Czerwiec 2013

Króciak

Chcielibyście króciaka na Dzień Dziecka? ;) Mamy.

Krzysztof Baranowski - Ally N. 

W szortowni, ma się rozumieć ;)

Króciak

W szortowni niespodzianka. A właściwie Niespodzianka - debiut Anny Klejzerowicz. Zapraszamy! ;)

Zapowiedź wydawnictwa Replika

Już od 11 czerwca w księgarniach. Opiekunka grobów - Melissa Marr.

W niezwykle spokojnym miasteczku Claysville dochodzi do brutalnego morderstwa. Maylene Barrow, kobieta pielęgnująca wszystkie cmentarze w mieście, zostaje znaleziona we własnej kuchni w kałuży krwi. Ale szeryf nie przeprowadza śledztwa.

Do Claysville przybywa Rebeka, przybrana wnuczka Maylene. Z lotniska odbiera ją Byron, syn przedsiębiorcy pogrzebowego, zakochany w niej bez pamięci. Obydwoje mają za sobą osiem lat życia poza miasteczkiem, unikania siebie i rozmów o wzajemnej miłości, obydwoje też odczuwają niezrozumiałą ulgę, wkraczając w granice Claysville.

Wydarzenia przyspieszają, zdarzają się kolejne brutalne napaści, a Rebeka i Byron zaczynają odkrywać, że ich miasteczko rządzone jest w myśl dość niezwykłych zasad. Dowiadują się też, że dziedzicznie przypadają im obojgu bardzo ważne funkcje, zapisane w dziwacznym kontrakcie sprzed 300 lat. Ona musi przejąć po zmarłej babci funkcję Opiekunki Grobów, a on – po ojcu – rolę Grabarza i jej opiekuna. Spokój i bezpieczeństwo Claysville zależą od tego, czy ta para wypełni swe funkcje starannie.

„Opiekunka Grobów” to romantyczny horror albo romans z elementami grozy w tle. Para głównych bohaterów musi odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytanie: czy kochają się, bo tak za nich ustalono, czy też ich miłość jest autentyczna i pomoże im w misji utrzymania ładu w świecie zmarłych.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Kitty Ferguson - Krótka historia Stephena Hawkinga
Opowieść o kolejach losu i naukowych dociekaniach jednego z najbardziej niezwykłych, najwyżej cenionych i obdarzonych największym hartem ducha ludzi naszych czasów.

Stephen Hawking jest jedną z najwybitniejszych postaci naszych czasów – geniusz z Cambridge, który zyskał międzynarodową sławę jako błyskotliwy fizyk teoretyk oraz stał się inspiracją i objawieniem dla tych, którzy byli świadkami jego triumfu nad niepełnosprawnością. Oto opowieść o życiu i naukowych dokonaniach Hawkinga spisana przez Kitty Ferguson, autorkę mającą dar objaśniania laikom języka fizyki teoretycznej, której nadzwyczajnej pomocy udzielił sam Hawking i jego bliscy współpracownicy.

Dwadzieścia lat temu książka Kitty Ferguson „Stephen Hawking: Quest for a Theory of Everything” została bestsellerem i szturmem zdobyła świat. Teraz pisarka powraca do tematu, tworząc pełną, starannie opracowaną i wyczerpującą biografię, obejmującą zarówno prywatne życie Hawkinga i jego niezwykłe zmagania z chorobą, jak i – równie niesamowite – dokonania w pracy naukowej, zmierzającej do zrozumienia i wyjaśnienia otaczającej nas rzeczywistości.

Wzbogacona ilustracjami i fotografiami, które ukazują życie od wczesnego dzieciństwa do czasów obecnych, książka „Krótka historia Stephena Hawkinga” jest napisana z klarownością, za którą ceniono wszystkie książki Kitty Ferguson. W efekcie otrzymujemy urzekającą relację, przybliżającą zarówno niezwykłe koleje życia Hawkinga, jak i najnowsze osiągnięcia nauki w zrozumieniu Wszechświata.

II urodziny Szortalu!

Pewnie wiecie, a może nie wiecie, ale w sobotę 1 czerwca stuknęły nam już dwa lata!

Cieszymy się ogromnie, że Szortal się rozwija, mamy coraz więcej współpracowników, którym dziękuję bardzo za pracę i zaangażowanie. Mamy też coraz więcej czytelników, którym też bardzo dziękuję za obecność i ślad, bo przecież bez nich nie byłoby Szortalu :)

Rozwijamy się, mamy Szortal na wynos, są zagraniczne szorty, a prawdopodobnie będzie ich o wiele więcej. Mamy wspaniałych pisarzy i grafików. Nic tylko się cieszyć! Cieszyć i zabierać za pracę, żeby Szortal był jeszcze lepszy.

Czego i Wam i sobie życzę :)

PS: Oczywiście będą konkursy z okazji urodzin. Nie będzie takiej fety jak w zeszłym roku, ale przez cały czerwiec będziemy robić konkursy znienackowe, Rychło w czas, tak jeden, dwa w tygodniu z nagrodami książkowymi oczywiście :) Czasami z terminem na wieczór, a czasami z terminem na za piętnaście minut. Zaglądajcie więc na Szortal. Świętujcie razem z nami!


W samo południe - odsłona LXXV

Witam i zapraszam do pierwszego W samo południe w trzecim roku istnienia Szortalu. Przetrwaliśmy te dwa lata, więc dzisiejsza odsłona konkursu też będzie się kręciła wokół przetrwania. Nagrody, to trzy egzemplarze książki Maxa Brooksa "World War Z", wydanej przez wydawnictwo Zysk i S-ka.

Zasady pozostają bez zmian - prawidłowe odpowiedzi należy przesyłać w podpisanych imieniem i nazwiskiem mailach na adres akusz@szortal.com. W tytule maila musi być podany numer aktualnej odsłony konkursu. Na odpowiedzi czekamy do następnego poniedziałku, 10-go czerwca, do godz 10:00. Zwycięzców ogłosimy potem.

Pytania:

1. Wydawnicze: Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazały się w tym roku dwa tytuły, które mają z przetrwaniem bardzo wiele wspólnego. Jedna z tych pozycji, to książka napisana przez Polaka, specjalistę od przetrwania. Druga - to wstrząsający reportaż o ludziach, którzy przetrwali atak nuklearny na Hiroszimę. Proszę podać tytuły i autorów obu tych książek. A żeby nie było zbyt lekko, to proszę podać także jakim wyczynem zasłynął wspomniany powyżej Polak - podpowiem tylko, że przed nim nikt czegoś takiego nie tyle nie dokonał, co nawet nie próbował dokonać.

2. Historyczne: W dalszym ciągu pozostajemy w kręgu problematyki związanej z przetrwaniem. Jakieś siedem lat temu pojawiła się w księgarniach świetna powieść s-f, będąca debiutem pisarskim pewnego rodzimego autora. Jej akcja toczy się na alternatywnej Ziemi (dla ułatwienia dodam, że alternatywni Rzymianie rządzili Europą i Bliskim Wschodem troszkę dłużej niż nasi), gdzie przed rodzajem ludzkim postawiono wybór - wegetacja, albo ewolucja. Tyle, że pierwszym krokiem na drodze do ewolucji była śmierć. Tylko czy można przetrwać umierając? Czy można przezwyciężyć zakorzenione w genach instynkty, które każą nam walczyć o zachowanie życia? No właśnie... Proszę podać tytuł i autora tej powieści.

I to chyba tyle. Do boju!

Felix, Net i Nika oraz Nadprogramowe Historie - Rafał Kosik

Kuba Lizak

Właśnie skończyłem lekturę książki pt.: „Felix Net i Nika oraz Nadprogramowe Historie”, która jest ostatnią częścią serii. Seria Rafała Kosika jest jedną z moich ulubionych i zawsze z niecierpliwością czekam na nową część przygód trójki gimnazjalistów. Podzielę się z Wami swoją opinią  :)

Rafał Kosik znowu zabiera nas w niesamowity świat tytułowych bohaterów. Tym razem nie jest to jedna cała historia, ale kilka przezabawnych opowiadań, pełnych nagłych zwrotów akcji i przygód. Mafia sześciopalczastych tubylców, tajemniczy złodziej kradnący szkolną kredę, Romantyczny Interdyscyplinarny Projekt na Walentynki oraz pełne grozy zdarzenia w gazowni – to zapowiedzi tylko niektórych perypetii, które spotykają Felixa, Neta i Nikę… a przy okazji bawią czytelnika. Moim zdaniem najlepsza historia w tym zbiorze to „Ściema Smoczysława”, która jest pełna naprawdę śmiesznych i absurdalnych wydarzeń.

Książkę czytałem z ogromną przyjemnością. I świetnie się przy niej bawiłem. Tak jak w poprzednich częściach, tak i w tej podoba mi się młodzieżowy slang oraz luźny styl, którym posługuje się autor. I jak wcześniej podczas czytania powieści pana Kosika, odnajdywałem tu informacje z dziedziny informatyki i robotyki. Książkę najlepiej przeczytać po zapoznaniu się z poprzednimi częściami cyklu, ponieważ czytelnik odnajdzie w niej dużo nawiązań do poprzednich części. Jednak wydaje mi się, że jeśli ktoś zdecyduje się na przeczytanie jej, nie zapoznawszy się z wcześniejszymi częściami, też miło spędzi przy niej czas, a po jej przeczytaniu na pewno sięgnie do całości cyklu.
Nie napisałem nic o minusach książki z prostego powodu – moim zdaniem po prostu ich nie ma :)
 
Osobiście bardzo polecam tę książkę. Autor po raz kolejny potwierdził, że jego książki są świetne i mogą być pierwszorzędną lekturą dla gimnazjalistów.


Autor: Rafał Kosik
Tytuł: Felix, Net i Nika oraz Nadprogramowe Historie
Wydawca: Powergraph
Data wydania: 2013
Liczba stron: 480 (z minimalna ilością reklam)
ISBN: 978-83-61187-78-3

Kosik w Subiektywnie

Zapraszam do lektury najnowszej recenzji napisanej przez naszego najmłodszego recenzenta - Kubę. Tym razem, Kuba omawia najnowszą część młodzieżowego cyklu Rafała Kosika, czyli "Felixa, Neta i Nikę oraz Nadprogramowe Historie". Na zachętę - małe co nieco:

Właśnie skończyłem lekturę książki pt.: „Felix Net i Nika oraz Nadprogramowe Historie”, która jest ostatnią częścią serii. Seria Rafała Kosika jest jedną z moich ulubionych i zawsze z niecierpliwością czekam na nową część przygód trójki gimnazjalistów. Podzielę się z Wami swoją opinią  :)

Tytus, Romek i A’Tomek w wojnie o niepodległość Ameryki z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani – Henryk Jerzy Chmielewski

Za wolność naszą i cudzą…

Paulina Kuchta


Papcio Chmiel przybliża nam po raz kolejny życiorysy słynnych Polaków, walczących za ideały wolności. We wcześniejszych albumach trójka przyjaciół uczestniczyła w odsieczy wiedeńskiej, bitwie grunwaldzkiej, bitwie warszawskiej z 1920 roku i w powstaniu warszawskim. O tym co wynikło z kolejnej wyprawy Tytusa, Romka i A’Tomka dowiecie się dalej.

Najnowsza przygoda trójki bohaterów rozpoczyna się od nauki w Szkole Rycerskiej w Warszawie, gdzie wraz z młodym Tadeuszem Kościuszką Romek i A’Tomek zgłębiają tajniki sztuki wojskowej. Natomiast Tytus przyjęty w charakterze sprzątacza zgłębia tajniki trenowania miotłą… Mija pięć lat, nasi ulubieńcy kończą szkołę i rozdzielają się, jednak potem po wielu perypetiach ponownie spotykają się w Ameryce. Staną tam ramię w ramię do walki o wolność i niepodległość Stanów Zjednoczonych.

Każda z 39 barwnych plansz ilustrująca przygody bohaterów opatrzona jest opisem Papcia Chmiela. Kolorowe ilustracje tylko zachęcają do zapoznania się z treścią i zagłębienia się w pięknie opowiedziane historie. To naprawdę wciągająca lektura, od której nie sposób się oderwać. Jeśli ktoś uważa, że komiksy są dziecinne, to po albumach historycznych przyjdzie mu to zweryfikować. Gdybym była młodszym czytelnikiem to sądzę, że moja frajda byłaby jeszcze większa, gdyż właśnie do młodszej grupy odbiorców przeznaczony jest ten komiks. Dla starszych miłośników talentu Henryka Jerzego Chmielewskiego to doskonała okazja, by przeżyć przygody trójki sympatycznych bohaterów i poczytać je swoim dzieciom, a może nawet wnukom.

Jednak najnowszy album o przygodach Tytusa to nie tylko suche fakty historyczne. Autor porusza wiele wątków od miłosnych do humorystycznych, sprawiając że lektura komiksu daje sporo radości i można go czytać nawet tylko dla jego walorów rozrywkowych. Dowiadujemy się również wielu ciekawostek, jak np. o zdolnościach plastycznych Tadeusza Kościuszki, a nawet na jednej z plansz możemy zobaczyć jego oryginalny rysunek - „Ruiny Rzymu”.

Papcio Chmiel w Subiektywnie

Papcio Chmiel przybliża nam po raz kolejny życiorysy słynnych Polaków, walczących za ideały wolności. We wcześniejszych albumach trójka przyjaciół uczestniczyła w odsieczy wiedeńskiej, bitwie grunwaldzkiej, bitwie warszawskiej z 1920 roku i w powstaniu warszawskim. O tym co wynikło z kolejnej wyprawy Tytusa, Romka i A’Tomka dowiecie się dalej.

Dalej, znaczy klikając w ten oto odnośnik. Bo tam właśnie jest całość napisanej przez Paulinę recenzji najnowszego albumu przygód Tytusa, Romka i A'Tomka. Zapraszamy!

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Diablo III: Gdy zapada ciemność, rodzą się bohaterowie

Micky Neilson, Cameron Dayton, Matt Burns, Michael Chu, Jason Bischof, James Waugh, Erik Sabol

Groza - prawdziwa groza - jest w każdym z nas.

Zanim zaczniesz czytać dalej...

Upewnij się, że włączyłeś w domu wszystkie światła.

Groza karmi się wątpliwościami, pożądaniem, żalem, zazdrością, nienawiścią oraz milionem innych diabelskich smakołyków. 

W uniwersum „Diablo” zło reprezentowane jest przez demony, jednak one jedynie pielęgnują nasiona, jakie wysiewamy sami. Największym zatem wyzwaniem jest zwycięstwo w walce przeciwko samemu sobie. To jest oznaką prawdziwej odwagi w tym świecie.

Między tymi stronami znajdziesz historie, które sprawią, że zajrzysz w głąb siebie, aby odnaleźć wolę walki w obliczu absolutnej grozy.

Zapada ciemność, rodzą się bohaterowie.

Informacja wydawnictwa Prószyński i S-ka

Świętuj z nami 90. urodziny Papcia Chmiela!

W sobotę, 8 czerwca o godzinie 12.00 w nowej księgarni Matras w Warszawie przy Al. Solidarności 113 odbędzie się spotkanie z Papciem Chmielem, autorem komiksów o Tytusie, Romku i A’Tomku, na których wychowało się wiele pokoleń Polaków. Z okazji 90. urodzin Papcia Chmiela wspólnie z księgarnią Matras przygotowaliśmy wiele atrakcji.

