniemy na następne, byle nie spóźnione spotkanie, albo wciśniemy mocniej pedał gazu, żeby zdążyć tam, gdzie się śpieszymy. Jednak czasami ta chwila wystarczy - przeleje czarę goryczy, albo przechyli szalę i zaczniemy inaczej żyć, inaczej się zachowywać, albo przynajmniej spróbujemy to zrobić. Właśnie dla takich - przystających, lub zamierzających przystanąć jest omawiana przeze mnie właśnie książka – „Mniej znaczy więcej. Duchowość dla zabieganych” Briana Drapera wydana przez wydawnictwo Zysk i S-ka.

Już wiecie, jakiej książce się dziś przyglądamy. A że dziś poniedziałek, to pewnie domyśliliście się również, że książkę omawia Alek. Wiec dodam tylko, że pełen tekst recenzji znajdziecie tutaj. Zapraszam!

W Samo Południe - odsłona XCVI

Witajcie moi drodzy Szortalowicze! Najwyższy czas ogłosić nową odsłonę naszego stałego konkursu. Tym razem mamy dla Was trzy egzemplarze powieści "Kapitanowie 1941. Pseudonim Grzmot" Tomasza Stężały, ufundowane przez Instytut Wydawniczy ERICA.

Zasady konkursu znajdziecie tutaj.

Pytania:

1. Wydawnicze: Proszę podać tytuł oraz nazwisko i imię autora niedawno wydanej przez ERIKĘ książki, której akcja również toczy się w czasie II wś. i której bohaterami są Polacy.

2. Historyczne: Uwaga, będzie naprawdę historycznie. Przez ponad trzydzieści lat trwania poprzedniego ustroju, była w naszym pięknym kraju wydawana pewna seria książeczek, których akcja działa się w czasie II wś. Najbardziej charakterystyczną cechą tej serii, poza skrajnie nachalną propagandą, było logo na okładce. Proszę podać nazwę tej serii, kto ją wydawał do roku 1988 i żeby nie było tak kompletnie banalnie, tytuł i autora pierwszej książeczki, która się w tej serii ukazała.

Wpieriod... Znaczy, do boju!

Zapowiedź wydawnictwa Mag

Już na 6 listopada Mag zapowiada nową książkę autora Atlasu chmur - Davida Mitchella - Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta.

• Książka Roku wg New York Times
• Nagroda 2011 Commonwealth Writers' Prize
• Nominacja Man Booker Prize for Fiction 2010
• Best Books of the Year wg Magazynu Time.

Wyobraź sobie imperium, które na półtora wieku odcięło się od świata. Nikt nie może go opuścić, obcokrajowcy nie są wpuszczani, ich religii zakazano, a ich poglądy są traktowane głęboko nieufnie. Mimo to nadal istnieje wąskie okno do wnętrza tego kraju-twierdzy: sztuczna, ogrodzona murem wyspa, połączona z portem na stałym lądzie i obsadzona jedynie garstką kupców z Europy. Jednak zamknięta Brama Lądowa nie może zapobiec spotkaniom umysłów – ani serc.

Tym narodem była Japonia, portem Nagasaki, a wyspą Dejima, dokąd zabiera nas panoramiczna powieść Davida Mitchella. Dla holenderskiego urzędnika Jacoba de Zoeta rok 1799 to początek mrocznej opowieści o obłudzie, miłości, winie, wierze i morderstwie – podczas gdy ani on, ani jego poróżnieni krajanie nie wiedzą nawet, że na świecie zmienia się układ sił…

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Szkarłatny blask - Łukasz Henel

W okolicznych lasach bez wieści znikają ludzie. Według ludowej legendy stoją za tym diabelskie moce, ale może to sprawka pewnej sekretnej okultystycznej organizacji, której agenci o paranormalnych zdolnościach tropią każdego, kto zetknął się z tajemnicą starego domu…


