Lipiec 2011

Dzisiejsza nowość z Fabryki Słów


Nad Karaibami wzbiera Czarny Szkwał, korsarska konkurencja knuje spiski sprzymierzywszy się ze Złem, a duchy dawnych piratów marzą o wolności. Dla dzielnej kaperskiej fregaty „Magdalena” nie ma już bezpiecznej przystani...
Czyż może być lepsza okazja, by zdobyć upragnioną chwałę?
Kapitan O’Connor ze swoją załogą rusza do walki przeciw wszystkim. I tylko jedno wiadomo na pewno: to będzie krwawa krucjata.


Fregata prawym halsem cięła zalaną słońcem taflę Morza Karaibskiego. Stały, mocny baksztag z prawej wydymał spłowiałe płótno żagli, a wysłużone reje i maszty poskrzypywały cierpliwie, z zadumą.

Już dzisiaj w sprzedaży dalsze perypetie na morskim szlaku Karaibskiej krucjaty. La Tumba de los Piratas! Na zachętę fragment.

Nowość w Szortowni

Margaret i Mary powracają! Julia Bernard - "Imogen Right nie zachowała się taktownie".

Stusłówka

Rafał Cywicki "Perwersja", Tomasz Zawada "Lustro" i Krystian Citowicki "Lotnik".

Dzisiaj w Szortowni...

..."W głębi duszy" Patrycji Stoińskiej.

Fantasy & Science Fiction 1 (5) Wiosna 2011


Powrót do źródeł, do dobrego początku.

Cieszę się, że Konrad Walewski wraz z Powergraphem wprowadził w końcu do Polski Fantasy & Science Fiction. Przy takim zasobach macierzystego czasopisma i bardzo dobrej robocie Michała Cetnarowskiego w dziale polskim powinien to być właściwie samograj.
Różnie to wcześniej bywało, ale piąty numer Fantasy & Science Fiction to powrót do początku. Pierwszy numer był rewelacyjny, potem, z numeru na numer było gorzej. Piąty numer jest odbiciem się od dna, odbiciem bardzo wysoko. Od razu dodam, że większość czasopism życzyłoby sobie takich stanów średnich, jak wyglądało dno w F&SF.

Opowiadania.

Omówienie numeru Fantasy & Science Fiction 1 (5) Wiosna 2011

W Subiektywnie pojawiło się jakże subiektywne, bo moje, omówienie numeru najnowszego numeru Fantasy & Science Fiction. Zapraszam do przeczytania.

Dzisiejsze drabble

Justyna Sekuła "Mizantropia", Krystian Citowicki "Wizjonerka", Istvan Vizvary "Numer seryjny".

Nowość w Instytucie Wydawniczym Erica

 

Romuald Pawlak - Inne okręty

Instytut Wydawniczy Erica 

05 lipca 2011 roku zapraszamy Państwa do lektury pełnej przygód i niebezpieczeństw, w której bohaterowie walczą o wolność i miłość w świecie, gdzie znany porządek świata zostaje odwrócony i przegrani staja sie wygranymi.

Wojna i honor, miłość i zdrada oraz niesamowite opisy walk to składowe wyjatkowej podróży w głąb alternatywnej historii upadku Imperium Inków!

Pierwsza próba podboju państwa Inków kończy się klęską. Francisco Pizarro pada w bitwie pod Saran, a konkwistadorzy zostają krwawo odparci. Nieliczni Europejczycy osiedli na wybrzeżu, ale Inkowie okazali się zdumiewająco odporni na pokusy zachodniej cywilizacji i próby nawracania.
Z Hiszpanii wyrusza potężna armada, by zniszczyć wrogów i rozstrzygnąć, kto będzie panował nad tą częścią Nowego Świata. Pedro de Manjarres, kapitan hiszpańskiej karaweli, ma szczególne powody, by się tej wojny obawiać. W jednym z inkaskich miast pozostawił swoją ukochaną, Indiankę Asarpay. Wojna może bezpowrotnie ich rozdzielić. Razem z armadą wyruszają rządni bogactw i przygód polscy szlachcice…


 

W Szortowni...

Dzisiaj kolejne dwa teksty ze zbiorów Pawła Kwiatka: "Opowieść o dwóch braciach" i "Audiencja".

Nowe drabble

Zbiór opowiadań Tomasza Kołodziejczaka


Wszechświat podbity i sterowany przez Sieć Mózgów. Uniwersum wstrząsane planetarnymi wojnami cyborgów i kosmicznymi bitwami rozgrywanymi w milisekundach. Imperium ludzi kreujących nowe światy i nowe życia.

Jutro w Fabryce Słów ma swoją premierę antologia "Głowobójcy" Tomasza Kołodziejczaka. Jest to jedyny dostępny na rynku zbiór prezentujący wszystkie krótkie formy literackie autora traktujące o Dominium Solarnym.