Pretekstem do spotkania z czytelnikami jest nie tylko nowy album z przygodami Tytusa, Romka i A’Tomka – „Tytus, Romek i A’Tomek w wojnie o niepodległość Ameryki” - ale przede wszystkim wspaniały jubileusz – 90. urodziny Papcia Chmiela, które przypadają 7 czerwca. W programie m.in. rozmowa z Autorem, podpisywanie książek i urodzinowy tort. Spotkanie poprowadzi Magda Walusiak. 

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Stephen King - Joyland
Jeden z najpopularniejszych pisarzy wszech czasów powraca!

Devin Jones, student college’u, zatrudnia się na okres wakacji w lunaparku, by zapomnieć o dziewczynie, która złamała mu serce. Tam jednak zmuszony jest zmierzyć się z czymś dużo straszniejszym: brutalnym morderstwem sprzed lat, losem umierającego dziecka i mrocznymi prawdami o życiu – i tym, co po nim następuje. Wszystko to sprawi, że jego świat już nigdy nie będzie taki sam...
Życie nie zawsze jest ustawioną grą. Czasem nagrody są prawdziwe. Bywają też cenne.

Pasjonująca opowieść o miłości i stracie, o dorastaniu i starzeniu się – i o tych, którym nie dane jest doświadczyć ani jednego, ani drugiego, bo śmierć zabiera ich przedwcześnie.

„Joyland” to Stephen King w szczytowej pisarskiej formie, równie poruszający jak „Zielona Mila” czy „Skazani na Shawshank”. To jednocześnie kryminał, horror i słodko-gorzka powieść o dojrzewaniu, która poruszy serce nawet najbardziej cynicznego czytelnika.

Stephen King (ur. 1947) napisał ponad pięćdziesiąt książek i wszystkie zyskały status światowych bestsellerów. Znajdują się między nimi: „Miasteczko Salem”, „Misery”, „Pod kopułą”, „Dallas’ 63” czy „Lśnienie”, którego kontynuacja ukaże się niebawem nakładem Prószyński i S-ka. Powieści Kinga doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z jego nazwiskiem na okładce. Stephen King mieszka w stanie Maine z żoną, powieściopisarką Tabithą King.

World War Z - Max Brooks

Czy zombiastic może być fantastic?

Hubert Przybylski

Tak jak post-apo jest moim ulubionym podgatunkiem sf, tak zombiaków nie lubię. Nie lubię i nie trawię. Raz, że to skrajnie głupia, niemająca żadnych racjonalnych podstaw do zaistnienia przyczyna apokalipsy. Dwa - nawet gdybym zombie lubił, to przecież tyle tego ostatnimi laty w literaturze, komiksie, tv i kinie, że można normalnych zdrowych wciórności z zombie-przesytu dostać. Owszem, czasami w tym całym zombie-zalewie zdarzają się zombie-perełki - jak np. "Undead Ted" (filmowy short wytwórni Snowgum Films), czy genialna hiszpańska komedia, "Juan de los Muertos", które sprawiają, że tak całkiem-całkiem zombiaków nie skreślam. I własnie gdyby nie ten ostatni tytuł, po najnowszą zombie-książkę Maxa Brooksa, "World War Z. Światowa wojna zombie w relacjach uczestników", raczej bym nie sięgnął. Ale że sięgnąłem, a nawet przeczytałem, więc za chwilkę się dowiecie, czy teraz tego żałuję.

"World War Z" jest zapisem walki rodzaju ludzkiego o przetrwanie na ogarniętym zombie-chaosem globie, stylizowanym na ciąg wywiadów z jej uczestnikami. Książkę podzielono na rozdziały, które opisują kolejne fazy zombie-konfliktu: od pierwszych zarażeń, przez panikę towarzyszącą rozprzestrzenianiu się fal żywych trupów, walkę o utrzymanie izolowanych enklaw, aż po kontratak i oczyszczanie ziemi z zarazy.

W normalnej powieści autor może użyć opisów i komentarzy innych postaci by pełniej wykreować bohaterów. Tutaj, ze względu na wspomnianą stylizację, tych opisów praktycznie nie ma, komentarzy również, i kreowanie bohaterów okazało się nieco ponad siły Brooksa. Z kilkudziesięciu głównych postaci, które przewijają się przez karty powieści, tylko kilka jest na tyle wyrazistych i innych od całej reszty, że da się je zapamiętać. A ta reszta równie dobrze mogłaby być jedną osobą - poglądy miały te same, identycznie opowiadały o wydarzeniach, używając przy tym takiego samego języka. To jest druga słabość książki, która najmocniej przeszkadzała mi w lekturze (pierwszą są oczywiście zombiaki).

Brooks w Subiektywnie

Jako że w aktualnej odsłonie naszego cotygodniowego konkursu można wygrać "World War Z" Maxa Brooksa, więc najwyższy czas na recenzję tej książki. Omówienie napisałem ja, całość znajdziecie tutaj, a poniżej jest małe co nieco na zachętę. Zapraszam!

Tak jak post-apo jest moim ulubionym podgatunkiem sf, tak zombiaków nie lubię. Nie lubię i nie trawię. Raz, że to skrajnie głupia, niemająca żadnych racjonalnych podstaw do zaistnienia przyczyna apokalipsy. Dwa - nawet gdybym zombie lubił, to przecież tyle tego ostatnimi laty w literaturze, komiksie, tv i kinie, że można normalnych zdrowych wciórności z zombie-przesytu dostać. Owszem, czasami w tym całym zombie-zalewie zdarzają się zombie-perełki - jak np. "Undead Ted" (filmowy short wytwórni Snowgum Films), czy genialna hiszpańska komedia, "Juan de los Muertos", które sprawiają, że tak całkiem-całkiem zombiaków nie skreślam. I własnie gdyby nie ten ostatni tytuł, po najnowszą zombie-książkę Maxa Brooksa, "World War Z. Światowa wojna zombie w relacjach uczestników", raczej bym nie sięgnął. Ale że sięgnąłem, a nawet przeczytałem, więc za chwilkę się dowiecie, czy teraz tego żałuję.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Iwona Czarkowska - Zdrada pachnie pomarańczami

Zdrada może mieć różne oblicza, konsekwencje i... zapachy! Jest maj 1981 roku. W małym pensjonacie w Groblach Olszanickich na południu Polski, grupa ludzi spędza weekend. W tym samym czasie w pobliskim miasteczku ktoś napada na bank. Ślad po złodziejach urywa się w pobliżu pensjonatu. Milicja nie ujawnia, co padło łupem złodziei. Goście rozjeżdżają się do domów, a sprawa włamania trafia na półkę ze sprawami niewyjaśnionymi w policyjnym archiwum.

Mijają lata, upada ustrój, a wraz z nim pensjonat w Groblach Olszanickich.  Po latach syn zmarłego właściciela postanawia go wyremontować. Zatrudniony przez niego specjalista od marketingu wpada na pomysł, aby na długi majowy weekend roku 2011 roku zaprosić tych samych ludzi, którzy spędzili tutaj kilka majowych dni w roku 1981. Czy ich obecność pomoże wyjaśnić sprawę napadu na bank sprzed trzydziestu lat?

Iwona Czarkowska debiutowała jako autorka opowiadań i książek dla dzieci. Swoją pierwszą powieść dla dorosłych czytelników opublikowała w roku 2009 – była to „Słomiana wdowa”; rok później ukazała się jej kontynuacja: „Kobieta do zadań specjalnych”. Z wykształcenia jest dziennikarzem. Pracuje również jako tłumacz.

W samo południe - odsłona LXXIV - ogłoszenie wyników

Czwartek, znowu opóźnienie, może dlatego, że czerwiec, że urodziny, że myślę o urodzinowych Rychło w czas? Nie wiem?

Czas na rozstrzygnięcie konkursu. Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Proszę podać tytuł i autora pierwszej powieści, która będzie wydana przez Powergraph wyłącznie jako e-book.

Ektenia - Emil Strzeszewski.

2. Historyczne: Był raz sobie pisarz, który lubił umieszczać akcję swoich powieści w sceneriach północnej Kanady. Raz bohaterami jego książek były zwierzęta, innym razem ludzie. Ostatnią swoją powieść napisał ponad sto lat temu. Ale w naszym kraju popularność jego książek była tak wielka, że tłumacz jednej z dylogii tego autora zdecydował się dopisać i opublikować, pod pseudonimem, ciąg dalszy przygód bohaterów tego dwuksiągu. Ponoć kontynuacja ta ukazała się wyłącznie w Polsce, przez co reszta świata, po dziś dzień, okropnie nam tego zazdrości, spać po nocach nie może i z nerwów paznokcie u stóp obgryza i w ogóle (w tym "i w ogóle" mieści się, na ten przykład, omijanie Polski rurociągami z gazem i ropą naftową i w tym podobne, drobne złośliwości). Proszę podać tytuły obu oryginalnych tomów cyklu i nazwisko ich autora, tytuł ich nieformalnej kontynuacji oraz nazwisko tłumacza i pseudonim, pod jakim ów tłumacz opublikował tę kontynuację.

Chodzi o "Łowców

Rychło w czas - odsłona siódma

No to czas na pierwszą odsłonę urodzinową Rychło w czas. 06.06 dzisiaj, znaczy się można zaczynać, w końcu urodziny miesiąca :)

Zasady ogólne - będę sobie co jakiś czas zadawał pytanie, będzie na określony czas, trzeba będzie z reguły odpowiedzieć różnych godzinach, na przykład o 18:00, o 14:15 (zawsze według czasu szortalowego), różnie. Czasami będzie dużo czasu, czasami parę minut, radzę sprawdzać. Konkursów będzie po parę tygodniowo do końca czerwca.

I najważniejsze, najbardziej aktywne osoby, powiedzmy, że będzie ich parę, dostanie extra nagrodę. Zestawy książek, które będę ujawniał co jakiś czas. na dzisiaj mogę ujawnić, że jedną z nagród głównych będzie cykl Skoki Stephena Donaldsona ufundowany przez Wydawnictwo Mag.

Aha, nie będzie żadnych punktów, wyliczeń itp, w których o mało pogubiłbym się w zeszłym roku. Z tej racji, że jest to całkiem subiektywny portal, to ocena 'aktywności' będzie jak najbardziej słuszna, bo subiektywna, bo moja. Przejrzę odpowiedzi, przejrzę uczestników, ile razy brali udział, jak się starali i w ten sposób wytypuję zwycięzców. Fajnie, nie?

Wysyłka nagród z urodzinowego Rychło w czas i nagród głównych nastąpi w lipcu, po zakończeniu naszych urodzin i naszej zabawy. Wtedy też poproszę Was o adresy, nie wcześniej :)

To tyle tytułem wstępu, co jakiś czas będę wrzucał dodatkowe informacje.


Dzisiaj mamy do wygrania Palownika Gregory Funaro. Proszę o odpowiedź poniżej w komentarzach. Pierwsza prawidłowa odpowiedź zamieszczona tutaj 07.06.2013 roku, to jest jutro, od godziny 3:33 rano zdobędzie tę nagrodę :) Okropny jestem, nie? Pomyślałem sobie, że rzadko mamy nagrody dla nocnych marków, więc postanowiłem naprawić te niedopatrzenie :) Właściwie można napisać, że to pytanie dla uczących się właśnie studentów :)

A teraz pytanie: Jeden z naszych szortalowych autorów napisał ostatnio i opublikował oczywiście na Szortalu, drabble. To nic dziwnego na razie, ale chodzi o tytuł. Taki sam tytuł ma jedna z 'kanonicznych' powieści amerykańskich sf ubiegłego wieku. Proszę podać ten tytuł, autora tej powieści (amerykańskiego dodam, nie szortalowego), oraz które wydawnictwo wydało ją ostatnio w Polsce.

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Wszyscy z niecierpliwością oczekujemy na prawdziwe słoneczne lato, słońce i upragnione wakacje. Do pełni szczęścia brakuje tylko dobrej książki.

Tymczasem już 2 lipca nastąpi prawdziwa eksplozja dla fanów WoW - światowa premiera książki „World of Warcraft: Vol'jin Shadows of the Horde”.

Jak by tego było mało, w tym samym dniu będzie miała miejsce premiera książki w polskiej wersji językowej - „WORLD OF WARCRAFT: VOL’JIN CIENIE HORDY” – tak, tak, działamy równolegle!

Oto Pandaria - nieznany dotąd zakątek Azeroth. Przejdź pomyślnie ostateczną próbę, inaczej zginiesz.

Uniwersum World of Warcraft firmy Blizzard to miliony graczy na całym świecie, odkrycia, przygody i magia.

Michael A. Stackpole - „WORLD OF WARCRAFT: VOL’JIN CIENIE HORDY”

– premiera 2 lipca!

Króciak

Debiut na Szortalu. Króciak Karoliny Cisowskiej - Monolit prawdy. Zapraszamy!

Króciak

Czasami może się wydawać, że organizowanie konkursów jest jego największą pasją. Czasami ten Ktoś musi przypomnieć, że kocha pisanie. W szortowni króciak Daniela Ostrowskiego czyli Krugera Co za dużo....

Zapraszamy! ;)

Króciak

Jeśli czujecie się osłabieni, senni i zmęczeni to ukojenie przyniesie Wam zaserwowana przez Igora Lortina Ostatnia kawa. Nowość w szortowni! 

Zapraszamy;)

Informacja Wydawnictwa Literackiego

22 i 23 czerwca w Warszawie odbędzie się Big Book Festival. Z radością informujemy, że Wydawnictwo Literackie jest głównym partnerem literackim tego wydarzenia.

Spośród pisarzy związanych z WL zaproszenie na festiwal przyjęli Sławomir Mrożek, Dorota Masłowska, Jacek Dukaj, Szczepan Twardoch, Łukasz Orbitowski, Ludwika Włodek, Kazimierz Orłoś i Janusz Leon Wiśniewski. Odbędą się także spotkania internetowe, tzw. hangouty, z dwiema znakomitymi pisarkami: Elif Shafak i Åsą Larsson.

Big Book Festival to dwudniowy festiwal czytania – przed nami kilkadziesiąt bezpłatnych wydarzeń odbywających się w kilkunastu częściach miasta oraz przestrzeni wirtualnej. 22 i 23 czerwca Warszawa będzie miastem czytelników, a książka, literatura i związane z nimi aktywności artystyczne będą wyraźnie obecne w przestrzeni publicznej. Uczestnicy będą mogli spotkać się z pisarzami podczas realnych i wirtualnych spotkań autorskich oraz paneli dyskusyjnych. Organizatorzy zaplanowali też wymianę książek, akcje fotograficzne, projekcje filmów i warsztaty.

Oto wybór najważniejszych wydarzeń Big Book Festivalu z udziałem autorów Wydawnictwa Literackiego:

Janusz Leon Wiśniewski pojawi się w Centrum Festiwalowym przy Marszałkowskiej 9/15 w sobotę 22.06 o 14:00, by wziąć udział w dwuczęściowej dyskusji „Wojna płci”. O tej samej porze w Faktycznym Domu Kultury (Gałczyńskiego 12) Ludwika Włodek będzie dyskutować o Jarosławie Iwaszkiewiczu, a Łukasz Orbitowski poprowadzi w Kordegardzie (Krakowskie Przedmieście 15/17) warsztaty intertekstualne „Między słowami”.

Kino Iluzjon (Narbutta 50a) będzie miejscem, w którym nasi liczni autorzy pojawią się trzykrotnie. W sobotę o 16:00 pierwszy festiwalowy hangout - Åsa Larsson zaprosi (przy pomocy szybkiego łącza) czytelników do swojego domu pod Sztokholmem. W niedzielę o 13:00 ciekawie zapowiada się debata „Polskie widma” z udziałem Kazimierza Orłosia, Tomasza Łubieńskiego, Doroty Masłowskiej, Szczepana Twardocha, Łukasza Orbitowskiego i Marii Peszek. O 17:00 połączymy się z Elif Shafak – hangout z turecką autorką poprowadzi Michał Nogaś. Na pewno pojawią się pytania o ostatnie wydarzenia w Stambule.