Łukasz Stańczuk, świeżo upieczony absolwent socjologii, dziedziczy położony w leśnych ostępach dom. Pełen nadziei na lepszą przyszłość udaje się w rejon Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Samochód grzęźnie jednak w rowie, a on sam błądzi po lesie w zapadającej ciemności. Nie może oprzeć się wrażeniu, że ktoś go obserwuje. Szybko przekona się, że na pozór zbawienny spadek  posiada swoją mroczną stronę – stojąca samotnie w lesie stara chata staje się centrum nadnaturalnych wydarzeń związanych ze starym okultystycznym rytuałem przywoływania potężnego demona…

Doktor Sen - Stephen King

Paulina Kuchta

Długo nie miałam pomysłu na tę recenzję. Może dlatego, że mam mieszane odczucia co do najnowszej powieści Kinga.
Czy można traktować powieść Doktor sen jako kontynuację Lśnienia? I tak i nie. Przede wszystkim odróżnia je klimat. To, co łączy, to osoba głównego bohatera, którego można potraktować jako klamrę spinającą obydwie powieści. Przewija się też złe miejsce, o którym trudno zapomnieć. A, jak wiadomo, złe miejsce przyciąga złe stworzenia…

Dan Torrance jest teraz dorosłym mężczyzną zmagającym się z problemem alkoholowym. Pije, by wytłumić w sobie jasność, złe wspomnienia, duchy, Hotel Panoramę. Ale pragnienie nigdy do końca nie odpuszcza, a wszelkie złe duchy w życiu jego i jego ojca pochodzą z butelek. Jack Torrance, starał się, nie wyszło. A Dan? Dan ma jeszcze możliwość.

Jasność to wyjątkowo wszechstronny dar. Nie sprowadza się tylko do takich „błahostek” jak telepatia. Jest inny świat, a w nim żyją ducholudkowie, jak ich nazywa Abra Stone. „Prawdziwy węzeł” jednak, z którym przyjdzie im się zmierzyć, jest inny, jego członkowie nie są jak duchy. Są prawdziwi jak ludzie.

Abra Stone nazywana przez rodziców Abba-Daba-Du to dziewczynka obdarzona darem lśnienia. Ma moc znacznie potężniejszą od Dana Torennce’a. Gdy próbuje odkryć, co stało się z małym baseballistą Bradem Trevorem i wnika w umysł przywódczyni Prawdziwych, wywołuje wilka z lasu. Odtąd staruszkowie w kamperach, niczym paranormalna Rodzina Mansona, próbują ją dorwać.

Są książki, które po przeczytaniu odkładamy na półkę, zapominamy i właściwie mogłoby ich nie być. I są książki, które się przeżywa. King właśnie takie pisze.

King w Subiektywnie

Długo nie miałam pomysłu na tę recenzję. Może dlatego, że mam mieszane odczucia co do najnowszej powieści Kinga.
Czy można traktować powieść
Doktor sen jako kontynuację Lśnienia? I tak i nie. Przede wszystkim odróżnia je klimat. To, co łączy, to osoba głównego bohatera, którego można potraktować jako klamrę spinającą obydwie powieści. Przewija się też złe miejsce, o którym trudno zapomnieć. A, jak wiadomo, złe miejsce przyciąga złe stworzenia…

Ciekawych całego tekstu najnowszej recenzji Pauliny zapraszam do kliknięcia w ten oto odnośnik.

W "Stusłówkach"...

...pojawiły się dzisiaj wszystkie teksty z konkursu "Nie ma, że boli..." Autorom jeszcze raz gratuluję. Zacnie było.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

World War Z - Max Brooks - audiobook

Hordy głodnych i wściekłych zombie nadciągają! Jesteście przygotowani na WOJNĘ TOTALNĄ?