Zbiór składa się z:

- 4 tekstów ze zbioru "Wrócę do ciebie kacie" (Wrócę do ciebie kacie, Głowobójcy, Lotniarz, Nocny koncert),
- opowiadania z antologii "13 kotów" (Dotyk pamięci),
- opowiadania z legendarnego miesięcznika Magia i Miecz (Nocni żeńcy) - nigdy nie publikowanego książkowo,
- gry paragrafowej Rzeźbiarze pierścieni.

Podsumowując esencja koncepcji świata Kołodziejczaka.

Dziwne kulty, których wyznawcy przemierzają wirtualne rzeczywistości, modyfikują ciała i zaprzedają umysły religiom obcych ras. Sekty skupiające postludzi łaknących ekstremalnych doznań - dryfujących w martwe peryferia kosmosu, nurkujących w obłoki gazowych olbrzymów i rzeźbiących pierścienie planet. Klany uciekające od wszechobecnej techniki, poszukujące nowych wyznań i nowej mistyki. Tu człowieczeństwo jest miarą technologicznego zatracenia.

Stusłówka

Dwa nowe teksty: "Głowa" Tomasza Zawady i "Choroba" Patrycji Stoińskiej.

Debiut Pawła Matuszka


Wprawdzie Mag nie został na razie naszym Partnerem, ale nie mogę się oprzeć aby polecić Wam książkę byłego naczelnego NF, a obecnego naczelnego F&SF, człowieka, którego recenzje i polecanki czytam zawsze z największą uwagą.

Jest to jedna nielicznych pozycji tegorocznym na które autentycznie czekam i jestem jej bardzo ciekawy. Jak przeczytam, nie omieszkam się z Wami podzielić moimi wrażeniami.

Już od dzisiaj w można nabyć Kamienną Ćmę Pawła Matuszka.

W szarej wieży na pustkowiu mieszka Beddeos, człowiek, który nie wie, jak się tam znalazł, i nie pamięta, co robił i kim był, zanim trafił do tego miejsca. Wraz z Tyfonem, mechanicznym pomocnikiem, próbuje przeżyć w tych niegościnnych stronach i szuka odpowiedzi na nurtujące go pytania. Jednakże splot dziwnych wydarzeń i spotkań z niezwykłymi istotami sprawi, że tajemnice powoli same zaczną się wyjaśniać. Ale czy Beddeos rzeczywiście jest gotów zmierzyć się ze swoją przeszłością i z tym, co kryje się głębiej, w bezdennej otchłani umysłu – prawdą o jego człowieczeństwie i świecie, w którym żyje?

Paweł Matuszek czerpie pełnymi garściami z imaginarium fantastyki, ale pozostaje twórcą całkowicie odrębnym. Bawi się akcesoriami gatunku – zaginionymi rasami, postapokalitycznymi światami, tajemniczymi artefaktami, maszynami ożywianymi mocą umysłu – mnożąc zastawione na czytelnika pułapki. Bo “Kamienna Ćma” nie jest zwykłą baśnią inicjacyjną, mimo że mamy tu zagadkowego bohatera, który wyrusza na poszukiwanie swojej tożsamości. Im bardziej bohater zanurza się w świat, oryginalny, bogaty i wielowarstwowy, tym wyraźniej odsłaniają się kolejne warstwy złudzeń. Złudzeń bohatera, który będzie musiał zakwestionować własne wyobrażenia, i złudzeń czytelnika, który przywykł do epickich konfliktów, walk i wędrówek. Tymczasem Matuszek zaciera w “Kamiennej Ćmie” granicę pomiędzy światem i bohaterem. Nie dekoduje rzeczywistości, nie wyjawia czytelnikowi rządzących nią praw, ale wciąga go w fascynującą, symboliczną opowieść o zmianie, o poznaniu i samoświadomości.

Anna Brzezińska

Konkurs 'Mordercy' - glosowanie

Jak zapewne już zauwazyliście, tekstów konkursowych jest sporo. Znajdziecie je w czterech paczkach: pierwsza, druga, trzecia i czwarta. Ponieważ Autorzy dopisali i napisali, aby uniknać stresu i pośpiechu przy glosowaniu, tym razem potrwa ono dwa tygodnie, do 24 lipca, do godziny 23:00. Wyniki podam 25 lipca rano. Pozostaje mi tylko życzyć Wam milej lektury. A gdybyscie mieli ochotę skomentować szczególnie udane szorty [lub szczególnie, Waszym zdaniem, nie udane] - zapraszam na forum.

Drabble na dziś

Myślę, że po morderczej dawce testów konkursowych dobrze nam wszystkim zrobi drabble Jadwigi Kopaszewskiej "Polowanie".