Nowość wydawnictwa Zysk i S-ka

Śmierć o północy - Laurell K. Hamilton

Jestem Meredith Gentry, księżniczka Merry, następczyni tronu Faerie. Są wokół mnie tacy, którzy ze strachu mówią szeptem. Boją się bardziej ode mnie. Ale kto może ich za to winić? Władam olśniewającą magią, która była uśpiona od tysięcy lat. Rzecz w tym, że nie mogę się dowiedzieć, dlaczego...

Podczas konferencji prasowej po kolejnym zamachu na życie księżniczki Meredith, pretendentki do tronu Faerie, dochodzi do podwójnego morderstwa. Jedną z ofiar jest dziennikarz prasowy. Meredith stwierdza, że tego już za wiele i żeby schwytać zabójcę, sprowadza do sidu ekipę ekspertów z CSI. To zdarzenie bez precedensu, które pociągnie za sobą lawinę następstw, krok bez odwrotu, ale ostatnie wydarzenia, zmiany zachodzące w magicznej krainie i powrót dawno zaginionych artefaktów zdają się świadczyć, że księżniczka zaskarbiła sobie przychylność Bogini. Dlatego czas już na podjęcie radykalnych działań, choćby miało to doprowadzić do konfrontacji z jej wrogami na dworze, a nawet z samą Andais. Jeżeli jednak Meredith zamierza kiedykolwiek zostać królową, nie może mieć oporów przed rozlewem krwi. Nadchodzi czas rozrachunku…

W Śmierci o północy Laurell K. Hamilton ponownie przenosi nas w mroczne regiony erotycznej dominacji nieśmiertelnych, z zaskakującą świeżością i intensywnością opisując świat, w którym koegzystują pełni namiętności bogowie, zmiennokształtni i ludzie…

W samo południe - odsłona LXXVI

Witamy w najnowszej, eliksiksfałi-owej odsłonie naszego cotygodniowego konkursu! Tym razem do wygrania są trze egzemplarze najnowszej powieści Przemysława Borkowskiego, "Hotel Zaświat", wydanej przez wydawnictwo Oficynka.

Zasady konkursu bez zmian. Prawidłowe odpowiedzi przesyłacie podpisanymi imieniem i nazwiskiem mailami na adres akusz@szortal.com. W tytule maila musi znajdować się numer aktualnej odsłony konkursu. Na zgłoszenia czekamy do następnego poniedziałku, 17-go czerwca, do godziny 10:00. Zwycięzców ogłosimy później.

Pytania:

1. Wydawnicze (zwane także "Banalną Rozgrzewką"): Licząc od dziś - dla ułatwienia dodam, że dziś jest 10-ty czerwca, 2013 roku - która książka Oficynki będzie miała
swoją premierę jako następna? Proszę podać imię i nazwisko autora, tytuł i datę premiery.

2. Historyczne (zwane także "Co?! Chyba go pogięło!"): Dawno, dawno temu, żył sobie pisarz, który umarł młodo. Pierwsza wskazówka - to był Polak. Druga wskazówka - umarł mając dwadzieścia kilka lat, na skutek powikłań, jakie się wywiązały w związku z odniesioną w pojedynku raną głowy. Trzecia wskazówka - jego najsłynniejszą powieść uznaje się za pierwszą polski powieść sensacyjno-przygodową. Czwarta wskazówka - tytuł tej powieści ma coś wspólnego z tytułem jednej z najsłynniejszych polskich oper. Piąta podpowiedź - główny bohater tej powieści, podobnie jak bohater "Hotelu Zaświat" Borkowskiego, również trafia na wieś, żeby zająć się odziedziczonym majątkiem i przy okazji wplątuje się w sieć tajemnic i intryg... Proszę podać tytuł tej powieści, imię i nazwisko jej autora oraz kto go tak posiekał szablą w pojedynku.

Ech... Znowu mam wrażenie, że przesadziłem z podpowiedziami...

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Nancy Jo Sales - Bling Ring

Film w reżyserii Sofii Coppoli w kinach już od 21 czerwca!

Za serią najbardziej cynicznych włamań we współczesnej historii Hollywoodu stoi grupa rozrywkowych nastolatków, określających się mianem Bling Ring. W ciągu zaledwie roku okradli największe sławy „młodego Holywoodu” – Paris Hilton, Lindsay Lohan, Orlando Blooma i innych. Zniknęły głównie ubrania, biżuteria, torebki… o łącznej wartości ponad 3 milionów dolarów. Wyrachowane, zafascynowane życiem i wyglądem celebrytów nastolatki, korzystając z Facebooka, Google Maps i TMS śledziły każdy krok swoich przyszłych ofiar, planując zbrodnię doskonałą.

Kiedy pierwsze doniesienia o włamaniach pojawiły się w mediach, świat zaczął zadawać sobie pytanie – jak to możliwe, że nasza obsesja na punkcie celebrytów i ich życia osiągnęła aż tak karykaturalne rozmiary?

Bling Ring zaryzykowali wiele tylko dlatego, że każdy skradziony T-shirt czy zegarek sprawiał, że byli bliżej hollywoodzkiego snu. Motywowały ich nie tylko pieniądze, główną siłę napędową tych działań stanowiła potrzeba sławy, chociaż chwilowej. Za wszelką cenę.

Nancy Jo Sales jest reporterką, która od ponad szesnastu lat zajmuje się badaniem zachowań nastolatków. Jest jedyną dziennikarką, której udało się dotrzeć do członków grupy i przeprowadzić z nimi wywiady, opublikowane później w „Vanity Fair”.

Nowość Instytutu Wydawniczego Erica

Tomasz Stężała - Kapitanowie 1941. Pseudonim Grzmot

Lato 1941. Na sowiecko-niemieckiej granicy “pokoju” gromadzą się milionowe armie szykujące się do zadania morderczego ciosu niedawnemu sojusznikowi. Młodzi oficerowie są gotowi, by spełnić swój obowiązek i poprowadzić żołnierzy do zwycięstwa.

Druga odsłona losów młodych oficerów, którzy przeszli swój chrzest bojowy we wrześniu 1939 roku.  Młodzi Niemcy zdobywają medale w kampanii francuskiej, Edwin Giermanowicz walczy z wrogami Związku Sowieckiego. Kapitan Nieczuja-Ostrowski przedostaje się do okupowanego Krakowa i aktywnie włącza się w nurt konspiracji. Wszyscy czują, że zbliżające się kolejne starcie rozstrzygnie losy ojczyzn i wpłynie także na ich życie osobiste.  Bohaterowie książki ponownie zmierzą się z szeregiem wyborów, które niesie najokrutniejsza z wojen.

Solidnie udokumentowane książki Tomasza Stężały w niezwykły sposób pokazują codzienne życie ludzi uwikłanych w wojnę.

Kapitanowie 1941 to druga część cyklu pt. Trzy Armie, opisującej splatające się losy polskich, niemieckich i rosyjskich młodych oficerów wciągniętych w wojenny koszmar.

Tomasz Stężała – mieszkaniec, miłośnik i znawca historii Elbląga, autor  powieści wojennych

Elbing 1945 Odnalezione wspomnienia oraz Elbing 1945 Pierwyj Gorod, które zdobyły rzesze czytelników w 2010 i 2011 roku oraz wchodzącej w skład cyklu Trzy Armie powieści Porucznicy.

Rychło w czas - odsłona ósma

Dzisiaj będzie dla normalnych ludzi, no, może trochę nienormalnych :) Proszę o prawidłowe odpowiedzi tutaj, w komentarzach dzisiaj, tj. 11 czerwca 2013 roku, od godziny 21:21 czasu szortalowego. Ale nie byłbym sobą, jakbym trochę nie skomplikował. Nagrodę główną i jedyną - książkę ufundowaną przez Wydawnictwo Fabryka Słów - Strzygonia Sławomira Mrugowskiego otrzyma 3 (słownie: trzecia) prawidłowa odpowiedź. Fajnie wymyśliłem, nie?

To teraz pytanie: Proszę podać tytuł i autora piątkowej, zbliżającej się nowości Fabryki Słów, czym wydanie polskie różni się od wydania zagranicznego oraz czemu autor tak się nazywa.

Proste, kurcze, prawie jak Hubert, muszę się nad sobą zastanowić :)

Życzę miłej zabawy!

I dusza moja - Michał Cetnarowski

Spojrzenie w głąb duszy

Bartłomiej Cembaluk


Parę miesięcy temu Michał Cetnarowski objął funkcję szefa działu prozy polskiej w „Nowej Fantastyce”, stając się tym samym osobą decydującą czyj tekst zagości na łamach miesięcznika, a kto obejdzie się smakiem. Początki jego pracy pokazują, że umie się odnaleźć w nowej roli i z licznych utworów spływających na redakcyjną skrzynkę mailową wybiera te, które rzeczywiście warte są uwagi. A jak jemu samemu idzie z pisaniem? Cztery lata temu opublikował zbiór opowiadań „Labirynty” i zamilkł. Na księgarskie półki powrócił dopiero w tym roku, a to za sprawą wydanej przez Powergraph powieści „I dusza moja”. Jak się ona prezentuje? I czy redaktor Cetnarowski poza wyszukiwaniem dobrych tekstów, sam potrafi takie pisać? Sprawdźmy.

Akcja książki rozgrywa się w podwrocławskich Strzeszowicach, a jej oś fabularną stanowi strzelanina mająca miejsce w tamtejszym liceum. Na dobrą sprawę w tym momencie można by zakończyć opisywanie zaprezentowanych przez Cetnarowskiego wydarzeń, gdyż oprócz owej masakry nie dzieje się nic. Owszem, jest ona opisywana z wielu perspektyw, ale gdyby punkt po punkcie wymieniać to, co się stało, stworzona lista byłaby bardzo krótka. Jednak świat zewnętrzny nie jest w tej powieści najważniejszy, a zdaje się wyłącznie stanowić pretekst do zaprezentowania szeregu ludzkich postaw poddanych ciężkiej próbie. To taka operacja na otwartej duszy, podczas której pisarz wydobywa ze swoich bohaterów najgłębsze, a zarazem najbardziej szczere emocje, całkowicie ich obnażając. Pokazuje prawdę nie tylko o nich, ale o wszystkich ludziach, którzy dopiero w skrajnych sytuacjach nie mają nic do ukrycia.

Cetnarowski w Subiektywnie

Parę miesięcy temu Michał Cetnarowski objął funkcję szefa działu prozy polskiej w „Nowej Fantastyce”, stając się tym samym osobą decydującą czyj tekst zagości na łamach miesięcznika, a kto obejdzie się smakiem. Początki jego pracy pokazują, że umie się odnaleźć w nowej roli i z licznych utworów spływających na redakcyjną skrzynkę mailową wybiera te, które rzeczywiście warte są uwagi. A jak jemu samemu idzie z pisaniem? Cztery lata temu opublikował zbiór opowiadań „Labirynty” i zamilkł. Na księgarskie półki powrócił dopiero w tym roku, a to za sprawą wydanej przez Powergraph powieści „I dusza moja”. Jak się ona prezentuje? I czy redaktor Cetnarowski, poza wyszukiwaniem dobrych tekstów, sam potrafi takie pisać? Sprawdźmy.

Wszystkiego dowiecie się czytając całość najnowszego omówienia Bartka, które znajdziecie tutaj. Zapraszamy!

Króciak

W szortowni nowość. Paweł Wojczyński - Zajączek

Zapraszamy ;)

Nowość wydawnictwa Papierowy Księżyc

Odważna, pełna czarnego humoru, głęboko poruszająca opowieść o chłopcu, jego ciężko chorej matce i niezapowiedzianym, potwornym gościu.

Jest siedem minut po północy, gdy trzynastoletni Conor budzi się i odkrywa, że za oknem jego sypialni czai się potwór.

Jednak to nie tego potwora Conor się spodziewał – sądził, że odwiedzi go raczej ten z dręczącego go koszmaru, powtarzającego się niemal każdej nocy od dnia, kiedy matka chłopca rozpoczęła leczenie.

Potwór z jego podwórka jest inny. Sędziwy. I dziki. I chce czegoś od Conora. Czegoś niebezpiecznego i przerażającego.

Żąda prawdy.

Na podstawie ostatniego pomysłu wielokrotnie nagradzanej pisarki Siobhan Dowd – która zmarła na raka i nie mogła sama napisać tej historii – Patrick Ness stworzył mroczną, przejmującą powieść o nieszczęściu i stracie, a także o potworach: tych realnych i tych wyobrażonych.

Konkurs horrorowy - wyniki

Musieliście na nie trochę poczekać - nieco nam się technicznie rozjechała ankieta, ale już już, problemy załatwione, ogłaszamy zwycięzców.

I miejsce - Czerwony - Paweł Fiyo Panfil

II miejsce - Odwieczny lęk - Paweł Kalantin Wojczyński

III miejsce - Cmentarna żądza - Andrzej Ardel Betkiewicz

Gratulujemy!

Pozostałe teksty napisali:

Dzieci popkultury - Artur Pendragon Podlejski

Opuszczony szpital - Justyna Jezzi Wiśniewska

Wampirysta - Jerzy Jeroh Wiśniewski

Zombie - Agnieszka Agatrzes Trześniewska

Tym razem nie popisaliście się z ilością głosów, tylko 12. Mam nadzieję, że w kolejnym konkursie (zdradzę, będzie postapo) spiszecie się lepiej.

Zakończenie konkursu na horrorowe szorciaki

Szczegóły znajdziecie TUTAJ.

W samo południe - odsłona LXXV - ogłoszenie wyników

Środa, nie jest źle, szybko więc przechodzimy do sedna, czyli do prawidłowych odpowiedzi i zwycięzców :)

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazały się w tym roku dwa tytuły, które mają z przetrwaniem bardzo wiele wspólnego. Jedna z tych pozycji, to książka napisana przez Polaka, specjalistę od przetrwania. Druga - to wstrząsający reportaż o ludziach, którzy przetrwali atak nuklearny na Hiroszimę. Proszę podać tytuły i autorów obu tych książek. A żeby nie było zbyt lekko, to proszę podać także jakim wyczynem zasłynął wspomniany powyżej Polak - podpowiem tylko, że przed nim nikt czegoś takiego nie tyle nie dokonał, co nawet nie próbował dokonać.

"Dżungla miasta. Klucz do bezpieczeństwa" Jacka Pałkiewicza i "Hiroshima" Johna Hersey'a. Jacek Pałkiewicz zasłynął tym, że jako pierwszy człowiek przepłynął Ocean Atlantycki w szalupie ratunkowej.

2. Historyczne: W dalszym ciągu pozostajemy w kręgu problematyki związanej z przetrwaniem. Jakieś siedem lat temu pojawiła się w księgarniach świetna powieść s-f, będąca debiutem pisarskim pewnego rodzimego autora. Jej akcja toczy się na alternatywnej Ziemi (dla ułatwienia dodam, że alternatywni Rzymianie rządzili Europą i Bliskim Wschodem troszkę dłużej niż nasi), gdzie przed rodzajem ludzkim postawiono wybór - wegetacja, albo ewolucja. Tyle, że pierwszym krokiem na drodze do ewolucji była śmierć. Tylko czy można przetrwać umierając? Czy można przezwyciężyć zakorzenione w genach instynkty, które każą nam walczyć o zachowanie życia? No właśnie... Proszę podać tytuł i autora tej powieści.