Najpierw w Chinach pojawia się pacjent „zero” zarażony dziwną i nieznaną chorobą, która powoduje niespotykaną dotąd degenerację ciała i późniejszą reanimację zwłok. Wkrótce z całego świata zaczynają napływać kolejne doniesienia o podobnych przypadkach. Rządy wielu państw ignorują zagrożenie i skrywają prawdę przed obywatelami. A ta jest szokująca – po całym globie z prędkością błyskawicy rozprzestrzenia się śmiertelny wirus zmieniający ludzi w żywe trupy żądne krwi...

Tak zaczęła się pandemia, którą przetrwali nieliczni. Świat po globalnej hekatombie stał się przerażającym i brutalnym miejscem pozbawionym zasad, gdzie można liczyć tylko na siebie. Dzięki Maksowi Brooksowi poznajemy historie z pierwszej ręki, o których dotychczas milczały raporty wojenne.

Nowość wydawnictwa Replika

17 SZRAM - antologia

Książka utrzymana w konwencji popularnych zbiorów opowiadań: 11 cięć, 13 ran i 15 blizn.

Siedemnastu autorów polskich i zagranicznych, specjalizujących się w tworzeniu opowieści z dreszczykiem, po raz kolejny zaskoczy Was i przerazi. Będzie dziwnie i groteskowo. Mrocznie i klimatycznie. Sennie i chłodno. A przede wszystkim – strasznie.

Prezentujemy jedno z najstarszych opowiadań Grahama Mastertona, jeden z najdziwniejszych tekstów prekursora bizarro, Carltona Mellicka III, najpopularniejszą, sfilmowaną przez Tima Burtona nowelkę Washingtona Irvinga, najnowszy kawałek Roberta Cichowlasa i niesamowity tekst mistrza krótkiej formy, Morta Castle'a.

A to jeszcze nie wszystko, więc... czytajcie i bójcie się!

SPIS TREŚCI

Kompleks Kasandry • Aleksandra Zielińska, Rozpruwacz • F. Paul Wilson, A czerwiec był piękny tego roku • Łukasz Radecki, Z perspektywy czasu • Ramsey, Campbell, Karolina • Robert Ziębiński, Skorodowany • Kazimierz Kyrcz Jr, Czerwony Świat • Carlton Mellick III, Biel Łabędzia, biel łabędzia • Krzysztof Maciejewski, W obronie Rogera Herringsa • Graham Masterton, Empatron • Jacek Rostocki, Ciało/Krew • Dawid Kain, Porada • Mort Castle, 18+ • Paweł Waśkiewicz, Przejścia • Michał Gacek, Syreni Śpiew • Joseph Nassise, Ouija • Robert Cichowlas, Legenda o Sleepy Hollow • Washington Irving

Zapowiedź wydawnictwa Akurat

Fantastyka w ponurej rzeczywistości państwa totalitarnego „Czerwony Golem” Petera Higginsa

Już 6 listopada odbędzie się premiera książki „Czerwony golem” Petera Higginsa. To błyskotliwy thriller SF rozgrywający w alternatywnej rosyjskiej rzeczywistości. To również opowieść o tym, co by było, gdyby polityczna  machina zderzyła się z tym, co w świecie niewytłumaczalne, boskie i fantastyczne.

„Czerwony Golem” Petera Higginsa w zaskakujący sposób łączy w sobie science fiction, fantasy i thriller. Pomyślcie o Moskwie lat 30 i 40, mieście przesiąkniętym strachem, kontrolowanym przez partię i tajną policję – ale z golemami, olbrzymami, starożytnymi artefaktami i czującym deszczem… Taki właśnie jest nastrój powieści Petera Higginsa.

Wissarion Łom, policyjny śledczy z prowincji i uczciwy człowiek pracujący dla systemu, zostaje wezwany do stolicy, Mirgorodu aby pomóc w śledztwie dotyczącym ataków terrorystycznych. Miasto z brudnymi ulicami, propagandowym kinem i zatłoczonymi głośnymi dworcami przytłacza go brutalnością i korupcją. Na swojej drodze spotyka Marusię, prostą i pełną nadziei dziewczynę, która na swoje nieszczęście dowiedziała się co kryje główna siedziba policji. To spotkanie oraz śledztwo Łoma doprowadza go do wykrycia spisku, który sięga najwyższych partyjnych szczebli. Łom zabiera Mariusię i postanawia uciekać. Czy na prowincji będzie spokojniej niż w mrocznym Mirogrodzie? Czy Tajna policja to jedyne niebezpieczeństwo, które im zagraża?