W Szortowni...

...ostatnia porcja archiwaliów Pawła Kwiatka: "Dotyk deszczu", "Źródło", "Sklep jedyny w swoim rodzaju" i "Przebudzenie".

SFFiH 7 (69) 2011

Mówiła mi babcia, nie oczekuj za wiele…    

Stary jestem, a taki głupi. Ocena numeru 69 jest najbardziej subiektywna z subiektywnych, tutaj nawet nie będę się silił na jakiś obiektywizm. Omawiając poprzedni numer napisałem, że dopiero w następnym numerze będziemy mieli porządny zestaw autorów. No i mamy, tylko co z tego? Tak się nastawiłem, że będzie świetny numer, bo znani mi już wcześniej Hałas, Baranowski i Kołodziejczak, chciałem poznać jak pisze Mortka i Pągowski. Opowiadanie Rusnaka czytałem w zbiorze Horyzonty wyobraźni 2010 i nie powiem, było jednym z lepszych w zbiorze oprócz opowiadań Maćka Musialika. Całość uzupełniają opowiadania niezłomnego Andrzeja Pilipiuka i debiutanta Krzysztofa Dybka. Całość wyglądała z zewnątrz na jakiś mistrzowski numer, taki do zapamiętania na lata, a tutaj mamy tylko dobrze. W porównaniu do numerów z początku roku, rewelacja, w porównaniu do moich oczekiwań, słabiutko, poprawnie, rzemieślniczo. Przykro mi się zrobiło jak przeczytałem całość. Przebijałem się przez numer i czekałem, czekałem na coś, co wbije mnie w fotel, a tu nic. Bardzo dobre rzemiosło. Tylko i aż.

Omówienie numeru SFFiH 7 (69) 2011

W Subiektywnie pojawiło się omówienie numeru 69 SFFiH.

Szortal na Avangardzie

Na tegorocznej Avangardzie Szortal (w mojej skromnej osobie) ma dwa punkty programowe, zwane również - mam nadzieję, że nie mylnie - atrakcjami.


1. Krótkie jest piękniejsze! -
Przedstawienie rewelacyjnego, nowego portalu poświęconego w całości krótkim formom literackim, połączone z wykazaniem wyższości krótkiej formy nad każdą inną dowolnie wskazaną.- o godzinie 10:00 w Sobotę w sali AULA II

2. Jak napisać szorta w 15 minut? -
Jak zapisać się w historii literatury za pomocą trzech tysięcy znaków (ze spacjami)? Dobre rady i życzliwe przestrogi. Oraz wspólne pisanie szorta – weź ze sobą długopis!- o godzinie 17:00 w Piątek w sali AULA II

W samo południe, odsłona II

Południe przyszło. Konkurs czas rozpocząć.

Zasady ogólne: mamy 3 nagrody ufundowane przez Fabrykę Słów, otrzymają je zarejestrowani użytkownicy, którzy jako pierwsi prześlą na adres: akusz@szortal.com prawidłowe odpowiedzi na poniżej zadane pytania. W tytule maila proszę o podanie nicka z szortalu. W treści oczywiście odpowiedzi, najlepiej właściwe :)

Tym razem pytania będą dla oldboyów, tak mnie jakoś naszło wczoraj jak je wymyślałem, będzie powrót do źródeł. Małe przypomnienie historii, bo czemu nie? Zawsze się przyda, starsi czytelnicy będą znać odpowiedzi, młodsi może znajdą w sieci, a każdemu pewno się przyda małe przypomnienie lub nowa informacja. Kruk pewno odpowie na te pytania z zamkniętych laptopem i zamkniętymi oczami.

1. Jak się nazywała, przez jakie wydawnictwo i w jakich latach była wydawana oraz ile tomów liczyła najdłużej wydawana w Polsce seria antologii pod jedną, wspólną nazwą. Ponadto proszę podać autorów z pierwszego i ostatniego tomu.

2. Proszę podać imię i nazwisko jednego z pierwszych redaktorów, popularyzatorów fantastyki w Polsce, który swoją pracą w Młodym Techniku wychował kilka pokoleń autorów i czytelników. Proszę także podać przynajmniej dwa tytuły redagowanych przez niego antologii opowiadań fantastyczno - naukowych.

3. Proszę podać tytuły przynajmniej pięciu papierowych czasopism fantastyczno - naukowych (czasopism, nie fanzinów, biuletynów itp.), które wychodziły w Polsce.

Proste, prawda? No to czekam na Wasze odpowiedzi :)

Nowe drabble

"Jaki twardy... jaki fantastyczny... jaki krótki!"

...to temat nowego konkursu. Na tekst w konwencji hard SF. Macie czas do 1 sierpnia do godziny 20:00. Limit znaków, jak zwykle pięć tysięcy. Jeden Autor - jeden tekst. W temacie maila wpisujcie proszę "hard SF" i tytuł szorta.