Plan wymierania - Jarosław Błotny (polecam bardzo, świetna książka)

Zwycięzcy:
1. Katarzyna Zawiślak,
2. Aleksander Grobelny,
3. Marta Winter.

Zwycięzcom gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród, a pozostałych zapraszam na aktualnie toczącą się odsłonę :)

Ballada o kuternogach - Paweł Szlachetko

Proza nieco kulawa

Anna Klimasara


Opis książki „Ballada o kuternogach” Pawła Szlachetki zainteresował mnie od pierwszego zdania: „Powieść sensacyjna osadzona w realiach Polski z czasów ustrojowej transformacji”. Rzeczone czasy pamiętam, może mi się spodobać, pomyślałam. Dalej w opisie było już tylko lepiej: włamywacze wychodzą z więzienia, zderzają się z nową rzeczywistością i starymi znajomymi. Chcą zapomnieć o kryminalnej przeszłości, ta jednak im na to nie pozwala. Jakże mogłoby mnie to nie zainteresować? Od razu przyszedł mi do głowy film „Vabank”, który co prawda osadzony jest w nieco odleglejszych czasach, ale zarys całości wydał mi się podobny. Zabrałam się więc za lekturę, chcąc jak najszybciej skonfrontować swoje oczekiwania z powieścią. I – parafrazując cytat z „Chatki Puchatka” – im bardziej czytałam, tym mniej odnajdowałam elementów, które mnie do książki zachęciły.
 
Zacznijmy jednak od początku – ab ovo, jak mawiają starożytni Rzymianie, czyli od jajka. A w zasadzie jaja, bo pomysł na powieść niewątpliwie był z jajem. Trzech włamywaczy w słusznym wieku odzyskuje po piętnastu latach odsiadki wolność i odkrywa, że świat uległ przerażającym zmianom. Wiadomy mur upadł, pozwalając zalać kraj fali rozszalałego kapitalizmu, w którym najlepiej odnajdują się wszelkiej maści cwaniacy i kombinatorzy. Wszystko niby podobne, a jednak inne. Ci sami ludzie, ale wyznający nowe zasady. Te same układy, ale opatrzone nowymi nazwami. I nawet niektóre słowa nie znaczą już tego co kiedyś. Mateusz, Tolo i Krzywy nadziwić się temu nie mogą, a ich próby znalezienia sobie miejsca w demokratycznym kraju są według mnie zdecydowanie najmocniejszym punktem książki. Jeżeli dołożymy do tego próbę ocalenia złodziejskiego honoru, który najwyraźniej nie zdołał przekroczyć granicy roku 1989, to trzeba przyznać, że pod tym względem autor spisał się wyśmienicie. Pod innymi niestety „Ballada o kuternogach” nieco mnie rozczarowała.
 

Szlachetko w Subiektywnie

Zapraszam do lektury najnowszej recenzji autorstwa Ani. Tym razem - "Ballada o kuternogach" Pawła Szlachetki. Całość znajdziecie klikając w odnośnik, a tuż poniżej znajdziecie małe co nieco na zaostrzenie apetytu.

Opis książki „Ballada o kuternogach” Pawła Szlachetki zainteresował mnie od pierwszego zdania: „Powieść sensacyjna osadzona w realiach Polski z czasów ustrojowej transformacji”. Rzeczone czasy pamiętam, może mi się spodobać, pomyślałam. Dalej w opisie było już tylko lepiej: włamywacze wychodzą z więzienia, zderzają się z nową rzeczywistością i starymi znajomymi. Chcą zapomnieć o kryminalnej przeszłości, ta jednak im na to nie pozwala. Jakże mogłoby mnie to nie zainteresować? Od razu przyszedł mi do głowy film „Vabank”, który co prawda osadzony jest w nieco odleglejszych czasach, ale zarys całości wydał mi się podobny. Zabrałam się więc za lekturę, chcąc jak najszybciej skonfrontować swoje oczekiwania z powieścią. I – parafrazując cytat z „Chatki Puchatka” – im bardziej czytałam, tym mniej odnajdowałam elementów, które mnie do książki zachęciły.
 

Króciak

W szortowni Chrystus w Limbo - króciak Andrzeja Betkiewicza. Zapraszamy!

Nowość wydawnictwa Replika


Gdzie jesteś, Leno - Joanna Opiat-Bojarska

Kiedy każda poszlaka prowadzi donikąd

Pewnego dnia Lena Pietrzak, dobrze sytuowana i pełna życiowego optymizmu studentka anglistyki, wybiera się z przyjaciółmi do popularnego poznańskiego klubu, po czym... znika bez śladu.
Jej zrozpaczona matka zgłasza na komisariacie zaginięcie dziewczyny. Tropem Leny ruszają świeżo upieczeni partnerzy, Przemysław Burzyński i Michał Majewski. Prowadzone przez nich śledztwo odkryje jednak znacznie więcej, niż bliscy dziewczyny mogliby przypuszczać... Na jaw wychodzą liczne – nie tylko rodzinne – sekrety, a sprawa dodatkowo mocno komplikuje życie osobiste podkomisarza Burzyńskiego.

„Wciągające policyjne śledztwo, wyścig z czasem, narastające napięcie, humor i genialna postać podkomisarza Przemysława Burzy Burzyńskiego – Gdzie jesteś, Leno? czyta się jednym tchem. Joanna Opiat-Bojarska w mistrzowski sposób pokazała emocje osoby, której bliski wychodzi z domu i znika bez wieści... Podobnych uczuć doznaje ponad 15 tysięcy rodzin rocznie”.
Marta Jeziółkowska, szukamywas.pl


Nowość wydawnictwa Mag

Łowcy kości - Steven Erikson

Oto kolejny rozdział wspaniałej „Malazańskiej Księgi Poległych” Stevena Eriksona, epickiej opowieści, która z pewnością zdobędzie miejsce wśród klasyki fantasy.
Bunt w Siedmiu Miastach zmiażdżono. Sha’ik nie żyje.  Pozostał tylko jeden oddział, otoczony w mieście Y’Ghatan. Dowodzi nim fanatyk, Leoman od Cepów. Perspektywa oblegania tej starożytnej fortecy niepokoi żołnierzy Czternastej Armii, albowiem tu właśnie zginął największy bohater Imperium, Dassem Ultor, i tu przelano morze malazańskiej krwi. Owo złowrogie miasto cuchnie śmiercią.
Tymczasem jednak wykonano już pierwsze ruchy w konflikcie na znacznie większą skalę. Okaleczonemu Bogu przyznano miejsce w panteonie. Nastąpił w nim rozłam i każdy bóg musi się opowiedzieć po jednej ze stron. Bez względu na to, którą wybiorą, zasady się nieodwołalnie zmieniły i pierwsza krew zostanie przelana w świecie śmiertelników.
Świat ten zawiera rzesze postaci, znajomych i nowych, takich jak Heboric Widmoworęki; opętana ongiś przez boga Apsalar; Nożownik, dawniej złodziej, a obecnie zabójca; potężny wojownik Karsa Orlong oraz dwaj wędrowcy, Icarium i Mappo, którzy pragną jedynie sami kształtować swój los. Gdyby tylko bogowie zechcieli zostawić ich w spokoju.  Jednakże noże wysunięto już z pochew i bogowie nie zamierzają okazywać łaski. Nadchodzi wojna, wojna na niebie. Jej stawką będzie przetrwanie…

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Dana Sachs - Tajemnica Słowiczego Pałacu

Sentymentalna podróż dwóch kobiet, pełna wzruszeń i dobrego humoru, z zaskakującym, iście filmowym zakończeniem.


Anna Rosenthal nie może się otrząsnąć po śmierci męża. Niechętnie wychodzi z domu i godzinami rozpamiętuje długie miesiące choroby ukochanego. Pewnego dnia odbiera niespodziewany telefon od babci Goldie, z którą nie kontaktowała się od pięciu lat. Ekscentryczna staruszka domaga się przyjazdu wnuczki do Nowego Jorku, skąd mają wspólnie zawieźć zbór niezwykle cennych japońskich rysunków dawnemu przyjacielowi Goldie, mieszkającemu w odległej Kalifornii. Anna nie ma innego wyjścia, jak tylko spełnić prośbę babci.

Okazuje się, że Goldie nie była z nią szczera co do motywów podróży. Słuchając opowieści starszej pani Rosenthal o tym, co spotkało ją w San Francisco w latach 40. i konsekwencjach przyjaźni z rodzeństwem Nakamura, Anna stopniowo poznaje rodzinne sekrety, które mogą odmienić jej życie. Co jeszcze spotka ją w słynnym kalifornijskim Ogrodzie Herbacianym?

Dana Sachs jest pisarką, dziennikarką współpracującą m.in. z „National Geographic”, podróżniczką, tłumaczką literacką z wietnamskiego oraz producentką filmów dokumentalnych i wykładowczynią. Inspiracją do stworzenia postaci Goldie była 100-letnia babcia autorki.

Spustoszenie. Bitwa pod Porto 1809 - Bernard Cornwell

Porto "na ostro"?

Hubert Przybylski


Oficjalnie, owo zaprawiane spirytusem portugalskie wino, może być białe lub czerwone, o różnych stopniach wytrawności. Tymczasem w szóstej odsłonie swojego cyklu o przygodach Sharpe'a - "Spustoszenie. Bitwa pod Porto 1809" - Bernard Cornwell serwuje nam porto, które ma mieć "ostry" posmak. Cóż, degustacja już za mną i za małą chwilkę przekonacie się, czy jest tak rzeczywiście.

Jest rok 1809, sam środek drugiej francuskiej inwazji na Królestwo Portugalii. Sharpe wraz ze swoimi strzelcami znajduje się w oblężonym przez Francuzów Oporto (tak Porto nazywają Brytyjczycy), gdzie oddano go pod komendę pewnego tajemniczego pułkownika Christophera. któremu mają pomóc w odnalezieniu i ewakuacji na południową stronę rzeki Douro córki bogatego brytyjskiego producenta porto. Zadanie owo wydaje się być z rodzaju tych niemożliwych do wykonania - płonące, ostrzeliwane przez napoleońską artylerię miasto jest ogarnięte chaosem, tłumy uchodźców usiłują z niego uciec przez jedyną przeprawę przez rzekę, a na ulicach zaczynają się pojawiać oddziały przepełnionych wizją zdobycia łupów najeźdźców... A jakby tego było mało, wkrótce się okazuje, że pułkownik macza paluchy w jakiejś grubszej intrydze, w której to Sharpe'owi i jego ludziom przydzielono rolę "poległych na polu chwały".

Cornwell w Subiektywnie

W księgarniach już jakiś czas temu pojawiła się najnowsza część przygód "ostrego Angola" - porucznika Sharpe'a - a więc najwyższy czas na jej omówienie. Tym razem, Cornwell zabiera nas w podróż do krainy kozim mlekiem i porto płynącej, a ja jestem tym, który tego porto próbował. Całość recenzji znajdziecie klikając w odnośnik, a poniżej malutki fragmencik całości:

Oficjalnie, owo zaprawiane spirytusem portugalskie wino, może być białe lub czerwone, o różnych stopniach wytrawności. Tymczasem w szóstej odsłonie swojego cyklu o przygodach Sharpe'a - "Spustoszenie. Bitwa pod Porto 1809" - Bernard Cornwell serwuje nam porto, które ma mieć "ostry" posmak. Cóż, degustacja już za mną i za małą chwilkę przekonacie się, czy jest tak rzeczywiście.

Nowość wydawnictwa Mag

“Wurt” nie stracił nic ze swojej oryginalności i siły oddziaływania… Kiedy cały świat jest na prochach, jego obraz nie może nie być dystopijny, ale dzięki prawdziwym ludzkim uczuciom nie traci realizmu i wyróżnia się autentycznym pięknem, jak tęcza odbita w kałuży ropy… „Wurt” był lekturą obowiązkową w 1993 roku i pozostał nią w 2013.
– SciFiNow

Rocznicowa edycja „Wurta”, ukazująca się po dwudziestu latach od pierwszej publikacji, została uzupełniona o trzy cudowne nowe opowiadania osadzone w niewiarygodnym świecie Wurta. Zajrzyj do głowy obcego człowieka. Przejdź się skąpanymi w deszczu ulicami wraz z ekipą malkontentów naszprycowanych najsilniejszym narkotykiem, jaki można sobie wyobrazić. Tyle że piórka Wurta nie są zabawką dla mięczaków. Jak powiada tajemniczy Kot Gracz: „Bądź ostrożny, bardzo ostrożny”. Lecz Skryba go nie słucha. Chce odszukać utraconą miłość. Wyrusza na poszukiwania Żółci – najsłynniejszego, może wręcz mitycznego piórka. Skoro zaś ma do czynienia z najsilniejszym narkotykiem na świecie, musi być przygotowany na porzucenie rzeczywistości, w której żył dotychczas.

Fragment powieści.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Przebudzenie Leviatana t.2 - James S. A. Corey

Jeden mały statek może zmienić losy Wszechświata… 

Jim Holden w obliczu tajemnicy, której nikt nie chciałby poznać, bo zabija swoich demaskatorów. Na domiar złego w Systemie dojrzewa wojna. 

Ludzkość skolonizowała planety ale podróże międzygwiezdne są jeszcze poza naszym zasięgiem. System słoneczny stał się gęstą sieią kolonii. Niestety bogate w surowce zewnętrzne planety mają dość zależności od Ziemi i Marsa oraz polityczną i wojskową siłę przebicia, by władać w pasie asteroid i dalej.

Wielka powieść pełna kosmicznych bitew i walk godnych kina akcji.

Nowość Instytutu Wydawniczego Erica

Łukasz Malinowski - Skald. Karmiciel kruków

Walka jak poezja, miłość jak klątwa, pieśń jak złoto, magia jak religia, a śmierć to zbawienie…

X wiek, Skandynawia. Nastały ponure czasy. Lokalni władcy walczą o władzę i bogactwa, chrześcijańscy misjonarze z miernym skutkiem próbują wprowadzać nową wiarę. Wojownicy wolą wyruszać za morza na łupieżcze wyprawy niż bronić ludności przed demonami i czarownicami.

To czas ludzi silnych i walecznych. Takich jak Ainar Skald.

Ainara kochają kobiety – i nic dziwnego, gdyż jest waleczny, przystojny, dowcipny, inteligentny, sprytny i obeznany ze sztuką miłosną. Przede wszystkim jednak dlatego, że jest znakomitym skaldem, poetą, którego pieśni są powszechnie znane, a królowie i jarlowie płacą za nie brzęczącym srebrem.

W Karmicielu kruków Ainar samolubnie wywoła małą wojenkę, by tylko dla siebie zdobyć pokaźny skarb. Potem schroni się przed krwawą zemstą na Wyspie Lodów, gdzie zmierzy się w pojedynku na pieśni z upiorem draugiem. W końcu wyląduje na Wyspie Irów, a tam opat pewnego klasztoru poprosi go o wyjaśnienie zagadki morderstw dokonywanych przez powabnego kobiecego demona. Przy okazji Skald będzie musiał stawić czoło tajemnicy z własnej przeszłości.

Łukasz Malinowski

Rychło w czas - odsłona dziewiąta

Dzisiaj nietypowe Rychło w czas. Bo i nietypowa nagroda. Nie mamy zbyt często jako nagrody książki redaktora Nowej Fantastyki i to na dodatek odpowiedzialnego za polską, literacką jego część :) Tak właśnie, dzisiaj do wygrania książka ufundowana przez wydawnictwo Powergraph. I dusza moja Michała Cetnarowskiego.