Peter Higgins wykładał angielski na Oxfordzie, a także pracował w Wolfson College zanim wstąpił do Służby Cywilnej. Utwory fantasy i SF zaczął pisać w 2006 roku, a jego prace pojawiły się w „Fantasy: Best of the Year 2007” oraz „Best New Fantasy”.  Mieszka i pracuje w południowej Walii.

W samo południe - odsłona XCV - ogłoszenie wyników

Środa, jest dobrze :)

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Za chwilkę wrzucę w sąsiednim wątku najnowszą recenzję Alka, w której omawia on książkę, która ma się ukazać 23-go października br. Dlatego proszę Was o podanie tytułów i autorów premier, które tego samego dnia ukażą się nakładem MAG-a.

"Na zawsze martwy" Charlaine Harris i "Republika złodziei" Scotta Lyncha

2. Historyczne: W pewnej powieści spotkali się: noszący w sobie demona szermierz, kobieta-generał i jej ukochany - siłacz z rozwidloną brodą, złoty wieśniak, lubiący owsiane placki geniusz i harfiarz, który wyzwolił swój gniew. Poproszę o tytuł i autora powieści.

"Mroczny księżyc" Davida Gemmela

Tym razem mieliście kłopoty z dwom pytaniami :) na pierwsze odpowiadaliście także z wszystkimi wznowieniami, a to miały być tylko premiery, a na drugie, to też różnie bywało :)

Zwycięzcy:

1. Marcin Łukasiewicz,

2. Andrzej Kolewiński,

3. Anna Kostrzewa.

Zwycięzcom gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród, a wszystkim zapraszam jak zwykle na aktualną odsłonę :)

Zapowiedź - Horror Masakra

Horrorowy zawrót głowy. Tak, nie można tego nazwać inaczej. Nie tak dawno dowiedzieliśmy się, że od przyszłego roku przyznawana będzie cyklicznie Literacka Nagroda Horroru im. Stefana Grabińskiego. Dziś informujemy, że na rynku pojawił się nowy magazyn literacki poświęcony horrorowi i grozie:

Horror Masakra

Czego możemy spodziewać się po tym tytule? Już pierwszy numer dowodzi, że w magazynie znajdziemy zarówno opowiadania, jak i felietony czy wywiady. Oprócz znanych nazwisk, takich jak Podlewski, Błach czy Radecki w pierwszym numerze „poczytać” możemy również tych mniej rozpoznawanych autorów.

Ważne jest to, że „Horror Masakra” jest całkowicie poświęcony jednemu gatunkowi. Redaktor naczelny HM, Tomasz Siwiec, podkreśla, że czeka na "straszne" teksty, ale stawia jeden warunek. Ma być horror. Niekoniecznie masakra, ale horror już tak. 

Czy „Horror Masakra” na stałe zagości na rynku wydawniczym? Czas pokaże. Wydaje się jednak, że tego typu inicjatywa jest potrzebna. A tymczasem zapraszamy na pierwszy numer „Horroru Masakry”, który można zamówić tutaj

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Zgon - Gina Damico

Ze śmiercią jej do twarzy!

Lex ma 16 lat i sporo ostatnio nabroiła. Bezsilni rodzice wysyłają ją na wakacje do wujka na wieś. Lex nie jest zachwycona wizją spędzenia lata na farmie. Okazuje się jednak, że wujek nie jest tylko zwykłym farmerem, lecz mrocznym żniwiarzem i przeprowadza dusze zmarłych na drugą stronę.