Aha, bo bym zapomniał... W tym konkursie mamy do rozdania trzy egzemplarze Dzikiego Mesjasza Rafała W. Orkana, podarowanego nam, a właściwie Wam, przez Fabrykę Słów.

Rozwiązanie konkursu: W samo południe, osłona II

Na forum zamieściłem rozwiązanie konkursu. Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi, propozycje odnośnie następnych odsłon, to proszę się też tam podzielić, w końcu to jest zabawa dla nas, dla Was.

Rozwiązanie konkursu na logo szortalu

16 lipca dzisiaj mamy, wczoraj upłynął termin nadsyłania prac na nasze logo. Konkurs cieszył się umiarkowanym powodzeniem. Przyszło kilka prac, niestety nie zachwyciły komisji, dlatego też uważamy, że konkurs został nie rozstrzygnięty.

Prawdopodobnie niedługo ogłosimy drugą edycję, mam nadzieję, że za drugim razem już nam się uda.

Dziękuję uczestnikom, zapraszam ponownie :)

NF 7 (346) 2011

Cetnarowski rulez    

Tytuł mówi wszystko. Michał ostatnio zbiera owoce swojej dobrej pracy. W F&SF jako redaktor, teraz w NF jako autor. Jego Pustynia rośnie z najnowszego numeru Nowej Fantastyki pozamiatała jak się patrzy. To właśnie takich opowiadań szukam, czegoś nowego, może trochę trudniejszego, z wewnątrz. Takiej literatury chcę. Świetne opowiadanie, nie dostało szóstki na fantaście, bo ma jeden mankament związany z fantastyką – po prostu to nie jest opowiadanie fantastyczne!

Jak nas Maciej Parowski wbił w podłogę opowiadaniem Michała Cetnarowskiego, to musiał nam zaserwować coś na odtrutkę. Sztampowe aż do bólu (nie muszę dodawać, że to fantasy) opowiadanie Wiesława Gwiazdowskiego Margasz. Wykonanie w porządku, nic nie zgrzyta pomiędzy zębami przy czytaniu, natomiast końcówka opowiadania zupełnie od czapy. Zaczyna się w pewnym momencie, kiedy powinno się rozpocząć, akcja się pięknie toczy, w pewnym momencie się zamyka i tutaj powinien być koniec, ale nie, autor wymyślił, że wstawi nam jeszcze opowieść o gwardii przybocznej. Tylko po co?

Dział zagraniczny – trzech autorów, jeden mi znany, pozostałych dwóch niestety nie (na koniec okaże się, że dla jednego niestety, dla drugiego stety). Ten znany – Ian R. McLeod w opowiadaniu Druga podróż maga porusza jakże lubiane przeze mnie tematy boskie. Jak tu nie być zadowolonym, dobry autor (Wieki światła, Dom burz wydane w serii Uczta wyobraźni Wydawnictwa Mag), dobry temat, bardzo dobry warsztat. Nie ma jednak kompletu punktów, podobała mi się atmosfera opowiadania, ale zakończenie plus pewnie inaczej rozegrane tematy ściagnęły ocenę trochę w dół.

Ku mojemu zaskoczeniu najlepszym opowiadaniem zagranicznym w numerze został Standardowy zestaw samotności Charlesa Yu. Rewelacyjny pomysł, dobre wykonanie i proszę, wychodzi z tego świetnie czytające się, dające dużo do myślenia opowiadanie. Polecam. Autor przedstawiony właśnie teraz opowiadaniem, bo Prószyński i S-ka w sierpniu wydaje jego książkę. Nie muszę dodawać, że zostałem kupiony, znaczy się, na pewno kupię tę książkę.

Omówienie numeru NF 7 (346) 2011

W Subiektywnie pojawiło się omówienie lipcowego numeru Nowej Fantastyki.

Antydrabble

W Szortowni...

...Agnieszka Jankowska "Zatrzymaj".

Stusłówka

Trzy drabble Rafała Cywickiego: "Ogłoszenia parafialne", "Kłamstwo", "Warzywko".

W Szortowni...

"Opowiastka z morałkiem" Joanny Rogalskiej.

Nowość Fabryki Słów

Od dzisiaj w księgarniach nowa powieść Eleonory Ratkiewicz Tae Ekkejr!

Tae Ekkejr! odkrywa przed Czytelnikiem wątki zdecydowanie zbyt często pomijane w fantastyce. Zwykle autor (i to zarówno nowicjusz, jak i niejeden mistrz) opisując zwykle wielce kosmopolityczną drużynę kompletnym milczeniem pomija kwestie ich współegzystencji. Owszem wszyscy wiedzą, że krasnoludom raczej nie jest pod drodze z elfami, ale to nie wpływa decydująco na liczebność drużyn zawierających w sobie przedstawicieli tych nacji. Eleonora Ratkiewicz, jedna z gwiazd rosyjskiej sceny fantasy dostrzegła w tym zjawisku niszę, którą postanowiła zagospodarować.