Zasady. Konkurs trwa od ogłoszenia, do jutra 15 czerwca 2013 roku, do godziny 23:23. Odpowiedzi proszę zamieszczać tutaj w komentarzach. Komisja w składzie, który się zbierze wtedy, kiedy się zbierze wybierze najlepszą odpowiedź. Wszyscy użytkownicy mogą, a wręcz powinni także proponować swoich zwycięzców. Można też mocno i bezpośrednio. Tyle zasad, chyba wystarczy :)

A teraz czas na zadanie: W krótkich słowach, może być żołnierskich, może być w formie fraszki czy wierszyka. Haiku czy drabbla. Szort oczywiście też jest dopuszczalny. Wszystko jedno, ma być krótko (no, powiedzmy, żeby nie przekroczyło 150 słów) napiszcie dlaczego Michał Cetnarowski nadaje się na zajmowane stanowisko jak nikt inny.

Obiecuję, że prześlę link Michałowi, jak się do tego odniesie, czy mnie zabije, czy tylko lekko potarmosi (bo pogłaskania po główce to się nie spodziewam), to zobaczymy za parę dni :) Do zabawy, do dzieła. Pióra i klawiatury do rąk. Zabawy czas zacząć!


Drabble

Bez zbędnego pisania... Krzysztof Baranowski - Z Matejki...

Nowość w Stusłówkach!

Zapraszamy ;)

Drabble

Michał Zieliński napisał sto słów. Okazało się, że to dobre sto słów. W drabble-przechowalni - Prawdziwa władza.

Zapraszamy ;)

Rychło w czas - odsłona dziesiąta

Szybki konkursik. Dzisiaj do wygrania książka ufundowana przez Instytut Wydawniczy Erica - Dolina zabójców. Zamach w Teheranie 1943 Leo Kesslera.

Pytanie całkowicie z czapki: Wymień przynajmniej trzech sławnych Aleksandrów (Aleksandrów I), w tym przynajmniej jednego polskiego.

Ciekawe jak z tego wybrniecie :)

Zasady: wygrywa druga prawidłowa odpowiedź wklejona tutaj, w komentarze dzisiaj od godziny 18:18. Obowiązuje oczywiście czas szortalowy, jedyny prawdziwy.

Do boju, do zabawy!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Nasiona zła kiełkują w ciemności i chłodzie…

Na farmie w odludnej okolicy na północnym zachodzie Stanów Zjednoczonych zostaje zamordowana rodzina – a nastoletni syn znika. Emily Kenyon – samotna matka i policjantka – staje na czele poszukiwań zabójcy. Ale jej nastoletnia córka Jenna jest o krok przed nią...
Jenna zna chłopaka podejrzewanego o wymordowanie rodziny i pragnie mu pomóc – może wręcz za bardzo. Potem ginie inna rodzina, tym razem w stanie Iowa. A tuż po tamtym brutalnym zabójstwie dochodzi do kolejnego w Salt Lake City. Między miejscami tych zbrodni występują dziwne podobieństwa. A stojąca za nimi mroczna siła zagraża życiu kolejnych ofiar...
Kiedy Emily dopasowuje do siebie elementy układanki, zdaje sobie sprawę, że zagrożenie, w jakim znalazła się jej córka, jest znacznie większe, niż sobie wyobrażała. Teraz w rozpaczliwym pościgu, by ocalić Jennę, Emily musi zmierzyć się z najbardziej przebiegłym mordercą, z jakim się dotychczas spotkała – z mordercą, który właśnie wpisał ją i jej córkę na swoją listę...

Gregg Olsen – dziennikarz, autor bestsellerowych kryminałów. Urodzony w Seattle, mieszka w stanie Waszyngton wraz z żoną i córkami. Więcej informacji można uzyskać na stronie www.greggolsen.com.

W samo południe - odsłona LXXVII

Witamy w najnowszej odsłonie naszego cotygodniowego konkursu. W puli nagród znajdują się trzy egzemplarze nowego wydania "Przypływów Nocy" Stevena Eriksona, ufundowane przez wydawnictwo MAG.

Zasady pozostają niezmienione. W losowaniu nagród wezmą udział ci, którzy do następnego poniedziałku (24-go czerwca), do godz. 10:00, przyślą na adres akusz@szortal.com maile z prawidłowymi odpowiedziami na zadane poniżej pytania. Maile muszą być podpisane imieniem i nazwiskiem, a w tytule muszą mieć zawarty numer aktualnej odsłony konkursu. Tradycyjnie już, zwycięzców ogłosimy później.

Pytania.

1. Wydawnicze: Proszę podać tytuł najnowszej powieści Eriksona, która ukaże się jeszcze w tym miesiącu.

2. Historyczne: Obiecałem, że będzie trudno, więc trudno, ale dziś będzie trudno... Hastings, to miejsce, gdzie prawie tysiąc lat temu Normanowie skopali zadki Anglo-Sasom, tym samym kończąc ich panowanie w południowej części Wielkiej Brytanii. Hastings, to także miejsce, gdzie kilka lat temu zmarł jeden z najlepszych pisarzy fantasy. Proszę podać imię i nazwisko tego autora, tytuł jego najsłynniejszej powieści oraz nazwę cyklu, którego pisanie przerwała śmieć autora. Mała podpowiedź - ów cykl ukazał się, także w Polsce, a jego ostatni tom dokończyła pisać żona tegoż autora, korzystając z pozostawionych przez niego notatek.

I to by było na tyle. Do boju!


Nowe Średniowiecze, felietony zebrane - Lech Jęczmyk

Nowe Średniowiecze

Aleksander Kusz


W latach 70. i 80. ubiegłego wieku Lech Jęczmyk był dla mnie postacią mityczną, niczym smoki i jednorożce. To jeden z ludzi, który sprowadził do Polski światową fantastykę. Od zawsze czytam książki od stopki, bo interesuje mnie co, kto i jak. Na bardzo dużej ilości dobrych pozycji wydanych we wspomnianych przeze mnie latach, chowanych pod ladą księgarską, jak to się działo w tamtych czasach, pojawiało się nazwisko Jęczmyk. Miałem wtedy wrażenie, że to niemożliwe, że jedna osoba może i potrafi sama aż tyle zrobić, przede wszystkim jako redaktor i tłumacz. Zdziwiłem się jeszcze bardziej, kiedy po latach dowiedziałem się, że działał pomimo licznych przeciwności i trudności, które napotykał.

Potem był naczelnym Nowej Fantastyki, próbował bawić się politykę (co chyba szybko mu przeszło, i bardzo dobrze), by wrócić do literatury: redaktorowania, tłumaczenia i pisania felietonów. Te ostatnie ukazywały się pierwotnie w Nowej Fantastyce, ale w późniejszym czasie także w innych czasopismach, takich jak: Inne planety, Najwyższy czas, Nowe Państwo, Fronda i wiele innych. Przedstawiał nam w nich swoje spojrzenie na naszą, zachodnią cywilizację. Spojrzenie inne od tych serwowanych nam przez media: chrześcijańskie i mocno prawicowe. Pierwsze zbiór felietonów, a właściwie esejów został wydany w 2006 roku pod tytułem „Trzy końce historii, czy Nowe Średniowiecze”. Następny ukazał się w 2011 pod tytułem „Dlaczego toniemy, czyli jeszcze nowsze Średniowiecze”. To mocne, zadziorne teksty, przedstawiające przede wszystkim wizję upadającej cywilizacji Zachodu.

Tak oto przeszliśmy do sedna, czyli do wydanej właśnie przez Wydawnictwo Zysk i S-ka (bardzo ładnie, co trzeba podkreślić) książki „Nowe Średniowiecze. Felietony zebrane”. Jak już sam tytuł wskazuje, jest to właściwie podsumowanie publicystycznej twórczości Lecha Jęczmyka. Poprawione w niektórych wypadkach, w niektórych z dopiskami, bo w końcu od ukazanie się pierwszych tekstów minęło już ponad 20 lat.

Jęczmyk w Subiektywnie

W swoim najnowszym tekście Alek omawia "Nowe Średniowiecze, felietony zebrane" Lecha Jęczmyka. Całość tekstu znajdziecie tutaj, a teraz, małe co nieco na zachętę:

W latach 70. i 80. ubiegłego wieku Lech Jęczmyk był dla mnie postacią mityczną, niczym smoki i jednorożce. To jeden z ludzi, który sprowadził do Polski światową fantastykę. Od zawsze czytam książki od stopki, bo interesuje mnie co, kto i jak. Na bardzo dużej ilości dobrych pozycji wydanych we wspomnianych przeze mnie latach, chowanych pod ladą księgarską, jak to się działo w tamtych czasach, pojawiało się nazwisko Jęczmyk. Miałem wtedy wrażenie, że to niemożliwe, że jedna osoba może i potrafi sama aż tyle zrobić, przede wszystkim jako redaktor i tłumacz. Zdziwiłem się jeszcze bardziej, kiedy po latach dowiedziałem się, że działał pomimo licznych przeciwności i trudności, które napotykał.

W samo południe - odsłona LXXVI - ogłoszenie wyników

Wtorek, ale to tylko dlatego, że jutro wyjeżdżam, będę dopiero w poniedziałek, nie chciałem Was przetrzymywać w niepewności (już widzę te sterty obgryzionych paznokci).

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze (zwane także "Banalną Rozgrzewką"): Licząc od dziś - dla ułatwienia dodam, że dziś jest 10-ty czerwca, 2013 roku - która książka Oficynki będzie miała swoją premierę jako następna? Proszę podać imię i nazwisko autora, tytuł i datę premiery.

Matnia - Anna Piecyk - 14 czerwca 2013 roku.

2. Historyczne (zwane także "Co?! Chyba go pogięło!"): Dawno, dawno temu, żył sobie pisarz, który umarł młodo. Pierwsza wskazówka - to był Polak. Druga wskazówka - umarł mając dwadzieścia kilka lat, na skutek powikłań, jakie się wywiązały w związku z odniesioną w pojedynku raną głowy. Trzecia wskazówka - jego najsłynniejszą powieść uznaje się za pierwszą polski powieść sensacyjno-przygodową. Czwarta wskazówka - tytuł tej powieści ma coś wspólnego z tytułem jednej z najsłynniejszych polskich oper. Piąta podpowiedź - główny bohater tej powieści, podobnie jak bohater "Hotelu Zaświat" Borkowskiego, również trafia na wieś, żeby zająć się odziedziczonym majątkiem i przy okazji wplątuje się w sieć tajemnic i intryg... Proszę podać tytuł tej powieści, imię i nazwisko jej autora oraz kto go tak posiekał szablą w pojedynku.

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Orson Scott Card - Ruiny

Przygoda, emocje i podróże w czasie znalazły swoją kontynuację w drugiej części bestsellerowego cyklu Carda.


Gdy Rigg z przyjaciółmi przeszedł Mur oddzielający jedyny znany im świat od świata, którego nie potrafią sobie wyobrazić, miał nadzieję, że prowadzi ich w bezpieczne miejsce. Ale zagrożenia, jakie niesie ten świat, nie tak łatwo dostrzec. Rigg, Umbo i Param wiedzą, że nie mogą ufać Vadeshowi – maszynie w ludzkiej postaci, stworzonej po to, by oszukiwać i zwodzić – ale teraz stracili też pewność, że mogą ufać sobie nawzajem. Jednak nie mają wielkiego wyboru. Rigg potrafi odczytać ścieżki przeszłości, ale jeszcze nie dostrzega czekającego ich niebezpieczeństwa: w stronę Ogrodu zmierza niszczycielska, śmiertelnie groźna siła. Jeśil Rigg, Umbo i Param nie zdołają działać wspólnie, by zmienić przeszłość, nie będzie już przyszłości…

Orson Scott Card (ur. 1951) – jeden z najbardziej popularnych autorów science fiction. Debiutował w wieku 26 lat opowiadaniem „Gra Endera”, które zostało później rozbudowane do rozmiarów powieści. Zapoczątkowała ona kultowy cykl. Do najsłynniejszych książek autora należą ponadto: cykl o Alvinie Stwórcy, „Glizdawce” czy „Tropiciel”. „Ruiny” to kontynuacja tej ostatniej.

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Na 5 lipca Fabryka Słów zapowiada:

Każdy musi płacić - Robert Foryś

Polska odpowiedź na GRĘ O TRON

Trzy równoległe nici fabularne oraz szeroko zakrojona intryga na tle wyrazistych i mocnych bohaterów.

Wojownik-inkwizytor przybywa z grupą rębajłów do jednego z księstw by prowadzić dochodzenie w sprawie o morderstwo popełnionego przez upiora. 

Bastard cesarza wraca z niewoli.

Alternatywna średniowieczna Europa okiem twórcy Sztejera

[...] Jurga wyszczerzył zęby i momentalnie zaatakował w twarz Borso. Minimalnie chybił i ponownie musiał uchylić się przez paskudnym pchnięciem w pachwinę, które zaserwował mu Torito. Znów dzieliły ich przestrzeń i stal.

Przez chwilę obserwowali się, krążąc wokół siebie jakby łączyła ich niewidzialna naprężona lina. Borso zmienił uchwyt na rękojeści sztyletu. Rana na przedramieniu bolała i krwawiła, przez co dłoń ślizgała mu się na rękojeści.

Dzikus był cholernie szybki, a do tego nie walczył żadną ze znanych mu technik, stosował morderczy styl wyuczony w trakcie plemiennych rzezi rozgrywających się w cieniach Białego Lasu[...].

Mumia Świętego Piotra - Marek Ławrynowicz

Poszukiwacze cudownej mumii

Hubert Przybylski


Wśród tysięcy (jeśli nie więcej) książek i filmów o fikcyjnych tajnych akcjach przeprowadzanych przez strony uczestniczące w II wś., znajdziemy na pęczki historii walki o superbroń, która ma odwrócić koleje wojny i zapewnić jej posiadaczowi ostateczne zwycięstwo. Wśród niezniszczalnych samolotów i czołgów, bomb atomowych i przeróżnych super-rakiet, swoje miejsce mają także relikwie kultów religijnych, najczęściej związane z chrześcijaństwem. W tej ostatniej grupie prym wiodą włócznie (Przeznaczenia i Świętego Maurycego) i te, na które z takim poświęceniem polował Indiana Jones. Znaczy, Arka Przymierza i Święty Graal. Ale chyba jeszcze nigdy (a przynajmniej ja się z czymś takim nie spotkałem) przedmiotem pożądania nie była mumia. A konkretnie, mumia Świętego Piotra, o którą, w najnowszej powieści Marka Ławrynowicza pod takim właśnie tytułem, będą walczyli naziści i Sowieci...

Jest środek II wś. Na froncie wschodnim, po serii porażek, Niemcy przechodzą do defensywy. W tym właśnie momencie, do niemieckiego szpiega w Moskwie zgłasza się profesor moskiewskiej Akademii Medycznej, Jakub Abramowicz Henefeld, który składa nazistom ciekawą ofertę. W zamian za uwolnienie z getta i bezpieczne przetransportowanie do USA swoich synów obiecuje przekazać informacje na temat cudownej broni Stalina, dzięki której Sowietom udało się niemożliwe - obronić Leningrad, Stalingrad i Moskwę. Wkrótce potem rusza ściśle tajna operacja, której celem jest podmiana spoczywającej w podziemiach Kremla mumii na falsyfikat i wywiezienie jej do Berlina.