Zgon to całkiem nowoczesne miejsce. Tam na górze są Sosnowe Kwatery, gdzie mieszka trochę młodzieży, jest kilka dobrych sklepów przy Alei Zgładzonych. – Wskazał na boczną uliczkę wyłożoną brukiem, w odróżnieniu od gładkiego asfaltu, po którym jechali. Lex wyciągnęła szyję i dostrzegła tych kilka sklepów o dziwnych nazwach. Kwiaciarnia o nazwie „Kwiatki od spodu”, sklep z materacami „Wieczny sen” i sklep spożywczy z wielkim szyldem „Wyciągnięte kopyta”. Na skrzyżowaniu dróg z małej fontanny wyrastał obelisk.

Fragment powieści.

Trailer powieści.

W mocy wichru - Agnieszka Hałas

Już dzisiaj mamy dla Was prolog i dwa pierwsze rozdziały trzeciej części cyklu Teatr węży Agnieszki Hałas - W mocy wichru. Premiera już 6 listopada!

W świecie po Skażeniu, gdzie czarny dar czyni cię wyklętym i ściganym, każda maska, każda nowa tożsamość mogą zagwarantować bezpieczeństwo tylko przez krótki czas. Marshia Lavalle, która przez lata służyła Otchłani, musi się zmierzyć z konsekwencjami - i płaci wysoką cenę.

Krzyczący w Ciemności jeszcze nie wie, że przypomnieli sobie o nim wrogowie z poprzedniego życia.
Anavri musi nauczyć się posługiwać darem, którego nienawidzi. A w jednym z miast nad Zatoką Snów grasuje morderca. Co łączy tragedię, jaka rozegrała się przed laty w mieście ogarniętym zarazą, z człowiekiem w stroju błazna, który zabija kobiety lekkich obyczajów? I czy można wygrać z nieubłaganą logiką mówiącą, że w życiu czarnego maga każda więź prędzej czy później musi zostać zerwana?
Jedno jest pewne - nie należy liczyć na szczęśliwe zakończenie. 

Fragment powieści.


Zapowiedź wydawnictwa Wiatr od morza

Od 22 listopada w sprzedaży - Bernice Rubens - Wybrany

Czy wszyscy jesteśmy odrobinę obłąkani?

Niezwykła historia ze szczyptą brytyjskiego humoru Norman Zweck, wzięty prawnik, syn szanowanego londyńskiego rabina, popada w uzależnienie od zawierających amfetaminę leków. Jego przymusowy wyjazd do szpitala psychiatrycznego stanowi dotkliwy cios dla ojca, nie będącego w stanie pogodzić się z hańbą i upadkiem syna.Wstrząs zmusza bliskich Normana do zdjęcia masek noszonych od lat i odniesienia się do najboleśniejszych, skrzętnie ukrywanych tajemnic rodziny. Tymczasem Norman odkrywa, że zakład psychiatryczny – zamknięty świat, w którym pogrążeni w apatii mężczyźni żyją jak znudzone dzieci, odwiedzane co tydzień przez przerażonych rodziców - to miejsce całkiem sympatyczne, biorąc pod uwagę, że przedsiębiorczy kolega z oddziału za odpowiednią opłatą zaspokaja zapotrzebowanie pacjentów na środki, od których są uzależnieni.

Bernice Rubens, walijska pisarka żydowskiego pochodzenia, kreśli tragikomiczną historię rodziny Zwecków z niezwykle subtelnym poczuciem humoru oraz głębokim współczuciem dla swoich bohaterów. Powieść o niewygodnych tajemnicach, niespełnionych oczekiwaniach opresyjnego otoczenia oraz niezdolności do komunikacji w obrębie najbliższej rodziny czyta się z delikatnym uśmiechem na twarzy – nawet, jeśli w czasie lektury odnosimy wrażenie, że sami skądś to znamy.

Za powieść Wybrany autorka otrzymała Nagrodę Bookera.