Otóż, fabuła mimo swojej atrakcyjności, nie jest największym atutem Tae Ekkejr!. To co czyni tę powieść znakomitą to wspaniale konsturowane osobowości dwóch różnych ras, które w obliczu przypadku, misji oraz potrzeby zmuszone są do współpracy. Zderzenie obcych światów, nawyków, zwyczajów, przekonań, filozofii tworzy z Tae Ekkejr powieść niezwykła i dostarczającą nowych emocji. Maszynowy ostrzał z elfiego łuku hord nacierających wrogów jest już zjawiskiem oklepanym i przeraźliwie nudnym - zestawienie elfiego braku własności z silnie przywiązanym do swoich dóbr, ludzkim księciem jest po prostu ekscytujące. Protokół ludzkiego dyplomaty kontra elfie obyczaje - czy posłowi wypada zwracać się do elfa imieniem zarezerwowanym dla przyjaciół i co to w ogóle znaczy? Albo, jak podpowiada Ewa Białołęcka - „Niedługo” dla człowieka to za godzinę, dla długowiecznego krasnoluda – za parę dni, zaś nieśmiertelny elf może mieć na myśli nawet stulecie :) Dla niej Tae Ekkejr! odkrywa przed Czytelnikiem wątki zdecydowanie zbyt często pomijane w fantastyce.

Nowe drabble

Krystian Citowicki "Śmierć".

Szortownia

Ze znanego już Wam cyklu "Szorty zebrane", trzy teksty Mateusza Zielińskiego: "Schron", "Dwie czarne plamy", "CSI: Kryminalne zagadki przyszłości".

Karaibska krucjata. Płonący Union Jack - Marcin Mortka

Na znajomych wodach

Małgorzata Karoń

Było ich trzech. Czarujący perfekcjonista bez poczucia humoru, za to z poczuciem honoru rozrośniętym jak dorodny prawdziwek. Rzutki człowiek czynu, ucieleśnienie tężyzny ze skłonnością do popadania w bitewny szał. No i główny bohater. Wrócimy jeszcze do niego.

Marcin Mortka roztropnie wybrał sobie tematykę. Pierwszy odcinek znanego serialu pt. "Piraci z Karaibów" zawładnął wyobraźnią milionów w roku 2003. Nagle wszyscy (nawet ja) chcieli się fechtować, skakać po wantach i mówić: Avast, me hearties! czy jakoś tak. Karaibska krucjata. Płonący Union Jack" po raz pierwszy ujrzała światło dnia zaledwie dwa lata później. Piszę: zaledwie. Albowiem nie jest to książka, którą można machnąć na kolanie, odwołując się do doświadczeń własnych. Z racji tematyki (żeglarstwo oceaniczne w drugiej połowie XVIII wieku) powieść ocieka gęstą faktografią. Nie odróżniiłabym kliwra od foksztaksla, choćby mnie to miało kosztować życie. Niemniej, lubię, kiedy rzeczywistość faszerowana niezrozumiałymi słowami dobrze brzmi  - i wygląda na spójną. Dlatego doceniam żmudną zapewne robotę, którą z powodzeniem wykonał autor. Marcin Mortka jest autorem świadomym zalet swojego warsztatu. Podłączywszy się pod apetyczny temat (to nie żadna złośliwość. Był wszak w dobrym prawie przewidywać, iż "Karaibska..." przyciągnie wielbicieli piratologii stosowanej z siłą tajfunu) wybrał formułę, w której najwyraźniej czuje się mocny: lekkiej powiastki przygodowej.
To się nie mogło nie udać.

Mortka w Subiektywnie

W Subiektywnie pojawiło się omówienie książki Marcina Mortki - Karaibska krucjata. Płonący Union Jack, napisane przez Małgorzatę Karoń.

Morderczy konkurs - wyniki

Najpierw przedstawię Wam autorów poszczególnych tekstów:

Anna Pleczuk „Wron”, Bartłomiej Trokowicz  „Mord Woodoo”, Daniel Augustynowicz „Śmierci Ci życzę”, Daniel Ostrowski „Umrzesz gdy odwrócisz wzrok”, Dominik Krzemiński „Płatny zabójca”, Edmund Lis „Haker”, Jarosław Makowiecki „Błąd”, Karolina Rurek „ON”, Krystian Citowicki „Desperacja”, Leszek Rogoziński „Nadmiar łaski”, Maciej Kaźmierczak „Nienaturalnie… spokojny”, Marek Grzywacz „Wyjątek”, Michał J. Adamczyk „Amigos”, Patrycja Stoińska „Morderca pragnień”, Przemek Hytroś „Gdy nadejdzie jesień”, cztery szorty Przemysława Gula: „Bu i Deuter”, „Bu w autobusie”, „Rower” i „Wegetarianin”, Rafał Cywicki „Tak bardzo, jak to tylko możliwe”, Robert Rusik „Lux perpetua”, Tomasz Janowski „O Romanie, co mordercą się stał”, Tomasz Zawada „Twarz mordercy”.