Fabuła powieści stoi na wysokim poziomie. Narracja jest prowadzona sprawnie i zachowane są odpowiednie proporcje pomiędzy fragmentami z szybszym i wolniejszym tempem akcji. Cały czas dzieje się coś, co podsyca naszą ciekawość - nawet w tych wolniejszych partiach powieści. Co prawda napięcie mogłoby być podtrzymywane na nieco wyższym poziomie i, jak na mój gust, w końcówce powieści autor tak jakby sobie odpuścił, przez co wyszła ona zbytnio rozwleczona, ale nie wpływa to jakoś przesadnie na odbiór całości.

Ławrynowicz w Subiektywnie

Wśród tysięcy (jeśli nie więcej) książek i filmów o fikcyjnych tajnych akcjach przeprowadzanych przez strony uczestniczące w II wś., znajdziemy na pęczki historii walki o superbroń, która ma odwrócić koleje wojny i zapewnić jej posiadaczowi ostateczne zwycięstwo. Wśród niezniszczalnych samolotów i czołgów, bomb atomowych i przeróżnych super-rakiet, swoje miejsce mają także relikwie kultów religijnych, najczęściej związane z chrześcijaństwem. W tej ostatniej grupie prym wiodą włócznie (Przeznaczenia i Świętego Maurycego) i te, na które z takim poświęceniem polował Indiana Jones. Znaczy, Arka Przymierza i Święty Graal. Ale chyba jeszcze nigdy (a przynajmniej ja się z czymś takim nie spotkałem) przedmiotem pożądania nie była mumia. A konkretnie, mumia Świętego Piotra, o którą, w najnowszej powieści Marka Ławrynowicza pod takim właśnie tytułem, będą walczyli naziści i Sowieci...

Tak zaczyna się moja najnowsza recenzja, w której omawiam powieść Marka Ławrynowicza - "Mumia Świętego Piotra". Tych, których zachęcił ten mały fragmencik, zapraszam do kliknięcia w ten oto odnośnik - tam właśnie znajdziecie całość omówienia.

Rychło w Czas - odsłona ekstraordynarnie trudna (znaczy, jedenasta)

O Wy, którzy ośmielacie się drwić z poziomu trudności moich zagadek - wyzywam Was na ubity kawał ekranu pod tymże postem! Podnieście rzuconą przeze mnie rękawicę i zmierzcie się potęgą mojego normalnego zdrowego nieświeciego umysłu!

Za chwilę zadam Wam pięć pytań - tak jest, PIĘĆ EKSTRAORDYNARNIE TRUDNYCH PYTAŃ, które zdepczą w proch Waszą pewność siebie i udowodnią całemu światu mizerię Waszych literackich doświadczeń, przy okazji wprawiając mnie w zasłużone samouwielbienie i w ogóle.

Ekstraordynarne zasady ekstraordynarnie trudnej (znaczy, jedenastej) odsłony Rychło w Czas:

1. Zwycięzca może być tylko jeden i to on weźmie wszystko. Między innymi dlatego, że i tak mamy tylko jeden egzemplarz powieści "Stan wstrzymania" Charlesa Strossa, ufundowanej przez wydawnictwo MAG.

2. Zwycięży ten, który w najbliższy piątek, punktualnie o 22:22 czasu szortalowego, jako pierwszy odpowie prawidłowo na wszystkie pięć pytań. Jeśli takiej osoby nie będzie
(znaczy, ja wiem, że nie będzie - tak tylko droczę się z Wami), nagrodę zgarnie ta osoba, która jako pierwsza odpowie na jak największą liczbę pytań (myślę, że będzie to góra dwa), nie popełniając przy tym falstartu.

3. Oprócz samej odpowiedzi na pytanie, przy każdej zagadce trzeba podać imię i nazwisko autora oraz tytuł utworu, którego dotyczy dana zagadka.

A teraz na chwilkę opanujcie Wasze rozbiegane z powodu paniki oczy, gdyż oto z przepastnych głębin mojego umysłu wyłaniają się pytania:

PYTANIA (WYŁONIONE Z PRZEPASTNYCH GŁĘBIN MOJEGO UMYSŁU):

I. Czego, dzięki niech będą bogom, nie widział również stary szaman?

Informacja wydawnictwa Fabryka Słów

Peter V. Brett ma wiernych fanów wśród polskich czytelników.

Autor  wychował się na literaturze fantastycznej i dziś jest tak rozpoznawalnym autorem jak George R. R. Martin,

Robert Jordan i Terry Brooks.

Już od 19 czerwca rozpoczynamy przedsprzedaż drugiej księgi „Wojny w blasku dnia” w salonach empik na terenie całego kraju.

Premiera w pozostałych księgarniach będzie miała miejsce 24 czerwca.

Peter V. Brett  - „Wojna w blasku dnia” – przedsprzedaż od 19 czerwca w salonach empik

Szortal na wynos - czerwiec 2013

Ten numer "Na wynos" jest dla nas szczególnie ważny, bowiem kłody rzucane nam przez los pod nogi były niezliczone. Na szczęście udało nam się je wszystkie przeskoczyć i nie rozbić nosów;) Po tak długiej walce oddajemy w Wasze ręce numer czerwcowy, w którym znajdziecie wiele dobrego. Znakomici autorzy oraz ilustratorzy postarali się i stanęli na wysokości zadania. Okładkę zawdzięczamy Mariannie Stelmach „Vuzel”, której serdecznie dziękujemy. Mamy nadzieję, że znajdziecie w „Na wynos” coś dla siebie. Od razu też przypominam, że wszelkie teksty można przesyłać na adres: baranek@szortal.com   Wasz Szort.

Po drugiej stronie. Weird fiction po polsku - Antologia

Weird fiction po polsku

Aleksander Kusz


Lubię ludzi z pasją. Ludziom którym się coś chce. Robią, pracują, pomimo wszelkich przeciwności, pomimo tego, że czasami wyśmiewają się z ich pracy, że po co mu to, że mógłby się zająć czymś poważniejszym. Wydaje mi się, że fantastyka na takich osobach już  niedługo będzie oparta, jeśli już nie jest. Nie mówię o hitach, bestsellerach i dużych wydawnictwach, które je wydają. Mówię o niszach, o Powergraphie, o Solarisie, gdzie pracują zapaleńcy, którzy pokazują innym, że można, że się da, jak tylko się chce. Oni pracują w niszy, a inni pracują jeszcze dalej, jeszcze głębiej, w niszy niszy, jakim jest weird fiction w stosunku do fantastyki. W czasach głębokiego socjalizmu mieliśmy biało okładkową serię Wydawnictwa Literackiego – Biblioteka Fantastyki i Grozy (http://baza.fantasta.pl/seria.php?id=71). Obecnie ten gatunek przedstawiają nam aż dwie oficyny, przedstawiane niedawno na Szortalu Wydawnictwo C&T oraz młode (duchem i ciałem) Wydawnictwo Agharta z Krakowa.

Napisałem ten przydługi wstęp, bo antologię wydaną przez Aghartę chcę Wam dzisiaj przedstawić. Weird fiction ma długa tradycję w Polsce, a to przede wszystkim z racji Stefana Grabińskiego, zapomnianego trochę, ale w świecie miłośników opowieści niesamowitych kultowego autora. Na świecie mieli Lovecrafta i innych autorów przypominanych u nas przez Wydawnictwo C&T, my mieliśmy Stefana Grabińskiego i jego kolejowe opowieści grozy.

Jakiś czas temu Wydawnictwo Agharta wraz z zaprzyjaźnionymi portalami Carpe Noctem i HPLovecraft.pl ogłosiło konkurs na opowiadanie grozy. Prace nadeszły, jury obradowało, a pokłosiem tego konkursu jest wydana antologia opowiadań dedykowanych S. Grabińskiemu, H. P. Lovecraftowi i T. Ligottiemu: Po drugiej stronie mroku. Weird fiction po polsku.

Antologia "Po drugiej stronie" w Subiektywnie

Lubię ludzi z pasją. Ludziom którym się coś chce. Robią, pracują, pomimo wszelkich przeciwności, pomimo tego, że czasami wyśmiewają się z ich pracy, że po co mu to, że mógłby się zająć czymś poważniejszym. Wydaje mi się, że fantastyka na takich osobach już  niedługo będzie oparta, jeśli już nie jest. Nie mówię o hitach, bestsellerach i dużych wydawnictwach, które je wydają. Mówię o niszach, o Powergraphie, o Solarisie, gdzie pracują zapaleńcy, którzy pokazują innym, że można, że się da, jak tylko się chce. Oni pracują w niszy, a inni pracują jeszcze dalej, jeszcze głębiej, w niszy niszy, jakim jest weird fiction w stosunku do fantastyki. W czasach głębokiego socjalizmu mieliśmy biało okładkową serię Wydawnictwa Literackiego – Biblioteka Fantastyki i Grozy (http://baza.fantasta.pl/seria.php?id=71). Obecnie ten gatunek przedstawiają nam aż dwie oficyny, przedstawiane niedawno na Szortalu Wydawnictwo C&T oraz młode (duchem i ciałem) Wydawnictwo Agharta z Krakowa.

Tak się zaczyna napisana przez Alka recenzja antologii "Po stronie mroku. Weird fiction po polsku". Jeśli jej wstęp Was zaciekawił, to śpieszę poinformować, że możecie przeczytać całość omówienia. O tutaj.

Nowa Fantastyka 6 (369) 2013

Ambiwalentne do trzech razy sztuka

Sławomir Szlachciński


Określenie ostatnich numerów pisma jako jakościowo zadowalające byłoby sporym niedomówieniem. To były bardzo dobre numery a czerwcowa odsłona doskonale wpisuje się w ten trend. Niemniej jednakowoż aliści. Starożytna tradycja marketingowa każe do każdej beczki miodu dodawać darmową próbkę dziegciu. Odkładając na chwilę rewolucyjne plany odmiany wszystkiego na lepsze dostosujemy się do tego uświęconego obyczaju. Ale o tem potem.

Na pierwszy ogień idzie opowiadanie wyróżnione w konkursie literackim Nowej Fantastyki. Skomplikowana ciemność Lucyny Grad to historia umieszczona w afrykańskim interiorze, w rzeczywistości której realną namacalność przenika magia plemiennych wierzeń. W tym aspekcie rzecz ma się pierwszorzędnie, jednak fabularnie rzecz przypomina spacer. Mijamy kolejne lokacje powiązane tylko faktem, że akurat spacerujemy. Spacer raczej rzadko wypełnia nas kipiącymi emocjami i zwykle nie spodziewamy się by zmierzał do dramatycznego finału. Ot, przyjemna, a przynajmniej niezbyt męcząca, monotonna chwila bez szczególnego znaczenia. Tak odebrałem to opowiadanie - zgrabne, gładkie i okrągłe, ale bez emocji. Dla lubiących skojarzenia, owszem, jakośtam podobne do Kirinyagi (i tak, wiem z czym wam się kojarzy zgrabne, gładkie i okrągłe ale to całkiem błędne skojarzenie).

Nowa Fantastyka 6/2013 w Subiektywnie

Określenie ostatnich numerów pisma jako jakościowo zadowalające byłoby sporym niedomówieniem. To były bardzo dobre numery a czerwcowa odsłona doskonale wpisuje się w ten trend. Niemniej jednakowoż aliści. Starożytna tradycja marketingowa każe do każdej beczki miodu dodawać darmową próbkę dziegciu. Odkładając na chwilę rewolucyjne plany odmiany wszystkiego na lepsze dostosujemy się do tego uświęconego obyczaju. Ale o tem potem.

Jeśli chcecie dowiedzieć się, co miał na myśli Sławek pisząc w swojej recenzji najnowszego numeru Nowej Fantastyki o "dziegciu", to zajrzyjcie tutaj. Normalnie zdrowo bez owijania w bawełnę powiem Wam, moi drodzy Szortalowicze, a także Wam, którzy przemykacie przez nasz portal spowici płaszczykiem anonimowości, że to właśnie tam odnajdziecie odpowiedź na owo, od kilku minut trapiące Was, pytanie. Znaczy, tam właśnie jest cały tekst recenzji Sławka.

Joyland - Stephen King

Kuglarz z kuglarzy

Paulina Kuchta


Kiedy czytałam Rękę mistrza czy Misery, myślałam, rany jak ja chciałabym tak pisać. Marzenia to jednak piękna rzecz, prawda? Byłam oczarowana. Czy Joyland to równie mistrzowska powieść, czy może autor ma te nadzwyczajne opowieści już za sobą? King zabiera nas po raz kolejny w podróż. Jakby mówił: Słuchajcie, opowiem Wam taką oto historię.

Student college’u Devin Jones podczas wakacji zatrudnia się w parku rozrywki. Próbuje uleczyć złamane serce po swojej pierwszej, beznadziejnej miłości. Długo nie może pogodzić się z tym, że co było, niestety nie wróci. Jednak praca w Joylandzie odmieni całe jego życie…

Już sama okładka Joyland jest obietnicą. Obietnicą strachu, trzymania w napięciu do ostatniej kartki. Wejdź jeśli się odważysz. Oczywiście wchodzę w to, czytam, czekam, aż zacznę się bać. Nie boję się, myślę, może za dużo już obejrzałam i przeczytałam horrorów. Nie, to King jest inny. Czy mi to przeszkadza? Nie. Wciągam się, odkrywam, przeżywam - złamane serce bohatera,  chorobę chłopca, dawne zbrodnie. A King urzeka stylem i chociaż to nie jest jego najlepsza powieść, to i tak robi ogromne wrażenie. 

Autor zabiera nas w sentymentalną podróż przez Amerykę lat 70-tych. A konkretnie - jest rok 1973, jedziemy pickupem do wesołego miasteczka, tam gdzie sprzedają… no właśnie co? Oczywiście zabawę! Tam, gdzie są kuglarze z kuglarzy, ze swoją gadką. Wozimy się burakowozami, idziemy na wciągarkę łosi, a zdjęcia robią nam Gwiazdeczki w zwiewnych zielonych sukienkach i zabawnych czapeczkach à la Robin Hood. Czujecie ten klimat? O tej opowieści nie myśli się jak o „fikcji”, ale jako o przesyconej emocjami i wspomnieniami sentymentalnej podróży.

To nie jest horror, jak Lśnienie czy Miasteczko Salem, ale świetna obyczajowa powieść o dorastaniu i zrozumieniu tego, co ważne. King tak doskonale oddaje szczegóły, że ma się poczucie uczestnictwa w wydarzeniach. Więc byłam po trosze każdym z bohaterów, byłam w ich skórze i dobrze było przeżyć te wszystkie emocje.

King w Subiektywnie

Kiedy czytałam Rękę mistrza czy Misery, myślałam, rany jak ja chciałabym tak pisać. Marzenia to jednak piękna rzecz, prawda? Byłam oczarowana. Czy Joyland to równie mistrzowska powieść, czy może autor ma te nadzwyczajne opowieści już za sobą? King zabiera nas po raz kolejny w podróż. Jakby mówił: Słuchajcie, opowiem Wam taką oto historię.

Ja za to mówię Wam, drodzy Szortalowicze, kliknijcie w ten oto odnośnik. Tam znajdziecie całość napisanej przez Paulinę recenzji "Joyland" Stephena Kinga. Zapraszam!