Nagrody otrzymują: Maciej Kaźmierczak [jego tekst zdobył 10 głosów], oraz  Karolina Rurek i Tomasz Zawada [po osiem głosów]. Gratuluję. Podajcie proszę swoje adresy xanowi (na PM lub akusz@szortal.com).

Chciałem jeszcze przeprosić Was za zwłokę. Na szczęście z końcem tego tygodnie definitywnie kończę wakacje i skończą się moje kłopoty z dostępem do Internetu. Kolejne konkursy uda się zatem przeprowadzić bez żadnych przeszkód.

 

Dopisek od xana :) dane dostałem, książki dzisiaj wysyłam, Przypominam, że nagrodami, zgodnymi z tematem konkursu, były książki Łukasz Śmigla Mordercy, ufundowane przez Oficynkę.

Gotuj z papieżem - Jakub Ćwiek


„I napisz tu, k…, bestseller!”

Aleksandra Brożek  

Zbiór dziesięciu opowiadań Ćwieka pojawił się na rynku przed dwoma laty. Niech nie zmyli Was tytuł! Nie jest to ani zbiór tekstów antyklerykalnych ani też osobliwa książka kucharska. Owszem, otwierające zbiór tytułowe opowiadanie „Gotuj z papieżem” z przymrużeniem oka wyśmiewa mentalność naszego społeczeństwa i zależności pomiędzy kościołem, mediami a opinią publiczną. Sam autor z przekorą przewiduje, że mu się za ten tekst może „oberwać”. Oceńcie sami.

Do najmocniejszych tekstów zbioru, moim zdaniem, należą „Szarość” i „Pokój pełen cienia”. Choć niedługie, robią piorunujące wrażenie na czytelniku. „Szarość” to niestandardowe podejście do historii Arlekina, który poszukuje upragnionej miłości. Tekst jest niezwykle poetycki i, jeśli wierzyć autorowi, był pisany przy dźwiękach „Summertime” Janis Joplin. „Pokój pełen cienia” natomiast nawiązuje do przygód Piotrusia Pana, skłaniając przy tym do przemyśleń na temat życia i śmierci.

Jeśli nie wiedzieliście, że można napisać opowiadanie, w którym Indianie Ameryki Północnej spotykają się z aniołami, polecam oryginalną opowieść pt. „Newegwasu’u”. Więcej tematyki biblijnej znajdziemy w „Grzechu warte”. Tekst ten jest kolejnym z licznych w literaturze nawiązań do raju i grzechu pierworodnego, niemniej napisanym ze swadą i wyróżniającym się niebanalnym humorem.

W zbiorze znalazł się także tekst z pogranicza twardszej fantastyki - „Związek idealny”. W dalekiej przyszłości aktorom seriali wszczepia się pamięć odgrywanych przez nich bohaterów. Jakie będą tego konsekwencje? Do rozwoju nauki nawiązuje też „Miejsce, które jest” czyli opowieść o konsekwencjach podróży w czasie, której głównym bohaterem jest słynny iluzjonista Harry Houdini.

Na szczególną uwagę zasługuje „Dom na wzgórzu”. W tym opowiadaniu poznamy historię człowieka odizolowanego od rodziny ze względu na podejrzenie choroby. Potem pojawia się jeszcze wątek kryminalny, a autor utrzymuje czytelnika w napięciu, do końca nie pozwalając domyślić się finału.

Ćwiek w Subiektywnie


W Subiektywnie pojawiło się omówienie zbioru opowiadań Jakuba Ćwieka - Gotuj z papieżem, autorstwa Aleksandry Brożek.

Zapowiedź sierpniowego numeru Nowej Fantastyki


Już w sprzedaży sierpniowy numer miesięcznika „Nowa Fantastyka”, a w nim:

PUBLICYSTYKA

ZAPOWIEDZI

AND THE (WSTAWIĆ) GOES TO... Jakub Ćwiek

CIĘŻKO JEST ZABIJAĆ SWOJE DZIECI Rozmowa z G.R.R. Martinem

OBRAZKI Z LAMUSA Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz

TA POWIEŚĆ JEST WEHIKUŁEM CZASU Rozmowa z Charlesem Yu

RAK, DLA WIĘKSZEGO DOBRA Peter Watts

PSYCHODELICZNE PROSIĘ Łukasz Orbitowski

KOMIKS

FUNKY KOVAL: SANKTUARIUM Maciej Parowski & Bogusław Polch

PROZA POLSKA

ZBIERACZ Piotr Cielecki

NEMEZIS Andrzej Tuchorski

PROZA ZAGRANICZNA

SKRZYDLATE MIASTO Yoon Ha Lee

METAMORFOZA TARGA Paul Brandon, Jack Dann

RECENZJE

KSIĄŻKI, FILM, KOMIKS, DVD

Stusłówka

Dwa teksty Rafała Cywickiego: "Kiepski powód" i "Włamanie".

Sierpniowy numer Science Fiction Fantasy i Horror


Od dzisiaj w kioskach nowy, już 70 numer czasopisma Science Fiction Fantasy i Horror. Znajdziecie w nim:

Opowiadania:  

Przemysław Borkowski "Przynajmniej bym pana zjadł"

 Magdalena Kubasiewicz "Echa zza lustra"

Łukasz Czarnecki "Ofiarnicy"

Paweł Ciećwierz "Dead girl superstar"

Grzegorz Gajek "Wępszym by night"

Mikołaj Juliusz Wachowicz "Zdrajca"


Felietony:

Agnieszka Szady "Bohater literacki: Alien czy Mary Sue"

Andrzej Pilipiuk "Wyzwanie"

Dariusz Domagalski "Hannibal ante portas"

Jarosław Grzędowicz "Jak odnieść sukces bez użycia HBO" 

Ponadto wywiady z Marcinem Mortką i Adrianem Ciszewskim, producentem gry "Dead Island" oraz recenzje książek, filmów i gier i konkursy z nagrodami.

Nowość Wydawnictwa Mag

Już od dzisiaj w sprzedaży kolejny tom cyklu Upadli - Namiętność Kate Lauren

„W każdym życiu wybiorę ciebie. Tak jak ty zawsze wybierałeś mnie. Na zawsze”.

Trzeci tom uzależniającego cyklu UPADLI,  w którym Luce musi poznać przeszłość, poznać prawdę i zmienić przeznaczenie.

Luce była gotowa umrzeć dla Daniela. I to właśnie robiła. Raz za razem. Luce i Daniel stale się odnajdywali, by wkrótce znowu zaznać bólu rozstania – Luce umierała, a Daniel pozostawał samotny i nieszczęśliwy. Czy oby na pewno tak musiało być...?

Luce jest pewna, że coś – lub ktoś – w jednym z jej wcześniejszych wcieleń może jej pomóc w obecnym. Dlatego wyrusza w najważniejszą podróż swojego życia - powraca w przeszłość, by na własne oczy zobaczyć, co ją łączyło z Danielem... i odnaleźć klucz, dzięki któremu ich miłość mogłaby przetrwać.

Cam i legiony aniołów oraz Wygnańców rozpaczliwie pragną pochwycić Luce, nikt jednak nie dąży do tego bardziej gorączkowo niż Daniel. Goni za Luce przez ich wspólne przeszłości, przerażony tym, co by się wydarzyło, gdyby zmieniła historię. Wtedy ich ponadczasowa miłość mogłaby zginąć... na zawsze.

 

W samo południe, odsłona III


Nadeszła pora na III osłonę konkursu W samo południe:

Zasady konkursu:

Proszę odpowiedzieć na trzy zadane poniżej pytania. Odpowiedzi proszę przesyłać na mojego maila: akusz@szortal.com do jutra, 29 lipca 2011 roku, do godziny 12:00. Wśród wszystkich osób (tym razem niezależne czy zarejestrowanych na szortalu, czy nie), które udzielą prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy 3 nagrody książkowe ufundowane przez Wydawnictwo Fabryka Słów.

Pytania:

1. Jaka była pierwsza książka wydana przez Fabrykę Słów.

2. Proszę podać nazwiska i imiona pierwszego i obecnego redaktora czasopisma Science Fiction Fantasy i Horror, oraz podać przynajmniej dwa tytuły książek przez nich napisanych.

3. Ile opowiadań, w tym szortów zaznaczam, opublikował do tej pory w SFFiH nasz Ukochany Redaktor Naczelny - Krzysztof (baranek) Baranowski.

Proste pytania, oczekuję setki prawidłowych odpowiedzi.