Dom Wergiliusza - Krzysztof Pieczyński

Ocean niewiadomej

Aleksander Kusz


Wydawnictwa co jakiś czas przesyłają swoje zapowiedzi wydawnicze, czasami nie przesyłają, czasami trzeba zajrzeć na ich stronę. To zależy od Wydawnictwa  i od osób pracujących w marketingu. Replika przesyła zapowiedzi, zawsze można sprawdzić co wyjdzie, zamówić do recenzji, gdy któryś recenzent chętny. Wklejam też informację na Szortal, żeby wszyscy dowiedzieli się co i kiedy wychodzi. W taki oto sposób dowiedziałem się o nowej książce Krzysztofa Pieczyńskiego. Z tej racji, że autor zawsze mnie intrygował, to z miejsca zamówiłem książkę do recenzji i kiedy przyszła przełożyłem ją na początek kolejki i natychmiast wziąłem się za czytanie.

Muszę Wam na początku powiedzieć (właściwie to już nie jest początek, bo wstęp już był, ale powiedzmy, że to początek zasadniczej części), że Krzysztof Pieczyński to dla mnie bardzo wartościowy człowiek, człowiek, który nie poddał się maszynie, która próbowała go przemielić, wessać, w miarę inteligentnie omijał rafy i zagrożenia zostania celebrytą. Czasami zostawał nim na chwilę, by zaraz się tym znudzić i pójść swoją drogą, której nikt naokoło nie rozumiał (Co ty robisz? Rezygnujesz z takiej kariery? Nie wyjeżdżaj, stracisz wszystko co udało ci się do tej pory zdobyć! Pisanie? Po co ci to?). Nie wiem oczywiście, czy tak to było, ale wygląda na to, że doskonale umiał sobie radzić i robił to na co miał ochotę. Czasami robił karierę aktorską, czasami z niej rezygnował, zaszywał się gdzieś i pisał. Pisał, bo to jego pasja, nie wiadomo, czy aby nie większa niż aktorstwo.

Do tej pory autor wydał osiem książek, Dom Wergiliusza to jego dziewiąta książka i zarazem pierwsza powieść. Przeczytałem blurb, który jeszcze bardziej mnie zaintrygował, opowieść o miłości, o Bogu, o dążeniu. Usiadłem w kąciku i zacząłem czytać…, by po kilkunastu stronach zorientować się, że nie wiem co czytam. Założyłem, że to moje zmęczenie i odłożyłem książkę. Następnego dnia, spokojniejszego, znowu nie potrafiłem ‘wejść’ w książkę. Czułem się jakbym się odbijał od ściany, jakby ta książka nie chciała zostać przeze mnie przeczytana.

Pieczyński w Subiektywnie

Wydawnictwa co jakiś czas przesyłają swoje zapowiedzi wydawnicze, czasami nie przesyłają, czasami trzeba zajrzeć na ich stronę. To zależy od Wydawnictwa  i od osób pracujących w marketingu. Replika przesyła zapowiedzi, zawsze można sprawdzić co wyjdzie, zamówić do recenzji, gdy któryś recenzent chętny. Wklejam też informację na Szortal, żeby wszyscy dowiedzieli się co i kiedy wychodzi. W taki oto sposób dowiedziałem się o nowej książce Krzysztofa Pieczyńskiego. Z tej racji, że autor zawsze mnie intrygował, to z miejsca zamówiłem książkę do recenzji i kiedy przyszła przełożyłem ją na początek kolejki i natychmiast wziąłem się za czytanie.

Jakie wnioski z lektury "Domu Wergiliusza" Krzysztofa Pieczyńskiego wyniósł Alek. Dowiecie się tego czytając całą recenzję. Zapraszam!

Tam i z powrotem. Tom 2. Podróż - Tomasz Duszyński

Bez znieczulenia

Hubert Przybylski


Kiedy w zeszłym roku kończyłem czytać pierwszy tom "Tam i z powrotem" Tomasza Duszyńskiego, miałem sporą nadzieję na to, że Autor, pisząc jej kontynuację, nie popełni tych samych błędów ponownie. Teraz, po przeczytaniu drugiego tomu przygód Barskiego i spółki, sam już nie wiem, czy warto było się tak czepiać... Ale może lepiej będzie, jeśli zacznę od początku.

Pierwsza część "Tam i z powrotem" kończyła się porządnym cliffhangerem. Fabuła części drugiej, "Podróży", najpierw zamyka tamtą scenę, aby potem pomknąć dalej. Maks kontynuuje swoją walkę z Drakka, ale z czasem zaczyna podejrzewać, że coś jest nie tak. Czy na pewno Drakka są jedynymi wrogami Federacji? Czy można ufać tajemniczym sojusznikom?

Podobnie jak część pierwszą cyklu, tak i tę czyta się lekko, łatwo i przyjemnie. Może nie jakoś super-duper przyjemnie, ale jednak. Akcja jest wartka i trzyma w napięciu, przygoda pędzi za przygodą, każdą rozwiązaną zagadkę zastępują dwie nowe, a wszystko to jest okraszone sporą dawką lekkiego, prostego i niewymuszonego humoru. Na dodatek, jak to przewidziałem omawiając pierwszy tom, coraz mniej starych wad razi przy czytaniu. I tak własnie jest do momentu, kiedy to na horyzoncie pojawia się MARTYROLOGIA.

Duszyński w Subiektywnie

Kiedy w zeszłym roku kończyłem czytać pierwszy tom "Tam i z powrotem" Tomasza Duszyńskiego, miałem sporą nadzieję na to, że Autor, pisząc jej kontynuację, nie popełni tych samych błędów ponownie. Teraz, po przeczytaniu drugiego tomu przygód Barskiego i spółki, sam już nie wiem, czy warto było się tak czepiać... Ale może lepiej będzie, jeśli zacznę od początku.

Nie tylko zacząłem, ale także przeszedłem do meritum. A później nawet i zakończyłem. Możecie to sprawdzić tutaj - tam jest całość mojej najnowszej recenzji. Zapraszam gorąco!

Króciak

W szortowni kolejny znakomity tekst Macieja Parowskiego. Tym razem będziemy mieli okazję przeczytać Raport z wnętrza garnituru.

Nie musimy zapraszać :P 

Po prostu trzeba przeczytać :)

Króciak

Maciej Parowski w swojej miniaturze udowadnia, że czasem Wiara czyni cuda.

Zapraszamy!

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów


Samozwaniec, t.4 - Jacek Komuda

Zdobyliśmy Moskwę!

Wydany w 2009 r., tom pierwszy powieści Samozwaniec, rozpoczyna duży cykl powieściowy Orły na Kremlu, którego akcja dzieje się podczas wyprawy Dymitra Samozwańca na Moskwę w latach 1604-1606.

Samozwaniec, to opowieść o największej awanturniczej wyprawie Polaków, porównywalnej z podbojami hiszpańskich konkwistadorów. Czterotomowa powieść nie jest politycznie poprawnym dziełem, w którym bijemy się w piersi za grzechy przodków, ani pobożną, antymoskiewską agitką. Powieść ukazuje zarówno wstrząsające okrucieństwo wojen polsko-moskiewskich, jak i posępną wielkość owych niespokojnych, ale jakże barwnych czasów, gdzie szabla i fantazja znaczyły więcej niż słowa na papierze.

Główną postacią powieści jest polski szlachcic Jacek Dydyński. Poznajemy go jak spieszy do umierającego ojca by wydrzeć dla siebie jak największą część spadku i przypadkiem ratuje życie Dymitrowi Iwanowiczowi.

Jacek Komuda w swoich książkach stosuje prostą i chyba genialną zasadę – historia jest sama w sobie barwna, co powoduje, że jest doskonałą podstawą do pisania książek. Autor udowadnia, że w realiach historycznych można umiejscowić naprawdę porywającą fabułę, którą czyta się jak najlepszy kryminał. I taka historia Polski jest znacznie ciekawsza od tej, którą znamy z podręczników szkolnych.

13 września bieżącego roku światło dzienne ujrzy ostatni 4 tom Samozwańca.

Informacja wydawnictwa Powergraph

Macie czas do środy, na naprawdę dobre zakupy!

Do 26 czerwca  z okazji premiery e-booków wydawnictwa Powergraph na portalu cdp.pl wszystkie powergraphowe, zamieszczone tam tytuły dostępne są za połowę ceny. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

Zapowiedź wydawnictwa Zysk - S-ka

Krew to nie wszystko - Izabela Degórska

Czy nadzieja na życie za dnia warta jest każdej ceny?

Milena to dziennikarka w lokalnej gazecie, ale także niedawno przemieniona wampirzyca o niespotykanych dla tego gatunku zdolnościach – potrafi chodzić za dnia. Jej życie zaczyna się powoli układać: w redakcji robi wymarzoną karierę, w wampirzym mieście w podziemiach Szczecina poznaje swego Mistrza. Zyskuje popularność, o jakiej nigdy nie marzyła. W miłości również jest spełniona, bowiem ukochany Dorian nie odstępuje jej na krok. Jest jednak pewna niedokończona sprawa, która ją niepokoi – jej inicjacja.


Podczas uroczystości, na którą przybywa elita wampirzego światka, dochodzi do tragedii. Półżywa Milena staje się pionkiem w niebezpiecznej grze. Odkryte zostają głęboko skrywane tajemnice i ujawniają się siły, których boją się nawet najstarsi krwiopijcy. Czy krew wampirzycy chodzącej za dnia to dar czy przekleństwo?

Izabela Degórska - z zawodu dziennikarka, przez dziesięć lat realizowała reportaże dla ogólnopolskich stacji telewizyjnych (m.in. „Magazyn reporterów” w TVP2, „Zdrowie” w TVN24, „Interwencja” w Polsacie) oraz współpracowała z prasą i radiem. Wyprodukowała kilka teledysków, pisała dialogi dla telenoweli Klan, wyreżyserowała film dokumentalny pt. Azyl dla dzikich ptaków. Zadebiutowała w 2002 roku Bajką o szczęściu, obecnie jedną z najczęściej wystawianych w Polsce sztuk teatralnych dla dzieci. Laureatka konkursów komedio- i dramatopisarskich, autorka opowiadań fantastycznych i bajek. W 2008 roku nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwa pojawiła się jej powieść pt. Najwyższa pora na miłość. W 2011 roku ukazała się bardzo dobrze przyjęta pierwsza część przygód polskiej wampirzycy Mileny, Pamięć krwi.

Zombiefilia - pierwsza polska antologia o Zombie już 29 czerwca!

Znamy datę premiery pierwszej polskiej antologii o zombie - "Zombiefilii". Ten darmowy e-book ukaże się za pośrednictwem serwisu wydaje.pl już 29 czerwca. Poniżej zamieszczamy spis treści:

Kazimierz Kyrcz Jr - Wstęp
Dawid Kain – Anioły zjedzą wiosnę, Magdalena Maria Kałużyńska – Die Hard, Sylwia Błach – Głód, Marcin Rojek – Jak ja ich nie cierpię, Paweł Waśkiewicz – Relikt epoki, Aleksandra Zielińska – Deus ex machina, Paulina Kuchta – Widzę cię, widzę was, Paulina Kuchta – Amanda, Artur Olchowy – Zabieg na całe ciało, Paulina J. Król – Drosera animalia, Michał Stonawski – Druga strona medalu, Michał Stonawski – Powtórne przyjście, Grzegorz Gajek – Skorupa, Karol Mitka – Aby sprawiedliwości stało się zadość, Łukasz Radecki – Trójca. Oto słowo moje, Marcin Podlewski – Inspekcja, Robert Rusik – Gajusz, Artur Kuchta – Życie pozagrobowe, Krzysztof T. Dąbrowski – Zombiczny dla poszczątkujących, Magdalena Maria Kałużyńska – RPG, Maciej Kaźmierczak – Kto pyta, ten błądzi, Rafał M. Skrobot – Stasio, Rafał Christ – Rudy, Bartosz Orlewski – Czerń i ostrogi, Carlton Mellick III – Cytrynowe noże i karaluchy.

Z autorami zbioru będzie można spotkać się na żywo.
Pojawią się na dwóch panelach dyskusyjnych, które będą miały miejsce w Warszawie i w Krakowie.

Panel w Warszawie odbędzie się w kawiarni Między Książkami, która znajduje się na III piętrze Traffic Clubu przy ul. Brackiej 25. Spotkanie planowane jest na 2 lipca (wtorek) o godzinie 18.00.
Wydarzenie organizuje Stowarzyszenie Avangarda.

Nowość wydawnictwa Fabryka Słów

Wojna w blasku dnia t.2 - Peter V. Brett

Żeby wygrać wojnę, trzeba stoczyć walkę z sobą.

Świat, w którym nocą ludzkość chroni się przed atakiem demonów, a dzień przynosi rozgrywki polityczne i walkę o władzę.

Tylko dwóch mężczyzn może stanąć na drodze Otchłańcom. Jednego z nich wspiera kobieta z nożem.

Peter V. Brett jest dziś tak rozpoznawalnym autorem jak George R. R. Martin, Robert Jordan i Terry Brooks. Powieści z cyklu demonicznego – Malowany człowiek, Pustynna włócznia i Wojna w blasku dnia podbiły już księgarskie rynki całego świata.

W samo południe - odsłona LXXVIII

Witam i zapraszam do chyba pierwszej w historii nocnej odsłony W samo południe! W aktualnej puli nagród znajdują się trzy egzemplarze "Niszczyciela światów" duetu Niven & Lerner, ufundowane przez wydawnictwo Solaris
Zasady w opcji full standard: maile z prawidłowymi odpowiedziami przysyłacie na adres akusz@szortal.com do następnego poniedziałku, 1-go lipca, do godziny 10:00. Maile muszą być podpisane imieniem i nazwiskiem, a w tytule musi być zawarty numer aktualnej odsłony konkursu. Zwycięzców ogłosimy później.

Pytania:

1. Wydawnicze: Dzisiejszego dnia miał swoją premierę pierwszy tom nowego cyklu wydawanego przez Solaris. Proszę podać tytuł tej serii i kto dokonał wyboru tekstów do pierwszego tomu.

2. Historyczne: Larry Niven ma na swoim koncie powieść z przyszłością przemysłu rozrywkowego w tle. Po ukazaniu się tej książki próbowano wcielić w życie jeden z ukazanych w książce pomysłów. Niestety, ówczesny poziom techniki okazał się większą przeszkodą niż pomocą i pomysł upadł. Kilka lat później innej firmie, po dokonaniu kilku zmian w owym pomyśle, udało się go z powodzeniem zrealizować. Mała podpowiedź. Kilka lat przed ukazaniem się tej powieści, powstał film na bazie scenariusza napisanego przez jednego z bardziej znanych pisarzy i scenarzystów amerykańskich, którego akcja działa się w dość podobnych "okolicznościach przyrody"... Proszę podać tytuł tej powieści, rok wydania i o jakim pomyśle była mowa, a także co to był za film i kto był autorem scenariusza. Aha - i kto grał w tym filmie "tego złego".

To tyle. Do boju!

Nowość wydawnictwo Solaris

Premiera Solarisu z Archiwum Polskiej Fantastyki - Maciej Żerdziński - Opuścić Los Raques.

Świetna książka, pierwsze wydania mam ciągle na półce :)

Maciej Żerdziński (ur.  1967) lekarz, pisarz, muzyk, grafik. Jedna z najciekawszych postaci polskiej fantastyki lat 90. Autor kilku znakomitych opowiadań, jedno z nich rozwinięte zostało do pełnowymiarowej powieści Opuścić Los Raques (1999). Wydany przez Solaris tom zawiera płytę z muzyką Macieja Żerdzińskiego i z bonusowym opowiadaniem “Obserwacje pana Foresa”.

Opuścić Los Raques to jedna z najoryginalniejszych polskich powieści SF. Czerpiąca z science fiction i cyberpunku, ale i dająca tym gatunkom potężną dawkę świeżości. To nie tylko opowieść o inwazji Obcych na Ziemię, celem której jest aneksja naszych umysłów i emocji. To także wizja wszechogarniającej reklamy, którą wciska się ludziom tak sprytnie, że aż przesłania im rzeczywistość. A także – a może przede wszystkim – powieść o walce Dobra ze Złem, kuszeniu i ludzkim pragnieniu wolności i decydowania o własnym losie.

Nowość Instytutu Wydawniczego Erica

Marcin Hybel - Na zdrowie!

Poznaj świat, w którym było tak błogo, że niektórych aż krew zalewała. Masz odwagę wziąć udział w Festiwalu na największego Wydmikufla?

W Nogradzie ciężko jest o jakiekolwiek nieszczęście, czy choćby pomniejsze zmartwienie. Bogobój cierpi z tego powodu i pragnie z całego serca by trawiący świat dobrobyt wreszcie się zakończył. Postanawia otworzyć ludziom oczy na boże istnienie. W osiągnięciu tego stanu nieoczekiwanie pomoże mu zbliżający się Festiwal na największego Wydmikufla Nogradu.

W międzyczasie wojmił Alford za pomocą magicznej mikstury próbuje wkupić się w łaski przyszłego teścia, a dwójka emerytowanych łotrzyków dokonuje zuchwałego sabotażu w lochach kasztelana. Czy nieistotne z pozoru działania bohaterów będą zagrożeniem dla misternego planu bogoboja?

Na zdrowiejest kontynuacją komedii fantasy pt.: Awantura na moście i opowiada dalsze losy przygód bohaterów Nogradu, nad którym bez ustanku ciąży francowata pomyślność. 

Marcin Hybel urodził się w Krakowie w 1980 roku. Ukończył Politechnikę Krakowską na wydziale Inżynierii Środowiska. Jest miłośnikiem różnego typu literatury, w tym fantasy. Od piętnastu lat prowadzi towarzyskie sesje RPG. Jest realistą, ale życie traktuje z przymrużeniem oka.

Nowość wydawnictwa Solaris

Większość czytelników SF w Polsce zapytana, czy zna rosyjską SF odpowie, że wie o niej wszystko i wymieni nazwiska braci Strugackich i Kira Bułyczowa. Tymczasem rosyjskojęzyczna science fiction to bardzo obszerne zjawisko, znane tylko prawdziwym pasjonatom, bo wiele znakomitych opowiadań ukazywało się tylko w prasie bądź trudno dzisiaj dostępnych antologiach.

Takim pasjonatem jest Paweł Laudański, a jego trzytomowy wybór Klasyki rosyjskiej SF otwiera niniejszy tom. Nie znajdziecie w nim prozy Strugackich czy Bułyczowa, a prawdziwe perełki science fiction tworzone przez takich autorów jak Michajłow, Puchow, Sniegow, Bilenkin. Pokazują one, jak bardzo róznorodna i interesująca była fantastyka w Związku Radzieckim.



Zawartość tomu:

Warszawski – Niepokojących symptomów brak  (1964);
Gansowski – Demon historii (1967)
Michajłow – Źródło na Japecie (1968)
Bilenkin – Ciśnienie życia (1970)
Puchow – Przypadkowe następstwo (1973)
Bilenkin – Stworzony, by móc latać (1980)
Sniegow – Skok nad przepaścią (1981)
Kołupajew – Siódmy model (1982)
Łarionowa – Tworzenie światów (1983)
Panasienko – Przekupić Charona (1983)

Króciak

W szortowni króciak Roberta Rusika - Na zakręcie.

Zapraszamy do czytania!

W samo południe - odsłona LXXVII - ogłoszenie wyników

Wtorek, bo dostanę szybko adresy, żeby jutro wysłać, bo ekipa Szortalu w dużej części od czwartu będzie na Festiwalu Fantastyki w Nidzicy.

Prawidłowe odpowiedzi:

1. Wydawnicze: Proszę podać tytuł najnowszej powieści Eriksona, która ukaże się jeszcze w tym miesiącu.

"Kuźnia ciemności" Stevena Eriksona. Jest to pierwszy tom "Trylogii Kharkanas", ukaże się 28 czerwca w Magu.

2. Historyczne: Obiecałem, że będzie trudno, więc trudno, ale dziś będzie trudno... Hastings, to miejsce, gdzie prawie tysiąc lat temu Normanowie skopali zadki Anglo-Sasom, tym samym kończąc ich panowanie w południowej części Wielkiej Brytanii. Hastings, to także miejsce, gdzie kilka lat temu zmarł jeden z najlepszych pisarzy fantasy. Proszę podać imię i nazwisko tego autora, tytuł jego najsłynniejszej powieści oraz nazwę cyklu, którego pisanie przerwała śmieć autora. Mała podpowiedź - ów cykl ukazał się, także w Polsce, a jego ostatni tom dokończyła pisać żona tegoż autora, korzystając z pozostawionych przez niego notatek.

David Gemmell, zmarł w lipcu 2006 r. w Hastings. Najsłynniejsza powieść, to chyba "Legenda", bardzo dobra pozycja heroic fantasy. Cykl, dokończony przez żonę, Sheilę, na podstawie pozostawionych notatek, to "Troja": "Pan srebrnego łuku", "Tarcza gromu" i "Upadek królów".

Zwycięzcy:

1. Patryk Sebrala,

2. Tymoteusz Wronka,

3. Andrzej Hołubiuk.

Zwycięzcom gratuluję, proszę o dane do wysyłki nagród, pozostałych zapraszam na naszą następną odsłonę.

Rychło w czas - odsłona dwunasta

Dzisiaj nietypowa odsłona Rychło w czas, bo mamy aż dwie nagrody. Znaczy nagrodę jedną, ale w dwóch egzemplarzach, chyba dobrze wyjaśniłem, mam nadzieję.

Do wygrania mamy jedną z ostatnich nowości (a właściwie jeszcze chyba w zapowiedziach, więc sami wiecie co :D) wydawnictwa Zysk i S-ka Krew to nie wszystko Izabeli Degórskiej.

Tym razem będzie dla popołudniowców, to jest wygrywa druga i trzecia prawidłowa odpowiedź zamieszczona tutaj, w komentarzach jutro, to jest 26 czerwca 2013 roku od godziny 16:16 (czasu szortalowego oczywiście).

Teraz zadanie: Jeden z moich ulubionych autorów sf to taki niepoprawny socjalista, komunista. W Polsce wydaje go wydawnictwo Zysk i S-ka. Tyle podpowiedzi, powinno wystarczyć, teraz zadanie zasadnicze: proszę podać następujące tytuły Jego książek wydanych w Polsce, w prawidłowej kolejności oczywiście:

1. Pierwsza powieść,

2. Powieść dla dzieci,

3. Zbiór opowiadań,

4. Powieść, która jest w zapowiedziach i niedługo już się ukaże,

5. Nazwę cyklu (trylogii).

Powinno wystarczyć.

Zapraszam do zabawy!

Punkhead - Piotr Sender

To idzie młodość…

Anna Klimasara

Upały chyba na mnie źle działają, bo ostatnio szukam lektur pośród pozycji, którymi wcześniej raczej bym się nie zainteresowała. Tak było w przypadku „Punkhead” Piotra Sendera, która to książka na pierwszy rzut oka ma nas zabrać w świat subkultur, zagubienia typowego dla okresu dojrzewania oraz komplikacji, jakie niesie ze sobą połączenie dwóch pierwszych elementów. Tyle jeśli chodzi o opis. Kiedy już dotarł do mnie egzemplarz książki, zwróciłam uwagę na młody wiek autora, o którym notkę zamieszczono na skrzydełku okładki. Przyznaję, że wtedy ogarnęło mnie lekkie zwątpienie, ale do odważnych świat należy. Zaczęłam czytać…

Pierwsze wrażenie – nieźle się czyta. Drugie wrażenie – faktycznie rzecz o problemach dojrzewania i szukania własnej tożsamości. Jest bowiem Michał, z przekonania faszysta, żyjący na obrzeżach swojej rodziny, wypierającej istnienie jego i wytatuowanych na jego ciele swastyk. Niejako po drugiej stronie barykady stoi piętnastoletnia punkówa Marta, której istnienie rodzina wypiera bez podstaw ideologicznych, jakoś tak sama z siebie, przez zaniedbanie. Trudno powiedzieć, by dziewczyna głęboko wierzyła w słuszność poczynań punków, odniosłam wrażenie, że tak naprawdę niewiele wie na ten temat, a we wszystko wplątuje się siłą rozpędu. Potrzeba akceptacji charakterystyczna dla jej wieku sprawia, że chodzi w miejsca, w które nie miała wcale ochoty pójść i pije dużo więcej, niż planowała. Jak się można domyślić, tych dwoje w którymś momencie się spotka – a będą to wyjątkowo tragiczne okoliczności – i spotkanie to odmieni ich życie. Standard. Dużo ciekawsza – a powiedziałabym, że nawet znacznie ważniejsza – jest prezentacja mechanizmów rządzących subkulturami. Według obrazu, jaki wyłania się z powieści, ci, którzy wychodzą na ulice w relacjonowanych przez wszystkie stacje telewizyjne marszach, to tylko pionki, tak naprawdę niemające pojęcia, o co toczy się gra. W „Punkhead” doskonale odzwierciedla to wątek szukania kreta w grupie skinów, co z kolei wiedzie do różnego rodzaju motywów osobistych, jakimi kierują się poszczególni bohaterowie.

Sender w Subiektywnie

Upały chyba na mnie źle działają, bo ostatnio szukam lektur pośród pozycji, którymi wcześniej raczej bym się nie zainteresowała. Tak było w przypadku „Punkhead” Piotra Sendera, która to książka na pierwszy rzut oka ma nas zabrać w świat subkultur, zagubienia typowego dla okresu dojrzewania oraz komplikacji, jakie niesie ze sobą połączenie dwóch pierwszych elementów. Tyle jeśli chodzi o opis. Kiedy już dotarł do mnie egzemplarz książki, zwróciłam uwagę na młody wiek autora, o którym notkę zamieszczono na skrzydełku okładki. Przyznaję, że wtedy ogarnęło mnie lekkie zwątpienie, ale do odważnych świat należy. Zaczęłam czytać…

Jeśli zachęcił Was ten mały urywek najnowszej recenzji Ani, w której omawia ona powieść Piotra Sendera -
"Punkhead" - to kliknijcie w ten oto odnośnik. Zapraszam!

Nowość wydawnictwa Prószyński i S-ka

Frank Close - Zagadka nieskończoności. Kwantowa teoria pola na tropach porządku Wszechświata

Zagadka nieskończoności prześladowała elektrodynamikę kwantową (QED) przez kilkadziesiąt lat. Każda próba zastosowania równań do przypadków wykraczających poza najprostsze przybliżenia kończyła się katastrofą – wynikiem była zawsze… nieskończoność.
Nieskończoność jest dla fizyka synonimem klęski, wynikiem, który mówi jedynie, że rzeczywistość wymyka się matematycznemu opisowi.
Problem nieskończoności przez dziesięciolecia opierał się wysiłkom najwybitniejszych fizycznych umysłów. W swojej książce Frank Close opowiada o istocie tego impasu, historii jego przełamania oraz związanych z tym sporach o pierwszeństwo w perspektywie przyznania Nagrody Nobla.
„Zagadka nieskończoności” to opowieść o tym, w jaki sposób naprawdę uprawia się naukę, która bynajmniej nie jest nieustającym, heroicznym przybliżaniem się do prawdy, ale labiryntem ślepych uliczek, cząstkowych wyników i nietrafionych argumentów, w którym bardzo trudno odnaleźć drogę, wiodącą od teoretycznej idei do eksperymentalnego odkrycia.

Frank Close – fizyk teoretyczny, profesor Oxford University i autor dziesięciu książek popularnonaukowych. Laureat Medalu Kelvina, przyznawanego przez Institute of Physics najwybitniejszym popularyzatorom fizyki.

Zapowiedź wydawnictwa Fabryka Słów

Obowiązkowa lektura dla wszystkich, których zachwycił Pan Lodowego Ogrodu i najlepsza okazja, by rozpocząć przygodę z prozą na najwyższym poziomie.

Trzynaście niezwykle plastycznie i filmowo napisanych opowiadań. Grzędowicz żongluje gatunkami, konwencjami oraz rozmieszczeniem akcji w przestrzeni i czasie.

Doskonały popis możliwości pisarskich jednego z najpopularniejszych w Polsce autorów.

Jarosław Grzędowicz po raz kolejny udowadnia, że w swojej dziedzinie jest prawdziwym mistrzem.

Jarosław Grzędowicz – Wypychacz zwierząt – premiera 20 sierpnia!

Zapowiedź Instytutu Wydawniczego Erica

Sargon. Wybrańcy Inanny - Krzysztof Milczarek (przełom lipca i sierpnia 2013 roku)

Sargon. Wybrańcy Inanny to opowieść o królach z dynastii władającej największym państwem trzeciego tysiąclecia przed naszą erą. Spisuje ją ostatni z potomków Sargona, który mimo mądrości i wykształcenia może tylko z nostalgią wspominać chwałę przodków i patrzeć na upadek potęgi imperium.

W dziejach królów Akadu historia splata się z mitami, polityka z magią, a prosta technologia ludzka z rozwiniętą niebiańską, zdolną niszczyć całe krainy. A że bogowie okazują się istotami targanymi takimi samymi namiętnościami, co zwykły człowiek, straszliwe wojny są codziennością. Tylko nieliczni śmiertelnicy zdają sobie sprawę, jak bardzo zależni są od kaprysu niebian…

Piątkowa nowość wydawnictwa Mag

Kuźnia ciemności - Steven Erikson

Nadszedł czas, by opowiedzieć tragiczną historię, stanowiącą punkt wyjścia dla wszystkich, które nadejdą… a także tych, które już opowiedziano.

Trwa Wiek Ciemności i kraina zwana Kurald Galain – ojczyzna Tiste Andii, którą włada Matka Ciemność, rezydująca w swej cytadeli w Kharkanas – znalazła się w niebezpiecznej sytuacji. Zwolennicy Vathy Urusandera – wielkiego wojownika będącego bohaterem nisko urodzonych – wysuwają jego kandydaturę na męża Matki Ciemności. Jednakże w tej kwestii ma coś do powiedzenia  lord Draconus, noszący tytuł jej Małżonka.
Zbliżające się starcie między tymi dwiema konkurencyjnymi siłami wywołało podziały w całej krainie. Wśród mieszkańców krążą pogłoski o wojnie domowej, a z mórz wyłania się starożytna moc, uważana za od dawna martwą. Nikt nie potrafi odgadnąć jej prawdziwych celów ani zrozumieć jej potencjału. W samym środku tego najwyraźniej nieuniknionego pożaru znaleźli się Pierwsi Synowie Matki Ciemności – Anomander, Andarist i Silchas Ruin – wywodzący się z Twierdzy Purake. To oni zmienią oblicze świata.
To początek epickiej opowieści autorstwa Stevena Eriksona, mówiącej o gwałtownych rodzinnych konfliktach, o zazdrości i zdradzie, o szalonej magii i nieokiełznanej mocy… a także o wykuciu miecza.

Fragment powieści.

Króciak

Mieliśmy małe wakacje, ale już wracamy, żeby serwować Wam najlepsze dania kuchni literackiej. ;)

Dziś wysmażony przez Marka Ścieżka króciak - Mechaniczne panaceum.

Zapraszamy!

Króciak

W szortowni tekst Natalii Szczepkowskiej - Prawdziwa.

Ładnie napisany króciak. Naprawdę ładnie napisany.

Zapraszamy!