 

Od razu, żeby Was zaskoczyć do końca (muszę sobie poszaleć na szortalu, dopóki baranek się urlopuje):

Na jutro na godzinę 12:00 zapowiadam IV odsłonę konkursu W samo południe :)    

Nowość w Fabryce Słów

Już od jutra w księgarniach:

Wiosną tego roku poznaliśmy pewna małą sprytną kobietkę, która początkowo może wydawać się zimną, arogancką, cyniczną, złośliwą zołzą, której wrażliwość bez większego problemu zmieściłaby się w łyżeczce do herbaty. Zołzą, która z uśmiechem na ustach splunie każdemu w twarz i bez mrugnięcia okiem pośle na śmierć…Gdy przyjrzymy się dokładniej okaże się… jeszcze gorsza.

Kontynuację opowieści o wyżej wymienionej znajdziecie w drugim tomie "Maga niezależnego". Występują:
Zamiast księżniczki: Mag Niezależny Flossia Naren.
W roli mężnego rycerza: Porucznik Laurienne. Mdlejący na widok zwłok żółtodziób wątpliwego pochodzenia, który sam bez przerwy jest w opresji...
Potwora nie uświadczycie.
W zamian funt dworskich intryg: kopa tajemnic, dwa tuziny sekretów, stara czarownica, tajni agenci, jeden mag bojowy, starożytna magiczna księga i tajemniczy, potężny wróg.
Na dokładkę: mendel dobrego humoru, a do smaku porządna porcja błyskotliwej ironii...


W samo południe, odsłona IV


W samo południe, odsłona czwarta nam nastała. Dzisiaj nagrodami są książki Wydawnictwa Powergraph - Tak jest dobrze Szczepana Twardocha.

Zasady konkursu:

Odpowiedzi proszę przesyłać (na mojego maila akusz@szortal.com) do poniedziałku 1 sierpnia 2011 roku, do godziny 12:00 oczywiście. Nagrody rozlosujemy wśród osób które odpowiedzą prawidłowo na wszystkie trzy pytania.

Krótko, bo po co się rozpisywać :)

Pytania:

1. Ile książek wydał do tej pory Rafał Kosik (w rozbiciu na FNiN i inne), która zgarnęła najwięcej nagród, oraz która jest filmowana.

2. Jakie czasopismo wydaje wydawnictwo Powergraph i ile do tej pory ukazało się jego numerów.

3. Proszę podać tytuły pierwszych i ostatnich opublikowanych książek i opowiadań Szczepana Twardocha.

 

Do dzieła!

W samo południe, odsłona III - ogłoszenie wyników


Na forum, w dziale konkursów ogłosiłem wyniki losowania nagród III edycji naszego wspaniałego konkursu.

Zamieściłem tam również prawidłowe odpowiedzi, bo okazało się, że nie wszyscy odpowiedzieli prawidłowo.

Zapraszam do trwającej obecnie IV edycji. Również proste pytania, fajne nagrody, czego chcieć więcej :)

Palimpsest - Catherynne M. Valente

Antyczna waza  

Aleksander Kusz

Catherynne M. Valente czaruje słowem, maluje piękne obrazy, potrafi w kilku słowach stworzyć piękny, obrazowy świat. Po Palimpsest sięgnąłem po przeczytaniu jej cudownego opowiadania z ostatniego numeru Fantasy&Science Fiction. Miałem do wyboru, dwutomowe Opowieści sieroty, przypominające Księgę tysiąca i jednej nocy, czy powieść w stylu urban fantasy Palimpsest.

Wybrałem to ostatnie, bo Opowieści sieroty zostawiam sobie na spokojne, wakacyjne czytanie. Sięgając po nią wiedziałem, że sięgam po Ucztę Wyobraźni, dosłownie i w przenośni. Valente pięknym, pełnym poezji językiem opisuje historię czwórki bohaterów w tajemniczym mieście Palimpsest.

Dostali się do niego uprawiając seks z osobami które były już wcześniej w mieście i zostały nim naznaczone poprzez wyrysowane na ich ciałach fragmentów jego mapy. Ślusarz Oleg, rozmawiający ze swoją dawno zmarłą siostrą, samotna pszczelarka November, opuszczony przez żonę introligator Ludovico oraz uwielbiająca pociągi Sei, to główni aktorzy powieści. Miasto wciągnęło ich, po pobycie w nim niczego innego już nie pragną, chcą tylko powrotu do niego, obojętnie za jaką cenę, obojętnie jak, byle znowu tam się znaleźć. Miasto jest jak narkotyk wciąga do samego końca. Odbyte stosunki płciowe służą tylko do przejścia w inną rzeczywistość, w inny wymiar, do Palimpsestu, nie ma w nich żadnego uczucia, to tylko mechanizm przejścia. Autorka bardzo ładnie wybrnęła z problemu opisywania tych scen, nie ma w nich niezdarności, lubieżności, wyuzdania, infantylności, to nie jest temat przewodni, to tylko środek do celu.

Valente w Subiektywnie


W Subiektywnie zagościło omówienie powieści Catherynne M. Valente - Palimpsest.